o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
77893 (jako 'było') z ID:
79461 (jako 'jest').
Było:
Mme Hinckley, pani pozwoli.
Jest Pani bardzo piękna| Belle.
sprawi Pani|że będę dumnym mężem.
Jest:
movie info: XVID 640x320 23.976fps 699.2 MB|/SubEdit b.4043 (http://subedit.prv.pl)/
Tłumaczenie: Gosia B|Korekta: hINDUs
/Synchro do wersji Method.DVDRip-XViD.victminc|CRACKOOS
Pani Hinkley, pani pozwoli.
Jest Pani bardzo piękna|Belle.
Sprawi Pani, że będę dumnym mężem.
Było:
wkrótce się pobierzemy.
nie chcę.
chyba nie jest za wcześnie?|pocałuj mnie.
powiedziałam nie!|proszę już iść.
jesteś taka piękna.
nie musisz krzyczeć,|nigdzie nie idę.
sądzi Pani że przebyłem 300 km
Jest:
Wkrótce się pobierzemy.
Nie chcę.
Chyba nie jest za wcześnie?|Pocałuj mnie.
Powiedziałam nie!|Proszę już iść.
Jesteś taka piękna.
Nie musisz krzyczeć,|nigdzie nie idę.
Sądzi Pani że przebyłem 300 km,
Było:
Ok, dobrze.cięcie,|o Boże!cięcie!
tnij!
makijaż!
po trzech latach nieobecności,
Jest:
Ok, dobrze, cięcie,|{y:i}o Boże! Cięcie!
Tnij!
Makijaż!
Po trzech latach nieobecności,
Było:
uczestniczymy w wielkim powrocie| Rebeki Fairbanks.
Zgromadzony tłum czeka od wielu godzin.
słyszycie ten entuzjazm?
takie przyjęcie|jest w pełni zasłużone.
to tutaj w Rumuni, ,|ona nakręci swój kolejny film
z Jake Fields.
zobaczmy czy odpowie nam|na jedno lub dwa pytania.
co nowego daje Ci praca| z Jake?
Jest:
{y:i}uczestniczymy w wielkim powrocie|{y:i}Rebeki Fairbanks.
{y:i}Zgromadzony tłum czeka od wielu godzin.
{y:i}Słyszycie ten entuzjazm?
{y:i}Takie przyjęcie|{y:i}jest w pełni zasłużone.
{y:i}to tutaj w Rumuni,|{y:i}ona nakręci swój kolejny film
{y:i}z Jake Fields.
Zobaczmy czy odpowie nam|na jedno lub dwa pytania.
Co nowego daje Ci praca|z Jake?
Było:
co Ci daje kręcenie filmu|po tak długiej przerwie?
Rebecca, to dla ''Film Focus''.|Proszę się do nas uśmiechnąć.
nie mówi zbyt wiele.|być może jest onieśmielona
po tak długiej niobecności.
"Kochamy Cię , Rebecca."| Dziękuję.
Jest olśniewająca.| Tak, ale Ona jest nikim.
Rebecca!| Teddy!
Jesteś olśniewająca.| Dziękuję.
Jest:
{y:i}co Ci daje kręcenie filmu|{y:i}po tak długiej przerwie?
{y:i}Rebecca, to dla "Film Focus".|{y:i}Proszę się do nas uśmiechnąć.
{y:i}nie mówi zbyt wiele.|{y:i}być może jest onieśmielona
{y:i}po tak długiej niobecności.
- "Kochamy Cię, Rebecca."|- Dziękuję.
- Jest olśniewająca.|- Tak, ale Ona jest nikim.
- Rebecca!|- Teddy!
- Jesteś olśniewająca.|- Dziękuję.
Było:
To jest moja ulubiona córka.| Twoja jedyna córka mamo.
Proszę Pani.| Dziękuję bardzo.
Jest:
- To jest moja ulubiona córka.|- Twoja jedyna córka mamo.
- Proszę Pani.|- Dziękuję bardzo.
Było:
Ekscytujące?| tak.
A oto Jake Fields,|w towarzystwie swojej żony Bethany Fields.
Jest:
- Ekscytujące?|- tak.
{y:i}A oto Jake Fields,|{y:i}w towarzystwie swojej żony Bethany Fields.
Było:
"Bethany, Pani wrażenia?"| Dziękuję
Wydaje mi się że odpowiedziała|iż jest to fantastyczne.
To musi być fantastyczne|z Jakem Fields.
Beck, jak samopoczucie?
Jest super.| Dziękuję.
Jest:
- "Bethany, Pani wrażenia?"|{y:i}- Dziękuję
{y:i}Wydaje mi się że odpowiedziała|{y:i}iż jest to fantastyczne.
{y:i}To musi być fantastyczne|{y:i}z Jakem Fields.
{y:i}Beck, jak samopoczucie?
- Wyglądasz świetnie.|- Dziękuję.
Było:
Rebecca, przedstaiam Ci|moją żonę, Bethany.
"Bethany, Rebecca."| Rebecca.
Jest:
Rebecca, przedstawiam Ci|moją żonę, Bethany.
- "Bethany, Rebecca."|- Rebecca.
Było:
Co za kłamstwa.
Przedstawiam wam|moja matka, Mona.
Jest:
To wszystko kłamstwa.
Przedstawiam wam|moja matkę, Mona.
Było:
Bethany.| Co Pani robi?
Jest:
- Bethany.|- Co Pani robi?
Było:
Można was zabrać|was dwoje?
Wy możecie| Wy zejdzcie z drogi?
Jake i Rebecca tylko.
Dziękuję.|doskonale.
Jest:
{y:i}Można was dwoje zabrać?
Czy możecie zejść z drogi?
Tylko Jake i Rebecca.
{y:i}Dziękuję.|{y:i}doskonale.
Było:
widziałeś jak ona patrzyła na ciebie?
Jest:
Widziałeś jak ona patrzyła na ciebie?
Było:
Sądzisz że ją pragnę, hein?
To to o czym myślisz?| nie.
Sądzisz ,że ją pragnę?| To ty tak powiedziałaś.
Jest:
Sądzisz że ją pragnę, co nie?
- To to o czym myślisz?|- Nie.
- Sądzisz, że ją pragnę?|- To ty tak powiedziałaś.
Było:
Mimo wszystko,|kiedy byliśmy razem,
"uważałaś że jest niegodny mnie."| Nigdy tak nie powiedziałam.
Jest:
{y:i}Mimo wszystko, kiedy byliśmy razem,
{y:i}- "uważałaś że jest niegodny mnie."|- Nigdy tak nie powiedziałam.
Było:
A potem to się stało!
Jest:
{y:i}A potem to się stało!
Było:
Wy dwoje tylko.
Jake i Rebecca,|proszę. Wyśmienicie.
Pięknie.|Dziękuję
Wyśmienicie. Jake|i Rebecca. wyśmienicie.
Jest:
{y:i}Tylko wy dwoje.
{y:i}Jake i Rebecca,|{y:i}proszę. Wyśmienicie.
{y:i}Pięknie.|{y:i}Dziękuję
{y:i}Wyśmienicie.|{y:i}Jake i Rebecca. Wyśmienicie.
Było:
Miliony dziewczyn na świecie|zrobiłyby wszystko aby być na twoim miejsu
Jest:
Miliony dziewczyn na świecie|zrobiłyby wszystko aby być na twoim miejscu
Było:
zamiast narzekać|na zmęczenie.
