o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
81051 (jako 'było') z ID:
99105 (jako 'jest').
Było:
Tłumaczenie: JediAdam|Korekta: Animol, Jabbar, johnass
Jest:
T�umaczenie: JediAdam|Korekta: Animol, Jabbar, johnass
Było:
/Pierdol się.
Nagrywasz?|W porządku.
Chelios, jak się masz, skarbie?
Już do mnie nie dzwonisz.
Co z naszą miłością, co?
Jak się czujesz?
/Podejrzewam, że czujesz się jak gówno.
/Ale nie możesz...
Nie możesz za dobrze się ruszać, co?
/Nie możesz oddychać za dobrze?|/Co jest z tobą, stary?
Jest:
/Pierdol siďż˝.
Nagrywasz?|W porz�dku.
Chelios, jak siďż˝ masz, skarbie?
Juďż˝ do mnie nie dzwonisz.
Co z nasz� mi�o�ci�, co?
Jak siďż˝ czujesz?
/Podejrzewam, �e czujesz si� jak g�wno.
/Ale nie mo�esz...
Nie mo�esz za dobrze si� rusza�, co?
/Nie mo�esz oddycha� za dobrze?|/Co jest z tob�, stary?
Było:
Założę się, że nie, Chelios.
Jest:
Za�o�� si�, �e nie, Chelios.
Było:
/Twoje zabawy są chore, stary.
Muszę być pierdolonym geniuszem chorób.
Wiesz?|Zatruć Cheva Cheliosa podczas snu.
Jest:
/Twoje zabawy sďż˝ chore, stary.
Musz� by� pierdolonym geniuszem chor�b.
Wiesz?|Zatruďż˝ Cheva Cheliosa podczas snu.
Było:
Cholera, nie wyglądasz za dobrze.
Założę się, że postawiłeś|wczoraj na Dodgersów, co?
Może zrozumiesz, co właśnie się stało.
Właśnie cię, kurwa, zabiłem.
Nie zawstydź się,|bo jesteś w ukrytej kamerze.
Te gówno, które ci wstrzyknąłem to wysokiej|technologii, SF chińskie syntetyczne gówno.
Co jest, kurwa, w tym gównie?
Wiem tylko, że to gówno|łączy się z twoimi komórkami krwi
i, kurwa, uwierz mi, że to szybko działa.
Tak, masz maksimum godzinę.
To gówno jest prawdziwe.
Powinieneś pomyśleć,|zanim sprzątnąłeś Kima.
Chyba role się odwróciły, co?
I co z tego?|Załatwiłeś sobie fajną śmierć.
Jest:
Cholera, nie wygl�dasz za dobrze.
Za�o�� si�, �e postawi�e�|wczoraj na Dodgers�w, co?
Mo�e zrozumiesz, co w�a�nie si� sta�o.
W�a�nie ci�, kurwa, zabi�em.
Nie zawstydďż˝ siďż˝,|bo jesteďż˝ w ukrytej kamerze.
Te g�wno, kt�re ci wstrzykn��em to wysokiej|technologii, SF chi�skie syntetyczne g�wno.
Co jest, kurwa, w tym g�wnie?
Wiem tylko, �e to g�wno|��czy si� z twoimi kom�rkami krwi
i, kurwa, uwierz mi, �e to szybko dzia�a.
Tak, masz maksimum godzinďż˝.
To g�wno jest prawdziwe.
Powiniene� pomy�le�,|zanim sprz�tn��e� Kima.
Chyba role si� odwr�ci�y, co?
I co z tego?|Za�atwi�e� sobie fajn� �mier�.
Było:
Podoba ci się to, nie?
/1 nieodebrane połączenie.
/Hej, tu Eve, cieszę się,|/że zadzwoniłeś, ale mnie nie ma.
/Możesz zostawić wiadomość.
/Chyba, że chcesz coś sprzedać,|/to nie jestem zainteresowana,
/ale jeśli nie, to po prostu...
Jest:
Podoba ci siďż˝ to, nie?
/1 nieodebrane po��czenie.
/Hej, tu Eve, ciesz� si�,|/�e zadzwoni�e�, ale mnie nie ma.
/Mo�esz zostawi� wiadomo��.
/Chyba, �e chcesz co� sprzeda�,|/to nie jestem zainteresowana,
/ale je�li nie, to po prostu...
Było:
Kup sobie komórkę, kochanie.
Proszę.
Jest:
Kup sobie kom�rk�, kochanie.
Proszďż˝.
Było:
Biuro doktora Milesa,|w czym mogę pomóc?
Tak, proszę mnie z nim połączyć.
Jest:
Biuro doktora Milesa,|w czym mog� pom�c?
Tak, prosz� mnie z nim po��czy�.
Było:
/Mogę przyjąć wiadomość?
Jest:
/Mog� przyj�� wiadomo��?
Było:
Przepraszam, proszę pana?
Jest:
Przepraszam, proszďż˝ pana?
Było:
Nie wiem, proszę pana.
Jest:
Nie wiem, proszďż˝ pana.
Było:
/Na miłość boską.
Chce pan, żebym wysłała|mu wiadomość na pager?
