o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
65205 (jako 'było') z ID:
120227 (jako 'jest').
Było:
ASTERIX W AMERYCE
W roku 45tym przed naszą erą
Wszyscy wierzyli,że Ziemia była| płaska jak PIZZA
A w środku jej znajdował| się Rzym
A Juliusz Cezar był jak| Mozzarella zalewająca placek
Juliusz Cesar podbijał świat| jak kolos
Jego potężny sandał| miażdżył Galię.
Ale podczas marszu do Cezarowego buta |wpadł kamyk...
Jedna z osad przeciwstawiła się| Rzymowi
Dzielni mieszkańcy bali się| tylko jednego,
że niebo spadnie im jutro| na głowę.
Ale jak miawiał madry| wódz ich wioski
Yesterday it's the end| of the day, yestarday...
Co tłumacząc znaczy jutro| może nie nadejść
Sekretem siłą Galów był| magiczny wywar przygotowywany| przez druida Panoramixa
To dzięki niemu czynił Galów| niepokonanych ,niezmordowanych
I jak mawiał Cesar ,|nieznośnych
Dzielni synowie Rzymu
Mamma mija, wynocha| mi stąd!
i nie wracaj.
A więc słuchajcie, widzicie oni nie| mają szacunku dla nas.
Cesar powiedział: Oni są źli i mamy| ich nauczyć szacunku
Jest:
Asterix podbija Amerykę|Asterix in Amerika|1994 720p
{c:$4488ff}=== {c:$0000ff}Asterix podbija Amerykę {c:$4488ff}===
W 48-tym roku przed naszą erą,
wszyscy wierzyli, że Ziemia jest|płaska jak pizza.
A w jej środku znajdował|się Rzym.
A Juliusz Cezar był jak|mozzarella zalewająca placek.
Juliusz Cezar podbijał świat|jak kolos.
Jego potężny sandał|miażdżył Galię.
Ale podczas marszu do cezarowego buta|wpadł kamyk...
Jedna z osad przeciwstawiła się|Rzymowi.
Dzielni mieszkańcy bali się|tylko jednego,
że niebo spadnie im jutro|na głowę.
Ale jak mawiał mądry|wódz ich wioski:
Yesterday it's the end|of the day, yestarday...
Co tłumacząc znaczy:|jutro może nie nadejść.
Sekretem siły Galów był|magiczny wywar przygotowywany|przez druida Panoramixa.
Wywar ten uczynił Galów|niepokonanych i niezmordowanych.
I jak mawiał Cezar,|nieznośnych.
{Y:i}Dzielni synowie Rzymu...
Mamma mija, wynocha|mi stąd!
I nie wracaj.
Żołnierze, słuchajcie, widzicie,|oni nie mają szacunku dla nas.
Cezar powiedział: Oni są źli i mamy|ich nauczyć szacunku.
Było:
Myślę, że legiońskie żarcie| to katastrofa
Cisza!!! Wszyscy słuchamy !!
No i dobra teraz ruszycie| swoje salamskie głowy
Dzisiaj będziemy wszyscy| ćwiczyć formacje
Baczność!!!
Przygotować się| do formacji
Jest:
Myślę, że legiońskie żarcie|to katastrofa.
Cisza! Wszyscy słuchamy!
No i dobra, teraz ruszycie|swoje salamskie głowy.
Dzisiaj będziemy wszyscy|ćwiczyć formacje.
Baczność!
Przygotować się|do formacji.
Było:
Ruszcie się wy głupcy, |szybciej głąby
Czy powiedziałem| atakować?
Ja wam później pokażę!!!
Jest:
Ruszcie się, wy głupcy,|szybciej głąby.
Czy powiedziałem|atakować?
Ja wam później pokażę!
Było:
Bardzo dobrze!!!
Na lewo robimy| formację PIZZA.
Pospieszyć się !!!
Kto to zrobił? Myślicie|, że zapomnę o tym?| Nigdy nie zapomnę
Przepięknie, przepięknie
Teraz aż się prosi wziąść| przyprawę i ugryźć kawałek.
Dobra wyłazić!!!
Bardzo dobrze, po prostu| upewniam się czy Gallowie nie| zjedzą was na obiad
Jest:
Bardzo dobrze!
Na lewo robimy|formację PIZZA.
Pospieszyć się!
Kto to zrobił? Myślicie,|że zapomnę o tym?|Nigdy nie zapomnę.
Przepięknie, przepięknie.
Teraz aż się prosi wziąć|przyprawę i ugryźć kawałek.
Dobra wyłazić!
Bardzo dobrze, po prostu|upewniam się, czy Gallowie|nie zjedzą was na obiad.
Było:
Przecież jesteś już Gruby.
Gruby? Co masz na| myśli Gruby?
Jest:
Przecież jesteś już gruby.
Gruby? Co masz|na myśli, mówiąc "gruby"?
Było:
No od rana do wieczora.
Jest:
No, od rana do wieczora.
Było:
Na pewno jedna miska rano| nie jest za dużo.
Chodź Idefikxie.
Naprawdę, ile miałeś dzisiaj |na śniadanie?
3 małe prosiaczki
Jest:
Na pewno jedna miska rano|nie jest za dużo.
Chodź Idefixie.
Naprawdę, ile miałeś dzisiaj|na śniadanie?
3 małe prosiaczki.
Było:
Czy coś jest źle, czy| zrobiłem coś złego.
Chodź Obelix |- Ja tylko byłem uprzejmy.
To się nazywa |upadek królestwa.
Halo Kakofonixie czy ty widzisz na górze| co tam Rzymianie robią?.
Rzymianie? co Rzymianie mają robić,| przecież oni się chowają przed nami
Oh wejdź!
Oh to nie jest piramida| bitewna
Nowi Rzymianie przyjechali! Rzymianie przychodzą,| Rzymianie przychodzą
Przestań gadać!!!| Słyszysz Mnie!
Oh nie, fajnie,| nowi Rzymianie
Rzymianie!!!| Nowi Rzymianie!!!
Rzymianie!!!
Chłopcy, chłopcy| zwolnijcie
Stać
O Bogowie czy wy zwariowaliście.| Starczy dla wszystkich.
Asterix ty pierwszy
Mniam Mniam
Obelixie nie ty
Wpadłeś do kotła| jak byłeś mały
I to wystarczy na całe| twoje życie, żarłoku
Jestem bardzo słaby tylko miałem| małe śniadanie
Dobrze
Tworzyć agrest
Pięknie! Teraz| do ataku
Co!??
Za mną chłopak|i w tą stronę
Dawajcie żołnierze, nie okazujcie| litości, uderz go w twarz
Uważaj na Rzymian| Obelixie
Czym więcej Rzymian| tym lepiej
Spróbuj tego
Masz rację on| jest użyteczny
ZABIĆ, niech nikt| nie przeżyje!!!
Zmieszać z błotem,| pokroić ich,to znaczy...?
Atak od tyłu, chodź tu| chowasz się w okopie.
Jest:
Czy coś jest źle,|czy zrobiłem coś złego.
- Chodź Obelix.|- Ja tylko byłem uprzejmy.
To się nazywa|upadek królestwa.
Halo Kakofonixie, czy ty widzisz na górze,|co tam Rzymianie robią?
Rzymianie? Co Rzymianie mają robić,|przecież oni się chowają przed nami.
Och wejdź!
To nie jest piramida|bitewna.
Nowi Rzymianie przyjechali! Rzymianie przychodzą,|Rzymianie przychodzą.
Przestań gadać!|Słyszysz mnie?
Och nie, fajnie,|nowi Rzymianie.
Rzymianie!|Nowi Rzymianie!
Rzymianie!
Chłopcy, chłopcy|zwolnijcie.
Staaaaaaać...
O Bogowie, czy wy zwariowaliście?|Starczy dla wszystkich.
Asterix, ty pierwszy.
Mniam, mniam.
Obelixie, ty nie.
