o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
92136 (jako 'było') z ID:
93882 (jako 'jest').
Było:
movie info: XVID 640 x 35225.Ofps 702 MB (736915456B)|/SubEdit b. 4060 (http://subedit. com. pl)/
Jest:
movie info: XVID 640 x 352, 25fps 702 MB (736915456B)|
Było:
Muszę pana niestety poprosić o zaliczkę.
Dwieście dolarów to więcej niżpotrzeba.
Pan jest pierwszy raz w Monte Carlo?
Jest:
kolejna korekta: frondziak
Muszę niestety poprosić Pana o zaliczkę.
Dwieście dolarów to więcej niż potrzeba.
Pan pierwszy raz w Monte Carlo?
Było:
Chyba nie jesteś z obozu?
Nie jestem taką.
Jest:
Byłeś w obozie?
Nie jestem taka.
Było:
Wiesz jak niebezpiecznie jest|żeby te głupie przynosić?
Jest:
Wiesz, że to niebezpiecznie|nosić tyle przy sobie?
Było:
Ludwig zabrał mnie na takie zebranie,|heil, heil, heil.
I powiedział że teraz członkiem jestem.
Popatrz popatrz, to mi dał w prezencie.
- Bo taki miły dla niego jestem.|- W łóżku czy w partii?
Wiesz co Schmitz.
Jeżeli pozwolę się zrobić w konia|to potem zrobią to następni.
Jest:
Ludwig zabrał mnie na jedno zebranie,|heil, heil, heil.
I powiedział że od teraz jestem członkiem.
Popatrz , dał mi to w prezencie.
- Jestem dla niego miły.|- W łóżku czy w partii?
Wiesz co Schmitz ?
Jeżeli pozwolę się wyrolować|to potem zrobią to następni.
Było:
Muszę ciebie moim znajomym przedstawić.|Sally Surowitsch.
Jest:
Muszę przedstawić Cię moim znajomym.|Sally Surowitsch.
Było:
Komunista teżjest dobry|żeby z nim wypić szampana.
Jest:
Komunista też jest dobry|by wypić z nim szampana.
Było:
Może wypluć szampana.|To tylko Rotschild.
Ufam tobie.
Zawsze mówiłem: 'Nie kupować u żydów'.
Jeżeli tak nie dyskretnie stoisz|to rzucasz się w oczy.
Jest:
Może go wypluć .|To tylko Rotschild.
Ufam Ci.
Zawsze mówiłem: 'Nie kupuj u żydów'.
Jeżeli stoisz tak niedyskretnie |to rzucasz się w oczy.
Było:
Dostałem cynka. Jużza długo tu jestem.
Kto dolara potrafi - potrafi wszystko.|Nie jest jeszcze perfekcyjny, ale kiedyś.
Masz pieniądze ze sobą?
Wiesz,|akurat o tym chciałem z tobą porozmawiać.
Jest:
Dostałem cynk. Za długo tu jestem.
Kto potrafi podrobić dolara - potrafi wszystko.|Nie jest jeszcze perfekcyjny, ale kiedyś....
Masz przy sobie pieniądze?
Wiesz,|akurat o tym chciałem z tobą pogadać.
Było:
Nie kapujesz co naokoło ciebie się dzieje?
Co naziści z nami robią?
Jest:
Nie rozumiesz co naokoło ciebie się dzieje?
Co naziści robią z nami ?
Było:
- Sally. Nie masz żadnych.|- Nie.
Potrzebujesz dowód osobisty? Zrobię że|będziesz pochodził od Siegfrida i smoka.
- Zna pan Schille?|- Nawet go kiedyś w Wiedniu spotkałem.
Jest:
- Sally. Nie masz żadnych ?.|- Nie.
Potrzebujesz dowód osobisty? Zrobię taki że|będziesz synem Sigfrida i smoka.
- Znasz Schilla?|- Spotkałam go kiedyś w Wiedniu.
Było:
Nie wydaję mi się|że jest pan takim skurczybykiem.
Nawet nie pomyślał bym|że za Hansa ładne kobiety będą pracować.
- Teraz. Posłuchaj.|- Twoja biżuteria nawet połowy nie jest warta.
Potrzebuję Argentyński paszport.
Ja jużsię spakowałem.
Hans, możesz jużiść.
Ja to załatwię z panem Surowitschem.
Jest:
Nie wydaję mi się|że jest pan takim draniem.
Nawet nie pomyślał bym|że takie ładne kobiety będą dla Ciebie pracować.
- Posłuchaj.|- Twoja biżuteria nie pokryje nawet połowy mojej pracy.
Potrzebuje Argentyński paszport.
Już się spakował ?
Hans, możesz już iść.
Załatwię to z panem Surowitschem.
Było:
Że Argentyński paszport pani chce.
Ojczyzna tanga.
Jest:
Że chce argentyński paszport.
Argentyna, ojczyzna tanga.
Było:
Inaczej bym u ciebie nie została.
Zarabiać pieniądze malowaniem? Zarabiać pieniądze|robieniem pieniędzy to bezpośrednia droga.
Muszę iść.
Jest:
Inaczej bym nie została u ciebie.
Zarabiać pieniądze malowaniem? Zarabiać produkowaniem |pieniędzy to najlepszy sposób.
Nie musisz iść?
Było:
Friedrich Herzog. Komisariat główny|w Berlinie. Dział fałszerstwa pieniędzy.
Jest:
Friedrich Herzog. Komisariat główny|w Berlinie. Dział fałszerstw.
Było:
Może pocieszy to pana.
Jest:
Mówię o tym bo może to Pana pocieszy.
Było:
Dalej. Robić dalej.
{Y:i}Wstawaj leniwy nierobie.|Lenistwa nie tolerujemy.
Jest:
Dalej. Nie ociągać się.
{Y:i}Wstawaj nierobie.|Lenistwa nie tolerujemy.
Było:
Sally. To nie jest więzienie tutaj.
Jest:
Sally. To tutaj to nie więzienie.
Było:
Kapo. Meltzer.
Jest:
To Kapo Meltzer.
Było:
Morderca i rabuś.
Jest:
Jest mordercą i rabusiem.
Było:
Nie po prostu trzeba mieć swój respekt,|nie możesz stracić twarzy.
Jest:
Nie, po prostu trzeba mieć dla siebie szacunek |i nie stracić twarzy.
Było:
Ładnie ci wyszło żydzie.
Jest:
Ładnie ci wyszło...żydzie.
Było:
Buty i całą resztę z pamięci malowałem.
Jest:
Buty i całą resztę malowałem z pamięci.
Było:
Popatrz. O takim czymś myślałem.
Mogę to namalować panie Sturmbandführer.|Co pan chce. Ja umiem.
Jest:
Popatrz. Myślałem o czymś takim.
