o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
68051 (jako 'było') z ID:
84713 (jako 'jest').
Było:
Przekaż mu,|że powiedziałem wszystko, co wiem.
Jest:
23.976
Przekażmu,|że powiedziałem wszystko, co wiem.
Było:
Ile Baker ci płaci?
Jest:
lle Baker ci płaci?
Było:
Ile ci płaci, żeby mnie zabić?
Jest:
lle ci płaci, żeby mnie zabić?
Było:
Wspomniał też o skrzyni z forsą,|która dziwnym trafem zniknęła.
Ale to już moja działka.
Jest:
Wspomniał teżo skrzyni z forsą,|która dziwnym trafem zniknęła.
Ale to jużmoja działka.
Było:
Nie martw się.|On już nigdy niczego nie powie.
Jest:
Nie martw się.|On jużnigdy niczego nie powie.
Było:
Ile jesteś teraz wart?
Ile?
Jest:
lle jesteś teraz wart?
lle?
Było:
Rozwiąż mnie, ty łachudro.
Jest:
Rozwiążmnie, ty łachudro.
Było:
Jesteś synem tysiąca ojców,|też bękartów.
Jest:
Jesteś synem tysiąca ojców,|teżbękartów.
Było:
używania fałszywych banknotów oraz -|niezgodnie z prawem tego stanu -
Jest:
używania fałszywych banknotów oraz -|niezgodnie z prawem tego stanu...
Było:
Zwanego,, Szczurem".
Jest:
Zwanego... Szczurem".
Było:
- Ile?|- 3000 dolarów.
Jest:
- lle?|- 3000 dolarów.
Było:
Dlatego następnym razem|chcę więcej niż połowę.
Jest:
Dlatego następnym razem|chcę więcej niżpołowę.
Było:
Nie sądzę, że kiedykolwiek będziesz wart|więcej niż 3000 dolarów.
Jest:
Nie sądzę, że kiedykolwiek będziesz wart|więcej niż3000 dolarów.
Było:
Przetnij ten sznur.|Złaż z konia, ty obleśny tchórzu.
Jest:
Przetnij ten sznur.|Złażz konia, ty obleśny tchórzu.
Było:
- Ile?|- Dwadzieścia dolarów.
Jest:
- lle?|- Dwadzieścia dolarów.
Było:
- Ile?|- Sto dolarów.
Jest:
- lle?|- Sto dolarów.
Było:
Jeśli pracujesz na życie,|po co zabijasz się pracą?
Jeśli pracujesz na życie,|po co zabijasz się pracą?
Ziemniaki.
Trzeba być biednym,|żeby jeść ziemniaki.
Naprawdę biednym.
Ja jestem bogaty.
Ale samotny.
Świat dzieli się na tych,
którzy mają przyjaciół i na tych,|którzy są samotni, jak biedny Tuco.
Rozumiesz?
Kiedyś miałem przyjaciela...|Nazywał się Pedro.
Jego bracia, Chico i Ramón,|też przyjażnili się ze mną.
Ale kto wie, gdzie oni teraz są?
Wasza strata, przyjaciele,|że was nie znalazłem.
Miałem dla was niezły interes.
Pewien sukinsyn ma 4000 dolarów.
4000 dolarów.
I ja wiem, gdzie je znależć.
Gdyby mi pomogli,|podzieliłbym forsę na cztery, jak brat.
1000 dolarów dla każdego.
Żyjesz, Tuco. Czy to prawda?
Jestem bogaty|i wy też będziecie bogaci.
Ludzie mówią,|że zginąłeś w Albuquerque.
Nie wiedzą, co mówią.
Żyję, wy stare dranie.|Zawsze będę żył.
I chcę wam dać 3000 dolarów.
Jest:
Było:
Siedż cicho, stara kwoko.
Jest:
Siedź cicho, stara kwoko.
Było:
Witaj, przyjacielu.
Jeśli szukasz miejsca na wakacje,|świetnie trafiłeś.
Nasz hotel to istny luksus,|znajdziesz w nim pełno wygód.
I to nie koniec atrakcji.
Mamy międzynarodową kuchnię|oferującą zdrowe i pożywne jedzenie.
Kukurydza w stylu południowym.
