o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
76579 (jako 'było') z ID:
93724 (jako 'jest').
Było:
Translated: Pitrynka for my Anti...
SIŁY ŻYCIA
9 sierpnia|2:30 czasu Greenwich.
H.M.S. Churchill,|udający się w przestrzeń kosmiczną.
Na pokładzie: łączona|załoga Brytyjsko-Amerykańska.
Ich misja: przechwycić i zbadać|kometę noszącą imię dr Halley'a.
Churchill jest pierwszym statkiem kosmicznym|wyposażonym w napęd Nerva.
Poruszający Churchilla|ze stałym przyspieszeniem...
wystarczającym do wytworzenia ziemskiej grawitacji|po raz pierwszy podczas wydłużonego lotu.
Churchill jest na kursie|ze swoim randevous.
- Sir, dziwnie to wygląda.|- Co?
Odczyt na radarze:|obiekt przecinający...
niedaleko jądra|w obłoku komety.
Też to mam. Sprawdzić długość.|Jest w moim zakresie kąta skanowania.
- Co się dzieje?|- Sprawdzasz wskazania przyrządów?
Jest:
Translated: Pitrynka for my Anti...|Synchro: server
9 sierpnia | 2:30 czasu Greenwich.
H.M.S. Churchill, | udający się w przestrzeń kosmiczną.
Na pokładzie: łączona | załoga Brytyjsko-Amerykańska.
Ich misja: przechwycić i zbadać | kometę noszącą imię dr Halley'a.
Churchill jest pierwszym statkiem kosmicznym | wyposażonym w napęd Nerva.
Poruszający Churchilla | ze stałym przyspieszeniem...
wystarczającym do wytworzenia ziemskiej grawitacji | po raz pierwszy podczas wydłużonego lotu.
Churchill jest na kursie | ze swoim randez-vous.
- Sir, dziwnie to wygląda. | - Co?
Odczyt na radarze: | obiekt przecinający...
niedaleko jądra | w obłoku komety.
Też to mam. Sprawdzić długość. | Jest w moim zakresie kąta skanowania.
- Co się dzieje? | - Sprawdzasz wskazania przyrządów?
Było:
- Radar pokazuje 150 mil.|- 150 mil czego?
- Długości.|- Długie na 150 mil?
Jest:
- Radar pokazuje 150 mil. | - 150 mil czego?
- Długości. | - Długie na 150 mil?
Było:
- Coś w ogonie komety.|- Pokaż mi.
- E.G.R. potwierdza.|- Wygląda dobrze.
Jest:
- Coś w ogonie komety. | - Pokaż mi.
- E.G.R. potwierdza. | - Wygląda dobrze.
Było:
Mam pionowy odczyt|przynajmniej dwóch mil.
Jest:
Mam pionowy odczyt | przynajmniej dwóch mil.
Było:
Mniej niż 2 procent śladowych|ilości manganu, tytanu...
Jest:
Mniej niż 2 procent śladowych | ilości manganu, tytanu...
Było:
Powiedz im że mamy tu|sztuczny obiekt ukryty...
- Na pewno chcesz powiedzieć "ukryty"?|- Umieszczony w głowie komety.
Powtarzaj to|dopóki nie potwierdzą.
Jest:
Powiedz im że mamy tu | sztuczny obiekt ukryty...
- Na pewno chcesz powiedzieć "ukryty"? | - Umieszczony w głowie komety.
Powtarzaj to | dopóki nie potwierdzą.
Było:
Przepraszam, komandorze, wiatry|komety zakłócają transmisję.
Jest:
Przepraszam, komandorze, wiatry | komety zakłócają transmisję.
Było:
Mamy tylko jedną szansę,|Derebridge.
To coś nie wróci|przez kolejne 76 lat...
Jest:
Mamy tylko jedną szansę, | Derebridge.
To coś nie wróci | przez kolejne 76 lat...
Było:
- Wyłączyć Nerva.|- Wyłączam.
Jest:
- Wyłączyć Nerva. | - Wyłączam.
Było:
- Panele słoneczne schowane.|- Sprawdzam. Daj mi odczyt, Bob.
Jest:
- Panele słoneczne schowane. | - Sprawdzam. Daj mi odczyt, Bob.
Było:
- Czy to badało kometę?|- Dalej, zróbmy to.
Jest:
- Czy to badało kometę? | - Dalej, zróbmy to.
Było:
W takim razie,|to musi tu być od dłuższego czasu.
Cokolwiek to jest|zostało opuszczone.
Uwaga, Churchill.|Wchodzimy.
Zrozumiałem, Carlsen.|Potwierdzamy. Widzimy was.
Churchill, wygląda to na|jakąś gigantyczną arterię.
Mam przeczucie jakbym|był tu już wcześniej.
Jest:
W takim razie, | to musi tu być od dłuższego czasu.
Cokolwiek to jest | zostało opuszczone.
Uwaga, Churchill. | Wchodzimy.
Zrozumiałem, Carlsen. | Potwierdzamy. Widzimy was.
Churchill, wygląda to na | jakąś gigantyczną arterię.
Mam przeczucie jakbym | był tu już wcześniej.
Było:
Mam nadzieję, że możecie ocenić|to wszystko na wideo.
Potwierdzam. Mamy to.|Wszystko na taśmie.
Jest:
Mam nadzieję, że możecie ocenić | to wszystko na wideo.
Potwierdzam. Mamy to. | Wszystko na taśmie.
Było:
wygląda na to, że znaleźliśmy|mieszkańców statku.
Jest:
wygląda na to, że znaleźliśmy | mieszkańców statku.
Było:
- Są ich tu setki.|- Tysiące.
Jest:
- Są ich tu setki. | - Tysiące.
Było:
Cały płyn został zaabsorbowany|przez kosmos przez te lata.
Zapakujcie tego jednego,|weźmiemy go ze sobą.
Jest:
Cały płyn został zaabsorbowany | przez kosmos przez te lata.
Zapakujcie tego jednego, | weźmiemy go ze sobą.
Było:
To wygląda na jakąś|konstrukcję, która się otwiera.
Jest:
To wygląda na jakąś | konstrukcję, która się otwiera.
Było:
Nikt nigdzie nie idzie.|Zostać na swoich miejscach.
Churchill, tu Carlsen.|Co się tam dzieje, do cholery?
Jest:
Nikt nigdzie nie idzie. | Zostać na swoich miejscach.
Churchill, tu Carlsen. | Co się tam dzieje, do cholery?
Było:
Mogę to opisać|jako wielką parasolkę.
Dobry Boże.|Jest olbrzymia.
Jest:
Mogę to opisać | jako wielką parasolkę.
Dobry Boże. | Jest olbrzymia.
Było:
- Możesz stwierdzić z czego jest zrobiona?|- Nie z metalu.
Jest:
- Możesz stwierdzić z czego jest zrobiona? | - Nie z metalu.
Było:
Kiedy znów zacznie,|daj mi znać.
Cokolwiek się wydarzy.|Zrozumiałeś?
Jest:
Kiedy znów zacznie, | daj mi znać.
Cokolwiek się wydarzy. | Zrozumiałeś?
Było:
Tracimy nasz sygnał.|Straciliśmy V.T.R.
Jest:
Tracimy nasz sygnał. | Straciliśmy V.T.R.
Było:
Wyglądają|jakby były...
Jest:
Wyglądają | jakby były...
Było:
Tu Churchill.|Odpowiedzcie!
Wydają się być jakby|w zawieszonym stanie, albo we śnie.
Trzymaj się|Schodzimy do ciebie.
Jest:
Tu Churchill. | Odpowiedzcie!
Wydają się być jakby | w zawieszonym stanie, albo we śnie.
Trzymaj się | Schodzimy do ciebie.
Było:
są tu dwaj nadzy mężczyźni|i jedna kobieta.
Tu Churchill.|Nie mamy obrazu. Odezwij się, Tom.
Churchill,|powiedziałem, że znaleźliśmy dziewczynę.
Jest:
są tu dwaj nadzy mężczyźni | i jedna kobieta.
Tu Churchill. | Nie mamy obrazu. Odezwij się, Tom.
Churchill, | powiedziałem, że znaleźliśmy dziewczynę.
Było:
Spędziłem w kosmosie 6 miesięcy.|Wygląda fenomenalnie.
- Derebridge, co się dzieje?|- Co jest?
- Ilu chcesz zabrać na pokład?|- Zabierzmy całą trójkę...
i jedną z tych martwych|w innej komorze.
Jest:
Spędziłem w kosmosie 6 miesięcy. | Wygląda fenomenalnie.
- Derebridge, co się dzieje? | - Co jest?
- Ilu chcesz zabrać na pokład? | - Zabierzmy całą trójkę...
i jedną z tych martwych | w innej komorze.
Było:
Churchill, odezwij się.|Tu Centrum Kontroli.
Jest:
Churchill, odezwij się. | Tu Centrum Kontroli.
Było:
Jeśli zamierzają nas usłyszeć,|powinni to zrobić z tej odległości.
Po prostu nie odbierają,|dr Bukovsky.
Jest:
Jeśli zamierzają nas usłyszeć, | powinni to zrobić z tej odległości.
Po prostu nie odbierają, | dr Bukovsky.
Było:
Chryste, mam nadzieję, że to|tylko problemy z łącznością.
Jest:
Chryste, mam nadzieję, że to | tylko problemy z łącznością.
Było:
Jest stabilna,|ale są nieco źle ustawieni.
Jest:
Jest stabilna, | ale są nieco źle ustawieni.