Mogę to namalować panie Sturmbandführer.|Cokolwiek pan chce. Potrafię to zrobić.
Było:
Śmierdzi jak nie wiem ten żyd.
Jest:
Ten żyd śmierdzi jak nie wiem co.
Było:
Jak ja tam byłem to stał się asystentem.
Pan teżbył w akademii?|Jest pan Rosjaninem?
Nie mówię chętnie po rosyjsku.|Przypomina mi złe czasy.
To woli pan mówić po niemiecku?
{Y:i}Ja.
Miałem rodzinę.
Jest:
Gdy tam byłem został asystentem.
Był Pan w akademii?|Jest pan Rosjaninem?
Po rosyjsku nie mówię zbyt chętnie.|Przypomina mi złe czasy.
Woli mówić Pan po niemiecku?
{Y:i}Tak.
Miałem rodzinę....
Było:
Kryminalna z Berlina. Odział fałszerze?
Wtedy pana aresztowałem. Co mi awans dało.
Jest:
Kryminalna z Berlina. Oddział fałszerze?
Aresztowałem Pana, co dało mi awans.
Było:
Ubrać.|Nazwisko, zawód. ubranie?
Jest:
Załóż to.|Nazwisko, zawód. ubranie?
Było:
Nie palacz. Teżdobrze. Zdrowie.
Jest:
Nie palę. To dobrze. I zdrowo.
Było:
{Y:i}Jak zauważyliście w moim dziale panuje|inny ton niżw obozach, w których byliście.
Jest:
{Y:i}Jak zauważyliście w moim oddziale panuje|inny ton niż w obozach, w których byliście wcześniej.
Było:
Chcemy razem.
Tak?
Jest:
Będziemy razem....
Tak
Było:
Jeżeli wolisz ubranie więźnia,|to możesz nosić w paski.
A paski jak wiadomo wyszczuplają.
Jest:
Jeżeli wolisz ubranie więźnia,|to możesz je nosić.
Choć paski jak wiadomo wyszczuplają.
Było:
Co to gówno miało znaczyć?
Chcesz żebyśmy wszyscy byli skończeni?
Jest:
Co to do cholery miało znaczyć?
Chcesz żeby nas wykończyli?
Było:
{Y:i}Jużnadchodzą. To dobrze.
Wszyscy ustawić się?|Szczoteczki do zębów dotarły?
Jest:
{Y:i}Już nadchodzą. To dobrze.
Ustawić się. Wszyscy.|Szczoteczki do zębów dotarły?
Było:
Fałszujemy tu pieniądze w wielkim stylu.
Jest:
Fałszujemy tu pieniądze na wielką skalę.
Było:
Wszystko najnowsza technologia.
Tak. Myślę że nowi chcą się odświeżyć|i odpocząć w pokoju.
Nasz brygadzista Atze. Wszystko wam pokaże.
A ja życzę wam dobrych wyników.
Jest:
Najnowsza technologia.
Tak. Myślę że nowi chcą się odświeżyć|i odpocząć.
Atze, nasz brygadzista. Wszystko wam pokaże.
A ja życzę dobrych wyników w pracy.
Było:
To było ładne wypowiedziane|przez pana Sturmbandführera.
Jest:
Sturmbandführer ładnie to powiedział.
Było:
Dlaczego dają nam tak ładne łóżka?
Jest:
Dlaczego dają nam takie łóżka?
Było:
Ani Onra myję się tylko w Sarinolu.
Saaarinol.
Byłem fotografem od reklamy w Berlinie.
Jest:
Ani Onra myje się tylko w Sarinolu.
Saaarinol ?
W Berlinie zajmowałem się reklamą i fotografią.
Było:
Nie pamięta się jużtego. Co?
Dokąd biegną oni wszyscy?
Jest:
Nie pamięta się już tamtego. Co?
Dokąd oni wszyscy biegną?
Było:
- Żeby buty sprawdzić.|- Jak sprawdzić?
To kara.|Za małe buty i ciężkie worki na plecach.
Jest:
- Żeby sprawdzić buty.|- Sprawdzić?
To kara.|Małe buty i ciężkie worki na plecach.
Było:
Najlepiej nie słuchajcie tego.
Jest:
Najlepiej tego nie słuchać.
Było:
A czemu robotę my żydzi mamy wykonywać?
Wydaję mi się, że nas po wojnie zabiją.|Z powodu tajemnicy.
Naświetlacz. Pracowałeś jużna takim?
Jest:
A czemu to my żydzi mamy to robić ?
Wydaję mi się, że po wojnie zabiją nas.|Z powodu tajemnicy.
Naświetlacz. Pracowałeś już na takim?
Było:
Nie bój się. To doktor Klinger,|nasz przodownik. SS musi go nieraz usłyszeć.
Jest:
Nie bój się. To doktor Klinger,|nasz przodownik. SS musi go czasami usłyszeć.
Było:
Wy jesteście nowi?|Doktor Klinger. Medycyna wewnętrzna.
Jest:
Wy jesteście nowi?|Doktor Klinger.
Było:
Ten młody człowiek ma do mnie|zaraz przyjść. Stopa źle wygląda.
Jest:
Ten młody człowiek ma zaraz|do mnie przyjść. Stopa źle wygląda.
Było:
Teżpłakałem jak drukarkę zobaczyłem.
Przypominasz sobie, że człowiekiem jesteś.|Zielinski?
Jest:
Też płakałem jak zobaczyłem drukarkę.
Przypominasz sobie, że jesteś człowiekiem.|Zielinski?
Było:
Zielinski, ciemnia.|Maty, pokażmu którędy.
Jest:
Zielinski, ciemnia.|Maty, pokaż mu gdzie to jest.
Było:
Tam do drzwi, tam dalej|i znajdziesz na pewno.
A my śliczni do kontroli jakości.
Jest:
Tam do drzwi, potem przed siebie|i znajdziesz na pewno.
A Ty śliczny do kontroli jakości.
Było:
Pan teżpochodzi z działu finansów,|panie Surowitsch?
Jest:
Pan też pracował w dziale finansów,|panie Surowitsch?
Było:
Strukturę pieniędzy Anglików|znaleźliśmy w płótnach z turcji..
Jest:
Strukturę angielskich pieniędzy|znaleźliśmy na płótnach z Turcji..
Było:
Surowitsch można tak powiedzieć|jest zawodowym fałszerzem pieniędzy.
Przestępcy tutaj,|powinni nosić mundury nazistów.
Uderza to w pana godność|że musi pracować z więziennym bratem tutaj?
Jeżeli nic jużoprócz godności nie pozostało.
Będzie miał pan tutaj ciężkie czasy.|Obiecuję to panu. Dalej.
Jest:
Surowitsch, można powiedzieć|jest zawodowym fałszerzem pieniędzy.
