pozew za wykorzystanie fragmentu mapy

 


Wróć   Forum Prawne > Różne > Kosz


 
 
Narzędzia tematu Wygląd
Stary 29-01-2008, 11:26  
Domyślnie NACIAGANI PRZEZ MAP

Witam wszystkich na Forum. Moj znajomy ma dokladnie ten sam problem. Przygladnalem sie temu co dostal w jedynym pismie od MAP - odpisal im i cisza a teraz dostal wezwanie na komende.

Nie wnikajac w szczegoly przygladnalem sie temu pismu z MAP. Wiec tak:

- powoluja sie na serwis http://www.pilot.pl - sprytne, bo serwis ten juz dawno nie istnieje i nie mozna porownac mapek nadeslanych na wydruku z tymi z pilot.pl. Notabene serwis pilot.pl powstal okolo czerwca 1999 r (2 lata niz wczesniej niz powstala firma MAP) i zalozony zostal przez Proszynski i S-ka, ktory wg. mojej wiedzy nigdy nie mial kontaktow z MAP. Dzis ten adres http://www.pilot.pl przekierowuje na serwis http://www.mapa.szukacz.pl gdzie silnikami mapy sa mechanizmy Targeo i AutoMapa stworzone przez firmy z W-wy a nie MAP - serwis ten ma zupelnie inne mapy niz te o ktore oskarza MAP. Dalej prowadzony jest przez proszynski.pl

serwis http://www.pilot.pl mial opracowane mapy z Instytutu Geodezji i Kartografii, ktory w tamtym czasie nie mogl miec zadnych umow z MAP - dlaczego? Bo po pierwsze jak udostepniali mapy dla pilot.pl to MAP jeszcze nie istnialo jako podmiot a po drugie umowe licencyjna zgodnie z pismem Map 1 z Instytutem zawarlo w 2006 roku.

- druga rzecz, ze w pismie - i jak widze do wszystkich - podane sa daty od 2001 roku do 2004 roku (moj kolega wykonal serwis w 2003 roku wiec nie wiadomo o jaki okres im chodzi i za jaki okres sa roszczenia) - Pytanie moje brzmi nastepujaco - jakim cudem MAP rosci sobie prawa oplat za ten okres jezeli umowe podpisal z Instytutem w 2006 roku, nie byl licencjonodawca serwisu http://www.pilot.pl, nie byl tworca tego serwisu skad niby wszyscy kradli mapy ( jakim cudem tylko z tego zrodla wszyscy pobierali mapki) - nie wiadomo jaka jest jej tresc, na jakich warunkach otrzymali sublicencje, na co, na jak dlugo itd. Tak wiec gdy moj kolega popelnil ten czyn w 2003 roku MAP nie miala zadnego stosunku prawnego do tych materialow - nie majac licencji nie moze scigac za taki czyn - to prawo przysluguje tylko Instytutowi Geodezji i Kartografii

- jezeli przedstawiaja komus wydruk strony to niech on bedzie nawet potwierdzony przez 3 notariuszy - to swiadczy tylko o tym, ze notariusz stwierdza zgodnosc wydruku z tym co bylo na ekranie. Powinni pokazac jasno i bez watpliwosci, ze te mapy sa w ich posiadaniu przesylajac skan tych fragmentow map swoich dla porownania z tymi ze strony + tresc sublicencji. Przy okazji to rownie dobrze ktos mogl obrysowac mapki na podstawie map skadkolwiek pobranych i zrobic z nich plik jpg dajac na strone. A to juz jest odrebnne dzielo ! Bo na stronach umieszcza sie skompresowane pliki, z ktorych nie mozna wywnioskowac, kto jest tworca - chyba, ze sie podpisze.

