o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
65319 (jako 'było') z ID:
73546 (jako 'jest').
Było:
movie info:Elektra.2005.DVDRip.XviD.AC3.iNT.MiNY
Jest:
Było:
... w cieniu toczy się wojna między dobrem, a złem.
Toczy się ona szeroką skalę.
Jest:
...w cieniu toczy się wojna|między dobrem, a złem.
Toczy się ona na szeroką skalę.
Było:
... albo nawet dziecka.
Zło przyjmuje wiele postaci, | a używa tych najmroczniejszych.
W naszych czasach, | mówią na siebie po prostu...
... 'Dłoń'.
Jest:
...albo nawet dziecka.
Zło przyjmuje wiele postaci,|a używa tych najmroczniejszych.
W naszych czasach,|mówią na siebie po prostu...
..."Dłoń".
Było:
... a nawet przywracać do życia.
Jest:
...a nawet przywracać do życia.
Było:
I jest jej pisane, | zakłócić równowagę między dobrem, a złem.
Jest:
I jest jej pisane,|zakłócić równowagę między dobrem, a złem.
Było:
- Meldujcie co u was?| - Delta, teren czysty.
- Alfa czysto. | - Bravo czysto.
Jest:
- Meldujcie co u was?|- Delta, teren czysty.
- Alfa czysto.|- Bravo czysto.
Było:
Bałem się, że jak ci powiem | to nie przyjmiesz roboty.
Jest:
Bałem się, że jak ci powiem|to nie przyjmiesz roboty.
Było:
Moi osobiści ochraniarze, najlepsi jakich można wynająć.
Ta nieistniejąca kobieta, | zabiła ich 14 w pół godziny.
Jest:
Moi osobiści ochraniarze,|czternastu najlepszych jakich można wynająć.
Ta nieistniejąca kobieta,|zabiła ich w pół godziny.
Było:
Spędziłem następne dwa dni zastanawiając się, | dlaczego pozwoliła mi uciec.
Jest:
Spędziłem następne dwa dni zastanawiając się,|dlaczego pozwoliła mi uciec.
Było:
Byłem chroniony przez samą 'Dłoń'...
...wysłali swoich najlepszych ludzi, | by ją pokonali.
Jest:
Byłem chroniony przez samą "Dłoń'...
...wysłali swoich najlepszych ludzi,|by ją pokonali.
Było:
...zajęło jej to 10, max 15 minut.
Jest:
...zajęło jej to 10,|maksymalnie 15 minut.
Było:
...nie ma dokąd uciec...
Jest:
...nie masz dokąd uciec...
Było:
I co teraz powiesz?
Jest:
...i co teraz powiesz?
Było:
- Sukinsyn... | - Im lepszy zabójca...
...tym bliżej może do ciebie podejść | nim to zauważysz.
Jest:
- Sukinsyn!|- Im lepszy zabójca...
...tym bliżej może do ciebie podejść|nim to zauważysz.
Było:
- Podobno przed śmiercią usłyszysz w uchu szept Elektry. | - Alfa, Bravo raportujcie!
Dla twoich żołnierzy już za późno, | ale ty jeszcze masz szansę.
Jest:
- Podobno przed śmiercią usłyszysz w uchu szept Elektry.|- Alfa, Bravo raportujcie!
Dla twoich żołnierzy już za późno,|ale ty jeszcze masz szansę.
Było:
- Zabijesz mnie tak po prostu?| - Nie martw się...
- ... nie będzie tak źle. | - Tak?
Jest:
- Zabijesz mnie tak po prostu?|- Nie martw się...
...nie będzie tak źle.|- Tak?
Było:
Z tego co zrozumiałem, | to mimo całej siły 'Dłoni' skarb cały czas się oddala?
Tak. Być może jakbyśmy zaczęli ścigać ją wcześniej, | bardziej agresywnie...
Jest:
Z tego co zrozumiałem,|to mimo całej siły "Dłoni"|skarb cały czas się oddala?
Tak.|Być może jakbyśmy zaczęli ścigać ją wcześniej,|bardziej agresywnie...
Było:
Ani trochę sensei. | Ale jak sami nie będziemy mieli broni...
...to zajmę się przynajmniej tym, | by nie wpadła ona w ręce tych, | którzy użyliby jej przeciwko nam.
