o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
89404 (jako 'było') z ID:
89911 (jako 'jest').
Było:
movie info: XVID 640x352 25.0fps 700.0 MB|/SubEdit b.4060 (http://subedit.com.pl)/
Jest:
Było:
Gowno.
Skaleczylem sie?
Moj Boze!
Jest:
Gówno
Skaleczyłem się?
Mój Boże!
Było:
Jak myslisz co stalo sie z moja twarza?
Cos czerwonego...
Ten kieliszek jest maly jak w halucynacjach pijaka.
Co powiedzial wydawca?|Poszczescilo sie? - Nie. Swinia!
Twierdzil ze to zbyt dlugie,|chcial skrotow -
ale nie mowil nic o placeniu... Gbur!
Czemu nie dasz mi przeczytac?
Jest:
Jak myślisz, co stało się z moją twarzą?
Coś czerwonego...
Ten kieliszek jest mały jak w halucynacjach pijaka.
Co powiedział wydawca?|Poszczęściło się? - Nie. Świnia!
Twierdził że to zbyt długie,|chciał skrótów -
ale nie mówił nic o płaceniu.. Gbur!
Czemu nie dasz mi przeczytać?
Było:
Potrafisz czytac?
Zartujesz?
Studiowalem w Moncao zanim przyjechalem do Paryża.
Poczytam wieczorami przed wyjsciem.
Jest:
Potrafisz czytać?
Żartujesz?
Studiowałem w Moncao, zanim przyjechałem do Paryża.
Poczytam wieczorami przed wyjściem.
Było:
Bede mial opinie kogos z ulicy-
i zawstydze wydawce.
{y:i}"Msciciel". W 21 aktach, autorstwa Marcel-a Marx-a.
Jest:
Będę miał opinie kogoś z ulicy-
i zawstydzę wydawcę.
{y:i}"Mściciel". W 21 aktach, autorstwa Marcel'a Marx'a.
Było:
Dzien dobry, Monsieur Marcel.
Zgodzisz sie ze dzis jest ósmy?
Tak szybko?|Czas pedzi jak jelen.
Ty nie nadarzasz za zobowiazaniami.
Jest:
Dzień dobry, Monsieur Marcel.
Zgodzisz się, że dziś jest ósmy?
Tak szybko?|Czas pędzi jak jeleń.
Ty nie nadążasz za zobowiązaniami
Było:
Pozwol mi zalatwic furgonetke.
Oczywiscie -
le najpierw zalatwmy formalnosci.
Zalegasz za 3 miesiace.
Jest:
Pozwól mi załatwić furgonetkę
Oczywiście -
ale najpierw załatwmy formalności
Zalegasz za 3 miesiące
Było:
Przyjdz do mojego biura, pokaze ci rozliczenie.
Kiedy wroce.|- Czemu nie teraz?
Musze isc do banku. Nie krece sie po miescie z taka kupa forsy.
Jasne... Nie ma kasy. Pozwol wiec ze zabiore -
to co tak ciezko ci nosic.
Sadzisz ze mam w torbie cos cennego?
Takie sa zasady.
Nie zabierzesz stad nic dopuki nie zaplacisz.
To tylko koszule|ktore niose do prasowania -
i prania. To zaraz obok Banku.
Prosze mnie zle nie zrozumiec -
ale doswiadczenie naruszylo moje zaufanie do klientow.
Hugo bedzie doskonalym kompanem w drodze do banku.
Widzisz go? On napadl na bank 3 dni temu.
Mieszkam niedaleko... Jego kolega siedzi za rogiem w Alfa Romeo -
czytajac Le Monde.|Gazeta jest do gory nogami.
Oczywiscie moge sie mylic, ale zawiadomic to moj obowiazek.
Jest:
Przyjdź do mojego biura, pokażę ci rozliczenie.
Kiedy wrócę|- Czemu nie teraz?
Muszę iść do banku. Nie kręcę się po mieście z taką kupą forsy.
Jasne... Nie ma kasy. Pozwól więc że zabiorę -
to co tak ciężko ci nosić
Sadzisz, że mam w torbie coś cennego?
Takie są zasady.
Nie zabierzesz stad nic dopóki nie zapłacisz
To tylko koszule|które niosę do prasowania -
i prania. To zaraz obok banku.
Proszę mnie źle nie zrozumieć -
ale doświadczenie naruszyło moje zaufanie do klientów
Hugo będzie doskonałym kompanem w drodze do banku.
Widzisz go? On napadł na bank 3 dni temu.
Mieszkam niedaleko...|Jego kolega siedzi za rogiem w Alfa Romeo -
czytając Le Monde.|Gazeta jest do góry nogami.
Oczywiście mogę się mylić, ale zawiadomić to mój obowiązek
Było:
Jak moje mieszkanie, moge sie wprowadzac?
Nie teraz, Monsieur Schaunard, ale wkrotce.
Poprzedni lokator poszedl po furgonetke.
W miedzyczasie moze pan wypakowac meble.
Obawiam sie -
ze moze padac, a to bylaby katastrofa.
Jesli moge spytac, czym sie pan zajmuje -
nie znalazlem tego w naszej umowie.
Jest:
Jak moje mieszkanie, mogę się wprowadzać?
Nie teraz, Monsieur Schaunard, ale wkrótce
Poprzedni lokator poszedł po furgonetkę
W międzyczasie może pan wypakować meble.
Obawiam się -
że może padać, a to byłaby katastrofa.
Jeśli mogę spytać, czym się pan zajmuje -
nie znalazłem tego w naszej umowie.
Było:
po reszte moich cennych mebli -
i dziel sztuki.
Jest:
po resztę moich cennych mebli -
i dzieł sztuki.
Było:
Wlasnie kurier przyniosl.
Jest:
Właśnie kurier przyniósł
Było:
To musi byc emerytura -
Jest:
To musi być emerytura -
Było:
W koncu ktos docenil moje zaslugi.
Jest:
W końcu ktoś docenił moje zasługi
Było:
ze w zaistnialej sytuacji nie jestem -
w stanie dopelnic mojego obowiazku -
polegajacego na splacie zadluzenia wzgledem Pana.
Nie chcialem zepsuc tak pieknego poranka -
Jest:
że w zaistniałej sytuacji nie jestem -
w stanie dopełnić mojego obowiązku -
polegającego na spłacie zadłużenia względem Pana.
Nie chciałem zepsuć tak pięknego poranka -
Było:
Gdy spalem z mojej kolyski, -
fortune skradla grecka Ananke, Pani Losu.
Fortuna ktorej sie spodziewalem nie nadeszla -
ale ktoregos dnia znow spotkamy sie w naszej pieknej Francji -
w to nie watpie.|Teraz,
pragne poinformowac, ze usuwam sie w cien,
odchodze z tak drogiego dla mnie miejsca-
pozostawiajac najcenniejsze skarby -
na ktorych uzytkowanie zezwalam Panu przez okres roku.
W tym czasie daje panu pelna swobode w dysponowaniu-
Jest:
Gdy spadłem z mojej kołyski, -
fortunę skradła grecka Ananke, pani Losu.
Fortuna której się spodziewałem nie nadeszła -
ale któregoś dnia znów spotkamy się w naszej pięknej Francji -
w to nie wątpię|Teraz,
pragnę poinformować, że usuwam się w cień,
odchodzę z tak drogiego dla mnie miejsca-
pozostawiając najcenniejsze skarby -
na których użytkowanie zezwalam Panu przez okres roku.