- nastepnym aspektem jest fakt, ze 5 lat temu wiele witryn posiadalo te same mapki, bo nikt nikogo nie scigal a mapki byly nawet na oficjalnych stronach urzedow - takie same jak na pilot.pl i:

a/ niekoniecznie ktos dal mapki pochodzace z pilot.pl a mogl je pobrac z innych zrodel gdzie nie bylo adnotacji, kto jest wlascicielem - wiec skad Map 1 moze udowodnic zrodlo pochodzenia tych fragmentow map? Pierwotne - byc moze jak okaze dowody itd ale te z momentu popelnienia czynu to ja juz watpie.

b/ dlaczego sam Proszynski i S-ka i Instytut nie wystapil z roszczeniem do ktorego niby prawa nabylo MAP - ale od 2006 roku. Dlaczego czeka sie 5 lat, by lapac "przestepcow". Dzis nawet nikt nie jest w stanie sprawdzic czy na http://www.pilot.pl byly umieszczone stosowne adnotacje o Copyright.

- wg. Prawa Autorskiego z roszczeniem powinien wystepowac autor-tworca chyba, ze reprezentuje go licencjonobiorca wylaczny i umowa miedzy tworca a licencjonobiorca przewiduje tego typu dzialania (czy moze?) ale bez okazania stosownych dokumentow to niby czemu ktos mialby sie ukladac a co gorsza placic tej firmie MAP. Ciekawe czy Instytut Geodezji i Kartografii cos o tym wogole wie - zeby nie bylo tak, ze naruszane jest dobre imie i firmy Proszynski i Instytutu. Trzeba ich o to zapytac i zazadac od nich podstawy prawnej wg. ktorej MAP wystepuje w ich imieniu.

- Pytanie nastepne to kto Wam wysyla pisma i doniesienia do prokuratury? MAP ...O. czy MAP Polska Sp. z o.o..

Otoz podam troche dat:

a/ 1999 rok - firma Proszynski tworzy serwis http://www.pilot.pl - mechanike wykupuje od Instytutu Geodezji i Kartografii. Firmy MAP nie ma wogole wiec nikt z nimi nie wspolpracuje w zadnej plaszczyznie.

b/ 2001 rok powstaje MAP pana Okonka - czyli 2 lata pozniej

c/ w miedzy czasie serwis pilot.pl zamienia sie w mapa.szukacz.pl bo Proszynski zaklada nowa spolke - serwis mapa.szukacz.pl nalezy do osoby fizycznej + firmy proszynski.pl. Podpisuja umowe z Targeo i AutoMapa - sa nowe mechanizmy, nowe mapy z innego zrodla a serwis pilot.pl znika z sieci. Dalej nikt nie ma ukladu biznesowego z MAP

d/ 2006 rok - MAP podpisuje podobno umowe na licencje wylaczna z Instytutem na mapy - niby te same co na pilot.pl - tylko, ze nikomu nie chce nic udostepnic

e/ lipiec 2007 powstaje nowa firma (z KRS-em i innym Nipem) - MAP Polska Sp. z o.o. z polaczenia MAP pana Okonka i Wydawnictwa Kartograficznego

Moj kolega dostawal pisma od MAP pana Okonka (pomijam ze podpisywal sie Prezes Zarzadu) a ciekawe kto zglosil doniesienie do prokuratury, komu kaza placic kase z ugody (czy MAP czy Sp. z o.o.?), kto spisuje ugody - ktora firma, czy Instytut podpisal z nowa firma nowa umowe sublicencyjna, czy udzielono Sp. z o.o. stosownych pelnomocnictw itd.

Nie jest to bez znaczenia kto sciga, na jakiej podstawie, komu placimy itd - bo teraz jest inny podmiot lub dwa rownorzedne i niech prokuratorzy temu sie raczej przygladna na czyje konto i na jakiej podstawie wplywa kasa np: z ugody. Dlaczeko MAP ugaduje sie z "przestepcami" zamiast z marszu wszystkich zglosic do organow scigania. Nie robiac tego popelnia samo przestepstwo.

Napiszcie - zliczymy ile juz ugod zawarli.

Wszystkie te informacje pochodza z sieci, sa ogolnie dostepne.

