o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
65961 (jako 'było') z ID:
66067 (jako 'jest').
Było:
Uwaga faceci w szlafrokach!| Odłóżcie broń masowego rażenia!
Połóżcie się na ziemi!| Jesteście aresztowani!
Jest:
Uwaga faceci w szlafrokach!|Odłóżcie broń masowego rażenia!
Połóżcie się na ziemi!|Jesteście aresztowani!
Było:
Dlaczego nigdy nie| usłuchają po dobroci?
Jest:
Dlaczego nigdy nie|usłuchają po dobroci?
Było:
Dobrze, zakończmy to| w ciekawy sposób.
Jest:
Dobrze, zakończmy to|w ciekawy sposób.
Było:
- Ucieka z bronią masowego rażenia!| - Załatwię go.
- Cholera, nie trafiłem.| - Sarah, on ma bombę. Zlikwiduj go.
Jest:
- Ucieka z bronią masowego rażenia!|- Załatwię go.
- Cholera, nie trafiłem.|- Sarah, on ma bombę. Zlikwiduj go.
Było:
Bonjour państwu! Proszę się| nie martwić. Wszystko bonne.
Jest:
Bonjour państwu! Proszę się|nie martwić. Wszystko bonne.
Było:
Sporo myślałem podczas| podróży tutaj.
Jest:
Sporo myślałem podczas|podróży tutaj.
Było:
- Marny dowcip.| - Czy ktoś się śmieje?
Joe do Sarah. Czas zamówić| tort weselny.
- Wykrztusił to pytanie?| - Lisa, jesteś wyjątkową kobietą...
...i cholernie dobrym gliną.| Pragnę spędzić z tobą resztę życia.
Jest:
- Marny dowcip.|- Czy ktoś się śmieje?
Joe do Sarah. Czas zamówić|tort weselny.
- Wykrztusił to pytanie?|- Lisa, jesteś wyjątkową kobietą...
...i cholernie dobrym gliną.|Pragnę spędzić z tobą resztę życia.
Było:
- Trzymaj się.| - Przykro mi, mała.
Jest:
- Trzymaj się.|- Przykro mi, mała.
Było:
Lisa, musisz żyć dalej.| Znajdź kogoś, kto cię pokocha.
Jest:
Lisa, musisz żyć dalej.|Znajdź kogoś, kto cię pokocha.
Było:
/- Jedyną jasną gwiazdę| - Zmarł na AIDS/
Jest:
/- Jedyną jasną gwiazdę|- Zmarł na AIDS/
Było:
/Dostrzegą, że każdy ma AIDS| /"Tajne"
Jest:
/Dostrzegą, że każdy ma AIDS|/"Tajne"
Było:
/Mój wujek, kuzynka| i jej przyjaciółka/
/Geje i hetero,| biali i asfalty/
Jest:
/Mój wujek, kuzynka|i jej przyjaciółka/
/Geje i hetero,|biali i asfalty/
Było:
/Czas zburzyć barykady| Wszyscy mają AIDS/
- Świetny występ, Gary.| - Nawzajem, Steve.
- Najlepsze aktorstwo, jakie widziałem!| - Jak ty to robisz, Gary?
Skąd znajdujesz w sobie tyle uczucia,| by wycisnąć z publiczności morze łez?
To nie takie trudne. Przypominam sobie| najsmutniejszy moment mego życia.
Kurcze, Gary jest| świetnym facetem.
Jest:
/Czas zburzyć barykady|Wszyscy mają AIDS/
- Świetny występ, Gary.|- Nawzajem, Steve.
- Najlepsze aktorstwo, jakie widziałem!|- Jak ty to robisz, Gary?
Skąd znajdujesz w sobie tyle uczucia,|by wycisnąć z publiczności morze łez?
To nie takie trudne. Przypominam sobie|najsmutniejszy moment mego życia.
Kurcze, Gary jest|świetnym facetem.
Było:
Witaj, młodzieńcze.| Gratuluję wspaniałego występu.
Dziękuję. My się chyba| nie znamy, panie...
Jest:
Witaj, młodzieńcze.|Gratuluję wspaniałego występu.
Dziękuję. My się chyba|nie znamy, panie...
Było:
- Miło mi.| - Ty jesteś Gary Johnston.
Sławny aktor.| Ukończyłeś Uniwersytet Iowa.
Światły umysł z dwoma fakultetami,| aktorstwem i filologią.
Od podstawówki wyróżniałeś się| w kółkach teatralnych.
Jest:
- Miło mi.|- Ty jesteś Gary Johnston.
Sławny aktor.|Ukończyłeś Uniwersytet Iowa.
Światły umysł z dwoma fakultetami,|aktorstwem i filologią.
Od podstawówki wyróżniałeś się|w kółkach teatralnych.
Było:
Mam dla ciebie wspaniałą propozycję.| Jesteś zainteresowany, chodź ze mną.
Jest:
Mam dla ciebie wspaniałą propozycję.|Jesteś zainteresowany, chodź ze mną.
Było:
Kapuję, wsiądę do twojego samochodu,| a ty mi wsadzisz palec.
A jeśli ci obciągnę,| dostanę rolę.
Nie. Po prostu chcę| ci coś pokazać.
Jest:
Kapuję, wsiądę do twojego samochodu,|a ty mi wsadzisz palec.
A jeśli ci obciągnę,|dostanę rolę.
Nie. Po prostu chcę|ci coś pokazać.
Było:
Proszę. Nie jestem z Hollywood,| nie spuszczę ci się do ust,
Jest:
Proszę. Nie jestem z Hollywood,|nie spuszczę ci się do ust,
Było:
W rzeczy samej.| Teraz ssij mi chuja.
Jest:
W rzeczy samej.|Teraz ssij mi chuja.
Było:
Boleję, że muszę ci| to powiedzieć.
Jest:
Boleję, że muszę ci|to powiedzieć.
Było:
- Zabić?| - Nazywamy ich "terrorystami".
Jest:
- Zabić?|- Nazywamy ich "terrorystami".
Było:
Dlaczego? Co im zrobiłem.| Jestem tylko aktorem na Broadway'u.
Nie chodzi o to, kim jesteś,| tylko w co wierzysz.
Terroryści nieprzerwanie knują spiski,| by zabić ciebie i innych obywateli
Jest:
Dlaczego? Co im zrobiłem.|Jestem tylko aktorem na Broadway'u.
Nie chodzi o to, kim jesteś,|tylko w co wierzysz.
Terroryści nieprzerwanie knują spiski,|by zabić ciebie i innych obywateli
Było:
Jedynie my im w tym| przeszkadzamy.
- Wy?| - Możemy już zmienić transport na bezpieczniejszy, Baxter.
Latająca limuzyna. Mogę powiedzieć,| że widziałem wszystko.
Na pewno? Widziałeś, żeby ktoś| pożarł własną głowę?
- Nie.| - Więc nie widziałeś wszystkiego.
Jest:
Jedynie my im w tym|przeszkadzamy.
- Wy?|- Możemy już zmienić transport na bezpieczniejszy, Baxter.
Latająca limuzyna. Mogę powiedzieć,|że widziałem wszystko.
Na pewno? Widziałeś, żeby ktoś|pożarł własną głowę?
- Nie.|- Więc nie widziałeś wszystkiego.
Było:
Ostatnio dopadliśmy w Paryżu czterech| terrorystów z bronią masowego rażenia.
Jest:
Ostatnio dopadliśmy w Paryżu czterech|terrorystów z bronią masowego rażenia.
Było:
Naszą jedyną nadzieją jest osoba,| która zagra terrorystę.
Jest:
Naszą jedyną nadzieją jest osoba,|która zagra terrorystę.
Było:
Zagra tak przekonująco,| że terroryści wezmą ją za swojego.
To szaleństwo! Jestem aktorem| a nie szpiegiem.
Szpiegostwo polega właśnie na grze.| A o tobie mówią, że jesteś najlepszy.
Aktor po szkole aktorskiej| i filologii. Jesteś doskonałą bronią.
Jest:
Zagra tak przekonująco,|że terroryści wezmą ją za swojego.
To szaleństwo! Jestem aktorem|a nie szpiegiem.
Szpiegostwo polega właśnie na grze.|A o tobie mówią, że jesteś najlepszy.
Aktor po szkole aktorskiej|i filologii. Jesteś doskonałą bronią.
Było:
Poznaj Joe'go. Wspaniałego quarterbacka| z drużyny Uniwersytetu Nebraska.
- To urodzony przywódca.| - Wiele słyszałem o pańskiej grze.
Mam nadzieję, że jest| tak dobra, jak mówią.
Sarah jest wielkim medium po Szkole| Jasnowidzenia Berkeley w San Francisco.
Wyczuwam, że jesteś| trochę zmieszany.
Jest:
Poznaj Joe'go. Wspaniałego quarterbacka|z drużyny Uniwersytetu Nebraska.
- To urodzony przywódca.|- Wiele słyszałem o pańskiej grze.
Mam nadzieję, że jest|tak dobra, jak mówią.
Sarah jest wielkim medium po Szkole|Jasnowidzenia Berkeley w San Francisco.
Wyczuwam, że jesteś|trochę zmieszany.
Było:
Nie przejmuj się Chrisem.| Może nie grzeszy manierami,
ale jest najlepszym ekspertem| od sztuk walki w Detroit.
Zgadza się, aktorku!| Trzymaj się, kurwa ode mnie z daleka!
Mamy też specjalistę w dziedzinie| psychologii. Gdzie jest Lisa?
Jest:
Nie przejmuj się Chrisem.|Może nie grzeszy manierami,
ale jest najlepszym ekspertem|od sztuk walki w Detroit.
Zgadza się, aktorku!|Trzymaj się, kurwa ode mnie z daleka!
Mamy też specjalistę w dziedzinie|psychologii. Gdzie jest Lisa?
Było:
Gary, poznaj Lisę, eksperta| od rozumowania terrorystów.
Zwykle to złośliwy narcyzm,| wywodzący się z dzieciństwa.
Robiliśmy co w naszej mocy,| by świat był bezpieczny.
Jednak ostatnio zaopatrzyli się| w broń masowego rażenia.
Analiza twierdzi,| że planują jej użyć.
Jest:
Gary, poznaj Lisę, eksperta|od rozumowania terrorystów.
Zwykle to złośliwy narcyzm,|wywodzący się z dzieciństwa.
Robiliśmy co w naszej mocy,|by świat był bezpieczny.
Jednak ostatnio zaopatrzyli się|w broń masowego rażenia.
Analiza twierdzi,|że planują jej użyć.
Było:
- Analiza?| - Najbardziej wyrafinowany komputer świata.
Przechwyciłem komunikaty, że różne| grupy terrorystyczne szykują się
do wspólnego| ogólnoświatowego ataku.
