o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
67625 (jako 'było') z ID:
68335 (jako 'jest').
Było:
movie info: XVID 512x304 25. 0fps 697. 6 MB| /SubEdit b. 4036 (http://subedit. prv. pl)/
/JAK W PIOSENCE. . . /| /"DZIEŃ MOICH NARODZIN". /
/MYŚLEĆ, ŻE "ONA" BYŁA MNĄ. . . /| /PRÓŻNOŚĆ NAD PRÓŻNOŚCIAMI. /
Jest:
/JAK W PIOSENCE... /|/"DZIEŃ MOICH NARODZIN"./
/MYŚLEĆ, ŻE "ONA" BYŁA MNĄ... /|/PRÓŻNOŚĆ NAD PRÓŻNOŚCIAMI./
Było:
/MOJA MATKA I JA. /
/MAITE Z OTWARYMI USTAMI, /| /JAK ZAWSZE /
Kocham cię, kocham cię. . .
Jest:
/MOJA MATKA I JA./
/MAITE Z OTWARYMI USTAMI, /|/JAK ZAWSZE/
Kocham cię, kocham cię...
Było:
Łaskoczesz mnie, | Anselmo. . .
Jest:
Łaskoczesz mnie,|Anselmo...
Było:
Kochany. . . mój kochany. . . | Kocham cię. . .
Kocham cię ponad wszystko| na świecie. . .
Kocham cię. . . całuj mnie. . .
najdroższa. . .
Jest:
Kochany... mój kochany...|Kocham cię...
Kocham cię ponad wszystko|na świecie...
Kocham cię... całuj mnie...
najdroższa...
Było:
Nie mogę oddychać. . .
Duszę się. . .
Jest:
Nie mogę oddychać...
Duszę się...
Było:
O mój Boże. . .
Mój Boże. . .
Tatusiu. . .
Tatusiu. . .
Jest:
O mój Boże...
Mój Boże...
Tatusiu...
Tatusiu...
Było:
Zobacz, co ci przyniosłam. . .
Ale z ciebie żarłok. . .
Jest:
Zobacz, co ci przyniosłam...
Ale z ciebie żarłok...
Było:
Nie wiem. Będziesz musiała jeszcze| poczekać parę lat.
Twoja kolej, Ana. | Chodź.
"Nauczę się sama, pani dorszowo. "
Jest:
Nie wiem. Będziesz musiała jeszcze|poczekać parę lat.
Twoja kolej, Ana.|Chodź.
"Nauczę się sama, pani dorszowo."
Było:
działa. . . "
Jest:
działa..."
Było:
Co będzie, jak ugryzę cię| w szyję?
A co. . . jak cię| pocałuję w szyję?
A jeśli. . . ugryzę cię znowu| tutaj?
A. . . jeśli pocałuję w uszko?
Jest:
Co będzie, jak ugryzę cię|w szyję?
A co... jak cię|pocałuję w szyję?
A jeśli... ugryzę cię znowu|tutaj?
A... jeśli pocałuję w uszko?
Było:
Ana. . . Ana!
Mogę wiedzieć, | o czym ty myślisz?
Czy to prawda, że mama| zawsze nosiła ten krzyżyk?
Oczywiście. | Dała go jej babcia.
Ten krzyżyk | trzyma diabła z daleka.
Jest:
Ana... Ana!
Mogę wiedzieć,|o czym ty myślisz?
Czy to prawda, że mama|zawsze nosiła ten krzyżyk?
Oczywiście.|Dała go jej babcia.
Ten krzyżyk|trzyma diabła z daleka.
Było:
Gotowe!| Gotowe, panienko!
Jest:
Gotowe!|Gotowe, panienko!
Było:
Wreszcie wyglądają porządnie. | Dziękuję, Rosa.
Jest:
Wreszcie wyglądają porządnie.|Dziękuję, Rosa.
Było:
Pierwsza rzecz, jaką zrobisz| po wejściu do pokoju, to pocałujesz ojca.
A potem pomodlisz się| za jego duszę.
Jest:
Pierwsza rzecz, jaką zrobisz|po wejściu do pokoju, to pocałujesz ojca.
A potem pomodlisz się|za jego duszę.
Było:
-Kiedy będzie moja pierwsza komunia?| -Nie teraz!
Spałam sobie, | kiedy usłyszałam głosy.
Kiedy weszłam do pokoju, | zobaczyłam, że tata nie żyje.
-I wtedy pojawiła się mama. | -Mama nie żyje, Ana.
Jest:
- Kiedy będzie moja pierwsza komunia?|- Nie teraz!
Spałam sobie,|kiedy usłyszałam głosy.
Kiedy weszłam do pokoju,|zobaczyłam, że tata nie żyje.
- I wtedy pojawiła się mama.|- Mama nie żyje, Ana.
Było:
Jesteś najstarsza, Irene, | ty pierwsza.
Jest:
Jesteś najstarsza, Irene,|ty pierwsza.
Było:
-Nie chcę. | -Później porozmawiamy.
Teraz ty, Maite. | Podprowadź ją.
Jest:
- Nie chcę.|- Później porozmawiamy.
Teraz ty, Maite.|Podprowadź ją.
Było:
Pewnego razu, gdy matka| sprzątała dom,
wyjęła z szafy| metalowe pudełko
Jest:
Pewnego razu, gdy matka|sprzątała dom,
wyjęła z szafy|metalowe pudełko
Było:
nie powinno tego tu być. "
Jest:
nie powinno tego tu być."
Było:
z ciekawości, | co jest w środku.
Jest:
z ciekawości,|co jest w środku.
Było:
Jedną łyżeczką tego proszku| można zabić słonia. "
I rzekła:| "Dalej, już, wyrzuć to".
Jest:
Jedną łyżeczką tego proszku|można zabić słonia."
