o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
64972 (jako 'było') z ID:
68832 (jako 'jest').
Było:
Powodzenia Herb!
Jest:
poprawki: freese
Powodzenia, Herb!
Było:
Witam panie Metz!|Znasz już dobrą nowinę?
Jest:
Witam, panie Metz!|Znasz już dobrą nowinę?
Było:
- Jestem!|- Kochanie tak mi przykro.
Jest:
- Jestem!|- Kochanie, tak mi przykro.
Było:
Ale nie przejmuj się|mamy dziecko do złożenia.
Jest:
Ale nie przejmuj się,|mamy dziecko do złożenia.
Było:
Ten mały zrobi coś wielkiego dla świata|Czuję to!
Jest:
Ten mały zrobi coś wielkiego dla świata.|Czuję to!
Było:
Synku to może troszkę zaboleć.
Jest:
Synku, to może troszkę zaboleć.
Było:
- Witaj synku!|- Czy to nowe części dla mnie?
Jest:
- Witaj, synku!|- Czy to nowe części dla mnie?
Było:
- Hej Tato, kto to jest?|- To Rodney, jest Bigweld.
Jest:
- Hej, tato, kto to jest?|- To, Rodney, jest Bigweld.
Było:
Poza mną!|To właściciel przemysłu Bigweld'a.
Jest:
Poza mną!|To właściciel przemysłu Bigwelda.
Było:
- Tato. A ty co robisz?|- Ja? Pracuje w wielkiej sytlowej restauracji.
Jest:
- Tato. A ty co robisz?|- Ja? Pracuję w wielkiej stylowej restauracji.
Było:
Na żywo z Miasta Robotów,|Show Bigweld'a.
Pospiesz się tato.|Przegapisz to.
Już idę Rodney.
Znów musiałem wziąć pracę do domu.|Przepraszam, ale pan Gunk wykorzystuje mnie.
Oto gospodarz naszego programu|Bigweld!
Witajcie! Pomyślałem, że chcieli byście|przejść się po przemyśle Bigweld'a.
Jest:
Na żywo z Miasta Robotów,|Show Bigwelda.
Pospiesz się, tato.|Przegapisz to.
Już idę, Rodney.
Znów musiałem wziąć pracę do domu.|Przepraszam, ale pan Gunk mnie wykorzystuje.
Oto gospodarz naszego programu,|Bigweld!
Witajcie! Pomyślałem, że chcielibyście|przejść się po przemyśle Bigwelda.
Było:
- Witaj Tim!|- Dzień dobry panie Bigweld.
Tim kto zamknął główne wejście?
- Cóż, pomyślałem, że odkąd...|- Nigdy nie zamykamy bramy Tim!
Jest:
- Witaj, Tim!|- Dzień dobry, panie Bigweld.
Tim, kto zamknął główne wejście?
- Cóż, pomyślałem, że odkąd...|- Nigdy nie zamykamy bramy, Tim!
Było:
Każdego dnia roboty przychodzą|tu ze swoimi świerzymi pomysłami.
Jest:
Każdego dnia roboty przychodzą|tu ze swoimi świeżymi pomysłami.
Było:
Więc pamiętajcie. Każdy robot niezależnie czy zrobiony|z nowych części, starych części, czy części zapasowych.
Może błyszczeć, niezależnie od wszystkiego.
On mówi do mnie tato.
Z pewnością synku.|Z pewnością.
Jest:
Więc pamiętajcie. Każdy robot, niezależnie czy zrobiony|z nowych części, starych części, czy części zapasowych...
może błyszczeć, niezależnie od wszystkiego.
On mówi do mnie, tato.
Z pewnością, synku.|Z pewnością.
Było:
Wszystko co powstało,|zrodziło się najpierw z dobrego pomysłu!
Jest:
Wszystko, co powstało,|zrodziło się najpierw z dobrego pomysłu!
Było:
Jeden pomysł prowadzi do drugiego|i zanim się zoriętujesz...
Jest:
Jeden pomysł prowadzi do drugiego,|i zanim się zorientujesz...
Było:
Oto właśnie chodzi! Muszę poszukać...
Potrzeby.
Jest:
O to właśnie chodzi! Muszę poszukać...
potrzeby.
Było:
Witaj maleńki!
Jest:
Witaj, maleńki!
Było:
Wiem tato.|Nie przeszkadza mi to.
Jest:
Wiem, tato.|Nie przeszkadza mi to.
Było:
- Wkrótce cały będę w taśmie klejącej.|- Spróbuj tego tato.
Jest:
- Wkrótce cały będę w taśmie klejącej.|- Spróbuj tego, tato.
Było:
To niszczy moją kuchnie!
Jest:
To niszczy moją kuchnię!
Było:
Tak proszę pana.|To genialny chłopka i on to wynalazł.
Jest:
Tak, proszę pana.|To genialny chłopak i on to wynalazł.
Było:
Instynkt? Zostawił nam wiadomość;|"Wyjeżdżam, będę na dworcu."
Nieważne.|Podnieś walizkę wracasz z nami do domu.
Nie mamo.|Muszę to zrobić.
Jadę do Miasta Robotów by znaleźć pracę|i pomóc tacie spłacić pana Gunk.
Porozmawiaj z nim.|Miasto Robotów!?
Jest:
Instynkt? Zostawił nam wiadomość:|"Wyjeżdżam, będę na dworcu".
Nieważne.|Podnieś walizkę, wracasz z nami do domu.
