o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
69608 (jako 'było') z ID:
73522 (jako 'jest').
Było:
info: DVDRip.DivX-BlackMaguS| 576x320; 25fps
Jest:
movie info: DX50 896x504 25.0fps 700.5 MB|/SubEdit b.4043 (http://subedit.prv.pl)/
Było:
- Nie masz zbyt wiele bagażu, Tome.|- Wystarczy.
Jest:
- Nie masz zbyt wiele bagażu, Tomie.|- Wystarczy.
Było:
Yarnell, wiem |że będziesz o wszystko dbał.
Jest:
Yarnell, wiem, |że będziesz o wszystko dbał.
Było:
Rzeby ta transakcja się udała| będziesz potrzebował wiele szczęścia!
Zobaczysz że się uda.| Kupie tyle kucyków ile będę potrzebował.
- Założymy hodowle.|- Nie lubię kucyków są małe i tchórzliwe!
Raczej małe i wytrzymałe.| Zobaczysz dotrzymują kroku nawet najszybszym psą.
- Posłuchasz mojej rady, tato?|- Słucham.
- Kupie jak najtaniej.|- Jasne.
Jest:
Żeby ta transakcja się udała| będziesz potrzebował wiele szczęścia!
Zobaczysz, że się uda.| Kupię tyle kucyków ile będę potrzebował.
- Założymy hodowlę.|- Nie lubię kucyków są małe i tchórzliwe!
Raczej małe i wytrzymałe.| Zobaczysz dotrzymują kroku nawet najszybszym psom.
- Posłuchasz mojej rady, tato?|- Posłucham, jak zawsze.
- Kupię jak najtaniej.|- Jasne.
Było:
południowa ściana jest| jak rzeszoto!
Jest:
Południowa ściana jest| jak rzeszoto!
Było:
Ułożyłeś talie oszuście!
Jest:
Ułożyłeś talię oszuście!
Było:
- Oddaj broń.|- Mogę oddać kule!
Jest:
- Oddaj broń.|- Mogę oddać kulę!
Było:
Stracimy mnustwo czasu,| zanim uda się nam z kimś zobaczyć.
Jest:
Stracimy mnóstwo czasu,| zanim uda się nam z kimś zobaczyć.
Było:
Chaney dostał by od niego |to na co zasłużył.
Jest:
Chaney dostałby od niego |to na co zasłużył.
Było:
Jestem Mattie Ross| mieszkam niedaleko Dardanellea w okręgu Yell.
Jest:
Jestem Mattie Ross| mieszkam niedaleko Dardanelle w okręgu Yell.
Było:
Mój ojciec został zabity w |Fort Smithu przez Tom Chaney.
Jest:
Mój ojciec został zabity w |Fort Smith przez Toma Chaneya.
Było:
Wiemy ze mordercą był nie jaki Chambers| ukrywa się na terytorium Indian.
Przyłączył się |do bandy Poteau.
Jest średniego wzrostu,| i ma czarne znamię na policzku.
Jest:
Wiemy, że mordercą był nie jaki Chambers,| ukrywa się na terytorium Indian.
Przypuszczamy, że obrabował pocztę|nad rzeką Poteau.
Jest średniego wzrostu| i ma czarne znamię na policzku.
Było:
Tom ma znamię bo ktoś szczelił |mu w twarz z rewolweru i proch dostał się pod skórę.
Jest:
Tom ma znamię bo ktoś strzelił |mu w twarz z rewolweru i proch dostał się pod skórę.
Było:
L T Quinn zawsze przywozi ludzi.| Których ściga, żywych.
Jest:
L T Quinn zawsze przywozi ludzi,| których ściga, żywych.
Było:
- Jest w śród nich Chaney?|- Nie wiem. To sprawa federalna.
Jest:
- Jest wśród nich Chaney?|- Nie wiem. To sprawa federalna.
Było:
a reszta jego rzeczy| w gospodzie Monarchovom.
Niespoczne dopóki |Tom Chaney nie znajdzie się w piekle!
Jest:
a reszta jego rzeczy| w gospodzie Monarcha.
Nie spocznę dopóki |Tom Chaney nie znajdzie się w piekle!
Było:
Dopilnuj aby pochowali go w przyzwoitej trumnie| ubranego w fartuch wolno murarza.
Jest:
Dopilnuj aby pochowali go w przyzwoitej trumnie| ubranego w fartuch wolnomularza.
Było:
Mama wie że potrafię zadbać o siebie.| I powiedz jej żeby niczego nie podpisywała.
Ludzie będą mieli mi |za złe że zostawiłam pogrzeb tobie,
Jest:
Mama wie, że potrafię zadbać o siebie.| I powiedz jej żeby niczego nie podpisywała.
Ludzie będą mieli mi |za złe, że zostawiłam pogrzeb tobie,
Było:
Będe mieszkała | w gospodzie Monarchovom.
Sprawdze czy |Tom Chaney jest jednym z więźniów.
A potem spotkam się z|Roostera Cogburna.
Jest:
Będę mieszkała | w gospodzie Monarcha.
Sprawdzę czy |Tom Chaney jest jednym z więźniów.
A potem spotkam się z|Roosterem Cogburnem.
Było:
- Który to Rooster Cogburn?|- Ten potężny facet, z przepaską na głowie.
Jest:
- Który to Rooster Cogburn?|- Ten potężny facet, z przepaską na oku.
Było:
Dobrzę, proszę iść.
Jest:
Dobrze, proszę iść.
Było:
- Będę czekała, póki się nie otworzą.|- Ogromnie panienka zgłodnieje.
Najlepiej złapać Rustera jutro .
Jest:
- Będę czekała, póki ich nie otworzą.|- Ogromnie panienka zgłodnieje.
Najlepiej złapać Roostera jutro .
Było:
Myślałam że ci smakują.
Jest:
Myślałam, że ci smakują.
Było:
To oszustwo, proszę pana.
Niech pan uważa na kurczaka,| mogą rozboleć oczy.
- Jak to.|- Kako?
Kurczak jest tak mały,| że mogą rozboleć oczy!
Jest:
Niezła sztuczka, proszę pana.
Niech pan uważa na kurczaka,| można stracić oczy.
- Jak to.|- Jak to?
Kurczak jest tak mały,| że szukając wypatrzysz oczy!
Było:
- Przyjechał aż Teksasa.|- Jest chyba bardzo dumny, ze swej czupryny.
Jest:
- Przyjechał aż Teksasu.|- Jest chyba bardzo dumny, ze swej czupryny.
Było:
Zapłace tylko połowę| ceny pokoju?
to rzeczy twojego ojca.| Zegarek i nóż są w środku.
Jest:
Zapłacę tylko połowę| ceny pokoju?
To rzeczy twojego ojca.| Zegarek i nóż są w środku.
Było:
Co pani wie o szeryfie |Roosteru Cogburnu?
Jest:
Co pani wie o szeryfie |Roosterze Cogburnie?
