o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
94963 (jako 'było') z ID:
96117 (jako 'jest').
Było:
Synchro do wersji Beowulf[2007]DvDrip[Eng]-FXG
by czesio i konieczko
.:: Grupa Hatak Movies - Hatak. pl::.
BEOWULF
Jest:
Było:
Hrothgar! Hrothgar! Hrothgar!
Jest:
Dodatkowe poprawki: schickelgruber
Hrothgar! Hrothgar!
Było:
DANIA|507 rok
Hrothgar! Hrothgar! Hrothgar!
Jest:
DANIA|Rok Pański 507
Hrothgar! Hrothgar!
Było:
Hrothgar! Hrothgar! Hrothgar!
Tak to działa.
Trzeba tak stać,
póki nie przyjmiesz go jako|jedynego, prawdziwego Boga.
Jest:
To działa tak, Asher:
Jak umrzesz,|to nie będziesz naprawdę martwy,
pod warunkiem, że uznasz go|za jedynego Boga.
Było:
Więcej!
Jest:
Jeszcze!
Jeszcze!
Było:
To winno być miejsce wesołości,|uciech i cudzołóstwa.
Jest:
To winno być miejsce wesołości,|uciech i cudzołożenia.
Było:
Unferta, mego najmądrzejszego doradcy.
Jest:
Unfertha, mego najmądrzejszego doradcy.
Było:
Najlepszego i najdzielniejszego z pochlebców.
Jest:
Najlepszego|i najdzielniejszego z awanturników.
Było:
Gdzie, do diabła, jesteś?|Ty chytry draniu...
Jest:
Gdzie, do diabła, jesteś,|ty dwulicowy bękarcie...
Było:
Ty niewdzięczny psie!
Hrothgar! Hrothgar! Hrothgar!
Stawił czoło demonicznego smokowi,
kiedy innych zmorzył strach.
Wziął swój miecz
i powalił go na kolana...
Hrothgar! Hrothgar! Hrothgar!
Największy z naszych królów
połamał smokowi skrzydła...
Królestwo zmorzyła ciemność
i cień rządził nocą...
Bez żadnych oznak|nadchodzącego świtu poszedł
i zwrócił nam światło.
Hrothgar! Hrothgar! Hrothgar!
Nigdy nie zachwiał waszej wiary.
/Hrothgar! Hrothgar! Hrothgar!
Ofiarował nam ochronę,
kiedy potwory chodziły po ziemi
i jeden po drugim ubił je wszystkie.
Miodu!
Jest:
Ty niewdzięczna łajzo!
Hrothgar! Hrothgar!
"Ze smokiem stanął w szranki,"
"gdy innych zmroził strach."
"Gdy miecza swego dobył"
"Smok padł jak ścięty w piach!"
"To Hrothgar wielki król"
"pokonał smoczy ród!"
"Zmorzyła ziemię ciemność"
"i nocą władał cień."
"Lecz król nasz walczył dalej"
"I wydarł nocy dzień."
"I wiary naszej nie zwiódł"
"Do rana pijmy miód!"
"Pod jego ochroną byliśmy|gdy potwory chodziły po ziemi"
"Nasz król nieustraszony|rozprawił się z nimi wszystkimi!"
Było:
Gdzie mój miód?|Rozlewasz.
Jest:
Gdzie mój miód?|Rozlewasz go.
Było:
Cain, ty niezdarny idioto.
Jak śmiesz rozlewać miód?
/Powstał niczym zbawca,|/gdy brakło już nadziei.
/Bestię wziął za rogi,|/pokój przywracając.
Pamięć o nim żyć będzie na wieki.
Hrothgar! Hrothgar!
/Wznieśmy kielichy!
Hrothgar! Hrothgar!
Niech nam żyje wiecznie!
Jest:
Kain, ty niezdarny idioto.
Jak śmiesz rozlewać królewski miód?
"To król nasz, nasz wybawca,|Utopił bestię we krwi"
"Bestia zdechła.|Pokój nastał."
"Pamięć o nim przetrwa wieki."
"Więc pijmy miód do rana"
"teraz i przez wieki!"
Było:
Trzymaj się nisko!
