o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
67687 (jako 'było') z ID:
67979 (jako 'jest').
Było:
{C:$00FFFF}Tłumaczenie ze słuchu wykonał: Makaron|- proszę pozostaw i nie wycinaj tej linii -
Kraków wrzesień 1939 roku
{C:$00FF00}Pietro Valsecchi przedstawia :
{C:$FF0000}- Karol - Un uomo diventato Papa -|- Karol - człowiek który został Papieżem -
{C:$00FF00}W rolach głównych: Piotr Adamczyk
- Karol pora zmienić Krystynę
{C:$00FF00}Scenariusz i reżyseria: Giacomo Battiato
{C:$00FF00}Na podstawie książki: Gian Franco Swidercoschi "Historia Karola"|Jan Franciszek Świderkowski - "Historia Karola"
Nasza uczelnia już nie istnieje
500 samolotów zostało zniszczonych jeszcze przed startem
- Słyszałem to w radio ale później i ono zostało zbombardowane
Jadę zawieźć swoich do Wadowic
a później jak najszybciej jadę się zaciągnąć
Wiesława Ty jesteś Żydówką opuść kraj póki jeszcze możesz
Wadowice to małe miasto i spokojne,|Żydzi tam nie są w niebezpieczeństwie
- Tomasz możesz zobaczyć co moim ojcem?
Ja także chce się zaciągnąć
Oczywiście pójdziesz ze mną do parafii bądź spokojny
Karol! zawsze mówiłeś mi że nie pójdziesz do wojska
nie mogłem sobie wyobrazić tego co się wydarzy
a teraz widzisz co się dzieje
wszyscy laureaci w medycynie zostali wezwani do szpitali
Jest:
{C:$00FFFF}Tłumaczenie ze słuchu wykonał Makaron|- proszę pozostaw i nie wycinaj tej linii
KRAKÓW WRZESIEŃ 1939 ROKU
KAROL - CZŁOWIEK KTÓRY ZOSTAŁ PAPIEŻEM
W ROLACH GŁÓWNYCH:|Piotr Adamczyk
Karol pora zmienić Krystynę.
SCENARIUSZ I REŻYSERIA: Giacomo Battiato
NA PODSTAWIE KSIĄŻKI:|Gian Franco Swidercoschi "Historia Karola"
Jan Franciszek Świderkowski|- "Historia Karola"
Nasza uczelnia już nie istnieje.
500 samolotów zostało zniszczonych|jeszcze przed startem.
Słyszałem to w radio,|ale później i ono zostało zbombardowane.
Jadę zawieźć swoich do Wadowic...
a później jak najszybciej jadę się zaciągnąć.
Wiesława ty jesteś Żydówką opuść kraj,|póki jeszcze możesz.
Wadowice to małe miasto i spokojne,|Żydzi tam nie są w niebezpieczeństwie.
Tomasz możesz zobaczyć co moim ojcem?
Ja także chce się zaciągnąć.
Oczywiście pójdziesz ze mną do parafii,|bądź spokojny.
Karol! Zawsze mówiłeś mi,|że nie pójdziesz do wojska.
Nie mogłem sobie wyobrazić|tego co się wydarzy...
a teraz widzisz co się dzieje.
Wszyscy laureaci w medycynie|zostali wezwani do szpitali
Było:
módlcie się do Boga za tych którzy krzywdzą ziemię
Jeśli to się wydarzy to już nie będziemy posiadali głosu
nie będziemy mieli już duszy do przekazania
ale nie możemy nigdy stracić nadziei
Karol
Wracam do Wadowic jeśli tylko znajdę pociąg.
Jadę wziąć mojego ojca a potem jak najszybciej się zaciągnąć
Profesorze! wracam na Uniwersytet.
Jest:
Módlcie się do Boga,|za tych którzy krzywdzą ziemię.
Jeśli to się wydarzy,|to już nie będziemy posiadali głosu...
nie będziemy mieli już duszy do przekazania,
ale nie możemy nigdy stracić nadziei.
Karol.
Wracam do Wadowic, jeśli tylko znajdę pociąg.
Jadę wziąć mojego ojca,|a potem jak najszybciej się zaciągnąć.
Profesorze! Wracam na Uniwersytet.
Było:
ale tam są bezcenne książki i muszę je przenieść w podziemia
bomby mogłyby je zniszczyć
Idę z panem,
ja także
Idziemy wszyscy
co będzie z twoją matką i twoją siostrą i babcią|jeśli ty ruszysz z twoim ojcem?
- naziści kobiety pozostawiają w spokoju
ale wy dwoje jesteście Żydami|a ci są w wielkim niebezpieczeństwie
jesteśmy Polakami i wykopiemy|nazistów z naszego kraju
Jest:
ale tam są bezcenne książki|i muszę je przenieść w podziemia.
Bomby mogłyby je zniszczyć.
Idę z panem.
Ja także.
Idziemy wszyscy.
Co będzie z twoją matką i twoją siostrą i babcią,|jeśli ty ruszysz z twoim ojcem?
Naziści kobiety pozostawiają w spokoju...
ale wy dwoje jesteście Żydami,|a ci są w wielkim niebezpieczeństwie.
Jesteśmy Polakami i wykopiemy|nazistów z naszego kraju.
Było:
co jest?
co ci jest?
boję się
proszę cię jedź i ukryj się w Wadowicach|bądź przewidująca
ale jak tak się boję
najwyższy czas Karol gdzieś się zgubił?
Tomasz dzięki Bogu że tu jesteś
a to co takiego?
a według ciebie co to jest?
mój stary mundur wojskowy - idę się zaciągnąć
nie, nie tato teraz to mnie dotyczy a nie ciebie
pozostaniesz spokojny w parafii razem z Tomaszem
Proszę niech pan zrobi jak prosi Karol
chciałbym aby Twoja matka była dumna ze mnie
Ona na pewno by mnie prosiła abym cię zatrzymał
spróbuj może ty go przekonasz do rozumowania|bo ja się poddaję wiesz jaki on jest
proszę cię Tomasz
Panie Wojtyła niech pan posłucha,|jest pan już za stary na te rzeczy
niech będzie, nie za stary ale jego ciało nie jest tak silne|jak duch czy serce
Ja jestem gotów - co mam zrobić?
Ochraniaj go ale uważaj też na siebie
Wszystko w porządku?|- Tak
chodź ja cię zabiorę, jak ci na imię?|Józef
Józef! - już myślałam że cię zgubiłam,|nie powinno się przeszkadzać innym
Niech odpocznie, Karol się nim zajął|Słyszałaś
Moja szwagierka ma gospodarstwo|i zajmuje się jabłkami i tam jedziemy
a ja będę patrzył na księżyc, moja babcia ma pianino...|Józef brał lekcje gry na pianinie
chodził do proboszcza u św. Bartłomieja|a więc jestem zaszczycony że mogę cię nieść na moich barkach
- Wadowice -
Czy możemy wejść?|- Pewnie
zostawiłeś Kraków aby przyjechać tutaj|nie tylko my
Jestem szczęśliwa że także tu jesteś
Jest:
Co jest?
Co ci jest?
Boję się.
Proszę cię jedź i ukryj się w Wadowicach,|bądź przewidująca.
Ale jak tak się boję.
Najwyższy czas Karol, gdzieś się zgubił?
Tomasz dzięki Bogu, że tu jesteś.
A to co takiego?
A według ciebie co to jest?
Mój stary mundur wojskowy - idę się zaciągnąć.
Nie, nie tato teraz to mnie dotyczy, a nie ciebie.
Pozostaniesz spokojny w parafii razem z Tomaszem.
Proszę niech pan zrobi, jak prosi Karol.
Chciałbym, aby Twoja matka była ze mnie dumna.
Ona na pewno by mnie prosiła, abym cię zatrzymał.
Spróbuj, może ty go przekonasz do rozumowania,
bo ja się poddaję, wiesz jaki on jest.
Proszę cię, Tomasz.
Panie Wojtyła niech pan posłucha,|jest pan już za stary na te rzeczy.
Niech będzie, nie za stary, ale jego ciało|nie jest tak silne, jak duch czy serce.
Ja jestem gotów, co mam zrobić?
Ochraniaj go, ale uważaj też na siebie.
- Wszystko w porządku?|- Tak.
- Chodź ja cię zabiorę, jak ci na imię?|- Józef
Józef, już myślałam, że cię zgubiłam,|nie powinno się przeszkadzać innym.
Niech odpocznie, Karol się nim zajął.|Słyszałaś.
Moja szwagierka ma gospodarstwo|i zajmuje się jabłkami i tam jedziemy...
a ja będę patrzył na księżyc,|moja babcia ma pianino...
Józef brał lekcje gry na pianinie.
Chodził do proboszcza u św. Bartłomieja,|a więc jestem zaszczycony,
że mogę cię nieść na moich barkach.
WADOWICE
- Możemy wejść?|- Pewnie.
Zostawiłeś Kraków, aby przyjechać tutaj,|nie tylko my.
Jestem szczęśliwa, że także tu jesteś.
Było:
czy możesz mi dać łyk wody? Bardzo proszę
ale ty masz gorączkę?|Zobacz jak parzysz
- nie mów głupot
Ja nigdy nie miałem w moim życiu gorączki
Jest:
- Możesz mi dać łyk wody?|- Bardzo proszę...
ale ty masz gorączkę?|Zobacz jak parzysz.
Nie mów głupot.
Ja nigdy w życiu nie miałem gorączki.
Było:
Jedziemy do Rzeszowa aby dołączyć do armii
my także, masz może miejsce dla mojego ojca|bo nie bardzo się czuje
Chciałbym mieć
Powiedz mi czy widziałeś Hanie?|Tak - dojechała cała i zdrowa do Wadowic
Nic innego nie robi jak tylko mówi o Tobie - ale to wiesz
Karol, skończy się ta burza, weź to,|wszystkiego dobrego
spotkamy się na froncie
"oślepiony od dymu widzę jak przenosi na własnych barkach|długą trumnę i plan który upada..."
- o czym on mówi?
o Józef! i jak tam marsz ci idzie?|Dobrze
Cytowałem naszego wielkiego poetę Norwida
W czasie powstania styczniowego|kiedy żołnierze cara zabijali i niszczyli
wyrzucili jeden z fortepianów Chopina przez okno do ognia
ale młodzi go wzięli i przenieśli w bezpieczne miejsce
Ja oddałbym swoje życie za uratowanie pianina Chopina|Tak wiem...
dlatego też poeta mówi|że nasza ojczyzna nie zostanie nigdy zniszczona|Nigdy
Jest:
Jedziemy do Rzeszowa, aby dołączyć do armii,
my także, masz może miejsce dla mojego ojca,|bo źle sie czuje.
Chciałbym mieć.
- Widziałeś Anie?|- Tak, dojechała cała i zdrowa do Wadowic.
Nic innego nie robi, tylko mówi o Tobie,|ale to już wiesz.
Karol, skończy się ta burza, weź to,|wszystkiego dobrego.
Spotkamy się na froncie.
"Oślepiony od dymu widzę|jak przenosi na własnych barkach,
długą trumnę i plan który upada..."
O czym on mówi?
- Józef, jak tam marsz ci idzie?|- Dobrze.
Cytowałem naszego wielkiego poetę Norwida.
W czasie powstania warszawskiego,|kiedy żołnierze cara zabijali i niszczyli,
wyrzucili jeden z fortepianów Chopina|przez okno do ognia,
ale młodzi go wzięli i przenieśli|w bezpieczne miejsce.
- Oddałbym swoje życie za uratowanie pianina Chopina.|- Tak wiem...
dlatego też poeta mówi, że nasza ojczyzna|nie zostanie nigdy zniszczona.
Nigdy.
Było:
Czy to tutaj jest ołtarz waszej ojczyzny?|Tak ten
To tutaj celebrujecie zwycięstwo polskich żołnierzy nad obcymi wojskami?
To tutaj Polacy modlą się o wyzwolenie?|Tak tutaj
To dzieło zostało wykute przez Niemca|Pether Father Rener z Gdańska
A te anioły pochodzą od mistrzów z Augsburga
Jesteśmy na ziemi niemieckiej księże
Poznał pan administratora generalnego Franka|który zarządził aby katedra została zamknięta dla ludzi
- przykro mi|Jemu przykro...
Musimy opróżnić od ręki|Gdzie idzie?
- Ten kościół należy do ludzi!|- Kraków jest pełen kościołów
Ale to jest katedra...|... która jest częścią zamku Wawel|który jest teraz częścią mojej rezydencji
nie jest więc już własnością Polaków|dlatego też teraz kościół jest mój.
Jeżeli pan określa się jako chrześcijanin to powinien wiedzieć|że to miejsce na ducha a nie na pańskie buty
Macke!|ten polski ksiądz zaczyna mnie nudzić
Proszę ojcze odejdź
Dziękuje
o witam!|ma może jakieś lekarstwo na gorączkę?|Mój ojciec źle się czuje
nie - nic nie mam ze sobą
Jeśli chcesz to ja wiem kto ma|Naprawdę?
Oto ona|Józek znalazłeś, dziękuję
Jestem Ci zobowiązany młody paniczu
Jest:
- Czy to tutaj jest ołtarz waszej ojczyzny?|- Tak, to ten.
To tutaj celebrujecie zwycięstwo polskich żołnierzy|nad obcymi wojskami?
- To tutaj Polacy modlą się o wyzwolenie?|- Tak, tutaj.
To dzieło zostało wykute przez Niemca,|Peter Father Rener z Gdańska.
A te anioły pochądzą od mistrzów z Augsburga.
Jesteśmy na ziemi niemieckiej księże.
Poznał pan administratora generalnego Franka,|który zarządził,
aby katedra została zamknięta dla ludzi.
- Przykro mi.|- Jemu przykro...
Musimy opróżnić od ręki.|Gdzie idzie?
- Ten kościół należy do ludzi!|- Kraków jest pełen kościołów.
Ale to jest katedra...|... która jest częścią zamku Wawel,
który jest teraz częścią mojej rezydencji,
Nie jest więc już własnością Polaków,|dlatego też teraz kościół jest mój.
Jeżeli pan określa się jako chrześcijanin|to powinien wiedzieć,
że to miejsce na ducha|a nie na pańskie buty.
Macke!|Ten polski ksiądz zaczyna mnie nudzić.
Proszę ojcze, odejdź.
Dziękuje.
Witam!|Ma pan może jakieś lekarstwo na gorączkę?
Mój ojciec źle się czuje.
Nie, nic nie mam ze sobą.
Jeśli chcesz to ja wiem kto ma.|Naprawdę?
Oto ona.|Józek znalazłeś, dziękuję.
Jestem Ci zobowiązany, młody paniczu.
Było:
- dałem mojemu bratu ale teraz jest cała mokra
Trzymaj|Dziękuję
przypominam mi Edmunda|Kto to jest Edmund?
Mój starszy brat|Czy on nie żyje?|Tak
Był doktorem i umarł od choroby którą leczył w szpitalu
Brakuje ci jego?|Tak
Dobrze mu życzyłem za życia
a więc i ja będę lekarzem jak będę duży
A przepraszam czy nie miałeś być pianistą?|Obie rzeczy będę robił
a twoja matka? Czy także i ona nie żyje?
Kiedy miałem mniej więcej ten sam co twój wiek
ale wiesz że ja jeszcze z nią rozmawiam, wiesz?
kiedy zamykam oczy czuje jej ręce|które głaskały mnie po włosach
Józek - oddaj kurtkę, słyszysz co mówię?
Czy mogę jeszcze ją mieć na sobie?|Pewnie, tak długo jak chcesz
a także do czasu do kiedy nie stanę się dorosły?|Tak nawet do kiedy nie będziesz dorosły
a więc podaruję ci to...|a co to jest?
To historia która bardzo mi się podoba|to historia zegarmistrza i węża
czy możesz mi ją przeczytać?|Tak, pewnie, dlaczego by nie...
"Dzień dobry" powiedział głodny wąż|wchodząc do sklepu zegarmistrza...
...nie znajdując tam nic do jedzenia
Jest:
Dałem mojemu bratu,|ale teraz jest cała mokra.
- Trzymaj.|- Dziękuję.
- Przypominam mi Edmunda.|- Kto to jest Edmund?
- Mój starszy brat.|- Czy on nie żyje?|- Tak.
Był doktorem i umarł od choroby,|którą leczył w szpitalu.
- Brakuje ci go?|- Tak.
Dobrze mu życzyłem za życia.
A więc i ja będę lekarzem, jak będę duży.
- Przepraszam, czy nie miałeś być pianistą?|- Będę robił obie rzeczy.
A twoja matka?|Czy także i ona nie żyje?
Kiedy byłem w twoim wieku,
ale wiesz, że ja jeszcze z nią rozmawiam, wiesz?
Kiedy zamykam oczy czuje jej ręce,|które głaskały mnie po włosach.
Józek, oddaj kurtkę, słyszysz co mówię?
- Mogę ją jeszcze mieć na sobie?|- Pewnie, tak długo jak chcesz.
Do czasu do kiedy nie stanę się dorosły?
Tak, nawet do kiedy nie będziesz dorosły.
A więc podaruję ci to...|a co to jest?
To historia która bardzo mi się podoba,|to historia zegarmistrza i węża.
- Możesz mi ją przeczytać?|- Pewnie, dlaczego by nie...
"Dzień dobry" powiedział głodny wąż,|wchodząc do sklepu zegarmistrza...
...nie znajdując tam nic do jedzenia.
Było:
... być może już się zaciągnąłeś i już dotarłeś do wolnej Polski
nawet nie wiem czy jeszcze żyjesz...
Wadowice, nasze szczęśliwe Wadowice już nie istnieją
w ciągu kilku dni zostały zajęte
miał rację Tomasz, Żydzi są w wielkim niebezpieczeństwie
mówi się że chcą ich zamknąć w gettach
gestapo zajęło dom Klugerów ale udało się ukryć kobiety
Hania! wiem gdzie idziesz,|chce zobaczyć Teszę,|zabierz mnie ze sobą
chodź za mną
Hania|Mam dla ciebie niespodziankę
Jest:
...być może już się zaciągnąłeś|i już dotarłeś do wolnej polski.
Nawet nie wiem czy jeszcze żyjesz...
Wadowice, nasze szczęśliwe Wadowice,|już nie istnieją.
W ciągu kilku dni zostały zajęte.
Tomasz miał rację,|Żydzi są w wielkim niebezpieczeństwie.
Mówi się, że chcą ich zamknąć w gettach.
Gestapo zajęło dom Klugerów,|ale udało się ukryć kobiety.
Hania! Wiem gdzie idziesz, chce zobaczyć Teszę,|zabierz mnie ze sobą.
Chodź ze mną.
Hania, mam dla ciebie niespodziankę.
Było:
Nie powinieneś przychodzić tutaj|Ty wiesz co robią Polakom
Ja nie mogę żyć bez ciebie
Tasza popatrz...|ale jesteś dobra
jesteś taka dobra
Babciu|przyniosła nam Hania, jaki zapach...
Tasza zrobiła mi prezent, zaraz ci go pokażę
Pani Rozalio|chcę zabrać Taszę z tego miejsca
ukryję ją w domu moich rodziców
Musisz pójść z nim
Tadek kocham cię ale nie mogę zostawić samej mamy i babci
Tesza proszę cię|jednak nie
wyjdziemy stąd wszyscy razem jak się skończy
"żeby nie nasze nieszczęśliwe przyjaciółki ruszyłabym od razu|aby ciebie szukać Karol bez względu gdzie jesteś"
Popatrz, udało nam się tato
nasze najlepsze dywizje są po drugiej stronie rzeki
to z tamtąd ruszy nasze wyzwolenie
Jest:
Nie powinieneś tutaj przychodzić.|Wiesz co robią Polakom.
Nie mogę żyć bez ciebie.
Tasza popatrz...|ale jesteś dobra.
Jesteś taka dobra
Babciu, przyniosła nam Hania,|jaki zapach...
Tasza zrobiła mi prezent,|zaraz ci go pokażę.
Pani Rozalio, chcę zabrać Taszę stąd.
Ukryję ją w domu moich rodziców.
Musisz pójść z nim.
Tadek kocham cię, ale nie mogę zostawić|samej mamy i babci.
Tesza proszę cię,|jednak nie...
Wyjdziemy stąd wszyscy razem|jak się skończy.
"Żeby nie nasze nieszczęśliwe przyjaciółki|ruszyłabym od razu,
aby cię szukać Karol,|bez względu gdzie jesteś"
Popatrz, udało nam się tato.
Nasze najlepsze dywizje|są po drugiej stronie rzeki.
To stamtąd ruszy nasze wyzwolenie.
Było:
dołączymy do nich
Gdzie zdążacie?|Wracajcie skąd przyszliście
Rosjanie weszli do Polski|podpisali pakt
Wojska rosyjskie nasz otaczają
oni nie biorą więźniów... wycofajcie się
Tato idziemy!|zostaw mnie tutaj!
wrócić do Krakowa|Tato musimy iść|Nie!
zostaw mnie tutaj
proszę podnieść się, szybciej
zostaw mnie niech umrę...
przestań natychmiast, nie teraz...
Pomyśl, pomyśl proszę jakby mama widziała cię teraz...
Siły, podnieś się
Jest:
dołączymy do nich.
Gdzie zdążacie?|Wracajcie skąd przyszliście.
Rosjanie weszli do polski,|podpisali pakt.
Wojska rosyjskie otaczają nas.
Oni nie biorą więźniów... wycofajcie się.
Tato idziemy!|Zostaw mnie tutaj!
- Wrócić do Krakowa.|- Tato musimy iść.|- Nie!
Zostaw mnie tutaj.
Proszę podnieść się, szybciej.
Zostaw mnie niech umrę...
Przestań natychmiast, nie teraz...
Pomyśl proszę jakby mama widziała cię teraz...
Siły, podnieś się.
Było:
Signora Aton, proszę zejść i mi pomóc
Idę poszukać doktora Zbajka
Jest:
Signora Aton, proszę zejść i mi pomóc.
Idę poszukać doktora Zbajka.
Było:
Czy widziałeś Wiktora Miłosza?|Nie
na później będzie spotkanie
Jest:
- Widziałeś Wiktora Miłosza?|- Nie.
Później będzie spotkanie.
Było:
Karol|dzięki Bogu że Uniwersytet jest otwarty
A co tobie się stało?|Szukam Wiktora mój ojciec źle się czuje
a nasz doktor Zbajk niestety...|... zabrali go naziści
a dom został zajęty przez Polaków kolaborantów
Wiktor pracuje w szpitalu zaraz tam z tobą pójdę|O dziękuję
Jest:
Karol, dzięki Bogu,|że Uniwersytet jest otwarty.
- Co ci się stało?|- Szukam Wiktora, mój ojciec źle się czuje.
A nasz doktor Zbajk niestety...|... zabrali go naziści.
