o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
94998 (jako 'było') z ID:
98698 (jako 'jest').
Było:
Do głębi ponadczasowego piękna oryginału|Przekład ten może tylko...
Próbować się zbliżyć...
Tłumaczenie: @-@ Mo
Muzyka i słowa: THE BEATLES
Jest:
23.976
Było:
Gdzie zatrzymam się|i rzucę w kolejną przejażdżkę
Jest:
Gdzie zatrzymam się i|rzucę w kolejną przejażdżkę
Było:
Uważaj... Helter Skelter, Helter Skelter *| *( Spiralna zjeżdżalnia )
PRZEZ WSZECHŚWIAT
Jest mi tak dobrze|Przytul mnie mocno
Jest:
Uważaj... Helter Skelter,|(Spiralna zjeżdżalnia)
Jest mi tak dobrze Przytul mnie mocno
Było:
To właśnie ty|Ty, ty, ty...
Jest:
To właśnie ty Ty, ty, ty...
Było:
To właśnie ty...|Ty, ty, ty...
Jest:
To właśnie ty... Ty, ty, ty...
Było:
Być tej nocy z Tobą|Sam na sam...
Tak mi teraz dobrze|Więc przytul mnie mocno...
Jest:
Być tej nocy z Tobą Sam na sam...
Tak mi teraz dobrze Więc|przytul mnie mocno...
Było:
Mam nadzieję, że to nie będzie|Phil Scully
Jest:
Mam nadzieję, że to|nie będzie Phil Scully
Było:
Dadzą ci urlop|po obozie rekrutacyjnym.
Jest:
Dadzą ci urlop po obozie rekrutacyjnym.
Było:
Powtarzałem sobie, że kiedy będę miał 64 lata|Już dawno będę daleko stąd...
Jest:
Powtarzałem sobie, że kiedy będę miał|64 lata Już dawno będę daleko stąd...
Było:
Niektórzy z nas są spragnieni|a puby są otwarte od pięciu minut...
Jest:
Niektórzy z nas są spragnieni a|puby są otwarte od pięciu minut...
Było:
Będę wrzucał węgiel szuflą do pieca Mamo,|Raczej nie będą mi potrzebne.
Jest:
Będę wrzucał węgiel szuflą do pieca|Mamo, Raczej nie będą mi potrzebne.
Było:
...nie mogłeś się zdecydować|na podróż promem?
Przynajmniej byłbyś w domu|na kolację.
Czasem mi się wydaje|że nie mówisz mi wszystkiego.
Jest:
...nie mogłeś się|zdecydować na podróż promem?
Przynajmniej byłbyś w domu na kolację.
Czasem mi się wydaje że|nie mówisz mi wszystkiego.
Było:
A może chcesz odpocząć ode mnie?|Czy nie o to ci chodzi?
Jest:
A może chcesz odpocząć ode|mnie? Czy nie o to ci chodzi?
Było:
Całą moją miłość|Kochanie będę jej wierny...
Jest:
Całą moją miłość Kochanie|będę jej wierny...
Było:
Dobra dziewczyny czas na przerwę.|Chodźcie.
Jest:
Dobra dziewczyny czas|na przerwę. Chodźcie.
Było:
Że zechcesz być mój*| *( w org.'że pozwolisz mi być twoim mężczyzną')
Jest:
Że zechcesz być mój ( w org.'że|pozwolisz mi być twoim mężczyzną')
Było:
Że pozwolisz mi trzymać cię|za rękę
A kiedy cię dotknę|poczuję wewnętrzne szczęście
Jest:
Że pozwolisz mi trzymać cię za rękę
A kiedy cię dotknę poczuję|wewnętrzne szczęście
Było:
Nie znam.|Nie żebym był poinformowany.
Jest:
Nie znam. Nie żebym był poinformowany.
Było:
Słuchaj, wkurzyłem|każdego profesora w Princeton...
Jest:
Słuchaj, wkurzyłem każdego|profesora w Princeton...
Było:
Ooo, ale czekaj...|tam jest Wes Huber.
Tak to on...|dokładnie na wprost
Jest:
Ooo, ale czekaj... tam jest Wes Huber.
Tak to on... dokładnie na wprost
Było:
Stacjonowałem tam w czasie wojny.|Mam parę miłych wspomnień.
Jest:
Stacjonowałem tam w czasie|wojny. Mam parę miłych wspomnień.
Było:
To co? Wróciłbyś,|czy tak?
Wiesz, ona mówi, że|to nie dowiodłoby, że ją kochałeś...
Jest:
To co? Wróciłbyś, czy tak?
Wiesz, ona mówi, że to nie|dowiodłoby, że ją kochałeś...
Było:
Ale byłoby lepsze|niż samotne wychowywanie dziecka...
Jest:
Ale byłoby lepsze niż samotne|wychowywanie dziecka...
Było:
Mogła rozgrzeszyć drania|i powiedzieć, że tatuś zginął na wojnie .
Jest:
Mogła rozgrzeszyć drania i|powiedzieć, że tatuś zginął na wojnie .
Było:
Mam rodzinę.|Żonę i dwójkę dzieci.
Niech pan posłucha panie Huber,|Nie przyjechałem tutaj żeby wykoleić pańskie życie.
Wie pan? I nie jestem tu żeby zdobyć|pańską miłość czy aprobatę.
Jest:
Mam rodzinę. Żonę i dwójkę dzieci.
Niech pan posłucha panie Huber, Nie|przyjechałem tutaj żeby wykoleić pańskie życie.
Wie pan? I nie jestem tu żeby|zdobyć pańską miłość czy aprobatę.
Było:
Mieli świadomość|że ten drugi istnieje.
Jest:
Mieli świadomość że ten drugi istnieje.
Było:
Nie mogłeś trafić w bok budynku|daj spokój człowieku...
Jest:
Nie mogłeś trafić w bok|budynku daj spokój człowieku...
Było:
No jak? Idźcie spać.|Wracaj do łóżka, nic na nas nie masz.
Jest:
No jak? Idźcie spać. Wracaj|do łóżka, nic na nas nie masz.
Było:
Jesteś tym facetem,|który szukał woźnego co nie?
Jest:
Jesteś tym facetem, który|szukał woźnego co nie?
Było:
To co jesteś jakimś jego...|asystentem czy jak?
Nie...tylko tak sobie tu waletuję,|no wiesz, tymczasowo...
Jest:
To co jesteś jakimś|jego... asystentem czy jak?
Nie...tylko tak sobie tu|waletuję, no wiesz, tymczasowo...
Było:
Jesteś poszukiwany|przez gliny czy FBI?
Wiesz co, na mój rozum|to tylko ty tutaj uciekasz...
No tak...|I dzięki...tak przy okazji
Co by ci zrobili gdyby|cię dorwali?
Jest:
Jesteś poszukiwany przez gliny czy FBI?
Wiesz co, na mój rozum to|tylko ty tutaj uciekasz...
No tak... I dzięki...tak przy okazji
Co by ci zrobili gdyby cię dorwali?
Było:
No cóż, Jude,|jako obcemu na tym brzegu...
Jest:
No cóż, Jude, jako|obcemu na tym brzegu...
Było:
Co byś zrobił gdybym|zaczął fałszować
Jest:
Co byś zrobił gdybym zaczął fałszować
Było:
Z małą pomocą przyjaciół|pnie się w górę
Z małą pomocą przyjaciół|będę próbował
Jest:
Z małą pomocą przyjaciół pnie się w górę
Z małą pomocą przyjaciół będę próbował
Było:
Z małą pomocą przyjaciół|będę próbował
Jest:
Z małą pomocą przyjaciół będę próbował
Było:
Nie mogę powiedzieć|ale wiem, że to moje
Jest:
Nie mogę powiedzieć ale wiem, że to moje
Było:
Z małą pomocą przyjaciół|będę próbował
Jest:
Z małą pomocą przyjaciół będę próbował
Było:
O tak...|z pomocą przyjaciół przeżyję
Jest:
O tak... z pomocą przyjaciół przeżyję
Było:
"Ooo, czyż on nie ma|oczu tatusia?
albo usteczek mamusi?"|to...
Jest:
"Ooo, czyż on nie ma oczu tatusia?
albo usteczek mamusi?" to...