Było:
Wygląda na to,|że ustawili kurs...
zaraz po odlocie z komety|i do teraz go nie poprawili.
- Columbia?|- Columbia.
Jest:
Wygląda na to, | że ustawili kurs...
zaraz po odlocie z komety | i do teraz go nie poprawili.
- Columbia? | - Columbia.
Było:
Czy mamy pozwolenie|na rozpoczęcie procedury dokowania?
Jest:
Czy mamy pozwolenie | na rozpoczęcie procedury dokowania?
Było:
Columbia,|statek jest kompletnie wypatroszony.
Jest:
Columbia, | statek jest kompletnie wypatroszony.
Było:
Houston, mamy problem.|Był pożar.
Zajrzę do ładowni.|Wy dwaj, sprawdźcie górny pokład.
Jest:
Houston, mamy problem. | Był pożar.
Zajrzę do ładowni. | Wy dwaj, sprawdźcie górny pokład.
Było:
Nic tu nie ma, Columbia.|Wchodzę do ładowni.
Jest:
Nic tu nie ma, Columbia. | Wchodzę do ładowni.
Było:
jest tu coś, co powinieneś|zobaczyć w ładowni.
Rozumiem.|Jak otworzyliście skrzynię dziewczyny?
Jest:
jest tu coś, co powinieneś | zobaczyć w ładowni.
Rozumiem. | Jak otworzyliście skrzynię dziewczyny?
Było:
Zastanawialiśmy się nad tym jak ją|otworzyć ale sprawa rozwiązała się sama.
- Rentgen?|- Nie jesteśmy pewni czy są kryształowe.
Osłony nie są metaliczne.|Nie jestem też przekonany|czy są pochodzenia organicznego.
Osłona jest na wprost nas|ale tak jakby jej nie było...
- jeśli to ma jakiś sens.|- A co z ciałami?
Właśnie przeprowadzamy|naszą pierwszą sekcję.
Pod warunkiem, oczywiście, iż dr Fallada|stwierdzi, że są naprawdę martwi.
Nie wiem czy mam kwalifikacje|aby przesądzać o śmierci obcych.
Zgodzi się pan, że|są mniej żywi od nas?
Jest:
Zastanawialiśmy się nad tym jak ją | otworzyć ale sprawa rozwiązała się sama.
- Rentgen? | - Nie jesteśmy pewni czy są kryształowe.
Osłony nie są metaliczne. | Nie jestem też przekonany | czy są pochodzenia organicznego.
Osłona jest na wprost nas | ale tak jakby jej nie było...
- jeśli to ma jakiś sens. | - A co z ciałami?
Właśnie przeprowadzamy | naszą pierwszą sekcję.
Pod warunkiem, oczywiście, iż dr Fallada | stwierdzi, że są naprawdę martwi.
Nie wiem czy mam kwalifikacje | aby przesądzać o śmierci obcych.
Zgodzi się pan, że | są mniej żywi od nas?
Było:
funt zbliżył się|do dolara i marki niemieckiej.
Kolejne doniesienia z rynków|zaraz po wieczornych wiadomościach.
Jest:
funt zbliżył się | do dolara i marki niemieckiej.
Kolejne doniesienia z rynków | zaraz po wieczornych wiadomościach.
Było:
Kometa Halley'a dominuje teraz|nad północnym niebem...
rozciągając się na ponad 100 milionów|mil na sferze niebieskiej...
okupując jedną szóstą|całego widzialnego horyzontu.
Jest:
Kometa Halley'a dominuje teraz | nad północnym niebem...
rozciągając się na ponad 100 milionów | mil na sferze niebieskiej...
okupując jedną szóstą | całego widzialnego horyzontu.
Było:
grupa entuzjastów utrwala|wielką przepowiednię dr Edmunda Halley'a...
prowadząc obserwację|z obserwatorium w Greenwich.
Naszych widzów być może|zainteresuje fakt...
iż komety dawniej postrzegane były|jako wysłannicy piekieł.
Jedno z pierwszych słów|dla komety było "disaster"...
Jest:
grupa entuzjastów utrwala | wielką przepowiednię dr Edmunda Halley'a...
prowadząc obserwację | z obserwatorium w Greenwich.
Naszych widzów być może | zainteresuje fakt...
iż komety dawniej postrzegane były | jako wysłannicy piekieł.
Jedno z pierwszych słów | dla komety było "disaster"...
Było:
Mogła się ona okazać złą gwiazdą|dla wahadłowca Churchill.
W dalszym ciągu rząd nie zajął|stanowiska co do losu załogi...
Jest:
Mogła się ona okazać złą gwiazdą | dla wahadłowca Churchill.
W dalszym ciągu rząd nie zajął | stanowiska co do losu załogi...
Było:
Możemy jedynie czekać|na dalszy rozwój wydarzeń...
- Gdzie dziewczyna?|- Uciekła.
Jest:
Możemy jedynie czekać | na dalszy rozwój wydarzeń...
- Gdzie dziewczyna? | - Uciekła.
Było:
- Ochrona.|- Halo. Tu profesor Fallada.
Dzwonię|z polecenia dr Bukovsky'ego.
- Daj szefa ochrony.|- Tak, sir.
Jest:
- Ochrona. | - Halo. Tu profesor Fallada.
Dzwonię | z polecenia dr Bukovsky'ego.
- Daj szefa ochrony. | - Tak, sir.
Było:
Naga dziewczyna nie ma szans|aby wydostać się z tego budynku.
Tu 4-9. Nigdy nie uwierzycie|na co w tej chwili patrzę.
- Możesz powtórzyć?|- Chyba się przesłyszałem.
Po budynku kręci się dziewczyna.|Nie pozwól jej wyjść na zewnątrz.
Wybacz, ale wydawało mi się|że mówiłeś "naga".
Dokładnie. To właśnie powiedziałem.|Z pewnością ją znajdziesz.
Jest:
Naga dziewczyna nie ma szans | aby wydostać się z tego budynku.
Tu 4-9. Nigdy nie uwierzycie | na co w tej chwili patrzę.
- Możesz powtórzyć? | - Chyba się przesłyszałem.
Po budynku kręci się dziewczyna. | Nie pozwól jej wyjść na zewnątrz.
Wybacz, ale wydawało mi się | że mówiłeś "naga".
Dokładnie. To właśnie powiedziałem. | Z pewnością ją znajdziesz.
Było:
W porządku, panienko.|Zostań tam gdzie stoisz.
Słyszałeś ich.|Mamy ją schwytać.
Spokojnie, chłopie.|One nie jest o zdrowych zmysłach.
Jest:
W porządku, panienko. | Zostań tam gdzie stoisz.
Słyszałeś ich. | Mamy ją schwytać.
Spokojnie, chłopie. | One nie jest o zdrowych zmysłach.
Było:
- Tak?|- Znaleźliśmy dziewczynę, sir.
- Gdzie?|- Schodzi po schodach w głównym holu.
Jest:
- Tak? | - Znaleźliśmy dziewczynę, sir.
- Gdzie? | - Schodzi po schodach w głównym holu.
Było:
Jest w holu.|Dobrze się czujesz?
Jest:
Jest w holu. | Dobrze się czujesz?
Było:
No chodź.|Chodź do mnie.
Jest:
No chodź. | Chodź do mnie.
Było:
No chodź!|Bierzmy ją!
- Wszystko w porządku, stary?|- Taa.
Cały personel cywilny|proszony jest o opuszczenie terenu.
Powtarzam: Każdy, kto|nie musi być w tym miejscu...
proszę opuścić teren|dla własnego bezpieczeństwa.
Jest:
No chodź! | Bierzmy ją!
- Wszystko w porządku, stary? | - Taa.
Cały personel cywilny | proszony jest o opuszczenie terenu.
Powtarzam: Każdy, kto | nie musi być w tym miejscu...
proszę opuścić teren | dla własnego bezpieczeństwa.
Było:
Wybaczcie panowie,|żadnych zdjęć.
Jest:
Wybaczcie panowie, | żadnych zdjęć.
Było:
- Który z panów to dr Bukovsky?|- Ja.
- Pułkownik Caine.|- Z S.A.S.?
Panowie, to spostrzeżenie|nie ukaże się w prasie.
Jest:
- Który z panów to dr Bukovsky? | - Ja.
- Pułkownik Caine. | - Z S.A.S.?
Panowie, to spostrzeżenie | nie ukaże się w prasie.
Było:
Chcesz powiedzieć,|że to morderstwo?
Opowiedz jeszcze raz,|jak dziewczyna tobą zawładnęła.
Jest:
Chcesz powiedzieć, | że to morderstwo?
Opowiedz jeszcze raz, | jak dziewczyna tobą zawładnęła.
Było:
To była najbardziej przygnębiająca|kobieca obecność jakiej doświadczyłem.
- Przyciągała mnie do siebie...|- Na tle seksualnym?
Jest:
To była najbardziej przygnębiająca | kobieca obecność jakiej doświadczyłem.
- Przyciągała mnie do siebie... | - Na tle seksualnym?
Było:
I przerażający.|Utrata kontroli.
Czy strażnik był martwy|kiedy wszedłeś do sali?
- Znalazłeś go w tej pozycji?|- Tak.
A dziewczyna przybyła ze statku|Churchill?
Jest:
I przerażający. | Utrata kontroli.
Czy strażnik był martwy | kiedy wszedłeś do sali?
- Znalazłeś go w tej pozycji? | - Tak.
A dziewczyna przybyła ze statku | Churchill?
Było:
Odezwała się|do ciebie po angielsku?