Moze to Wam csie przyda, moze ktos dokopie sie wiecej, zwroci uwage na te fakty na zeznaniach i w Sadach.

Prawo powinno byc szanowane przez wszystkich. Jezeli to sie potwierdzi co wielu mysli to jest to przekret i mega wyludzenie.

Odpiszcie co o tym sadzicie. O. tez niech pisze. I nie odpouszczajcie - ktos w koncu wygra a moze potem wspolnie zamieciemy tego wyludzacza



Pozdrawiam
katiusza jest off-line  
Stary 29-01-2008, 11:41  
Domyślnie

A nie przyszło Wam na myśl,że kasa płynie do grupy "trzymającej" ją ?
Są to 2-3 osoby,które dzielą się nią.
Istnieją tylko po to,aby straszyć i ściągać pieniądze.Ciekawe,czy też rozliczają się z tych wpłaconych odszkodowań ?
Oscar jest off-line  
Stary 29-01-2008, 12:11  
Domyślnie

Nie wiek kto kogo trzyma i za co Nie wazne - fakty jednak sa zastanawiajace. Trzeba sprawdzic orzeczenia Sadu w tych sprawach co sie juz odbyly - kto wnosil doniesienie do organow scigania i komu placono ugody.

Czy w Sadzie wogole przedstawiono procz tych wydrukow - potwierdzonych lub nie. Tak wogole to co notariusze potwierdzali - zgodnosc mapki z www z ich mapami, na ktore maja niby wylacznosc czy tylko wydruk z ekranem?

Czy ktos na rozprawach widzial te sublicencje i jej szczegolowe zapisy? Bo to powinien przedstawic za kazdym razem prokurator jako dowody w sprawie.

Czy prawo moze siegac wstecz - chodzi o to czy mozna miec rosczenia do czynow popelnionych w czasie gdy nie mialo sie zadnych w tym wzgledzie praw do materialow na ktorych popelniono czyny? Czy prokuratorzy wogole to sprawdzili?

Pytan jest mnostwo !

Pozdrawiam
katiusza jest off-line  
Stary 29-01-2008, 12:45  
Domyślnie

Ja widziałem jakies pismo które miało być taka licencją niestety nie dano mi tego przeczytać. Nie poddałem się i O. nic nie dostał ode mnie, wiem że zeznania, prokurator to są przykre i denerwujące sprawy i wielu woli tego uniknąc i płaci. Na to właśnie liczy prezesunio i często wygrywa.
Sąd z reguły taką sprawę umarza u mnie np. na wniosek prokuratora. Więc nie poddawać się !!!, to jest jedyna droga. Ani złotówki dla oszusta!!!
marecki12 jest off-line  
Stary 30-01-2008, 16:22  
Domyślnie

Skad Gito wiesz, że Instytut nie potwierdza autorstwa map będących przedmiotem spraw ????? Dla mnie to jasne, że:

1/ Jezeli czyn powstal przed okresem wykupu przez MAP sublicencji czyli przed data z 2006 roku to nie moze ta firma ani wystepowac w roli komornika, windykatora czy uprawnionego do zadośćuczynienienia

2/ Po drugie nie wiadomo na jakie mapy ma te sublicencje - bo moze wogole nie na te do ktorych kieruje sprawy

3/ Jezeli sa to mapy z serwisu http://www.pilot.pl to wylaczna licencje na nie posiadala do 2006 roku firma Proszynski i to ewentualnie ona moze wystepowac z roszczeniem lub Instytut jako tworca mapy

4/ Kto w tych sprawach jest strona - firma MAP Okonka czy Spolka z o.o.

Podaj prosze jakies informacje dodatkowe bo jak zrozumialem z postu kontaktowales sie z Instytutem i Proszynskim - telefonicznie czy pisemnie.

Bardzo mnie to interesuje i mysle, ze wielu na forum. Dlatego znajomemu poradzilem wgryz sie w temat bo od razu cos mi w tym wszystkim nie gralo. Za duzo jest niewiadomych.