W tym czasie daję panu pełną swobodę w dysponowaniu-
Było:
Na potwiedzenie tych slow skladam podpis. Marcel Marx.
Dwie polowki pstraga.|- Tak, prosze pana.
To bylo ciekawe polecenie.
Wrecz przeciwnie. Ta metoda pozwala dostac wiecej -
niz przy zamowieniu calego pstraga.
Co z moim zamowieniem?
Niestety ostatniego pstraga zamowil ten pan.
Moge zaprosic cie do podzialu tego lupu?
Nie pozbawie Pana jego wlasnosci.
Pozbawisz mnie wiec przyjemnosci wyrazenia mojej zyczliwosci.
Tak oto sie nam przedstawia...
Pozwol wiec ze zadowole sie glowa.
Na to nie moge pozwolic.
O ile glowa jest najszlachetniejsza u ludzi -
to u pstragow jest najpodlejsza czescia.
Dwie glowy...
Ten pstrag jest bicephaliczny,|to slowo pochodzi z Greki -
jak sadze...
dokladnie tak.
Jakkolwiek bedzie wspaniale spozyc ten fenomen.
Sos byl doskonaly.
Jest:
Na potwierdzenie tych słów składam podpis. Marcel Marx.
Dwie połówki pstrąga|- Tak, proszę pana.
To było ciekawe polecenie.
Wręcz przeciwnie. Ta metoda pozwala dostać więcej -
niż przy zamówieniu całego pstrąga
Co z moim zamówieniem?
Niestety ostatniego pstrąga zamówił ten pan.
Mogę zaprosić cię do podziału tego łupu?
Nie pozbawię Pana jego własności
Pozbawisz mnie więc przyjemności wyrażenia mojej życzliwości
Tak oto się nam przedstawia...
Pozwól więc, że zadowolę się głową.
Na to nie mogę pozwolić
O ile głowa jest najszlachetniejsza u ludzi -
to u pstrągów jest najpodlejsza częścią
Dwie głowy..
Ten pstrąg jest bicephaliczny,|to słowo pochodzi z Greki -
jak sądzę...
dokładnie tak.
Jakkolwiek będzie wspaniale spożyć ten fenomen.
Sos był doskonały
Było:
Skomponowano go w miescie Bearn -
i jego wspaniala reputacja jest w pelni zasluzona.
Masz bardzo rozlegla wiedze.|Nie jestes stad? - Nie.
Przybylem z Albanii -
i zyje w Paryzu jedynie od 3 lat.
Wspaniale opanowales nasz jezyk.
Moja niania byla Francuska z Barcelony.
Nazywam sie Rodolfo -
Jest:
Skomponowano go w mieście Bearn -
i jego wspaniała reputacja jest w pełni zasłużona
Masz bardzo rozległą wiedzę.|Nie jesteś stąd? - Nie.
Przybyłem z Albanii -
i żyję w Paryżu jedynie od 3 lat.
Wspaniale opanowałeś nasz język
Moja niania była Francuską z Barcelony.
Nazywam się Rodolfo -
Było:
Moge zaproponowac ci butelke wina?
Jest:
Mogę zaproponować ci butelkę wina?
Było:
gdy towazyszyc bedzie odpowiednio podana kawa.
Mowiac malarz, nie mysl -
ze jestem jak Malevicz. Czarny kwadrat na bialym tle -
jest tak smiertelnym ciosem dla malarstwa -
jak szkola Vienna - Schoenberg,|Berg, Webern i innych -
Jest:
gdy towarzyszyć będzie odpowiednio podana kawa.
Mówiąc malarz, nie myśl -
że jestem jak Malevicz. Czarny kwadrat na białym tle -
jest tak śmiertelnym ciosem dla malarstwa -
jak szkoła Vienna - Schoenberg,|Berg, Webern i innych -
Było:
Chodzmy!
Jest:
Chodźmy!
Było:
Mozemy tam kontynuowac nasza dyskusje.
Podazalem niewzruszona rzeka -
omijajac szlaki utarte przez barki.
Wsrod wyjacych Indian, ktorzy pojmali mnie -
i przybili do ceremonialnego Pala.
To bylo piekne, Rimbaud.
Jestesmy.
Jest:
Możemy tam kontynuować naszą dyskusję.
Podążałem niewzruszoną rzeką -
omijając szlaki utarte przez barki.
Wśród wyjących Indian, którzy pojmali mnie -
i przybili do ceremonialnego pala.
To było piękne, Rimbaud.
Jesteśmy
Było:
z pewnoscia wsadzilem go dzis do kieszeni -
Jest:
z pewnością wsadziłem go dziś do kieszeni -
Było:
Pianino - nie bylo go do tej pory.
Czy moge byc w czyms pomocny?
Musialem sie pomylic. To nie moj dom.
Prosze wybaczyc mojemu przyjacielowi.
Jest pijany jak swinia.
Wrocilismy do domu, a jednak...
Jest:
Pianino - nie było go do tej pory.
Czy mogę być w czymś pomocny?
Musiałem się pomylić. To nie mój dom.
Proszę wybaczyć mojemu przyjacielowi.
Jest pijany jak świnia
Wróciliśmy do domu, a jednak...
Było:
Moje tureckie kapcie, ofiarowane przez ukochana?
Z tego wynika, ze Marcel Marx jest zobowiazany do zwolnienia lokalu -
do poludnia 8 lutego...
Czyz to nie ja jestem Marcel Marx -
ktorego wlasciciel mial eksmitowac...?
Sytuacja jest nastepujaca.
Wedlug prawa mieszkanie jest moje -
masz dlugi -
i bylem zmuszony zaplacic z gory.
Jest:
Moje tureckie kapcie, ofiarowane przez ukochaną?
Z tego wynika, że Marcel Marx|jest zobowiązany do zwolnienia lokalu -
do południa 8 lutego...
Czyż to nie ja jestem Marcel Marx -
którego właściciel miał eksmitować..?
Sytuacja jest następująca
Według prawa mieszkanie jest moje -
masz długi -
i byłem zmuszony zapłacić z góry
Było:
ale nie sprzety. Jesli zaplace moge je odebrac.
Gdyby to tylko bylo mozliwe zrobilbym to.
W ten sposob masz sprzety ale nie masz mieszkania, -
ja za to mam mieszkanie ale nie mam sprzetow. - Dokladnie.
Podoba mi sie tu.
A mnie nie? Nigdzie nie bylo lepiej.
Slucham? - Nigdy nie bylo tak dobrze. Wiem co mowie.
Czy moglibysmy zirygowac te negocjacje?
Masz niesamowicie duza fajke.
Musze byc elegancki kiedy wracam do spoleczenstwa.
Moge napoczac?|- Prosze bardzo.
Wygladasz na kogos kto zajmuje sie muzyka.
Jest:
ale nie sprzęty. Jeśli zapłacę mogę je odebrać
Gdyby to tylko było możliwe zrobiłbym to.
W ten sposób masz sprzęty, ale nie masz mieszkania, -
ja za to mam mieszkanie ale nie mam sprzętów| - Dokładnie
Podoba mi się tu.
A mnie nie? Nigdzie nie było lepiej.
Słucham?|- Nigdy nie było tak dobrze. Wiem co mówię.
Czy moglibyśmy oblać te negocjacje?
Masz niesamowicie dużą fajkę
Musze być elegancki kiedy wracam do społeczeństwa
Mogę napocząć?|- Proszę bardzo.
Wyglądasz na kogoś kto zajmuje się muzyką.
Było:
Pracuje na dzielem -
"Dzialanie Blekitu -
Jest:
Pracuję na dziełem -
"Działanie błękitu -
Było:
Nie moge cie teraz przyjac.
