17-09-2007, 22:07
|
|
|
|
Raczej nie mówimy tutaj o tym, by oszukać Sąd mówiąc, że nie zamieściliśmy mapek.
Ważne jest to, że fragment mapy, według wielu prawników, nie podlega pod ustawę o prawach autorskich. To, co pisze ta firma jest bardzo naciągane.
Nawet kiedyś sąd najwyższy kiedyś stwierdził, że fragment mapy nie jest właśnie przejawem inwencji twórczej autora, bo cóż, mapka jak mapka, pare ulic jak na każdej mapce, więc pod tą cytowaną przez MAP ustawę nie podlega.
Poczytaj sobie jeszcze raz wszystko na tym forum.
Pozdrawiam
Dev
|
|
|
17-09-2007, 22:42
|
|
|
|
spamcop sorry za pytanie,ale co to jest 1kPLN lub 10kPLN ?
|
|
|
17-09-2007, 23:22
|
|
|
|
Tych przedrostków to chyba jeszcze uczą na matematyce i fizyce:
1kPLN=1000PLN
10kPLN=10000PLN
|
|
|
|
18-09-2007, 08:24
|
|
|
|
[cytat="devel"]Raczej nie mówimy tutaj o tym, by oszukać Sąd mówiąc, że nie zamieściliśmy mapek.
Ważne jest to, że fragment mapy, według wielu prawników, nie podlega pod ustawę o prawach autorskich. To, co pisze ta firma jest bardzo naciągane.
Nawet kiedyś sąd najwyższy kiedyś stwierdził, że fragment mapy nie jest właśnie przejawem inwencji twórczej autora, bo cóż, mapka jak mapka, pare ulic jak na każdej mapce, więc pod tą cytowaną przez MAP ustawę nie podlega.
(...)[/cytat]
Prawde mowiac nie sadze aby bylo tu miejsce do interpretacji dla sądu.
Niestety kawałek mapy jest fragmentem czegos za co oni biora pieniądze, wiec skopiowanie czegos, co wyraznie zabrobione jest w ich publikacji,
bez zastrzezenia, ze jest to na prawach cytatu (nie sadze aby ktos pisal taka informacje przy mapie), jest po prostu naruszeniem prawa.
Naturalnie jak ktos lubi sie sądzic, zawsze moze probowac, co ciekawe kazdy adwokat bedzie twierdzil ze sprawa jest do wygrania bo to jest jego biznes. Czy przegra czy wygra bierze pieniadze.
Wyszedlem z zalozenia ze lepiej uwalic sprawe w zarodku niz ryzykowac, kilkukrotnie wieksza sume i kupe niepotrzebnych nerwow, straty czasu itp.
Tym bardziej staram sie szanowac cudza wlasnosc.
Absolutnie potepiam sposob "namawiania" przez MAP, niefortunnych webmasterow do placenia, no ale trzeba miec swiadomosc ze jest to juz rzecz wtórna. Powinni to robic inaczej, niemniej jednak staram sie rozumiec ich prawa.
Tak mnie wychowano, ze jak mnie zlapal kanar w tramwaju czy policjant na drodze, to nie mialem do nich pretensji ze wlepiaja mi mandat, tylko do siebie ze bylem tak glupi ze dopuscilem do takiej sytuacji. Po prostu nie uznaje prawa Kalego.
--
pozdrawiam i zycze powodzenia bez wzgledu jaka droge w tej sutuacji wybierzecie.
|
|
|
18-09-2007, 09:30
|
|
|
|
[cytat:371j59ql] Stwierdzili w ten sposob ze zostalo zlamane prawo. Jesli oni nie zezwolili na publikacje to raczej wiedza ze A. nie ma na to pozwolenia. Wniosek: A. zlamal prawo. Oczywiscie mozecie sie wzajemnie pocieszać ze sad umozy sprawe, [/cytat:371j59ql]
Zwyczajowa grzeczność by nakazywała zapytać na jakiej podstawie umieścił pan pani naszą mapę zanim został za ferowany wyrok.. od tego ostatniego jest niezawisły sąd.. i on orzeka winę.. bo prawnie ktoś mógł nabyć mapę pisadac licencję i uprawnienia do dysponowanie ich fragmentami mapy..
