o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
90272 (jako 'było') z ID:
90644 (jako 'jest').
Było:
Synchro do wersji: R5. XViD-PUKKA|DACIK
.:: Grupa Hatak Movies - Hatak. pl::.
Tłumaczenie: Jane Doe|Korekta: d3s0l4ti0n
PAŃSTWO MŁODZI:|CHUCK I LARRY
Jest:
25.000
CHUCK I LARRY
Było:
Niezły rzut.
Dobre podanie, zaczynamy...|piłka w grze.
Jest:
Niezły rzut. Dobre podanie,|zaczynamy... piłka w grze.
Było:
Zrób coś dla mnie. Powiedz: "Och Chuck,|nie przestawaj smarować mojego ciasteczka."
Jest:
Zrób coś dla mnie. Powiedz: "Och Chuck,|nie przestawaj smarować mojego ciasteczka. "
Było:
On nawet nie wiedział,|że to byłaś ty, Donna.
Ale śmieszne!
Myślał, że to byłam ja!
Jest:
On nawet nie wiedział, że to byłaś ty, Donna.
Ale śmieszne!|Myślał, że to byłam ja!
Było:
Nawet nie wiesz,|jak daleko potrafię się posunąć.
Jest:
Nawet nie wiesz, jak daleko|potrafię się posunąć.
Było:
Ruszać się!|Czas zarobić na życie.
Jest:
Ruszać się! Czas zarobić na życie.
Było:
Niech ktoś wezwie|Larry'emu taksówkę.
Jest:
Niech ktoś wezwie Larry'emu taksówkę.
Było:
Zrobię to.|Tylko najpierw uratuję miasto.
Jest:
Zrobię to. Tylko najpierw uratuję miasto.
Było:
/Przeniesiony z wozu 12.
Ma na imię Duncan.
Jest:
/Przeniesiony z wozu 12.|Ma na imię Duncan.
Było:
Dlaczego?
Nie wiem i nie chcę wiedzieć.
Jest:
- Dlaczego?|- Nie wiem i nie chcę wiedzieć.
Było:
Widzisz Carl...|pomyliłeś się.
Jest:
Widzisz Carl... pomyliłeś się.
Było:
Może jak przyczepimy|do niego statek kosmiczny
to uda się nam|go stąd wyciągnąć.
Jest:
Może jak przyczepimy do niego statek|kosmiczny to uda się nam go stąd wyciągnąć.
Było:
Cóż, samochody,|on jak cholerny Mini-van.
Koleś pomożemy ci się|stąd wydostać.
No dalej.
Jest:
Cóż, samochody, on jak cholerny Mini-van.
Koleś pomożemy ci się stąd wydostać.|No dalej.
Było:
Jak to "złap"?|Co zamierzasz zrobić?
No dalej.
Dawaj!
Jest:
Jak to "złap"? Co zamierzasz zrobić?
No dalej.|Dawaj!
Było:
Chwyć się naszych kurtek.
Obróć się, Chuck.
Czy ty wznieciłeś ten pożar
przez jedno ze swoich pierdnięć?
Jest:
Chwyć się naszych kurtek.|Obróć się, Chuck.
Czy ty wznieciłeś ten pożar|przez jedno ze swoich pierdnięć?
Było:
Oni są moim bohaterami!|Kocham was, kocham!
Dajcie mi mojego bohatera...|Umieram z głodu!
Jest:
Oni są moim bohaterami! Kocham was, kocham!
Dajcie mi mojego bohatera... Umieram z głodu!
Było:
Gra w piłkę. Zdobywa bramki.
To super.
Jest:
Gra w piłkę. Zdobywa bramki.|To super.
Było:
Taa, to się raczej|nigdy nie wydarzy.
Jest:
Taa, to się raczej nigdy nie wydarzy.
Było:
Eric, już wystarczy.
Usiądź zaraz będzie obiad.
Jest:
Eric, już wystarczy.|Usiądź zaraz będzie obiad.
Było:
Czy mogłabyś mi pomóc, Teresa?
Wyciągniesz sos z mikrofali?
Jest:
Czy mogłabyś mi pomóc, Teresa?|Wyciągniesz sos z mikrofali?
Było:
Naprawdę nie wiem,|co ja tu robię.
Ostatni pociąg|odjeżdża za 15 minut.
Jest:
Naprawdę nie wiem, co ja tu robię.
Ostatni pociąg odjeżdża za 15 minut.
Było:
Naprawdę tego chcesz?
Ta cała, hmm, muzyka.
Jest:
Naprawdę tego chcesz?|Ta cała, hmm, muzyka.
Było:
Jesteś zazdrosna,|bo umiem zrobić szpagat.
Czy od tego nie powinny|go boleć jajka?
Jest:
Jesteś zazdrosna, bo umiem zrobić szpagat.
Czy od tego nie powinny go boleć jajka?
Było:
a ty siadaj i dokończ|sałatkę z hot-dogów.
Jest:
a ty siadaj i dokończ sałatkę z hot-dogów.
Było:
Możesz przestać używać|mojego piecyka?
Jest:
Możesz przestać używać mojego piecyka?
Było:
Czy nie moglibyście...
Eric, może pooglądaj mecz, dobra?
/...proszę podać nazwisko.
Jest:
Czy nie moglibyście...|Eric, może pooglądaj mecz, dobra?
/... proszę podać nazwisko.
Było:
/Powiedział pan: Barry Smalinpine.
/Zgadza się?
Jest:
/Powiedział pan: Barry Smalinpine.|/Zgadza się?
Było:
/Powiedział pan: Smalinpine.
Zgadza się?
Jest:
/Powiedział pan: Smalinpine.|Zgadza się?
Było:
/Powiedział pan: tylko powtórzyłem.
/Zgadza się?
Jest:
/Powiedział pan: tylko powtórzyłem.|/Zgadza się?
Było:
/Powiedział pan: Woooo!
/Zgadza się?
Tato musisz spróbować|moich ciasteczek są cudowne!
Przestań robić szpagaty!|Oglądaj baseball!
Jest:
/Powiedział pan: Woooo!|/Zgadza się?
Tato musisz spróbować|moich ciasteczek, są cudowne!
Przestań robić szpagaty! Oglądaj baseball!
Było:
Ja chcę tylko,|żeby spadek przejęły
dzieci, a nie żona.
Dobrze, więc musi pan|złożyć o to prośbę.
Jest:
Ja chcę tylko, żeby spadek przejęły dzieci,|a nie żona.
Dobrze, więc musi pan złożyć o to prośbę.
Było:
Niech pani posłucha.|Ja nie mam chwilki.
Jestem strażakiem.|Jutro mogę zginąć.
Jest:
Niech pani posłucha. Ja nie mam chwilki.
Jestem strażakiem. Jutro mogę zginąć.
Było:
narodzin, śmierci|i zawarcia małżeństwa.
Jest:
narodzin, śmierci i zawarcia małżeństwa.
Było:
gdy zmarła żona.|Miał pan rok.
Jest:
gdy zmarła żona. Miał pan rok.
Było:
Jaki byłem głupi,|bo byłem zajęty opłakiwaniem żony.
Jest:
Jaki byłem głupi, bo|byłem zajęty opłakiwaniem żony.
Było:
To byłoby świetne.|Co ma pani na myśli?
Jest:
To byłoby świetne. Co ma pani na myśli?
Było:
Levine, Valentine,|możemy skończyć drugie przeszukanie,
Jest:
Levine, Valentine, możemy skończyć|drugie przeszukanie,
Było:
Więc idzie na przesłuchanie|do musicalu?
Jest:
Więc idzie na przesłuchanie do musicalu?
Było:
Nie wiem.|Często ćwiczy śpiew.
Jest:
Nie wiem. Często ćwiczy śpiew.
Było:
to zajmowałem się|tylko sportem, rozumiesz?
Jest:
to zajmowałem się tylko sportem, rozumiesz?
Było:
Przestań stary,|mało mam kłopotów?
Połykanie pałek.|Założę się, że w tym byłby niezły.
Jest:
Przestań stary, mało mam kłopotów?
Połykanie pałek. Założę się,|że w tym byłby niezły.
Było:
Taa, wiesz co?|Może zejdziesz na dół,
to wetknę ci ten drąg w dupę,|przekręcę
Jest:
Taa, wiesz co? Może zejdziesz na dół,
to wetknę ci ten drąg w dupę, przekręcę
Było:
Mówisz do mnie,|czy do swojego syna?
Jest:
Mówisz do mnie, czy do swojego syna?
Było:
Chcesz? Dam ci 1000 dolców,|jak zjesz głowę.
Za 1000$, to zacznę zjadać od tyłka,|aż dojdę do głowy.
Jest:
Chcesz? Dam ci 1000 dolców, jak zjesz głowę.
Za 1000$, to zacznę zjadać|od tyłka, aż dojdę do głowy.
Było:
Mayday, mayday!|Wóz 223 strażak w pułapce!
Jest:
Mayday, mayday! Wóz 223 strażak w pułapce!
Było:
W porządku.|Odpręż się i nie denerwuj.
To zaraz spadnie.|Spieprzaj stąd!
Nie stary, wchodzimy żywi|i żywi wychodzimy!
Jest:
W porządku. Odpręż się i nie denerwuj.
To zaraz spadnie. Spieprzaj stąd!