Tutaj przestępcy,|powinni nosić mundury nazistów.
Uderza to w pana godność|że musi pracować razem z więźniami?
Jeżeli nic już oprócz godności nie pozostało.
Będzie miał pan tutaj bardzo ciężko.|Obiecuję to panu. Dalej.
Było:
- A w niedziele możemy wziąć prysznic.|- Ty jesz z kryminalistą?
Prawdziwi kryminaliści|to wielkoburżuazyjni wyzyskiwacze.
Oni umożliwili faszyzm.
A jeżeli proletariusz kawałek|chleba ukradnie, żeby swoje dzieci..
To nie całkiem to co ja robiłem.
Jest:
- A w niedziele możemy wziąć prysznic.|- Jesz z kryminalistą?
Prawdziwi kryminaliści|to burżuazyjni wyzyskiwacze.
Umożliwili faszyzm.
A jeżeli proletariusz ukradnie|,kawałek chleba by swoje dzieci.....
To nie całkiem to co zrobiłem.
Było:
Początkowy numer.|Jak tak długo w Oświęcimiu przetrwałeś?
Jest:
Początkowy numer.|Jak przetrwałeś tak długo w Oświęcimiu?
Było:
Co powiesz na grę?
Jest:
Co powiesz na partyjkę?
Było:
Ale ja nawet wygrywam jeśli nie oszukuję.
A co z tobą. Lenisz się tu?
Tu nie ma się odpoczywać.
- Tu się pracuję. Zrozumiałeś?|- Holst.
Jest:
Ale ja nawet jeśli nie oszukuję, to wygrywam.
A co z tobą. Nudzisz się ?
Tu się nie odpoczywa.
- Tylko pracuje. Zrozumiałeś?|- Holst.
Było:
Myślenie teżmoże być pracą, Holst.
Spróbuj pomyśleć.
Jest:
Myślenie też może być pracą, Holst.
Więc spróbuj pomyśleć.
Było:
Zapomnijmy to naokoło. My dwaj. I|perfekcyjne fałszywki wszechczasów.
Najpierw Funt a potem Dolar.
Jest:
Zapomnijmy o tym co się tu dzieje. My dwaj. I|perfekcyjne fałszywki wszechczasów.
Najpierw funt a potem dolar.
Było:
Nie mogę wszystkim gwarantować, ale panu...
Jest:
Nie mogę tego gwarantować wszystkim, ale panu...
Było:
Przepraszam panowie. Nie moglibyście|tej murzyńskiej muzyki skończyć?
Tak jakbyśmy my|Niemcy nie mieli własnej muzyki.
Jest:
Przepraszam panowie. Nie moglibyście|skończyć z tą murzyńską muzyką?
Tak jakbyśmy my|Niemcy nie mieli własnej.
Było:
Sortowaliśmy na rampie bagaże nowych.|W wielu był prowiant.
Jest:
Na rampie sortowaliśmy bagaże nowych.|W wielu był prowiant.
Było:
Ja nie chcę tego.
Nam tu jest dobrze.
Jest:
Nie chcę tak.
Jest nam tu dobrze.
Było:
Ja nie umilę życia nazistom|wstydząc się że jeszcze żyję.
{Y:i}Zamknięcie obozu.|Więźniowie mają natychmiast iść do baraków.
{Y:i}Tak. Do wszystkich nowych.|Jeżeli najmniejszy papierek...
Jest:
Nie umilę życia nazistom|wstydząc się tego, że jeszcze żyję.
{Y:i}Zamykamy obóz.|Więźniowie mają natychmiast iść do baraków.
{Y:i}Tak. Do wszystkich nowych.|Jeśli ktoś wyniesie najmniejszy papierek...
Było:
Ty. Co jest z tobą?
Jest:
Ej. Co z tobą?
Było:
Jesteśmy bezcenni. Nic nam nie zrobią.
Jest:
Jesteśmy wartościowi . Nic nam nie zrobią.
Było:
- Kim jesteście?|- Niech pan wstanie.
Jest:
- Kim jesteś?|- Niech pan wstanie.
Było:
Co robisz tu. Kim jesteś?
Jest:
Co tu robisz. Kim jesteś?
Było:
- Czy ktoś tutaj z tobą rozmawiał?|- Proszę. Prysznic.
- Czy ktoś z tobą tu rozmawiał?|-464...
Jest:
- Czy ktoś tutaj rozmawiał z tobą ?|- Proszę. Prysznic.
- Czy ktoś rozmawiał ?|-464...
Było:
Zamknij się. On z tobą rozmawiał?|Co powiedział?
Jest:
Zamknij się. Czy on z tobą rozmawiał?|Co powiedział?
Było:
Jesteś głupi czy co. Teraz ze mną.
Jest:
Jesteś głupi czy co ?
Było:
Jest zabronione rozmawiać|z innymi więźniami, panie Hauptscharführer.
- Ze mną.|- Pan Burger jest jedynym specjalistą od światłodruku.
I teżz nim nie rozmawiał.
Jest:
Rozmawa z innymi więźniami|jest zabroniona, panie Hauptscharführer.
- Za mną.|- Pan Burger jest jedynym specjalistą od światłodruku.
I też z nim nie rozmawiał.
Było:
Przepraszam za to dziś pod prysznicem.
Przypomina mi trochę Ljuganow.
Jest:
Przepraszam za to pod prysznicem.
Przypomina mi trochę Ljuganowa.
Było:
Ale to moje dzieła. Jeżeli mi się podoba.
Jest:
Ale to moje dzieła. A one mi się podobają.
Było:
Mogę to lepiej zrobić.
Mogę jeszcze raz spróbować?
Jest:
Mogę to zrobić lepiej.
Mogę spróbować jeszcze raz?
Było:
Dalej pracować.
Jest:
Pracować dalej.
Było:
Te. Te dowody które mamy wyprodukować.
Jest:
Te dowody które mamy wyprodukować.
Było:
Jeżeli dostalibyśmy używane|oryginały moglibyśmy więcej.
Surowitsch. Musi pan się całkiem|zająć brytyjskim funtem.
Było by ważne żebyśmy niedługo|jakieś wyniki osiągnęli.
Jest:
Jeżeli dostalibyśmy używane|oryginały moglibyśmy to poprawić.
Surowitsch. Musi się Pan zająć funtem.
Jest ważne byśmy niedługo|osiągnęli jakieś wyniki.
Było:
To potrafi mój pięcioletni lepiej.
{Y:i}Ja buduję tory. Zgłosiłem się jako|drukarz żeby się z Sobiboru wydostać.
{Y:i}Nie potrafili przetłumaczyć mojego dowodu.|Proszę pomóżmi.
To paracystoza.|Błąd materiału w tej miedzi.
Jest:
Mój pięcioletni syn potrafi zrobić to lepiej.
