o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
80549 (jako 'było') z ID:
80603 (jako 'jest').
Było:
To jest wskazane...
Jest:
25.000
Tłumaczenie: Karol Kostka
Poprawki (drobne) |Sindy
To jest pożądane...
Było:
Nie może podzielić się na mniejsze części."
Jest:
To nie może podzielić się na mniejsze części."
Było:
Ktoś, kto zna się na rzeczy, |odchodzi po 2 latach, jak Ty.
Za dożywotnią posadę!|-Na zdrowie!
Jest:
Ktoś, kto jest przy piłce, |odchodzi po 2 latach, jak ty.
- To jest droga do właściwej pozycji!|- Na zdrowie!
Było:
Niels Bohr lub Heisenberg
Jest:
Niels Bohr lub Heisenberg:
Było:
Trzeba tylko chcieć zajść bardzo daleko.|-Dokładnie tak..
Jest:
- Trzeba tylko chcieć zajść bardzo daleko.|- Dokładnie tak..
Było:
Swoje szczęście, nadzieję, religię |i ostatecznie: Swoje życie.
Jest:
Swoje szczęście, swoją nadzieję, swoją religię |i ostatecznie: Swoje życie.
Było:
Masz jakiś problem, Ben?|-Nie.Jaki problem?
Myślisz, że Baudelaire jest zabawny?|-Nie, wcale nie.
Jest:
Masz jakiś problem, Ben?|- Nie.Jaki problem?
Myślisz, że Baudelaire jest zabawny?|- Nie, wcale nie.
Było:
Joanna proszę.|-Myślę...
Jest:
- Joanna proszę.|- Myślę...
Było:
Chciałam powiedzieć że te słowa ujawniają |klasyczne, tragiczne sedno...
Jest:
Chciałam powiedzieć że te linie ujawniają |klasyczne, tragiczne sedno...
Było:
I jak? Przeczytałeś?|-Co zrobiłem?
Jest:
I jak? Przeczytałeś?|- Co zrobiłem?
Było:
Uh, tak, oczywiście.|-I jak?
Jest:
- Uh tak oczywiście.|- I jak?
Było:
Nigdy nie przyszło mi to do głowy.|-Masz talent.
Jest:
- Nigdy nie przyszło mi to do głowy.|- Masz talent.
Było:
Do widzenia.|-Do widzenia.
Zachcesz ze mną zatańczyć choć raz?
Jest:
Do widzenia.|- Do widzenia.
Zachcesz ze mną zatańczyć ostatni raz?
Było:
A co z moim esejem o rodzinach?|-To jest bardzo dobre także.
Jest:
A co z moim esejem o rodzinach?|- To jest bardzo dobre także.
Było:
Sex imprezki... to jest ważne.
To co robimy z tym?|-Myślałem, że...
Jest:
Imprezy dla ruchania... to jest ważne.
To co robimy z tym?|- Myślałem, że...
Było:
Trzecia Rzesza jest historią.|Taki artykuł...
Jest:
Trzecia Rzesza jest historią.|Artykuł w ten sposób...
Było:
-Hej, stary!
-Jak się masz?|-Wszystko się popieprzyło.
-Co się dzieje?|-Nie ważne. Co słychać u Ciebie?
-Moja papuga długoogonowa umarła dzisiaj.
-Moje współczucia. Co zrobiłeś z nią?|-Wyrzuciłem ją na śmieci.
Co jeszcze mogło się zdarzyć?|Powiedzmy mszę?
Ostatnio dałem Anne |srebrny pas do pończoch.
Zniknęła w sypialni.
Jestem gotowa, kochanie!|-Poszedłem do niej.
Jest:
- Hej, stary!
- Jak się masz?|- Wszystko się popieprzyło.
- Co się dzieje?|- Nie ważne. Co słychać u Ciebie?
- Moja papuga długoogonowa umarła dzisiaj.
- Moje współczucia. Co zrobiłeś z nią?|- Wyrzuciłem ją na śmieci.
Co jeszcze mogło się zdarzyć?|Coś więcej?
Ostatnio dałem Annie |srebrne podwiązki.
Ona zniknęła w sypialni.
- Jestem gotowa, kochanie!|- Poszedłem do niej.
Było:
Nie było żadnych szans żeby mi stanął.
Jest:
Nie było żadnego sensu żeby to ciągnąć dalej.
Było:
Jestem już martwy, stary. Zdrowie!|-Zdrowie.
Jest:
- Jestem już martwy, stary. Zdrowie!|- Zdrowie.
Było:
Dużo mu dałaś?|-Wystarczająco.
Za chwilę się uspokoisz.
nie mogę pójść do domu.
zabiję się.|Naprawdę zabiję się.
Panie Klement, proszę się uskopoić, dobrze?
Jest:
- Dużo mu dałaś?|- Wystarczająco.
Będziesz spokojny za chwilę.
Nie mogę pójść do domu.
Zabiję się.|Naprawdę zabiję się.
Pan Klement, uspokój się, w porządku?
Było:
z powodu tego całego hipisowskiego gówna.
Jest:
z powodu tego ałego hipisowskiego gówna.
Było:
Ona odeszła do Poona.|-Gdzie dorastałeś?
Jest:
- Ona odeszła do Poona.|- Gdzie dorastałeś?
Było:
A co z Twoim dziadkiem?|-On umarł zaraz po moim przybyciu,
Jest:
- A co z twoim dziadkiem?|- On umarł zaraz po moim przybyciu,
Było:
Te grzyby, |które nazwane są po włoskich gwiazdkach,
sprawiają, że trup bardziej puchnie...
i robi się płynny.|Fermentacja i rozkład
produkują kwas masłowy i amoniak...|-Bruno!
Uspokój się, dobrze?|-Przepraszam. Ale moja matka...
Jest:
Te muszki, |które mają dane imię po włoskich gwiazdkach,
sprawiają, że trup bardziej...
i bardziej się stoplił.|Fermentacja i rozkład
- doprowadzają do kwasu masłowego i amoniaku...|- Bruno!
- Uspokój, dobrze?|- Przepraszam. Ale moja matka...