Nie stary, wchodzimy żywi i żywi wychodzimy!
Było:
I panie Levine,|proszę mówić do mnie doktorze.
Jest:
I panie Levine, proszę|mówić do mnie doktorze.
Było:
Bądź dzielny, Larry. To co|ci teraz powiem jest dość nieprzyjemne.
Jest:
Bądź dzielny, Larry. To co ci teraz|powiem jest dość nieprzyjemne.
Było:
Naukowcy pracują nad tym|w drugim pokoju.
Jest:
Naukowcy pracują nad tym w drugim pokoju.
Było:
Wiesz co?|Straszny z ciebie buc.
Jest:
Wiesz co? Straszny z ciebie buc.
Było:
Zginałbym gdybyś|nie zrobił tego, co zrobiłeś.
Jest:
Zginałbym gdybyś nie zrobił|tego, co zrobiłeś.
Było:
Gdziekolwiek i cokolwiek|byś potrzebował.
Jest:
Gdziekolwiek i cokolwiek byś potrzebował.
Było:
Chcę tego szczura.|Znajdziesz go dla mnie?
Bo jestem głodny jak diabli.
Jest:
Chcę tego szczura. Znajdziesz go dla mnie?|Bo jestem głodny jak diabli.
Było:
Eric, Tori...|Cześć, dzieciaki. Wejdźcie.
Zabrali mnie z klasy|i przez bardzo długi czas
nikt nie chciał mi powiedzieć,|co się stało.
Jest:
Eric, Tori... Cześć, dzieciaki. Wejdźcie.
Zabrali mnie z klasy i|przez bardzo długi czas
nikt nie chciał mi powiedzieć, co się stało.
Było:
Siedzę tu z powodu wujka Chuck'a.
On się boi spać sam.
To prawda, Eric.|Jeśli nie będzie ze mną spał,
wtedy będę musiał spać z dr Złotko,|a nigdy nie wiadomo, w jakim jest humorze.
Jest:
Siedzę tu z powodu wujka Chuck'a.|On się boi spać sam.
To prawda, Eric. Jeśli nie będzie ze mną|spał, wtedy będę musiał spać z dr Złotko,
a nigdy nie wiadomo, w jakim jest humorze.
Było:
Podzielę się z tobą APAP'em.|Zabawimy się!
Jest:
Podzielę się z tobą APAP'em. Zabawimy się!
Było:
To jest ten sam szpital,|no wiesz...
Jest:
To jest ten sam szpital, no wiesz...
Było:
Nie opuszczę was.|Słyszycie mnie?
Jest:
Nie opuszczę was. Słyszycie mnie?
Było:
Chcesz sprzedawać samochody?|Acury?
Jest:
Chcesz sprzedawać samochody? Acury?
Było:
Ale ryzykuje życiem za każdym razem|jak idę gasić pożar.
Jest:
Ale ryzykuje życiem za|każdym razem jak idę gasić pożar.
Było:
Tym właśnie jesteś.|/Nie potrafisz robić nic innego.
Jest:
Tym właśnie jesteś. /Nie potrafisz|robić nic innego.
Było:
Hej, przyszły moje dziewczyny.
Jak się czujesz?!
Jest:
- Hej, przyszły moje dziewczyny.|- Jak się czujesz?!
Było:
Taa, ocaliłeś mi życie,|a później obudziłeś o 4 rano.
Jest:
Taa, ocaliłeś mi życie, a|później obudziłeś o 4 rano.
Było:
Wymyśliłem jak rozwiązać|problem renty.
Jest:
Wymyśliłem jak rozwiązać problem renty.
Było:
Taa.
Konkubinat.
Jest:
Taa.|Konkubinat.
Było:
No, tak. Nie my oczywiście,|chodzi tu...
Jest:
No, tak. Nie my oczywiście, chodzi tu...
Było:
Dobra słuchaj,|mówi się gej, ale o to mi chodzi.
Jest:
Dobra słuchaj, mówi się|gej, ale o to mi chodzi.
Było:
Może zapłacisz jakiejś lasce,|by za ciebie wyszła, skoro chcesz to załatwić?
Jest:
Może zapłacisz jakiejś lasce, by za ciebie|wyszła, skoro chcesz to załatwić?
Było:
Chcesz by to była blondynka?|Z Puerto Rico?
Jest:
Chcesz by to była blondynka? Z Puerto Rico?
Było:
Słuchaj, stary, jesteś jedyną osobą,|której mogę zaufać.
Jest:
Słuchaj, stary, jesteś|jedyną osobą, której mogę zaufać.
Było:
Kradnie?|To dlaczego jej nie zwolnisz?
Boję się. Myślę, że ona zna się|na voodoo. Sam nie wiem.
Jest:
Kradnie? To dlaczego jej nie zwolnisz?
Boję się. Myślę, że ona zna|się na voodoo. Sam nie wiem.
Było:
Larry! Zrozum!|My nie jesteśmy gejami!
Jest:
Larry! Zrozum! My nie jesteśmy gejami!
Było:
Jestem misterem Lutego,|na miłość boską.
To jakby król balu wygłupiał się|z tym co gra na tubie.
Jest:
Jestem misterem Lutego, na miłość boską.
To jakby król balu|wygłupiał się z tym co gra na tubie.
Było:
Larry, kocham cię,|ale nie jestem w tobie zakochany.
Jest:
Larry, kocham cię, ale|nie jestem w tobie zakochany.
Było:
/I gdy pójdziesz do domu, by zaliczyć|/jakąś laskę, którą poznałeś przy moim nagrobku.
Spojrzysz w okno|i zobaczysz moje dzieci.
Jest:
/I gdy pójdziesz do domu, by zaliczyć
/jakąś laskę, którą|poznałeś przy moim nagrobku.
Spojrzysz w okno i zobaczysz moje dzieci.
Było:
Pomyśl o tym...|i teraz mi odpowiedz.
Jest:
Pomyśl o tym... i teraz mi odpowiedz.
Było:
Chuck, chce mi się pić.|Masz coś do picia?
Jest:
Chuck, chce mi się pić. Masz coś do picia?
Było:
Ciągle sztywnieje...|gdy obracam się w prawo.
Jest:
Ciągle sztywnieje... gdy obracam się w prawo.
Było:
Nie jestem zwierzęciem.|Jestem szmatą.
Nie chcesz poślubić|miejskiej szmaty.
Jest:
Nie jestem zwierzęciem. Jestem szmatą.
Nie chcesz poślubić miejskiej szmaty.
Było:
Jedyne, o czym mówię,|to żyrowanie pożyczek,
albo wspólne chodzenie|na siłownię!
Jest:
Jedyne, o czym mówię, to żyrowanie pożyczek,
albo wspólne chodzenie na siłownię!
Było:
Powinieneś był pozwolić|mi umrzeć, dupku.
Jest:
Powinieneś był pozwolić mi umrzeć, dupku.
Było:
Teresa przyniosła pocztę.|To coś nowego.
Dla mnie, Chuck'a,|dla mnie... Chuck'a.
Jest:
Teresa przyniosła pocztę. To coś nowego.
Dla mnie, Chuck'a, dla mnie... Chuck'a.
Było:
Nie, nie, słonko,|jest dla mnie. To jest, eee....
Jest:
Nie, nie, słonko, jest|dla mnie. To jest, eee...
Było:
by się upewnić...|Twój tatuś się upewnia,
że powietrze,|dociera do płuc...
Jest:
by się upewnić... Twój tatuś się upewnia,
że powietrze, dociera do płuc...
Było:
Chcesz ją z powrotem?|Mogę ci ją oddać.
Ale wiesz co?|Mam tu coś lepszego.
Jest:
Chcesz ją z powrotem? Mogę ci ją oddać.
Ale wiesz co? Mam tu coś lepszego.
Było:
Jestem Glen Aldrich|z wydziału rent i emerytur.
Chciałbym porozmawiać|o pańskim zgłoszeniu.
Jest:
Jestem Glen Aldrich z wydziału|rent i emerytur.
Chciałbym porozmawiać o pańskim zgłoszeniu.
Było:
Zawsze tak schodzę.|Tak jest szybciej.
Jest:
Zawsze tak schodzę. Tak jest szybciej.
Było:
Jeśli wcześniej zgłoszone konto|zmienia swój status,
Jest:
Jeśli wcześniej zgłoszone|konto zmienia swój status,
Było:
system informuje nas|o wprowadzonej zmianie,
by upewnić się,|że to nie pomyłka.
Jest:
system informuje nas o wprowadzonej zmianie,
by upewnić się, że to nie pomyłka.
Było:
Sekrecie? Żartuje pan?!|Oczywiście, że nie!
Mówimy wszystkim!|To niezła zabawa!
Jest:
Sekrecie? Żartuje pan?! Oczywiście, że nie!
Mówimy wszystkim! To niezła zabawa!
Było:
Mam nadzieję, że nie uważa pan,|iż wątpimy w prawdziwość pańskiego oświadczenia.
Jest:
Mam nadzieję, że nie uważa pan, iż wątpimy|w prawdziwość pańskiego oświadczenia.
Było:
Właśnie wtedy dołączyłem|do męskiego pociągu.
Jest:
Właśnie wtedy dołączyłem do męskiego pociągu.
Było:
Jasne.