Wpadłeś do kotła|jak byłeś mały.
I to wystarczy na całe|twoje życie, żarłoku.
Jestem bardzo słaby, miałem tylko|małe śniadanie.
Dobrze.
Tworzyć agrest.
Pięknie! Teraz|do ataku.
Co!?
Za mną chłopaki|w tę stronę.
Dawajcie żołnierze, nie okazujcie|litości, nie bierzemy jeńców.
Uważaj na Rzymian|Obelixie.
Czym więcej Rzymian|tym lepiej.
Spróbuj tego.
Masz rację on|jest użyteczny.
ZABIĆ, niech nikt|nie przeżyje!
Zmieszać z błotem,|pokroić ich, to znaczy...?
Atak od tyłu, chodź tu,|chowasz się w okopie.
Było:
Słuchaj mnie, nie będzie| więcej bitwy dopóki| nie będzie lepszego wojska.
Powiedz to Cezarowi!!! OK?
Aby dostał tą wiadomość ,użyję |powietrznej poczty.
"RZYM" najważniejsze\ miasto na świecie
Dom dla wszystkich| ważnych ludzi
Koloseum i różne inne| sławne budowle
Wrzuć monetę ,proszę !
Rzymiańscy senatorzy byli bardzo| zdenerwowani po bitwie z Gallami
Kto wziął mój ręcznik
Moje listki straciły| naturalny wygląd,| popatrz na nie
Przestań gadać, para| robi z nas mocnych,| popatrz na tygrysa
Wszystko idzie źle, Gallowie| nami pomiatają
Tak, Cezar siedzi sobie| tam na gorącym siedzeniu i| będzie się pocić do śmierci
No masz rację, trzeba| coś wymyśleć,Brutusie.
Oh, oni gadają za plecami| o Cezarze uuu
Cezar, Cezar!!! Weź ich
Przepraszam
Wejść! Więcej wody| dolać.
Chwała Cezarowi!!!|Co za mgła!
Podejdź bliżej bo cię| nie słyszymy
Oto dyscyplina olimpijska,której| nawet nie wymyślili Grecy
Nurkowanie
Ave Cezarze
Świeżo umyty cię| pozdrawia.
Jest:
Słuchaj mnie, nie będzie|więcej bitwy dopóki|nie będzie lepszego wojska.
Powiedz to Cezarowi! OK?
Aby dostał tę wiadomość, użyję|powietrznej poczty.
"RZYM" najważniejsze\ miasto na świecie.
Dom dla wszystkich|ważnych ludzi.
Koloseum i różne inne|sławne budowle.
Wrzuć monetę, proszę!
Rzymscy senatorowie byli bardzo|zdenerwowani po bitwie z Gallami.
Kto wziął mój ręcznik.
Moje listki straciły|naturalny wygląd,|popatrz na nie.
Przestań gadać,|para robi z nas mocnych,|popatrz na tygrysa.
Wszystko idzie źle, Gallowie|nami pomiatają.
Tak, Cezar siedzi sobie|tam na gorącym siedzeniu|i będzie się pocić do śmierci.
No masz rację, trzeba|coś wymyśleć, Brutusie.
Och, oni gadają za plecami|o Cezarze.
Cezar, Cezar! Weź ich.
Przepraszam.
Wejść! Więcej wody|dolać.
Chwała Cezarowi!|Co za mgła!
Podejdź bliżej,|bo cię nie słyszymy.
Oto dyscyplina olimpijska,|której nawet nie wymyślili Grecy.
Nurkowanie.
Ave Cezarze.
Świeżo umyty cię|pozdrawia.
Było:
Tak? Powiedz wreszcie !
Gallowie
Co ? Znowu ?
Mamy tego dosyć !
Jest:
Tak? Powiedz wreszcie!
Gallowie.
Co? Znowu?
Mamy tego dosyć!
Było:
Nie !
Nie mogę pozwolić ,aby mnie| poniżano przed senatorami !!!
I tylko dlatego,że garstka| zuchwalców
Jest:
Nie!
Nie mogę pozwolić, aby mnie|poniżano przed senatorami!
I tylko dlatego, że garstka|zuchwalców
Było:
Mnie Cezarowi i wielkiemu| Rzymowi?
Jest:
Mnie Cezarowi i wielkiemu|Rzymowi?
Było:
Dopóki u Gallów jest| czarodziejski wywar ...
Ten głupi wywar zagraża| mojej karierze
Gdyby nie to,dawno| podbilibyśmy Gallów !
Dopóki Druid będzie|wyrabiał swój
wszelkie wojenne akcje| poniosą klęskę
Jest:
Dopóki u Gallów jest|czarodziejski wywar...
Ten głupi wywar zagraża|mojej karierze.
Gdyby nie to, dawno|podbilibyśmy Gallów!
Dopóki Druid będzie|wyrabiał ten napój
wszelkie wojenne akcje|poniosą klęskę.
Było:
Porwiemy tego Druida i| rzucimy lwom na pożarcie
Potem zrobimy to samo| z resztą wioski
Świetny pomysł
Ale jest jeden kłopot
Czyżby?Jaki to kłopot?
Mówią,że Druidzi są| nieśmiertelni.
No tak,z tymi Druidami| same kłopoty.
Z nimi nie tak prosto.|Pomyślmy... Musimy być bardziej chytrzy
Wiem! Musimy wysłać Druida| na koniec świata.
I zostawić go tam| na zawsze !
Och ,Cezarze! Twoja inteligencja ustępuje| tylko Twojemu okrucieństwu !
Ale kto jest na tyle| odważnym,na tyle głupim,
aby popłynął na skraj świata??
Znam jednego kandydata| odpowiedniego| do tego zadania
Ty Lucjuszu!| Ty popłyniesz.
Ty i nie chcę słyszeć| "NIE"!
To co mogę powiedzieć to:dzięki Bogom| ,że Ziemia jest płaska
Świeża ryba?! Kiedy ostatnio| była u Ciebie świeża ryba,
Jest:
Porwiemy tego Druida|i rzucimy lwom na pożarcie.
Potem zrobimy to samo|z resztą wioski.
Świetny pomysł.
Ale jest jeden kłopot.
Czyżby? Jaki to kłopot?
Mówią, że Druidzi są|nieśmiertelni.
No tak, z tymi Druidami|same kłopoty.
Z nimi nie tak prosto.|Pomyślmy... Musimy być bardziej chytrzy.
Wiem! Musimy wysłać Druida|na koniec świata.
I zostawić go tam|na zawsze!
Och, Cezarze! Twoja inteligencja ustępuje|tylko Twojemu okrucieństwu!
Ale kto jest na tyle|odważnym, na tyle głupim,
aby popłynął na skraj świata?
Znam jednego kandydata|odpowiedniego|do tego zadania.
Ty Lucjuszu!|Ty popłyniesz.
Ty i nie chcę słyszeć|"NIE"!
To co mogę powiedzieć to: Dzięki Bogom,|że Ziemia jest płaska.
Świeża ryba?! Kiedy ostatnio|była u ciebie świeża ryba,
Było:
Czym mogę służyć Wodzu ?
Jest:
Czym mogę służyć Wodzu?
Było:
Strułeś ich starymi rybami !
Nie ,moja ryba zawsze| jest świeża!
Nie rozśmieszaj mnie: twoje ryby| śmierdzą gorzej niż twoje| skarpety.
- Tak?- Tak!Twoja ryba śmierdzi !
- Kłamstwo!|- To spróbuj jej sam !
Jest:
Strułeś ich starymi rybami!
Nie, moja ryba zawsze|jest świeża!
Nie rozśmieszaj mnie: twoje ryby|śmierdzą gorzej niż twoje|skarpety.
- Tak?|- Tak! Twoja ryba śmierdzi!
- Kłamstwo!|- To spróbuj jej sam!
Było:
Ludzie, zachowujmy się | jak dorośli
Tutaj tutaj !!
Dalej !