Jest:
Odezwała się | do ciebie po angielsku?
Było:
Wracając do sprawy, powiedziałeś,|że taśmy ze statku spłonęły w pożarze.
Jest:
Wracając do sprawy, powiedziałeś, | że taśmy ze statku spłonęły w pożarze.
Było:
Tak powiedzieliśmy|opinii publicznej. Zostały skasowane.
Jest:
Tak powiedzieliśmy | opinii publicznej. Zostały skasowane.
Było:
Kapsuła ratunkowa z Churchilla|zniknęła.
- Czy komuś udało się uciec?|- Tego nie wiemy.
Na nieszczęście|ciała członków załogi...
są w stanie uniemożliwiającym|rozpoznanie.
Czy pożar mógł spowodować|odłączenie się kapsuły?
Jest:
Kapsuła ratunkowa z Churchilla | zniknęła.
- Czy komuś udało się uciec? | - Tego nie wiemy.
Na nieszczęście | ciała członków załogi...
są w stanie uniemożliwiającym | rozpoznanie.
Czy pożar mógł spowodować | odłączenie się kapsuły?
Było:
Zapłon systemu tlenowego.|To musiał być przerażający pożar.
Mimo to powiedziałeś, że pojemniki|z ciałami pozostały nietknięte.
- Zgadza się.|- Gdzie zostały znalezione?
Jest:
Zapłon systemu tlenowego. | To musiał być przerażający pożar.
Mimo to powiedziałeś, że pojemniki | z ciałami pozostały nietknięte.
- Zgadza się. | - Gdzie zostały znalezione?
Było:
- Zbadaliście skrzynie?|- Używając każdej dostępnej techniki.
Zdjęcia rentgenowskie|dostarczają jedynie rozmytych obrazów.
- Co to oznacza?|- Że nie są one obiektami fizycznymi.
Jest:
- Zbadaliście skrzynie? | - Używając każdej dostępnej techniki.
Zdjęcia rentgenowskie | dostarczają jedynie rozmytych obrazów.
- Co to oznacza? | - Że nie są one obiektami fizycznymi.
Było:
To poza naszą zdolnością pojmowania.|Sprawa jest...
Jest:
To poza naszą zdolnością pojmowania. | Sprawa jest...
Było:
Czy przeprowadzono już sekcję|strażnika? Nie sądzę.
Jest:
Czy przeprowadzono już sekcję | strażnika? Nie sądzę.
Było:
Czuję się|nieco gorzej niż mi się wydawało.
Jest:
Czuję się | nieco gorzej niż mi się wydawało.
Było:
Z napisu na pańskich drzwiach,|dr Fallada...
wnioskuję,|że pańską dziedziną jest biochemia.
Ale rozumiem, że to,|czym się pan naprawdę zajmuje jest...
Śmierć, pułkowniku Caine.|Zgadza się.
Jest:
Z napisu na pańskich drzwiach, | dr Fallada...
wnioskuję, | że pańską dziedziną jest biochemia.
Ale rozumiem, że to, | czym się pan naprawdę zajmuje jest...
Śmierć, pułkowniku Caine. | Zgadza się.
Było:
Dla pana śmierć to problem|czysto biurokratyczny.
Kto to zrobił? Kiedy?|Dlaczego tak się stało?
- Mam rację?|- A dla pana?
Jest:
Dla pana śmierć to problem | czysto biurokratyczny.
Kto to zrobił? Kiedy? | Dlaczego tak się stało?
- Mam rację? | - A dla pana?
Było:
Co się dzieje gdy umieramy, kiedy umieramy,|co się dzieje po śmierci.
- Ma pan na myśli życie po śmierci?|- Tak.
- A czy ono istnieje?|- Naprawdę chce pan wiedzieć?
Ale odpowiadając na pytanie,|tak, myślę że istnieje.
Jeśli się nie mylę, siła życia|jest zachowywana zawsze...
i wszędzie,|nawet po śmierci.
Myślisz, że to właśnie|stało się dzisiejszej nocy?
Jest:
Co się dzieje gdy umieramy, kiedy umieramy, | co się dzieje po śmierci.
- Ma pan na myśli życie po śmierci? | - Tak.
- A czy ono istnieje? | - Naprawdę chce pan wiedzieć?
Ale odpowiadając na pytanie, | tak, myślę że istnieje.
Jeśli się nie mylę, siła życia | jest zachowywana zawsze...
i wszędzie, | nawet po śmierci.
Myślisz, że to właśnie | stało się dzisiejszej nocy?
Było:
częściowo z Bukovsky'ego|i całkowicie ze strażnika.
- Wampir?|- Można to chyba tak opisać.
W pewnym sensie|wszyscy jesteśmy wampirami.
Czerpiemy energię|z innych form życia.
Jest:
częściowo z Bukovsky'ego | i całkowicie ze strażnika.
- Wampir? | - Można to chyba tak opisać.
W pewnym sensie | wszyscy jesteśmy wampirami.
Czerpiemy energię | z innych form życia.
Było:
Jest totalnie obca tej planecie|i naszym formom życia...
Jest:
Jest totalnie obca tej planecie | i naszym formom życia...
Było:
- Wierzysz w to, że nie żyją?|- Nie płacą nam tu za wiarę.
Jest:
- Wierzysz w to, że nie żyją? | - Nie płacą nam tu za wiarę.
Było:
Wcale mi te typki|nie wyglądają na zmarłych.
Mieliśmy trochę kłopotów,|ale sytuacja została opanowana.
Lepiej będzie|jak zejdziesz na dół.
Tak, sir.|Bardzo dobrze, sir.
Wygląda na to, że ci dwaj|nie będą już stanowić zagrożenia.
Na pewno nie będzie możliwości|zrobienia im pełnej autopsji.
Jest:
Wcale mi te typki | nie wyglądają na zmarłych.
Mieliśmy trochę kłopotów, | ale sytuacja została opanowana.
Lepiej będzie | jak zejdziesz na dół.
Tak, sir. | Bardzo dobrze, sir.
Wygląda na to, że ci dwaj | nie będą już stanowić zagrożenia.
Na pewno nie będzie możliwości | zrobienia im pełnej autopsji.
Było:
Sekcja zwłok młodego mężczyzny|zmarłego przed około dwiema godzinami.
- Mówiłeś, że miał około dwudziestu lat?|- Tak, zgadza się.
Jest:
Sekcja zwłok młodego mężczyzny | zmarłego przed około dwiema godzinami.
- Mówiłeś, że miał około dwudziestu lat? | - Tak, zgadza się.
Było:
Umieśćcie go w izolatce,|prędzej!
Nie mam pojęcia.|To mogło się przenieść.
Jest:
Umieśćcie go w izolatce, | prędzej!
Nie mam pojęcia. | To mogło się przenieść.
Było:
Polecałbym umieścić|to ciało w osobnym pomieszczeniu.
Minęły dwie godziny|od kiedy strażnik został zaatakowany.
Nie będę wcale zaskoczony|jeśli dostrzeżemy tu schemat.
- Rób co powiedział, Kelly.|- Tak, sir.
Chcę także ciała tamtych dwóch|którzy zostali zastrzeleni.
Zbierz szczątki|i obserwuj ich.
- Sprowadźcie Sekretarza Stanu.|- Sir.
- Telefon do pułkownika, sir.|- Sir, telefon do pana.
Jest:
Polecałbym umieścić | to ciało w osobnym pomieszczeniu.
Minęły dwie godziny | od kiedy strażnik został zaatakowany.
Nie będę wcale zaskoczony | jeśli dostrzeżemy tu schemat.
- Rób co powiedział, Kelly. | - Tak, sir.
Chcę także ciała tamtych dwóch | którzy zostali zastrzeleni.
Zbierz szczątki | i obserwuj ich.
- Sprowadźcie Sekretarza Stanu. | - Sir.
- Telefon do pułkownika, sir. | - Sir, telefon do pana.
Było:
Znaleźli ciało w Hyde Parku.|Nagiej kobiety.
Mówią, że jest w stanie|niemożliwym do opisania.
Jest:
Znaleźli ciało w Hyde Parku. | Nagiej kobiety.
Mówią, że jest w stanie | niemożliwym do opisania.
Było:
- Więc?|- To nie ona.
Inspektorze,|co z tymi dwoma chłopakami?
Jest:
- Więc? | - To nie ona.
Inspektorze, | co z tymi dwoma chłopakami?
Było:
Zdaje się,|że to wygląda jak jej włosy.
- Co za bałagan.|- Była sama?
Jest:
Zdaje się, | że to wygląda jak jej włosy.
- Co za bałagan. | - Była sama?
Było:
Była z ciemnowłosą dziewczyną,|niezła lalunia i w ogóle.
Nie miała także|zbyt wiele ciuchów na sobie.
Myśleliśmy, że może będą chciały..|No wiecie.
Widzieliście może|dokąd poszła ciemnowłosa?
Jest:
Była z ciemnowłosą dziewczyną, | niezła lalunia i w ogóle.
Nie miała także | zbyt wiele ciuchów na sobie.
Myśleliśmy, że może będą chciały.. | No wiecie.
Widzieliście może | dokąd poszła ciemnowłosa?
Było:
Zawróciliśmy, żeby zobaczyć|czy może moglibyśmy...
no wie pan,|zobaczyć je, albo coś.
- I wtedy ją znaleźliśmy.|- Kiedy to się stało?
- Pół godziny temu.|- Chłopak zadzwonił do nas, a my do pana.
Jest:
Zawróciliśmy, żeby zobaczyć | czy może moglibyśmy...
no wie pan, | zobaczyć je, albo coś.