Jest:
Nie mogę cię teraz przyjąć
Było:
Dziendobry.
Mademoiselle.
To jest moja odpowiedz. Teraz rozumiem.
Tymniemniej, czy moglbys pozyczyc mi 1000 frankow.
Skonczyly sie farby -
co uniemozliwia mi ukonczenie mojego arcydziela.
Pytasz o wielka rzecz. Jestem splukany.
Moze moglbys pozyczyc od dziewczyny?
To nie przejdzie. Poznalismy sie wczoraj.
A Schaunard?|- NIe widzialem go od tygodnia.
Jest:
Dzień dobry.
MWitam mdemoiselle.
To jest moja odpowiedź. Teraz rozumiem.
Tym niemniej, czy mógłbyś pożyczyć mi 1000 franków
Skończyły się farby -
co uniemożliwia mi ukończenie mojego arcydzieła
Pytasz o wielką rzecz. Jestem spłukany
Może mógłbyś pożyczyć od dziewczyny?
To nie przejdzie. Poznaliśmy się wczoraj.
A Schaunard?|- Nie widziałem go od tygodnia.
Było:
Gdzie sie wybierasz?
Jest:
Gdzie się wybierasz?
Było:
po moja wlasnosc.
Wyobraz sobie, ze nie ma mnie w domu.
Nie dam rady dzis cie splacic.
Czekam na dziewczyne.
Ale mozesz sprzedac moja obraczke.
Jest:
po moją własność
Wyobraź sobie, że nie ma mnie w domu.
Nie dam rady dziś cię spłacić
Czekam na dziewczynę
Ale możesz sprzedać moja obrączkę
Było:
I co bedzie kiedy wroci do ciebie -
a ty nie bedziesz mial obraczki?
Ona nie wroci...
Uciekla z nim do Ameryki.
Jest:
I co będzie kiedy wróci do ciebie -
a ty nie będziesz miał obrączki?
Ona nie wróci..
Uciekła z nim do Ameryki.
Było:
Mam klopot z dziecmi.
Zostaly ze mna i nie mamy pieniedzy na jedzenie...
Placza z glodu -
Jest:
Mam kłopot z dziećmi
Zostały ze mną i nie mamy pieniędzy na jedzenie...
Płaczą z głodu -
Było:
najmlodszy niecale pol roku.
Jest:
najmłodszy niecałe pół roku.
Było:
Bylismy mlodzi, zakochani...
To byla wiosna.
Dziwnie wygladasz...
Co z toba?
Mysle, ze to milosc.
Jest:
Byliśmy młodzi, zakochani...
To była wiosna.
Dziwnie wyglądasz..
Co z tobą?
Myślę, że to miłość
Było:
Nie wyglada zle.
Czemu czegos nie zrobisz?
Co jesli mnie odrzuci?
Nie znioslbym tego.
W Albani tak zalatwia sie te sprawy, ze...
Siedz tu
pojde tam i przedstawie cie w dobrym swietle.
Potrafie wskrzesic w jej sercu prawdziwy zar -
Jest:
Nie wygląda źle.
Czemu czegoś nie zrobisz?
Co jeśli mnie odrzuci?
Nie zniósłbym tego.
W Albanii tak załatwia się te sprawy, że...
Siedź tu
pójdę tam i przedstawię cię w dobrym świetle
Potrafię wskrzesić w jej sercu prawdziwy żar -
Było:
Bede bezwstydnie-
klamal.
Dobry wieczor.
Jest:
Będę bezwstydnie-
kłamał
Dobry wieczór
Było:
Ale ja tez.
Jest:
Ale ja też.
Było:
Moge w czyms pomoc? - Jestem spiaca...
Dokad sie wybierasz? - Do nikad...
Jestem tu. Nie zastalam mojej kochanki.
Zylysmy razem.
Jest:
Mogę w czymś pomóc? - Jestem śpiąca..
Dokąd się wybierasz? - Do nikąd...
Jestem tu. Nie zastałam mojej kochanki.
Żyłyśmy razem.
Było:
Zamkneli ja w wiezieniu na 3 lata.
Co mam zrobic teraz?
Przyjechalam dzis z Rouen|nikogo tu nie znam.
Jesli chcesz...
Jest:
Zamknęli ją w wiezieniu na 3 lata.
Co mam teraz zrobić?
Przyjechałam dziś z Rouen|nikogo tu nie znam.
Jeśli chcesz...
Było:
czy jestes przyzwoitym|francuskim dzentelmenem? - Nie.
Jest:
czy jesteś przyzwoitym|francuskim dżentelmenem?|- Nie.
Było:
albanskim.
Tak tez bedzie dobrze.
Teraz wychodze i zabieram psa.
Halasuje w nocy, czesto ma senne koszmary.
Jest:
Albańskim
Tak też będzie dobrze.
Teraz wychodzę i zabieram psa.
Hałasuje w nocy, często ma senne koszmary.
Było:
Moge spac na sofie.
To zbyt niewygodne jako lozko.
Jest:
Mogę spać na sofie.
To niewygodne miejsce do spania
Było:
mam wyjatkowo goraca krew -
a ty jestes taka piekna.
Dokad wiec pojdziesz?|- Do przyjaciol.
Mieszkaja niedaleko.
Spij spokojnie.
Wroce o swicie.
{y:i}Poszlam szukac mieszkania. Dziekuje za twoja dobroc. Mimi.
Gdzie twoj czarny plaszcz?
Jest:
mam wyjątkowo gorącą krew -
a ty jesteś taka piękna.
Dokąd więc pójdziesz?|- Do przyjaciół
Mieszkają niedaleko.
Śpij spokojnie.
Wrócę o świcie
{y:i}Poszłam szukać mieszkania.|{y:i}Dziękuję za twoją dobroć Mimi.
Gdzie twój czarny płaszcz?
Było:
Wszystko zepsules...
Jest:
Wszystko zepsułeś.
Było:
Krol Prasy Gassot|wezwal mnie.
Chce stworzyc magazyn o modzie,|Gorset Iris-
i chce byl go prowadzil jako redaktor naczelny.
Jesli sie mu tak pokaze zmieni zdanie.
Nie ma mowy zebys przyjal ta oferte.
Jest:
Król prasy Gassot|wezwał mnie.
Chce stworzyć magazyn o modzie,|"Gorset Iris"-
i chce był go prowadził jako redaktor naczelny.
Jeśli się mu tak pokażę, zmieni zdanie.
Nie ma mowy żebyś przyjął tą ofertę
Było:
Nasze zasady nie pozwalaja jesc chleba -
umoczonego w ludzkim pocie.|- Mylisz sie.
Jest:
Nasze zasady nie pozwalają jeść chleba -
umoczonego w ludzkim pocie.|- Mylisz się
Było:
i glosowal za zapomogami dla wdow.
Ponadto, on zna wiele osob. Moge wiele zrobic-
Jest:
i głosował za zapomogami dla wdów
Ponadto, on zna wiele osób.|Mogę wiele zrobić-
Było:
O ktorej masz spotkanie?
Jest:
O której masz spotkanie?
Było:
Buty musza byc czarne i lsnic -
nikt nie moze zobaczyc ze sie od siebie roznia.
wszystko czego potrzebuje to czarny plaszcz.
Oddam 10 lat mojego zycia i prawa reke za taki.
Czy zastalem malarza Rodolfo?|- To ja.
Moj kuzyn polecil mi twoje interesujace portrety.