Nie, mamo.|Muszę to zrobić.
Jadę do Miasta Robotów, by znaleźć pracę|i pomóc tacie spłacić pana Gunk.
Porozmawiaj z nim.|Miasto Robotów?!
Było:
Chce być KIMŚ!
Jesteś kimś. Kimś kto nie|wsiądzie do tego pociągu.
Jest:
Chcę być KIMŚ!
Jesteś kimś. Kimś, kto nie|wsiądzie do tego pociągu.
Było:
- Bilet do miasta robotów.|- A ty gdzie się wybierasz?
Jest:
- Bilet do Miasta Robotów.|- A ty gdzie się wybierasz?
Było:
- Ale...|- Rodney, wiesz, że gdy byłem w Twoim wieku chciałem być muzykiem?
Jest:
- Ale...|- Rodney, wiesz, że gdy byłem w twoim wieku, chciałem być muzykiem?
Było:
I tak zostałem zmywarka.|Nie narzekam.
Ale zawsze mówiłem sobie...
Że jeśli mógłbym cofnąć czas,|podążył bym za głosem serca.
Masz w sobie wielkość Rodney.
Jest:
I tak zostałem zmywarką.|Nie narzekam.
Ale zawsze mówiłem sobie,
że jeśli mógłbym cofnąć czas,|podążyłbym za głosem serca.
Masz w sobie wielkość, Rodney.
Było:
Pojedziesz do Miasta Robotów,|spotkasz się z Bigweld'em
I przedstawisz mu|swoje wielkie pomysły.
I pamiętaj by nigdy,|przenigdy się nie poddawać.
Jest:
Pojedziesz do Miasta Robotów,|spotkasz się z Bigweldem...
i przedstawisz mu|swoje wielkie pomysły.
I pamiętaj, by nigdy,|przenigdy się nie poddawać.
Było:
Nie zawiodę cię tato.
Jest:
Nie zawiodę cię, tato.
Było:
Czy możesz mi powiedzieć jak|dotać się do przemysłu Bigweld'a?
Jest:
Czy możesz mi powiedzieć, jak|dostać się do przemysłu Bigwelda?
Było:
Za piękne zdjęcie Twoich|pierwszych chwil w Mieście Robotów!
Jest:
Za piękne zdjęcie twoich|pierwszych chwil w Mieście Robotów!
Było:
Wiem, że w środku ciebie jest model|gotowy by się uwidocznić.
Jest:
Wiem, że w środku ciebie jest model,|gotowy by się uwidocznić.
Było:
- Kocham to!|- Nie chce zdjęć.
Jest:
- Kocham to!|- Nie chcę zdjęć.
Było:
Nic nie szkodzi i tak nie ma filmu w aparacie.|Może przewodnik po domach gwiazd?
Jest:
Nic nie szkodzi, i tak nie ma filmu w aparacie.|Może przewodnik po domach gwiazd?
Było:
Hej koleś.|Nie chcesz kupić zegarka?
Jest:
Hej, koleś.|Nie chcesz kupić zegarka?
Było:
Przepraszam jak dostać się do przemysłu Bigweld'a?
Jest:
Przepraszam, jak dostać się do przemysłu Bigwelda?
Było:
Przepraszam jak dostać się do przemysłu Bigweld'a?
Jest:
Przepraszam, jak dostać się do przemysłu Bigwelda?
Było:
Expres jadący poprzez miasto do przemysłu|Bigweld'a właśnie odjeżdża.
Jest:
Expres jadący przez miasto do przemysłu|Bigwelda właśnie odjeżdża.
Było:
"Możesz błyszczeć niezależnie od tego z czego jesteś zrobiony."
Jest:
"Możesz błyszczeć niezależnie od tego, z czego jesteś zrobiony."
Było:
Witaj Tim.|Kto zamknął bramę?
Jest:
Witaj, Tim.|Kto zamknął bramę?
Było:
Chcę zobaczyć się z panem Bigweld.
Jest:
Chcę zobaczyć się z panem Bigweldem.
Było:
Mam cię!|Jesteś podekscytowany i nagle "bum!"
Jest:
Mam cię!|Jesteś podekscytowany i nagle "bum!".
Było:
Drugi raz.|Naprawdę myślałeś, że Cię wpuszczę.
Jest:
Drugi raz.|Naprawdę myślałeś, że cię wpuszczę.
Było:
Przepraszam dzieciaku,|ale nikt nie wchodzi. Polityka firmy.
Polityka firmy??|W takim razie jak zatrudniają nowych wynalazców?
Jest:
Przepraszam, dzieciaku,|ale nikt nie wchodzi. Polityka firmy.
Polityka firmy?|W takim razie jak zatrudniają nowych wynalazców?
Było:
Więc pamiętaj.|Czy jesteś ze starych, nowych czy zapasowych części.
Jest:
Więc pamiętaj.|Czy jesteś ze starych, nowych, czy zapasowych części.
Było:
O bogowie.|To nadzwyczajnie przesłanie.
Jest:
O, bogowie.|To nadzwyczajne przesłanie.
Było:
Dzisiejsze wartości tego nie obejmują..Przyjacielu
Jest:
Dzisiejsze wartości tego nie obejmują... przyjacielu.
Było:
Nie chce słyszeć więcej|"proszę Bigweld"...
Jest:
Nie chcę słyszeć więcej|"proszę, Bigweld"...