Siema, homo.|Widziałeś gigantyczne balony tej laski?
Jest:
Siema, homo. Widziałeś gigantyczne|balony tej laski?
Było:
To jest Glen Aldrich|z wydziału rent i emerytur...
Jest:
To jest Glen Aldrich z wydziału|rent i emerytur...
Było:
i przyjechał tu,|żeby sprawdzić czy czasami
nie udajemy,|aby zdobyć nielegalną kasę.
Jest:
i przyjechał tu, żeby sprawdzić czy czasami
nie udajemy, aby zdobyć nielegalną kasę.
Było:
Jak pomyślę o takim zachowaniu,|to staję się strasznie smutny i gejowski.
Jest:
Jak pomyślę o takim zachowaniu, to staję|się strasznie smutny i gejowski.
Było:
I co? To wszystko?|Nie ma pan do nas więcej pytań?
Jest:
I co? To wszystko? Nie|ma pan do nas więcej pytań?
Było:
Tak tylko pytam.|Czy było coś, co pan zauważył?
Jest:
Tak tylko pytam. Czy było|coś, co pan zauważył?
Było:
To te, które się nie marszczą?|Chyba tak!
Jest:
To te, które się nie marszczą? Chyba tak!
Było:
Dlaczego mamy się spotkać|z tym prawnikiem?
Jest:
Dlaczego mamy się spotkać z tym prawnikiem?
Było:
Może to nic takiego.|Ten koleś będzie mógł nam to powiedzieć.
Jest:
Może to nic takiego. Ten|koleś będzie mógł nam to powiedzieć.
Było:
Żeby wyglądać...
Tak, coś w tym rodzaju...
Jest:
Żeby wyglądać...|Tak, coś w tym rodzaju...
Było:
Moja asystentka powiedziała mi,|że wasz wniosek o partnerstwo jest kwestionowany.
Jeszcze nie kwestionowany,|ale węszą.
Jest:
Moja asystentka powiedziała mi, że wasz|wniosek o partnerstwo jest kwestionowany.
Jeszcze nie kwestionowany, ale węszą.
Było:
Coś jak kontrola rachunków.|Kogo wysłali?
Jest:
Coś jak kontrola rachunków. Kogo wysłali?
Było:
śmieszny facet - Clint Fitzer,|to będziemy mieli kłopoty.
Władze szaleją od czasu|sprawy Bensley'a.
Jest:
śmieszny facet|- Clint Fitzer, to będziemy mieli kłopoty.
Władze szaleją od czasu sprawy Bensley'a.
Było:
W Kolorado, Bensley pracownik rządowy, który|jest hetero i jego przyjaciel gej wzięli ślub,
Jest:
W Kolorado, Bensley pracownik rządowy,
który jest hetero i jego|przyjaciel gej wzięli ślub,
Było:
Stan dowiedział się o tym,|zwolnił Bensley'a i oskarżył obu o oszustwo.
Jest:
Stan dowiedział się o tym, zwolnił|Bensley'a i oskarżył obu o oszustwo.
Było:
przez 40 lat,|by teraz ktoś robił z tego cyrk.
Wy nie musicie się|o nic martwić.
Jest:
przez 40 lat, by teraz|ktoś robił z tego cyrk.
Wy nie musicie się o nic martwić.
Było:
Uprawiałem w szkole zapasy|i uwielbiałem to.
Jest:
Uprawiałem w szkole zapasy i uwielbiałem to.
Było:
Pytam z ciekawości.|Ile dostali ci hetero dranie?
Jest:
Pytam z ciekawości. Ile|dostali ci hetero dranie?
Było:
A współpracownik Bensley'a|18 miesięcy.
Jest:
A współpracownik Bensley'a 18 miesięcy.
Było:
Wyrzucił kluczyk,|uwielbia to robić...
Ujawnijcie się.|Najlepszym dowodem będzie
Jest:
Wyrzucił kluczyk, uwielbia to robić...
Ujawnijcie się. Najlepszym dowodem będzie
Było:
/Dobra, gdzie dwóch facetów|/może się pobrać?
Co my tu mamy?|/"Ślubne kuleczki".
Jest:
/Dobra, gdzie dwóch facetów /może się pobrać?
Co my tu mamy? /"Ślubne kuleczki".
Było:
To już 3 lata...|Ona chciałaby byś
był szczęśliwy|i zrobił coś z swoim życiem.
Znalazł kogoś nowego.|Uwierz mi.
A wiesz co? Znalazłem kogoś nowego|i biorę z nim ślub.
Jest:
To już 3 lata... Ona chciałaby byś
był szczęśliwy i zrobił coś z swoim życiem.
Znalazł kogoś nowego. Uwierz mi.
A wiesz co? Znalazłem|kogoś nowego i biorę z nim ślub.
Było:
Chcesz dostać|Brookly'ńskie lanie, głupku?
Jest:
Chcesz dostać Brookly'ńskie lanie, głupku?
Było:
Kierownica, stary...|Trzymaj ją.
Jest:
Kierownica, stary... Trzymaj ją.
Było:
Jestem żydem,|nie chcę wkurzyć mamy.
Jest:
Jestem żydem, nie chcę wkurzyć mamy.
Było:
Wie pan co zrobię?|Pójdę w smokingu.
Jak Liza Minnelli,|miała na sobie podczas Oskarów.
Przynajmniej ubierz|pas do pończoch, proszę.
Jest:
Wie pan co zrobię? Pójdę w smokingu.
Jak Liza Minnelli, miała|na sobie podczas Oskarów.
Przynajmniej ubierz pas do pończoch, proszę.
Było:
Będziecie potrzebować świadków,|możemy załatwić - jednego za sto dolalki.
Jest:
Będziecie potrzebować świadków, możemy|załatwić - jednego za sto dolalki.
Było:
bo nie mają ani początku,|ani końca,
Jest:
bo nie mają ani początku, ani końca,
Było:
/To obietnica wiecznej miłości.
Wspaniale.
Przez całą wieczność,|dlatego to okrąg.
Jest:
- To obietnica wiecznej miłości.|- Wspaniale.
Przez całą wieczność, dlatego to okrąg.
Było:
Musimy to zrobić.
Jest:
Było:
On zrobi zdjęcie.|Musimy to zrobić.
Jest:
On zrobi zdjęcie. Musimy to zrobić.
Było:
Myślę, że wasz świadek|jest zadowolony.
Jest:
Myślę, że wasz świadek jest zadowolony.
Było:
Dlaczego twoja pokojówka|nam nie pomaga.
Jest:
Dlaczego twoja pokojówka nam nie pomaga.
Było:
Nie lubi jak ktoś gada|w trakcie jej programów. Chodź.
Jest:
Nie lubi jak ktoś gada w trakcie|jej programów. Chodź.
Było:
Hej, wyrośnięta włoska lasko!|Stąd czuję zapach twoich stóp, podoba mi się.
Jest:
Hej, wyrośnięta włoska lasko! Stąd czuję|zapach twoich stóp, podoba mi się.
Było:
To jest stek salisbury.|Powinien być czarny.
Jest:
To jest stek salisbury. Powinien być czarny.
Było:
Nie wierzę, że podasz|to dzieciom... cholera.
Jest:
Nie wierzę, że podasz to dzieciom... cholera.
Było:
Nie jem tego badziewia.|Jeśli mam tu mieszkać, ja będę gotować.
Jest:
Nie jem tego badziewia. Jeśli mam|tu mieszkać, ja będę gotować.
Było:
Karaluchy, duże, gigantyczne karaluchy.|Zjadły mojego psa.
Jest:
Karaluchy, duże, gigantyczne|karaluchy. Zjadły mojego psa.
Było:
Słyszałeś to?|Karaluchy są fuuuj.
Jest:
Słyszałeś to? Karaluchy są fuuuj.
Było:
Wydaje mi się,|że "fuuuj" to fajne słowo.
Zamknij się.
Fuuuj!
Jest:
Wydaje mi się, że "fuuuj" to fajne słowo.
- Zamknij się.|- Fuuuj!
Było:
Co ty, do cholery,|masz na twarzy?
Łuszczę się, to jest dobre|dla mojej skóry.
To świetny pomysł, stary.|Na wypadek, gdy wpadnie ten gejo-inspektor.
Jest:
Co ty, do cholery, masz na twarzy?
Łuszczę się, to jest dobre dla mojej skóry.
To świetny pomysł, stary. Na|wypadek, gdy wpadnie ten gejo-inspektor.
Było:
Co? Coś się stało? Było tak|jak przyszedłem, ona... To ona zrobiła.
Już dobrze kochanie,|widzisz wujek Chuck nie przywykł
- do mieszkania z młodą damą.|- To prawda.
Jest:
Co? Coś się stało? Było tak jak|przyszedłem, ona... To ona zrobiła.
Już dobrze kochanie,|widzisz wujek Chuck nie przywykł...
... do mieszkania z młodą damą.|- To prawda.
Było:
Twój tata jest zazdrosny,|bo jego tyłek nie zmieściłby się tam.
Jest:
Twój tata jest zazdrosny, bo jego|tyłek nie zmieściłby się tam.
Było:
Wiesz co, daj mi to.|Może powinien obejrzeć.
Jest:
Wiesz co, daj mi to. Może powinien obejrzeć.
Było:
Masz może tequilę?|Muszę szybko zasnąć.