{Y:i}Budowałem tory. Zgłosiłem się jako|drukarz by wydostać się z Sobiboru.
{Y:i}Nie potrafili przetłumaczyć mojego dowodu.|Proszę pomóż mi.
To paracystoza.|Błąd materiału w miedzi.
Było:
Można by go było przenieść|do działu dowodów.
Jest:
Można go przenieść|do działu dowodów.
Było:
{Y:i}Można by było jego i zastrzelić.
Jest:
{Y:i}Jedyne co można to zastrzelić go.
Było:
Nie próbuj nigdy więcej|mnie oszukać, Surowitsch.
Jest:
Nie próbuj tego nigdy więcej|Nie oszukuj mnie, Surowitsch.
Było:
- Atze. Jak wygląda u Diny?|- Jużjest gotowy.
To jest z tego tureckiego płótna?
Jest:
- Atze. Jak wyglądają sprawy u Diny?|- Jest już gotowe.
To z tureckiego płótna?
Było:
Dlatego robimy tu te małe dziurki.
Jest:
Dlatego robimy tutaj małe dziurki.
Było:
Wiecie. My nie chcemy tylko|w jakimś sklepie podłożyć parę banknotów.
Tym ma być angielska gospodarka|zalana i zniszczona.
Jeżeli za szybko się dowiedzą|że używamy fałszywych pieniędzy...
Wtedy będzie koniec naszej operacji.
Wtedy będziemy musieli|was odesłać z powrotem.
Jest:
Wiecie. My nie chcemy podłożyć kilka sztuk |w jakimś sklepie.
Tym ma być zalana angielska gospodarka|i w efekcie zniszczona.
Jeżeli dowiedzą się zbyt szybko|że używamy fałszywych pieniędzy...
Wtedy nastąpi koniec naszej operacji.
I będziemy musieli|was odesłać z powrotem.
Było:
I ona naprawdę nie miała majtek.|Przedstaw sobie to.
Termin z agentem i producentem.
Jest:
I ona naprawdę nie miała majtek.|Wyobraź to sobie.
Spotkanie z agentem i producentem.
Było:
Chcecie jeszcze jedno zdjęcie ze mną zrobić?
Jasne.|Nawet nie potrzebuje statywu do tego.
Burger stoisz w słońcu.
Sally.|Jeżeli nam z funtem się nie uda...
Jest:
Chcecie zrobić sobie jeszcze jedno zdjęcie ze mna?
Jasne.|Nawet nie potrzebuje do tego statywu.
Burger, stoisz w słońcu.
Sally.|Jeżeli z funtem się nam nie uda...
Było:
Zanim nas do gazu pośIą.
Lepiej jutro do gazu|niżdziś zostać bezsensownie zastrzelony.
Dzień więcej jest dniem.
Powstanie.|To by był chociażjakiś znak.
Jest:
Zanim pośIą nas do gazu.
Lepiej jutro do gazu|niż dziś być bezsensownie zastrzelonym.
Dzień więcej jest.....dniem.
Powstanie.|To by był chociaż jakiś znak.
Było:
Nieraz mam silną gorączkę|ale tak jest dobrze.
Mieliśmy tu jużprzypadki gruźlicy.
Ja prosiłem o lekarstwa.
To był ten mały Schirowski.|Zastrzelili go żeby nikogo nie zaraził.
Jest:
Czasami mam silną gorączkę|ale teraz jest dobrze.
Mieliśmy tu już przypadki gruźlicy.
Prosiłem o lekarstwa.
To był mały Schirowski.|Zastrzelili go żeby nikogo nie zaraził.
Było:
Zobaczę co ja... Bez medykamentów.
Jego izolować.
Jestem lekarzem. Medycyna wewnętrzna.
Groźna choroba?
Jest:
Zobaczę co......ale bez lekarstw.
Trzeba go izolować.
Jestem lekarzem.
Czy ta choroba jest groźna?
Było:
Muszę dożyć jak jużto się|z tym obozem skończy.
Jest:
Jak już się to |skończy. Muszę dożyć do tej chwili.
Było:
Przestać!
Jest:
Przestań!
Było:
Twoje oryginalne dokumenty,|które zamówiłeś.
Jest:
Oryginalne dokumenty,|które zamówiłeś.
Było:
Loschek znalazł oryginalne|paszporty swoich dzieci.
Jest:
Loschek znalazł |paszporty swoich dzieci.
Było:
Tylko jak przeżyjemy wtedy ich pokonaliśmy.
Jest:
Tylko jak przeżyjemy to ich pokonamy.
Było:
Loschek musisz przeżyć.
Jest:
Loschek musisz.
Było:
Co się dzieje tam z tyłu.|Jak to wygląda.
Porządnie się ustawić.
Jest:
Co się dzieje tam z tyłu.|Jak to wygląda !.
Ustawić się porządnie.
Było:
Parę dni temu wszedł pewien|biznesmen do banku w Zurychu.
Miał małą walizkę ze sobą,|pełną pieniędzy.
Jest:
Parę dni temu pewien|biznesmen wszedł do banku w Zurychu.
Miał ze sobą małą walizkę,|pełną pieniędzy.
Było:
Nasz agent poszedł do dyrektora|i chce otworzyć konto ze swoimi funtami.
Jest:
Nasz agent poszedł do dyrektora|by otworzyć konto.
Było:
Na pewno zrozumie pan że musimy|sprawdzić autentyczność banknotów.
Jest:
Na pewno rozumie pan że musimy|sprawdzić autentyczność banknotów.
Było:
Proszę. W czasach jak te.
Przez pół godziny sprawdzają|eksperci nasze drukarskie dzieła.
Jest:
Proszę. Takie czasy.
Przez pół godziny |eksperci sprawdzają nasze drukarskie dzieła.
Było:
Pańskie banknoty.
Kontrola wykazała że chodzi tu,
Jest:
Pańskie banknoty....
Kontrola wykazała..
Było:
że są to prawdziwe pieniądze.
To jeszcze nie koniec.|Teraz nasz agent staję się zuchwały.
Jest:
ich prawdziwość.
To jeszcze nie koniec.|Teraz nasz agent staje się zuchwały.
Było:
Dlatego że te pieniądze,niestety|muszę to powiedzieć
posiadam z wątpliwego źródła.
Dlatego chcę mieć|całkowitą pewność prawdziwości banknotów.
Jest:
Muszę to powiedzieć. Ale te pieniądze
mam z wątpliwego źródła.
Dlatego chcę mieć|całkowitą pewność co do ich prawdziwości.
Było:
Jeżeli pan tego sobie życzy.
Jest:
Jeżeli Pan sobie tego życzy.
Było:
Bank of England.|Zobaczmy co mają do narzekania.
Może możemy się jeszcze czegoś nauczyć.