Asterix ,co ty| o tym sądzisz?
Jest:
Ludzie, zachowujmy się|jak dorośli.
Tutaj tutaj!
Dalej!
Asterix, co ty|o tym sądzisz?
Było:
Co za widok! Gallowie| biją się między sobą
Przeoraszam Panowie ,|ale muszę sie przebrać
Tam ti ramdam| dam dam dam
Fałszywa broda| nikt| mnie nie pozna
Jest:
Co za widok! Gallowie|biją się między sobą.
Przepraszam panowie,|ale muszę się przebrać.
Tam ti ramdam|dam dam dam.
Fałszywa broda|nikt|mnie nie pozna.
Było:
Jak duże dzieci:| biją się o byle co.
- To dobre ćwiczenie.
Pewnego razu...|Świeża rybka to to co potrzeba.
Wywar bez tego| byłby do niczego.
Fu! Ale ona śmierdzi !
Uwaga !
Co? Nie ! Wywar !!
Mam ,złapię ...
Nie bój się mam go ,mam ...!
Ale ze mnie gamoń !
Dlaczego teraz ,kiedy ziół| tak mało w lesie ??
Fajtłapa !
Tak fajtłapa ..
Jest:
Jak duże dzieci:|biją się o byle co.
To dobre ćwiczenie.
Pewnego razu...|Świeża rybka, to to co potrzeba.
Wywar bez tego|byłby do niczego.
Fu! Ale ona śmierdzi!
Uwaga!
Co? Nie! Wywar!
Mam, złapię...
Nie bój się mam go, mam!
Ale ze mnie gamoń!
Dlaczego teraz, kiedy ziół|tak mało w lesie?
Fajtłapa!
Tak, fajtłapa.
Było:
Dobra.Nie ma co płakać| nad rozlanym wywarem?
Podejdżcie ,zostało trochę.
Jest:
Dobra. Nie ma co płakać|nad rozlanym wywarem...
Podejdźcie, zostało trochę.
Było:
Każdy z Was potrzbuje| po pół litra.
Trzeba sporządzić nowy.| Ktoś musi złowić świeżą rybkę!
Jest:
Każdy z was potrzebuje|po pół litra.
Trzeba sporządzić nowy.|Ktoś musi złowić świeżą rybkę!
Było:
Wiem wszystko| o łapaniu ryb.
Świetnie, ale pośpieszcie się .|Od tego zależy nasze życie.!
Jest:
Wiem wszystko|o łapaniu ryb.
Świetnie, ale pośpieszcie się.|Od tego zależy nasze życie!
Było:
Nie nie ,ty zostaniesz| na lądzie.
Jest:
Nie nie, ty zostaniesz|na lądzie.
Było:
Idefix idziemy ,mamy| mało czasu.
Jak dzieci ...nie wiedzą jakie| jest niebezpieczeństwo !
Jest:
Idefix idziemy, mamy|mało czasu.
Jak dzieci... Nie wiedzą jakie|jest niebezpieczeństwo!
Było:
Chcesz ,aby usłyszeli| nas Rzymianie ??
Pamiętaj przeszliśmy| za granicę wroga.
Jest:
Chcesz, aby usłyszeli|nas Rzymianie?
Pamiętaj przeszliśmy|za granicę wroga.
Było:
"Przekroczenie granicy| karane śmiercią!"
Tego mi potrzeba
Teraz potrzebuję tylko| świeżej ryby.
Jest:
"Przekroczenie granicy|karane śmiercią!"
Tego mi potrzeba.
Teraz potrzebuję tylko|świeżej ryby.
Było:
O co chodzi? Idefix gdzie jesteś?|Wychodz !
Jest:
O co chodzi? Idefix gdzie jesteś?|Wychodź!
Było:
Pozwól ,że spytam? Zbierasz muchy z| tych muchomorów??
Nie,żadnych much ,|drogi kolego.
Jest:
Pozwól, że spytam? Zbierasz muchy|z tych muchomorów?
Nie, żadnych much,|drogi kolego.
Było:
A nie mówiłem,że złapanie| Driuda jest proste ?!
Nie jesteś Druidem ! |Puść mnie !
Jest:
A nie mówiłem, że złapanie|Druida jest proste?!
Nie jesteś Druidem!|Puść mnie!
Było:
Ty żarłoku! Może jeszcze| łódź zeżresz ??
Dobra rzuć sieć!
tak jest kapitanie ,|rzucam sieć !
Jest:
Ty żarłoku! Może jeszcze|łódź zeżresz?
Dobra, rzuć sieć!
Tak jest kapitanie,|rzucam sieć!
Było:
Tutaj rybki ,tutaj .
- Obelix!|- Tutaj moje| maleńkie!
Chodżcie do Obelixa!
- Obelix!|- Co z Tobą?
Straszysz rybki
Kiedy powiedziałem rzuć| sieć ,myślałem
,że przywiążesz jeden| koniec do łodzi
Ty Barani Łbie !!!
Typowe dla Ciebie
Groźny i mądry kapitan| Asterix
Więc posłuchaj kapitanie| Asterix:
jestem wojownikiem,| a nie rybakiem!
Taa właśnie widać ,co masz| pomiędzy uszami ??
Powiedzieć ? Absolutnie nic !
Jest:
Tutaj rybki, tutaj.
- Obelix!|- Tutaj moje|maleńkie!
Chodźcie do Obelixa!
- Obelix!|- Co z tobą?
Straszysz rybki.
Kiedy powiedziałem rzuć|sieć, myślałem,
że przywiążesz jeden|koniec do łodzi.
Ty barani łbie!
Typowe dla ciebie.
Groźny i mądry kapitan|Asterix.
Więc posłuchaj kapitanie|Asterix:
jestem wojownikiem,|a nie rybakiem!
Taaa, właśnie widać, co masz|pomiędzy uszami?
Powiedzieć? Absolutnie nic!
Było:
- Tak Ty?|- Tak! Fikasz!!!
- To Ty Fikasz!|- Zaraz się okaże!
Uciekaj ! Idż sobie dalej w morze| i tam drzyj ryja!
Może tam złąpiesz| wielką rybę...
Jest:
- Tak, ty?|- Tak! Fikasz!
- To ty Fikasz!|- Zaraz się okaże!
Uciekaj! Idź sobie dalej w morze|i tam drzyj ryja!
Może tam złapiesz|wielką rybę...
Było:
Jestem pewien ,że naszym morskim braciom| spodoba się moja muza.
Nie można być prorokiem| we własnym kraju.
Jest:
Jestem pewien, że naszym morskim braciom|spodoba się moja muza.
Nie można być prorokiem|we własnym kraju.
Było:
Rzymianie pojmali| Panoramixa
Naszego Driuda! Druida| pojmali!|Druidka złapali!
Wspaniały plan! |Pożegnaj się Druidzie.
Już nigdy nie zobaczysz| Galii.
Nie licz na to !.
Asterix i Obelix będą| cię ścigać!
Nawet na skraj świata|,jeśli będzie trzeba!
Jest:
Rzymianie pojmali|Panoramixa
Naszego Druida! Druida pojmali!|Druidka złapali!
Wspaniały plan!|Pożegnaj się Druidzie.
Już nigdy nie zobaczysz|Galii.
Nie licz na to!
Asterix i Obelix będą|cię ścigać!
Nawet na skraj świata,|jeśli będzie trzeba!
Było:
- Ty kapuściana głowo!|- Co?Nie będę tego więcej| słuchać!
Może powiesz gdzie niby podążamy| kapitanie Wszechwiedzący ?
Tak? Wkurzasz mnie, żarłoku| nieszczęsny !
Jest:
- Ty kapuściana głowo!|- Co? Nie będę tego więcej|słuchać!
Może powiesz, gdzie niby podążamy,|"kapitanie wszechwiedzący"?
Tak? Wkurzasz mnie, żarłoku|nieszczęsny!
Było:
Zamknij gębę ,bo inaczej sam| Ci ją zatkam!
