o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
83923 (jako 'było') z ID:
83968 (jako 'jest').
Było:
W roli głównej
LICZBA 23
W pozostałych rolach
Jest:
{Y:i}LICZBA 23
{Y:i}W pozostałych rolach
Było:
Synchro i poprawki:|Predator
Zdjęcia
Scenariusz
Reżyseria
3 luty
Tydzień temu...
Myślałem, że jedyną rzeczą, która jest czymś więcej|jak codziennością są moje urodziny.
Jest:
Poprawki i synchro:|Predator
Poprawki : daras001|/(daras001@o2.pl)
{Y:i}Zdjęcia
{Y:i}Scenariusz
{Y:i}Reżyseria
{Y:i}3 luty
{Y:i}Tydzień temu...
{Y:i}Myślałem, że jedyną rzeczą, która jest czymś więcej|jak codziennością są moje urodziny.
Było:
23 grudzień
Jest:
{Y:i}23 grudzień
Było:
Tak naprawdę nie bedą za mna tęsknić.
Jest:
Tak naprawdę nie będą za mna tęsknić.
Było:
Ponad wszystko lubię dwa słowa...
"Co jeśli..."
Co jeśli powiedziałbym|"chrzanić tort"
Jest:
{Y:i}Ponad wszystko lubię dwa słowa...
{Y:i}"Co jeśli..."
{Y:i}Co jeśli powiedziałbym|"chrzanić tort"
Było:
Daj spokój, czemu nie zbijesz mnie swoim ogonkiem|w pokoju suk.
Jest:
Daj spokój, czemu nie zbijesz mnie swoim ogonkiem|w pokoju dziwek.
Było:
Sparrow...|Powtarzam...
Jest:
{Y:i}Sparrow...|Powtarzam...
Było:
Przeznaczenie...
Myślimy, że to zbyt wiele dla nas...
Gdybym był dla niej milszy, nigdy by mnie|nie wysłała po tego psa
Nie spóźniłbym się na spotkanie z Agatą
I to wszystko nigdy nie miałoby miejsca
Ale spóźniłem się
I to wszystko się zdarzyło
Jest:
{Y:i}Przeznaczenie...
{Y:i}Myślimy, że to zbyt wiele dla nas...
{Y:i}Gdybym był dla niej milszy, nigdy by mnie|nie wysłała po tego psa
{Y:i}Nie spóźniłbym się na spotkanie z Agatą
{Y:i}I to wszystko nigdy nie miałoby miejsca
{Y:i}Ale spóźniłem się
{Y:i}I to wszystko się zdarzyło
Było:
"Jesteś juz niedaleko paranoji"
"To będzie najstarszniejsza historia,|jaką kiedykolwiek przeczytałeś"
Jest:
"Jesteś juz niedaleko paranoi"
"To będzie najstraszniejsza historia,|jaką kiedykolwiek przeczytałeś"
Było:
3 lutego...|To mnie zaciekawiło.
Eksperci mówią,|że przyjaciele są bardzo ważni.
Jest:
Kupuję ją dla Ciebie. Ok?
Chcesz ciasta?
{Y:i}3 lutego...|To mnie zaciekawiło.
{Y:i}Eksperci mówią,|że przyjaciele są bardzo ważni.
Było:
Więc przyda sie parę kolejek.
Jest:
Więc przyda się parę kolejek.
Było:
Wszystkie postacie w tej książce sa fikcyjne
Podobieństwo do kogoś żywego|bądź zmarłego jest przypadkowe.
Jest:
{Y:i}Wszystkie postacie w tej książce są fikcyjne
{Y:i}Podobieństwo do kogoś żywego|bądź zmarłego jest przypadkowe.
Było:
Rozdział pierwszy.
Możesz mnie nazywać Fingerlin.
To nie jest moje prawdziwe imię.
Pochodzi z książki,|którą przeczytałem w dzieciństwie.
