pozew za wykorzystanie fragmentu mapy

 


Wróć   Forum Prawne > Różne > Kosz


 
 
Narzędzia tematu Wygląd
Stary 18-12-2007, 12:31  
Domyślnie

Prezes bardzo mocno udziela się w internecie - to mógł być on.
Ja muszę zaplacić 500zł tej firmie w ciągu 2-ch lat.
Oj panie O. - nie będę się śpieszył.
A może firma do tego czasu przestanie istnieć i nie będzie komu zapłacić?
mapek jest off-line  
Stary 18-12-2007, 17:21  
Domyślnie

Witam, ja również padłem ofiarą MAP. Niestety nie mogłem sobie pozwolić na walkę z nimi z uwagi na wykonywany zawód, dlatego zapłaciłem. Żeby się nie powtarzać, poniżej tekst, który rozpowszechniam gdzie się da. Jest to opis moich perypetii z MAP. Dodam jeszcze, że dzięki współpracy z redakcją, w aktualnym (01/0 numerze magazynu "Chip" jest obszerny artykuł na temat praktyk firmy z Łodzi, strona 18 - zachęcam do kupna lub przeczytania w salonie prasowym i informowania kogo się da o firmie MAP. A teraz wklejam tekst, pozdrawiam.



Jak zostałem przestępcą za 9,99 czyli polski sposób na jelenia


Latem tego roku organizowałem razem ze znajomymi imprezę dla kilkudziesięciu osób. Ponieważ miała ona odbyć się w dość niecywilizowanym miejscu (ośrodek wypoczynkowy w środku lasu), na stronie informacyjnej zamieściliśmy dokładne mapki dojazdowe. Jako, że miałem program firmy Cartall ?Mapa Polski?, uznałem za dobry pomysł wykorzystanie go do sporządzenia tych map. Po wygenerowaniu mapy interesującego nas obszaru, wystarczyło zrobić zrzut ekranu, dodać punkty odniesienia programem graficznym i wrzucić na serwer. Impreza się odbyła, bawiliśmy się dobrze, strona została. Nikt nie podejrzewał co nas czeka...


Ponad miesiąc po imprezie, napisał do mnie kolega z firmy hostującej nam stronę (za darmo zresztą, w ramach sponsorowania imprezy). Okazało się, że dostał pismo od firmy MAP z Łodzi, która to firma żąda od niego prawie... 6000 zł za użycie 3 fragmentów mapy, na którą oni mają licencję. Napisałem mu, że mapy są z programu kupionego legalnie, więc nie widzę w czym problem. Dostałem odpowiedź, że nic to ich nie obchodzi, bo publikować części programu nie wolno, ale są skłonni zejść z odszkodowaniem do 4200. Dodatkowo sprawa przeniosła się na mnie, bo akurat pech chciał, że to ja podpisałem umowę na hosting i na mnie była zarejestrowana domena.


Suma mnie lekko zmroziła. Cały składkowy budżet naszej imprezy wynosił mniej niż chciała firma za te trzy pliki JPEG. Zacząłem grzebać w sieci, wypytywać znajomych czy znają prawników, którzy są w stanie pomóc. Przeczytałem też (chyba pierwszy raz w życiu) umowę licencyjną przy instalacji Mapy Polski. Nie było w niej ani słowa o zakazie robienia zrzutów ekranu. Jedyne co znalazłem, to że faktycznie nie wolno rozpowszechniać fragmentów programu. Tylko czy zrzut jest fragmentem programu? Jeśli tak, to miliony ludzi popełniają przestępstwo, publikując w sieci zrzuty i filmiki z programów, gier, itp. O pismach komputerowych i portalach recenzenckich to nawet nie wspomnę...