Jest:
{y:i}zamiast narzekać|{y:i}na zmęczenie.
Było:
Jesteśmy|na planie ''Belle'',
nowy film Rebeki|Fairbanks i Jake Fields,
To romans biograficzny,|?
nie, raczej thriller,.
Opowiedz o postaci|którą grasz w ''Belle''.
Jest:
{y:i}Jesteśmy na planie "Belle",
{y:i}nowego filmu Rebeki Fairbanks i Jake Fields,
To romans biograficzny?
Nie, raczej thriller.
{y:i}Opowiedz o postaci którą grasz w "Belle".
Było:
gram rolę| Ray Lamphere,
Jest:
Gram rolę Ray Lamphere,
Było:
To była wdowa
która żyła w Indiana|na początku wieku.
Sprowadzała mężczyzn|na swoja farmę,
zabijała ich i okradała|z pieniędzy.
Jest:
To była wdowa,
która żyła w Indiana na początku wieku.
Sprowadzała mężczyzn na swoja farmę,
zabijała ich i okradała z pieniędzy.
Było:
Ted, Rebecca zdecydowała
"żyć na planie."| to nie prawda...
Jest:
{y:i}Ted, Rebecca zdecydowała
- "żyć na planie."|{y:i}- to nie prawda...
Było:
Bardzo, bardzo poważnie.
To jest to, "metoda"|z ''Actor's Studio'', nie?
Jest:
{y:i}Bardzo, bardzo poważnie.
To jest to, "metoda"|z "Actor's Studio", nie?
Było:
Ale jeśli chcecie|żeby zagrała jak najlepiej,
Jest:
{y:i}Ale jeśli chcecie|{y:i}żeby zagrała jak najlepiej,
Było:
"Całkowita identyfikacja."| Dokładnie.
Potrzebna jest łazienka|nadająca się do użytku.
Jest:
- "Całkowita identyfikacja."|- Dokładnie.
{y:i}Potrzebna jest łazienka|{y:i}nadająca się do użytku.
Było:
Potrzebna jej również|klimatyzacja.
Jest:
{y:i}Potrzebna jej również|{y:i}klimatyzacja.
Było:
Jake...| Tak?
Jest:
- Jake...|- Tak?
Było:
że Rebecca |poroniła.
Mówmy o filmie.| "Czy jest ktoś w twoim życiu ?"
nie, jestem "żonata"|z moją sekretarką planu.
Jest:
{y:i}że Rebecca poroniła.
- Mówmy o filmie.|- "Czy jest ktoś w twoim życiu?"
nie, jestem "żonata"|z scenariuszem.
Było:
Dziękuję, mamo.| Chodźmy.
Czy ktoś ma smycz?| To koniec.
Dlaczego twoja żona |zdecydowała się
towarzyszyć Ci|aż do Rumuni?
Jest:
- Dziękuję, mamo.|- Chodźmy.
- Czy ktoś ma smycz?|- To koniec.
Dlaczego twoja żona zdecydowała się
towarzyszyć Ci aż do Rumuni?
Było:
Tak, co powiedziałem?
wiedziałam, że|mnie opuścisz!
Rebecca.
Będzie Ci to przeszkadzać jeśli zaczniemy od nowa?
Oczywiście że nie.| Przykro mi za te tortury.
To że...| Nie, jestem tu po to.
Chcę być doskonała| pierwszego dnia.
Ok, zacznę od początku?| Dlaczego nie?
Gdzie chcesz.| Ok.
''Mój kochanyM. Hinckley...''| Dobrze.
''Paski list zrobił mi taką przyjemność...''
Nie ''Paski' list''.|''Pański''list.
Jest ń.| tak, ''Pański'' list.
Pański list. Zapytaj mnie |o moją postać.
Ok, heu...
Kim jesteś?| Jestem Belle Gunness.
Ile masz lat?| 34 lata.
Ile ludzi zabiłaś?| 42.
Niemożliwe.
Wygląda na zmęczoną (chorą).|Nie spała w nocy.
Myślę,że jesteśmy gotowi.
Jest:
Co ja powiedziałem?
{y:i}Wiedziałam, że|{y:i}mnie opuścisz!
{y:i}Rebecca.
Będzie Ci przeszkadzać|jeśli zaczniemy od nowa?
- Oczywiście że nie.|- Przykro mi za te tortury.
- To że...|- Nie, jestem tu po to.
Chcę być doskonała|pierwszego dnia.
- Ok, zacznę od początku?|- Dlaczego nie?
- Gdzie chcesz.|- Ok.
- "Mój kochany Panie Hinkley..."|- Dobrze.
"Paski list zrobił mi taką przyjemność..."
Nie "Paski" list.|"Pański" list.
- Jest ń.|- Tak, "Pański" list.
Pański list.|Zapytaj mnie o moją postać.
Ok...
- Kim jesteś?|- Jestem Belle Gunness.
- Ile masz lat?|- 34 lata.
- Ile ludzi zabiłaś?|- 42.
O Boże.
Wygląda na zmęczoną.|Nie spała w nocy.
Myślę, że jesteśmy gotowi.
Było:
Dżwięk!
Jest:
Dźwięk!
Było:
Panie, przyjmij|duszę tego człowieka.
ln nomine patris, et filii,
et spiritus sancti. Amen.
Jest:
Panie, przyjmij duszę tego człowieka.
{y:i}In nomine patris, et filii,
{y:i}et spiritus sancti. Amen.
Było:
ubezpieczenie|na życie
Jest:
ubezpieczenie na życie
Było:
Nie będziemy trzymać|tego 3 miesiące
Jak nakarmię|moja córeczkę?
Mam to gdzieś.
Daj mi rękę.|Trzymaj się mamy .
Jest:
Zalegam z opłatami mniej niż 3 miesiące,
jak nakarmię moja córeczkę?
{y:i}Nic nie poradzę.
Daj mi rękę.|Trzymaj się mamy.
Było:
"Oh nie..."| tak...
dobrze...
Jest:
- "Oh nie..."|- tak...
Dobrze...
Było:
To roule, Raoul?
"Eh."| Cześć.
Ten pień jest zajęty?| Non.
Beck czy mogę |zadać ci pytanie?
Czy w tych spodniach|mam szeroką dupę?
tak.
naprawdę?| "Straszne."
Taka jest prawda, hein?| "tak."
Jest:
Jak leci, Raoul?
- "Eh."|- Cześć.
- Ten pień jest zajęty?|- Nie.
Beck czy mogę zadać ci pytanie?
Czy w tych spodniach mam szeroką dupę?
Tak.
- Naprawdę?|- "Bardzo grubo."
- Taka jest prawda, co nie?|- "Tak."
Było:
Na twoim miejscu zamordowałabym|krawcową.
ubieram je natychmiast.
Jest:
Na twoim miejscu|zamordowałabym krawcową.
Tak zamierzam.
Było:
Chcesz moje jajko?| Oh tak. Dzięki.
Jest:
- Chcesz moje jajko?|- O tak. Dzięki.
Było:
Jak minął pierwszy dzień?.| Dobrze.
i?| i co?
Jest:
- Jak minął pierwszy dzień?.|- Dobrze.
- I?|- I co?
Było:
Dobrze, zapominam|dialogi
Jest:
Dobrze, zapominam dialogi,
Było:
fascynujące.