Powiedzial ze sa bardzo wierne.
Wierniejsze niz fotografia.
On jest bardzo utalentowany. Zawsze zgarnial wszystkie nagrody.
Moj siedmioletni syn zdobyl nagrode. - Utalentowane dziecko.
Codzi o portret panie...|- Blancheron, z Nantes -
Jest:
Buty muszą być czarne i lśnić -
nikt nie może zobaczyć, że się od siebie różnią
wszystko czego potrzebuję to czarny płaszcz
Oddam 10 lat mojego życia i prawą rękę za taki.
Czy zastałem malarza Rodolfo?|- To ja.
Mój kuzyn polecił mi twoje interesujące portrety.
Powiedział, że są bardzo wierne.
Wierniejsze niż fotografia.
On jest bardzo utalentowany. Zawsze zgarniał wszystkie nagrody.
Mój siedmioletni syn zdobył nagrodę|- Utalentowane dziecko.
Chodzi o portret panie...|- Blancheron, z Nantes -
Było:
Pisze rowniez ksiazki.
Obraz powinien byc sredniego rozmiaru.
Cos jak ten... Kto to?
Jest:
Piszę również książki
Obraz powinien być średniego rozmiaru.
Coś jak ten... Kto to?
Było:
Ile kosztowalby obraz tej wielkosci? - Od 1,000 do 1,200 frankow.
W zaleznosci od tego czy na obrazie sa dlonie.|- Kuzyn mowil o 500.
To zalezy od sezonu. Ceny zmieniaja sie.
Ciekawe! Calkiem jak z cukrem. - Dokladnie.
Zamowie taki za 1,000.|- To blad...
Za dodatkowe 200 namalujemy twoje dlonie z ksiazka oparta na cukrze.
To niezbedne.|- To bedzie dobrze wygladac?
Niezaprzeczalnie dobrze.|Malowac bedziemy w pana domu?
Jest:
Ile kosztowałby obraz tej wielkości?|- Od 1,000 do 1,200 franków
W zależności od tego czy na obrazie są dłonie|- Kuzyn mówił o 500.
To zależny od sezonu. Ceny zmieniają się
Ciekawe! Całkiem jak z cukrem.|- Dokładnie
Zamówię taki za 1,000.|- To błąd..
Za dodatkowe 200 namalujemy twoje dłonie| z książką opartą na cukrze.
To niezbędne|- To będzie dobrze wyglądać?
Niezaprzeczalnie dobrze.|Malować będziemy w pana domu?
Było:
Najlepiej gdy bedzie pan w swoim eleganckim zakiecie.
Prosze usiasc na krzesle -
i zdjac plaszcz.
Nie mam ze soba odpowiedniego zakiety.
Nie przejmuj sie, moj przyjaciel ci pozyczy.
Marcel, wez prosze plaszcz tego pana.
Nie dobrze, spoznie sie na kolacje.
Restauracja ponizej zaserwuje wszystko co pan zamowi.
Osobiscie tego dopilnuje.
Mam kilka doskonalych pomyslow -
na poprawe Gorsetu Iris.
Na przyklad, jesli moge zasugerowac, znaczy sie ze...
Opiszemy gre, i wraz z tym -
Jest:
Najlepiej gdy będzie pan w swoim eleganckim żakiecie
Proszę usiąść na krześle -
i zdjąć płaszcz
Nie mam ze sobą odpowiedniego żakietu
Nie przejmuj się, mój przyjaciel ci pożyczy
Marcel, weź proszę płaszcz tego pana.
Nie dobrze, spóźnię się na kolacje.
Restauracja poniżej, zaserwuje wszystko co pan zamówi
Osobiście tego dopilnuję.
Mam kilka doskonałych pomysłów -
na poprawę "Gorsetu Iris".
Na przykład, jeśli mogę zasugerować, znaczy się, że...
Opiszemy grę, i wraz z tym -
Było:
i ponad to mode dawno, wspolczesna i przyszla.
Jednoczesnie musi byc -
inne spojrzenie. Cos bardziej ambitnego, -
powiesc w odcinkach,|prace Baudelaire-a.
Kiedy bede mogl to dostarczyc?
Skoncze to do rana i dostarcze.
Chcialbym zaplacic teraz. Nie lubie miec dlugow.
Jest:
i ponadto modę dawną, współczesną i przyszłą.
Jednocześnie musi być -
inne spojrzenie. Coś bardziej ambitnego, -
powieść w odcinkach,|prace Baudelaire'a.
Kiedy będę mógł to dostarczyć?
Skończę to do rana i dostarczę
Chciałbym zapłacić teraz. Nie lubię mieć długów
Było:
Mam pieniadze w hotelu. Bedziesz mial je rano.
Gdybys mogl dac mi plaszcz...
Byl nieco zabrudzony, pozwolilem go sobie wyprac.
Kosztowalo 40 frankow. Dolicz to do mojego rachunku.
Nic nie zaplace.
Gowno!
Swinia!
Chcial kase -
za kilka kilometrow.
Tu musi byc z 60 tys.
15,240 frankow, dokladnie.
Zaliczka na probne wydanie Gorsetu Iris.
Oto moj plan.
Zabezpieczenie przed zlym losem -
Zamierzam zajac sie tym na serio.|Wydam wojne tym modnym szmatom -
wypromuje przyzwoite sukienki, swiat mody bedzie sie ze mna liczyl.
Jesli pojdziecie za mna -
Zatrudnie was jako moich agentow reklamowych.
Do tego czasu bedziemy sie scisle trzymac zasad ekonomii.
Zgadzam sie z przyjenoscia.
Ale na start potrzebuje -
Kilka tysiecy frankow.|- Dlaczego?
Zeby szukac reklamodawcow potrzebuje samochodu -
Jest:
Mam pieniądze w hotelu. Będziesz miał je rano.
Gdybyś mógł dać mi płaszcz..
Był nieco zabrudzony, pozwoliłem go sobie wyprać
Kosztowało 40 franków.|Dolicz to do mojego rachunku.
Nic nie zapłacę
Gówno!
Świnia!
Chciał kasę -
za kilka kilometrów
Tu musi być z 60 tys.
15,240 franków, dokładnie
Zaliczka na próbne wydanie "Gorsetu Iris".
Oto mój plan.
Zabezpieczenie przed złym losem -
Zamierzam zająć się tym na serio.|Wydam wojnę tym modnym szmatom -
wypromuję przyzwoite sukienki,|świat mody będzie się, ze mną liczył
Jeśli pójdziecie za mną -
Zatrudnię was jako moich agentów reklamowych.
Do tego czasu, będziemy się ściśle trzymać zasad ekonomii.
Zgadzam się z przyjenością.
Ale na start potrzebuję -
Kilka tysięcy franków|- Dlaczego?
Żeby szukać reklamodawców potrzebuję samochodu -
Było:
mialbym ich znalezc na prowincji.
Jest:
miałbym ich znaleźć na prowincji.
Było:
Zamowimy cos dobrego?
Tak, wtedy opowiem wam wiecej o mojej nowej pracy.
Niedaleko stad jest doskonala restauracja.
Jest tam dosc drogo, -
ale wyrownamy straty oszczedzajac czas.
Jest:
Zamówimy coś dobrego?
Tak, wtedy opowiem wam więcej o mojej nowej pracy.
Niedaleko stąd jest doskonała restauracja.
Jest tam dość drogo, -
ale wyrównamy straty oszczędzając czas.
Było:
musimy zaczac bezwzglednie przestrzegac ekonomii.
Przestaniemy jesc na miescie, zatrudnimy kucharke.