Było:
Każdego wieczoru|Kiedy wszyscy się bawią
Ja siedzę tutaj|Zupełnie sama...
Jest:
Każdego wieczoru Kiedy wszyscy się bawią
Ja siedzę tutaj Zupełnie sama...
Było:
Odkąd wyjechałeś,|byłam taka samotna
A teraz wracasz|wracasz do domu
Więc będę taka dobra|jak powinnam być
Jest:
Odkąd wyjechałeś, byłam taka samotna
A teraz wracasz wracasz do domu
Więc będę taka dobra jak powinnam być
Było:
Każdej nocy|łzy płyną z mych oczu
Jest:
Każdej nocy łzy płyną z mych oczu
Było:
A każdy dzień|w płacz zmienia się...
Jest:
A każdy dzień w płacz zmienia się...
Było:
Każdy dzień|będzie szczęśliwy wiem
Bo ty już nie opuścisz|mnie znów...
Jest:
Każdy dzień będzie szczęśliwy wiem
Bo ty już nie opuścisz mnie znów...
Było:
Mówię ci chłopie,|to moja ulubiona pora dnia.
Jest:
Mówię ci chłopie, to|moja ulubiona pora dnia.
Było:
Co? Niektóre z nich|są niczego sobie...
Jest:
Co? Niektóre z nich są niczego sobie...
Było:
To jest Jude. Zaprosiłem go|na Święto Dziękczynienia.
W Anglii nie mamy czegoś takiego.|Czy to coś wielkiego?
To bardzo ciepła|Amerykańska tradycja.
Jest:
To jest Jude. Zaprosiłem|go na Święto Dziękczynienia.
W Anglii nie mamy czegoś|takiego. Czy to coś wielkiego?
To bardzo ciepła Amerykańska tradycja.
Było:
...kiedy Indianie dzielili się jedzeniem|z pierwszymi osadnikami.
Jest:
...kiedy Indianie dzielili się|jedzeniem z pierwszymi osadnikami.
Było:
...a niedobitków wypchnęliśmy|na gówniany margines społeczeństwa.
Jest:
...a niedobitków wypchnęliśmy na|gówniany margines społeczeństwa.
Było:
Nie wiedziałem, że Princeton|ma program golfowy.
Jest:
Nie wiedziałem, że|Princeton ma program golfowy.
Było:
To tylko mój prywatny|sposób rozwoju...
Odbić kilka piłek|pod koniec dnia.
Te lektury kiedyś|wypiorą mi mózg.
"Lektury." Jakie?|Oblał dwa kursy.
Jest:
To tylko mój prywatny sposób rozwoju...
Odbić kilka piłek pod koniec dnia.
Te lektury kiedyś wypiorą mi mózg.
"Lektury." Jakie? Oblał dwa kursy.
Było:
I od tamtej pory żadnego nie umyłeś...|Więcej farszu, Jude?
Jest:
I od tamtej pory żadnego nie|umyłeś... Więcej farszu, Jude?
Było:
Czy masz pojęcie ile twój ojciec|wydał na twoje czesne?
Jest:
Czy masz pojęcie ile twój|ojciec wydał na twoje czesne?
Było:
...nie będzie go|już dłużej opłacał.
Jest:
...nie będzie go już dłużej opłacał.
Było:
Żaden problem. Kim jesteś?|Jakie masz plany?
Jest:
Żaden problem. Kim|jesteś? Jakie masz plany?
Było:
...i objedziesz Amerykę|jak Jack...
Jest:
...i objedziesz Amerykę jak Jack...
Było:
Właściwie, miałem nadzieję że pożyczysz mi|swój samochód tato. Ma AC i stereo.
Jest:
Właściwie, miałem nadzieję że pożyczysz|mi swój samochód tato. Ma AC i stereo.
Było:
Co ty właściwie zamierzasz zrobić|ze swoim życiem?
Dlaczego zawsze chodzi o...|"Co zamierzasz?"
Jest:
Co ty właściwie zamierzasz|zrobić ze swoim życiem?
Dlaczego zawsze chodzi|o... "Co zamierzasz?"
Było:
Dlaczego nigdy nie chodzi o to|kim jestem tu i teraz?
Ponieważ, Maxwell,|to co robisz definiuje to kim jesteś.
Nie, wujku Teddy,|to kim jesteś definiuje to co robisz...
Jest:
Dlaczego nigdy nie chodzi|o to kim jestem tu i teraz?
Ponieważ, Maxwell, to co|robisz definiuje to kim jesteś.
Nie, wujku Teddy, to kim|jesteś definiuje to co robisz...
Było:
Przykro mi, że musiałeś|na to patrzeć.
Jest:
Przykro mi, że musiałeś na to patrzeć.
Było:
Max powiedział mi, że przyjechałeś tu|żeby odnaleźć ojca.
Jest:
Max powiedział mi, że|przyjechałeś tu żeby odnaleźć ojca.
Było:
To było dziwne kiedy|dostałem ten adres w Princeton, wiesz...
Przeszło mi przez myśl|że może być jakimś Einsteinem.
Ale się okazało, że jest tylko przeciętnym|pracującym człowiekiem jak ja.
Jest:
To było dziwne kiedy dostałem|ten adres w Princeton, wiesz...
Przeszło mi przez myśl że|może być jakimś Einsteinem.
Ale się okazało, że jest tylko|przeciętnym pracującym człowiekiem jak ja.
Było:
To znaczy, on nie zaprosił mnie|na Święto Dziękczynienia.
Mógł być bardziej taktowny.|Spędziłem pół życia próbując go nienawidzić.
Porzucił mnie i mamę|gdy byłem jeszcze "bułeczką w piekarniku".
Nigdy nie zdawałam sobie sprawy,|że nam wszystko przychodziło tak łatwo.
To znaczy, że jesteśmy tacy...|"normalni".
Jest:
To znaczy, on nie zaprosił|mnie na Święto Dziękczynienia.
Mógł być bardziej taktowny. Spędziłem|pół życia próbując go nienawidzić.
Porzucił mnie i mamę gdy byłem|jeszcze "bułeczką w piekarniku".
Nigdy nie zdawałam sobie sprawy, że|nam wszystko przychodziło tak łatwo.
To znaczy, że jesteśmy|tacy... "normalni".
Było:
Oni tak często? Co to było|z tymi talerzami?
Jest:
Oni tak często? Co to|było z tymi talerzami?
Było:
Mój Boże, ty...|Masz idealne zęby.
Jest:
Mój Boże, ty... Masz idealne zęby.
Było:
Nigdy nie słyszałeś|o klamrach korekcyjnych?
Jest:
Nigdy nie słyszałeś o|klamrach korekcyjnych?
Było:
Do diabła! Tak jest za każdym razem|kiedy przyjeżdżam do domu.
O czym oni do cholery gadają|kiedy mnie tu nie ma?
Jest:
Do diabła! Tak jest za każdym|razem kiedy przyjeżdżam do domu.
O czym oni do cholery|gadają kiedy mnie tu nie ma?
Było:
Gdy tylko zobaczyłem jej twarz...|Nie mogłem zapomnieć czasu ani miejsca|gdzie się poznaliśmy...
To ona jest tą idealną dziewczyną|I chcę aby cały świat to widział,|że się spotkaliśmy
Jest:
Gdy tylko zobaczyłem jej twarz... Nie mogłem|zapomnieć czasu ani miejsca gdzie się poznaliśmy...
To ona jest tą idealną dziewczyną I chcę|aby cały świat to widział, że się spotkaliśmy
Było:
Zakochuję się,|tak zakochuję...
A ona bez przerwy|mnie prowokuje...
Nie zaznałem tego wcześniej|gdy byłem sam
Traciłem najlepsze nie patrząc|na dziewczynę jakiej nigdy nie znałem...
Zakochuję się,|tak zakochuję...
A ona bez przerwy|mnie prowokuje...
Jest:
Zakochuję się, tak zakochuję...
A ona bez przerwy mnie prowokuje...
Nie zaznałem tego|wcześniej gdy byłem sam
Traciłem najlepsze nie patrząc na|dziewczynę jakiej nigdy nie znałem...
Zakochuję się, tak zakochuję...