Daj mi miecz!|Daj mi swój miecz!
Jest:
Kryj się moja pani!
Daj mi swój miecz!|Dawaj miecz!
Było:
Cóż to było?
Jest:
Nie...
Co to było?
Było:
/Grendelu, cóżeś uczynił?
/Cóżeś uczynił, Grendelu?
Jest:
Grendelu, cóżeś uczynił?
Cóżeś uczynił, Grendelu?
Było:
Ludzi...|ty lubisz.
/Ludzie, Grendelu.
/Zabili tak wielu z naszego gatunku.
Jest:
Ludzie...
Ludzie...|są dobre.
Ludzie, Grendelu.
Zabili tak wielu z naszego gatunku.
Było:
/Był tam Hrothgar?
Nie skrzywdziłem go!|Nie skrzywdziłem go!
Jest:
Był tam Hrothgar?
Nie skrzywdziłem go!
Było:
/Dobry...
/Dobry chłopiec.
/Taki wrażliwy.
Ludzie, utwórzcie nowy stos.
Jest:
Dobrze...
Dobry chłopiec.
Taki czuły.
Ludzie, zbudujcie nowy stos.
Było:
I na mocy rozkazu króla|nie będzie więcej śpiewania
Jest:
Z rozkazu króla|nie będzie więcej śpiewania
Było:
To miejsce pachnie śmiercią.
Bardowie śpiewają o chwale Herotu od|południowego królestwa aż do dalekiej północy.
Pragnę, by roznieśli wieść,|że oddam połowę złota mojego królestwa temu,
kto pozbędzie się Grendela.
Jak wiesz, królu, ludzie składają|Odynowi i Hejmdalowi kozy i owce w ofierze.
Za waszą królewską zgodą...
powinniśmy się też modlić|do nowego boga Rzymian,
Jezusa Chrystusa.|Może on pomoże nam w niedoli.
Jest:
To miejsce cuchnie śmiercią.
Bardowie śpiewają o hańbie Herotu|od Środkowego Królestwa do Islandii
Rozgłoście, że oddam połowę złota|mojego królestwa temu,
kto zabije Grendela.
Królu, ludzie składają ofiary|Odynowi i Hejmdalowi.
Za Twoją zgodą...
będziemy się też modlić|do boga Rzymian,
Chrysta Jezusa.|Może on pomoże nam w niedoli.
Było:
Potrzebujemy herosa.
Wiosłować!
Jest:
Potrzebujemy bohatera.
Wiosła do góry!
Było:
Widzisz ognie sygnalizacyjne Danów?
Jest:
Widzisz duńskie ognie sygnalizacyjne?
Było:
Żadnego ognia?|Żadnych gwiazd? Jak mamy płynąć?
Jest:
Nie widać ognia?|Ani gwiazd?
Było:
Moja była handlarką ryb w Upplandzie.
Jest:
Moja była handlarką ryb w Szwecji.
Było:
Nie widać końca burzy, Beowulfie.
Jest:
Ludzie się niepokoją.|Nie widać końca burzy.
Było:
Ta nawałnica demonów nas nie powstrzyma!
Nie, jeśli naprawdę tego chcemy!
Jest:
Ta nawałnica demonów nas nie powstrzyma
jeśli naprawdę chcemy WEJŚĆ!
Było:
Stać!
Jest:
Trzymać mocno!
Było:
Jesteśmy Geatami.|Jam jest Beowulf.
Syn Edgethowa.
Jest:
Jesteśmy Gotami.|Ja jestem Beowulf.
Syn Ecgtheowa.
Było:
Bardowie śpiewają o wstydzie Hrothgara
od zmarzniętej północy|do wybrzeży Vinlandu.
- To nie wstyd być nękanym przez demona.|- Jam jest Beowulf!
Jest:
Bardowie śpiewają o hańbie Hrothgara
od zmarzniętej północy|do wybrzeży Labradoru.
- To nie wstyd być nękanym przez demona.|- Jestem Beowulf!
Było:
Jeśli polegniemy, to dla chwały.
Nie dla złota.
Jest:
Jeśli polegniemy, to dla chwały,
nie dla złota.
Było:
Przybyli wojownicy. Geatowie.