Uwazam, ze szanujaca firma w takich pismach :

1/ podalaby ze jest wlascicielem map z datami i kopiami sublicencji wylacznej

2/ do wydrukow owych stron www wydrukowala by identyczne mapy bedace w ich posiadaniu dla celow porownawczych

3/ Poprosila by o natychmiastowe usuniecie tych map ze stron www dajac termin a po nim moglaby podjac kroki prawne

4/ Nawet gdyby miala cos uzyskac jako zadoscuczynienie (oczywiscie gdyby reszta byla ok) to ze wzgledow czesto na nieswiadomosc mlodych ludzi wycenila by to na jakies niewielkie pieniadze

Wtedy wielu ludzi by zrobilo oplate, nie mialo narobione w papierach a o tej firmie kazdy by sie wypowiadal z szacunkiem i nikt by nie mial pretensji.

Prosze - daj jakies info na forum.

Pozdrawiam
katiusza jest off-line  
Stary 30-01-2008, 16:32  
Domyślnie

Należy zbadać, czy w dniu popełnienia przestępstwa firma MAP posiadała status pokrzywdzonego.
opierając się na opinii Sądu Najwyższego wyrażonej w postanowieniu z dnia 19 lutego 1997r., I KZP 31/96 który sugeruje takie badanie.
MAP zgodnie z licencją posiada uprawnienia od dnia 11.09.2006r. A poprzednio zgodnie z pismem Instytutu Geodezji i Kartografii w Warszawie m.innymi wyłączną licencję do map posiadała firma Prószyński i S-ka S.A. z siedzibą w Warszawie, przy ul. Garażowej 7.
Czyli występuje jako firma windykacyjna (a nie licencyjna) za okresy poprzednie.
MAP lub Wydawnictwo Kartograficzne MAP w lipcu 2007 roku przekształciło się (powołało) do*życia*spółka MAP Polska Sp. z o.o. W dokumentach jednak występuje firma MAP.
MAP regon 472874710
NIP 725-167-27-52
działalność gospodarcza w Łodzi Śródmieściu pod nr 37077 od dnia 2 maja 2001r.
Michał O. już podpisując umowę licencyjną z Instytutem tytułował się Prezesem Zarządu MAP, co o tyle jest dziwne, że na stronie internetowej pisze o Wydawnictwie Kartograficznym MAP a jest to działalność zgłoszona w Urzędzie czyli zwykła działalność gospodarcza jednostki fizycznej.
Uwaga : twórca mapy - Instytutu Geodezji i Kartografii - nie potwierdza autorstwa map będących przedmiotem spraw, uzależniając wydanie opinii od żmudnych badań.
qitol jest off-line  
Stary 31-01-2008, 16:16  
Domyślnie

Wiec tak - zlozone zostaly zeznania na policji. W aktach nie bylo zadnych innych wydrukow map jak te przesylane do ludzi. Nie ma skanow czy wydrukow jakie mapek jakie MAP posiada jako sublicencjonobiorca. Jedyne potwierdzenie to jest nastepujace:

- doniesienie zlozylo MAP pana Okonka - nie spolka z o.o
- na dowod sa wydruki z drukarki map ze strony
- nie dostarczyli tekstu sublicencji a jest tylko zeznanie jakiejs Pani z MAP ktora potwierdza, ze maja sublicencje z data 11.09.2006 zawarta z Instytutem Geodezji i Kartografii

Policja nawet nie zwrocila uwage na fakt, ze przed data 11.09.2006 MAP nie mialo nic do praw - nie mialo po prostu licencji - nawet jezeli faktycznie mapy te pochodza z pilot.pl firmy Proszynski, ktory mial umowe z Instytutem.

Na te fakty Policja otwiera oczy i kazdy kto ma podobny problem powinien Policji przedstawic te informacje w punktach na pismie jako zalacznik do zeznania. Niech poszukaja w druga strone. Wyglada to wszystko po tych informacjach zupelnie inaczej i jest mozliwe umazanie spraw juz na wstepie sledztwa jako bezpodstawnych.