Doszliśmy po długich badaniach do wyniku,|że jeżeli chodzi o przedłożone,
przez pana banknoty|o wartościach 5 funtów, 10 i 20 funtów.
Że nie są to falsyfikaty.
Bank of England gwarantuję|nam prawdziwość tych banknotów.
Jest:
Bank of England.|Zobaczmy co mają do powiedzenia.
Może czegoś się jeszcze nauczymy?
Jeżeli chodzi o przedłożone przez Pana|banknoty o nominałach|5, 10 i 20 funtów.
Po długich badaniach doszliśmy do wniosku|że
To nie falsyfikaty.
Bank of England gwarantuje|ich prawdziwość.
Było:
Fałszywki są tak prawdziwe|że zmieniono plany,
byłoby szkoda je teraz zrzucić nad Anglią.
Nie. Niemiecka Rzesz będzie w przyszłości|prowadzić nimi swój handel dewizowy.
A to znowu było dla mnie podstawą,|żeby wam zrobić małą przyjemność.
Jest:
Fałszywki są tak doskonałe|że zmieniono plany,
byłoby szkoda zrzucać je nad Anglią.
Niemiecka Rzesza będzie w przyszłości|prowadzić nimi swój handel dewizowy.
A to było dla mnie podstawą,|żeby zrobić wam małą niespodziankę.
Było:
Zajmuję się dużo kierowaniem ludźmi.|W tym tkwi przyszłość.
Jeżeli się ich traktuje|jak gówno to nie będą wydajni.
A jeżeli gówno traktuje się jak ludzi?
Żydzi...|Na sztuczkach i fałszowaniu się znacie.
Jeżeli was tylko po waszej|burżuazyjnej fasadzie stuknąć.
Panie Sturmbandführer, ja.
Ja byłem przez całe życie|porządnym obywatelem.
Muszę powiedzieć że do niesłusznego|zachowania jestem tutaj zmuszany.
Jest:
Kierowanie ludźmi.|W tym tkwi przyszłość.
Jeżeli traktuje się ich|jak gówno to nie będą wydajni.
A co jeśli gówno traktuje się jak ludzi?
Żydzi...|Znacie się na sztuczkach i fałszowaniu.
Tylko wtedy gdy stuknie się|was po burżuazyjnej fasadzie.
Panie Sturmbandführer....
Przez całe życie byłem|porządnym obywatelem.
A tutaj , zmuszany jestem |do niemoralnego zachowania.
Było:
Proszę uzbierać grupę.|Zaczynamy z dolarem.
Jest:
Proszę zebrać grupę.|Zaczynamy z dolarem.
Było:
Czy nikt nie widzi co tu się dzieje?
Niemcy są splajtowali.
Bez dewiz nie ma benzyny, surowców.|Finansujemy Nazistom wojnę.
I? Chcesz sabotować? W obozie?
Pracujemy tam z płytami. A tu mamy|światłodruk żeby szybko duże ilości produkować.
Światłodruk jest dobry dla|ostrości i półtonowych kolorów.
Mamy nadal parę problemów.|Ale z nimi się uporamy.
Na szczęście mamy specjalistę,|który ma w tej dziedzinie doświadczenie.
Jest:
Czy nikt nie widzi co się tu dzieje?
Niemcy przegrywają.
Bez dewiz nie ma benzyny, surowców.|A my finansujemy nazistom wojnę.
Więc co? Chcesz sabotować? W obozie?
Pracowaliśmy wykorzystując matryce. A tu mamy|światłodruk, to produkcji masowych ilości.
Dzięki niemu można otrzymać|ostrości i kolory w półtonach.
Mamy nadal parę problemów.|Ale uporamy się z nimi.
Na szczęście mamy specjalistę,|który w tej dziedzinie posiada doświadczenie.
Było:
Może parę set milionów?
Jest:
Może paręset milionów?
Było:
Ty mała dziwko.
Ciesz się że tu w środku jesteś.|Idiota.
Jest:
Ty dziwko.
Ciesz się że jesteś tu w środku.|Idiota.
Było:
Ja trafiłem do obozu z żoną|bo ulotki przeciwko nazistom drukowałem.
I nie będę teraz pieniędzy|nazistom drukował.
Jest:
Trafiłem do obozu z żoną|drukowaliśmy razem ulotki anty nazistowskie.
Nie będę teraz nazistom |drukował pieniędzy.
Było:
Zawsze uważałem żeby|nie mieć problemów z tymi nade mną.
Nie wchodziłem nigdy w|takie polityczne sprawy.
Gisela, moja żona zawsze mówiła:
'Jesteśmy drukarzami żeby prawdę powielać'.
Gdzie się tego hasła nauczyliście?
Jest:
Zawsze uważałem by|nie mieć problemów z tymi nade mną.
Nie wchodziłem nigdy w|polityczne sprawy.
Gisela, moja żona mówiła:
'Jesteśmy drukarzami żeby powielać prawdę'.
Gdzie się nauczyliście tego hasła?
Było:
Surowitsch. Jeżeli będziemy drukować dolary w|wielkim stylu to może mieć to wpływ na wojnę.
Jest:
Surowitsch. Jeżeli będziemy drukować dolary w|wielkich ilościach to możemy wpłynąć na wojnę.
Było:
Teżto mówiłem.
Jest:
Też to mówiłem.
Było:
Jeżeli uważasz że możesz|na mnie donieść u Herzoga.
Będziemy musieli za to|zapłacić jeżeli nie dostarczymy.
Wszyscy za to zapłacimy.
Jest:
Jeżeli chcesz|możesz na mnie donieść Herzogowi.
Jeżeli nie dostarczymy ich|Będziemy musieli za to zapłacić.
I zapłacimy za to wszyscy.
Było:
{Y:i}Mosty zostały wysadzone a rosyjskie|wojsko zostało przed Warszawą zatrzymane.
Jest:
{Y:i}Mosty zostały wysadzone a rosyjskie|wojsko zatrzymało się przed Warszawą.
Było:
Nie wychodzi wam. Ten dolar.
Jest:
Coś nie wychodzi wam ten dolar.
Było:
Tego funta zrobimy i bez ciebie.|A bez dolara wiesz czym wtedy jesteś?
Jest:
Funty zrobimy i bez ciebie.|A bez dolara wiesz kim jesteś?
Było:
Ja wiem ja nauczyć was posłuszeństwa.
{Y:i}Z was naprawdę takie świnie.
{Y:i}Naprawdę robicie wszystko|żeby wasze nędzne życie uratować.
Jest:
Wiem jak nauczyć was posłuszeństwa.
{Y:i}Z was naprawdę są świnie.
{Y:i}Robicie wszystko|żeby uratować swoje nędzne życie.