Nasz rząd nie żałuje kosztów.
Jak widać, traktują nas wyśmienicie.
Słyszałeś o niejakim Billu Carsonie?
A ty słyszałeś o niejakim Canbym?
To jankeski pułkownik,|który postanowił nas zniszczyć.
Zależy nam tylko|na ratowaniu własnej skóry.
A ty pytasz, czy o kimś słyszałem.
Czasem zastanawiam się,|o co wam, włóczęgom, chodzi.
Carson nosi opaskę na oku.|Służy w trzeciej.
Jeśli służy w trzeciej, już wyjechał.
Do Glorietty.
Linia frontu Canby'ego depcze im|po piętach. Biedne nieboraki.
Przed nimi pustynia. Nie sądzę,|by któryś z nich jeszcze żył.
A jeśli żyje?
Tym gorzej.
Chyba nie słyszałeś o Batterville.
To jedno z jankeskich więzień,|do którego nikt nie chce trafić.
Zatrzymaj to.
Jest:
Było:
Kradzież konia,|kradzież własności wojsk Unii...
Jest:
Kradzieżkonia,|kradzieżwłasności wojsk Unii...
Było:
...pseudonim,, Mały" Larson,|na śmierć przez powieszenie.
Jest:
...pseudonim... Mały" Larson,|na śmierć przez powieszenie.
Było:
,, Jeśli będziesz oszczędzał oddech,|myślę, że dasz radę".
Jest:
... Jeśli będziesz oszczędzał oddech,|myślę, że dasz radę".
Było:
Nie jest tak żle.
Jest:
Nie jest tak źle.
Było:
Zjedzmy coś.
To znaczy, ja coś zjem.
Tymczasem ty możesz opalać się dalej.
Chcesz trochę wody?
Pij.
No, dalej.
Jest:
Było:
Nie, Blondasie...
To do widzenia.
Jest:
23.976
Było:
Otwierać. Szybko.
Spokojnie. Kto tam?
Co to ma znaczyć?|Myślisz, że jestem wrogiem?
Gdybym był Jankesem,|nie miałbyś nawet czasu o to zapytać.
Sierżancie! Posłuchaj,|co ma do powiedzenia ten kapral.
Wiozę ciężko rannego człowieka.|Jeśli w ogóle jeszcze żyje.
- Żyje?|- Chyba tak...
- Co się stało?|- Zasadzka. Udało nam się uciec.
Nazwisko i dokumenty podróżne.
Kapral Bill Carson.|Trzeci pułk, druga eskadra.
Przybywamy z San Rafael. Wystarczy?
Człowiek umiera, a pan sobie czytasz?
Próbujemy się wycofać,|a ty szukasz szpitala?
Jeśli chcesz znależć szpital,|musisz udawać jankeskiego więżnia.
- Gdzie jesteśmy?|- Niedaleko Kanionu Apackiego.
Kanionu Apackiego?
Czy to nie w pobliżu|misji San Antonio?
To 30 km na południe.|Zabierz go tam.
Bracia nie przywiązują wagi|do koloru munduru.
I uważaj,|w okolicy roi się od Jankesów.
Dziękuję. Do widzenia, sierżancie.
Jest:
Było:
Pomyśl tylko co by było,|gdybyś był zdany na siebie?
Jest:
PomyśI tylko co by było,|gdybyś był zdany na siebie?
Było:
Forsa mogła być już w naszych rękach.
Jest:
Forsa mogła być jużw naszych rękach.
Było:
,, Tuco, wody". Proszę bardzo.
Jest:
... Tuco, wody". Proszę bardzo.
Było:
- Niech Bóg zmiłuje się nad tobą.|- Już idę.
Jest:
- Niech Bóg zmiłuje się nad tobą.|- Jużidę.
Było:
Miałem jakieś 10 - 12 lat, nie pamiętam.|Ale zostałem.
Jest:
Miałem jakieś 10- 12 lat, nie pamiętam.|Ale zostałem.
Było:
Wszystkim. Prawie jak papież.|Tyle że papież rządzi w Rzymie.
Brat chciał, żebym został dłużej.|,, Tak się rzadko widzimy", mówi.
,, Mamy tu jedzenie, picie.|Kolegę też zaproś".