Grzebanie w sieci uświadomiło mnie również, że nie jestem odosobnionym przypadkiem. Fora internetowe pełne były ludzi, których MAP pozwała za użycie ich mapek; czy to pochodzących z programu Cartalla, czy też ze strony Emapa. Na stronie oczywiście też żadnej wzmianki o zakazie publikacji nie było... Proceder okazał się bardzo zorganizowany i schematyczny ? firma wysyła pisma, najczęściej wybierając strony prywatne uczniów, studentów, organizacji niekomercyjnych, itp. i straszy sądem. Od razu też zamiast przewidzianej prawem 3-krotności sumy zadośćuczynienia (nomen-omen według wymyślonego przez nich samych cennika) proponują łaskawie 2-krotność, aby w końcu czasami (jeśli ktoś się nie wystraszy, tylko negocjuje), dojść do 1-krotności. Co ciekawsze, na forach aktywnie udzielał się też ktoś z MAP, być może nawet sam właściciel, pod różnymi nickami. Pisał, że szans w sądzie nie ma, roztaczał ciemne wizje... Zainteresowanym polecam Google, te dyskusje wciąż są w sieci.


Poczytałem sobie, podyskutowałem z kilkoma prawnikami i też zacząłem negocjować. Prawnicy wprawdzie co do jednego radzili nie bać się i doprowadzić do rozprawy sądowej ? podobno z uwagi na niską szkodliwość czynu możliwe jest umorzenie, albo kara jest typu kilkaset złotych na organizację charytatywną. Oprócz tego mogłem się bronić tym, że tak naprawdę nie udostępniałem żadnych elementów programu Cartalla, bo mapy nie są w nim plikami, nawet nie istnieją jako bitmapy, bo są dynamicznie renderowane na podstawie zawartych w programie danych. To mniej więcej tak, jakby firma Adobe skarżyła użytkowników Photoshopa za to, że rozpowszechniają stworzone nim pliki graficzne. Z drobną różnicą ? mapy to specyficzna kategoria w prawie autorskim i prawnicy nie gwarantowali mi, że ta strategia przekona sąd. Niestety na wyrok skazujący, z wpisem do akt i wszelkimi tego konsekwencjami, pozwolić sobie nie bardzo mogę, bo ryzykowałbym utratę pracy. No i zostałbym oficjalnie przestępcą...


Zacząłem negocjować. W międzyczasie koledzy w mgnieniu oka zorganizowali zbiórkę pieniędzy na karę, która ostatecznie nawet przekroczyła żądania MAP. Rozmawiając z wieloma ludźmi dowiedziałem się wielu interesujących rzeczy o MAP. Okazało się, że firma nie produkuje żadnych map, co sugeruje ich strona internetowa. Jedyne co robią jej pracownicy w siedzibie firmy (która przypomina bardziej psią budę niż biuro ? kolega z Łodzi pofatygował się osobiście), to masowe wysyłanie pism straszących sądem i kolejnych etapów aż do ugody. Wiele osób płaci od razu, inni po negocjacjach. Nieliczni ryzykują sądem, a konsekwencje są jak powyżej. Niestety prawo jest po stronie firmy, bo nieświadomość nie zwalnia z odpowiedzialności. ?Prezes zarządu? (jednoosobowego zresztą), niejaki Michał O., zbija straszne pieniądze na tej luce, żerując na ludzkim strachu i bezradności, a wszystko w świetle obowiązujących przepisów. Cóż, padło i na mnie...


Negocjacje z MAP skończyły się na kwocie 2200 brutto (firma uparcie podawała kwoty netto, chociaż od początku informowałem, że nie jestem firmą, wysłali mi też pismo, że chcą mój REGON i KRS do sporządzenia ugody, śmiechu warte). Co ciekawsze, ugoda przyszła, z kwotą... 1700 zł z groszami. Dlaczego ? nie mam pojęcia. Dla mnie zawsze lepiej. Ugoda wyglądała dobrze, pewnie dlatego, że poinformowałem ich, że skonsultuję z prawnikiem. Podobno zwykle zawarta jest w niej klauzula przedłużenia licencji na mapy na kolejny rok, w co niektórzy dali się wkopać i przejrzeli dopiero po kolejnej fakturze, czyli lekko za późno. Za to ugoda nie była podpisana, a dołączone do niej pismo i krótki termin zapłaty nakłaniały do szybkiego przelewu. Pomyślałem, że czymś to śmierdzi ? ja wpłacę pieniądze, a oni powiedzą, że ugody nie zawarli. Podpisałem więc i odesłałem z uprzejmą informacją, że wpłacę gdy oni się formalnie zgodzą, podpisując. Nie minął tydzień i dostałem swój egzemplarz, bez protestów.