- Nie są żebrakami, a ich wódz, Beowulf...|- Beowulf?
Mały syn Edgethowa?
Beowulfie?|Gdzież on?
Jest:
Przybyli wojownicy. Gotowie.
- To poważni ludzie, a ich wódz, Beowulf...|- Beowulf?
Chłopak Ecgtheowa?
Beowulf?|Gdzież on?
Było:
Poległ w bitwie z najeźdźcami,|dwie zimy temu.
Jest:
Poległ w bitwie z piratami,|dwie zimy temu.
Było:
Wielu przysięgało pozbyć się|wszystkich naszych koszmarów.
Jest:
Wielu przysięgało uwolnić|nasz dwór od tego koszmaru.
Było:
Grendel umrze!
Jest:
Grendel zginie!
Było:
Ja, Beowulf, ubiłem plemię olbrzymów.
Jest:
Ja, Beowulf,|ubiłem plemię olbrzymów na Orkadach.
Było:
I to nie będzie was już więcej trapić!
Bohater! Bohater!|Wiedziałem, że potrzebny nam bohater!
Pójdziesz sam do pieczary na wrzosowiskach|i zabijesz potwora?
Mam ze sobą 14 odważnych Thanów.
Jest:
I ten wasz troll|nie będzie was już nękać!
Bohater! Wiedziałem, że morze|przyniesie nam bohatera!
Więc pójdziesz na wrzosowiska|do ciemnego stawu obok jaskini...
I zabijesz potwora?
Mam ze sobą 14 odważnych wasalów.
Było:
by odpieczętować twój złoty miód,|znany jak świat długi i szeroki.
Jest:
by odpieczętować twój złoty miód,|znany jak świat szeroki.
Było:
Dwór został zapieczętowany|na mocy rozkazu króla.
Jest:
Dwór został zapieczętowany|z rozkazu króla.
Było:
Nie chcemy żadnych|problemów z tubylcami.
Prawda?
Chociaż udawaj, że mnie słuchasz.
Ledwie 5 dni temu|machałeś żonie na pożegnanie.
5 dni?
Jest:
Nie chcemy|problemów z miejscowymi.
Hondshew,
chociaż udawaj, że mnie słuchasz.
Ledwie pięć dni temu|machałeś żonie na pożegnanie.
Pięć dni?
Było:
Pojechał do Wylflingów|i zabił jednego z ich ojca gołymi rękoma.
- Ecglafa.|- Zgadza się, tak.
Spłaciłem dług twego ojca.
A on złożył mi przysięgę.
Jest:
Uciekał przed Wylflingami|i zabił jednego z nich gołymi rękoma.
- Heathloafa.|- Zgadza się, tak.
Spłaciłem główszczyznę za twego ojca.
A on złożył mi hołd.
Było:
Przybył ocalić nasze nędzne skóry, tak?
I jesteśmy ci cholernie wdzięczni,|potężny Beowulfie.
Jest:
Przybył ocalić|nasze nędzne duńskie karki?
I jesteśmy ci tak bardzo wdzięczni,|potężny Beowulfie.
Było:
Który wyzwał potężnego Breccę|na wyścig pływacki na otwartym morzu.
Jest:
Który wyzwał Breccę Potężnego|na wyścig pływacki na otwartym morzu.
Było:
Tak?
Jest:
Ach tak?
Było:
wygrać nawet zawodów w pływaniu!
Jest:
wygrać nawet wyścigu pływackiego!
Było:
Wątpię, że będziesz miał odwagę,|by w ogóle zostać na dworze przez całą noc.
Jest:
Wątpię, czy będziesz miał odwagę,|zostać we dworze przez całą noc.
Było:
/Płynęliśmy 5 dni, szyja w szyję.
/Oszczędzałem siły na ostatni odcinek,
/gdy nagle wybuchł sztorm.
/A wraz z nim przybyły morskie potwory.
/Potwory atakowały raz za razem.
/Wyłaniając się z morskich głębin.
/Ciąłem...
/bestie mym mieczem.
/Rozrzucając ich wnętrzności do morza.
Jest:
Płynęliśmy pięć dni, szyja w szyję.