Jest:
Ani trochę sensei.|Ale jak sami nie będziemy mieli broni...
...to zajmę się przynajmniej tym,|by nie wpadła ona w ręce tych,|którzy użyliby jej przeciwko nam.
Było:
W takim razie pracuj cicho Meizumi, | ale szybko.
Jest:
W takim razie pracuj cicho Meizumi,|ale szybko.
Było:
Myślisz, że jesteś bezpieczna | z otwartymi drzwiami...
Jest:
Myślisz, że jesteś bezpieczna|z otwartymi drzwiami...
Było:
Nie, stój Mickey. Nie kładź tam tego, | przed chwilą tam czyściłam.
- Dlaczego zawsze to robisz?| - Sprzątam moje DNA.
Aaa, DNA oczywiście. | Jaki ja głupi.
Ledwo co to odebrałem, | wiem, że zechcesz rzucić na to okiem.
- Całość tam jest?| - Pomniejszone o moje 10%.
- Połowa na Babrados. | - A drugą można, by komuś przekazać, by tym poobracał...
- ...znam gościa, który mógłby cię skontaktować... | - Nie, dzięki.
Jest:
Nie, stój Mickey. Nie kładź tam tego,|przed chwilą tam czyściłam.
- Dlaczego zawsze to robisz?|- Sprzątam moje DNA.
Aaa, DNA oczywiście.|Jaki ja głupi.
Ledwo co to odebrałem,|wiem, że zechcesz rzucić na to okiem.
- Całość tam jest?|- Pomniejszone o moje 10%.
- Połowa na Barbados.|- A drugą można, by komuś przekazać, by tym poobracał.
- Znam gościa, który mógłby cię skontaktować...|- Nie, dzięki.
Było:
Nie będę cię pytał | jakie masz na ten temat zdanie, ale...
Jest:
Nie będę cię pytał|jakie masz na ten temat zdanie, ale...
Było:
Zapłacili ci tylko za DeMarco, | to naprawdę było konieczne?
- Tak było trzeba. | - Było?
Jest:
Zapłacili ci tylko za DeMarco,|to naprawdę było konieczne?
- Tak było trzeba.|- Było?
Było:
Jako twój agent muszę cię poinformować, | że właśnie dostaliśmy super atrakcyjną fuchę.
- Ale to ostatnie zadanie... | - Dajmy sobie z tym spokój, muszę odetchnąć.
Świetny pomysł, | mówię tylko, że to sporo miedziaków.
Jest:
Jako twój agent muszę cię poinformować,|że właśnie dostaliśmy super atrakcyjną fuchę.
- Ale to ostatnie zadanie.|- Dajmy sobie z tym spokój, muszę odetchnąć.
Świetny pomysł,|mówię tylko, że to sporo miedziaków.
Było:
Zmęczona? To lepiej weź się prześpij, | bo inaczej się załamiesz, przecież wiesz.
Jest:
Zmęczona? To lepiej weź się prześpij,|bo inaczej się załamiesz, przecież wiesz.
Było:
- Konkretna oferta. | - Nie możemy.
Dobra wiesz co, jak chcesz wolnego, | to je sobie weź.
Jest:
- Konkretna oferta.|- Nie możemy.
Dobra wiesz co, jak chcesz wolnego,|to je sobie weź.
Było:
...powiem o tym komuś innemu.
- Nie zapłacą tak komuś innemu. | - Dobrze prawisz.
Jest:
Powiem o tym komuś innemu.
- Nie zapłacą tak komuś innemu.|- Dobrze prawisz.
Było:
Opis miejsca jest w środku. | Zadzwonię jak poznam cel.
Jest:
Opis miejsca jest w środku.|Zadzwonię jak poznam cel.
Było:
- Jeszcze raz!| - Odsunąć się!
Jest:
- Jeszcze raz!|- Odsunąć się!
Było:
... przyszłości...
... nawet życia i śmierci.
Jest:
...przyszłości...
...nawet życia i śmierci.
Było:
- To jakiś test sensei?| - Nie.
Jest:
- To jakiś test sensei?|- Nie.
Było:
Klient mówi, że potrzebuje cię parę dni wcześniej, | taka jest umowa.