Jest:
Fascynujące.
Było:
Howard mi mówił,że|Twoje ''r'' jest słabe.
Rozmawiałaś z nim?| Tak, dziś rano.
Jest:
Howard mi mówił, że|Twoje "r" jest słabe.
- Rozmawiałaś z nim?|- Tak, dziś rano.
Było:
Publiczność pamięta tego rodzaju rzeczy.| "tak..."
Ta jego zdolność nad akcentem|stworzyła Meryl Streep.
Ouais...
więc?
Rebecca?| Co?
Jest:
- Publiczność pamięta tego rodzaju rzeczy.|- Tak...
Pamiętaj, to akcent stworzył Meryl Streep.
Tak...
Więc?
- Rebecca?|- Co?
Było:
Tak.| Dobrze.
Jest:
- Tak.|- Dobrze.
Było:
Powiesz mi|jeśli coś będzie nie tak?
"żadnych sekretów między nami."| nie.
Zobaczysz będzie dobrze.
''Poszukuje...''
''...mężczyzna zamożny...''
Jest:
Powiesz mi jeśli coś będzie nie tak?
- "Żadnych sekretów między nami."|- Nie.
Zobaczysz, będzie dobrze.
"Poszukuje..."
{y:i}"... mężczyzna zamożny..."
Było:
żony.
Proszę Pani?| Czego chcesz?
Jest:
Żony.
- Proszę Pani?|- Czego chcesz?
Było:
w barze, słyszałem rozmowę...
Jest:
W barze, słyszałem rozmowę...
Było:
Nie ma problemu, madame.|Pracuję...
za jedzenie i|spanie.
Jest:
Nie ma problemu, proszę Pani.|Pracuję...
za jedzenie i spanie.
Było:
Przykro mi, Ray,|ale nie mogę nic dla Ciebie zrobić
Dziękuję mimo wszystko, madame...
Jest:
Przykro mi, Ray,|ale nie mogę nic dla Ciebie zrobić.
Dziękuję mimo wszystko, proszę Pani...
Było:
Monsieur! Monsieur!
Ray!
tak, madame?| umiałbyś naprawić moją bramę?
Tak, madame.| i zająć się kukurydzą?
tak, madame.
nic nie jest ważniejsze|od pieniędzy.
bez pieniędzy jestem nikim.
nikim.
''"Wdowa o milym usposobieniu"|pragnie spotkać
Jest:
Proszę Pana!|Proszę Pana!
Hej, Ray!
- Tak, proszę Pani?|- Umiałbyś naprawić moją bramę?
- Tak, proszę Pani.|- I zająć się kukurydzą?
Tak, proszę Pani.
Nic nie jest ważniejsze od pieniędzy.
Bez pieniędzy jestem nikim.
Nikim.
"Wdowa o miłym usposobieniu|pragnie spotkać
Było:
celem zaprzyjaźnienia się i małżeństwa''.
Możesz nadać na poczcie ten list?| tak, mamo.
Jest:
celem zaprzyjaźnienia się i małżeństwa".
- Możesz nadać na poczcie ten list?|- Tak, mamo.
Było:
''Mme Gunness,
Jest:
"Pani Gunness,
Było:
Nigdy nie otrzymałem takiego listu.
Jest:
Nigdy nie otrzymałem tak miłego listu.
Było:
na wschodzie Mississippi''.
tak...
Szczerze oddany.|Christian Hinckley''.
''Mój drogi M. Hinckley,
Sprawił mi radość|Pański list z tamtego tygodnia.
Mam nadzieję|że ma się Pan dobrze.
Mam nadzieję, że interesy|sprzyjają , na tak pięknej farmie
Chociaż samemu trudno|jest wszystkiego dopatrzeć,
Chcę zabezpieczyć materialny|byt dla mojej córki''.
"Amen."| Amen.
Pośpiesznie donoszę,
i rozumiem bardzo dobrze|Pani niepokój.
Pani postawa jest więcej niż odpowiedzialna,
zwłaszcza, że ma Pani|małe dziecko.
Posiadam $3,000 w gotówce
i dużo więcej w akcjach.
Jest:
na wschodzie Mississippi".
{y:i}Tak...
Szczerze oddany.|Christian Hinkley".
{y:i}"Mój drogi Panie Hinkley,
{y:i}Sprawił mi radość|{y:i}Pański list z tamtego tygodnia.
{y:i}Mam nadzieję|{y:i}że ma się Pan dobrze.
Mam nadzieję, że interesy|sprzyjają, na tak pięknej farmie
{y:i}Chociaż samemu trudno|{y:i}jest wszystkiego dopatrzeć,
{y:i}Chcę zabezpieczyć materialny|{y:i}byt dla mojej córki".
- "Amen."|- Amen.
{y:i}Pragnę się z Panią spotkać,
{y:i}i bardzo dobrze rozumiem|{y:i}Pani niepokój.
{y:i}Pani postawa jest więcej niż odpowiedzialna,
{y:i}zwłaszcza, że ma Pani|{y:i}małe dziecko.
{y:i}Posiadam $3,000 w gotówce
{y:i}i dużo więcej w dobrach.
Było:
Odradzam Panu|zanosić pieniądze do banku.
Nie ufam im.
Niech Pan schowa swoje banknoty|głęboko do schowka.
Umieram z tęsknoty.|Oddana sercem.
Jest:
{y:i}Odradzam Panu|{y:i}zanosić pieniądze do banku.
{y:i}Nie ufam im.
{y:i}Niech Pan schowa swoje banknoty|{y:i}głęboko do schowka.
{y:i}Umieram z tęsknoty.|{y:i}Oddana sercem.
Było:
Każdy dzień wydaje się|dłuższy od poprzedniego.
Spiesz się mój przyjacielu.
Moje serce umiera z samotności.
Oddana. Belle''.
Jest:
{y:i}Każdy dzień wydaje się|{y:i}dłuższy od poprzedniego.
{y:i}Spiesz się, mój kochany.
{y:i}Moje serce umiera z samotności.
{y:i}Oddana. Belle".
Było:
Madame.
jaka miła niespodzianka.
Szczęśliwy,że cię widzę...
Nareszcie.| Monsieur.
Jenny, przywitaj się|z M. Hinckley.
On przybył z Platteville Miło mi, panienko.
M. Hinckley i ja|pobierzemy się.
gratulacje.
Dalej, chcę Cię poczuć.
Jest:
{y:i}Proszę Pani.
Jaka miła niespodzianka.
Cieszę się, że cię widzę...
- Nareszcie.|- Proszę Pana.
Jenny, przywitaj się z Panem Hinkley.
Przybył z Platteville|Miło mi, panienko.
Pan Hinkley i ja pobierzemy się.
Gratulacje.
Dalej, chcę to poczuć.
Było:
co to jest...
Kim jesteś.
tak, madame.
Grant County,|w "W"isconsin.
Jest:
Jak to jest...
Jak to jest być tobą.
Tak, proszę Pani.
Grant County, w Wisconsin.
Było:
Co Pan uprawia,|M. Hinckley? proszę.
Przede wszystkim kukurydzę, ale|również zboże, fasolę.
Jest:
Co Pan uprawia, Panie Hinkley?|Proszę.
Przede wszystkim kukurydzę,|ale również zboże, fasolę.
Było:
Zawsze fascynowali mnie|farmerzy.