Było:
Został pan zaprzysiężony dziś rano |przysięga nadal obowiązuje.
Jest:
Został pan zaprzysiężony dziś rano, |przysięga nadal obowiązuje.
Było:
Rano zeznawał pan,| jako świadek oskarżenia.
Pozwole sobie streścić, to co pan powiedziała.| Zgodnie z pańskim zeznaniem...
Jest:
Rano zeznawał pan| jako świadek oskarżenia.
Pozwolę sobie streścić, to co pan powiedział.| Zgodnie z pańskim zeznaniem...
Było:
Wtedy pan go zastrzelił. |Na to, jak pan zeznał.
Ojciec Wartona, zamachnął się siekierom,| tez go pan zastrzelił.
Jest:
Wtedy pan go zastrzelił. |Na to, jak pan zeznał,
ojciec Wartona, zamachnął się siekierą,| też go pan zastrzelił.
Było:
Najwyżej 15,| w czasie pościgu i obronie własnej.
15 Tak? Przejrzałem| pańskie akta.
Jest:
Najwyżej 15,| w czasie pościgu i w obronie własnej.
Tak? 15? Przejrzałem| pańskie akta.
Było:
Razem Whartona,|23.
Jest:
Razem z Whartonem,|23.
Było:
- To nie bezpieczne zajęcie.|- Niebezpieczne dla tych, których ma pan aresztować!
Czy to prawda, ze wpadł |pan na Whartona i jego 2 synów
Jest:
- To niebezpieczne zajęcie.|- Niebezpieczne dla tych, których ma pan aresztować!
Czy to prawda, że wpadł |pan na Whartona i jego 2 synów
Było:
Czy Aaron Wharton stał przy kotle |jak zjawił się pan na ranczu?
Jest:
Czy Aaron Wharton stał przy kotle |jak zjawił się pan na ranczo?
Było:
A jedno ramię, rękaw i dłoń.|Miał spaloną.
Jest:
A jedno ramię, rękaw i dłoń|miał spalone.
Było:
Wezwać następnego światka!
Proszę zająć miejsce dla światków!
Prosze podnieść prawą rękę...
Jest:
Wezwać następnego świadka!
Proszę zająć miejsce dla świadków!
Proszę podnieść prawą rękę...
Było:
Chciała bym z panem porozmawiać.| Podobno jest pan człowiekiem, bardzo odważnym.
Prosę mówić!
Pogniut pan bibułkę...
Jest:
Chciałabym z panem porozmawiać.| Podobno jest pan człowiekiem, bardzo odważnym.
Proszę mówić!
Pogniótł pan bibułkę...
Było:
To człowiek, który zabił| mojego ojca,Franka Rossa.
Podobno jest teraz na terytorium Indian.|Potzrebny mi ktoś, kto by za nim pojechał.
Jest:
To człowiek, który zabił| mojego ojca, Franka Rossa.
Podobno jest teraz na terytorium Indian.|Potrzebny mi ktoś, kto by za nim pojechał.
Było:
Proszę jechać do domu,|i dać mi spokój.
Jest:
Proszę jechać do domu|i dać mi spokój.
Było:
Jeśli sędzia roześle lis za Chaneya,| dostanie pan 2 dolary za sprowadzenie go,
plus 10 centów za każdą milę,| a ja dam panu 50 dolarów!
Jest:
Może pan dostać nakaz na Chaneya|i dostanie pan 2 dolary za sprowadzenie go tutaj,
plus 10 centów za każdą milę,| a ja dodam 50 dolarów nagrody!
Było:
Toż to kawaleryjski Cold.| po co, panience taki pistolet?
Jest:
Toż to kawaleryjski Colt.| po co, panience taki pistolet?
Było:
Jeśli sama tego nie zrobię,| Chaneya nie zostanie ukarany.
- A masz 50 dolarów.|- Jutro przeprowadzę pewną transakcję, i będę miała.
Zna pan "szczęściarza" Ned Peppera?
Jest:
Jeśli sama tego nie zrobię,| Chaney nie zostanie ukarany.
- A masz 50 dolarów.|- Jutro przeprowadzę pewną transakcję i będę miała.
Zna pan "szczęściarza" Neda Peppera?
Było:
-Do Ned Peppera?|- Tak...
Jest:
-Do Neda Peppera?|- Tak...
Było:
Zjemy kolację,| i pogadamy. Pasuje?
Jest:
Zjemy kolację| i pogadamy. Pasuje?
Było:
- Co więc pijesz?|- Lubię, mleko prosto od krowy.
Jest:
- Co więc pijesz?|- Lubię zimną maślankę.
Było:
Nie rozumie jak można grać w kary,| pić whisky i myśleć?
Jeśli mam walczyć z|Nedom Pepperom, będzie cię to kosztowało $100.
Jest:
Nie rozumiem jak można grać w karty,| pić whisky i myśleć?
Jeśli mam walczyć z|Nedem Pepperem, będzie cię to kosztowało $100.
Było:
- Próbuje mnie pan wykożystać.|- To cena ze zniżka, dla dzieci!
Wykużenie Neda z terytorium |Indian to nie łatwe zadanie.
Jest:
- Próbuje mnie pan wykorzystać.|- To cena ze zniżką, dla dzieci!
Wykurzenie Neda z terytorium |Indian to nie łatwe zadanie.
Było:
Nie kupuje whisky.| Konfiskuje ją!
Tobie też,| nie zaszkodził by łyczek.
Jest:
Nie kupuję whisky.| Konfiskuję ją!
Tobie też,| nie zaszkodziłby łyczek.
Było:
Przemyśle pańską propozycję.
A teraz chciała bym| wrócić do gospody.
Jest:
Przemyślę pańską propozycję.
A teraz chciałabym| wrócić do gospody.
Było:
Ile z tobą kłopotu.| Poczekaj aż skończę to rozdanie
Jest:
Ile z tobą kłopotu.| Poczekaj, aż skończę to rozdanie
Było:
Mam nakaz sądowy, zabraniający |panu zjadać mąkę Chen Lee.
Jest:
Mam nakaz sądowy, zabraniający|panu zjadać mąkę Chen Lee.
Było:
Widzisz! Wogule| nie zwraca na mnie uwagi.
Jest:
Widzisz! W ogóle| nie zwraca na mnie uwagi.
Było:
Nie da się nauczyć szczura,| szacunku do prawa.
Jest:
Nie da się nauczyć szczura,| szacunku dla prawa.
Było:
Powiadają że kot |jest zbyt surowy dla szczurów!
Jest:
Powiadają, że kot |jest zbyt surowy dla szczurów!
Było:
Gdybym maił taki rewolwer,| nie bał bym się żadnego bandyty.
Ja też się nie boję.
Jest:
Gdybym miał taki rewolwer,| nie bał bym się żadnego potwora.
Ja też się nie boję potworów.
Było:
Narazie nikim,| ale zamierzam wiele osiągnąć.
