o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
96445 (jako 'było') z ID:
112349 (jako 'jest').
Było:
Napisy dla www.napisy.info|wykonał SubMaster.
Zakaz publikowania ich w innych|serwisach bez zgody autora.
Jest:
Było:
Wracam do Australii.|Nie zobaczę cię więcej.
Jest:
Wracam do Australii. | Nie zobaczę cię więcej.
Było:
To było najwspanialsze lato|w moim życiu. To nie fair.
- Nie psuj tego, Danny.|- Chcę, żeby było lepiej.
Jest:
To było najwspanialsze lato | w moim życiu. To nie fair.
- Nie psuj tego, Danny. | - Chcę, żeby było lepiej.
Było:
/Kłania się wam|/Vince Fontaine.
/Zacznjcie dzień od muzyki.
Jest:
/Kłania się wam | /Vince Fontaine.
/Zacznijcie dzień od muzyki.
Było:
/Za naukę czas się brać,|/możesz jeszcze zdać.
/Na dobry początek mam dla was|/mój ulubiony, klasyczny wątek.
/Rozwiązuję problemy,|/widzę iskierkę nadziei.
Jest:
/Za naukę czas się brać, | /możesz jeszcze zdać.
/Na dobry początek mam dla was | /mój ulubiony, klasyczny wątek.
/Rozwiązuję problemy, | /widzę iskierkę nadziei.
Było:
/Nie ma obawy,|/że posuniemy się za daleko.
Jest:
/Nie ma obawy, | /że posuniemy się za daleko.
Było:
/Myślą, że nasza miłość|/to coś przejściowego.
Jest:
/Myślą, że nasza miłość | /to coś przejściowego.
Było:
/Ich usta kłamią,|/prawdziwe jest to, co jest.
Jest:
/Ich usta kłamią, | /prawdziwe jest to, co jest.
Było:
/To słowo,|/które słyszałeś.
Jest:
/To słowo, | /które słyszałeś.
Było:
/Brylantyna to czas,|/to miejsce, to ruch.
Jest:
/Brylantyna to czas, | /to miejsce, to ruch.
Było:
/Stawiamy czoła|/wyzwaniom i odrzucamy
Jest:
/Stawiamy czoła | /wyzwaniom i odrzucamy
Było:
/Istnieje szansa,|/że nam się uda.
Jest:
/Istnieje szansa, | /że nam się uda.
Było:
/Brylantyna to słowo,|/które słyszałeś.
Jest:
/Brylantyna to słowo, | /które słyszałeś.
Było:
/Brylantyna to czas,|/to miejsce, to ruch.
Jest:
/Brylantyna to czas, | /to miejsce, to ruch.
Było:
/Stawiamy czoła wyzwaniom|/i odrzucamy
Jest:
/Stawiamy czoła wyzwaniom | /i odrzucamy
Było:
/Istnieje szansa,|/że nam się uda.
Jest:
/Istnieje szansa, | /że nam się uda.
Było:
/Brylantyna to słowo,|/które słyszałeś.
Jest:
/Brylantyna to słowo, | /które słyszałeś.
Było:
/Brylantyna to czas,|/to miejsce, to ruch.
Jest:
/Brylantyna to czas, | /to miejsce, to ruch.
Było:
/Brylantyna to słowo,|/które słyszałeś.
Jest:
/Brylantyna to słowo, | /które słyszałeś.
Było:
/Brylantyna to czas,|/to miejsce, to ruch.
Jest:
/Brylantyna to czas, | /to miejsce, to ruch.
Było:
/Brylantyna jest w modzie,|/jest w modzie, jest w modzie.
- Wyrzuć to!|- To moje kanapki.
Jest:
/Brylantyna jest w modzie, | /jest w modzie, jest w modzie.
- Wyrzuć to! | - To moje kanapki.
Było:
- Robi tak co roku.|- Wielka mi rzecz.
- Kenickie, tutaj!|- Co słychać?
Jest:
- Robi tak co roku. | - Wielka mi rzecz.
- Kenickie, tutaj! | - Co słychać?
Było:
- Gdzieś ty się chował?|- Bawisz się w moją starą?
- Tak tylko pytam...|- Pracowałem, mięczaki.
- Pracowałeś?|- Dygałem skrzynki w zieleniaku.
- Ekstra robótka!|- Spadaj!
Jest:
- Gdzieś ty się chował? | - Bawisz się w moją starą?
- Tak tylko pytam... | - Pracowałem, mięczaki.
- Pracowałeś? | - Dygałem skrzynki w zieleniaku.
- Ekstra robótka! | - Spadaj!
Było:
- Zgadnj, co ja robiłem.|- Nie!
Jest:
- Zgadnij, co ja robiłem. | - Nie!
Było:
- Było ekstra.|- Naprawdę? Odjazd?
Poznałem pewną laskę.|Jest niczego sobie.
Jest:
- Było ekstra. | - Naprawdę? Odjazd?
Poznałem pewną laskę. | Jest niczego sobie.
Było:
Czy tobie w głowie|tylko jedno, Sonny?
Jest:
Czy tobie w głowie | tylko jedno, Sonny?
Było:
- Jak wyglądam, Frenchy?|- W porządku, naprawdę dobrze.
- Bardzo się denerwuję.|- Wyglądasz odlotowo.
- Więc to jest Rydell?|- Tak. Pokochasz tę budę.
Chciałabym być teraz|w swoim starym ogólniaku.
Jest:
- Jak wyglądam, Frenchy? | - W porządku, naprawdę dobrze.
- Bardzo się denerwuję. | - Wyglądasz odlotowo.
- Więc to jest Rydell? | - Tak. Pokochasz tę budę.
Chciałabym być teraz | w swoim starym ogólniaku.
Było:
- Ale tym razem w klasie maturalnej.|- Buda jest nasza.
Jest:
- Ale tym razem w klasie maturalnej. | - Buda jest nasza.
Było:
- Jesteśmy nastolatkami.|- Nie ma co tego rozgłaszać.
Jest:
- Jesteśmy nastolatkami. | - Nie ma co tego rozgłaszać.
Było:
Blanche,|gdzie nowe plany zajęć?
Jest:
Blanche, | gdzie nowe plany zajęć?
Było:
Wspaniale,|będą kompletnie nieczytelne.
Proszę bardzo. Były pod ręką.
To plany zajęć,|których szukaliśmy rok temu.
Jest:
Wspaniale, | będą kompletnie nieczytelne.
Proszę bardzo. | Były pod ręką.
To plany zajęć, | których szukaliśmy rok temu.
Było:
- Znowu mam w klasie Kenickiego.|- Jest tu dłużej ode mnie.
Pierwszy dzień szkoły,|a ktoś już buchnął olej rycynowy.
Jest:
- Znowu mam w klasie Kenickiego. | - Jest tu dłużej ode mnie.
Pierwszy dzień szkoły, | a ktoś już buchnął olej rycynowy.
Było:
- 86?|- Z dzisiejszym.
- Pomóc w czymś?|- Jestem nową uczennicą.
- Nie wiem, w której jestem klasie.|- Witaj w Rydellu.
Musisz wypełnić|kilka formularzy.
Jest:
- 86? | - Z dzisiejszym.
- Pomóc w czymś? | - Jestem nową uczennicą.
- Nie wiem, w której jestem klasie. | - Witaj w Rydellu.
Musisz wypełnić | kilka formularzy.
Było:
- Mogę pożyczyć ołówek?|- Oczywiście. Proszę.
Jezu. Mam same mendy,|które mnie oblewają.
Spędzisz rok|w gabinecie McGee.
- Już ja jej dam popalić.|- Czyżby? A co takiego zrobisz?
Nie dam się zgnoić.|Ani jej, ani innym.
- Sonny?|- Dzień dobry, pani dyrektor.
- Podpisałeś listę obecności?|- Właśnie tam szedłem.
- Guzdrałeś się.|- Tak jest.
Tak się nie zaczyna|nowego roku, panie LaTierri.
Zostaniesz po lekcjach|czyścić gąbki. To cię nauczy manier.
Jest:
- Mogę pożyczyć ołówek? | - Oczywiście. Proszę.
Jezu. Mam same mendy, | które mnie oblewają.
Spędzisz rok w gabinecie McGee.
- Już ja jej dam popalić. | - Czyżby? A co takiego zrobisz?
Nie dam się zgnoić. | Ani jej, ani innym.
- Sonny? | - Dzień dobry, pani dyrektor.
- Podpisałeś listę obecności? | - Właśnie tam szedłem.
- Guzdrałeś się. | - Tak jest.
Tak się nie zaczyna | nowego roku, panie LaTierri.
Zostaniesz po lekcjach | czyścić gąbki. To cię nauczy manier.
Było:
- Zamierzasz tu tak stać cały dzień?|- Nie. To znaczy tak.
- Tak czy nie?|- Nie, pani dyrektor.
- Zmykaj do klasy.|- Tak jest.
Dobrze, że nie dałeś się|jej zgnoić, Sonny.
Jest:
- Zamierzasz tu tak stać cały dzień? | - Nie. To znaczy tak.
- Tak czy nie? | - Nie, pani dyrektor.
- Zmykaj do klasy. | - Tak jest.
Dobrze, że nie dałeś się | jej zgnoić, Sonny.
Było:
Tak, pani dyrektor.|Nie, pani dyrektor.
Jest:
Tak, pani dyrektor. | Nie, pani dyrektor.
Było:
Co się stało? Nosisz bryle.
- Mam astygmatyzm.|- Jaka szkoda.
Jest:
Co się stało? | Nosisz bryle.
- Mam astygmatyzm. | - Jaka szkoda.
Było:
/bez względu na to,|/co mi los zgotuje...
Dzień dobry, młodzieży.|Rozpoczynamy najwspanialszy rok
w naszej szkole.
W sobotę wieczór odbędzie się|pierwsze spotkanie i ognisko.
Proszę, aby stawili się|na nim wszyscy,
dopingując trenerowi Calhounowi|i drużynie Rydell Rangers.
Jeśli nie możecie być sportowcami,|bądźcie przynajmniej kibicami.
Mam dla was wspaniałe wieści.
Prawdopodobnie to najbardziej|ekscytująca rzecz,
Jest:
/bez względu na to, | /co mi los zgotuje...
Dzień dobry, młodzieży. | Rozpoczynamy najwspanialszy rok
/w naszej szkole.
/W sobotę wieczór odbędzie się | /pierwsze spotkanie i ognisko.
