o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
70897 (jako 'było') z ID:
78359 (jako 'jest').
Było:
>|Bartekj@master. pl
>|kinomania. org
Korekta: Odzio
Synchro do wersji|Red.Eye.TC.XviD-ASTEROiDS:|Rafii
{y:b}RED EYE (Nocny lot)
Bob i Mary Anne Taylor.|Nie ma was na liście. Przykro mi.
Jest:
{c:$00FF00}Wersja: Red. Eye. DVDRIP. XVID-NeDiVx|{c:$118800}XviD MPEG-4 Codec & MP3-VBR Audio Codec; 23.976 fps; 656x272|{c:$aafaaa}730 451 968 bajtów; 1:25:11.486
{c:$1188bb}{y:b}>|{c:$00ccff}Bartekj@master.pl
{c:$55ddff}>|{c:$77d0ff}kinomania.org
{c:$aaaccc}Korekta:|{c:$aaccee}{y:b}Odzio & Dziabak
{c:$999bff}{s:30}{y:b}RED EYE
{y:i}Bob i Mary Anne Taylor.|Nie ma was na liście. Przykro mi.
Było:
Rozumiem, ale ja nadal nie widzę...
Gdzie jest Lisa?
Lisa zawsze dobrze się nami zajmowała.
Wiem proszę pani.|Jest poza miastem. Umarła jej babcia.
- Posłuchaj Cynthia.|- Tak proszę pana.
Jest:
- Rozumiem, ale ja nadal nie widzę...|- Gdzie jest Lisa? Zawsze dobrze się nami zajmowała.
Wiem, proszę pani.|Jest poza miastem. Umarła jej babcia.
- Posłuchaj, Cynthia.|- Tak, proszę pana.
Było:
Cześć Lisa. Nie chciałam dzwonić,|ale nie wiem co robić. Mam problem.
Cynthia zwolnij.|W czym problem?
Jest:
Cześć, Lisa. Nie chciałam dzwonić,|ale nie wiem, co robić. Mam problem.
Cynthia, zwolnij.|W czym problem?
Było:
To nasi stali klienci.
Jest:
{y:i}Tak.|To nasi stali klienci.
Było:
Czy wspomniałam,|że mam potwierdzenie rezerwacji?
Ściągnęłam je sama z internetu.
Jest:
Wspomniałam, że mam potwierdzenie|{y:i}rezerwacji?
Ściągnęłam je sama z Internetu.
Było:
Uspokoić się?|Uspokoić się?
Powiedziała, abym się uspokoiła.
Nie mów nam, że mamy się uspokoić.
Byliśmy bardzo spokojni, aż do teraz.
Jest:
{y:i}- Uspokoić się?|- Uspokoić się?
- Powiedziała, abym się uspokoiła.|- Nie mów nam, że mamy się uspokoić.
Byliśmy bardzo spokojni,|aż do teraz.
Było:
Lisa?
Jest:
{y:i}Lisa?
Było:
Lepiej żeby tak było.
Jest:
Lepiej, żeby tak było.
Było:
- Tata?|- Lisa.
- Możesz chwilkę poczekać?|- Pewnie.
Pin to 7884 na nazwisko L. Reisert.
Przepraszam, że dzwonię Lisa.
Spokojnie. Wszystko jest dobrze.|Zalogowałaś się?
Jest:
- Tata?|{y:i}- Lisa.
- Możesz chwilkę poczekać?|{y:i}- Pewnie.
Pin to 7884|{y:i}na nazwisko L. Reisert.
Przepraszam, że dzwonię, Lisa.
Wszystko jest dobrze.|Zalogowałaś się?
Było:
Kliknij na folder kryzysowy.|Jest tam lista pustych pokoi.
Daj im 444 przy siłowni|oraz darmowy pobyt na dziś i jutro.
Jest:
{y:i}Kliknij folder kryzysowy.|Jest tam lista pustych pokoi.
Daj im 444 przy siłowni|i darmowy pobyt na dziś i jutro.
Było:
Jeśli będziecie|czegokolwiek potrzebować dajcie mi znać.
Jest:
Jeśli będziecie czegokolwiek potrzebować,|dajcie mi znać.
Było:
Coś jeszcze?
Zestawy do kawy,|które przywieziono nie pasują.
Jest:
{y:i}Coś jeszcze?
{y:i}Zestawy do kawy,|{y:i}które przywieziono, nie pasują.
Było:
- O mój Boże.|- Mów.
Ekipa Charlesa Keefe przyjedzie|o 5.30 zamiast o 17.30.
To nic nadzwyczajnego.
To kwestia bezpieczeństwa.
Przypilnuj aby przygotowano pokój,|a ochrona zajmie się resztą.
Jest:
- O, mój Boże.|{y:i}- Mów.
Ekipa Charlesa Keefe przyjedzie|{y:i}o 5:30 zamiast o 17:30.
To nic nadzwyczajnego.|To kwestia bezpieczeństwa.
Przypilnuj, aby przygotowano pokój,|a ochrona zajmie się resztą.
Było:
Jest politykiem.|Zajmuje się bezpieczeństwem narodowym.
Dopilnuj by miał w pokoju kubańskie cygara|i butelkę "Crystal" w lodzie.
Jego pokój to 3825.
Jest:
{y:i}Jest politykiem.|{y:i}Zajmuje się bezpieczeństwem narodowym.
Dopilnuj, by miał w pokoju kubańskie cygara|i butelkę "Crystal" w lodzie. Jego pokój to 3825.
Było:
- Tato naprawdę przepraszam.|- Nic się nie stało.
- Co słychać?
/Szykuję się na kolejną bezsenną noc z/|/"Maratonem Uśmiechu"./
Jest:
- Tato, naprawdę przepraszam.|- Nic się nie stało.
Co słychać?
{y:i}Szykuję się na kolejną bezsenną noc z|{y:i}"Maratonem Uśmiechu".
Było:
Skończyłaś tą książkę, którą ci dałem?
Jest:
Skończyłaś tę książkę,|którą ci dałem?
Było:
Potrzebowali tego, aby przenieść się do Kalifornii|zrobić program telewizyjny.
A jak idzie remont?
Jest:
Potrzebowali tego, aby przenieść się do Kalifornii|{y:i}zrobić program telewizyjny.
A jak remont?
Było:
Zgubiłem portfel,|ale pewnie tak miało być.
Ważne, że zaczyna dobrze wyglądać.
To dobrze. Nie mogę doczekać się,|aż to zobaczę.
Powinnaś.
Korytarz na górze jest nie do rozpoznania.
Twojego pokoju oczywiście nie ruszałem.
Nie tato, zaszalej.|Przerób go na siłownię.
Jest:
Zgubiłem portfel, pewnie tak miało być.|{y:i}Ważne, że zaczyna dobrze wyglądać.