Było:
Jeśli będziemy mówić robotom,|że niezależnie od tego z czego są zrobione wyglądają "nieźle"
To nie poczują się staro|i nie kupią nowych ulepszeń.
Jest:
Jeśli będziemy mówić robotom,|że niezależnie od tego z czego są zrobione wyglądają "nieźle",
to nie poczują się staro|i nie kupią nowych ulepszeń.
Było:
"Dlaczego chcesz byś sobą skoro możesz być nowy? "
Musze wam powiedzieć...|Uważam, że to genialne.
Jest:
"Dlaczego chcesz być sobą, skoro możesz być nowy?"
Muszę wam powiedzieć...|Uważam, że to genialne.
Było:
Pomyślcie o tym..
Bardzo dobre szefie Ratchet!
Jest:
Pomyślcie o tym.
Bardzo dobre, szefie Ratchet!
Było:
- Cappy nie odezwałaś się nawet słowem.|- Przeszły mnie dreszcze.
Jest:
- Cappy, nie odezwałaś się nawet słowem.|- Przeszły mnie dreszcze.
Było:
Zastanawiam się dlaczego roboty|miały by kupować ulepszenia,
Gdy części są znacznie tańsze.
Jest:
Zastanawiam się, dlaczego roboty|miałyby kupować ulepszenia,
gdy części są znacznie tańsze?
Było:
Wiesz jak nazywam roboty,|które nie stać na ulepszenia?
Jest:
Wiesz, jak nazywam roboty,|których nie stać na ulepszenia?
Było:
Przeżarte od środka.|Nie umyte!
Jest:
przeżarte od środka.|Nie umyte!
Było:
Przeniesiemy Cię do biura zaraz obok mnie.
Jest:
Przeniesiemy cię do biura zaraz obok mnie.
Było:
A moim marzeniem było przyjechać do Miasta Robotów
I pokazać moje pomysły panu Bigweld,
Którego zdaje się tu nie być...
Niestety nie.|Ale gdy go nie ma ja tu rządze.
W takim razie Tobie|zaprezentuję co to potrafi.
Jest:
a moim marzeniem było przyjechać do Miasta Robotów...
i pokazać moje pomysły panu Bigweld,
którego zdaje się tu nie być...
Niestety, nie.|Ale gdy go nie ma, ja tu rządzę.
W takim razie tobie|zaprezentuję, co to potrafi.
Było:
Pozwól mi pokazać ci co to potrafi.
Jest:
Pozwól mi pokazać tobie, co to potrafi.
Było:
Co się tu dzieję do cholery?
Jakiś durny palant siedzi na stołku Bigweld'a!
Jest:
Co się tu dzieje, do cholery?
Jakiś durny palant siedzi na stołku Bigwelda!
Było:
Słuchaj. Ja tu wrócę.|Odkryję co to się dzieje!
Gdy dostajesz kopa potrafisz to przyznać!
Znałem już takich marzycieli jak ty.|Spadaj świrze!
No dobra..Przerwa.
Jest:
Słuchaj. Ja tu wrócę.|Odkryję, co tu się dzieje!
Gdy dostajesz kopa, potrafisz to przyznać!
Znałem już takich marzycieli jak ty.|Spadaj, świrze!
No dobra... przerwa.
Było:
- Zobaczcie kto to?|- Cześć mamo!
Witaj słodziaku.|Co u mojego chłopca?
Świetnie!|Zrobiłem dokładnie tak jak mi powiedziałaś.
Nigdy więcej zapasówek.|Za kilka tygodni te złamasy
Nie będą miały części i zwrócą się do złomiarza.|Będziesz kontrolować wszystko!
Jest:
- Zobaczcie, kto to?|- Cześć, mamo!
Witaj, słodziaku.|Co u mojego chłopca?
Świetnie!|Zrobiłem dokładnie tak, jak mi powiedziałaś.
Nigdy więcej zapasówek.|Za kilka tygodni te złamasy...
nie będą miały części i zwrócą się do złomiarza.|Będziesz kontrolować wszystko!
Było:
I gdy wykończysz Bigweld'a|nie będzie nikogo by ich naprawić.
Jest:
I gdy wykończysz Bigwelda,|nie będzie nikogo, by ich naprawić.
Było:
Matko, nie może nam|sprawiać problemu tam gdzie jest.
Jest:
Matko, nie może nam|sprawiać problemu tam, gdzie jest.
Było:
Chyba, że wolisz skończyć jak twój ojciec...
Witaj synu. Dobrze cię widzieć.
Wyobraź to sobie.|To nie przemysł Bigweld'a
Tylko przemysł Ratchet'a.
Jest:
Chyba że wolisz skończyć jak twój ojciec...
Witaj, synu. Dobrze cię widzieć.
Wyobraź to sobie.|To nie przemysł Bigwelda,
tylko przemysł Ratcheta.
Było:
- Miasto Ratchet'a!|- Wszystko takie...|Błyszczące.
Brak Bigweld'a|brak kłopotów!
Jest:
- Miasto Ratcheta!|- Wszystko takie...|Błyszczące.
Brak Bigwelda,|brak kłopotów!
Było:
Nie, nie, nie mamo.|Muszę iść. Do zobaczenia.
- Pa tato.|- Do zobaczenia synu.
Jest:
Nie, nie, nie, mamo.|Muszę iść. Do zobaczenia.
- Pa, tato.|- Do zobaczenia, synu.