/Proszę, aby stawili się | /na nim wszyscy,
/dopingując trenerowi Calhounowi | /i drużynie Rydell Rangers.
Jeśli nie możecie być sportowcami, | bądźcie przynajmniej kibicami.
/Mam dla was wspaniałe wieści.
/Prawdopodobnie to najbardziej | /ekscytująca rzecz,
Było:
inne amerykańskie szkoły średnie|w programie dla telewizji,
w transmisji na żywo|z naszej sali gimnastycznej.
Mamy okazję pokazać|całemu narodowi,
Jest:
inne amerykańskie szkoły średnie | w programie dla telewizji,
w transmisji na żywo | z naszej sali gimnastycznej.
/Mamy okazję pokazać | całemu narodowi,
Było:
przykładni uczniowie|uczęszczają do liceum Rydella.
Jest:
przykładni uczniowie | uczęszczają do liceum Rydella.
Było:
- To już przeszłość.|- Historia lubi się powtarzać.
- Cześć, dziewczyny.|- Cześć, Frenchy.
Usiądź. To jest Sandy Olsen.
Jest:
- To już przeszłość. | - Historia lubi się powtarzać.
- Cześć, dziewczyny. | - Cześć, Frenchy.
Usiądź. | To jest Sandy Olsen.
Było:
Sandy pochodzi|z Sydney w Australii.
- Co słychać na drugiej półkuli?|- W porządku, dziękuję.
Jest:
Sandy pochodzi | z Sydney w Australii.
- Co słychać na drugiej półkuli? | - W porządku, dziękuję.
Było:
Specjalnie do szkoły.|Dodają powagi, co?
Jest:
Specjalnie do szkoły. | Dodają powagi, co?
Było:
- Jak ci się podoba nowa szkoła?|- Jest inna.
Cześć, dzieciaki.
Jest:
Jak ci się podoba nowa szkoła?
- Jest inna. | - Cześć, dzieciaki.
Było:
- Uwielbiam początek roku.|- Nic się z tym nie równa.
- Nie zgadniecie, co się stało!|- Pewnie nie.
Znam kandydatury|do Rady Studentów.
- Wiecie, kto startuje na wice?|- Kto?
Ja. Super, co?
- I jeszcze bardziej.|- Co najmniej.
Jest:
- Uwielbiam początek roku. | - Nic się z tym nie równa.
- Nie zgadniecie, co się stało! | - Pewnie nie.
Znam kandydatury | do Rady Studentów.
- Wiecie, kto startuje na wice? | - Kto?
Ja. | Super, co?
- I jeszcze bardziej. | - Co najmniej.
Było:
Gdzie moje maniery? Przepraszam,|że się nie przedstawiłam.
Jest:
Gdzie moje maniery? Przepraszam, | że się nie przedstawiłam.
Było:
Startujesz do cheerleaderek?|Będziemy dozgonnymi przyjaciółkami.
Jest:
Startujesz do cheerleaderek? | Będziemy dozgonnymi przyjaciółkami.
Było:
Przyjmiemy ją|do Różowych Dam?
- Jest za niewinna.|- A niech to!
Jest:
Przyjmiemy ją do Różowych Dam?
- Jest za niewinna. | - A niech to!
Było:
Jeden z diamencików|wpadł mi do makaronu.
Jest:
Jeden z diamencików | wpadł mi do makaronu.
Było:
Żartujesz?|Żebym cuchnął tak jak ty?
Jest:
Żartujesz? | Żebym cuchnął tak jak ty?
Było:
Panie i panowie,|parada bałwanów.
Spójrzcie! Tym razem|naprawdę się wygłupiłeś.
Jest:
Panie i panowie, | parada bałwanów.
Spójrzcie! Tym razem | naprawdę się wygłupiłeś.
Było:
Co za łajza! Kretyn, stary.
Jest:
Chcę do domu. | Co za łajza! Kretyn, stary.
Było:
Nikt nie ma większych|zderzaków od Annette.
Jest:
Nikt nie ma większych | zderzaków od Annette.
Było:
Niech Danny opowie,|co robił na plaży.
- Nie ma o czym mówić.|- Taaak, akurat, Zuko. Co nie?
- Obmacałeś ją, tak?|- No, powiedz. No, powiedz!
Jest:
Niech Danny opowie, | co robił na plaży.
- Nie ma o czym mówić. | - Taaak, akurat, Zuko. Co nie?
- Obmacałeś ją, tak? | - No, powiedz. No, powiedz!
Było:
Na plaży. Poznałam tam|pewnego chłopca...
Fatygowałaś się na plażę|dla faceta?
- To był ktoś szczególny.|- Tacy faceci nie istnieją.
Jest:
Na plaży. Poznałam tam | pewnego chłopca...
Fatygowałaś się na plażę | dla faceta?
- To był ktoś szczególny. | - Tacy faceci nie istnieją.
Było:
Nie będę was zanudzał|sprośnymi szczegółami.
Jest:
Nie będę was zanudzał | sprośnymi szczegółami.
Było:
/Wakacyjna miłość.|/Świetnie się bawiłem.
/Wakacyjna miłość.|/Zdarzyła się tak szybko.
/Poznałem dziewczynę,|/co za mną szalała.
/Poznałam chłopca,|/był dla mnie cudowny.
Jest:
/Wakacyjna miłość. | /Świetnie się bawiłem.
/Wakacyjna miłość. | /Zdarzyła się tak szybko.
/Poznałem dziewczynę, | /co za mną szalała.
/Poznałam chłopca, | /był dla mnie cudowny.
Było:
/Mów dalej, mów dalej!|/Czy bardzo daleko zaszedłeś?
/- Mów dalej, mów dalej!|/- Czy ma własny wóz?
Jest:
/Mów dalej, mów dalej! | /Czy bardzo daleko zaszedłeś?
/- Mów dalej, mów dalej! | /- Czy ma własny wóz?
Było:
/Przebiegł koło mnie,|/zamoczył mi kostium.
/Uratowałem jej życie,|/o mały włos nie utonęła.
/Popisywał się|/chlapiąc wkoło wodą.
Jest:
/Przebiegł koło mnie, | /zamoczył mi kostium.
/Uratowałem jej życie, | /o mały włos nie utonęła.
/Popisywał się | /chlapiąc wkoło wodą.
Było:
/- Mów dalej, mów dalej!|/- Czy to była miłość czy zauroczenie?
/- Mów dalej, mów dalej!|/- Czy się wzbraniała?
Jest:
/- Mów dalej, mów dalej! | /- Czy to była miłość czy zauroczenie?
/- Mów dalej, mów dalej! | /- Czy się wzbraniała?
Było:
/Poszliśmy na spacer,|/piliśmy lemoniadę.
Jest:
/Poszliśmy na spacer, | /piliśmy lemoniadę.
Było:
/Letnia przygoda,|/nic nieznacząca.
Jest:
/Letnia przygoda, | /nic nieznacząca.
Było:
/- Mów dalej, mów dalej!|/- Choć nie musisz się chwalić.
Jest:
/- Mów dalej, mów dalej! | /- Choć nie musisz się chwalić.
Było:
/Stał mi się bliski,|/ujmując moją rękę.
/Stała mi się bliska,|/figlując ze mną w piasku.
/Był taki słodki,|/skończył 18-tkę.
/Była dobra,|/wiecie, co mam na myśli.
/Letni żar,|/chłopak poznaje dziewczynę.
Jest:
/Stał mi się bliski, | /ujmując moją rękę.
/Stała mi się bliska, | /figlując ze mną w piasku.
/Był taki słodki, | /skończył 18-tkę.
/Była dobra, | /wiecie, co mam na myśli.
/Letni żar, | /chłopak poznaje dziewczynę.
Było:
/- Mów dalej, mów dalej!|/- Ile wydał kasy?
/- Mów dalej, mów dalej!|/- Ma dla mnie przyjaciółkę?
/Noce stały się chłodne|/i tu historia się kończy.
/Powiedziałem jej,|/że będziemy przyjaciółmi.
/Złożyliśmy sobie prawdziwe|/miłosne przyrzeczenie.
Jest:
/- Mów dalej, mów dalej! | /- Ile wydał kasy?
/- Mów dalej, mów dalej! | /- Ma dla mnie przyjaciółkę?
/Noce stały się chłodne | /i tu historia się kończy.
/Powiedziałem jej, | /że będziemy przyjaciółmi.
/Złożyliśmy sobie prawdziwe | /miłosne przyrzeczenie.
Było:
Nie próbował się do ciebie|dobierać? To jakiś dziwak...
Wcale nie. To dżentelmen.
Jest:
Nie próbował się do ciebie | dobierać? To jakiś dziwak...
Wcale nie. | To dżentelmen.
Było:
Danny. Danny Zuko.
Wygląda na to,|że ekstra z niego gość.
Jest:
Danny. | Danny Zuko.
Wygląda na to, | że ekstra z niego gość.
Było:
Do zobaczenia. Idziemy dziewczyny.
- Jak myślisz, Frenchy?|- Pewnie.
Jest:
Do zobaczenia. | Idziemy dziewczyny.
- Jak myślisz, Frenchy? | - Pewnie.
Było:
Proszę o ciszę.
Proszę o ciszę.|Oto nasz bohater.
Jest:
Proszę o ciszę. | Oto nasz bohater.
Było:
zapomnimy|o siedmiu latach niepowodzeń.
Jest:
zapomnimy | o siedmiu latach niepowodzeń.
Było:
- Kto jest najlepszy?|- Rydell!
Jest:
- Kto jest najlepszy? | - Rydell!
Było:
Chcę, abyście wiedzieli,|że to będzie zwycięski rok.
Moi chłopcy są gotowi,|naprawdę gotowi.
Jest:
Chcę, abyście wiedzieli, | że to będzie zwycięski rok.
Moi chłopcy są gotowi, | naprawdę gotowi.
Było:
Są nie tylko gotowi,|ale i porządnie wygłodniali.
Jest:
Są nie tylko gotowi, | ale i porządnie wygłodniali.
Było:
Idziemy po chwałę.|Kiedy wyjdziemy na boisko,
złapiemy ich za bary,|rzucimy na kolana
Jest:
Idziemy po chwałę. | Kiedy wyjdziemy na boisko,
złapiemy ich za bary, | rzucimy na kolana
Było:
Zatańczymy z nimi|i rozerwiemy na kawałki!
Jest:
Zatańczymy z nimi | i rozerwiemy na kawałki!
Było:
wrócimy tutaj i uderzymy|w dzwon zwycięstwa.