- To dobrze. Nie mogę doczekać się, aż to zobaczę.|{y:i}- Powinnaś.
Korytarz na górze jest nie do rozpoznania.|Twojego pokoju oczywiście nie ruszałem.
Nie, tato, zaszalej.|Przerób go na siłownię.
Było:
Z dnia na dzień.|Wiesz czemu to zrobiła.
Jest:
Z dnia na dzień.|Wiesz, czemu to zrobiła.
Było:
Lepiej niż można było się spodziewać.
A ty? Jak ty się czujesz?
U mnie wszystko dobrze.
Jesteś pewna?
Tak. Wszystko jest w porządku.|Musisz uwierzyć mi na słowo.
Jest:
Lepiej niż można było|się spodziewać.
A ty?|Jak ty się czujesz?
- U mnie wszystko dobrze.|- Jesteś pewna?
Tak. Wszystko jest w porządku.|{y:i}Musisz uwierzyć mi na słowo.
Było:
Jesteś pewna,|że nie chcesz aby cię odebrać?
Myślałam, że straciłeś portfel.
Przecież to 5 minut stąd.
Tato biorę nocny lot.|To ostatni samolot.
Jest:
Jesteś pewna, że nie chcesz,|{y:i}by cię odebrać?
- Myślałam, że straciłeś portfel.|- Przecież to 5 minut stąd.
{y:i}Tato, biorę nocny lot.|{y:i}To ostatni samolot.
Było:
/Ok, cześć./
/Proszę o uwagę./|/Oto najnowsze informacje o odwołanych lotach./
Jest:
{y:i}OK, cześć.
{y:i}Proszę o uwagę.|{y:i}Oto najnowsze informacje o odwołanych lotach.
Było:
Czy jest ktoś jeszcze|kto miał lecieć odwołanym lotem do Atlanty?
Jest:
Czy jest ktoś jeszcze,|kto miał lecieć odwołanym lotem do Atlanty?
Było:
Podróżowanie teraz to jak wojna.
No tak.
Jest:
Podróżowanie teraz,|to jak wojna.
No, tak.
Było:
O nie, nie mogłabym.
Jest:
O, nie, nie mogłabym.
Było:
/Jeszcze raz./
Wszyscy, którzy mieli lecieć do Atlanty,
jeśli chcecie wydostać się dziś z Dallas|przejdźcie na początek kolejki.
Jest:
{y:i}Jeszcze raz.|Wszyscy, którzy mieli lecieć do Atlanty,
jeśli chcecie wydostać się dziś z Dallas,|przejdźcie na początek kolejki.
Było:
Przepuszcza ich pani, a my stoimy tu od ponad godziny?|Dlaczego?
Jeśli ich nie porozmieszczamy|przegapią swoje loty.
Jest:
Przepuszcza ich pani, a my stoimy|tu od ponad godziny? Dlaczego?
Jeśli ich nie porozmieszczamy,|przegapią swoje loty.
Było:
Proszę nie kazać jej tego robić.|Robi wszystko co może.
Nie wydaje mi się, abym mówił do ciebie.
Zdaję sobie z tego sprawę.
Posłuchaj. Ja tylko próbuję...
Proszę pana. Tylko ona próbuje|wszystkich nas stąd wydostać.
Tak, ale ona..
Jest:
Proszę nie kazać jej tego robić.|Robi wszystko, co może.
Nie wydaje mi się,|abym mówił do ciebie.
- Zdaję sobie z tego sprawę.|- Posłuchaj, próbuję tylko...
Proszę pana. Jedynie ona próbuje|wszystkich nas stąd wydostać.
Tak, ale ona...
Było:
że wszyscy nienawidzimy jej|tak samo jak ty.
Może jej więc odpuścimy?
Jest:
że wszyscy nienawidzimy jej,|tak samo jak ty.
Może więc odpuścimy jej?
Było:
Następny proszę.
Jest:
Następny, proszę.
Było:
- Jeszcze to.|- Bardzo dziękuję.
Jest:
Jeszcze to.
Bardzo dziękuję.
Było:
W "Lux Atlantic".
Jest:
W "Lux Atlantic".
Było:
Dobrze go znam.
A więc chciałaś lecieć...
Jest:
Dobrze go znam.|A więc chciałaś lecieć...
Było:
- Ty też?|- Tak.
Ale wiesz co?|Dlatego Bóg stworzył "Tex-Mex".
Najlepsze nachos na lotnisku|i na przeciwko bramki wejściowej.
Dobra rada.|Dziękuje.
Jest:
- Tak. A ty?|- Tak.
Ale wiesz co?|Dlatego Bóg stworzył "Tex-Mex".
Najlepsze nachos na lotnisku|i naprzeciwko bramki wejściowej.
Dobra rada.|Dzięki.
Było:
Wiesz, to było...|To nie upoważnia mnie do naruszania twojej prywatności.
Jest:
Wiesz, to było...
To nie upoważnia mnie|do naruszania twojej prywatności.
Było:
Po prostu muszę wykonać kilka telefonów.
Oczywiście.|Rozumiem.
Proszę iść.
Jest:
- Po prostu muszę wykonać kilka telefonów.|- Oczywiście. Rozumiem. Proszę iść.
Było:
- Dasz radę?|- Tak mamo.
Jest:
- Dasz radę?|- Tak, mamo.
Było:
Tylko się pytam.
/Nie boję się./
/Chodź ze mną./
Jest:
Tylko pytam.
Nie boję się.
Chodź ze mną.
Było:
Ok. Nie, nie trzeba już dobrze.
Jest:
OK. Nie, nie trzeba. Już dobrze.
Było:
Larry! Podejdź do "Starbucks".|Potrzebuję jeszcze jedną.
- O, cześć.|- Cześć.
Jest:
Larry! Podejdź do "Starbucks".|Potrzebuję jeszcze jedną.
- Cześć.|- Cześć.
Było:
- Koniec z dzwonieniem.|- To dobrze.
- Czego się napijesz?|- Nic, dziękuję.
- A może zgadnę?|- Ok.
Jest:
- Koniec z dzwonieniem.|- To dobrze. Czego się napijesz?
Nic, dziękuję.
A może zgadnę?
OK.
Było:
Czyli pozostaje prostota winogrona|lub złożoność ananasa.
Jest:
Czyli pozostaje prostota winogrona lub...|złożoność ananasa.
Było:
Nie. Umarła moja babcia.
Jest:
Nie.|Umarła moja babcia.
Było:
Tak. Mówiła, że winogrona czyściły jej tętnice,|a Duke resztę.
Jest:
Tak. Mówiła, że winogrona|czyściły jej tętnice...
a Duke...
resztę.