Jest:
Na razie nikim,| ale zamierzam wiele osiągnąć.
Było:
Na początek,| przydał by się panu fryzjer.
Jest:
Na początek,| przydałby się panu fryzjer.
Było:
To Toma Chaneya,| nie ma znamienia na twarzy.
Jest:
To Tom Chaney,| nie ma znamienia na twarzy.
Było:
Facet nazywa się Theron Chelmsford.|W Ubio w Texasie zastrzelił senatora Bibbsa.
Tropie go od 4 miesięcy.
Jest:
Facet nazywa się Theron Chelmsford.|W Ubio w Teksasie zastrzelił senatora Bibbsa.
Tropię go od 4 miesięcy.
Było:
Jestem sierżantem, formacji| Texańskich Rendzersów
Prcuję dla rodziny| senatora Bibsa.
Jest:
Jestem sierżantem, formacji| Teksańskich Rendżersów
Pracuję dla rodziny| senatora Bibsa.
Było:
Szeryf powiedział mi, że szuka pani| kogoś kto pojechał by za Chaneyem.
Jest:
Szeryf powiedział mi, że szuka pani| kogoś kto pojechałby za Chaneyem.
Było:
Chętnie się do was przyłącze.
Jest:
Chętnie się do was przyłączę.
Było:
Dla mnie też, w Wacou pewna panna| spojrzała by na mnie łaskawie,| gdybym przywiózł tam Chaneya.
Jest:
Dla mnie też, w Waco pewna panna| spojrzałaby na mnie łaskawiej,| gdybym przywiózł tam Chaneya.
Było:
Nei! Chcę żeby Chaney zapłacił| za zabicie ojca, a nie za psa!
Chaney wisiał by za senatora,| i za panienki ojca!
Jest:
Nie! Chcę żeby Chaney zapłacił| za zabicie ojca, a nie za psa!
Chaney wisiałby za senatora,| i za ojca panienki!
Było:
Ale teraz przetrzepał bym,| pani skórę!
Jedno i drugie |było by niemiłe!
W Teksańczycy nie znacie| naszych obyczajów.
Jest:
Ale teraz przetrzepałbym,| pani skórę!
Jedno i drugie |byłoby niemiłe!
Wy Teksańczycy nie znacie| naszych obyczajów.
Było:
W Texasie dzieci| mają więcej szacunku dla starszych.
W Texasie ranicie konie,|używając wielkich okrutnych ostróg!
Jest:
W Teksasie dzieci| mają więcej szacunku dla starszych.
W Teksasie ranicie konie,|używając wielkich okrutnych ostróg!
Było:
Jestem Mattie Ross, chciała| bym odsprzedać panu kuce.
Jest:
Jestem Mattie Ross, chciałabym| odsprzedać panu kuce.
Było:
Chcem dostać $300 za wierzchowca| który został skradziony z pańskiej stajni.
Jest:
Chcę dostać $300 za wierzchowca| który został skradziony z pańskiej stajni.
Było:
- Nie ma panienka żadnych podstaw.|- Mecenas uważa inaczej.
Jest:
- Nie ma panienka żadnych podstaw.|- Adwokat uważa inaczej.
Było:
Wypłacę panience 200 dolara| jeśli dostanę dokument,
że zrzeka się panienka| wszelkich roszczeń
Wobec mnie!
Jest:
Wypłacę panience 200 dolarów| jeśli dostanę dokument,
że zrzeka się panienka| wszelkich roszczeń...
wobec mnie!
Było:
O kucach nie będziemy rozmawiać| nie zamierzam ich odkupywać.
Jest:
O kucach nie będziemy rozmawiać| nie zamierzam ich odkupić.
Było:
Tyle nie zapłacił bym nawet za Pegaza! |Droga panno, nie zamierzam się więcej targować.
Jest:
Tyle nie zapłaciłbym nawet za Pegaza! |Droga panno, nie zamierzam się więcej targować.
Było:
Mój adwokat nie zgodził by się| na mniej niż $300.
W zamiana dostanie pan| wszystko prócz siodła.
Jest:
Mój adwokat nie zgodziłby się| na mniej niż $300.
W zamian dostanie pan| wszystko prócz siodła.
Było:
Miała panienka to napisane.
- Dam panience czek.|- Wole gotówkę.
Jest:
Miała panienka to napisane?
- Dam panience czek.|- Wolę gotówkę.
Było:
Mam nadzieję że szybko |sprzeda pan kuce.
Po $10 za sztukę |w mydlarni w Little Rocku.
Jest:
Mam nadzieję, że szybko |sprzeda pan kuce.
Po $10 za sztukę |w mydlarni w Little Rock.
Było:
Większość z nas słyszała o| Roostera Cogburna.
Większość żałuje że go spotkała,| nie zdziwiłbym się gdyby był krewnym panienki!
Jest:
Większość z nas słyszała o| Roosterze Cogburnie.
Niektórzy żałują, że go spotkali,| nie zdziwiłbym się gdyby był krewnym panienki!
Było:
Nigdy nie widziałam aby ktoś zdrowy| był w łóżku o 10.
Jest:
Nigdy nie widziałam, aby ktoś zdrowy| był w łóżku o 10.
Było:
Miałem postawić na tobie krzyżyk |myślałem że pojechałaś do domu.
- W tym łóżku przydało by się parę desek.|- Nie ma w nim ani jednej deski.
Jest:
Miałem postawić na tobie krzyżyk, |myślałem, że pojechałaś do domu.
- W tym łóżku przydałoby się parę desek.|- Nie ma w nim ani jednej deski.
Było:
Boi się pan| że go oszukam?
Jest:
Boi się pan,| że go oszukam?
Było:
Wiem że potraf pan pić whisky| i zabijać szczury.
reszta to tylko pana przechwałki.
- Powinienem dać ci klapsa!|- Najpierw musiał by pan wstać.
Gdybym tak cuchnęła, nie odważyła| bym się mieszkać między ludźmi!
Jest:
Wiem, że potrafi pan pić whisky| i zabijać szczury.
Reszta to tylko pana przechwałki.
- Powinienem dać ci klapsa!|- Najpierw musiałby pan wstać.
Gdybym tak cuchnęła, nie odważyłabym| się mieszkać między ludźmi!
Było:
Ruszamy o wrzasku.
Popłyniemy promem, chciał bym| porozmawiać z moim informatorem.
Jest:
Ruszamy o brzasku.
Popłyniemy promem, chciałbym| porozmawiać z moim informatorem.
Było:
"Jedna białą noga, kupuj,"
Jest:
"Jedna biała noga, kupuj,"
Było:
Dostałem wiadomość ze jakaś dziewczyna | wpadła do 15 metrowej studni.
Myślałem że to panienka.
Jest:
Dostałem wiadomość, że jakaś dziewczyna | wpadła do 15 metrowej studni.
Myślałem, że to panienka.