A ona bez przerwy mnie prowokuje...
Było:
Co będziesz robił|skoro nie wracasz do collegu?
Jest:
Co będziesz robił skoro|nie wracasz do collegu?
Było:
Pojadę do Nowego Jorku.|Dziś wieczorem...
Jest:
Pojadę do Nowego|Jorku. Dziś wieczorem...
Było:
Zalewasz... Najbardziej ekscytującą rzeczą|jaka kiedykolwiek się tu zdarzyła...
...było ustawianie iglicy ratuszowej|Totalna wiocha.
Pomyśl o tym.|Świetna muzyka, najlepsze prochy, orgie.
Jest:
Zalewasz... Najbardziej ekscytującą|rzeczą jaka kiedykolwiek się tu zdarzyła...
...było ustawianie iglicy|ratuszowej Totalna wiocha.
Pomyśl o tym. Świetna muzyka,|najlepsze prochy, orgie.
Było:
Zakochuję się,|tak zakochuję...
A ona bez przerwy|mnie prowokuje...
Jest:
Zakochuję się, tak zakochuję...
A ona bez przerwy mnie prowokuje...
Było:
Tak. Znaleźliśmy ogłoszenie|w Rat Magazine.
Faktycznie.|Wejdźcie.
Jest:
Tak. Znaleźliśmy|ogłoszenie w Rat Magazine.
Faktycznie. Wejdźcie.
Było:
...salon, pokój...|jak zwał tak zwał.
Jeden całkowity ćpun...|był moim poprzednim lokatorem...
Grał na saxie w Gaslight.|Całą noc a potem spał cały dzień tu.
Jest:
...salon, pokój... jak zwał tak zwał.
Jeden całkowity ćpun... był|moim poprzednim lokatorem...
Grał na saxie w Gaslight. Całą|noc a potem spał cały dzień tu.
Było:
Potrzebuję za dwa tygodnie z góry,|To jakiś problem?
Jest:
Potrzebuję za dwa tygodnie|z góry, To jakiś problem?
Było:
Właściwie to...|jesteśmy studentami.
Ja jestem Jude|a on to Max.
Sadie.|To ja. Tuż za miedzą...
Jest:
Właściwie to... jesteśmy studentami.
Ja jestem Jude a on to Max.
Sadie. To ja. Tuż za miedzą...
Było:
Macie dobrą pamięć|do twarzy?
Tak, myślę że tak...|A co?
Bo w waszej łazience|nie ma lustra.
Jest:
Macie dobrą pamięć do twarzy?
Tak, myślę że tak... A co?
Bo w waszej łazience nie ma lustra.
Było:
To znaczy jak na starszą kobietę,|Co?
Jest:
To znaczy jak na starszą kobietę, Co?
Było:
Gdy nastały dla mnie|ciężkie czasy...
Jest:
Gdy nastały dla mnie ciężkie czasy...
Było:
A kiedy ludzie|o złamanych sercach
Zaczną żyć w zgodzie|z tym światem
Jest:
A kiedy ludzie o złamanych sercach
Zaczną żyć w zgodzie z tym światem
Było:
Jest jeszcze nadzieja,|że zrozumieją...
Jest:
Jest jeszcze nadzieja, że zrozumieją...
Było:
Lot 705 Northeast Limited|do Nowego Jorku...
...gotowy do odprawy|na Platformie 20.
Jest:
Lot 705 Northeast|Limited do Nowego Jorku...
...gotowy do odprawy na Platformie 20.
Było:
Bo robi to|co mu się podoba...
Jest:
Bo robi to co mu się podoba...
Było:
Ma palec u nogi|Piłką nożną zmiażdżony
Jest:
Ma palec u nogi Piłką nożną zmiażdżony
Było:
Chodźmy razem|W tej chwili...
Jest:
Chodźmy razem W tej chwili...
Było:
Prawie czołgał się|na kolanach
Jest:
Prawie czołgał się na kolanach
Było:
Co ty do cholery|wyprawiasz?
Jest:
Co ty do cholery wyprawiasz?
Było:
Chodźmy razem|W tej chwili...
Jest:
Chodźmy razem W tej chwili...
Było:
POSZUKUJEMY|GITARZYSTY
Jest:
POSZUKUJEMY GITARZYSTY
Było:
Mówi, że jeden plus jeden|plus jeden to trzy
Musi być przystojny|bo nie widzi go nikt
Chodźmy razem|W tej chwili...
Jest:
Mówi, że jeden plus|jeden plus jeden to trzy
Musi być przystojny bo nie widzi go nikt
Chodźmy razem W tej chwili...
Było:
"Bo chcę zobaczyć jak to jest|po piwie."
Jest:
"Bo chcę zobaczyć jak to jest po piwie."
Było:
Hej, piszesz własne piosenki,|Jo-Jo?
Jest:
Hej, piszesz własne piosenki, Jo-Jo?
Było:
Zostaje jeszcze miejsce|na coś innego?
Jest:
Zostaje jeszcze miejsce na coś innego?
Było:
Zagraj głośno,|a odciągnie wszystkie demony.
-Cześć, cześć...|Kim jesteś?
Jest:
Zagraj głośno, a|odciągnie wszystkie demony.
-Cześć, cześć... Kim jesteś?
Było:
Tam byłam z jednym facetem|co mieszkał po drugiej stronie ulicy.
Jest:
Tam byłam z jednym facetem co|mieszkał po drugiej stronie ulicy.
Było:
Wpadła przez okno|w łazience.
Jest:
Wpadła przez okno w łazience.
Było:
Rozumiem, że potrzebujesz ucieczki|od tego wszystkiego...
...ale dlaczego nie do Europy|z twoim ojcem i ze mną?
Jest:
Rozumiem, że potrzebujesz|ucieczki od tego wszystkiego...
...ale dlaczego nie do|Europy z twoim ojcem i ze mną?
Było:
Tylko na lato, dopóki nie pójdę|do college'u.
Jest:
Tylko na lato, dopóki|nie pójdę do college'u.
Było:
Przecież mnie znasz.|Ja nawet nie palę.
Wielkie, złe miasto|mnie nie wciągnie...
Jest:
Przecież mnie znasz. Ja nawet nie palę.
Wielkie, złe miasto mnie nie wciągnie...
Było:
No i jak ci się podoba|w Nowym Jorku?
Jest:
No i jak ci się podoba w Nowym Jorku?
Było:
Chcesz stąd wyjść|zaczerpnąć świeżego powietrza?
Jest:
Chcesz stąd wyjść zaczerpnąć|świeżego powietrza?
Było:
Twoja dziewczyna nie wyglądała na szczęśliwą|gdy wychodziliśmy razem...
Ona...|Ona nie jest moją dziewczyną
No wiesz, to przyjaciółka|nikt więcej.
Jest:
Twoja dziewczyna nie wyglądała na|szczęśliwą gdy wychodziliśmy razem...
Ona... Ona nie jest moją dziewczyną
No wiesz, to przyjaciółka nikt więcej.
Było:
Nie, nie.|Tu mi się podoba.
W sumie to tak naprawdę|mnie tu nie ma.
Jest:
Nie, nie. Tu mi się podoba.
W sumie to tak naprawdę mnie tu nie ma.
Było:
To nawet zabawne.|Taki dziwny rodzaj wolności. Wiesz?
Jest:
To nawet zabawne. Taki|dziwny rodzaj wolności. Wiesz?
Było:
Bo widzisz,|Słyszałem co się stało...
Jest:
Bo widzisz, Słyszałem co się stało...
Było:
...a ja jeszcze nie byłam w stanie|się zebrać żeby mu je oddać.
- Zeskrob z podłogi, prawda, Jo-Jo?|- To obrzydliwe.
Jest:
...a ja jeszcze nie byłam w|stanie się zebrać żeby mu je oddać.
- Zeskrob z podłogi, prawda,|Jo-Jo? - To obrzydliwe.
Było:
Nie powinieneś|rzucać collegu, Max.
Twoja siostra ma rację.|Miałeś za sobą całą Ivy League...
Jest:
Nie powinieneś rzucać collegu, Max.
Twoja siostra ma rację. Miałeś|za sobą całą Ivy League...