Jest:
Wszystkim. Prawie jak papież.|Tyle że papieżrządzi w Rzymie.
Brat chciał, żebym został dłużej.|... Tak się rzadko widzimy", mówi.
... Mamy tu jedzenie, picie.|Kolegę też zaproś".
Było:
Tu jest Sierra Magdalena.
Jeśli pojedziemy tędy,|musimy przekroczyć Rio Grande.
To długa droga.
Tędy, na północny zachód,|przez cały Teksas.
- A potem...|- Co potem?
Jak dojedziemy, to ci powiem.|Chyba się nie martwisz, co?
Ci już o nic się nie martwią.
Ponieważ żyję i wiem, że będziemy|kilkakrotnie przekraczać linie wroga,
pomyślałem, że może mi|powiesz, dokąd jedziemy.
W stronę 200000 dolarów.|Tyle wystarczy?
Obudż się.
Jest:
Obudź się.
Było:
Masz odpowiedzieć,, obecny".
Jest:
Masz odpowiedzieć... obecny".
Było:
Rozumiem, że teraz powiesz,, obecny".
Jest:
Rozumiem, że teraz powiesz... obecny".
Było:
Zatrzymam to. Idż już.|Wallace cię powiadomi.
Wallace, przyprowadż mi Carsona.
Jest:
Zatrzymam to. Idżjuż.|Wallace cię powiadomi.
Wallace, przyprowadżmi Carsona.
Było:
,, Przecież to ten łajdak,|Anielskie Oczko".
,, Założę się, że załapał ciepłą posadkę".
,, I nie zapomniał o przyjacielu".
Jest:
... Przecieżto ten łajdak,|Anielskie Oczko".
... Założę się, że załapał ciepłą posadkę".
... I nie zapomniał o przyjacielu".
Było:
Lepsze to niż własne.
Jest:
Lepsze to niżwłasne.
Było:
,, Sierżant Anielskie Oczko".
Jest:
... Sierżant Anielskie Oczko".
Było:
To też jest fałszywe?
Jest:
To teżjest fałszywe?
Było:
Trafiłeś dużo lepiej niż kumpel.
Jest:
Trafiłeś dużo lepiej niżkumpel.
Było:
We dwóch powinno być|łatwiej niż w pojedynkę.
Jest:
We dwóch powinno być|łatwiej niżw pojedynkę.
Było:
Już raz mówiłem. Jak ci kiedyś|przyłożę, to więcej nie wstaniesz.
Jest:
Jużr az mówiłem. Jak ci kiedyś|przyłożę, to więcej nie wstaniesz.
Było:
Jeśli twoi koledzy będą stali|w wilgoci, nabawią się kataru.
Albo kuli.
Słyszeliście, chłopcy?|Chodżcie tu.
Jako że wszyscy podążamy|w tę samą stronę, lepiej jedżmy razem.
Jeden, dwa,
trzy, cztery,
pięć, sześć.
Sześć... Idealna liczba.
Myślałem, że trzy to idealna liczba?
To prawda. Ale w moim pistolecie|zostało jeszcze sześć naboi.
Jest:
Było:
Clem, idż za nim.
Jest:
Clem, idź za nim.
23.976
Było:
Strzelili do niego z bliska.
Jest:
Strzelił do niego z bliska.
Było:
Z Illinois.
Jest:
Z lllinois.
Było:
Dzisiaj może tu być niezłe piekło.|Lepiej idżcie pisać testament.
Jest:
Dzisiaj może tu być niezłe piekło.|Lepiej idźcie pisać testament.
Było:
Wygrywa ten,|który tak upije żołnierzy,
że pójdą na rzeż.
Wiecie, co łączy nas z tymi|po drugiej stronie rzeki?
Jedzie od nas alkoholem.
Jak się nazywasz, bo zapomniałem?
A ty?
Nazwiska są nieważne.
Jest:
Było:
Nawet sama myśl|o zniszczeniu tego mostu...
Jest:
Nawet sama myśI|o zniszczeniu tego mostu...
Było:
200000 dolarów to kupa forsy.
Jest:
20000 dolarów to kupa forsy.
Było:
Na tym też nie.
Jest:
Na tym teżnie.