Było:
kiedy umarł mój dziadek .
chociaż moja babcia do niej dzwoniła kilka razy do Poona .
Zrobiło się jej bardzo smutno, rozumiesz?
Bardzo kochałem moją babcię.
Jak długo byłeś u babci?
Aż... Aż ona umarła.|Dopóki miałem 13 lat.
Jest:
kiedy mój dziadek umarł.
chociaż moja babcia dzwoniła do niej|w Poona kilka razy.
Zrobiło się jej bardzo smutno, widzisz.
kochałem moją babcię bardzo.
Jak długo byłeś u twojej babci?
Aż... Aż ona umarła.|Aż miałem trzynaście lat.
Było:
Ona pociągnęła garnek za rączkę.
Pieprzona wrząca zupa |wylała się na całą jej głowę!
Jest:
Ona pociągnęła za rączkę na dół.
Pieprzona wrząca zupa |na całej jej głowie!
Było:
nadziewane papryczki, no... marynowanego papryczki, |wypchanego cukiniami, królika...
Jest:
nadziewanego pieprzem, no... zamarynowanego pieprzem, |wypchanego cukiniami, królika...
Było:
oraz nugat z maskarpone.
I co zdarzyło się po tym, jak ona umarła?|-Przenieśli mnie do szkoły z internatem.
Jest:
następnie nugat z maskarponem.
- I co zdarzyło się po tym, jak ona umarła?|- Oni przenieśli mnie do szkoły z internatem.
Było:
Otwórz gębę a utnę Ci jaja!|-Nie...
Jest:
- Otwórz usta a utnę ci jaja!|- Nie...
Było:
Tak, widziałem. Wracała do Niemiec |z Poona każdego roku.
Odebrała mnie z internatu i |zabrała do jednej z tych hipisowskich społeczności.
Hej dziecinko.
To jest Bruno.|-Hej, Bruno.
Jestem kochankiem Jane.|Chcę, byś czuł się swobodnie.
Zrzuć kajdanki cywilizacji.|Możesz tutaj to zrobić. Bądź wolny.
Jest:
Tak, widziałem. Ona wracała do Niemiec |z Poona każdego roku.
Ona odebrała mnie ze szkoły z internatem i |zabrała mnie do jednej z tych hipisowskich komun.
Hej Dziecko.
- To jest Bruno.|- Hej, Bruno.
Jestem chłopakiem Jane.|Chcę, byś czuł się swobodnie.
Zrzuć kajdanki cywilizacji.|Możesz to zrobić tutaj. Bądź wolny.
Było:
Nigdy nie zrobiłem dyplomu.
Pod koniec moich wakacji |Wkradłem się do pokoju Jane.
Jest:
Nigdy nie oceniałem ich.
Na końcu moich wakacji |Skradałem się do pokoju Jane.
Było:
To był ostatni dzień moich wakacji z matką.
Tak przy okazji, masz brata.
Co to znaczy, że mam brata?|-W porządku, brata przyrodniego.
Dlaczego nikt mi nie powiedział?|-Rozchmurz się.
Chcesz go spotkać?|On jest kimś w rodzaju matematycznego geniusza.
Chodź, chodźmy go zobaczyć.|Mieszka niedalego z babcią.
Cześć Michael!|-Cześć.
Jest:
To był ostatni dzień moich wakacji |z matką.
Przy okazji, masz brata.
- Co to znaczy, że mam brata?|- W porządku, brata przyrodniego.
Dlaczego nikt mi nie powiedział?|- Przejaśnij.
Chcesz go spotkać?|On jest rodzajem geniusza matematyki.
Chodź, chodźmy go zobaczyć.|On żyje w pobliżu z jego babcią.
Cześć Michael!|- Cześć.
Było:
Lubisz Stones'ów?|-Tak,dzięki.
To jest Bruno. Twój brat.|Myślałam, że najwyższy czas...
abyście się poznali. Chodź!|Miałam was poznać już wieki temu...
ale to było zbyt skomplikowane.
Jest:
Lubisz Stonesów?|- Tak,dzięki.
To jest Bruno. Twój brat.|Myślałam, że to jest czas...
żebyście się spotkali. Chodź!|Miałam was poznać już...
wieki temu, ale to było zbyt skomplikowane.
Było:
Wrócę za godzinę, w porządku?
No dalej! Nie bądźcie tacy niekomunikatywni!
Jest:
Wrócę w godzinie, w porządku?
No dalej! Nie bądź taki niekomunikatywny!
Było:
Bruno popiera wypuszczenie |wszystkich więźniów odłamu Armii Czerwonej .
Jest:
Bruno popiera wypuszczenie |wszystkich więźniów Odłamu Armii Czerwonej .
Było:
Wygląda naprawdę skomplikowanie.|-Nie jest takie złe.
Nie jestem dobry z matematki.
Jest:
- Wygląda naprawdę skomplikowanie.|- To nie jest takie złe.
Nie jestem dobry w matematyce.
Było:
Na prawdę? I jak?
Była całkiem spoko.|-Myślę, że to jest naprawdę ważna książka.
Jest:
Naprawdę? I jak?
- Tak,było całkiem w porządku.|- Myślę, że to jest naprawdę ważna książka.
Było:
pewnego dnia doprowadzą do całkowitego oddzielenia |prokreacji od sexu,
co zaowocuje |sztuczną reprodukcję ludzkości.
Jest tam tak napisane?|-To jest dokładnie to czego usiłujemy,
Jest:
jeden dzień będzie prowadzić do całkowitego oddzielenia |prokreacji i sexu,
wynikającego z |sztucznej ludzkiej reprodukcji.
Tam jest tak napisane?|- To jest dokładnie to czego usiłujemy,
Było:
Cześć.|-Cześć.
Jest:
- Cześć.|- Cześć.
Było:
Nie wiedziałam, że miałeś brata.|-Ani ja, dopiero co go poznałem.
Chcecie wyjść na zewnątrz na chwilę?|-Nie możemy.
Cześć! Kim jesteś?|-Annabelle.
Twoja dziewczyna? Rozumiem|nie jesteście jeszcze blisko.