"Fingerlin w zoo"
Teraz kartki juz wyblakły.
Miała zieloną twardą okładkę,|o takiej dziwnej fakturze...
To była najprawdopodobniej|moja pierwsza książka.
Kochanie
Już nie pamiętam o co chodziło.
Jedyną rzeczą jaką pamiętam to imię.
Fingerlin.
Chciałbym żeby było moje.
I teraz jest.
4 Luty
Jest:
{Y:i}Rozdział pierwszy.
{Y:i}Możesz mnie nazywać Fingerlin.
{Y:i}To nie jest moje prawdziwe imię.
{Y:i}Pochodzi z książki,|którą przeczytałem w dzieciństwie.
{Y:i}"Fingerlin w zoo"
{Y:i}Teraz kartki juz wyblakły.
{Y:i}Miała zieloną twardą okładkę,|o takiej dziwnej fakturze...
{Y:i}To była najprawdopodobniej|moja pierwsza książka.
{Y:i}Kochanie
{Y:i}Już nie pamiętam o co chodziło.
{Y:i}Jedyną rzeczą jaką pamiętam to imię.
{Y:i}Fingerlin.
{Y:i}Chciałbym żeby było moje.
{Y:i}I teraz jest.
{Y:i}4 Luty
Było:
Rozdział drugi.
Jeżeli musisz, to sobie mnie wyobraź
Wybierz kogoś, kogo kiedyś znałeś.
Kogoś, kogo może kiedyś lubiłeś?
Albo jeszcze lepiej...
Wyobraź sobie mnie, jako ciebie.
Jako dzieciak byłem najlepszy w klasie.
Nie dlatego ze lubiłem się uczyć
Ale dlatego ze dotarło do mnie, że edukacja to|moja największa szansa żeby się stamtąd wydostać.
Widzicie los skierował mnie|do małego miasteczka...
Nic w tym złego
Dopóki była jakaś telewizja|i kolejne książki.
Miałem przyjaciół ale...
Zawsze czułem się sam.
Nikt inny nie wyjechał...
Ale ja nie miałem zamiaru umierać tutaj.
Tak jak bardzo ich kochałem
Nigdy nie chciałem pójść w ślady ojca.
On był taki chłodny.
Smutny...|Jego świat to liczby.
Był księgowym i chyba oczekiwał odemnie,|że przejmę później jego interes.
Ale ja miałem inne plany.
Moja mama upiekła tort na moje 8 urodziny kiedy|po raz pierwszy oświadczyłem, że chciałbym być detektywem.
Jest:
{Y:i}Rozdział drugi.
{Y:i}Jeżeli musisz, to sobie mnie wyobraź
{Y:i}Wybierz kogoś, kogo kiedyś znałeś.
{Y:i}Kogoś, kogo może kiedyś lubiłeś?
{Y:i}Albo jeszcze lepiej...
{Y:i}Wyobraź sobie mnie, jako ciebie.
{Y:i}Jako dzieciak byłem najlepszy w klasie.
{Y:i}Nie dlatego ze lubiłem się uczyć
{Y:i}Ale dlatego ze dotarło do mnie, że edukacja to|moja największa szansa żeby się stamtąd wydostać.
{Y:i}Widzicie los skierował mnie|do małego miasteczka...
{Y:i}Nic w tym złego
{Y:i}Dopóki była jakaś telewizja|i kolejne książki.
{Y:i}Miałem przyjaciół ale...
{Y:i}Zawsze czułem się sam.
{Y:i}Nikt inny nie wyjechał...
{Y:i}Ale ja nie miałem zamiaru umierać tutaj.
{Y:i}Tak jak bardzo ich kochałem
{Y:i}Nigdy nie chciałem pójść w ślady ojca.
{Y:i}On był taki chłodny.
{Y:i}Smutny...|Jego świat to liczby.
{Y:i}Był księgowym i chyba oczekiwał ode mnie,|że przejmę później jego interes.