Było:
Zawsze patrz w przyszłość.|Tak mi mówiła.
Jest:
"Zawsze patrz w przyszłość."|Tak mi mówiła.
Proszę.
Było:
Mówisz tak jak mój ojciec.
Mówię, że wszystko dobrze,|a on pyta się czy jestem pewna.
Jest:
Mówisz tak, jak mój ojciec.
Mówię, że wszystko dobrze,|a on pyta się, czy jestem pewna.
Było:
Lisa.
Miło cię poznać.
Czy zdrobniale to Jack?
Nie. Nie byłem Jackiem od kiedy skończyłem 10 lat.
Jest:
- Lisa.|- Miło cię poznać.|- Czy zdrobniale, to Jack?
Nie. Nie byłem Jackiem,|od kiedy skończyłem 10 lat.
Było:
Jack the...|(Ripper - Kuba Rozpruwacz).
Jest:
Jack the...|(* Ripper - Kuba Rozpruwacz *)
Było:
Właśnie to im powiedziałem|zanim ich zabiłem.
Jest:
Właśnie to im powiedziałem,|zanim ich zabiłem.
Było:
Jeśli ci to pomoże|to na drugie mam Henrietta.
Jest:
Jeśli ci to pomoże,|to na drugie mam Henrietta.
Było:
/Sekretarz Bezpieczeństwa Narodowego Charles Keefe odbędzie siedmiodniową podróż/
/odwiedzając 4 miasta. Rozpocznie ją jutro./
/Kiedy powołano go na stanowisko 4 miesiące temu,/
/wstrząsnął departamentem/|/uwagami podczas pierwszej konferencji prasowej./
Nikogo nie dyskryminuję,/|/tylko komunikuję się nie zawsze miłymi słowami/
/Nie zrozumcie mnie źle, wierzę w dyplomację./|/Ona może działać./
/Ale najpierw należy przyciągnąć ich uwagę./
/Czy mam waszą uwagę?/|/Dziękuję. Dziękuję bardzo/
/Prosimy przygotować się do wejścia/|/na pokład lotu do Miami./
Jest:
Co?
{y:i}Sekretarz Bezpieczeństwa Narodowego Charles Keefe|{y:i}odbędzie siedmiodniową podróż,
{y:i}odwiedzając 4 miasta.|{y:i}Rozpocznie ją jutro.
{y:i}Gdy powołano go na stanowisko|{y:i}4 miesiące temu,
{y:i}wstrząsnął departamentem uwagami|{y:i}podczas pierwszej konferencji prasowej.
{y:i}Nikogo nie dyskryminuję,|{y:i}tylko komunikuję się nie zawsze miłymi słowami.
{y:i}Nie zrozumcie mnie źle, wierzę w dyplomację.|{y:i}Ona może działać.
{y:i}Ale najpierw należy|{y:i}przyciągnąć ich uwagę.
{y:i}Czy mam waszą uwagę?|{y:i}Dziękuję. Dziękuję bardzo.
{y:i}Prosimy przygotować się do wejścia|{y:i}na pokład lotu do Miami.
Było:
Nie, nie proszę.
Jest:
Nie, nie, proszę.
Było:
/Chyba wreszcie wylecimy./|/Burza się uspokoiła./
Jest:
{y:i}Chyba wreszcie wylecimy.|{y:i}Burza się uspokoiła.
Było:
/Spokojnie, zdążycie./
/Dziękuję./
Jest:
{y:i}Spokojnie, zdążycie.
{y:i}Dziękuję.
Było:
/Dziękuje za cierpliwość./|/Proszę iść na lewo./
Jest:
{y:i}Dziękuję za cierpliwość.|{y:i}Proszę iść na lewo.
Było:
- 18 G. Prosto i na lewo.|- Dziękuję.
/- Jak pan się czuję?/|/- Już lepiej./
/- 22 F./|/- 22 F jest tam./
/Panie i panowie|za chwilę rozpoczniemy lot./
/Na wysokości przelotowej/|/kapitan zezwoli na rozpięcie pasów./
/Będziemy mogli służyć drinkami,/|/sokami oraz przekąskami./
/Koktajle będą dostępne za dodatkową opłatą./
Jest:
- 18G. Prosto i na lewo.|- Dziękuję.
{y:i}- Jak pan się czuje?|{y:i}- Już lepiej.
{y:i}- 22F.|{y:i}- 22F jest tam.
{y:i}Panie i panowie,|{y:i}za chwilę rozpoczniemy lot.
{y:i}Na wysokości przelotowej|{y:i}kapitan zezwoli na rozpięcie pasów.
{y:i}Będziemy mogli służyć drinkami,|{y:i}sokami oraz przekąskami.
{y:i}Koktaile będą dostępne za dodatkową opłatą.
Było:
No nie wiem.|Czy to 18 G?
Jest:
No, nie wiem.|Czy to 18G?
Było:
- Nic ci nie jest?|- Tak.
Jest:
- Nic ci nie jest?|- Nie.
Było:
Z reguły tak się nie zachowuję.|To przez Bay Breeze.
Jest:
Z reguły tak się nie zachowuję.
To przez Bay Breeze.
Było:
- Ty mnie chyba nie podrywasz, prawda?|- Nie.
Nabrałeś mnie.
Przepraszam.
Jest:
Ty mnie chyba nie podrywasz,|prawda?
Nie.
- Nabrałeś mnie.|- Przepraszam.
Było:
Jeśli powiem, że tak,|to zapytasz się czy jestem pewna?
Jest:
Jeśli powiem, że tak,|to zapytasz się, czy jestem pewna?
Było:
Wypiłam trochę taniego|wina na pogrzebie.
Jest:
Wypiłam trochę taniego wina|na pogrzebie.
Było:
Teraz czuję się okropnie.
Powinieneś.
Jest:
- Teraz czuję się okropnie.|- Powinieneś.
Było:
/Proszę schować bagaże i usiąść na miejsca./|/Za chwilę wylatujemy./
Jest:
{y:i}Proszę schować bagaże i usiąść na miejscach.|{y:i}Za chwilę odlatujemy.
Było:
Dałam jej wcześniej tą książkę.|Jest wielką fanką doktora Philla.
Jest:
Dałam jej wcześniej tę książkę.|Jest wielką fanką doktora Philla.
Było:
To cała ja.|Uszczęśliwiam ludzi przez cały czas.
Jest:
Cóż... To cała ja.|Uszczęśliwiam ludzi przez cały czas.
Było:
O 5.30.
Ok. Sprawa załatwiona.
Jest:
O 5:30.
OK. Sprawa załatwiona.
