Reklama
Reklama
Pozostałe
Pozostałe
|
Archiwum
Archiwum
 Nie tylko do Użytkownika LloydNoril
W poście swym (temat: "Czy Podoba Ci Się Kierunek Rozwoju Serwisu?) napisał Pan:
"Zastanawiające. Wydaje mi się, że traktowanie niewygodnych użytkowników z pozycji siły (przypadek ksin30) może być słuszne raz, dwa, pięć, nawet 10 razy - jednak pan Szklarski z całą pewnością sobie zdaje sprawę, że jeżeli usunie każdego jednego krytykanta z serwisu, tym samym wyda na napisy.info wyrok śmierci, bo nikt dyktatury nie lubi. Więc nie sądzę, żeby posypały się egzekucje, np. na Draja. Założył gość sondę, wypowiadajcie się na temat, a jak nie, to nie piszcie bzdur w stylu *po co ta sonda*.
A wracajac do tematu: kierunek rozwoju serwisu na razie nie jest nam znany, bo jedyne, co doszło, to opcja przeglądania komentarzy i blog pana Szklarskiego, który, po przeczytaniu najnowszego postu, niestety, będę szerokim łukiem omijał. O ile news o "śmierci" miał drugie dno, o ile "Słodki smak zemsty" można było zrozumieć, o ile "list otwarty" przeczytałem z nadzieją, o tyle ostatni news wywołał u mnie obrzydzenie. NIE tędy droga, Panie Szklarski! To serwis o napisach, a nie prywatna strona domowa! Proszę oszczędzić nam takich *osobistych* newsów, jak ten dzisiejszy!"
Odpowiadam:
Użytkownik draj w poście swym (temat: "To Juz Nie Jest Zabawne") napisał m.in.: "Z przykrością stwierdzam, że przestaję kozystać z napisy.info", a uczynił to już w pierwszym zdaniu, więc nie ja, ale Użytkownik draj podjął taką decyzję, do której miał święte prawo i powinien, jeżeli nie potrafi uszanować innych, uszanować siebie i decyzję swoją zrealizować.
Użytkownik LloydNoril przesłał mi drogą mailową swoje CV, a ja drogą wzajemności przesłałem na Jego ręce kilka dokumentów związanych z moją osobą, z zastrzeżeniem, aby ich nie rozpowszechniał i informacje w nich zawarte zatrzymał do swojej wiadomości. Nie wiem czy Użytkownik LloydNoril, postąpił zgodnie z moją prośbą, mam nadzieję, że tak i że uszanował moją prośbę, gdyż w innym przypadku naraziłby przede wszystkim mnie (w jakiś sposób także i siebie samego) na odpowiedzialność karną z art. 241 Kodeksu karnego, który stanowi, iż:
"§ 1. Kto bez zezwolenia rozpowszechnia publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto rozpowszechnia publicznie wiadomości z rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności".
Przesłanie tych materiałów, temu Użytkownikowi, nie wyczerpuje znamion czynu karalnego, gdyż nie zostało to uczynione w sposób publiczny, ale prywatny i nie trafia do szerszego grona odbiorców, ale do Jego rąk.
Po otrzymaniu tych materiałów Użytkownik ten bez choćby jakiegokolwiek słowa wyjaśnienia wykasował mój login z komunikatora Tlen i Gadu-Gadu, dając do zrozumienia, że z takim osobnikiem (czyt. indywiduum) jak ja nie życzy sobie rozmawiać. Miał do tego prawo, ale Jego zachowanie uważam co najmniej za nietaktowne, a bardzo ubolewam nad tym, że nie mogą się one stać znane szerszemu gronu. Mam nadzieję, że obecny Minister Sprawiedliwości, Prokurator Generalny lub też Prokurator Krajowy stanie na wysokości zadania i pozwoli mi na nadanie nie tylko tym materiałom charakteru publicznego.
Zadajcie sobie choć troszkę trudu przeglądając Jego inne posty i postarajcie się odpowiedzieć, dlaczego tenże użytkownik tak diametralnie zmienia swe stanowiska w tych samych sprawach.
|