{Y:i}Ale ja miałem inne plany.
{Y:i}Moja mama upiekła tort na moje 8 urodziny kiedy|po raz pierwszy oświadczyłem, że chciałbym być detektywem.
Było:
Ale nigdy nie przekroczyłem płotu żeby wejść|na podwórko Pani Hopkins.
To była zasada mojego ojca.
A w moje 8 urodziny...
Złamałem tę zasadę.
Musiałem przyznać, że moje osamotnienie i obsesja na punkcie|kryminałów sprawiały, że miałem fantazje.
Więc nie jestem pewny wszystkich szczegułów...
Poza jednym...
Wdowa Hopkins zmarła.
To zdarzyło sie godzinę przed tym|jak przyjechał doktor.
A w tej godzinie...
Mój 8 letni umysł wariował.
Doszedłem do wniosku, że wdowa Hopkins,|została zabita przez mężczyznę.
Nigdy czegoś takiego nie widziałem.
Nikt nie mógł czuć się bezpieczny,|nawet ci, których kochał...
A najbardziej ci, których kochał.
Oczywiście doktor później doszedł do wniosku,|że to było samobójstwo.
Ale nigdy w to nie uwierzyłem.
I wtedy mój umysł otworzył się|na całkiem inny świat.
I tak powstał ten detektyw...
Detektyw Fingerling.
Jest:
{Y:i}Ale nigdy nie przekroczyłem płotu żeby wejść|na podwórko Pani Hopkins.
{Y:i}To była zasada mojego ojca.
{Y:i}A w moje 8 urodziny...
{Y:i}Złamałem tę zasadę.
{Y:i}{Y:i}Musiałem przyznać, że moje osamotnienie i obsesja na punkcie|kryminałów sprawiały, że miałem fantazje.
{Y:i}Więc nie jestem pewny wszystkich szczegółów...
{Y:i}Poza jednym...
{Y:i}Wdowa Hopkins zmarła.
{Y:i}To zdarzyło się godzinę przed tym|jak przyjechał doktor.
{Y:i}A w tej godzinie...
{Y:i}Mój 8 letni umysł wariował.
{Y:i}Doszedłem do wniosku, że wdowa Hopkins,|została zabita przez mężczyznę.
{Y:i}Nigdy czegoś takiego nie widziałem.
{Y:i}Nikt nie mógł czuć się bezpieczny,|nawet ci, których kochał...
{Y:i}A najbardziej ci, których kochał.
{Y:i}Oczywiście doktor później doszedł do wniosku,|że to było samobójstwo.
{Y:i}Ale nigdy w to nie uwierzyłem.
{Y:i}I wtedy mój umysł otworzył się|na całkiem inny świat.
{Y:i}I tak powstał ten detektyw...
{Y:i}Detektyw Fingerling.
Było:
Wiesz co?|Ten Fingerlin przypomia mi moje życie.
Jest:
Wiesz co?|Ten Fingerlin przypomina mi moje życie.
Było:
Piąty rozdział.
Jest:
{Y:i}Piąty rozdział.
Było:
A potem przy rozponaniu zwłok ludzie muszą|sobie przypominać jacy piękni kiedyś byli...
Jest:
A potem przy rozpoznaniu zwłok ludzie muszą|sobie przypominać jacy piękni kiedyś byli...
Było:
Dziś są naprawde twoje urodziny?
Samobójcza blondynka powiedziała mi,|że kiedyś był bardzo dobrym człowiekiem...
Ale teraz...|Jestem złą osobą.
Jest:
Dziś są naprawdę twoje urodziny?
{Y:i}Samobójcza blondynka powiedziała mi,|że kiedyś była bardzo dobrym człowiekiem...
{y:i}Ale teraz...|- Jestem złą osobą.
Było:
I wtedy właśnie powinienem wyjść.
I wtedy powiedziała...
Jest:
{Y:i}I wtedy właśnie powinienem wyjść.