Jest:
Zawsze fascynowali mnie farmerzy.
Było:
większość farmerów|nie jest warta kamyka,
Jest:
Większość farmerów|nie jest warta kamyka,
Było:
Oczywiście...
ferma jest bardzo pusta|bez kobiety wartościowej.
Może mi Pani|nalać jeszcze piwa, Mme Gunness?
ależ oczywiście.| dziękuję bardzo.
Jest:
{y:i}Oczywiście...
Farma jest bardzo pusta|bez kobiety wartościowej.
{y:i}Może mi Pani|{y:i}nalać jeszcze piwa, Pani Gunness?
- Ależ oczywiście.|- Dziękuję bardzo.
Było:
a, to Ray, mój brat.
Nie mówiła mi Pani|że on mieszka tu.
On jest trochę powolny, M. Hinckley.
Mme Hinckley, proszę pozwolić mi.
jest Pani|bardzo piękna, Belle.
Sprawi Pani że będę |bardzo dumnym mężem.
Jest:
To mój brat, Ray.
Nie mówiła mi Pani|że on tu mieszka.
On jest trochę powolny, Panie Hinkley.
Pani Hinkley, proszę pozwolić mi.
Jest Pani bardzo piękna, Belle.
Sprawi Pani że będę|bardzo dumnym mężem.
Było:
Nie chcę.| Zbyt wcześnie?
Pocałuj mnie Powiedziałam nie!
Chciałabym żeby Pan odszedł.| Słuchaj...
Jest:
- Nie chcę.|- Zbyt wcześnie?
Pocałuj mnie.|Powiedziałam nie!
- Chciałabym żeby Pan odszedł.|- Słuchaj...
Było:
nie trzeba krzyczeć,
Nigdzie nie odejdę.
Sądzisz,że przebyłem 300 km
Jest:
Nie trzeba krzyczeć,
nigdzie nie odejdę.
Sądzisz, że przebyłem 300 km
Było:
Ok, cięcie! Dziękuję.
makijaż.
Jest:
{y:i}Ok, cięcie! Dziękuję.
Makijaż.
Było:
super! Możemy kręcić|cały dzień, jeśli chcesz!
Nie, to byłoby straszne, Teddy.
Jest:
To było wspaniałe!|Możemy kręcić cały dzień, jeśli chcesz!
Nie, to było straszne, Teddy.
Było:
dobrze, posłuchaj, będziemy kręcić|dziś bez Ciebie
i powtórzymy scenę|jutro rano.
Jest:
Dobrze, posłuchaj, będziemy kręcić|dziś bez Ciebie
i powtórzymy scenę jutro rano.
Było:
Jestem tu po to, żeby|utrudniać Ci życie.
Jest:
Jestem tu po to,|żeby utrudniać Ci życie.
Było:
jest dobrze kochanie.
przytrafiło ci się coś złego.
Jest:
Już dobrze kochanie.
{y:i}Hej, morderczynio.
Było:
Dziękuję.| Chcesz powtórzyć później?
Nie, dziękuję, muszę przenieść|pomysły na miejsce.
Jest:
- Dziękuję.|- Chcesz powtórzyć później?
Nie, dziękuję, muszę poukładać|pomysły w głowie.
Było:
mam...
Jest:
Mam...
Było:
Wiem, że lubisz takie rzeczy.| Jake!
Nie chciałabym żebys uznał|to za dziwaczne.
to jest...| pomocne.
pomocne?
Jest:
- Wiem, że lubisz takie rzeczy.|- Jake!
{y:i}Nie chciałabym żebyś uznał|{y:i}to za dziwaczne.
- To jest...|- Pomocne.
Pomocne?
Było:
Cześć, Bethany.| "Cześć."
Cześć.| Cześć.
Piękny pierścionek.| Dziękuję.
Jest:
- Cześć, Bethany.|- "Cześć."
- Cześć.|- Cześć.
- Piękny pierścionek.|- Dziękuję.
Było:
Jest super.
Jest:
Jest piękny.
Było:
Jake wydaje mi się|że szukają Cię na planie
Do zobaczenia później.| Dziękuję.
hllô?
Piwo, poproszę
Ray!| wracaj do łóżka!
w imię Boga!| Oh nie!
Oh nie, co ja zrobię?
Oh mój Boże!| Idę na policję.
Jest:
Jake, wydaje mi się|że szukają Cię na planie
- Do zobaczenia później.|- Dziękuję.
Halo?
Poproszę piwo.
- Ray!|- Wracaj do łóżka!
- W imię Boga!|- O nie!
O nie, co ja zrobiłam?
{y:i}- O mój Boże!|- Idę na policję.
Było:
Ray, nie chcę iść do więzienia!|nie mogę!
Jest:
Ray, nie mogę iść do więzienia!|Nie mogę!
Było:
nie powiem ...
Jest:
Nie powiem...
Było:
Pomóż mi proszę
Zrobię wszystko|dla Pani.
Jest:
Pomóż mi, proszę.
Zrobię wszystko dla Pani.
Było:
idź.
Jak to nie mają Anonimowych|Alkoholików w Rumuni?
Je vais devenir dingue!
Ogorn, pomóż mi!
Nie jest złe ,
Jest:
{y:i}Idź.
{y:i}Jak to nie mają Anonimowych|{y:i}Alkoholików w Rumunii?
Ja tu kurwa, zwariuję!
Chryste, Goran, pomóż mi!
Nie jest złe,
Było:
Sprawiasz, że mężczyźni ślinią się na Twój widok .|Co z Tym robisz?
Jeśli z umiarem,|"to mi nie przeszkadza.
Z drugiej strony ,
Jest:
Sprawiasz, że mężczyźni ślinią się na Twój widok.|Co z Tym robisz?
Jeśli z umiarem,|to mi nie przeszkadza.
Z drugiej strony,
Było:
Przestań.| co?
Przestań, Proszę cię.
Przykro mi.| co się stało?
Jest:
- Przestań.|{y:i}- Co?
{y:i}Przestań, Proszę cię.
- Przykro mi.|- Co się stało?
Było:
Mówiłem Ci, że nie ma nic między nami|
Wiedzieliśmy |że to będzie dziwne.
Jest:
Mówiłem Ci, że nie ma nic między nami.
Wiedzieliśmy|że to będzie dziwne.
Było:
o coś|czego nie zrobiłem
w końcu to zrobię.| To nie jest śmieszne.
Jest:
o coś czego nie zrobiłem
- w końcu to zrobię.|- To nie jest śmieszne.
Było:
Możesz to powiedzieć uczciwie?
Wiesz, dużo|kobiet mnie pociąga,
Jest:
Możesz to uczciwie powiedzieć?
Wiesz, dużo kobiet mnie pociąga,
Było:
Myślisz, że|siniak wyglada lepiej?
Możesz, być|naprawdę con des fois.
Jest:
Myślisz, że w niebieskim wygladam lepiej?
Czasami możesz być naprawdę głąbem.
Było:
tak?
Mme Fairbanks.
Zamienię z nią dwa słowa .
Jest:
{y:i}Kto?
Pani Fairbanks.
Zamienię z nią dwa słowa.
Było:
Timothy.| więc...
Jak Ona się ma?| kto?
Jest:
- Timothy.|- Eięc...
- Jak Ona się ma?|- Kto?
Było:
Ona żyje planem?|To trochę dziwne, nie?
trzeba ją|o to zapytać.