Jest:
/Na mi�o�� bosk�.
Chce pan, �ebym wys�a�a|mu wiadomo�� na pager?
Było:
Może pani dać znać doktorowi,|proszę, że Chev Chelios jest trupem.
Niech oddzwoni do mnie|w przeciągu godziny, zrozumiała pani?
/Może mi pan przeliterować?
Jest:
Mo�e pani da� zna� doktorowi,|prosz�, �e Chev Chelios jest trupem.
Niech oddzwoni do mnie|w przeci�gu godziny, zrozumia�a pani?
/Mo�e mi pan przeliterowa�?
Było:
/Tak, proszę pana.
Dziękuję!
Jest:
/Tak, proszďż˝ pana.
Dzi�kuj�!
Było:
Cześć, stary.|Gdzie byłeś zeszłej nocy?
Jest:
Cze��, stary.|Gdzie by�e� zesz�ej nocy?
Było:
Powiedziałem, gdzie byłeś zeszłej nocy?
Jest:
Powiedzia�em, gdzie by�e� zesz�ej nocy?
Było:
/Chcesz wiedzieć, co ja robiłem?
Jest:
/Chcesz wiedzie�, co ja robi�em?
Było:
Byłem zabijany, pierdolcu.
Jest:
By�em zabijany, pierdolcu.
Było:
Tak, słyszałeś mnie.
Jest:
Tak, s�ysza�e� mnie.
Było:
/Kto by pomyślał,|że ta mała suka
będzie miała jaja do mnie przyjść.
/To nie do pomyślenia.
/I oto jesteśmy.
Gdzie jesteśmy?
Jest:
/Kto by pomy�la�,|�e ta ma�a suka
b�dzie mia�a jaja do mnie przyj��.
/To nie do pomy�lenia.
/I oto jeste�my.
Gdzie jeste�my?
Było:
Posłuchaj mnie.
Rozpuść słowo,|że szukam Ricky'ego Verony.
/Ktoś go zobaczy,|/zadzwoń do mnie, rozumiesz?
Jest:
Pos�uchaj mnie.
Rozpu�� s�owo,|�e szukam Ricky'ego Verony.
/Ktoďż˝ go zobaczy,|/zadzwoďż˝ do mnie, rozumiesz?
Było:
Zapierdolę tego skurwiela nawet, jeśli|miałaby to być ostatnia rzecz, jaką zrobię.
Niezłą wklepę dostałem w nocy.
Jest:
Zapierdol� tego skurwiela nawet, je�li|mia�aby to by� ostatnia rzecz, jak� zrobi�.
Niez�� wklep� dosta�em w nocy.
Było:
/Potwierdź mi to, Kaylo.
Jest:
/Potwierdďż˝ mi to, Kaylo.
Było:
Znajdź go!
Jest:
Znajdďż˝ go!
Było:
Gdzie idę?
Jest:
Gdzie idďż˝?
Było:
Ja pracuję, co ty robisz?
Jest:
Ja pracujďż˝, co ty robisz?
Było:
- Gdzie jest Verona?|- Mówię.
O czym ty mówisz?
Jest:
- Gdzie jest Verona?|- M�wi�.
O czym ty m�wisz?
Było:
Dobra, stary.|Nikt cię nie wkurwia. Luzuj wora.
Nie mów mi,|żebym się uspokoił, skurwysynu!
Jest:
Dobra, stary.|Nikt ciďż˝ nie wkurwia. Luzuj wora.
Nie m�w mi,|�ebym si� uspokoi�, skurwysynu!
Było:
Hej, jest tu biały czarnuch ze spluwą!
Więc...|spokojnie, skurwysyny.
Jest:
Hej, jest tu bia�y czarnuch ze spluw�!
Wi�c...|spokojnie, skurwysyny.
Było:
Staram się ci pomóc, stary.
Posłuchaj,|muszę znaleźć Ricky'ego Verone.
A skąd, kurwa, mam wiedzieć,|gdzie jest Ricky Verona?
Jest:
Staram si� ci pom�c, stary.
Pos�uchaj,|musz� znale�� Ricky'ego Verone.
A sk�d, kurwa, mam wiedzie�,|gdzie jest Ricky Verona?
Było:
Albo rozjebię twój mózg|po tej pierdolonej toalecie!
- Wypierdalaj!|- No chodźcie!
Białas jest spoko.
Hej, białas jest...
Białas jest spoko!
Jesteście jak czarnuchy z Somalii.
Chevy przyszedł tutaj,|bo chce porozmawiać o czymś.
Jest:
Albo rozjebi� tw�j m�zg|po tej pierdolonej toalecie!
- Wypierdalaj!|- No chod�cie!
Bia�as jest spoko.
Hej, bia�as jest...
Bia�as jest spoko!
Jeste�cie jak czarnuchy z Somalii.
Chevy przyszedďż˝ tutaj,|bo chce porozmawiaďż˝ o czymďż˝.
Było:
Wierzę, że masz pytanie.
Chciałeś przejść do jakiegoś sedna?
Jest:
Wierz�, �e masz pytanie.
Chcia�e� przej�� do jakiego� sedna?
Było:
Nie jestem powiązany z Rickym Veroną.