Najrozsadniej byloby znalezc sluzacego -
ktory by gotowal.
Nasz dom bylby zawsze posprzatany -
i mielibysmy wiecej czasu na prace,|czyscilby nam buty -
i pilnowal waznych spraw.
Potrzebujemy wiec wiekszego lokum.
Te zmiany sa nieuniknione -
nie mozemy tak zyc w tej nowej sytuacji.
Jest:
musimy zacząć bezwzględnie przestrzegać ekonomii.
Przestaniemy jeść na mieście, zatrudnimy kucharkę
Najrozsądniej byłoby znaleźć służącego -
który by gotował
Nasz dom był by zawsze posprzątany -
i mielibyśmy więcej czasu na pracę.|Czyściłby nam buty -
i pilnował ważnych spraw.
Potrzebujemy więc większego lokum.
Te zmiany są nieuniknione -
nie możemy tak żyć w tej nowej sytuacji.
Było:
Paczke Celtiques, prosze.
Dobry wieczor, Mimi.
Znalazlas prace...
Jest:
Paczkę Celtiques, proszę
Dobry wieczór, Mimi.
Znalazłaś pracę...
Było:
Razem z praca.
Jest:
Razem z pracą.
Było:
Ochraniam przyjaciol.
Nie lubie nowoczesnej muzyki.
Przynajmniej cos wypije.
Szklanke wody, prosze.
Gowno!
Kto to byl? - Bywalec.
Zachowal sie jak prostak.
To milo ze chcesz mnie odprowadzic -
ale miszkam dosc daleko.
Nawet gdybys mieszkala w Moskwie -
bedzie zaszczytem ci towarzyszyc.
To troche za daleko.
Pojdziemy bulwarem.
Jest:
Ochraniam przyjaciół
Nie lubię nowoczesnej muzyki.
Przynajmniej coś wypiję.
Szklankę wody, proszę
Gówno!
Kto to był?|- Bywalec.
Zachował się jak prostak.
To miło, że chcesz mnie odprowadzić -
ale mieszkam dość daleko.
Nawet gdybyś mieszkała w Moskwie -
będzie zaszczytem ci towarzyszyć
To trochę za daleko.
Pójdziemy bulwarem.
Było:
Jestesmy przypadkiem kolo mojego domu.
Chcialabys wejsc i odwiedzic mojego psa?
Bardzo chetnie, ale tylko na chwile.
Zrobie kawy.
W miedzyczasie bedziesz mogla podziwiac miasto z mojego 'malarskiego okna'.
Zwiedly.
Gdybym wiedzial kupil bym kilka z plastiku.
Jak sie wabi? - Baudelaire.
Jest:
Jesteśmy przypadkiem koło mojego domu.
Chciałabyś wejść i odwiedzić mojego psa?
Bardzo chętnie, ale tylko na chwilę.
Zrobię kawy.
W międzyczasie będziesz mogła podziwiać miasto|z mojego 'malarskiego okna'.
Zwiędły
Gdybym wiedział, kupił bym kilka z plastiku.
Jak się wabi?|- Baudelaire.
Było:
ale moge zrobic zupy.
Moge ucalowac twoja dlon?
Szybki jestes...
Wkrotce dotre do celu.
Jest:
ale mogę zrobić zupy.
Mogę ucałować twoją dłoń?
Szybki jesteś..
Wkrótce dotrę do celu.
Było:
100 frankow.
Jest:
100 franków
Było:
Maja jednego kochanka o ktorego caly czas walcza.
Jest:
Mają jednego kochanka, o którego cały czas walczą
Było:
Ten facet jest glupi, brzydki -
i na dodatek zonaty.
Brzydszy ode mnie?|- Bez porownania...
Ty przynim to Lino Ventura.|- Kto to?
Wloska gwiazda filmowa.|Nie znasz go? Nie...
Niewazne.|Pomowmy o mnie...
Jest:
Ten facet jest głupi, brzydki -
i na dodatek żonaty
Brzydszy ode mnie?|- Bez porównania..
Ty przy nim to Lino Ventura.|- Kto to?
Włoska gwiazda filmowa.|Nie znasz go? Nie...
Nieważne|Pomówmy o mnie...
Było:
zamieszkasz ze mna?
Jestem przedewszystkim przeciwny malzenstwu -
ale mozemy zrobic wyjatek.
Zostawisz prace, bedziemy zyc z mojego malarstwa.
Co mialabym robic?
Spacerowac z Boudlerem -
sprzatac, ukladac rzeczy...
Mowisz powaznie? - Nie...
Ja posprzatam, a ty bedziesz patrzec na park przez okno.
Wieczorami bedziemy wychodzic do opery.
Jest:
zamieszkasz ze mną?
Jestem przede wszystkim przeciwny małżeństwu -
ale możemy zrobić wyjątek
Zostawisz pracę, będziemy żyć z mojego malarstwa.
Co miałabym robić?
Spacerować z Boudlerem -
sprzątać, układać rzeczy...
Mówisz poważnie?|- Nie...
Ja posprzątam, a ty będziesz patrzeć na park przez okno.
Wieczorami będziemy wychodzić do opery.
Było:
Masz jakies pieniadze?
Kilka frankow.
Twoj paszport!
Sluchaj, ile jest na rachunku?
420 frankow.
Pozwolisz, ze to ureguluje?
Chce pan placic za tego kloszarda?
To bez roznicy.
Nas to zadowala, sprawa jest zalatwiona.
Musze isc...
Moja zmiana zaczyna sie o dziewiatej.
Musze poczekac na moj paszport.
Bede w naszym miejscu jutro wieczorem.
Bede czekac.
Chodz ze mna.
Jest:
Masz jakieś pieniądze?
Kilka franków
Twój paszport!
Słuchaj, ile jest na rachunku?
420 franków
Pozwolisz, że to ureguluję?
Chce pan płacić za tego kloszarda?
To bez różnicy
Nas to zadowala, sprawa jest załatwiona
Muszę iść..
Moja zmiana zaczyna się o dziewiątej
Muszę poczekać na mój paszport.
Będę w naszym miejscu jutro wieczorem.
Będę czekać
Chodź ze mną
Było:
Twoje papiery nie sa w porzadku.
Jestes we Francji od trzech lat bez wizy, -
stalego pobytu badz pracowniczej.
Twierdzisz, ze przyjechales pociagiem z hiszpani.
Ale nie chcesz powiedziec nic wiecej.
Nie ma nic wiecej do powiedzenia.
Jest:
Twoje papiery nie są w porządku
Jesteś we Francji od trzech lat bez wizy, -
stałego pobytu bądź pracowniczej.
Twierdzisz, że przyjechałeś pociągiem z Hiszpanii.
Ale nie chcesz powiedzieć nic więcej
Nie ma nic więcej do powiedzenia.
Było:
Co dalej, zdecydujemy nad ranem.
Moge zadzwonic? Moj pies jest sam w domu. - Nad ranem.
Niedlugo zostaniesz wydalony do Albani.
Jest:
Co dalej, zdecydujemy rano.
Mogę zadzwonić? Mój pies jest sam w domu.|- Rano.
Niedługo zostaniesz wydalony do Albanii
Było:
Jesli jeszcze raz przekroczysz granice -
bez wymaganych papierow -
trafisz do wiezienia na 6 miesiecy.
Teraz moge zadzwonic?
Pospiesz sie.
Jest:
Jeśli jeszcze raz przekroczysz granicę -
bez wymaganych papierów -
trafisz do wiezienia na 6 miesięcy
Teraz mogę zadzwonić?