Jest:
Klient mówi, że potrzebuje cię parę dni wcześniej,|taka jest umowa.
Było:
- Nie mam pojęcia, chcesz czekać?| - Chcę mieć już to z głowy.
Ja też. Może powiesz mi | jakie masz widoki, słyszałem, że...
Jest:
- Nie mam pojęcia, chcesz czekać?|- Chcę mieć już to z głowy.
Ja też. Może powiesz mi|jakie masz widoki, słyszałem, że...
Było:
Nie Elektra, machaj dalej, | jeszcze pięć minut.
Nie używaj rąk, nie bądź leniwa, | tylko nogami.
- Dalej, dalej!| - Nicolas, kochanie proszę...
Jest:
Nie Elektra, machaj dalej,|jeszcze pięć minut.
Nie używaj rąk, nie bądź leniwa,|tylko nogami.
- Dalej, dalej!|- Nicolas, kochanie proszę...
Było:
- Co tutaj robisz?| - Nic, jestem przyjaciółką właścicieli.
Jest:
- Co tutaj robisz?|- Nic, jestem przyjaciółką właścicieli.
Było:
Ludzie, którzy tutaj mieszkają | pozwalają mi tu przychodzić, spytaj kogokolwiek.
Jest:
Ludzie, którzy tutaj mieszkają|pozwalają mi tu przychodzić, spytaj kogokolwiek.
Było:
- Nazywam się Abb... | - Co ukradłaś?
Jest:
- Nazywam się Abb...|- Co ukradłaś?
Było:
Nie mogę tyle czekać | na telefon od McCabe'a z imieniem...
Klient mówi, że potrzebuje cię | parę dni wcześniej, chcesz czekać?
Jest:
Nie mogę tyle czekać|na telefon od McCabe'a z imieniem.
Klient mówi, że potrzebuje cię|parę dni wcześniej, chcesz czekać?
Było:
{y: i}Dzwonił...
Jest:
Dzwonił...
Było:
Eddie, właściciel, mówił, | że wynajął dom młodej kobiecie na miesiąc.
Jest:
Eddie, właściciel mówił,|że wynajął dom młodej kobiecie na miesiąc.
Było:
...ale widziałaś może dziewczynę, | 13-latkę, blondynka z włosami dotąd.
Jest:
...ale widziałaś może dziewczynę,|13-latkę, blondynka z włosami dotąd.
Było:
- Pokłóciliśmy się... | - Widziałam ją popołudniu.
Jest:
- Pokłóciliśmy się.|- Widziałam ją popołudniu.
Było:
Zna właścicieli...
...ona nic nie wzięła, co?
Jest:
Zna właścicieli.
Ona nic nie wzięła, co?
Było:
Jak coś zepsuła, | to oczywiście za to zapłacę.
Nazywam się Mark Miller, | mieszkamy w małym domku niedaleko.
Jest:
Jak coś zepsuła,|to oczywiście za to zapłacę.
Nazywam się Mark Miller,|mieszkamy w małym domku niedaleko.
Było:
Dodzwoniłeś się do McCabe'a, | ale proszę powiedz tylko imię, nie zostawiaj wiadomości.
Jest:
Dodzwoniłeś się do McCabe'a,|ale proszę powiedz tylko imię, nie zostawiaj wiadomości.
Było:
...mam, dosyć siedzenia tutaj.
Jest:
Mam, dosyć siedzenia tutaj.
Było:
- Myślałam, że jesteś spoko. | - Nie jestem.
Z nim nie ma żartów, | teraz się na mnie uwziął.
- Przysyła mnie, bym cię zaprosiła do nas na świąteczny obiad. | - Na co?
Święta... Obiad... 25-ty grudnia...
Jest:
- Myślałam, że jesteś spoko.|- Nie jestem.
Z nim nie ma żartów,|teraz się na mnie uwziął.
- Przysyła mnie, bym cię zaprosiła|do nas na świąteczny obiad.|- Na co?
Święta?|Obiad?|25-ty grudnia?
Było:
- Muszę coś zrobić. | - Co?
Jest:
- Muszę coś zrobić.|- Co?
Było:
Każdego wieczoru siedzimy tylko we dwoje, | mam już dość.