Jest:
Masz może tequilę? Muszę szybko zasnąć.
Było:
Co jest, masz psa,|o którym nic nie wiem?
Jest:
Co jest, masz psa, o którym nic nie wiem?
Było:
Nikt tam nie spał od czasu,|gdy Paula...
Jest:
Nikt tam nie spał od czasu, gdy Paula...
Było:
Poważnie, musisz zadzwonić|do psychiatry.
Jest:
Poważnie, musisz zadzwonić do psychiatry.
Było:
Nie jest do dla mnie|zbyt wygodne, w ogóle.
Pomoże coś,|jeśli zrobię pozę?
Jest:
Nie jest do dla mnie zbyt wygodne, w ogóle.
Pomoże coś, jeśli zrobię pozę?
Było:
Dobra będę grzeczny.|Nawet nie poczujesz, że tu jestem.
Jest:
Dobra będę grzeczny. Nawet|nie poczujesz, że tu jestem.
Było:
Nie ma mnie tu, Larry.|Tak, tak... widzisz?
Jesteś sam.|Poczuj się wygodnie.
Jest:
Nie ma mnie tu, Larry. Tak, tak... widzisz?
Jesteś sam. Poczuj się wygodnie.
Było:
To co, do diabła,|mam z TYM zrobić?
Jest:
To co, do diabła, mam z TYM zrobić?
Było:
Użyczysz mi na chwilę twojej stopy?|Żartuję.
Jest:
Użyczysz mi na chwilę twojej stopy? Żartuję.
Było:
Doigrałeś się!|Teraz ci dokopię!
Jest:
Doigrałeś się! Teraz ci dokopię!
Było:
Ja też się rzestraszyłem, Larry.
Jest:
Ja też się przestraszyłem, Larry.
Było:
Eee, ona tylko, tylko czyściła je...|Dobra robota, Teresa.
Ani jednej plamki,|dzięki, możesz już iść.
Przez to mieliśmy kłopoty|za pierwszym razem!
Dalej dzieciaki,|zróbcie mi śniadanie.
Jest:
Eee, ona tylko, tylko|czyściła je... Dobra robota, Teresa.
Ani jednej plamki, dzięki, możesz już iść.
Przez to mieliśmy kłopoty za pierwszym razem!
Dalej dzieciaki, zróbcie mi śniadanie.
Było:
Będziesz się za to|smażył w piekle.
Jest:
Będziesz się za to smażył w piekle.
Było:
Kiedy ja będę spał|w tym samym łóżku?
Jest:
Kiedy ja będę spał w tym samym łóżku?
Było:
Lawrence Valentine,|jak mniemam?
Jest:
Lawrence Valentine, jak mniemam?
Było:
Clint Fitzer|z wydziału finansowego.
Zabawna rzecz, wyrzuca pan|na śmieci te pudełka
po tym jak mieszkał pan z nimi|przez taki długi czas.
Jest:
Clint Fitzer z wydziału finansowego.
Zabawna rzecz, wyrzuca|pan na śmieci te pudełka
po tym jak mieszkał pan|z nimi przez taki długi czas.
Było:
A pański śmietnik,|panie Valentine...
Jest:
A pański śmietnik, panie Valentine...
Było:
Ależ proszę,|wystarczy rozpiąć zamek.
Panie Valentine, prawo|nie pochwala osób, które oszukują...
W ogóle nie pochwala,|wielkoludzie.
Jest:
Ależ proszę, wystarczy rozpiąć zamek.
Panie Valentine, prawo nie pochwala|osób, które oszukują...
W ogóle nie pochwala, wielkoludzie.
Było:
Tego, o którym gadała|ta gorąca prawniczka?
Musimy sprawić, by było tu|bardziej gejowsko.
Jest:
Tego, o którym gadała ta gorąca prawniczka?
Musimy sprawić, by było tu bardziej gejowsko.
Było:
Gejowskie śmieci, gejowskie śmieci,|gejowskie śmieci...
Jest:
Gejowskie śmieci,|gejowskie śmieci, gejowskie śmieci...
Było:
Wszystko co ty robisz,|ja potrafię lepiej. Ja potrafię lepiej.
Jest:
Wszystko co ty robisz, ja potrafię|lepiej. Ja potrafię lepiej.
Było:
Wujek Chuck zrobił z nich|buty do stepowania.
Jest:
Wujek Chuck zrobił z nich buty do stepowania.
Było:
Nieźle, nieźle...|a teraz wielkie zakończenie.
Może jego wrzucimy|do śmietnika?
Daj spokój.|Żartowałem.
Myśl jak gej, jesteśmy gejami,|jesteśmy gejami...
Jest:
Nieźle, nieźle... a teraz|wielkie zakończenie.
Może jego wrzucimy do śmietnika?
Daj spokój. Żartowałem.
Myśl jak gej, jesteśmy|gejami, jesteśmy gejami...
Było:
Bandaże?
Nie to zbyt drastyczne.
Serio?
Patyczki do uszu!|Weź patyczki.
Jest:
- Bandaże?|- Nie to zbyt drastyczne.
- Serio?|- Patyczki do uszu! Weź patyczki.
Było:
Ten facet jest jak zaraza,|ale nie martw się, poradzę sobie z nim.
Wszystko gra.|Wszystko jest gejowskie.
Jest:
Ten facet jest jak zaraza, ale nie|martw się, poradzę sobie z nim.
Wszystko gra. Wszystko jest gejowskie.
Było:
Tu masz wszystko...
Ok.
Jest:
- Tu masz wszystko...|- Ok.
Było:
Mojego męża...|Tak, oczywiście.
Nigdzie się bez niego nie ruszam,|jest jak infekcja.
Ty zabierasz ze sobą|swoją drugą połówkę?
Nie jestem lesbijką,|jeśli o to ci chodzi.
Właśnie zerwałam|z moim chłopakiem, więc...
Jest:
Mojego męża... Tak, oczywiście.
Nigdzie się bez niego nie|ruszam, jest jak infekcja.
Ty zabierasz ze sobą swoją drugą połówkę?
Nie jestem lesbijką, jeśli o to ci chodzi.
Właśnie zerwałam z moim chłopakiem, więc...
Było:
To nic takiego.|To co, zobaczymy się na imprezie?
Jest:
To nic takiego. To co, zobaczymy|się na imprezie?
Było:
O chcesz przejść...
Tak.
Do zobaczenia.
Taa.
Jest:
- O chcesz przejść...|- Tak.
- Do zobaczenia.|- Taa.
Było:
Nie. Po prostu sprzedają dwie tubki|Fastum za dolara... Wypas!
Jest:
Nie. Po prostu sprzedają dwie|tubki Fastum za dolara... Wypas!
Było:
Mam dla pana pocztę,|panie Valentine.
Jest:
Mam dla pana pocztę, panie Valentine.
Było:
Niechcący usłyszałem,|jak pan i pan Levine
rozmawialiście wczoraj|o swoim związku.
No tak...|jesteśmy parą, więc...
Jest:
Niechcący usłyszałem, jak pan i pan Levine
rozmawialiście wczoraj o swoim związku.
No tak... jesteśmy parą, więc...
Było:
Słyszałem też troszkę,|jak mówił pan o mnie.
Jest:
Słyszałem też troszkę, jak mówił pan o mnie.
Było:
O, nie.|Nie ma się czym przejmować.
Jest:
O, nie. Nie ma się czym przejmować.
Było:
Tak jakby coś, jak będzie pan|kiedyś sam w domu,
Jest:
Tak jakby coś, jak|będzie pan kiedyś sam w domu,
Było:
Racja, rozumiem.|Mówię tak tylko na wypadek
gdybyś chciał spróbować|czegoś innego.
Jest:
Racja, rozumiem. Mówię tak tylko na wypadek
gdybyś chciał spróbować czegoś innego.
Było:
a usługa zawsze|pierwsza klasa.
Chcesz mi jeszcze|coś powiedzieć?
Jest:
a usługa zawsze pierwsza klasa.
Chcesz mi jeszcze coś powiedzieć?
Było:
Dobra, Ron.|Dziękuję. Doceniam to.
Jest:
Dobra, Ron. Dziękuję. Doceniam to.
Było:
/Przywykłem do trzymania|/dużych paczek.
Jest:
/Przywykłem do trzymania /dużych paczek.
Było:
Po prostu geje|urządziły sobie przyjątko.
Jest:
Po prostu geje urządziły sobie przyjątko.
Było:
Dobry Boże!|To przecież homo-libacja!
Jest:
Dobry Boże! To przecież homo-libacja!
Było:
Nie, w porządku.|Chcesz sobie possać.
Jest:
Nie, w porządku. Chcesz sobie possać.
Było:
Nie odchodź...|Nie drażnij się ze mną!
Jest:
Nie odchodź... Nie drażnij się ze mną!
Było:
Chuck!|Cieszę się, że wpadłeś!
Jest:
Chuck! Cieszę się, że wpadłeś!
Było:
Wow, nie wiedziałam,|że Drakula może wyglądać tak groźnie.
Jest:
Wow, nie wiedziałam, że|Drakula może wyglądać tak groźnie.
Było:
Twój brat?|Jesteście spokrewnieni?
Tak!
Musi się ujawnić.
Jest:
Twój brat? Jesteście spokrewnieni?