I rzekła:|"Dalej, już, wyrzuć to."
Było:
czemu nie posłuchałam matki, | i zatrzymałam pudełko.
Jest:
czemu nie posłuchałam matki,|i zatrzymałam pudełko.
Było:
Pytałam o to sama siebie| setki razy,
ale wszystkie odpowiedzi, | które mi teraz przychodzą do głowy,
Jest:
Pytałam o to sama siebie|setki razy,
ale wszystkie odpowiedzi,|które mi teraz przychodzą do głowy,
Było:
są zbyt proste, | nie satysfakcjonujące.
Jedno, co pamiętam | bardzo wyraźnie,
to że byłam przekonana| o odpowiedzialności ojca
za smutek, | który zatruł ostatnie lata
Jest:
są zbyt proste,|nie satysfakcjonujące.
Jedno, co pamiętam|bardzo wyraźnie,
to że byłam przekonana|o odpowiedzialności ojca
za smutek,|który zatruł ostatnie lata
Było:
spowodował jej chorobę| i śmierć.
Moja matka. . .
W zgodnej opinii ludzi, | którzy dobrze ją znali,
moja matka mogła być| wspaniałą pianistką.
Jest:
spowodował jej chorobę|i śmierć.
Moja matka...
W zgodnej opinii ludzi,|którzy dobrze ją znali,
moja matka mogła być|wspaniałą pianistką.
Było:
wykazywała wielkie| uzdolnienia muzyczne
i wszyscy przepowiadali jej| znakomitą przyszłość.
Jest:
wykazywała wielkie|uzdolnienia muzyczne
i wszyscy przepowiadali jej|znakomitą przyszłość.
Było:
i dawała nawet| publiczne koncerty.
Na jednym z nich| poznała mojego ojca.
Jest:
i dawała nawet|publiczne koncerty.
Na jednym z nich|poznała mojego ojca.
Było:
Myślę, że zawsze tęskniła| do tamtych czasów
Jest:
Myślę, że zawsze tęskniła|do tamtych czasów
Było:
Wybrała więc spokojne| i uporządkowane życie
zamiast stawić czoła| tak wielkiej odpowiedzialności.
Irene, czy nikt cię nie nauczył, | jak należy jeść?
Lepiej trzymać widelec| w ten sposób.
Jest:
Wybrała więc spokojne|i uporządkowane życie
zamiast stawić czoła|tak wielkiej odpowiedzialności.
Irene, czy nikt cię nie nauczył,|jak należy jeść?
Lepiej trzymać widelec|w ten sposób.
Było:
Zastanawiam się, czemu | brakuje wam manier przy stole.
Maite, zamykaj usta, | gdy jesz!
Jest:
Zastanawiam się, czemu|brakuje wam manier przy stole.
Maite, zamykaj usta,|gdy jesz!
Było:
Nie bądź niemądra. | Rodzice nie uczyli was,
Jest:
Nie bądź niemądra.|Rodzice nie uczyli was,
Było:
Tato nie uczył nas, | jak jeść.
Jest:
Tato nie uczył nas,|jak jeść.
Było:
Moja siostra nigdy| nie uczyła was, jak należy jeść?
Moja mama umarła, | zanim się urodziłam.
Kto ci naopowiadał| takich bzdur?
Jest:
Moja siostra nigdy|nie uczyła was, jak należy jeść?
Moja mama umarła,|zanim się urodziłam.
Kto ci naopowiadał|takich bzdur?
Było:
przejmę odpowiedzialność| za wasze wychowanie.
Od tej chwili jesteście| pod moją opieką.
Jest:
przejmę odpowiedzialność|za wasze wychowanie.
Od tej chwili jesteście|pod moją opieką.
Było:
również tu zamieszka| i obie dołożymy starań,
by dać wam to, | czego potrzebujecie.
Może z początku| nie będzie łatwo,
Jest:
również tu zamieszka|i obie dołożymy starań,
by dać wam to,|czego potrzebujecie.
Może z początku|nie będzie łatwo,
Było:
damy sobie radę, | prawda, Maite?
Jest:
damy sobie radę,|prawda, Maite?
Było:
że w domu| jest bałagan.
Od tej chwili| musi panować porządek.
Będzie to wymagało| pewnego wysiłku.
Chcę, byśmy doprowadziły dom do porządku| przed końcem waszych wakacji.
Jest:
że w domu|jest bałagan.
Od tej chwili|musi panować porządek.
Będzie to wymagało|pewnego wysiłku.
Chcę, byśmy doprowadziły dom do porządku|przed końcem waszych wakacji.
Było:
Mężczyźni są tacy sami, | wszyscy.
Przekonasz się o tym, | gdy staniesz się kobietą.
Jest:
Mężczyźni są tacy sami,|wszyscy.
Przekonasz się o tym,|gdy staniesz się kobietą.
Było:
Jeśli im ulegniesz, | jesteś stracona.
Twój ojciec. . . | był prawdziwym mężczyzną.
Miał fioła | na punkcie kobiet.
Nie raz musiałam| przed nim uciekać.
Nie potrafił utrzymać| rąk przy sobie.
Co za mężczyzna. . . | Opowiedziałabym ci. . .
Mieszkano Santa Cruz.
Jest:
Jeśli im ulegniesz,|jesteś stracona.
Twój ojciec...|był prawdziwym mężczyzną.
Miał fioła|na punkcie kobiet.
Nie raz musiałam|przed nim uciekać.
Nie potrafił utrzymać|rąk przy sobie.
Co za mężczyzna...|Opowiedziałabym ci...
Mieszkanko Santa Cruz.
Było:
Jesteś moją boginią. . .
Jest:
Jesteś moją boginią...
Było:
Mieszkano Santa Cruz,
Jest:
Mieszkanko Santa Cruz,
Było:
Kobieta, która| mieszkała obok. . .