Było:
Wszystkim wam dupy uratowałem|bo zrobiłem nazistom funta.
Doktor Klinger mówił że masz dobrze jeść.
A po co?
Jedna łyżka za ekspresjonistów,|jedna za awangardzistów.
Jest:
Zrobiłem nazistom funta.|A tym uratowałem wam dupy.
Doktor Klinger mówił żebyś się|dobrze odżywiał.
Po co?
Jedna łyżka za ekspresjonistów,|druga za awangardzistów.
Było:
Ty dobrze wiesz jak się dzieci wychowuje.
Jest:
Dobrze wiesz jak się wychowuje dzieci.
Było:
Mógłbym ich wykupić jak bym miał pieniądze.
14 do 6. Serwis Burger.
Jest:
Mógłbym ich pomóc gdybym miał pieniądze.
14 do 6. Serwis dla Burgera.
Było:
{Y:i}- Wtawaj i biegaj dalej.|- Ja już nie mogę.
{Y:i}- Co tu się dzieje?|- Panie Grupenführer, chciałem.
Jest:
{Y:i}- Wstawaj i biegaj dalej.|- Już nie mogę.
{Y:i}- Co tu się dzieje?|- Panie Grupenführer.... chciałem...
Było:
{Y:i}Nie proszę nie, proszę nie, proszę.
{Y:i}A co tu? Dokładnie wam|odbiło? Baczność żołnierzu.
{Y:i}- Hauptmann Schmidt.|- A jak ty głupku się nazywasz?
Jest:
{Y:i}Nie, proszę nie, proszę.
{Y:i}A to co ? Odbiło wam ?|Baczność żołnierzu.
{Y:i}- Hauptmann Schmidt.|- Jak się nazywasz głupku?
Było:
{Y:i}Grupenführerze pan jest idiotą.
{Y:i}Nie, nie, nie. Strzelacie sobie. A jeżeli|przypadkiem mojego żyda zastrzeliliście?
{Y:i}- Jacy pańscy żydzi?|- Wam nic do tego. To jest ściśle tajne.
{Y:i}- Graj.|- My mamy nasze polecenia.
{Y:i}-15 do 6.|- Jakie polecenia? Na tą ścianę strzelać?
{Y:i}- Nie wieżę.|- Tu się zawsze strzelało.
To jest obóz. Tu dziennie|parę tuzinów ginie.
Po prostu nie słuchajmy.
Jest:
{Y:i}Grupenführerze...jest Pan idiotą.
{Y:i}Nie, nie, nie. Strzelacie tu sobie. A jeśli trafiliście| przypadkiem moich żydów?
{Y:i}- Jacy pańscy żydzi?|- Nic Wam do tego. To ściśle tajne.
{Y:i}- Graj.|- Mamy nasze polecenia.
{Y:i}-15 do 6.|- Jakie polecenia? Strzelać w tę scianę ?!
{Y:i}- Nie wierzę.|- Tu się zawsze strzelało.
To jest obóz. Każdego dnia ginie tu |ich kilka tuzinów
Po prostu nie słuchajmy tego.
Było:
Cieszmy się|że po tej stronie ściany stoimy, Sally.
Jest:
Cieszmy się|że stoimy po tej stronie ściany, Sally.
Było:
{Y:i}Puśćcie się. Przestańcie.
Jest:
{Y:i}Zostaw go. Przestańcie.
Było:
Jeżeli tutaj nie przeżyjesz.|To po co chcesz przeżyć?
Jest:
Jeżeli tutaj nie przeżyjesz....|Po co chcesz żyć?
Było:
Surowitsch. Atze opowiadał mi|czemu od miesięcy nie mamy wyników.
- Żelatyna panie Sturmbandführer. Ona smaruje.|- Tak.
Tak, tak.|To kłamstwo ten inny żyd teżmi opowiadał.
Jest:
Surowitsch. Atze opowiadał mi|dlaczego od miesięcy nie mamy|żadnych wyników.
- To przez żelatynę panie Sturmbandführer..|- Tak?
Tak,|To kłamstwo tamten żyd|wszystko mi powiedział.
Było:
- Panie Sturmbandführer robimy co..|- Zamknąć się.
Nie myśI że jesteście niezastąpieni.
Jest:
- Panie Sturmbandführer robimy co....|- Zamknąć się.
Nie myśI, że jesteście niezastąpieni.
Było:
Berlin chce dolara.
Tych pięciu. Klinger zanotuj nazwiska.
Jeżeli dolara za cztery tygodnie|nie będzie zastrzelimy ich.
Potem znów pięciu zapiszemy.
Nie Surowitscha. Jego.
Nie myśIcie że nie poradzę sobie bez was.
Jest:
Berlin potrzebuje dolarów.
Tych pięciu. Zanotuj nazwiska Klingier.
Jeżeli za cztery tygodnie|nie będziecie mieć dolarów|zastrzelimy ich.
A potem następnych pięciu.
Surowitscha nie, Jego.
Nie myśIcie, że nie poradzę sobie bez was.
Było:
Panie Sturmbandführer przecieżnie może pan..
Jest:
Panie Sturmbandführer przecież nie może pan..
Było:
On nikogo nie zabije.|On musi im dostarczyć.
Tylko nas szantażuje.
- Co ty byś na jego miejscu zrobił?|- Ja na jego miejscu?
Ja nigdy bym nie był na|miejscu zbrodniarza SS.
Jest:
On nikogo nie zabije.|Przecież musi im dostarczyć....
To szantaż.
- Co byś zrobił na jego miejscu?|- Ja na jego miejscu?
Nigdy nie był bym na |miejscu zbrodniarza SS.
Było:
- Wczoraj zauważyłem.|- Ja wiem. Co?
Jest:
- Zauważyłem to wczoraj.|- Ja wiem. Co?
Było:
Herzog uratował na wszystkim życie.|On jest fair.
- Z nim można porozmawiać.|- Będziesz trzymał gębę na kłódkę, Zielinski.
Jest:
Herzog uratował nam wszystkim życie.|On jest fair.
- Można z nim porozmawiać.|- Będziesz trzymał gębę na kłódkę, Zielinski.
Było:
Chrzaniony bohater.
Jest:
Pieprzony bohater.
Było:
Może jak chce. Ale beze mnie.
Mi w czternastym prawie krzyżzłamali.
Parę razy prawie nie umarłem z głodu.
Jest:
Niech będzie. Ale beze mnie.
W czternastym złamali mi prawie kręgosłup.
Potem mało nie umarłem z głodu.
Było:
Odwlekliśmy dolara o miesiące.
Jest:
Odwlekaliśmy dolara o miesiące.
Było:
Teżbyła w Oświęcimiu.
Jest:
Też była w Oświęcimiu.
Było:
Ale bez medykamentów?
Co pan potrzebuje?
- Ale jak?|- Medykamenty.