Było:
Napisali,że muszę się zgłosić|7-go do poboru.
Jest:
Napisali,że muszę się|zgłosić 7-go do poboru.
Było:
Masz tylko tydzień żeby zapaść|na jakąś ciężką chorobę.
Chłopaki próbowali czego się dało|kiedy ja służyłem...
- Byłeś w wojsku Jo-Jo?|- W moich stronach nie było od tego ucieczki.
Jest:
Masz tylko tydzień żeby|zapaść na jakąś ciężką chorobę.
Chłopaki próbowali czego|się dało kiedy ja służyłem...
- Byłeś w wojsku Jo-Jo? - W moich|stronach nie było od tego ucieczki.
Było:
Powiedz, że jesteś homo.|Pedałów nie biorą.
To może powiedz że jesteś pedofilem.|Powiedz, że chcesz iść w miasto...
...i zgwałcić wszystkie małe dziewczynki|które wyglądają jak ja.
Jest:
Powiedz, że jesteś|homo. Pedałów nie biorą.
To może powiedz że jesteś pedofilem.|Powiedz, ze chcesz iść w miasto...
...i zgwałcić wszystkie małe|dziewczynki które wyglądają jak ja.
Było:
Zjadł tonę buraków|w noc przed badaniami.
Jest:
Zjadł tonę buraków w|noc przed badaniami.
Było:
Wychodzi jak cień,|na zdjęciach rentgenowskich.
Jest:
Wychodzi jak cień, na|zdjęciach rentgenowskich.
Było:
Nie. Moglibyśmy go dziabnąć igłą|parę razy na przedramieniu.
Najlepiej brudną igłą.|Wtedy od razu wda się infekcja.
Jest:
Nie. Moglibyśmy go dziabnąć|igłą parę razy na przedramieniu.
Najlepiej brudną igłą. Wtedy|od razu wda się infekcja.
Było:
Możesz spalić ten papier,|chłopcze...
Jest:
Możesz spalić ten papier, chłopcze...
Było:
Chyba nawet byłam|z niego dumna.
Najwyraźniej, wykazał się tam|odwagą...
Jest:
Chyba nawet byłam z niego dumna.
Najwyraźniej, wykazał się tam odwagą...
Było:
Nie mogę udawać,|że to się nie stało.
Jest:
Nie mogę udawać, że to się nie stało.
Było:
I pierwszą osobą, którą znałam|aż do śmierci...
Jest:
I pierwszą osobą, którą|znałam aż do śmierci...
Było:
Tak strasznie się boję|o Maxa.
Słuchaj, żaden karabin ani nikt inny|nie dorwie Maxa.
Wiesz, on jest taki pokręcony,że znajdzie sposób,|żeby sie od tego wymigać.
Jest:
Tak strasznie się boję o Maxa.
Słuchaj, żaden karabin ani|nikt inny nie dorwie Maxa.
Wiesz, on jest taki pokręcony,że|znajdzie sposób, żeby sie od tego wymigać.
Było:
Powinieneś studiować|malarstwo...
Jest:
Powinieneś studiować malarstwo...
Było:
Więc dołączyłem do szarej|klasy pracującej.
Jest:
Więc dołączyłem do|szarej klasy pracującej.
Było:
Chcę tylko dobrze uchwycić|twoje oczy...
Jest:
Chcę tylko dobrze uchwycić twoje oczy...
Było:
A schodź se pan.|Zedrze pan sobie swoje mokasynki.
Jest:
A schodź se pan. Zedrze|pan sobie swoje mokasynki.
Było:
Czy obiecasz mi|swoją szczerość
I pomożesz mi|zrozumieć
Bo już kiedyś|byłam zakochana
I odkryłam że miłość|jest czymś więcej
Niż trzymaniem się|za ręce...
Jest:
Czy obiecasz mi swoją szczerość
I pomożesz mi zrozumieć
Bo już kiedyś byłam zakochana
I odkryłam że miłość jest czymś więcej
Niż trzymaniem się za ręce...
Było:
Proszę...|Nie uciekaj by się ukryć
Jeśli odwzajemnię|twoją miłość
Jest:
Proszę... Nie uciekaj by się ukryć
Jeśli odwzajemnię twoją miłość
Było:
Bo wiem, że|nie zniosę bólu
Pozostanę smutna|jeśli nasza miłość
Jest:
Bo wiem, że nie zniosę bólu
Pozostanę smutna jeśli nasza miłość
Było:
Zatem mam nadzieję|że wiesz
Jest:
Zatem mam nadzieję że wiesz
Było:
O przepraszam bardzo, moje rajskie ptaszki|w szponach młodzieńczej miłości...
Jest:
O przepraszam bardzo, moje rajskie|ptaszki w szponach młodzieńczej miłości...
Było:
I to doprowadza mnie|do szaleństwa...
Jest:
I to doprowadza mnie do szaleństwa...
Było:
Ona jest|taka ciężka
Jest:
Ona jest taka ciężka
Było:
Dopóki nie masz|płaskostopia...
Jest:
Dopóki nie masz płaskostopia...
Było:
Wiesz co mnie najbardziej wkurza?|Że połknąłem te wszystkie bawełniane tampony...
...a oni nawet nie wzięli mnie|na prześwietlenie.
Jest:
Wiesz co mnie najbardziej wkurza? Że|połknąłem te wszystkie bawełniane tampony...
...a oni nawet nie wzięli|mnie na prześwietlenie.
Było:
Bo mogę nigdy nie wrócić do domu.|No to co to jest?
Wybór między celą 2 na 3|a wygnaniem w zamarzniętej tundrze.
Jest:
Bo mogę nigdy nie wrócić|do domu. No to co to jest?
Wybór między celą 2 na 3 a|wygnaniem w zamarzniętej tundrze.
Było:
I to doprowadza mnie|do szaleństwa...
Jest:
I to doprowadza mnie do szaleństwa...
Było:
Prudence. daj spokój,|cukiereczku.
Jest:
Prudence. daj spokój, cukiereczku.
Było:
Chodzi o Prudence.|Chyba na mnie leci.
Jest:
Chodzi o Prudence. Chyba mnie rzuciła.
Było:
Może wyjdziesz|by się bawić...
Jest:
Może wyjdziesz by się bawić...
Było:
Czas przywitać|nowy dzień
Słońce już wstało,|niebo jest niebieskie
Zobacz jak pięknie|ty też jesteś piękna...
Może wyjdziesz|by się bawić...
Jest:
Czas przywitać nowy dzień
Słońce już wstało, niebo jest niebieskie
Zobacz jak pięknie ty|też jesteś piękna...
Może wyjdziesz by się bawić...
Było:
Kochana Prudence|Otwórz piękne oczy
Jest:
Kochana Prudence Otwórz piękne oczy
Było:
Wieje lekki wiatr,|ptaki chcą śpiewać
Że jesteś częścią|tego wszystkiego
Jest:
Wieje lekki wiatr, ptaki chcą śpiewać
Że jesteś częścią tego wszystkiego
Było:
Po prostu|otwórz oczy
Jest:
Po prostu otwórz oczy
Było:
Czas przywitać|nowy dzień
Hej, hej, LBJ.|Jak leci ile dzisiaj zabiłeś dzieci?
Słońce już wstało,|niebo jest niebieskie
Zobacz jak pięknie|ty też jesteś piękna...
Nasz głos jest naszą bronią.|Zjednoczeni wygramy!
Jest:
Czas przywitać nowy dzień
Hej, hej, LBJ. Jak leci|ile dzisiaj zabiłeś dzieci?
Słońce już wstało, niebo jest niebieskie
Zobacz jak pięknie ty|też jesteś piękna...
Nasz głos jest naszą|bronią. Zjednoczeni wygramy!
Było:
Amerykanie potrafią zmusić nawet przyjaciół|by stali się ich wrogami.
Każdego dnia|ta nienawiść wzrasta...
Jest:
Amerykanie potrafią zmusić nawet|przyjaciół by stali się ich wrogami.
Każdego dnia ta nienawiść wzrasta...
Było:
Obraz Ameryki|już nigdy nie będzie...
Jest:
Obraz Ameryki już nigdy nie będzie...
Było:
...ale obrazem przemocy|i imperializmu!