Chyba pęknę ze śmiechu. . .
Jest:
Kobieta, która|mieszkała obok...
Chyba pęknę ze śmiechu...
Było:
zdała sobie sprawę, | że jest w 3 miesiącu ciąży.
Wszyscy pytali, kto jest ojcem, | ale nie chciała powiedzieć.
Ciągle przysięgała, | że z nikim nie spała.
Mówiła. . . Czy ty rozumiesz, | co ja mówię?
-Nic a nic. | -Dobrze. . .
Masz. . .
Jest:
zdała sobie sprawę,|że jest w 3 miesiącu ciąży.
Wszyscy pytali, kto jest ojcem,|ale nie chciała powiedzieć.
Ciągle przysięgała,|że z nikim nie spała.
Mówiła... Czy ty rozumiesz,|co ja mówię?
- Nic a nic.|- Dobrze...
Masz...
Było:
Właśnie. . . | Opowiadała, że któregoś dnia
szła przez plac budowy, | a coś wpadło jej za bluzkę.
Poczuła coś pod ubraniem. | Wiesz, co to było?
Jest:
Właśnie...|Opowiadała, że któregoś dnia
szła przez plac budowy,|a coś wpadło jej za bluzkę.
Poczuła coś pod ubraniem.|Wiesz, co to było?
Było:
Twierdziła, że mysz| była ojcem jej dziecka.
Jest:
Twierdziła, że mysz|była ojcem jej dziecka.
Było:
Jak możesz trzymać| tego zwierzaka!
Jest:
Jak możesz trzymać|tego zwierzaka!
Było:
-Trzecie. | -Ale są na wakacjach.
-Wysłałaś mu list?| -Tak, ale nie odpowiedział.
-On cię nie kocha. | -Co ty tam wiesz?
-Jesteś głupia. | -To ty jesteś głupia.
Spójrz na Roni'ego, | taki miękki i tłuściutki.
Jest:
- Trzecie.|- Ale są na wakacjach.
- Wysłałaś mu list?|- Tak, ale nie odpowiedział.
- On cię nie kocha.|- Co ty tam wiesz?
- Jesteś głupia.|- To ty jesteś głupia.
Spójrz na Roni'ego,|taki miękki i tłuściutki.
Było:
Maite. . .
Maite, skarbie. . .
Jest:
Maite...
Maite, skarbie...
Było:
Wiesz, kto jest na dole, Ana?| Ten przystojny przyjaciel tatusia.
Jest:
Wiesz, kto jest na dole, Ana?|Ten przystojny przyjaciel tatusia.
Było:
Mam tysiące rzeczy| do załatwienia.
Jest:
Mam tysiące rzeczy|do załatwienia.
Było:
Opiekujcie się babcią. | Zwłaszcza ty, Irene.
Jest:
Opiekujcie się babcią.|Zwłaszcza ty, Irene.
Było:
Jesteś najstarsza, Irene, | i najmądrzejsza.
Gdyby ktoś dzwonił, mówcie, | że wrócę za kilka godzin.
Jest:
Jesteś najstarsza, Irene,|i najmądrzejsza.
Gdyby ktoś dzwonił, mówcie,|że wrócę za kilka godzin.
Było:
Biedactwo, | nikt się tobą nie zajmuje.
Jest:
Biedactwo,|nikt się tobą nie zajmuje.
Było:
Idziesz z nami, | Ana?
Jest:
Idziesz z nami,|Ana?
Było:
Chodź, nie bądź| taka nudna.
Nie jestem nudna. | Ty jesteś nudna.
-Mogę iść z tobą?| -Tak.
Jest:
Chodź, nie bądź|taka nudna.
Nie jestem nudna.|Ty jesteś nudna.
- Mogę iść z tobą?|- Tak.
Było:
-Jest za duży na ciebie. | -Nie szkodzi.
Jest:
- Jest za duży na ciebie.|- Nie szkodzi.
Było:
-Dlaczego?| -Dlatego. . .
Jest:
- Dlaczego?|- Dlatego...
Było:
Co robiłeś do jedenastej| wieczorem?
Proszę, nie zaczynaj znowu, | jestem śmiertelnie zmęczony.
Jest:
Co robiłeś do jedenastej|wieczorem?
Proszę, nie zaczynaj znowu,|jestem śmiertelnie zmęczony.
Było:
Doprawdy!? Nie okłamuj mnie. | Myślisz, że jestem głupia?
Nie zaczynaj znowu. | Wracam do domu, żeby trochę odpocząć.
Jest:
Doprawdy!? Nie okłamuj mnie.|Myślisz, że jestem głupia?
Nie zaczynaj znowu.|Wracam do domu, żeby trochę odpocząć.
Było:
Nie oszukasz mnie, | hipokryto. . .
Jest:
Nie oszukasz mnie,|hipokryto...
Było:
Byłeś z. . . z Rosą.
-Z Rosą?| -Tak, z Rosą.
Nonsens. | Ty i twoja głupia zazdrość.
Kocham tylko ciebie, | ale czasem tracę już cierpliwość.
To się skończy. | Przekonasz się.
Dzieci, proszę, | Amelio.
Śpią. Zresztą nie szkodzi, | jeśli się obudzą.
Dowiedzą się, kim naprawdę| jest ich ojciec.
Jest:
Byłeś z... z Rosą.
- Z Rosą?|- Tak, z Rosą.
Nonsens.|Ty i twoja głupia zazdrość.
Kocham tylko ciebie,|ale czasem tracę już cierpliwość.
To się skończy.|Przekonasz się.
Dzieci, proszę,|Amelio.
Śpią. Zresztą nie szkodzi,|jeśli się obudzą.
Dowiedzą się, kim naprawdę|jest ich ojciec.