Było:
Jeśli będę wydawał się coraz mniejszy|to dlatego że...
Jest:
Jeśli będę wydawał się coraz mniejszy,|to dlatego, że...
Było:
- Zadowolony?|- Dopiero jak oddasz mi moją stopę, złodzieju!
Jest:
- Zadowolony?|- Dopiero, jak oddasz mi moją stopę, złodzieju!
Było:
Hej Diesel!|Znalazłem dla ciebie głos.
Jest:
Hej, Diesel!|Znalazłem dla ciebie głos.
Było:
O co chodzi piesku?
Jest:
O co chodzi, piesku?
Było:
Zamknij się.|Gdybym miał ręce to bym cię spoliczkował!
Jest:
Zamknij się.|Gdybym miał ręce, to bym cię spoliczkował!
Było:
Tam jest głupku.
Jest:
Tam jest, głupku.
Było:
W porządku łajdaku, myślisz, że możesz zadzierać|z moim starszym bratem, ty...|Ty jesteś słodziutki.
Piper zachowuj się
Naprawmy Splitting'a.|Znowu.
Jest:
W porządku, łajdaku, myślisz, że możesz zadzierać|z moim starszym bratem, ty...|Ty jesteś słodziutki.
Piper, zachowuj się.
Naprawmy Splittinga.|Znowu.
Było:
Mówiliśmy ci już setki razy:|"nie rozmawiaj z dziwakami."
Rozmawiam z Tobą.|Kto może być dziwniejszy?
Jest:
Mówiliśmy ci już setki razy:|"nie rozmawiaj z dziwakami".
Rozmawiam z tobą.|Kto może być dziwniejszy?
Było:
- Jakie są złe?|- Sprawdziłem skład
I od dzisiaj nie produkują już części do twojego modelu.
- Od dziś jesteś oficjalnie - przestarzały.|- Przestarzały?
Super.|A jakie są dobre nowiny!!?
Cóż...|Gdybyśmy mieli części do Ciebie,|nie były by one na sprzedaż!
Jest:
- Jakie są złe?|- Sprawdziłem skład...
i od dzisiaj nie produkują już części do twojego modelu.
- Od dziś jesteś oficjalnie przestarzały.|- Przestarzały?
Super.|A jakie są dobre nowiny?!
Cóż...|Gdybyśmy mieli części do ciebie,|nie byłyby one na sprzedaż!
Było:
Spokojnie. Zbierz się do kupy.|Wszystko czego potrzebujesz to ulepszenie.
Jest:
Spokojnie. Zbierz się do kupy.|Wszystko, czego potrzebujesz, to ulepszenie.
Było:
Spójrzcie na nową,|wiosenną kolekcję Bigweld'a.
Nie stać mnie na takie wypasy.|Potrzebuję tylko jedną szyję dla mnie.
Jest:
Spójrzcie na nową,|wiosenną kolekcję Bigwelda.
Nie stać mnie na takie wypasy.|Potrzebuję tylko jednej szyi dla mnie.
Było:
Przestaniesz?|Posłuchaj Lśniąca ręko.
Jest:
Przestaniesz?|Posłuchaj, Lśniąca Ręko.
Było:
I nie będziesz nasz traktował w ten sposób!
Jest:
I nie będziesz nas traktował w ten sposób!
Było:
Z łatwością Cię naprawię.
Jest:
Z łatwością cię naprawię.
Było:
Nie mogę powiedzieć,|moja młodsza siostra to jest.
Jest:
Nie mogę powiedzieć,|moja młodsza siostra tu jest.
Było:
- Dlaczego byłeś w śmietniku?|- Cóż, próbowałem się dziś zobaczyć z Bigweld'em...
Jeśli go znajdziesz,|powiedz mu, że naprawdę potrzebujemy by wrócił.
- On się troszczył o takie roboty jak my.|- Z tego co słyszałem miał już dość
I porzucił nas byśmy rozpadli się na części.
Jest:
- Dlaczego byłeś w śmietniku?|- Cóż, próbowałem się dziś zobaczyć z Bigweldem...
Jeśli go znajdziesz,|powiedz mu, że naprawdę potrzebujemy, by wrócił.
- On się troszczył o takie roboty jak my.|- Z tego, co słyszałem, miał już dość...
i porzucił nas, byśmy rozpadli się na części.
Było:
- O co chodzi?|- Gdy jesteś przestarzały,
Jest:
- O co chodzi?|- Gdy jesteś przestarzały...
Było:
Gdzie cię mielą|i zamieniają na coś zupełnie innego.
Jest:
Gdzie mielą cię|i zamieniają na coś zupełnie innego.
Było:
Starym zwyczajem,|wszystkie roboty zbierają się u cioci.
Ona czasem strasznie zrzędzi..
Daj mu jej znać, że jesteśmy.|Ciociu Buttocks!
Jest:
Starym zwyczajem|wszystkie roboty zbierają się u cioci.
Ona czasem strasznie zrzędzi...
Daj jej znać, że jesteśmy.|Ciociu Buttocks!
Było:
- Na pewno ciocia nie będzie miała nic przeciwko?|- Spokojnie to nie jest moja prawdziwa ciocia.
Ona pomaga robotą, które są...|Zepsute.
- Boże pobłogosław ją.|- To dlaczego mówisz na nią ciocia?
Jest:
- Na pewno ciocia nie będzie miała nic przeciwko?|- Spokojnie, to nie jest moja prawdziwa ciocia.