- I wtedy ją znaleźliśmy. | - Kiedy to się stało?
- Pół godziny temu. | - Chłopak zadzwonił do nas, a my do pana.
Było:
Czy możemy sprowadzić ciało|do centrum razem z pozostałymi?
Jest:
Czy możemy sprowadzić ciało | do centrum razem z pozostałymi?
Było:
Inspektorze, proszę dać mi znać|jeśli dowiecie się czegoś jeszcze.
- Zabieramy ją ze sobą.|- Dobrze, sir.
Jest:
Inspektorze, proszę dać mi znać | jeśli dowiecie się czegoś jeszcze.
- Zabieramy ją ze sobą. | - Dobrze, sir.
Było:
Jest coś, co powinien|pan zobaczyć, sir.
Dr Hans Fallada, Sir Percy|Hestlestine, Sekretarz Stanu.
Jest:
Jest coś, co powinien | pan zobaczyć, sir.
Dr Hans Fallada, Sir Percy | Hestlestine, Sekretarz Stanu.
Było:
Ten strażnik został pierwszy|zaatakowany przez dziewczynę.
To czego się obawiałem,|raz zaatakowana...
ofiara potrzebuje nowych dawek|energii...
- w przeciwnym razie...|- W przeciwnym razie co?
Jest:
Ten strażnik został pierwszy | zaatakowany przez dziewczynę.
To czego się obawiałem, | raz zaatakowana...
ofiara potrzebuje nowych dawek | energii...
- w przeciwnym razie... | - W przeciwnym razie co?
Było:
A tu mamy patologa|zaatakowanego przez strażnika.
- Widzisz?|- On także potrzebuje nowej energii.
To samo stanie się z dziewczyną|znalezioną w parku...
Jest:
A tu mamy patologa | zaatakowanego przez strażnika.
- Widzisz? | - On także potrzebuje nowej energii.
To samo stanie się z dziewczyną | znalezioną w parku...
Było:
- Czy były jakieś inne zgłoszenia?|- Nie, sir.
Ustawiamy tu bezpośrednią|linię telefoniczną.
- Co?|- Nic.
Mówicie, że te stworzenia|zostały przywiezione z Churchilla?
Tak, sir, ale nie ta.|Ona jest ofiarą tych stworzeń.
Tak, ale gdzie|Churchill je zdobył?
Nie mamy żadnych informacji|na ten temat w tej chwili.
- Może to się zmieni.|- Co?
Właśnie otrzymałem telefon|z J.P.L. w Pasadenie.
Jest:
- Czy były jakieś inne zgłoszenia? | - Nie, sir.
Ustawiamy tu bezpośrednią | linię telefoniczną.
- Co? | - Nic.
Mówicie, że te stworzenia | zostały przywiezione z Churchilla?
Tak, sir, ale nie ta. | Ona jest ofiarą tych stworzeń.
Tak, ale gdzie | Churchill je zdobył?
Nie mamy żadnych informacji | na ten temat w tej chwili.
- Może to się zmieni. | - Co?
Właśnie otrzymałem telefon | z J.P.L. w Pasadenie.
Było:
myślą, że to kapsuła ratunkowa Churchilla|wchodzi w ziemską atmosferę.
- Gdzie?|- W Texasie.
Gdzie?|Walter Reed Army Hospital?
Jest:
myślą, że to kapsuła ratunkowa Churchilla | wchodzi w ziemską atmosferę.
- Gdzie? | - W Texasie.
Gdzie? | Walter Reed Army Hospital?
Było:
Pułkownik Carlsen?|Oczekują pana, sir.
Jest:
Pułkownik Carlsen? | Oczekują pana, sir.
Było:
Pozwolę sobie przedstawić|pułkownika Caine'a z SAS.
- Dr Fallada'ę już znasz.|- Pułkowniku.
Jest:
Pozwolę sobie przedstawić | pułkownika Caine'a z SAS.
- Dr Fallada'ę już znasz. | - Pułkowniku.
Było:
Przepraszam, że cię tu ściągnąłem|w ten sposób.
Jestem pewien, że wolałbyś dochodzić|do siebie w otoczeniu pielęgniarek.
Musimy wiedzieć co się|stało na Churchillu.
Jest:
Przepraszam, że cię tu ściągnąłem | w ten sposób.
Jestem pewien, że wolałbyś dochodzić | do siebie w otoczeniu pielęgniarek.
Musimy wiedzieć co się | stało na Churchillu.
Było:
zaakceptowanie tego|co mam do powiedzenia.
Nie będziemy mieć trudności|z uwierzeniem, cokolwiek nam pan powie.
- Proszę mówić dalej.|- Wiecie coś?
Był pożar|na pokładzie Churchilla.
Może to pana zainteresować|ale ciała trzech humanoidów...
Jest:
zaakceptowanie tego | co mam do powiedzenia.
Nie będziemy mieć trudności | z uwierzeniem, cokolwiek nam pan powie.
- Proszę mówić dalej. | - Wiecie coś?
Był pożar | na pokładzie Churchilla.
Może to pana zainteresować | ale ciała trzech humanoidów...
Było:
I zostały przywiezione do Londynu,|a dziewczyna uciekła.
Jest:
I zostały przywiezione do Londynu, | a dziewczyna uciekła.
Było:
Więc cokolwiek masz nam do powiedzenia|jest pilne.
Jest:
Więc cokolwiek masz nam do powiedzenia | jest pilne.
Było:
Znaleźliśmy ciała|na pokładzie obcego statku.
Jest:
Znaleźliśmy ciała | na pokładzie obcego statku.
Było:
Pułkowniku,|zacznijmy od początku.
Zakładając że nic nie wiemy,|co i tak jest bliskie prawdy.
Podeszliśmy na 9,000 mil|do komety Halley'a...
wtedy zobaczyliśmy obiekt|w ogonie komety.
Po odkryciu ciał,|przetransportowaliśmy je na Churchilla.
Zabraliśmy trzy ciała humanoidów|i jednego z nietoperzy.
Tu Churchill.|Zrozumiano. Witamy z powrotem.
Czy wysłałeś już coś|na ziemię, Rawlings?
Nie, sir, ogon komety|się rozgrzewa.
- Co się dzieje, Derebridge?|- Nie wiem, Tom.
Jest:
Pułkowniku, | zacznijmy od początku.
Zakładając że nic nie wiemy, | co i tak jest bliskie prawdy.
Podeszliśmy na 9,000 mil | do komety Halley'a...
wtedy zobaczyliśmy obiekt | w ogonie komety.
Po odkryciu ciał, | przetransportowaliśmy je na Churchilla.
Zabraliśmy trzy ciała humanoidów | i jednego z nietoperzy.
Tu Churchill. | Zrozumiano. Witamy z powrotem.
Czy wysłałeś już coś | na ziemię, Rawlings?
Nie, sir, ogon komety | się rozgrzewa.
- Co się dzieje, Derebridge? | - Nie wiem, Tom.
Było:
Ja jestem rześki.|Wszystko gra?
- Taa. Będzie dobrze.|- OK.
Jest:
Ja jestem rześki. | Wszystko gra?
- Taa. Będzie dobrze. | - OK.
Było:
W drodze powrotnej,|załoga zaczęła umierać...
Jest:
W drodze powrotnej, | załoga zaczęła umierać...
Było:
oficer radiowy,|odpadł pierwszy.
Rawlings zaprzeczał jakoby|wiedział co zrobił.
Jest:
oficer radiowy, | odpadł pierwszy.
Rawlings zaprzeczał jakoby | wiedział co zrobił.
Było:
Poza mną, byłeś jedynym|który był tam przez ostatnią godzinę.
Jest:
Poza mną, byłeś jedynym | który był tam przez ostatnią godzinę.
Było:
Znaleźliśmy Rawlingsa|nazajutrz.
Jest:
Znaleźliśmy Rawlingsa | nazajutrz.
Było:
reszta załogi|zaczynała umierać.
Jest:
reszta załogi | zaczynała umierać.
Było:
Wydawało się to być|kwestią woli.
Jest:
Wydawało się to być | kwestią woli.
Było:
to widok|z szyby obserwacyjnej...
Jest:
to widok | z szyby obserwacyjnej...
Było:
Nie mogłem narażać świata|na spotkanie z tym, co wieźliśmy.
Byłem zdeterminowany|do zniszczenia ich wszystkich.
To była najtrudniejsza rzecz|jaką zrobiłem.
Jest:
Nie mogłem narażać świata | na spotkanie z tym, co wieźliśmy.
Byłem zdeterminowany | do zniszczenia ich wszystkich.
To była najtrudniejsza rzecz | jaką zrobiłem.
Było:
To musiało wymagać|olbrzymiej odwagi, żeby...
Jest:
To musiało wymagać | olbrzymiej odwagi, żeby...
Było:
Część mnie nie chciała|stamtąd odchodzić.
Zabiła wszystkich moich przyjaciół,|a ja i tak nie chciałem jej zostawić.
Pozostawienie jej było najtrudniejszą|rzeczą jaką kiedykolwiek zrobiłem.
Pułkownik Carlsen|wygląda na wykończonego.
Myślę, że powinniśmy pozwolić mu się|teraz wyspać.
Jest:
Część mnie nie chciała | stamtąd odchodzić.
Zabiła wszystkich moich przyjaciół, | a ja i tak nie chciałem jej zostawić.
Pozostawienie jej było najtrudniejszą | rzeczą jaką kiedykolwiek zrobiłem.
Pułkownik Carlsen | wygląda na wykończonego.