Patrzcie kto u nas jest !
Asterixie ,Obelixie pomóżcie!
Powiedzcie "cześć" swojemy| Druidowi!
Jest:
Zamknij gębę, bo inaczej sam|ci ją zatkam!
Patrzcie kto u nas jest!
Asterixie, Obelixie pomóżcie!
Powiedzcie "cześć" swojemu|Druidowi!
Było:
Idefix ,mój malutki !
Stać!Uwolnij Druida!|Bo pożałujesz !
Jeśli chociaż włos spadnie mojemu| pieskowi to ja...
Nie rozśmieszajcie mnie ,chodżcie| i sobie go weźcie.
I tak zrobimy ...
Obelix ,wiosła do| wody !
Tak Kapitanie!
O nie! Bogowie dajcie| mi cierpliwości!
Co znowu nie tak? Przecież| powiedziałeś...
Tak ,tak powiedziałem!|I co teraz zrobimy?
Panoramix potrzebuje pomocy a my|zostaliśmy bez wioseł.
I to mówi kapitan Asterix?|Kapitan Wszechwiedzący?
Masz szczęście ,że jestem z tobą.
Obelixie nie przesadzaj!
Drżyjcie Rzymianie!| Nadchodzimy
Ale zasuwamy !.
Bardziej w prawo| ..w prawo !!!!
- Prawo ?Która jest prawa?|- Ta ,którą bijesz Rzymian!
Jest:
Idefix, mój malutki!
Stać! Uwolnij Druida!|Bo pożałujesz!
Jeśli chociaż włos spadnie mojemu|pieskowi, to ja...
Nie rozśmieszajcie mnie, chodźcie|i sobie go weźcie.
I tak zrobimy...
Obelix, wiosła do wody!
Tak kapitanie!
O nie! Bogowie dajcie|mi cierpliwości!
Co znowu nie tak? Przecież|powiedziałeś...
Tak, tak powiedziałem!|I co teraz zrobimy?
Panoramix potrzebuje pomocy,|a my zostaliśmy bez wioseł.
I to mówi kapitan Asterix?|"Kapitan wszechwiedzący"?
Masz szczęście, że jestem z tobą.
Obelixie, nie przesadzaj!
Drżyjcie Rzymianie!|Nadchodzimy.
Ale zasuwamy!
Bardziej w prawo...|W prawo!
- Prawo? Która jest prawa?|- Ta, którą bijesz Rzymian!
Było:
Nie bójcie się zaraz| to załatwię.
Chwilę uwagi sportowcy !
Proponuję zawody !
Czy drużyna z Oxfordu cała w| granatowych kostiumach
okaże sie lepsz niż drużuna| z Kembridżensji.
Jest:
Nie bójcie się zaraz|to załatwię.
Chwilę uwagi sportowcy!
Proponuję zawody!
Czy drużyna z Oxfordu cała|w granatowych kostiumach,
okaże się lepsza niż drużyna|z Kembridżensji.
Było:
Do startu ! Uwaga ! I ...
Życzymy powodzenia dżentelmenom| z Kambridżensji.
Jest:
Do startu! Uwaga! I...
Życzymy powodzenia dżentelmenom|z Kambridżensji.
Było:
Jeśli zwyciężymy ,damy wam | możliwość rewanżu.
Dziękujemy ,jesteście prawdziwymi| dżentelmenami.
Nie większymi ,niż Wy
Jest:
Jeśli zwyciężymy, damy wam|możliwość rewanżu.
Dziękujemy, jesteście prawdziwymi|dżentelmenami.
Nie większymi, niż wy.
Było:
Z okazji urodzin Kapitana !
O czym to ja ... ??
Z kolegami pomyśleliśmy ...,
że może Ci się to przyda w razie| spotkania z Gallami
Super. Kamraci!|Lecz nie będzie mi| potrzebny.
Jeśli jeszcze raz spotkam Gallów |to dobiorę im się do skóry
Będą wyglądać jak| martwe kaczki!
A teraz zapraszam| na przyjęcie !
Kocham przyjęcia !
Jest:
Z okazji urodzin kapitana!
O czym to ja...?
Z kolegami pomyśleliśmy,
że może ci się to przyda w razie|spotkania z Gallami
Super. Kamraci!|Lecz nie będzie mi|potrzebny.
Jeśli jeszcze raz spotkam Gallów|to dobiorę im się do skóry.
Będą wyglądać jak|martwe kaczki!
A teraz zapraszam|na przyjęcie!
Kocham przyjęcia!
Było:
Gallowie ! Gallowie| z prawej burty !!!!
O nie .Nie zapraszano| ich!
Proszę tylko nie dziś !
Opuścić pokład !| Pomocy !
On taki dobry pirat !|On taki dobry pirat !
Szczęśliwe urodziny ...
On taki dobry pirat .
Szybciej Obelix ,|szybciej !!!!
Bez problemu ! Wrzucam |ostatni bieg !.
Zobaczcie ,nadciąga| sztorm !
Jest:
Gallowie! Gallowie|z prawej burty!
O nie. Nie zapraszano ich!
Proszę tylko nie dziś!
Opuścić pokład!|Pomocy!
On taki dobry pirat!|On taki dobry pirat!
Szczęśliwe urodziny...
On taki dobry pirat.
Szybciej Obelix,|szybciej!
Bez problemu!|Wrzucam ostatni bieg!
Zobaczcie, nadciąga|sztorm!
Było:
Lina zerwała sie!
Szybko wejdź| na pokład!
Jest:
Zerwała się lina!
Szybko wejdź|na pokład!
Było:
Myślisz ,że będzie| gorzej ??
Wiatr robi się coraz| silniejszy
Znosi nas !!
Spójrz na fale!| Wznosi się
O nie ! Trzymaj się !
Wiecej ich nie|zobaczymy !
Wkrótce ryby zjedzą Twoich|przyjaciół !!!!
Bez Panoramixa i chłopaków jesteśmy| bezbronni
Racja nigdy nie walczyliśmy bez nich| z Rzymianami,
Jest:
Myślisz, że będzie|gorzej?
Wiatr robi się coraz|silniejszy.
Znosi nas!
Spójrz na fale!|Wznosi się.
O nie! Trzymaj się!
Więcej ich nie|zobaczymy!
Wkrótce ryby zjedzą Twoich|przyjaciół!
Bez Panoramixa i chłopaków jesteśmy|bezbronni.
Racja, nigdy nie walczyliśmy bez nich|z Rzymianami,
Było:
Bez nich nie damy sobie| rady.
Zostało trochę wywaru ,ale| to za mało
Jest:
Bez nich nie damy sobie|rady.
Zostało trochę wywaru,|ale to za mało.
Było:
Nie bój się ciociu obronię Cię| przed Rzymianami!
Jest:
Nie bój się ciociu obronię cię|przed Rzymianami!
Było:
Oto odwaga! Nas jeszcze| nie pokonali !
Gdzie jesteśmy ?
Nie wiesz? Na północ od ..|. na południe do ...może ...
No niedaleko od| Panoramixa ?
Jest:
Oto odwaga! Nas jeszcze|nie pokonali!
Gdzie jesteśmy?
Nie wiesz? Na północ od...|Na południe do... może...
No, niedaleko|od Panoramixa?
Było:
Nie mogę sobie wyobraźić ,|że nigdy go nie pocałuję
w jego maleńki nosek
Słuchaj Druidzie ,zbliżamy sie| do końca świata.
Końca Ciebie i tego idealnego| dnia
Idefix bierz go !
Ach ty złośliwy kundlu ,mały| barbarzyńco !
Spójrz na to Druidzie.|Mały przedsmak tego |co cię czeka.
Wypuść go!|Pożałujesz tego| Rzymianinie!
Żałuję tylko tego ,że wcześniej
nie rzuciłem tego kundla rekinom |na pożarcie.
Wkrótce przyjdzie Twoja| kolej.