Pospiesz się
Było:
Sprobuj za jakis czas.
Byl telefon do ciebie.
Kto? Nie powiedzial.
Zrob kawe dla mnie.
Sluchaj -
Bede deportowany.
Zajmiesz sie Baudelaire|i moimi pracami?
Nie wroce.
Trafie do wiezienia -
jesli sprobuje. Rozumiesz?
Zegnaj, Rodolfo.
Jest:
Sprobuj za jakiś czas.
Był telefon do ciebie.
Kto? Nie powiedział
Zrób mi kawę.
Słuchaj -
Będę deportowany.
Zajmiesz się Baudelaire|i moimi pracami?
Nie wrócę
Trafię do wiezienia -
jeśli sprobuję. Rozumiesz?
Żegnaj, Rodolfo.
Było:
Co myslisz?
1,800 frankow.
Tylko 300 tys na liczniku.|Ma hamulce i cala reszte.
Wspanialy.
Masz wolne dzis wieczor?
Co cie gryzie?|Nie widze entuzjazmu.
Rodolfo deportowali.|Nie mial papierow.
Gowno.|- Wezme Baudelaire.
Spotkamy sie wieczorem|schowamy jego obrazy u ciebie.
Jest:
Co myślisz?
1,800 franków
Tylko 300 tyś. na liczniku.|Ma hamulce i całą resztę
Wspaniały
Masz wolne dziś wieczór?
Co cię gryzie?|Nie widzę entuzjazmu.
Rodolfo deportowali.|Nie miał papierów
Gówno|- Wezmę Baudelaire.
Spotkamy się wieczorem|schowamy jego obrazy u ciebie.
Było:
Tak. Umowilismy sie. Co znim?
Deportowali go. Byl w kraju nielegalnie.
Kiedy? Dzis po poludniu.
Czy, czy on wroci?
Jest:
Tak. Umówiliśmy się. Co z nim?
Deportowali go. Był w kraju nielegalnie.
Kiedy? Dziś po południu
Czy, czy on wróci?
Było:
Musze isc. Zamknij za soba drzwi.
Jest:
Muszę iść. Zamknij za sobą drzwi.
Było:
Witaj, Musette. Jak leci ?
A jak to wyglada?
Ile dzisiaj? Magazyn musi wyjsc do piatku.
Tylko jedena. Ale na cala strone - od Printemps.
Wiem. Dzwonili zeby to odwolac.
Oryginalna kawa arabska, odnaleziona przez kozla.
Balzac pil 17 filizanek dziennie.
Jest:
Witaj, Musette. Jak leci?
A jak to wygląda?
Ile dzisiaj? Magazyn musi wyjść do piątku
Tylko jedna. Ale na cala stronę - od Printemps.
Wiem. Dzwonili żeby to odwołać
Oryginalna kawa arabska, odnaleziona przez kozła
Balzac pił 17 filiżanek dziennie.
Było:
To polaczenie pomiedzy mna a moja ukochana.
Czytales Shakespeare-a?
Oczywiscie. Byl wielkim filozofem.
Pamietasz|"Romeo i Julia"?
Zawsze pamietam...
"It was the nightingale|and not the lark...
That pierced the fearful hollow|of thine ear..."
Jest:
To połączenie pomiędzy mną a moją ukochaną.
Czytałeś Shakespeare'a?
Oczywiście. Był wielkim filozofem.
Pamiętasz|"Romeo i Julia"?
Zawsze pamiętam..
"Słowik to, a nie skowronek się zrywa...
I śpiewem przeszył trwożne ucho twoje..."
Było:
Spotkalem dziewczyne z dobrego domu -
ale z pewnych powodow jej ojciec nie chce mnie znac.
Dziewczyna nazywa sie Juliet|i ma balkon.
Przyszedlem pozyczyc ptaka -
zeby mnie zbudzil o swicie, zanim stary wstanie.
I byloby dobrze -
gdybys od tej pory zwracal sie do mnie Romeo Montague.
Jak sie wam podoba moj plan?
Gorset Iris, hello.
Jest:
Spotkałem dziewczynę z dobrego domu -
ale z pewnych powodów jej ojciec nie chce mnie znać
Dziewczyna nazywa się Juliet|i ma balkon.
Przyszedłem pożyczyć ptaka -
żeby mnie zbudził o świcie, zanim stary wstanie.
I byłoby dobrze -
gdybyś od tej pory|zwracał się do mnie Romeo Montague.
Jak się wam podoba mój plan?
"Gorset Iris", witam.
Było:
O ktorej?
Zapomnij o Juliet, musimy jechac. - Gdzie?
Na granice, wyjasnie ci po drodze.
Daj mi kilka stowek.|- Juz nic nie ma.
Wszystko poszlo?
Na drukarnie i utrzymanie magazynu.
Moglas cos zostawic.
Potrzebujemy fotografii na okladke.
Nie ruszaj sie.
Jest:
O której?
Zapomnij o Juliet, musimy jechać|- Gdzie?
Na granicę, wyjaśnię ci po drodze.
Daj mi kilka stówek|- Już nic nie ma.
Wszystko poszło?
Na drukarnię i utrzymanie magazynu.
Mogłaś coś zostawić
Potrzebujemy fotografii na okładkę
Nie ruszaj się
Było:
W droge, bedziemy w Paryzu o swicie.
Czy jest Mimi? - Mimi?
Nie pracuje tu juz. Ale sa tu co wieczor.
Kto? - Mimi i Francis,|jej chlopak. Czemu pytasz?
Jest:
W drogę. Będziemy w Paryżu o świcie
Czy jest Mimi?|- Mimi?
Nie pracuje tu już, ale są tu co wieczór
Kto?|- Mimi i Francis, jej chłopak. Czemu pytasz?
Było:
Ktos pytal o ciebie.|- Kto?
Jest:
Ktoś pytał o ciebie.|- Kto?
Było:
Wierze że "Przejscie przez morze czerwone" za nami.
Czuje sie spelniony.
Jesli uda sie to sprzedac, bedzie na czynsz.
Moze powinienes zejsc z ceny. - Nie.
Jest:
Wierzę, że "Przejście przez morze czerwone" za nami.
Czuję się spełniony
Jeśli uda się to sprzedać, będzie na czynsz.
Może powinieneś zejść z ceny.|- Nie.
Było:
niz 200 frankow.
Farba ktora zuzylem jest warta kilka tysiecy frankow.
A jesli wlasciciel zawiadomi policje?
Nadal jestes tu nielegalnie.
Prosze.
Jest:
niż za 200 franków
Farba którą zużyłem jest warta kilka tysięcy franków
A jeśli właściciel zawiadomi policję?
Nadal jesteś tu nielegalnie.
Proszę
Było:
...moze szklanke wody.
Czemu zawdzieczam ten honor?
Tak zainspirowal mnie panski obraz -
ze postanowilem zostac kolekcjonerem.
Teraz potrzebuje czegos duzego-
i poruszajacego umysl.
Masz szczescie. Wlasnie skonczylem to -
i zamierzalem wyslac o swicie -
wraz z innymi pracami na wystawe do Nowego Jorku.
Ale jesli zlozy Pan ciekawa propozycje... Jako staly klient...
Wedlug mnie praca jest swietna.
Dam za nia 1000 frankow.
Zartujesz.|- 1,200.
2,000. - 1,400.
1, 700. - 1,500...
i dwa bilety do opery na dzis wieczor.
Opera to ginacy gatunek, ale dobrze.
Idz zaplac czynsz i kup sobie jakas sukienke.