{Y:i}I wtedy powiedziała...
Było:
65 plus 2292...
Jest:
65 plus 27 to 92...
Było:
Szczerze to nie załapałem o co chodzi.
Zadałem jedyne pytanie,|jakie przyszło mi do głowy.
Jest:
{Y:i}Szczerze to nie załapałem o co chodzi.
{Y:i}Zadałem jedyne pytanie,|jakie przyszło mi do głowy.
Było:
To było bardzo ważne,|żeby ciągle mówiła.
Więc opowiedziałem jej historię.
Jest:
{Y:i}To było bardzo ważne,|żeby ciągle mówiła.
{Y:i}Więc opowiedziałem jej historię.
Było:
Więc wychodzil szukając calymi dniami...
Jest:
Więc wychodził szukając całymi dniami...
Było:
I to ma, miało mi poprawić chumor?|A nie wiesz jak?
Jest:
I to miało mi poprawić humor?|A nie wiesz jak?
Było:
Ona ma buzię stworzoną do śmiania się.
Jak wyszedłem z budynku stwierdziełem,|że to kolejna dobrze wykonana praca.
Następnego dnia wytropiłem chłopaka|blond samobójczyni...
Wąchanie kawy to stara sztuczka policjantów|która oczyszcza nos i pozwala poczuć zapachy,|których normalnie byśmy nie mogli wyczuć.
Ale ktoś zużył całą kawę.
Kiedy powiedziałem Fabrizzi|o blond samobójczyni.
Błagała mnie,|żebym zabrał ją do mieszkania.
Jej reakcja była czysta|w jej stylu.
Śmierć i sex.
Co za połączenie.
W trakcie jak kartki papieru|odrywały się od ścian...
Samobójcza obsesja blondynki stawała się jasna...
Potrafiła wszystko zamienić na liczbę "23"
W końcu dowiedziałem się|jak miała na imię...
Albo też o tym myslałem,|że to kolejny zbieg okoliczności.
To znaczy że imię było po prostu imieniem.
A liczba tylko liczbą.
Nieprawda?
Jest:
{Y:i}Ona ma buzię stworzoną do śmiania się.
{Y:i}Jak wyszedłem z budynku stwierdziełem,|że to kolejna dobrze wykonana praca.
{Y:i}Następnego dnia wytropiłem chłopaka|blond samobójczyni...
{Y:i}Wąchanie kawy to stara sztuczka policjantów...
{Y:i}..by nie czuć zapachu śmierci na miejscu zbrodni.
{Y:i}Ale ktoś zużył całą kawę.
{Y:i}Kiedy powiedziałem Fabrizzi|o blond samobójczyni.
{Y:i}Błagała mnie,|żebym zabrał ją do mieszkania.
{Y:i}Jej reakcja była czysta|w jej stylu.
{Y:i}Śmierć i sex.
{Y:i}Co za połączenie.
{Y:i}W trakcie jak kartki papieru|odrywały się od ścian...
{Y:i}Samobójcza obsesja blondynki stawała się jasna...
{Y:i}Potrafiła wszystko zamienić na liczbę "23"
{Y:i}W końcu dowiedziałem się|jak miała na imię...
{Y:i}Albo też o tym myslałem,|że to kolejny zbieg okoliczności.
{Y:i}To znaczy że imię było po prostu imieniem.
{Y:i}A liczba tylko liczbą.
{Y:i}Nieprawda?
Było:
Wygląda na to że ta osoba nie czytała|ani nic przed tym, ani po.
Jest:
Wygląda na to że ta osoba nie napisała|ani nic przed tym, ani po.
Było:
A przynajmniej skończyłeś książke?
Jest:
A przynajmniej skończyłeś książkę?
Było:
Poczekjacie, moment, moment...
Jest:
Poczekajcie, moment, moment...
Było:
To nie nonsens,|przecież 9 plus 14 daje nam 23.
Jest:
To nie nonsens,|przecież 5 plus 18 daje nam 23.