Z informacji Analizy wynika, że będzie| to 09 11 po stokroć.
09 11 po stokroć?| Jezu, to...
Tak, dziewięćdziesiąt jeden| tysięcy sto.
Wszystkie najgorsze| biblijne proroctwa.
Teraz rozumiesz, dlaczego| jesteś nam potrzebny.
Przebierzemy cię za terrorystę| i zawieziemy na Bliski Wschód.
Jeżeli dobrze wczujesz się w rolę,| przekażesz nam wszystkie dane,
Jest:
- Analiza?|- Najbardziej wyrafinowany komputer świata.
Przechwyciłem komunikaty, że różne|grupy terrorystyczne szykują się
do wspólnego|ogólnoświatowego ataku.
Z informacji Analizy wynika, że będzie|to 09 11 po stokroć.
09 11 po stokroć?|Jezu, to...
Tak, dziewięćdziesiąt jeden|tysięcy sto.
Wszystkie najgorsze|biblijne proroctwa.
Teraz rozumiesz, dlaczego|jesteś nam potrzebny.
Przebierzemy cię za terrorystę|i zawieziemy na Bliski Wschód.
Jeżeli dobrze wczujesz się w rolę,|przekażesz nam wszystkie dane,
Było:
Oczywiście, jeśli nie jesteś| zainteresowany...
Jest:
Oczywiście, jeśli nie jesteś|zainteresowany...
Było:
Nie rozumiesz, że zagrożone| są wszystkie kraje?
Jest:
Nie rozumiesz, że zagrożone|są wszystkie kraje?
Było:
Czy ci się to podoba czy nie,| potrafisz dużo osiągnąć.
Nie mogę walczyć z terrorystami.| Nic nie wiem o broni czy odrzutowcach.
To nie ma znaczenia.| Jeśli chcesz pomóc ludziom,
liczy się tylko to,| co masz tutaj.
Zastanów się jeszcze, dobrze?| Weź to.
Baxter zawiezie cię,| gdzie poprosisz.
Pamiętaj, że zagrożona jest| też twoja wolność.
Jest:
Czy ci się to podoba czy nie,|potrafisz dużo osiągnąć.
Nie mogę walczyć z terrorystami.|Nic nie wiem o broni czy odrzutowcach.
To nie ma znaczenia.|Jeśli chcesz pomóc ludziom,
liczy się tylko to,|co masz tutaj.
Zastanów się jeszcze, dobrze?|Weź to.
Baxter zawiezie cię,|gdzie poprosisz.
Pamiętaj, że zagrożona jest|też twoja wolność.
Było:
Nie wiem, ale chyba| też to dostrzegam.
Jest:
Nie wiem, ale chyba|też to dostrzegam.
Było:
/Gdybyś dla wolności miał| zrezygnować z marzeń/
Jest:
/Gdybyś dla wolności miał|zrezygnować z marzeń/
Było:
/Jeśli ty nie dorzucisz| swojego piątaka, to kto/
Jest:
/Jeśli ty nie dorzucisz|swojego piątaka, to kto/
Było:
Nasz ukochany przywódca,| Kim Dzong Il mówi,
że broń masowego rażenia, którą| zamówiłeś, jest do odebrania.
Nie zakończyłem jeszcze rekrutacji| i szkolenia terrorystów.
Jest:
Nasz ukochany przywódca,|Kim Dzong Il mówi,
że broń masowego rażenia, którą|zamówiłeś, jest do odebrania.
Nie zakończyłem jeszcze rekrutacji|i szkolenia terrorystów.
Było:
Pyta, której części umowy| nie zrozumiałeś?
Podejrzewa, że jego tłumacz| mógł źle przetłumaczyć.
Mówi, że powinien| zwolnić tłumacza.
Masz pojęcie, jaki ja| jestem kurewsko zajęty?!
Niewiarygodne, że jakiś Czeczen mówi| mi, kiedy zechce odebrać przesyłkę!
- Halo!| - Może będziemy gotowi wcześniej.
Jest:
Pyta, której części umowy|nie zrozumiałeś?
Podejrzewa, że jego tłumacz|mógł źle przetłumaczyć.
Mówi, że powinien|zwolnić tłumacza.
Masz pojęcie, jaki ja|jestem kurewsko zajęty?!
Niewiarygodne, że jakiś Czeczen mówi|mi, kiedy zechce odebrać przesyłkę!
- Halo!|- Może będziemy gotowi wcześniej.
Było:
Zabieraj broń masowego rażenia| i wypierdalaj stąd!
Jest:
Zabieraj broń masowego rażenia|i wypierdalaj stąd!
Było:
- Wiedziałem, że tak postąpisz.| - Nadal, kurwa, twierdzę, że to błąd!
Przestań, Chris! Wyczuwam, że przez| ciebie czuje się zastraszony.
Gary, mamy mało czasu.| Analiza podaje, że atak się zbliża.
Natychmiast musisz się wcielić| w bliskowschodniego terrorystę.
Jest jeden problem.| Nie przypominam Araba.
Jest:
- Wiedziałem, że tak postąpisz.|- Nadal, kurwa, twierdzę, że to błąd!
Przestań, Chris! Wyczuwam, że przez|ciebie czuje się zastraszony.
Gary, mamy mało czasu.|Analiza podaje, że atak się zbliża.
Natychmiast musisz się wcielić|w bliskowschodniego terrorystę.
Jest jeden problem.|Nie przypominam Araba.
Było:
Sarah jest specjalistką od skanowania| skóry i modyfikacji laserowych.
Jest:
Sarah jest specjalistką od skanowania|skóry i modyfikacji laserowych.
Było:
- Niesamowite!| - Modyfikacja się udała.
Jest:
- Niesamowite!|- Modyfikacja się udała.
Było:
- Niesamowite.| - Wszyscy się nabiorą, Gary.
Jest:
- Niesamowite.|- Wszyscy się nabiorą, Gary.
Było:
Drużyno, mamy tylko jedną szansę,| więc słuchajcie uważnie.
Analiza przechwyciła informację,| że terroryści z różnych krajów
Jest:
Drużyno, mamy tylko jedną szansę,|więc słuchajcie uważnie.
Analiza przechwyciła informację,|że terroryści z różnych krajów
Było:
- Kair, to w Egipcie.| - Zgadza się, Joe.
Waszym zadaniem będzie dostarczenie| Gary'ego do tej knajpy.
Kiedy będzie w środku,| osłaniajcie go.
Gary, użyj kunsztu aktorskiego, by| wyciągnąć informacje od terrorystów.
Gary, jeżeli jakimś cudem| twoje przebranie zawiedzie
Jest:
- Kair, to w Egipcie.|- Zgadza się, Joe.
Waszym zadaniem będzie dostarczenie|Gary'ego do tej knajpy.
Kiedy będzie w środku,|osłaniajcie go.
Gary, użyj kunsztu aktorskiego, by|wyciągnąć informacje od terrorystów.
Gary, jeżeli jakimś cudem|twoje przebranie zawiedzie
Było:
Pewnie zechcesz popełnić samobójstwo.| Proszę, weź to.
To wszystko.| Mamy zadanie do wykonania.
Jest:
Pewnie zechcesz popełnić samobójstwo.|Proszę, weź to.
To wszystko.|Mamy zadanie do wykonania.
Było:
/- Ameryka| - Tak jest, kurwa!/
/Rusza, by bezpiecznym| był każdy kolejny pierdolony dzień/
/- Ameryka| - Tak jest, kurwa!/
Jest:
/- Ameryka|- Tak jest, kurwa!/
/Rusza, by bezpiecznym|był każdy kolejny pierdolony dzień/
/- Ameryka|- Tak jest, kurwa!/
Było:
/Terroryści, przejrzeliśmy| wasze zamiary/
Jest:
/Terroryści, przejrzeliśmy|wasze zamiary/
Było:
/- Ameryce| - Tak jest, kurwa!/
Jest:
/- Ameryce|- Tak jest, kurwa!/
Było:
/- Ameryka| - Tak jest, kurwa!/
A co, jeśli staruszek się| co do niego myli?
Jeśli nie jest tak dobrym aktorem,| jak twierdzi Spottswoode.
Jest:
/- Ameryka|- Tak jest, kurwa!/
A co, jeśli staruszek się|co do niego myli?
Jeśli nie jest tak dobrym aktorem,|jak twierdzi Spottswoode.
Było:
Uświadomiłem sobie, że myląc tekst| na scenie, ryzykuję złą recenzją.
Jeśli pomylę się w tym zadaniu,| wszyscy zginiemy.
Jest:
Uświadomiłem sobie, że myląc tekst|na scenie, ryzykuję złą recenzją.
Jeśli pomylę się w tym zadaniu,|wszyscy zginiemy.
Było:
Nie bójcie się muzułmańscy przyjaciele.| Szukamy jedynie terrorystów.
Uwalniam wasze umysły| od niepokoju.
Dobra robota, Sarah.| Idziemy do knajpy.
Wyjaśnijmy coś sobie aktorku,| nie ufam ci.
Jest:
Nie bójcie się muzułmańscy przyjaciele.|Szukamy jedynie terrorystów.
Uwalniam wasze umysły|od niepokoju.
Dobra robota, Sarah.|Idziemy do knajpy.
Wyjaśnijmy coś sobie aktorku,|nie ufam ci.
Było:
żebyś przy następnym sraniu| obsrał sobie jaja. Kapujesz?
- Co masz do mnie?| - Bijesz się?
Chłopaki, przecież właśnie| tego oczekują terroryści.
Jest:
żebyś przy następnym sraniu|obsrał sobie jaja. Kapujesz?
- Co masz do mnie?|- Bijesz się?
Chłopaki, przecież właśnie|tego oczekują terroryści.
Było:
Wkroczcie do centrum.| Tylko po cichu.
- Czysto!| - Czysto!
- Czysto!| - Czysto!
Gary, idziesz ze mną. Reszta znajduje| sobie supertajne kryjówki.
Jest:
Wkroczcie do centrum.|Tylko po cichu.
- Czysto!|- Czysto!
- Czysto!|- Czysto!
Gary, idziesz ze mną. Reszta znajduje|sobie supertajne kryjówki.
Było:
Oto knajpa.| Ta z niebieskimi drzwiami.
Zagraj tak, by strażnicy cię| przepuścili i zbierz informacje.
Pamiętaj, jeżeli zauważysz,| że cię zdemaskowali, powiadom nas.
Jest:
Oto knajpa.|Ta z niebieskimi drzwiami.
Zagraj tak, by strażnicy cię|przepuścili i zbierz informacje.
Pamiętaj, jeżeli zauważysz,|że cię zdemaskowali, powiadom nas.
Było:
- Cholera.| - No dalej, Gary. Graj.
Jest:
- Cholera.|- No dalej, Gary. Graj.
