HEHE
Właśnie chciałem to zrobić wszedłem na napisy.info aby jakies zassac i dopasowac ale pztrae ktoś juz je zrobil i to nei ktoś tylko RNT_Robo i są poprostu EXTRA!!!! Dlatego +
Dobre.
Napisy dobre, synchro także...
Parę uwag
Przede wszystkim autorami napisów są jeśli się nie mylę Melinea i Timmy, szkoda, że nie ma info o tym, poza tym za dużo nie napracowałeś się przenosząc ich napisy pod synchro angielskie. Łatwo to poznać gdyż te same błędy pojawiają się w ich jednopłytowej wersji. Oni wykonali naprawdę dobrą robotę, niestety nie uniknęli paru drobnych błędów z których szczególnie denerwującym jest moment kiedy Eowina walczy z gościem od Nazguli i ten mówi, że żaden mąż nie może go zabić, na co ona odpowiada mu, że nie jest mężczyzną....(A nie, że nie jest człowiekiem....uważaj bo się wszystkie kobiety obrażą :-))
Pozdrawiam
Syd
odp do "Pare Uwag"
Sydney zartujesz chyba piszac, ze bledow jest niewiele.
Te tlumaczenie jest koszmarne, byk na byku, tlumaczone z jakiegos podrecznego slownika, a przede wszystkim ze sluchu, do tego dokladajac brak logiki w skladaniu zdan.
Przydaloby sie jeszcze posiedziec z ksiazkami (T2T i ROTK), a wtedy mozna mowic o kilku bledach.
nie aż tak wiele
Jakiś miesiąc temu widziałem jednopłytową wersję w tłumaczeniu Melinei i Timmiego, z którego RNT zaczerpnął prawdopodobnie 100% (choć sprawdziłem połowę pierwszej płyty) i o ile pamiętam, to raczej drobne byczki (na pewno nie byk na byku jak to napisałeś) zdarzały się. Nierzadko nawet lepiej, że nie tłumaczono dosłownie, bo byłoby to niezrozumiałe. Fakt, że trzeba by było obejrzeć film jeszcze raz i porównać skupiając się na tekście.
Co do różnic w odniesieniu do oryginału Tolkiena, pretensje trzeba kierować do reżysera.
do eR i jego krytyki
> Te tlumaczenie jest koszmarne, byk na byku, tlumaczone z jakiegos
> podrecznego slownika, a przede wszystkim ze sluchu, do tego dokladajac brak
> logiki w skladaniu zdan.
>
> Przydaloby sie jeszcze posiedziec z ksiazkami (T2T i ROTK), a wtedy mozna
> mowic o kilku bledach.
DO eR
buahaha - błagam waść oszczedź...
stary prosze cie nie wypisuj tych dyrdymał na temat tlumaczenia bo jak widze to nie dodaleś zadnych napisów... wiec twoja opinia o tym czy one sa robione wg doklednego przekladu tolkiena czy nie mi wisi... bo takie ukarza sie pewnie po wersji DVD PL a jesli ci sie te nie podobaja to poprostu nie sciagaj...a nie pieprzysz o bykach na byku... takie rzeczy maja prawo mówić ludzie, ktorzy naprawde maja doczynienia z tlumaczeniami a nie ludzie ktorzy przeczytali 100 razy ksiazke... poza tym nasze napisy bazuja na wersji ANG jesli chodzi o synchro i wersji PL(kinowke 3CD ) jesli chodzi o tlumaczenie dostosowalismy je do dvdripa, dziwne ze jakos tego nie zauwazyles...ehhh krytyku pomysl za nim zablysniesz !!!
Drogi RNT_Robo, niepotrzebnie sprowadzasz dyskusję do rynsztokowego poziomu. Anonimowość nie upoważnia cię do bycia wulgarnym. Nie możesz mieć pretensji, że ktoś, kto skrytykował napisy sam nie jest tłumaczem, bo taka jest specyfika tego serwisu - kilkudziesięciu tłumaczy-amatorów wstawia napisy dla tysięcy odbiorców. Do komentowania ma zaś prawo każdy i jeśli ty serwujesz odbiorcom błędy logiczne, stylistyczne i ortograficzne to nie spodziewaj się samych peanów na swoją cześć.
PS. "ukażą" pisze się przez Ż z kropką.
hmm, ze sie akurat tobie cos przypomnialo, czlowieku, zrozum jesli chcesz lub nie, robilem te napisy z kolezka ladnych pare godzin,naprwde kupe roboty, bez zdanych programow, zwykly notatnik, zaleazalo nam przede wszystkim na tym by napisy byly gotowe i nadajace sie do ogladniecia filmu, w koncu nie kazdy jest az taki beton by nie rozumiec ani slowa z angielskiego, bo zadne ale to ZADNE tlumaczenie na j.polski nigdy nie oddda dokladnie przekazu rezysera i aktorow w ich realnym jezyku. no nic, sa tacy co to rozumieja, poza tym nie uwazam ze wystawione przeze mnie napisy byly wogole brane pod uwage w ocenie, naprawde moglyby miec nawet najnizsza ocene, ja wiem ze podzielilem sie moja praca i nie mialem innych w dupie mimo ze swietnie sobie radze z angielskim, a bledy i literowki niestety sie zdarzaja kazdemu, sczegolnie jak sie pracuje ladnych pare godzin i opiera na gotowych opracowaniach innych "bezblednych"
to tak na marginesie skoro to sie tobie przypomnialo to i mi, co do anonimowosci i to jeszcze w wydaniu tego czlowieka - wybacz ale bycie anonimem dla mnie cos znaczy = nic, wiec takie glosy glownei robia na mnei zadne wrazenie, bo wymagac moze kazdy, jednak zabarac sie i cos zrobic udawadniajac to praca co trzeba bylo poprawic jakos lezy w mojej naturze i zawsze bede cenil takich krytkow.
to tyle
|
Dodaj swoją ocenę
Możliwość oceniania mają tylko użytkownicy, ktorzy dodali ponad 5 napisów.
|