Było:
Miał pan wiadomość| od mydlarza z Liter Rock?
- Nie.|- W takim razie kupie jednego kuca.
Karego z białymi pęcinami.| Nazwę go mały karusek.
Jest:
Miał pan wiadomość| od mydlarza z Little Rock?
- Nie.|- W takim razie kupię jednego kuca.
Karego z białymi pęcinami.| Nazwę go Mały Karusek.
Było:
Mydlaż proponował $10| za sztuką...
To cena hurtowa. Rano| zapłaciłem panience $25 za sztuką!
Jest:
Mydlarz proponował $10| za sztukę...
To cena hurtowa. Rano| zapłaciłem panience $25 za sztukę!
Było:
Cogburn i ja będziemy ścigać| Tomom Chaneyem.
Jest:
Cogburn i ja będziemy ścigać| Toma Chaneya.
Było:
Powiadają że on ma charakter.
Jest:
Powiadają, że on ma charakter.
Było:
Choć wszyscy wiedzą że to nicpoń.| On nie jest człowiekiem,| z którym dzielił bym łożę.
- Ja też.|- Nie ufał bym mu.
Jest:
Choć wszyscy wiedzą, że to nicpoń.| On nie jest człowiekiem,| z którym dzieliłbym łoże.
- Ja też nie.|- Nie ufałbym mu.
Było:
Dobry Chrześcijanin nie cofnie |się przed takimi przeciwnościami.
Jest:
Dobry chrześcijanin nie cofnie |się przed takimi przeciwnościami.
Było:
Zapłące $12 jeśli...
Jest:
Zapłacę $12 jeśli...
Było:
Jego pomoc, nas nie interesuje.| Przyszedł tu za moimi plecami
Ten gość ma pistolet typu | Sharpa, może się przydać...
...gdyby wpadł na nas Słoń lub Bizon!
Jest:
Jego pomoc, nas nie interesuje.| Przyszedł tu za moimi plecami.
Ten gość ma karabin Sharpa,| może się przydać...
...gdyby wpadł na nas słoń lub bizon!
Było:
chba rozmawiam z niewłaściwym| człowiekiem.
Jest:
Chyba rozmawiam z niewłaściwym| człowiekiem.
Było:
- Ule ona ci płaci?|- Wystarczy.
Jest:
- Ile ona ci płaci?|- Wystarczy.
Było:
Będe trzymał z siostruniom.
Jest:
Będę trzymał z siostrunią.
Było:
Jeśłi będziemy musieli go zabić,| dam ci $500 od nagrody Bibbsów.
Jest:
Jeśli będziemy musieli go zabić,| dam ci $500 od nagrody Bibbsów.
Było:
Jeśłi za coś płacę,| ma być tak jak chcę.
Jest:
Jeśli za coś płacę,| ma być tak jak ja chcę.
Było:
- Powiedziałem że może z nami jechać.|- Nie! Przysporzy nam kłopotów.
Jest:
- Powiedziałem, że może z nami jechać.|- Nie! Przysporzy nam kłopotów.
Było:
Postaram się, abyś nie zobaczy| ani centa.
- Niby jak?|- Zakwestionuje twoje roszczenia.
Spróbuj, zabije cię.
Nie liczył bym na to| kolego.
Potrafię załatwić każdego Texańczyka!
La Beef, jeśli ze mną zadrzesz,| będziesz żałował.
Że nie byłeś z Telvisem w Alamu!
Załatw go, Roosteru! Ta nagroda | to kot w worku.
Jest:
Postaram się, abyś nie zobaczył| ani centa.
- Niby jak?|- Zakwestionuję twoje roszczenia.
Spróbuj, zabiję cię.
Nie liczyłbym na to| kolego.
Potrafię załatwić każdego Teksańczyka!
La Beef, jeśli ze mną zadrzesz,| będziesz żałował,
że nie jesteś z powrotem w Alamo!
Załatw go, Rooster! Ta nagroda | to kot w worku.
Było:
Dostaniemy tego bandyte,|to jest najważniejsze.
Jest:
Dostaniemy tego bandytę,|to jest najważniejsze.
Było:
- Ty śmieciu.|- Zdobędę je. Odeśle.
Akurat. Jeśli myślisz że uda| ci się mnie oszukać.| Mylisz się!
Odwiedzi cię mój| adwokat Daggetta!
Jest:
- Ty śmieciu.|- Zdobędę je. Odeślę.
Akurat. Jeśli myślisz, że uda| ci się mnie oszukać.| Mylisz się!
Odwiedzi cię mój| adwokat Daggett!
Było:
Tome Chaney powinien się strzec
Jest:
Tom Chaney powinien się strzec.
Było:
Zabierz tą dziewczynę do miasta.| Jest zbiegiem.
Jest:
Zabierz tę dziewczynę do miasta.| Jest zbiegiem.
Było:
Poprawie kapelusz.
Jest:
Poprawię kapelusz.
Było:
Wtakim razie| będziemy się kłócić.
Jest:
W takim razie| będziemy się kłócić.
Było:
- Powiedziałem że nie jedziesz. Wracaj!|- Nie mam najmniejszego zamiaru!
Jest:
- Powiedziałem, że nie jedziesz. Wracaj!|- Nie mam najmniejszego zamiaru!
Było:
Te konie nie uciekną |małemu karuskowi.
Sczególnie z dwoma tłustymi |facetami i kłupą żelastwa.
Jest:
Te konie nie uciekną |Małemu Karuskowi.
Szczególnie z dwoma tłustymi |facetami i kupą żelastwa.
Było:
Jestem wściekłą!
Jest:
Jestem wściekła!
Było:
Spróbuj, a będzie to największy błąd |Texański wypierdku!
Jest:
Spróbuj, a będzie to największy|twój błąd teksański wypierdku!
Było:
Zwiążemi|i żywego zawieziemy do miasta.
- Co o tym myślicie?|- Wole nie mówić.
Jest:
Zwiążemy|i żywego zawieziemy do miasta.
- Co o tym myślicie?|- Wolę nie mówić.
Było:
Nie czas na objadł?
W podróży, pora objadowa |znika niespodziewanie. Wsiadaj.
"BAGBY" - ZALIHE I NAMIRNICE
Prezbiterijanci, co?| Kamberlanie?
- Południowi.|- Moja rodzina należy do Kamberlanów.
Jest:
Nie czas na obiad?
W tej podróży, pora obiadowa|czasem jest, a czasem nie. Wsiadaj.
"BAGBY - Sprzęt i Zaopatrzenie"
Prezbiterianie?| Południowi czy z Cumberland?
- Południowi.|- Moja rodzina jest z Cumberland.
Było:
Wiedziałam że| jest pan heretykiem!
Jest:
Tak to sobie to wyobrażałam!
Było:
Przyjeżdza tam od czasu do czasu,| zabawić się z dziewczynkami.
Był z nim stary złodziej, Haze| jakiś Mexykanin na kucu.