Jest:
- Nie wiedziałem, że miałeś brata.|- Ani ja, dopiero co go poznałem.
- Chcesz pójść na zewnątrz na chwilę?|- Nie możemy.
- Cześć! Kim jesteś?|- Annabelle.
Twoja dziewczyna? Rozumiem|Jesteś jeszcze prawiczkiem.
Było:
Potraktujcie to naturalnie, dla zmaksymalizowania...
zadowolenia twojego partnera. Dobrze, muszę |odwieść Bruna z powrotem do szkoły...
i być w Frankfurcie za 3 godziny.|Mój lot do Bombaju odchodzi o 8.
Masz mój nowy numer w Poonie?
Jest:
Potraktuj to naturalnie, dla zmaksymalizowania...
zadowolenia twojego partnera. Dobrze muszę |odwieść Bruna z powrotem do szkoły...
i bądź we Frankfurcie za 3 godziny.|Mój lot do Bombaju odchodzi o 8.
masz mój nowy numer w Poonie?
Było:
Możesz mnie tam znaleść.Poznaliście się trochę?
W porządku.|-W porządku.
Jest:
Możesz mnie tam znaleść.Poznaliście sie trochę?
W porządku.|- W porządku.
Było:
To zasadnicze dla twojej emancypacji.
A jak odbył się Twój pierwszy raz?|-Mój pierwszy raz?
Jest:
To deyduje o twojej niezależności.
I jak odbył się twój pierwszy raz?|- Mój pierwszy raz?
Było:
Tak, słodziutki, nie jest miło?|-Jej imię było Annick.
Jest:
Tak, słodziutki, nie jest miło?|- Jej imię było Annick.
Było:
Spróbuj odpocząć, |i spotkamy się znów...
za 3 dni. W porządku?|-W porządku.
Proszę idź już.
Jest:
Spróbuj odpocząc, |i spotkamy się znów...
- Za 3 dni. W porządku?|- W porządku.
Proszę pójdź już.
Było:
Tam ona jest. To jest hańba...|ze trzeba ją przenieść z powodu drogi.
Jest:
Tam ona jest. To jest hańba...|że trzeba ją przenieść z powodu drogi.
Było:
kazałem Ci nie spoglądać!|Zawsze to samo.
Oni zawsze spoglądają.|Trumna w ten sposób może wytrzymać 20 lat.
nagrobek będzie przesunięty jutro.|Pokażę Ci nowy grób.
Jest:
kazałem ci nie spoglądać!|Zawsze to samo.
Oni zawsze spoglądają.|Trumna w ten sposób nie może trwać 20 lat.
nagrobek będzie przesunięty jutro.|Pokażę ci nowy grób.
Było:
Witam, Pani Stevens!|-Jaka niespodzianka!
Byłem tylko...|-Wejdź!
Nie chcę przeszkadzać.|-Na prawdę! Wejdź!
Jest:
- Cześć, Pani Stevens!|- Jaka niespodzianka!
Byłem tylko...|- Wejdź!
Nie chcę ci przeszkadzać.|- Naprawdę! Wejdź!
Było:
Spójrz kto tu jest!|-Michael,
Co Ty tu robisz ?|-Witam, Panie Stevens.
Wyglądasz dobrze.|-Dzięki. Ty także. Jak się masz?
Jest:
- Spójż kto tu jest!|- Michael,
- Co ty tu robisz ?|- Cześć, Pan Stevens.
- Wyglądasz dobrze.|- Dzięki. Ty także. Jak się masz?
Było:
Cześć Michael.|-Cześć Annabelle.
Jest:
- Cześć Michael.|- Cześć Annabelle.
Było:
Pewnie.|-Chcesz jakiś napój? Piwo?
Jest:
- Pewnie.|- Chcesz jakiś napój? Piwo?
Było:
Przesuwają grób mojej babci, |więc pomyślałem, że zatrzymam się w pobliżu.
Przejdź do kuchni to będziemy dalej gadać.
To zbieg okoliczności, że tu jestem.|Tylko przyjechałam pomóc mojej matce.
Przeczytałam o Tobie w gazetach.|Stałeś się sławny.
Co robisz?|-Też mieszkam w Berlinie. Jestem bibliotekarką.
Jest:
Oni przesuwają grób mojej babci |więc pomyślałem, że zatrzymam się w pobliżu.
Wejdź do kuchni i możemy kontynuować.
To zbieg okoliczności, że jestem tutaj.|Tylko przyszłam pomóc mojej matce.
Przeczytałam o tobie w gazetach.|Stałeś się sławny.
Co robisz?|- Żyję też w Berlinie. Jestem bibliotekarką.
Było:
Dlaczego nie odpowiadałeś na moje listy?
Znienawidziłam Cię za to.
Jest:
Dlaczego nie odpowiedziałeś na moje listy?
Kiedyś znienawidziłam cie za to.
Było:
Och, Boże, spójrz jak Bruno zawsze |próbował wyglądać ładnie.
Jest:
Och Boże, spójrz jak Bruno zawsze |próbował wyglądać ładnie.
Było:
Myślę, że tak.
Twój brat jest tu.|-Michael.
Jest:
Myślę, że tak..
- Twój brat jest tu.|- Michael.
Było:
Teraz mieszka z jakimiś wariatami |w opuszczonym domu.
Prawdziwi hippisi.
Ciężko uwierzyć, że nadal tam żyją, |a ich liczba rośnie.
Z cały pieprzonym bezrobociem, | dobrze prosperują.
Jane tam jest.|-Dzięki.
Chcesz być skremowana?|Ok.
Będziesz poddana kremacji, gdy to się wszystko skończy.
A co zostanie po Tobie pójdzie do torby!
Myślę, że ona tego chce.
Jest:
Teraz ona mieszka z jakimś kolesiem |w opuszczonym domu.
Prawdziwi hipisi.
Ciężko uwierzyć, że nadal tam żyją, |lecz ich liczba rośnie.
Z cały pieprzonym bezrobociem, |oni dobrze prosperują.
- Jane jest tam.|- Dzięki.