Jest:
Ale bez lekarstw?
Czego pan potrzebuje?
- Ale jak?|- Lekarstwa.
Było:
Jeżeli ja miał bym|rozstrzygać kogo wyleczyć.
To by zmarł.
Herzog jest oszustem, a na takich się znam.
Jest:
Jeżeli miał bym|rozstrzygać kogo wyleczyć.
To on by umarł.
Herzog jest oszustem, znam się na takich.
Było:
Zdejmijcie mój Boże temu|człowiekowi kajdanki.
Chłodno. Czyżnie?
Życzę sobie żeby mógł pan miejsca|na wschodnim wybrzeżu ameryki zobaczyć.
Pan Nawet nic nie wie o tej|ohydnej propagandzie o obozach.
Friedrich kochanie,|dolej panu Surowitschowi.
Używa pan cukru jako żyd?
Jest:
Boże, zdejmijcie mu|kajdanki.
Chłodno. Czyż nie?
Chciałabym by kiedyś zobaczył Pan |wschodnie wybrzeże.
Nic Pan nie wie o tej|ohydnej propagandzie o obozach.
Friedrich kochanie,|dolej panu.
Czy jako żyd, używa Pan cukru?
Było:
Tak, dzieci.|Teraz zostawimy tatę i jego gościa samych.
Jest:
Dzieci.|Zostawimy tatę i jego gościa samych.
Było:
Dzieci wychować, Surowitsch,
odpowiedzialnych ludzi z nich zrobić,
Jest:
Wychowuje je , Surowitsch,
na odpowiedzialnych ludzi,
Było:
Ja nie bije moich dzieci.
Jest:
Nie biję ich.
Było:
O to w tym chodzi, Surowitsch.
Bo kto wie co przyszłość przyniesie.
Jeżeli Rosjanie przyjdą?
To każdy będzie musiał na nowo|swoje miejsce we wspólnocie wywalczyć.
Jest:
O to chodzi, Surowitsch.
Bo kto wie co przyniesie przyszłość.
Jeżeli przyjdą Rosjanie?
To każdy będzie musiał na nowo|walczyć o swoje miejsce.
Było:
Ja byłem kiedyś, bardzo dawno temu.
U komunistów.
Jest:
Byłem kiedyś....bardzo dawno temu.
Komunistą
Było:
Niech pan nie myśli|że jestem teraz nazistą. Nie, nie.
Teraz jest koniec z wielkimi ideałami.
Ja wykonuję moją pracę|tam gdzie jestem potrzebny. Rozumie pan?
Każdy jest sobie najbliżej.
Musi mi pan dolara zrobić.
Jest:
Niech pan nie myśli|że jestem nazistą. Nie, nie.
Koniec z wielkimi ideałami.
Wykonuję moją pracę|tam gdzie jestem potrzebny. Rozumie pan?
Najbliższa ciału koszula.
Musi Pan zrobić tego dolara.
Było:
Wiem że przyjaciół pan nie zdradzi.
Ale ja muszę dostarczyć.
Jest:
I wiem, że przyjaciół pan nie zdradzi.
Ale ja muszę go mieć.
Było:
I za to dostane dolara?
Jest:
I za to dostanę dolara?
Było:
Leibowitz, jest od wklęsłodruku. Pokazać|jemu jak. Wtedy nie będziesz musiał sam.
Nie Zielinski. Mamy odpowiedzialność.
Jest:
Leibowitz, jest od wklęsłodruku. Pokaż|mu jak to zrobić. Wtedy nie będziesz |musiał sam tego robić
Nie, Zielinski. Ciąży na nas odpowiedzialność.
Było:
- I właśnie dlatego że nam tu dobrze.|- Jużtego gówna nie mogę słuchać.
I ty zadecydujesz że nas rozstrzelają?
- Chodzi o zasadę.|- Ale nikt z nas nie chce za zasadę umżeć.
Tak.|I dlatego funkcjonuje system nazistów.
Jest:
- I właśnie dlatego, że nam tu dobrze.|- Nie mogę słuchać tego gówna.
I ty zadecydujesz czy nas rozstrzelają?
- Chodzi o zasadę.|- Ale nikt z nas nie chce umierać za zasadę.
Tak.|I dlatego funkcjonuje ten system.
Było:
Ty zrobisz tego cholernego dolara.
Jest:
Zrobisz tego cholernego dolara.
Było:
To zobaczmy jakie postępy|w między czasie zrobiliśmy.
Jest:
To zobaczmy jakie w między|czasie zrobiliście postępy.
Było:
Mógłby pan prawdziwe znaleźć?
Jest:
Mógłby pan znaleźć prawdziwe?
Było:
Dolar.
Jest:
Ten dolar...
Było:
Światłodrukiem moglibyśmy|w przeciągu tygodnia..
Jest:
Przy pomocy światłodruku|moglibyśmy w przeciągu tygodnia....
Było:
No. To jest dopiero|karnawałowa niespodzianka. Atze!
Wiedziałem że na tobie można polegać.
Jest:
Tak. To jest dopiero|karnawałowa niespodzianka. Atze!
Wiedziałem,że można na Tobie polegać.
Było:
na naszej karnawałowej zabawie 1945 powitać.
Jest:
powitać na tej karnawałowej zabawie 1945.
Było:
Spróbuj nie kaszleć jak Herzog tu jest.
{Y:i}Chciałeś zawszę trochę koloru.
Jest:
Spróbuj nie kaszleć, Herzog tu jest.
{Y:i}Zawsze chciałeś trochę koloru.
Było:
Mam jeszcze jeden, tego nie znacie.
Jest:
Mam jeszcze jeden, nie znacie go.
Było:
Że mi dziękujecie że was|wyciągnąłem z Oświęcimia i Nordhausen.
Medykamenty.
Jest:
T o podziękowanie|że wyciągnąłem Cię z Oświęcimia i Nordhausen.
Lekarstwa.
Było:
Napisz jeszcze żyd w razie czego.
Musisz uważać żebyś się nie zaraził,|Surowitsch.
Bo w końcu chodzi o to, że to tu przeżyjesz.
Jest:
Napisz jeszcze żyd....w razie czego.
Musisz uważać by się nie zarazić,|Surowitsch.
Bo w końcu chodzi o przeżycie.
Było:
Uwierz mi. Mi teżnie jest lekko.
Jest:
Uwierz mi. Mi też nie jest lekko.
Było:
A skąd pochodzisz?
Jest:
Skąd pochodzisz?
Było:
Ładnie. Nad Czarnym Morzem.
Jest:
Nad morzem Czarnym. Pięknie tam.
Było:
Karlow. Karlow miał gruźlicę.
Jest:
Karlow miał gruźlicę.
Było:
No dobrze. Zapomnijmy.