- Tak!|- Musi się ujawnić.
Było:
Moja bielizna podsunęła|mi się do ogryzka.
Powaga. Zaraz zrobi mi się|sok jabłkowy.
Wszyscy na pewno|chcieli to usłyszeć.
Co jest jabuszko?|Co cię gniecie?
Że niby co? Kim jesteś?|My się znamy?
Jest:
Moja bielizna podsunęła mi się do ogryzka.
Powaga. Zaraz zrobi mi się sok jabłkowy.
Wszyscy na pewno chcieli to usłyszeć.
Co jest jabuszko? Co cię gniecie?
Że niby co? Kim jesteś? My się znamy?
Było:
Larry... jestem tą|lepszą połówką Chuck'a.
Jest:
Larry... jestem tą lepszą połówką Chuck'a.
Było:
Mam pytanie.|Na pewno wiesz jakie.
Jest:
Mam pytanie. Na pewno wiesz jakie.
Było:
Nie mów tego!
Kto narzuca, a kto łapie?
Masz na myśli,|kto jest laską, a kto facetem?
Nie musicie odpowiadać.|To nie nasza sprawa.
Wiem, że nie nasza,|ale fajnie jest wiedzieć.
Jest:
- Nie mów tego!|- Kto narzuca, a kto łapie?
Masz na myśli, kto jest laską, a kto facetem?
Nie musicie odpowiadać. To nie nasza sprawa.
Wiem, że nie nasza, ale fajnie jest wiedzieć.
Było:
Chuck!
To cały Chuck!
/Wiem!
Jest:
- Chuck!|- To cały Chuck!
Było:
Dlaczego myślicie,|że jestem laską?
On jest jabłkiem.|Bardzo muskularnym, mocnym owocem.
A ty jesteś hrabią Ssakulą|ze słomką w piwie.
Pije przez słomkę,|bo nie chcę rozmazać szminki.
Jest:
Dlaczego myślicie, że jestem laską?
On jest jabłkiem. Bardzo muskularnym,|mocnym owocem.
A ty jesteś hrabią Ssakulą ze słomką w piwie.
Pije przez słomkę, bo nie|chcę rozmazać szminki.
Było:
Ty też masz cudowne oczy.
Naprawdę?
Laski powinny się|trzymać razem, nie?
Jest:
- Ty też masz cudowne oczy.|- Naprawdę?
Laski powinny się trzymać razem, nie?
Było:
Wszystko w porządku?|Oddychaj!
To mój kawałek!|To mój kawałek!
Popilnuj mi drinka, ok?|To mój kawałek!
Więc...|Pokażesz mi jak się ruszasz?
Jest:
Wszystko w porządku? Oddychaj!
To mój kawałek! To mój kawałek!
Popilnuj mi drinka, ok? To mój kawałek!
Więc... Pokażesz mi jak się ruszasz?
Było:
Nie umiem tańczyć|do tego szajsu, a ty?
Jest:
Nie umiem tańczyć do tego szajsu, a ty?
Było:
Spójrz na nich.|To jakieś klony Travolty.
Jest:
Spójrz na nich. To jakieś klony Travolty.
Było:
Za chwilę!|Nie mogę się doczekać!
Jest:
Za chwilę! Nie mogę się doczekać!
Było:
To jego kawałek!|To jego kawałek!
Jest:
To jego kawałek! To jego kawałek!
Było:
Nie jest dobrze,|zobacz sam.
Jest:
Nie jest dobrze, zobacz sam.
Było:
Dobra, Larry, wstawaj.|O to mi chodzi, właśnie o to.
Jest:
Dobra, Larry, wstawaj. O to|mi chodzi, właśnie o to.
Było:
Nie wiem.|Boję się spojrzeć.
Jest:
Nie wiem. Boję się spojrzeć.
Było:
Wy Grzesznicy!|Nie kierujemy się nienawiścią!
Chcemy was ocalić|od wiecznego potępienia!
Dajcie sobie spokój,|to prywatna impreza.
Jest:
Wy Grzesznicy! Nie kierujemy się nienawiścią!
Chcemy was ocalić od wiecznego potępienia!
Dajcie sobie spokój, to prywatna impreza.
Było:
Chcą by wszyscy byli|tak nieszczęśliwi jak oni sami.
Gej nie jest ok! Gej nie jest ok!|Gej nie jest ok!
Jest:
Chcą by wszyscy byli tak nieszczęśliwi|jak oni sami.
Gej nie jest ok! Gej nie|jest ok! Gej nie jest ok!
Było:
Słyszeliście go.|To prywatna impreza. Rozejść się.
To jest chodnik.|Mamy prawo tu być.
Jest:
Słyszeliście go. To prywatna impreza.|Rozejść się.
To jest chodnik. Mamy prawo tu być.
Było:
Dlaczego uważacie,|że możecie decydować,
Jest:
Dlaczego uważacie, że możecie decydować,
Było:
Jesteś zboczeńcem.|Nikim więcej.
Jest:
Jesteś zboczeńcem. Nikim więcej.
Było:
Miłego dnia.
Do zobaczenia!
Jest:
- Miłego dnia.|- Do zobaczenia!
Było:
Dla twojej informacji,|mówi się gej.
Jest:
Dla twojej informacji, mówi się gej.
Było:
Co robicie z waszymi tyłkami|to wasza sprawa.
Jest:
Co robicie z waszymi tyłkami to wasza sprawa.
Było:
Ty i Paula. Byliście najwspanialszą parą,|jaką widziałem.
Jest:
Ty i Paula. Byliście najwspanialszą|parą, jaką widziałem.
Było:
Macie pojęcie jak stresująca|jest ta posada?
Już mam prostatę|wielkości melona.
Jest:
Macie pojęcie jak stresująca jest ta posada?
Już mam prostatę wielkości melona.
Było:
mam na głowie|departament ubezpieczeń.
Jest:
mam na głowie departament ubezpieczeń.
Było:
Powinniśmy mu powiedzieć.
Powiemy prawdę.
Jest:
- Powinniśmy mu powiedzieć.|- Powiemy prawdę.
Było:
by rozwiązać problem renty,|to nie dam się pociągnąć na dno razem z wami.
Zgłoszę to|i pójdziecie do więzienia.
Gdzie nie będziecie|musieli udawać gejów,
bo wasze tyłki będą bardziej zajęte|niż maszyny na taśmie produkcyjnej w fabryce.
Chciałam ci jeszcze raz podziękować za to,|co zrobiłeś na imprezie.
Jest:
by rozwiązać problem renty, to nie dam|się pociągnąć na dno razem z wami.
Zgłoszę to i pójdziecie do więzienia.
Gdzie nie będziecie musieli udawać gejów,
bo wasze tyłki będą bardziej zajęte niż|maszyny na taśmie produkcyjnej w fabryce.
Chciałam ci jeszcze raz podziękować|za to, co zrobiłeś na imprezie.
Było:
Jesteś przygnębiony?|Gdzie jest Larry?
Jest w szkole.|Dziś dzieciaki mają dzień kariery.
Jest:
Jesteś przygnębiony? Gdzie jest Larry?
Jest w szkole. Dziś dzieciaki|mają dzień kariery.
Było:
/Tak. Potrzebuję|/nowych butów, bielizny...
Jest:
/Tak. Potrzebuję /nowych butów, bielizny...
Było:
Dziękuję, panie Auerbach,|za tą ciekawą wycieczkę po Wall Street.
Następnym tatą jest|pan Larry Valentine, ojciec Tori.
Jest:
Dziękuję, panie Auerbach, za tą|ciekawą wycieczkę po Wall Street.
Następnym tatą jest pan Larry|Valentine, ojciec Tori.
Było:
bo moim zadaniem|jest ochrona społeczeństwa
i zapewnienie|wszystkim bezpieczeństwa.
Jest:
bo moim zadaniem jest ochrona społeczeństwa
i zapewnienie wszystkim bezpieczeństwa.
Było:
Nie lubię dziewczyn.|Czy to znaczy, że też jestem gejem?
Jest:
Nie lubię dziewczyn. Czy to|znaczy, że też jestem gejem?
Było:
Czy to znaczy,|że jest pan pół gejem?
Jest:
Czy to znaczy, że jest pan pół lesbijką?
Było:
Panie Valentine, powiedział pan,|że jest strażakiem.
Jest:
Panie Valentine,|powiedział pan, że jest strażakiem.
Było:
Ciężko było, nie?|Te dzieciaki.
Tak.
Jest:
- Ciężko było, nie? Te dzieciaki.|- Tak.
Było:
Więc widzimy się|na rozgrywkach Małej Ligi.
Jest:
Więc widzimy się na rozgrywkach Małej Ligi.
Było:
Nie, nie...|nie MY sobie radzimy.
Nie potrzebujemy cię w Małej Lidze,|radzimy sobie.
Jest:
Nie, nie... nie MY sobie radzimy.
Nie potrzebujemy cię w Małej|Lidze, radzimy sobie.
Było:
Lar... Nie chcę się tu wdawać|z tobą w dyskusje.
Wiesz co, Steve?|Zaczynasz mnie wkurzać.
Próbuję zainteresować|Eric'a baseballem.
Ten dzieciak ma się|zainteresować baseballem?
Będziesz miał większe szanse próbując|zainteresować pułkownika Sanders'a hamburgerem.