Oszczędzałem siły na ostatni odcinek,
gdy nagle wybuchł sztorm.
A wraz z nim przybyły morskie potwory.
Potwory atakowały raz za razem.
Wyłaniając się z morskich głębin.
Rąbałem i ciąłem...
bestie mym mieczem.
Rozlewając ich wnętrzności do morza.
Było:
Potem jeden z nich|chwycił mnie szczękami.
/I pociągnął na dno.
Zabiłem potwora własnym ostrzem.
Zanurzyłem je w jego sercu.
Jest:
Nagle jeden z nich|chwycił mnie szczękami.
I pociągnął na dno.
Zabiłem potwora mym ostrzem.
Zagłębiłem je w jego sercu.
Było:
20?
9.
Ostatnim razem mówił o trzech.
Teraz, czy uczynisz mi zaszczyt|zdradzając swe imię?
Jam jest Unferth, syn Ecglafa.
Jest:
Dwadzieścia?
Dziewięć.
Ostatnim razem były trzy.
A teraz, czy uczynisz mi zaszczyt|zdradzając swe imię?
Jestem Unferth, syn Ecglafa.
Było:
Wiem kim jesteś.
Jest:
Słyszałem o tobie.
Było:
Tej nocy Geatowie będą na niego czekać,
Jest:
Tej nocy Gotowie będą na niego czekać,
Było:
Usta jak jagody w czerwcu.
Czerwona róża, róża czerwona.
Skóra blada jak światło Księżyca.
Łagodne jak jej krok.
- Oczy niebieskie jak morze i niebo.|- Beowulfie...
- ... zbliż się.|- Płynie woda, woda płynie.
Jest:
"Usta jak jagody w czerwcu."
"Czerwona róża, róża czerwona."
"Skóra biała jak światło Księżyca."
"Łagodne jak jej krok."
"Oczy niebieskie jak morze i niebo."|- Beowulfie...
... zbliż się.|"Płynie woda, woda płynie.
Było:
Serce płonie jak ognisko nocą,
łagodne jak jej krok.
Jest:
"Serce płonie jak ognisko nocą,"
"łagodne jak jej krok."
Było:
Zastanawiam się,|ilu zginęło za jego piękno.
Jest:
Zastanawiam się,|ilu zginęło za tę piękność.
Było:
będzie twój po wsze czasy.
Jest:
będzie należeć do ciebie po wsze czasy.
Było:
Nie, nie usłyszy mnie, obiecuję.
Dalej, moja żądza|zaprowadzi cię do raju.
Jest:
Nie? Mnie usłyszy, obiecuję.
Dalej, mój konar żądzy|zaprowadzi cię do raju.
Było:
A może na chybcika?
Jest:
To może na chybcika do buzi?
Było:
Gdzież jest moja piękna towarzyszka?
Jest:
Gdzież jest moja|piękna towarzyszka łoża?
Było:
Chodź, Wealthow.|Połóżmy głowy na poduszkach.
Jest:
Chodź, Wealthow.|Pougniatamy poduchy.
Było:
Może jej wysokość zaszczyci nasze uszy
Jest:
Może jej wysokość uraczy nas
Było:
Beowulfie, mam nadzieję|ujrzeć cię rano, jeśli taka wola Odyna.
I upewnij się, że twoi Thanowie|zabezpieczą drzwi.
Dobrej nocy.|Dobrej nocy.
Jest:
Beowulfie, mam nadzieję|ujrzeć cię rano, jeśli Odyn pozwoli.
I upewnij się, że twoi wojowie|zabezpieczą drzwi.
Dobrej nocy.
Było:
Poczekaj, chociaż może wędrować,
zawsze bohater powróci do domu.
/Udaje się tam,|/gdzie nikt przedtem się nie udał,
/Ale zawsze bohater powraca do domu.
Udaje się tam,|gdzie nikt przedtem się nie udał,
ale zawsze bohater powraca do domu.
Jest:
"Czekaj wiernie, bo choć daleko wędruje"
"Twój bohater zawsze do domu wróci"
"Choćby na kraj świata zajechał"
"bohater zawsze do domu wróci"
"Choćby na kraj świata zajechał"
"bohater zawsze do domu wróci"
Było:
Demon to wstyd mojego męża.