Myślę, że powinniśmy pozwolić mu się | teraz wyspać.
Było:
zauważyła dziwny obiekt|opuszczający kometę Halley'a.
Jest:
zauważyła dziwny obiekt | opuszczający kometę Halley'a.
Było:
ma kształt igły,|150 mil długości.
Jego kurs wskazuje na to,|iż osiągnie orbitę Ziemi...
Jest:
ma kształt igły, | 150 mil długości.
Jego kurs wskazuje na to, | iż osiągnie orbitę Ziemi...
Było:
Otrzymałem telefon|od premiera.
Zarządzono spotkanie|na Downing Street.
Jest:
Otrzymałem telefon | od premiera.
Zarządzono spotkanie | na Downing Street.
Było:
- Jaki sen?|- Dziewczyna... Odwiedziła mnie.
Jest:
- Jaki sen? | - Dziewczyna... Odwiedziła mnie.
Było:
Ma ze mną|jakiś kontakt mentalny.
Jest:
Ma ze mną | jakiś kontakt mentalny.
Było:
- Nie teraz. Jest zbyt wyczerpany.|- W porządku. Rano.
Wpatruj się dopóki nie poczujesz|się zmęczony, wtedy zamknij oczy.
Czujesz się zmęczony,|bardzo śpiący.
Jest:
- Nie teraz. Jest zbyt wyczerpany. | - W porządku. Rano.
Wpatruj się dopóki nie poczujesz | się zmęczony, wtedy zamknij oczy.
Czujesz się zmęczony, | bardzo śpiący.
Było:
Jeśli ona ma kontakt|z twoim umysłem...
bardzo możliwe, że ty masz|kontakt z jej.
Jest:
Jeśli ona ma kontakt | z twoim umysłem...
bardzo możliwe, że ty masz | kontakt z jej.
Było:
Miejsce.|Nie znam nazwy.
Jest:
Miejsce. | Nie znam nazwy.
Było:
"Inną twarz"?|Jak to możliwe?
Jest:
"Inną twarz"? | Jak to możliwe?
Było:
- Co teraz robi?|- Szuka mężczyzny.
Jest:
- Co teraz robi? | - Szuka mężczyzny.
Było:
Jakiegokolwiek.|Zdrowego.
Jest:
Jakiegokolwiek. | Zdrowego.
Było:
- Dlaczego nie?|- Boi się, że zostanie złapana.
- Jak może zostać złapana?|- Ciało ją zdradzi.
Jest:
- Dlaczego nie? | - Boi się, że zostanie złapana.
- Jak może zostać złapana? | - Ciało ją zdradzi.
Było:
- Potrafi to?|- Tak.
Jest:
- Potrafi to? | - Tak.
Było:
Są dwie osoby|w jednym ciele?
Jest:
Są dwie osoby | w jednym ciele?
Było:
Zaparkował,|robi coś przy samochodzie.
Niech spojrzy na rejestrację|samochodu.
Widzisz numer rejestracyjny|samochodu?
Jest:
Zaparkował, | robi coś przy samochodzie.
Niech spojrzy na rejestrację | samochodu.
Widzisz numer rejestracyjny | samochodu?
Było:
Kierowca samochodu|podwoził kobietę o imieniu Ellen.
Muszę wiedzieć kim jest ta dziewczyna|i gdzie możemy ją znaleźć.
Jest:
Kierowca samochodu | podwoził kobietę o imieniu Ellen.
Muszę wiedzieć kim jest ta dziewczyna | i gdzie możemy ją znaleźć.
Było:
Nie mogę tego teraz wyjaśnić.|Dziękuję.
Myślisz, że mówi prawdę o|tej dziewczynie?
Jest:
Nie mogę tego teraz wyjaśnić. | Dziękuję.
Myślisz, że mówi prawdę o | tej dziewczynie?
Było:
Genialne, jeśli potrafi się przenosić|z ciała do ciała, z umysłu do umysłu...
biorąc jedynie małą cząstkę|energii od każdej z ofiar.
To może wyjaśniać|dlaczego nie znajdujemy nowych ofiar.
Jest:
Genialne, jeśli potrafi się przenosić | z ciała do ciała, z umysłu do umysłu...
biorąc jedynie małą cząstkę | energii od każdej z ofiar.
To może wyjaśniać | dlaczego nie znajdujemy nowych ofiar.
Było:
Jeśli dziewczyna nie jest teraz w swoim|ciele, to gdzie ono jest?
- Ukryte.|- Znajdźmy je.
Jest:
Jeśli dziewczyna nie jest teraz w swoim | ciele, to gdzie ono jest?
- Ukryte. | - Znajdźmy je.
Było:
Co powiesz na temat tego statku?|Co ono robi?
Nie wiemy o tym,|ale powinniśmy zakładać najgorsze.
Może są jak|z legendy o wampirach.
Jest:
Co powiesz na temat tego statku? | Co ono robi?
Nie wiemy o tym, | ale powinniśmy zakładać najgorsze.
Może są jak | z legendy o wampirach.
Było:
Mogą wozić swoją Ziemię|razem z nimi w trumnach.
Jest:
Mogą wozić swoją Ziemię | razem z nimi w trumnach.
Było:
- Mamy przekaz z Hawajów.|- Właśnie nadchodzi.
- Rzućcie go na ekran nr 1.|- Odległość 240,000 mil.
Jest:
- Mamy przekaz z Hawajów. | - Właśnie nadchodzi.
- Rzućcie go na ekran nr 1. | - Odległość 240,000 mil.
Było:
Hugh, masz tą próbkę tkanki|o którą prosiłem?
Jest:
Hugh, masz tą próbkę tkanki | o którą prosiłem?
Było:
Naturalnie, przeprowadzę|odpowiednią procedurę.
Jest:
Naturalnie, przeprowadzę | odpowiednią procedurę.
Było:
Chwila, sierżancie.|Dziękuję za przybycie.
Jest:
Chwila, sierżancie. | Dziękuję za przybycie.
Było:
Cholerna sprawa ze ściganiem|tego samochodu.
Należy do mężczyzny nazywającego się|Ned Price, mieszkającego w Yorkshire.
- Przetrzymujemy go teraz.|- A co z dziewczyną?
Dziewczyna, którą podwoził|jest pielęgniarką, o imieniu Ellen,|tak jak mówiłeś.
Ellen jakaś tam.|Nie zna jej nazwiska.
Wyrzucił ją przy szpitalu Thurlstone|po spędzeniu z nią popołudnia.
Niechętnie się do tego przyznał.|Człowiek jest kompletnie wyczerpany.
Jest:
Cholerna sprawa ze ściganiem | tego samochodu.
Należy do mężczyzny nazywającego się | Ned Price, mieszkającego w Yorkshire.
- Przetrzymujemy go teraz. | - A co z dziewczyną?
Dziewczyna, którą podwoził | jest pielęgniarką, o imieniu Ellen, | tak jak mówiłeś.
Ellen jakaś tam. | Nie zna jej nazwiska.
Wyrzucił ją przy szpitalu Thurlstone | po spędzeniu z nią popołudnia.
Niechętnie się do tego przyznał. | Człowiek jest kompletnie wyczerpany.
Było:
Jak się macie? Jestem dr Armstrong,|dyrektor szpitala.
Jest:
Jak się macie? Jestem dr Armstrong, | dyrektor szpitala.
Było:
- Zimna noc.|- Cholernie chłodno.
Jest:
- Zimna noc. | - Cholernie chłodno.
Było:
Nie powinienem iść z wami|aby was przedstawić?
- Wolelibyśmy nie.|- Chodźmy, dr Armstrong.
Mamy kilka ważnych spraw|do przedyskutowania.
Jest:
Nie powinienem iść z wami | aby was przedstawić?
- Wolelibyśmy nie. | - Chodźmy, dr Armstrong.
Mamy kilka ważnych spraw | do przedyskutowania.
Było:
Nazywam się Colin Caine.|Dr Armstrong nas przyprowadził.
Chciałbym z panią porozmawiać.|Mogę wejść?
Jest:
Nazywam się Colin Caine. | Dr Armstrong nas przyprowadził.
Chciałbym z panią porozmawiać. | Mogę wejść?
Było:
- Czego chcecie?|- Jestem Colin Caine.
A to pułkownik Carlsen,|Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych.
Możemy wejść i porozmawiać?|Widzieliśmy się z dr Armstrongiem.
Jest:
- Czego chcecie? | - Jestem Colin Caine.
A to pułkownik Carlsen, | Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych.
Możemy wejść i porozmawiać? | Widzieliśmy się z dr Armstrongiem.
Było:
Chciałbym panią zapytać o faceta|z którym spędziła pani popołudnie,|o Neda Price'a.
- Nie wiem o czym pan mówi.|- Myślę, że wiesz.
- Pokaż mi swoją rękę.|- Słucham?
Jest:
Chciałbym panią zapytać o faceta | z którym spędziła pani popołudnie, | o Neda Price'a.
- Nie wiem o czym pan mówi. | - Myślę, że wiesz.
- Pokaż mi swoją rękę. | - Słucham?
Było:
- Nie wiem.|- Powiedz mi.
Odeszła z niej.|Jest teraz w innym ciele.
- Skąd to wiesz?|- Widzę to w jej umyśle.
Opiera się.|Zmuszę ją, żeby mi powiedziała.
Pomimo pozorów,|ta kobieta jest masochistką.
Jest:
- Nie wiem. | - Powiedz mi.
Odeszła z niej. | Jest teraz w innym ciele.
