20-09-2007, 19:12
|
|
|
|
[cytat="mapek"]Mój błąd, mogłem dokładnie przeczytać licencję i skorzystać z darmowej mapy, lub sam narysować jakiś szkic (kosztowało by to może 2 godz. więcej). Dlatego spieram się o wysokość [/cytat]
No wiec wlasnie. Oni maja za kilka setek w cenniku legalne korzystanie z mapy, wiec wyszedlem z zalozenia, ze "za kare" nie moze byc taniej, jak legalnie. To IMHO wynika ze zdrowego rozsadku, stad po wytargowaniu do 1kPLN, stwierdzilem ze sie uloze. Jak pisalem, wystepowalem jako firma, wiec kwota "odszkodowania" byla do przyjecia (robimy strony za znacznie wieksze pieniadze). Nie znam Twojego statusu w tej sprawie. Potepiam sposob zalatwiania sprawy z osobami prywatnymi na wykorzysujacymi mape na stronach niekomercyjnych, ale coz prawo na to pozwala.
Mysle ze jesli krzyczeli by za wycinek 10kPLN /rok to sad moglby kwestionowac, jesli jest to natomiast kilka setek /rok, jest to bardzo watpliwe, aby zakwestionowal, takie kwoty bez zadnego klopotu mozna uzasadnic kosztami + jakis tam zysk.
Nie zmienia to faktu ze ogolnie sposob zalatwiania tej sprawy jest nie do przyjecia w cywilizowanych ukladach biznesowych.
--
|
|
|
20-09-2007, 19:18
|
|
|
|
spamcop, to wszystko wyjaśnia. Firma firmą, a moja sytuacja to 2 klasa liceum 2 klasa, brak dochodów nawet ze strony z której mam mapkę a stronka jest witryną miejscowości tworzoną przeze mnie społecznie za której prowadzenie pieniędzy nie dostaję.
Wypowiadając się bierz pod uwagę, że nie każdy ma doprze prosperującą firmę, a MAP próbuje likwidować za pomocą "armaty" nawet takich "wróbli" jak ja.
Pozdrawiam
Devel
|
|
|
20-09-2007, 20:03
|
|
|
|
[cytat="devel"]Wypowiadając się bierz pod uwagę, że nie każdy ma doprze prosperującą firmę, a MAP próbuje likwidować za pomocą "armaty" nawet takich "wróbli" jak ja.[/cytat]
A przeczytaj (ze zrozumieniem) ostatnie moje wypowiedzi....
Jest tam wlasnie wyjasnienie tego co mi sugerujesz ze nie biore pod uwage. Wcale nie nie pochwalam sposobu ich dzialania. I wynika to z wiekszosci postow.
|
|
|
08-10-2007, 12:13
|
|
|
|
Witam ponownie. Na jutro (wtorek) zostalem wezwany na komende w charakterze podejrzanego. Nadal nie mam zamiaru firmie sie poddawac, ani grosza im nie zaplace, nikt z firmy ze mna sie nie skontaktowal.
Jaka jest polityka "obrony" w tej sytuacji. Jakie mam prawa/obowiazki?
PS. W sprawie poswiadczenia strony www przez notariusza. Nie znam sie na prawie, ale tak technicznie, to jesli sobie robil wydruk strony to mozna taki dowod miedzy bajki wlozyc. Technicznie:
a) adres strony moze nie pochodzic z prawdziwego zrodla, mozna go sfalszowac ( w dnsach, na lokalnym komputerze: virus, trojan, etc)
b) to co przychodzi na komputer znow mozna sfalszowac
c) nawet jesli pochodzi z oryginalnego serwera, to moze byc specjalnie dla tego Pana sfalszowane, a dla innych nie
Wiec nawet jesli maja caly oryginalny serwer, to na 100% i tak nie wiadomo czy ta mapka, ktora wyswietlamy jest prawdziwa, nieprawdziwa, skad pochodzi.