Było:
/Prosimy wyłączyć wszelkie urządzenia elektroniczne/
/pagery, telefony komórkowe, laptopy i inne./
/Proszę o przełączenie ich do pozycji "OFF"/
/Urządzeń tych nie można|używać podczas lotu./
/Niezbędne urządzenia można znaleźć|w schowkach przy fotelach./
/Proszę pozostać na miejscach./
/Za chwilę rozpoczniemy nocny lot do Miami./
/Warunki pogodowe mogą|spowodować wstrząsy przy starcie,/
/ale proszę się nie martwić/|/bo szybko wzlecimy ponad chmury./
/Spróbujemy nadrobić trochę straconego czasu./
/Mamy pierwszeństwo i wolny pas do startu./
/Proszę państwa jesteśmy gotowi do startu./|/Życzymy miłego lotu./
Jest:
{y:i}Prosimy wyłączyć wszelkie|{y:i}urządzenia elektroniczne,
{y:i}pagery, telefony komórkowe, laptopy i inne.
{y:i}Proszę o przełączenie ich do pozycji "OFF".|{y:i}Urządzeń tych nie można używać podczas lotu.
{y:i}Niezbędne urządzenia można znaleźć|{y:i}w schowkach przy fotelach.
{y:i}Proszę pozostać na miejscach.
{y:i}Za chwilę rozpoczniemy|{y:i}nocny lot do Miami.
{y:i}Warunki pogodowe mogą spowodować|{y:i}wstrząsy przy starcie,
{y:i}ale proszę się nie martwić,|{y:i}bo szybko wzlecimy ponad chmury.
{y:i}Spróbujemy nadrobić trochę straconego czasu.
{y:i}Mamy pierwszeństwo i wolny pas do startu.
{y:i}Proszę państwa, jesteśmy gotowi do startu.|{y:i}Życzymy miłego lotu.
Było:
- Mówię ci, że nie damy rady.|- Zamknij się bo ci przyłożę. Zamknij się.
/Przecież się nabijam./
Jest:
- Mówię ci, że nie damy rady.|- Zamknij się, bo ci przyłożę. Zamknij się.
{y:i}Przecież się nabijam.
Było:
Matka mojego ojca umarła dawno temu.
Jest:
Matka mojego ojca|umarła dawno temu.
Było:
A ma powody by martwić się o ciebie?
Musi przywyknąć, że życie się zmienia|i coś może się przydarzyć.
To tak jak gdy wszystko idzie zgodnie|z planem, aż pewnego dnia,
Jest:
A ma powody,|by martwić się o ciebie?
Wydaje mi się, że...
musi przywyknąć...
że życie się zmienia|i coś może się przydarzyć.
To tak, jak gdy wszystko idzie|zgodnie z planem, aż pewnego dnia,
Było:
/Przelecieliśmy najgorsze,/|/więc można się odprężyć./
/Proszę nie rozpinać pasów,/|/na wypadek ewentualnych turbulencji./
Dziękuje za odciągniecie mojej uwagi.
Jest:
{y:i}Przelecieliśmy najgorsze,|{y:i}więc można się odprężyć.
{y:i}Proszę nie rozpinać pasów,|{y:i}na wypadek ewentualnych turbulencji.
Dziękuję za odciągniecie mojej uwagi.
Było:
Mam nadzieję, że nie hotelu.
Nie.
Bo gdyby tak...
To kosztowałoby cię|następną książkę o pomocy samemu sobie.
Więc czym się zajmujesz?
Jest:
- Mam nadzieję, że nie hotelu.|- Nie.
- Bo gdyby tak...|- To kosztowałoby cię następną książkę...
o pomocy samemu sobie.
Więc, czym się zajmujesz?
Było:
Jesteś szpiegiem.
Powinnam się domyślić.
Jest:
Jesteś szpiegiem.|Powinnam się domyślić.
Było:
Zawodowym zabójcą?
Kiepski ze mnie strzelec.
No tak.|Pracujesz dla CIA.
Jest:
- Zawodowym zabójcą?|- Kiepski ze mnie strzelec.
No, tak.|Pracujesz dla CIA.
Było:
No cóż robi się trochę dziwnie.
Czemu nie powiesz mi|czym się zajmujesz?
Jest:
No cóż, robi się trochę dziwnie.
Czemu nie powiesz mi,|czym się zajmujesz?
Było:
Ok.
Przepraszam.
To czym się zajmujesz to twoja sprawa.
Mam tylko nadzieję, że ty..
Jest:
OK.
OK, przepraszam.
To, czym się zajmujesz,|to twoja sprawa.
Mam tylko nadzieję, że ty...
Było:
Masz rację. Moja praca to moja sprawa,|ale teraz zajmuję się tobą.
Jest:
Masz rację. Moja praca, to moja sprawa,|ale teraz zajmuję się tobą.
Było:
Nie jestem pewna do czego zmierzasz.
Jest:
Nie jestem pewna,|do czego zmierzasz.
Było:
Musisz, jeśli chcesz|aby twój ojciec żył.
Jest:
Musisz, jeśli chcesz,|aby twój ojciec żył.
Było:
Może zanim to naciśniesz|spojrzysz najpierw na to.
Jest:
Może zanim to naciśniesz,|spojrzysz najpierw na to.
Było:
JR. To na pewno portfel twojego ojca.
Jest:
JR.|To na pewno portfel twojego ojca.
Było:
która zareaguje po wariacku|na coś co było w mojej kieszeni.
Jest:
która zareaguje po wariacku na coś,|co było w mojej kieszeni.
Było:
/Siadaj./
Jest:
{y:i}Siadaj.
Było:
18G coś chce.|Chcesz, abym to załatwiła?
Nie. Zajmę się tym.|Pewnie chce kolejnego drinka.
Jest:
- 18G coś chce. Chcesz, abym to załatwiła?|- Nie. Zajmę się tym.
Pewnie chce kolejnego drinka.
Było:
Lisa czy nie potrzebowałaś|małej poduszki?
Nie nic nie potrzebuję.
Jest:
Lisa, czy nie potrzebowałaś|małej poduszki?
Nie, niczego nie potrzebuję.
Było:
Było super.|Rób dalej to co ci mówię.
Jest:
Było super.|Rób dalej to, co ci mówię.
Było:
Czy zrobiłeś coś mojemu ojcu?
Nie. Nic mu się nie stanie,|dopóki będziesz współpracować.
Jest:
- Czy zrobiłeś coś mojemu ojcu?|- Nie.
Nic mu się nie stanie,|dopóki będziesz współpracować.
Było:
No to na co czekasz?
Jest:
No to, na co czekasz?
Było:
Rozumiem jakich kobiecych emocji doznajesz|i współczuję ci.
Ale musisz zrozumieć męską logikę.
Jest:
Rozumiem, jakich kobiecych emocji doznajesz...|i współczuję ci.
Ale musisz zrozumieć|męską logikę.