Było:
Będę krzyczała, ile zechcę. | Za kogo ty się masz?
Jest:
Będę krzyczała, ile zechcę.|Za kogo ty się masz?
Było:
-Nic. | -Bawimy się.
Jest:
- Nic.|- Bawimy się.
Było:
Idźcie do łazienki| i umyjcie twarze.
Szybko!| I nie róbcie tego więcej.
Jest:
Idźcie do łazienki|i umyjcie twarze.
Szybko!|I nie róbcie tego więcej.
Było:
Następny weekend | spędzimy na wsi.
Jest:
Następny weekend|spędzimy na wsi.
Było:
W willi Nicolas'a Garate'sa. | Wiecie, kto to?
To ten, który| był wtedy w ogrodzie.
Jest:
W willi Nicolas'a Garate'sa.|Wiecie, kto to?
To ten, który|był wtedy w ogrodzie.
Było:
Raz pojechałyśmy z mamą i tatą. | Były tam konie. . .
sosnowy lasek, | i chyba rzeka.
Jest:
Raz pojechałyśmy z mamą i tatą.|Były tam konie...
sosnowy lasek,|i chyba rzeka.
Było:
Będzie nam tam wspaniale, | zobaczycie.
I. . .
druga noga. . .
Jest:
Będzie nam tam wspaniale,|zobaczycie.
I...
druga noga...
Było:
Bądź grzeczna. | No, Maite.
Jest:
Bądź grzeczna.|No, Maite.
Było:
Nicolas był najlepszym przyjacielem| waszego ojca. Wspaniały człowiek.
Jest:
Nicolas był najlepszym przyjacielem|waszego ojca. Wspaniały człowiek.
Było:
Amelia była z tatusiem, | gdy umarł.
Jest:
Amelia była z tatusiem,|gdy umarł.
Było:
Amelia była w łóżku z tatusiem, | gdy umarł.
Ciekawe. | Opowiedz mi o tym.
Amelia była z waszym ojcem. . .
Jest:
Amelia była w łóżku z tatusiem,|gdy umarł.
Ciekawe.|Opowiedz mi o tym.
Amelia była z waszym ojcem...
Było:
Widziałaś. . .
Jest:
Widziałaś...
Było:
Niektóre kłamstwa mogą| wyrządzić wiele krzywdy.
Jesteś jeszcze zbyt młoda, | by zdawać sobie sprawę, | jakie to poważne.
Jest:
Niektóre kłamstwa mogą|wyrządzić wiele krzywdy.
Jesteś jeszcze zbyt młoda,|by zdawać sobie sprawę,|jakie to poważne.
Było:
Mamusia na to, | że nie aż tak bardzo.
Myślę, że Amelia| jest bardzo ładna.
To prawda. | Jest bardzo ładna.
Nie rozumiem, jak niektórzy| mogą twierdzić, . . .
że dzieciństwo, to | najszczęśliwszy okres w życiu.
Jest:
Mamusia na to,|że nie aż tak bardzo.
Myślę, że Amelia|jest bardzo ładna.
To prawda.|Jest bardzo ładna.
Nie rozumiem, jak niektórzy|mogą twierdzić,
że dzieciństwo to|najszczęśliwszy okres w życiu.
Było:
w dziecięcy raj, | ani niewinność dzieci.
Jest:
w dziecięcy raj,|ani niewinność dzieci.
Było:
Pewnych rzeczy| nie potrafię zapomnieć.
To niewiarygodne, jak. . . mocne| potrafią być wspomnienia.
Jak silne. . .
Jest:
Pewnych rzeczy|nie potrafię zapomnieć.
To niewiarygodne, jak... mocne|potrafią być wspomnienia.
Jak silne...
Było:
Nie wiedziałam wtedy, | że jej choroba jest nieuleczalna,
Jest:
Nie wiedziałam wtedy,|że jej choroba jest nieuleczalna,
Było:
Moje siostry przebywały| z ciocią Pauliną i babcią,
Jest:
Moje siostry przebywały|z ciocią Pauliną i babcią,
Było:
Tak, panie doktorze, | tu Rosa.
Jest:
Tak, panie doktorze,|tu Rosa.
Było:
Nie wiem, co robić. | Tak, o dziewiątej.
Jest:
Nie wiem, co robić.|Tak, o dziewiątej.
Było:
Spokojnie. | Zaraz dostanie pani zastrzyk.
-Rosa!| -Przestanie boleć.
No już, proszę. . .
Jest:
Spokojnie.|Zaraz dostanie pani zastrzyk.
- Rosa!|- Przestanie boleć.
No już, proszę...
Było:
Ana. . .
Jest:
Ana...
Było:
To nie jest odpowiednia pora, | żeby grać na pianinie.
Jest:
To nie jest odpowiednia pora,|żeby grać na pianinie.
Było:
Piosenka, którą lubisz. . .
Jest:
Piosenka, którą lubisz...
Było:
Sama nie wiem. | Dmuchnij.
Jest:
Sama nie wiem.|Dmuchnij.
Było:
Do łóżka. . .
Jest:
Do łóżka...
Było:
Pocałuj mnie tak, | jak na filmach.
Jest:
Pocałuj mnie tak,|jak na filmach.
Było:
A teraz pocałuj mnie. . .
-Jak misie!| -Jak misie!
Słuchaj, misiaczko, do łóżka. | No już!
Jest:
A teraz pocałuj mnie...
- Jak misie!|- Jak misie!
Słuchaj, misiaczko, do łóżka.|No już!
Było:
Nie śpisz jeszcze?| Mówiłem, że wrócę późno.
-Idź do łóżka. | -Nie mogę spać.
Jest:
Nie śpisz jeszcze?|Mówiłem, że wrócę późno.
- Idź do łóżka.|- Nie mogę spać.