Ona pomaga robotom, które są...|zepsute.
- Boże, pobłogosław ją.|- To dlaczego mówisz na nią ciocia?
Było:
- Gdzie podział się Twój znajomy?|- Został przesunięty.
Jest:
- Gdzie podział się twój znajomy?|- Został przesunięty.
Było:
- Dziękuję, to bardzo miło z Twojej strony.|- Cała przyjemność po mojej stronie.
Jest:
- Dziękuję, to bardzo miło z twojej strony.|- Cała przyjemność po mojej stronie.
Było:
Nie jestem w Twoim pokoju. Jestem na zewnątrz.|Nie ma mnie tam.
Jest:
Nie jestem w twoim pokoju. Jestem na zewnątrz.|Nie ma mnie tam.
Było:
Jesteśmy. Nie ma jak w domu.|Co moje to Twoje.
Jest:
Jesteśmy. Nie ma jak w domu.|Co moje, to twoje.
Było:
Czy mógłbyś je rozdzielić?|Poczekaj plecy mnie swędzą.
Wiem, że nie brzmi top za dobrze ale,|zrobiłem to z głową poniżej rąk.
Wiesz jak to zrobić?|Odkąd jesteśmy z metalu jest to ciężkie.
Jest:
Czy mógłbyś je rozdzielić?|Poczekaj, plecy mnie swędzą.
Wiem, że nie brzmi to za dobrze, ale|zrobiłem to z głową poniżej rąk.
Wiesz, jak to zrobić?|Odkąd jesteśmy z metalu, jest to ciężkie.
Było:
Tak jakby. Mój ojciec pewnie siedzi przy|telefonie i czeka aż jego genialny syn zadzwoni
I powie mu jakim wielkim|sukcesem zakończył się ten dzień
Wiem, że to nie Twój problem.|Jeśli zamęczasz przyjaciół, wkrótce wszyscy odejdą.
Jest:
Tak jakby. Mój ojciec pewnie siedzi przy|telefonie i czeka, aż jego genialny syn zadzwoni...
i powie mu, jakim wielkim|sukcesem zakończył się ten dzień.
Wiem, że to nie twój problem.|Jeśli zamęczasz przyjaciół, wkrótce wszyscy odejdą.
Było:
- Zostańmy przy przyjacielu.|- Nawet gdy dzień jest nie do zniesienia pamiętaj...
Jest:
- Zostańmy przy przyjacielu.|- Nawet gdy dzień jest nie do zniesienia, pamiętaj...
Było:
Hej Split...
O tak maleńki,|nie przestawaj!
Chłopaki jesteście dziećmi czy jak?|Tak to robią mężczyźni...
Jest:
Hej, Split...
O tak, maleńki,|nie przestawaj!
Chłopaki, jesteście dziećmi, czy jak?|Tak to robią mężczyźni...
Było:
Poza tym,|to powinno się robić w ten sposób...
Jest:
Poza tym|to powinno się robić w ten sposób...
Było:
Ostrożnie bo gorące!
Jest:
Ostrożnie, bo gorące!
Było:
- Właśnie to.|- A Ty?
Jest:
- Właśnie to.|- A ty?
Było:
Muszę dowiedzieć się co mu się przytrafiło.
Jest:
Muszę dowiedzieć się, co mu się przytrafiło.
Było:
"Nie próbuj to nie zawiedziesz"|to mój slogan
Jest:
"Nie próbuj, to nie zawiedziesz",|to mój slogan.
Było:
Diamond, mój jasnowidzący przyjacielu!|Teraz powiedz, że "pieniądze będą spadać z nieba."
Jest:
Mój jasnowidzący przyjacielu!|Teraz powiedz, że pieniądze będą spadać z nieba.
Było:
Przykro mi ludzie.|Wszystko wyprzedane.
Jest:
Przykro mi, ludzie.|Wszystko wyprzedane.
Było:
Ale ja lubię siebie taką jaką jestem.
Jest:
Ale ja lubię siebie taką, jaką jestem.
Było:
Dostałem to do chłopaka, który naprawił Splitting.|On naprawia roboty!
- Tak. On wam może pomóc.|- Uważaj na siebie. Za chwile będziesz bardzo popularny.
Tylko ci co mają ubezpieczenie...|Żartowałem, chodźcie wszyscy!
Jest:
Dostałem to od chłopaka, który naprawił Splittinga.|On naprawia roboty!
- Tak. On wam może pomóc.|- Uważaj na siebie. Za chwilę będziesz bardzo popularny.
Tylko ci, co mają ubezpieczenie...|Żartowałem, chodźcie wszyscy!
Było:
Jeden do oddychania drugi do kichania.
Jest:
Jeden do oddychania, drugi do kichania.
Było:
- Niezły uścisk dłoni.
Jest:
Niezły uścisk dłoni.
Było:
Dzięki Rodney.|Jesteś najlepszy.
Jest:
Dzięki, Rodney.|Jesteś najlepszy.
Było:
Spokojnie tygrysie.|Wyluzuj troszke!
Jest:
Spokojnie, tygrysie.|Wyluzuj troszkę!
Było:
- Jak się tu dostałaś?|- Przez wentylacje. Wiem, że nie lubisz jak ktoś mnie widzi.
Jest:
- Jak się tu dostałaś?|- Przez wentylację. Wiem, że nie lubisz, jak ktoś mnie widzi.