To nie wstyd.|To klątwa.
Nie, wstyd.
Jest:
Ten demon to hańba mojego męża.
To nie hańba.|To klątwa.
Nie, hańba.
Było:
Żadnych synów.
I nie będzie już miał,|z tego, co słyszę.
Jest:
Nie ma synów.
I nie będzie już miał,|wbrew temu co mówi.
Było:
Znam twój typ.
Jest:
Znam twój typ. Bee, beee!
Było:
Dosyć obijania!
Jest:
Dosyć swawolenia!
Było:
Za bardzo się martwisz, Wiglafie.
Nie podoba mi się|jak to pachnie, mój panie.
Jest:
Coś cię dręczy, Wiglafie.
Śmierdzi mi to wszystko, panie.
Było:
Zbyt wiele tu rozwiązłych kobiet!
Jest:
Zbyt wiele tu kobiet bez nadzoru!
Było:
Olafie, śpiewaj!
Był sobie tuzin dziewic,
Fryzyjki, Dunki i Frankijki!
Wzięliśmy je na swawolenie
i dostaliśmy tylko ręczną robótkę!
Jesteśmy armią Beowulfa,
/każdy z nas to potężny woj.
Najtłustsza z dziewic,
wiedziałem, że z niej dziwka.
Dałem jej moje lędźwia,
a ona chciała więcej!
Jej siostra była z Norwegii,
kosztowała mnie 20 kóz!
Pokazała mi, że jest więcej sposobów,
niż jeden sposób na wyszumienie się!
Ich matka była z Islandii
i była potężnie urodziwa!
Potrzebuję całej przeklętej góry lodowej,
aby ochłodzić swoje palące...
Jest:
Olaf! Śpiewaj!
"Był sobie tuzin dziewic,"
"Fryzyjki, Dunki i Frankijki!"
"Wzięliśmy je na swawolenie"
"i dostaliśmy tylko ręczną robótkę!"
"Jesteśmy armią Beowulfa,"
"każdy z nas to potężny woj."
"Najtłustsza z dziewoj,"
"wiedziałem, że z niej kurwa."
"Dałem jej moje lędźwia,"
"a ona chciała więcej!"
"Jej siostra była z Norwegii,"
"kosztowała mnie 20 kóz!"
"Pokazała mi, że jest więcej sposobów,"
"niż jeden sposób na wyszumienie się!"
"Ich matka była z Islandii"
"i była potężnie urodziwa!"
"Potrzebuję całej przeklętej góry lodowej,"
"aby ochłodzić swoje palące..."
Było:
To musi być ma słodka śliwka, Yrsa!
Jest:
To musi być ma słodka śliwka, Ursa!
Było:
Żadnej pyty!
Tak, wiem.
Jest:
Nie ma pyty?
Tak.
Było:
Ja tu nie jestem demonem!
Jest:
Ja nie jestem demonem!
Było:
Jam jest rozpruwacz, rozdzieracz,|siekacz i wydłubywacz.
Jestem zębem w ciemności!
I nocnym koszmarem.
Mą jest siła, żądza i władza!
Jest:
Jam jest rozpruwacz,|siekacz i wydłubywacz oczu.
Jestem zębem ciemności!
I szponem nocy.
Mą jest siła, żądza i potęga!
Było:
Urwał kończynę bestii!
Jest:
Urwał ramię bestii!
Było:
- Niech żyje Beowulf!|- Niech żyje Beowulf!
- Niech żyje Beowulf!|- Niech żyje Beowulf!
Jest:
- Chwała Beowulfowi!|- Chwała Beowulfowi!|
Było:
Jakże mogłabym lec z tobą|wiedząc, żeś legł z nią?
Jest:
Jakże mogłabym lec z tobą|wiedząc, żeś legał z nią?
Było:
Grendel, mój synu.
Mój biedny synu.
Jest:
Grendel, mój synku.
Mój biedny synku.
Było:
Teraz zaśnij, mój synu.
Zabili mnie, matko.
Kto cię zamordował, mój synu?
Jest:
Zaśnij, synku.
Zamordowali mnie, matko.