Idefix! Nie!!!
Pies za burtą!| Cała naprzód!
Co to? Ryba szczeka| jak pies?
To nie ryba to| Idefix!
Tak Idefix !
O Idefixie !
Mój maleńki,a już myślałem ,że nigdy| cię już nie| zobacze
Jest:
Nie mogę sobie wyobrazić,|że nigdy go nie pocałuję
w jego maleńki nosek.
Słuchaj Druidzie, zbliżamy się|do końca świata.
Końca ciebie i tego idealnego|dnia.
Idefix bierz go!
Ach ty złośliwy kundlu,|mały barbarzyńco!
Spójrz na to Druidzie.|Mały przedsmak tego|co cię czeka.
Wypuść go!|Pożałujesz tego|Rzymianinie!
Żałuję tylko tego, że wcześniej
nie rzuciłem tego kundla rekinom|na pożarcie.
Wkrótce przyjdzie twoja|kolej.
Idefix! Nie!
Pies za burtą!|Cała naprzód!
Co to? Ryba szczeka|jak pies?
To nie ryba to|Idefix!
Tak Idefix!
O Idefixie!
Mój maleńki, a już myślałem, że nigdy|cię już nie|zobaczę.
Było:
Próbuje nam coś| powiedzieć.
Jest:
Próbuje nam coś|powiedzieć.
Było:
- Co powiedział?|- Co powiedział? Nie wiem| ,nie rozumiem| delfinowego.
No co ty? Zaskoczyłeś| mnie..
Dobrze! Omówmy| wszystko jeszcze raz |przed przybyciem Cezara
Widzicie przed sobą| najnowsze osiągnięcie techniki|wojskowej!
Jest:
- Co powiedział?|- Co powiedział? Nie wiem,|nie rozumiem delfinowego.
No co ty?|Zaskoczyłeś mnie...
Dobrze! Omówmy wszystko jeszcze|raz przed przybyciem Cezara.
Widzicie przed sobą|najnowsze osiągnięcie techniki wojskowej!
Było:
Dla tych ,którzy mają spagetti zamiast| mózgu,
Jest:
Dla tych, którzy mają spagetti zamiast|mózgu,
Było:
Na mój rozkaz ,nie wcześniej,| usuwamy kaganiec!
Jest:
Na mój rozkaz, nie wcześniej,|usuwamy kaganiec!
Było:
Skomplikowane ?!
I zapamietajcie :nigdy i| za nic...
Powtarzam :nigdy i za nic
nie pokazujcie pleców lwu bez| kagańca
Jeśli ,oczywiście ,nie chcecie| zostać przekąską
I zapamietajcie :trzymajcie swoje| łapy od tej liny!
I kiedy dam rozkaz ,nie wcześniej, |przetniecie ją o tak !
Jesteśmy silni ,jesteśmy odważni ,|jesteśmy niepokonani !
Jest:
Skomplikowane?!
I zapamiętajcie: nigdy|i za nic...
Powtarzam: nigdy i za nic
nie pokazujcie pleców lwu bez|kagańca
Jeśli, oczywiście, nie chcecie|zostać przekąską.
I zapamiętajcie: trzymajcie swoje|łapy od tej liny!
I kiedy dam rozkaz, nie wcześniej,|przetniecie ją o tak!
Jesteśmy silni, jesteśmy odważni,|jesteśmy niepokonani!
Było:
???????
Słońce chowa się za krawędzią| świata.
Glupidusie ,jaki jest poziom| wody ?
Dziewięć metrów - jesteśmy |na mieliźnie.
Świetnie ,jesteśmy na| miejscu !
Jeszcze kawałek i byśmy wypadli za| krawędź świata.
A teraz podnieść| katapultę!
Tak jest !.
Jest:
Słońce chowa się za krawędzią|świata.
Glupidusie, jaki jest poziom|wody?
Dziewięć metrów - jesteśmy|na mieliźnie.
Świetnie, jesteśmy|na miejscu!
Jeszcze kawałek i byśmy wypadli za|krawędź świata.
A teraz podnieść|katapultę!
Tak jest!
Było:
Dobrze Druidzie ,dobre| wieści.
Już nie będziesz przywiązany |do masztu!
A złe wieści,|to takie ,że| wyrzucę cię
katapultą za krawędź| świata!
Bogowie skażą ciebie za to| Rzymianinie
Patrz Lupullusie,to łódz| Gallów!
Wystrzelcie tego starucha| i spadamy stąd!
Na razie i nie zapomnij| napisać !
O Bogowie ! Obelix szybko!
Panoramixie ,płyniemy!
Wolniej Obelixie!|Spadniemy za krawędz świata!| Stój zatrzymaj się !
Nie ma nic piękniejszego,niż| widok,własnych wrogów znikających na| skraju świata!
Jestem genialny.|Świetnie ,koniec z| Gallami.
Jest:
Dobrze Druidzie,|dobre wieści.
Już nie będziesz przywiązany|do masztu!
A złe wieści, to takie,|że wyrzucę cię
katapultą za krawędź|świata!
Bogowie ukażą ciebie za to,|Rzymianinie.
Patrz Lupullusie,|to łódź Gallów!
Wystrzelcie tego starucha|i spadamy stąd!
Na razie i nie zapomnij|napisać!
O Bogowie! Obelix szybko!
Panoramixie, płyniemy!
Wolniej Obelixie!|Spadniemy za krawędź świata!|Stój, zatrzymaj się!
Nie ma nic piękniejszego,|niż widok własnych wrogów znikających|na skraju świata!
Jestem genialny.|Świetnie, koniec z Gallami.
Było:
Gdzie jestem?|Idefix ,umarliśmy?
Jest:
Gdzie jestem?|Idefix, umarliśmy?
Było:
Idziemy .Zobaczymy co jest |za tymi skałami
Nie idż tędy Asterixie to| niebezpieczne.
- Tylko się rozejrzę.|- To koniec świata! |Spadniesz!
Na Bogów !|Popatrz Obelixie!
Nie ,spadniemy oboje i Idefix |zostanie sierotą.
Panoramix wylądował pewnie| gdzieś tam.
- Zmęczyłem sie.Odpocznijmy.|- Dobrze.Jestem głodny...
Jest:
Idziemy. Zobaczymy co jest|za tymi skałami.
Nie idź tędy Asterixie,|to niebezpieczne.
- Tylko się rozejrzę.|- To koniec świata!|Spadniesz!
Na Bogów!|Popatrz Obelixie!
Nie, spadniemy oboje i Idefix|zostanie sierotą.
Panoramix wylądował pewnie|gdzieś tam.
- Zmęczyłem się. Odpocznijmy.|- Dobrze. Jestem głodny...
Było:
Dobra ,rozpal ogień ,|a ja poszukam coś| na ząb.
Idę. Idefix ! Idefix ! Idefix !
Jest:
Dobra, rozpal ogień,|a ja poszukam coś na ząb.
Idę. Idefix! Idefix! Idefix!
Było:
Chodż do tatusia.| Kto przestraszył| maluszka?
Jest:
Chodź do tatusia.|Kto przestraszył maluszka?
Było:
- Jakiś dziwaczny !|- Ale jadalny!
Rozpal ogień ,szybko!
Zobacz co mam .Piękne| prawda?
Zobaczymy czy będą| smaczne.
Jest:
- Jakiś dziwaczny!|- Ale jadalny!
Rozpal ogień, szybko!
Zobacz co mam.|Piękne, prawda?
Zobaczymy czy będą|smaczne.
Było:
Tak ,myślę,że byłyby| jeszcze |smaczniejsze,
gdyby je nafaszerować.|Borówkami ,na|przykład..
Ciekawe ,gdzie jest| Panoramix?
Mam nadzieję,że wszystko| u niego w porządku..
Jest:
Tak, myślę, że byłyby|jeszcze|smaczniejsze,
gdyby je nafaszerować.|Borówkami, na przykład...
