18-09-2007, 13:50
|
|
|
|
[cytat="godunow"][cytat:2t9oummx] prawdopodobnie Notariusz sam, na ich wniosek, wszedl na wskazana strone i wydrukowal jej zawartosc.
W takim przypadku ..[/cytat:2t9oummx]
To w takim przypadku z tej strony skopiował plik na swój komputer. i dokonał druku zawartości pliku ze swojego komputera. a co za tym idzie podał plik dalszemu przeobrażeniu.[/cytat]
Czyli uwazasz ze to nie jest wiarygodny dowod?
Notariusz stwierdza tylko ze okreslona tresc (powtarzalna w okreslonym czasie) serwowana jest pod okreslonym adresem. Poza tym wlasciciel/webmaster strony/adresu umozliwil skopiowanie bitmapy o okreslonych cechach (umozliwil powielanie/zwielokrotnianie).
Znajac nasze sądy, bez powolywania kosztownych przysieglych fachowcow, slabo widze przekonanie sadu aby nie uznal zlamania prawa. Ale to oczywiscie zalezy od umiejetnosci argumentowania przez oskarzonego/adwokata (czas, pieniadze i IMHO naprawde duze ryzyko)
A co bedzie jesli notariusz oprocz potwierdzonego zrzutu ekranowego potwierdzi rowniez zrodlo strony zaserwowanej w danym momencie
przez serwer oskarzonego? (rozwazam, bo nie mam wiedzy czy tak robi MAP). Mysle ze skoro oni zrobili sobie zrodlo dochodu z tego dzialania, moga sie zabezpieczyc na rozne sposoby. Temat trudny i nie wiem czy zdarzyl sie precedens, w sumie pozwala na szeroka interpretacje. Nikt nie pisze jak sie takie procesy skonczyly, pewnie dlategoze temat nie trwa dluzej jak 2 lata chyba, a wiadomo ile sie ciagna procesy w Polsce.
|
|
|
18-09-2007, 14:16
|
|
|
|
[cytat="godunow"]Z punktu widzenia technicznego notariusz widział to co napisałem wcześniej kopie tej strony skopiowanej na swój j komputer..
Technicznie nie mógł widzieć czego innego.. I to potwierdza.. własnym podpisem.. Czy to moze stanowić jakiś dowód mam wątpliwości, i to ogromne[/cytat]Zes sie przyczepil tej kopii. Argument jest conajmniej slaby.
|
|
|
18-09-2007, 23:48
|
|
|
|
Macie rację jako dowód powinien być wydruk zrzutu ekranu potwierdzony przez notariusza z datą.
W innym przypadku jest to dowód co najmniej wątpliwy.!
Takie cos można spreparować bez problemu na poczekaniu. Osobiście pokazałem takie coś prokuratorowi: wydruk strony Map 1 z moją gębą.  Obejrzał pokiwał głową  teraz czekam co będzie dalej.
W moim przypadku wydruki nie były sporządzone przez notariusza.
spamcomp
- masz rację można zapłacić, czociażby po to żeby nie mieć problemu, rzecz w tym że płacąc umacniasz tą "firmę" w praktykowaniu tego co robią. Jak widzę zmądrzeli i juz sprorządzają u notariusza, w takim przypadku sprawa jest przegrana, aczkolwiek jest jeszcze sprawa potwierdzenia że do tych właśnie konkretnych fragmentów mają prawa, i tu także u mnie wydruk, który przesłali jako niby potwierdzenie co najmniej w dużym stopniu odbiega od tego co rzekomo publikowałem.
Ja chociażby postarałbym sie sporządzić wydruk tego samego fragmentu, co dla firmy kartograficznej nie powinno stanowić problemu!
Kolejna dziwna sprawa - licencja, nie chcą pokazać, dlaczego??? przesłali tylko potwierdzenie podbite w CARTALLU że takową mają, zasłaniaja sie tajemnicą handlową, czyli potencjalny kupiec na żądanie okazania licencji co zobaczy???
|
|
|
19-09-2007, 08:16
|
|
|
|
[cytat:3fj86154] Wydruk strony poświadczony protokołem przez notariusza stanowi dowód w sprawach o czym świadczy praktyka. Jak do tej kwestii podejdzie w konkretnej sprawie sąd, zależy to od niego. [/cytat:3fj86154]
W tym linku czytamy
[cytat:3fj86154]
Niestety można je podrobić. Rzeczywistość w sądach nie nadąża za technicznymi nowinkami. [/cytat:3fj86154]
jeżeli obrona nie umie obalić takich moim zdaniem wątpliwych dowodów jak wydruk strony.. to sąd je przyjmuje..
Jak sie wczytamy w wypowiedzi notariuszy .. to ci co znają sie deczko na komputerach elektronice odmawiają podpisu pod wydrukami strony..