Kto cię zamordował, mój synku?
Było:
- Polegli okropną śmiercią.|- Zostali zabici przez okropną istotę.
Z piekielnych głębin.
Jest:
- Polegli ohydną śmiercią.|- Zostali zabici przez ohydnego stwora
z piekielnych głębin.
Było:
Lecz dziś dnia...
Jest:
Lecz dziś...
Było:
/Rzuciłem się na niego z gołymi rękoma.
/Miał ze 20 stóp!
/I siłę z 10 chłopa!
/Spojrzałem na niego.
Rzekłem: Jam jest Beowulf!
/Mój odważny.
Jest:
Wyrwał wrota gołymi rękoma.
Miał 20 stóp wzrostu!
I siłę 10 chłopa!
Spojrzałem na niego.
Rzekłem: Ja jestem Beowulf!
Mój rycerzu.
Było:
Czy wyhodował sobie nową rękę?!
Jest:
Czy wyrosła mu nowa ręka?!
Było:
Cain.
Cain!
Jest:
Kain.
Kain!
Było:
Zwie się Hrontig.
Jest:
Zwie się Hrunting.
Było:
To były zbyt pochopne słowa.
Jest:
To były pochopne słowa.
Było:
Nie chcesz się z nią spotkać w jej żywiole.
Wiem.
Jest:
- Lepiej nie potykać się z nią w jej żywiole.|- Wiem.
Było:
/Widzę, że przyniosłeś mi skarb.
Jest:
Widzę, że przyniosłeś mi skarb.
Było:
Bee-Wulf.
Jest:
Pszczoła? Wilk?
Było:
że pod swoim splendorem
jesteś takim potworem,|jak mój syn, Grendel.
Moim splendorem?!
Człowiek potrzebuje splendoru,|ażeby stać się królem.
Mąż taki jak ty...
może posiadać|największą pieśń w dziejach.
Ta historia będzie żyć...
Jest:
że pod swoim przepychem
jesteś takim samym potworem,|jak mój syn, Grendel.
Moim przepychem?!
Człowiek potrzebuje przepychu,|by stać się królem.
O mężu takim jak ty...
mogą śpiewać|największą pieśń w dziejach.
Opowieść o tobie może trwać...
Było:
odkąd jakiś mąż mnie odwiedził.
Jest:
odkąd mężczyzna mnie odwiedził.
Było:
Daj mi syna, o odważny.
Jest:
Daj mi syna, dzielny rycerzu.
Było:
Wbiłem Hrontiga w pierś matki Grendela.
Jest:
Wbiłem Hruntinga w pierś matki Grendela.
Było:
Aż do czasu Ragnaroku.
Jest:
Aż do Ragnaroku.
Było:
Używając potężnego miecza, Hrontiga.
Jest:
Używając potężnego miecza, Hruntinga.
Było:
/Słuchajcie mnie!
Jest:
Słuchajcie mnie!
Było:
Chwała Beowulfowie!
Jest:
Chwała Beowulfowi!
Było:
urocza, młoda królowa, moją Wealthow.
Jest:
uroczą, młodą królową, moją Wealthow.
Było:
Beowulf, syn Edgethowa, będzie królem!
Jest:
Beowulf, syn Ecgtheowa, będzie królem!
Było:
Nie, na bogów!
Jest:
Bogowie!
Było:
Fryzyjczycy chcą wyjść|na bohaterów, mój panie.
Jest:
Fryzyjczycy chcą być|bohaterami.
Było:
Twa legenda jest znana od wielkich mórz|i lodów, aż po wielkie wyspiarskie królestwo.
Jest:
Twa legenda jest znana od wielkich lodów|po Królestwo na Wyspach.
Było:
Czyniąc z ludzi płaczących męczenników.
W strachu.
I hańbie.
/Zaprowadźcie do króla Beowulfa!
Jest:
Dając ludziom płaczących męczenników.
Strach.
I hańbę.
Zaprowadźcie do króla Beowulfa!
Było:
Dajcie mu szybką śmierć,|nabijając głowę na włócznię.
Jest:
Dajcie mu szybką śmierć,|nie naruszając honoru.
Było:
Król nie może bezpośrednio|mieszać się do bitwy.