Dom został zajęty przez Polskich kolaborantów.
- Wiktor pracuje w szpitalu, zaraz tam pójdziemy.|- Dziękuję
Było:
organizują walkę z ukrycia, wszyscy powinniśmy się włączyć
uważaj na to co mówisz|są wśród nasz donosiciele
donosiciele?|Niemożliwe, nie chce nawet w to wierzyć
przecież to kołyska naszej historii,|naszych korzeni, naszego języka
nikt nie zdradza własnej matki!
Jest:
Organizują walkę z ukrycia,|wszyscy powinniśmy się włączyć.
Uważaj na to co mówisz,|są wśród nasz donosiciele.
Donosiciele?|Niemożliwe, nie wierzę.
Przecież to kołyska naszej historii,|naszych korzeni, naszego języka.
Nikt nie zdradza własnej matki!
Było:
mówiłem o naszym języku
o wolność walczy się całym sobą,|dlatego też nazywa się wolnością ta rzecz
za którą płacisz w chwili kiedy jesteś jej cząstką|a pozwala ci na nowo poznać samego siebie
Ty to napisałeś...|Czy to byłeś ty Karol?|Tak
Jestem trochę zakłopotany faktem że pan o tym pamięta...
Jest:
Mówiłem o naszym języku...
O wolność walczy się całym sobą,|dlatego też nazywa się wolnością ta rzecz
za którą płacisz w chwili,|kiedy jesteś jej cząstką.
A pozwala ci na nowo,|poznać samego siebie.
- Ty to napisałeś... To byłeś ty Karol?|- Tak.
Jestem trochę zakłopotany faktem,|że pan o tym pamięta...
Było:
Będziemy mieć wolność z łez i krwi
Gubernator Frank naznaczył sobie na pobyt Wawel|który należy do Jagiellonów
Ten intelektualny nazista zadeklarował|że Polska ma króla a Polacy to niewolnicy bez prawa
ich jedynym obowiązkiem jest wykonywać polecenia
Pozostańcie niezniszczeni w jakimkolwiek momencie|który uznacie za stosowny
Porozmawiajcie również pomiędzy sobą i zdecydujcie|według waszego sumienia
Jest:
Będziemy mieć wolność z łez i krwi.
Gubernator Frank naznaczył sobie na pobyt Wawel,|który należy do Jagiellonów.
Ten intelektualny nazista zadeklarował,
że Polska ma króla,|a Polacy to niewolnicy bez prawa.
Ich jedynym obowiązkiem|jest wykonywać polecenia.
Pozostańcie niezniszczeni w jakimkolwiek momencie,|który uznacie za stosowny.
Porozmawiajcie również pomiędzy sobą i zdecydujcie,|według waszego sumienia,
Było:
Teraz zawsze wolność!
Jest:
Teraz, zawsze wolność!
Było:
Jeszcze tylko trzy zastrzyki panie Wojtyła
i może wracać do gry w piłkę
Nigdy w nią nie grałem|Nie wierzę...
No to stracił pan jedną z wielkich radości życia
Niech wraca do zdrowia to może będzie miał okazję spróbować
Dobrze powiedziane Pani Antom
Prawie niemożliwe jest dziś znaleźć chininę,|ale dla Wiktora Miłosza nie ma rzeczy niemożliwych
trzymaj, dawaj mu codziennie jedną przez kilka dni|aż gorączka nie spadnie
Ja jutro przyjdę ponownie
Ile ci się należy?|- Teraz nic
Będziesz płacił słono kiedy zostanę sławny
Szybkiego powrotu do zdrowia panie Wojtyła|Dziękuję
Do ponownego zobaczenia
"Droga Haniu..."
...oczekuję z utęsknieniem na twoje informacje z Wadowic...
Ja czytam i piszę dzień i noc
mój tato już lepiej się czuje
ale nie mamy już więcej pieniędzy i nie mamy już nic do jedzenia
Tomasza widuję rzadko, on stoi koło tych którzy stracili wszystko
Kraków płacze oczyma sierot i wdów,|a to ból straszny, głuchy, beznadziejny
"... tak bardzo się boję ... "
Jak jest to możliwe to śledzimy lekcje profesora Bodzika
i staramy się zrozumieć co się wydarzy w pozostałej części Europy
Gubernator Hans Frank wezwał wszystkich docentów,|powiedział że chce dyskutować o programach
tego dnia uniwersytet był zamknięty dla studentów|ale ja i Wiktor chcieliśmy zobaczyć
Jest:
Jeszcze tylko trzy zastrzyki panie Wojtyła,
i może wracać do gry w piłkę.
Nigdy w nią nie grałem.|Nie wierzę...
Stracił pan jedną|z wielkich radości życia.
Niech wraca do zdrowia|to może będzie miał okazję spróbować.
Dobrze powiedziane, Pani Antom.
Prawie niemożliwe jest dziś znaleźć chininę,
ale dla Wiktora Miłosza|nie ma rzeczy niemożliwych.
Trzymaj, dawaj mu codziennie jedną przez kilka dni,|aż gorączka nie spadnie.
Ja jutro przyjdę ponownie.
- Ile ci się należy?|- Teraz nic.
Będziesz płacił słono,|kiedy zostanę sławny.
- Szybkiego powrotu do zdrowia panie Wojtyła.|- Dziękuję.
Do ponownego zobaczenia.
"Droga Aniu..."
...oczekuję z utęsknieniem|na informacje z Wadowic...
Ja czytam i piszę dzień i noc.
Mój tato, już czuje się lepiej,
ale nie mamy już więcej pieniędzy|i nie mamy już nic do jedzenia.
Tomasza widuję rzadko, on stoi koło tych,|którzy stracili wszystko.
Kraków płacze oczyma sierot i wdów,|a to ból straszny, głuchy, beznadziejny.
"... tak bardzo się boję..."
Śledzimy lekcje profesora Bodzika...
i staramy się zrozumieć co się wydarzy|w pozostałej części Europy.
Gubernator Hans Frank, wezwał wszystkich docentów,
powiedział, że chce dyskutować o programach
tego dnia uniwersytet|był zamknięty dla studentów
ale ja i Wiktor chcieliśmy zobaczyć.
Było:
dużo czasu
czas nieskończony
aby rozmawiać z wami
jesteście inteligencją Krakowa,|chciałbym rozmawiać z wami o Platonie
chciałbym też rozmawiać z wami o Rzymie,|studiowałem w Rzymie...
Chciałbym czytać [niewyraźnie: Nicche] i Goethego z wami
ale nie mam czasu
Ja nie mam czasu
Mój sen powrotu do odrodzenia,|do wyspy szczęścia i ludzkości|oraz barbarzyństwa serca słowiańskiego
ale wy Polacy jesteście konspiratorami
Polska pozostanie w ciszy jak zwłoki
Zdecydowałem o zamknięciu wszystkich szkół i uniwersytetów,|gazet i związków artystycznych
oraz że mam zamiar zniszczyć polskie biblioteki.
Do czego są wam potrzebne szkoły i uniwersytety, biblioteki?|Wy nie jesteście narodem, nie macie kultury...
Dzieci z rysami północnymi zostaną odebrane rodzicom|i powierzone Niemcom
pozostali pracować będą ciężko i jeść będą mało
i na koniec umrze, Polska przestanie istnieć...
Jest:
Dużo czasu...
czas nieskończony...
aby rozmawiać z wami.
Jesteście inteligencją Krakowa,|chciałbym rozmawiać z wami o Platonie.
Chciałbym też rozmawiać z wami o Rzymie,|studiowałem w Rzymie...
Chciałbym czytać: Nicche i Goethego z wami.
Ale nie mam czasu.
Ja nie mam czasu.
Mój sen powrotu do odrodzenia,|do wyspy szczęścia i ludzkości,
oraz barbarzyństwa serca słowiańskiego.
Ale wy Polacy jesteście konspiratorami.
Polska pozostanie w ciszy jak zwłoki.
Zdecydowałem o zamknięciu wszystkich szkół|i uniwersytetów,
gazet i związków artystycznych,
oraz, że mam zamiar zniszczyć|polskie biblioteki.
Do czego są wam potrzebne|szkoły i uniwersytety, biblioteki?
Wy nie jesteście narodem,|nie macie kultury...
Dzieci z rysami północnymi zostaną odebrane|rodzicom i powierzone Niemcom.
Pozostali pracować będą ciężko|i jeść będą mało.
Na koniec umrą, polska przestanie istnieć...
Było:
- Musisz się oddalić|- Nie
Jest:
- Musisz się oddalić.|- Nie.
Było:
187 - dobrze
Nie będziecie w kajdankach, ale do pojazdów udacie się w ciszy|i wsiadać będziecie po kolei
Czy teraz czuje się pan zwycięzcą?,|Czyż tak nie jest?
ale historia jest pełna trupów,|tych zwycięzców,|to co pan robi za to pan zapłaci!
Zwraca się teraz do nas bo widać zorientował się pan|że życie już pana opuściło.
Kiedy jednak się pan zorientuje to niech pan pamięta słowa|profesora filologii polskiej Botczik
Jest:
187 - dobrze.
Nie będziecie w kajdankach,|ale do pojazdów udacie się w ciszy,
i wsiadać będziecie po kolei.
Czy teraz czuje się pan zwycięzcą?|Czyż tak nie jest?
Ale historia jest pełna trupów,|tych zwycięzców,
to co pan robi za to pan zapłaci!
Zwraca się teraz do nas bo widać zorientował się pan,|że życie już pana opuściło.
Kiedy jednak się pan zorientuje|to niech pan pamięta słowa,
profesora filologii polskiej...
Było:
Botczik nauczył nas|że naprawdę słabym jest ten, kto uzna że jest pokonany
a nasi profesorowie, którzy nie zostali zabici|umierają właśnie w obozie w Saksenchausen
Jest:
Bojcik nauczył nas, że naprawdę słabym jest ten,|kto uzna że jest pokonany.
A nasi profesorowie,|którzy nie zostali zabici
umierają właśnie w obozie w Saksenchausen.
Było:
Haniu, nawet sobie nie potrafisz wyobrazić|piekła getta w Krakowie
często umierają od głodu
umierają na dezynterię
i inne choroby jakiekolwiek choroby,|kiedy nie są zabijani lub kiedy sami
nie popełniają samobójstwa
Tędy
Wiesz co to jest polowanie na myszkę?|Tak to określają naziści...
Istnieją małe otwory w murach getta,|przez nie mogą przejść tylko dzieci małe i chude
'małe myszki' które wymykają się|w poszukiwaniu odpadków i śmieci|a naziści kiedy je widzą strzelają do nich.
ot tak sobie... dla rozrywki
Zobaczysz zaraz jak jedna myszka się pokaże
chodź... o już, i jak tam leci?|- Jestem głodny
pokaż język... zrób AAAA
dziś mam ze sobą tylko lekarstwa,|postaram się przynieść ziemniaki jutro,|może być?
Trzymaj
Jest:
Hania, nawet sobie nie potrafisz wyobrazić|piekła getta w Krakowie.
Często umierają od głodu.
Umierają na dezynterię,
i inne choroby,|kiedy nie są zabijani lub kiedy sami,
nie popełniają samobójstwa.
Tędy.
- Wiesz co to jest polowanie na myszkę?|- Tak to określają naziści...
Istnieją małe otwory w murach getta,
przez nie mogą przejść tylko|małe i chude dzieci "małe myszki",
które wymykają się|w poszukiwaniu odpadków i śmieci,
a naziści kiedy je widzą strzelają do nich.
Ot tak sobie... dla rozrywki.
Zobaczysz zaraz, jak jedna myszka się pokaże.
- Chodź... o już, i jak tam leci?|- Jestem głodny.
Pokaż język... zrób "A".
Dziś mam ze sobą tylko lekarstwa,
jutro postaram się przynieść ziemniaki,|dobrze?
Trzymaj.
Było:
Teraz już idź
Tomasz co się dzieje?|Gdzie idziesz?
Wszystko w porządku, nie przejmuj się
Jest:
Teraz, idź już.
Tomasz, co się dzieje?|Gdzie idziesz?
Wszystko w porządku, nie przejmuj się.
Było:
Pomódl się do Czarnej Madonny także za mnie
Przepraszam, pan jest?
Jestem ojciec Tomasz Zalewski
Widzę że również ładni chłopcy zdecydowali się|na bycie księdzem w Polsce
Jest:
Pomódl się do Czarnej Madonny, także za mnie.
Przepraszam, kim pan jest?
Jestem ojciec Tomasz Zalewski.
Widzę, że również ładni chłopcy zdecydowali się|na bycie księdzem w polsce.
Było:
Mówią mi że ksiądz spowiada niektórych z moich oficerów
Chciałbym aby wysłuchano także i mojej spowiedzi ale...
...obiecałem moim gościom polowanie w lasach
więc wysłucha ksiądz mojej spowiedzi po obiedzie.|Jak się nazywa?
Tomasz Zalewski|Zaleski
Zaleski będzie jadł razem z nami więc zobaczy|nasze grzechy w ustach własnymi oczyma.
Nie, dziękuję
Poczekam na zewnątrz
Nie może tak być aby ksiądz czekał za drzwiami|w czasie kiedy ja jem|- Zapraszam...
Jest:
Mówią mi, że ksiądz spowiada niektórych|z moich oficerów.
Chciałbym aby wysłuchano także|i mojej spowiedzi ale...
...obiecałem moim gościom polowanie w lasach.
Więc wysłucha ksiądz mojej spowiedzi po obiedzie.|Jak się nazywa?
Tomasz Zalewski.|Zaleski.
Zaleski, będzie jadł razem z nami|więc zobaczy
nasze grzechy w ustach własnymi oczyma.
Nie, dziękuję.
Poczekam na zewnątrz.
Nie może tak być, aby ksiądz czekał za drzwiami,|kiedy ja jem.|- Zapraszam...
Było:
Powiedz mi Zalewski jak bardzo nie lubisz|słuchać spowiedzi Polaka?
Słucham cierpienia Polaków
Chcesz znać prawdę księże?
Tam gdzie nie ma kultury nie może istnieć cierpienie|Tylko instynkty
Jest:
Powiedz mi, Zalewski jak bardzo nie lubisz|słuchać spowiedzi Polaka?
Słucham cierpienia Polaków.
Chcesz znać prawdę, księże?
Tam gdzie nie ma kultury, nie może istnieć cierpienie.|Tylko instynkty.
Było:
"Ja cię kocham a ty śpisz"
Wydaje się,|że polskie kobiety niezbyt często się myją...
Jest:
"Ja cię kocham, a ty śpisz"
Wydaje się, że polskie kobiety|niezbyt często się myją...
Było:
To powód którego nie będą mogły już używać
W Niemczech znaleziono sposób dzięki któremu będzie możliwe|robienie mydła z materii która nic nie kosztuje...
Nadzwyczajne mydło,|które produkuje niespotykaną wręcz pianę
Zamówiłem już wystarczające jego ilości dla polskich pań...
mydło wykonane z odchodów
Pan nie śmieje się ojcze?
Nie mogę zostać
Usiądź natychmiast
Proszę, niech usiądzie i proszę go nie denerwować ojcze
odwagi
W krakowskim getto zarządziłem|że rodzina umarłego płaci wydatki związane z pochówkiem.
Założę się,|że z dnia na dzień spadła umieralność...
Jest:
To powód, którego nie będą|mogły już używać
W Niemczech znaleziono sposób|dzięki któremu będzie możliwe
robienie mydła z materii,|która nic nie kosztuje...
Nadzwyczajne mydło,|które produkuje niespotykaną wręcz pianę.
Zamówiłem już wystarczające|jego ilości dla polskich pań...
Mydło wykonane z odchodów.
Pan się nie śmieje, ojcze?
Nie mogę zostać.
Usiądź natychmiast.
Proszę, niech usiądzie|i proszę go nie denerwować ojcze.
Odwagi.
W krakowskim getto zarządziłem,
że rodzina umarłego płaci wydatki|związane z pochówkiem.
Założę się, że z dnia na dzień|spadła umieralność...
Było:
To naród chorych żyjących pośród brudów
Bród jest ich naturalnym dodatkiem,|to rasa pełna zdegenerowanych i niezdolnych|do opieki nad własnymi dziećmi...
... nie tak jak robi się w Niemczech
dzieci Żydowskie nie są dziećmi|Co powiedział?
Jest:
To naród chorych żyjących pośród brudów.
Bród jest ich naturalnym dodatkiem,|to rasa pełna zdegenerowanych i niezdolnych
do opieki nad własnymi dziećmi...
...nie tak jak robi się w Niemczech.
Dzieci Żydowskie nie są dziećmi.|Co powiedział?
Było:
dzieci Niemieckie bawią się...
dzieci Żydowskie w getto nie potrafią już się bawić...
no tak... to są dzieci naprawdę zdegenerowane...|a ich jedyna rozrywka to...
... widok rozstrzelań ich sióstr,|braci i rodziców
Ich rozrywką jest oglądanie rozstrzelań własnych matek...
Jest:
dzieci Miemieckie bawią się...
dzieci Żydowskie w getto|nie potrafią już się bawić...
tak... to są dzieci naprawdę zdegenerowane...|a ich jedyna rozrywka to...
...widok rozstrzelań ich sióstr,|braci i rodziców.
Ich rozrywką jest oglądanie|rozstrzelań własnych matek...
Było:
dzieci Niemieckie biegają|a te Żydowskie nie.
Jest:
Dzieci Niemieckie biegają,|a te Żydowskie nie.
Było:
Nie wiecie nawet że dzieci Żydowskie nie mają nóg,|nie mają skrzydeł...
Jest:
Nie wiecie nawet, że dzieci Żydowskie|nie mają nóg, nie mają skrzydeł...
Było:
Dramat
O czym mówi?|- O bólu .
Właśnie wyruszam Karol, jadę do Ciebie.
Jeżeli możesz to wyjedź do mnie do Rabsztyna|na trasie do Częstochowy
Jest:
Dramat.
- O czym mówi?|- O bólu.
Właśnie wyruszam Karol, jadę do ciebie.
Jeżeli możesz to wyjedź do mnie do Rabsztyna|na trasie do Częstochowy.
Było:
... nie mam już serca .
Jest:
...nie mam już serca.
Było:
z kryjówki Klugerów widzieliśmy ją...
Jest:
Z kryjówki Klugerów widzieliśmy ją...
Było:
Znaleźli bombę i ją wysadzili
... dlaczego?...
Odejdź proszę moje kochanie|niczym ciebie znajdą...
Odejdź Tadek
Zaczęto powoli wywozić osoby starsze oraz chorych|Dlaczego?
Jest:
Znaleźli bombę i ją wysadzili.
Dlaczego?
Odejdź proszę moje kochanie,|niczym ciebie znajdą...
Odejdź Tadek.
Zaczęto powoli wywozić osoby starsze oraz chorych.|Dlaczego?
Było:
Nie wiem tego
Jest:
Tego nie wiem.
Było:
dlaczego nikt się nie ujmie na całym świecie...
wszyscy ci którzy milczą kiedy zabija się innych|są współsprawcami...
Józek nie żyje?|Nie
może i pisał ale jego listy|do mnie nie dotarły
czy możesz mi dać pocałunek? Bardzo proszę .
Trzymałam jej głowę w moich dłoniach i nie mogłam jej puścić|aby nie zobaczyć jej dużych przepięknych ale pustych oczy.
Kiedy rozpoczęły się deportacje do obozów koncentracyjnych,|gestapo znalazła Klugerów
Przybyłam do nich właśnie tego dnia razem z Tadkiem
Te obrazy bolą zwłaszcza jak je przeżywam
ale trzeba żyć żeby je widzieć nie ma ucieczki
Jest:
dlaczego nikt na całym świecie|się za nimi nie ujmie...
Wszyscy ci którzy milczą kiedy zabija się innych,|są współprawcami...
- Józek nie żyje?|- Nie.
Może i pisał, ale jego listy|do mnie nie dotarły.
- Możesz mnie pocałować?|- Bardzo proszę.
Trzymałam jej głowę w moich dłoniach|i nie mogłam jej puścić,
aby nie zobaczyć jej dużych przepięknych,|ale pustych oczu.
Kiedy rozpoczęły się deportacje|do obozów koncentracyjnych,
gestapo znalazła Klugerów.
Przybyłam do nich właśnie|tego dnia razem z Tadkiem.
Te obrazy bolą zwłaszcza, jak je przeżywam,
ale trzeba żyć,|żeby je widzieć nie ma ucieczki.
Było:
i zawsze są gorsze...
Czym może być to że oczy, serce, duch|nie znajdują już w sobie uznania.
Jest:
I zawsze są gorsze...
Czym może być to że oczy, serce,|duch nie znajdują już w sobie uznania.
Było:
Które maja matki, siostry, dzieci i mężów|z którymi później idą do łóżka
I to są istoty ludzkie które mają być stworzone|na podobieństwo Boga?
Jest:
Które mają matki, siostry, dzieci i mężów,|z którymi później idą do łóżka.
I to są istoty ludzkie, które mają być stworzone|na podobieństwo Boga?
Było:
Ty jesteś Mario królową Polski
Jest:
Ty jesteś Mario królową Polski.
Było:
Pomóż nam, przynieś nam pokój
Jest:
Pomóż nam, przynieś nam pokój.
Było:
Ilu jeszcze musi się narodzić aby zostać zgładzonymi?
Mogę tylko ci powiedzieć że zajrzałem naziście w oczy
Krzywdy które widziałem były tak absolutne i niezrozumiałe|że znalazłem w sobie życzenie aby go zabić
Jest:
Ilu jeszcze musi się narodzić,|aby zostać zgładzonymi?
Mogę tylko ci powiedzieć,|że zajrzałem naziście w oczy.
Krzywdy które widziałem,|były tak absolutne i niezrozumiałe,
że znalazłem w sobie życzenie,|aby go zabić.
Było:
- stałem dziś w kolejce za chlebem|ale i tak nie starczyło.
Za każdym razem jak wychodzisz z domu|boję się że któregoś razu nie wrócisz
Tak wiem tato,|ale muszę przecież wychodzić
musimy jeść dlatego też wychodzę
Kto tam?|Tomasz
Co ty tu robisz przecież jest godzina policyjna
Jest:
Stałem dziś w kolejce za chlebem,|ale i tak nie starczyło.
Za każdym razem jak wychodzisz z domu boję się,|że któregoś razu nie wrócisz.
Tak wiem tato,|ale muszę przecież wychodzić,
Musimy jeść, dlatego też wychodzę.
- Kto tam?|- Tomasz.
Co ty tu robisz, przecież jest godzina policyjna.
Było:
powróciłem do stanu lwa jak byłem poprzednio.
lub prawie
Karol, znalazłem ci pracę w kamieniołomach |Dobrze
Bez tego cię nie zabiorą|Dziękuję
Jest:
Powróciłem do stanu lwa|jak byłem poprzednio,
albo prawie.