- Co robisz?| - Nic, a co?
- Liczysz... | - Nie.
Jest:
Każdego wieczoru siedzimy tylko we dwoje,|mam już dość.
- Co robisz?|- Nic, a co?
- Liczysz?|- Nie.
Było:
Bo jak nie, | to dalej będę się do ciebie włamywać.
Jest:
Bo jak nie,|to dalej będę się do ciebie włamywać.
Było:
- Abby... | - Spokojnie tato.
Jest:
- Abby...|- Spokojnie tato.
Było:
Cały czas zabiera mi przed nosa chłopaków, | którzy mnie lubili...
...przez przypadek rozlała coś na moim Tadż Mahal, | więc pokleiłam jej buty...
...zawiesili mnie za to, | a potem wyrzucono mnie za bójkę...
Jest:
Cały czas zabiera mi przed nosa chłopaków,|którzy mnie lubili...
...przez przypadek rozlała coś na moim Tadż Mahal,|więc pokleiłam jej buty...
...zawiesili mnie za to,|a potem wyrzucono mnie za bójkę...
Było:
Byłem nieco zaskoczony widząc, | że wynajęłaś domek...
Jest:
Byłem nieco zaskoczony widząc,|że wynajęłaś domek...
Było:
- Brzmi nudno. | - Abby.
Jest:
- Brzmi nudno.|- Abby.
Było:
Przed wiekami musiałabyś być, | najlepszym wojownikiem w wiosce, by je nosić.
Jest:
Przed wiekami musiałabyś być,|najlepszym wojownikiem w wiosce, by je nosić.
Było:
Przez jakiś czas spróbujemy | indywidualnego nauczania.
- Przerabiam materiał ze studiów. | - Jest dobrą uczennicą.
Jest:
Przez jakiś czas spróbujemy|indywidualnego nauczania.
- Przerabiam materiał ze studiów.|- Jest dobrą uczennicą.
Było:
- Mam własne zdanie i się nie pierdole... | - Nie mów tak.
Jest:
- Mam własne zdanie i się nie pierdole.|- Nie mów tak.
Było:
- Sama się rani. | - Też widzisz?
Jest:
- Sama się rani.|- Też widzisz?
Było:
- Nie, nie powinnam. | - Wesołych świąt?
Jest:
- Nie, nie powinnam.|- Wesołych świąt?
Było:
- Daj spokój, jeszcze wcześnie. | - Dzięki za kolację.
Jest:
- Daj spokój, jeszcze wcześnie.|- Dzięki za kolację.
Było:
... właśnie dostałaś przesyłkę.
Jest:
...właśnie dostałaś przesyłkę.
Było:
- Co się stało?| - Nic.
Jest:
- Co się stało?|- Nic.
Było:
zlikwidować
natychmiast zlikwidować
- Jak ci idzie z matmą?| - A jak myślisz?
Jest:
Zlikwidować
Natychmiast zlikwidować
- Jak ci idzie z matmą?|- A jak myślisz?
Było:
- Jimmy'ego nie było w tle. | - W tle?
E... Wyślą kogoś innego.
Sztorm, na który czekaliśmy...
Pójdę zabezpieczyć szopę.
To jakiś żart, mówią jakby to było niewiadomo co. | To tylko deszcz.
Nie jesteś zbyt zajęta?| To pozaklejaj okna.
Jest:
- Jimmy'ego nie było w tle.|- W tle?
E, wyślą kogoś innego.
Sztorm, na, który czekaliśmy...
...pójdę zabezpieczyć szopę.
To jakiś żart, mówią jakby to było niewiadomo co.|To tylko deszcz.
Nie jesteś zbyt zajęta?|To pozaklejaj okna.
Było:
Możesz iść do swojego pokoju, | muszę porozmawiać z twoim tatą.
Już.
Jest:
Możesz iść do swojego pokoju,|muszę porozmawiać z twoim tatą.
Już!
Było:
- Kim jesteś? Nie kłam. | - Co?
Jest:
- Kim jesteś? Nie kłam.|- Co?
Było:
- Tato!| - Biegnij!
Jest:
- Tato!|- Biegnij!
Było:
- Zostań z Abby!| - OK.
Jest:
- Zostań z Abby!|- OK.