Jest:
Ona żyje na planie?|To trochę dziwne, nie?
trzeba ją o to zapytać.
Było:
Mamy dużo sobie do opowiedzenia.| my dwoje?
Jest:
- Mamy dużo sobie do opowiedzenia.|- Czyżby?
Było:
Wiem o wszystkich twoich przygodach|z facetami.
Wiele o tym słyszałem.| Posłuchaj zróbmy...
mały handel.|Bardzo lubię Twoją córkę.
I nie jestem |głupszy od innych.
Jestem gotów zapomnieć|o tych incydentach
Jest:
Wiem o przygodach z facetami.
- Nie muszę tego wysłuchiwać.|- Posłuchaj, zróbmy mały handel.
Bardzo lubię Twoją córkę.
I nie jestem głupszy od innych.
Jestem gotów zapomnieć|o tych incydentach,
Było:
Jedno słowo|o jego zamiarach...
a co, drzwi do miasta|mi się zamkną?
Mój Boże, LA czy Bucarest?| Zapłacisz za to.
Przeszkadzam wam?| Tak.
Jest:
Nadasz jedno słowo o tym...
I co, drzwi do miasta|mi się zamkną?
- Ojej, LA czy Bucarest?|- Zapłacisz za to.
Przeszkadzam wam?|- Tak.
Było:
Dobrze, zrobimy wszystko żeby|więcej nie pojawił się na planie.
Chodź, Jake,|to nic poważnego.
Zreszta jeszcze|zobaczysz, hein?
Jakie wiadomości...
Jest:
Dobrze, więc dopilnuje,|żeby więcej nie pojawił się na planie.
Jake, to nic wielkiego.
Więc znowu oszukujesz.
Żadna mi nowina.
Było:
Dlaczego to robisz?|Czujesz się po nich dużo lepiej.
Jest:
Nie rozumiem dlaczego to robisz?|Jesteś lepsza niż to.
Było:
są trochę rozjechane.| Oczywiście.
Proszę mi wybaczyć.|mogę porozmawiać z moją córką?
Jest:
Są trochę rozjechane.|- Oczywiście.
Proszę mi wybaczyć.|Mogę porozmawiać z moją córką?
Było:
Jesteśmy spoźnione|do ''Film Focus''
które zadaje za dużo pytań.
Jakie spóźnienie?|Jakie pytania?
Jest:
{y:i}Jeszcze mamy tego typa z "Film Focus"
{y:i}który zadaje za dużo pytań.
Jaki typ?|Jakie pytania?
Było:
Jestem zmęczona|kiedy je biorę.
Nie moge się skoncentrować,|zapominam dialogów.
Nic sobie nie przypominam.
Jest:
Jestem zmęczona kiedy je biorę.
Nie moge się skoncentrować,|zapominam dialogi.
Nic nie czuje.
Było:
Ja to muszę.| Tak, ale nie w ten sposób.
Ona nie chce|żebyś była szczęśliwa.
Jest:
- Ja to muszę.|- Tak, ale nie w ten sposób.
{y:i}Ona nie chce|{y:i}żebyś była szczęśliwa.
Było:
Chodźmy odprężyć się.
Przeminęła wielka miłość.
Jest:
Wszyscy odprężyć się.
Powinna tu być wielka miłość.
Było:
Dobra, idziemy.|Dobrze, dobrze. C'est parti!
Możesz powiedzieć miejsce?| miejsce.
Uwaga.| Kręcimy!
Jest:
Dobra, idziemy.|Dobrze, dobrze. Idziemy!
- Możesz powiedzieć miejsce?|{y:i}- Miejsce.
- Uwaga.|{y:i}- Kręcimy!
Było:
Nigdy nie opuściłem l'lndiana.
Jest:
Nigdy nie opuściłem Indiany.
Było:
Prawdopodobnie w okolicach Muncie.|Nigdy nie byłem w tym miejscu.
Jest:
Prawdopodobnie w okolicach Muncie.|Mało podróżuję.
Było:
W czasie Świąt Bożego Narodzenia widzałem rodzinę|.
Jest:
W czasie Świąt Bożego Narodzenia widziałem rodzinę.
Było:
dawali nam jeść,
czyste łóżko, prezenty...
a potem nas oddawali|na Nowy Rok,
jak wypożyczony płaszcz|.
Jest:
dawali nam dobrze zjeść,
{y:i}czyste łóżko, prezenty...
{y:i}a potem nas oddawali|{y:i}na Nowy Rok,
{y:i}jak wypożyczony płaszcz.
Było:
tak.
Belle.
Jest:
Tak.
Było:
naprawdę?
Jest:
Naprawdę?
Było:
Madame...|to znaczy, Belle...
Jest:
Proszę Pani...|to znaczy, Belle...
Było:
nigdy.
Jest:
Nigdy.
Było:
Sadziłam, że to ja|Ciebie znalazłam.
Jest:
Sadziłem, że to ja|Ciebie znalazłem.
Było:
Oh, Rebecca.|Rebecca.
Belle.|mów do mnie Belle.
Musimy porozmawiać.
Pocałowałeś, ją?
Jest:
O, Rebecca.|Rebecca.
Belle.|Mów do mnie Belle.
{y:i}Musimy porozmawiać.
{y:i}Pieprzyliście się?
Było:
|na to co robisz?
Nie mogę zostać.
Jest:
jak się pieprzycie?
Nie mogę tu zostać.
Było:
Dla mnie też.
Wiesz co , Jake?
Przyjąłeś tę rolę| żeby być z nią.
To nie prawda.| Ależ tak
Jest:
Nawet dla mnie.
{y:i}Wiesz co, Jake?
Przyjąłeś tę cholerną rolę,|żeby być z nią.
- To nie prawda.|- Ależ tak.
Było:
Opowiadasz głupoty,|I wiesz o tym!
Jest:
Opowiadasz głupoty.|I wiesz o tym!
Było:
wiem.| Ten pocałunek z nią nie był prawdziwy.
Jest:
- Wiem.|- Ten pocałunek z nią nie był prawdziwy.
Było:
Tym razem,|żeby Ona nie była w ciąży.
Co wy tu robicie?
M. Helgelein,|Co za przyjemność pana widzieć.
Jest:
Tym razem postaraj się,|żeby Ona nie była w ciąży.
A ty co chcesz?
{y:i}Panie Helgelein,|{y:i}Co za przyjemność pana widzieć.
Było:
Mam $576 dla Pana.
Jest:
Mam 576 dolarów dla Pana.
Było:
Przyjadę za miesiąc.
Jest:
{y:i}Przyjadę za miesiąc.
Było:
co Pan myśli o tym kroju|?
Nie jestem w tym dobry.
Jest:
Co Pan myśli o tym kroju?
Nie jestem w tym dobra.
Było:
"w swoim kostiumie."| Oh nie, jestem wdową.
Jest:
- "w swoim kostiumie."|- O nie, jestem wdową.
Było:
Twój brat jest czarujący|w swoim nowym ubraniu.
To dopiero rodzna.|Choc tędy, Jenny.
Jest:
{y:i}Twój brat jest czarujący|{y:i}w swoim nowym ubraniu.
To chyba rodzinne.|Chodź tędy, Jenny.
Było:
Co Pana sprowadza do |naszego małego miasta, M....?
Oh, proszę mi wybaczyć,|nie przedstawiłem się.