Chcesz być poddany kremacji?|W porządku.
Będziesz poddana kremacji, kiedy to się skończy.
I co zostanie po Tobie idzie do torby!
Myślę, że ona chce tego.
Było:
swoim dzieciom przypominać |że była z innego pokolenia.
Jest:
swoim dzieciom przypominać |że ona była z innego pokolenia.
Było:
Każdy tu jest!
Kiedy usłyszy tę piosenkę,
Umrze, kochana mama!
Jest:
Każdy jest tu!
Kiedy ona usłyszała tę piosenkę,
Ona umrze, kochana mama!
Było:
Każdy tu jest!
Jest:
Każdy jest tu!
Było:
Myślę, że nie żyje.
Wszystko w porządku w klinice?|-Tak, jest dobrze. Mam mój lit.
Powinienem wziąć cię gdzieś?|-Zatrzymam się w Rostock teraz, pójdę do burdelu.
Jest:
Myślę, że ona nie żyje.
- Wszsytko w porządku w klinice?|- Tak, jest dobrze. Mam mój lit.
- Powinienem wziąć cię gdzieś?|- Zatrzymam się w Rostock teraz, pójdę do burdelu.
Było:
Nie stanie mi przez ten|pieprzony lit, ale mniejsza o to.
Jest:
Nie będę w stanie dostać tego|pieprzonego litu, ale mniejsza o to.
Było:
Zawsze myślałem, że wyjdziesz za mąż|będziesz mieć dzieci i w ogóle.
Jest:
Zawsze myślałem, że wyjdziesz za mąż|będziesz mieć dzieci i wszystko.
Było:
Spałam z tuzinami mężczyzn, |ale żaden z nich nie był wart...
Jest:
Spałam z tuzinami mężczyzn, |ale żaden z nich nie był warty...
Było:
Ale, gdy odszedłeś, spotykałam się z nim regularnie.
To trwało dwa lata|Jak miałam 19 lat
Jest:
Ale, gdy odszedłeś, spotkała się z nim regularnie.
To trwało dwa lata:|W 19...
Było:
Nigdy go już więcej nie zobaczyłam.
Dołączył do sekty satanistycznej |gdzieś w Kalifornii.
Dwa lata temu widziałam, jak w TV był raport |o porno z torturami.
Jest:
Nigdy już go więcej nie zobaczyłam.
Dołączył do sekty satańskiej |gdzieś w Kalifornii.
Dwa lata temu widziałam, jak w TV był raport |o filmach ostatniego tchnienia.
Było:
Wyobraź sobie,że miałaś jego dziecko.
Jest:
Wyobraź sobie,że jesteś jego dzieckiem.
Było:
Pokażę Ci sekret, |ale obiecaj,że nie będziesz się śmiać.
Jest:
Pokażę ci sekret, |ale obiecaj,że nie będziesz się śmiać.
Było:
Usiądź. Tutaj.
Jest:
Usiądź. Tu.
Było:
Każda pocztówka, którą kiedykolwiek mi wysłałeś.
Jest:
Każda pocztówka, którą kiedykolwiek wysłałeś mi.
Było:
chciałabym spędzić z nim resztę życia.|Ale jestem trochę zaniepokojona...
Jest:
chcę spędzić z nim resztę mojego życia.|Ale jestem trochę zaniepokojona...
Było:
Naprawdę napisałaś, że?|-Wiesz jaka była jego odpowiedź?
Jest:
- Naprawdę napisałaś że?|- Wiesz jaka była jego odpowiedź?
Było:
rzadko bywa, żeby przyjaciel z dzieciństwa |został później Twoim chłopakiem.
On zostanie raczej, Twoim przyjacielem, |lojalnym przyjacielem,
który może pomóc ożywić |twoje uczucia
Jest:
rzadko bywa żeby przyjaciel z dzieciństwa |został później twoim chłopakiem.
On jest raczej, twoim przyjacielem, |lojalnym przyjacielem,
kto może pomóc ożywić |twoje uczucia
Było:
To, co on napisał, było nieprawdą.|- Ale jednak trochę się sprawdziło.
A jak z Twoimi kobietami?
Nie tak wspaniale.|-Co masz na myśli?
Jest:
- To, co on napisał, było złe.|- Ale jednak się sprawdziło nieco.
A co z tobą i kobietami?
- Nie tak wspaniale.|- Co masz na myśli?
Było:
Ale miałeś jakieś kobiety?|-Ja...
Jest:
Ale miałeś jakieś kobiety?|- Ja...
Było:
Wyglądasz dokładnie tak jak wtedy.
Czuję Cię dokładnei tak jak wtedy.
Jest:
Wyglądasz jakbyś to już robił .
Czujesz się jakbyś to robił.
Było:
Dobrze wyglądasz. Ładny garnitur.|-Letnia wyprzedaż w C&A.
Pomyślałem, że ubiorę się jak urzędnik |żeby mieć większe powodzenie.
Urzędnicy państwowi są bardziej liberalni.|-Więc pracujesz...
nad programem komisji?|-Nie mam innego wyboru.
Jadę na urlop najpierw.|-Gdzie ?
Na jakiś obóz. W katalogu napisali|że będzie tam dużo kobiet.
Jest:
- Wyglądasz dobrze. Ładny garnitur.|- C&A letnia wyprzedaż.
Myślałem, że ubieram się jak urzędnik |żeby mieć większe powodzenie.
- Urzędnicy państwowi są bardziej liberalni.|- Więc pracujesz...
- nad programem komisji?|- Nie mam innego wyboru.
- Jadę na urlop najpierw.|- Gdzie ?
Na jakiś obóz. W katalogu napisali|że jest tam dużo kobiet.
Było:
Z moim szczęściem oni wszyscy będą eko-świrami.
Jest:
Z moim szczęściem oni wszyscy będą pokręceni.
Było:
Poza tym, coś się napewno wydarzy.|-Powodzenia.
Jest:
- Poza tym, niektóre rzeczy przychodzą w parze.|- Powodzenia.
Było:
Odejdź. Nie jestem zainteresowany.|-Tata! To ja... Bruno.