Robiliście razem robotę Anselmo.
Nie próbuj mnie wkurwiać!
Jest:
Nie jestem powi�zany z Rickym Veron�.
Robili�cie razem robot� Anselmo.
Nie pr�buj mnie wkurwia�!
Było:
W porządku?
Słuchaj.
Najwidoczniej podążasz złym tropem.
Bo Ricky Verona|i ja nie robiliśmy roboty Anselmo.
W zasadzie to Ricky Verona|wydymał mnie przy tej robocie.
Ricky Verona ciągle|jest mi winien 7500 dolarów.
- Nie tak słyszałem.|- Ale tak jest.
Tak jest, więc widzisz,|nie wiem, gdzie jest Ricky Verona.
Bo jeśli wiedziałbym, gdzie jest Ricky Verona,|pewnie byłbym tam i mu wpierdalał.
W porządku.
W porządku.
/O tym właśnie mówię.
Jest:
W porz�dku?
S�uchaj.
Najwidoczniej pod��asz z�ym tropem.
Bo Ricky Verona|i ja nie robili�my roboty Anselmo.
W zasadzie to Ricky Verona|wydymaďż˝ mnie przy tej robocie.
Ricky Verona ci�gle|jest mi winien 7500 dolar�w.
- Nie tak s�ysza�em.|- Ale tak jest.
Tak jest, wi�c widzisz,|nie wiem, gdzie jest Ricky Verona.
Bo je�li wiedzia�bym, gdzie jest Ricky Verona,|pewnie by�bym tam i mu wpierdala�.
W porz�dku.
W porz�dku.
/O tym w�a�nie m�wi�.
Było:
Co jest z tobą?
Daj mi kokę.|Masz jakąś kokę?
Myślisz, że możesz tak|tu przyjść i obrażać mnie?
Jest:
Co jest z tobďż˝?
Daj mi kok�.|Masz jak�� kok�?
My�lisz, �e mo�esz tak|tu przyj�� i obra�a� mnie?
Było:
Daj mi coś.
Naprawdę tu zdycham.
Widzę.
Nie rozumiesz,|ja naprawdę, kurwa, zdycham.
Twierdzisz, że chcesz lekarstwo?|/O tym mówisz?
Jest:
Daj mi coďż˝.
Naprawdďż˝ tu zdycham.
Widzďż˝.
Nie rozumiesz,|ja naprawdďż˝, kurwa, zdycham.
Twierdzisz, �e chcesz lekarstwo?|/O tym m�wisz?
Było:
/Cóż...
Jest:
/C��...
Było:
To gówno nie jest darmowe,|czarnuchu.
Jest:
To g�wno nie jest darmowe,|czarnuchu.
Było:
Co?|Weźmiesz to gówno tutaj?
/Chevy, daj spokój.
/O Boże.
Jest:
Co?|We�miesz to g�wno tutaj?
/Chevy, daj spok�j.
/O Bo�e.
Było:
Właściwie czemu szukasz Verony?
Bo pewien chiński dupek|wysłał go, żeby mnie zabił.
To o to chodzi w sprawie śmierci Kima.
Jest:
W�a�ciwie czemu szukasz Verony?
Bo pewien chi�ski dupek|wys�a� go, �eby mnie zabi�.
To o to chodzi w sprawie �mierci Kima.
Było:
Wiem, że to ty pociągnąłeś za spust.
Oczywiście, że pociągnąłem za spust.
Dlaczego miałbym nie pociągnąć|za jebany spust?
Jest:
Wiem, �e to ty poci�gn��e� za spust.
Oczywi�cie, �e poci�gn��em za spust.
Dlaczego mia�bym nie poci�gn��|za jebany spust?
Było:
To gówno nie działa.
Że co proszę?
Wiem, co muszę zrobić.
Racja, mężczyzna powinien|zrobić to, co musi zrobić.
/Rób to, co musisz.
Skopię czyjeś czarne dupsko.
Jest:
To g�wno nie dzia�a.
�e co prosz�?
Wiem, co muszďż˝ zrobiďż˝.
Racja, m��czyzna powinien|zrobi� to, co musi zrobi�.
/R�b to, co musisz.
Skopiďż˝ czyjeďż˝ czarne dupsko.
Było:
Kto chce dostać?!
/Chodź tu, kurwa!
/Zaraz ci nakopię!
Jest:
Kto chce dostaďż˝?!
/Chodďż˝ tu, kurwa!
/Zaraz ci nakopiďż˝!
Było:
/Co tam, ziomuś?
Jest:
/Co tam, ziomuďż˝?
Było:
Czemu jeszcze nie jesteś martwy, stary?|Co ty tam robisz?
/Idę po ciebie, dupku.
Jest:
Czemu jeszcze nie jesteďż˝ martwy, stary?|Co ty tam robisz?
/Idďż˝ po ciebie, dupku.
Było:
Nie uda ci się, skurwysynie.
Chcę, żebyś wiedział, że spotkam się|z tą dziewczyną, którą ruchałeś.
Tak, wiedziałem o tym gównie.
Jest:
Nie uda ci siďż˝, skurwysynie.
