Reklama
Reklama
Pozostałe
Pozostałe
|
Archiwum
Archiwum
 Nadszedł w końcu ten dzień gdy już nikt, nigdy tłumaczom zarzutu o rozpowszechnianie nie postawi, albowiem ja i tylko ja napisy/tłumaczenia rozpowszechniam!!!
Dzięki Panu Michałowi J. Mellin (to ten Pan po prawej), nadszedł w końcu ten dzień gdy już nikt, nigdy tłumaczom i innym osobom zarzutu o rozpowszechnianie nie postawi, albowiem ja i tylko ja napisy rozpowszechniam!!!
Po wnikliwej analizie zaistniałego faktu rząd miłościwie nam panujący pod przewodnictwem Premiera - Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska nie dopatrzył się niczego zdrożnego w mych działaniach. Długo Pan Premier myślał, ale jako że nic nie wymyślił, ja bez przeszkód działać już mogę i wprawdzie nadal Pan Prezes RM ma zatroskaną minę obawiając się czy wszystkim zamierzeniom podołam, ja gromko wołam: " Panie Premierze!!! Nie proszę o Pańską pomoc, gdyż jej nie oczekiwałem i nie oczekuję, ale proszę Pana o jedno - skoro Pan i Pański Rząd pomóc nie potraficie, to w równym stopniu postarajcie się mi nie przeszkadzać, no i proszę nie mieć tak zatroskanej już miny - ja sobie, na pewno, radę dam". O wszystkich tych rewolucyjnych zmianach, wydarzeniach szerzej piszę na Blogu/Forum.
|