Nie rozpoznajesz mnie?|-Oczywiście, Bruno...
Jest:
- Odejdź. Nie jestem zainteresowany.|- Tata! To ja... Bruno.
- Nie rozpoznajesz mnie?|- Oczywiście, Bruno...
Było:
Bruno, mój synu. Jak mógłbym zapomnieć?
Dawno Cię nie widziałem.
Jest:
25.000
No jasne, Bruno...
Bruno, mój chłopcze, wybacz...| Jak mógłbym zapomnieć?
Dawno cię nie widziałem.
Było:
Masz się dobrze. Wziąłeś ślub, tak?|-Skąd wiedziałeś?
Z plotek. Chcesz trochę?|-Chcę.
Jest:
- Masz się dobrze. Wziąłeś ślub, tak?|- Skąd wiedziałeś?
- Z plotek. Chcesz trochę?|- Chcę.
Było:
jest tutaj sukcesem. Fischer,
facet, który przywrócił mi klientów z powrotem , |teraz odmawia...
Jest:
jest sukcesem tutaj. Fischer,
facet, który przywrócił mi klientów z powrotem,|teraz odmawia...
Było:
Przepraszam, muszę się położyć .
Jest:
Przepraszam, myślę że muszę troche skłamać.
Było:
Pewnie.
Jest:
Pewnie
Było:
-Zadzwoń do mnie, kiedy dostaniesz się tam |i powiedz jak tam jest.
-Obiecuję.
-Będę tęsknić.|-Ja też.
-Będę tęsknić.
-Wrócę wkrótce.
-Zadzwonię do ciebie.
-Prosze wejść!
-Oto jest...
-Miło Cię znowu widzieć.
-Ciebie również.
Jest:
Zadzwoń do mnie, kiedy dostaniesz się tam |i powiedz jak tam jest.
Obiecuję.
- Będę tęsknić.|- Ja też.
Będę tęsknić.
Wrócę wkrótce.
Zadzwonię do ciebie.
Prosze wejść!
Oto jest
Miło Cię znowu widzieć.
Ciebie również.
Było:
Mogę Cię o coś wprost zapytać?
Tak.
Dlaczego nas opuściłeś wtedy tak nagle?
Bałeś się, że twoje wyliczenia mogą być błędne?
Możliwe. Wtedy byłem wystraszony i nie skończyłem pracy jeżeli o to chodzi.
Musiałem sprawdzić twoje wyliczenia.
Jest:
Mogę cię o coś wprost zapytać?
Tak
Dlaczego nas opuściłeś tak nagle wtedy?
Bałeś się że twoje wyliczenia z moimi dowodami mogą znowu być błędne?
Możliwe.Wtedy byłem wystraszony i nie skończyłem pracy jeżeli o to chodzi.
Musiałem sprawdzić twoje wyliczenia
Było:
Jeśli musisz kłamać wokoło i marnować nowe drogi mojej nauki.
Kilka lat temu mieliśmy super komputer.
Nie mogłem ryzykować.
Przeanalizowałem to.
Jest:
Jeśli musisz kłamać wokoło i marnować nowe drogi mojej nauki
Kilka lat temu mieliśmy super komputer w szafie
Nie mogłem ryzykować
Przeanalizowałem to
Było:
-Pieprzone Chińczyki!|-Halo?
-Właśnie przybyłeś?|-Tak.
-Potrzebujesz pomocy z namiotem?
-Nie, dzięki. Dam sobie radę.|-No chodź!
Jest:
- Pieprzone Chińczyki!|- Halo?
- Właśnie przybyłeś?|- Tak.
Potrzebujesz pomocy z namiotem?
- Nie, dzięki. Dam sobie radę.|- No chodź!
Było:
-Wstańcie proszę!
Jesteś spięta, Jasmin. Nie rób tego |jeżeli nie jesteś w stanie temu sprostać.
Dziękuję. Proszę złapmy się za dłonie.
musicie czuć napięcie swojego partnera..
I łączyć się...
Jest:
Wstań proszę!
Jesteś spięty, Jasmin. Nie rób tego |jeżeli nie jesteś w stanie sprostać temu.
Dziękuje. Proszę złap moje dłonie.
musisz czuć napięcie swojego partnera..
I złącz się...
Było:
Pójdź po kosmosie.
Otwórzcie swoje czakry, wasze centrum energii...
i nie spieszcie się ze zbliżeniem .|-Możemy?
No chodź.|-Co powiesz na to?
Jest:
Pójdź dookoła terenu.
Otwórz swój chakras, twoje centrum energii...
- i zajmij czas dla waszych uczuć .|- Możemy?
No chodź.|- Co powiesz na to?
Było:
Możemy pracować razem?|-Nas dwoje?
Mam Cię masować?
Jest:
- Możemy pracować razem?|- Nas dwoje?
Mogę Cię pomasować?
Było:
Cześć.|-Cześć.
-Chcesz się napić?|-Tak, dzięki.
-Na zdrowie!|-Na zdrowie.
-Nie tańczysz?|-Nie.
-Afrykańska muzyka jest ...|-Prymitywna?
-Nie, oczywiście, że nie.
-Zbyt rytmiczna?|-Nie, to nie mój rytm.
-Naprawdę to kocham taniec brazylijski .
-Jak się masz?|-Naprawdę dobrze.
-A ty?|-Dlaczego Brazylia?
Ponieważ Brazylia jest pełna energii.|-Hej, zatańcz ze mną sambę!
Samba, przez całą noc!|-Wszystko co wiem to, że
Pieprzona Brazylia pełna jest |bezmyślnych fanatyków,
opętanych piłką nożną i wyścigami motocyklowymi.
-Widzę, że masaż zrobił Ci dobrze.
-Czuję się jakbym była odrodzona.|-To było bardzo dobre...
Jest:
- Cześć.|- Cześć.
- Chcesz się napić?|- Tak, dzięki.
- Na zdrowie!|- Na zdrowie.
- Nie tańczysz?|- Nie.
- Afrykańska muzyka jest ...|- Prymitywna?
Nie, oczywiście, że nie.