Jest:
Przyjeżdża tam od czasu do czasu,| zabawić się z dziewczynkami.
Był z nim stary złodziej Haze,| jakiś Meksykanin na kucu.
Było:
Gulażu?
Jest:
Gulaszu?
Było:
jak ci się podoba polowanie| na szopy siostruniu?
Jest:
Jak ci się podoba polowanie| na szczwanego lisa, siostruniu?
Było:
cukierki.
Jest:
Cukierki.
Było:
Chen Lee myślał że szykuje| prowiant dla tuzina szeryfów.
Jest:
Chen Lee myślał, że szykuje| prowiant dla tuzina szeryfów.
Było:
Ciesz się że mamy wodę.
Jest:
Ciesz się, że mamy wodę.
Było:
Jeśli kiedyś spotkam Texańczyka,| który nie pił wody z odcisku,
pozostawionego przez konia,| to kupie mu cygaro "Daniel Webster"!
Od kiedy jeździsz| na owcach, co Texańczyku?
Powiem ci coś:| ten mały konik będzie w formie.
Kiedy twojemu rasowemu wierzchowcowi| zabraknie sił.
Jest:
Jeśli kiedyś spotkam Teksańczyka,| który nie pił wody z odcisku,
pozostawionego przez konia,| to kupię mu cygaro "Daniel Webster"!
Od kiedy jeździsz| na owcach, Teksańczyku?
Powiem ci coś:| ten mały konik będzie w formie...
kiedy twojemu rasowemu wierzchowcowi| zabraknie sił.
Było:
Jeśłi nie przygasimy ognia,| zauważą nas.
Posłuchajcie rady| Texańskiedo rangersa.
Jest:
Jeśli nie przygasimy ognia,| zauważą nas.
Posłuchajcie rady| Teksańskiego rangersa.
Było:
Chcecie usłyszeć historię| o gości o północy.
Jeden z was musiał by go zagrać,| ja odegrała bym pozostałe role.
Jest:
Chcecie usłyszeć historię| o gościu o północy.
Jeden z was musiałby go zagrać,| ja odegrała bym pozostałe role.
Było:
Małemu karuskowi| smakują kukurydziane placki.
Jest:
Małemu Karuskowi| smakują kukurydziane placki.
Było:
nie daleko jest pusta chata| zanocujemy w niej.
Jest:
Niedaleko jest pusta chata,| zanocujemy w niej.
Było:
Nie twoja sprawa.| Jedzcie dalej!
Jest:
Nie twoja sprawa.| Jedźcie dalej!
Było:
Emmette, to ja Rooster!| Jest ze mną 5 szeryfów.
- Mamy wiadro smoły!|- Wypij je!
Jeszcze chwila i sam| je wypijesz!
Jest:
Emmett, to ja Rooster!| Jest ze mną 5 szeryfów.
- Mamy wiadro nafty!|- Wypij ją!
Jeszcze chwila i sam| ją wypijesz!
Było:
Jeśłi nie, wlejemy smołę do komina| i będziemy strzelać do każdego,| kto wyjdzie tymi drzwiami!
Jest:
Jeśli nie, wlejemy naftę do komina| i będziemy strzelać do każdego,| kto wyjdzie tymi drzwiami!
Było:
Załóż się!
Jest:
Nie założyłbym się!
Było:
Zaprowadz konie do zagrody.
Jest:
Zaprowadź konie do zagrody.
Było:
Jaki numer wyciekliście?
- Poza kradzieżą bydła.|- Powiedziałeś że nie masz listu gończego.
Znajdzie się kilka inblanko,| a za opór, możecie dostać rok!
Jest:
Jaki numer wycięliście poza kradzieżą bydła?
- Powiedziałeś, że nie masz listu gończego.
Znajdzie się kilka in blanco,| a za opór, możecie dostać rok!
Było:
- O niczym nie wiesz?|- Chodź bym wiedział, i tak nie powiem.
Jest:
- O niczym nie wiesz?|- Choć bym wiedział i tak nie powiem.
Było:
Sieć cicho, Moon.|Ja będe gadał!
Słuchaj Quincya,| a stracisz nogę.
- Quincya nie jest ranny.|- Nie daj mu się zastraszyć.
Jest:
Siedź cicho, Moon.|Ja będę gadał!
Słuchaj Quincy'ego,| a stracisz nogę.
- Quincy nie jest ranny.|- Nie daj mu się zastraszyć.
Było:
Jeśli nie będziesz mówił.| Może uda ci się zrobić, cos pożytecznego.
Na co się gapisz?| kim jesteś?
Jest:
Jeśli nie będziesz mówił| może uda ci się zrobić, coś pożytecznego.
Na co się gapisz?| Kim jesteś?
Było:
Co ona tu robię?
Jest:
Co ona tu robi?
Było:
Nazywa się Chaney. Pije whisky,|tak jak ty, to przez nią zabił.
Jest:
Nazywa się Chaney. Pije whisky,|tak jak ty. To przez nią zabił.
Było:
Ani słowa, Moon.| Wygrzebiemy się z tego
Jest:
Ani słowa, Moon.| Wygrzebiemy się z tego.
Było:
Nie podoba mi się twoje spojrzenie,| ani w jaki sposób kroisz indyka.
- Roosteru, Quincy zmarnuje nam indyka!|- Przyłóż się Quincy bo wmuszę ci pióra.
Jest:
Nie podoba mi się twoje spojrzenie| ani sposób w jaki kroisz indyka.
- Rooster, Quincy zmarnuje nam indyka!|- Przyłóż się Quincy bo nakarmię cię piórami.
Było:
Szkoda że Moon|straci nogę.
Jest:
Szkoda, że Moon|straci nogę.
Było:
- Próbujesz mnie nastraszyć.|- Nie!
- Widzieliśmy Neda 2 dni temu u McAlestera...|- Jeszcze słowo, i zabiję!
Jest:
- Próbujesz się do mnie dobrać.|- Z całą pewnością!
- Widzieliśmy Neda 2 dni temu u McAlestera...|- Jeszcze słowo i zabiję!
Było:
...George Garrett, jest metodystą,| kaznodzieją w Austina w Teksasu.
Jest:
...George Garrett, jest metodystą,| kaznodzieją w Austin w Teksasie.
Było:
Sprzedaj moje rzeczy,| i wyślij pieniądze bratu.
Jest:
Sprzedaj moje rzeczy| i wyślij pieniądze bratu.
Było:
Quincego tam nie zobaczysz.
Jest:
Quincy'ego tam nie zobaczysz.
Było:
Myślałem że mam palce.
Jest:
Myślałem, że mam palce.
Było:
Dziadek dał dwie |takie, tacie w prezęcie.
- Depczemy Chaneyowi po piętach.|- Na pewno Nedovi.
Jest:
Dziadek dał tacie dwie|takie w prezencie ślubnym.
- Depczemy Chaneyowi po piętach.|- Na pewno Nedowi.