Jest:
wrócimy tutaj i uderzymy | w dzwon zwycięstwa.
Było:
Szpagat zrób, okrzyk wydaj.|Cyckami zadyndaj!
Jest:
Szpagat zrób, okrzyk wydaj. | Cyckami zadyndaj!
Było:
Poczekaj, aż go odmaluję|i podkręcę silnik.
Będzie chodził jak marzenie.|Zamierzam się ścigać.
- Ścigać?|- Tak. Coś nie tak?
Jest:
Poczekaj, aż go odmaluję | i podkręcę silnik.
Będzie chodził jak marzenie. | Zamierzam się ścigać.
- Ścigać? | - Tak. Coś nie tak?
Było:
Czego tu chcą Skorpiony?|To nie ich terytorium.
- Chcą wywołać bójkę?|- Jeśli tak, będziemy gotowi.
Dobra, chłopaki. Brać ich!
Jest:
Czego tu chcą Skorpiony? | To nie ich terytorium.
- Chcą wywołać bójkę? | - Jeśli tak, będziemy gotowi.
Dobra, chłopaki. | Brać ich!
Było:
- Dzięki, Frenchy.|- Nie ma sprawy.
- Byłaś świetna.|- Zawaliłam sprawę. Denerwowałam się.
- Twój szpagat był boski.|- Cześć, Sandy.
- Cześć.|- Mamy dla ciebie niespodziankę.
- Jaką?|- Zobaczysz.
Jest:
- Dzięki, Frenchy. | - Nie ma sprawy.
- Byłaś świetna. | - Zawaliłam sprawę. Denerwowałam się.
- Twój szpagat był boski. | - Cześć, Sandy.
- Cześć. | - Mamy dla ciebie niespodziankę.
- Jaką? | - Zobaczysz.
Było:
Ta furka|będzie magnesem na laski.
Będą ci musiały dać,|zanim nawet wsiądą.
Jest:
Ta furka będzie magnesem na laski.
Będą ci musiały dać, | zanim nawet wsiądą.
Było:
Zuko. Mam dla ciebie niespodziankę.
Jest:
Zuko. | Mam dla ciebie niespodziankę.
Było:
- Sandy!|- Danny?
Co ty tu robisz?|Miałaś wracać do Australii.
Jest:
- Sandy! | - Danny?
Co ty tu robisz? | Miałaś wracać do Australii.
Było:
Spoko, mała. Wiesz, jak jest.|Różnie w życiu bywa.
- Danny?|- Ustaliliśmy już, jak mam na imię.
- Co się z tobą dzieje?|- Co się ze mną dzieje?
Jest:
Spoko, mała. Wiesz, jak jest. | Różnie w życiu bywa.
- Danny? | - Ustaliliśmy już, jak mam na imię.
- Co się z tobą dzieje? | - Co się ze mną dzieje?
Było:
Nie mam pojęcia.|Może jest nas dwóch?
Sprawdź w rejestrze|osób zaginionych, albo
Jest:
Nie mam pojęcia. | Może jest nas dwóch?
Sprawdź w rejestrze | osób zaginionych, albo
Było:
Nie wiedziałam, że jesteś taki|fałszywy. Żałuję, że cię poznałam.
Jest:
Nie wiedziałam, że jesteś taki | fałszywy. Żałuję, że cię poznałam.
Było:
- Zuke! Nie zapominaj, że mamy wóz.|- Chodź, Danny.
- Kto ma forsę na piwko?|- Buchnąłem bratu legitymację.
Jest:
- Zuke! Nie zapominaj, że mamy wóz. | - Chodź, Danny.
- Kto ma forsę na piwko? | - Buchnąłem bratu legitymację.
Było:
Posłuchaj mnie.|Faceci to pchły na szczurach.
A nawet gorzej.|To ameby na szczurzych pchłach.
Jest:
Posłuchaj mnie. | Faceci to pchły na szczurach.
A nawet gorzej. | To ameby na szczurzych pchłach.
Było:
Dziewczyna może polegać|jedynie na swoim ojcu.
Wiesz, co poprawi ci nastrój?|Babski wieczór.
Dziewczyny zostają dziś|u mnie na noc. Dołączysz się?
Fajnie. Spodoba ci się. Chodźmy.
Jest:
Dziewczyna może polegać | jedynie na swoim ojcu.
Wiesz, co poprawi ci nastrój? | Babski wieczór.
Dziewczyny zostają dziś | u mnie na noc. Dołączysz się?
Fajnie. | Spodoba ci się. Chodźmy.
Było:
/Szoruj zęby, szoruj|/nową pastą Ipana.
/Smak pasty nowy|/zębom nada wygląd zdrowy.
/Szoruj zęby, szoruj|/nową pastą Ipana.
/Szoruj zęby, szoruj,|/bakterie wnet pokonasz.
Jest:
/Szoruj zęby, szoruj | /nową pastą Ipana.
/Smak pasty nowy | /zębom nada wygląd zdrowy.
/Szoruj zęby, szoruj | /nową pastą Ipana.
/Szoruj zęby, szoruj, | /bakterie wnet pokonasz.
Było:
- Rzuć fajkę!|- Mnie też.
- Zapalisz, Sandy?|- Nie palę.
- Nie?|- Spróbuj. Nie umrzesz od tego.
Aha, jeśli nie wiesz jak,|to lepiej się nie zaciągaj.
Pokażę ci, jak to robią Francuzi.|To naprawdę ekstra.
Boże. W życiu nie widziałam,|czegoś ohydniejszego.
Chłopakom to się podoba.|Stąd moje przezwisko.
Jest:
- Rzuć fajkę! | - Mnie też.
- Zapalisz, Sandy? | - Nie palę.
- Nie? | - Spróbuj. Nie umrzesz od tego.
Aha, jeśli nie wiesz jak, | to lepiej się nie zaciągaj.
Pokażę ci, jak to robią Francuzi. | To naprawdę ekstra.
Boże. W życiu nie widziałam, | czegoś ohydniejszego.
Chłopakom to się podoba. | Stąd moje przezwisko.
Było:
Dobra. Łyk czegoś mocniejszego|na rozkręcenie imprezki?
Italian Swiss Colony?|Z importu.
Mam drożdżówki. Chce ktoś?
Drożdżówki i wino?|Ty to masz klasę, Jan.
Jest:
Dobra. Łyk czegoś mocniejszego | na rozkręcenie imprezki?
Italian Swiss Colony? | Z importu.
Mam drożdżówki. | Chce ktoś?
Drożdżówki i wino? | Ty to masz klasę, Jan.
Było:
- Nie szkodzi.|- Pewnie nie piłaś jeszcze alkoholu.
Na ślubie kuzynki|spróbowałam szampana.
Jest:
- Nie szkodzi. | - Pewnie nie piłaś jeszcze alkoholu.
Na ślubie kuzynki | spróbowałam szampana.
Było:
Nie bój się. Nie mamy zajadów.
Jest:
Nie bój się. | Nie mamy zajadów.
Było:
Wiem, co robię.|Będę kosmetyczką.
- Co, boisz się?|- Nie.
- Weź moją broszkę.|- Do czegoś się w końcu przyda.
- To zły pomysł.|- Nie bój się.
Jest:
Wiem, co robię. | Będę kosmetyczką.
- Co, boisz się? | - Nie.
- Weź moją broszkę. | - Do czegoś się w końcu przyda.
- To zły pomysł. | - Nie bój się.
Było:
- To nie potrwa długo.|- Źle się czuję.
Jest:
- To nie potrwa długo. | - Źle się czuję.
Było:
- Skąd to masz?|- Od Bobby'ego z Korei.
- Chodzisz z Koreańczykiem?|- Służy w marynarce, głupia.
Jest:
- Skąd to masz? | - Od Bobby'ego z Korei.
- Chodzisz z Koreańczykiem? | - Służy w marynarce, głupia.
Było:
Widzę, że dostarczasz|rozrywkę całej armii.
Jest:
Widzę, że dostarczasz | rozrywkę całej armii.
Było:
Przekułam jej jedno ucho,|zobaczyła krew i...
Jest:
Przekułam jej jedno ucho, | zobaczyła krew i...
Było:
Jeszcze pożałujesz. Dostałam się|do studium kosmetycznego.
Jest:
Jeszcze pożałujesz. Dostałam się | do studium kosmetycznego.
Było:
Uważam to za strategiczne posunięcie|na drodze do kariery.
- A gdzie druga połowa?|- Oddarłam jego dziewczynę.
Jest:
Uważam to za strategiczne posunięcie | na drodze do kariery.
- A gdzie druga połowa? | - Oddarłam jego dziewczynę.
Było:
Dzięki, Frenchy.|Przepraszam za kłopot.
Jest:
Dzięki, Frenchy. | Przepraszam za kłopot.
Było:
Ta cnotka|przyprawia mnie o mdłości.
Jest:
Ta cnotka | przyprawia mnie o mdłości.
Było:
/Do łóżka mnie nie zaciągniesz,|/jak za żonę mnie nie pojmiesz.
Jest:
/Do łóżka mnie nie zaciągniesz, | /jak za żonę mnie nie pojmiesz.
Było:
/Nie puszczam się z byle kim.|/Nawet Rock Hudson
Jest:
/Nie puszczam się z byle kim. | /Nawet Rock Hudson
Było:
/- Nie piję.|/- Nie!
Jest:
/- Nie piję. | /- Nie!
Było:
/Trzymaj swoje łapy wstrętne|/od mojej bielizny przedniej.
/Próbowałbyś takie numery|/z Annette?
Jest:
/Trzymaj swoje łapy wstrętne | /od mojej bielizny przedniej.
/Próbowałbyś takie numery | /z Annette?
Było:
/Zuchwały z ciebie gość,|/ale tutaj spudłujesz.
Jest:
/Zuchwały z ciebie gość, | /ale tutaj spudłujesz.
Było:
/Idź pewnym krokiem,|/nie pożeraj mnie wzrokiem.
Jest:
/Idź pewnym krokiem, | /nie pożeraj mnie wzrokiem.
Było:
/- Zaczynają się drapać...|- Zamknjcie się, sępy.
Rozmyśliłem się. Spadamy.
- Jak to?|- Jak to, jak to?
- Moi starzy dostaną zawału.|- Ty ją zawołaj, Putzie.
Sandy. Och, Sandy,|gdzie jesteś?
Zamknj się! Siadaj.
Jest:
/- Zaczynają się drapać... | - Zamknijcie się, sępy.