Było:
Jest cały.
Dlaczego mam ci wierzyć?
Ostatnio siedział w pokoju, jadł lasagne|i oglądał "Maraton Uśmiechu".
Uspokój się Liso.
Mój człowiek jest już pewnie|w srebrnym BMW zaparkowanym przy 9328 Palms Lane.
Siedzi w ciemności słuchając smooth jazzu.
Jest:
- Jest cały.|- Czemu mam ci wierzyć?
Ostatnio siedział w pokoju,|jadł lasagne i oglądał "Maraton Uśmiechu".
Uspokój się, Liso.
Mój człowiek jest już pewnie w srebrnym BMW|zaparkowanym przy 9321 Palms Lane.
Siedzi w ciemności,|słuchając smooth jazzu.
Było:
Nóż Liso.
Jest:
Nóż, Liso.
Było:
Oczywiście.|Po tym jak zadzwonisz.
Nie. Muszę wiedzieć, czy nic mu nie jest|lub nigdzie nie dzwonię.
Jest:
Oczywiście.|Po tym, jak zadzwonisz.
Nie. Muszę wiedzieć, czy nic mu nie jest|albo nigdzie nie dzwonię.
Było:
/Panie i panowie,|kapitan zezwolił na rozpięcie pasów./
Jest:
{y:i}Panie i panowie,|{y:i}kapitan zezwolił na rozpięcie pasów.
Było:
Dzwonię z samolotu.|Mieliśmy opóźnienie i...
Kochanie wiem,|że nie lubisz gdy się o to pytam.
Jest:
Dzwonię z samolotu.|{y:i}Mieliśmy opóźnienie i...
Kochanie, wiem,|że nie lubisz, gdy się o to pytam.
Było:
Mówisz jakbyś była zdenerwowana.
Jest:
Mówisz, jakbyś była zdenerwowana.
Było:
Brzmiał dla ciebie jak zdrowa osoba?
Mam nadzieję,|że tak bo to wszystko co mogłem zrobić.
Jest:
Brzmiał dla ciebie,|jak zdrowa osoba?
Mam nadzieję, że tak,|bo to wszystko, co mogłem zrobić.
Było:
Witaj złotko.
Jest:
Witaj, złotko.
Było:
/Czy mógłby pan jeszcze zaczekać?/
Ma pani rację.|Podkreślę pani moją ulubioną cześć.
Jest:
{y:i}Czy mógłby pan jeszcze zaczekać?
Ma pani rację.|Podkreślę pani moją ulubioną część.
Było:
/Uratował mi pan życie./
/Proszę podać adres to zwrócę książkę./
/Proszę się przesunąć./
/Chyba tarasujemy przejście./
Jest:
{y:i}Uratował mi pan życie.
{y:i}Proszę podać adres,|{y:i}to zwrócę książkę.
{y:i}Proszę się przesunąć.
{y:i}Chyba tarasujemy przejście.
Było:
Nie, nie proszę.
/Dziękuję./
Jest:
Nie, nie, proszę.
{y:i}Dziękuję.
Było:
Czy mogłaby nas pani przepuścić?
Właśnie chcę to zrobić.
Są teraz bardziej nerwowe niż kiedyś.
Jest:
- Czy mogłaby nas pani przepuścić?|- Właśnie chcę to zrobić.
Są teraz bardziej nerwowe|niż kiedyś.
Było:
Ok.
Jest:
Świetnie.
Było:
/Może podać koc?
/Proszę powrócić do swoich miejsc. Dziękuję./
Chcę byś była podekscytowana swoim życiem.|Ale musisz myśleć realnie.
Jest:
{y:i}Może podać koc?
{y:i}Proszę powrócić do swoich miejsc.|{y:i}Dziękuję.
Chcę, byś była podekscytowana swoim życiem.|Ale musisz myśleć realnie.
Było:
Strach przed działaniem.|Nie podjęcie działania jest porażką.
Zastanawianie się czy działać,|nie może trwać wiecznie.
Jest:
Strach przed działaniem.|Niepodjęcie działania jest porażką.
Zastanawianie się, czy działać,|nie może trwać wiecznie.
Było:
Załatwiłem ci aspirynę.|Potrzebuję byś się uspokoiła.
/Myśleliśmy, że mamy to za sobą,/|/ale niestety tak nie jest./
/Zwiększyliśmy wysokość do 35 000 stóp./
/Spróbujemy przelecieć nad tą pogodą,/|by wszystko uspokoić./
Jest:
Załatwiłem ci aspirynę.|Potrzebuję, byś się uspokoiła.
{y:i}Myśleliśmy, że mamy to za sobą,|{y:i}ale niestety tak nie jest.
{y:i}Zwiększyliśmy wysokość do 35 000 stóp.
{y:i}Spróbujemy przelecieć nad tą pogodą,|{y:i}by wszystko uspokoić.
Było:
Jeśli zadzwonię to powiesz wspólnikowi,|aby sobie poszedł?
Jest:
Jeśli zadzwonię...
to powiesz wspólnikowi,|aby sobie poszedł?
Było:
Dzwonię do twojego hotelu.
Nie muszę ci mówić jak ich przekonać.
Jest:
Teraz, dzwonię do twojego hotelu.
Nie muszę ci mówić,|jak ich przekonać.
Było:
/Dzień dobry tu "Lux Atlantic"./|/Mówi Cynthia./
Cynthia tu Lisa.
/Lisa? Brzmisz strasznie./|/Wszystko w porządku?/
Jest:
{y:i}Dzień dobry tu "Lux Atlantic".|{y:i}Mówi Cynthia.
Cynthia, tu Lisa.
{y:i}Lisa? Brzmisz strasznie.|{y:i}Wszystko w porządku?
Było:
/- Nadal jesteś w samolocie?/|- Tak.
/Miałam sprzeczkę z ochroną,|bo dali mi złe klucze./
/Nie mogę też dostać|"Crystala" w lodzie i cygar./
Jest:
{y:i}- Nadal jesteś w samolocie?|- Tak.
{y:i}Miałam sprzeczkę z ochroną,|{y:i}bo dali mi złe klucze.
{y:i}Nie mogę też dostać|{y:i}"Crystala" w lodzie i cygar.
Było:
/Jesteś pewna, że nic ci nie jest?/
Proszę nie pytaj mnie znowu|czy wszystko w porządku.
{y:b}USŁUGA CZASOWO NIEDOSTĘPNA.|{y:b}PROSZĘ SPRÓBOWAĆ PÓŹNIEJ.
Posłuchaj.|Coś wypadło i musimy zmienić pokój Keefea.
Jest:
{y:i}Jesteś pewna,|{y:i}że nic ci nie jest?
Proszę, nie pytaj mnie znowu,|czy wszystko w porządku.