Było:
- Brawo, Gary!| - Mówiłem, że jest twardy.
- Nie widziałem tak dobrego aktorstwa.| - Jest niesamowity.
Jesteśmy rebeliantami Bashi z Somalii.| A ty kim jesteś?
Nazywam się Hakmed.| Jestem terrorystą.
Może ktoś słyszał o jakichś| zbliżających się zamachach?
Wyczuwam, że Gary zaczyna| mi się podobać.
Radzę ci nie wiązać się| z członkiem drużyny.
Jest:
- Brawo, Gary!|- Mówiłem, że jest twardy.
- Nie widziałem tak dobrego aktorstwa.|- Jest niesamowity.
Jesteśmy rebeliantami Bashi z Somalii.|A ty kim jesteś?
Nazywam się Hakmed.|Jestem terrorystą.
Może ktoś słyszał o jakichś|zbliżających się zamachach?
Wyczuwam, że Gary zaczyna|mi się podobać.
Radzę ci nie wiązać się|z członkiem drużyny.
Było:
Przepraszam.| Nie chciałam przywoływać...
Nic się nie stało.| Cenię twoją przyjaźń.
Jest:
Przepraszam.|Nie chciałam przywoływać...
Nic się nie stało.|Cenię twoją przyjaźń.
Było:
Myślałeś, żeby powiedzieć Sarah,| co do niej czujesz?
Co taka dziewczyna jak Sarah mogłaby| dostrzec w prostym chłopaku z Nebraski?
Nie znam się na drogich samochodach| i modnych restauracjach.
Jednak chciałbym pokazać jej| pełnię nad polem kukurydzy.
Jest:
Myślałeś, żeby powiedzieć Sarah,|co do niej czujesz?
Co taka dziewczyna jak Sarah mogłaby|dostrzec w prostym chłopaku z Nebraski?
Nie znam się na drogich samochodach|i modnych restauracjach.
Jednak chciałbym pokazać jej|pełnię nad polem kukurydzy.
Było:
Słyszałem, że szykuje się| ogromny zamach.
Jeśli podacie mi szczegóły,| może będę w stanie pomóc.
Wynoś się! Wypowiedzieliśmy niewiernym| wojnę, bo zniszczyli nam życie.
Jest:
Słyszałem, że szykuje się|ogromny zamach.
Jeśli podacie mi szczegóły,|może będę w stanie pomóc.
Wynoś się! Wypowiedzieliśmy niewiernym|wojnę, bo zniszczyli nam życie.
Było:
Byłem mały, kiedy niewierni przylecieli| do mej wioski swymi Black Hawk'ami.
Podpalili pola naftowe,| które rozbłysły jak oczy lwa.
Wrząca ropa leciała z nieba| i dopełniła dzieła zniszczenia.
Schowałem się i zalewałem łzami,| kiedy czarna śmierć pożerała me kozy.
W całym tym chaosie mogę przysiąc,| że słyszałem ich błaganie o pomoc.
Niewierni znikli tak nagle,| jak się pojawili.
Tego dnia wypowiedziałem| im Dżihad.
Jeśli nie wierzysz w tę opowieść,| od razu mnie zabij.
Jest:
Byłem mały, kiedy niewierni przylecieli|do mej wioski swymi Black Hawk'ami.
Podpalili pola naftowe,|które rozbłysły jak oczy lwa.
Wrząca ropa leciała z nieba|i dopełniła dzieła zniszczenia.
Schowałem się i zalewałem łzami,|kiedy czarna śmierć pożerała me kozy.
W całym tym chaosie mogę przysiąc,|że słyszałem ich błaganie o pomoc.
Niewierni znikli tak nagle,|jak się pojawili.
Tego dnia wypowiedziałem|im Dżihad.
Jeśli nie wierzysz w tę opowieść,|od razu mnie zabij.
Było:
Podobasz mi się.| Masz jaja.
Jest:
Podobasz mi się.|Masz jaja.
Było:
Posłuchaj. Broń masowego rażenia| ukryta jest w tajnym bunkrze
20 metrów na wschód| od tego budynku.
Jest:
Posłuchaj. Broń masowego rażenia|ukryta jest w tajnym bunkrze
20 metrów na wschód|od tego budynku.
Było:
Vlad, Stur chodźcie.| Namierzyli nas.
Szybko bracie.| Musimy uciekać.
Cholera, pięciu terrorystów ucieka na południowy| wschód ulicą BackaDackaLacka.
Jest:
Vlad, Stur chodźcie.|Namierzyli nas.
Szybko bracie.|Musimy uciekać.
Cholera, pięciu terrorystów ucieka na południowy|wschód ulicą BackaDackaLacka.
Było:
Wyczuwam, że Gary został| uwięziony w knajpie.
Przyjąłem. Sarah, wyciągniesz Gary'ego,| a my zajmiemy się terrorystami.
Jest:
Wyczuwam, że Gary został|uwięziony w knajpie.
Przyjąłem. Sarah, wyciągniesz Gary'ego,|a my zajmiemy się terrorystami.
Było:
/- Ameryka| -Tak jest, kurwa!/
/Rusza, by bezpiecznym| był każdy kolejny pierdolony dzień./
/- Ameryka| - Tak jest, kurwa!/
Jest:
/- Ameryka|-Tak jest, kurwa!/
/Rusza, by bezpiecznym|był każdy kolejny pierdolony dzień./
/- Ameryka|- Tak jest, kurwa!/
Było:
- Nie zwalniają.| - Daliśmy im szansę.
Jest:
- Nie zwalniają.|- Daliśmy im szansę.
Było:
Jeden z terrorystów chce| nam coś powiedzieć.
Jest:
Jeden z terrorystów chce|nam coś powiedzieć.
Było:
Jakby mówił:| "Pocałujcie mnie w fiuta!"
Jest:
Jakby mówił:|"Pocałujcie mnie w fiuta!"
Było:
- Niewierna!| - Zabić ją!
Jest:
- Niewierna!|- Zabić ją!
Było:
- Sarah do "Team America4".| - Melduj, Sarah.
Gary'ego nie ma w knajpie.| Chyba został... terrorystów.
- Sarah powtórz, bo przerywa.| - Joe, czy mnie słyszysz?
Jest:
- Sarah do "Team America4".|- Melduj, Sarah.
Gary'ego nie ma w knajpie.|Chyba został... terrorystów.
- Sarah powtórz, bo przerywa.|- Joe, czy mnie słyszysz?
Było:
- Nie słyszę jej.| - Trudno. Zabijemy tych gości.
Jest:
- Nie słyszę jej.|- Trudno. Zabijemy tych gości.
Było:
- Może powinniśmy się zatrzymać?| - Oczywiście, zatrzymajmy się.
Zatrzymamy się, oni nas miną,| a kiedy zawrócą, wysadzimy ich.
Jest:
- Może powinniśmy się zatrzymać?|- Oczywiście, zatrzymajmy się.
Zatrzymamy się, oni nas miną,|a kiedy zawrócą, wysadzimy ich.
Było:
Jeep jest pełen| materiałów wybuchowych.
Zakończymy ich życie| i poświęcimy nasze.
Jest:
Jeep jest pełen|materiałów wybuchowych.
Zakończymy ich życie|i poświęcimy nasze.
Było:
- Trzymaj się, Joe.| - Gińcie, niewierni!
Jest:
- Trzymaj się, Joe.|- Gińcie, niewierni!
Było:
Spottswoode, mówi Lisa. Gary znalazł broń| masowego rażenia a terroryści nie żyją.
Świetna robota. Wracajcie do bazy| na podsumowanie misji i driny.
/Wiadomości z ostatniej chwili.| Prowadzi Peter Jennings./
"Team America" znowu wkurzyła cały| świat. Tym razem wysadzając pół Kairu.
Jest:
Spottswoode, mówi Lisa. Gary znalazł broń|masowego rażenia a terroryści nie żyją.
Świetna robota. Wracajcie do bazy|na podsumowanie misji i driny.
/Wiadomości z ostatniej chwili.|Prowadzi Peter Jennings./
"Team America" znowu wkurzyła cały|świat. Tym razem wysadzając pół Kairu.
Było:
Alec Baldwin jest przewodniczącym| Gildii Aktorów Filmowych.(F.A.G.-czyli pedał!)
Gildia Aktorów Filmowych uważa,| że światu potrzeba współczucia,
a nie przemocy. Działania "Team America"| przysparzają tylko nowych wrogów.
Jest:
Alec Baldwin jest przewodniczącym|Gildii Aktorów Filmowych.(F.A.G.-czyli pedał!)
Gildia Aktorów Filmowych uważa,|że światu potrzeba współczucia,
a nie przemocy. Działania "Team America"|przysparzają tylko nowych wrogów.
Było:
Wielkie firmy wspierają| "Team America".
"Team America" wyrusza na misję,| a wielkie firmy siedzą w biurowcach.
Jest:
Wielkie firmy wspierają|"Team America".
"Team America" wyrusza na misję,|a wielkie firmy siedzą w biurowcach.
Było:
Zanim pojawiła się tam "Team America",| był to kraj szczęśliwości.
Kwiecistych łąk, tęczy na niebie| i rzek, którymi płynęła czekolada.
Gdzie dzieci tańczyły, śmiały się| i bawiły minami pułapkami.
Aktorzy zwołują nadzwyczajne zebranie.| Obecność zapowiedzieli:
Jest:
Zanim pojawiła się tam "Team America",|był to kraj szczęśliwości.
Kwiecistych łąk, tęczy na niebie|i rzek, którymi płynęła czekolada.
Gdzie dzieci tańczyły, śmiały się|i bawiły minami pułapkami.
Aktorzy zwołują nadzwyczajne zebranie.|Obecność zapowiedzieli:
Było:
Świat chce rozprawić się| z niebezpieczną zgrają na swój sposób.
Jest:
Świat chce rozprawić się|z niebezpieczną zgrają na swój sposób.
Było:
Panie Il miałem dziś przeprowadzić| inspekcję w pańskim pałacu.
Jednak strażnicy nie wszędzie| chcą mnie wpuścić.
Hans, przerabialiśmy to| z tuzin razy.
Nie mam żadnej broni masowego rażenia.| Rozumiesz, Hans?
Proszę pozwolić mi się rozejrzeć, bym| mógł uspokoić Radę Bezpieczeństwa.
Hans gnieciesz mi jaja.| Hans gnieciesz mi jaja.
Przykro mi, ale ONZ zajmuje| twarde stanowisko.
Proszę udostępnić mi| cały pałac, albo...
Jest:
Panie Il miałem dziś przeprowadzić|inspekcję w pańskim pałacu.
Jednak strażnicy nie wszędzie|chcą mnie wpuścić.
Hans, przerabialiśmy to|z tuzin razy.