[cytat:3fj86154] Zes sie przyczepil tej kopii. Argument jest conajmniej slaby.[/cytat:3fj86154]
Bo technicznie jest to tylko kopia z rzutu..
Kolejna sprawa oni sie pwołują na adres IP. ze nibyz tego a tego komputera.. To jest totalna bzdura..
Na jednym adresie technicznie może być nawet do 1000 komputerów..
Dlatego moim zdaniem dowodem trudnym do obalenia może być jedynie plik z komputera.
. [cytat:3fj86154]@gudonow troche nieaktualną masz tą ustawę w sygnaturce, ale nie żebym się czepia[/cytat:3fj86154] Fakt z czasem dam linka do aktualizacji..
Pozdrawiam
|
|
|
|
19-09-2007, 08:18
|
|
|
|
[cytat="spamcop"]
Stwierdzili w ten sposob ze zostalo zlamane prawo. Jesli oni nie zezwolili na publikacje to raczej wiedza ze A. nie ma na to pozwolenia. Wniosek: A. zlamal Oczywiscie mozecie sie wzajemnie pocieszac ze sad umozy sprawe, ale prawda jest taka, ze nie umozy. [/cytat]
Jeśli uzna niską szkodliwość społeczną czynu to owszem. Kluczem będzie tu ustalenie strat firmy MAP - myślę, że nie będzie się tu opierał na ich idiotycznym cenniku (jeśli by tak było MAP podniesie ceny np. dziesięciokrotnie i wtedy dopiero bekniemy  ).
[cytat:w26ajhud]Nie ulozysz sie z nimi a bedziesz sadzić sie, masz duza szanse ze oprocz pelnej wysokosci żądania, otrzymasz wyrok (zawias), + koszty ich prawnika + koszty sądu, i wcale nie musi ich byc na sprawie. Jesli jednak bedzie odszkodowanie nie sadze aby strona oskarzona zamknela sie w 10kPLN albo blisko.[/cytat:w26ajhud]
Straszysz tak jakbyś sam był z MAP. Były tu już wypowiedzi na temat ewentualnych kar.
[cytat:w26ajhud]Sam padlem "ofiara" MAP jako firma (zleceniodawca strony mi dostarczyl sporny material), ale po naradzie ostanowilem sie z nimi ulozyc, skonczylo sie na 1kPLN i uwazam to za bardzo tania nauczke za swoje frajerstwo - tak frajerstwo. Bo za frajerstwo trzeba placic. Nie sprawdzilem tej bitmapy Jak ktos lubi dreszczyk w sądzie niech walczy, niestety notariusz pogrzebał obron[/cytat:w26ajhud]
No właśnie - namawiasz do płacenia?
Wydaje mi się, że kluczem jest tu ustalenie wartości praw do fragmentu mapy, która to wartość jest przez firmę MAP rażąco zawyżona, ich cennik to typowa zagrywka na ściągnięcie kasy z zastraszonych "przestępców".
|
|
|
19-09-2007, 10:20
|
|
|
|
[cytat:4amrt8g9]Straszysz tak jakbyś sam był z MAP. Były tu już wypowiedzi na temat ewentualnych kar.[/cytat:4amrt8g9]
Nie strasze tylko rozwazam realne koszta. Przejdz sie po "papugach"  to sie szybko zorientujesz w jaka spirale kosztow mozna sie wkrecic.
[cytat:4amrt8g9]No właśnie - namawiasz do płacenia?[/cytat:4amrt8g9]
Nie namawiam. Opisalem jakie kryteria bralem pod uwage decydujac sie na ugode. Kazdy moze przeciez sam sobie zadecydowac w ktorym kierunku pojdzie. Ja akurat nie mam ochoty na szwędanie sie po sądach, placenie prawnikom i roznym instytucjom. W tym czasie moge zarobic znacznie wiecej. Zupelnie nie czuje potrzeby marnej (dla mnie) satysfakcji ze szarpalem sie pol roku stracilem mnostwo czasu i moze wygralem. Efekt nie jest pewny. Wiec po rozwazeniu za i przeciw postanowilem sie potargowac. Potraktowalem to jak biznes. Ktos mnie przylapal (mnie jako firme) trudno - kara musi byc.
Absolutnie natomiast potepiam postepowanie MAP w stosunku do osob prywatnych. Kara mogla by byc ale znacznie mniejszego kalibru ew. jakis zamiennik w zaleznosci od mozliwosci "oskarzonego".
[cytat:4amrt8g9]Wydaje mi się, że kluczem jest tu ustalenie wartości praw do fragmentu mapy, która to wartość jest przez firmę MAP rażąco zawyżona, ich cennik to typowa zagrywka na ściągnięcie kasy z zastraszonych "przestępców".[/cytat:4amrt8g9]
Mamy wolny rynek i zaden sad nie bedzie kwestionowal wysokosci oplaty za okreslona usluge, jesli powod w rozsadny sposob uzasadni koszty, a przyznasz ze 500 czy 800 zl rocznie jako koszty wykorzystania jakiejs tam mapy mozna bez klopotu uzasadnic?