- Karol, znalazłem ci pracę w kamieniołomach.|- Dobrze.
- Bez tego cię nie zabiorą.|- Dziękuję.
Było:
Nie, nie tylko, także fałszywe dokumenty|dla Żydów o tym że byli ochrzczeni
Napije się troszkę wódki od Wiktora?|Nie..
Przyniósł ją jeden student medycyny|jak już nic innego nie znalazł.
Mówi że efekty są takie same jak przy zażywaniu chininy
Dziękuję panie Wojtyła ale nie mogę bo muszę iść|Nie, nie...
no dobrze
Jesteś silny, gdzie u licha poprzednio pracowałeś?
Jestem studentem
Jest:
Nie, nie tylko, także fałszywe dokumenty|dla Żydów o tym, że byli ochrzczeni.
- Napijesz się troszkę wódki od Wiktora?|- Nie...
Przyniósł ją jeden student medycyny,|jak już nic innego nie znalazł.
Mówi że efekty są takie same|jak przy zażywaniu chininy.
- Dziękuję panie Wojtyła, ale nie mogę bo muszę iść.|- Nie, nie...
No dobrze.
Jesteś silny, gdzie u licha|poprzednio pracowałeś?
Jestem studentem.
Było:
nie podobają mi się studenci
grupa zadumanych która nic nie wie o życiu
teraz jestem robotnikiem
Spóźniłeś się...|przykro mi
Karol, właśnie decydujemy o naszym|przyłączeniu się do grup zbrojnych|Tak wszyscy
Ja nie, wy chcecie walczyć przy pomocy broni|a ja za pomocą słowa.
Mieliśmy teatr i teatr musi kontynuować pracę|Ale gdzie?
Jest:
nie podobają mi się studenci...
grupa zadumanych,|która nic nie wie o życiu.
Teraz jestem robotnikiem.
Spóźniłeś się...|przykro mi.
Karol, właśnie decydujemy o naszym|przyłączeniu się do grup zbrojnych.
Tak wszyscy.
Ja nie, wy chcecie walczyć przy pomocy broni,|a ja za pomocą słowa.
Mieliśmy teatr i teatr musi kontynuować pracę.|Ale gdzie?
Było:
ach tak?... Polska żyje pogrążona w strachu i chaosie|a ty mówisz o teatrze?
Nie ma alternatywy, trzeba chwycić za broń|Słusznie
Jest:
Ach tak? Polska żyje pogrążona w strachu|i chaosie, a ty mówisz o teatrze?
- Nie ma alternatywy, trzeba chwycić za broń.|- Słusznie
Było:
Ty co o tym sądzisz Karol?|My się już zdecydowaliśmy.
Poczekajcie, rozumiem respekt i mam szacunek|dla tych którzy chcą chwycić za broń
naziści wykańczają ludzi i pragną wykończyć także kulturę
Jest:
Co o tym sądzisz, Karolu?|My się już zdecydowaliśmy.
Poczekajcie, czuję respekt i mam szacunek
dla tych którzy chcą chwycić za broń,
naziści wykańczają ludzi|i pragną wykończyć także kulturę
Było:
jedyny sposób aby mieć jeszcze przyszłość|to uratowanie przeszłości
kto chce wybrać drogę broni, według mnie robi słusznie|ale jakby nie było trzeba zachować przy życiu kulturę.
Będziemy robić także teatr, podziemny i ukryty, pamiętajcie
... teatr jest sumieniem życia ...
Ty będziesz miał twój teatr|a my będziemy mieć naszą broń.
No dobrze
Walczymy z tą samą wojną
Ta sama nadzieja i ten sam wróg
Jest:
jedyny sposób aby mieć jeszcze przyszłość,|to uratowanie przeszłości,
Kto chce wybrać drogę broni,|według mnie robi słusznie,
ale jakby nie było trzeba zachować|przy życiu kulturę.
Będziemy robić także teatr,|podziemny i ukryty, pamiętajcie
...teatr jest sumieniem życia...
Ty będziesz miał twój teatr,|a my będziemy mieć naszą broń.
Dobrze.
Walczymy z tą samą wojną.
Ta sama nadzieja i ten sam wróg.
Było:
Muszę rozmawiać z panią Tuszyńską
Nie, nie pozwalam aby w moim pensjonacie|dochodziło do odwiedzin mężczyzn w prywatnych pokojach
to bardzo ważna i pilna sprawa nie zatrzymam się na długo
- Tuszyńska
Przepraszam najmocniej ale wydaje się ze ten pan|ma coś bardzo pilnego i ważnego do powiedzenia.
Czy Pani zna go?
Tak, pani Białek
no to w porządku ale...|zostawcie drzwi otwarte.
dziękuję
Wiem że jesteś odważna,
i wiem że jesteś zraniona i szukasz zemsty|nie
Właściwe słowo to : sprawiedliwość nie zemsta
masz rację: sprawiedliwość
ale zbyt dobrze cię znam,|nie jest ważne jak bardzo ty jesteś odważna i silna
nie jest ważne,|jak bardzo jesteś wytrzymała
zostaniesz małą dziewczynką
która się przestraszyła|jak zobaczyła przemoc ze strony ludzi
Nie ma już, nie ma już tamtej dziewczyny
Twoje serce nie zmieniło się
Nie będzie łatwo zabić go
My dwoje jesteśmy dokładnie tacy sami,|dalibyśmy się najpierw zabić niż to my mielibyśmy zabijać
A ja nie chcę żeby ciebie zabili...
Czy już powiedział wszystko to co miał do powiedzenia?|Nie
Tak powiedział
Panienka mówi że tak
proszę cię
Jest:
Muszę rozmawiać z panią Tuszyńską.
Nie, nie pozwalam aby w moim pensjonacie...
dochodziło do odwiedzin mężczyzn|w prywatnych pokojach.
To bardzo ważna i pilna sprawa|nie zatrzymam się na długo.
Tuszyńska.
Przepraszam najmocniej,|ale wydaje się że ten pan,
ma coś bardzo pilnego|i ważnego do powiedzenia.
Czy pani go zna?
Tak, pani Białek.
To w porządku ale...|zostawcie drzwi otwarte.
Dziękuję.
Wiem, że jesteś odważna,
i wiem że jesteś zraniona|i szukasz zemsty.|Nie.
Właściwe słowo to: sprawiedliwość nie zemsta.
Masz rację: sprawiedliwość.
Ale zbyt dobrze cię znam, nie jest ważne|jak bardzo jesteś odważna i silna.
Nie jest ważne,|jak bardzo jesteś wytrzymała,
zostaniesz małą dziewczynką,
która się przestraszyła,|jak zobaczyła przemoc ze strony ludzi.
Nie ma już,|nie ma już tamtej dziewczyny.
Twoje serce nie zmieniło się.
Nie będzie łatwo go zabić.
My jesteśmy dokładnie tacy sami,|dalibyśmy się najpierw zabić
ale to my mielibyśmy zabijać.
A ja nie chcę, żeby ciebie zabili...
- Powiedział już wszystko, co miał do powiedzenia?|- Nie.
Tak, powiedział.
Panienka mówi, że tak.
Proszę cię.
Było:
Ej twoja książka
Jest:
Twoja książka.
Było:
Powiedziałem Ci że na pewno by nie przyszła
Magda będzie recytować jej część.|Poczekajmy kilka minut
dlaczego? Nie podoba ci się jak recytuję?
Jest:
Powiedziałem ci, że na pewno by nie przyszła.
Magda będzie recytować jej część.|Poczekajmy kilka minut.
Dlaczego?|Nie podoba ci się jak recytuję?
Było:
Oto ona
"Muzyka byłaby silniejsza gdyby nie była głucha|i mistrz nie uderzył w błędną strunę"
"Jak delikatne okruchy szkła... "
Jest:
Oto ona...
"Muzyka byłaby silniejsza,|gdyby nie była głucha,
i mistrz nie uderzył w błędną strunę".
"Jak delikatne okruchy szkła..."
Było:
Wojtyła jest moim najlepszym przyjacielem,|a Pani co porabia?
Gram na koncertach jestem pianistką.
Jest:
Wojtyła jest moim najlepszym przyjacielem,|a pani co porabia?
Gram na koncertach, jestem pianistką.
Było:
"... marsz do chwały, Polska nie umarła"
to zaręczyny...
Zaręczyli się ci dwoje
a ja jestem świadkiem,|Nowak jestem robotnikiem w kamieniołomach
i ja byłem zakochany w tej dziewczynie ale ona wybrała jego
ale żeby było krótko, mogę tylko powiedzieć
Jest:
"... marsz do chwały,|Polska nie umarła".
To zaręczyny...
Zaręczyli się ci dwoje.
A ja jestem świadkiem.|Nowak jestem robotnikiem w kamieniołomach,
i byłem zakochany w tej dziewczynie,|ale ona wybrała jego.
Ale żeby było krótko,|mogę tylko powiedzieć...
Było:
{C:$FF0000}"RUCH OPORU"
{C:$FF0000}"RUCH OPORU"
W innym życiu Krystyna
Karol, wydarzyła się straszna rzecz
Krystyna i Wiktor nie żyją
Muszę prosić was o wykluczenie jakiegokolwiek|sentymentu i litości
Musimy wyeliminować Żydów|gdziekolwiek ich nie znajdziemy
przy każdej z okazji|oraz trzeba eliminować wszystkich Polaków|którzy im pomagają
a zaczynając od księży
W Oświęcimiu już doszliśmy do 10 tysięcy|eliminacji na dzień
nadzwyczaj dobry wynik
Pan dlaczego patrzy na mnie w ten sposób?
Jest:
"RUCH OPORU"
"RUCH OPORU"
W innym życiu Krystyna.
Karol, wydarzyła się straszna rzecz.
Krystyna i Wiktor nie żyją.
Muszę prosić was o wykluczenie jakiegokolwiek|sentymentu i litości.
Musimy wyeliminować Żydów,|gdziekolwiek ich nie znajdziemy.
Przy każdej z okazji.
Trzeba eliminować wszystkich Polaków,|którzy im pomagają.
Zaczynając od księży.
W Oświęcimiu już doszliśmy do 10 tysięcy|eliminacji na dzień.
Nadzwyczaj dobry wynik.
Dlaczego pan patrzy na mnie|w ten sposób?
Było:
W taki jakby mnie nie słuchał
Słucham z właściwą uwagą|Panie Gubernatorze Generalny
dobrze
bardzo dobrze
gdzie myślisz że pójdziesz? Gdzie biegniesz?
chcesz dać się zabić jak ten pies na środku ulicy?|Kim jesteś?
Jan Tyranowski|A ty kim jesteś?
Sparzysz się Janie
Jedna zapałka gaśnie, zapala się kolejną...
... ale to nie płomień zapałki|który pali mnie od wewnątrz
Nie powiedziałeś mi jeszcze jak się nazywasz
- Karol, muszę iść, szukałem mojego przyjaciela|księdza na mszę.
Księdza na mszę żałobną?|- Tak
Zwyciężymy miłością a nie ogniem
Czy potrafisz to przekazać nazistom|po przekroczeniu tych drzwi?
Nazizm się skończ ale krzywdy pozostaną
Kiedyś zwycięży tryumf
Jest:
W taki, jakby mnie nie słuchał.
Słucham z właściwą uwagą,|Panie Gubernatorze Generalny.
Dobrze.
Bardzo dobrze.
Jak myślisz, gdzie pójdziesz?|Gdzie biegniesz?
Chcesz dać się zabić, jak ten pies na środku ulicy?|Kim jesteś?
Jan Turanowski, a ty kim jesteś?
Sparzysz się, Janie.
Jedna zapałka gaśnie,|zapala się kolejną...
...ale to nie płomień zapałki,|który pali mnie od wewnątrz.
Nie powiedziałeś mi jeszcze|jak się nazywasz.
Karol, muszę iść, szukałem mojego przyjaciela,|księdza na mszę.
- Księdza na mszę żałobną?|- Tak.
Zwyciężymy miłością a nie ogniem.
Potrafisz to przekazać nazistom,|po przekroczeniu tych drzwi?
Nazizm się skończ, ale krzywdy pozostaną.
Kiedyś zwycięży tryumf.
Było:
dokładnie...
Święty Jan od Krzyża
zaskoczy cię niespodzianka
to będzie twoja preferowana lektura
weź go
Dziękuję
Jest:
Dokładnie...
Święty Jan od Krzyża...
zaskoczy cię niespodzianka.
To będzie twoja preferowana lektura.
Weź go.
Dziękuję.
Było:
Historia wiele razy pokazuje twarze|ludzi przestępców
ale czasem jest tak że nawet ludzie najlepsi|muszą zabić własnego ducha
Jest:
Historia wiele razy pokazuje twarze|ludzi przestępców,
ale czasem jest tak, że nawet ludzie najlepsi,|muszą zabić własnego ducha.
Było:
Czy zajmiesz się Wiktorem i Krystyną?
Nie pokazujcie się na pogrzebie
Naziści tylko czekają na okazję|aby wszystkich was zaaresztować
Będę za nich celebrował mszę podziemną
Jest:
Zajmiesz się Wiktorem i Krystyną?
Nie pokazujcie się na pogrzebie.
Naziści tylko czekają na okazję,|aby wszystkich was aresztować.
Będę za nich celebrował mszę podziemną.
Było:
a ja? Po jakiej stronie teraz stoję?
... nie wiem ...
My jesteśmy po stronie tych|którzy muszą mieć nadzieję
Teatr - sen mojego życia już się skończył.
Jest:
A ja?|Po jakiej stronie teraz stoję?
Nie wiem...
My jesteśmy po stronie tych,|którzy muszą mieć nadzieję.
Teatr - sen mojego życia,|już się skończył.
Było:
że ból Anki a ja nie mogę już na niego patrzeć.
wszystko jest takie... i jak i teatr i ślepy świat
Jest:
Że ból Anki a ja nie mogę już na niego patrzeć.
Wszystko jest takie...|jak i teatr i ślepy świat,
Było:
Powinienem wziąć broń|ale nie mogę zabić innej istoty ludzkiej
Powiedziałem Ci:|nie możesz nigdy, nigdy, stracić nadziei
Nie możesz stracić tego nadzwyczajnego sensu|życia i miłości
Jest:
Powinienem wziąć broń,|ale nie mogę zabić innej istoty ludzkiej.
Powiedziałem ci:|nie możesz nigdy, stracić nadziei.
Nie możesz stracić tego nadzwyczajnego|sensu życia i miłości
Było:
"Aby posiadać wszystko nie możesz posiadać nic"
Chcę poszukać tych samych nadziei|które masz ty w wierze i nadziei
Jest:
"Aby posiadać wszystko nie możesz posiadać nic".
Chcę poszukać tych samych nadziei,|które masz ty w wierze i nadziei.
Było:
Karol, w tych czasach ludzie|potrzebują księży obok siebie|a nie zamkniętych w klasztorze.
dużo myślałem o tym co pragnę pozostawić|i dalej zastanawiam się nad sensem
to bardzo ważny wybór przed którym stoję|ale pytam sam siebie
być może istnieje coś bardziej głębszego?
Bóg wzywa mnie właśnie
Jan napisał w swojej ewangelii że Jezus powiedział:|to nie wy wybraliście mnie ale to ja was wybrałem
Jest:
Karol, w tych czasach ludzie|potrzebują księży obok siebie...
a nie zamkniętych w klasztorze.
Dużo myślałem o tym co pragnę pozostawić|i dalej zastanawiam się nad sensem
to bardzo ważny wybór przed którym stoję,|ale pytam sam siebie.
Może istnieje coś bardziej głębszego?
Bóg właśnie mnie wzywa.
Jan napisał w swojej ewangelii,|że Jezus powiedział:
To nie wy wybraliście mnie,|ale to ja was wybrałem.
Było:
teraz to ciebie się tyczy
{Y:i}... [ przez Chrystusa Pana Naszego ] ....
{Y:i}... niech odpoczywają w spokoju ...|... amen ...
Stracić kogoś kogo się kocha jest zawsze niszczącym
nieraz tłumaczono to faktem|że tylko wybrańcy mogli pójść do Boga
ale wiara to nie jest tylko przebaczenie
wiara nadaje sens naszemu życiu i śmierci
Waszemu uczciwemu życiu Krystyno i Wiktorze
Jest:
teraz to ciebie się tyczy.
/...przez Chrystusa Pana Naszego....
/... niech odpoczywają w spokoju...|/... amen...
Stracić kogoś kogo się kocha|jest zawsze niszczącym
nieraz tłumaczono to faktem,|że tylko wybrańcy mogli pójść do Boga,
ale wiara to nie jest tylko przebaczenie.
Wiara nadaje sens naszemu życiu i śmierci.
Waszemu uczciwemu życiu Krystyno i Wiktorze.
Było:
... których już nam nigdy nie opowiecie.
Jest:
...których już nam nigdy nie opowiecie.
Było:
Uwaga
Karol
Karol! - Uważaj!
Jest:
Uwaga.
Karol.
Karol, uważaj!
Było:
Nic ci się nie stało?|Nie
Pamiętaj i wstaw sobie to do tej twardej głowy:|jesteś tutaj robotnikiem
Trzymaj i załóż to sobie jeśli nie chcesz oślepnąć|Nie, pozostaw je sobie
Zrób jak ci mówię, będziemy potrzebowali ludzi jak ty|ale z dobrymi oczami|jak zaczniemy od nowa
Tato
Pani Gabryśka przygotowała ci dobrą kolację
Tato
Tato
Pamiętam kiedy siadałem ci na kolanach|a ty opowiadałeś mi historie naszych bohaterów
Bardzo lubiłem tą o malarzu
Adam Chmielowski|który stracił jedną nogę w czasie powstania styczniowego
To ty mi wytłumaczyłeś jak on pewnego dnia|przestał malować bo zrozumiał
pewnego dnia że Bóg go do siebie wzywa|bo ma dla niego inne plany
i tak oto pewnego dnia zostawił wszystko|i poszedł pomiędzy bezdomnych i ubogich
Jest:
- Nic ci się nie stało?|- Nie.
Pamiętaj i wstaw sobie to do tej twardej głowy:|jesteś tutaj robotnikiem.
Trzymaj i załóż to sobie jeśli nie chcesz oślepnąć.|Nie, zostaw je sobie.
Zrób jak ci mówię,|będziemy potrzebowali ludzi takich jak ty.
Ale z dobrymi oczami|jak zaczniemy od nowa...
Tato.
Pani Gabryśka przygotowała ci dobrą kolację.
Tato.
Tato.
Pamiętam kiedy siadałem ci na kolanach,
a ty opowiadałeś mi historie|naszych bohaterów.
Bardzo lubiłem tą o malarzu.
Adam Chmielowski, który stracił jedną nogę|w czasie powstania styczniowego.
To ty mi wytłumaczyłeś jak on pewnego dnia|przestał malować, bo zrozumiał
że Bóg go do siebie wzywa,|bo ma dla niego inne plany.
I tak oto pewnego dnia zostawił wszystko
i poszedł pomiędzy bezdomnych i ubogich.
Było:
Karol
Zostaliście aby poczekać na mnie na tym deszczu?
Jest:
Karol.
Zostaliście, aby poczekać na mnie|na tym deszczu?
Było:
i co ci odpowiedział?
że nie jesteśmy zrobieni z cukru
To jest to, co mi mówił Karol,|jak nie chciał grać w piłkę w czasie deszczu
wiem, byłam tam zawsze i na was patrzyłam...
Jest:
I co ci odpowiedział?
Że nie jesteśmy zrobieni z cukru.
To jest to, co mi mówił Karol,|jak nie chciał grać w piłkę w czasie deszczu.
Wiem, byłam tam zawsze|i na was patrzyłam...
Było:
Tak pamiętam
Ty byłaś Julią
a ty Romeo
zawsze chciałem by on recytował za autora,|pamiętasz twoje odpowiedzi?
Tak, że preferowałem być księdzem|a ja tobie że to taka mała rola
Jest:
Tak, pamiętam.
Ty byłaś Julią.
A ty Romeo.
Zawsze chciałem by on recytował za autora,|pamiętasz twoje odpowiedzi?
Tak, że preferowałem być księdzem,|a ja tobie, że to taka mała rola,
Było:
Dziękuję
widziałem cały horror który nas otacza
i tylko duch który może utrzymać wszystko
kapłaństwo i imię Boga, które mogę poznać tylko|poprzez poznanie samego siebie.
żyć Bogiem jak najgłębiej
Chcę zostać księdzem
W tych chwilach szczególnego bólu|my musimy dawać świadectwo, że sens życia jest ważniejszy
od własnego życia
Dlatego jestem tutaj
Jest:
Dziękuję.
Widziałem cały horror,|który nas otacza
i tylko duch, który może utrzymać wszystko.
Kapłaństwo i imię Boga, które mogę poznać tylko|poprzez poznanie samego siebie.
Żyć Bogiem jak najgłębiej
Chcę zostać księdzem.
W tych chwilach szczególnego bólu,|my musimy dawać świadectwo,
że sens życia jest ważniejszy,
od własnego życia.
Dlatego tutaj jestem.
Było:
Dlatego też nawet wasza matka nie może wiedzieć|że studiujesz tutaj.
Prowadzić będziesz własne codzienne życie|a studiować będziesz potajemnie, jak tylko będziesz mógł.
o Boże, czy mnie słyszysz chłopcze?
Jest:
Dlatego też nawet wasza matka|nie może wiedzieć, że studiujesz tutaj.
Będziesz prowadzić własne codzienne życie,
a studiować będziesz potajemnie,|jak tylko będziesz mógł.
Boże, czy mnie słyszysz chłopcze?
Było:
Poczekaj
Teraz my się tym zajmiemy
Musimy zabrać go natychmiast do szpitala|Proszę nie zrobić mu krzywdy
czyli jednak nie umarłem...
Jest:
Poczekaj.
Teraz my się tym zajmiemy.
Musimy zabrać go natychmiast do szpitala.|Proszę nie zrobić mu krzywdy.
Czyli jednak nie umarłem...
Było:
i Jan...|Niech Bóg ci błogosławi
Twoja książka mi pomogła w moim wyborze
w jakim wyborze?
w ciemności, światło...
Musisz szybko wyzdrowieć,|bo bez ciebie to nie to samo
znam człowieka który uratował ci życie |znasz go?
To oficer Niemiecki,|ma żonę i troje dzieci
Jest:
i Jan...|Niech Bóg ci błogosławi.
Twoja książka pomogła mi w wyborze.
W jakim wyborze?
W ciemności, światło...
Musisz szybko wyzdrowieć,|bo bez ciebie to nie to samo.
Znam człowieka, który uratował ci życie.|Znasz go?
To oficer Niemiecki,|ma żonę i troje dzieci.