- Zbyt rytmiczna?|- Nie, to nie jest mój rytm.
Ale naprawdę kocham brazylijski taniec.
- Jak się masz?|- Naprawdę dobrze.
- A ty?|- Dlaczego Brazylia?
- Ponieważ Brazylia jest pełna energii.|- Hej, zatańcz sambe ze mną!
- Samba, przez całą noc!|- Wszystko co wiem to, że
Pieprzona Brazylia jest pełna |bezmyślnych fanatyków,
opetanych piłką nożną i wyścigami motocyklowymi.
Widzę, że masaż zrobił ci dobrze.
- Czuję się jak bym była odrodzona.|- To było bardzo dobre...
Było:
Moglibyśmy jechać przez tereny |w opancerzonym mini-busie i patrzeć na
małych 8-letnich doświadczonych zabójców |i na małe dziwki umierające na AIDS w wieku 13 lat.
Jest:
Moglibyśmy jechać przez tereny |w opancerzonym mikrobusie i patrzeć na
małych 8- letnich starych zabójców |i na małe dziwki umierające na AIDS w 13 roku życia.
Było:
i alfonsami.|-Musiałeś znieść dużo cierpienia.
Chodź, chodźmy gdzieś indziej.|-Co Nietzsche powiedział
o Szekspirze?|"Co on musiał znieść,
żeby być tak zdesperowanym, by zagrać klauna."
-Katja, chcę wylizać Twoją cipkę.
-Właśnie teraz?|-Tak, pewnie.
Mam prawo, żeby tam wejść.|Mam prawo, żeby tam wejść.
Miły obóz.|-Nie mieszkam pod namiotem już więcej.
Z powrotem problemy z krzyżem.|-Dobrze znasz to miejsce ?
Przyjeżdzam tu od 5 lat.|Nie miałam żadnego wyboru...
Jest:
i alfonsami.|- Musiałeś znieść dużo cierpienia.
- Chodź, chodźmy gdzieś indziej.|- Co Nietzsche powiedział...
o Shakespeare?|"Co on musiał znieść...
żeby być tak zdesperowanym, by zagrać klowna."
Katja, chcę wylizać twoją cipkę.
- Właśnie teraz?|- Tak, pewnie.
Mam możliwość żeby tam wejść.|Mam możliwość żeby tam wejść.
- Miły obozowicz.|- Nie mieszkać pod namiotem już więcej
- Z powrotem problemy.|- Znasz to miejsce dobrze?
Przychodzę tu od 5 lat.|Nie miałem żadnego wyboru...
Było:
Zdrowie.|-Zdrowie.
Łatwiejsze jest dla mężczyzn, zestarzeć się w samotności.
Piją marne wino, śpią i chrapią,
Jest:
- Zdrowie.|- Zdrowie.
To jest łatwiejsze dla mężczyzn, zestarzeć się w samotności.
Oni piją marne wino, śpią i chrapią,
Było:
aż nie poumierają, co nie trwa długo.|-Dlaczego myślisz, że
u kobiet jest inaczej?|-Jesteśmy twarde.
My odchodzimy później.|Nasze ciała nie są dłużej atrakcyjne...
i z tego powodu cierpimy.|Nie możemy żyć...
Jest:
- aż nie poumierają, co nie trwa długo.|- Dlaczego myślisz...
- to trudne dla kobiet?|- Jesteśmy twarde.
My odchodzimy później.|Nasze ciała są nie dłużej pożądane...
i cierpimy z tego powodu.|Nie możemy żyć...
Było:
Tacy są mężczyżni według Ciebie.|-Przesadzasz trochę, Christiane.
Lubię Cię podniecać.
Jest:
- Tyle jest mężczyzn dla ciebie.|- Przesadzasz trochę, Christiane.
Naprawdę chciałbym zwracać na ciebie uwagę.
Było:
Samolubny i miły...
Te kursy głównie są uczęszczane |przez stare feministki.
Porozmawiaj z nimi, a zobaczysz |one nie wierzą...
w to gówno o czakr, |kryształach i wibracjach spektralnych.
-Cześć Christiane.|-Cześć Katja. Gdzie idziesz?
Idę to "Dance Your Job". A ty?|-Tylko gawędzę.
Jest:
Te kursy głównie są uczęszczane |przez starye feministki.
Rozmawiaj z nimi i a zobaczysz |one nie wierzą...
w to gówno o chakras, |kryształach i upiornych wibracjach.
- Cześć Christiane.|- Cześć Katja. Gdzie idziesz?
- Idę to "Dance Your Job". A ty?|- Tylko gawędzę.
Było:
Znasz ją?|-Och tak. Mieszkałam z nią...
Jest:
- Znasz ją?|- Och tak. Mieszkałam z nią...
Było:
Niecierpię feministek.
Ta suka i jej przyjaciółka mają obsesję |na punkcie prac domowych w kuchni.
Wtedy, po obróceniu każdego mężczyznę |w marnego, bezsilnego impotenta,
systematycznie opłakiwały...
Jest:
Nie cierpię feministek.
Ta suka i jej przyjaciel mają obsesję |na punkcie prac domowych w kuchni.
Wtedy, po obróceniu każdego dostępnego mężczyzny |do marnego, bezsilnego neurotyku,
oni systematycznie opłakiwali...
Było:
Po tym jak kazały tym facetom się pakować|kończyły będąc posuwane...
przez nędznych Latinowskich macho.|Ewentualnie załamywały się...
i zaczeły robić dżem.
Hej, podejdźcie tutaj.
Pokażcie szacunek.
To jest was stworzyciel.
To on odkrył kod genetyczny pomocny do waszej replikacji.
Bądzcie miłe dla niego!
Przywitajcie się!
-Nie widzę żeby były zachwycone.
-Możemy klonować każde żyjące stworzenie,Chacesky
Wszystko oparte na twoich badaniach
Jeżeli nie uda nam się tego zrobić,zrobią to inni.Za dwa lub trzy lata
Jesteśmy prawie gotowi by zacząć...
Ale jeśli dołączysz do nas.
Liczę na to.