Staram sie rozsadnie rozumowac. Nie namawiam nikogo do robienia tak czy inaczej. Tylko opisalem swoj przypadek uwazajac ze rozwazania moga byc przydatne przy podjeciu decyzji o drodze przez innego "oskarzonego".
--
pozd
|
|
|
20-09-2007, 09:27
|
|
|
|
spamcop napisał:
[cytat:1p5g2peh]Nie strasze tylko rozwazam realne koszta. Przejdz sie po "papugach"  to sie szybko zorientujesz w jaka spirale kosztow mozna sie wkrecic. [/cytat:1p5g2peh]
W przypadku sprawy karnej mam chyba adwokata z urzędu. Poza tym po to czytam m.in to forum, aby wiedzieć jak się bronić jakby co.
[cytat:1p5g2peh] Ja akurat nie mam ochoty na szwędanie sie po sądach, placenie prawnikom i roznym instytucjom. W tym czasie moge zarobic znacznie wiecej. Zupelnie nie czuje potrzeby marnej (dla mnie) satysfakcji ze szarpalem sie pol roku stracilem mnostwo czasu i moze wygralem. Potraktowalem to jak biznes.[/cytat:1p5g2peh]
A dla mnie ta satysfakcja jest istotna. Tym bardziej, że w ten sposób mogę zachęcić zastraszonych (uczniów, studentów) do obrony (mam na myśli tu nie tyle sam fakt popełnienia wykroczenia, ile rozsądne pieniądze za to)
[cytat:1p5g2peh]Mamy wolny rynek i zaden sad nie bedzie kwestionowal wysokosci oplaty za okreslona usluge, jesli powod w rozsadny sposob uzasadni koszty, a przyznasz ze 500 czy 800 zl rocznie jako koszty wykorzystania jakiejs tam mapy mozna bez klopotu uzasadnic? [/cytat:1p5g2peh]
Na pewno będzie. Wartość 600zł rocznie za kawałek mapy (podczas gdy jest mnóstwo darmowych możliwości) jest wzięta z sufitu!!
--
pozd - M.
|
|
|
20-09-2007, 09:51
|
|
|
|
[cytat="mapek"]
[cytat:1xusumrm]Mamy wolny rynek i zaden sad nie bedzie kwestionowal wysokosci oplaty za okreslona usluge, jesli powod w rozsadny sposob uzasadni koszty, a przyznasz ze 500 czy 800 zl rocznie jako koszty wykorzystania jakiejs tam mapy mozna bez klopotu uzasadnic? [/cytat:1xusumrm]
Na pewno będzie. Wartość 600zł rocznie za kawałek mapy (podczas gdy jest mnóstwo darmowych możliwości) jest wzięta z sufitu!![/cytat]
Nie wiem czy dobrze Cie zrozumialem, jesli tak to idac Twoim tokiem myslenia to skoro Linux/FreeBSD itp systemy serwerowe sa za darmo, to cena Windows Servera Microsoftu na poziomie kilku tysiecy jest wzieta z sufitu.
Czyli, jesli Cie ktos zlapie na piractwie softu Microsoftu, to sad zakwestionuje wartosc ich oprogramowania bo przeciez sa podobnie funkcjonalne systemy dostepne za darmo. Chyba bys sie zdziwil
Padnie pytanie dlaczego skorzystales z pirata skoro masz dostepne wersje darmowe.
--
pozdro
|
|
|
20-09-2007, 10:46
|
|
|
|
spamcop napisał:
[cytat:cwzzroln]Nie wiem czy dobrze Cie zrozumialem, jesli tak to idac Twoim tokiem myslenia to skoro Linux/FreeBSD itp systemy serwerowe sa za darmo, to cena Windows Servera Microsoftu na poziomie kilku tysiecy jest wzieta z sufitu. [/cytat:cwzzroln]
Microsoft sprzedaje miliony szt. oprogramowania. MAP ma małą grupkę klientów, z której część (być może znaczna) została przez nich zmuszona (zastraszona) do podpisania umowy licencyjnej.
[cytat:cwzzroln]
Padnie pytanie dlaczego skorzystales z pirata skoro masz dostepne wersje darmowe.
[/cytat:cwzzroln]
Mój błąd, mogłem dokładnie przeczytać licencję i skorzystać z darmowej mapy, lub sam narysować jakiś szkic (kosztowało by to może 2 godz. więcej). Dlatego spieram się o wysokość odszkodowania dla nich, a nie sam fakt zaistnienia tej niemiłej sytuacji.
W każdym razie jestem gotów iść do sądu. Na razie czekam co dalej, z nimi mogę dogadać się na poziomie 10-krotnie niższym niż mi proponują.
--
pozdro M.
|
|
|
|
|