Było:
Przysięgałem że umrę za wielkość Trzeciej Rzeszy,|teraz jestem dumny,|że mogę umrzeć za Trzecie Niemcy
Jest:
Przysięgałem że umrę za wielkość Trzeciej Rzeszy,|teraz jestem dumny,
że mogę umrzeć za Trzecie Niemcy.
Było:
Dziękuję że mi pomogłeś w śmierci ojcze
jestem teraz wybawiony
teraz widzę Niemcy|takimi jak widziałem będąc dzieckiem
Jest:
Dziękuję, że mi pomogłeś w śmierci ojcze.
Jestem teraz wybawiony.
teraz widzę Niemcy,|takimi jak widziałem będąc dzieckiem.
Było:
Ojcze oddal się,|dałem polecenie abyś odszedł ode mnie.
Jest:
Ojcze oddal się,|dałem polecenie abyś odszedł odemnie.
Było:
Zobaczysz że przyjdzie nowy dzień|w którym twoje dzieci zobaczą|te same białe domy wzdłuż rzeki
Niech Bóg cię pobłogosławi
Jest:
Zobaczysz, że przyjdzie nowy dzień,|w którym twoje dzieci zobaczą,
te same białe domy wzdłuż rzeki.
Niech Bóg cię pobłogosławi.
Było:
Ty go zabiłeś
księże Polaku
a teraz ja zabiję ciebie
Niech Bóg ci wybaczy
według mojego Boga|świat powinien być zarządzany przez honor.
Świat musi być zarządzany przez miłość
Jest:
Ty go zabiłeś.
Księże Polaku.
A teraz ja zabiję ciebie.
Niech Bóg ci wybaczy.
Według mojego Boga,|świat powinien być zarządzany przez honor.
Świat musi być zarządzany przez miłość.
Było:
Ej ty, dokumenty
A gdzie to idzie ta piękna dziewczyna?
do kościoła
Jest:
Ej ty, dokumenty.
Gdzie to idzie ta piękna dziewczyna?
Do kościoła.
Było:
Świętego Andrzeja
a co idziesz robić w kościele?
Modlić się
Przyjdziemy dziś do ciebie na kolację
moje dokumenty są poprawne,|czy mogę odejść?
Takie ładne oczy,|gdzie chcesz iść, chodź z nami
idź się modlić polska dziweczko
przepraszam ojcze
czy widział ojciec przypadkiem Karola...
Jest:
Świętego Andrzeja.
A co idziesz robić w kościele?
Modlić się.
Przyjdziemy dziś do ciebie na kolację.
Moje dokumenty są poprawne,|czy mogę odejść?
Takie ładne oczy,|gdzie chcesz iść, chodź z nami.
Idź się modlić polska dziweczko.
Przepraszam ojcze.
Czy widział ojciec przypadkiem Karola...
Było:
Czekałem na ciebie
a co ty robisz w sutannie?
rozstrzeliwują i wywożą seminarzystów|więc arcybiskup pragnie|abyśmy poruszali się w ubraniach księży
dlaczego ze mną nie porozmawiałeś?
nie ufałeś mi?|Oczywiście
Ufam tobie Haniu
ale wiele razy odniosłem wrażenie|że to o czym w danej chwili chcę ci powiedzieć ty już wiesz
o tym nic nie wiedziałam
i nie widzę ciebie jako spędzającego resztę swojego życia|na spowiadaniu staruszek
jesteś pisarzem, poetą, aktorem, artystą...
podjęłem już decyzję
to jest moja droga
co ty robisz?
co ty robisz?
zostawiłeś mnie samą|Nie, ty nie jest sama.
Straciłam cię...|Nie Hania, nie straciłaś mnie
Będę zawsze, nawet bardziej niż poprzednio
musiałem to zrobić, czy to rozumiesz?
Mówię o przyszłości,|kiedyś te czasy w których żyjemy, się skończą
temu pragnę się poświęcić...
Jest:
Czekałem na ciebie.
A co ty robisz w sutannie?
Rozstrzeliwują i wywożą seminarzystów,|więc arcybiskup pragnie,
abyśmy poruszali się w ubraniach księży.
Dlaczego ze mną nie porozmawiałeś?
- Nie ufałeś mi?|- Oczywiście.
Ufam ci Aniu.
Ale wiele razy odniosłem wrażenie,|że to o czym w danej chwili
chcę ci powiedzieć ty o tym już wiesz.
O tym nic nie wiedziałam...
i nie widzę ciebie|jako spędzającego resztę swojego życia,
na spowiadaniu staruszek.
Jesteś pisarzem, poetą, aktorem, artystą...
Podjełem już decyzję.
To jest moja droga.
Co ty robisz?
Co ty robisz?
Zostawiłeś mnie samą,|nie ty nie jest sama.
Straciłam cię...|nie Hania nie straciłaś mnie.
Będę zawsze, nawet bardziej niż poprzednio.
Musiałem to zrobić, rozumiesz to?
Mówię o przyszłości, kiedyś te czasy|w których żyjemy, się skończą.
Temu pragnę się poświęcić...
Było:
Nie chcę kontynuować bycie niewolnicą
preferuję umrzeć|nie...
Ty chcesz żyć, musimy żyć wszyscy
musimy doprowadzić do końca na ten świat miłość|na miejsce nienawiści
przykro mi...
Wysadzili most Dębniki, Rosjanie są u bram|a Niemcy uciekają i się wycofują.
Polska jest wolna|Dzięki Bogu Polska jest wolna...
co ty jeszcze tam robisz, chodź, musimy iść
Hans
chodź
przyjdź duchu święty...|będę na posadzce po której chodzą inni aby poczekać aż przyjdziesz
{C:$FF0000}"Hans Frank - osądzony w Norymberdze"
Dokumenty... witamy
Jest:
Nie chcę kontynuować bycia niewolnicą.
Preferuję umrzeć.|Nie...
Ty chcesz żyć, musimy żyć wszyscy.
Musimy doprowadzić do końca na ten świat miłość|na miejsce nienawiści.
Przykro mi...
Wysadzili most Dębniki, Rosjanie są u bram,|a Niemcy uciekają i się wycofują...
Polska jest wolna.|Dzięki Bogu Polska jest wolna...
Co ty jeszcze tam robisz, chodź, musimy iść.
Hans.
Chodź.
Przyjdź duchu święty...|będę na posadzce po której chodzą inni
aby poczekać aż przyjdziesz.
"Hans Frank - osądzony w Norymberdze"
Dokumenty... witamy.
Było:
powiedziano mi o tobie jedną rzecz|która wydaje się nieprawdopodobna jak na Polaka...
że ja nie nienawidzę Rosjan?
moje najlepsze lata spędziłem na uniwersytecie w Moskwie
mówią że nie nie jesteś katolikiem...
co to jest jakiś żart?
czy też unik żeby zrobić z nami karierę?
żartem dla socjalistycznej rewolucji byłoby pozostawienie|w terenie katolików którym się nie przeszkadza.
czy jest jakaś racja|aby to biurko pozostało jako twoje?
Jest:
Powiedziano mi o tobie jedną rzecz,
która wydaje się nieprawdopodobna|jak na Polaka...
Że nie nienawidzę Rosjan?
Moje najlepsze lata spędziłem|na uniwersytecie w Moskwie.
Mówią, że nie nie jesteś katolikiem...
To jakiś żart?
Czy też unik,|żeby zrobić z nami karierę?
Żartem dla socjalistycznej rewolucji|byłoby pozostawienie
w terenie katolików,|w którym się nie przeszkadza.
Czy jest jakaś racja,|aby to biurko pozostało twoim?
Było:
ale jest ich jeszcze sporo, za dużo,|nie pozostawię ich samych
nie dam im możliwości działania, myślenia, oddychania,|nadejdzie dzień że nie będą mogli
nawet śnić o tym ich Bogu
Jest:
ale jest ich jeszcze sporo, za dużo,|nie pozostawię ich samych.
Nie dam im możliwości działania,|myślenia, oddychania,
nadejdzie dzień, że nie będą mogli,
nawet śnić o tym ich Bogu.
Było:
Jestem młodą twarzą wykutą na tle skał Tatr,|od mojej młodości pole zboża będzie rosło dojrzewając w nadziei...
... i w bólu ...
... że szczęście wyniesie twoją glorię ...
... wielkie misterium ...
{C:$FF0000}Karol - Un uomo diventato Papa|Karol - Człowiek który został Papieżem
{C:$00FFFF}Tłumaczenie ze słuchu wykonał|Makaron|- proszę pozostaw i nie wycinaj tej linii -
{C:$00FFFF}Ewentualny kontakt z ludźmi zajmujących się napisami zawodowo:|makaron@kki.net.pl
Jest:
Jestem młodą twarzą wykutą|na tle skał Tatr,
od mojej młodości pole zboża będzie rosło|dojrzewając w nadziei...
...i w bólu...
...że szczęście wyniesie twoją glorię...
...wielkie misterium...
/KAROL - CZŁOWIEK KTÓRY ZOSTAŁ PAPIEŻEM
/Tłumaczenie ze słuchu wykonał|Makaron|- proszę pozostaw i nie wycinaj tej linii -
/Ewentualny kontakt z ludźmi zajmujących się napisami zawodowo:|makaron@kki.net.pl
Było:
{C:$FF0000}- Karol - Un uomo diventato Papa -|- Karol - człowiek który został Papieżem -
{C:$00FFFF}Tłumaczenie ze słuchu wykonał: Makaron|- proszę pozostaw i nie wycinaj tej linii -
{C:$00FF00}W rolach głównych: Piotr Adamczyk
Przemek! czy mógłbyś postać chwilę na bramce?
- dobrze
Dziękuję, mam chęć trochę pobiegać
{C:$00FF00}Scenariusz: Giacomo Battiato
{C:$00FF00}Na podstawie książki: Gian Franco Swidercoschi "Historia Karola"|Jan Franciszek Świderkowski - "Historia Karola"
ale strzał! nie bardzo mogę chwycić oddech|ale gwarantuję ci że kolejnej nie chwycisz
... nawet jeśli pomocy szukać będziesz w niebie
Jest:
KAROL - CZŁOWIEK KTÓRY ZOSTAŁ PAPIEŻEM
/Tłumaczenie ze słuchu wykonał Makaron|- proszę pozostaw i nie wycinaj tej linii
Przemek, mógłbyś postać chwilę na bramce?
Dobrze.
Dziękuję, mam chęć trochę pobiegać.
SCENARIUSZ: Giacomo Battiato
NA PODSTAWIE KSIĄŻKI: Gian Franco Swidercoschi
"Historia Karola"|Jan Franciszek Świderkowski - "Historia Karola"
Ale strzał!|Nie bardzo mogę chwycić oddech,
ale gwarantuję ci, że kolejnej nie chwycisz.
Nawet jeśli pomocy szukać będziesz w niebie.
Było:
Milicja jest w kościele
{C:$00FF00}Muzyka: Ennio Morricone
Jest:
Milicja jest w kościele.
MUZYKA: Ennio Morricone
Było:
Wielebny Kurowski
Nie możecie go aresztować to działanie nielegalne,|jesteście na terenie kościoła...
Jest:
Wielebny Kurowski.
Nie możecie go aresztować|to działanie jest nielegalne,
jesteście na terenie koscioła...
Było:
Zostaw ich Karol, niech spełniają ich obowiązki
Jest:
Zostaw ich Karolu, niech spełniają swoje obowiązki.
Było:
- Jak ci na imię?
Wojtyła
Kurowski mówił ze swoimi wrogami,|zdradził swój kraj, który jest także moim krajem
i twoim także
Wielebny Kurowski miał do czynienie tylko|ze świętymi tematami w tym kościele
To jest ostatnia rzecz którą on zobaczy przed,|niczym zrozumie|że jego życie w całości było poświęcone świętości
która była tylko iluzją
Trudno jest być postawionym na przeciwko nicości?|Młody księżulku.
To co pan nazywa nicością ja nazywam natomiast całością,|gdzie pan widzi ciemność ja widzę światło
gdzie pan mówi zniszczenie ja widzę ratunek
Do zobaczenia Wojtyła.
Jest:
Jak ci na imię?
Wojtyła.
Kurowski rozmawiał ze swoimi wrogami,|zdradził swój kraj,
który jest także moim krajem
i twoim także.
Wielebny Kurowski miał do czynienie tylko|ze świętymi tematami w tym kościele.
To jest ostatnia rzecz, którą zobaczy przed...|niczym zrozumie,
że jego życie w całości|było poświęcone świętości,
która była tylko iluzją.
Trudno jest być postawionym na przeciwko nicości?|Młody księżulku...
To co pan nazywa nicością|ja nazywam całością,
gdzie pan widzi ciemność|ja widzę światło.
Gdzie pan mówi zniszczenie|ja widzę ratunek.
Do zobaczenia, Wojtyła.
Było:
{Y:b}1953
W którym miesiącu jesteś?|- W trzecim
Paweł i ja jesteśmy tak przejęci i już mamy stracha|na tą malutką istotę z miłości
Zbyt dużo miłości spowoduje tylko, że ta mała istota,|będzie bardzo bogata i szczęśliwa
bądź spokojna.
Jest:
/1953
- W którym miesiącu jesteś?|- W trzecim.
Paweł i ja jesteśmy tak przejęci i już się boimy|o tą malutką istotę z miłości.
Zbyt dużo miłości spowoduje tylko,|że ta mała istota,
będzie bardzo bogata i szczęśliwa.
Bądź spokojna.
Było:
Zamknięto wszystkie fakultety teologiczne w kraju
Powołano jeden sztuczny w Warszawie,|oczywiście kontrolowana przez władzę
Lublin został jedyną wolną wyspą
Arcybiskup Baziak powiedział mi:|Karol zdecydowałem się wysłać tam ciebie nauczać etykę
Jest:
Zamknięto wszystkie fakultety|teologiczne w kraju.
Powołano jeden sztuczny w Warszawie,|oczywiście kontrolowany przez władzę.
Lublin został jedyną wolną wyspą.
Arcybiskup Baziak powiedział mi:
Karol zdecydowałem się|wysłać tam ciebie byś nauczał etyki.
Było:
Powiedziałem, że preferowałbym pracować tutaj pośród ludzi
Jest:
Powiedziałem, że preferowałbym pracować tutaj,|pośród ludzi.
Było:
- w jaki sposób? Nie rozumiem...
Aby dojechać pociągiem z Krakowa do Lublina|potrzeba około 8 godzin
będę podróżował nocą
sądzę że to dobre zaufane łóżko w stosunku do kolei
Jest:
W jaki sposób? Nie rozumiem...
Aby dojechać pociągiem z Krakowa do Lublina,|potrzeba około 8 godzin.
Będę podróżował nocą.
Sądzę, że to dobre zaufane łóżko|w stosunku do kolei.
Było:
Mój mąż jest redaktorem tutaj,|proszę nas puścić
Idźcie
Wejdźcie
... niech idzie zaprotestować na komendę
To wszystko jest absurdem
My tylko prosimy o szacunek|ponieważ zawsze mieliśmy szacunek
Rozkazy są precyzyjne,|mamy zająć całość materiału
Jest:
Mój mąż jest tutaj redaktorem,|proszę nas puścić.
Idźcie.
Wejdźcie.
Niech idzie zaprotestować na komendę.
To wszystko jest absurdem.
My tylko prosimy o szacunek,|ponieważ zawsze mieliśmy szacunek.
Rozkazy są precyzyjne,|mamy zająć całość materiału.
Było:
Żadnego prawa ale to odwet za to|że nie chcemy opublikować tekstu żałobnego o Stalinie
Ty jej już nie dotkniesz
Jest:
Żadnego prawa, ale to odwet za to że,
nie chcemy opublikować tekstu żałobnego o Stalinie.
Ty jej już nie dotkniesz.
Było:
- chcesz go zabić?
za maszynę do pisania?
pomylił się a ty nie rób jeszcze większego błędu.
Jest:
Chcesz go zabić?
Za maszynę do pisania?
Pomylił się, a ty nie rób jeszcze|większego błędu.
Było:
Nie może pozostać nawet jeden arkusz papieru
Jest:
Nie może pozostać nawet|jeden arkusz papieru.
Było:
chcesz dać się zabić za jakąś głupią maszynę do pisania?
To nasz chleb, to nasza jedyna wolność
Dziękuję
Jest:
chcesz dać się zabić za jakąś głupią|maszynę do pisania?
To nasz chleb, to nasza jedyna wolność.
Dziękuję.
Było:
Mówię do was, że jak was jeszcze znajdę razem|to wrzucę was do więzienia, wszystkich bez wyjątku
Jest:
Mówię do was, że jak was jeszcze znajdę razem,|to wrzucę was do więzienia.
Wszystkich bez wyjątku.
Było:
a dlaczego by nie,|jeśli okazałoby się to niezbędne...
Jakie metody wy chrześcijanie używaliście|aby nawrócić Indian?
Metody nie chrześcijańskie|za które kościół musi przeprosić
Ponownie się spotykamy... Karol Wojtyła
czyż nie tak?
"...człowiek w naszych czasach oczekuje od duchownego|tylko jednej rzeczy - Chrystusa
pozostałe rzeczy, które potrzebuje,|na płaszczyźnie ekonomicznej i socjalnej i politycznej
może prosić od wielu innych... "
"Duchowny jest świadkiem niewidocznego na świecie"
Dobrze piszesz Wojtyła
Jest:
Dlaczego by nie,|jeśli okazałoby się to niezbędne...
Jakie metody wy chrześcijanie używaliście,|aby nawrócić Indian?
Metody nie chrześcijańskie,|za które kościół musi przeprosić.
Ponownie się spotykamy... Karol Wojtyła.
Czyż nie tak?
"... człowiek w naszych czasach|oczekuje od duchownego,
tylko jednej rzeczy - Chrystusa.
O pozostałe rzeczy, których potrzebuje,|na płaszczyźnie ekonomicznej
i socjalnej i politycznej|może prosić od wielu innych... ".
"Duchowny jest świadkiem niewidocznego|na świecie"
Dobrze piszesz Wojtyła.
Było:
Twój Chrystus nigdy nie uśmiecha się do ludzi?
Chrystus to miłość
..pozostaje tylko czasem zadać sobie pytanie|dlaczego ta miłość dała się ukrzyżować na krzyżu
Jest:
Twój Chrystus|nigdy nie uśmiecha się do ludzi?
Chrystus to miłość,
...pozostaje tylko czasem zadać sobie pytanie,|dlaczego ta miłość
dała się ukrzyżować na krzyżu.
Było:
{C:$FF0000}- Warszawa - siedziba arcybiskupa -
Do polskiego kleru... niektórzy z duchownych
zostali skazani na śmierć
Zaaresztowali biskupa kieleckiego nazywając go kryminalistą
my nie możemy zaakceptować|że rząd naszego kraju depcze tiarę
Ministerstwo Bezpieczeństwa
Otwórzcie, musimy zobaczyć się|z kardynałem Wyszyńskim
Nie proszę was abyście dali się uwięzić lub zabić
ale by nie akceptować obietnic
i trwać
Jest:
WARSZAWA - SIEDZIBA ARCYBISKUPA
Do polskiego kleru... niektórzy z duchownych,
zostali skazani na śmierć.
Zaaresztowali biskupa kieleckiego|nazywając go kryminalistą,
my nie możemy zaakceptować,|że rząd naszego kraju depcze wiarę.
Ministerstwo Bezpieczeństwa.
Otwórzcie, musimy zobaczyć się|z kardynałem Wyszyńskim.
Nie proszę was,|abyście dali się uwięzić lub zabić,
ale by nie akceptować obietnic,
i trwać.
Było:
Nie chcą otworzyć
Jest:
Nie chcą otworzyć.
Było:
Oto
- Co się dzieje?
- Ludzie z Ministerstwa Bezpieczeństwa
Dobrze, proszę ich wpuścić
ale eminencjo...
... oni przyszli aby...|proszę ich wpuścić
Jest pan aresztowany, rząd zdecydował|że od tej chwili nie może pan sprawować|żadnego aktu związanego z pana funkcjami
Będzie musiał pan opuścić Warszawę
podpisz
To nie ma żadnej wartości prawnej|dlatego też nie podpiszę
Pański rząd będzie zmuszony do użycia siły
... niewidome dzieci z Radwanic,|to pan je organizował w czasie ruchu oporu...
te dzieci były jedynymi|które w nocy potrafiły poruszać się po lasach
jednym z patriotów które uratowały|jestem ja
Mam wielki szacunek|za to co zrobił przeciwko nazizmowi
ale dziś pan walczy przeciwko władzy ludu
ukrywa wywrotowych duchownych|skazanych przez sądy za ich przestępstwa
posiada pozycje aż w imperialistycznym|antypolskim Watykanie
Ja pozostałem zawsze sobą
Jest:
Oto.
Co się dzieje?
Ludzie z Ministerstwa Bezpieczeństwa.
Dobrze, proszę ich wpuścić...
Ale eminencjo...
...oni przyszli aby...|proszę ich wpuścić.
Jest pan aresztowany, rząd zdecydował,|że od tej chwili
nie może pan sprawować|żadnego aktu związanego z pana funkcjami.
Będzie musiał pan opuścić Warszawę.
Podpisz.
To nie ma żadnej wartości prawnej,|dlatego też nie podpiszę.
Pański rząd będzie zmuszony do użycia siły...
...niewidome dzieci z Radwanic,|to pan je organizował w czasie ruchu oporu...
te dzieci były jedynymi,|które w nocy potrafiły poruszać się po lasach,
jednym z patriotów,|które uratowały - jestem ja.
Szanuję go,|za to co zrobił przeciwko nazizmowi,
ale dziś pan walczy przeciwko władzy ludu.
Ukrywa wywrotowych duchownych,|skazanych przez sądy za ich przestępstwa.
Posiada pozycje aż w imperialistycznym|antypolskim Watykanie.
Ja pozostałem zawsze sobą.
Było:
jego duch wolności, pokoju, sprawiedliwości ...
Jest:
jego ducha wolności, pokoju, sprawiedliwości...
Było:
Wszedłem biednym do tego domu|i jako biedny wyjdę
Eminencjo
oddalcie się
przykro mi
Proszę się nie przejmować, pies jest zdrowy
Proszę przynieść watę i jodynę
Nie, idziemy
Karol! dzięki Bogu że tu jeszcze jesteś
co się dzieje?
Ja i Paweł właśnie wyjeżdżamy
wyjeżdżamy stąd, uciekamy
Jest:
Wszedłem biednym do tego domu|i jako biedny wyjdę.
Eminencjo.
Oddalcie się.
Przykro mi.
Proszę się nie przejmować,|pies jest zdrowy.
Proszę przynieść watę i jodynę.
Nie, idziemy.
Karol! Dzięki Bogu, że tu jeszcze jesteś.
Co się dzieje?
Ja i Paweł właśnie wyjeżdżamy.
Wyjeżdżamy stąd, uciekamy.