Było:
Jeśli pozwolisz, porozmawiamy jutro. | Kładę się spać.
Jest:
Jeśli pozwolisz, porozmawiamy jutro.|Kładę się spać.
Było:
Nie chcę spędzić| jutrzejszego dnia na pogawędkach.
Jest:
Nie chcę spędzić|jutrzejszego dnia na pogawędkach.
Było:
Powiedz mi, co robiłeś. | Miło spędziłeś czas?
Jest:
Powiedz mi, co robiłeś.|Miło spędziłeś czas?
Było:
Po prostu musisz sobie znaleźć| jakąś rozrywkę.
-Nie chcę rozrywek. | -Nie możesz tak tu siedzieć po całych dniach.
Jest:
Po prostu musisz sobie znaleźć|jakąś rozrywkę.
- Nie chcę rozrywek.|- Nie możesz tak tu siedzieć po całych dniach.
Było:
Przestań, Mario. | Uspokój się.
Jest:
Przestań, Mario.|Uspokój się.
Było:
-Jestem chora. | -Nic ci nie dolega!
Jest:
- Jestem chora.|- Nic ci nie dolega!
Było:
Jak mam ci pomóc, | jeśli nie wiem, co ci jest?
Jest:
Jak mam ci pomóc,|jeśli nie wiem, co ci jest?
Było:
Jestem sama cały dzień. . .
Jest:
Jestem sama cały dzień...
Było:
Znowu się zaczyna!| Twoja nieszczęsna choroba!
-Nie jesteś chora!| -Jestem!
Mówiłem ci, że | nie pozwolę ci się szantażować.
Jest:
Znowu się zaczyna!|Twoja nieszczęsna choroba!
- Nie jesteś chora!|- Jestem!
Mówiłem ci, że|nie pozwolę ci się szantażować.
Było:
Jestem, jaki jestem, | więc daj mi już spokój!
Ana. . .
Jest:
Jestem, jaki jestem,|więc daj mi już spokój!
Ana...
Było:
No już! Do łóżka!| Dobranoc, Ana.
Dobranoc, ciociu Paulino, | śpij dobrze.
Zostawię w korytarzu| zapalone światło.
Jest:
No już! Do łóżka!|Dobranoc, Ana.
Dobranoc, ciociu Paulino,|śpij dobrze.
Zostawię w korytarzu|zapalone światło.
Było:
Zawsze śpisz z głową| zakrytą kocem.
Jest:
Zawsze śpisz z głową|zakrytą kocem.
Było:
-Mogę zostać z tobą?| -Tak.
Jest:
- Mogę zostać z tobą?|- Tak.
Było:
Niech pomyślę. . .
Pewnego razu| w dalekim kraju
Jest:
Niech pomyślę...
Pewnego razu|w dalekim kraju
Było:
tak mała, że wyglądała| jak migdał,
Jest:
tak mała, że wyglądała|jak migdał,
Było:
gdy spała w swoim łóżku. . . | Migdałek obudziła się.
Jest:
gdy spała w swoim łóżku...|Migdałek obudziła się.
Było:
-Co się stało, Ana?| -Mamusiu!
Jest:
- Co się stało, Ana?|- Mamusiu!
Było:
Co się stało? Miałaś zły sen. | Co takiego, Ana?
Jest:
Co się stało? Miałaś zły sen.|Co takiego, Ana?
Było:
-Chcę umrzeć. | -Nie bądź niemądra.
Coś ci się śniło. | To tylko koszmar.
Jest:
- Chcę umrzeć.|- Nie bądź niemądra.
Coś ci się śniło.|To tylko koszmar.
Było:
Niech pomyślę. . .
Jest:
Niech pomyślę...
Było:
w dalekim kraju, | żyła sobie dziewczynka tak mała, . . .
Jest:
w dalekim kraju,|żyła sobie dziewczynka tak mała...
Było:
Jesteś podła, bo nie robisz| tego, co powinnaś.
Jest:
Jesteś podła, bo nie robisz|tego, co powinnaś.
Było:
Jesteś podła, bo nie robisz | tego, co należy.
Jesteś nieposłuszna| i jesteś złodziejką.
Jest:
Jesteś podła, bo nie robisz|tego, co należy.
Jesteś nieposłuszna|i jesteś złodziejką.
Było:
Nie wszystkie moje wspomnienia | z tamtego okresu są smutne.
Jest:
Nie wszystkie moje wspomnienia|z tamtego okresu są smutne.
Było:
szczególnie jedno:| ten tydzień.
Prawdę mówiąc. . .
nie rozumiem, czemu. . .
tak mocno | wryło mi się to w pamięć.
Nie rozumiem, | ale odnalazłam się wolna,
Jest:
szczególnie jedno:|ten tydzień.
Prawdę mówiąc...
nie rozumiem, czemu...
tak mocno|wryło mi się to w pamięć.
Nie rozumiem,|ale odnalazłam się wolna,
Było:
bluzkę w kwiatki| z czerwonymi guzikami,
Jest:
bluzkę w kwiatki|z czerwonymi guzikami,
Było:
Irene siedziała z przodu, | ponieważ była najstarsza.
Maite i ja| siedziałyśmy z tyłu.
-Jak się macie? Jak podróż?| -Witaj! Jak się masz?
Witaj, ślicznotko. | Nie bój się psa.
Jest:
Irene siedziała z przodu,|ponieważ była najstarsza.
Maite i ja|siedziałyśmy z tyłu.
- Jak się macie? Jak podróż?|- Witaj! Jak się masz?
Witaj, ślicznotko.|Nie bój się psa.
Było:
Co słychać?| Witaj, kochanie.
Jest:
Co słychać?|Witaj, kochanie.
Było:
Posiadłość Nicolas'a| i Amelii
Jest:
Posiadłość Nicolas'a|i Amelii
Było:
Niebiański zakątek, | jakby nie z tego świata.