Jest:
Król nie może|mieszać się do bitwy.
Było:
Potem nabijcie głowę na włócznię.
Stójcie!
Jest:
- Zatknijcie głowę na włóczni!|- Stójcie!
Było:
Chcesz, by twe imię|było w pieśni o Beowulfie?
Myślisz, że zostanę zabity|przez Fryzyjczyka bez imienia?
Jest:
Chcesz być|w pieśni o Beowulfie?
Żeby skończyła sie moją śmiercią|z ręki bezimiennego Fryzyjczyka?
Było:
W innym wypadku jesteś niczym.
Jest:
Inaczej jesteś niczym.
Było:
A może setnym?
Jest:
Czy może setnym?
Było:
Bogowie nie zezwolą mi|na śmierć z twego ostrza!
Jest:
Bogowie nie zezwolą mi|na śmierć z twego nędznego ostrza!
Było:
Wiesz, czemu nie możesz|mnie zabić, mój przyjacielu?
Bowiem zginąłem wiele|lat temu, gdy byłem młody.
Jest:
Wiesz, czemu nie możesz|mnie zabić, przyjacielu?
Bowiem umarłem wiele|lat temu, gdy byłem młody.
Było:
Nawet zadrapania.
Jest:
Ani zadrapania.
Było:
Niektóre noce, niektóre.
Jest:
W niektóre noce, niektóre.
Było:
świętujemy narodziny Chrystusa.
Jest:
są narodziny świętego Chrystusa.
Było:
Najeźdźcy z Fryzji|zostali odepchnięci do morza.
Jest:
Fryzyjczycy zostali zepchnięci do morza.
Było:
Najpierw pokażesz to mi.
Wiglafie, pokażę to najpierw Beowulfowi.|Król musi to ujrzeć.
Co musi zobaczyć król?
Jest:
Pokażesz mi to najpierw!
Jebaj się Wiglaf.|Pokażę to najpierw Beowulfowi.
- Król musi to zobaczyć.|- Co musi zobaczyć król?
Było:
Na wrzosowiskach.
Mój niewolnik, Cain, znalazł|to na pustym wzgórzu, gdzie nic nie rośnie.
Miejscu niegodziwości.|W takim bardzo nieświętym miejscu.
Jest:
Na wrzosowiskach.|Mój niewolnik, Kain, znalazł to na nagim wzgórzu.
Wychłostałem go za chodzenie|do takiego bezbożnego miejsca.
Było:
Czy to nie...?
Jest:
Czy to nie jest...?
Było:
Nie ukradłem go, panie.
Proszę, nie.
Mów do króla!
Jest:
Przepraszam, ze uciekłem, panie,|ale nie bij mnie już.
Odpowiedz królowi!
Było:
Przestań.
Gdzie...
Jest:
Gdzie?
Było:
Żadnego demona?
Żadnej wiedźmy?
Żadnej kobiety?
/Chwała Beowulfowi.
/Spójrz na siebie.
/Jesteś niczym.
/Pusty.
Jest:
Nie było demona?
Nie było wiedźmy?
Ani kobiety?
Chwała Beowulfowi.
Spójrz na siebie.
Jesteś niczym.
Pusty w środku.
Było:
/Nawet ze wszystkimi swoimi bogactwami...
/swym królestwem, władzą...
/chwałą...
/i kobietami.
/Którą powinienem najpierw zabić?
/Ładniutką, małą nałożnicę?
/Czy mądrą królową?
Jest:
Mimo swych bogactw...
swojego królestwa, władzy...
chwały...
i kobiet.
Którą powinienem najpierw zabić?
Ładniutką, małą nałożnicę?
Czy mądrą królową?
Było:
Czymś, co porzuciłeś.
Jest:
Czymś, co zostawiłeś za sobą.
Było:
Wierzę, że wciąż ma cię w sercu.
Jest:
Jego serce wciąż należy do ciebie.
Było:
/Mam wiadomości dla mego ojca.
Jest:
Mam wiadomości dla mego ojca.
Było:
Dzieci krzyczące, gdy umierały!
Widziałem to, wasza wysokość!
Dym i ogień!