Andrew Helgelein, jestem
najlepszym przedstawicielem
Jest:
Co Pana sprowadza do|naszego małego miasta, Panie...?
O, proszę mi wybaczyć,|nie przedstawiłem się.
Andrew Helgelein,
jestem najlepszym przedstawicielem
Było:
Trzeba próbować|zaspokajać swoje pragnienia,
ale nie zasze jest|to łatwe.
Jest:
Trzeba próbować zaspokajać swoje pragnienia,
ale nie zawsze jest to łatwe.
Było:
czy to się opłaca
opłaca się nie,?
tutaj Tim!
Oh, non, non, non, non.
Oczywiście, że|chcę Cie zobaczyć.
Jest:
Czy to się opłaca.
Opłaca się, czyż nie?
Tutaj Tim!
O, nie, nie,
Oczywiście, że chcę Cie zobaczyć.
Było:
"Co się dzieje"?| Znaleźli ciało w lesie.
dobrze...
Dzień dobry.
To bardzo miło z Pani strony|że przyjmuje mnie pani, Mme Gunness.
Cała przyjemność po naszej stronie,|M. Helgelein.
Uważam Pański list|za całkiem uroczy.
Jest:
- Co się dzieje?|- Znaleźli ciało w lesie.
Dobrze...
{y:i}Dzień dobry.
To bardzo miło z Pani strony|że przyjmuje mnie pani, Pani Gunness.
Cała przyjemność po naszej stronie,|Panie Helgelein.
{y:i}Pisze Pani najbardziej czarujące listy.
Było:
Chcesz naprawdę|go poślubić, Belle?
Jest:
Naprawdę chcesz go poślubić, Belle?
Było:
O Boże,|co się dzieje?
Masz wszystko|z czego potrzebujesz żyć.
Nie mam pieniędzy.
Jest:
Cholera, Belle, co z tobą jest nie tak?
Masz wszystko|czego potrzebujesz by żyć.
Poza pieniędzmi.
Było:
Bez pieniędzy jestem nikim.| Możemy z tego wybrnąć.
Jest:
- Bez pieniędzy jestem nikim.|- Możemy z tego wybrnąć.
Było:
Ray... może być Ci trudno|nam pomagać.
Jest:
Ray... Nie możesz sam siebie wyżywić.
Było:
A kim będę|w Twoim życiu
Jest:
A kim będę w Twoim życiu
Było:
zapominasz o czymś.
M. Hinckley.
Zabiłaś M. Hinckley dla jego pieniędzy?| ukryłeś je.
Jest:
Zapominasz o czymś.
Pan Hinkley.
- Zabiłaś Pana Hinkley dla jego pieniędzy?|- Zakopałeś go.
Było:
To jest najpiękniejsza rzecz|jaką ktoś dla mnie zrobił.
Jest:
To jest najmilsza rzecz|jaką ktoś dla mnie zrobił.
Było:
Oh, Ray...
Jest:
O, Ray...
Było:
Jesteś najlepszym człowiekiem |jakiego znam.
taki jak mój ojciec...
Jest:
Jesteś najlepszym człowiekiem|jakiego znam.
Taki jak mój ojciec...
Było:
Chce odzyskać tylko to
co wielu ludzi mi ukradło|.
Myślisz,że jeśli ten człowiek|miałby okazję,
wziąłby wszystko co mam?
Hein, nie sądzisz?|Sądzisz, że mnie kocha?
Myślisz że kocha moją córkę?
Jest:
Nie czuję się źle, chce odzyskać tylko to
co wielu ludzi mi ukradło.
Myślisz, że jeśli ten człowiek|miałby okazję,
nie wziąłby wszystko co mam?
Sądzisz, że by się zawachał?|Sądzisz, że ja go obchodzę?
Myślisz że obchodzi go moją córkę?
Było:
Nie chcę wydać jej za mąż|kiedy ona jest jeszcze dzieckiem.
Jest:
Nie chcę wydać jej za mąż,|kiedy ona jest jeszcze dzieckiem.
Było:
Tak, kocham Cię.| Razem, będziemy rodziną,
Jest:
- Tak, kocham Cię.|- Razem, będziemy rodziną,
Było:
opłaca się ,nie
Ah, to ty moja dobra kobieto.
podrapiesz mi plecy?
Jest:
Opłaca się, czyż nie.
A, to ty moja dobra kobieto.
{y:i}podrapiesz mi plecy?
Było:
Miło mi, monsieur.| Miło
Eh, spokojnie!
co to...
suko!
Jest:
- Miło mi, proszę Pana.|- Witam.
Ej, ostrożniej!
Co to...
Suko!
Było:
O Mój Boże!| Powiedziałem, cięcie!
Jest:
- O Mój Boże!|- Powiedziałem, cięcie!
Było:
Puść mnie, Ray.|puść!
to jest Jake.|Rebecca, uspokój się.
"puść mnie!"| Idźcie po lekarza.
Wyjdźcie stąd.|wyjdźcie stąd!
Oh, cholera.
mam plan.
Rebecca?
kochanie.
moje biedne dziecko.
Przyniosłem Ci herbatę.
co?!
Zajmę się nią.
Będziemy na planie|jak najszybciej.
Jake.|wejdź więc.
kochanie, zostawię Was|razem, ok?
Jest:
Puść mnie, Ray.|Puść!
Jestem Jake.|Rebecca, uspokój się.
- Puść mnie!|- Idźcie po lekarza.
Wyprowadźcie ją stąd.|Wyjdźcie stąd!
{y:i}O, cholera.
Mam plan.
{y:i}Rebecca?
Kochanie.
Moje biedne dziecko.
Przyniosłam Ci herbatę.
{y:i}Co?!
{y:i}Zajmę się nią.
{y:i}Będziemy na planie jak najszybciej.
Jake.|Wejdź.
Kochanie, zostawię Was razem, ok?
Było:
co się stało?
Musisz wziąć|wolne.
Nie mogę.| Dlaczego nie?
Jest:
{y:i}Co się stało?
Musisz wziąć wolne.
- Nie mogę.|- Dlaczego nie?
Było:
Dojdzie do siebie,
Jest:
Dojdzie do siebie.
Było:
to co zrobiłaś to.
muszę powiedzieć...
Zastanawiam się czy|Twoja matka...
Ona nie ma z tym|nic wspólnego.
Ce serait bien|la premičre fois.
Jest:
I dajesz.
Muszę powiedzieć...
{y:i}Nie wiem się czy|{y:i}Twoja matka wpływa na ciebie...
{y:i}Nie, Ona nie ma z tym|{y:i}nic wspólnego.
Dobrze, niech to będzie pierwsze.
Było:
Masz 34 lat.
Jest:
Masz 34 lata.
Było:
Po tym co było między nami,|próbowałam być na dystans.
Jest:
Po tym co było między nami,|próbowałam być bez niej.
Było:
Tak naprawdę potrzebuję... |kogoś
jestem tu.
Jest:
Tak naprawdę potrzebuję...|Kogoś.
Jestem tu.
Było:
wyjechała.
I myślę, że|to dobra rzecz.
chodź.
Dzień dobry.
Mówiłam Ci już|żeby mu nie ufać.
Jest:
Wyjechała.
I sądze, że dobrze sie stało.
Chodź.
{y:i}Dzień dobry.
{y:i}Mówiłam Ci już|{y:i}żeby mu nie ufać.