Ciekawe, gdzie jest|Panoramix?
Mam nadzieję, że wszystko|u niego w porządku.
Było:
Jutro
- Dobranoc.|Dobranoc
Tymczasem Gallowie przygotowywali się| do Ataku Rzymian
Jest:
Jutro.
- Dobranoc.|- Dobranoc.
Tymczasem Gallowie przygotowywali się|do ataku Rzymian.
Było:
Potem zbudowali palisadę ,chroniącą| poprzednią palisadę.
Kiedy Rzymianie są blisko ,|ostrożności nigdy dość.
Pora wstawać
Jest:
Potem zbudowali palisadę, chroniącą|poprzednią palisadę.
Kiedy Rzymianie są blisko,|ostrożności nigdy dość.
Pora wstawać.
Było:
Leniu ,wstawaj!
Musimy szukać| Panoramixa.
Wstawaj ,śniadanie !
Śniadanie ? Kto powiedział| "śniadanie"
Ale jestem głodny !
Mógłbym zjeść z dziesięć prosiąt !|Co mamy?
Indyka ,co jeszcze?
Oczywiście ktoś musi| go złapać.
Na przykład ,ja???.
Dobra idziemy ,Idefix !!
Obelix? Idefix ?
Idefix uważaj ,nauczę cię paru| myśliwskich sztuczek
Musisz udawać głos zwierzęcia| ,na którego akurat |polujesz.
Jest:
Leniu, wstawaj!
Musimy szukać|Panoramixa.
Wstawaj, śniadanie!
Śniadanie? Kto powiedział|"śniadanie"?
Ale jestem głodny!
Mógłbym zjeść z dziesięć prosiąt!|Co mamy?
Indyka, co jeszcze?
Oczywiście ktoś musi|go złapać.
Na przykład, ja?
Dobra, idziemy, Idefix!
Obelix? Idefix?
Idefix, uważaj, nauczę cię paru|myśliwskich sztuczek.
Musisz udawać głos zwierzęcia,|na którego akurat polujesz.
Było:
Słyszałeś? Udało się.|To tam
Teraz sztuczka nr 2
Musimy skradać się| na palcach
A potem wyciągamy naszego| szukanego ptaszka z| gniazda !!!
Ma pióra ,ale to nie| indyk.
To czerwono pióry |człowiek
Może on coś wie o| naszym Druidzie ?
trzeba pokazać go| Asterixowi
Jest:
Słyszałeś? Udało się.|To tam.
Teraz sztuczka nr 2.
Musimy skradać się|na palcach.
A potem wyciągamy naszego|szukanego ptaszka|z gniazda!
Ma pióra,|ale to nie indyk.
To czerwonopióry|człowiek
Może on coś wie|o naszym Druidzie?
Trzeba pokazać go|Asterixowi.
Było:
Wychodż ,przestań się| wygłupiać !
Co to? Asterix nigdy nie zdejmuje chełmu.| Nawet jak myje włosy!
Ktoś musiał mu| go zerwać.
Jest:
Wychodź, przestań się|wygłupiać!
Co to? Asterix nigdy nie zdejmuje hełmu.|Nawet jak myje włosy!
Ktoś musiał mu|go zerwać.
Było:
Fajnie. Gdzie Asterix?| Gadaj!
Co to może znaczyć?| Może Asterix wie?| Szukaj Idefix!
Szukaj Asterixa !
Jest:
Fajnie. Gdzie Asterix?|Gadaj!
Co to może znaczyć?|Może Asterix wie?|Szukaj Idefix!
Szukaj Asterixa!
Było:
Wolniej !
Ten pies jest za szybki ,|muszę biec
Won z łapami !
Znam cieplejsze| powitania
Panoramixie ,wszystko| w porządku ?
Tak ,mam szczęście,Cezar| myśli,że wystrzelił mnie za krawedź| świata.
Ale Ziemia nie jest płaska ,|tylko okrągła !
Wylądowałem na namiocie| Wodza.
Gdzie jesteśmy ?
Myślę ,że to święta ziemia| Indusi
W takim razie tubylcy są| Indianami
Jest:
Wolniej!
Ten pies jest za szybki,|muszę biec.
Won z łapami!
Znam cieplejsze|powitania.
Panoramixie, wszystko|w porządku?
Tak, mam szczęście. Cezar myśli,|że wystrzelił mnie za krawędź świata.
Ale Ziemia nie jest płaska,|tylko okrągła!
Wylądowałem na namiocie|Wodza.
Gdzie jesteśmy?
Myślę, że to święta ziemia|Indusi
W takim razie tubylcy są|Indianami
Było:
Myślę ,że woleliby ,|aby ich nazywać rodowitymu| Amerykanami.
Jest:
Myślę, że woleliby,|aby ich nazywać rodowitymi|Amerykanami.
Było:
Idefixie to już| koniec.
Niebo runie nam| na głowę !
O to dziewczynka !
Gallowie zawsze| pomagają dziewczynkom,które są| w potrzebie
Panienko zaraz| Ci pomogę !
Sto bizonów !
Spójrz tylko na| tą górę
Jak ona śmiesznie mówi ?
Jest:
Idefixie to już|koniec.
Niebo runie nam|na głowę!
O to dziewczynka!
Gallowie zawsze|pomagają dziewczynkom, które są|w potrzebie.
Panienko zaraz|ci pomogę!
Sto bizonów!
Spójrz tylko na|tę górę.
Jak ona śmiesznie mówi!
Było:
Ach ,ty jesteś Tiszu?|A ja Obelix.
Uważaj ,gdzie rzucasz gamoniu,|mogłem stracić| oko.
Jest:
Ach, ty jesteś Tiszu?|A ja Obelix.
Uważaj, gdzie rzucasz gamoniu,|mogłem stracić oko.
Było:
Obelix jest naszą jedyną| nadzieją .
O nie ,trzecia próba może| okazać się ostatnią !
Co tu się dzieje? Co to jest?|Indiańska zabawa z| toporkami??
Zostawcie to mnie| ,porozmawiam| z ich|wodzem.
Słuchaj ,|upierzony przyjacielu,dlaczego| związaliście moich znajomych
O, Bogowie ,znowu Ty?Jeszcze raz cię| zobacze to dostaniesz po| dupie!
Patrzcie ,myślisz ,żeś| taki chojrak?
Myślę ,że ...
Obelix uważaj !!!
Kurde .Kto to| zrobił?
Ktoś jeszcze ma |ochotę ???
Obelix ,z tyłu !!!!
No nie ,o co|chodzi ???
Nie wiem| co gadają ,ale nie podoba mi| się to
Cześć byku .
U Indian Czarne Stopy ,|był zwyczaj
Ten kto pokona| mistrza ,odchodzi| ze swoim skalpem|na głowie.
Nieźle ,ale pokaże Ci jak| u nas się to robi.
Tylko jeden Gall został honorowym bratem| Indian Czarne Stopy.Był to| Obelix
Bogowie świętujcie dzień,w którym| Obelix wpadł do kotła z |wywarem
Jest:
Obelix jest naszą jedyną|nadzieją.
O nie, trzecia próba może|okazać się ostatnią!
Co tu się dzieje? Co to jest?|Indiańska zabawa|z toporkami?
Zostawcie to mnie,|porozmawiam|z ich wodzem.
Słuchaj, upierzony przyjacielu,|dlaczego związaliście moich znajomych?
O, Bogowie, znowu ty? Jeszcze raz cię zobaczę,|to dostaniesz po dupie!
Patrzcie, myślisz, żeś|taki chojrak?
Myślę, że...
Obelix, uważaj!
Kurde. Kto to zrobił?
Ktoś jeszcze ma|ochotę?
Obelix, z tyłu!
No nie,|o co chodzi?
Nie wiem co gadają,|ale nie podoba mi się to.
Cześć byku.
U Indian Czarne Stopy,|był zwyczaj,
że ten kto pokona mistrza,|odchodzi ze swoim skalpem na głowie.