Jest:
...ale obrazem przemocy i imperializmu!
Było:
Będę grał w karty,|i nauczę się boksować.
Popatrz na to tak.|Takie rzeczy dzieją się wszędzie...
Może LBJ okaże serce|i odwoła to wszystko, co?
Jest:
Będę grał w karty, i|nauczę się boksować.
Popatrz na to tak. Takie|rzeczy dzieją się wszędzie...
Może LBJ okaże serce i|odwoła to wszystko, co?
Było:
...ale interesuje się tym co robimy.|Chciała cię poznać.
Jest:
...ale interesuje się tym co|robimy. Chciała cię poznać.
Było:
Myślę o wynajęciu wolnego pokoju|odkąd Prudence nie ma.
Jest:
Myślę o wynajęciu wolnego|pokoju odkąd Prudence nie ma.
Było:
Przecież znasz Prudence.|Wróci.
Jest:
Przecież znasz Prudence. Wróci.
Było:
Przyjechał promować|swoją książkę.
Jest:
Przyjechał promować swoją książkę.
Było:
Wydają dzisiaj dla niego przyjęcie|może pójdziesz ze mną.
Jest:
Wydają dzisiaj dla niego|przyjęcie może pójdziesz ze mną.
Było:
Podpisz kontrakt|z moją wytwórnią.
Jest:
Podpisz kontrakt z moją wytwórnią.
Było:
Ooo,popatrz na to,|różowy poncz...
Jest:
Ooo,popatrz na to, różowy poncz...
Było:
Panie i panowie,|Oto Dr. Robert.
Czas nie jest|w naszych rękach,
Jest:
Panie i panowie, Oto Dr. Robert.
Czas nie jest w naszych rękach,
Było:
Musimy być ponad te bzdury|i to już
Jest:
Musimy być ponad te bzdury i to już
Było:
Pozwólmy im na siebie warczeć|w ich posępnym ulu.
Jest:
Pozwólmy im na siebie|warczeć w ich posępnym ulu.
Było:
...ale jesteśmy jakieś 2 lata do przodu|niż wy tutaj na wybrzeżu.
Jest:
...ale jesteśmy jakieś 2 lata do|przodu niż wy tutaj na wybrzeżu.
Było:
Jestem nim|Ty też nim jesteś
Jesteś też mną|I jesteśmy wszyscy razem
Spójrz jak oni biegną|Niczym świnie wystrzelone z karabinu
Jest:
Jestem nim Ty też nim jesteś
Jesteś też mną I jesteśmy wszyscy razem
Spójrz jak oni biegną Niczym|świnie wystrzelone z karabinu
Było:
Stary byłeś niegrzecznym chłopcem|Zapuściłeś swoją twarz.
Jestem jajcarzem,|z nich też są jajcarze
Jest:
Stary byłeś niegrzecznym|chłopcem Zapuściłeś swoją twarz.
Jestem jajcarzem, z nich też są jajcarze
Było:
Jestem jajcarzem,|z nich też są jajcarze
Jest:
Jestem jajcarzem, z nich też są jajcarze
Było:
Love the people. Love the people.|Kochaj Ludzi...
Jest:
Love the people. Love the|people. Kochaj Ludzi...
Było:
Nie mam pojęcia.|I nie wiem jak się tu znaleźliśmy.
Jest:
Nie mam pojęcia. I nie|wiem jak się tu znaleźliśmy.
Było:
Siedziba League of Spiritual Deliverance*|*Ligi Duchowego Oczyszczenia
Jest:
Siedziba League of Spiritual|Deliverance Ligi Duchowego Oczyszczenia
Było:
Kolejny wyrzutek taki jak ja.|Jesteśmy nawigatorami.
Jest:
Kolejny wyrzutek taki jak|ja. Jesteśmy nawigatorami.
Było:
Bombardierami bez oporów,|nie ronimy łez.
Jest:
Bombardierami bez|oporów, nie ronimy łez.
Było:
To dziwne, że się jeszcze|nie spotkaliśmy...
Jest:
To dziwne, że się|jeszcze nie spotkaliśmy...
Było:
...że przejechaliśmy 3000 mil|żeby się z nim spotkać?
Jest:
...że przejechaliśmy 3000|mil żeby się z nim spotkać?
Było:
Jedziemy do domu.|Do Californi.
Jest:
Jedziemy do domu. Do Californi.
Było:
Cóż mogę powiedzieć?|Albo jesteś w autobusie albo poza nim.
Jest:
Cóż mogę powiedzieć? Albo|jesteś w autobusie albo poza nim.
Było:
"Jestem sobą jak ty nim czy mną|I jesteśmy wszyscy razem."
Jest:
"Jestem sobą jak ty nim czy|mną I jesteśmy wszyscy razem."
Było:
Wiesz co, skoro nikt nie może być wszystkim|to każdy może być kimś, prawda?
Słuchajcie...|Słyszycie tę muzykę?
Jest:
Wiesz co, skoro nikt nie może być|wszystkim to każdy może być kimś, prawda?
Słuchajcie... Słyszycie tę muzykę?
Było:
Dziś wieczorem odbędzie się przedstawienie|Na trampolinie...
Jest:
Dziś wieczorem odbędzie się|przedstawienie Na trampolinie...
Było:
Widzieliście to?|Są świetni, mają talent.
Jest:
Widzieliście to? Są|świetni, mają talent.
Było:
W końcu przez beczki|żywego ognia...
W ten sposób|Pan K. podbija świat
Z niebieskimi ludźmi. Są wspaniali.|Po prostu się wygłupiają.
Sławny Pan Kite|Zaprezentuje swój wyczyn w sobotę
Jest:
W końcu przez beczki żywego ognia...
W ten sposób Pan K. podbija świat
Z niebieskimi ludźmi. Są|wspaniali. Po prostu się wygłupiają.
Sławny Pan Kite Zaprezentuje|swój wyczyn w sobotę
Było:
Hendersonowie będą śpiewać|i tańczyć
Gdy pan Kite będzie skakał przez obręcze|Nie spóźnijcie się...
Jest:
Hendersonowie będą śpiewać i tańczyć
Gdy pan Kite będzie skakał przez|obręcze Nie spóźnijcie się...
Było:
Produkcję rozrywkową|najwyższej jakości
I oczywiście koń Henry|zatańczy walca!
Musicie to zobaczyć|Jest genialny...
Jest:
Produkcję rozrywkową najwyższej jakości
I oczywiście koń Henry zatańczy walca!
Musicie to zobaczyć Jest genialny...
Było:
Zespół zacznie|za dziesięć szósta
Gdy pan Kite będzie pokazywał swe sztuczki|sala zamilknie
Pan H.zademonstruje...|dziesięć skoków
Jest:
Zespół zacznie za dziesięć szósta
Gdy pan Kite będzie pokazywał|swe sztuczki sala zamilknie
Pan H.zademonstruje... dziesięć skoków
Było:
Przez wszechświat|Wybiję się JA!
Jest:
Przez wszechświat Wybiję się JA!
Było:
To było dziwaczne...|To było...
Jest:
To było dziwaczne... To było...
Było:
Miłość jest odwieczna,|Miłość jest nowa
Jest:
Miłość jest odwieczna, Miłość jest nowa
Było:
Coś w sposobie|jej poruszania się
Pociąga mnie|jak u żadnej innej...
Coś w sposobie|w jaki mnie uwodzi
Nie chcę jej teraz|opuszczać
Wiesz jak mocno|w to wierzę...
Głęboko w swym|uśmiechu ona wie
Że nie potrzebuję nikogo|prócz niej...
Coś w jej sposobie bycia|mówi mi...
Nie chcę jej teraz|opuszczać
Wiesz jak mocno|w to wierzę...
Pytasz mnie...|Czy moja miłość dojrzeje?
Jest:
Coś w sposobie jej poruszania się
Pociąga mnie jak u żadnej innej...
Coś w sposobie w jaki mnie uwodzi
Nie chcę jej teraz opuszczać
Wiesz jak mocno w to wierzę...
Głęboko w swym uśmiechu ona wie
Że nie potrzebuję nikogo prócz niej...
Coś w jej sposobie bycia mówi mi...