Nie mam żadnej broni masowego rażenia.|Rozumiesz, Hans?
Proszę pozwolić mi się rozejrzeć, bym|mógł uspokoić Radę Bezpieczeństwa.
Hans gnieciesz mi jaja.|Hans gnieciesz mi jaja.
Przykro mi, ale ONZ zajmuje|twarde stanowisko.
Proszę udostępnić mi|cały pałac, albo...
Było:
I napiszemy do pana list| wyrażający naszą złość.
Dobrze, Hans. Pokażę ci.| Jesteś gotowy?
Przesuń się troszkę w lewo.| Jeszcze troszkę.
Jest:
I napiszemy do pana list|wyrażający naszą złość.
Dobrze, Hans. Pokażę ci.|Jesteś gotowy?
Przesuń się troszkę w lewo.|Jeszcze troszkę.
Było:
Masz za swoje, Hansie Brix!| I jak ci sie podoba pierdolony lachociągu?
Jest:
Masz za swoje, Hansie Brix!|I jak ci sie podoba pierdolony lachociągu?
Było:
Pierdol się. Przeprowadź inspekcję tego,| ty cholerny dupojebie !
Myślałeś, że tylko rozprowadzam| bombki! To ja koordynuję atak!
Moje gratulacje "Team America".| Nie zapobiegliście niczemu.
Moje gratulacje, Gary.| Dokonałeś niezwykłej rzeczy.
Lata miną zanim terroryści zbiorą| środki do kolejnego ataku.
Mając cię w drużynie,| będziemy niezwyciężeni.
Jest:
Pierdol się. Przeprowadź inspekcję tego,|ty cholerny dupojebie !
Myślałeś, że tylko rozprowadzam|bombki! To ja koordynuję atak!
Moje gratulacje "Team America".|Nie zapobiegliście niczemu.
Moje gratulacje, Gary.|Dokonałeś niezwykłej rzeczy.
Lata miną zanim terroryści zbiorą|środki do kolejnego ataku.
Mając cię w drużynie,|będziemy niezwyciężeni.
Było:
Terrorysta strzelał do nas| z tyłu jeep'a...
Udało ci się nabrać wszystkich,| ale nie mnie.
Twoje zuchwałe aktorstwo| naraziło nas na niebezpieczeństwo.
Jeszcze raz zrobisz coś takiego,| a wywiercę ci drugą otwór w chuju.
Podczas sikania będziesz lał| w różnych kierunkach. Kapujesz?
- Sarah, mogę z tobą zatańczyć?| - Oczywiście, Joe.
Joe, myślisz, że członkowie drużyny| mogą się umawiać na randki?
Jest:
Terrorysta strzelał do nas|z tyłu jeep'a...
Udało ci się nabrać wszystkich,|ale nie mnie.
Twoje zuchwałe aktorstwo|naraziło nas na niebezpieczeństwo.
Jeszcze raz zrobisz coś takiego,|a wywiercę ci drugą otwór w chuju.
Podczas sikania będziesz lał|w różnych kierunkach. Kapujesz?
- Sarah, mogę z tobą zatańczyć?|- Oczywiście, Joe.
Joe, myślisz, że członkowie drużyny|mogą się umawiać na randki?
Było:
- Myślisz, że to właściwe?| - Więcej niż właściwe.
- To coś wspaniałego!| - Cieszę się, że tak myślisz.
Jest:
- Myślisz, że to właściwe?|- Więcej niż właściwe.
- To coś wspaniałego!|- Cieszę się, że tak myślisz.
Było:
Zastanawiam się, czy kiedykolwiek uda| mi się pozbyć bolesnych wspomnień?
Jest:
Zastanawiam się, czy kiedykolwiek uda|mi się pozbyć bolesnych wspomnień?
Było:
W dzieciństwie moim idolem| był mój starszy brat, Tommy.
On był pośmiewiskiem,| a ja małym artystą.
Jest:
W dzieciństwie moim idolem|był mój starszy brat, Tommy.
On był pośmiewiskiem,|a ja małym artystą.
Było:
Robiłem przedstawienie. Chodziłem po| barierce wybiegu dla goryli.
Nagle wpadłem. Wszyscy| krzyczeli, a Tommy wskoczył za mną.
Zapomniał, że ma| w kieszeni jagody.
Jest:
Robiłem przedstawienie. Chodziłem po|barierce wybiegu dla goryli.
Nagle wpadłem. Wszyscy|krzyczeli, a Tommy wskoczył za mną.
Zapomniał, że ma|w kieszeni jagody.
Było:
Otoczyły go i zaczęły ciągać jak| szmaciankę, żeby dostać się do jagód.
Jeden goryl rzucił go do innego,| który podał do następnego.
Ludzie wpadli w panikę.| Wołali, żeby ktoś mu pomógł, ale...
...było już za późno.| Goryle...
...pobiły go na śmierć,| zanim opiekun je zagazował.
Mój brat zginął| przez moje aktorstwo.
Musiałem z tym żyć,| każdego dnia.
Gary, nie możesz się winić| za czyny goryli.
Nareszcie mogę zrzucić to brzemię,| bo moje aktorstwo uratowało świat.
Jest:
Otoczyły go i zaczęły ciągać jak|szmaciankę, żeby dostać się do jagód.
Jeden goryl rzucił go do innego,|który podał do następnego.
Ludzie wpadli w panikę.|Wołali, żeby ktoś mu pomógł, ale...
...było już za późno.|Goryle...
...pobiły go na śmierć,|zanim opiekun je zagazował.
Mój brat zginął|przez moje aktorstwo.
Musiałem z tym żyć,|każdego dnia.
Gary, nie możesz się winić|za czyny goryli.
Nareszcie mogę zrzucić to brzemię,|bo moje aktorstwo uratowało świat.
Było:
- Co?| - Poznałem kogoś.
Jest:
- Co?|- Poznałem kogoś.
Było:
- Przepraszam.| - Wszystko jest pogmatwane.
Jest:
- Przepraszam.|- Wszystko jest pogmatwane.
Było:
Nie wiem, co robić. Jest zbyt| wcześnie, by obdarzyć cię uczuciem.
Uczucia są tym, czym są,| gdyż nie możemy ich kontrolować.
Ja muszę je trzymać na wodzy.| Nie mogę znów kogoś stracić.
Jest:
Nie wiem, co robić. Jest zbyt|wcześnie, by obdarzyć cię uczuciem.
Uczucia są tym, czym są,|gdyż nie możemy ich kontrolować.
Ja muszę je trzymać na wodzy.|Nie mogę znów kogoś stracić.
Było:
Naprawdę cię lubię.| Czy nigdy nie będziemy razem?
Tylko, jeśli obiecasz,| że nigdy nie umrzesz.
Jest:
Naprawdę cię lubię.|Czy nigdy nie będziemy razem?
Tylko, jeśli obiecasz,|że nigdy nie umrzesz.
Było:
/Potrzebuję tego| Potrzebuję miłości/
Jest:
/Potrzebuję tego|Potrzebuję miłości/
Było:
/Po co mi jeden ton serca| Potrzebuję dwóch/
Jest:
/Po co mi jeden ton serca|Potrzebuję dwóch/
Było:
/Jedynie kobieta| Rozjaśni me dni/
/Jedynie kobieta| Potrafi tak dotykać/
/Jedynie kobieta| Może mnie tam pieścić/
Jest:
/Jedynie kobieta|Rozjaśni me dni/
/Jedynie kobieta|Potrafi tak dotykać/
/Jedynie kobieta|Może mnie tam pieścić/
Było:
Jesteś najwspanialszą osobą,| jaką spotkałem w życiu.
Nie znamy się długo,| ale chyba zakochałem się po...
Jest:
Jesteś najwspanialszą osobą,|jaką spotkałem w życiu.
Nie znamy się długo,|ale chyba zakochałem się po...
Było:
Nic na to nie poradzę.| Czuję się tak dobrze.
Jest:
Nic na to nie poradzę.|Czuję się tak dobrze.
Było:
Nic na świecie nie może| tego zepsuć.
Jest:
Nic na świecie nie może|tego zepsuć.
Było:
/1908 kilometrów na południe| od prawdziwej Ameryki/
Jest:
/1908 kilometrów na południe|od prawdziwej Ameryki/
Było:
Dziś o 7.15 rano terroryści| przeprowadzili atak.
- Słucham?| - Jak to możliwe?
Jest:
Dziś o 7.15 rano terroryści|przeprowadzili atak.
- Słucham?|- Jak to możliwe?
Było:
Zdaje się, że Analiza pomyliła się,| przypisując przywództwo Czeczenom.
Nieładnie, Analizo.| Niedobra Analiza!
Jest:
Zdaje się, że Analiza pomyliła się,|przypisując przywództwo Czeczenom.
Nieładnie, Analizo.|Niedobra Analiza!
Było:
Musimy dowiedzieć się, kto za tym| stoi i go wyeliminować. Szybko.
Przechwytuję wiadomości na temat| personaliów terrorystów.
Jest:
Musimy dowiedzieć się, kto za tym|stoi i go wyeliminować. Szybko.
Przechwytuję wiadomości na temat|personaliów terrorystów.
Było:
/Wiadomości z ostatniej chwili.| Prowadzi Peter Jennings./
Setki ofiar pociągnął za sobą| dzisiejszy zamach w Panamie.
Przyznali się do niego| terroryści z DirkaDirkastanu.
Jest:
/Wiadomości z ostatniej chwili.|Prowadzi Peter Jennings./
Setki ofiar pociągnął za sobą|dzisiejszy zamach w Panamie.
Przyznali się do niego|terroryści z DirkaDirkastanu.
Było:
Terroryści utrzymują, że był to odwet| za akcję "Team America" w Kairze.
Alec Baldwin wypowie się w imieniu| Gildii Aktorów Filmowych.
- Alec Baldwin?| - Gary?
Jest:
Terroryści utrzymują, że był to odwet|za akcję "Team America" w Kairze.
Alec Baldwin wypowie się w imieniu|Gildii Aktorów Filmowych.
- Alec Baldwin?|- Gary?
Było:
Terrorystów? Osoby, które dostarczyły| im broń masowego rażenia?
Jest:
Terrorystów? Osoby, które dostarczyły|im broń masowego rażenia?
Było:
Ich bezmyślne postępki w Kairze| doprowadziły do eskalacji przemocy.
"Team America", macie na rękach| krew ofiar z Panamy.
Poruszone tą płomienną mową, tłumy| protestują pod Mount Rushmour.
Jest:
Ich bezmyślne postępki w Kairze|doprowadziły do eskalacji przemocy.
"Team America", macie na rękach|krew ofiar z Panamy.
Poruszone tą płomienną mową, tłumy|protestują pod Mount Rushmour.