Było:
Rozdział 7.
Samobójcza blondynka daje Fabrizzi|przedsmak swoich zasad.
To trwało trochę,|ale jedyne o czym mogłem mysleć to ta liczba.
Nie powiedziałem nic o numerze|w klubie 19,4...
Jest:
{Y:i}Rozdział 7.
{Y:i}Samobójcza blondynka daje Fabrizzi|przedsmak swoich zasad.
{Y:i}To trwało trochę,|ale jedyne o czym mogłem mysleć to ta liczba.
{Y:i}Nie powiedziałem nic o numerze|w klubie 19,4...
Było:
On nigdy by nie mógł skrzywdzić Fabrizzi...
Kochał ją.
A ja myslałem, że kochała też mnie.
Ale zacząłem miewać straszliwe koszmary.
Jest:
{Y:i}On nigdy by nie mógł skrzywdzić Fabrizzi...
{Y:i}Kochał ją.
{Y:i}A ja myslałem, że kochała też mnie.
{Y:i}Ale zacząłem miewać straszliwe koszmary.
Było:
6 luty
Jest:
{Y:i}6 luty
Było:
Ludzkie ciało zawiera 46 hromosomów.
Jest:
Ludzkie ciało zawiera 46 chromosomów.
Było:
Noc co noc zabijałem Fabrizzi w swoich snach...
Całe mieszkanie kurczyło się,|jak oddawałem się lekturze...
Jest:
{Y:i}Noc co noc zabijałem Fabrizzi w swoich snach...
{Y:i}Całe mieszkanie kurczyło się,|jak oddawałem się lekturze...
Było:
Nie wiem.
Najmądrzejsze zalecenie lekarza oczywiście brzmiało,|że mam sobie wziąć przerwę.
Jest:
Nie wiem... Miles
Może powinienem być pieprzonym księgowym?
{Y:i}Najmądrzejsze zalecenie lekarza oczywiście brzmiało,|że mam sobie wziąć przerwę.
Było:
Że mój wolny czas mnie uleczy.
Jest:
{Y:i}Że mój wolny czas mnie uleczy.
Było:
Czas to tylko system zabijania.
A liczby z nim są nieodzownie związane.
Nadal uśmierca to, co opisuje...
- Nazywa to...|- "Emocjonalnym zachwianiem"
Jest:
{Y:i}Czas to tylko system zabijania.
{Y:i}A liczby z nim są nieodzownie związane.
{Y:i}Nadal uśmierca to, co opisuje...
{y:i}- Nazywa to...|- "Emocjonalnym zachwianiem"
Było:
Fabrizzia nie była zachwycona.
Jest:
{Y:i}Fabrizzia nie była zachwycona.
Było:
Ta liczba była wszędzie.
I teraz nie muszę nawet mówić,|ile par butów miała.
Jest:
{Y:i}Ta liczba była wszędzie.
{Y:i}I teraz nie muszę nawet mówić,|ile par butów miała.
Było:
Zamach bombowy koło Meksyku,|odbył się 14 września.
Jest:
Słyszeli, że bomba wybuchła o 8:15.
Zamach w Texasie koło Oklahoma City,|odbył się 14 września.
Było:
Ona tego nie zrozumiała.
Co było nawet w porządku,|bo ja też nie rozumiałem.
Jedyne co wiedziałem to że numer tej|samobójczej blondynki...
Isabelle Lydia Hunt.
Ścigał teraz mnie.
Jest:
10886 - numer więziennego|uniformu Al'a Capone.
Egzekucję Teda Bundy'ego wykonano 23 stycznia.
{Y:i}Ona tego nie zrozumiała.
{Y:i}Co było nawet w porządku,|bo ja też nie rozumiałem.
{Y:i}Jedyne co wiedziałem to że numer tej|samobójczej blondynki...
{Y:i}Isabelle Lydia Hunt.