Zaczniemy i będziemy obracać tałą tą machiną.
-Dziękuję, dziękuję.
Jeśli wiecie odszedłem trzy lata temu zaraz po skończeniu tych notatek
Powodem tego odejścia, był strach i brak odwagi.
Ale uwierzcie mi, każdego dnia myślałem o projekcie
I dlatego wróciłem
Jestem szczęśliwy że wróciłem |i nie mogę doczekać się by móc was wszystkich poznać.
Dziękuję.
Jest:
Po wysłaniu ich mężczyzn do pakowania |oni kończyli dostając garba...
przez nędznych Latinowskich macho.|W końcu oni spotkali siebie...
i zaczęli sie dupić.
Było:
Kochałam życie.|Kochałam go bardzo.
Byłam wrażliwa i kochająca,
i zawsze miałam radość z seksu.
Coś poszło źle.|Nie jestem pewna co.
Ale coś poszło źle w moim życiu.
Jest:
Kochałem życie.|Kochałem życie bardzo.
Byłem wrażliwy i kochający,
i zawsze miałem radośc z seksu.
Coś poszło źle.|Nie jestem pewny co. Ale...
coś poszło źle w moim życiu.
Było:
Mam zszargane nerwy.
Jest:
Moje nerwy są zszargane.
Było:
Zobaczymy się jeszcze?
Nie wiem, jak przeżyłbym bez Ciebie.
Dobrze.|Przepraszam,ale muszę powiedzieć, że test
wykazał jakieś nieprawidłowe komórki.
To znaczy, że będziemy musieli wykonać aborcję.
Miała Pani być tu miesiąc temu |na mniejszym teście,
natomiast brała Pani pigułki, |bez konsultacji ze mną,
i zaszła Pani w ciążę.
Podoba Ci się?
-Tak, bardzo.|-Mam ich więcej.
-Jeśli chcesz, pokażę ci później.|-Pewnie.
Kiedy się w takie coś ubierasz?|-Chcesz gdzieś wyjść?
Napijemy się jeszcze?
Cześć.|-Cześć.
-Twoja dziewczyna jest naprawdę seksowna.
-Więc to jest twój chłopak.
-Na zdrowie!|-Na zdrowie!
Byliście tu wcześniej?|-Nie razem.
Jest:
Zobaczymy się znów?
Nie wiem, jak przeżyłbym bez ciebie
Dobrze... Przepraszam,ale musze powiedzieć |test...
pokazuje jakieś nieprawidłowe komórki.
To znaczy, że będziemy musili |wykonać aborcję.
Byłaś tu miesiąc temu |dla testu USG,
natomiast ty bierzesz pigułki, |bez konsultacji ze mną,
i zachodzisz w ciążę.
Lubisz to?
Tak, bardzo.|- Mam więcej ich.
- Jeśli chcesz, pokażę ci później.|- Pewnie.
- Kiedy się w takie coś ubierasz?|- Chcesz gdzieś wyjść?
Będziemy mieć inny napój?
- Cześć.|- Cześć.
Twoja dziewczyna jest naprawdę seksowna.
Więc to jest twój chłopak.
- Na zdrowie!|- Na zdrowie!
- Byłeś tu wcześniej?|- Nie razem.
Było:
-Spotkaliśmy się w wirze.
-Możesz śmiało dotykać mnie |jeżeli Christiane pozwoli.
-Śmiało.
Wiesz, że jestem bardzo szczęśliwa z Tobą?|- Na prawdę?
Myślę, że jestem z Tobą bardzo szczęśliwy.
Chciałbym żyć z Tobą .
Jest:
Spotkaliśmy się w wirze.
Możesz śmiało iść i dotykać mnie |jeżeli Christiane pozwala.
Chodź śmiało.
Myślę, że jestem bardzo szczęśliwa z tobą.
Chciałabym żyć z tobą.
Było:
Mamy tego dość.
Myślę... |Myślę, że możemy być na zawsze szczęśliwi.
Jest:
Mieliśmy dość tego.
Myślę... Myślę, że możemy być szczęśliwy |do końca.
Było:
Naprawdę? Ja Ciebie też kocham.
Te sekwencje kodu odpowiadają za pasywny rozwój embriogenezy
One gromadzą się przy powierzchni penisa w przygotowaniu do reprodukcji
W przyszłości mogą być zmodyfikowane i użyte do pokrycia starej powierzchni skóry
aby ją odnowić i dać jej nowe możliwości.
To jest obraz pasywnego...
-Profesorze Checesky
Telefon do Pana z Niemiec
-Cześć.|-Cześć Michael, mówi Edeltraud.
-Kto?|-Matka Annabelle.
Annabelle poddała się aborcji|i nie jest z nią dobrze.
Będzie mieć jeszcze jedną operację, |dlatego do Ciebie dzwonię.
-Dobrze. Przyjadę natychmiast.
-Cześć Michael.|-Cześć.
-Ona nie wie, że do Ciebie zadzwoniłam .|Wszystko z nią jest w porządku,
ale usunęli jej macicę.
Jest:
Naprawdę? Kocham cię też.
Cześć.|- Cześć Michael, to jest Edeltraud.
- Kto?|- Matka Annabelle.
Annabelle poddała się aborcji|i nie ma się dobrze.
Ona musi mieć inną operację, |dlatego dzwonię do ciebie.
Widzę. Przyjadę natychmiast.
- Cześć Michael.|- Cześć.
Ona nie wie, że zadzwoniłem do ciebie.|Z nią jest wszystko w porządku,
ale oni usunęli jej macicę.
Było:
Przez wszystkie lata ich małżeństwa
nigdy poważnie się nie pokłócili.|Ona zarządzała gospodarstwem domowym.
On szedł do pracy i utrzymywał dom.
Spędzali cały ich wolny czas razem |i każdą noc.
Bądź ostrożny!
Tak długo jak pamiętam...
zawsze byli sobie wierni ...|i szczęśliwi.
Jest:
We wszystkich latach oni biorą ślub
oni nigdy poważnie się nie pokłucili.|Ona zarządzała gospodarstwem domowym.
On poszedł do pracy i płacil za rachunki domowe.