Było:
Moon powiedział że tu przyjadą.| Chcesz uciekać?
Chcę zrobić to |po co przyjechałem. Osiodłaj konie.
Jest:
Moon powiedział, że tu przyjadą.| Chcesz uciekać?
Chcę zrobić to,|po co przyjechałem. Osiodłaj konie.
Było:
Wez konia| i schowaj się z tamtej strony.
Jest:
Weź konia| i schowaj się z tamtej strony.
Było:
Zastrzele ostatniego | z nich przez drzwi.
Jest:
W drzwiach zastrzelę ostatniego z nich.
Było:
Najpierw strzelę, potem| wrzasnę, może któryś się podda.
Jest:
najpierw strzelę, potem| wrzasnę, może któryś się podda.
Było:
- Chcę Chaneya żywego.|- Gubernator Texasu też.
Jest:
- Chcę Chaneya żywego.|- Gubernator Teksasu też.
Było:
Sprubujmy dorwać Chaneya| zanim wejdzie do środka?
Jest:
Spróbujmy dorwać Chaneya| zanim wejdzie do środka?
Było:
Zostań to| i pilnuj koni.
Jest:
Zostań tu| i pilnuj koni.
Było:
Nie zostanę sama.| czekaj, wezmę rewolwer.
Jest:
Nie zostanę sama.| Czekaj, wezmę rewolwer.
Było:
Ranił mnie odłamek |niedaleko Kansas Citya.
Jest:
Ranił mnie odłamek |niedaleko Kansas City.
Było:
Obrabowałem kasę półkową,| pojechałem do Illinois, kupiłem knajpę
pod zieloną żabą| i ożeniłem się z pewną rozwódką.
Jest:
Obrabowałem kasę pułkową,| pojechałem do Illinois, kupiłem knajpę
Pod Zieloną Żabą| i ożeniłem się z pewną rozwódką.
Było:
Nie odpowiadały| jej moi przyjaciele,
zostawiła mnie |i wróciła do pierwszego.
Jest:
Nie odpowiadali| jej moi przyjaciele,
zostawiła mnie |i wróciła do pierwszego męża.
Było:
Więć odparłem: "Żegnaj, Nola."
"Mma na dzieje ze uszczęśliwi cię| ten sprzedający gwoździe sukinsyn."
Jest:
Więc odparłem: "Żegnaj, Nola."
"Mam na dzieje, że uszczęśliwi cię| ten sprzedający gwoździe sukinsyn."
Było:
Założe się| że wszystko potłukł w domu!
Jest:
Założę się,| że wszystko potłukł w domu!
Było:
Należała mi się odprawa. |Tak samo jak Nowym Mexyku.
Jest:
Należała mi się odprawa. |Tak samo jak Nowym Meksyku.
Było:
Tak samo myśleli| ci w Mexyku.
Jest:
Tak samo myśleli| ci w Meksyku.
Było:
zawróciłem| wziąłem wodze w zęby
i ruszyłem na tych chłopców| z Coltami w ręku.
Musieli bardzo| kochać rodziny,
pouciekali!
Jest:
zawróciłem| wziąłem wodze w zęby...
i ruszyłem na tych chłopców| z coltami w ręku.
Musieli bardzo| kochać rodziny...
bo pouciekali!
Było:
On dzieli ze mną pokuj.| Przywiązałem się do niego...
Jest:
On dzieli ze mną pokój.| Przywiązałem się do niego...
Było:
Siostrzyczko,| zdrzemnij się trochę.
Jest:
siostrzyczko,| zdrzemnij się trochę.
Było:
Wygląda na to | że Moon mówił prawdę.
- Co oni robię?|- Węszą.
Jest:
Wygląda na to,|że Moon mówił prawdę.
- Co oni robią?|- Węszą.
Było:
To on| się tak wydziera.
A ten śmieszny| Mexykanin to Bob.
Jest:
To on|tak się wydziera.
A ten śmieszny| Meksykanin to Bob.
Było:
Wskakuj, Nede!
Jest:
Wskakuj, Ned!
Było:
Przenosiłem się na lepsze miejsce| usłyszałem strzał.
- Pomyślałem że zacząłeś!|- Zasnąłeś
Jest:
Przenosiłem się na lepsze miejsce,| usłyszałem strzał.
- Pomyślałem, że zacząłeś!|- Pewnie zasnąłeś
Było:
Następnym razem celuj| w koni, może trafisz w Peppera!
Na co czekamy?| Jedzmy za nimi.
Jest:
Następnym razem celuj| w konia, może trafisz w Peppera!
Na co czekamy?| Jedźmy za nimi.
Było:
Zam tych ludzi| i te okolice.
Zabierzemy ciała do McAlestera,
może towarzystwo kolejowe| wyznaczyło jakąś nagrodę.
- Rezygnujesz z niej?|- Chyba tak.
- Kto gwiżdże, tego porwie licho!|- Może próbuje odegnać złe myśli.
Jest:
Znam tych ludzi| i te okolice.
Zabierzemy ciała do McAlestera.
Może towarzystwo kolejowe| wyznaczyło jakąś nagrodę?
- Zgadzasz się?|- Chyba tak.
- Kto gwiżdże, tego porwie licho!|- Próbuje zapomnieć o swojej ręce.
Było:
Wogule o tobie nie myślę.
podobno trzymałeś z Quantrellom|i z tą chołątą zagranicy.
A ludzie Quantrell nie byli żołnieżami| tylko bandą złodziei i morderców.
Jest:
W ogóle o tobie nie myślę.
Podobno trzymałeś z Quantrellem|i z tą hołotą z granicy.
Ludzie Quantrella nie byli żołnierzami| tylko bandą złodziei i morderców.
Było:
- Shreveport, koło Kirbyem Smithom.|- Pytałem po której byłeś stronie?
Służyłem pod| generałem Kirbyem Smithom.
Jest:
- Shreveport, pod Kirby Smithem.|- Pytałem po której byłeś stronie?
Służyłem pod| generałem Kirby Smithem.
Było:
Kapitanie? Czego?| zgrai łotrów?
Jest:
Kapitanie? Czego?| Zgrai łotrów?
Było:
Może chciał zabić tych dwóch| złodziei bydła,| żeby go nie wydali.
Jest:
Może chciał zabić tych dwóch|złodziei bydła, żeby go nie wydali.
Było:
Przywitajcie się z panią McAlester.| da wam chleb.
- Ja zamienię słowo, z miejscowym szeryfem.|- Ja też idę.
Jest:
Przywitajcie się z panią McAlester.| Nakarmi was.
- Ja zamienię słowo z miejscowym szeryfem.|- Ja też idę.
Było:
- Mógł przyłączyć się do Neda.|- Śmiało, to Texykański stróż prawa!
Jest:
- Mógł przyłączyć się do Neda.|- Śmiało, to Teksański stróż prawa!