Jest:
Krzyczące i umierające dzieci!
Widziałem to coś, królu!|Rzygało dymem i ogniem!
Było:
Co to było?!
Jest:
- Co to było?!|- Smok!
Było:
Kto to zrobił?
Jest:
Mówisz, że smok to zrobił?
Było:
Nie stanie ci się krzywda...
Ale teraz złoty róg powrócił do ciebie.
Jest:
że nie stanie ci się krzywda...
ale teraz złoty róg powrócił do ciebie.
Było:
Grzechy ojców!
Utrzymujcie stanowiska tak|długo jak potraficie.
Jest:
Zajmijcie pozycje|wzdłuż północnego brzegu fiordu.
Było:
Nie idż!|Błagam Cię!
Jesteś wolna, idź.
Znajdż sobie męża,|spłodź mu dzieci.
Urodź mu syna.|Nie chcę innego, chcę ciebie!
Nie jestem tym, za kogo mnie uważasz!
Jesteś wielkim człowiekiem, bohaterem.
Wiem że to prawda.|Nic o mnie nie wiesz!
Jest:
Nie idż!|Błagam cię!
Jesteś wolna, idż!
Znajdź sobie dobrego męża,|spłodż mu dzieci. Spłódź mu syna.
Nie chcę innego, chcę ciebie!
Nie jestem tym za|kogo mnie uważasz!
Jesteś wielkim człowiekiem, bohaterem.|Wiem że to prawda
To jesteś tak samo głupia jak reszta!
Było:
Jednak zbroja pasowała ci bardziej,|gdy byłeś młodszy.
Jest:
Zbroja pasowała ci bardziej,|gdy byłeś młodszy.
Było:
Dlaczego nosisz to brzemię.
Zamiast żyć w ciszy i spokoju.
Niech ktoś młodszy nas uratuje.
Żeby ten koszmar nie miał końca.
Jest:
Czemu nie weźmiesz tej dziewczyny
i nie przeżyjesz reszty życia w spokoju?
Niech jakiś młody bohater nas uratuje.
Żeby ten koszmar nie miał końca?
Było:
Ja go sprowadziłem do swojej krainy,
I ja go muszę wypędzić.
Jest:
Ja to sprowadziłem do tej krainy,
I ja ją muszę wypędzić.
Było:
Czy ona jest naprawdę taka piękna?
Czy piękno aż tyle jest warte?
Jest:
Czy ona była naprawdę tak piękna?
Czy była warta tej ceny?
Było:
Zawsze ciebie kochałem,|moja królowo.
Jest:
Zawsze ciebie kochałem|moja królowo.
Było:
Lecz o człowieku omylnym i słabym.
Jesteśmy na miejscu.|Tu żyje matka Grendela.
Jest:
Lecz o człowieku,|słabym i omylnym.
- Jesteśmy na miejscu.|- Tu ubiłeś matkę Grendela.
Było:
Jeśli demon mnie zabije|mam umowę z heroldem.
- Zostaniesz królem.|- Nie mów takich rzeczy, panie.
Jest:
Jeśli demon mnie zabije,|powiadomiłem heroldów -
- ty będziesz królem.|- Nie mów takich rzeczy panie.
Było:
Heros i pogromca demonów!
Zabijesz nawet diabła kiedy śpi!
Jest:
Bohater i Zabójca demonów!
Zabijmy tego diabła póki śpi|i wracajmy do domu!
Było:
Minęło dużo czasu.
Weź swój przeklęty róg.
Jest:
Tyle czasu upłynęło.
Weź ten przeklęty róg.
Było:
Hrothgar.
Jest:
Hrothgar...
Było:
Wbiję twą głowę na pal!
Jest:
Zatknę twój jaszczurczy łeb na włóczni!
Było:
Zająć się królową.|Zająć się królową.
Jest:
Zająć się królową.
Było:
Tyś jest Beowulf!|Coś takiego cię nie wykończy.
Czy słyszysz?
Jest:
Tyś jest Beowulf!|Coś takiego cię nie zabije.
Słyszysz ją?
Było:
Matka Grendela...|Matka mego syna... Moja...
Jest:
Matkę Grendela...|Matkę mego syna... Moją...