Nieźle, ale pokaże ci jak|u nas się to robi.
Tylko jeden Gall został honorowym bratem|Indian Czarne Stopy. Był to Obelix.
Bogowie świętujcie dzień, w którym|Obelix wpadł do kotła z wywarem.
Było:
-Przybij piątkę wodzu.|-Piątkę ?
Witaj Cezarze !
Grupa zwiadowcza wróciła| z patrolu
rozumiem ,że u Gallów| pozostało |trochę wywaru ?
tak jest
Trzech z nas pojmało| jednego z| nich
tylko na chwilę.|Żałosne.
Będziecie sprawdzać ich| zdolności bojowe
Jest:
- Przybij piątkę wodzu.|- Piątkę?
Witaj Cezarze!
Grupa zwiadowcza wróciła|z patrolu.
Rozumiem, że u Gallów|pozostało trochę wywaru?
Tak jest.
Trzech z nas pojmało|jednego z nich.
Tylko na chwilę.|Żałosne.
Będziecie sprawdzać ich|zdolności bojowe
Było:
Musimy wracać do domu| ,póki można
Zebrałem wszystkie składniki| do nowego wywaru.
Także świeżą rybę.|Wyruszymy o wschodzie słońca
Musimy wracać .
Jest:
Musimy wracać do domu,|póki można.
Zebrałem wszystkie składniki|do nowego wywaru.
Także świeżą rybę.|Wyruszymy o wschodzie słońca.
Musimy wracać.
Było:
Nie ,pies.
Podejrzewam ,|że Szaman kombinuje jakieś |mambo-dżambo
To ma być Magia ???|Dziecinada
Kurde ,wywołał deszcz !
Deszcz z worka !
Nieładnie ,to nie są| czary.
Jest:
Nie, pies.
Podejrzewam,|że Szaman kombinuje jakieś|mambo-dżambo
To ma być Magia?|Dziecinada.
Kurde, wywołał deszcz!
Deszcz z worka!
Nieładnie, to nie są|czary.
Było:
Proszę panienko ,|spróbuj
tak ,śmiało !
-To działa .|Będzie interesująco.
Dalej ,zabawmy się .
Szaman był do niczego ,|ale imprezka niezła.
Jest:
Proszę panienko,|spróbuj.
Tak, śmiało!
- To działa.|- Będzie interesująco.
Dalej, zabawmy się.
Szaman był do niczego,|ale imprezka niezła.
Było:
Nie możemy go obrazić
Jest:
Nie możemy go obrazić.
Było:
Już wiem co to jest..
Wciągnij to do płuc|.Ale to niedobre.|Spróbujesz?
Jest:
Już wiem co to jest...
- Wciągnij to do płuc.|- Ale to niedobre.|- Spróbujesz?
Było:
Dalej Asterixie
mam nadzieję ,że ten zwyczaj się| nie przyjmie
Dajcie i mnie spróbować
- Co z Wami!|- To niezła sztuka
Czuję się dziwnie
No nie ,padł jak| kłoda
Cacko ,co?|Nowy projekt technologiczny.
My bawimy się ogniem ,|a inni płoną
Koniec z nami !
Pomóż nam Asterixie !!!
Jest:
Dalej Asterixie.
Mam nadzieję, że ten zwyczaj się|nie przyjmie.
Dajcie i mnie spróbować.
- Co z wami!|- To niezła sztuka.
Czuję się dziwnie.
No nie,|padł jak kłoda.
Cacko, co?|Nowy projekt technologiczny.
My bawimy się ogniem,|a inni płoną.
Koniec z nami!
Pomóż nam Asterixie!
Było:
Moja głowa !
Jest:
Moja głowa!
Było:
rydwan przejechał| mi po głowie.
Gdzie Panoramix ?Obelixie wstawaj| ,Panoramix zniknął !!!
Co z tobą ?
Jest:
rydwan przejechał|mi po głowie.
Gdzie Panoramix? Obelixie wstawaj,|Panoramix zniknął!
Co z tobą?
Było:
O nie ,biedny Obelix .
Nie pomoże znaleźć| Panoramixa.
Myślisz że zdradzę Ci| tajemnice wywaru ???
Musiałbyś obedrzeć| mnie ze skóry.
Jest:
O nie, biedny Obelix.
Nie pomoże znaleźć|Panoramixa.
Myślisz, że zdradzę ci|tajemnice wywaru?
Musiałbyś obedrzeć|mnie ze skóry.
Było:
Nie to szpinak.
Tak ,dobrze
Będzie miał nauczkę
Tak ,wywar jest| nie tylko smaczny
,ale tyle magiczny co| zwykła zupa.
Ostrożnie,Weź się w garść.|Wróć do siebie!
Ostrożnie
Nie tu ,tutaj powiedziałem,|ostrożnie
Przypomnij sobie zasady Obelixie
Jeśli szybko nie znajdziemy Panoramixa| ,nie zostanie tu ,ani jedno drzewo
Jest:
Nie, to szpinak.
Tak, dobrze.
Będzie miał nauczkę.
Tak, wywar jest|nie tylko smaczny,
ale tyle magiczny|co zwykła zupa.
Ostrożnie, weź się w garść.|Wróć do siebie!
Ostrożnie.
Nie tu, tutaj... |Powiedziałem, ostrożnie!
Przypomnij sobie zasady Obelixie.
Jeśli szybko nie znajdziemy Panoramixa,|nie zostanie tu ani jedno drzewo.
Było:
Dobrze tak ,dobry chłopiec,|siad
Siad, tak
Mam nadzieję,że chłopcy wrócą|zanim ten dureń odkryje |prawdę.
Dałem Ci przepis na wywar
ale była to recepta na porażkę .
Nie ,nie! Zostaniesz na smyczy dopóki nie| zaczniesz się zachowywać jak| trzeba.
To nie pora na kąpiele.| Zły pies !!
Przestań Obelixie!|Tylko nie to !
Cały kłopot z Obelixem polega na tym ,|że nie kontroluje swojej |siły
Jest:
Dobrze tak, dobry chłopiec,|siad.
Siad, tak.
Mam nadzieję, że chłopcy wrócą|zanim ten dureń odkryje|prawdę.
Dałem ci przepis na wywar.
Ale była to recepta na porażkę.
Nie, nie! Zostaniesz na smyczy dopóki nie|zaczniesz się zachowywać jak|trzeba.
To nie pora na kąpiele.|Zły pies!
Przestań Obelixie!|Tylko nie to!
Cały kłopot z Obelixem polega na tym,|że nie kontroluje swojej|siły.
Było:
Obelix! Obelix ! Już idę| Panoramixie
Tutaj Asterixie ,szybko!|Panoramixie ,już idę!
Asterix ,uważaj !!!
Ręce do góry !!
Zaraz cię sprostuję. Zrozumiesz,|że tu nie miejsce dla pluszowych| misiów.
Asterix ,wypij zanim nie| będzie za późno !
Będzie z ciebie ładny| dywanik.
No panie Szaman ,teraz| czas się policzyć .
Jest:
Obelix! Obelix!|Już idę Panoramixie.
Tutaj Asterixie, szybko!|Panoramixie, już idę!
Asterix, uważaj!
Ręce do góry!
Zaraz cię sprostuję. Zrozumiesz,|że tu nie miejsce dla pluszowych|misiów.
Asterix, wypij zanim|będzie za późno!
Będzie z ciebie ładny|dywanik.
No panie Szaman,|teraz czas się policzyć.
Było:
Więcej nie będę .|Mea culpa.
Spójrz na to brzydkie| kaczątko
Miejmy nadzieję ,że zmieni się| w pięknego łabędzia.
I będziemy mogli polecieć| do domu.
Tak ,mamy mało czasu ..
Jest:
Więcej nie będę.|Mea culpa.
Spójrz na to brzydkie|kaczątko.
Miejmy nadzieję, że zmieni się|w pięknego łabędzia.