Było:
On, Haze, Mexykanin Bob.| widziano tylko ich.
Jest:
On, Haze, Meksykanin Bob.| Widziano tylko ich.
Było:
Mam na dworze Haze i jakiegoś |młodzika Moonom i Quincego.
Jest:
Mam na dworze Haze, jakiegoś |młodzika, Moona i Quincego.
Było:
Inaczej nie prosił bym cię| żebyś ich pochował!
Jest:
Inaczej nie prosiłbym cię| żebyś ich pochował!
Było:
- Nie wielki będzie z ciebie pożytek,| jeśli nie będziesz zdrowy.|- Nie wiele większy jeśli będzie.
Jest:
- Niewielki będzie z ciebie pożytek,| jeśli nie będziesz zdrowy.|- Nie wiele większy jeśli będzie.
Było:
Wyśle ich nazwiska.| Może ktoś się po nich zgłosi.
Jest:
Wyślę ich nazwiska.| Może ktoś się po nich zgłosi.
Było:
Obiecałeś Moonowi że pieniądze| wyślesz jego bratu.
Jest:
Obiecałeś Moonowi, że pieniądze| wyślesz jego bratu.
Było:
Napewno w Austin,|nie w Dallas?
Jest:
Na pewno w Austin,|nie w Dallas?
Było:
Wyślij mu $10|i zawiadom ze jego brat został| zaźgany i leży tutaj.
Jest:
Wyślij mu $10 i zawiadom,|że jego brat dostał nożem i leży tutaj.
Było:
Tak, to nasz koński myśliwy| z EI Pasa!
Wieży że jak pozabija wszystkie| konie, zniknie całe zło tego świata.
Jest:
Tak, to nasz pogromca koni|z El Paso!
Wierzy, że jak pozabija wszystkie| konie, zniknie całe zło tego świata.
Było:
Będe musiał,| szybko i dużo jeździć.
Tym razem zostań McAlesterovima,|za 2-3 dni wrócę z Chaneyem.
Jest:
Będę musiał,| szybko i dużo jeździć.
Tym razem zostań u McAlesterów,|za 2-3 dni wrócę z Chaneyem.
Było:
- I wystarczy.|- Myślisz że teraz zrezygnuję?
Ma rację.| Przeszła już chrzest bojowy| i spisała się świetnie.
Jest:
- I wystarczy.|- Myślisz, że teraz zrezygnuję?
Ma rację. Przeszła już chrzest bojowy|i spisała się świetnie.
Było:
A to co mówisz| nie ma tu do rzeczy.
Jest:
A to co mówisz| nie ma tu nic do rzeczy.
Było:
Potknoł się.
Jest:
Potknął się.
Było:
Kiedyś byłem bardzo silny.| Pracowałem w firmie przewozowej w Coloradu.
Jest:
Kiedyś byłem bardzo silny.| Pracowałem w firmie przewozowej w Colorado.
Było:
Jeśłi jesteśmy blisko obozu| Peppera to nie powinniśmy palić ognia.
Jest:
Jeśli jesteśmy blisko obozu| Peppera to nie powinniśmy palić ognia.
Było:
Gdzie się wybierasz?
Chcę się wykąpać.
Jest:
Gdzie się wybierasz z ta manierką?
Chcę się umyć.
Było:
cyba cię znam.| Małą Mattie księgowa.
I ja cię znam, Tome Chaney.
Co tu robisz?| T z nikogo nie wyciśniesz| ani centa.
Jest:
Chyba cię znam.| Mała Mattie księgowa.
I ja cię znam, Tomie Chaney.
Co tu robisz?| Tu z nikogo nie wyciśniesz| ani centa.
Było:
Chodz ze mną.
Miło z ich strony| że przyjechali aż tutaj.
Jest:
Chodź ze mną.
Miło z ich strony,|że przyjechali aż tutaj.
Było:
- Nie sądziłem że to zrobisz.| - Siostrzyczko!
Jest:
- Nie sądziłem, że to zrobisz.| - Siostrzyczko!
Było:
Naprawe,| nie sądziłem!
Jest:
Naprawdę,| nie sądziłem!
Było:
Zabiłeś mi ojca,| chodź starał się ci pomóc.
Jest:
Zabiłeś mi ojca,| choć starał się ci pomóc.
Było:
A w Texasie| zabiłeś senatora.
Przydażają mi się dziwne rzeczy,| teraz postrzeliło mnie dziecko!
Strzele jeszcze raz| jeśli nie wstaniesz!
Jest:
A w Teksasie| zabiłeś senatora.
Przydarzają mi się dziwne rzeczy,| teraz postrzeliło mnie dziecko!
Strzelę jeszcze raz| jeśli nie wstaniesz!
Było:
Tto tam jest?
Jest:
Kto tam jest?
Było:
szeryf Rooster Cogburn|i pewien Texańczyk.
Roosteru!
Roosteru, słyszysz mnie?
Odedzwij się!| Albo zabije dziewczynkę!
Jest:
Szeryf Rooster Cogburn|i pewien Teksańczyk.
Rooster!
Rooster, słyszysz mnie?
Odezwij się!| Albo zabiję dziewczynę!
Było:
Rób co chcesz, Nede!
Jest:
Rób co chcesz, Ned!
Było:
Jeśli za 5 minut będziecie| na przełączy, oszczędzę dziewczynkę.
Jest:
Jeśli za 5 minut będziecie| na przełączy, oszczędzę dziewczynę.
Było:
Wydaj mi Toma Chaneya,|a dam ci 6 godzi na ucieczkę.
Jest:
Wydaj mi Toma Chaneya,|a dam ci 6 godzin na ucieczkę.
Było:
Zbyt grubymi nićmi| to szyte, Roosteru!
Jest:
Zbyt grubymi nićmi| to szyte, Rooster!
Było:
Nigdzy nie zabiłem kobiety ani| dziecka, jeśli będę musiał zrobię to.
Jest:
Nigdy nie zabiłem kobiety ani| dziecka, ale jeśli będę musiał, zrobię to.
Było:
Skręce ci kark!
Jest:
Skręcę ci kark!
Było:
Farrelle, pomóż mu.| A ty się nie ruszaj.
Jest:
Farrell, pomóż mu.| A ty się nie ruszaj.
Było:
Powiedziano mi że Roostera Cogburna| to twardy facet.
Wynajełam go, by ścigał mordercę,| a znalazłam go sama i postrzeliłam.
Gdybym go zabiła,| nie wpadła bym w kłopoty.
Jest:
Powiedziano mi, że Rooster Cogburn| to twardy facet.
Wynajęłam go, by ścigał mordercę,| a znalazłam go sama i postrzeliłam.
Gdybym go zabiła,| nie wpadłabym w kłopoty.
Było:
dziewczynki zazwyczaj bawią się lalkami,| a ty lubisz broń.
Jest:
Dziewczynki zazwyczaj bawią się lalkami,| a ty lubisz broń.