- Skąd to wiesz? | - Widzę to w jej umyśle.
Opiera się. | Zmuszę ją, żeby mi powiedziała.
Pomimo pozorów, | ta kobieta jest masochistką.
Było:
Chce, żebym ją|zmusił do powiedzenia.
Jest:
Chce, żebym ją | zmusił do powiedzenia.
Było:
Widzę obrazy w jej głowie.|Chcesz zostać?
- Jeśli nie, zaczekaj na zewnątrz!|- Zostanę. Jestem wojerystą.
Jest:
Widzę obrazy w jej głowie. | Chcesz zostać?
- Jeśli nie, zaczekaj na zewnątrz! | - Zostanę. Jestem wojerystą.
Było:
Lepiej wyślijcie kogoś,|kto się zajmie panią Donaldson.
Jest:
Lepiej wyślijcie kogoś, | kto się zajmie panią Donaldson.
Było:
Gdybym opisał panu jednego|z pensjonariuszy rozpoznałby go pan?
Jest:
Gdybym opisał panu jednego | z pensjonariuszy rozpoznałby go pan?
Było:
Wielki facet, gruby, ciemne włosy,|blizna na twarzy.
Jeffrey Sykes, morderca dzieci.|Skąd pan ma ten opis?
- Gdzie jest teraz?|- W izolatce.
Jest:
Wielki facet, gruby, ciemne włosy, | blizna na twarzy.
Jeffrey Sykes, morderca dzieci. | Skąd pan ma ten opis?
- Gdzie jest teraz? | - W izolatce.
Było:
- Co się dzieje?|- To czego szukamy już tu nie ma.
- Spędzimy tu trochę czasu.|- Lepiej zadzwonię do Londynu.
- Mogę użyć pańskiego telefonu, doktorze?|- Naturalnie.
- Musimy zobaczyć Sykes'a teraz.|- Czy nie może to zaczekać do rana?
Jest:
- Co się dzieje? | - To czego szukamy już tu nie ma.
- Spędzimy tu trochę czasu. | - Lepiej zadzwonię do Londynu.
- Mogę użyć pańskiego telefonu, doktorze? | - Naturalnie.
- Musimy zobaczyć Sykes'a teraz. | - Czy nie może to zaczekać do rana?
Było:
Wolałbym, żeby nie było to|takie tajemnicze.
Jeśli policja jest w to zamieszana,|czy nie mam prawa wiedzieć?
Jeśli zacznie pan męczyć|mojego pacjenta...
Dr Armstrong, sympatyzuję|z panem, oczywiście.
Ale powiem panu, że jest to|sprawa bezpieczeństwa narodowego.
Jest:
Wolałbym, żeby nie było to | takie tajemnicze.
Jeśli policja jest w to zamieszana, | czy nie mam prawa wiedzieć?
Jeśli zacznie pan męczyć | mojego pacjenta...
Dr Armstrong, sympatyzuję | z panem, oczywiście.
Ale powiem panu, że jest to | sprawa bezpieczeństwa narodowego.
Było:
A czy nie sądzi pan|że powinienem być obecny...
żeby reprezentować interesy|mojego pacjenta?
- Widzi pan...|- Czy możemy chwilę porozmawiać?
Jest:
A czy nie sądzi pan | że powinienem być obecny...
żeby reprezentować interesy | mojego pacjenta?
- Widzi pan... | - Czy możemy chwilę porozmawiać?
Było:
Ten człowiek ma I.Q.|czteroletniego dziecka.
Z tego właśnie powodu|próbuję opóźniać pułkownika Caine'a.
Oczywiście, może nam pan towarzyszyć.|Możemy zacząć?
- Co chcecie z nim zrobić?|- Chciałbym go zahipnotyzować.
Jest:
Ten człowiek ma I.Q. | czteroletniego dziecka.
Z tego właśnie powodu | próbuję opóźniać pułkownika Caine'a.
Oczywiście, może nam pan towarzyszyć. | Możemy zacząć?
- Co chcecie z nim zrobić? | - Chciałbym go zahipnotyzować.
Było:
Zalecana przy hipnozie|i pozwala kontrolować pacjenta.
Jest:
Zalecana przy hipnozie | i pozwala kontrolować pacjenta.
Było:
- Jesteśmy gotowi, kiedy pan skończy.|- Lamson.
Jest:
- Jesteśmy gotowi, kiedy pan skończy. | - Lamson.
Było:
Nie powinien mieć problemu|z tolerancją.
Jest:
Nie powinien mieć problemu | z tolerancją.
Było:
- Co wy robicie?|- Zostań na swoim miejscu.
On jest chory, Lamson.|Pomóż nam. Później to wyjaśnię.
Jest:
- Co wy robicie? | - Zostań na swoim miejscu.
On jest chory, Lamson. | Pomóż nam. Później to wyjaśnię.
Było:
Chcę go wypytać.|Dokąd możemy go zabrać?
Jest:
Chcę go wypytać. | Dokąd możemy go zabrać?
Było:
W budynku pielęgniarek,|dotknął mojego ramienia.
Jest:
W budynku pielęgniarek, | dotknął mojego ramienia.
Było:
Pułkownik potrafi wejść|w umysły ludzi...
którzy zostali opętani|przez tą dziewczynę, sir.
To się dzieje kiedy ich dotykam.|Połóżmy go na stole.
Jest:
Pułkownik potrafi wejść | w umysły ludzi...
którzy zostali opętani | przez tą dziewczynę, sir.
To się dzieje kiedy ich dotykam. | Połóżmy go na stole.
Było:
Skąd wiesz,|że jest wciąż w Armstrongu?
Co jej przeszkadza|w wejściu do innego umysłu?
Jest:
Skąd wiesz, | że jest wciąż w Armstrongu?
Co jej przeszkadza | w wejściu do innego umysłu?
Było:
- Lamson.|- Sir?
- Przynieś mi kolejną dawkę narkotyku.|- Jedna w zupełności wystarcza.
To nie jest typowa sytuacja.|Jak długo będzie w tym stanie?
Po takiej dawce?|Kilka godzin.
Jest:
- Lamson. | - Sir?
- Przynieś mi kolejną dawkę narkotyku. | - Jedna w zupełności wystarcza.
To nie jest typowa sytuacja. | Jak długo będzie w tym stanie?
Po takiej dawce? | Kilka godzin.
Było:
- Przynieś trzy dawki.|- Trzy?
Biorę na siebie odpowiedzialność.|Po prostu je przynieś.
Jest:
- Przynieś trzy dawki. | - Trzy?
Biorę na siebie odpowiedzialność. | Po prostu je przynieś.
Było:
Nie masz pojęcia|z czym mamy tutaj do czynienia.
Jeśli stracimy nad tym kontrolę,|ona ucieknie.
Jest:
Nie masz pojęcia | z czym mamy tutaj do czynienia.
Jeśli stracimy nad tym kontrolę, | ona ucieknie.
Było:
Jeśli mnie słyszysz,|po prostu powiedz.
Jest:
Jeśli mnie słyszysz, | po prostu powiedz.
Było:
Czy widzisz|co cię uwięziło?
Jest:
Czy widzisz | co cię uwięziło?
Było:
Powiedz jej,|że musi ze mną porozmawiać!
Jest:
Powiedz jej, | że musi ze mną porozmawiać!
Było:
Jesteś tam?|Wciąż mnie słyszysz?
Czy możesz wejść do jego umysłu,|jej umysłu?
Nie. To te leki.|Tworzą jakby ścianę.
Jest:
Jesteś tam? | Wciąż mnie słyszysz?
Czy możesz wejść do jego umysłu, | jej umysłu?
Nie. To te leki. | Tworzą jakby ścianę.
Było:
Będę cię trzymaj w tym stanie|tygodniami jeśli będę musiał.
Jest:
Będę cię trzymaj w tym stanie | tygodniami jeśli będę musiał.
Było:
- Czego chcesz ode mnie?|- Kocham cię.
Jest:
- Czego chcesz ode mnie? | - Kocham cię.
Było:
Dlaczego jesteś taka ludzka,|taka idealna?
Czym są te nietoperze|na statku?
Jest:
Dlaczego jesteś taka ludzka, | taka idealna?
Czym są te nietoperze | na statku?
Było:
Kiedy ty i twoi ludzi docieraliście|na nasz statek...
Jest:
Kiedy ty i twoi ludzi docieraliście | na nasz statek...
Było:
w najgłębszych myślach,|pragnieniach.
Jest:
w najgłębszych myślach, | pragnieniach.
Było:
- To się rozszerza.|- Jak?
- Nie zatrzymamy tego. Jest za późno.|- To niemożliwe.
Byliśmy tylko pół kroku za nią|przez cały ten czas.
Jest:
- To się rozszerza. | - Jak?
- Nie zatrzymamy tego. Jest za późno. | - To niemożliwe.
Byliśmy tylko pół kroku za nią | przez cały ten czas.
Było:
Przygotuj nosze dla Sir Percy'ego|i dla dr Armstronga.
Przygotuj wszystkie dawki leku|jakie pozostały.
Jest:
Przygotuj nosze dla Sir Percy'ego | i dla dr Armstronga.
Przygotuj wszystkie dawki leku | jakie pozostały.
Było:
Powiedziałeś, że nie zatrzymamy tego,|że to się rozszerza.
- Dlaczego to powiedziałeś?|- Nie wiem.
Czy to możliwe, że dziewczyna|odciąga nas od Londynu?
Jest:
Powiedziałeś, że nie zatrzymamy tego, | że to się rozszerza.