Jest:
Larry... Nie chcę się tu|wdawać z tobą w dyskusje.
Wiesz co, Steve? Zaczynasz mnie wkurzać.
Próbuję zainteresować Eric'a baseballem.
Ten dzieciak ma się zainteresować|baseballem?
Będziesz miał większe|szanse próbując zainteresować
pułkownika Sanders'a hamburgerem.
Było:
Twój ojciec jest gejem,|tak samo jak ty.
Jest:
Twój ojciec jest gejem, tak samo jak ty.
Było:
Wracaj do Jersey!|Wracaj do Jersey!
Jest:
Wracaj do Jersey! Wracaj do Jersey!
Było:
Wiesz co?|Wezmę tą bluzę.
Jest:
Wiesz co? Wezmę tą bluzę.
Było:
Tak przy okazji,|one są prawdziwe.
Wszyscy myślą,|że są sztuczne,
Jest:
Tak przy okazji, one są prawdziwe.
Wszyscy myślą, że są sztuczne,
Było:
Jaja sobie robisz?|To nie silikon, przysięgam.
Nie szkodzi,|jeśli nie są prawdziwe.
Nie mam nic do ukrycia...|pomacaj.
Jest:
Jaja sobie robisz? To nie|silikon, przysięgam.
Nie szkodzi, jeśli nie są prawdziwe.
Nie mam nic do ukrycia... pomacaj.
Było:
Jeśli w imię nauki|muszę potrzymać twoje...
balony, zderzaki,|czy jak tam je faceci nazywają,
Jest:
Jeśli w imię nauki muszę potrzymać twoje...
balony, zderzaki, czy|jak tam je faceci nazywają,
Było:
Całkiem fajne,|jeśli ktoś lubi takie rzeczy.
Jest:
Całkiem fajne, jeśli ktoś lubi takie rzeczy.
Było:
Czekajcie, ja i Nootzie|przeciwko wam trzem.
Jest:
Czekajcie, ja i Nootzie przeciwko wam trzem.
Było:
Chuck'ie, muszę być z tobą szczery,|to sport kontaktowy
Jest:
Chuck'ie, muszę być z tobą|szczery, to sport kontaktowy
Było:
Bo ta ciota|nie daje byle komu. Dawaj!
Jest:
Bo ta ciota nie daje byle komu. Dawaj!
Było:
Nie mogę uwierzyć,|że wreszcie to powiedziałem.
Jest:
Nie mogę uwierzyć, że wreszcie|to powiedziałem.
Było:
Pierwszy raz...|Tak, to było z Larrym.
Jest:
Pierwszy raz... Tak, to było z Larrym.
Było:
Ale ty i Larry daliście mi siłę,|aby się ujawnić.
Jest:
Ale ty i Larry daliście|mi siłę, aby się ujawnić.
Było:
Nie ma nic gorszego|niż udawanie kogoś, kim się nie jest.
Tak. Cieszę się,|że ci pomogliśmy
i jeśli możemy zrobić coś jeszcze,|po prostu zapytaj.
Pomożesz mi|powiedzieć rodzicom?
Jest:
Nie ma nic gorszego niż udawanie|kogoś, kim się nie jest.
Tak. Cieszę się, że ci pomogliśmy
i jeśli możemy zrobić coś|jeszcze, po prostu zapytaj.
Pomożesz mi powiedzieć rodzicom?
Było:
Przegapiłem to. Zabrałem siostrę do lekarza,|zasięgnąć drugiej opinii.
Jest:
Przegapiłem to. Zabrałem siostrę|do lekarza, zasięgnąć drugiej opinii.
Było:
Nie, nie pożyczam,|zbyt wiele bakterii.
Jest:
Nie, nie pożyczam, zbyt wiele bakterii.
Było:
Zobaczmy.
Ok.
Jest:
- Zobaczmy.|- Ok.
Było:
Podoba mi się wszystko,|co ma związek z tobą i słowem "na zawsze".
Jest:
Podoba mi się wszystko, co ma związek|z tobą i słowem "na zawsze".
Było:
Uspokój się, zrelaksuj się|i dokończ wino.
Jest:
Uspokój się, zrelaksuj się i dokończ wino.
Było:
Proszę, proszę.|Będziesz moim najlepszym przyjacielem.
Jest:
Proszę, proszę. Będziesz moim|najlepszym przyjacielem.
Było:
Tak przy okazji,|podoba mi się twój pultasek.
Jest:
Tak przy okazji, podoba mi się twój pultasek.
Było:
Ja steruje jego łodzią,|a on nurkuje w mojej.
Jest:
Ja steruje jego łodzią, a on nurkuje w mojej.
Było:
Ja nawet nie wiem,|jak mam to robić.
Co?
/Mówię serio.
Podpowiedz mi coś.|Jak podniecasz Larry'ego?
Jest:
Ja nawet nie wiem, jak mam to robić.
- Co?|- Mówię serio.
Podpowiedz mi coś. Jak podniecasz Larry'ego?
Było:
By go zaciągnąć do łóżka,|kładę pizzę.
Jest:
By go zaciągnąć do łóżka, kładę pizzę.
Było:
Lubi jak smyram|w jego owłosionych uszach.
Jest:
Lubi jak smyram w jego owłosionych uszach.
Było:
Tak to takie jego wrażliwe miejsce.
Jest:
Tak, to takie jego wrażliwe miejsce.
Było:
Na tobie?|Dobra, więc łapię za nie i...
Jest:
Na tobie? Dobra, więc łapię za nie i...
Było:
Nieoczekiwany klaps|zawsze jest dobry.
Jest:
Nieoczekiwany klaps zawsze jest dobry.
Było:
Tylko nie uderzenie,|a lekki klaps.
Jak... jak doszedłeś|do takiej perfekcji?
Nie wiem.|Miałem dużo praktyki.
Jest:
Tylko nie uderzenie, a lekki klaps.
Jak... jak doszedłeś do takiej perfekcji?
Nie wiem. Miałem dużo praktyki.
Było:
Właściwie to chcesz dać tej osobie|wszystko co masz.
Kobiety mają rację, gdy mówią,|że wszyscy porządni faceci są gejami,
Jest:
Właściwie to chcesz dać tej|osobie wszystko co masz.
Kobiety mają rację, gdy mówią, że|wszyscy porządni faceci są gejami,
Było:
A ja siedzę z takim,|który podchodzi pod obie kategorie.
Gdybym tak nie leciał|na mojego putlaska,
Jest:
A ja siedzę z takim, który podchodzi|pod obie kategorie.
Gdybym tak nie leciał na mojego putlaska,
Było:
Nigdy nie czułem|czegoś takiego do kobiety.
Jest:
Nigdy nie czułem czegoś takiego do kobiety.
Było:
Wierzę w małżeństwo|i w to co reprezentuję.
Jest:
Wierzę w małżeństwo i w to co reprezentuję.
Było:
Wszystko co on robi,|to oglądanie meczy,
Jest:
Wszystko co on robi, to oglądanie meczy,
Było:
Nic. Rzucam do kosza|z Eric'iem i Tori.
Jest:
Nic. Rzucam do kosza z Eric'iem i Tori.
Było:
Gdzie on jest?|Wyszedł na prostą i znów jest hetero?
Jest z matką.|Zabiera ją do kina.
Jest:
Gdzie on jest? Wyszedł na|prostą i znów jest hetero?
Jest z matką. Zabiera ją do kina.
Było:
Poczułem właśnie podmuch,|panie Valentine.
Jest:
Poczułem właśnie podmuch, panie Valentine.
Było:
Jesteście z tej gazety.|Zgadza się?
Jest:
Jesteście z tej gazety. Zgadza się?
Było:
Facet utknął do góry nogami,|a jego tyłek jest do waszej dyspozycji.
Bardzo śmieszne,|sam na to wpadłeś?
Jest:
Facet utknął do góry nogami, a|jego tyłek jest do waszej dyspozycji.
Bardzo śmieszne, sam na to wpadłeś?
Było:
/Hej, ktokolwiek!|/Wyciągnijcie mnie stąd.
Jest:
/Hej, ktokolwiek! /Wyciągnijcie mnie stąd.
Było:
Spokojnie, stary,|jesteśmy tu by pomóc.
Jest:
Spokojnie, stary, jesteśmy tu by pomóc.
Było:
Fitzer był tu dziś,|a Tori powiedziała mu
Jest:
Fitzer był tu dziś, a Tori powiedziała mu
Było:
Musiałem cię okłamać.|Przez ciebie muszę okłamywać wszystkich!
A zwłaszcza Alex.|Nie mogę być z nią szczery.
Jest:
Musiałem cię okłamać. Przez ciebie|muszę okłamywać wszystkich!
A zwłaszcza Alex. Nie mogę być z nią szczery.
Było:
Kiedyś się świetnie|razem bawiliśmy.
Bo zmieniłeś się od czasu,|gdy zmusiłeś mnie bym za ciebie wyszedł.
Jest:
Kiedyś się świetnie razem bawiliśmy.
Bo zmieniłeś się od czasu, gdy zmusiłeś|mnie bym za ciebie wyszedł.
Było:
tylko jak szef!|Zrób to, zrób tamto.
O której będziesz w domu?|Dusisz mnie stary!
Jest:
tylko jak szef! Zrób to, zrób tamto.