Było:
Tom, zdaje się, że także reżyser Michael Moore,
dołączył do akcji "Pierdolić Team America".
Protestowanie to za mało.| Czas podjąć radykalne działania
Jest:
Tom, zdaje się, że także reżyser Michael Moore,|dołączył do akcji "Pierdolić Team America".
Protestowanie to za mało.|Czas podjąć radykalne działania
Było:
Jeśli mieszkańcy DirkaDirkastanu| mają broń masowego rażenia,
możemy spodziewać się| 09 11 po tysiąckroć.
- Ma pan na myśli...| - Tak.
Jest:
Jeśli mieszkańcy DirkaDirkastanu|mają broń masowego rażenia,
możemy spodziewać się|09 11 po tysiąckroć.
- Ma pan na myśli...|- Tak.
Było:
Więc zapomnijmy o tych dupkach,| robota czeka.
Przemieńmy Gary'ego,| by wykorzystać jego grę.
Jest:
Więc zapomnijmy o tych dupkach,|robota czeka.
Przemieńmy Gary'ego,|by wykorzystać jego grę.
Było:
Przez moją grę zginęły| tysiące ludzi!
- Znowu to zrobiłem.| - Weź się w garść!
Potrzebujemy cię bardziej| niż kiedykolwiek.
- Mam tego dość.| - Nie możesz odejść.
Bez ciebie drużyna| przestanie istnieć.
Jesteśmy nierozerwalni,| jak słowo "Team America".
Jest:
Przez moją grę zginęły|tysiące ludzi!
- Znowu to zrobiłem.|- Weź się w garść!
Potrzebujemy cię bardziej|niż kiedykolwiek.
- Mam tego dość.|- Nie możesz odejść.
Bez ciebie drużyna|przestanie istnieć.
Jesteśmy nierozerwalni,|jak słowo "Team America".
Było:
Na pewno jest ci ciężko,| lecz pozostajesz jedyną osobą,
Jest:
Na pewno jest ci ciężko,|lecz pozostajesz jedyną osobą,
Było:
Dlaczego ja?| Czemu to ja jestem wybrańcem?
- Bo masz moc...| - Nie chcę żadnej pierdolonej mocy!
Nie chcę poczucia winy, wstydu,| ani odpowiedzialności!
Pamiętasz obietnice,| które złożyłeś zeszłej nocy?
Powiedziałeś, że nigdy| nie odejdziesz.
Powiedziałem, że nigdy nie umrę,| lecz w środku już jestem martwy.
Jest:
Dlaczego ja?|Czemu to ja jestem wybrańcem?
- Bo masz moc...|- Nie chcę żadnej pierdolonej mocy!
Nie chcę poczucia winy, wstydu,|ani odpowiedzialności!
Pamiętasz obietnice,|które złożyłeś zeszłej nocy?
Powiedziałeś, że nigdy|nie odejdziesz.
Powiedziałem, że nigdy nie umrę,|lecz w środku już jestem martwy.
Było:
- Sarah...| - Wiedziałaś, że mi się podoba.
Jest:
- Sarah...|- Wiedziałaś, że mi się podoba.
Było:
- Nie sądziłam, że do tego dojdzie.| - Oszczędź sobie.
Jest:
- Nie sądziłam, że do tego dojdzie.|- Oszczędź sobie.
Było:
Gary, to nie ty zabiłeś brata,| tylko goryle.
Przepraszam, że widzisz| we mnie kogoś innego.
Jest:
Gary, to nie ty zabiłeś brata,|tylko goryle.
Przepraszam, że widzisz|we mnie kogoś innego.
Było:
Załatwimy mieszkańców| DirkaDirkastanu po swojemu.
Jest:
Załatwimy mieszkańców|DirkaDirkastanu po swojemu.
Było:
Jest ich tylko pięciu.| Będzie dobrze.
Jest:
Jest ich tylko pięciu.|Będzie dobrze.
Było:
Dlaczego Kim Dzong Il| pomaga terrorystom?
Jest:
Dlaczego Kim Dzong Il|pomaga terrorystom?
Było:
Jak może strzelać| do nas spod wody?
- To na pewno koreańska łódź podwodna.| - Chris, wyeliminuj ją!
Jest:
Jak może strzelać|do nas spod wody?
- To na pewno koreańska łódź podwodna.|- Chris, wyeliminuj ją!
Było:
- Naprawdę nas zaskoczyli.| - Ostatnio często się to zdarza.
- Wiesz, że nie chciałam cię zranić.| - To było ostatnim z twoich zmartwień.
Jest:
- Naprawdę nas zaskoczyli.|- Ostatnio często się to zdarza.
- Wiesz, że nie chciałam cię zranić.|- To było ostatnim z twoich zmartwień.
Było:
Lisa nic nie poradzi| na uczucia Gary'ego.
Tak jak nikt nie ma wpływu| na twoje zafascynowanie nim.
Jest:
Lisa nic nie poradzi|na uczucia Gary'ego.
Tak jak nikt nie ma wpływu|na twoje zafascynowanie nim.
Było:
Nie zauważyłaś, że Joe się| w tobie podkochuje?
Joe, przecież jesteś| dla mnie jak brat.
Zawsze to samo: "Jesteś jak brat".| To niesprawiedliwe.
Jest:
Nie zauważyłaś, że Joe się|w tobie podkochuje?
Joe, przecież jesteś|dla mnie jak brat.
Zawsze to samo: "Jesteś jak brat".|To niesprawiedliwe.
Było:
Ktoś włamał się do hangaru.| Baxter?
Jest:
Ktoś włamał się do hangaru.|Baxter?
Było:
- Co, do diabła?| - Przygotujcie się na śmierć!
Jest:
- Co, do diabła?|- Przygotujcie się na śmierć!
Było:
Straciliśmy Analizę.| Powtarzam, brak nam Analizy.
Wysiadły im komputery.| Do ataku!
- Sarah!| - Wyczuwam, że spadam.
- Chris, pomóż jej!| - Już się robi.
Jest:
Straciliśmy Analizę.|Powtarzam, brak nam Analizy.
Wysiadły im komputery.|Do ataku!
- Sarah!|- Wyczuwam, że spadam.
- Chris, pomóż jej!|- Już się robi.
Było:
- Jezu, trafili mnie.| - Lisa!
- Spadam!| - Cholera, muszę się wynurzyć.
Jest:
- Jezu, trafili mnie.|- Lisa!
- Spadam!|- Cholera, muszę się wynurzyć.
Było:
Przeszukać ich statki! Jeśli znajdziecie kogoś| żywego, wiecie co robić.
Jest:
Przeszukać ich statki! Jeśli znajdziecie kogoś|żywego, wiecie co robić.
Było:
- Kair nas rozzłościł.| - Cholera, ile razy mam wam powtarzać?
Broni masowego rażenia użyjecie| dopiero po sygnale.
Dziesięć lat pracowałem nad tym| precyzyjnym i skomplikowanym planem.
Skręca mnie, jak go pierdolicie!| Zanieście broń masowego rażenia
gdzie wam powiedziałem| i teraz zaczekajcie na cholerny sygnał!
Jest:
- Kair nas rozzłościł.|- Cholera, ile razy mam wam powtarzać?
Broni masowego rażenia użyjecie|dopiero po sygnale.
Dziesięć lat pracowałem nad tym|precyzyjnym i skomplikowanym planem.
Skręca mnie, jak go pierdolicie!|Zanieście broń masowego rażenia
gdzie wam powiedziałem|i teraz zaczekajcie na cholerny sygnał!
Było:
Dlaczego wszyscy są| tak kurewsko głupi?
Dlaczego nie są tak inteligentni,| jak ja?
Jest:
Dlaczego wszyscy są|tak kurewsko głupi?
Dlaczego nie są tak inteligentni,|jak ja?
Było:
/Ciężko pracuję,| wymyślam wielkie plany/
/Lecz nikt mnie nie słucha| i nikt nie rozumie/
/Chyba nikt nie traktuje| mnie poważnie/
Jest:
/Ciężko pracuję,|wymyślam wielkie plany/
/Lecz nikt mnie nie słucha|i nikt nie rozumie/
/Chyba nikt nie traktuje|mnie poważnie/
Było:
/Bo w mym ciele kipi| przez to gniew/
/Jestem najmądrzejszy, najbardziej| błyskotliwy i wysportowany/
/Lecz chyba nikt poza mną| tego nie dostrzega/
/Kiedy zmienię porządek świata| może mnie dostrzegą/
Jest:
/Bo w mym ciele kipi|przez to gniew/
/Jestem najmądrzejszy, najbardziej|błyskotliwy i wysportowany/
/Lecz chyba nikt poza mną|tego nie dostrzega/
/Kiedy zmienię porządek świata|może mnie dostrzegą/
Było:
Przypadkiem nie grałeś| w przedstawieniu na Broadway'u?
Tak, to ty.| Śpiewasz, że wszyscy złapali AIDS.
Już nie występuję.| Rzuciłem to.
- Przestań, choć zwroteczkę.| - Odczep się ode mnie!
Przegrałem z kretesem!| Sięgnąłem dna!
Jest:
Przypadkiem nie grałeś|w przedstawieniu na Broadway'u?
Tak, to ty.|Śpiewasz, że wszyscy złapali AIDS.
Już nie występuję.|Rzuciłem to.
- Przestań, choć zwroteczkę.|- Odczep się ode mnie!
Przegrałem z kretesem!|Sięgnąłem dna!
Było:
Są trzy kategorie ludzi:| kutasy, cipy i dupy.
Cipy dążą do harmonii. Kutasy chcą| się non stop bezmyślnie jebać.
Jest:
Są trzy kategorie ludzi:|kutasy, cipy i dupy.
Cipy dążą do harmonii. Kutasy chcą|się non stop bezmyślnie jebać.
Było:
Cipy się czasem gniewają na kutasy,| bo są przez nie jebane.
Jest:
Cipy się czasem gniewają na kutasy,|bo są przez nie jebane.
Było:
Gdyby nie jebały dup,| wiesz, co by się stało?
Kutas i cipa byłyby| całe oblepione gównem.
Tego już za wiele.| Wynoś się pijaczyno.
Jest:
Gdyby nie jebały dup,|wiesz, co by się stało?
Kutas i cipa byłyby|całe oblepione gównem.
Tego już za wiele.|Wynoś się pijaczyno.
Było:
Koledzy aktorzy,| żyjemy w ciężkich czasach.
Świat ogarnia fala przemocy, a głupi| przywódcy tylko pogarszają sprawę.
Świat potrzebuję międzynarodowego| ciała doradczego,
które rozumie politykę globalną.| Mówię o nas.
Czas wykorzystać nasze talenty| w inny sposób.
Tak, użyjmy naszych mocy,| by zmienić świat.