Nie chcę jej teraz opuszczać
Wiesz jak mocno w to wierzę...
Pytasz mnie... Czy moja miłość dojrzeje?
Było:
Zostań teraz przy mnie|może to odkryjemy
Jest:
Zostań teraz przy mnie może to odkryjemy
Było:
Hej, źle narysowałeś|mój lewy sutek.
Jest:
Hej, źle narysowałeś mój lewy sutek.
Było:
No wiesz leżałaś|na boku...
A ja malowałem|na odległość.
Więc nie widziałem go|dokładnie...
Jest:
No wiesz leżałaś na boku...
A ja malowałem na odległość.
Więc nie widziałem go dokładnie...
Było:
Będzie wielka demonstracja na terenie|kampusu na znak protestu.
Paco mówi, że musimy być|bardziej radykalni.
Jest:
Będzie wielka demonstracja na|terenie kampusu na znak protestu.
Paco mówi, że musimy|być bardziej radykalni.
Było:
A możesz postarać się|bardziej?
Jest:
A możesz postarać się bardziej?
Było:
Nigdy nie chciałam|cię skrzywdzić
Jest:
Nigdy nie chciałam cię skrzywdzić
Było:
Że nigdy nie chciałam|cię skrzywdzić...
Jest:
Że nigdy nie chciałam cię skrzywdzić...
Było:
I nigdy nie zostawiaj|mnie samej
Jest:
I nigdy nie zostawiaj mnie samej
Było:
Wiesz, że byłem bliski załamania|i płaczu...
O tak kochanie.|Już cię nie potrzebuję i udowodnię to...
Jest:
Wiesz, że byłem bliski|załamania i płaczu...
O tak kochanie. Już cię nie|potrzebuję i udowodnię to...
Było:
Że nigdy nie chciałem|cię skrzywdzić...
Co się do cholery stało, stary?|Gdzie poszła Sadie?
Solo...|Poszła solo.
Hej, jak leci? Mam nadzieję|że nie zakłócamy pasji twórczej.
Jest:
Że nigdy nie chciałem cię skrzywdzić...
Co się do cholery stało,|stary? Gdzie poszła Sadie?
Solo... Poszła solo.
Hej, jak leci? Mam nadzieję że|nie zakłócamy pasji twórczej.
Było:
No coż nie mieliście telewizora.|A mnie ten zbywał.
Jest:
No coż nie mieliście|telewizora. A mnie ten zbywał.
Było:
Teraz nadają na żywo|z Wietnamu.
Jest:
Teraz nadają na żywo z Wietnamu.
Było:
Że przynosimy wojnę|na środek czyjegoś salonu.
No coż, to w porządku stary,|ale to nie jest salon.
Jest:
Że przynosimy wojnę na|środek czyjegoś salonu.
No coż, to w porządku|stary, ale to nie jest salon.
Było:
Przepraszam, on musi się skupić|nad tym co robi.
Jest:
Przepraszam, on musi się|skupić nad tym co robi.
Było:
Powinniście chyba kupić|zewnętrzną antenę.
Muszę lecieć.|Będziesz później?
Jest:
Powinniście chyba|kupić zewnętrzną antenę.
Muszę lecieć. Będziesz później?
Było:
Dowództwo w Sajgonie zaprzecza|że kolejne 5 tys. amerykańskich żołnierzy...
...zostało powołanych na wojnę|w zeszłym tygodniu...
...zwiększając liczebność armii amerykańskiej|do ponad pół miliona.
Wietkong szturmuje|miasta w południowym Wietnamie...
...co spowodowało rekordową liczbę ofiar|w ubiegłym tygodniu
416 Amerykanów|zostało zabitych...
Jest:
Dowództwo w Sajgonie zaprzecza że|kolejne 5 tys. amerykańskich żołnierzy...
...zostało powołanych na|wojnę w zeszłym tygodniu...
...zwiększając liczebność armii|amerykańskiej do ponad pół miliona.
Wietkong szturmuje miasta|w południowym Wietnamie...
...co spowodowało rekordową|liczbę ofiar w ubiegłym tygodniu
416 Amerykanów zostało zabitych...
Było:
...liczba poległych po stronie Stanów Zjednoczonych|w tej najdłuższej w historii wojnie...
Jest:
...liczba poległych po stronie Stanów|Zjednoczonych w tej najdłuższej w historii wojnie...
Było:
W niczym nie znajdziesz|oparcia...
Jest:
W niczym nie znajdziesz oparcia...
Było:
Tak łatwo żyje się|z zamkniętymi oczami...
Nie rozumiejąc|wszystkiego co się widzi
Jest:
Tak łatwo żyje się z|zamkniętymi oczami...
Nie rozumiejąc wszystkiego co się widzi
Było:
To dla mnie bez większego|znaczenia...
Jest:
To dla mnie bez większego znaczenia...
Było:
W niczym nie znajdziesz|oparcia...
Jest:
W niczym nie znajdziesz oparcia...
Było:
Umiem odróżnić,|że czasami to ja
Ale wiesz, że wiem|kiedy to sen...
Myślę, że "Nie"|zacznie znaczyć "Tak"
Jest:
Umiem odróżnić, że czasami to ja
Ale wiesz, że wiem kiedy to sen...
Myślę, że "Nie" zacznie znaczyć "Tak"
Było:
Dlatego ciągle się|nie zgadzam
Jest:
Dlatego ciągle się nie zgadzam
Było:
W niczym nie znajdziesz|oparcia...
Truskawkowe pola|są wieczne...
Truskawkowe pola|są wieczne...
Truskawkowe pola|są wieczne...
Jest:
W niczym nie znajdziesz oparcia...
Truskawkowe pola są wieczne...
Truskawkowe pola są wieczne...
Truskawkowe pola są wieczne...
Było:
Wiesz z gatunku,|"Zapłacimy ci jeśli to zrobisz."
Jest:
Wiesz z gatunku, "Zapłacimy|ci jeśli to zrobisz."
Było:
Projekt logo|dla wytwórni płytowej Sadie.
Jest:
Projekt logo dla|wytwórni płytowej Sadie.
Było:
Dlaczego wcześniej byłeś taki|niegrzeczny wobec Paco?
Jest:
Dlaczego wcześniej byłeś|taki niegrzeczny wobec Paco?
Było:
Jest oddany,|zaangażowany, jest...
Jest:
Jest oddany, zaangażowany, jest...
Było:
Podrywaczem.|Don Juanem...
Uwodzicielem młodych|wrażliwych kobiet.
Jest:
Podrywaczem. Don Juanem...
Uwodzicielem młodych wrażliwych kobiet.
Było:
Za każdym razem gdy u Ciebie jestem,|jakieś 50 osób już tam jest.
Jeden facet ślini znaczki|a pozostałe 49...
Jest:
Za każdym razem gdy u Ciebie|jestem, jakieś 50 osób już tam jest.
Jeden facet ślini|znaczki a pozostałe 49...
Było:
Wierz mi,|nie przesadzam...
Jest:
Wierz mi, nie przesadzam...
Było:
Nie?|Zatem co miałaś na myśli?
Wybacz nie jestem facetem z megafonem|To jest to co robię.
Mógłbyś przynajmniej wysłuchać|co ma do powiedzenia.
Ale pewnie tego nie zrobisz|bo ciebie nigdy nie wezmą do wojska.
Jest:
Nie? Zatem co miałaś na myśli?
Wybacz nie jestem facetem z|megafonem To jest to co robię.
Mógłbyś przynajmniej|wysłuchać co ma do powiedzenia.
Ale pewnie tego nie zrobisz bo|ciebie nigdy nie wezmą do wojska.
Było:
Położyłabym się na masce|czołgu...
Jest:
Położyłabym się na masce czołgu...
Było:
Tak?|To by nic nie dało.
Jest:
Tak? To by nic nie dało.
Było:
Tego nie powiedziałem.|Ja...
Więc może jeśli bomby zaczną wybuchać|tutaj, ludzie zaczną słuchać.
Jest:
Tego nie powiedziałem. Ja...
Więc może jeśli bomby zaczną|wybuchać tutaj, ludzie zaczną słuchać.