Było:
Dojedziemy do Francji|a dalej statkiem do Nowego Jorku
Paweł ma kuzyna w Nowym Jorku|Kiedy?
Dziś w nocy
Czy jesteście świadomi ryzyka które podejmujecie?|Zwłaszcza ty w twoim stanie
Żyjemy w ciągłym strachu, śpimy z otwartymi oczami,|co noc nasłuchujemy każdego hałasu w obawie|że to aresztowanie
albo jeszcze gorzej, że mogą spowodować|że zniknie i się rozpłynie
jak wyparowało już wielu innych
ziemia wokół nas jest spalona
Nie chcę aby moje dziecko urodziło się w terrorze.
Jest:
Dojedziemy do Francji,|a dalej statkiem do Nowego Jorku.
- Paweł ma kuzyna w Nowym Jorku.|- Kiedy?
Dziś w nocy.
Jesteście świadomi ryzyka, które podejmujecie?|Zwłaszcza ty w twoim stanie.
Żyjemy w ciągłym strachu,|śpimy z otwartymi oczami,
co noc nasłuchujemy każdego hałasu w obawie,|że to aresztowanie.
Albo jeszcze gorzej, że mogą spowodować,|że zniknie i się rozpłynie
jak wyparowało już wielu innych.
Ziemia wokół nas jest spalona.
Nie chcę, aby moje dziecko|urodziło się w terrorze.
Było:
Będzie mi was brak
Obydwojga
Będzie mi brak nie słyszeć jak recytujesz.
Jest:
Będzie mi was brak.
Obydwojga.
Będzie mi brak twoich recytacji.
Było:
szkoła - przyjaciele
jak można ich zapomnieć...
Twoje dziecko zasługuję na ten uśmiech
na całe życie
Zostaliśmy już tylko my, ostatni co przeżyli
Józek wyleciał na minie na Monte Cassino|Tak wiem...
również i Jerzy zaginął, muszę odkryć gdzie i jak zginął|oraz jak został pochowany.
Jest:
Szkoła - przyjaciele.
Jak można ich zapomnieć...
Twoje dziecko zasługuję na ten uśmiech...
na całe życie.
Zostaliśmy już tylko my,|ostatni którzy przeżyli.
- Józek wleciał na minie na Monte Cassino.|- Tak wiem...
Również Jerzy zaginął, muszę odkryć gdzie|i jak zginął, oraz jak został pochowany.
Było:
Ja będę polką a moje dziecko...|- Będziesz nią zawsze gdziekolwiek nie pójdziesz
Usiądź
również twoje dziecko nim będzie
zmieni się tylko niebo nad wami nic więcej
Te miałem odkładać do szkatułki|ale jakoś sobie zapomniałem...
weź je.
Nie chcę ich
Któż może wiedzieć dlaczego płacą mi co miesiąc
ale Kuria jest także punktualna
Teraz będę miał wypłatę jak profesor uniwersytecki,|weź je i nie przejmuj się
Nie będzie oczywiście tego dużo po wymianie na dolary|ale zawsze jakaś pomoc
Nie chcę ich|Wiem, wiem już mi to powiedziałaś
Posłuchaj mnie Hania
oddasz mi je, jesteś dla mnie jak siostra.
... oczywiście... naturalnie naród skarży się na definicję ...
towarzyszu Kordek
Generale...|Cieszę się jak zawsze cię widzę
Jest:
- Ja będę polką a moje dziecko...|- Będziesz nią zawsze gdziekolwiek nie pójdziesz.
Usiądź.
Również twoje dziecko nim będzie.
Zmieni się tylko niebo,|nad wami nic więcej.
Te miałem odkładać do szkatułki,|ale jakoś sobie zapomniałem...
Weź je.
Nie chcę ich.
Któż może wiedzieć dlaczego,|płacą mi co miesiąc.
Ale Kuria jest także punktualna.
Teraz będę miał wypłatę jak profesor uniwersytecki,|weź je i nie przejmuj się.
Nie będzie oczywiście tego dużo po wymianie na dolary,|ale zawsze jakaś pomoc.
- Nie chcę ich.|- Wiem, wiem już mi to powiedziałaś.
Posłuchaj mnie, Hania.
Oddasz mi je,|jesteś dla mnie jak siostra.
Oczywiście...|naturalnie naród skarży się na definicję...
towarzyszu Kordek.
Generale...|cieszę się, że cię widzę.
Było:
Towarzysz Kordek kieruje pracą piątego departamentu,|kościół i religia
praca najbardziej potrzebna krajowi
towarzysz Stalin mówił|że szukanie wejścia komunizmu w Polsce jest jak
wyszkolenie krowy aby nosiła siodło
... wiem że mówił także|że dobrze by było mieć po naszej stronie Wyszyńskiego
Wyszyński jest wielkim człowiekiem|ale nigdy nie będzie po naszej stronie
i ma się dobrze tam gdzie jest obecnie
Dziś jestem tu z powodu uniwersytetu w Lublinie
Zamknijmy i ten jeśli nie chcemy aby narodzili się inni jak on
Nie sądzę aby to był dobry pomysł.
Musimy sprawiać wrażenie na zagranicy|że w Polsce są wszystkie prawa pluralizmu filozoficznego i religijnego
Jest:
Towarzysz Kordek kieruje pracą piątego departamentu,|kościół i religia.
Praca najbardziej potrzebna krajowi.
Towarzysz Stalin mówił, że krzewienie|komunizmu w Polsce jest jak,
wyszkolenie krowy, aby nosiła siodło.
Wiem, że mówił także, że dobrze by było,|mieć po naszej stronie Wyszyńskiego.
Wyszyński jest wielkim człowiekiem,|ale nigdy nie będzie po naszej stronie.
I ma się dobrze,|tam gdzie jest obecnie.
Dziś jestem tu|z powodu uniwersytetu w Lublinie.
Zamknijmy i ten jeśli nie chcemy,|aby narodzili się inni jak on.
Nie sądzę, aby to był dobry pomysł.
Musimy sprawiać wrażenie na zagranicy,|że w Polsce są wszystkie prawa,
pluralizmu filozoficznego i religijnego.
Było:
Na przykład niejaki Wojtyła, młody ksiądz
Ten człowiek nie może być wolny|i nauczać młodych żeby się nie bali...
strach służy naszej słusznej rewolucji
wobec historii i wobec Boga, jeśli istniałby.
Uniwersytet w Lublinie ma pozostać otwarty
Adam
Towarzyszu Kordek
Karol Wojtyła, ma katedrę Etyki na Uniwersytecie w Lublinie.
A jest księdzem tutaj w Krakowie|i zajmuje się młodymi
Chcę wiedzieć wszystko o nim,|Kogo spotyka? Co myśli? Każdą rzecz.
ale również kiedy idzie do toalety
Będziesz jego cieniem
Adam
Wszedłeś do naszego departamentu z powodów ideologicznych|czy tylko aby zrobić karierę?
dlaczego pytasz?
Bo to ciekawe jak ktoś, kto studiuje historię sztuki,|pała nienawiścią do religii
Sztuka którą kocham celebruje człowieka a nie Boga.
Bóg jest znikającym zmierzchem [ --- ]
Jest:
Na przykład niejaki Wojtyła,|młody ksiądz.
Ten człowiek nie może być wolny|i nauczać młodych, żeby się nie bali...
strach służy naszej słusznej rewolucji.
Wobec historii i wobec Boga, jeśli istniałby.
Uniwersytet w Lublinie ma pozostać otwarty.
Adam.
Towarzyszu Kordek.
Karol Wojtyła, ma katedrę Etyki|na Uniwersytecie w Lublinie.
A jest księdzem tutaj w Krakowie|i zajmuje się młodymi.
Chcę wiedzieć wszystko o nim.|Kogo spotyka? Co myśli? Każdą rzecz.
Ale również, kiedy idzie do toalety.
Będziesz jego cieniem.
Adam.
Wszedłeś do naszego departamentu|z powodów ideologicznych?
Czy tylko aby zrobić karierę?
Dlaczego pytasz?
Bo to ciekawe jak ktoś, kto studiuje historię sztuki,|pała nienawiścią do religii.
Sztuka którą kocham|celebruje człowieka a nie Boga.
Bóg jest znikającym zmierzchem...
Było:
staram się nim być
Bilety|Dziękuję
Widzę dziś nowe twarze
Jak ci na imię?|Janina Kuroń, jestem z Lublina
a Ty kim jesteś?
Marcin Mickiewicz z Kielc|- wielkie nazwisko budujące
Jest:
Staram się nim być
- Bilety.|- Dziękuję.
Widzę dziś nowe twarze.
- Jak ci na imię?|- Janina Kuroń, jestem z Lublina
A ty kim jesteś?
Marcin Mickiewicz z Kielc|- wielkie nazwisko, budujące.
Było:
Maria Pomarska z Poznania
a ty?
przepraszam ale tak naprawdę|to studiuję historię sztuki.
Nie, witaj wśród nas... jak ci na imię?
Adam Żanecki
Usiądź jeśli chcesz Adam, sztuka jest czasem mistrzem moralności|ale nie na odwrót
- dobrze, powiedziałbym|że zaczniemy od jednego pytania...
Jest:
Maria Pomarska z Poznania.
A ty?
Przepraszam, ale tak naprawdę|to studiuję historię sztuki.
Nie, witaj wśród nas...|jak ci na imię?
Adam Żanecki.
Usiądź jeśli chcesz Adam,|sztuka jest czasem mistrzem moralności
ale nie na odwrót.
Dobrze, powiedziałbym,|że zaczniemy od jednego pytania...
Było:
Dlaczego niektórzy ludzie...|proszę usiądź...
... dlaczego niektórzy ludzie reagują jak zwierzęta|a inni dają przykłady bohaterstwa...
... co powoduje że niektórzy zdradzają przyjaciół|a inni poświęcają życie za tych których nawet nie znają?
Jest:
- Dlaczego niektórzy ludzie...|- Proszę usiądź...
...dlaczego niektórzy ludzie|reagują jak zwierzęta
a inni dają przykłady bohaterstwa...
...co powoduje, że niektórzy|zdradzają przyjaciół,
a inni poświęcają życie|za tych których nawet nie znają?
Było:
... wpadają w spiralę samozniszczenia.
Oto interesujący argument
Radość i smutek, szczęście i ból|jest wewnątrz każdego z nas
Kartezjusz
Człowiek jest pośrodku a pomiędzy Bogiem nic nie ma...
... i musi wybrać
... ile jest dwa plus dwa ...
przepraszam...
... przykro mi...|nie to moja wina
- poczekaj pomogę ci|...mam zwyczaj biegania z głową w obłokach
a to ty... student sztuki|- dokładnie
Jest:
...wpadają w spiralę samozniszczenia.
Oto interesujący argument.
Radość i smutek, szczęście i ból|jest wewnątrz każdego z nas.
Kartezjusz.
Człowiek jest pośrodku|a pomiędzy Bogiem nic nie ma...
...i musi wybrać.
Ile jest dwa plus dwa...
Przepraszam...
- Przykro mi...|- Nie, to moja wina.
Poczekaj pomogę ci...|mam zwyczaj biegania z głową w obłokach.
- A to ty... student sztuki.|- Dokładnie.
Było:
- dlaczego by nie
Studiuję tezy w temacie Piotra Michałowskiego
nie znam go, nie wiem nawet kto to jest
bardzo dobry malarz|to ja jestem bardzo dobrą ignorantką
Miał obsesję na punkcie Don Kichota,|przed swoją śmiercią namalował go
jako szalonego, silnego, zdesperowanego...
Jest:
Dlaczego by nie.
Studiuję tezy w temacie Piotra Michałowskiego.
Nie znam go,|nie wiem nawet kto to jest.
Bardzo dobry malarz,|to ja jestem bardzo dobrą ignorantką.
Miał obsesję na punkcie Don Kichota,|przed swoją śmiercią namalował go,
jako szalonego, silnego,|zdesperowanego...
Było:
Nie zanudzam ciebie? - Nie, wręcz przeciwnie
{Y:i}"komuniści obiecują młodym społeczeństwo bardziej słuszne|i lepsze, młodzi są czyści...
{Y:i}... i chcą wierzyć że idealny świat jest możliwy|a my nie obiecujemy raju na ziemi..."
a może to ja ciebie zanudzam?
na co patrzysz?
przepraszam, a ty gdzie mieszkasz?
- w Krakowie u mojej cioci
to fantastycznie ja również mieszkam w Krakowie
czy to nie przeznaczenie?
Któż to wie może przeznaczenie takie tajemnicze|ale znajdzie zawsze własną drogę
{Y:i}"Musimy konfrontować się na tym samym terenie marksizmu,|wolności osoby ludzkiej"
Jest nas wielu studentów i pójdziemy w dzielnice robotników|gdzie są kościoły
Jest:
- Nie zanudzam cie?|- Nie, wręcz przeciwnie.
/"Komuniści obiecują młodym społeczeństwo|/bardziej słuszne
/i lepsze, młodzi są czyści...
/...i chcą wierzyć,|/że idealny świat jest możliwy
/a my nie obiecujemy raju na ziemi... "
A może to ja ciebie zanudzam?
Na co patrzysz?
Przepraszam, a ty gdzie mieszkasz?
W Krakowie u mojej cioci
To fantastycznie,|ja również mieszkam w Krakowie.
Czy to nie przeznaczenie?
Któż to wie, może przeznaczenie takie tajemnicze,
ale znajdzie zawsze własną drogę.
/"Musimy konfrontować się|/na tym samym terenie marksizmu,
/wolności osoby ludzkiej"
Jest nas wielu studentów i pójdziemy|w dzielnice robotników, gdzie są kościoły
Było:
dobrze.
Podjęliście decyzję właściwą ale upewnijcie się|czy nie jesteście śledzeni bo to bardzo niebezpieczne.
Jest:
Dobrze.
Podjęliście decyzję właściwą,|ale upewnijcie się
czy nie jesteście śledzeni,|bo to bardzo niebezpieczne.
Było:
Nie, Adam nie, nie wydaje mi się bardzo przekonany
Podoba ci się Adam?|- Myślę że tak...
a czy ty podobasz się jemu?|- Nie wiem tego
Jak możesz się mu nie podobać,|to asceta więc będziesz mu się na śmierć podobała
Na koniec kursu zorganizuję wypad w góry|- świetny pomysł
Pójdziemy w Tatry
Adam
{Y:i}"... jeśli będziesz pijany i będziesz bił twoją żonę,|nie możesz oskarżać świata czy społeczności ... "
{Y:i}"... ale przy braku szacunku dla samego siebie,|który będzie cię dotykał w tym co posiadasz|czyli w kobiecie w której pokładasz zaufanie ... "
{Y:i}"tak - ale straciłem zaufanie"
{Y:i}"to nie prawda, jesteś tutaj i mówisz do mnie,|masz odszukać miłość wewnątrz siebie"
{Y:i}"tak jak ją zniszczyłeś - musisz ją odbudować -|to jedyna siła, która może ci kazać się zmienić"
... krzywda naszego czasu istnieje dzięki postępującej|degradacji istoty ludzkiej
... czasami zaplanowana przez ideologię|lub przez systemy polityczne czy ekonomiczne...
... musimy przeciwstawić się jej|poprzez rekonstrukcję świętych wartości człowieka...
{C:$00FFFF}-----Sceny wycięte z polskiej dystrybucji kinowej-----
Spóźnił się pociąg z Krakowa
... to dlatego Wojtyła nie dojechał,|wszyscy poszli coś przekąsić
Jest:
Nie, Adam nie, nie wydaje mi się,|że jest przekonany.
- Podoba ci się Adam?|- Myślę że tak...
- A czy ty podobasz się jemu?|- Tego nie wiem.
Jak możesz się mu nie podobać,|to esceta więc będziesz mu się na śmierć podobała.
- Na koniec kursu zorganizuję wypad w góry.|- Świetny pomysł.
Pójdziemy w Tatry.
Adam.
/"... jeśli będziesz pijany|/i będziesz bił twoją żonę,
/nie możesz oskarżać świata czy społeczności... "
/"... ale przy braku szacunku dla samego siebie,|/który będzie cię dotykał
/w tym co posiadasz czyli w kobiecie|/w której pokładasz zaufanie... "
/"tak, ale straciłem zaufanie"
/"to nie prawda, jesteś tutaj|/i mówisz do mnie,
/masz odszukać miłość wewnątrz siebie"
/"tak jak ją zniszczyłeś - musisz ją odbudować -
/to jedyna siła, która może ci kazać się zmienić"
...krzywda naszego czasu istnieje dzięki|/postępującej degradacji istoty ludzkiej
...czasami zaplanowana przez ideologię
lub przez systemy polityczne czy ekonomiczne...
...musimy przeciwstawić się jej|poprzez rekonstrukcję
świętych wartości człowieka...
/Sceny wycięte z polskiej dystrybucji kinowej.
Spóźnił się pociąg z Krakowa.
To dlatego Wojtyła nie dojechał,|wszyscy poszli coś przekąsić
Było:
pracuję w Poznaniu a staram się studiować
Jest:
pracuję w Poznaniu a staram się studiować.
Było:
On także jest księdzem? Czyż to nie prawda?
Tak
Jest:
On także jest księdzem?|To prawda?
Tak.
Było:
- Niedobry? Gorzej, jest straszny,
- nic ci nie wybaczy
..."ładne klocki"...
a ty jesteś przygotowany?
- wystarczająco
a czy potrafisz mi wytłumaczyć polemikę|która miała miejsce pomiędzy Maksem Schellerem|i społeczeństwem technologicznym?
proszę cię...
- On się zaliczał do racjonalistów|którzy sadzili że należą do zarówno do natury|i do człowieka.
i?
- dla niego jedyne zaufanie na świecie rodzi się z miłości
Ty również jesteś z Poznania?|Tak ja także
Wiesz, znalazłem kolegę w klasie niezwykle przygotowanego|który pomógł mi i rozwiązał wiele moich wątpliwości
a kto to jest?
gdzie się zapodział...
Witold Brożek... |Niech Bóg mnie prowadzi...
Indeks poproszę
przykro mi... przepraszam najmocniej,|nie wiedziałem że...
- dasz mi książeczkę?
- los studenta robotnika... już słyszałem...|jesteś dobrze przygotowany...
dałem ci dobrą ocenę, kontynuuj studiowanie...
- dziękuję
do zobaczenia|- cześć
Twoje skrzydła
- jesteś poetą?
nie, co to to nie
Znam tylko trzy kawałki jednej poezji tureckiej
- znasz poezję turecką po turecku?
"najpiękniejsze morze nie zostało jeszcze pokonane"
"najpiękniejsze dni nie zostały jeszcze przez nas przeżyte"
i wszystkie te rzeczy najpiękniejsze do powiedzenia ci
jeszcze ci nie powiedziałem
Nie patrz na mnie w ten sposób, czuję się zażenowana.
Jest:
Niedobry? Gorzej, jest straszny,
nic ci nie wybaczy.
"ładne klocki"...
Jesteś przygotowany?
Wystarczająco.
Potrafisz mi wytłumaczyć polemikę,|która miała miejsce,
między Maksem Schellerem|i społeczeństwem technologicznym?
Proszę cię...
On się zaliczał do racjonalistów,|którzy sądzili
że należą do zarówno do natury|i do człowieka.
I?
Dla niego jedyne zaufanie na świecie|rodzi się z miłości.
- Ty również jesteś z Poznania?|- Tak, ja także.
Wiesz, znalazłem kolegę w klasie|niezwykle przygotowanego,
który pomógł mi|i rozwiązał wiele moich wątpliwości.
A kto to jest?
Gdzie się zapodział...
Witold Brożek...|Niech Bóg mnie prowadzi...
Indeks poproszę.
Przykro mi... przepraszam najmocniej,|nie wiedziałem że...
Dasz mi książeczkę?
- Los studenta robotnika... już słyszałem...|jesteś dobrze przygotowany...
Dałem ci dobrą ocenę,|kontynuuj studiowanie...
Dziękuję.
- Do zobaczenia.|- Cześć.
Twoje skrzydła.
Jesteś poetą?
Nie, co to to nie.
Znam tylko trzy kawałki|jednej poetki tureckiej.
Znasz poezję turecką po turecku?
"Najpiękniejsze morze nie zostało|jeszcze pokonane"
"Najpiękniejsze dni nie zostały jeszcze|przez nas przeżyte"
I wszystkie te rzeczy najpiękniejsze|do powiedzenia ci
jeszcze ci nie powiedziałem.
Nie patrz na mnie w ten sposób,|czuję się zażenowana.
Było:
Nie istnieje nic co by było bardziej zagadkowe i nieznane niż miłość.
Wprowadza zamieszanie pomiędzy tym co się odkrywa,|mówi, przeżywa w czasie wszystkich dni miłości...
.. a jest zdesperowaną potrzebą absolutnej miłości
Dobrze, miłości nie da się niestety nauczyć|ale nie ma rzeczy bardziej niezbędnej do nauczenia.
To co jest pewne to fakt, że miłość i delikatność|są najważniejszym momentem w spotkaniu
pomiędzy duchem i naturą
Ale miłość, miłość to także odpowiedzialność
Kiedy mężczyzna i kobieta łączą się prawdziwą miłością|każde z nich przelewa na siebie
Jest:
Nie istnieje nic co by było bardziej zagadkowe|i nieznane niż miłość.
Wprowadza zamieszanie pomiędzy tym co się odkrywa,|mówi,
przeżywa w czasie wszystkich dni miłości...
...a jest zdesperowaną potrzebą|absolutnej miłości.
Dobrze, miłości nie da się|niestety nauczyć,
ale nie ma rzeczy|bardziej niezbędnej do nauczenia.
To co jest pewne to fakt,|że miłość i delikatność
są najważniejszym momentem w spotkaniu,
pomiędzy duchem i naturą.
Ale miłość, miłość to także odpowiedzialność.
Kiedy mężczyzna i kobieta|łączą się prawdziwą miłością,
każde z nich przelewa na siebie,
Było:
Oczywiście, to może kosztować wyrzeczenia i cierpienia|ale tylko w ten sposób
Jest:
Oczywiście, to może kosztować wyrzeczenia|i cierpienia, ale tylko w ten sposób
Było:
{Y:i}.... [ amen, idź w pokoju ] ...
... mam kilka problemów z tym
- To znaczy?
Mogę wierzyć w ojca, w syna, a ducha świętego|jeszcze nie jestem w stanie wierzyć
Jest:
/Amen, idź w pokoju...
Mam kilka problemów z tym...
To znaczy?
Mogę wierzyć w ojca, w syna, a ducha świętego,|jeszcze nie jestem w stanie wierzyć,
Było:
- o widzę ciebie
Teraz pracuję w Poznaniu w zakładach Cegielskiego
Jest:
Widzę cię..
Teraz pracuję w Poznaniu|w zakładach Cegielskiego.