Chc�, �eby� wiedzia�, �e spotkam si�|z t� dziewczyn�, kt�r� rucha�e�.
Tak, wiedzia�em o tym g�wnie.
Było:
Zapomniałem ci to wcześniej powiedzieć.
Jest:
Zapomnia�em ci to wcze�niej powiedzie�.
Było:
Potem zgwałcisz moją babcię?
Jest:
Potem zgwa�cisz moj� babci�?
Było:
Posłuchaj mnie, wypierdku.
Myślisz, że co zrobi Carlito,|jak dowie się, co zrobiłeś?
Jest:
Pos�uchaj mnie, wypierdku.
My�lisz, �e co zrobi Carlito,|jak dowie si�, co zrobi�e�?
Było:
/Cała twoja ekipa jest historią.
/- Zjedź na pobocze.|- Kurwa!
Jest:
/Ca�a twoja ekipa jest histori�.
/- Zjedďż˝ na pobocze.|- Kurwa!
Było:
/Chcesz jechać do Carlito?
To zabawne gówno,|bo jesteśmy ziomami z Carlito.
Zgadza się, jesteśmy blisko.
/Jesteście blisko, od kiedy twój brat|dymał cię w trzeciej klasie.
To było dobre.
Dobrze cię załatwiłem, nie, Chelios?
/- Możesz to przyznać.|- Zobaczymy.
Jest:
/Chcesz jechaďż˝ do Carlito?
To zabawne g�wno,|bo jeste�my ziomami z Carlito.
Zgadza si�, jeste�my blisko.
/Jeste�cie blisko, od kiedy tw�j brat|dyma� ci� w trzeciej klasie.
To by�o dobre.
Dobrze ci� za�atwi�em, nie, Chelios?
/- Mo�esz to przyzna�.|- Zobaczymy.
Było:
Przepraszam, muszę lecieć.
Jest:
Przepraszam, muszďż˝ lecieďż˝.
Było:
/Kurwa, co tak długo?
Przepraszam, Chevy.|Dopiero dostałem wiadomość.
/Dobra, dobra.|Zapomnij. Słuchaj.
Jest:
/Kurwa, co tak d�ugo?
Przepraszam, Chevy.|Dopiero dosta�em wiadomo��.
/Dobra, dobra.|Zapomnij. S�uchaj.
Było:
Zostałem otruty jakimś|chińskim syntetycznym gównem.
Jest:
Zosta�em otruty jakim�|chi�skim syntetycznym g�wnem.
Było:
Tak, kurwa, musisz coś|dla mnie zrobić, doktorku.
Mówię ci.
Jest:
Tak, kurwa, musisz coďż˝|dla mnie zrobiďż˝, doktorku.
M�wi� ci.
Było:
To tak, jakby spowalniał, wiesz?
Nie da się tego opisać.
Jest:
To tak, jakby spowalniaďż˝, wiesz?
Nie da siďż˝ tego opisaďż˝.
Było:
/- Kręci ci się w głowie?|- Pewnie.
/- Ból w klatce piersiowej?|- Nie.
Czuję się całkiem dobrze.
Jest:
/- Kr�ci ci si� w g�owie?|- Pewnie.
/- B�l w klatce piersiowej?|- Nie.
Czuj� si� ca�kiem dobrze.
Było:
Jadę przez centrum handlowe|z glinami na ogonie.
Adrenalina utrzymuje cię przy życiu.
Mam tu małe problemy, doktorku.
/Musisz przeć naprzód.
Jest:
Jadďż˝ przez centrum handlowe|z glinami na ogonie.
Adrenalina utrzymuje ci� przy �yciu.
Mam tu ma�e problemy, doktorku.
/Musisz prze� naprz�d.
Było:
Jeśli mam rację...
to dali ci "pekiński koktajl".
/Bardzo wredne gówno.
/Działa, kiedy brakuje ci adrenaliny.|/Blokuje receptory.
/Jedyną rzeczą, jaką można zrobić,|/żeby nie spowolnić pracy organizmu...
/to utrzymać stały przepływ adrenaliny.
Co znaczy,|że jeśli się zatrzymasz, umrzesz.
Jest:
Je�li mam racj�...
to dali ci "peki�ski koktajl".
/Bardzo wredne g�wno.
/Dzia�a, kiedy brakuje ci adrenaliny.|/Blokuje receptory.
/Jedyn� rzecz�, jak� mo�na zrobi�,|/�eby nie spowolni� pracy organizmu...
/to utrzyma� sta�y przep�yw adrenaliny.
Co znaczy,|�e je�li si� zatrzymasz, umrzesz.
Było:
/Jezu.|/Co to było? Jesteś?
Jest:
/Jezu.|/Co to by�o? Jeste�?
Było:
Co mówiłeś, doktorku?
/Jeśli się zatrzymasz,|umrzesz.
To staram się robić.
Cały czas ruszać się.
Utrzymywać wysokie ciśnienie krwi.
/Jesteś tam?
Jest:
Co m�wi�e�, doktorku?
/Je�li si� zatrzymasz,|umrzesz.
To staram siďż˝ robiďż˝.
Ca�y czas rusza� si�.