Każemy wszystkim jeździć hybrydowymi| samochodami i rzucić palenie.
Jeżeli naszą grę połączymy z globalną| polityką, możemy zmienić wszystko.
Obowiązkiem aktorów| jest czytanie gazet,
a następnie wyrażanie tego| w telewizji jako własnej opinii.
Jest:
Koledzy aktorzy,|żyjemy w ciężkich czasach.
Świat ogarnia fala przemocy, a głupi|przywódcy tylko pogarszają sprawę.
Świat potrzebuję międzynarodowego|ciała doradczego,
które rozumie politykę globalną.|Mówię o nas.
Czas wykorzystać nasze talenty|w inny sposób.
Tak, użyjmy naszych mocy,|by zmienić świat.
Każemy wszystkim jeździć hybrydowymi|samochodami i rzucić palenie.
Jeżeli naszą grę połączymy z globalną|polityką, możemy zmienić wszystko.
Obowiązkiem aktorów|jest czytanie gazet,
a następnie wyrażanie tego|w telewizji jako własnej opinii.
Było:
Wszyscy graliśmy w filmach akcji.| Jeśli ktoś wejdzie nam w drogę,
pokażemy mu, jak twardzi są| aktorzy w rzeczywistości.
Jest:
Wszyscy graliśmy w filmach akcji.|Jeśli ktoś wejdzie nam w drogę,
pokażemy mu, jak twardzi są|aktorzy w rzeczywistości.
Było:
Właśnie skontaktował się ze mną| pewien bardzo wpływowy przywódca.
Chce zwołać konferencję pokojową| z udziałem wszystkich przywódców świata.
Pragnie, byśmy wzięli| w niej czynny udział.
Jest:
Właśnie skontaktował się ze mną|pewien bardzo wpływowy przywódca.
Chce zwołać konferencję pokojową|z udziałem wszystkich przywódców świata.
Pragnie, byśmy wzięli|w niej czynny udział.
Było:
Przywitajcie naszego| nowego partnera.
Jest:
Przywitajcie naszego|nowego partnera.
Było:
Twoje położenie temu nie sprzyja mój| czerwono-biało-niebieski przyjacielu.
Jest:
Twoje położenie temu nie sprzyja mój|czerwono-biało-niebieski przyjacielu.
Było:
Niedługo rozpocznie się| konferencja na temat pokoju.
Kiedy wszyscy przywódcy| będą zajęci tutaj,
zdetonuję broń masowego rażenia, którą| dałem terrorystom na całym świecie.
Jest:
Niedługo rozpocznie się|konferencja na temat pokoju.
Kiedy wszyscy przywódcy|będą zajęci tutaj,
zdetonuję broń masowego rażenia, którą|dałem terrorystom na całym świecie.
Było:
- Nikt nie wie.| - Draniu bez serca!
Jest:
- Nikt nie wie.|- Draniu bez serca!
Było:
Wszystkie kraje będą należały| do trzeciego świata!
Jest:
Wszystkie kraje będą należały|do trzeciego świata!
Było:
Bez przywódców zapanuje| międzynarodowa panika.
Jest:
Bez przywódców zapanuje|międzynarodowa panika.
Było:
Każdy przeciw każdemu. Jeden atakuje| drugiego, myśląc tylko o sobie.
Jest:
Każdy przeciw każdemu. Jeden atakuje|drugiego, myśląc tylko o sobie.
Było:
Zanim moje przedstawienie dobiegnie| końca, będzie już za późno.
Ten plan się nie uda. Nie odwrócisz| uwagi przywódców na dziewięć godzin.
Jest:
Zanim moje przedstawienie dobiegnie|końca, będzie już za późno.
Ten plan się nie uda. Nie odwrócisz|uwagi przywódców na dziewięć godzin.
Było:
- Mój Boże.| - Jesteście ostatnimi niedobitkami.
Amerykanie wierni swej fladze.| Wasze marzenie przestanie istnieć.
Jest:
- Mój Boże.|- Jesteście ostatnimi niedobitkami.
Amerykanie wierni swej fladze.|Wasze marzenie przestanie istnieć.
Było:
Brak wiary w ludzkość czyni cię| na pewno bardzo samotnym.
Dostaniesz miejsce| w pierwszym rzędzie.
Jest:
Brak wiary w ludzkość czyni cię|na pewno bardzo samotnym.
Dostaniesz miejsce|w pierwszym rzędzie.
Było:
/Brakuje mi cię bardziej,| niż Michaelowi Bay'owi taktu/
Jest:
/Brakuje mi cię bardziej,|niż Michaelowi Bay'owi taktu/
Było:
/Brakuje mi cię bardziej,| niż temu filmowi brakowało sensu/
Jest:
/Brakuje mi cię bardziej,|niż temu filmowi brakowało sensu/
Było:
/Potrzebuję cię, jak Ben Affleck| szkoły aktorskiej/
Jest:
/Potrzebuję cię, jak Ben Affleck|szkoły aktorskiej/
Było:
/Potrzebuję cię, jak Cuba Gooding| większej roli/
Jest:
/Potrzebuję cię, jak Cuba Gooding|większej roli/
Było:
- A co z drużyną?| - Zostali pojmani przez Kim Dzong Ila.
Jest:
- A co z drużyną?|- Zostali pojmani przez Kim Dzong Ila.
Było:
Przejąłem informację,| że planuje ogromny zamach
Jest:
Przejąłem informację,|że planuje ogromny zamach
Było:
Nie ruszaj się kolaborancie,| bo odstrzelę ci twój komunistyczny łeb!
Jest:
Nie ruszaj się kolaborancie,|bo odstrzelę ci twój komunistyczny łeb!
Było:
Odsuń się od Analizy.| Dzięki niej wysadzę Koreę Północną!
Jest:
Odsuń się od Analizy.|Dzięki niej wysadzę Koreę Północną!
Było:
Wiem, ale także zapalniki do broni| masowego rażenia na całym świecie.
Mogę jedynie wysadzić Kim Dzong Ila| z otoczeniem, zanim je odpali.
Analizo, rozpocznij| odliczanie przed wybuchem.
- Zabijesz ich!| - Oczekują, że tak postąpię.
Będą szczęśliwi, że oddadzą życie za| ojczyznę. Nigdy tego nie zrozumiesz!
- Musi być inne rozwiązanie!| - Nikt już nie powstrzyma Kim Dzong Ila!
Jest:
Wiem, ale także zapalniki do broni|masowego rażenia na całym świecie.
Mogę jedynie wysadzić Kim Dzong Ila|z otoczeniem, zanim je odpali.
Analizo, rozpocznij|odliczanie przed wybuchem.
- Zabijesz ich!|- Oczekują, że tak postąpię.
Będą szczęśliwi, że oddadzą życie za|ojczyznę. Nigdy tego nie zrozumiesz!
- Musi być inne rozwiązanie!|- Nikt już nie powstrzyma Kim Dzong Ila!
Było:
Zostawiłeś nas dupojebie,| a drużyna wyruszyła na misję.
Bez aktora byli jak| świnie w rzeźni.
Oczekujesz, że powierzę| ci losy świata?
Wiem, że się wycofałem, ale| zrobiłbym wszystko, by cofnąć czas.
- Proszę, pozwól mi pomóc!| - Wystarczająco już pomogłeś.
Spottswoode, proszę.| Uwierz we mnie.
Jest:
Zostawiłeś nas dupojebie,|a drużyna wyruszyła na misję.
Bez aktora byli jak|świnie w rzeźni.
Oczekujesz, że powierzę|ci losy świata?
Wiem, że się wycofałem, ale|zrobiłbym wszystko, by cofnąć czas.
- Proszę, pozwól mi pomóc!|- Wystarczająco już pomogłeś.
Spottswoode, proszę.|Uwierz we mnie.
Było:
Proszę. Jak mogę sprawić,| że ponownie mi zaufasz?
Jest:
Proszę. Jak mogę sprawić,|że ponownie mi zaufasz?
Było:
Byłeś zwykłym aktorem z Broadway'u.| Bałeś się wsiąść do limuzyny.
Myślałeś, że zmuszę cię| do seksu oralnego.
Jest:
Byłeś zwykłym aktorem z Broadway'u.|Bałeś się wsiąść do limuzyny.
Myślałeś, że zmuszę cię|do seksu oralnego.
Było:
Teraz karty się odwróciły i to ja| nie wiem, czy mogę ci zaufać.
Jest:
Teraz karty się odwróciły i to ja|nie wiem, czy mogę ci zaufać.
Było:
- Słucham?| - Tu i teraz.
- Nie mówisz poważnie.| - Jestem śmiertelnie poważny.
Tak wygląda moja| poważna mina.
- Czego to ma dowieść?| - Że jesteś gotów poświęcić wszystko!
Odrzucić zahamowania.| Pójść na całość.
Musimy powrócić do naszego pierwszego| spotkania i tego zaufania! Rozumiesz?
- Sądziłem, że nie jesteś gejem.| - Nie chodzi o seks, lecz o zaufanie.
To jak uszko od igły, przez które| obaj musimy się przecisnąć.
Jest:
- Słucham?|- Tu i teraz.
- Nie mówisz poważnie.|- Jestem śmiertelnie poważny.
Tak wygląda moja|poważna mina.
- Czego to ma dowieść?|- Że jesteś gotów poświęcić wszystko!
Odrzucić zahamowania.|Pójść na całość.
Musimy powrócić do naszego pierwszego|spotkania i tego zaufania! Rozumiesz?
- Sądziłem, że nie jesteś gejem.|- Nie chodzi o seks, lecz o zaufanie.
To jak uszko od igły, przez które|obaj musimy się przecisnąć.
Było:
Dopilnuję, żeby nikt| nie podglądał.
Jest:
Dopilnuję, żeby nikt|nie podglądał.
Było:
Widocznie nie jesteś gotów na wszystko,| żeby odzyskać moje zaufanie.
Jest:
Widocznie nie jesteś gotów na wszystko,|żeby odzyskać moje zaufanie.
Było:
Jeśli to zrobię,| pozwolisz mi pomóc drużynie?
Dam ci tyle czasu,| ile będę mógł.
Jest:
Jeśli to zrobię,|pozwolisz mi pomóc drużynie?
Dam ci tyle czasu,|ile będę mógł.
Było:
Oporządźmy się. Jeśli masz samotnie| szturmować pałac Kim Dzong Ila,
musimy stworzyć z ciebie prawdziwego| żołnierza, a mamy mało czasu.
- Jak to zrobimy?| - Chyba wiem, czego nam potrzeba.
/Czasu coraz mniej,| więc daj z siebie wszystko/
Jest:
Oporządźmy się. Jeśli masz samotnie|szturmować pałac Kim Dzong Ila,
musimy stworzyć z ciebie prawdziwego|żołnierza, a mamy mało czasu.