Było:
Wszyscy chcemy|zmieniać świat
Jest:
Wszyscy chcemy zmieniać świat
Było:
Wszyscy chcemy|zmieniać świat
Jude, proszę cię.|Nie rób tego...
Ale kiedy mówicie|o destrukcji
Nie wiecie, że może|objąć także mnie?
Jest:
Wszyscy chcemy zmieniać świat
Jude, proszę cię. Nie rób tego...
Ale kiedy mówicie o destrukcji
Nie wiecie, że może objąć także mnie?
Było:
Nie wiecie, że wszystko|Będzie dobrze...
Jest:
Nie wiecie, że wszystko Będzie dobrze...
Było:
Nigdy go takim nie wiedziałam.|Nie wiem.
Mówicie, że zmienicie|konstytucję...
Jest:
Nigdy go takim nie wiedziałam. Nie wiem.
Mówicie, że zmienicie konstytucję...
Było:
Musisz wyjść, kolego.|Wszyscy chcemy zmienić twój łeb...
Jest:
Musisz wyjść, kolego. Wszyscy|chcemy zmienić twój łeb...
Było:
Lepiej od razu|wypierz swój mózg...
Ale jeśli poniesiecie zdjęcie|dyktatora Mao
Nie ma sposobu|żeby wam się udało...
Jezus!|Nie wiecie, że wszystko|Będzie dobrze...
Jest:
Lepiej od razu wypierz swój mózg...
Ale jeśli poniesiecie|zdjęcie dyktatora Mao
Nie ma sposobu żeby wam się udało...
Jezus! Nie wiecie, że|wszystko Będzie dobrze...
Było:
Wszystko będzie dobrze|Dobrze...
Jest:
Wszystko będzie dobrze Dobrze...
Było:
Myśleliśmy, że ktoś|odpalił petardę.
Większość z nas była na schodach|niższych pięter.
Policja wysłała|list gończy...
Jest:
Myśleliśmy, że ktoś odpalił petardę.
Większość z nas była na|schodach niższych pięter.
Policja wysłała list gończy...
Było:
"Zachowamy te prawdy|jako oczywiste...
...bo wszyscy ludzie zostali stworzeni|jako równi!"
Jest:
"Zachowamy te prawdy jako oczywiste...
...bo wszyscy ludzie zostali|stworzeni jako równi!"
Było:
Nikt nie może uwierzyć|w to co się stało
Jest:
Nikt nie może uwierzyć w to co się stało
Było:
...od momentu gdy Dr. Martin Luther King|zginął od kuli zamachowca.
Doktor King został bezwłocznie przewieziony|do Szpitala Św.Józefa
Jest:
...od momentu gdy Dr. Martin Luther|King zginął od kuli zamachowca.
Doktor King został bezwłocznie|przewieziony do Szpitala Św.Józefa
Było:
"Dosyć przeklętej wojny|w Wietnamie."
Jest:
"Dosyć przeklętej wojny w Wietnamie."
Było:
I mej gitary|cichy szloch...
Jest:
I mej gitary cichy szloch...
Było:
Wciąż mej gitary|cichy szloch...
Jest:
Wciąż mej gitary cichy szloch...
Było:
Dźwięk jest do bani.|Który to już raz?
Idź tam i powiedz Tonemu żeby to naprawił|albo jutro wieczorem nie przyjdę.
Daj spokój, Sadie, to nerwowy koniec|naszej trasy. Wyluzuj.
Jest:
Dźwięk jest do bani. Który to już raz?
Idź tam i powiedz Tonemu żeby to|naprawił albo jutro wieczorem nie przyjdę.
Daj spokój, Sadie, to nerwowy|koniec naszej trasy. Wyluzuj.
Było:
Ten nowy koleś nie ma duszy|ani polotu...
Jest:
Ten nowy koleś nie|ma duszy ani polotu...
Było:
I mej gitary|cichy szloch...
Jest:
I mej gitary cichy szloch...
Było:
Wciąż mej gitary|cichy szloch...
Jest:
Wciąż mej gitary cichy szloch...
Było:
Wciąż mej gitary|słyszę szloch...
Wstąpisz jeszcze|na jednego, Jo?
Nie, mogę spotkać|tam Sadie, stary.
Lepiej wracaj na górę|do Lucy...
Jest:
Wciąż mej gitary słyszę szloch...
Wstąpisz jeszcze na jednego, Jo?
Nie, mogę spotkać tam Sadie, stary.
Lepiej wracaj na górę do Lucy...
Było:
Wyglądało, że ty też|o coś walczysz?
Nie mam o co.|I w tym problem.
Słowa płyną niekończącym się|deszczem
Jest:
Wyglądało, że ty też o coś walczysz?
Nie mam o co. I w tym problem.
Słowa płyną niekończącym się deszczem
Było:
Wyślizgują się,|gdy przemijają
Wymykają się|Przez wszechświat...
Kałuże smutku,|fale radości dryfują...
przez mój otwarty|umysł.
Pieszczą mnie|i zniewalają...
Jai Guru Deva Om *|*energia wszechświata
Nic nie zmieni|mojego świata...
Nic nie zmieni|mojego świata...
Obrazy złamanego|światła...
Tańczą przede mną,|jak miliony oczu
Oni wołają mnie|Przez wszechświat...
Myśli włóczą się,|jak niespokojny wiatr
wewnątrz skrzynki|na listy...
Oni uderzają|na oślep
Znacząc drogę|Przez wszechświat...
Odwet! Odwet!|Odwet!
Nic nie zmieni|mojego świata...
Nic nie zmieni|mojego świata...
Jest:
Wyślizgują się, gdy przemijają
Wymykają się Przez wszechświat...
Kałuże smutku, fale radości dryfują...
przez mój otwarty umysł.
Pieszczą mnie i zniewalają...
Jai Guru Deva Om * *energia wszechświata
Nic nie zmieni mojego świata...
Nic nie zmieni mojego świata...
Obrazy złamanego światła...
Tańczą przede mną, jak miliony oczu
Oni wołają mnie Przez wszechświat...
Myśli włóczą się, jak niespokojny wiatr
wewnątrz skrzynki na listy...
Oni uderzają na oślep
Znacząc drogę Przez wszechświat...
Odwet! Odwet! Odwet!
Nic nie zmieni mojego świata...
Nic nie zmieni mojego świata...
Było:
Gdzie zatrzymam się|i rzucę w kolejną przejażdżkę
Uważaj|Helter Skelter...
Nic nie zmieni|mojego świata...
Jest:
Gdzie zatrzymam się i|rzucę w kolejną przejażdżkę
Uważaj Helter Skelter...
Nic nie zmieni mojego świata...
Było:
Gińcie!|Gińcie!
Nic nie zmieni|mojego świata...
Nic nie zmieni|mojego świata...
Jest:
Gińcie! Gińcie!
Nic nie zmieni mojego świata...
Nic nie zmieni mojego świata...
Było:
Dostałem telefon od twoich przyjaciół,|od dziewczyny.
Powiedziała, że masz kłopoty,|więc przyjechałem.
Jest:
Dostałem telefon od twoich|przyjaciół, od dziewczyny.
Powiedziała, że masz|kłopoty, więc przyjechałem.
Było:
Powiedziałem glinom, że jestem obywatelem|USA i że jesteś moim synem.
Jest:
Powiedziałem glinom, że jestem|obywatelem USA i że jesteś moim synem.
Było:
Dogadałem się z nimi żeby|nie wnosili zarzutów za tamto...
Jest:
Dogadałem się z nimi żeby nie|wnosili zarzutów za tamto...
Było:
Co oznacza, że wykopią mnie|z tego kraju?
Jest:
Co oznacza, że wykopią|mnie z tego kraju?
Było:
Powiedziałeś matce|że mnie poznałeś?
Jest:
Powiedziałeś matce że mnie poznałeś?
Było:
Ale...|Ale jej powiem.
Jest:
Ale... Ale jej powiem.
Było:
Więc od kiedy ty i Phill|jesteście razem?
Jest:
Więc od kiedy ty i|Phill jesteście razem?
Było:
Życzę wam szczęścia...|Dziecko w drodze.
Jest:
Życzę wam szczęścia... Dziecko w drodze.
Było:
To było... dobre|na jakiś czas...