Utrzymywa� wysokie ci�nienie krwi.
/Jesteďż˝ tam?
Było:
Jeśli zwolnię...
moje żyły zaczną rdzewieć.
/Brałeś coś?
Trochę koki.
Jest:
Je�li zwolni�...
moje �y�y zaczn� rdzewie�.
/Bra�e� co�?
Trochďż˝ koki.
Było:
/Będę w LA za godzinę.
/Zadzwonię, jak tylko dolecę.|/Nie przestawaj się ruszać.
/Krew musi być pompowana.
Jest:
/B�d� w LA za godzin�.
/Zadzwoniďż˝, jak tylko dolecďż˝.|/Nie przestawaj siďż˝ ruszaďż˝.
/Krew musi byďż˝ pompowana.
Było:
- Jedź.|/- Dokąd?
Po prostu jedź!
/Dokąd chcesz jechać, stary?
Jest:
- Jed�.|/- Dok�d?
Po prostu jedďż˝!
/Dok�d chcesz jecha�, stary?
Było:
- W prawo.|/- Dobra, uspokój się pan.
Puść coś szybszego.
Głośniej!
Zjedź na pobocze.|Zjedź na pobocze.
/Dzięki, stary.
/Nie ruszaj.|Wrócę za chwilę.
Jest:
- W prawo.|/- Dobra, uspok�j si� pan.
Pu�� co� szybszego.
G�o�niej!
Zjedďż˝ na pobocze.|Zjedďż˝ na pobocze.
/Dzi�ki, stary.
/Nie ruszaj.|Wr�c� za chwil�.
Było:
Ruszysz się, to zginiesz.
/- Hej, tu Eve, cieszę się, że zadzwoniłeś...|- Kurwa!
Dokąd chcesz jechać, stary?
Jest:
Ruszysz siďż˝, to zginiesz.
/- Hej, tu Eve, ciesz� si�, �e zadzwoni�e�...|- Kurwa!
Dok�d chcesz jecha�, stary?
Było:
Wyskoczyło mi coś pilnego.
Tak słyszałem.
/Wieści szybko się rozchodzą.
Posłuchaj, Carlito,|potrzebuję twojej pomocy.
Nie mam dużo czasu.
Jest:
Wyskoczy�o mi co� pilnego.
Tak s�ysza�em.
/Wie�ci szybko si� rozchodz�.
Pos�uchaj, Carlito,|potrzebuj� twojej pomocy.
Nie mam du�o czasu.
Było:
Musisz mieć antidotum, cokolwiek.
Jest:
Musisz mieďż˝ antidotum, cokolwiek.
Było:
To gówno, które ci dali...
to chińskie gówno.
Jest:
To g�wno, kt�re ci dali...
to chi�skie g�wno.
Było:
już powinieneś być martwy.
Jest:
juďż˝ powinieneďż˝ byďż˝ martwy.
Było:
Dają to gówno koniom.
Jest:
Daj� to g�wno koniom.
Było:
Znajdziesz tego alfonsa Veronę|i jego pieprzoną ekipę,
Jest:
Znajdziesz tego alfonsa Veronďż˝|i jego pieprzonďż˝ ekipďż˝,
Było:
Co to ma być?
Teraz jesteście kumplami czy co?
Jest:
Co to ma byďż˝?
Teraz jeste�cie kumplami czy co?
Było:
To tylko mały gnojek.
Ale nie można zaprzeczyć,|że pojawia się tu okazja.
Jest:
To tylko ma�y gnojek.
Ale nie mo�na zaprzeczy�,|�e pojawia si� tu okazja.
Było:
Wszyscy wiedzą, że cię lubię, Chelios.
Może...
jego współpraca|z Donem Kimem była nierozsądna.
Nierozsądna?!
Jest z Hong Kongu|i jest ważniejszy niż przewidywaliśmy.
Jest:
Wszyscy wiedz�, �e ci� lubi�, Chelios.
Mo�e...
jego wsp��praca|z Donem Kimem by�a nierozs�dna.
Nierozs�dna?!
Jest z Hong Kongu|i jest wa�niejszy ni� przewidywali�my.
Było:
Cieszę się, że moja śmierć może|być dla ciebie pieprzoną nowiną.
Jest:
Ciesz� si�, �e moja �mier� mo�e|by� dla ciebie pieprzon� nowin�.
Było:
Nie wiem, czy zauważyłeś, ale dopiero|zamierzam utrudniać, pieprzony spermochlipie.
/Spadam stąd.
Nie wsiądziesz mokry do mojej taksówki.
Dałem ci 200 dolarów,|abyś zaczekał 3 minuty.
Nie wsiądziesz do mojej taksówki.|Nie ma mowy!
Tak, masz rację.|Nie wsiądę do twojej taksówki.
Jest:
Nie wiem, czy zauwa�y�e�, ale dopiero|zamierzam utrudnia�, pieprzony spermochlipie.
/Spadam st�d.
Nie wsi�dziesz mokry do mojej taks�wki.
Da�em ci 200 dolar�w,|aby� zaczeka� 3 minuty.
Nie wsi�dziesz do mojej taks�wki.|Nie ma mowy!