Było:
- słabo, wręcz przeciwnie dobrze
Jest:
Słabo i wręcz przeciwnie dobrze.
Było:
- i jedno i drugie
Źle bo przecież widzisz ten ustrój|to przeciwstawność socjalizmowi a ludzie są głodni
- tak wiem
a dobrze, ponieważ czuję się jeszcze silny aby walczyć.
Chcesz usłyszeć ostatnie? Zakochałem się...
- Ty jesteś zakochany? Jakie wspaniałe wiadomości...
- a w kim?
Nazywa się Magda
ma niebieskie oczy, jest przepiękna, wiesz, jest wdową
- pobierzecie się?
Ona nie chce, ma małego syna i spotykamy się ukradkiem
- daj jej czas
- i nie przesadzaj z piwem
Polska ponownie jest w niewoli, wojsko jest w rękach Rosjan|którzy rządzą
a rząd identycznie nie robi nic jak tylko patrzy|jak nas wykrwawić
wszystkie plany przemysłowe i rolnicze padają
i kontynuują narastanie biedy
wyjdziemy szybko na ulice Poznania|aby głośno krzyczeć o naszej złości
- przydadzą się krzyki?
Jest:
Jedno i drugie.
Źle bo przecież widzisz ten ustrój,|to przeciwstawność socjalizmowi
a ludzie są głodni.
Tak wiem.
Dobrze, ponieważ czuję się|jeszcze silny aby walczyć.
Chcesz usłyszeć ostatnie?|Zakochałem się...
Jesteś zakochany?|Jakie wspaniałe wiadomości...
A w kim?
Nazywa się Magda.
Ma niebieskie oczy, jest przepiękna,|wiesz, jest wdową.
Pobierzecie się?
Ona nie chce, ma małego syna|i spotykamy się ukradkiem.
Daj jej czas.
I nie przesadzaj z piwem.
Polska ponownie jest w niewoli,|wojsko jest w rękach Rosjan, którzy rządzą
a rząd identycznie nie robi nic|jak tylko patrzy, jak nas wykrwawić.
Wszystkie plany przemysłowe|i rolnicze padają.
I kontynuują narastanie biedy.
Wyjdziemy na ulice Poznania,|aby głośno krzyczeć o naszej złości.
Przydadzą się krzyki?
Było:
- boję się tylko konsekwencji
- i nie chcę już być zmuszony do płaczu
Jest:
Boję się tylko konsekwencji
I nie chcę być już zmuszony do płaczu.
Było:
My jesteśmy ludem
Brawo
Ale on się jednak nie określa
Może podejrzewa że go podsłuchujemy
- ja nie sądzę
Jest:
My jesteśmy ludem.
Brawo.
Ale on się jednak nie określa.
Może podejrzewa że go podsłuchujemy.
Nie sądzę.
Było:
... i ani razu nie powiedział słowa|przeciwko socjalistycznej władzy w naszym kraju...
... jego nie interesuje polityka.
Być może, i mówię to z całym należytym szacunkiem towarzyszu,|że się mylisz.
- nie mylę się Zieliński, i muszę go posadzić
- ty masz mi tylko dostarczyć dowody, jasne?
Jest:
...i ani razu nie powiedział słowa,|przeciwko
socjalistycznej władzy w naszym kraju...
...jego nie interesuje polityka.
Być może, i mówię to z całym należytym|szacunkiem towarzyszu, że się mylisz.
Nie mylę się Zieliński,|i muszę go posadzić.
Ty masz mi tylko dostarczyć dowody, jasne?
Było:
- za kogo ty mnie bierzesz? - A gdybym to powiedział?
Jest:
- Za kogo ty mnie bierzesz?|- A gdybym to powiedział?
Było:
... towarzysz? Maczek?...
Muszę z nim rozmawiać, proszę go wezwać
Jest:
Towarzysz, Maczek?
Muszę z nim rozmawiać, proszę go wezwać.
Było:
{C:$00FF00}"Tutaj rozgłośnia Radia Wolna Europa z Monachium"
{C:$00FF00}"dziś 28 czerwca około godziny 16-tej drugi korpus|zbrojny dokonał inwazji na miasto Poznań"
{C:$00FF00}"strajk zaczął się dziś około godziny szóstej|kiedy pochód protestujących"
{C:$00FF00}"wyszedł z zakładów Cegielskiego|i skierował się do centrum miasta"
{C:$00FF00}.... "... w ciągu kolejnych godzin do manifestujących|dołączyli robotnicy z innych zakładów"
{C:$00FF00}"ludzie oraz mieszkańcy miasta"
'Rosja do domu'
Jest:
/"Tutaj rozgłośnia Radia Wolna Europa z Monachium"
/"dziś 28 czerwca około godziny 16-tej drugi korpus
/zbrojny dokonał inwazji na miasto Poznań"
/"strajk zaczął się dziś około godziny szóstej|/kiedy pochód protestujących"
/"wyszedł z zakładów Cegielskiego|/i skierował się do centrum miasta"
/"... w ciągu kolejnych godzin do manifestujących
/dołączyli robotnicy z innych zakładów"
/"ludzie oraz mieszkańcy miasta".
ROSJA DO DOMU
Było:
- tak to ja, a ty kim jesteś kolego? Chyba cię nie znam|skąd wyskoczyłeś?
Moja mama powiedziała że mogę uczestniczyć|ale tylko jak będę blisko ciebie.
- czyli ty jesteś Piotr, syn Magdy.
Jestem zadowolony, że się w tobie zakochała,|nie jest przyjemnym widzieć własną matkę kiedy jest smutna.
- twoja matka to silna i ładna kobieta,|ma szczęście mieć takiego syna.
- trzymaj
{C:$00FF00}"... grupy manifestantów skierowały się do siedziby partii zjednoczonej ... "
{C:$00FF00}"... inni w kierunku ulicy Młyńskiej|gdzie mieści się więzienie centralne ..."
{C:$00FF00}"... oraz w kierunku biur bezpieczeństwa publicznego .."
{C:$00FF00}"... o dziesiątej piętnaście jedna grupa weszła|do budynków sądu i prokuratury wojewódzkiej ..."
- oddalcie się z tego miejsca...
Odejdź stąd|Nie, ja chcę pozostać z tobą
Nie, ty musisz stąd odejść
"... Rosjanie do domu ..."
{C:$00FF00}"... wydaje się że będzie ponad stu zabitych robotników ... "
{C:$00FF00}"... i wiele setek rannych ..."
Mój tato pracuje w Cegielskim
Jestem pewna że poszedł także i on
- Jak się nazywa twój ojciec?
Ignacy
- Halo, mówi Wojtyła
Jest:
- Tak to ja, a ty kim jesteś kolego?|- Chyba cię nie znam, skąd wyskoczyłeś?
Moja mama powiedziała, że mogę uczestniczyć,|ale tylko jak będę blisko ciebie.
Czyli ty jesteś Piotr, syn Magdy.
Jestem zadowolony,|że się w tobie zakochała,
nie jest przyjemnym widzieć własną matkę,|kiedy jest smutna.
Twoja matka to silna i ładna kobieta,|ma szczęście mieć takiego syna.
Trzymaj.
/"... grupy manifestantów skierowały się|/do siedziby partii zjednoczonej..."
/"... inni w kierunku ulicy Mińskiej|/gdzie mieści się więzienie centralne..."
/"... oraz w kierunku biur|/bezpieczeństwa publicznego.."
/"... o dziesiątej piętnaście jedna grupa weszła
/do budynków sądu i prokuratury wojewódzkiej... "
Oddalcie się z tego miejsca...
Odejdź stąd.|Nie, chcę z tobą zostać.
Nie, musisz stąd odejść
Rosjanie do domu...
/"... wydaje się że będzie ponad stu|/zabitych robotników..."
/"... i wiele setek rannych..."
Mój tato pracuje w Cegielskim.
Jestem pewna że poszedł także i on.
Jak się nazywa twój ojciec?
Ignacy.
Halo, mówi Wojtyła,
Było:
chciałbym mieć wiadomości o Ignacym Pomorskim|i proszę podać także imię Witold Brożek
tak, dziękuję.
Jest:
Chciałbym mieć wiadomości o Ignacym Pomorskim.
I proszę podać także imię Witold Brożek.
Tak, dziękuję.
Było:
- teraz będziemy wiedzieć
"Ja wiem gdzie znajdziemy broń!|- musimy odpowiedzieć na strzały!"
Jest:
Teraz będziemy wiedzieć.
- Wiem gdzie znajdziemy broń!|- Musimy odpowiedzieć na strzały!
Było:
Cisza!
Usiądźcie
Wiecie, w czasie okupacji nazistowskiej|znalazłem się przypadkowo obok człowieka
najbardziej mądrego którego poznałem,|byliśmy w ciemnym pokoju
zawieszeni pomiędzy życiem i śmiercią
i ten mądry człowiek, który nie był filozofem,|był krawcem powiedział mi:
"my ich pokonamy miłością a nie bronią"
a ja mu odpowiedziałem:|- jak możesz mówić te rzeczy z nazistami w domu?
a on odpowiedział:|"nazizm się skończy bo jest złem samym w sobie
ale jeśli miłość nie zwycięży|to nazizm powróci pod innym imieniem"
- Teraz wy chcecie walczyć, chwycić broń przeciwko czołgom,|chcecie oddać życie!
Ja nie sądzę że wy musicie oddać życie
Musicie być natomiast świadectwem miłości w życiu.
Miłość to jest to, czego oni nie znają
Nieście świadectwo poszanowania dla życia
Manifestujcie w pokoju z każdym kto tego zechce.
Pokażcie im cierpienie, wasze rozczarowanie,|wykrzyćcie z siebie odrzucenie przemocy
Jesteście świadkami miłości,|świadkami świętości życia
- przepraszam|idę usłyszeć
Jest:
Usiądźcie.
Wiecie, w czasie okupacji nazistowskiej,|znalazłem się przypadkowo obok człowieka,
najmądrzejszego jakiego poznałem,|byliśmy w ciemnym pokoju.
Zawieszeni pomiędzy życiem i śmiercią.
I ten mądry człowiek, który nie był filozofem,|był krawcem powiedział mi:
"My ich pokonamy miłością a nie bronią"
Ja mu odpowiedziałem:|- Jak możesz mówić takie rzeczy z nazistami w domu?
A on odpowiedział:|"Nazizm się skończy, bo jest złem samym w sobie,
ale jeśli miłość nie zwycięży,|to nazizm powróci pod innym imieniem".
Teraz wy chcecie walczyć, chwycić za broń|przeciwko czołgom, chcecie oddać życie!
Nie sądzę, że musicie oddawać życie.
Musicie być natomiast|świadectwem miłości w życiu.
Miłość to jest to,|czego oni nie znają.
Nieście świadectwo poszanowania dla życia.
Manifestujcie w pokoju z każdym,|kto tego zechce.
Pokażcie im cierpienie, wasze rozczarowanie,
wykrzyćcie z siebie odrzucenie przemocy
Jesteście świadkami miłości,|świadkami świętości życia.
Przepraszam, idę posłuchać.
Było:
- ma się dobrze.
Mój tato jest bezpieczny
Jest:
Ma się dobrze.
Mój tato jest bezpieczny.
Było:
- Jeden z waszych kolegów, Witold Brożek, został zabity.
Ciężko jest przebaczyć za takie przestępstwo.
A mój drogi przyjaciel jest ranny ale powtarzam ponownie!|nie prowokujcie ich.
Nie oczekują na nic innego aby móc zareagować.
Nie boją się waszym broni ale będą się bać waszych słów
Jest:
Jeden z waszych kolegów, Witold Brożek,|został zabity.
Ciężko jest przebaczyć|za takie przestępstwo.
A mój drogi przyjaciel jest ranny,|ale powtarzam ponownie!|Nie prowokujcie ich.
Nie oczekują na nic innego,|aby móc zareagować.
Nie boją się waszym broni,|ale będą się bać waszych słów.
Było:
Trzy lata więzienia nie załamały go
- na kursach w seminarium było nas siedemnastu
- dwunastu skończyło w obozach koncentracyjnych
- myśli, że moje pozostanie w izolacji tutaj|jest dla mnie problemem?
- Mogę pozostać tu aż do mojej śmierci.
- Ja mam wiarę, to siła której pan nie zna.
Czy sprawiłoby panu przyjemność wyjechanie za granicę?
Kto wie, mógłby pojechać do Italii na Riwierę.
- moje miejsce jest w mojej katedrze albo w więzieniu.
A więc wrócisz do swojej katedry
Rząd się zmienił,|teraz władzę ma towarzysz Gomułka który zdecydował
Jest:
Trzy lata więzienia nie załamały go.
Na kursach w seminarium|było nas siedemnastu.
Dwunastu skończyło w obozach koncentracyjnych.
Myśli, że moje pozostanie w izolacji tutaj,|jest dla mnie problemem?
Mogę pozostać tu, aż do śmierci.
Wierzę, to siła której pan nie zna.
Czy sprawiłoby panu przyjemność|wyjechanie za granicę?
Kto wie, mógłby pojechać do Włoch na Riwierę.
Moje miejsce jest w mojej katedrze|albo w więzieniu.
Więc wrócisz do swojej katedry.
Rząd się zmienił, teraz władzę ma towarzysz Gomułka,|który zdecydował
Było:
- Strzelaliście do robotników,|czołgi przeciwko ludowi...
... to jest wasz komunizm?
Nie znajduje akceptacji aby strzelać do robotników|nawet jeśli to prowokatorzy.
I znajduje jeszcze mniej akceptacji faktem|że rząd upada, tak jak upadł.
- Mówi te rzeczy, aby zabezpieczyć swoją karierę?
Proszę mieć na uwadze|że jestem jego nieprzyjacielem ale nie robakiem
My dwoje jesteśmy podobni czy pan tego chce czy też nie.
Jest:
Strzelaliście do robotników,|czołgi przeciwko ludowi...
...to jest wasz komunizm?
Nie widze powodów, aby strzelać do robotników|nawet jeśli to prowokatorzy.
I nie widze powodów, dlaczego rząd upada,|tak jak upadł.
Mówi tak, aby zabezpieczyć swoją karierę?
Proszę mieć na uwadze, że jestem jego|nieprzyjacielem, ale nie robakiem.
My dwoje jesteśmy podobni,|czy pan tego chce czy też nie.
Było:
- Prawda jest taka że ludzie którzy manifestują ich terroryzują
- Wy uwalniacie szefa polskiego kościoła aby zrobić sobie alibi.
- Ale popełniacie wielki błąd, rządy się zmieniają, miękną,|ale ja jestem
- i pozostanę przeciwko wam, nie łudźcie się|że zmięknie moja dusza poprzez wyjście stąd.
Nikt nie chce kupować jego duszy
Chcemy zrealizować komunizm i doprowadzimy do niego|ze wszystkimi niezbędnymi zmianami
zarówno z|jak i bez akceptacji kościoła.
... czy to wręcz niemożliwie że prawie zawsze się spóźniam ...
{Y:i}"Z sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej|do Prymasa Polski kardynała Stefana Wyszyńskiego"
{Y:i}"Jego Świętobliwość|na ponaglenia ze strony arcybiskupa Baziaka nominuje
{Y:i} Karola Wojtyłę biskupem pomocniczym dla miasta Krakowa"
{Y:i} "została zasygnalizowana jego inteligencja,|pobożność, niestrudzona wiara,
{Y:i} ponadprzeciętna wierność, doceniono jego|zdolności przewodzenia, jego przygotowanie
{Y:i} filozoficzne oraz w naukach i nauczaniu,|jego charyzmat pośród młodych "
Ej! - zatrzymaj się!
Jadę do Olsztynka, muszę zdążyć na pociąg do Warszawy
- Wskakuj
Dziękuję
Jest:
Prawda jest taka, że ludzie|którzy manifestują terroryzują ich.
Uwalniacie szefa polskiego kościoła,|aby mieć alibi.
Ale popełniacie wielki błąd,|rządy się zmieniają, miękną, ale ja jestem
i pozostanę przeciwko wam,|nie łudźcie się,
że moja dusza zmięknie, gdy stąd wyjdę.
Nikt nie chce kupować jego duszy.
Chcemy zrealizować komunizm|i doprowadzimy do niego.
Ze wszystkimi niezbędnymi zmianami
Zarówno z, jak i bez akceptacji kościoła.
Czy to wręcz niemożliwie,|że prawie zawsze się spóźniam...
/"Z sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej|/do Prymasa Polski
/kardynała Stefana Wyszyńskiego".
/"Jego Świętobliwość na ponaglenia|/ze strony arcybiskupa Baziaka nominuje
/Karola Wojtyłę biskupem pomocniczym|/dla miasta Krakowa"
/"Została zasygnalizowana jego inteligencja,|/pobożność, niestrudzona wiara,
/ponadprzeciętna wierność, doceniono jego|/zdolności przewodzenia,
/jego przygotowanie filozoficzne
/oraz w naukach i nauczaniu,|/jego charyzmat pośród młodych".
Zatrzymaj się!
Jadę do Olsztynka,|muszę zdążyć na pociąg do Warszawy.
Wskakuj.
Dziękuję.
Było:
- nie było szybszego pojazdu
Jest:
Nie było szybszego pojazdu.
Było:
- nie, tak naprawdę to nie
- byłem z moimi studentami na kajakach.
Jest:
Nie, tak naprawdę, to nie.
Byłem z moimi studentami na kajakach.
Było:
Byłem ciekawy aby go poznać.
Jest:
Chciałem go poznać.
Było:
- ale ja jestem za młody
Jest:
Ale ja jestem za młody.
Było:
- tak, przyjmuję
Jest:
Tak, przyjmuję
Było:
- Karol! pozostań zawsze tym kim jesteś!
Nie chciał mi powiedzieć swego imienia.
I jest jakiś taki podniecony, może mam wezwać milicję?
- nie, żadnej milicji
- To Nowak, siostra może odejść,|wszystko w porządku
- Nowak!|myślisz że nie rozpoznałem twojego okrzyku w katedrze?
Mój przyjaciel z kamieniołomów teraz jest biskupem.
- A jak tam ramię?
Teraz ma się dobrze, próbowali mnie wykończyć,|ale kiedy już podniosłem
się na nogi, probowali połamać mi kości.
- co robisz?
Podsłuchują nas Karol, także Ural, wszędzie.|Ja to wiem, szukałem mikrofonów.
Nie udało mi się ich znaleźć ale jestem pewien...|- Nie!
Jestem pewien!|- Nie, czasy się zmieniły.
- Nie jesteśmy już w terrorze
Nic się nie zmieniło Karol, to tylko iluzja zmian,
iluzja wolności
Być może to wystarcza intelektualistą|ale na pewno mi to nie wystarcza
nie wystarcza chłopom ani robotnikom ani też osobom...
- usiądź...
- iluzje, przeszukania, przemoc,|wszystko pracuje aby nas zranić
- aby odebrać nam umiejętność uśmiechu
- ale ty nie możesz dać się okraść ani z twojej siły,|ani z twoich snów
- ani z twojej miłości, nigdy, pamiętaj o tym
- no widzisz, no widzisz? Mówię ci o Bogu|nie wymawiając jego imienia.
Tyle co go poznałem a oni mi go zabili na moich oczach.
- kogo Nowak?
Piotr
dziecko Magdy - miał zaledwie jedenaście lat.
I teraz Magda nie może już mnie kochać bo nie byłem w stanie
Jest:
Karol! Pozostań zawsze tym, kim jesteś!
Nie chciał mi powiedzieć|swojego imienia.
I jest jakiś taki podniecony,|może mam wezwać milicję?
Nie, żadnej milicji
To Nowak, siostra może odejść,|wszystko w porządku.
Nowak! Myślisz, że nie rozpoznałem|twojego okrzyku w katedrze?
Mój przyjaciel z kamieniołomów|teraz jest biskupem.
A jak tam ramię?
Teraz ma się dobrze, próbowali mnie wykończyć,
ale kiedy już podniosłem się na nogi,|probowali połamać mi kości.
Co robisz?
Podsłuchują nas Karol, także Ural, wszędzie.|Wiem, szukałem mikrofonów.
- Nie udało mi się ich znaleźć, ale jestem pewien...|- Nie!
- Jestem pewien!|- Nie, czasy się zmieniły.
Nie jesteśmy już w terrorze.
Nic się nie zmieniło Karol,|to tylko iluzja zmian, iluzja wolności.
Może to wystarcza intelektualistą,|ale na pewno mi to nie wystarcza.
Nie wystarcza chłopom ani robotnikom,|ani też osobom...
Usiądź...
Iluzje, przeszukania, przemoc,|wszystko pracuje aby nas zranić.
Aby odebrać nam umiejętność uśmiechu.
Ale ty nie możesz dać się okraść ani z twojej siły,|ani z twoich snów.
Ani z twojej miłości,|nigdy, pamiętaj o tym.
No widzisz? Mówię ci o Bogu,|nie wymawiając jego imienia.
Tyle co go poznałem, a oni mi go zabili|na moich oczach.
Kogo Nowaka?
Piotr.
Dziecko Magdy - miał zaledwie jedenaście lat.
I teraz Magda nie może już mnie kochać,|bo nie byłem w stanie
Było:
- modliłem się aby oddalić ból a teraz kiedy jestem biskupem jeszcze
- bardziej żyję drżeniem za tym czego nie jestem w stanie zrobić.
- Powróć do twojej Magdy i ściśnij ją mocno, daj jej pocałunki,
- których jej syn już jej nie da
Przepraszam najmocniej ale mi powiedział|że ma dziś bardzo ważne spotkanie o czwartej
- a która to godzina?
Jest czwarta
- Już czwarta
- ze spóźnieniem na spotkanie z partią komunistyczną...
ale
dlaczego zdejmuje z siebie sutannę?
- w ten sposób będą rozumieć że nie idę ich prowokować.
Przecież żaden biskup polski nie postawiłby nogi|w siedzibie partii komunistycznej
- jest zawsze ten pierwszy raz
A więc zrobimy tak: podzielimy budynek
Jest:
Modliłem się, aby oddalić ból|a teraz kiedy jestem biskupem
jeszcze bardziej żyję drżeniem|za tym czego nie jestem w stanie zrobić.
Wróć do twojej Magdy i uściskaj ją mocno,|pocałuj ją,
tak, jak syn już nigdy|jej nie pocałuje.
Przepraszam najmocniej, ale powiedział mi
że ma dziś bardzo ważne spotkanie o czwartej.
A która to godzina?
Jest czwarta.
Już czwarta.
Ze spóźnieniem na spotkanie z partią komunistyczną...
ale...
Dlaczego zdejmuje z siebie sutannę?
W ten sposób będą wiedzieć,|że nie idę ich prowokować.
Przecież żaden biskup polski nie postawiłby nogi,|w siedzibie partii komunistycznej
Zawsze jest ten pierwszy raz.