Dziś dokonałem wpłaty i mam nadzieję, że to koniec moich kontaktów z MAP. Jeśli ktoś spyta ? dlaczego nie użyliście darmowego Google Maps? Dobre pytanie. Gdybym wiedział, że zostanę przestępcą, to bym użył. Ba, narysowałbym te cholerne mapki ręcznie albo poprosił kogoś... Nie kupowałbym też za 9,99 (plus wysyłka) programu Cartalla na Allegro (oryginalny jak najbardziej), w ogóle trzymałbym się z daleka od wszelkich produktów związanych z MAP (między innymi Emapa i ich mapy w urządzeniach GPS). Teraz już to wiemy, lżejsi o 1700 zł i sporo nerwów, bogatsi za to w doświadczenie, którym chcemy się podzielić z innymi. Przede wszystkim po to, żeby nie popełnili tego samego błędu, ale też aby firmy takie jak MAP nie mogły praktykować swojego procederu. Dlatego też będę wdzięczny za przekazywanie tej informacji dalej. Jeśli macie strony, a na nich mapki ? sprawdźcie jakie, bo drogo Was to może kosztować.
Rivv jest off-line  
Stary 19-12-2007, 10:10  
Domyślnie

[cytat="Rivv"]
...
Niestety na wyrok skazujący, z wpisem do akt i wszelkimi tego konsekwencjami, pozwolić sobie nie bardzo mogę, bo ryzykowałbym utratę pracy. No i zostałbym oficjalnie przestępcą... [/cytat]

Przecież sądy umarzają sprawy! Nie ma żadnego wpisu do akt.
Niepotrzebnie się pośpieszyłeś - oni właśnie na to liczą.

DO WSZYSTKICH W PODOBNEJ SYTUACJI!
Nie dajcie się zastraszyć!
Przeczytajcie to forum dokładnie i powołujcie się na argumenty z niego nawet przed sądem lub prokuratorem!
Stańcie Okonkowi okoniem!

Pytanie do prawników (o ile tu jeszcze są):
Czy na podstawie powyższych opisów nie można by Okonkowi postawić zarzutów o jakieś wyłudzenia?
mapek jest off-line  
Stary 19-12-2007, 12:21  
Domyślnie

Jeśli sąd umarza sprawę to jest to jakby częściowe orzeczenie winy a umorzenie jest ze względu na małą szkodliwość itd.
Na podstwie tego można już zakładać sprawę cywilną.
Jeśli ktoś jest np. celnikiem to za sam fakt założenia sprawy karnej wylatuje z pracy.
Do Rivv... mam nadzieję że nie zapomnisz?
marecki12 jest off-line  
Stary 20-12-2007, 11:07  
Domyślnie

[cytat:1beqdfuf](...) Teraz już to wiemy, lżejsi o 1700 zł i sporo nerwów, bogatsi za to w doświadczenie, którym chcemy się podzielić z innymi. (...)[/cytat:1beqdfuf]
Ja sie tak dlugo opieralem, az zjechali do 1000 PLN + VAT. Zaczynali od 4200... I jeszcze podzielilem sie po polowie z wlascicielem strony (ja bylem webmasterem). Stwierdzilem ze za 500 PLN to nie warto sie szarpac, szkoda czasu i nerwow. Tym bardziej ze wlasciciel mial ode mnie fakture na wykonana prace (choc bitmape sam dostarczyl) i w sumie mogl sie wypiac i nie zaplacic polowy, ale honorowo zaplacil.
spamcop jest off-line  
Stary 02-01-2008, 14:14  
Domyślnie

I ja niestety muszę dołączyć do Was. U mnie sytuacja podobna: fragment mapki z zaznaczoną trasą przeze mnie na mojej stronie www. Następnie polecony taki jaki dostały inne osoby, usunięcie mapki ze strony, wysłanie maila z przeprosinami i propozycją publikacji przeprosin na stronie i nic...nie odpisali nawet. Po kilku miesiącach tel. z policji na rozmowę.