- Dlaczego to powiedziałeś? | - Nie wiem.
Czy to możliwe, że dziewczyna | odciąga nas od Londynu?
Było:
Jeśli są inne|poza tą dziewczyną w parku...
- To się może rozszerzać.|- Reakcja łańcuchowa...
geometrycznie,|do teraz...
Jest:
Jeśli są inne | poza tą dziewczyną w parku...
- To się może rozszerzać. | - Reakcja łańcuchowa...
geometrycznie, | do teraz...
Było:
Poruczniku, możemy użyć radia|aby połączyć się z SRC w Londynie?
Chwileczkę, sir.|Właśnie coś nadchodzi.
To SRC,|do pana i Carlsena.
Jest:
Poruczniku, możemy użyć radia | aby połączyć się z SRC w Londynie?
Chwileczkę, sir. | Właśnie coś nadchodzi.
To SRC, | do pana i Carlsena.
Było:
Fallada, mów głośniej!|Nie słyszę cię!
Jest:
Fallada, mów głośniej! | Nie słyszę cię!
Było:
Przeskoczyli do ciał|dwóch żołnierzy, którzy ich zastrzelili...
i zmienili je|na swoje podobieństwo.
Taka jest różnica|między nimi i ich ofiarami.
Ofiary nie mogą opuścić swoich ciał.|Potrafi to jedynie oryginalna trójka.
- Ale zabiłem jednego z nich.|- Kogo?
Jest:
Przeskoczyli do ciał | dwóch żołnierzy, którzy ich zastrzelili...
i zmienili je | na swoje podobieństwo.
Taka jest różnica | między nimi i ich ofiarami.
Ofiary nie mogą opuścić swoich ciał. | Potrafi to jedynie oryginalna trójka.
- Ale zabiłem jednego z nich. | - Kogo?
Było:
- Jednego z tych zmienionych.|- Jak to zrobiłeś?
Jest:
- Jednego z tych zmienionych. | - Jak to zrobiłeś?
Było:
Ołowiane ostrze|przebijając nie serce...
lecz centrum energii|dwa cale poniżej serca.
Jest:
Ołowiane ostrze | przebijając nie serce...
lecz centrum energii | dwa cale poniżej serca.
Było:
- Jesteś tam?|- Tak.
Jest:
- Jesteś tam? | - Tak.
Było:
że legenda o wampirach|pochodzi od takich stworzeń.
Być może nawet|właśnie od tych.
Jest:
że legenda o wampirach | pochodzi od takich stworzeń.
Być może nawet | właśnie od tych.
Było:
To więcej niż przekonanie.|To prawda.
Jest:
To więcej niż przekonanie. | To prawda.
Było:
- Co z drugim wampirem?|- Jest na wolności.
- Macie dziewczynę?|- Tak.
- Będziemy tam wkrótce. Trzymaj się.|- Postaramy się.
- To przyszło, gdy panowie rozmawiali.|- Co to jest?
Tajny szyfrogram do Sir Percy'ego|od premiera.
Mamy się udać|do cytadeli w Whitehall.
Jest:
- Co z drugim wampirem? | - Jest na wolności.
- Macie dziewczynę? | - Tak.
- Będziemy tam wkrótce. Trzymaj się. | - Postaramy się.
- To przyszło, gdy panowie rozmawiali. | - Co to jest?
Tajny szyfrogram do Sir Percy'ego | od premiera.
Mamy się udać | do cytadeli w Whitehall.
Było:
Straciliśmy ją.|Uciekła!
- Dokąd?|- Jej ciało jest w Londynie.
Jest:
Straciliśmy ją. | Uciekła!
- Dokąd? | - Jej ciało jest w Londynie.
Było:
Musisz mi powiedzieć|co się naprawdę wydarzyło na Churchillu.
To nie Rawlings|zniszczył radio...
Jest:
Musisz mi powiedzieć | co się naprawdę wydarzyło na Churchillu.
To nie Rawlings | zniszczył radio...
Było:
- To byłem ja.|- Dlaczego?
Nie chciałem, żeby Churchill|był w stanie dotrzeć na Ziemię.
A nawet jeśli, nie chciałem,|by ktokolwiek dowiedział się, co się stało.
Jest:
- To byłem ja. | - Dlaczego?
Nie chciałem, żeby Churchill | był w stanie dotrzeć na Ziemię.
A nawet jeśli, nie chciałem, | by ktokolwiek dowiedział się, co się stało.
Było:
Albo ja to zrobiłem|albo ona moimi rękoma.
Jest:
Albo ja to zrobiłem | albo ona moimi rękoma.
Było:
Musieli pasożytować na sobie|zanim ich znaleźliśmy.
Jest:
Musieli pasożytować na sobie | zanim ich znaleźliśmy.
Było:
Zabiła wszystkich moich ludzi,|jeden po drugim.
Jest:
Zabiła wszystkich moich ludzi, | jeden po drugim.
Było:
Chciała żebym przeżył.|Wybrała mnie!
Jest:
Chciała żebym przeżył. | Wybrała mnie!
Było:
Ona nie jest człowiekiem.|Nie jest kobietą.
Jest:
Ona nie jest człowiekiem. | Nie jest kobietą.
Było:
Jest coś|co powinien pan usłyszeć, sir.
Jest:
Jest coś | co powinien pan usłyszeć, sir.
Było:
największego zniszczenia|od czasu nalotów.
Widzę ogromne połacie miasta|wymykające się spod kontroli.
Tysiące ludzi szaleją|na ulicach...
w opętańczym wysiłku|by uniknąć zarazy.
Stan wojenny został wprowadzony|trzy godziny temu...
ale nie powstrzymał on|co jest oczywiste...
- Tak, czekaliśmy na was.|- Dziękuję. Kontynuujcie.
- Pośpieszcie się sierżancie.|- Tak jest, sir.
- Idźcie na drugą stronę.|- Tak jest.
Czy wszystko jest|przygotowane do ewakuacji?
- Tak, wszystko.|- Usiądźcie panowie.
Sir, pułkownik Caine|oraz pułkownik Carlsen czekają na pana.
Jest:
największego zniszczenia | od czasu nalotów.
Widzę ogromne połacie miasta | wymykające się spod kontroli.
Tysiące ludzi szaleją | na ulicach...
w opętańczym wysiłku | by uniknąć zarazy.
Stan wojenny został wprowadzony | trzy godziny temu...
ale nie powstrzymał on | co jest oczywiste...
- Tak, czekaliśmy na was. | - Dziękuję. Kontynuujcie.
- Pośpieszcie się sierżancie. | - Tak jest, sir.
- Idźcie na drugą stronę. | - Tak jest.
Czy wszystko jest | przygotowane do ewakuacji?
- Tak, wszystko. | - Usiądźcie panowie.
Sir, pułkownik Caine | oraz pułkownik Carlsen czekają na pana.
Było:
Premier niebawem spotka się z panami.|Mają panowie chęć napić się herbaty?
- Nasza sprawa jest raczej pilna.|- Premier to rozumie.
- Panowie.|- Premierze.
Jestem pułkownik Caine,|SAS...
słyszał pan|o pułkowniku Carlsenie z Churchilla.
Jest:
Premier niebawem spotka się z panami. | Mają panowie chęć napić się herbaty?
- Nasza sprawa jest raczej pilna. | - Premier to rozumie.
- Panowie. | - Premierze.
Jestem pułkownik Caine, | SAS...
słyszał pan | o pułkowniku Carlsenie z Churchilla.
Było:
Panowie, czekam|na wasz raport.
Swoją drogą,|gdzie jest Sir Percy?
Jest:
Panowie, czekam | na wasz raport.
Swoją drogą, | gdzie jest Sir Percy?
Było:
Sir, mamy informacje|dotyczące tego obiektu w kosmosie...
- który kieruje się w stronę Ziemi...|- Tak, panowie.
Jest:
Sir, mamy informacje | dotyczące tego obiektu w kosmosie...
- który kieruje się w stronę Ziemi... | - Tak, panowie.
Było:
Panno Haversham,|proszę ze mną.
Jest:
Panno Haversham, | proszę ze mną.
Było:
- Czy mamy jakąś broń na pokładzie?|- Nie, sir!
- Jest pistolet z flarami, sir.|- Gdzie?
Jest:
- Czy mamy jakąś broń na pokładzie? | - Nie, sir!
- Jest pistolet z flarami, sir. | - Gdzie?
Było:
Kiedy panowie byli u premiera,|dostałem telefon z bazy.
W mieście wprowadzono stan wojenny.|Zostałem oddany pod dowództwo NATO.
- NATO?|- Tak, sir.
Moja jednostka została przeniesiona|do Blackheath.
Wyląduj przy SRC.|Musimy porozmawiać z Falladą.
Mam wylądować w Blackheath.|Miasto obejmuje kwarantanna powietrzna.
Jeśli nie zrobimy tego co nam każą,|zestrzelą nas.
Zero, tu X-ray 318 prośba|o pozwolenie na lądowanie. Over.
Zero, zrozumiałem.|X-ray 318, macie pozwolenie na lądowanie.
Proszę odejść od śmigłowca!|Zostaliście objęci kwarantanną!
Jest:
Kiedy panowie byli u premiera, | dostałem telefon z bazy.
W mieście wprowadzono stan wojenny. | Zostałem oddany pod dowództwo NATO.
- NATO? | - Tak, sir.
Moja jednostka została przeniesiona | do Blackheath.
Wyląduj przy SRC. | Musimy porozmawiać z Falladą.
Mam wylądować w Blackheath. | Miasto obejmuje kwarantanna powietrzna.