Ale to wszystko|było trochę nierealne.
A to jest wystarczająco realne|dla ciebie?
Jest:
To było... dobre na jakiś czas...
Ale to wszystko było trochę nierealne.
A to jest wystarczająco|realne dla ciebie?
Było:
Jest przyzwyczajona|do dotyku aksamitnych dłoni
Niczym jaszczurka|za szybą...
Człowiek w tłumie|z kolorowymi szkiełkami
W swoich butach|podbitych ćwiekami
Jego oczy kłamią|Gdy ręce ma zajęte
Jest:
Jest przyzwyczajona do|dotyku aksamitnych dłoni
Niczym jaszczurka za szybą...
Człowiek w tłumie z|kolorowymi szkiełkami
W swoich butach podbitych ćwiekami
Jego oczy kłamią Gdy ręce ma zajęte
Było:
Fałszywy obraz żony|którym się karmi
I trzyma w Banku|jak skarb...
Przyjdę za tydzień,|o tej samej porze dobrze?
Potrzebuję naprawy|Bo się rozpadam...
Matka przełożona|rzuciła mi karabin
Matka przełożona|rzuciła mi karabin
Szczęście to|gorąca broń
Kiedy trzymam cię|w ramionach
I kiedy kładę palec|Na twoim spuście
Jest:
Fałszywy obraz żony którym się karmi
I trzyma w Banku jak skarb...
Przyjdę za tydzień, o|tej samej porze dobrze?
Potrzebuję naprawy Bo się rozpadam...
Matka przełożona rzuciła mi karabin
Matka przełożona rzuciła mi karabin
Szczęście to gorąca broń
Kiedy trzymam cię w ramionach
I kiedy kładę palec Na twoim spuście
Było:
Szczęście to|gorąca broń...
Szczęście to|gorąca broń...
Przestań mi powtarzać, że to pokojowa|manifestacja. Jest gorzej...
Jest:
Szczęście to gorąca broń...
Szczęście to gorąca broń...
Przestań mi powtarzać, że to|pokojowa manifestacja. Jest gorzej...
Było:
Daniel nie żyje|Max jest ranny...
Jest:
Daniel nie żyje Max jest ranny...
Było:
Mamo...|Nie płacz.
Jest:
Mamo... Nie płacz.
Było:
Tutaj wszystko w porządku,|Przyrzekam.
I wszystko bedzie dobrze,|Muszę już iść.
Jest:
Tutaj wszystko w porządku, Przyrzekam.
I wszystko bedzie dobrze, Muszę już iść.
Było:
Myślałam, że to ta druga strona|zrzuca bomby...
Jest:
Myślałam, że to ta druga|strona zrzuca bomby...
Było:
AMERYKAŃSCY RADYKAŁOWIE|GINĄ OD BOMBY
Kos śpiewa pośród|martwej nocy
Jest:
AMERYKAŃSCY RADYKAŁOWIE GINĄ OD BOMBY
Kos śpiewa pośród martwej nocy
Było:
Na moment by się|przebudzić...
Jest:
Na moment by się przebudzić...
Było:
W światło czarnej|nocy
Jest:
W światło czarnej nocy
Było:
Hej, Jude|Nie załamuj się
Jest:
Hej, Jude Nie załamuj się
Było:
Pamiętaj by wziąć ją|sobie do serca
Jest:
Pamiętaj by wziąć ją sobie do serca
Było:
Hej Jude|Nie bój się
Zostałeś stworzony|by ją zdobyć...
W chwili gdy |poczułeś ją pod skórą
Zaczęło się zmieniać|na lepsze...
I zawsze gdy poczujesz ból|Hej Jude pamiętaj
By nie dźwigać świata|na swoich barkach
Dobrze wiesz, że głupcem jest|kto gra zimnego drania
Przez co jego świat|staje się zimniejszy
Hej Jude|Nie zawiedź mnie
Znalazłeś ją|Więc po nią wróć...
Pamiętasz gdy|wpuściłeś ją do serca
Zaczęło się zmieniać|na lepsze...
Jest:
Hej Jude Nie bój się
Zostałeś stworzony by ją zdobyć...
W chwili gdy poczułeś ją pod skórą
Zaczęło się zmieniać na lepsze...
I zawsze gdy poczujesz|ból Hej Jude pamiętaj
By nie dźwigać świata na swoich barkach
Dobrze wiesz, że głupcem|jest kto gra zimnego drania
Przez co jego świat staje się zimniejszy
Hej Jude Nie zawiedź mnie
Znalazłeś ją Więc po nią wróć...
Pamiętasz gdy wpuściłeś ją do serca
Zaczęło się zmieniać na lepsze...
Było:
No wiesz, wszystko|poniżej karku działa dobrze.
Jest:
No wiesz, wszystko poniżej|karku działa dobrze.
Było:
Hej, to wasz Kuzyn Brucie|z 720 WWEN...
...w transmisji na żywo|z dachu świata przed wami...
Jest:
Hej, to wasz Kuzyn Brucie z 720 WWEN...
...w transmisji na żywo z|dachu świata przed wami...
Było:
Nikt nigdy nie kochał|mnie tak jak on...
Jeśli ktoś mnie pokocha|Tak jak ona
Ooo..|Jak ona mnie...
Zakochałam się|po raz pierwszy...
Nie wiesz,|że to będzie trwać
To Miłość, która|Przetrwa całą wieczność
Miłość, która|nie zazna bólu
Jest:
Nikt nigdy nie kochał mnie tak jak on...
Jeśli ktoś mnie pokocha Tak jak ona
Ooo.. Jak ona mnie...
Zakochałam się po raz pierwszy...
Nie wiesz, że to będzie trwać
To Miłość, która Przetrwa całą wieczność
Miłość, która nie zazna bólu
Było:
Nie wiem.|Powinna być w drodze.
Jest:
Nie wiem. Powinna być w drodze.
Było:
To koniec. Zbierać to.|Idziemy...
Nie macie zezwolenia. Zakłócacie spokój.|Musicie opuścić dach.
Jest:
To koniec. Zbierać to. Idziemy...
Nie macie zezwolenia. Zakłócacie|spokój. Musicie opuścić dach.
Było:
Mamy opuścić dach.|Chodźcie.
Jest:
Mamy opuścić dach. Chodźcie.
Było:
Właśnie.|Chórki, co?
Jest:
Właśnie. Chórki, co?
Było:
Jestem pewna, że|ją widziałam, Max.
Nie rozumiem|w czym problem
Facet, weź te łapy|ode mnie.
Nie ma rzeczy,|której nie mógłbyś zrobić
Jest:
Jestem pewna, że ją widziałam, Max.
Nie rozumiem w czym problem
Facet, weź te łapy ode mnie.
Nie ma rzeczy, której nie mógłbyś zrobić
Było:
Nic czego nie mógłbyś|powiedzieć
Ale musisz zrozumieć|tę grę...
Jest:
Nic czego nie mógłbyś powiedzieć
Ale musisz zrozumieć tę grę...
Było:
Nie ma rzeczy|której nie zdołasz dokonać
Ani osoby, której|nie możesz ocalić
Nie ma czegoś niemożliwego|z czasem znajdziesz swoje miejsce
Jest:
Nie ma rzeczy której nie zdołasz dokonać
Ani osoby, której nie możesz ocalić
Nie ma czegoś niemożliwego z|czasem znajdziesz swoje miejsce
Było:
Potrzebujesz jedynie|Miłości...
Potrzebujesz jedynie|Miłości...
Potrzebujesz jedynie|Miłości...
Jest:
Potrzebujesz jedynie Miłości...
Potrzebujesz jedynie Miłości...
Potrzebujesz jedynie Miłości...
Było:
Wszystko co dostrzegasz|Zostało pokazane
Jest:
Wszystko co dostrzegasz Zostało pokazane
Było:
Potrzebujesz jedynie|Miłości...
Potrzebujesz jedynie|Miłości...
Jest:
Potrzebujesz jedynie Miłości...
Potrzebujesz jedynie Miłości...
Było:
Potrzebujesz jedynie|Miłości...
Potrzebujesz jedynie|Miłości...
Jest:
Potrzebujesz jedynie Miłości...
Potrzebujesz jedynie Miłości...