Zrobimy tak: podzielimy budynek,
Było:
- lepsze pół seminarium niż nic, ale dziękuję panu.
Proszę mi nie dziękować, to parta pragnie podziękować|za jego dyspozycyjność w dialogu
Myślimy, że pan nie jest fanatykiem, reakcjonistą,|i dlatego również podoba mi
się pan niż inni
Jest:
Lepsze pół seminarium niż nic, ale dziękuję panu.
Proszę mi nie dziękować,|to partia pragnie podziękować
za jego dyspozycyjność w dialogu.
Myślimy, że pan nie jest fanatykiem,|reakcjonistą,
i dlatego również|podoba mi się pan bardziej niż inni.
Było:
- wziąwszy wszystko pod uwagę mamy ten sam cel w życiu - szczęście ludzi
Oczywiście szczęście
Pan był aktorem?
Jego pewność, pogodność, jego zaufanie, pan recytuje!
Na tym świecie jest niewiele aby być radosnym
I proszę nie wciskać mi o zaufaniu teraz
- nie mówiłem o zaufaniu
- zapraszałem do refleksji nad szczęściem
Wiara jeśli nie jest zabobonem jest szaleństwem
- szaleństwo które pochodzi od Boga|jest najpiękniejszym pochodzeniem człowieka.
- Ale to nie biblia, to Platon, i jak wie pan fundator|podstaw i polityki zachodu.
Jest:
Wziąwszy wszystko pod uwagę mamy ten sam cel|w życiu - szczęście ludzi.
Oczywiście szczęście.
Był pan aktorem?
Jego pewność, pogodność,|jego zaufanie, pan recytuje!
Na tym świecie jest niewiele,|aby być radosnym
I proszę mi teraz nie gadać o zaufaniu.
Nie mówiłem o zaufaniu
Zapraszałem do refleksji nad szczęściem.
Wiara jeśli nie jest zabobonem|jest szaleństwem.
Szaleństwo, które pochodzi od Boga,|jest najpiękniejszym pochodzeniem człowieka.
Ale to nie biblia, to Platon, i jak wie pan fundator|podstaw i polityki zachodu.
Było:
Może iść
Jest:
Może iść.
Było:
- Nowa Huta, gdzie 120 tysięcy mieszkańców|oczekuje na budowę nowego kościoła.
Nowa Huta to miasto nowej Polski postawione dla nowych ludzi,
którzy nie maja potrzeby Boga
Jest:
Nowa Huta, gdzie 120 tysięcy mieszkańców|oczekuje na budowę nowego kościoła.
Nowa Huta to miasto nowej polski|postawione dla nowych ludzi,
którzy nie mają potrzeby Boga.
Było:
- Jako biskup mam prawo zabrać go ze sobą
- zabroniono mi rozwijać się ale proszę pana,|proszę mnie nie aresztować
- że teraz dam panu.
- Mowa o ewangelii według Mateusza.|Zapraszam do przeczytania opowieści o górze.
- piaty rozdział, jest tam materiał na jego inteligencję.
- i jego wrażliwość
- "Kto pośród was da synowi który prosi o chleb kamień?"
- Udanego dnia.
Udał się pan do domu diabła i zawarł z nim pakty
My nie pertraktujemy z partą komunistyczną
My nie stawiamy nogi wewnątrz ich siedzib
I jeżeli uważa pan, że należy dyskutować coś z polskimi władzami
musi robić to za porozumieniem z niżej podpisanym|który jedynym jest
prymas Polski,|będący jednocześnie bezpośrednim przełożonym.
- proszę o przebaczenie
- reagowałem osobiście,|nie chciałem żeby zabrakło respektu
- przykro mi, to się już nie powtórzy.
Dobrze
Ale jakby nie było otrzymał połowę seminarium
Jest:
Jako biskup mam prawo zabrać go ze sobą.
Zabroniono mi rozwijać się, ale proszę pana,|proszę mnie nie aresztować,
że teraz dam panu.
Mowa o ewangelii według Mateusza.|Zapraszam do przeczytania opowieści o górze.
Piaty rozdział, jest tam materiał|na jego inteligencję.
I jego wrażliwość
"Kto pośród was da synowi,|który prosi o chleb kamień?"
Udanego dnia.
Udał się pan do domu diabła|i zawarł z nim pakty.
My nie pertraktujemy z partą komunistyczną.
Nie chodzimy do ich siedzib.
I jeżeli uważa pan, że należy dyskutować|o czymś z polskimi władzami
musi robić to za porozumieniem|z niżej podpisanym, który jedynym jest
prymas Polski, będący jednocześnie|bezpośrednim przełożonym.
Proszę o przebaczenie
Reagowałem osobiście,|nie chciałem żeby zabrakło respektu.
Przykro mi, to się już nie powtórzy.
Dobrze.
Ale jakby nie było|otrzymał połowę seminarium.
Było:
A jak to zrobił czy mogę wiedzieć?
- Pobłogosław mnie ojcze
Karol wiem że jesteś w Rzymie i to tam|otrzymasz ten list z Nowego Jorku
Jest:
A jak to zrobił, mogę wiedzieć?
Pobłogosław mnie ojcze.
Karol wiem, że jesteś w Rzymie i to tam|otrzymasz ten list z Nowego Jorku
Było:
Do naszej rodziny doszedł Jan
Panie Kowalski
czy mogę prosić na moment ze mną?
- oczywiście
- zaraz wracam
"ale przeznaczenie było gotowe aby w nas uderzyć w chwili|w której się nie spodziewaliśmy"
Jeżeli pan chce to proszę usiąść|Nie, dziękuję.
Miałem kilka podejrzeń
Pana żona w czasie porodu ale także później|miała dziwne objawy kaszlu
żeby być skrupulatnym kazałem zrobić jej prześwietlenie.
Ale tego nie oczekiwałem, widzi pan plamę na prawym płucu?
Niestety ale to jest nowotwór
który zaatakował połowę powierzchni
przykro mi...
- Ile jej pozostało?
Trzy, cztery miesiące
"mamy wiarę, ale kiedy Bóg cię opuści jest tak ciężko Karol"
"widać taka ścieżka, płaczę w chwili w której ci piszę|bo jestem sam"
"przed nią uśmiecham się"
"zdecydowałem że nic jej nie powiem"
"podarować jej choć odrobinę pogodności|w czasie który jej pozostał"
"opuszczenie i ból pozostawiłem sobie"
{Y:b} 1962
{Y:i}"otwiera się pierwsza sesja soboru|poprzez koronację Ewangelii która
{Y:i}w czasie wszystkich poprzednich dwudziestu soborów ekumenicznych
{Y:i}zajmowała honorowe miejsce "
{Y:i}"miały również swój początek przeróżne sesje"
... Człowiek jest stworzeniem unikalnym...
... żyje w świecie materialnym ale w czasie intensywnych|nacisków wartości duchowych...
... to tajemnica sama w sobie i dla innych...
... ale kościół staje się coraz bardziej mniej skuteczny...
... kościół nie może już przedstawiać się na świecie|jako antyczna kultura w zachodnim wydaniu...
... my nie możemy być ponad światem|któremu dajemy lekcje i wymagamy posłuszeństwa...
... kościół musi nadążać za światem,|ludzie szukają prawdy...
... z nimi musimy znaleźć rozwiązania trudnych zagadnień życia...
... musimy wyjść na przeciwko desperacji istnienia|w tych naszych czasach...
... w takiej perspektywie,|laik musi być w centrum życia kościoła ...
... ja zrywam z jakimkolwiek|podstawowym błędnym myśleniem klerykalnym...
Tak, nowa dzielnica w Nowej Hucie
- to przecież miasto robotników|a ty jesteś nauczycielką więc dlaczego
chcesz tam pojechać i żyć?
Dlatego, że rząd zakazał budowy nowego kościoła.
- A oczywiście, to optymalna racja.
Jest:
Do naszej rodziny doszedł Jan.
Panie Kowalski.
Mogę prosić na moment ze mną?
Oczywiście.
Zaraz wracam.
"Ale przeznaczenie było gotowe,|aby w nas uderzyć w chwili
w której się nie spodziewaliśmy"
Jeżeli pan chce to proszę usiąść.|Nie, dziękuję.
Miałem kilka podejrzeń.
Pana żona w czasie porodu, ale także później,|miała dziwne objawy kaszlu.
Aby być skrupulatnym kazałem|zrobić jej prześwietlenie.
Ale tego nie oczekiwałem,|widzi pan plamę na prawym płucu?
Niestety, ale to jest nowotwór,
który zaatakował połowę powierzchni.
Przykro mi...
Ile jej zostało?
Trzy, cztery miesiące.
"Mamy wiarę, ale kiedy Bóg cię opuści|jest tak ciężko Karol".
"Widać taka ścieżka, płaczę w chwili|w której ci piszę, bo jestem sam".
"Przed nią uśmiecham się".
"Zdecydowałem, że nic jej nie powiem".
"Podarować jej choć odrobinę pogodności|w czasie który jej pozostał".
"Opuszczenie i ból pozostawiłem sobie".
/1962
/"Otwiera się pierwsza sesja soboru|/poprzez koronację Ewangelii,
/która w czasie wszystkich poprzednich|/dwudziestu soborów ekumenicznych,
/zajmowała honorowe miejsce".
/"Miały również swój początek przeróżne sesje"
...Człowiek jest stworzeniem unikalnym...
...żyje w świecie materialnym,|ale w czasie intensywnych
nacisków wartości duchowych...
...to tajemnica sama w sobie|i dla innych...
...ale kościół staje się coraz|mniej skuteczny...
...kościół nie może już przedstawiać|się na świecie
jako antyczna kultura w zachodnim wydaniu...
...nie możemy być ponad światem,|któremu dajemy lekcje
i wymagamy posłuszeństwa...
...kościół musi nadążać za światem,|ludzie szukają prawdy...
...z nimi musimy znaleźć rozwiązania|trudnych zagadnień życia...
...musimy wyjść na przeciwko desperacji|istnienia w naszych czasach...
...w takiej perspektywie,|laik musi być w centrum życia kościoła...
...ja zrywam z jakimkolwiek|podstawowym błędnym myśleniem klerykalnym...
Tak, nowa dzielnica w Nowej Hucie.
To przecież miasto robotników,|a ty jesteś nauczycielką,
więc dlaczego chcesz tam pojechać i żyć?
Dlatego, że rząd zakazał budowy|nowego kościoła.
Oczywiście, to optymalna racja.
Było:
Czas wolny pomiędzy lekcjami poświęcę na odwiedzanie rodzin
Zobowiązano chłopów aby zostali robotnikami
i przenieśli się tam mieszkać
Deptają ich tradycję, ich przyzwyczajenia|a rodziny się rozpadają.
Mężczyźni się upijają|a kobiety i dzieci są bite.
Jest:
Czas wolny pomiędzy lekcjami|poświęcę na odwiedzanie rodzin.
Zobowiązano chłopów, aby zostali robotnikami,
i przenieśli się tam.
Deptają ich tradycję, ich przyzwyczajenia,|a rodziny się rozpadają.
Mężczyźni się upijają,|a kobiety i dzieci są bite.
Było:
- Ty jesteś zbyt piękna,|nie możesz mieć tej smutnej twarzy.
Czy ty choć w połowie kochasz mnie|tak jak ja kocham ciebie?
Adam!|- tak
Czy ty słyszałeś o co cię zapytałam?
- tak słyszałem.
a więc?
- Słodka miłość kobiety zwycięża wszystko.|Powiedział to nawet nie wiem który poeta.
- ale mówi to także Wojtyła.
- Doszliśmy, trzecie piętro po prawej
Jest:
Ty jesteś zbyt piękna,|nie możesz mieć tak smutnej twarzy.
Czy ty choć w połowie kochasz mnie,|tak jak ja kocham ciebie?
- Adam!|- Tak.
Słyszałeś o co cię zapytałam?
Tak, słyszałem.
Więc?
Słodka miłość kobiety zwycięża wszystko.|Powiedział to, nawet nie wiem który poeta.
Ale mówi to także Wojtyła.
Doszliśmy. Trzecie piętro po prawej.
Było:
- Zapomniałem o tym ale musze porozmawiać z jedną osobą
- która może pomóc mi w zadaniach na uniwersytecie.
- Jest herbata więc postaw wodę, zaraz przyjdę.
- Trzecie piętro drzwi po prawej
- Wysłuchałem tysiące spowiedzi|i posiadam bardzo dokładny obraz desperacji ludzkiej
- Wojtyła, przeraża z tym jego oporem,|pomaga tym którzy potrzebują,
- podtrzymuje na duchu, rozmawia, mówi,|i mówi i mówi...
- ale nie znajdziesz żadnej frazy|którą mógłbyś użyć przeciwko niemu.
- Bardzo proszę, daj mi do zrobienia coś bardziej pożytecznego
Negatywnie
Jesteś częścią swojej grupy i będziesz kontynuował bycie tam blisko.
Jest:
Zapomniałem o tym, ale musze porozmawiać|z jedną osobą,
która może pomóc mi|w zadaniach na uniwersytecie.
Jest herbata, więc postaw wodę, zaraz przyjdę.
Trzecie piętro, drzwi po prawej.
Wysłuchałem tysiące spowiedzi i posiadam|bardzo dokładny obraz desperacji ludzkiej.
Wojtyła, przeraża z tym jego oporem,|pomaga tym którzy potrzebują,
podtrzymuje na duchu, rozmawia, mówi,|i mówi i mówi...
Ale nie znajdziesz żadnej frazy,|którą mógłbyś użyć przeciwko niemu.
Bardzo proszę, daj mi do zrobienia|coś bardziej pożytecznego.
Negatywnie.
Jesteś częścią swojej grupy|i będziesz cały czas blisko.
Było:
Wojtyła cię posiadł|czy też ładna pupcia katolickiej dziewczyny?
Wiem, że w środowiskach robotniczych w Nowej Hucie|narodziły się ruchy anty [***]
i jestem przekonany że Wojtyła w tym siedzi.
nie wyobrażam sobie co będzie|gdyby projekt Nowa Huta musiał upaść.
- Hej Darek!|Cześć
- lepiej żebyś tu pozostał,|nie chciałbym żeby przeszła tędy jakaś kontrola
Święty Paweł mówi:|wyjdę z lodów wieczności, opuszczenia, potrzeby, przeszukań,
cierpień, dlatego że kiedy jestem słaby jestem silny... .
- co jest? Nawróciłeś się Nowak?
To nasza prawda jak utrzymywał człowiek który mi to powiedział
- święty Paweł?|Wojtyła
- a to biskup...|górnik
Jest:
Wojtyła cię posiadł, czy też ładna pupcia|katolickiej dziewczyny?
Wiem, że w środowiskach robotniczych w Nowej Hucie,|narodziły się ruchy anty...
I jestem przekonany,|że Wojtyła w tym siedzi.
Nie wyobrażam sobie co będzie,|gdyby projekt Nowa Huta musiał upaść.
- Hej Darek!|- Cześć.
Lepiej żebyś tu został, nie chciałbym,|żeby przeszła tędy jakaś kontrola.
Święty Paweł mówi: wyjdę z lodów wieczności,|opuszczenia, potrzeby, przeszukań,
cierpień, dlatego że kiedy|jestem słaby jestem silny...
Co jest? Nawróciłeś się Nowak?
To nasza prawda jak utrzymywał człowiek,|który mi to powiedział.
Święty Paweł?|Wojtyła.
To biskup...|górnik.
Było:
.... ciekawe wystąpienie towarzyszu ....
Jest:
Ciekawe wystąpienie towarzyszu....
Było:
- bardzo ładny atak serca uwolnił nas od arcybiskupa Krakowa.
- czy otrzymałeś listę kandydatów na to miejsce?
Skreśliłem wszystkich, wszyscy to antymasoniści bez wątroby
- chcesz abym podpowiedział ci jedno imię?
Imię już mamy a to imię nie umieścił na liście Wyszyński
Jest:
Bardzo ładny atak serca|uwolnił nas od arcybiskupa Krakowa.
Otrzymałeś listę kandydatów|na to miejsce?
Skreśliłem wszystkich,|wszyscy to antymasoniści bez wątroby.
Chcesz abym podpowiedział ci jedno imię?
Imię już mamy, a to imię|nie umieścił na liście Wyszyński.
Było:
- popełniasz wielki błąd, Wojtyłę trzeba zastopować
Mówiono mi o tym, ten człowiek to twoja obsesja.
Jest:
Popełniasz wielki błąd,|Wojtyłę trzeba zastopować.
Mówiono mi o tym,|ten człowiek to twoja obsesja.
Było:
- Ten człowiek ma nadzwyczajną siłę|której nie posiada żaden inny ksiądz
w Polsce, łącznie z Wyszyńskim,|siłę która jest w stanie dotrzeć do młodych
i nauczyć ich...|Jeden człowiek który mówi o modlitwie i miłości?
Wojtyła nie angażuje się w działania antypaństwowe,|posiada zdolności organizacyjne
ale nie posiada zdolności przywódczych
A potem, tradycja nakazuje,|aby arcybiskupem Krakowa był szlachcic a my każemy
Jest:
Ten człowiek ma nadzwyczajną siłę,|której nie posiada żaden inny ksiądz w Polsce
łącznie z Wyszyńskim, siłę która jest w stanie|dotrzeć do młodych
i nauczyć ich...|Jeden człowiek, który mówi o modlitwie i miłości?
Wojtyła nie angażuje się|w działania antypaństwowe,
posiada zdolności organizacyjne,
ale nie posiada zdolności przywódczych.
A potem, tradycja nakazuje, aby arcybiskupem Krakowa,|był szlachcic a my każemy
Było:
- Wojtyła jest naszym prawdziwym wrogiem
Jest:
Wojtyła jest naszym prawdziwym wrogiem.
Było:
Dla ludzi to on jest patriotą i związkowcem, symbolem,
my musimy popierać Wojtyłę przeciwko Wyszyńskiemu.
- popełniacie właśnie tragiczny błąd.
Rząd autoryzuje imię Wojtyła
- to imię które nie było na mojej liście
Wiem
- porozumienia mówiły że rząd może aprobować|a nie przedkładać
Rząd zdecydował w taki sposób
Ja także tego nie popieram,|jeśli to może pana pocieszyć
Proszę powiedzieć mi prawdę:|w całkowitym zaufaniu
Wojtyła nie był na pana liście ponieważ pan go nie chciał
czy też nie był,|ponieważ chciał pan znaleźć sposób aby go mieć...
- gdzie mam podpisać?
Panie, ty który wyzywasz człowieka do znalezienia w sobie siły
na wyzwania przeznaczenia, pomóż mi abym był w stanie reagować,
pomóż mi w przeżyciu tej codziennej drogi krzyżowej
pomóż mi w wędrówce drogami które nie były moimi
pomóż mi, w pomaganiu wszystkim ludziom|którzy tego potrzebują.
- Śpisz...
- o czym śnisz, przykro mi z twojego powodu, łudzisz się...
- jeśli myślisz że jesteś szczęśliwa...
- i łudzisz się kiedy myślisz że Bóg który nie istnieje,|przejmuje się światem
i się łudzisz także kiedy myślisz|że ja jestem w stanie kochać ciebie.
- Chcesz wyjść za mnie? Chcesz syna?
- nigdy nie będę miał syna
- Nie chcę generować kolejnych samotności
Jest:
Dla ludzi to on jest patriotą|i związkowcem, symbolem.
My musimy popierać Wojtyłę|przeciwko Wyszyńskiemu.
Popełniacie właśnie tragiczny błąd.
Rząd autoryzuje imię Wojtyła.
To imię, które nie było na mojej liście.
Wiem.
Porozumienia mówiły, że rząd może aprobować,|a nie przedkładać.
Rząd zdecydował w taki sposób.
Ja także tego nie popieram,|jeśli to pana pocieszy.
Proszę powiedzieć mi prawdę:|w całkowitym zaufaniu.
Wojtyła nie był na pana liście,|ponieważ pan go nie chciał.
Czy też nie był, ponieważ chciał pan|znaleźć sposób aby go mieć...
Gdzie mam podpisać?
Panie, ty który wyzywasz człowieka|do znalezienia w sobie siły
na wyzwania przeznaczenia,|pomóż mi abym był w stanie reagować,
pomóż mi w przeżyciu tej codziennej|drogi krzyżowej
pomóż mi w wędrówce drogami,|które nie były moimi
pomóż mi, w pomaganiu wszystkim ludziom,|którzy tego potrzebują.
Śpisz...
O czym śnisz, przykro mi z twojego powodu,|łudzisz się...
Jeśli myślisz, że jesteś szczęśliwa...
i łudzisz się kiedy myślisz, że Bóg który|nie istnieje, przejmuje się światem
i łudzisz się także kiedy myślisz,|że ja jestem w stanie kochać ciebie.
Chcesz wyjść za mnie?|Chcesz syna?
Nigdy nie będę miał syna.
Nie chcę generować kolejnych samotności.
Było:
- chciałabyś trzymać drzwi zamknięte?
Ja się nie boję
Jakby nie było wszedłeś ty a nie inni.
Jest:
Chciałabyś trzymać drzwi zamknięte?
Ja się nie boję.
Jakby nie było wszedłeś ty, a nie inni.
Było:
- nic
Jesteś smutny
Nie możesz być smutny w wigilię bożego narodzenia
- szczęście nie śledzi kalendarza
Obiecuję ci że cię nauczę bycia szczęśliwym
Wyjdź za mnie
pokażę ci jak niezwykłym może być życie
jak pięknym jest życie we wspólnej harmonii|z samym sobą
nadzwyczajne szczęście nie jest dane głupcom
i ty możesz je znaleźć
Musisz tylko dać się pokochać
Jest:
Nic.
Jesteś smutny.
Nie możesz być smutny|w Wigilię Bożego Narodzenia.
Szczęście nie śledzi kalendarza.
Obiecuję ci, że cię nauczę bycia szczęśliwym.
Wyjdź za mnie.
Pokażę ci jak niezwykłym,|może być życie,
jak pięknym jest życie we wspólnej harmonii|z samym sobą.
Nadzwyczajne szczęście|nie jest dane głupcom.
Ty możesz je znaleźć.
Musisz tylko dać się pokochać.
Było:
Wojtyła przybędzie odprawić mszę
u stóp wielkiego krzyża zrobionego przez robotników
- o czym ty mówisz
Tak jest
Jest:
Wojtyła przybędzie odprawić mszę.
U stóp wielkiego krzyża|zrobionego przez robotników.
O czym mówisz?
Tak jest.
Było:
Nie masz nic innego do roboty w noc Bożonarodzeniową?
- odkryłem co przygotowywano w Nowej Hucie
- ale być może jest już za późno
{Y:i}... to zgromadzenie nie zostało autoryzowane ...
{Y:i}... opuście ten teren natychmiast ...