Jest:
Niebiański zakątek,|jakby nie z tego świata.
Było:
Później sprzedali ją, | i przeprowadzili się do Madrytu.
Jest:
Później sprzedali ją,|i przeprowadzili się do Madrytu.
Było:
-Jedzenie było wspaniałe. | -Fantastyczne.
Jest:
- Jedzenie było wspaniałe.|- Fantastyczne.
Było:
Teraz rozumiem, czemu ojca| tak fascynowała ta kobieta.
Amelia była bardzo ciepłą osobą, | czułą
Jest:
Teraz rozumiem, czemu ojca|tak fascynowała ta kobieta.
Amelia była bardzo ciepłą osobą,|czułą
Było:
Gdy tylko się uśmiechnęła, | jej twarz promieniała. . .
Jest:
Gdy tylko się uśmiechnęła,|jej twarz promieniała...
Było:
Irene. . .
Jest:
Irene...
Było:
Jest twoja, | ale pod jednym warunkiem.
Jest:
Jest twoja,|ale pod jednym warunkiem.
Było:
Musicie wszystkie| pójść się bawić.
Jest:
Musicie wszystkie|pójść się bawić.
Było:
w Madrycie go nie znajdziecie. | Zmykajcie!
Jest:
w Madrycie go nie znajdziecie.|Zmykajcie!
Było:
Musisz teraz umrzeć. | No, umieraj!
Jest:
Musisz teraz umrzeć.|No, umieraj!
Było:
Jesteś za krzakami. | Wychodź. . .
Jest:
Jesteś za krzakami.|Wychodź...
Było:
bo będę zgubiona. . .
wskrzesz moje siostry, | Irene i Maite.
Jest:
bo będę zgubiona...
wskrzesz moje siostry,|Irene i Maite.
Było:
Żyłbym w zbytnim pośpiechu, | gdybym musiał codziennie stąd wyruszać.
-Idź z siostrami!| -Chcę być z tobą!
Jest:
Żyłbym w zbytnim pośpiechu,|gdybym musiał codziennie stąd wyruszać.
- Idź z siostrami!|- Chcę być z tobą!
Było:
Wczoraj zajęło mi to| tylko 35 minut.
Jest:
Wczoraj zajęło mi to|tylko 35 minut.
Było:
Widziałeś, | jaka wysoka jest Ana?
Jest:
Widziałeś,|jaka wysoka jest Ana?
Było:
To już 8 lat minęło| od naszego spotkania w Burgos. Pamiętasz?
Jest:
To już 8 lat minęło|od naszego spotkania w Burgos. Pamiętasz?
Było:
Wystarczająco długo, | by skończyć studia w Akademii Kawalerii.
Ana. . .
Jest:
Wystarczająco długo,|by skończyć studia w Akademii Kawalerii.
Ana...
Było:
i powiedz mu, | że musimy być w Madrycie o 9.
Jest:
i powiedz mu,|że musimy być w Madrycie o 9.
Było:
i nie patrz tak paskudnie, | nie lubię tego.
Jest:
i nie patrz tak paskudnie,|nie lubię tego.
Było:
Jaka jesteś niecierpliwa, | po prostu nieznośna.
Jest:
Jaka jesteś niecierpliwa,|po prostu nieznośna.
Było:
Rosa, czy dzieci mają włosy, | gdy się rodzą?
To zależy. | Poznać to po rodzaju bólu.
Jest:
Rosa, czy dzieci mają włosy,|gdy się rodzą?
To zależy.|Poznać to po rodzaju bólu.
Było:
Gdy matka bardzo cierpi, | dziecko będzie miało włosy.
-Ilu synów miałaś?| -Czterech. Ostatni umarł.
Jest:
Gdy matka bardzo cierpi,|dziecko będzie miało włosy.
- Ilu synów miałaś?|- Czterech. Ostatni umarł.
Było:
Jest jeszcze Mario, | który mieszka w Barcelonie, i Jacinto.
Nie pamiętasz go?| Widziałaś go na wsi.
Jest:
Jest jeszcze Mario,|który mieszka w Barcelonie, i Jacinto.
Nie pamiętasz go?|Widziałaś go na wsi.
Było:
Musisz to robić inaczej. | Pokażę ci. Widzisz?
Jest:
Musisz to robić inaczej.|Pokażę ci. Widzisz?
Było:
Pamiętam, jak się urodziłaś. | Twój ojciec był rozczarowany.
Jest:
Pamiętam, jak się urodziłaś.|Twój ojciec był rozczarowany.
Było:
Musieli użyć kleszczy, | żeby cię wyciągnąć!
Jest:
Musieli użyć kleszczy,|żeby cię wyciągnąć!
Było:
Nie chciałaś wyjść, | więc musieli cię wyciągać siłą.
Jest:
Nie chciałaś wyjść,|więc musieli cię wyciągać siłą.
Było:
Nie mogli cię wydostać| z łona matki.
Jest:
Nie mogli cię wydostać|z łona matki.
Było:
Twoja matka | chciała cię karmić piersią,
Jest:
Twoja matka|chciała cię karmić piersią,
Było:
Więc tak naprawdę| wykarmiłam cię ja.
-Karmiłaś mnie piersią?| -Ach, nie, z butelki.
Masz wielkie piersi, | pokaż mi je?
Jest:
Więc tak naprawdę|wykarmiłam cię ja.
- Karmiłaś mnie piersią?|- Ach, nie, z butelki.
Masz wielkie piersi,|pokaż mi je?
Było:
Raz. . . dwa. . .
trzy. . . cztery. . .
Jest:
Raz... dwa...
trzy... cztery...
Było:
Idź, zobacz, | czego chce stara wiedźma.
Jest:
Idź, zobacz,|czego chce stara wiedźma.