Spędzali cały ich wolny czas razem |i każdą noc razem.
Uważaj!
Tak długo jak ja pamiętam...
oni zawsze byli wierni...|i szczęśliwy.
Było:
Jestem szczęśliwy, że z Tobą jestem.
Na prawdę?
Pozostanę z Tobą dopóki |nie będziesz znowu zdrowa .
-Annabelle?
-Tak?
-Pojedziesz ze mną do Irlandii ?
-Masz znowu rany?
-To nic poważnego.|Tylko nie mogę więcej zażywać tych pigułek...
na ból pleców.|Jestem jakoś na nie uczulona.
Nie martw się.|-Ale musisz zobaczyć się z lekarzem.
-Obiecuję.
-O co chodzi? Co się wydarzyło?
-Moje plecy.|Nie mogę się ruszyć.
-Diagnoza jest stosunkowo prosta.|Ona ma martwicę kości ogonowej.
Jest:
Jestem szczęśliwy, że jestem z tobą.
Naprawdę?
Pozostanę z tobą dopóki |nie edziesz zdrowa znowu.
Annabelle?
Tak?
Pojedziesz do Irlandii ze mną?
Czy te rany wrócą?
To nie jest takie złe.|Tylko nie mogę zażywać tej pigułki...
przeciw bólowi pleców nigdy więcej.|Jestem na nie jakoś uczulona.
Nie martw się.|- Ale musisz zobaczyć się z lekarzem.
Obiecuję.
O co chodzi? Co sie wydarzyło?
Moje plecy.|Nie mogę się ruszyć.
Diagnoza jest stosunkowo prosta.|Ona ma martwicę tkanek.
Było:
Jej nogi trwale będą sparaliżowane.|Przykro mi.
-Dlaczego mi nie powiedziałaś?
-To niczego by nie zmieniło .
Chciałam cieszyć się czasem razem z Tobą |tak długo jak mogłam.
Muszę się do tego przyzwyczaić .
-Przeprowadzam się do Ciebie.|Jedziesz ze mną.
-Jesteś pewny?
Jesteś pewny, że tego chcesz?
Jest:
Jej nogi trwale będą sparaliżowane.|Przepraszam.
Dlaczego nie powiedziałeś mi?
To nie zmieniłoby niczego.
Chciałem cieszyć się czasem razem z tobą |jak długo mogłem.
Muszę przyzwyczaić się do tego.
Przeprowadzasz się do mnie.|Przychodzisz do mojego miejsca.
Jesteś pewny?
Jesteś pewny, że to jest to, czego chcesz?
Było:
Masz kilkanaście lat przed sobą.|Nie jesteś zobowiązany, by spędzić
Jest:
Masz kilkanaście lat przed sobą.|Nie jesteś zobowiązany, by spędzić...
Było:
Gdzie powinienem Panią zabrać?|-Wracajmy do mojego mieszkania.
Tak będzie lepiej.|Musisz być pewny
Jest:
Gdzie powinienem cię zabrać?|- Wracajmy do mojego mieszkania.
To jest lepsza droga.|Musisz być pewny...
Było:
-Co się stało?|-Tam z góry skoczyła kobieta,
Jest:
Co sie wydarzyło?|- Kobieta skoczyła tam a góry,
Było:
-Co się z nią stało?|-A jak myślisz
co mogło się z nią stać?
Jest:
Co się stało z nią?|- Jak myślisz...
co się stało z nią?
Było:
-Wracam.
-Bruno, o co chodzi?
-Nie chcę żyć.
Jest:
Wracam.
Bruno, o co chodzi?
Nie chcę żyć.
Było:
Weź teraz swoje tabletki .
One nie pomagają.|-Tak, pomagają.
Bez nich, czułbyś się dużo gorzej.
Co powinienem teraz zrobić?|-Weź tabletki.
Dobrze. Odbiorę cię o 9:30.|-Mogę iść z Tobą?
Jest:
Weź swoje tabletki teraz.
- One nie pomagają.|- Tak, pomagają.
Bez ich, czułabyś się dużo gorzej.
- Co powinnam zrobić teraz?|- Weź tabletki.
- Dobrze. Podrzucę cię o 9:30.|- Mogę przyjść z tobą?
Było:
Mogę zostawić Cię samego na chwilę?
Jest:
Mogę zostawić cię w spokoju na chwilę?
Było:
Jak to się mogło stać?|-Teraz nie ma to znaczenia.
Najważniejsze, że tu jestem .
-To jest moja wina.|-Nie, nie jest.
-To ja się załamałam.|Ja nigdy nie myślałam
że byłabym zdolna żyć tak dalej.
-Jestem takim tchórzem.|-Nie, nie jesteś.
-Nawet usłyszałam telefon |ale byłam już w powietrzu.
Ja nie chcę już być bez ciebie.
Jest:
Jak to się mogło stać?|- To nie ma znaczenia teraz.
Najważniejsze że jestem tu.
- To jest moja wina.|- Nie, nie jest.
Tylko złamałem się.|Ja nigdy nie myślałem...
że byłem zdolny.
- Jestem takim tchórzem.|- Nie, nie jesteś.
Nawet usłyszałem telefon |ale byłem już w powietrzu.
Ja nie chce więcej kiedykolwiek być bez ciebie.
Było:
Chodź, wezmę Cię do Twojego pokoju.|Twój program niedługo się zacznie.
Jest:
Pójdź, wezmę cię do twojego pokoju.|Twojego programu niedługo się zacznie.
Było:
Cześć.|-Chcieliśmy...
Zrobić Ci niespodziewaną wizytę .
Chcieliśmy zabrać Cię |na przejażdzkę. Jest tak miło na dworze.
Jest:
- Cześć.|- Myśleliśmy...
Zrobiliśmy wam niespodziewaną wizytę .
Chcieliśmy podwieść cię |i pojeździć. To jest tak miło na dworze.
Było:
To był świetny pomysł, by przyjść tutaj.
Podoba ci się tutaj?
Jest:
To było świetny pomysł, by tutaj przyjść.
Podoba cie się tutaj?