Sama Policja sie tymi faktami zainteresowala, bo byc moze mamy tu do czynienia z probami wyludzenia a to juz jest inna sprawa.

Inaczej bedzie jak czyn mial miejsce po 11.09.2006 roku.

Z dokumentacji wogole nie wiele wynika i nie ma potwierdzen, ze mapy z wydrukow sa tymi, o ktore skarzy MAP.

To tyle najnowszych wiesci.

Pozdrawiam
katiusza jest off-line  
Stary 31-01-2008, 22:59  
Domyślnie

Problem polega jednak na tym o co jesteśmy oskarżani.
Nikt na razie nie podaje konkretnie zarzutów, a przecież:
-wolno skopiować i wolno używać ale nie dla działalności gospodarczej, gdyż tylko wtedy trzeba mieć zgodę autora
-nie wolno rozpowszechniać i tu się pojawia problem prawny z uwagi na dość dziwną konstrukcję art 115 i 116
problem dotyczy utworu lub fragmentu utworu różnie pojmowanych w tym samym artykule a szerzej to pytanie czy fragment utworu to jest utwór a wobec tego co miał na myśli ustawodawca pisząc dalej utwór i pomijając jego fragmenty
-wolno ścigać o występek z art 116 ust1 i 2 na wniosek pokrzywdzonego no to trzeba go ustalić, jeśli nie będzie to MAP to nie ma prawa zgłaszać przestępstwa
-niestety nie dotyczy to art 115 gdyż wtedy każdy zgłasza przestępstwo jako zwykły kapownik i z mocy prawa przejmuje je prokuratura
qitol jest off-line  
Stary 01-02-2008, 00:25  
Domyślnie

GITOL - bo to "PROCES" KAFKI - czeski film i za kase podatnika setki ludzi w Polsce ma robote.

A jak widac dwa najwazniejsze podmioty, ktore faktycznie moga miec pretensje (o ile to wszystko dotyczy tego samego) czyli Proszynski i Instytut nie zajmuja sie tym tematem, bo by zwariowali.

Wyslijcie mi na priva chociaz ze dwie wasze mapki to Wam odpowiem czy o te same wogole chodzi.

Zgloszenie do prokuratury nic nie kosztuje - to za kase podatnika panstwo sciga z urzedu. Oni licza na to, ze jak beda miec liste wygranych spraw - czyli liste skazanych to z nich wybiora tych, z ktorych moga wyciagnac najwiecej - odrzuca studentow i licealistow.

Wtedy wystapia o odszkodowania w pelnej wysokosci - tylko od wybranych.

Dlaczego tak sadze? Bo zalozenie procesu cywilnego juz nie jest za free - trzeba oplacic wpis zalezny od wartosci sporu, wynajac adwokatow, potem oplacic komornika sadowego i moze czekac nawet pare lat jak ci to sciagna.

Dlatego trzeba zrobic sito.

To lipa a nie prawo - ale moze prokuratorzy sie w tym polapia wiec mowcie to im otwarcie, podawajcie szczegoly i watpliwosci.

Ktos napewno sie zorientuje o co w tym wszystkim chodzi.

Pozdrawiam
katiusza jest off-line  
Stary 01-02-2008, 00:45  
Domyślnie

Katiusza mówisz o mapach Prószyński i ska a co z CARTALLem?
Bo u mnie np to o ich mapy chodziło chociaż też do końca nie było wiadomo.
marecki12 jest off-line  


 

« - | - »


Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
mapy geodezyjne darek4 Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane 5 13-11-2008 15:25
fragment mapy na stronie www nikidor Prawo autorskie 1 13-10-2008 09:32
wykorzystanie zdjec .coffeetea Prawo autorskie 1 18-05-2008 12:58
wykorzystanie fragmentu cudzego utworu gerogero Prawo autorskie 1 25-09-2007 09:10
gmina właścicielem fragmentu dzialki luk1380 Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane 1 13-07-2007 23:31


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 10:23.