Rozmyśliłem się. | Spadamy.
- Jak to? | - Jak to, jak to?
- Moi starzy dostaną zawału. | - Ty ją zawołaj, Putzie.
Sandy. Och, Sandy, | gdzie jesteś?
Zamknj się! | Siadaj.
Było:
Idę się zabawić,|dopóki jeszcze mogę.
Jest:
Idę się zabawić, | dopóki jeszcze mogę.
Było:
Patrzcie. To Rizzo.
Jest:
Patrzcie. | To Rizzo.
Było:
Nie pomagacie damom,|dżentelmeni?
- Nie widzę tu żadnej damy.|- Zamknj się!
- Co słychać, Kenick?|- Zgadnij.
- Masz wiele do zaoferowania.|- Dobrze o tym wiesz.
- A co u ciebie, Zuke?|- Ładnie wyglądasz, Rizz.
- Usychaj z tęsknoty.|- Ja nie kręcę na boku.
Jest:
Nie pomagacie damom, | dżentelmeni?
- Nie widzę tu żadnej damy. | - Zamknij się!
- Co słychać, Kenick? | - Zgadnij.
- Masz wiele do zaoferowania. | - Dobrze o tym wiesz.
- A co u ciebie, Zuke? | - Ładnie wyglądasz, Rizz.
- Usychaj z tęsknoty. | - Ja nie kręcę na boku.
Było:
Nie myśl o nim.|Wybierz sobie któregoś.
- To cała kolekcja.|- Wiem.
- Jak ty to robisz?|- Lubię korespondować.
Jest:
Nie myśl o nim. | Wybierz sobie któregoś.
- To cała kolekcja. | - Wiem.
- Jak ty to robisz? | - Lubię korespondować.
Było:
Liczycie na jakieś|zbiorowe bara-bara?
Jest:
Liczycie na jakieś | zbiorowe bara-bara?
Było:
- No już.|- Dobra.
Jest:
- No już. | - Dobra.
Było:
Kiedy laska bierze górę nad kumplami,|to coś tu nie gra.
Jest:
Kiedy laska bierze górę nad kumplami, | to coś tu nie gra.
Było:
- Dzięki.|- Zaczekaj.
/Nie mnie pierwszej|/ktoś złamał serce.
/Nie ja pierwsza|/wypłakuję sobie oczy.
Jest:
- Dzięki. | - Zaczekaj.
/Nie mnie pierwszej | /ktoś złamał serce.
/Nie ja pierwsza | /wypłakuję sobie oczy.
Było:
/Ale czy nie widzisz tego,|/mój drogi?
/Nie jestem w stanie|/nic innego robić.
Jest:
/Ale czy nie widzisz tego, | /mój drogi?
/Nie jestem w stanie | /nic innego robić.
Było:
/Lustro to twój wróg?|/Nie zamartwiaj się dłużej.
/Staw czoła zabiegowi głębokiego|/oczyszczania zakażonych porów.
/Koniec z pryszczami|/i przebarwieniami...
- Rizz, Rizz...|- Mów do mnie "Betty".
Jest:
/Lustro to twój wróg? | /Nie zamartwiaj się dłużej.
/Staw czoła zabiegowi głębokiego | /oczyszczania zakażonych porów.
/Koniec z pryszczami | /i przebarwieniami...
- Rizz, Rizz... | - Mów do mnie "Betty".
Było:
- Masz zabezpieczenie?|- Żartujesz?
Jest:
- Masz zabezpieczenie? | - Żartujesz?
Było:
- Co jest?|- Pękła.
Jest:
- Co jest? | - Pękła.
Było:
- Co jest, do cholery?|- Tu nie można parkować, palancie.
Ani tu, ani gdzie indziej,|pryszczaty.
- Czyżby?|- Tak!
Jest:
- Co jest, do cholery? | - Tu nie można parkować, palancie.
Ani tu, ani gdzie indziej, | pryszczaty.
- Czyżby? | - Tak!
Było:
75 centów za wszystko,|włącznie z twoją laską.
Jest:
75 centów za wszystko, | włącznie z twoją laską.
Było:
Problem nie we wgnieceniu,|tylko w kijowym silniku.
- Licz się ze słowami.|- Skąd wytrzaśniesz gaźnik?
- Pożyczę.|- Kenickie, masz taśmę klejącą?
A gdzie twoje|cztery kółka, ważniaku?
- Mam swój wóz.|- Doprawdy? A ty?
- Kto, ja?|- Tak.
Jest:
Problem nie we wgnieceniu, | tylko w kijowym silniku.
- Licz się ze słowami. | - Skąd wytrzaśniesz gaźnik?
- Pożyczę. | - Kenickie, masz taśmę klejącą?
A gdzie twoje | cztery kółka, ważniaku?
- Mam swój wóz. | - Doprawdy? A ty?
- Kto, ja? | - Tak.
Było:
- Cóż, ja.|- Tak myślałem.
Z tego rzęcha może powstać|kawał sprzętu. Spójrzcie.
Da się z niego zrobić|wóz systematyczny.
Jest:
- Cóż, ja. | - Tak myślałem.
Z tego rzęcha może powstać | kawał sprzętu. Spójrzcie.
Da się z niego zrobić | wóz systematyczny.
Było:
/Skombinuj kilka suwnic|/i czteroprzelotowy gaźnik, o tak.
Jest:
/Skombinuj kilka suwnic | /i czteroprzelotowy gaźnik, o tak.
Było:
/Z odcięciem wtrysku paliwa|/i chromowanymi częściami, o tak.
Jest:
/Z odcięciem wtrysku paliwa | /i chromowanymi częściami, o tak.
Było:
/Z czterobiegową skrzynią|/laski się o nas biją.
/Wiecie, to nie będzie żaden|/ shit. Naoglądacie się cycków...
/- ...w Śliskiej Błyskawicy.|/- Pędź.
Jest:
/Z czterobiegową skrzynią | /laski się o nas biją.
/Wiecie, to nie będzie żaden | / shit. Naoglądacie się cycków...
/...w Śliskiej Błyskawicy. | /- Pędź.
Było:
/Pędź, Śliska Błyskawico,|/meta wyścigu już blisko.
Jest:
/Pędź, Śliska Błyskawico, | /meta wyścigu już blisko.
Było:
/Pędź, Śliska Błyskawico,|/zaliczasz próbne okrążenie.
Jest:
/Pędź, Śliska Błyskawico, | /zaliczasz próbne okrążenie.
Było:
/Będziesz najważniejszy.|/Laski będzą krzyczeć,
Jest:
/Będziesz najważniejszy. | /Laski będą krzyczeć,
Było:
/Fioletowe francuskie światła|/i 80-centymetrowe stateczniki, o tak.
/Deska rozdzielcza Palomino,|/dwa wydechy, tłumiki, o tak.
/Nowe tłoki, amortyzatory,|/na numerki i amory.
/To żadne przechwałki,|/to magnes na lalki.
Jest:
/Fioletowe francuskie światła | /i 80-centymetrowe stateczniki, o tak.
/Deska rozdzielcza Palomino, | /dwa wydechy, tłumiki, o tak.
/Nowe tłoki, amortyzatory, | /na numerki i amory.
/To żadne przechwałki, | /to magnes na lalki.
Było:
/Pędź, Błyskawico,|/meta wyścigu blisko.
Jest:
/Pędź, Błyskawico, | /meta wyścigu blisko.
Było:
/Pędź, Śliska Błyskawico,|/zaliczasz próbne okrążenie.
Jest:
/Pędź, Śliska Błyskawico, | /zaliczasz próbne okrążenie.
Było:
/Będziesz najważniejszy.|/Laski będzą krzyczeć,
Jest:
/Będziesz najważniejszy. | /Laski będą krzyczeć,
Było:
/- Pędź, pędź.
/Pędź, Śliska Błyskawico,|/meta wyścigu blisko.
Jest:
/Pędź, pędź.
/Pędź, Śliska Błyskawico, | /meta wyścigu blisko.
Było:
/Pędź, Śliska Błyskawico,|/zaliczasz próbne okrążenie.
Jest:
/Pędź, Śliska Błyskawico, | /zaliczasz próbne okrążenie.
Było:
/Będziesz najważniejszy.|/Laski będzą krzyczeć,
Jest:
/Będziesz najważniejszy. | /Laski będą krzyczeć,
Było:
Coś taki smutny?|Chodzi o tą laseczkę?
- Odbiło ci?|- Tak tylko myślałem...
- Nie myśl za dużo.|- Nie ma sprawy.
Jest:
Coś taki smutny? | Chodzi o tą laseczkę?
- Odbiło ci? | - Tak tylko myślałem...
- Nie myśl za dużo. | - Nie ma sprawy.
Było:
- Kenickie, Zuko.|- Co słychać?
Jest:
- Kenickie, Zuko. | - Co słychać?
Było:
Podobno w zeszłym roku|gliny obserwowały wyścig.
- Wszyscy wylądowali w pierdlu.|- Nie złapią Śliskiej Błyskawicy.
- Czyżby?|- Przekonasz się.
- Czujesz się zdradzony?|- Ugryź mnie w tyłek.
Jest:
Podobno w zeszłym roku | gliny obserwowały wyścig.
- Wszyscy wylądowali w pierdlu. | - Nie złapią Śliskiej Błyskawicy.
- Czyżby? | - Przekonasz się.
- Czujesz się zdradzony? | - Ugryź mnie w tyłek.
Było:
- Laski zaczynają mnie wkurzać.|- Są dobre tylko do jednego.
A co z nimi robić przez pozostałe|23 godziny i 45 minut na dobę?
Jest:
- Laski zaczynają mnie wkurzać. | - Są dobre tylko do jednego.
A co z nimi robić przez pozostałe | 23 godziny i 45 minut na dobę?
Było:
- Tak.|- Masz drobne?
Jest:
- Tak. | - Masz drobne?
Było:
- Nie mogę rozmawiać.|- Jesteś później zajęty?
- Nie teraz.|- Zadzwoń do mnie.
- Cześć, Sandy.|- Cześć.
- Co słychać?|- W porządku.
Jest:
- Nie mogę rozmawiać. | - Jesteś później zajęty?
- Nie teraz. | - Zadzwoń do mnie.
- Cześć, Sandy. | - Cześć.
- Co słychać? | - W porządku.
Było:
- O czym?|- O tamtym wieczorze.
Jest:
- O czym? | - O tamtym wieczorze.