Tak, masz racj�.|Nie wsi�d� do twojej taks�wki.
Było:
Hej, Chev.|Mój lot został opóźniony.
Jest:
Hej, Chev.|M�j lot zosta� op��niony.
Było:
/Nie, wszystko gra.|/Uspokój się.
Znaczy nie uspokajaj się.|Słuchaj.
To gówno, które ci dali,|odcina ci dopływ adrenaliny.
/Podniecenie, strach,|/niebezpieczeństwo...
/powodują, że twoje ciało wytwarza|/środek chemiczny zwany Epinefryną.
Jest:
/Nie, wszystko gra.|/Uspok�j si�.
Znaczy nie uspokajaj si�.|S�uchaj.
To g�wno, kt�re ci dali,|odcina ci dop�yw adrenaliny.
/Podniecenie, strach,|/niebezpiecze�stwo...
/powoduj�, �e twoje cia�o wytwarza|/�rodek chemiczny zwany Epinefryn�.
Było:
Wprowadzili blokadę|do twojego organizmu.
Do kurwy nędzy.
/Twoją jedyną szansą jest dostarczenie|/ciału dużej ilości epinefryny,
/aby przełamać blokadę.
/Idź na izbę przyjęć.|Załatw sobie trochę epinefryny.
Jest:
Wprowadzili blokadďż˝|do twojego organizmu.
Do kurwy n�dzy.
/Twoj� jedyn� szans� jest dostarczenie|/cia�u du�ej ilo�ci epinefryny,
/aby prze�ama� blokad�.
/Id� na izb� przyj��.|Za�atw sobie troch� epinefryny.
Było:
/Jest w kapsułkach po 10 mg.
Wstrzyknij sobie,|ale nie przesadź.
Jest:
/Jest w kapsu�kach po 10 mg.
Wstrzyknij sobie,|ale nie przesadďż˝.
Było:
Zrozumiałeś?
/Zrozumiałeś to, Chevy?
Epicośtam, tak.
Jest:
Zrozumia�e�?
/Zrozumia�e� to, Chevy?
Epico�tam, tak.
Było:
Muszę lecieć.
/Zadzwonię, kiedy dolecę.
Jest:
Muszďż˝ lecieďż˝.
/Zadzwoniďż˝, kiedy dolecďż˝.
Było:
Właśnie widziałem, jak Verona|z bratem wchodzili do "The Prince".
Jest:
W�a�nie widzia�em, jak Verona|z bratem wchodzili do "The Prince".
Było:
Tak, kupowałem taco, a oni weszli.
Widziałem ich.
Gdzie teraz jesteś?
Po drugiej stronie ulicy,|kupuję taco.
Jest:
Tak, kupowa�em taco, a oni weszli.
Widzia�em ich.
Gdzie teraz jesteďż˝?
Po drugiej stronie ulicy,|kupujďż˝ taco.
Było:
Niedaleko. Spotkajmy się|na rogu 7. i Karoliny.
Jest teraz w środku?
Czy ktoś z nim wchodził?
Jest:
Niedaleko. Spotkajmy siďż˝|na rogu 7. i Karoliny.
Jest teraz w �rodku?
Czy ktoďż˝ z nim wchodziďż˝?
Było:
I jak bardzo fajne to było, co?
Jest:
I jak bardzo fajne to by�o, co?
Było:
Kawał mięcha z ciebie, co?
Gdzie jest twój pieprzony brat?
Ty i twoja matka jesteście|jak pieprzone lachociągi, suko.
Miło.
Ciekawe ile steków z ciebie wykroję.
Jest:
Kawa� mi�cha z ciebie, co?
Gdzie jest tw�j pieprzony brat?
Ty i twoja matka jeste�cie|jak pieprzone lachoci�gi, suko.
Mi�o.
Ciekawe ile stek�w z ciebie wykroj�.
Było:
Wkurwiłeś mnie, pedałku.
Co, chcesz zatańczyć, skurwysynie?
Rozpierdolę cię!
Jest:
Wkurwi�e� mnie, peda�ku.
Co, chcesz zata�czy�, skurwysynie?
Rozpierdolďż˝ ciďż˝!
Było:
Łatwo poszło.
Chcesz potrzymać ręce?
Mów do mnie, braciszku.
Jest:
�atwo posz�o.
Chcesz potrzyma� r�ce?
M�w do mnie, braciszku.
Było:
Co powiesz na possanie mi?|Jesteś w nastroju?
/Może chcesz polizać rowa?
Jest:
Co powiesz na possanie mi?|Jesteďż˝ w nastroju?
/Mo�e chcesz poliza� rowa?
Było:
/Zgadza się, brachu.
/Ponieważ mam komórkę twojego brata,|jestem pewien, że domyślisz się reszty.
Chyba powinieneś mnie zdjąć,|kiedy miałeś okazję.
Słabo cię słyszę, Ricky.
Spodziewałeś się mnie pod 2020 HighSide?
Powinieneś być, kurwa, martwy!
Wiesz, zaczyna mi się podobać|to gówno, które mi podałeś.
/Masz więcej?
Znajdę cię i...
Jest:
/Zgadza siďż˝, brachu.