Było:
- Śmieją się z Ciebie!|- Kto?
I jesteś pewna,|że nie śmieją się "ze mnie"?
Jest:
- Śmieją się z ciebie!|- Kto?
I jesteś pewna,|że nie śmieją się ze mną?
Było:
Możemy sami się naprawić,|Nie chcemy tych ulepszeń!
Jest:
Możemy sami się naprawić,|nie chcemy tych ulepszeń!
Było:
Chcemy Bigweld'a.|Jak myślisz? Co stanie się z Tobą?
Jest:
Chcemy Bigwelda.|Jak myślisz? Co stanie się z tobą?
Było:
- Kilku?|- A czego się spodziewałeś Rodney?
Jest:
- Kilku?|- A czego się spodziewałeś, Rodney?
Było:
I nagle pojawia się Copperbottom!
- Ekscytuję się tylko myśląc o tym!|- Nie jestem Bigweld.
Jest:
i nagle pojawia się Copperbottom!
- Ekscytuję się, tylko myśląc o tym!|- Nie jestem Bigweld.
Było:
Poczta do Copperbottom'a.
Jest:
Poczta do Copperbottoma.
Było:
- Jest coś dla mnie?|- Tak mam coś dla Ciebie.
To do mojej siostry!
Rozpoznaje pismo.
Jest:
- Jest coś dla mnie?|- Tak, mam coś dla ciebie.
To od mojej siostry!
Rozpoznaję pismo.
Było:
Nawet jeśli pojadę to i tak mu nie pomogę.
Nie mamy już części.|Musimy znaleźć Bigweld'a. Tylko on może to naprawić.
On chce nam coś powiedzieć.|O co chodzi maleńki?
Jest:
Nawet jeśli pojadę, to i tak mu nie pomogę.
Nie mamy już części.|Musimy znaleźć Bigwelda. Tylko on może to naprawić.
On chce nam coś powiedzieć.|O co chodzi, maleńki?
Było:
Oczywiście!|Bal Bigweld'a!
Nie może być balu Bigweld'a bez Bigweld-a!
Jest:
Oczywiście!|Bal Bigwelda!
Nie może być balu Bigwelda bez Bigwelda!
Było:
Obiecaliście, że będą trąbki|by ogłosić jego przybycie.
Przepraszam panie.|Uderz mnie by poczuć się lepiej.
Jest:
Obiecaliście, że będą trąbki,|by ogłosić jego przybycie.
Przepraszam, panie.|Uderz mnie, by poczuć się lepiej.
Było:
Idziemy porozmawiać|z Twoim przełożonym na temat powodu
Dlaczego nie wpuszczono nas|na tą paradę, imprezę, czy co to w ogóle jest.
Jest:
Idziemy porozmawiać|z twoim przełożonym na temat powodu,
dlaczego nie wpuszczono nas|na tą paradę, imprezę, czy co to w ogóle jest.
Było:
Dziękuję wasza łaskawość.
Jest:
Dziękuję, wasza łaskawość.
Było:
Jeśli zobaczysz Bigweld'a,|daj mi znać.
Jeśli coś poszło by niezgodnie z planem.|Użyj sygnału.
Jest:
Jeśli zobaczysz Bigwelda,|daj mi znać.
Jeśli coś poszłoby niezgodnie z planem,|użyj sygnału.
Było:
Styknie..| Weźmy się do roboty.
- Wstrząśnięty, nie zamieszany proszę.|- Tak jest.
Jest:
Styknie...|Weźmy się do roboty.
- Wstrząśnięty, nie zmieszany proszę.|- Tak jest.
Było:
Wiesz Cappy.|Cieszę się, że możesz mnie tu spotkać - po pracy.
Jest:
Wiesz, Cappy.|Cieszę się, że możesz mnie tu spotkać - po pracy.
Było:
Jestem Loretta.|Każdy ubrany tak źle jak ty, musi być ekscentrycznym miliarderem.
Jest:
Jestem Loretta.|Każdy ubrany tak źle jak ty musi być ekscentrycznym miliarderem.
Było:
Pozwólcie mi przedstawić!!|- Oto on!
Jest:
Pozwólcie mi przedstawić!|- Oto on!
Było:
Witajcie w tej części wieczoru,|w, której mam niewątpliwy zaszczyt
Przedstawić wam ulubieńca tłumów|pana Bigweld'a,
Który niestety nie|mógł być tu dziś z nami.
Jest:
Witajcie w tej części wieczoru,|w której mam niewątpliwy zaszczyt...
przedstawić wam ulubieńca tłumów,|pana Bigwelda,
który niestety nie|mógł być tu dziś z nami.
Było:
Co zrobiłeś z Bigweld'em?
Jest:
Co zrobiłeś z Bigweldem?
Było:
A ja musiałem założyć te śmieci,|tylko po to by się tu dostać.
Aby powiedzieć Bigweld'owi,|że uśmiercasz miliony robotów.
A wiem to ponieważ spędziłem|cały dzień naprawiając je!
Jest:
A ja musiałem założyć te śmieci,|tylko po to, by się tu dostać.
Aby powiedzieć Bigweldowi,|że uśmiercasz miliony robotów.
A wiem to, ponieważ spędziłem|cały dzień naprawiając je!
Było:
- Słusznie.|- Gdy wrócę pokaże tobie moją "uczuciową" stronę.
Jest:
- Słusznie.|- Gdy wrócę, pokażę ci moją "uczuciową" stronę.