Było:
Widzisz, muszę dbać|o wizerunek.
Dobrze, że Tom|jest taki nieskomplikowany.
Zgadza się.|Ma muskuły zamiast mózgu.
Jest:
Widzisz, muszę dbać | o wizerunek.
Dobrze, że Tom | jest taki nieskomplikowany.
Zgadza się. | Ma muskuły zamiast mózgu.
Było:
Zazdrosny? Daj spokój.|Nie rozśmieszaj mnie.
Jest:
Zazdrosny? Daj spokój. | Nie rozśmieszaj mnie.
Było:
Pierwsza zasada. Ograniczysz się|do dwóch paczek dziennie.
Jaki rodzaj lekkoatletyki|cię interesuje?
Jest:
Pierwsza zasada. Ograniczysz się | do dwóch paczek dziennie.
Jaki rodzaj lekkoatletyki | cię interesuje?
Było:
Tak, dwa tygodnie temu|zainstalowałem sobie cały zestaw.
Jest:
Tak, dwa tygodnie temu | zainstalowałem sobie cały zestaw.
Było:
Dobra. Przerwać grę.
To jest Danny - nasz nowy nabytek.|Dajcie mu się sprawdzić.
- Uważaj, kolego.|- Z życiem. Zaczynajcie.
Jest:
Dobra. | Przerwać grę.
To jest Danny - nasz nowy nabytek. | Dajcie mu się sprawdzić.
- Uważaj, kolego. | - Z życiem. Zaczynajcie.
Było:
- Proszę, trenerze.|- Dziękuję.
Jest:
- Proszę, trenerze. | - Dziękuję.
Było:
- Poradzisz sobie?|- Co to za pytanie?
- Okej.|- Tutaj, Danny!
Jest:
- Poradzisz sobie? | - Co to za pytanie?
- Okej. | - Tutaj, Danny!
Było:
Tak jest. Raz, raz.
Jest:
Tak jest. | Raz, raz.
Było:
- Mówisz serio?|- A, niech mnie.
Poznaj swojego partnera|do zapasów. To jest Andy.
Jest:
- Mówisz serio? | - A, niech mnie.
Poznaj swojego partnera | do zapasów. To jest Andy.
Było:
Chodź. Zaczynajmy.|Pierwsza pozycja.
Jest:
Chodź. Zaczynajmy. | Pierwsza pozycja.
Było:
Zmieńmy pozycje. Ty pierwszy,|Andy. Przygotuj się. Chodź.
W porządku. Gotowi?
- Poddajesz się?|- Tak.
Jest:
Zmieńmy pozycje. Ty pierwszy, | Andy. Przygotuj się. Chodź.
W porządku. | Gotowi?
- Poddajesz się? | - Tak.
Było:
Polubisz baseball.|To nie jest sport kontaktowy.
Idź na boisko i pokaż,|co potrafisz.
Rzucaj piłkę. Gramy.
Jest:
Polubisz baseball. | To nie jest sport kontaktowy.
Idź na boisko i pokaż, | co potrafisz.
Rzucaj piłkę. | Gramy.
Było:
- Pusta.|- Nawet nie drgnął.
Jest:
- Pusta. | - Nawet nie drgnął.
Było:
Z życiem. Uderz piłkę.
Jest:
Z życiem. | Uderz piłkę.
Było:
- Spokojnie.|- No, chodź!
Odłóż kij. Odłóż kij.
Jest wiele innych dyscyplin|sportu bez kontaktu.
- Jak co?|- Jak bieżnia.
- Ma pan na myśli bieganie?|- A co, lubisz biegać?
Jest:
- Spokojnie. | - No, chodź!
Odłóż kij. | Odłóż kij.
Jest wiele innych dyscyplin | sportu bez kontaktu.
- Jak co? | - Jak bieżnia.
- Ma pan na myśli bieganie? | - A co, lubisz biegać?
Było:
Coś, co wymaga wytrwałości.|Jak biegi długodystansowe.
Jest:
Coś, co wymaga wytrwałości. | Jak biegi długodystansowe.
Było:
- To może być fajne.|- Wspaniale.
Jest:
- To może być fajne. | - Wspaniale.
Było:
Jesteś mi to winien, po tym,|jak mnie potraktowałeś.
Po tym, jak?|Przecież cię przeprosiłem.
Jest:
Jesteś mi to winien, po tym, | jak mnie potraktowałeś.
Po tym, jak? | Przecież cię przeprosiłem.
Było:
- Na pewno nic ci nie jest?|- Nie.
- Nadal chodzisz z tym pakerem?|- Cóż.
- Wybierasz się z nim na potańcówkę?|- To zależy.
- Od czego?|- Od ciebie.
- Ode mnie?|- Tak.
Jest:
- Na pewno nic ci nie jest? | - Nie.
- Nadal chodzisz z tym pakerem? | - Cóż.
- Wybierasz się z nim na potańcówkę? | - To zależy.
- Od czego? | - Od ciebie.
- Ode mnie? | - Tak.
Było:
- Pojedźmy gdzieś indziej.|- Dlaczego?
Jest:
- Pojedźmy gdzieś indziej. | - Dlaczego?
Było:
- Co ty wyprawiasz?|- Szukam prywatności.
- Co podać, dzieciaki?|- Proszę o napój wiśniowy.
- Danny?|- Nie jestem zbyt głodny.
Proszę o podwójnego hamburgera|z dodatkami oraz napój i lody.
Jest:
- Co ty wyprawiasz? | - Szukam prywatności.
- Co podać, dzieciaki? | - Proszę o napój wiśniowy.
- Danny? | - Nie jestem zbyt głodny.
Proszę o podwójnego hamburgera | z dodatkami oraz napój i lody.
Było:
- Zabawny jesteś.|- To ty jesteś zabawna.
- Co słychać, Zuke? W porządku?|- Cześć, Rizzo Jak się masz?
Jest:
- Zabawny jesteś. | - To ty jesteś zabawna.
- Co słychać, Zuke? W porządku? | - Cześć, Rizzo Jak się masz?
Było:
Masz jakieś drobne?|Zamówimy lody do spóły.
- Ty mnie zapraszasz, ty płać.|- Przygotuj się na siedzenie w domu.
Witajcie, koledzy i koleżanki.|Kto mi pożyczy 23 centy?
Jest:
Masz jakieś drobne? | Zamówimy lody do spóły.
- Ty mnie zapraszasz, ty płać. | - Przygotuj się na siedzenie w domu.
Witajcie, koledzy i koleżanki. | Kto mi pożyczy 23 centy?
Było:
Forsa idzie mi jak woda.|Tu dziesiętak, tam 15 centów.
Za kilka miesięcy|Frenchy postawi nam wszystkim.
Jest:
Forsa idzie mi jak woda. | Tu dziesiątak, tam 15 centów.
Za kilka miesięcy | Frenchy postawi nam wszystkim.
Było:
My nic nie zarabiamy. Dawaj,|kieszonkowe dostanę dopiero w piątek.
- Dostajesz kieszonkowe?|- Jak zasłużę.
Viola, Śniegowy Przysmak|i cztery łyżki.
- Oraz Iglo Eskimosa i nóż.|- Cześć wszystkim.
Proszę bardzo. Łapcie się.
Jest:
My nic nie zarabiamy. Dawaj, | kieszonkowe dostanę dopiero w piątek.
- Dostajesz kieszonkowe? | - Jak zasłużę.
Viola, Śniegowy Przysmak | i cztery łyżki.
- Oraz Iglo Eskimosa i nóż. | - Cześć wszystkim.
Proszę bardzo. | Łapcie się.
Było:
Rozchmurz się. Malinka ode mnie|to jak kartka firmy Hallmark.
Dbasz na tyle,|że wysyłasz najlepsze.
- Świnia.|- Uwielbiam, kiedy świntuszysz.
Rodzice zapraszają cię|do nas na herbatkę.
- Nie lubię herbaty.|- Nie musisz pić herbaty.
Jest:
Rozchmurz się. Malinka ode mnie | to jak kartka firmy Hallmark.
Dbasz na tyle, | że wysyłasz najlepsze.
- Świnia. | - Uwielbiam, kiedy świntuszysz.
Rodzice zapraszają cię | do nas na herbatkę.
- Nie lubię herbaty. | - Nie musisz pić herbaty.
Było:
- Nie to miałem na myśli.|- Wiem.
- Jesteś bardzo wyrozumiała.|- Zgadza się.
Widzę w tobie|nie tylko tuszę.
- Dzięki.|- Nie ma za co.
- Masz partnera na turniej?|- Nie.
- Idziesz ze mną?|- Tak.
Muszę się przyłożyć do algebry,|bo będę wieczną maturzystką.
Zapewniam uzbrojoną eskortę|pod same drzwi domu.
Nie martwi mnie twoje uzbrojenie,|Sonny, tylko ręce.
Jest:
- Nie to miałem na myśli. | - Wiem.
- Jesteś bardzo wyrozumiała. | - Zgadza się.
Widzę w tobie nie tylko tuszę.
- Dzięki. | - Nie ma za co.
- Masz partnera na turniej? | - Nie.
- Idziesz ze mną? | - Tak.
Muszę się przyłożyć do algebry, | bo będę wieczną maturzystką.
Zapewniam uzbrojoną eskortę | pod same drzwi domu.
Nie martwi mnie twoje uzbrojenie, | Sonny, tylko ręce.
Było:
- Idziesz, French?|- Chyba nie.
- Zostanę jeszcze chwilę.|- Nie ma sprawy.
Odchudzam się od rana. Szarlotka|mojej mamy smakuje lepiej.
- Zjesz kawałek?|- Pewnie.
- Putzie.|- Tak?
Jest:
- Idziesz, French? | - Chyba nie.
- Zostanę jeszcze chwilę. | - Nie ma sprawy.
Odchudzam się od rana. Szarlotka | mojej mamy smakuje lepiej.
- Zjesz kawałek? | - Pewnie.
- Putzie. | - Tak?
Było:
Martwię się tym turniejem tańca.|A jak nie umiem tańczyć po waszemu?
Nie przejmuj się.|Może wprowadzą kangurowego bopa.
Jest:
Martwię się tym turniejem tańca. | A jak nie umiem tańczyć po waszemu?
Nie przejmuj się. | Może wprowadzą kangurowego bopa.
Było:
- Pa, Frenchy.|- Pa, Sandy.
Świetnie, muszę uregulować|rachunek. Daj forsę.
Co w ciebie wstąpiło?|Masz minę mokrej ściery do podłogi.