/Poniewa� mam kom�rk� twojego brata,|jestem pewien, �e domy�lisz si� reszty.
Chyba powiniene� mnie zdj��,|kiedy mia�e� okazj�.
S�abo ci� s�ysz�, Ricky.
Spodziewa�e� si� mnie pod 2020 HighSide?
Powinieneďż˝ byďż˝, kurwa, martwy!
Wiesz, zaczyna mi si� podoba�|to g�wno, kt�re mi poda�e�.
/Masz wi�cej?
Znajdďż˝ ciďż˝ i...
Było:
Wy naprawdę jesteście ciotami,|co nie?
Jest:
Wy naprawd� jeste�cie ciotami,|co nie?
Było:
Ty pieprzony skurwysynie, mój dziadek|dał ten medalion mojemu ojcu...
Jest:
Ty pieprzony skurwysynie, m�j dziadek|da� ten medalion mojemu ojcu...
Było:
Pieprz się, człowieku.
Weźmiesz go, a wsadzę ci go w dupę!
Nie, dzięki.
Wiesz, sądzę,|że nie muszę ci tego mówić.
Wygląda na to,|że i tak będziesz musiał mnie znaleźć.
Pierdolca, który zabił twojego brata.
Jest:
Pieprz si�, cz�owieku.
We�miesz go, a wsadz� ci go w dup�!
Nie, dzi�ki.
Wiesz, s�dz�,|�e nie musz� ci tego m�wi�.
Wygl�da na to,|�e i tak b�dziesz musia� mnie znale��.
Pierdolca, kt�ry zabi� twojego brata.
Było:
Jak się nazywa to gówno?
Jest:
Jak si� nazywa to g�wno?
Było:
Dobra robota, mały.
Jest:
Dobra robota, ma�y.
Było:
Nie trzeba się od razu pchać.
Szukam czegoś,|co zaczyna się na E.
Jest:
Nie trzeba siďż˝ od razu pchaďż˝.
Szukam czegoďż˝,|co zaczyna siďż˝ na E.
Było:
Jakaś sztuczna adrenalina.
Jest:
Jakaďż˝ sztuczna adrenalina.
Było:
Kocham cię.|Epinefryna.
Nie mogę panu dać epinefryny.
Jest:
Kocham ciďż˝.|Epinefryna.
Nie mogďż˝ panu daďż˝ epinefryny.
Było:
Proszę chwilę zaczekać.
Hej, co masz na myśli, że...
/- Pierdolenie jakieś.|- Nezospray.
Jest:
Proszďż˝ chwilďż˝ zaczekaďż˝.
Hej, co masz na my�li, �e...
/- Pierdolenie jakieďż˝.|- Nezospray.
Było:
/Zawiera epinefrynę.|/To ci da kopa.
Jest:
/Zawiera epinefrynďż˝.|/To ci da kopa.
Było:
/Stój!
Stój!
Wy, sukinsyny,|musicie mieć epinefrynę.
/Oczyścić korytarz!
Mam bardzo kiepski dzień.
Powiedz, że masz w tym|pieprzonym wózku epinefrynę?
Jest:
/St�j!
St�j!
Wy, sukinsyny,|musicie mieďż˝ epinefrynďż˝.
/Oczy�ci� korytarz!
Mam bardzo kiepski dzieďż˝.
Powiedz, �e masz w tym|pieprzonym w�zku epinefryn�?
Było:
Mówiłem, powiedz,|że masz epinefrynę w tym pieprzonym...
/- Nie wiem.|/- Już!
Jest:
M�wi�em, powiedz,|�e masz epinefryn� w tym pieprzonym...
/- Nie wiem.|/- Juďż˝!
Było:
- Mówisz, kurwa, po angielsku?|- Tak, rozumiem po angielsku.
Tylko nie wiem, które to.
Ruszaj się!
Dawaj mi tę pieprzoną epinefrynę!
Jest:
- M�wisz, kurwa, po angielsku?|- Tak, rozumiem po angielsku.
Tylko nie wiem, kt�re to.
Ruszaj siďż˝!
Dawaj mi tďż˝ pieprzonďż˝ epinefrynďż˝!
Było:
Chcesz ryzykować, gnojku?
Jest:
Chcesz ryzykowaďż˝, gnojku?
Było:
Pospiesz się!
Jest:
Pospiesz siďż˝!
Było:
Nie podchodzić!
Jest:
Nie podchodziďż˝!
Było:
Nie wiem, czy ją mam.|Daj mi chwilę.
/Zatrzymaj się!
Jest:
Nie wiem, czy jďż˝ mam.|Daj mi chwilďż˝.
/Zatrzymaj siďż˝!
Było:
/Natychmiast rzuć broń!
Co ty sobie wyobrażasz?|To jest szpital!
Zamknij się.
Jest:
/Natychmiast rzuďż˝ broďż˝!
Co ty sobie wyobra�asz?|To jest szpital!
Zamknij siďż˝.
Było:
Nawet o tym nie myślcie.
Jest:
Nawet o tym nie my�lcie.
Było:
Daj mi to gówno.
Jest:
Daj mi to g�wno.
Było:
Nie będę drugi raz powtarzać.