O której będziesz w domu? Dusisz mnie stary!
Było:
jest taki, że boisz się|być w pułapce.
Jest:
jest taki, że boisz się być w pułapce.
Było:
Na Boga, tylko ja pracuję nad tym,|by coś z tego wyszło.
Jest:
Na Boga, tylko ja pracuję nad|tym, by coś z tego wyszło.
Było:
Spotkałem kogoś,|z kim naprawdę chcę być.
Jest:
Spotkałem kogoś, z kim naprawdę chcę być.
Było:
Kiedyś będziesz musiał|znaleźć sobie żonę.
Jest:
Kiedyś będziesz musiał znaleźć sobie żonę.
Było:
Nie. Ty nie możesz trzymać go|w spodniach przez 5 minut
Jest:
Nie. Ty nie możesz trzymać|go w spodniach przez 5 minut
Było:
"zbyt bolesne,|by sobie z tym poradzić"!
/Chłopaki, możecie chociaż|/wezwać drugi wóz?
Gdzie ci się spieszy, idioto?|I tak pójdziesz prosto do pierdla!
Jest:
"zbyt bolesne, by sobie z tym poradzić"!
/Chłopaki, możecie chociaż /wezwać drugi wóz?
Gdzie ci się spieszy, idioto? I|tak pójdziesz prosto do pierdla!
Było:
Wow, to dopiero|gejowska bransoletka.
Mam nadzieję,|że Fitzer ją zobaczy.
Jest:
Wow, to dopiero gejowska bransoletka.
Mam nadzieję, że Fitzer ją zobaczy.
Było:
i podpisali petycję|o wasze przeniesienie.
Co?
Posłucha pan tych idiotów?!
Nie zrobię tego, ale muszę coś zrobić,|aby utrzymać spokój.
Jest:
i podpisali petycję o wasze przeniesienie.
Co?|Posłucha pan tych idiotów?!
Nie zrobię tego, ale muszę|coś zrobić, aby utrzymać spokój.
Było:
Co?
Osobne dyżury?
Jest:
Co?|Osobne dyżury?
Było:
Valentine, do pracy.|Levine, do domu.
Jest:
Valentine, do pracy. Levine, do domu.
Było:
i wywlekliśmy stamtąd|twoje cielsko?
Mimo, że noga Chuck'a|była złamana w 3 różnych miejscach.
Jest:
i wywlekliśmy stamtąd twoje cielsko?
Mimo, że noga Chuck'a była złamana|w 3 różnych miejscach.
Było:
Renaldo, stary.|Pamiętam twój pierwszy dzień w pracy.
Jest:
Renaldo, stary. Pamiętam twój|pierwszy dzień w pracy.
Było:
Tony! Ładny podpis.|To nie ten sam,
Jest:
Tony! Ładny podpis. To nie ten sam,
Było:
i powstrzymać twoją żonę|od ponownego odejścia od ciebie.
Jest:
i powstrzymać twoją żonę od|ponownego odejścia od ciebie.
Było:
Chyba Chuck nie jest dość męski,|by pracować
z tak wielkimi bohaterami|jak wy chłopaki.
No proszę, pożar.|Mam nadzieję, że to nic dużego.
Bo ten pedzio,|co ratował wasze żałosne tyłki,
Jest:
Chyba Chuck nie jest dość męski, by pracować
z tak wielkimi bohaterami jak wy chłopaki.
No proszę, pożar. Mam nadzieję,|że to nic dużego.
Bo ten pedzio, co|ratował wasze żałosne tyłki,
Było:
Chodź tu.
Taa.
Jest:
- Chodź tu.|- Taa.
Było:
Larry... nie pozwól,|by znowu spał na mnie... Larry.
Nie rób tego,|bo cię zabiję. Przysięgam.
/Mały, jesteś gotowy|/na swój wielki dzień?
Jest:
Larry... nie pozwól, by znowu|spał na mnie... Larry.
Nie rób tego, bo cię zabiję. Przysięgam.
/Mały, jesteś gotowy /na swój wielki dzień?
Było:
Moje przesłuchanie.|Ja i wujek Chuck trenowaliśmy od tygodni.
Jest:
Moje przesłuchanie. Ja i|wujek Chuck trenowaliśmy od tygodni.
Było:
Wszystko co ty robisz,|ja potrafię lepiej. Ja potrafię lepiej.
Nie potrafisz.
Potrafię.
Nie potrafisz.
Potrafię.
Nie potrafisz.
Potrafię. Potrafię!
Jest:
Wszystko co ty robisz, ja|potrafię lepiej. Ja potrafię lepiej.
- Nie potrafisz.|- Potrafię.
- Nie potrafisz.|- Potrafię.
- Nie potrafisz.|- Potrafię. Potrafię!
Było:
Obrót, obrót,|obrót i podskok.
Jest:
Obrót, obrót, obrót i podskok.
Było:
Jest tylko jeden,|gość, który potrafi tańczyć lepiej.
Kto?
Bezdomny z naszego wesela.
Jest:
Jest tylko jeden, gość, który|potrafi tańczyć lepiej.
- Kto?|- Bezdomny z naszego wesela.
Było:
że spały z tobą|w ciągu ostatniego półtora roku.
Jest:
że spały z tobą w ciągu|ostatniego półtora roku.
Było:
Czekaj.|Wiedziałeś o tych kobietach?
Jest:
Czekaj. Wiedziałeś o tych kobietach?
Było:
bo wstydzi się tego,|że jest gejem.
Jest:
bo wstydzi się tego, że jest gejem.
Było:
Co robisz?
Wiesz, że to lubisz.
Chłopaki, przestańcie|się teraz smyrać, ok?
Jeśli mam was bronić|muszę znać prawdę.
Jest:
- Co robisz?|- Wiesz, że to lubisz.
Chłopaki, przestańcie się teraz smyrać, ok?
Jeśli mam was bronić muszę znać prawdę.
Było:
Ok, to śledztwo będzie|dość nieprzyjemne.
Będą was pytać o każdy szczegół|waszego życia.
Jest:
Ok, to śledztwo będzie dość nieprzyjemne.
Będą was pytać o każdy|szczegół waszego życia.
Było:
To jestem pewna,|że będzie dobrze.
Jest:
To jestem pewna, że będzie dobrze.
Było:
Dobra.
Twoja?
Jest:
- Dobra.|- Twoja?
Było:
Pokażmy im jak bardzo|jesteśmy małżeństwem.
Jest:
Pokażmy im jak bardzo jesteśmy małżeństwem.
Było:
Przyszliśmy przeprosić|i wesprzeć was.
Jest:
Przyszliśmy przeprosić i wesprzeć was.
Było:
Straciliśmy kupę przyjaciół w tej pracy|i już ich nie odzyskamy.
Jest:
Straciliśmy kupę przyjaciół w tej|pracy i już ich nie odzyskamy.
Było:
Nie tak jak wy...|rozumiecie o co mi chodzi.
Jest:
Nie tak jak wy... rozumiecie o co mi chodzi.
Było:
Wykorzystajmy go.|Tylko żartowałem...
Jest:
Wykorzystajmy go. Tylko żartowałem...
Było:
Chodzi mi o to,|że ja ćwiczę, reguluję brwi...
Nie jestem dla ciebie dość dobry,|czy co?
Nie, Renaldo. Po prostu|nie jesteś w moim typie. Jesteś na 10.
Ja po prostu lubię pulchnych.|To mój typ.
Jestem na 10! Słyszeliście to?|Jestem na 10!
Jest:
Chodzi mi o to, że ja|ćwiczę, reguluję brwi...
Nie jestem dla ciebie dość dobry, czy co?
Nie, Renaldo. Po prostu nie jesteś|w moim typie. Jesteś na 10.
Ja po prostu lubię pulchnych. To mój typ.
Jestem na 10! Słyszeliście to? Jestem na 10!
Było:
Jesteś zazdrosny,|bo geje mnie lubią.
Dzień dobry państwu,|jestem Daniel Banks, przewodniczący rady.
Jest:
Jesteś zazdrosny, bo geje mnie lubią.
Dzień dobry państwu, jestem Daniel|Banks, przewodniczący rady.
Było:
Taa, o to chodzi!|Gejowska miłość!
Jest:
Taa, o to chodzi! Gejowska miłość!
Było:
16 kobiet twierdzi,|że odbyło z panem stosunki seksualne.
Jest:
16 kobiet twierdzi, że|odbyło z panem stosunki seksualne.
Było:
To prawda miałem kontakty|z tymi kobietami,
Jest:
To prawda miałem kontakty z tymi kobietami,
Było:
a dla mnie liczy się tylko to,|co myśli Larry.
Jest:
a dla mnie liczy się tylko|to, co myśli Larry.
Było:
Jeszcze raz|i każę pana usunąć z sali.
Jest:
Jeszcze raz i każę pana usunąć z sali.
Było:
Panie Levine,|proszę wyjść na zewnątrz.
Jest:
Panie Levine, proszę wyjść na zewnątrz.
Było:
Gotowałem do czasu,|gdy Chuck się wprowadził.
Jest:
Gotowałem do czasu, gdy Chuck się wprowadził.
Było:
Ja jestem kuchmistrzem|a on kuchciapą.
Jest:
Ja jestem kuchmistrzem a on kuchciapą.