- Daj mi spokój.|- Może w ogóle zerwiemy?
Jest:
- Pa, Frenchy. | - Pa, Sandy.
Świetnie, muszę uregulować | rachunek. Daj forsę.
Co w ciebie wstąpiło? | Masz minę mokrej ściery do podłogi.
- Daj mi spokój. | - Może w ogóle zerwiemy?
Było:
Rizzo. Musimy pogadać!
Jest:
Rizzo. | Musimy pogadać!
Było:
- Ojej!|- O co chodzi?
Twoje włosy są koloru|wielkanocnego jajka.
Jest:
- Ojej! | - O co chodzi?
Twoje włosy są koloru | wielkanocnego jajka.
Było:
Drobna wpadka|na zajęciach z farbowania.
Jest:
Drobna wpadka | na zajęciach z farbowania.
Było:
Moje wyobrażenie o studium|kosmetycznym było inne.
Jest:
Moje wyobrażenie o studium | kosmetycznym było inne.
Było:
Vi? Rzuciłam studium.|Co sądzisz o zawodzie kelnerki?
Jest:
Vi? Rzuciłam studium. | Co sądzisz o zawodzie kelnerki?
Było:
Nie, nie zniosłabym słuchawek|na uszach przez cały dzień.
Chciałabym mieć anioła stróża,|który by mi doradził, co robić.
Tak jak Tammy Debbie Reynolds.|Co ty na to?
Jak go znajdziesz,|daj mu mój numer.
Jest:
Nie, nie zniosłabym słuchawek | na uszach przez cały dzień.
Chciałabym mieć anioła stróża, | który by mi doradził, co robić.
Tak jak Tammy Debbie Reynolds. | Co ty na to?
Jak go znajdziesz, | daj mu mój numer.
Było:
/Najbardziej zagubiona.|/Porządna dziewczyna w szkole.
Jest:
/Najbardziej zagubiona. | /Porządna dziewczyna w szkole.
Było:
/Nie możesz nawet|/zmienić powołania.
Jest:
/Nie możesz nawet | /zmienić powołania.
Było:
/Nie podeszłaś do testów|/i oblałaś mycie głowy.
/Mogłaś przynajmniej|/zadać sobie ten trud
Jest:
/Nie podeszłaś do testów | /i oblałaś mycie głowy.
/Mogłaś przynajmniej | /zadać sobie ten trud
Było:
/Bądź co bądź,|/wywaliłaś szmalu niemało.
Jest:
/Bądź co bądź, | /wywaliłaś szmalu niemało.
Było:
/Po co podtrzymywać|/płonne nadzieje?
Jest:
/Po co podtrzymywać | /płonne nadzieje?
Było:
/Masz marzenia|/ale brak ci zapału.
Jest:
/Masz marzenia | /ale brak ci zapału.
Było:
/Powinnaś wiedzieć|/na czym życie polega.
Jest:
/Powinnaś wiedzieć | /na czym życie polega.
Było:
/- To na nic, skarbie.|/- To na nic.
Jest:
/- To na nic, skarbie. | /- To na nic.
Było:
/- Lepiej o tym zapomnij.|/- Zapomnij.
Jest:
/- Lepiej o tym zapomnij. | /- Zapomnij.
Było:
/Grzywkę masz wymodelowaną|/i rzęsy podkręcone.
Jest:
/Grzywkę masz wymodelowaną | /i rzęsy podkręcone.
Było:
/w rubryce porad osobistych|/znalazłabyś to samo.
/Pomogłem tobie,|/więc zbierz się w sobie.
Jest:
/w rubryce porad osobistych | /znalazłabyś to samo.
/Pomogłem tobie, | /więc zbierz się w sobie.
Było:
- Schyl makówkę, Kenickie.|- Co ty wyprawiasz?
- Daj mu spokój.|- Nie ma sprawy!
Jest:
- Schyl makówkę, Kenickie. | - Co ty wyprawiasz?
- Daj mu spokój. | - Nie ma sprawy!
Było:
- Komu to podwędziliście?|- Twojej matce.
Dacie wiarę?|Ogólnokrajowa telewizja!
- Co słychać?|- Idziesz na turniej?
Jest:
- Komu to podwędziliście? | - Twojej matce.
Dacie wiarę? | Ogólnokrajowa telewizja!
- Co słychać? | - Idziesz na turniej?
Było:
Taka okazja,|a my nie mamy z kim pójść...
- A ten kelner Rudi?|- Nie żartuj.
- To tylko pomysł.|- Już do niego dzwoniłam.
Jest:
Taka okazja, | a my nie mamy z kim pójść...
- A ten kelner Rudi? | - Nie żartuj.
- To tylko pomysł. | - Już do niego dzwoniłam.
Było:
Nie sama. Chodź.
Jest:
Nie sama. | Chodź.
Było:
Sonny. To on. Vince Fontaine.
Jest:
Sonny. To on. | Vince Fontaine.
Było:
- Daj spokój. On jest boski.|- Jeśli ktoś gustuje w dziadkach.
Jest:
- Daj spokój. On jest boski. | - Jeśli ktoś gustuje w dziadkach.
Było:
- Znasz go?|- Ma na imię Ted.
Jest:
- Znasz go? | - Ma na imię Ted.
Było:
- Sala wygląda odjazdowo.|- Przyniosłeś zapasy?
Jest:
- Sala wygląda odjazdowo. | - Przyniosłeś zapasy?
Było:
Ale najpierw mała rozgrzewka.|Johnny Casino i grupa Hazardziści.
/Nastała era rock'n'rolla,|/ten styl nigdy nie umrze.
/Tak miało być,|/choć nie wiem dlaczego.
/Nie interesują mnie opinie inne,|/rock'n'roll się przyjmie.
/Nie interesują nas opinie inne,|/rock'n'roll się przyjmie.
Jest:
Ale najpierw mała rozgrzewka. | Johnny Casino i grupa Hazardziści.
/Nastała era rock'n'rolla, | /ten styl nigdy nie umrze.
/Tak miało być, | /choć nie wiem dlaczego.
/Nie interesują mnie opinie inne, | /rock'n'roll się przyjmie.
/Nie interesują nas opinie inne, | /rock'n'roll się przyjmie.
Było:
/Jeśli nie lubisz rock'n'rolla,|/pomyśl, co tracisz.
/Jeśli wolisz bopa i przechadzki,|/przyjdź i posłuchaj.
Jest:
/Jeśli nie lubisz rock'n'rolla, | /pomyśl, co tracisz.
/Jeśli wolisz bopa i przechadzki, | /przyjdź i posłuchaj.
Było:
- Imiona tych dwojga?|- Fred i Ginger.
Jest:
- Imiona tych dwojga? | - Fred i Ginger.
Było:
- Żebym tylko nie dostała tremy.|- Pójdzie nam jak z płatka.
- Naprawdę?|- W porządku?
To dobrze. Chodź.
Jest:
- Żebym tylko nie dostała tremy. | - Pójdzie nam jak z płatka.
- Naprawdę? | - W porządku?
To dobrze. | Chodź.
Było:
/Dlaczego zaczynam tańczyć|/w jej rytm?
Jest:
/Dlaczego zaczynam tańczyć | /w jej rytm?
Było:
Cicho, Frenchy,|staram się liczyć.
Jest:
Cicho, Frenchy, | staram się liczyć.
Było:
/Melodia,|/która twe imię woła...
Jest:
/Melodia, | /która twe imię woła...
Było:
- Proszę...|- Hej, Zuko!
Jest:
- Proszę... | - Hej, Zuko!
Było:
- Jak leci, skarbie?|- W porządku.
Jest:
- Jak leci, skarbie? | - W porządku.
Było:
Mówią na mnie Cha Cha, bo jestem|najlepszą tancerką w swojej budzie.
Jest:
Mówią na mnie Cha Cha, bo jestem | najlepszą tancerką w swojej budzie.
Było:
- Co to za dziewczyna?|- Znajoma, to wszystko.
Jest:
- Co to za dziewczyna? | - Znajoma, to wszystko.
Było:
Czy wiecie, że wchodzę co noc|do waszych pokoi?
Jest:
Czy wiecie, że wchodzę co noc | do waszych pokoi?
Było:
Taka piękność jak ty?|Jak masz na imię?
- Marty.|- A na nazwisko?
Maraschino. Jak likier wiśniowy.
- Co ty tu robisz?|- Myję ręce.
Jest:
Taka piękność jak ty? | Jak masz na imię?
- Marty. | - A na nazwisko?
Maraschino. | Jak likier wiśniowy.
- Co ty tu robisz? | - Myję ręce.
Było:
- Cieszysz się, że wróciłaś?|- Pewnie.
Jest:
- Cieszysz się, że wróciłaś? | - Pewnie.
Było:
- Uważa się za wróżkę z bajki.|- Cicho, Sonny.
Jest:
- Uważa się za wróżkę z bajki. | - Cicho, Sonny.
Było:
Ucieszy was zapewne wiadomość,|że nie jestem jurorem turnieju.
Jest:
Ucieszy was zapewne wiadomość, | że nie jestem jurorem turnieju.
Było:
Patty Simcox, Eugene'emu Felznikowi|i całemu komitetowi,
Jest:
Patty Simcox, Eugene'emu Felznikowi | i całemu komitetowi,
Było:
Za chwilę oczy całego kraju|zwrócą się na naszą szkołę.
Boże dopomóż... Proszę,|abyście się przyzwoicie zachowywali.
Jest:
Za chwilę oczy całego kraju | zwrócą się na naszą szkołę.
Boże dopomóż... Proszę, | abyście się przyzwoicie zachowywali.
Było:
Zasada numer jeden.|Pary muszą być mieszane.
Jest:
Zasada numer jeden. | Pary muszą być mieszane.
Było:
Uspokójcie się. No już.
Dwa. Jeśli poczujecie|klepnięcie w ramię,
schodzicie z parkietu albo będzie|z wami źle. Nie żartuję.
l trzy.|Osoby wykonujące niesmaczne
lub wulgarne ruchy,|zostaną zdyskwalifikowane.
Jest:
Uspokójcie się. | No już.
Dwa. Jeśli poczujecie | klepnięcie w ramię,
schodzicie z parkietu albo będzie | z wami źle. Nie żartuję.
l trzy. | Osoby wykonujące niesmaczne
lub wulgarne ruchy, | zostaną zdyskwalifikowane.
Było:
Dziękuję, fani i przyjaciele.|Kilka słów do tancerzy.