- Jak to zrobimy?|- Chyba wiem, czego nam potrzeba.
/Czasu coraz mniej,|więc daj z siebie wszystko/
Było:
/Pokażmy wszystkim o co chodzi| "Zaproszenie na konferencję pokojową"/
Jest:
/Pokażmy wszystkim o co chodzi|"Zaproszenie na konferencję pokojową"/
Było:
/Pokazanie wszystkiego| zbyt długo by trwało/
Jest:
/Pokazanie wszystkiego|zbyt długo by trwało/
Było:
/Potrzebny ci montaż| "Konferencja pokojowa już wkrótce"/
Jest:
/Potrzebny ci montaż|"Konferencja pokojowa już wkrótce"/
Było:
/To wywołuje wrażenie,| że minęło więcej czasu/
Jest:
/To wywołuje wrażenie,|że minęło więcej czasu/
Było:
Gildia Aktorów Filmowych| i Kim Dzong Il serdecznie witają
na międzynarodowej ceremonii| światowego pokoju.
Głowy wszystkich państw zebrały się| tu w poczuciu solidarności,
Jest:
Gildia Aktorów Filmowych|i Kim Dzong Il serdecznie witają
na międzynarodowej ceremonii|światowego pokoju.
Głowy wszystkich państw zebrały się|tu w poczuciu solidarności,
Było:
Będzie muzyka, taniec i oczywiście| największe gwiazdy Hollywood.
W loży po lewej siedzi mistrz| tej wspaniałej ceremonii,
człowiek o wielu talentach,| Kim Dzong Il!
Jest:
Będzie muzyka, taniec i oczywiście|największe gwiazdy Hollywood.
W loży po lewej siedzi mistrz|tej wspaniałej ceremonii,
człowiek o wielu talentach,|Kim Dzong Il!
Było:
Teraz przed wami najlepsza| koreańska muzyka.
Po dziesięciu latach przygotowań,| ta noc wreszcie nadeszła.
Kiedy Alec Baldwin pojawi się na scenie,| terroryści powinni być na pozycjach.
Wtedy jednocześnie odpalę| całą broń masowego rażenia.
Z wyjściem Alec'a Baldwin'a ujrzysz| prawdziwą ludzką naturę.
Twój plan się nie powiedzie.| Coś go zniweczy.
Wy głupi i naiwni członkowie| "Team America".
Wierzycie w prawdziwą miłość| i szczęśliwe zakończenia,
nawet kiedy świat wokół| was zmierza ku zagładzie.
Jest:
Teraz przed wami najlepsza|koreańska muzyka.
Po dziesięciu latach przygotowań,|ta noc wreszcie nadeszła.
Kiedy Alec Baldwin pojawi się na scenie,|terroryści powinni być na pozycjach.
Wtedy jednocześnie odpalę|całą broń masowego rażenia.
Z wyjściem Alec'a Baldwin'a ujrzysz|prawdziwą ludzką naturę.
Twój plan się nie powiedzie.|Coś go zniweczy.
Wy głupi i naiwni członkowie|"Team America".
Wierzycie w prawdziwą miłość|i szczęśliwe zakończenia,
nawet kiedy świat wokół|was zmierza ku zagładzie.
Było:
Jako przywódcy krajów| możecie zjednoczyć świat,
pod przywództwem| Gildii Aktorów Filmowych.
Jest:
Jako przywódcy krajów|możecie zjednoczyć świat,
pod przywództwem|Gildii Aktorów Filmowych.
Było:
Pomagam Gildii Aktorów| Filmowych przy transmisji.
- Pokaż przepustkę!| - Nie potrzebujesz mojej przepustki.
Zostawiłem ją w domu,| a już jestem spóźniony.
- Wierzę mu.| - Ja też.
- Przechodź.| - Miłego dnia.
Jest:
Pomagam Gildii Aktorów|Filmowych przy transmisji.
- Pokaż przepustkę!|- Nie potrzebujesz mojej przepustki.
Zostawiłem ją w domu,|a już jestem spóźniony.
- Wierzę mu.|- Ja też.
- Przechodź.|- Miłego dnia.
Było:
Spokojnie chłopaki,| oto moja przepustka.
Panie Sheen, panie Robbins,| nie wiecie, co planuje Kim Dzong Il.
Zamknij się! Mamy jasny rozkaz,| by was pilnować.
- Mamy być strażnikami!| - Jesteśmy strażnikami!
Jest:
Spokojnie chłopaki,|oto moja przepustka.
Panie Sheen, panie Robbins,|nie wiecie, co planuje Kim Dzong Il.
Zamknij się! Mamy jasny rozkaz,|by was pilnować.
- Mamy być strażnikami!|- Jesteśmy strażnikami!
Było:
- Jesteśmy strażnikami.| - Panie Sheen, panie Robbins!
Jest:
- Jesteśmy strażnikami.|- Panie Sheen, panie Robbins!
Było:
- Co?| - Chodź Martin.
Jest:
- Co?|- Chodź Martin.
Było:
- Co ty tu kurwa robisz?| - Nic wam nie jest?
- Gdzie Lisa?| - Co cię to obchodzi, olałeś nas.
Chcę wszystko naprawić.| Spottswoode podgląda z bazy.
Jest:
- Co ty tu kurwa robisz?|- Nic wam nie jest?
- Gdzie Lisa?|- Co cię to obchodzi, olałeś nas.
Chcę wszystko naprawić.|Spottswoode podgląda z bazy.
Było:
- Nie gryzę jeszcze gleby.| - Spottswoode!
Jest:
- Nie gryzę jeszcze gleby.|- Spottswoode!
Było:
Miło was znowu słyszeć. Musimy znaleźć| Lisę i powstrzymać Kim Dzong Ila.
Nie będę współpracował| z tym pierdolonym zdrajcą!
- Niby czemu mamy cię znowu przyjąć, kretynie?| - Poradzimy sobie bez ciebie!
Słuchajcie. Gary udowodnił mi,| że jest całkowicie oddany drużynie.
Jest:
Miło was znowu słyszeć. Musimy znaleźć|Lisę i powstrzymać Kim Dzong Ila.
Nie będę współpracował|z tym pierdolonym zdrajcą!
- Niby czemu mamy cię znowu przyjąć, kretynie?|- Poradzimy sobie bez ciebie!
Słuchajcie. Gary udowodnił mi,|że jest całkowicie oddany drużynie.
Było:
To w porządku. Chodźcie,| musimy znaleźć scenę.
Patrz, jak im się podoba.| Cała widownia jest urzeczona.
Teraz widzisz, że powstanie| nowego świata jest nieuniknione.
- Jakie.| - Nieuniknione.
- Jeszcze raz.| - Nieuniknione.
Nieuniknione, co znaczy,| że tak będzie!
Jest:
To w porządku. Chodźcie,|musimy znaleźć scenę.
Patrz, jak im się podoba.|Cała widownia jest urzeczona.
Teraz widzisz, że powstanie|nowego świata jest nieuniknione.
- Jakie.|- Nieuniknione.
- Jeszcze raz.|- Nieuniknione.
Nieuniknione, co znaczy,|że tak będzie!
Było:
- Dziękuję.| - Alec, mamy problem.
Jest:
- Dziękuję.|- Alec, mamy problem.
Było:
Słucham? Głupcy,| oni wszystko popsują.
Musimy ostrzec ludzi.| Przyjdą tutaj.
Jest:
Słucham? Głupcy,|oni wszystko popsują.
Musimy ostrzec ludzi.|Przyjdą tutaj.
Było:
Skoro rozumieją tylko przemoc,| przemówimy w ich języku.
Łapcie za broń i za wszelką cenę| nie pozwólcie im przerwać ceremonii.
Jest:
Skoro rozumieją tylko przemoc,|przemówimy w ich języku.
Łapcie za broń i za wszelką cenę|nie pozwólcie im przerwać ceremonii.
Było:
- Rozpoznanie.| - To George Clooney i Liv Tyler.
Jest:
- Rozpoznanie.|- To George Clooney i Liv Tyler.
Było:
Uwaga Ethan Hawke| i Janeane Garofalo!
Jest:
Uwaga Ethan Hawke|i Janeane Garofalo!
Było:
Rozdzielmy się. Sarah, pójdziesz tędy| z Gary'm, a ja z Chrisem na prawo.
Jest:
Rozdzielmy się. Sarah, pójdziesz tędy|z Gary'm, a ja z Chrisem na prawo.
Było:
- Danny Glover!| - Dalej Penn, musimy chronić galę!
Jest:
- Danny Glover!|- Dalej Penn, musimy chronić galę!
Było:
- Scena jest pewnie tam.| - Joe, Sarah, to pułapka.
Nieźle psy wojny. Zobaczmy, jak| potraktują was pantery Kim Dzong Ila.
Jest:
- Scena jest pewnie tam.|- Joe, Sarah, to pułapka.
Nieźle psy wojny. Zobaczmy, jak|potraktują was pantery Kim Dzong Ila.
Było:
- Susan Sarandon?| - Dzięki Bogu!
Musimy przerwać ceremonię.| Kim Dzong Il oszalał.
Uwolnijcie mnie.| Zaprowadzę was do teatru.
- Niech będzie.| - Chris, nie podchodź do niej!
- Pierdol się, ona chce nam pomóc!| - Nie, Chris.
Jest:
- Susan Sarandon?|- Dzięki Bogu!
Musimy przerwać ceremonię.|Kim Dzong Il oszalał.
Uwolnijcie mnie.|Zaprowadzę was do teatru.
- Niech będzie.|- Chris, nie podchodź do niej!
- Pierdol się, ona chce nam pomóc!|- Nie, Chris.
Było:
Wcale nie. Związali mnie, bo nie| chciałam brać udziału w spisku.
Twoje umiejętności| bledną z wiekiem.
Jest:
Wcale nie. Związali mnie, bo nie|chciałam brać udziału w spisku.
Twoje umiejętności|bledną z wiekiem.
Było:
Kurwa jego mać.| Przysiągłbym, że mówiła prawdę.
Dlatego nazywa się to aktorstwem.| Chodź, musimy odnaleźć Lisę.
Miałem 19 lat, kiedy do miasta| zawitał musical "Koty".
Jest:
Kurwa jego mać.|Przysiągłbym, że mówiła prawdę.
Dlatego nazywa się to aktorstwem.|Chodź, musimy odnaleźć Lisę.
Miałem 19 lat, kiedy do miasta|zawitał musical "Koty".
Było:
Po przedstawieniu zaproponowano mi| spotkanie z aktorami za kulisami.
Jest:
Po przedstawieniu zaproponowano mi|spotkanie z aktorami za kulisami.
Było:
Kiedy tam poszedłem,| byli w trakcie libacji.