Sturmbandführer Herzog|niestety musiał jużiść.
Ale dla ukoronowania dnia to wam zostawił.
I za to podziękujmy trzykrotnym, hura.
Bawić się dalej.
Jest:
No dobrze. Zapomnijmy o tym.
Sturmbandführer Herzog|musiał niestety już iść.
Ale dla ukoronowania wieczoru zostawił dla was to.
Podziękujmy mu trzykrotnym, hura.
Bawcie się dalej.
Było:
Zaprzestać pracować.
Przestać natychmiast pracować.
Demontować maszyny.
Jest:
Przestańcie pracować.
Przestańcie !.
Demontujcie maszyny.
Było:
Te musimy jako pierwsze załadować.|Musimy jeszcze...
Jest:
Zacznijmy od tej.|Musimy jeszcze...
Było:
I jeżeli potem coś nie będzie funkcjonować.
To będzie to sabotaż.
- A co z wami? Nie stać.|- Ruszcie ich.
A ty teżnie stój. Tak.|Najważniejsze to Tigel Exakt,
Jest:
I jeżeli potem nie będzie coś funkcjonować.
To potraktujemy to jako sabotaż.
- Co z wami? Nie stać.|- Ruszać się.
Ty też nie stój.|Najważniejsza to Tigel Exakt,
Było:
Te musimy jako pierwsze załadować.
Jest:
Musimy załadować je jako pierwsze.
Było:
Czego chcesz w ogóle?
Czy to wygląda tu jak biuro podróży?
Jesteś trochę głupi czy co?
Czy jesteś głupią świnią żydowską?
Jest:
Czego chcesz ?
Czy to wygląda jak biuro podróży?
Jesteś głupi czy co?
Czy jesteś głupią żydowską świnią ?
Było:
To nie są bomby lotnicze. To artyleria.
Jest:
To nie bomby. To artyleria.
Było:
Jeżeli wojna się kończy|to nas wszystkich zabiją.
Jest:
Jeżeli wojna się skończy|to wszystkich nas zabiją.
Było:
Do fortecy. A wy później dołączycie.
Holst. Rozdajcie to ludziom.
Nie bójcie się chłopaki.
Po wygranej będzie nam wszystkim dobrze.
Akcja biegania w butach. Nie biegają.
Jest:
Do fortecy. A wy dołączycie później.
Holst. Rozdaj to ludziom.
Nie bójcie się.
Po wygranej wszystkim nam będzie dobrze.
Akcja biegania w butach. Przestali.
Było:
Co robisz tutaj?
Ja.
Ja. Ja coś zapomniałem.
Jest:
Co tutaj robisz?
Tak..
Zapomniałem czegoś/.
Było:
Jeżeli mi się coś stanie.|Was wszystkich zlikwidują. Wszystkich!
Jest:
Jeżeli coś mi się stanie.|To zlikwidują was. Wszystkich!
Było:
Możemy się tymi pieniędzmi podzielić.
A to z Kolją. Holst go zastrzelił.
Wiem co myślisz.|Holst tylko wykonuje rozkazy.
Ale co myślisz - kim ja jestem?
Jest:
Możemy się nimi podzielić.
A co z Kolją ?. Holst go zastrzelił.
Wiem co myślisz.|Ale on tylko wykonuje rozkazy.
Myślisz - że kim ja jestem?
Było:
Sally, zawsze byłem dobry dla was.
Jest:
Sally, zawsze byłem dla was dobry.
Było:
Ja nie mogę sam wszystkich żydów uratować.
Jest:
Nie mogę sam, was wszystkich uratować.
Było:
Każdy musi na swój tyłek patrzeć.
O tym najlepiej powinieneś wiedzieć.
Jest:
Każdy musi dbać o swój tyłek.
O tym powinieneś wiedzieć najlepiej.
Było:
- Ty go.|- Chciałem go zabić. Ale...
Jest:
- Ty....?|- Chciałem go zabić. Ale...
Było:
Oni nas postawią pod ścianę.
To by ci się podobało?
Że ciebie razem zastrzelą.
Jest:
Postawią nas pod ścianę.
Podobało by Ci cię to?
Że Cie zastrzelą.
Było:
Nikt jużwięcej nie przyjdzie.
Ja po prostu nie mam talentu|żeby być męczennikiem.
Masz karty przy sobie?
Jest:
Nikt już więcej nie przyjdzie.
Ja po prostu nie mam talentu|żeby zostać męczennikiem.
Masz przy sobie karty?
Było:
To jużkoniec.
Jest:
To już koniec.
Było:
Doktor Klinger. Medycyna wewnętrzna.
Jest:
Doktor Klinger. Specjalność|medycyna wewnętrzna.
Było:
Jego znam. On jest z SS.
Nie. Nle, nie.
- Nie słuchaj go.|- Przedsięwzięcie Bernard.
Jest:
Znam go . On jest z SS.
Nie. Nie, nie.
- Nie słuchaj go.|- Operacja Bernard.
Było:
- My. Żydowski nos, duże uszy.|- Nie strzelać.
Jest:
- Mamy żydowski nose, duże uszy.|- Nie strzelać.
Było:
Tutaj przegrzewaliśmy negatywy dolarów.
Tak żeby kontury się rozlewały.
Oni grozili nam że nas zabiją.
Ten tu. Burger. To jest bohater.
Sam powiedz.
Tja. I wtedy było za późno.|Dolar by zmienił przebieg wojny.
Bo by mieli mnóstwo pieniędzy.
Jest:
Tutaj przegrzewaliśmy negatywy.
Tak by kontury lekko się rozlewały.
Grozili nam, że nas zabiją.
Ten tu. Burger. Jest bohaterem.
Powiedz sam.
Tja. I wtedy było za późno.|Dolar zmienił by przebieg wojny.
Mieli by mnóstwo pieniędzy.
Było:
Niekiedy słyszeliśmy tą piękną muzykę.
Tutaj. Tego funta.|Był po drugiej stronie. Nieźle co?
{Y:i}Dobrze. Teraz możecie stawiać pytania.
Mówiłem że ma wytrzymać.
Tylko powiedziałem|że ma przeżyć ażto się skończy.
Jest:
Słyszeliśmy czasami tę piękną muzykę.
Tutaj robiliśmy funty.| Nieźle co?
{Y:i}Dobrze. Teraz możecie zadawać pytania.
Mówiłem, żeby się nie poddawał.
Żeby przeczekał aż to się skończy.
Było:
I wszystko szybko zapomnieć.
Jest:
I szybko o tym zapomnijmy .
Było:
No chłopaki.
Jest:
No chłopaki...
Było:
Wszystko stracił.
Jest:
Stracił wszystko.
Było:
{Y:i}Nie, dla obsługi.
Jest:
{Y:i}Nie, to dla obsługi.