{Y:i}Ścigał teraz mnie.
Było:
Mam przeczucie że powiedziałeś|i to nie o tej porze...
W banku
Jest:
{Y:i}Mam przeczucie że powiedziałeś|to wtedy całkiem niewinnie...
{Y:i}W banku
Było:
Żałuję że nie zareagowałem inaczej.
Powinienem wiedzieć jak jest.
Wiem że to absurd
Ale nawet kolor krawatu go zdradził.
Czy wiesz czym jest różowy?
Jest:
{Y:i}Żałuję że nie zareagowałem inaczej.
{Y:i}Powinienem wiedzieć jak jest.
{Y:i}Wiem że to absurd
{Y:i}Ale nawet kolor krawatu go zdradził.
{Y:i}Czy wiesz czym jest różowy?
Było:
Rozdział 21.
Jest:
{Y:i}Rozdział 21.
Było:
Rozdział 22.|Sam nie wiem czy się bałem.
To nie było najciekawsze doświadczenie.
To w ogóle nie było zakończenie.
Po rozdziale 22, nie było nic...
Tylko pytanie...
Czy ta liczba żyje|po to żeby zabijać?
Ta liczba, którą wszędzie widzę.
A teraz ściga mnie.
Jest:
{Y:i}Rozdział 22.|Sam nie wiem czy się bałem.
{Y:i}To nie było najciekawsze doświadczenie.
{Y:i}To w ogóle nie było zakończenie.
{Y:i}Po rozdziale 22, nie było nic...
{Y:i}Tylko pytanie...
{Y:i}Czy ta liczba żyje|po to żeby zabijać?
{Y:i}Ta liczba, którą wszędzie widzę.
{Y:i}A teraz ściga mnie.
Było:
Gdybym nawet napisał jakąś książkę nie schowałbym się|pod śmiesznym pseudonimem "Topey Kretts"
Jest:
Gdybym nawet napisał jakąś książkę nie schowałbym się|pod śmiesznym pseudonimem "Topsy Kretts"
Było:
Jest niewiny.
Jest:
Jest niewinny.
Było:
Idę spać, skonczyliśmy tutaj.
Jest:
Idę spać, skończyliśmy tutaj.
Było:
To ten zły, wsiekły,|wredny pies.
Jest:
To ten zły, wściekły,|wredny pies.
Było:
Chciałaś zabić tego biednego mężczyzne.
Bo opublikowałby twoją książke,|żeby ukryć swoją tajemnicę.
Jest:
Chciałaś zabić tego biednego mężczyznę.
Bo opublikowałby twoją książkę,|żeby ukryć swoją tajemnicę.
Było:
- Nie rób tego Walter!|- Mamo kto napisał książke?
Jest:
- Nie rób tego Walter!|- Mamo kto napisał książkę?
Było:
Rozdział 23.
Możesz mnie nazywać Fingerlin.
A moje prawdziwe imię to Walter.
Walter Paul Sparrow.
Tak jak przeczytałeś to wszystko...|To nie do końca prawda.
Wiele zmieniłeś, żeby ochronić niewinnych.
I winnych.
Jedyne pytanie jakie nasuwa się na sam koniec książki,|to czy popełnić samobójstwo czy nie?
To chyba czyni ze mnie filozofa.
Historia zaczęła się wcześniej.
Po śmierci mojej matki,|mój ojciec sobie nie poradził.
Nie zostawił żadnej kartki.
Tylko liczby.
Te liczby prześladowały mnie od jednego|domu zastępczego do drugiego...|Dopóki nie poznałem jej.
Loren Torells.
I ona pomogła mi o nich zapomnieć.
To był błąd kiedy myślałem,|że mogę od tego uciec.
Jest:
{Y:i}Rozdział 23.
{Y:i}Możesz mnie nazywać Fingerlin.
{Y:i}A moje prawdziwe imię to Walter.
{Y:i}Walter Paul Sparrow.