Jak u Was toczą się sprawy?
czajna jest off-line  
Stary 02-01-2008, 21:06  
Domyślnie

Spoko.... to oczywiście nic przyjemnego ale jeśli wydruk nie ma potwierdzenia to jest słaby dowód. Oni liczą na tych co sie ugną i zapłacą ja stanąłem "okoniem" i skończyło sie na malutkiej kasie (opłata sądowa)
marecki12 jest off-line  
Stary 02-01-2008, 21:36  
Domyślnie

No tak tyle, że gdy ja wysłałem maila z przeprosinami, to przecież jednocześnie się przyznałem do tego że miałem coś takiego na stronie. Taki mail też może być chyba dowodem
czajna jest off-line  
Stary 02-01-2008, 22:56  
Domyślnie

Dowodem jest wydruk sporządzony i podpisany przez notariusza lub inną osobę urzędową, to pozwala określić czy w danej chwili rzeczywiście mapa jest przez Ciebie reprodukowana (rozpowszachniana) na stronie internetowej.
A także wydruk takiej samej mapy np. z programu na który ma licencję ta "firma?".
Wydruk bez takiego potwierdzenia jest dowodem wątpiliym chociażby ze względu na to że można takie coś zrobić w większości programów graficznych.
Jeśli wysłałeś maila to mogłeś być np. zdenerwowany. ja np. dzwoniłem i co z tego?
Potem dopiero zaczałem sie zastanawiać ćzy te mapki u mnie były takie same jak na wydrukach, ale niestety juz były usunięte
Do organów ścigania nalezy znalezienie dowodów np. plików na twoim dysku lub na serwerze.
Jeszcze jedną ważną sprawą jest to czy czerpałeś z faktu rzekomego publikowania frag. mapy korzyści. Mi sąd napisał w sentencji że czerpałem, ale i tak sprawę umorzył.
marecki12 jest off-line  
Stary 11-01-2008, 23:18  
Domyślnie

Odnośnie programów komputerowych. Jeśli kupie program komputerowy i wykonam w nim jakąś pracę to wynik tej pracy jest moim dziełem i mam do tego wyniku pełne prawa autorskie. Np w edytorze tekstu piszę książkę, albo w Photoshopie robie jakiś obrazek. Ten wynik jest mój i mam do niego pełne prawa autorskie. A jeśli kupie taki program z mapami i wynikiem jego działania będzie jakiś obraz mapy? Czy może obowiązywać to samo co do tych przykładów powyżej.

Jeszcze chciałem zapytać o karę 3 krotności wartości produktu. W przypadku np. programów komputerowych polskie prawo przewidywało odszkodowanie w wysokości 3 krotności wartości programu. Jednak okazało się to, że nie jest to zgodne z dyrektywami UE i chyba zmieniono na 1 krotność wartości.
grześ1986 jest off-line  


 

« - | - »


Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni post / autor
mapy geodezyjne darek4 Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane 5 13-11-2008 15:25
fragment mapy na stronie www nikidor Prawo autorskie 1 13-10-2008 09:32
wykorzystanie zdjec .coffeetea Prawo autorskie 1 18-05-2008 12:58
wykorzystanie fragmentu cudzego utworu gerogero Prawo autorskie 1 25-09-2007 09:10
gmina właścicielem fragmentu dzialki luk1380 Prawo nieruchomości, lokalowe i budowlane 1 13-07-2007 23:31


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 10:23.