{y:b}USŁUGA CZASOWO NIEDOSTĘPNA|{y:b}PROSZĘ SPRÓBOWAĆ PÓŹNIEJ
Posłuchaj...
Coś wypadło i musimy|zmienić pokój Keefea.
Było:
Halo?
Cynthia?
{y:b}USŁUGA CZASOWO NIEDOSTĘPNA.|{y:b}PROSZĘ SPRÓBOWAĆ PÓŹNIEJ.
Całkiem trzeźwo myślisz|jak na taką sytuację.
Jest:
Halo?|Cynthia?
{y:b}USŁUGA CZASOWO NIEDOSTĘPNA|{y:b}PROSZĘ SPRÓBOWAĆ PÓŹNIEJ
Całkiem trzeźwo myślisz,|jak na taką sytuację.
Było:
Jak to skończymy to|powinienem cię przygarnąć.
Jest:
Jak to skończymy,|to powinienem cię przygarnąć.
Było:
Telefony nie działają.
To się czasem zdarza podczas burz.
Powinny zacząć działać|jak się trochę uspokoi.
Dziękuję.
Jest:
- Telefony nie działają.|- To się czasem zdarza podczas burz.
- Powinny zacząć działać, jak się trochę uspokoi.|- Dziękuję.
Było:
Czemu robisz to tutaj?
Wiń za to swoja babkę.
Jest:
- Czemu robisz to tutaj?|- Wiń za to swoją babkę.
Było:
Co się stanie jak nie zaczną działać?
Pochowasz ojca przy zamkniętej trumnie.
Jest:
Co się stanie,|jak nie zaczną działać?
Pochowasz ojca|przy zamkniętej trumnie.
Było:
Kogo?
Keefe'a.
Jest:
- Kogo?|- Keefe'a.
Było:
Znam cię o pewnego czasu Liso.|I to zanim się dziś spotkaliśmy.
Twoje życie to praca,|przypadkowe koktajle w kafejce za rogiem,
Jest:
Znam cię o pewnego czasu, Liso.|I to zanim się dziś spotkaliśmy.
Przymus, mogę powiedzieć, powoduje, że twoje życie, to|praca, przypadkowe koktaile w kafejce za rogiem...
Było:
/Panie i panowie kapitan|zezwolił na rozpięcie pasów./
Jest:
{y:i}Panie i panowie,|{y:i}kapitan zezwolił na rozpięcie pasów.
Było:
Najwyżej to mogę dla ciebie zrobić.
Jest:
Najwyżej to|mogę dla ciebie zrobić.
Było:
Zadzwonię kiedy będę mogła.
Ale teraz musisz pozwolić mi iść.
Jest:
Zadzwonię, kiedy będę mogła.
Ale teraz musisz|pozwolić mi iść.
Było:
Dobrze.|Ufam ci.
- Potrzebuję torebkę.|- Ale nie aż tak bardzo.
Jest:
Dobrze.
Ufam ci.
- Potrzebuję torebki.|- Ale nie aż tak bardzo.
Było:
Ok. To jeden z "tych" lotów.
Chodź.
Proszę zatrzymaj człowieka,|który jest przy domu mojego ojca.
Już to zrobiłem.
Dwa razy chciałaś|przekazać wiadomość.
Wiesz co by się stało gdyby|te wiadomości doszły do stewardessy?
Jest:
OK. To jeden z "tych" lotów.|Chodź.
Proszę, zatrzymaj człowieka,|który jest przy domu mojego ojca.
Już to zrobiłem.|Dwa razy chciałaś przekazać wiadomość.
Wiesz, co by się stało,|gdyby te wiadomości doszły do stewardessy?
Było:
A jeśli tak się stanie, mój człowiek|w BMW będzie o tym wiedział.
Jest:
A jeśli tak się stanie,|mój człowiek w BMW będzie o tym wiedział.
Było:
- Na pewno?|- Tak.
Wiesz co sobie myślę?
Jest:
Na pewno?
Tak.
Wiesz, co sobie myślę?
Było:
Śledziłem cię 8 tygodni i zawsze|zamawiałaś pieprzoną Sea Breeze.
Nie mogę oddychać!|Nie mogę oddychać!
Jest:
Śledziłem cię 8 tygodni|i zawsze zamawiałaś pieprzoną Sea Breeze.
Nie mogę oddychać!
Było:
Jeśli tego nie zrobimy|nasi klienci nie będą szczęśliwi.
Jest:
Jeśli tego nie zrobimy,|nasi klienci nie będą szczęśliwi.
Było:
/Była tutaj.
Jest:
{y:i}Była tutaj.
Było:
Zadzwonimy kiedy zrobią swój obchód.
/Kapitan wydał polecenie zapięcia pasów./
/Proszę powrócić na miejsca. Dziękuję./
Jest:
Zadzwonimy,|kiedy zrobią swój obchód.
{y:i}Kapitan wydał polecenie zapięcia pasów.
{y:i}Proszę powrócić na miejsca.|{y:i}Dziękuję.
Było:
Pan Keefe je o 7.00 śniadanie,|będziemy pomiędzy 08.00, a 09.15.
Jest:
Pan Keefe je o 7:00 śniadanie,|będziemy pomiędzy 8:00, a 9:15.
Było:
- Jesteśmy gotowi sir.|- To dobrze.
Wprowadź te zmiany.
/Danny przestań. Tatuś pracuje./
Jest:
- Jesteśmy gotowi, sir.|- To dobrze. Wprowadź te zmiany.
{y:i}Danny, przestań.|{y:i}Tatuś pracuje.
Było:
/Powinieneś już spać./
Jest:
{y:i}Powinieneś już spać.
Było:
"Lux Atlantic".|Mówi Cynthia.
/Halo?/
Cynthia tu Lisa.
Jest:
"Lux Atlantic".|Mówi Cynthia.
{y:i}Halo?
Cynthia, tu Lisa.
Było:
Dokładnie.
Więc gdzie ich przenieść?
/Lisa?/
/Jesteś tam?/
Jest:
{y:i}Dokładnie.
Więc,|gdzie ich przenieść?
{y:i}Lisa?
{y:i}Jesteś tam?
Było:
4080. Ok.
/A co na to ochrona?/
Nie będą zadowoleni.|Powiedz im, że to z mojego upoważnienia.
Ok. O mój Boże cygara, "Crystal".|Nie mam czasu. Lepiej już pójdę.
Jest:
{y:i}40...|...80. OK.
{y:i}A co na to ochrona?
Nie będą zadowoleni.|Powiedz im...
{y:i}że to z mojego upoważnienia.
{y:i}OK. O, mój Boże,|{y:i}cygara, "Crystal".
Nie mam czasu.|Lepiej już pójdę.