Mozesz isc do opery z Musette.
Jest:
...może szklankę wody.
Czemu zawdzięczam ten honor?
Tak zainspirował mnie pański obraz -
że postanowiłem zostać kolekcjonerem.
Teraz potrzebuję czegoś dużego-
i poruszającego umysł
Masz szczęście. Właśnie skończyłem to -
i zamierzałem wysłać o świcie -
wraz z innymi pracami na wystawę do Nowego Jorku.
Ale jeśli złoży Pan ciekawą propozycję... jako stały klient...
Według mnie praca jest świetna
Dam za nią 1000 franków
Żartujesz|- 1,200.
2,000.|- 1,400.
1,700.|- 1,500...
i dwa bilety do opery na dziś wieczór
Opera to ginący gatunek, ale dobrze.
Idź zapłać czynsz i kup sobie jakąś sukienkę
Możesz iść do opery z Musette.
Było:
Musze pogadac z Marcel-em.
Jest:
Muszę pogadać z Marcel'em.
Było:
nie znaja innego zycia niz to.
Bedac ludzmi, spotykaja nas same zle rzeczy, -
zycie, to dziecinna gra, pozbawiajaca nas zludzen.
My nie smucimy sie -
jesli nasz ubior nie jest najlepszy.
Jest:
nie znają innego życia niż to.
Będąc ludźmi, spotykają nas same złe rzeczy, -
życie, to dziecinna gra, pozbawiająca nas złudzeń
My nie smucimy się -
jeśli nasz ubiór nie jest najlepszy.
Było:
Nawet najmniejszy drobiazg przynosi im radosc -
chociaz nie to powinno je zajmowac.|Po drugie -
Jest:
Nawet najmniejszy drobiazg przynosi im radość -
chociaż nie to powinno je zajmować|Po drugie -
Było:
my w takiej chwili zarabiamy mniej niz portierzy.
Jest:
my w takiej chwili zarabiamy mniej niż portierzy.
Było:
Dziela sztuki sprzedaja sie za cene nalesnika.
Wiec ustalilismy.
Jutro zabieramy dziewczyny na zakupy, na wszystko im pozwalajac.
W sobote zorganizujemy piknik.
A co ze mna?
Jest:
Dzieła sztuki sprzedają się za cenę naleśnika
Więc ustaliliśmy
Jutro zabieramy dziewczyny na zakupy, na wszystko im pozwalając
W sobotę zorganizujemy piknik.
A co ze mną?
Było:
Co zrobic jesli twoje pojawienie sie nie wywoluje zadnej reakcji u kobiet.
Jesli ci sie nie uda bedziesz sam -
Jest:
Co zrobić jeśli twoje pojawienie się,| nie wywołuje żadnej reakcji u kobiet.
Jeśli ci się nie uda będziesz sam -
Było:
twoje oczy sa jak dwa ksiezyce w pelni.
Mam nadzieje ze rachunek nie przekroczy 600 frankow.
Jest:
twoje oczy są jak dwa księżyce w pełni
Mam nadzieję, że rachunek nie przekroczy 600 franków
Było:
Nie spodobalo sie im?
Jest:
Nie spodobało się im?
Było:
Probowal mnie zgniesc -
zebym polamal swoje pedzle -
i wyskoczyl przez okno.
Chodzmy po jakies pieniadze do Marcel-a -
i zjedzmy cos.
Dalem ci -
zaliczke.
Chce ja spowrotem za dwa dni.
Jest:
Próbował mnie zgnieść -
żebym połamał swoje pędzle -
i wyskoczył przez okno.
Chodźmy po jakieś pieniądze do Marcel'a -
i zjedzmy coś
Dałem ci -
zaliczkę
Chce ją z powrotem za dwa dni.
Było:
Zegnaj.
Jest:
Żegnaj.
Było:
Wsciekl sie kiedy zaczalem drukowac moj dramat.|Twierdzil ze to -
nie pasuje do lini pisma. Czytelnicy skarzyli sie. Jacy czytelnicy?
Pozatym, jako redaktor naczelny,|dokopalem politykom.
On byl zaledwie wydawca. Kapitalista.
Jestem glodny. Ja tez.
Chodzmy do mnie, powinienem jeszcze cos miec.
A jak juz tam bedziemy -
Przedstawie wam moja najnowsza kompozycje.
Zamierzam zostawic Marcel-a.
Jest:
Wściekł się kiedy zacząłem drukować mój dramat.|Twierdził że to -
nie pasuje do linii pisma.|Czytelnicy skarżyli się. Jacy czytelnicy?
Poza tym, jako redaktor naczelny,|dokopałem politykom.
On był zaledwie wydawcą. Kapitalista.
Jestem głodna. Ja też.
Chodźmy do mnie, powinienem jeszcze coś mieć
A jak już tam będziemy -
Przedstawię wam moją najnowszą kompozycję.
Zamierzam zostawić Marcel'a.
Było:
Dzis wieczor.
Jest:
Dziś wieczór
Było:
Nie jestem w stanie mu tego powiedziec.
Wracam do Strasbourg-a.
Mam tam faceta, rolnik -
niezbyt piekny,ale -
slodki i niezawodny.
Jest:
Nie jestem w stanie mu tego powiedzieć
Wracam do Strasbourg'a.
Mam tam faceta, rolnika.
Niezbyt piękny, ale -
słodki i niezawodny.
Było:
Jedyne co kocha to jego ksiazki.
Zastawilam wczoraj pierscionek, zeby zaplacic czynsz.
Zostawilam pieniadze na stole.|Kiedy wrocilam nie bylo ich -
wydal wszystko na pierwsze wydanie Balzaka.
Jest:
Jedyne co kocha to jego książki
Zastawiłam wczoraj pierścionek, żeby zapłacić czynsz.
Zostawiłam pieniądze na stole.|Kiedy wróciłam nie było ich -
wydał wszystko na pierwsze wydanie Balzaka.
Było:
Zapomni mnie w tydzien.
Lub jeszcze szybciej, tak jak ja zapomne jego.
Ktos taki jak on.
Odprowadzisz mnie na stacje?|- Oczywiscie.
Bede tesknic.
Odwiedz mnie.
Przesle ci bilet.|Tamten jest bogaty.
Mozesz na to liczyc.
Wyslij mi adres na PR.
Jest:
Zapomni mnie w tydzień
Lub jeszcze szybciej, tak jak ja zapomnę jego.
Ktoś taki jak on.
Odprowadzisz mnie na stację?|- Oczywiście
Będę tęsknić
Odwiedź mnie.
Prześlę ci bilet.|Tamten jest bogaty.
Możesz na to liczyć
Wyślij mi adres na PR.
Było:
Jak leci, Mimi? - Niezle.
Moge cie podrzucic?
Jest:
Jak leci, Mimi?|- Nieźle.
Mogę cię podrzucić?
Było:
Mozesz.
Tak, najdrozsza.
Znalazlam prace.
Jest:
Możesz
Tak, najdroższa
Znalazłam pracę.
Było:
Nie moge tak zyc, nigdy nie majac pieniedzy.
Nie moge oddychac, jakbym sie dusila.
Otworze okno.
To nie pomoze...
Poniewaz, tu juz jest za zimno.
Chcesz zebym rozpalil?
Nie mamy drewna ani wegla.
Jest:
Nie mogę tak żyć, nigdy nie mając pieniędzy
Nie mogę oddychać, jakbym się dusiła
Otworzę okno.
To nie pomoże..
Ponieważ, tu już jest za zimno.