Było:
Wydaje mi się, że Kirigi | ma coś do powiedzenia radzie Dłoni.
Jest:
Wydaje mi się, że Kirigi|ma coś do powiedzenia radzie Dłoni.
Było:
- I moi ludzie się tym... | - Twoi ludzie nie żyją.
Jest:
- I moi ludzie się tym...|- Twoi ludzie nie żyją.
Było:
...Dłoń nie może sobie pozwolić | na stratę skarbu na kolejne pokolenia...
Jest:
...Dłoń nie może sobie pozwolić|na stratę skarbu na kolejne pokolenia...
Było:
...być może dzięki mniejszej delikatności, | moje siły nie zostaną pokonane przez jakąś kobietę.
Zadanie jest twoje. | Wykonaj je.
A dowiedziesz, | że jesteś godzien przewodniczyć tej radzie.
Jest:
Być może dzięki mniejszej delikatności,|moje siły nie zostaną pokonane przez jakąś kobietę.
Zadanie jest twoje.|Wykonaj je.
A dowiedziesz,|że jesteś godzien przewodniczyć tej radzie.
Było:
...Dłoń, wszyscy ludzie, kto ci teraz pomoże?
- Podaj mi tylko ich położenie. | - Jasne, żaden problem...
Jest:
...Dłoń, wszyscy ludzie,|kto ci teraz pomoże?
- Podaj mi tylko ich położenie.|- Jasne, żaden problem.
Było:
Podwójne combo, potrójne wbicie 4,3,2,1,6 | z podkręceniem na końcu...
Nie musisz omawiasz wszystkich uderzeń, | wystarczy jedno.
Jest:
Podwójne combo, potrójne wbicie 4,3,2,1,6|z podkręceniem na końcu.
Nie musisz omawiasz wszystkich uderzeń,|wystarczy jedno.
Było:
- Masz dolara, pograj sobie w pinballa. | - Czemu zawsze omija mnie najciekawsze.
Jest:
- Masz dolara, pograj sobie w pinballa.|- Czemu zawsze omija mnie najciekawsze.
Było:
To jest Mark Miller...
...Mark i jego córka Abby | są ścigani przez Dłoń.
Jest:
To jest Mark Miller.
Mark i jego córka Abby|są ścigani przez Dłoń.
Było:
Zostawiam ich z tobą, | ty się zajmujesz kontaktami z Dłonią nie ja.
Uratowałaś ich życie, dlaczego?| Myślałaś, że co będzie dalej?
Jest:
Zostawiam ich z tobą,|ty się zajmujesz kontaktami z Dłonią nie ja.
Uratowałaś ich życie, dlaczego?|Myślałaś, że co będzie dalej?
Było:
Instynkt ślepca. | Wróciliśmy do punktu wyjścia Elektra.
Jest:
Instynkt ślepca.|Wróciliśmy do punktu wyjścia Elektra.
Było:
- Nie wiedzą. | - Czyżby?
Jest:
- Nie wiedzą.|- Czyżby?
Było:
Dlaczego ich tak na prawdę uratowałaś Elektra?
Jest:
Dlaczego ich tak naprawdę uratowałaś Elektra?
Było:
Powiedziała panu co zrobiła, | by nadal żyć, panie Miller?
Jest:
Powiedziała panu co zrobiła,|by nadal żyć, panie Miller?
Było:
- Wylądowałeś po dobrej stronie ulicy, bo w innym wypadku... | - Ty sukinsynu.
Cóż, Elektra...
...nic się nie zmieniłaś.
Jest:
- Wylądowałeś po dobrej stronie ulicy, bo w innym wypadku.|- Ty sukinsynu.
Cóż, Elektra.
Nic się nie zmieniłaś.
Było:
...południowa Ameryka, Afryka, zmieńcie nazwisko, wygląd...
- Nie idziesz z nami. | - Nie.
Jest:
...Południowa Ameryka, Afryka, zmieńcie nazwisko, wygląd...
- Nie idziesz z nami.|- Nie.
Było:
Do samochodu.
Jest:
Do samochodu!
Było:
Witaj Abby zastanawiam się, | co ty tutaj w ogóle robisz.
Jest:
Witaj Abby zastanawiam się,|co ty tutaj w ogóle robisz.