Jeśli nie zrobimy tego co nam każą, | zestrzelą nas.
Zero, tu X-ray 318 prośba | o pozwolenie na lądowanie. Over.
Zero, zrozumiałem. | X-ray 318, macie pozwolenie na lądowanie.
Proszę odejść od śmigłowca! | Zostaliście objęci kwarantanną!
Było:
Nie podchodź bliżej!|Zatrzymaj się!
Chcę rozmawiać|z twoim przełożonym.
Jestem pułkownik Caine,|Special Air Service...
a to pułkownik Tom Carlsen,|Siły Powietrzne USA...
Jest:
Nie podchodź bliżej! | Zatrzymaj się!
Chcę rozmawiać | z twoim przełożonym.
Jestem pułkownik Caine, | Special Air Service...
a to pułkownik Tom Carlsen, | Siły Powietrzne USA...
Było:
Czy jest tu dr Hans Fallada|z SRC?
- On wie kim jesteśmy.|- Nie, nie znam.
Jest:
Czy jest tu dr Hans Fallada | z SRC?
- On wie kim jesteśmy. | - Nie, nie znam.
Było:
Pułkowniku, co pan dokładnie wie|o tym co się tam dzieje?
Wiemy z pewnością, że wybuchła jakaś|straszliwa zaraza w Londynie.
Okres inkubacji|wynosi dwie godziny.
Do tego czasu nie mogę,|was stąd wypuścić.
Wiemy co to za zaraza.|Nie jesteśmy zarażeni.
Wiem o czym mówię!|Marnujecie mój cenny czas!
Jest:
Pułkowniku, co pan dokładnie wie | o tym co się tam dzieje?
Wiemy z pewnością, że wybuchła jakaś | straszliwa zaraza w Londynie.
Okres inkubacji | wynosi dwie godziny.
Do tego czasu nie mogę, | was stąd wypuścić.
Wiemy co to za zaraza. | Nie jesteśmy zarażeni.
Wiem o czym mówię! | Marnujecie mój cenny czas!
Było:
Jeśli to zawiedzie i przyległe tereny|zostaną narażone...
Jest:
Jeśli to zawiedzie i przyległe tereny | zostaną narażone...
Było:
Sterylizacja przy użyciu broni|termojądrowej została zatwierdzona.
Otrzymaliśmy to od Dowództwa|z Brukseli.
Mają podjąć decyzję|w przeciągu trzech godzin.
Słyszałeś coś na temat|statku?
- "Statku"?|- Tej rzeczy od komety Halley'a.
Zaparkowała na geostacjonarnej|orbicie bezpośrednio nad Londynem.
Te wszystkie niebieskie światełka które|unoszą się ku chmurom to ludzkie dusze.
- Skąd to wiesz?|- Czuję to.
Proces konwersji wyzwala energię|życiową, która może być zebrana.
Jest:
Sterylizacja przy użyciu broni | termojądrowej została zatwierdzona.
Otrzymaliśmy to od Dowództwa | z Brukseli.
Mają podjąć decyzję | w przeciągu trzech godzin.
Słyszałeś coś na temat | statku?
- "Statku"? | - Tej rzeczy od komety Halley'a.
Zaparkowała na geostacjonarnej | orbicie bezpośrednio nad Londynem.
Te wszystkie niebieskie światełka które | unoszą się ku chmurom to ludzkie dusze.
- Skąd to wiesz? | - Czuję to.
Proces konwersji wyzwala energię | życiową, która może być zebrana.
Było:
Do tego służy ten parasol?|Zbiera?
Energia się nie uwalnia.|Idzie tam.
Wampir mężczyzna zbiera|energię...
ale musi ją wpierw przesłać do niej|aby dotarła do kolektora.
Jest:
Do tego służy ten parasol? | Zbiera?
Energia się nie uwalnia. | Idzie tam.
Wampir mężczyzna zbiera | energię...
ale musi ją wpierw przesłać do niej | aby dotarła do kolektora.
Było:
- Możesz ją odnaleźć?|- Jeśli tylko dostanę się do miasta.
Jest:
- Możesz ją odnaleźć? | - Jeśli tylko dostanę się do miasta.
Było:
Przyjdzie kiedy wyczuje,|że ją znalazłem.
Jest:
Przyjdzie kiedy wyczuje, | że ją znalazłem.
Było:
Chce odebrać tą energię,|którą mi dała.
Jest:
Chce odebrać tą energię, | którą mi dała.
Było:
Ale kiedy połączyła się ze mną,|dała mi część siebie samej.
Jest:
Ale kiedy połączyła się ze mną, | dała mi część siebie samej.
Było:
Czy jest jakikolwiek znak aktywności|w twoim sektorze?
- Nie, sir.|- Dobra, informuj mnie na bieżąco.
Pułkowniku, proszę mnie wysłuchać. Carlsen|wierzy, że może... zlokalizować źródło.
...zlokalizować źródło.|Są tylko dwa nośniki.
Jeśli je zlikwidujemy, może nie|będzie trzeba niszczyć Londynu.
Jest:
Czy jest jakikolwiek znak aktywności | w twoim sektorze?
- Nie, sir. | - Dobra, informuj mnie na bieżąco.
Pułkowniku, proszę mnie wysłuchać. Carlsen | wierzy, że może... zlokalizować źródło.
...zlokalizować źródło. | Są tylko dwa nośniki.
Jeśli je zlikwidujemy, może nie | będzie trzeba niszczyć Londynu.
Było:
Obezwładnił dwóch moich ludzi|i uprowadził opancerzonego land rovera.
Jest:
Obezwładnił dwóch moich ludzi | i uprowadził opancerzonego land rovera.
Było:
Chciał wiedzieć jak się dostać|co Centrum Badań Kosmicznych.
Rogers mu powiedział,|za chwilę leżałem na ziemi.
- Dobra. Czyj to samochód?|- Tamten?
- Pułkownika.|- Daj mi kluczyki.
- Co?|- Ja odpowiadam za samochód!
Jest:
Chciał wiedzieć jak się dostać | co Centrum Badań Kosmicznych.
Rogers mu powiedział, | za chwilę leżałem na ziemi.
- Dobra. Czyj to samochód? | - Tamten?
- Pułkownika. | - Daj mi kluczyki.
- Co? | - Ja odpowiadam za samochód!
Było:
Jest pan pewien|co pan robi?
Jeśli stąd wyjedziesz,|nie będziemy mogli wpuścić cię z powrotem.
- Uwaga!|- Wjeżdża!
Pułkownik Caine, SAS.|Przekraczam rzekę.
- Na pewno nie chce pan tam wjechać.|- Pewnie, że nie.
Ustawić bramy na swoje miejsce!|Ruszać się!
Jest:
Jest pan pewien | co pan robi?
Jeśli stąd wyjedziesz, | nie będziemy mogli wpuścić cię z powrotem.
- Uwaga! | - Wjeżdża!
Pułkownik Caine, SAS. | Przekraczam rzekę.
- Na pewno nie chce pan tam wjechać. | - Pewnie, że nie.
Ustawić bramy na swoje miejsce! | Ruszać się!
Było:
- Czy tym razem na pewno nie żyje?|- To jedyny sposób żeby ich zabić.
- Gdzie Bukovsky?|- Martwy.
- Jak?|- Jak pozostali.
Jest:
- Czy tym razem na pewno nie żyje? | - To jedyny sposób żeby ich zabić.
- Gdzie Bukovsky? | - Martwy.
- Jak? | - Jak pozostali.
Było:
- Szukasz Carlsena.|- Był tu?
Jest:
- Szukasz Carlsena. | - Był tu?
Było:
- Czego się dowiedziałeś?|- Wykonałem trochę dodatkowej pracy.
- Mów dalej.|- Odkryłem, że...
Jest:
- Czego się dowiedziałeś? | - Wykonałem trochę dodatkowej pracy.
- Mów dalej. | - Odkryłem, że...
Było:
- Skąd wiesz?|- Odbywa się pewien rodzaj|mentalnego przenoszenia.
Pojawia się telepatia pomiędzy|wampirami i ich ofiarami.
- Carlsen szuka dziewczyny.|- Skąd wiedziałeś?
- Chyba to wyczułem.|- Gdzie ona jest?
Jest:
- Skąd wiesz? | - Odbywa się pewien rodzaj | mentalnego przenoszenia.
Pojawia się telepatia pomiędzy | wampirami i ich ofiarami.
- Carlsen szuka dziewczyny. | - Skąd wiedziałeś?
- Chyba to wyczułem. | - Gdzie ona jest?
Było:
- Carlsen wie.|- Gdzie?
Jest:
- Carlsen wie. | - Gdzie?
Było:
Sieć przeznaczenia|niosła twoją krew i duszę...
wstecz do genezy|mojej formy życia.
Jest:
Sieć przeznaczenia | niosła twoją krew i duszę...
wstecz do genezy | mojej formy życia.
Było:
To będzie znacznie mniej przerażające|jeśli po prostu do mnie przyjdziesz.
Jest:
To będzie znacznie mniej przerażające | jeśli po prostu do mnie przyjdziesz.
Było:
Dlaczego jesteś mi taka bliska,|dlaczego cię potrzebuję?
Ponieważ jesteś jednym z nas.|Zawsze byłeś.
Jesteś jak ja.|Bądź ze mną.
Jest:
Dlaczego jesteś mi taka bliska, | dlaczego cię potrzebuję?
Ponieważ jesteś jednym z nas. | Zawsze byłeś.
Jesteś jak ja. | Bądź ze mną.