Chcesz żebym rozpalił w piecu?
Nie mamy drewna ani węgla
Było:
Chcialem wydac ich zbior -
ktoregos dnia.
Moze teraz -
przyniosa troche ciepla.
Ide na spacer.
Niezbyt dlugi.
Dobry wieczor, Rodolfo.|- Dobry wieczor, Mimi.
kocham cie, wiesz o tym -
ale zycie jest skomplikowane.
Jest:
Chciałem wydać ich zbiór -
któregoś dnia.
Może teraz -
przyniosą trochę ciepła
Idę na spacer.
Niezbyt długi
Dobry wieczór, Rodolfo.|- Dobry wieczór, Mimi.
Kocham cię, wiesz o tym -
ale życie jest skomplikowane.
Było:
To wspaniale, czyz nie?
Glos ludzi, -
to glos Boga.
Jest:
To wspaniałe, czyż nie?
Głos ludzi, -
to głos Boga.
Było:
Patrzcie na te nogi jagniat?|Co za kolor!
Jagnieta sa pokarmem bogow -
Jest:
Patrzcie na te nogi jagniąt?|Co za kolor!
Jagnięta są pokarmem bogów -
Było:
A co powiesz o pstragach. Sa wspanialymi plywakami.
Wskakuja tak latwo na wodospady -
jak my przyjelibysmy dzis zaproszenie na kolacje.
Te owoce znane sa jako ananasy.
Raz prawie takiego zjadlem.
Co tam owoce, zjadlbym tego bazanta.
Skad tak duzy wybor?
Jest:
A co powiesz o pstrągach. Są wspaniałymi pływakami
Wskakują tak łatwo na wodospady -
jak my przyjęlibyśmy dziś zaproszenie na kolację.
Te owoce znane są jako ananasy.
Raz prawie takiego zjadłem
Co tam owoce, zjadłbym tego bażanta
Skąd tak duży wybór?
Było:
Dzisiaj sa zaduszki. Wielkie swieto rodzinne.
Spedzicie wieczor ze mna?
Jest:
Dzisiaj są Zaduszki. Wielkie święto rodzinne.
Spędzicie wieczór ze mną?
Było:
Nie rozumiem, calkiem stracilem apetyt.
Jest:
Nie rozumiem, całkiem straciłem apetyt.
Było:
Widze -
duchy dawnych gosci siedzace przy stole.
Ale jesli zamierzasz sie zmarnowac -
mozesz to zrobic z pelnym zoladkiem.
Jest:
Widzę -
duchy dawnych gości siedzące przy stole.
Ale jeśli zamierzasz się zmarnować -
możesz to zrobić z pełnym żołądkiem
Było:
Wchodz.
Zmarzlam.
Przechodzilam -
i zobaczylam swiatlo w oknie...
Stracilam mieszkanie tydzien temu -
Jest:
Wchodź
Zmarzłam
Przechodziłam -
i zobaczyłam światło w oknie...
Straciłam mieszkanie tydzień temu -
Było:
Pracowalam ostatnio jako modelka -
ale nie placa zbyt dobrze.
Pokazuje tylko glowe i rece.
Mam umowione cos na jutro.
Wtedy wroce do mojego mieszkania.
Gdzie idziesz. Po tyton.
Do Havany...
Wrocimy jutro, pewni ze strzaly trafily we wlasciwie miejsce.
Gdzie bylas?
Jest:
Pracowałam ostatnio jako modelka -
ale nie płacą zbyt dobrze.
Pokazuję tylko głowę i ręce
Mam umówione coś na jutro.
Wtedy wrócę do mojego mieszkania.
Gdzie idziesz. Po tytoń
Do Hawany.
Wrócimy jutro, pewni że strzały|trafiły we właściwie miejsce.
Gdzie byłaś?
Było:
Pozwol mi tylko siedziec obok ciebie.
Tu jest tak cieplo.
Zostane z toba do jutra. Chcesz tego?
Niedlugo sie ochlodzi.
Jest:
Pozwól mi tylko siedzieć obok ciebie.
Tu jest tak ciepło
Zostanę z tobą do jutra. Chcesz tego?
Niedługo się ochłodzi
Było:
bedzie jak kiedys.
Posprzatam stol.
Kreci mi sie w glowie z goraca.
Nie moge wstac.
Masz goraczke.
Pomoge ci sie polozyc.
Sprowadze doktora z Schaunard.
Zostancie tu i dotrzymujcie Mimi towarzystwa.
Niedlugo wroci.
Jest:
będzie jak kiedyś
Posprzątam stół
Kręci mi się w głowie z gorąca
Nie mogę wstać
Masz gorączkę
Pomogę ci się położyć
Sprowadzę doktora z Schaunard.
Zostańcie tu i dotrzymujcie Mimi towarzystwa.
Niedługo wróci
Było:
Nigdy nie przestalam go kochac.
Wiec wszystko dobrze.
Jest:
Nigdy nie przestałam go kochać
Wiec wszystko będzie dobrze.
Było:
Odchodze, na zawsze.
O czym mowisz?
Ja niedlugo umre.
Sluchaj...
Jest:
Odchodzę, na zawsze.
O czym ty mówisz?
Ja niedługo umrę
Słuchaj..
Było:
Jesli zostane tu -
Jest:
Jeśli zostanę tu -
Było:
wszystko powinno byc dobrze.
Jest:
wszystko powinno być dobrze.
Było:
Znow jestem dla niego ciezarem, -
ale nie na dlugo...
Niech ostatnia sukienka ktora mi kupi bedzie biala.
Nie mow tak. Dojdziesz do siebie.
Rodolfo poszedl po doktora.
Wejscie na schody zajelo mi wczoraj godzine.
Byla tam inna kobieta -
Chcialam wyskoczyc przez okno.
Jest:
Znów jestem dla niego ciężarem, -
ale nie na długo..
Niech ostatnia sukienka którą mi kupi będzie biała
Nie mów tak. Dojdziesz do siebie.
Rodolfo poszedł po doktora.
Wejście na schody zajęło mi wczoraj godzinę
Była tam inna kobieta -
Chciałam wyskoczyć przez okno.
Było:
Ona musi isc do szpitala.
Zadzwonie po karetke.
Mam samochod.
Musisz byc dzielny.
Moge usmierzyc bol, ale nie uratuje jej.
Bedzie zyla -
najdluzej do wiosny.
Nie moge jej dluzej trzymac w prywatnym pokoju -
musisz wiedziec -
chociaz to okrutne, ze to bardzo kosztowne.
Bede mial pieniadze.
Kto to namalowal, Becker?
Podniescie kurtyne.
Wiosna przyszla -
i chce ja zobaczyc.
Jest:
Ona musi iść do szpitala.
Zadzwonię po karetkę
Mam samochód
Musisz być dzielny.
Mogę uśmierzyć ból, ale nie uratuję jej.
Będzie żyła -
najdłużej do wiosny.
Nie mogę jej dłużej trzymać w prywatnym pokoju -
musisz wiedzieć -
chociaż to okrutne, że to bardzo kosztowne.
Będę miał pieniądze
Kto to namalował, Becker?
Odsuń zasłony
Wiosna przyszła -
i chcę ją zobaczyć
Było:
Czemu nie zerwiesz i nie przyniesiesz mi kwiatow?
Ona nie zyje.
Pozwolisz ze bedziemy ci towarzyszyc?
Jest:
Czemu nie zerwiesz i nie przyniesiesz mi kwiatów?
Ona nie żyje
Pozwolisz, że będziemy ci towarzyszyć?