Było:
- Dziękujemy. | - Nie ma za co.
Jest:
- Dziękujemy.|- Nie ma za co.
Było:
E, załamałaś się, | mówiłem że tak będzie i tak jest.
Chciałam iść zawieźć w bezpieczne miejsce, | daj im szansę.
Jest:
E, załamałaś się,|mówiłem, że tak będzie i tak jest.
Chciałam ich zawieźć w bezpieczne miejsce,|daj im szansę.
Było:
- Nie chcę byś jej cokolwiek mówiła. | - Nie cierpię kłamać, dlaczego jej nie powiemy?
Jest:
- Nie chcę byś jej cokolwiek mówiła.|- Nie cierpię kłamać, dlaczego jej nie powiemy?
Było:
Bo nie wiedziała, kim tak na prawdę jesteś, | jakby wiedziała...
- Jest moją przyjaciółką... | - Przyjaciółką?
Jest:
Bo nie wiedziała, kim tak naprawdę jesteś,|jakby wiedziała...
- Jest moją przyjaciółką.|- Przyjaciółką?
Było:
- I nie chcę umrzeć... | - Nie umrzesz.
Jest:
- I nie chcę umrzeć.|- Nie umrzesz!
Było:
Możesz mi pokazać | jak się nimi posługiwać, kochanie?
- Nie spoufalaj się tak. | - Nie spoufalam się.
Jest:
Możesz mi pokazać|jak się nimi posługiwać, kochanie?
- Nie spoufalaj się tak.|- Nie spoufalam się.
Było:
To jest broń, służy do zabijania...
Jest:
To jest broń, służy do zabijania.
Było:
Bardziej opłaca się uczyć tego, | niż posługiwania bronią.
Bo pozwala ci to na ujrzenie co się stanie, | przedtem jak to się stanie.
- Więc mów, jak o robisz?| - Koncentracja, medytacja.
Jest:
Bardziej opłaca się uczyć tego,|niż posługiwania bronią.
Bo pozwala ci to na ujrzenie co się stanie,|przedtem jak to się stanie.
- Więc mów, jak to robisz?|- Koncentracja, medytacja.
Było:
...są prawdziwi mistrzowie, | używają kimigori by przywracać do życia.
Jest:
...są prawdziwi mistrzowie,|używają kimigori by przywracać do życia.
Było:
- ... nie wiesz czym się zajmowałam. | - Co tam robiłaś?
Jest:
Nie wiesz czym się zajmowałam.|Co tam robiłam.
Było:
- Użyjmy ciężarówki. | - Nie damy rady.
- To... To najlepsze wyjście... | - Zaufaj mi, nie ma czasu.
W piwnicy jest tunel, | wyjdziecie nim na linią drzew...
....idźcie na północ.
Jest:
- Użyjmy ciężarówki.|- Nie damy rady.
- To...|To najlepsze wyjście.|- Zaufaj mi, nie ma czasu.
W piwnicy jest tunel,|wyjdziecie nim za linią drzew.
Idźcie na północ.
Było:
Jasny...
Niech zgadnę, do miasta przyjechał cyrk?
- Możecie mnie zabić, bo nie zamierzam mówić. | - Gadka nie będzie konieczna.
Ale przyjmuję | pierwszą część twojej propozycji.
Jest:
Jasne...
...niech zgadnę, do miasta przyjechał cyrk?
- Możecie mnie zabić, bo nie zamierzam mówić.|- Gadka nie będzie konieczna.
Ale przyjmuję|pierwszą część twojej propozycji.
Było:
Typhoid, Stone, Tattoo, Kinkou | gońcie ich, szybko.
Jest:
Typhoid, Stone, Tattoo, Kinkou|gońcie ich, szybko.
Było:
- Abby nie!| - Puść mnie!
Jest:
- Abby nie!|- Puść mnie!
Było:
Jestem ślepy i widzę więcej niż wy, | bo nie patrzę.
Jest:
Jestem ślepy i widzę więcej niż wy,|bo nie patrzę.
Było:
To cała wojna z Dłonią, | ona się toczy o nią, mam rajcę?
Jest:
Ta cała wojna z Dłonią,|ona się toczy o nią, mam rajcę?