Było:
kochanie?| tak, w porządku ?
naprawdę?|Co się dzieje?
Jest:
- Kochanie?|- Tak, w porządku?
Naprawdę?|Co się dzieje?
Było:
Będzie dobrze.|chodź.
Jest:
Będzie dobrze.|Chodź.
Było:
Ona gadała od rzeczy. Miała wizje|Byłem tam.
Jest:
Ona gadała od rzeczy.|Miała wizje, byłem tam.
Było:
Za dziesięć dni, |będzie mogła wrócić do siebie...
Jest:
Za dziesięć dni,|będzie mogła wrócić do siebie...
Było:
tak.
to warte jest zachodu
Oui, to jest warte zachodu.
Trzeba się zapytać...
Ah, Rozpoznałem kogoś.
Jest:
Tak.
{y:i}To warte jest zachodu
{y:i}Tak, to jest warte zachodu.
{y:i}Trzeba się zapytać...
A, Rozpoznałem kogoś.
Było:
Eh, ty moja stara oślico.
Jest:
{y:i}Eh, ty moja stara oślico.
Było:
tak, pamiętasz mnie,|stara oślico.
Jest:
Tak, pamiętasz mnie,|stara oślico.
Było:
Chodźmy zobaczyć jak wygląda|jego młoda żona.
Jest ktoś?
tak?
Jest:
{y:i}Chodźmy zobaczyć jak wygląda|{y:i}jego młoda żona.
{y:i}Jest ktoś?
Tak?
Było:
tak.| "Madame,"
Jest:
- Tak.|- Proszę Panie,
Było:
przykro mi, jestem wdową.
Jest:
Przykro mi, jestem wdową.
Było:
Brakuje go wam .
Jest:
Właśnie przejeżdzał.
Było:
On odwoził go do miasta.
Odszedł.
Jest:
{y:i}On odwoził go do miasta.
{y:i}Odszedł.
Było:
Ta Pani mówi
,że jest Pan ostatnim, który|widział Andrew.
Przypomina Pan sobie.|Towarzyszył mu Pan.
Powiedz to jemu.
Jest:
Ta Pani mówi,
że jest Pan ostatnim, który|widział Andrew.
Przypominasz sobie Ray.|Towarzyszyłeś mu do miasta.
Powiedz to Panu.
Było:
Ma wóz| pełen różnego towaru.
To nic mi nie mówi
Oczywiście,że tak, Ray.
Jest:
Ma wóz|pełen różnego towaru.
To nic mi nie mówi.
Oczywiście, że tak, Ray.
Było:
Zapomniałem.| Chyba na południe.
Czyż nie tak?| Być może, tak.
Jest:
- Zapomniałem.|- Chyba na południe.
Czyż nie tak?|- Być może, tak.
Było:
jesteś spalony w mieście.
Co mu powiedziałaś?| Dlaczego wróciłeś?
Jedziemy!
Nic nie można z tym zrobić.
To się źle skończy,|i nie chcę za to płacić.
"Byłem naprawdę głupi."| rozumiem...
nie zostawiaj mnie.
Jenny i ja|potrzebujemy Cię.
,|Nie mógłbym zostać.
Wypchaj się.
Jest:
Miałeś być w mieście.
- Co mu powiedziałaś?|- Dlaczego wróciłeś?
{y:i}Jedziemy!
{y:i}Nic nie można z tym zrobić.
{y:i}To się źle skończy,|{y:i}i nie chcę za to płacić.
{y:i}- Byłem naprawdę głupi.|{y:i}- Rozumiem...
{y:i}Nie zostawiaj mnie.
{y:i}Jenny i ja|{y:i}potrzebujemy Cię.
{y:i}Nie mógłbym zostać.
{y:i}Zejdź mi z drogi.
Było:
Jesteś tchórzem i tyle,|nie możesz uciec.
Jesteś teraz całkiem sama!
cholera!
sama...
sama teraz.
kochana?
Jest:
Jesteś tchórzem i tyle,|nie możesz przed tym uciec.
Jesteś teraz całkiem sam!
Cholera!
Sama...
Sama teraz.
Kochanie?
Było:
co?| Co kładziesz do filiżanki?
Jest:
- Co?|- Co wsypałaś do filiżanki?
Było:
Gdzie to jest?
Jest:
Gdzie je masz?
Było:
To Twoja specjalność, co?
Mam dosyć Twojej pomocy.|sprawiasz,że jestem słaba!
Jest:
{y:i}To Twoja specjalność, co?
Mam dosyć Twojej pomocy.|Sprawiasz, że jestem słaba!
Było:
Zapomniałam co?| Zabiłaś mojego syna!
Jest:
- Zapomniałam co?|- Zabiłaś mojego syna!
Było:
To ty o tym zdecydowałaś.| Pchnęłaś mnie do tego.
Jest:
- To ty o tym zdecydowałaś.|- Pchnęłaś mnie do tego.
Było:
''20 , 30 lat, najlepsze|lata Twojej kariery.
Nie możesz pozwolić|sobie na dziecko.
Jest:
"20, 30 lat, najlepsze|lata Twojej kariery.
Nie możesz pozwolić|sobie na dziecko."
Było:
Wyrzekłam się, wszystkiego dla Ciebie.
Jest:
Wyrzekłam się wszystkiego dla Ciebie.
Było:
I nigdy nie miałaś tyle siły|żeby robić to co chciałaś.
Jest:
i nigdy nie miałaś tyle siły|żeby robić to co chciałaś.
Było:
Jeśli uważasz Jake|za szrmanckiego księcia, to
poczekaj na zimny prysznic.
Jest:
Jeśli uważasz Jake|za szarmanckiego księcia,
to poczekaj na zimny prysznic.
Było:
Myślisz,że Cię nie zostawi?|Mężczyźni nie zmieniają się.
Jest:
Myślisz, że Cię nie zostawi?|Mężczyźni nie zmieniają się.
Było:
Wyjdź natychmiast|
Jest:
Wyjdź natychmiast.
Było:
I możesz je wziąć.|wynoś się!
No wyjdź!
Jest:
I możesz je wziąć.|Wynoś się!
{y:i}No wyjdź!
Było:
Tu jest trup.
Jest:
{y:i}Tu jest trup.
Było:
"Cięcie!"| Oczywiście, że jest trup!
Nie, prawdziwy trup.| "To nie jest prawdziwy trup!"
To manekin!
Jest:
- Cięcie!|{y:i}- Oczywiście, że jest trup!
- Nie, prawdziwy trup.|- To nie jest prawdziwy trup!
{y:i}To manekin!
Było:
Proszę usiąść, M. Fields.
Cygaro czemu nie? Dzękuję.
Haha, to żart.
M. Fields.
Jest:
Proszę usiąść, Panie Fields.
Papierosa?|Pewnie, czemu nie? Dziękuję.
{y:i}Ha-ha, to żart.
{y:i}Panie Fields.
Było:
Zwłaszcza ten z wielkim|wężem. Hahaha.
Mamy parę pytań.| Tak, słucham.
Zacznijmy od Pańskiej żony.
Co ona robiła|tam?
Jest:
Zwłaszcza ten z wielkim|wężem. Ha-ha-ha.
- Mamy parę pytań.|- Tak, słucham.
{y:i}Zacznijmy od Pańskiej żony.
Co ona tam robiła?