Jest:
Dziękuję, fani i przyjaciele. | Kilka słów do tancerzy.
Było:
W tym konkursie chodzi o to,|aby się dobrze bawić.
Jest:
W tym konkursie chodzi o to, | aby się dobrze bawić.
Było:
Rodzinom swoim pokaz dajcie.|Tańczcie, to jest showbiznes.
Na bok, kiedy każą,|inni też o zwycięstwie marzą.
10 sekund. Dziewięć, osiem,
Jest:
Rodzinom swoim pokaz dajcie. | Tańczcie, to jest showbiznes.
Na bok, kiedy każą, | inni też o zwycięstwie marzą.
10 sekund. | Dziewięć, osiem,
Było:
trzy, dwa, jeden. Wchodzimy.
Witam was na żywo|z liceum imienia Rydella.
Na to czekaliśmy -|turniej tańca.
A oto nasz zespół -|Johnny Casino i Hazardziści!
Jest:
trzy, dwa, jeden. | Wchodzimy.
Witam was na żywo | z liceum imienia Rydella.
Na to czekaliśmy - | turniej tańca.
A oto nasz zespół - | Johnny Casino i Hazardziści!
Było:
/Nie upolowałeś nawet królika,|/zapomnij o słowie "my"...
Jest:
/Nie upolowałeś nawet królika, | /zapomnij o słowie "my"...
Było:
/Mówiłeś, że jesteś klasa facet.|/To czyste kłamstwo.
/Nazwałeś się klasa facetem.|/To czyste kłamstwo.
Jest:
/Mówiłeś, że jesteś klasa facet. | /To czyste kłamstwo.
/Nazwałeś się klasa facetem. | /To czyste kłamstwo.
Było:
/Nie upolowałeś nawet królika,|/zapomnij o słowie "my"...
A teraz wydarzenie, na które|czekaliśmy. Turniej tańca.
Na jedną z par|czeka fantastyczna nagroda.
Ale nieważne,|czy wygracie, czy przegracie.
Jest:
/Nie upolowałeś nawet królika, | /zapomnij o słowie "my"...
A teraz wydarzenie, na które | czekaliśmy. Turniej tańca.
Na jedną z par | czeka fantastyczna nagroda.
Ale nieważne, | czy wygracie, czy przegracie.
Było:
Chłopaki, łapcie w pół|swoje partnerki i zaczynamy!
Jest:
Chłopaki, łapcie w pół | swoje partnerki i zaczynamy!
Było:
Niech pan wyrzuci|tę laskę w czerwonym.
Jest:
Niech pan wyrzuci | tę laskę w czerwonym.
Było:
/Ledwo co chodziłem,|/a już krowy doiłem.
Jest:
/Ledwo co chodziłem, | /a już krowy doiłem.
Było:
/Przy rąbaniu drewna|/poruszałem nogami.
/A zacząłem tańczyć|/handlując jajkami.
Jest:
/Przy rąbaniu drewna | /poruszałem nogami.
/A zacząłem tańczyć | /handlując jajkami.
Było:
/Dałbym radę im wszystkim,|/taniec mam we krwi.
Jest:
/Dałbym radę im wszystkim, | /taniec mam we krwi.
Było:
/Razem!|/Taniec mam we krwi, skarbie.
Jest:
/Razem! | /Taniec mam we krwi, skarbie.
Było:
/Nie bić się! Co to ma być?
Jest:
/Nie bić się! | /Co to ma być?
Było:
- Przedstawcie się.|- Cha Cha DiGregorio i Danny Zuko.
- Do dzieła.|- Gdzie Marty?
- Jest w dobrych rękach.|- W czyich?
Jest:
- Przedstawcie się. | - Cha Cha DiGregorio i Danny Zuko.
- Do dzieła. | - Gdzie Marty?
- Jest w dobrych rękach. | - W czyich?
Było:
/- Niebieski księżyc.|/- Niebieski księżyc.
Jest:
/- Niebieski księżyc. | /- Niebieski księżyc.
Było:
Gotowi? Raz, dwa, trzy. Teraz!
Jest:
Gotowi? | Raz, dwa, trzy. Teraz!
Było:
Choć nie znamy ich twarzy,|dokonamy identyfikacji.
Te zdjęcia są już w drodze|do Waszyngtonu,
gdzie trafią do rąk|ekspertów FBI.
Przyznajcie się teraz, a unikniecie|odpowiedzialności przed federalnymi.
Jest:
Choć nie znamy ich twarzy, | dokonamy identyfikacji.
/Te zdjęcia są już w drodze | /do Waszyngtonu,
/gdzie trafią do rąk | /ekspertów FBI.
/Przyznajcie się teraz, a unikniecie | /odpowiedzialności przed federalnymi.
Było:
SKRADA SlĘ!
Jest:
SKRADA SIĘ!
Było:
BlEGNlJ - PRZYSPlESZ KROK
TO FlLM "THE BLOB"
Uwaga na głowę, Doody. Wyłaź.
Jest:
BlEGNlJ - PRZYSPIESZ KROK
TO FILM "THE BLOB"
Uwaga na głowę, Doody. | Wyłaź.
Było:
Nie pozwól mi się zbliżyć|do kiosku z łakociami.
- Nie jestem głodna.|- Co się dzieje?
Jest:
Nie pozwól mi się zbliżyć | do kiosku z łakociami.
- Nie jestem głodna. | - Co się dzieje?
Było:
Daj spokój. Powiedziałem,|że jest mi przykro.
- Wiem.|- Wierzysz mi, prawda?
Tak, ale nadal sądzę,|że ciebie i Cha Chę coś łączyło.
Jest:
Daj spokój. Powiedziałem, | że jest mi przykro.
- Wiem. | - Wierzysz mi, prawda?
Tak, ale nadal sądzę, | że ciebie i Cha Chę coś łączyło.
Było:
- Na jedno wychodzi.|- Nie.
Jest:
- Na jedno wychodzi. | - Nie.
Było:
- Zgódź się.|- Tak.
Wiele to dla mnie znaczy.|Teraz wiem, że mnie szanujesz.
Jest:
- Zgódź się. | - Tak.
Wiele to dla mnie znaczy. | Teraz wiem, że mnie szanujesz.
Było:
- Co się dziś z tobą dzieje?|- Nie mam nastroju.
- Spóźniam się.|- Jesteś w ciąży?
Nie wiem. Nieważne.
- Z Kenickiem?|- Nie, nie znasz gościa.
Jest:
- Co się dziś z tobą dzieje? | - Nie mam nastroju.
- Spóźniam się. | - Jesteś w ciąży?
Nie wiem. | Nieważne.
- Z Kenickiem? | - Nie, nie znasz gościa.
Było:
Na potańcówce Fontaine|naszprycował mi Colę.
- Obiecaj, że nikomu nie powiesz.|- Możesz być pewna, że zabiorę to do grobu.
Przejście! Przejście|dla kobiety w ciąży.
Jest:
Na potańcówce Fontaine | naszprycował mi Colę.
- Obiecaj, że nikomu nie powiesz. | - Możesz być pewna, że zabiorę to do grobu.
Przejście! Przejście | dla kobiety w ciąży.
Było:
Naprawdę? Dobre wieści|szybko się rozchodzą.
Jest:
Naprawdę? Dobre wieści | szybko się rozchodzą.
Było:
- Mógłbym coś zrobić.|- Dość już zrobiłeś.
Biorę odpowiedzialność|za swoje błędy.
Nie martw się, Kenickie.|To był ktoś inny.
Jest:
- Mógłbym coś zrobić. | - Dość już zrobiłeś.
Biorę odpowiedzialność | za swoje błędy.
Nie martw się, Kenickie. | To był ktoś inny.
Było:
Nie. To pewnie kurz.
Jest:
Nie. | To pewnie kurz.
Było:
- Złaź ze mnie.|- Co się z tobą dzieje?
Jest:
- Złaź ze mnie. | - Co się z tobą dzieje?
Było:
Nie zostanę w tym wozie rozpusty.|Zabierz sobie ten kawałek blachy!
Stąd się nie wychodzi|na piechotę!
Jest:
Nie zostanę w tym wozie rozpusty. | Zabierz sobie ten kawałek blachy!
Stąd się nie wychodzi | na piechotę!
Było:
/ale kochanie, musisz|/mi uwierzyć, kiedy mówię,
Jest:
/ale kochanie, musisz | /mi uwierzyć, kiedy mówię,
Było:
Naprzód. Dalej, chłopaki.
Jest:
Naprzód. | Dalej, chłopaki.
Było:
- Chodliwy jak jego części.|- Nie wszystkie były kradzione.
- Niektóre są z darów.|- Poczekajcie do wyścigu.
Jest:
- Chodliwy jak jego części. | - Nie wszystkie były kradzione.
- Niektóre są z darów. | - Poczekajcie do wyścigu.
Było:
- Start za trzy godziny.|- I Śliska Błyskawica uderzy.
- Idzie pani?|- Nie zawiedziecie mnie,
Jest:
- Start za trzy godziny. | - I Śliska Błyskawica uderzy.
- Idzie pani? | - Nie zawiedziecie mnie,
Było:
Ci goście na wyścigach|nie żartują.
Jest:
Ci goście na wyścigach | nie żartują.
Było:
Nie mówię,|żebyś się wycofał, tylko...
Jest:
Nie mówię, | żebyś się wycofał, tylko...
Było:
Gostkowi towarzyszył w pojedynku|jego najlepszy kumpel -
Jest:
Gostkowi towarzyszył w pojedynku | jego najlepszy kumpel -
Było:
Będziesz moim sekundantem|na wyścigu?
Jest:
Będziesz moim sekundantem | na wyścigu?
Było:
Otwieraj drzwi. Na co czekasz?
Zabieraj tę puszkę|z maski, półgłówku.
Cześć, Rizz.|Idziesz na wyścig?
Jest:
Otwieraj drzwi. | Na co czekasz?
Zabieraj tę puszkę | z maski, półgłówku.
Cześć, Rizz. | Idziesz na wyścig?
Było:
Muszę lecieć.|Chcę pogadać z Dannym.
Nie zauważy cię,|jak nie masz kółek i silnika.
Nie jesteśmy dobrymi kumpelkami,|ale jeśli mogę w czymś pomóc.
Potrafię o siebie zadbać.|I o tych, co się nawiną pod rękę.
Myślisz, że nie wiem,|co się o mnie mówi?
Jest:
Muszę lecieć. | Chcę pogadać z Dannym.