Było:
Gdy miała 4-5 lat, | stała się cudownym dzieckiem.
Szybko się to rozniosło, a Dłoń chciała ją mieć dla siebie, | próbowali ją ukraść.
Jest:
Gdy miała 4-5 lat,|stała się cudownym dzieckiem.
Szybko się to rozniosło,|a Dłoń chciała ją mieć dla siebie,|próbowali ją ukraść.
Było:
Kontrakt... McCabe... | To wszystko, wynająłeś mnie bym ich zabiła...
- Masz prawo do własnego zdania. | - Ojciec i córka zmanipulowali mnie...
Jest:
Kontrakt...|McCabe...|...to wszystko, wynająłeś mnie bym ich zabiła.
- Masz prawo do własnego zdania.|- Ojciec i córka zmanipulowali mnie.
Było:
Jak tu przybyłaś, | byłaś przepełniona złością.
Jest:
Jak tu przybyłaś,|byłaś przepełniona złością.
Było:
- Mówisz zagadkowo starcze. | - Muszę tak mówić do uczniów.
Jest:
- Mówisz zagadkowo starcze.|- Muszę tak mówić do uczniów.
Było:
Dopóki Kirigi żyje, | tylko tutaj jest bezpieczna.
Jest:
Dopóki Kirigi żyje,|tylko tutaj jest bezpieczna.
Było:
Raz... Dwa... Trzy.. Cztery...
Raz... Dwa... Trzy.. Cztery...
Jest:
Raz...|Dwa...|Trzy.. Cztery...
Raz...|Dwa...|Trzy.. Cztery...
Było:
Będziesz tego potrzebować, | ćwicz dalej.
Jest:
Będziesz tego potrzebować,|ćwicz dalej.
Było:
Wszyscy kłamią Abby, | nikt nie mówi o sobie prawdy.
Jest:
Wszyscy kłamią Abby,|nikt nie mówi o sobie prawdy.
Było:
I, liczenie.
Jest:
I liczenie.
Było:
- Miałam to jako dziecko, ale robiłam tego od lat. | - Właśnie to robiłaś.
Jest:
- Miałam to jako dziecko, ale nie robiłam tego od lat.|- Właśnie to robiłaś.
Było:
Liczysz?
Nie sprawdzaj mnie, | jestem cały czas od ciebie lepsza.
Jest:
...liczysz?
Nie sprawdzaj mnie,|jestem cały czas od ciebie lepsza.
Było:
A jak ci się nie uda, | jest wolna, na zawsze.
Jest:
A jak ci się nie uda,|jest wolna, na zawsze.
Było:
- Spotkamy się tam gdzie wszystko się zaczęło. | - I wszystko też się tam skończy.
Jest:
- Spotkamy się tam gdzie wszystko się zaczęło.|- I wszystko też się tam skończy.
Było:
Odważna dziewczynka, | dobrze cię wyszkolono.
Jest:
Odważna dziewczynka,|dobrze cię wyszkolono.
Było:
- Abby... | - Nie zostawię cię.
- ... jesteś wrzodem na tyłku. | - Zupełnie ja ty.
Raz... Dwa... Trzy...
Jest:
- Abby...|- Nie zostawię cię.
Jesteś wrzodem na tyłku.|- Zupełnie ja ty.
Raz...|Dwa...|Trzy...
Było:
Abby! Gdzie jesteś?!
- Elektra?| - Nie do końca.
Jest:
Abby! Gdzie jesteś?
- Elektra?|- Nie do końca.
Było:
...kiedyś to ja byłam skarbem, | a że nie lubię tracić pozycji...
...to załatwmy to między tobą, a mną.
Jest:
...kiedyś to ja byłam skarbem,|a że nie lubię tracić pozycji...
...to załatwimy to między tobą, a mną.
Było:
Nie bój się Elektra, | dobrze się nią zaopiekuję.
Jest:
Nie bój się Elektra,|dobrze się nią zaopiekuję.
Było:
- To idź się na plażę poopalać. | - I kupię lody.
Jest:
- To idź się poopalać na plażę.|- I kupię lody.
Było:
Twoje drugie życie, | zawsze nie lubi tego pierwszego, co?
Jest:
Drugie życie,|zawsze nie lubi tego pierwszego, co?