Było:
A jeśli twój człowiek zabije mojego ojca|ponieważ nie zadzwoniłeś?
Jest:
A jeśli twój człowiek zabije mojego ojca,|ponieważ nie zadzwoniłeś?
Było:
Reaguje tylko na głos swojego pana.
Jest:
Reaguje tylko|na głos swojego pana.
Było:
Jeśli ktoś chce przekazać głośną|wiadomość, to jego sprawa.
Robię swoją część i żyję dalej.
O mój Boże.
Jest:
Jeśli ktoś chce przekazać|głośną wiadomość, to jego sprawa.
Robię swoją część|i żyję dalej.
O, mój Boże.
Było:
Witam w "Lux Atlanitc".
Jest:
Witam w "Lux Atlantic".
Było:
Mamy tam problem z kanalizacją,|4080 jest super.
Jest:
Mamy tam problem z kanalizacją|w 3825.
4080 jest super.
Było:
Mamy inne rezerwacje.|Możemy jechać do "Hiltona".
Jest:
Mamy inne rezerwacje.|Możemy jechać do "Hiltona".
Było:
/Zbliżamy się do Miami./|/Postaramy się jak najszybciej wylądować./
/Dziękujemy za wybranie linii "Fresh Air"./
/Przepraszam za ile wylądujemy?/
/Powinniśmy wylądować za kilka minut./
/Proszę zapiąć pasy./|/Dziękuję./
/Szykujemy się do lądowania./|/Proszę o sprawdzenie pasów./
Jest:
{y:i}Zbliżamy się do Miami.|{y:i}Postaramy się jak najszybciej wylądować.
{y:i}Dziękujemy za wybranie linii "Fresh Air".
{y:i}Przepraszam, za ile wylądujemy?
{y:i}Powinniśmy wylądować za kilka minut.
{y:i}Proszę zapiąć pasy.|{y:i}Dziękuję.
{y:i}Szykujemy się do lądowania.|{y:i}Proszę o sprawdzenie pasów. Dziękuję.
Było:
Wyprostuj się proszę.
Jest:
Wyprostuj się, proszę.
Było:
/Przylecieliśmy do Miami./
/Wszelkiej pomocy co do dalszej podróży|udziela informacja przy wyjściu./
/Dziękujemy za państwa cierpliwość./
Jak wylądujemy to|pójdziemy do "Starbucks".
Jest:
{y:i}Przylecieliśmy do Miami.
{y:i}Wszelkiej pomocy, co do dalszej podróży,|{y:i}udziela informacja przy wyjściu.
{y:i}Dziękujemy za państwa cierpliwość.
Jak wylądujemy,|to pójdziemy do "Starbucks".
Było:
Będziesz mogła wołać i krzyczeć,|zadzwonić by ojciec uciekał do sąsiadów.
Jest:
Będziesz mogła wołać i krzyczeć, zadzwonić,|by ojciec uciekał do sąsiadów.
Było:
To najlepsze pytanie jakie zadałaś.
/Proszę zająć miejsca./
/Witamy wszystkich w Miami./|/Mamy słoneczną pogodę i 26 stopni ciepła./
Przepraszamy za najście.
/- Dobrych połowów./|/- Dzięki./
Możemy płynąć.
Jest:
To najlepsze pytanie,|jakie zadałaś.
{y:i}Proszę zająć miejsca.
{y:i}Witamy wszystkich w Miami.|{y:i}Mamy słoneczną pogodę i 26 stopni ciepła.
- Przepraszamy za najście.|- Nic się nie stało.
{y:i}Dobrych połowów.
{y:i}Dzięki.
{y:i}Możemy płynąć.
Było:
To wydarzyło się na parkingu.
Jest:
To się wydarzyło na parkingu.
Było:
Od tego czasu staram siebie przekonać|w kółko o jednej rzeczy.
Jest:
Od tego czasu staram siebie przekonać|w kółko do jednej rzeczy.
Było:
Wszystko w porządku kochanie?
O Boże!
Jest:
Wszystko w porządku,|kochanie?
O, Boże!
Było:
O Boże!
/Czy jest tu lekarz?/
Jest:
O, Boże!
{y:i}Czy jest tu lekarz?!
Było:
Potrzebują twojej pomocy.
Zostań tu.
/Pomocy!/
Jest:
- Potrzebują twojej pomocy.|- Zostań tu.
{y:i}Pomocy!
Było:
No i masz swój długopis.
Jest:
Noi, masz swój długopis.
Było:
Zatrzymajcie tą kobietę.|To ona go dźgnęła.
Mamy sytuację awaryjną.|Proszę ochronę do bramki nr M2.
/Uwaga ochrona./|/Prośba o pomoc przy bramce M2/
Widziałaś gdzie poszła?
Cześć.
Jestem Wendy z Zaopatrzenia w Owoce.
Jadłyście już wcześniej w naszym terminalu?
Jest:
Zatrzymajcie tą kobietę!|To ona go dźgnęła!
{y:i}Mamy sytuację awaryjną.|{y:i}Proszę ochronę do bramki nr M2.
{y:i}Uwaga ochrona.|{y:i}Prośba o pomoc przy bramce M2.
{y:i}Ochrona - Kod 3.
Widziałaś, gdzie poszła?
Cześć.|Jestem Wendy z Zaopatrzenia w Owoce.
Jadłyście już wcześniej|w naszym terminalu?
Było:
/On musi iść do szpitala!/
/Proszę pana!/
/Musi pan zostać,/|/aby złożyć zeznania policji./
Jest:
{y:i}On musi iść do szpitala!
{y:i}Proszę pana!
{y:i}Musi pan zostać,|{y:i}aby złożyć zeznania policji!
Było:
No dalej. Dawaj.
Jest:
No dalej...|Dawaj.
Było:
Bramka M2.
Jest:
{y:i}Bramka M2.
Było:
/Ostrożnie!/
/Z drogi!/
Jest:
{y:i}Ostrożnie!
{y:i}Z drogi!
Było:
Danny zwolnij.
/Dzieciaki, bądźcie ostrożne./
Niech dwóch stoi na dachu,|a dwóch na schodach.
Jest:
Danny, zwolnij.
{y:i}Dzieciaki, bądźcie ostrożne.
Dwóch na dachu i dwóch na schodach.
Było:
/Witamy w międzynarodowym|porcie lotniczym w Miami./
/Pamiętajcie,|że palenie jest niedozwolone./
/Trzymajcie bagaż blisko siebie,/|/a w razie zagubienia zgłoście to ochronie./
No dawaj.
{y:b}NISKI POZIOM BATERII
Cholera.
Jest:
{y:i}Witamy w międzynarodowym|{y:i}porcie lotniczym w Miami.