I będziemy mogli polecieć|do domu.
Tak, mamy mało czasu...
Było:
O ! To indiańskie danie| na wynos!
Jeżeli to nie pomoże Obelixowi| to już chyba| nic .
Według mnie łabędzie| są wegetarianami.
Ale nie ta !
Jest:
O! To indiańskie danie|na wynos!
Jeżeli to nie pomoże Obelixowi|to już chyba nic.
Według mnie łabędzie|są wegetarianami.
Ale nie ta!
Było:
Jedna dłoń na sercu ,|druga do góry..
Jest:
Jedna dłoń na sercu,|druga do góry...
Było:
- Do zobaczenia!|- Dziękujemy| za wszystko!
Jest:
- Do zobaczenia!|- Dziękujemy za wszystko!
Było:
Zabierzcie nas| ze sobą
Jest:
Zabierzcie nas|ze sobą.
Było:
Udawajcie orzechy kokosowe,|a będzie ok
Okropnie się czuję !
To normalne| podczas żeglugi.
Nie przywykłeś do| pływania canoe.
Obelixie ,pośpiesz się ,bo Rzymianie| zniszczą naszą wioskę.
Jest:
Udawajcie orzechy kokosowe,|a będzie ok.
Okropnie się czuję!
To normalne|podczas żeglugi.
Nie przywykłeś do|pływania canoe.
Obelixie, pośpiesz się, bo Rzymianie|zniszczą naszą wioskę.
Było:
Wiecie co to znaczy ?
Tak ,trzeba przykryć| głowy .
- Nie,to znaczy ,że niedaleko ląd.|- Hurra ,dopłyneliśmy.
Galia ,ukochana Galia !!!!
Patrzcie dym!| Rozpalili ogień ,aby nas| przywitać.
To nie płonie ogień ,to| nasza osada !!
Szybko ,może coś ocalimy!
Przyjaciele ,już jesteśmy !
- O nie !|- Nic nie ma.
Jest:
Wiecie co to znaczy?
Tak, trzeba przykryć|głowy.
- Nie, to znaczy, że niedaleko ląd.|- Hurra, dopłynęliśmy.
Galia, ukochana Galia!
Patrzcie dym!|Rozpalili ogień, aby nas|przywitać.
To nie płonie ogień,|to nasza osada!
Szybko, może coś ocalimy!
Przyjaciele, już jesteśmy!
- O nie!|- Nic nie ma.
Było:
Antysanitarixie! |Słyszycie mnie?
Gdzie jesteście !
- Odeszli .Zawiedliśmu ich.|- Nie ma ich nigdzie.
Chcesz powiedzieć....
Tak ,odeszli do wielkiej wioski| do nieba
Popatrz Obelixie .|To nasz bard.
Jest:
Antysanitarixie!|Słyszycie mnie?
Gdzie jesteście?
- Odeszli. Zawiedliśmy ich.|- Nie ma ich nigdzie.
Chcesz powiedzieć...
Tak, odeszli do wielkiej wioski|do nieba.
Popatrz Obelixie.|To nasz bard.
Było:
kakofonixie, co się |stało ?
gdzie są wszyscy ?
Partzcie co zrobili barbarzyńcy| Rzymianie
kiedy chciałem| pieśnią dodać otuchy pojmanym| towarzyszom?
Pojmanym? To znaczy ,że oni żyją?
Tak,jutro mają| ich zawieść do Rzymu ,|na arenę.
Wiemy kto wygra ,|bez dwóch zdań.
Tak ,lwy kontra Gallowie :|15:00
Jest:
Kakofonixie,|co się stało?
Gdzie są wszyscy?
Patrzcie co zrobili barbarzyńcy|Rzymianie,
kiedy chciałem|pieśnią dodać otuchy pojmanym|towarzyszom!
Pojmanym? To znaczy, że oni żyją?
Tak, jutro mają|ich zawieść do Rzymu,|na arenę.
Wiemy kto wygra,|bez dwóch zdań.
Tak, lwy kontra Gallowie,|o godzinie 15:00
Było:
Ja przygotuję wywar ,|a reszta należy do Was
Nie obawiaj się |Panoramixie ,mam ochotę na Rzymskie| wakacje .
Nie zapomnę ile zdziałałeś dla mojego| zwycięstwa drogi Lukullusie
Będziesz sowicie |nagrodzony
Mówisz o tej willi nad| jeziorem Komoł?
Nie. Galijskiej wiosce
Jest:
Ja przygotuję wywar,|a reszta należy do was
Nie obawiaj się Panoramixie,|mam ochotę na Rzymskie wakacje.
Nie zapomnę ile zdziałałeś dla mojego|zwycięstwa drogi Lukullusie.
Będziesz sowicie|nagrodzony.
Mówisz o tej willi nad|jeziorem Komoł?
Nie. Galijskiej wiosce.
Było:
Może nie zagląda| tam cywilizacja ,ale posiada piękny |wiejski czar!
Cezarze jesteś za| dobry dla mnie.
Bez magicznego wywaru| jesteście niczym.
Nie chcecie winka| "Niebiańskie Niebo"?
Nie chciałbym być| na ich miejscu jutro
Hej chłopaki golniecie| z nami?
Nie dzięki
Wasza strata ..
Jest:
Może nie zagląda tam cywilizacja,|ale posiada piękny wiejski czar!
Cezarze jesteś za|dobry dla mnie.
Bez magicznego wywaru|jesteście niczym.
Nie chcecie winka|"Niebiańskie Niebo"?
Nie chciałbym być|na ich miejscu jutro.
Hej chłopaki golniecie|z nami?
Nie dzięki.
Wasza strata...
Było:
Wspaniale .Wreszcie mogę sie odlać.
Wszystko przez to |wino.
Jest:
Wspaniale. Wreszcie mogę się odlać.
Wszystko przez to|wino.
Było:
Tchórze! Dużo ich tam!|Lenie ,nudziarze...
Mówisz o mnie ?
Bogowie nie zostawili nas! Niewierzę!|Defekt zobacz kto przyszedł!
Jest:
Tchórze! Dużo ich tam!|Lenie, nudziarze...
Mówisz o mnie?
Bogowie nie zostawili nas! Nie wierzę!|Defekt, zobacz kto przyszedł!
Było:
Znasz sekret| mojego sukcesu?
Jest:
Znasz sekret|mojego sukcesu?
Było:
Tak i Gallowie..
Dużo Gallów pożeranych| przez lwy ,pokolei.
Ludzie Cię za to |kochają Cezarze..
Tak ,ale na szczycie|jestem samotny.
Jest:
Tak i Gallowie...
Dużo Gallów pożeranych|przez lwy, po kolei.
Ludzie cię za to|kochają Cezarze...
Tak, ale na szczycie|jestem samotny.
Było:
Stój kto idzie?
Beczka ,durniu!
Jest:
Stój, kto idzie?
Beczka, durniu!
Było:
Gdzie są przyjaciele ,|kiedy ich potrzebuję?
Jak to wyjaśnię |w swojej nowej książce o wojnach| galicyjskich?
Jest:
Gdzie są przyjaciele,|kiedy ich potrzebuję?
Jak to wyjaśnię|w swojej nowej książce o wojnach|galicyjskich?
Było:
Wymyśliłem.Będzie tak.
To był taktyczny |zamysł.
Gallowie wrócili |zwycięzcy.
Asterix i Obelix| zostali bohaterami !
Indianie wpinają |we włosy pióra| i śpiewają dziwne pieśni| plemienne
Jest:
Wymyśliłem. Będzie tak.
To był taktyczny|zamysł.
Gallowie wrócili|zwycięzcy.
Asterix i Obelix|zostali bohaterami!
Indianie wpinają|we włosy pióra|i śpiewają dziwne pieśni|plemienne.
Było:
Na tym pożegnamy się| z wesołymi Gallami
Jest:
Na tym pożegnamy się|z wesołymi Gallami