Było:
Ratuje ci życie.
Choć!
- Puść go! Proszę, zostaw go!|- Wynoś się idioto!
Jest:
Ratuję ci życie.
Chodź!
- Puść go! Proszę, zostaw go!|- Wynoś się, idioto!
Było:
Tim, chcę zobaczyć się z panem Bigweld'em!
Nie możliwe!
Jest:
Tim, chcę zobaczyć się z panem Bigweldem!
Niemożliwe!
Było:
Zabieram cię na stacje.
Jest:
Zabieram cię na stację.
Było:
Nie masz pojęcia na co się piszesz.|Ratchet cię zabije.
Nie wyjadę aż nie znajdę Bigweld'a.
Jest:
Nie masz pojęcia, na co się piszesz.|Ratchet cię zabije.
Nie wyjadę, aż nie znajdę Bigwelda.
Było:
Żegnaj najdroższa.
Jest:
Żegnaj, najdroższa.
Było:
Szalony na Twoim punkcie.
Jest:
Szalony na twoim punkcie.
Było:
"Po całej tej pracy,|Ślizgam się w oleju"
"Wiem co muszę zrobić"
"By Cię zadowolić"
Jest:
"Po całej tej pracy,|ślizgam się w oleju"
"Wiem, co muszę zrobić"
"By cię zadowolić"
Było:
Przestań.|Nie możesz mi tego zrobić teraz gdy wiem, że żyje!
Pomocy!!!
Jest:
Przestań.|Nie możesz mi tego zrobić, teraz gdy wiem, że żyję!
Pomocy!
Było:
Przestań.|Pewnie nie dostarczają już ich od roku.
Jest:
Przestań.|Pewnie nie dostarczają ich już od roku.
Było:
Dalej.|Musimy Cię stad zabrać.
Jest:
Dalej.|Musimy cię stad zabrać.
Było:
To jest studio Bigweld'a!|Poznaje je z TV.
Jest:
To jest studio Bigwelda!|Poznaję je z TV.
Było:
Czy wiesz co to jest?|To oryginalne projekty wynalazków Bigweld'a.
Jest:
Czy wiesz, co to jest?|To oryginalne projekty wynalazków Bigwelda.
Było:
- Rodney nie wiem jak ci to powiedzieć, ale...|- Dlaczego są takie zakurzone?
Jest:
- Rodney, nie wiem jak ci to powiedzieć, ale...|- Dlaczego są takie zakurzone?
Było:
Czuję się fantastycznie.|Więc kim do diabła wy jesteście?
Jest:
czuję się fantastycznie.|Więc kim do diabła wy jesteście?
Było:
Dalej ustawmy to znów!|Tylko tym razem większe.
Czy to jest to nad czym pan pracuje?
Dlatego nikt cię już nie widuje?
Jest:
Dalej, ustawmy to znów!|Tylko tym razem większe.
Czy to jest to, nad czym pan pracuje?
Dlatego nikt pana już nie widuje?
Było:
Tak jak pan.|Pokaż mu co zrobiłeś.
Urządzenie?|Jakie?|Pokażesz je??
Nie bój się.|Pokaż panu Bigweld co potrafisz.
Jest:
Tak jak pan.|Pokaż mu, co zrobiłeś.
Urządzenie?|Jakie?|Pokażesz je?
Nie bój się.|Pokaż panu Bigweldowi, co potrafisz.
Było:
- Pod presją się denerwuję ale...|- Synu, dam ci dobrą radę.
Jest:
- Pod presją się denerwuje, ale...|- Synu, dam ci dobrą radę.
Było:
Co??
Mówisz mi bym się poddał?|- Powiedziałem "odpuść sobie."
Jest:
Co?
Mówi pan, bym się poddał?|- Powiedziałem "odpuść sobie".
Było:
Czy Ty tak właśnie zrobiłeś?|Dlatego siedzisz tu i pozwalasz
Ratchet'owi zmieniać roboty|takie jak mój ojciec w przestarzałe modele?
Dzieciaku, czasem trzeba wiedzieć kiedy odpuścić.
Ale Ty jesteś Bigweld!|Możesz wszystko naprawić!
Jest:
Czy pan tak właśnie zrobił?|Dlatego siedzi pan tu i pozwala...
Ratchetowi zmieniać roboty|takie jak mój ojciec w przestarzałe modele?
Dzieciaku, czasem trzeba wiedzieć, kiedy odpuścić.
Ale pan jest Bigweld!|Może pan wszystko naprawić!
Było:
A dla Ratchet'a sposobem na zarobienie pieniędzy.
Jest:
A dla Ratcheta jest sposobem na zarobienie pieniędzy.
Było:
Zmykaj do domu dzieciaku.|Jeśli pokonał mnie pokona także i ciebie.
Ten, którego szukasz już nie istnieje!
Jest:
Zmykaj do domu, dzieciaku.|Jeśli pokonał mnie, pokona także i ciebie.
Ten, którego szukasz, już nie istnieje!
Było:
A teraz wybaczcie,jestem bardzo, bardzo...|Bardzo... Zajęty.
Jest:
A teraz wybaczcie, jestem bardzo, bardzo...|bardzo... zajęty.
Było:
Wszystko o czym marzyłem|to być taki jak on gdy dorosnę.
Pomocy!|Otwieraj dżwi!
Otwieraj dżwi!
Jest:
Wszystko, o czym marzyłem,|to być taki jak on, gdy dorosnę.
