(jako 'jest').
Było:
Byłeś kiedyś na pokazie jedzenia?|Raz w miesiącu, kucharze z całego miasta...
- Byłeś kiedyś w kuchni?|- Radzę sobie z upałem, jeśli o tym mówisz.
Dobrze.|Bo tam jest mój szef i jego żona.
Ciekawe.
Idea jest taka,|że płacimy, żeby sami sobie gotować.
Inna idea jest taka, żebyś się zamknął.
Czas mija i coraz mniej wychodzimy.|Za kilka lat utkwimy w naszym mieszkaniu na dobre.
- Ty też siedzisz w czasopismach?|- Nie, jestem psychiatrą.
W życiu bym nie powiedział.
Saro, nie mówiłaś mi jeszcze|jak było na pokazie w Sky Studios?
Spotkałaś kogoś wartego wspomnienia?
Nie.
Naprawdę?|To bardzo dziwne.
- Max!|- Teraz ty jesteś dziwny.
Zawsze jestem dziwny.|Dlatego jesteśmy małżeństwem.
Jeśli już o tym mówimy,|jakie są twoje zamiary co do Sary?
Wiesz co, właściwie spotkałam tam kogoś.
Spotkałam twoich znajomych|Alberta i Allegrę.
- Kogo i kogo?|- Allegra Cole? Naprawdę?
Jak ją poznałeś?
- Nie poznałem.|- Ale znasz Alberta?
- Nie.|- Miał twój bilet.
To znaczy...|Jak dobrze możesz znać swojego księgowego.
Mówi ci piętnaście,|i wiesz, że powiedział ci piętnaście.
Panie i panowie, łódeczki|z musem cytrynowym, specjalność naszego szefa.
- Dziękujemy.|- Smacznego.
Jest:
HITCH: NAJLEPSZY DORADCA PRZECIĘTNEGO FACETA