Tak?|Proszę być cicho.
/Doładuj mnie.
Doładować?
Zrób to.
Jest:
Nie b�d� drugi raz powtarza�.
Tak?|Proszďż˝ byďż˝ cicho.
/Do�aduj mnie.
Do�adowa�?
Zr�b to.
Było:
/Dobra, potrzebuję obu.
Jest:
/Dobra, potrzebujďż˝ obu.
Było:
Już.
Na ziemię, kurwa!
Ile mam tego wziąć...
Jest:
Juďż˝.
Na ziemiďż˝, kurwa!
Ile mam tego wzi��...
Było:
/- Tak?|/- Jesteśmy już w powietrzu, stary.
Zdobyłeś to, co ci mówiłem?
/- Mam, mam!|/- Wziąłeś?
Wziąłem.
/- Wziąłeś całość, nie?|- Tak.
Powiedziałem jedną piątą, to cię zabije.
Jest:
/- Tak?|/- Jeste�my ju� w powietrzu, stary.
Zdoby�e� to, co ci m�wi�em?
/- Mam, mam!|/- Wzi��e�?
Wzi��em.
/- Wzi��e� ca�o��, nie?|- Tak.
Powiedzia�em jedn� pi�t�, to ci� zabije.
Było:
/- Nie ma kłucia w klatce?|- Sprawdzone.
Jest:
/- Nie ma k�ucia w klatce?|- Sprawdzone.
Było:
Pozwól, że sprawdzę.
Jest:
Pozw�l, �e sprawdz�.
Było:
To dzięki stymulacji komórek krwi.
Twoje moczowody są spięte.|Nie mógłbyś się wyszczać, żeby ocalić życie.
Tego nie musisz sprawdzać.
/Może znajdź jakieś leki.|/Ciągle jesteś w szpitalu?
Jest:
To dzi�ki stymulacji kom�rek krwi.
Twoje moczowody s� spi�te.|Nie m�g�by� si� wyszcza�, �eby ocali� �ycie.
Tego nie musisz sprawdzaďż˝.
/Mo�e znajd� jakie� leki.|/Ci�gle jeste� w szpitalu?
Było:
/- Wziąłeś jakieś zielsko, nie wiem?|- Sprawdzone.
/To powinno dojść do organizmu za 30 minut,|/jeśli najpierw cię nie zabije.
Ten telefon z samolotu kosztuje mnie fortunę.|Będę w LA za 20 minut.
/Zadzwonię po wylądowaniu.
Zrozumiałem.
Jest:
/- Wzi��e� jakie� zielsko, nie wiem?|- Sprawdzone.
/To powinno doj�� do organizmu za 30 minut,|/je�li najpierw ci� nie zabije.
Ten telefon z samolotu kosztuje mnie fortun�.|B�d� w LA za 20 minut.
/Zadzwoni� po wyl�dowaniu.
Zrozumia�em.
Było:
Dobry z ciebie koleś.
Miło było cię znać.
Zrozumiałem.|Wyłączam się.
Jest:
Dobry z ciebie koleďż˝.
Mi�o by�o ci� zna�.
Zrozumia�em.|Wy��czam si�.
Było:
/Chcielibyśmy, żeby ujawniono|/nazwisko człowieka z Los Angeles,
/który ciągle jest na wolności|/i kontynuuje zniszczenie,
/które pozostawiło jedną osobę martwą,|/tuziny rannych i setki tysięcy dolarów szkód.
/Jest cholernie walnięty.
/Nasza stacja telewizyjna dowiedziała się,|/że podejrzany to zawodowy morderca
/powiązany z zorganizowaną przestępczością.
/Z rozległymi aktami policyjnymi.
Jest:
/Chcieliby�my, �eby ujawniono|/nazwisko cz�owieka z Los Angeles,
/kt�ry ci�gle jest na wolno�ci|/i kontynuuje zniszczenie,
/kt�re pozostawi�o jedn� osob� martw�,|/tuziny rannych i setki tysi�cy dolar�w szk�d.
/Jest cholernie walni�ty.
/Nasza stacja telewizyjna dowiedzia�a si�,|/�e podejrzany to zawodowy morderca
/powi�zany z zorganizowan� przest�pczo�ci�.
/Z rozleg�ymi aktami policyjnymi.
Było:
/Zaraz wrócimy do zwykłego programu...
/ale będziemy wracać do|/relacji z tej dziwacznej historii.
- Cofnij się, gościu.|- Tylko daj mi...
Weź sobie.
Jest:
/Zaraz wr�cimy do zwyk�ego programu...
/ale b�dziemy wraca� do|/relacji z tej dziwacznej historii.
- Cofnij si�, go�ciu.|- Tylko daj mi...
Weďż˝ sobie.
Było:
/- Kochanie, chodź.|/- Uważaj.
Jest:
/- Kochanie, chod�.|/- Uwa�aj.
Było:
Dzwoniłeś?
/Jesteś cały dzień w domu?
Pospałam sobie.
Pospałaś sobie.
Jest:
Dzwoni�e�?
/Jeste� ca�y dzie� w domu?
Pospa�am sobie.
Pospa�a� sobie.