Było:
Jeśli nie mama, | kto to może być?
Jest:
Jeśli nie mama,|kto to może być?
Było:
Gdy byłaś młoda, | byłaś z dziadkiem
Jest:
Gdy byłaś młoda,|byłaś z dziadkiem
Było:
A ten hotel przypomina ci| miesiąc miodowy.
Zachód słońca nad jeziorem był piękny. | Pływały łabędzie.
Jest:
A ten hotel przypomina ci|miesiąc miodowy.
Zachód słońca nad jeziorem był piękny.|Pływały łabędzie.
Było:
Czy. . .
Jest:
Czy...
Było:
Zobacz, trzymam ją tu. | To straszna trucizna.
Łyżeczką tego proszku| można zabić słonia.
Straszna trucizna. | Śmiertelna!
Jest:
Zobacz, trzymam ją tu.|To straszna trucizna.
Łyżeczką tego proszku|można zabić słonia.
Straszna trucizna.|Śmiertelna!
Było:
Zajmę się tobą. | Zaraz będzie ci lepiej.
Jest:
Zajmę się tobą.|Zaraz będzie ci lepiej.
Było:
W imię Ojca i Syna, | i Ducha Świętego. Amen.
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, | święć się imię Twoje. . .
-Co się dzieje, gdy ktoś umrze?| -Daj mi spokój!
Jest:
W imię Ojca i Syna,|i Ducha Świętego. Amen.
Ojcze nasz, któryś jest w niebie,|święć się imię Twoje...
- Co się dzieje, gdy ktoś umrze?|- Daj mi spokój!
Było:
Nie rozumiem tego:| jak ktoś umiera?
Jest:
Nie rozumiem tego:|jak ktoś umiera?
Było:
W imię Ojca. . .
Jest:
W imię Ojca...
Było:
Umyj buzię, | inaczej ciocia będzie zła.
Jest:
Umyj buzię,|inaczej ciocia będzie zła.
Było:
To był błąd, | że ją poślubiłem.
Jest:
To był błąd,|że ją poślubiłem.
Było:
Wkrótce przekonałem się, | jak bardzo się myliłem.
Tak, moje małżeństwo| to kompletna porażka.
Jest:
Wkrótce przekonałem się,|jak bardzo się myliłem.
Tak, moje małżeństwo|to kompletna porażka.
Było:
Pewnie nudzę cię| swoimi problemami.
Jest:
Pewnie nudzę cię|swoimi problemami.
Było:
To i tak już nie ważne.
Jest:
To i tak już nieważne.
Było:
Siedzę w domu| po całych dniach.
Dopóki dzieci| nie pójdą do szkoły.
Jest:
Siedzę w domu|po całych dniach.
Dopóki dzieci|nie pójdą do szkoły.
Było:
Nie możesz dać się zamknąć | w tych ścianach na całe życie.
Kobieta jak ty, | wciąż młoda. . .
Dziękuję, Rosa. | Gdzie dzieci?
Jest:
Nie możesz dać się zamknąć|w tych ścianach na całe życie.
Kobieta jak ty,|wciąż młoda...
Dziękuję, Rosa.|Gdzie dzieci?
Było:
W życiu nie widziała| takiego bałaganu.
Gdyby nie Rosa. . .
Jest:
W życiu nie widziałam|takiego bałaganu.
Gdyby nie Rosa...
Było:
Nie ruszaj kredensu. | Sama się tym zajmę.
-Jeszcze herbaty?| -Dziękuję.
Jest:
Nie ruszaj kredensu.|Sama się tym zajmę.
- Jeszcze herbaty?|- Dziękuję.
Było:
Kiedy skończyła się| hiszpańska wojna domowa?
Jest:
Kiedy skończyła się|hiszpańska wojna domowa?
Było:
Co tata robił| w czasie wojny?
Jest:
Co tata robił|w czasie wojny?
Było:
Twoja matka mówiła mi, | że był ochotnikiem.
A potem walczył | po stronie Niemców w Rosji.
Jest:
Twoja matka mówiła mi,|że był ochotnikiem.
A potem walczył|po stronie Niemców w Rosji.
Było:
tam gdzie była!| -Jest mój.
Jest:
tam gdzie była!|- Jest mój.
Było:
Tato dał mi go kiedyś. | Spytaj Irene. Prawda, Irene?
Mnie dał ten karabin, | a Anie pistolet.
Jest:
Tato dał mi go kiedyś.|Spytaj Irene. Prawda, Irene?
Mnie dał ten karabin,|a Anie pistolet.
Było:
Dość tych bzdur. | Broń jest niebezpieczna.
Jest:
Dość tych bzdur.|Broń jest niebezpieczna.
Było:
Nie bądź głupiutka. Spytaj cioci, | co myśli o tym, żebyś miała broń.
Jest:
Nie bądź głupiutka. Spytaj cioci,|co myśli o tym, żebyś miała broń.
Było:
To było w Burgos, | latem 1965.
Jest:
To było w Burgos,|latem 1965.
Było:
Zawsze mnie kochałaś, Paulino. | Ja kocham ciebie.
Jest:
Zawsze mnie kochałaś, Paulino.|Ja kocham ciebie.
Było:
Czemu nie pukasz ?
Jest:
Czemu nie pukasz?
Było:
Wiesz, Ana. . . | To zabawka dla chłopców, nie sądzisz?
Dał mi go tato, | jest mój. Spytaj Irene.
Oczywiście, że ci go dał. | Mogę zobaczyć?
Jest:
Wiesz, Ana...|To zabawka dla chłopców, nie sądzisz?
Dał mi go tato,|jest mój. Spytaj Irene.
Oczywiście, że ci go dał.|Mogę zobaczyć?
Było:
Parabellum kalibru 38 . . .
Proszę, mogę go zobaczyć. . .