Nie wiem jak "prawo na to patrzy". Ale technicznie, to tak wyglada. Nie jest to zawsze latwe, ale mozliwe.
Tomasz
|
|
|
08-10-2007, 14:58
|
|
|
|
Przede wszystkim sie nie przejmuj...mnie na przykład też ta przyjemność spotkała.
To tobie musza udowodnić że:
1.Mapka widniała na twojej stronie
----- i tu jeśli wydruki nie sa poświadczone u notariusza to jest to słaby dowód. Notariusz sporządza je u siebie sam wpisując adres strony, oczywiście można gdybać nad sprawami technicznymi fakt jest taki że jeżeli tego nie ma to możesz taki dowód w postaci wydruku podważać, np nie pamietając czy te dokładnie mapki widniały u ciebie.
2.Firma musi udowodnić że akurat te właśnie fragmenty są ich, a to juz nie jest takie proste.
-------wydruki ich map które przesłali w moim przypadku były tylko podobne
To wszystko działa jedynie w przypadku kiedy mapki zostały usunięte
ew więcej na privie
pozdrawiam i spoko...
|
|
|
10-10-2007, 00:15
|
|
|
|
Wiec bylem. zostalo mi cos takiego postawione:
"Komenda Wroclaw
W sprawie o rozpowszechnianie w internecie bez uprawnien fragmentu mapy przez XXX na szkodę Instytutu Geodezji i Kartografii"
..
"że w dniu XXX w XXX bez uprawnienia poprzez internet w domenie XXX, rozpowszechnil fragment mapy Polski na szkodę Inst. Geodezji i Kartografii, reprezentowanego przez Map-1, ... art 116 ust o Prawie Autorskim i Prawach Pokrewnych ..."
Bylem przesluchiwany przez posrednika, wiec on[a] nic nie wiedzial, mial tylko dokumenty sprawy i to nie wszystkie. Z nich pokazal mi tylko smieszny, niewyrazny wydruk mojej strony z mapka -- wydruk beznadziejny - tylko z jakas parafka. Reszty dowodow nie widzialem.
Odmowilem zeznac, poprosilem o zapoznanie z koncowymi dowodami i na pismie o uzasadnienie podstaw zarzutow.
Policjanci komentowali, ze troche przesadza Wroclaw z ta sprawa.
Nic, czekamy dalej.. ;(
Przy okazji mi zrobili ZDJECIA ! Masakra - lewy profil, prawy ... Balismy sie, ze chca jeszcze odciski, ale szczesliwie Wroclaw nie chcial.
Masakra..
Przy okazji spisywania protokolu, pytali sie mnie o numer buta (numeracja francuska), odstajace uszy, wage, zarobki zony, matki i prawie kochanki ;/
|
|
|
11-10-2007, 14:55
|
|
|
|
ja polecam Ci nie iszukiwać ich, ze nie miales tej mapy n stronie tylko powolywac sie na to , ze fragment mapy nie jest przejawem inwencji tworczej autora (co zreszta orzekl kiedys sad najwyzszy) - tak jak opisywala to p. Tez w Komputerze Świecie.
|
|
|
16-10-2007, 11:08
|
|
|
|
q123456123456 napisał:
[cytat:kogd7461]...rozpowszechnil fragment mapy Polski na szkodę Inst. Geodezji i Kartografii, reprezentowanego przez Map-1, [/cytat:kogd7461]
To MAP reprezentuje też Inst. Geodezji i Kartografii? Może mają prawa do wszystkich map w Polsce. Niezły biznes.
W mojej sprawie prokurator (wiem to od policji) prawdopodobnie umorzy sprawę. Nie dajcie się!
-M.
|
|
|
09-11-2007, 14:18
|
|
|
|
Podnoszę wątek, z ciekawości czy ktoś próbował nie negocjować i wygrał z MAP, firmą która ewidentnie próbuje naciągać naiwnych.
Proszę o opis jak przebiega cały proces i jakie są konsekwencje przy ew. przegranej przed sądem.
Pozdrawiam
|
|
|
|
|