Przykładowo posiadałem ich program to mogłem umieścić ich fragment z mapy czy to mojej wygenerowanej na moim komputerze. ) trzeba by było zajrzeć co stanowi ich licencjach w tym temacie..
Oni już na wstępie założyli ze jestem przestępca..
[cytat:371j59ql] MAP kazda mape ma potwierdzona przez notariusza z data i godzina. [/cytat:371j59ql]
Z punktu widzenia elektronicznego i technicznego aby firma MAP przed wydrukowaniem musiał pobrać tą stronę na swój komputer czyli została poddana obróbce relektronicznej. To ja dyskwalifikuje jako dowód..
Dość istotne sprawa. notariusz stwierdza oryginalność wydruku z tym co znajdowało się o tej godzinie na pulpicie komputera.
Dal potrzeb dowodowych musiano by zabezpieczyć pliki a nie wydruk strony.. . i te które miały charakter przestępstwa..
Bo tak defakto firma wydrukowała graficzny obraz przestawiony prze pliki na ich komputerze..,
|
|
|
|
18-09-2007, 10:24
|
|
|
|
[cytat="godunow"]Bo tak defakto firma wydrukowała graficzny obraz przestawiony prze pliki na ich komputerze..,[/cytat]Prawdopodobnie Notariusz sam, na ich wniosek, wszedl na wskazana strone i wydrukowal jej zawartosc.
W takim przypadku Twoje argumenty sa bledne. Nie sadze aby notariusz poswiadczyl zestaw plikow przyniesiony mu np. na plycie, bo to rzeczywiscie nie mialo by prawnej mocy.
|
|
|
18-09-2007, 10:39
|
|
|
|
offtop
Czemu odnoszę wrażenie,ze niektóre posty są pisane przez tę samą osobę ?
|
|
|
18-09-2007, 11:55
|
|
|
|
[cytat:2k2epkz9] prawdopodobnie Notariusz sam, na ich wniosek, wszedl na wskazana strone i wydrukowal jej zawartosc.
W takim przypadku ..[/cytat:2k2epkz9]
To w takim przypadku z tej strony skopiował plik na swój komputer. i dokonał druku zawartości pliku ze swojego komputera. a co za tym idzie podał plik dalszemu przeobrażeniu
Technicznie przeglądając każdą stronę internetowa dokonujemy fizycznej kopi tej strony na komputer własny.. pliki są kopiowane do tymczasowych folderów przeglądarki IE , Firofox l, Opera , etc. i tnie jest istotne kto stronę skopiował.
To Moze jedynie naprowadzić stanowić jako dowód pośredni..
Policja organa rekwirują komputery w celu zabezpieczenia komputerów ..
Bo pliki zawarte u osób podejrzanych ( tak jak w tym opisanym przypadku) mogą stanowić badź nie o winie oskarżonego nie winnego jak sugeruje MAP
dowód twardy o czym pisałem wcześniej to by były zabezpieczone pliki na moim komputerze , stacji roboczej serwerze etc. to byłby tak zwany dowód twardy . gdy by dysponowano plikami mapy których użyłem..
Pliki na komputerze notariusza bo tylko do takich miał dostęp notariusz.. ( te z których pochodził niby wydruk) były poddane w rozumieniu technicznym obróbce elektronicznej
|
|
|
|
18-09-2007, 13:27
|
|
|
|
Ej... Chyba na tym polega rola Notariusza, ze potwierdza fakt, ze widzial te stronke on-line, tak samo jak potwierdza ze widzial jak ktos podpisuje umowe czy inny dokument.
Co na to fachowcy?
|
|
|
18-09-2007, 13:45
|
|
|
|
[cytat="drzemik"]Ej... Chyba na tym polega rola Notariusza, ze potwierdza fakt, ze widzial te stronke on-line, tak samo jak potwierdza ze widzial jak ktos podpisuje umowe czy inny dokument.
Co na to fachowcy?[/cytat]
Z punktu widzenia technicznego notariusz widział to co napisałem wcześniej kopie tej strony skopiowanej na swój j komputer..
Technicznie nie mógł widzieć czego innego.. I to potwierdza.. własnym podpisem.. Czy to moze stanowić jakiś dowód mam wątpliwości, i to ogromne
|
|
|
|
|
|