Było:
- zabrali Quincya i Moona?|- Obaj nie żyją.
Jest:
- Zabrali Quincya i Moona?|- Obaj nie żyją.
Było:
raczej dobrego sędziego.
Człowiek zwany Haze... też nie żyję.| I chłopiec, który uratował panu życie.
cieszę się ze to zrobił,| ale powinien troszczyć się o siebie.
Jest:
Raczej dobrego sędziego.
Człowiek zwany Haze... też nie żyje.| I chłopiec, który uratował panu życie.
Cieszę się, że to zrobił,| ale powinien troszczyć się o siebie.
Było:
A ja?| Ne zostanę z Chaneyem.
Jest:
A ja?| Nie zostanę z Chaneyem.
Było:
Roosterdałnam 6 godzin, |jeśli coś się jej stanie. Zabije cię...
Jest:
Rooster dał nam 6 godzin, |jeśli coś się jej stanie. Zabije cię...
Było:
- Pozwól mi jechać, Farrelle.|- Nie!
Jest:
- Pozwól mi jechać, Farrell.|- Nie!
Było:
Jeśłi mnie puścisz,| przez dwa dni nie powiem gdzie się ukrywasz.
Jest:
Jeśli mnie puścisz,| przez dwa dni nie powiem gdzie się ukrywasz.
Było:
- Gdzie jest mały karusek?|- Z Roosterem.
Jest:
- Gdzie jest Mały Karusek?|- Z Roosterem.
Było:
Gdzie jest dziewczyna, Nede?
Była cała i zdrowa, co się |dzieje z nią teraz. To już nie moja sprawa.
Właśnie że twój?
Roosteru! Uciekaj!
Jest:
Gdzie jest dziewczyna, Ned?
Była cała i zdrowa, co się |dzieje z nią teraz, to już nie moja sprawa.
Właśnie że twoja. Gdzie ona jest?
Rooster! Uciekaj!
Było:
Farrelle, ty i twój brat| nie mieszajcie się do tego.
Jest:
Farrell, ty i twój brat| nie mieszajcie się do tego.
Było:
Kukuriku!
Myślisz że masz szansę| 1 przeciwko 4?
Jest:
Kukuryku!
Myślisz, że masz szansę,| sam przeciwko czterem?
Było:
- Zastrzel ich!|- Za daleko, i za szybko jadą.
Jest:
- Zastrzel ich!|- Za daleko i za szybko jadą.
Było:
Niech żyje Texas!|10!
Jest:
Niech żyje Teksas!|Trafiłeś w 10!
Było:
Poraz pierwszy, mnie zawiodłeś!
Jest:
Po raz pierwszy, mnie zawiodłeś!
Było:
Przeklęty Texańczyk,| potrzebuje go, a on umarł!
Jest:
Przeklęty Teksańczyk,| potrzebuję go, a on umarł!
Było:
Ten Texańczyk...|dwa razy uratował mi życie.
drugi raz, jak sam umierał.
Jest:
Ten Teksańczyk...|dwa razy uratował mi życie.
Drugi raz, jak sam umierał.
Było:
Porzyczam wóz.
Boots!
Jest:
Pożyczam wóz.
Boots! Finch!
Było:
Mam przyjemność z szeryfem| federalnym Reubenu J. Cogburnu?
Z nim, Chen Leeju|i generałem Sterlingem Pricem.
Jest:
Mam przyjemność z szeryfem| federalnym Reubenem J. Cogburnem?
Z nim, Chen Lee|i generałem Sterlingem Pricem.
Było:
Jestem mecenasem, J. Noble Daggett.
Jest:
Jestem mecenas, J. Noble Daggett.
Było:
Myślałem... ze wygląda pan |nie co inaczej.
Jest:
Myślałem... że wygląda pan |nieco inaczej.
Było:
Będe z panem szczery.
Chciałem posłać pana do więzienia.| Napewno by się mi to udało.
Jest:
Będę z panem szczery.
Chciałem posłać pana do więzienia.| Na pewno by się mi to udało.
Było:
Uważam że nie spisał się| pan najlepiej,
Jest:
Uważam, że nie spisał się| pan najlepiej,
Było:
Należą się panu moje podziękowanie,| i z pewnymi zastrzeżeniami, szacunek.
Jest:
Należy się panu moje podziękowanie,| i z pewnymi zastrzeżeniami, szacunek.
Było:
Ale nadal, wypełnia| sama swoje sprawy.
Powieżyła mi, wypłacić należne| panu $75 za schwytanie Toma.
- Nie prosiła o pokwitowanie?|- Prosiła.
Jest na nim|$200...
Jest:
Ale nadal, sama kieruje|swoimi sprawami.
Poleciła mi, wypłacić należne| panu $75 za schwytanie Toma.
- Nie prosiła o pokwitowanie?|- W rzeczy samej prosiła.
Jest na nim|$200 extra...
Było:
Rzyczy sobie by to pan,| odwiózł ją do domu.
Chyba nie zdaje sobie sprawy,| jak bardzo jest chora.
Jest:
Życzy sobie by to pan| odwiózł ją do domu.
Chyba nie zdaje sobie sprawy| jak bardzo jest chora.
Było:
Mostawie to wszystko i generała Pricea,| że siostrunia zajedzie zdrowa do Yell.
Nadal nie rozumiem, dlaczego nie| odszukałeś dziewczyny La Beefovu?
Jest:
Postawię to wszystko i generała Pricea,| że siostrunia zajedzie zdrowa do Yell.
Nadal nie rozumiem, dlaczego nie| odszukałeś dziewczyny La Beefa?
Było:
Zawiozłem chłopca do domu,| pochowany jest w Texańskim mundurze.
Jest:
Zawiozłem chłopca do domu,| pochowany jest w teksańskim mundurze.
Było:
Faktycznie. Texańczycy zapomnieli| ile miało jej być.
Jest:
Faktycznie. Teksańczycy zapomnieli| ile miało jej być.
Było:
To miejsce należy do twojej rodziny...|męża
Jest:
To miejsce należy do twojej rodziny...|męża,
Było:
Nie masz rodziny.| Chen Leeja i kota nie liczę.
Niechce byś leżał| w jakimś opuszczonym rowie?
Jest:
Nie masz rodziny.| Chen Lee i kota nie liczę.
Nie chcę byś leżał| w jakimś opuszczonym rowie?
Było:
- Może kiedyś uratuje ci życie.|- Nie był bym taki pewien.
Jest:
- Może kiedyś uratuje ci życie.|- Nie byłbym taki pewien.
Było:
Bo byłeś pijany,| i źle go nabiłeś.
Jest:
Bo byłeś pijany| i źle go nabiłeś.
Było:
Nie jest taki jak Bo, ale Stonehill zapewnia| że przeskoczy każde ogrodzenie!
Jest:
Nie jest taki jak Bo, ale Stonehill zapewnia,|że przeskoczy każde ogrodzenie!