{Y:i}Tak jak przeczytałeś to wszystko...|To nie do końca prawda.
{Y:i}Wiele zmieniłeś, żeby ochronić niewinnych.
{Y:i}I winnych.
{Y:i}Jedyne pytanie jakie nasuwa się na sam koniec książki,|to czy popełnić samobójstwo czy nie?
{Y:i}To chyba czyni ze mnie filozofa.
{Y:i}Historia zaczęła się wcześniej.
{Y:i}Po śmierci mojej matki,|mój ojciec sobie nie poradził.
{Y:i}Nie zostawił żadnej kartki.
{Y:i}Tylko liczby.
{Y:i}Te liczby prześladowały mnie od jednego|domu zastępczego do drugiego...|Dopóki nie poznałem jej.
{Y:i}Loren Torells.
{Y:i}I ona pomogła mi o nich zapomnieć.
{Y:i}To był błąd kiedy myślałem,|że mogę od tego uciec.
Było:
Kochałem ją.
I myślałem, że ona kocha mnie.
I wtedy liczby mojego ojca dopadły mnie|i zaczęły prześladować.
Jest:
{Y:i}Kochałem ją.
{Y:i}I myślałem, że ona kocha mnie.
{Y:i}I wtedy liczby mojego ojca dopadły mnie|i zaczęły prześladować.
Było:
"Schody do nieba"
Zakreśliłem każde 23 słowo w liście|i wszystko zaczęło mieć sens.
Liczba która mnie prześladowała.
I chciałem jej.
Jest:
{Y:i}"Schody do nieba"
{Y:i}Zakreśliłem każde 23 słowo w liście|i wszystko zaczęło mieć sens.
{Y:i}Liczba która mnie prześladowała.
{Y:i}I chciałem jej.
Było:
Miałem rację.
Była w niebezpieczeństwie.
Nie zdawałem sobie sprawy,|że to niebezpieczeństwo to ja.
Jest:
{Y:i}Miałem rację.
{Y:i}Była w niebezpieczeństwie.
{Y:i}Nie zdawałem sobie sprawy,|że to niebezpieczeństwo to ja.
Było:
To co miało być listem samobójczym|przerodziło się w coś większego.
W coś o wiele większego...
Jest:
{Y:i}To co miało być listem samobójczym|przerodziło się w coś większego.
{Y:i}W coś o wiele większego...
Było:
Pamietasz to?
Jest:
Pamiętasz to?
Było:
"Powieść o obsesji|Walter Paul Sparrow"
Myśleli że wypadłem.
To nie jest częsty przypadek, nie wiemy kiedy|może wyzdrowieć, albo wróci mu pamięć.
Oczywiście musicie zatroszczyć się o jego rodzinę,|on jest psychicznie niestabilny.
Jego ojciec popełnił samobójstwo..
Opowieść o Laurze potraktowali jako fikcję.
A ten scenopis?
To zapiski w jakimś stadium delirium, jakieś poczucie winy|powiązane z obsesją na punkcie liczb...
Jest:
{Y:i}"Powieść o obsesji|Walter Paul Sparrow"
{Y:i}Myśleli że wypadłem.
{Y:i}To nie jest częsty przypadek, nie wiemy kiedy|może wyzdrowieć, albo wróci mu pamięć.
{Y:i}Oczywiście musicie zatroszczyć się o jego rodzinę,|on jest psychicznie niestabilny.
{Y:i}Jego ojciec popełnił samobójstwo..
{Y:i}Opowieść o Laurze potraktowali jako fikcję.
{Y:i}A ten scenopis?
{Y:i}To zapiski w jakimś stadium delirium, jakieś poczucie winy|powiązane z obsesją na punkcie liczb...
Było:
Moja książka, moja spowiedź.
Więcej jej nie widziałem.
Pewne urazy, leczy czas.
Niektóre są za trudne,|żeby sobie z nimi poradzić.
Mój mózg zablokował tą straszną rzecz,|którą popełniłem.