{y:i}Pamiętajcie,|{y:i}że palenie jest niedozwolone.
{y:i}Trzymajcie bagaż blisko siebie,|{y:i}a w razie zagubienia, zgłoście to ochronie.
No, dawaj.
{y:b}NISKI POZIOM BATERII|Cholera.
Było:
Odbiorę.|Hotel "Lux Atlantic" tu Cynthia.
/Cynthia wyprowadź Keefe'ów z pokoju./
Jest:
Odbiorę.
Hotel "Lux Atlantic",|tu Cynthia.
{y:i}Cynthia, wyprowadź Keefe'ów z pokoju.
Było:
Cynthia musisz wyprowadzić|Kefee'ów z tego pokoju.
Ale ty już je wcześniej zmieniłaś.
Nie, Cynthia to nie ma nic wspólnego z...
Posłuchaj.|Coś się tam wydarzy.
Włącz alarm przeciwpożarowy.
Lisa co do diabła..
Ewakuuj cały hotel.
Jest:
Cynthia, musisz wyprowadzić|Kefee'ów z tego pokoju.
- Ale już je wcześniej zmieniłaś.|- Nie, Cynthia, to nie ma nic wspólnego z...
Posłuchaj.|{y:i}Coś się tam wydarzy.
Posłuchaj,|włącz alarm przeciwpożarowy.
- Lisa, co, do diabła...|{y:i}- Ewakuuj cały hotel.
Było:
Powiedzieć, że Keefe jest celem.
Cyntia! Keefe jest celem!
Ktoś chce go zamordować!
O cholera.
Jest:
{y:i}Powiedzieć, że Keefe jest celem.
Cyntia!|Keefe jest celem!
{y:i}Ktoś chce go zamordować!
O, cholera.
Było:
Coś się dzieje.|Lisa dzwoniła by wyprowadzić stąd Keefe'a.
Jest:
Coś się dzieje.|Lisa dzwoniła, by wyprowadzić stąd Keefe'a.
Było:
Sara szybko, musimy się spieszyć.
Jest:
Sara, szybko,|musimy się spieszyć.
Było:
Tędy sir. Proszę.
Jest:
Tędy, sir. Proszę.
Było:
Wszyscy ruszać się!
Jest:
Wszyscy, ruszać się!
Było:
O mój Boże.
Jest:
O, mój Boże.
Było:
Co do diabła...
Dzwoniłeś na 911?
Tak.
Jest:
Co, do diabła...
- Dzwoniłeś na 911?|- Tak.
Było:
Czy ja jestem cały?
Muszę jechać do hotelu.
Usiądź.
Ok. Z tobą wszystko ok.
Jest:
- Czy ja jestem cały?|- Muszę jechać do hotelu.
No, usiądź.
OK.|Z tobą wszystko OK?
Było:
/Policja jest w drodze./
"Lux Atlantic".
- Wszystko z tobą w porządku, Cynthia?|- Tak.
- Inni też są cali?|- Tak.
/O mój Boże lepiej tu przyjedź,/|/nie mam pojęcia jak to wytłumaczę./
Ok.
Jest:
{y:i}Policja jest w drodze.
"Lux Atlantic".
- Jesteś cała, Cynthia?|- Tak.
{y:i}- Inni też są cali?|- Tak... oczywiście... chyba...
{y:i}O, mój Boże, lepiej tu przyjedź,|{y:i}nie mam pojęcia, jak to wytłumaczę.
OK.
Było:
Tato potrzebuję twoich kluczyków.|Musimy...
Jest:
Tato, potrzebuję twoich kluczyków.|Musimy...
Było:
Chciałem by widział,|jak ciebie załatwię.
Jest:
Chciałem, by widział,|jak ciebie załatwię.
Było:
Musisz wstać.
Widzisz Liso.
Nigdy nie kłamię.
Jest:
No, dalej.|Musisz wstać.
Widzisz, Liso...
nigdy nie kłamię.
Było:
W hotelu wszyscy żyją.
Jest:
W hotelu wszyscy,|co do jednego, żyją.
Było:
Zawiodłeś Jack.
Jest:
Zawiodłeś,|Jack.
Było:
Gdzie jest teraz|twoja męska logika Jack?
Wątpię, że to ona cię tu przyprowadziła.
Jest:
{y:i}Gdzie jest teraz|twoja męska logika, Jack?
Wątpię, że to ona|cię tu przyprowadziła.
Było:
/Tu Policja. Jest tam ktoś?/
/Halo./
/Przepraszam, że to tak długo trwało,/|/mieliśmy nagły wypadek w centrum./
/Zgodnie ze zgłoszeniem ktoś został|potrącony przed pani domem./
Jest:
{y:i}Tu Policja.|{y:i}Jest tam ktoś?
{y:i}Halo.
{y:i}Przepraszam, że to tak długo trwało,|{y:i}mieliśmy nagły wypadek w centrum.
{y:i}Zgodnie ze zgłoszeniem,|{y:i}ktoś został potrącony przed pani domem.
Było:
/Proszę zamknąć się w jakimś pokoju./|/Już jedziemy./
Jest:
{y:i}Proszę zamknąć się w jakimś pokoju.|{y:i}Już jedziemy.
Było:
Chodź kochanie.
Jest:
Chodź, kochanie.
Było:
Chyba tak. Mieliśmy całkiem niezłą noc|poza tym jednym incydentem.
Jest:
Chyba tak.
Mieliśmy całkiem niezłą noc,|poza tym jednym incydentem.
Było:
/Musimy iść proszę pana./
Umówimy się kiedyś, dobrze?
/Lisa./
Jest:
{y:i}Musimy iść, proszę pana.
Umówimy się kiedyś,|dobrze?
{y:i}Lisa.
Było:
Czy zdajesz sobie sprawę|z tego co przeszliśmy?
Jest:
Czy zdajesz sobie sprawę z tego,|co przeszliśmy?
Było:
Byłam cała oblepiona jego kawałkami.
Jest:
Byłam cała oblepiona|jego kawałkami.
Było:
Dokładnie.
I ciziowata.
Jest:
Dokładnie.|I ciziowata.
Było:
Oto co możecie zrobić.
Możecie wpisać się|do książki skarg i zażaleń.
Jest:
Oto, co możecie zrobić.|Możecie wpisać się do książki skarg i zażaleń.
Było:
Ona chce byśmy to wypełniali.
Chcesz byśmy to wypełnili?
Tak. A jak skończycie możecie|wsadzić to sobie w tyłek.
Jest:
Ona chce,|byśmy to wypełniali.
Chcesz,|byśmy to wypełnili?
Tak. A jak skończycie,|możecie wsadzić to sobie w tyłek.
Było:
Jesteś moją bohaterka.
Jest:
Jesteś moją bohaterką.