Ram Tam Tamek i Myszołap| uczepili się mojej nogi.
Próbowałem odejść,| ale Kot Bywalec mnie powalił.
Zostałem zgwałcony| przez Pana Mefistofeliksa.
Jest:
Kiedy tam poszedłem,|byli w trakcie libacji.
Ram Tam Tamek i Myszołap|uczepili się mojej nogi.
Próbowałem odejść,|ale Kot Bywalec mnie powalił.
Zostałem zgwałcony|przez Pana Mefistofeliksa.
Było:
Przepraszam,| że byłem taki niemiły.
Jeżeli po tym wszystkim,| świat będzie nadal istniał,
Jest:
Przepraszam,|że byłem taki niemiły.
Jeżeli po tym wszystkim,|świat będzie nadal istniał,
Było:
Zanim umrzemy, pragnę ci wreszcie| wyznać, że cię kocham.
Jest:
Zanim umrzemy, pragnę ci wreszcie|wyznać, że cię kocham.
Było:
Nie jesteśmy waszymi wrogami,| futrzaki, nie zaatakujecie nas.
Sarah, nie uda ci się.| Nie masz zdolności nadprzyrodzonych.
Wasi oprawcy stoją za wami.| Na nich wyładujcie swój gniew.
Jest:
Nie jesteśmy waszymi wrogami,|futrzaki, nie zaatakujecie nas.
Sarah, nie uda ci się.|Nie masz zdolności nadprzyrodzonych.
Wasi oprawcy stoją za wami.|Na nich wyładujcie swój gniew.
Było:
Spottswoode, chyba znaleźliśmy wejście| do teatru. Powiedz pozostałym...
Jest:
Spottswoode, chyba znaleźliśmy wejście|do teatru. Powiedz pozostałym...
Było:
Teraz przed państwem| pan Alec Baldwin!
Zebraliśmy się tu, by zapoczątkować| nową erę bez przemocy.
Przestrzegając zasad| Gildii Aktorów Filmowych,
Jest:
Teraz przed państwem|pan Alec Baldwin!
Zebraliśmy się tu, by zapoczątkować|nową erę bez przemocy.
Przestrzegając zasad|Gildii Aktorów Filmowych,
Było:
Niebezpieczne jednostki należy| powstrzymywać rozmową i argumentami.
Jest:
Niebezpieczne jednostki należy|powstrzymywać rozmową i argumentami.
Było:
Pewnego dnia spojrzycie na świat| stworzony przez aktorów i powiecie:
Jest:
Pewnego dnia spojrzycie na świat|stworzony przez aktorów i powiecie:
Było:
Alec'u Baldwinie, szkoda,| że ze świata nic nie zostanie.
Jest:
Alec'u Baldwinie, szkoda,|że ze świata nic nie zostanie.
Było:
Żaden Książę z bajki nie przyjedzie na| swym białym rumaku, by ocalić świat.
Jest:
Żaden Książę z bajki nie przyjedzie na|swym białym rumaku, by ocalić świat.
Było:
Przepraszam, "Team America",| ale należą nam się czasy pokoju.
Jest:
Przepraszam, "Team America",|ale należą nam się czasy pokoju.
Było:
Dawaj, suko.| Grałam w filmach akcji.
Jest:
Dawaj, suko.|Grałam w filmach akcji.
Było:
Przestań starać się mnie uderzyć.| Zrób to naprawdę.
Jest:
Przestań starać się mnie uderzyć.|Zrób to naprawdę.
Było:
Jaka szkoda. Byliście o krok| od powstrzymania pokoju,
jednak on zawsze jakoś| wypłynie na wierzch.
Jest:
Jaka szkoda. Byliście o krok|od powstrzymania pokoju,
jednak on zawsze jakoś|wypłynie na wierzch.
Było:
Mam dla ciebie złą| wiadomość, Robbins.
- Jaką?| - Jestem palaczem.
Jest:
Mam dla ciebie złą|wiadomość, Robbins.
- Jaką?|- Jestem palaczem.
Było:
powinniśmy przesiąść| się do hybrydowych aut.
Rodziny siedzą sobie w parkach,| dzieci idą do szkoły,
przyjaciele spotykają się w kinie.| Wszyscy kompletnie nieświadomi,
że za chwilę świat| zmieni się na zawsze.
Jest:
powinniśmy przesiąść|się do hybrydowych aut.
Rodziny siedzą sobie w parkach,|dzieci idą do szkoły,
przyjaciele spotykają się w kinie.|Wszyscy kompletnie nieświadomi,
że za chwilę świat|zmieni się na zawsze.
Było:
- "Team America"?!| - Jasna cholera!
Jest:
- "Team America"?!|- Jasna cholera!
Było:
ale Kim Dzong Il jest| międzynarodowym przestępcą.
- Przybyliśmy go aresztować.| - Ani mi się ważcie.
Jest:
ale Kim Dzong Il jest|międzynarodowym przestępcą.
- Przybyliśmy go aresztować.|- Ani mi się ważcie.
Było:
Jeśli tkniecie Kim Dzong Ila, wraz| z widownią staniemy przeciwko wam.
Macie mało czasu. Musicie przekonać| widownię, by pozwoliła wam robić swoje.
Jest:
Jeśli tkniecie Kim Dzong Ila, wraz|z widownią staniemy przeciwko wam.
Macie mało czasu. Musicie przekonać|widownię, by pozwoliła wam robić swoje.
Było:
Nie wygram z Alec'kiem Baldwin'em.| To najlepszy aktor na świecie.
- Spróbuj!| - Nie jestem tak dobry!
Jesteś najlepszym aktorem,| jakiego spotkałem.
Gary, pospiesz się.| Graj jak błyskawica.
Wiem, że nie bardzo| lubicie "Team America", jednak...
Kim Dzong Il jest| o wiele gorszy.
Nie zagrasz lepiej ode mnie,| daremny trud.
Prawdą jest, że "Team America"| walczy w imię zamożnych korporacji.
Są tak samo źli, jak wrogowie,| z którymi walczą.
Jest:
Nie wygram z Alec'kiem Baldwin'em.|To najlepszy aktor na świecie.
- Spróbuj!|- Nie jestem tak dobry!
Jesteś najlepszym aktorem,|jakiego spotkałem.
Gary, pospiesz się.|Graj jak błyskawica.
Wiem, że nie bardzo|lubicie "Team America", jednak...
Kim Dzong Il jest|o wiele gorszy.
Nie zagrasz lepiej ode mnie,|daremny trud.
Prawdą jest, że "Team America"|walczy w imię zamożnych korporacji.
Są tak samo źli, jak wrogowie,|z którymi walczą.
Było:
Jesteśmy beznadziejnymi, aroganckimi,| durnymi kutasami.
Jest:
Jesteśmy beznadziejnymi, aroganckimi,|durnymi kutasami.
Było:
Cipy mogą myśleć,| że jakoś sobie poradzą z dupami.
Ale dupę wyjebać| może jedynie kutas...
Jest:
Cipy mogą myśleć,|że jakoś sobie poradzą z dupami.
Ale dupę wyjebać|może jedynie kutas...
Było:
Z kutasami jest tak,| że czasami jebią za dużo,
Jest:
Z kutasami jest tak,|że czasami jebią za dużo,
Było:
Czasem jednak cipy tak zasmakują| w gównie, że same stają się dupami.
Bo cipy znajdują się tylko| cztery centymetry od dup.
Nie wiem zbyt wiele| o tym zwariowanym świecie.
Wiem jednak, że jeśli nie pozwolicie| nam wyjebać tej dupy,
Jest:
Czasem jednak cipy tak zasmakują|w gównie, że same stają się dupami.
Bo cipy znajdują się tylko|cztery centymetry od dup.
Nie wiem zbyt wiele|o tym zwariowanym świecie.
Wiem jednak, że jeśli nie pozwolicie|nam wyjebać tej dupy,
Było:
Powiedz, co knujesz,| Kim Dzong Il!
Jest:
Powiedz, co knujesz,|Kim Dzong Il!
Było:
Efekt cieplarniany...| Korporacje rządzące Ameryką...
Alec Baldwin,| jesteś beznadziejny!
Nie ruszać się, kurwa! Będziecie świadkami| cudownego przedstawienia.
Jednak zabawa się skończyła!| Jam jest wspaniały Kim Dzong Il!
Jestem największym| terrorystą wszechczasów!
Jest:
Efekt cieplarniany...|Korporacje rządzące Ameryką...
Alec Baldwin,|jesteś beznadziejny!
Nie ruszać się, kurwa! Będziecie świadkami|cudownego przedstawienia.
Jednak zabawa się skończyła!|Jam jest wspaniały Kim Dzong Il!
Jestem największym|terrorystą wszechczasów!
Było:
- Lisa, wszystko w porządku?| - Gary, powstrzymaj odliczanie!
- Co mam robić?| - Wciśnij ten duży przycisk "anuluj".
- Gary, jak ci się to udało?| - Spottswoode mi pomógł.
- Spottswoode żyje?| - Lisa, szaleję za tobą.
- Czy wybaczysz mi...| - Ująłeś mnie kutasem jebiącym dupę.
Jest:
- Lisa, wszystko w porządku?|- Gary, powstrzymaj odliczanie!
- Co mam robić?|- Wciśnij ten duży przycisk "anuluj".
- Gary, jak ci się to udało?|- Spottswoode mi pomógł.
- Spottswoode żyje?|- Lisa, szaleję za tobą.
- Czy wybaczysz mi...|- Ująłeś mnie kutasem jebiącym dupę.
Było:
Proszę wszystkich| o udanie się do domów.
Kraje was potrzebują. Świat jest| bezpieczny dzięki genialnemu aktorowi.
Jest:
Proszę wszystkich|o udanie się do domów.
Kraje was potrzebują. Świat jest|bezpieczny dzięki genialnemu aktorowi.
Było:
To facet, który wie, że przez włożenie| do ust chuja innego mężczyzny,
Jest:
To facet, który wie, że przez włożenie|do ust chuja innego mężczyzny,
Było:
Niezrywalną umowę.| Jest tak oddany sprawie,
że gotów klęknąć na kolana| i wziąć tego chuja do ust.
Jest:
Niezrywalną umowę.|Jest tak oddany sprawie,
że gotów klęknąć na kolana|i wziąć tego chuja do ust.
Było:
Jeszcze usłyszycie| o Kim Dzong Ilu!
Jest:
Jeszcze usłyszycie|o Kim Dzong Ilu!
Było:
Przepraszam, że przerywam imprezkę,| ale czeka na nas wielu złoczyńców.
Pokażmy im,| że policja odzyskała wigor.
Jest:
Przepraszam, że przerywam imprezkę,|ale czeka na nas wielu złoczyńców.
Pokażmy im,|że policja odzyskała wigor.