Było:
Tak, Ona jest w Paryżu ze |swoją matką.
nie, M. Fields,|Ona nie jest w Paryżu.
Co jest w raporcie?|Pokłóciliśmy się.
Ponieważ ona miał stosunki|z M. Stevens?
co? Nie ona nie miała|stosunków z M. Stevens.
M. Stevens był homoseksualistą.
Jest:
Tak, Ona jest w Paryżu ze|swoją matką.
Nie, Panie Fields,|Ona nie jest w Paryżu.
Co to ma z tym wspólnego?|Pokłóciliśmy się.
Ponieważ ona miała stosunki|z Panem Stevens?
Co? Nie ona nie miała|stosunków z Panem Stevens.
Pan Stevens był homoseksualistą.
Było:
Sympa. Enculé.
daj mi spokój!
Przestańcie gadać głupoty.|To bzdura. Myślicie, że ja
Przestańcie gadac głupoty.
bzdury.
M. Fields, będzie Pan musiał|wynająć adwokata.
Jest:
Nieźle, Głąbie.
Słyszysz? Daj mi spokój!
Przestańcie gadać głupoty.
To bzdura. Myślicie, że ja...
Pieprzone bzdury.
Panie Fields, będzie Pan musiał|wynająć adwokata.
Było:
Powiedziałem właśnie,że|nie mam nic do powiedzenia.
Jest:
Powiedziałem właśnie, że|nie mam nic do powiedzenia.
Było:
Znalezino je|w studio spalonego domu,
Jest:
Znaleziono je|w studio spalonego domu,
Było:
Proszę usiąść.| Co się stało? Gdzie jest Bethany?
Proszę usiąść, M. Fields.
Proszę mnie nie dotykać!| Proszę usiąść!
Proszę.
Jest:
- Proszę usiąść.|- Co się stało? Gdzie jest Bethany?
Proszę usiąść, Panie Fields.
- Proszę mnie nie dotykać!|- Proszę usiąść!
{y:i}Proszę.
Było:
M. Fields, musi Pan|zidentyfikować ciało.
Jest:
{y:i}Panie Fields, musi Pan zidentyfikować ciało.
Było:
Ale teraz,|proszę dać nam swój paszport.
Jest:
{y:i}Do tego czasu,|{y:i}proszę dać nam swój paszport.
Było:
Pomóż mi.
Jest:
{y:i}Pomóż mi.
Było:
nie wiem co robić.
Jest:
{y:i}nie wiem co robić.
Było:
To moja wina.|Oh mój Boże!
Jest:
To moja wina.|O mój Boże!
Było:
Jake... mój Boże.
Jest:
{y:i}Jake... mój Boże.
Było:
Beck, zabiłaś ją?| nie.
Jest:
- Beck, zabiłaś ją?|- Nie.
Było:
pomyślą, że jestem winna.
pomyślą, że jestem winna!
Jest:
{y:i}Oni myślą, że ja to zrobiłem.
Oni myślą, że ja to zrobiłem!
Było:
wszystko będzie dobrze.
MALlBU, CALlFORNlE
hallô?
tak...
tak, jest tu.|Chwila.
Jest:
Wszystko będzie dobrze.
MALIBU, CALIFORNIA
Halo?
Tak...
Tak, jest tu.|Chwila.
Było:
halo?
Jak leci?
co?
jak to?
Dlaczego zrobiliby to?
Oh nie.
Muszę tam jechać.
Co to było?| "To moja matka..."
Jest:
Halo?
{y:i}Jak leci?
Co?
Jak to?
{y:i}Dlaczego zrobiliby to?
O nie.
{y:i}Muszę tam jechać.
- Co to było?|- To moja matka...
Było:
Mowią, że Ona nie |mogłaby podciąć sobie żył.
A więc co się stało?| Ktoś ją zabił.
Myślę, że |za bardzo się tym przejmujesz.
Jest:
Mowią, że Ona nie|mogłaby podciąć sobie żył.
- A więc co się stało?|- Ktoś ją zabił.
Myślę, że za bardzo się tym przejmujesz.
Było:
Co masz na myśli?| Nic wielkiego się nie stało.
Wiesz, że nigdy nie moglibyśmy|być razem
z jej ciągłą obecnością |za naszymi plecami.
co?
Jest:
- Co masz na myśli?|- Nie zachowuj się, jakby cię to obchodziło.
Wiesz, że nigdy nie moglibyśmy być razem
z jej ciągłą obecnością za naszymi plecami.
Co?
Było:
To czego chciałem,|to być z Tobą.
co, ty...
co, "nigdy|nie chodziło Ci to po głowie?
Byłoby o wiele|lepiej...
Będzie o wiele lepiej...| Co, Ty ją zabiłeś?
Jest:
Wszystko czego chciałem, to być z Tobą.
Co, ty...
Co, nigdy nie chodziło Ci to po głowie?
Byłoby o wiele lepiej...
- Będzie o wiele lepiej...|- Co, Ty ją zabiłeś?
Było:
puść mnie, proszę.
Jest:
Puść mnie, proszę.
Było:
a zwłaszcza Mona.| Zabiłeś moją matkę.
Jest:
- a zwłaszcza Mona.|- Zabiłeś moją matkę.
Było:
Zrobię wszystko|żeby Cię chronić.
Zrobię wszystko|żeby Cię chronić!
Oh mój Boże.
Oh mój Boże.
Jest:
Zrobię wszystko|żeby Cię zatrzymać.
{y:i}Zrobię wszystko|{y:i}żeby Cię zatrzymać!
O mój Boże.
O mój Boże.
Było:
nie...
nie.
Jest:
Nie...
Nie.
Było:
Powiedziałaś mu
że podcięłyśmy|gardło jego żonie?
Nie można mu ufać
Wiesz o tym dobrze.
Nie można było ufać |im.
Jest:
{y:i}Powiedziałaś mu
{y:i}że podcięłyśmy|{y:i}gardło jego żonie?
{y:i}Nie można mu ufać
{y:i}Wiesz o tym dobrze.
Żadnemu z nich nie można było ufać.
Było:
Jesteśmy sami teraz.
Sądzisz,że on Cię kocha?
to tylko mały chłopiec.
Jest:
Jesteśmy teraz sami.
Sądzisz, że on Cię kocha?
To tylko mały chłopiec.
Było:
ale razem...
jesteśmy takie.
ty jesteś
mną.
Kochanie?
Jest:
Ale razem...
Jesteśmy takie.
Ty jesteś
Moja.
{y:i}Kochanie?
Było:
Nie śpisz?| Nie.
Jest:
- Nie śpisz?|- Nie.
Było:
Co robisz? Właśnie|przypominasz mi ten straszny film.
W porządku? Beck?
Coucou.
Jest:
{y:i}Co robisz?|Właśnie przypominasz mi ten straszny film.
{y:i}W porządku? Beck?
Halo.
Było:
Rebecca?
Jest:
{y:i}Rebecca?
Było:
a jaki talent.| "Oh tak."
Jaka szkoda|,że zmarły mąż nie jest tu
aby zobaczyć, Mme Buquene.
rzeczywiście.
Jest:
- A jaki talent.|- O tak.
Jaka szkoda,|że zmarły mąż nie jest tu
aby zobaczyć, Pani Buquene.
Rzeczywiście.
Było:
Niedługo,
Jest:
{y:i}Niedługo,