Obejrzę go tylko, | na chwilkę.
Jest:
Parabellum kalibru 38...
Proszę, mogę go zobaczyć...
Obejrzę go tylko,|na chwilkę.
Było:
Nie był naładowany. | Zobacz, ciągniesz tutaj. . .
Już nie mogę!| Nie mogę!
Jest:
Nie był naładowany.|Zobacz, ciągniesz tutaj...
Już nie mogę!|Nie mogę!
Było:
-Ani. Jesteś kochana. | -To nic wielkiego, ciociu.
Jest:
- Ani. Jesteś kochana.|- To nic wielkiego, ciociu.
Było:
Z każdym dniem robisz się| bardziej podobna do matki.
Jest:
Z każdym dniem robisz się|bardziej podobna do matki.
Było:
Nawet gdy mówisz, | wydaje mi się, że ją słyszę.
Jest:
Nawet gdy mówisz,|wydaje mi się, że ją słyszę.
Było:
Nie tylko. . .
Kiedyś opowiem ci| parę rzeczy.
Jest:
Nie tylko...
Kiedyś opowiem ci|parę rzeczy.
Było:
Była świętą, | prawdziwą świętą.
Jest:
Była świętą,|prawdziwą świętą.
Było:
Niektóre rzeczy| były naprawdę wstrząsające.
Pamiętam, jak kiedyś| twój ojciec musiał wyjechać,
Jest:
Niektóre rzeczy|były naprawdę wstrząsające.
Pamiętam, jak kiedyś|twój ojciec musiał wyjechać,
Było:
Twoja matka | całą noc na niego czekała. . .
Jest:
Twoja matka|całą noc na niego czekała...
Było:
Nie lubię, jak plotkujesz| o mojej siostrze.
Nie żyje i powinnyśmy | zostawić ją w spokoju.
Nie należy rozmawiać o tych sprawach| przy dziewczynkach .
Jest:
Nie lubię, jak plotkujesz|o mojej siostrze.
Nie żyje i powinnyśmy|zostawić ją w spokoju.
Nie należy rozmawiać o tych sprawach|przy dziewczynkach.
Było:
Nie chciałabym, żebyś myślała, | że zajmuję jej miejsce. . .
Jest:
Nie chciałabym, żebyś myślała,|że zajmuję jej miejsce...
Było:
Chcę, żebyś w tym domu| czuła się szczęśliwa.
Jest:
Chcę, żebyś w tym domu|czuła się szczęśliwa.
Było:
Ale nie mogę ci dać uczucia, | jeśli nie jesteś gotowa go przyjąć.
To dla mnie niełatwe, Ana. | Niełatwe.
Jest:
Ale nie mogę ci dać uczucia,|jeśli nie jesteś gotowa go przyjąć.
To dla mnie niełatwe, Ana.|Niełatwe.
Było:
Tego już za wiele, | za kogo ona się uważa, idiotka!
-Mogę iść, ciociu?| -Nie. Zostaniesz, dopóki nie pozwolę ci odejść.
Jest:
Tego już za wiele,|za kogo ona się uważa, idiotka!
- Mogę iść, ciociu?|- Nie. Zostaniesz, dopóki nie pozwolę ci odejść.
Było:
Wstawajcie, dziewczynki, już siódma. | Czas do szkoły.
Jest:
Wstawajcie, dziewczynki, już siódma.|Czas do szkoły.
Było:
-No już!| -Zostaw mnie!
Jest:
- No już!|- Zostaw mnie!
Było:
-Ja też nie. | -Co to ma znaczyć?
Jest:
- Ja też nie.|- Co to ma znaczyć?
Było:
-Dzień dobry, ciociu. | -Dzień dobry, Irene.
-Irene, dobrze spałaś?| -Bardzo dobrze, a ty?
Jest:
- Dzień dobry, ciociu.|- Dzień dobry, Irene.
- Irene, dobrze spałaś?|- Bardzo dobrze, a ty?
Było:
Dzień dobry pani. | Chodź, Maite.
Jest:
Dzień dobry pani.|Chodź, Maite.
Było:
A ty, Ani, | dobrze spałaś?
Jest:
A ty, Ani,|dobrze spałaś?
Było:
Minęliśmy wiele ulic. . .
Jest:
Minęliśmy wiele ulic...
Było:
Z daleka widać było| zniszczony dom.
Jest:
Z daleka widać było|zniszczony dom.
Było:
Przed domem spotkało się dwóch mężczyzn, | jeden z nich powiedział:
Jest:
Przed domem spotkało się dwóch mężczyzn,|jeden z nich powiedział:
Było:
Wyciągnęli mnie z samochodu| i wepchnęli do domu.
Jest:
Wyciągnęli mnie z samochodu|i wepchnęli do domu.
Było:
w niej stary garnek| i trochę innych rzeczy.
Jest:
w niej stary garnek|i trochę innych rzeczy.
Było:
bo pomyślałam, że ugotowali je| w tym starym garze.
Jest:
bo pomyślałam, że ugotowali je|w tym starym garze.
Było:
Podałam im go bojąc się, | że mnie zabiją.
Jest:
Podałam im go bojąc się,|że mnie zabiją.
Było:
-Ale tata i mama nie żyją. | -Nie w moim śnie.
Jest:
- Ale tata i mama nie żyją.|- Nie w moim śnie.
Było:
Mężczyźni powiedzieli, | że zadzwonią znowu za pół godziny.
I jeśli wtedy ich nie będzie, | to mnie zabiją.
Jest:
Mężczyźni powiedzieli,|że zadzwonią znowu za pół godziny.
I jeśli wtedy ich nie będzie,|to mnie zabiją.
Było:
Rodziców nie było, | jeszcze nie przyjechali.
Jest:
Rodziców nie było,|jeszcze nie przyjechali.