Było:
Larry próbował zjeść ogień,|pamiętam to.
Jego ulubiona piosenka:|"Don't Fear The Reaper" - Blue Oyster Cult.
Jest:
Larry próbował zjeść ogień, pamiętam to.
Jego ulubiona piosenka: "Don't Fear|The Reaper" Blue Oyster Cult.
Było:
"You're beautiful..."
Jest:
"You're beautiful... "
Było:
"You're beautiful..."
Jest:
"You're beautiful... "
Było:
Powiedziałbym, że moje urocze oczy,|takie jak u kociaka.
Jest:
Powiedziałbym, że moje|urocze oczy, takie jak u kociaka.
Było:
Próbował mu pomóc,|próbował...
Jest:
Próbował mu pomóc, próbował...
Było:
/Nie mogłem przestać|/myśleć o tym dzieciaku.
Jest:
/Nie mogłem przestać /myśleć o tym dzieciaku.
Było:
To co nas łączy,|to coś więcej niż przyjaźń.
Jest:
To co nas łączy, to coś więcej niż przyjaźń.
Było:
Kocham go.
Co się dzieje?|Jak ci poszło?
Było dobrze.|Żaden problem.
Chcą jeszcze raz sprawdzić|czy są prawdziwe?
Jest:
Co się dzieje? Jak ci poszło?
Było dobrze. Żaden problem.
Chcą jeszcze raz sprawdzić,|czy są prawdziwe?
Było:
Może powiesz,|w jakich warunkach śpią?
Tata i wujek Chuck|śpią w tym samym łóżku.
Jest:
Może powiesz, w jakich warunkach śpią?
Tata i wujek Chuck śpią w tym samym łóżku.
Było:
To trochę niezwykła sytuacja,|nieprawdaż?
Jest:
To trochę niezwykła sytuacja, nieprawdaż?
Było:
Mam mojego tatę,|a wujek Chuck jest bardziej jak mama,
Jest:
Mam mojego tatę, a wujek Chuck|jest bardziej jak mama,
Było:
Dlaczego jestem kobietą?|Nie łapię tego.
Jest:
Dlaczego jestem kobietą? Nie łapię tego.
Było:
Nie wiedziałem tego,|ale cieszę się, że mi powiedziałaś.
Jest:
Nie wiedziałem tego, ale cieszę|się, że mi powiedziałaś.
Było:
Chcę tylko powiedzieć,|że jako kolega i strażak gej...
Zgadza się, chłopaki.|Jestem gejem.
Jest:
Chcę tylko powiedzieć, że|jako kolega i strażak gej...
Zgadza się, chłopaki. Jestem gejem.
Było:
Nie, skąd... Żadnego.|Co kto lubi.
Jest:
Nie, skąd... Żadnego. Co kto lubi.
Było:
Więcej niż możesz sobie wyobrazić.
Tak.
Jest:
- Więcej niż możesz sobie wyobrazić.|- Tak.
Było:
Gdybyście byli taki mili|i pocałowali się.
Jest:
Gdybyście byli taki mili i pocałowali się.
Było:
i prosić ich jeszcze|o pogwałcenie ich intymności
Jest:
i prosić ich jeszcze o pogwałcenie|ich intymności
Było:
do jakiegoś dziwnego|polowania na gejów.
Jest:
do jakiegoś dziwnego polowania na gejów.
Było:
to nie widzę powodu,|dla którego to miałby być problem.
Jest:
to nie widzę powodu, dla którego|to miałby być problem.
Było:
Taak, chłopaki. Pokażcie im|jak się całują prawdziwi faceci. Dalej!
/Nie poprę tego.|To jest niewiarygodne, jestem na nie!
Wykluczone!
Jest:
Taak, chłopaki. Pokażcie im jak się|całują prawdziwi faceci. Dalej!
/Nie poprę tego. To jest niewiarygodne,|jestem na nie! Wykluczone!
Było:
Poza tym nie chcemy się|za bardzo napalić.
Ja i ten koleś...|niewiele nam trzeba.
Jest:
Poza tym nie chcemy się za bardzo napalić.
Ja i ten koleś... niewiele nam trzeba.
Było:
Wygląda na to,|że czas zacząć przedstawienie.
Jest:
Wygląda na to, że czas zacząć|przedstawienie.
Było:
No właśnie! Łączy nas gejowska miłość, kapitanie.|Da radę pan to pojąć?
Jest:
No właśnie! Łączy nas gejowska|miłość, kapitanie. Da radę pan to pojąć?
Było:
Jeśli oni homo,|to ja jestem jednonogą papugą.
Czy ktoś widział mnie|z krakersem i drewnianą nóżką?
Jest:
Jeśli oni homo, to ja jestem|jednonogą papugą.
Czy ktoś widział mnie z krakersem|i drewnianą nóżką?
Było:
/Wyjaśnię panu coś.|Ci dwaj złamali reguły.
Zafałszowali swoje oświadczenia i teraz|przysięgają, że to prawa.
Jest:
/Wyjaśnię panu coś. Ci dwaj złamali reguły.
Zafałszowali swoje oświadczenia|i teraz przysięgają, że to prawa.
Było:
Ale... co ciekawe,|mimo, że nas oszukali,
Jest:
Ale... co ciekawe, mimo, że nas oszukali,
Było:
można zrobić bardzo wiele,|aby mu pomóc.
Jest:
można zrobić bardzo wiele, aby mu pomóc.
Było:
Następnie zainspirowali kolegę,|strażaka - Fred'a G. Duncan'a
Jest:
Następnie zainspirowali kolegę, strażaka|- Fred'a G. Duncan'a
Było:
Pokazali nam,|że nie liczy się kogo pokochamy,
Jest:
Pokazali nam, że nie liczy|się kogo pokochamy,
Było:
kwadroseksualista, panseksualista, transseksualista,|omniseksualista, czy co tam jeszcze może być!
To nie ma nic wspólnego|z tym jakimi jesteśmy ludźmi.
Jest:
kwadroseksualista,|panseksualista, transseksualista,
omniseksualista, czy co tam jeszcze może być!
To nie ma nic wspólnego z|tym jakimi jesteśmy ludźmi.
Było:
/Nie używajcie go,|/kiedyś mówiłem je częściej niż ktokolwiek,
Jest:
/Nie używajcie go, /kiedyś mówiłem|je częściej niż ktokolwiek,
Było:
To bolesne.|Jak "złodziej", dla mnie.
Jest:
To bolesne. Jak "złodziej", dla mnie.
Było:
Trochę mnie bolało,|jak śmiałeś się z mojej wagi.
Nie wiedziałem.
No tak, czasami.
Jest:
Trochę mnie bolało, jak|śmiałeś się z mojej wagi.
- Nie wiedziałem.|- No tak, czasami.
Było:
A to co?|Geje w "Rozmowach w Toku"?
Jest:
A to co? Geje w "Rozmowach w Toku"?
Było:
Przez głupie reguły w waszym systemie,|mój kumpel Larry, musiał wymyślić to kłamstwo.
Jest:
Przez głupie reguły w waszym systemie,
mój kumpel Larry, musiał|wymyślić to kłamstwo.
Było:
Kapitanie!
Nie musi pan tego robić, proszę.
O niczym nie wiedział.
Jest:
Kapitanie! Nie musi pan tego robić,|proszę. O niczym nie wiedział.
Było:
Suknię? Dlaczego wszyscy myślą,|że jestem laską?
Przez to jak chodzę?|No dlaczego?
Jest:
Suknię? Dlaczego|wszyscy myślą, że jestem laską?
Przez to jak chodzę? No dlaczego?
Było:
Jestem waszym dowódcą|i nie będę znosił takiego zachowania.
Jest:
Jestem waszym dowódcą i nie będę|znosił takiego zachowania.
Było:
Hej, Chuck.
Co takiego?
Jest:
- Hej, Chuck.|- Co takiego?
Było:
Cóż, panowie.|To było dopiero przesłuchanie.
Jest:
Cóż, panowie. To było dopiero przesłuchanie.
Było:
Wycofamy zarzuty|i pozwolimy wam zostawić pieniądze,
Jest:
Wycofamy zarzuty i|pozwolimy wam zostawić pieniądze,
Było:
1. Przyznacie się do zafałszowania oświadczeń.
Jest:
1. Przyznacie się do zafałszowania|oświadczeń.
Było:
/A kłamstwo jest jak okrąg,|/nie ma końca.
Jest:
/A kłamstwo jest jak okrąg, /nie ma końca.
Było:
w przeciwieństwie|do tego państwa na południu.
Jest:
w przeciwieństwie do tego|państwa na południu.
Było:
To seksizm.|Mogę cię za to pozwać...
Jest:
To seksizm. Mogę cię za to pozwać...
Było:
Masz 30 sekund|zanim odzyskam rozum.
Serio?
Tak.
Jest:
Masz 30 sekund zanim odzyskam rozum.
- Serio?|- Tak.
Było:
Jak miło, jesteś gejem...|i masz córkę.
Jest:
Jak miło, jesteś gejem... i masz córkę.
Było:
Wszystko w porządku,|możesz wyjść z ukrycia.
Jest:
Wszystko w porządku, możesz wyjść z ukrycia.
Było:
Gdzie jest twój mąż.|Pokaż go.
Jest:
Gdzie jest twój mąż. Pokaż go.