Nie zauważy cię, | jak nie masz kółek i silnika.
Nie jesteśmy dobrymi kumpelkami, | ale jeśli mogę w czymś pomóc.
Potrafię o siebie zadbać. | I o tych, co się nawiną pod rękę.
Myślisz, że nie wiem, | co się o mnie mówi?
Było:
/od umawiania się z chłopakiem,|/czy tam dwoma...
Jest:
/od umawiania się z chłopakiem, | /czy tam dwoma...
Było:
/Mogłabym flirtować|/z wszystkimi chłopcami.
/Uśmiechać się do nich|/i strzelać oczami.
Jest:
/Mogłabym flirtować | /z wszystkimi chłopcami.
/Uśmiechać się do nich | /i strzelać oczami.
Było:
/Mogłabym zranić|/kogoś takiego jak ja,
Jest:
/Mogłabym zranić | /kogoś takiego jak ja,
Było:
/ale ja też czuję ból|/i potrafię płakać.
Jest:
/ale ja też czuję ból | /i potrafię płakać.
Było:
- Uważacie się za zwycięzców?|- Zgadza się.
Jest:
- Uważacie się za zwycięzców? | - Zgadza się.
Było:
- Czyżby?|- Nie zmienicie zdania?
- Nie ma mowy|- Super. Bo ścigamy się o papiery.
Jest:
- Czyżby? | - Nie zmienicie zdania?
- Nie ma mowy | - Super. Bo ścigamy się o papiery.
Było:
Nie martw się. Ja to załatwię.
Jest:
Nie martw się. | Ja to załatwię.
Było:
- Co ona mu dała?|- Pukiel swoich włosów. Z klaty.
Jest:
- Co ona mu dała? | - Pukiel swoich włosów. Z klaty.
Było:
- Super.|- To dla ciebie. Na szczęście.
Jest:
- Super. | - To dla ciebie. Na szczęście.
Było:
- Przepraszam.|- Ja podniosę.
Jest:
- Przepraszam. | - Ja podniosę.
Było:
- Stracił przytomność.|- Co my teraz zrobimy?
Kenickie. Mów do mnie, stary.
Jest:
- Stracił przytomność. | - Co my teraz zrobimy?
Kenickie. | Mów do mnie, stary.
Było:
- Nie możesz prowadzić.|- Nic mi nie jest.
Jest:
- Nie możesz prowadzić. | - Nic mi nie jest.
Było:
Do drugiego mostu i z powrotem.|Wygrywa pierwszy.
Jest:
Do drugiego mostu i z powrotem. | Wygrywa pierwszy.
Było:
Hip, hip, hura!|Hip, hip, hura!
Jest:
Hip, hip, hura! | Hip, hip, hura!
Było:
- Czyż to nie wspaniałe?|- O, tak.
O co chodzi? Nie cieszysz się?
Nie bardzo. Ale wiem,|jak to zmienić. Pomożesz mi?
- Pewnie.|- Możemy pójść do ciebie?
Pewnie. Chodź.
Jest:
- Czyż to nie wspaniałe? | - O, tak.
O co chodzi? | Nie cieszysz się?
Nie bardzo. Ale wiem, | jak to zmienić. Pomożesz mi?
- Pewnie. | - Możemy pójść do ciebie?
Pewnie. | Chodź.
Było:
/- Głęboki oddech i westchnienie...|- Chodź, Sandy!
Jest:
/- Głęboki oddech i westchnienie... | - Chodź, Sandy!
Było:
Zanim zaczniemy świętować|rozdanie świadectw,
mam nadzieję, że czas|spędzony w Rydellu,
przygotował was|do dorosłego życia.
Może się okazać, że wśród was|jest przyszła Eleanor Roosevelt
albo Rosemary Clooney.
Jest:
Zanim zaczniemy świętować | rozdanie świadectw,
mam nadzieję, że czas | spędzony w Rydellu,
przygotował was | do dorosłego życia.
Może się okazać, że wśród was | jest przyszła Eleanor Roosevelt
/albo Rosemary Clooney.
Było:
Joe Diaggio,|prezydent Eisenhower
czy nawet wiceprezydent Nixon.
Ale wspomnienia z naszego liceum|pozostaną z wami na zawsze.
Rydell na zawsze. Bon voyage.
Jest:
/Joe Diaggio, | /prezydent Eisenhower
/czy nawet wiceprezydent Nixon.
Ale wspomnienia z naszego liceum | /pozostaną z wami na zawsze.
/Rydell na zawsze. | /Bon voyage.
Było:
- lle?|- Jedną.
Jest:
- Ile? | - Jedną.
Było:
Zapraszamy!|To wszystko na zbożny cel.
Fundusz emerytalny dla nauczycieli.|Celujcie w ich buźki.
Jak mógł pan oblać|członków T-birds?
Dostaniecie dyplomy.|Po ukończeniu szkoły letniej.
- Szkoły letniej?|- Uwaga!
Trafiłbyś,|gdybyś chodził na zajęcia.
Taki z pana mądrala?|Co pan powie na to?
Jest:
Zapraszamy! | To wszystko na zbożny cel.
Fundusz emerytalny dla nauczycieli. | Celujcie w ich buźki.
Jak mógł pan oblać | członków T-birds?
Dostaniecie dyplomy. | Po ukończeniu szkoły letniej.
- Szkoły letniej? | - Uwaga!
Trafiłbyś, | gdybyś chodził na zajęcia.
Taki z pana mądrala? | Co pan powie na to?
Było:
- Jak masz na imię?|- Eugene.
- Jesteś świetnym miotaczem.|- Dziękuję.
Złaź stamtąd. Nie w twoim stanie.
To był fałszywy alarm.|Nie jestem w ciąży.
Jest:
- Jak masz na imię? | - Eugene.
- Jesteś świetnym miotaczem. | - Dziękuję.
Złaź stamtąd. | Nie w twoim stanie.
To był fałszywy alarm. | Nie jestem w ciąży.
Było:
Nie dam się nabrać|na taki tekst.
Jest:
Nie dam się nabrać | na taki tekst.
Było:
Cóż, nie było to|zbyt romantyczne, ale...
- Hej, widzę Zuko.|- To chyba jakiś żart!
- Co to? Halloween?|- Skąd wytrzasnąłeś ten ciuch?
Kiedy wy kradliście kołpaki,|ja pociłem się na bieżni.
To nie do wiary.|Danny Zuko pakerem?
- Zgadza się.|- Co ty, opuszczasz nas?
Jest:
Cóż, nie było to | zbyt romantyczne, ale...
- Hej, widzę Zuko. | - To chyba jakiś żart!
- Co to? Halloween? | - Skąd wytrzasnąłeś ten ciuch?
Kiedy wy kradliście kołpaki, | ja pociłem się na bieżni.
To nie do wiary. | Danny Zuko pakerem?
- Zgadza się. | - Co ty, opuszczasz nas?
Było:
Wiecie, ile dla mnie znaczycie,|ale zależy mi i na Sandy.
Jest:
Wiecie, ile dla mnie znaczycie, | ale zależy mi i na Sandy.
Było:
/a moje serce jest|/nastawione na ciebie!
Jest:
/a moje serce jest | /nastawione na ciebie!
Było:
/że muszę słuchać|/głosu mojego serca.
/Nie mogę,|/nie mogę już nic zrobić.
/- To ciebie pragnę!|/- Ciebie pragnę!
Jest:
/że muszę słuchać | /głosu mojego serca.
/Nie mogę, | /nie mogę już nic zrobić.
/- To ciebie pragnę! | /- Ciebie pragnę!
Było:
/- Ciebie pragnę!|/- To ciebie pragnę!
Jest:
/- Ciebie pragnę! | /- To ciebie pragnę!
Było:
/- Ciebie pragnę!|/- To ciebie pragnę!
Jest:
/- Ciebie pragnę! | /- To ciebie pragnę!
Było:
/jesteś zbyt nieśmiały|/by to okazać.
Jest:
/jesteś zbyt nieśmiały | /by to okazać.
Było:
/- Bo potrzebujesz mężczyzny...|/- Potrzebuję mężczyzny...
Jest:
/- Bo potrzebujesz mężczyzny... | /- Potrzebuję mężczyzny...
Było:
/- Jeśli mam udowodnić...|/- Lepiej udowodnij...
Jest:
/- Jeśli mam udowodnić... | /- Lepiej udowodnij...
Było:
/- Jesteś pewna?|/- Nie mam żadnych wątpliwości.
/- To ciebie pragnę!|/- Ciebie pragnę!
Jest:
/- Jesteś pewna? | /- Nie mam żadnych wątpliwości.
/- To ciebie pragnę! | /- Ciebie pragnę!
Było:
/- Ciebie pragnę!|/- To ciebie pragnę!
Jest:
/- Ciebie pragnę! | /- To ciebie pragnę!
Było:
/- Ciebie pragnę!|/- To ciebie pragnę!
Jest:
/- Ciebie pragnę! | /- To ciebie pragnę!
Było:
/- To ciebie pragnę!|/- Ciebie pragnę!
Jest:
/- To ciebie pragnę! | /- Ciebie pragnę!
Było:
/- Ciebie pragnę!|/- To ciebie pragnę!
Jest:
/- Ciebie pragnę! | /- To ciebie pragnę!
Było:
/- Ciebie pragnę!|/- To ciebie pragnę!
Jest:
/- Ciebie pragnę! | /- To ciebie pragnę!
Było:
/- To ciebie pragnę!|/- To ciebie pragnę!
Jest:
/- To ciebie pragnę! | /- To ciebie pragnę!
Było:
/- Ciebie pragnę!|/- To ciebie pragnę!
Jest:
/- Ciebie pragnę! | /- To ciebie pragnę!
Było:
/- Ciebie pragnę!|/- To ciebie pragnę!
Jest:
/- Ciebie pragnę! | /- To ciebie pragnę!
Było:
/- To ciebie pragnę!|/- To ciebie pragnę!
Jest:
/- To ciebie pragnę! | /- To ciebie pragnę!
Było:
/- Ciebie pragnę!|/- To ciebie pragnę!
Jest:
/- Ciebie pragnę! | /- To ciebie pragnę!
Było:
/- Ciebie pragnę!|/- To ciebie pragnę!
Jest:
/- Ciebie pragnę! | /- To ciebie pragnę!
Było:
- Nie dojdzie do tego.|- Skąd wiesz?
Jest:
- Nie dojdzie do tego. | - Skąd wiesz?