Jest:
{Y:i}Moja książka, moja spowiedź.
{Y:i}Więcej jej nie widziałem.
{Y:i}Pewne urazy, leczy czas.
{Y:i}Niektóre są za trudne,|żeby sobie z nimi poradzić.
{Y:i}Mój mózg zablokował tą straszną rzecz,|którą popełniłem.
Było:
Ale napisałem dwa egzemplarze.
Na razie byłem wolny.
Ale liczba znalazła nową ofiarę.
Ta liczba zapomniała o mnie na 13 lat.
Do nocy, kiedy znalazła moją książkę.
Albo ta książka znalazła ją.
To tutaj wszystko napisałem.
To byłem ja.
Jestem mordercą.
Nie wiem co się stało dokładnie,|ale wiem jedno...
Jest:
{Y:i}Ale napisałem dwa egzemplarze.
{Y:i}Na razie byłem wolny.
{Y:i}Ale liczba znalazła nową ofiarę.
{Y:i}Ta liczba zapomniała o mnie na 13 lat.
{Y:i}Do nocy, kiedy znalazła moją książkę.
{Y:i}Albo ta książka znalazła ją.
{Y:i}To tutaj wszystko napisałem.
{Y:i}To byłem ja.
{Y:i}Jestem mordercą.
{Y:i}Nie wiem co się stało dokładnie,|ale wiem jedno...
Było:
Byleś chorym człowiekiem,|który wyzdrowiał.
Jest:
Byłeś chorym człowiekiem,|który wyzdrowiał.
Było:
Nie ma czegoś takiego jak przeznaczenie.
Są tylko różne wybory.
Niektóre wybory są łatwe...
Niektóre nie.
Ważne są te, które mówią coś o nas.
Jest:
{Y:i}Nie ma czegoś takiego jak przeznaczenie.
{Y:i}Są tylko różne wybory.
{Y:i}Niektóre wybory są łatwe...
{Y:i}Niektóre nie.
{Y:i}Ważne są te, które mówią coś o nas.
Było:
13 lat temu dokonałem złego wyboru.
Musiałem to naprawić.
I to nie tylko dla siebie.
Zginąć wtedy na ulicy,|byłoby łatwo.
Ale to nie byłoby sprawiedliwe.
To nie byłaby sprawiedliwość,|o której uczy ojciec swojego syna.
Będę skazany za tydzień.
Moj prawnik mówi że wyrok będzie łagodniejszy|biorąc pod uwagę fakt że sam się poddałem.
Może to nie jest najszczęśliwsze zakończenie.
Ale jest tym właściwym.
Kiedyś będę wolny.
Będę mógł żyć swoim życiem.
To tylko kwestia czasu.
Oczywiście czas to tylko|system zabijania.
Liczby...
Są nierozerwalnie z nim związane.
Czyż nie?
Jest:
{Y:i}13 lat temu dokonałem złego wyboru.
{Y:i}Musiałem to naprawić.
{Y:i}I to nie tylko dla siebie.
{Y:i}Zginąć wtedy na ulicy,|byłoby łatwo.
{Y:i}Ale to nie byłoby sprawiedliwe.
{Y:i}To nie byłaby sprawiedliwość,|o której uczy ojciec swojego syna.
{Y:i}Będę skazany za tydzień.
{Y:i}Moj prawnik mówi że wyrok będzie łagodniejszy|biorąc pod uwagę fakt że sam się poddałem.
{Y:i}Może to nie jest najszczęśliwsze zakończenie.
{Y:i}Ale jest tym właściwym.
{Y:i}Kiedyś będę wolny.
{Y:i}Będę mógł żyć swoim życiem.
{Y:i}To tylko kwestia czasu.
{Y:i}Oczywiście czas to tylko|system zabijania.
{Y:i}Liczby...
{Y:i}Są nierozerwalnie z nim związane.
{Y:i}Czyż nie?