{Y:i}... powtarzam, opuście szybko ten teren ...
Jest:
Nie masz nic innego do roboty|w noc Bożonarodzeniową?
Odkryłem co przygotowywano w Nowej Hucie.
Być może jest już za późno.
/...To zgromadzenie nie zostało autoryzowane...
/...opuście ten teren natychmiast...
/...powtarzam, opuście szybko ten teren...
Było:
... Polacy! przecież i wy nimi jesteście ...
Zatrzymajcie się, przybyliśmy aby się modlić
Przybyliśmy tutaj aby się modlić
Ten krzyż podnieśliście wy,|robotnicy z Nowej Huty
tu gdzie chcecie wybudować nowy kościół
miało to być miasto bez Boga
ale wasza wola przeważyła|przez co będzie teraz przykładem
- Kto tutaj dowodzi?
Kapitan Łukowski
Prowadź do niego|- proszę za mną
Jestem Kordek, piąty departament, rozkazuję ci rozgonić ten tłum
... towarzysz Klifor
Jest:
Polacy! Przecież i wy nimi jesteście...
Zatrzymajcie się,|przybyliśmy aby się modlić.
Przybyliśmy tutaj, aby się modlić.
Ten krzyż podnieśliście wy,|robotnicy z Nowej Huty.
Tu gdzie chcecie wybudować nowy kościół,
miało to być miasto bez Boga.
Ale wasza wola przeważyła.|Przez co będzie teraz przykładem.
Kto tu dowodzi?
Kapitan Łukowski.
- Prowadź do niego.|- Proszę za mną.
Jestem Kordek, piąty departament,|rozkazuję ci rozgonić ten tłum.
Towarzysz Klifor?
Było:
Wasz krzyż jest symbolem odkupienia za człowieka|który daje nowy sens życiu,
uczy on nas kochać, i mieć szacunek do życia.
- Ten człowiek nas pokonuje, musimy go zatrzymać
- jeśli ci ludzie nauczą się nie bać to będzie nasz koniec
- Czy to rozumiesz czy nie!?
Jest:
Wasz krzyż jest symbolem odkupienia za człowieka,|który daje nowy sens życiu,
uczy on nas kochać,|i mieć szacunek do życia.
Ten człowiek nas pokonuje,|musimy go zatrzymać.
Jeśli ci ludzie nauczą się nie bać,|to będzie nasz koniec.
Rozumiesz to czy nie!?
Było:
... ludzi z tego miasta
... jesteśmy również ludem bożym
... będziemy kontynuować i domagać się naszych praw
... wolność religijna jest maksymalnym spełnieniem istoty ludzkiej
... tłumienie jej jest aktem kryminalnym
Ten kamień został mi dany w Rzymie przez Pawła VI
dla was, robotników Nowej Huty,|pochodzi z fundamentów Świętego Piotra
i na tym kamieniu my wybudujemy nasz kościół
- Powiedz twoim aby wkroczyli do akcji
Tutaj rozkazy wydaje tylko jeden
- daj je więc, daj te rozkazy
- daj je teraz
- niech uciszą tego człowieka
- powiedziałem ci żebyś uciszył Wojtyłę
Słuchaj, mam już ciebie wystarczająco, zamilcz!
Stój...|- zostawcie mnie... zostawcie mnie
Wy musicie być mocni w sile nadziei
Musicie być mocni w sile miłości która jest silniejsza od śmierci
nie możecie stracić wiary, nie możecie nigdy stracić zaufania
nie możecie dać się zastraszyć
nie straćcie nigdy nigdy poczucia wolności|którą Chrystus dał wolnemu człowiekowi
Jestem waszym biskupem|i będę z wami aż do końca moich dni
Pobłogosławię was
{Y:i}...[Latin: Benedica net vos omnipotes Deus... Łacina: Niech was pobłogosławi Bóg...]...
Adam
"miałeś rację Karol, nadzieja, modlitwa, miłość,|jakaś siła ukryta w nas - może pokonać chorobę"
To jest stare prześwietlenie a to jest nowe
Widzisz? Materia nowotworowa znikła, zdarza się
Wiesz, nasze ciało, także dla nas - lekarzy
niejednokrotnie jest bardziej wielką zagadką niż pewnością
Jesteście szczęśliwą rodziną
- dziękuję
Boję się tego który dał tę łaskę.
Nawet samo wypowiedzenie imienia|jest dla mnie zbyt trudne
Lekarz mówi "zagadka", zagadka dla nauki
zagadka dla wiary
Wiem, że prosiłeś Ojca Pio o modlitwę za nas,|dziękuję za jego modlitwy
Dziękuję za to przeznaczenie które dało Hani siły uzdrowienia
Również dla mnie bez szczególnej zasługi jest to fakt specjalny.
Człowiek wyróżniony jest szczęśliwy
- co cię bierze?
Jest:
...ludzi z tego miasta
...jesteśmy również ludem bożym
...będziemy kontynuować|i domagać się naszych praw
...wolność religijna jest maksymalnym|spełnieniem istoty ludzkiej
...tłumienie jej jest aktem kryminalnym.
Ten kamień został mi dany|w Rzymie przez Pawła VI.
Dla was, robotników Nowej Huty,|pochodzi z fundamentów Świętego Piotra.
I na tym kamieniu, wybudujemy nasz kościół.
Powiedz twoim, aby wkroczyli do akcji.
Tutaj rozkazy wydaje tylko jeden.
Wydaj je więc, wydaj te rozkazy.
Wydaj je teraz.
Niech uciszą tego człowieka.
Powiedziałem ci, żebyś uciszył Wojtyłę.
Słuchaj, mam już dość ciebie, milcz!
- Stój...|- Zostawcie mnie... zostawcie mnie.
Musicie być mocni w sile nadziei.
Musicie być mocni w sile miłości,|która jest silniejsza od śmierci.
Nie możecie stracić wiary,|nie możecie nigdy stracić zaufania.
Nie możecie dać się zastraszyć.
Nie straćcie nigdy poczucia wolności,
którą Chrystus dał wolnemu człowiekowi.
Jestem waszym biskupem|i będę z wami aż do końca moich dni.
Pobłogosławię was.
/Niech was błogosławi...
Adam.
"Miałeś rację Karol, nadzieja,|modlitwa, miłość,
jakaś siła ukryta w nas - może pokonać chorobę".
To jest stare prześwietlenie,|a to jest nowe.
Widzisz?|Materia nowotworowa znikła, zdarza się.
Wiesz, nasze ciało,|także dla nas - lekarzy
niejednokrotnie jest wielką zagadką, bardziej niż pewnością.
Jesteście szczęśliwą rodziną.
Dziękuję.
Boję się tego, który dał tę łaskę.
Nawet samo wypowiedzenie imienia,|jest dla mnie zbyt trudne.
Lekarz mówi "zagadka",|zagadka dla nauki.
Zagadka dla wiary.
Wiem, że prosiłeś Ojca Pio o modlitwę za nas,|dziękuję za jego modlitwy.
Dziękuję za to przeznaczenie,|które dało Ani siły uzdrowienia.
Również dla mnie bez szczególnej|zasługi jest to fakt specjalny.
Człowiek wyróżniony jest szczęśliwy.
Co cię bierze?
Było:
- czy możesz mi wytłumaczyć?
Haniu, ja cię kocham
Jestem szpiegiem
Tak, jestem szpiegiem
Zostałem wyszkolony do tego
Założyłem mikrofony,|słuchałem twoich spowiedzi
Czytałem twoją korespondencję
Zapłacili mi za moją pracę
{Y:i}(... niewyraźnie poprzez płacz: także innych ...)
{Y:i}(... niewyraźnie poprzez płacz: że się nie łudzisz..)
W czasie kiedy nienawidziłem ciebie twoje słowa weszły we mnie
jak woda poprzez szczelinę
Ty mówisz o miłości, to okropne słowo,|o kochaniu istot ludzkich...
- Ty nie jesteś godny pogardy Adam
- ból który masz wewnątrz, twoja złość,|są twoją duszą, i to duszą
- która ma potrzebę wielkiej miłości|która wszystko zdusi.
- Jeśli popełniłeś błąd,|już za niego zapłaciłeś.
- Dziękuję.
- Ja ci dziękuję Adam, dzisiejszy to ważny dzień,|dwa razy dostałem
Jest:
Możesz mi wytłumaczyć?
Aniu, kocham cię.
Jestem szpiegiem.
Tak, jestem szpiegiem.
Zostałem wyszkolony do tego.
Założyłem mikrofony,|słuchałem twoich spowiedzi.
Czytałem twoją korespondencję.
Zapłacili mi za moją pracę.
/... także innych...
/... że się nie łudzisz...
W czasie kiedy nienawidziłem ciebie|twoje słowa weszły we mnie,
jak woda poprzez szczelinę.
Mówisz o miłości, to okropne słowo,|o kochaniu istot ludzkich...
Nie jesteś godny pogardy Adam.
Ból który masz wewnątrz, twoja złość,|są twoją duszą, i to duszą,
która ma potrzebę wielkiej miłości,|która wszystko zdusi.
Jeśli popełniłeś błąd,|już za niego zapłaciłeś.
Dziękuję.
Ja ci dziękuję Adam, dzisiaj jest ważny dzień,|dwa razy dostałem,
Było:
- Idź w pokoju
- Wszystko to co miało być przebaczone|zostało przebaczone
- Ty jesteś ulubieńcem
Jest:
Idź w pokoju.
Wszystko to co miało być przebaczone,|zostało przebaczone.
Jesteś ulubieńcem.
Było:
Podejdź tutaj
Chodź
Przebaczam ci, ja ci przebaczam,
Kocham cię, kocham cię
{Y:i}Nikt nie może być zmuszany do objęcia wiary|przeciwko własnej woli
{Y:i}Przyczyna tej wolności duchowej człowieka,|świadomego religijnego wyboru
{Y:i}jest wielkim dorobkiem ludzkości
{Y:i}dla człowieka od zawsze|i dla człowieka dzisiejszego
{Y:i}Nie jest wystarczającym aby człowiek powiedział:|'jestem wolny'
{Y:i}Musi nauczyć się mówić:|'jestem odpowiedzialny'
{Y:i}Chciałbym teraz porozmawiać|o dialogu kościoła z ateizmem
{Y:i}Nie możemy zaczynać od dowodów istnienia Boga|ale od radykalnej
{Y:i}głębokiej refleksji na samotność człowieka"
{C:$00FFFF}-----Sceny wycięte z polskiej dystrybucji kinowej-----
Jest:
Podejdź tutaj.
Chodź.
Przebaczam ci, ja ci przebaczam.
Kocham cię, kocham cię.
/Nikt nie może być zmuszany do objęcia wiary|/przeciwko własnej woli
/Przyczyna tej wolności duchowej człowieka,|/świadomego religijnego wyboru
/jest wielkim dorobkiem ludzkości
/dla człowieka od zawsze|/i dla człowieka dzisiejszego
/Nie jest wystarczającym aby człowiek powiedział:|/"jestem wolny".
/Musi nauczyć się mówić:|/"jestem odpowiedzialny".
/Chciałbym teraz porozmawiać|/o dialogu kościoła z ateizmem
/Nie możemy zaczynać od dowodów istnienia Boga,|/ale od radykalnej
/głębokiej refleksji na samotność człowieka".
/Sceny wycięte z polskiej dystrybucji kinowej
Było:
Pan już mnie nie poznaje
- Jerzy Kluger?
- a więc żyjesz
Również i Pan Ekscelencjo
- No co ty Jerzy, teraz mi na pan mówisz?
Karol
- sądziłem że nie żyjesz
- szukałem na wszystkie sposoby wiadomości o tobie
- powiedziano mi nawet że zostałeś w Rosji
Powinienem być martwy nie jeden|ale tysiąc razy co najmniej
- ale jesteś uratowany
- i cię odnalazłem
Ja się uratowałem, ale tylko ja,|ale jedynie ja
wiem co znaczy płacz
- nie możemy nie płakać Jerzy
- ból musi być uwolniony
i pokazany też innym aby go poznali
"jedno serce jedna dusza"
pamiętasz nasze motto?
- Żydzi i Chrześcijanie muszą tak się odnajdywać
Proponuję wam pewien dokument|do biskupów Niemieckich
w którym my przebaczymy Niemcom|i jednocześnie prosimy o wybaczenie
- ale na to rząd się wzburzy
Niech się wzburza,|najwyższy czas na silny pokojowy gest z Niemcami
- czy jest koniecznym proszenie aby być przebaczonymi?
Jest:
Pan już mnie nie poznaje.
Jerzy Kluger?
Więc żyjesz.
Również i Pan Ekscelencjo.
Co ty Jerzy, teraz mi na pan mówisz?
Karol.
Sądziłem, że nie żyjesz.
Szukałem na wszystkie sposoby,|wiadomości o tobie.
Powiedziano mi nawet, że zostałeś w Rosji.
Powinienem być martwy nie jeden,|ale tysiąc razy co najmniej.
Ale jesteś uratowany.
I cię odnalazłem.
Ja się uratowałem, ale tylko ja,|ale jedynie ja,
wiem co znaczy płacz.
Nie możemy nie płakać, Jerzy.
Ból musi być uwolniony.
I pokazany też innym, aby go poznali.
"Jedno serce jedna dusza".
Pamiętasz nasze motto?
Żydzi i Chrześcijanie muszą|tak się odnajdywać.
Proponuję wam pewien dokument|do biskupów Niemieckich,
w którym my przebaczymy Niemcom|i jednocześnie prosimy o wybaczenie.
Ale na to rząd się wzburzy.
Niech się wzburza, najwyższy czas|na silny pokojowy gest z Niemcami.
Konieczne jest proszenie o przebaczenie?
Było:
Ten dokument jest ważny|ponieważ da początek oczyszczeniu pamięci.
Jest:
Ten dokument jest ważny, ponieważ da początek|oczyszczeniu pamięci.
Było:
- ale to przedsięwzięcie|które ja określiłbym jako autoreakcyjne.
Jest:
Ale to przedsięwzięcie, które ja określiłbym|jako autoreakcyjne.
Było:
... lub tylko dlatego że były niewygodne.
Jakby nie patrzeć chrześcijanie albo milczeli
... albo brali w tych krzywdach udział,|musimy prosić o przebaczenie.
{Y:i}Karol, nasze małżeństwo jest ciągle bardziej szczęśliwe.
{Y:i}Maria ma tę niesamowitą siłę której nauczyła się od ciebie.
{Y:i}Nasz syn Stefan ma już prawie dwa lata.
{Y:i}Moja praca na Uniwersytecie daje mi wielką satysfakcję
{Y:i}Nie potrafię nieść wiary tak jak ty ale mam pasję do prawdy
{Y:i}Zbliżają się kolejne ciemne czasy
{Y:i}Zdaję sobie sprawę jakie ponosisz ryzyko|choćby w umacnianiu Czechosłowaków
- Jak reagować na Watykan jeśli on by się dowiedział
to nie jest smutny zakład, wręcz przeciwnie
wiedzą doskonale że sytuacja w Czechosłowacji|jest coraz bardziej zdesperowana.
Jego przewielebność Wojtyła
- tak, to ja
Przeszliśmy granicę bez problemów
- witajcie w Polsce
Jest:
...lub tylko dlatego, że były niewygodne.
Jakby nie patrzeć chrześcijanie,|albo milczeli
...albo brali w tych krzywdach udział,|musimy prosić o przebaczenie.
/Karol, nasze małżeństwo jest ciągle|/bardziej szczęśliwe.
/Maria ma tę niesamowitą siłę,|/której nauczyła się od ciebie.
/Nasz syn Stefan|/ma już prawie dwa lata.
/Moja praca na Uniwersytecie|/daje mi wielką satysfakcję.
/Nie potrafię nieść wiary tak jak ty,|/ale mam pasję do prawdy.
/Zbliżają się kolejne ciemne czasy.
/Zdaję sobie sprawę jakie ponosisz ryzyko|/choćby w umacnianiu Czechosłowaków.
Jak reagować na Watykan,|jeśli on by się dowiedział,
to nie jest smutny zakład, wręcz przeciwnie,
Wiedzą doskonale, że sytuacja w Czechosłowacji|jest coraz bardziej groźna.
Jego przewielebność Wojtyła.
Tak, to ja.
Przeszliśmy granicę bez problemów.
Witajcie w Polsce.
Było:
Duchowny jest człowiekiem misterium wiary|zarządzającym niewidocznymi znakami
Jest:
Duchowny jest człowiekiem misterium wiary|zarządzającym niewidocznymi znakami,
Było:
Wrócicie jako księża do waszego kraju
gdzie będziecie musieli zmierzyć się poświęceniem
I walczyć aby bronić wolności i pokoju
Zacznę od definicji którą daję duchownemu:
- człowiek dla innych -
{Y:b}1970
w 68-mym zajęliście uniwersytet krzycząc|nie ma chleba bez wolności
nie ma studiowania bez wolności,|bo oczekiwaliście na prawo do chleba
wolność i prawdę
Jest:
Wrócicie jako księża do waszego kraju,
gdzie będziecie musieli|zmierzyć się poświęceniem.
I walczyć, aby bronić wolności i pokoju.
Zacznę od definicji, którą daję duchownemu:
Człowiek dla innych.
/1970
W 68-mym zajęliście uniwersytet krzycząc|nie ma chleba bez wolności.
Nie ma studiowania bez wolności,|bo oczekiwaliście na prawo do chleba,
wolność i prawdę.
Było:
Podeptano intelektualistów
Zamknięto teatry
robotnikom kazano wierzyć|że byliśmy zdrajcami i robotnicy nie połączyli się z nami.
teraz to robotnicy podnieśli przewrót
Jest:
Podeptano intelektualistów.
Zamknięto teatry.
Robotnikom kazano wierzyć,|że byliśmy zdrajcami.
I robotnicy nie połączyli się z nami.
Teraz to robotnicy podnieśli przewrót.
Było:
milicja strzela do robotników
i chowa zabitych we wspólnych zwyczajnych dołach.
Znamy prawdę i musimy stać po stronie robotników
Przypomnijcie sobie, gdziekolwiek lud krzyczał:|'musimy być wolni'
zawsze zostawał wolnym.
... gestapo ... gestapo ...
Jeszcze żyje, boję się, wie co robią więźniom...
nazywają to "ścieżkami zdrowia"
a ja już nie mogę wytrzymać
- To twoja próba
cierpisz razem z nim Maria, zwyciężysz ją razem z nim,
zobaczysz,
Adam jest odważny, on jest moim ulubieńcem,|Bóg go nie opuści
w tym momencie Adam zapewne myśli o twoim uśmiechu.
I to myślenie daje mu siłę do uratowania się
Aaa, nareszcie...
Cześć
czy dano ci czekoladę?
- tak
Rozmawiałem z twoją mamą o twoim tacie|i o prezencie który ci przywiezie
ze swojej podróży
Jest:
milicja strzela do robotników.
I chowa zabitych we wspólnych|zwyczajnych dołach.
Znamy prawdę i musimy stać|po stronie robotników.
Przypomnijcie sobie, gdziekolwiek lud krzyczał:|"Musimy być wolni".
Zawsze zostawał wolnym.
Gestapo... Gestapo...
Jeszcze żyje, boję się,|wiem co robią więźniom...
nazywają to "ścieżkami zdrowia".
Ja już nie mogę wytrzymać.
To twoja próba.
Cierpisz razem z nim Maria,|zwyciężysz ją razem z nim.
Zobaczysz.
Adam jest odważny, on jest moim ulubieńcem,|Bóg go nie opuści.
W tym momencie Adam zapewne myśli|o twoim uśmiechu.
I to myślenie daje mu siłę do uratowania się.
Nareszcie...
Cześć.
Dano ci czekoladę?
Tak.
Rozmawiałem z twoją mamą o twoim tacie|i o prezencie,
który ci przywiezie z podróży.
Było:
Dlaczego nie pójdziesz aby uderzyć w zwierciadło?
- Gdzie jest twój Bóg teraz?
- Co ci mówi Twój Wojtyła? Że Bóg cię kocha?
Godziny powrócą na zegarze historii,|powrócą zawsze oto co mówi
Kontynuuj Kordek, uderz mnie,|lub zawołaj mnie jeśli zechcesz
on jest silniejszy od ciebie
Państwo nie może skreślić praw które posiada człowiek|już od urodzenia.
Państwo nie może zastąpić sensu sprawiedliwości|[..niewyraźnie: manganeto..]
Państwo które splami się od manier|skazane jest na śmierć
Każdy atak na wolność ze strony państwa|jest pogwałceniem porządku moralnego
i społecznego
Do rodzin, do mężczyzn i kobiet|oraz młodych poległych w obronie wolności do wszystkich
tych, którzy odczuwają niesprawiedliwość|w imię wolności ja mówię:
Jest:
Dlaczego nie pójdziesz,|aby uderzyć w zwierciadło?
Gdzie jest teraz twój Bóg?
Co ci mówi Twój Wojtyła?|Że Bóg cię kocha?
Godziny powrócą na zegarze historii,|powrócą zawsze oto co mówi.
Kontynuuj Kordek, uderz mnie,|lub zawołaj mnie jeśli zechcesz.
On jest silniejszy od ciebie.
Państwo nie może skreślić praw,|które posiada człowiek już od urodzenia.
Państwo nie może zastąpić sensu sprawiedliwości|...manganeto...
Państwo, które splami się od manier|skazane jest na śmierć.
Każdy atak na wolność ze strony państwa,|jest pogwałceniem porządku moralnego
i społecznego.
Do rodzin, do mężczyzn i kobiet|oraz młodych poległych,
w obronie wolności.
Do wszystkich tych, którzy odczuwają niesprawiedliwość|w imię wolności, mówię:
Było:
jest przy was
biada tym zdegenerowanym państwom,|które prowadzą wojny
wewnątrz i na zewnątrz własnych granic
biada tym państwom|które redukują naród do głodu
które zabijają
i torturują
{C:$00FFFF}{Y:i}[... Rota ... ]
Jest:
Jest przy was.
Biada tym zdegenerowanym państwom,|które prowadzą wojny,
wewnątrz i na zewnątrz własnych granic.
Biada tym państwom,|które redukują naród do głodu.
Które zabijają,
i torturują.
/...Rota...
Było:
co robimy?
- niech umrze
oszalałeś?
- kiedy ci mówiłem że był niebezpieczny|odpowiedziałeś mi że mam obsesję
- i zostawiłeś żeby był tym kim dziś się zrobił
- przykro mi Krysiak, uprzedzałem ciebie
to tatuś...
tata!
Jest:
Co robimy?
Zabijcie go.
Oszalałeś?
Kiedy mówiłem ci, że był niebezpieczny|odpowiedziałeś mi, że mam obsesję.
I pozwoliłeś, żeby został tym,|kim teraz jest.
Przykro mi, uprzedzałem cię.
To tatuś...
Tata!