Pomocy!|Otwieraj drzwi!
Otwieraj drzwi!
Było:
Tu jest wszystko co zawsze chciałem mieć.|Popatrz tylko.
O czymś takim mażyłem przez całe życie
Jest:
Tu jest wszystko, co zawsze chciałem mieć.|Popatrz tylko.
O czymś takim marzyłem przez całe życie.
Było:
- Hej mamo. Tędy.|- Proszę pozwól mi popatrzeć!
Jest:
- Hej, mamo. Tędy.|- Proszę, pozwól mi popatrzeć!
Było:
Zawsze gotowe do drogi kiedy ty tego chcesz.
Jesteś najlepszym synem jakiego mogłam mieć.
Przy okazji.|Wiem już kto naprawiał "przestarzałych".
Jest:
Zawsze gotowe do drogi, kiedy ty tego chcesz.
Jesteś najlepszym synem, jakiego mogłam mieć.
Przy okazji.|Wiem już, kto naprawiał "przestarzałych".
Było:
Cześć mamo.|U mnie wszystko dobrze.
Jest:
Cześć, mamo.|U mnie wszystko dobrze.
Było:
Hej ziomuś!|Co słychać?
Cześć tato.|Jak się czujesz?
Jest:
Hej, ziomuś!|Co słychać?
Cześć, tato.|Jak się czujesz?
Było:
Ale porozmawiajmy o Tobie.
Jest:
Ale porozmawiajmy o tobie.
Było:
- Ale...|- Co się dzieje synu?
Jest:
- Ale...|- Co się dzieje, synu?
Było:
- Przepraszam, że Cię zawiodłem.|- Nie, nie, nie.
Nigdy się na Tobie nie zawiodę Rodney.
Słuchaj. Wiem, że to nie jest proste Rodney.
Ale jeśli nie walczysz o swoje marzenia
Będziesz tego żałował do końca swego życia.
- Tak tato.|- Wszystko zależy od Ciebie synu.
- Ojciec bardzo Cię kocha.|- Wiem.
Jeśli będziecie chcieli porozmawiać ze sobą lub z rodziną|macie u mnie 500 minut za darmo.
Rodney poczekaj!
Jest:
- Przepraszam, że cię zawiodłem.|- Nie, nie, nie.
Nigdy się na tobie nie zawiodę, Rodney.
Słuchaj. Wiem, że to nie jest proste, Rodney.
Ale jeśli nie walczysz o swoje marzenia,
będziesz tego żałował do końca swego życia.
- Tak, tato.|- Wszystko zależy od ciebie, synu.
- Ojciec bardzo cię kocha.|- Wiem.
Jeśli będziecie chcieli porozmawiać ze sobą lub z rodziną,|macie u mnie 500 minut za darmo.
Rodney, poczekaj!
Było:
Inni też chcieli przyjść się z Tobą pożegnać.
Jest:
Inni też chcieli przyjść się z tobą pożegnać.
Było:
Hej. Zgadnijcie co.|Widziałem zamiataczy!
Jest:
Hej. Zgadnijcie co?|Widziałem zamiataczy!
Było:
I pociąć na drobne kawałki|Zgadnijcie kto za tym wszystkim stoi?
Jest:
I pociąć na drobne kawałki.|Zgadnijcie, kto za tym wszystkim stoi?
Było:
- Dalej, dasz rade. Wysil się.|- Ratchet!
Ratchet!!|Posłuchaj mnie. Posłuchaj mnie.
Takiego mam stracha
Jest:
- Dalej, dasz radę. Wysil się.|- Ratchet!
Ratchet!|Posłuchaj mnie. Posłuchaj mnie.
Takiego mam stracha.
Było:
Jeśli sami nic nie zrobimy.|Nikt tego nie zrobi.
Jest:
Jeśli sami nic nie zrobimy,|nikt tego nie zrobi.
Było:
Spokojnie serduszko.
Jeśli zamierzasz walczyć.|Jestem z Tobą.
Jest:
Spokojnie, serduszko.
Jeśli zamierzasz walczyć,|jestem z tobą.
Było:
Ponieważ gdy dorosnę chce być jak Ty.
Jest:
Ponieważ gdy dorosnę chcę być jak ty.
Było:
Dalej, dajmy Ratchet lekcję starej szkoły!
Ochhh... Co za facet
Jest:
Dalej, dajmy Ratchetowi lekcję starej szkoły!
Och... Co za facet.
Było:
Mamo jestem dorosły!|Przestań mi mówić jak zabić Bigweld'a.
Zrobię to dziś.|Jak będę chciał, kiedy będę chciał i w taki sposób jak będę chciał.
Macie obaj być w moim|gabinecie za 10 minut.
Jest:
Mamo, jestem dorosły!|Przestań mi mówić, jak zabić Bigwelda.
Zrobię to dziś.|Jak będę chciał, kiedy będę chciał i w taki sposób, jak będę chciał.
Macie obaje być w moim|gabinecie za 10 minut.
Było:
- Tak proszę pana.|A teraz idę do środka skopać kilka tyłków.
Wiesz, Twój chłopak to geniusz.
Jest:
- Tak, proszę pana.|- A teraz idę do środka skopać kilka tyłków.
Wiesz, twój chłopak to geniusz.
Było:
Powiedz Ratchet'owi, że spotkam się z nim o 10.
Dobrze proszę pana!
Jest:
Powiedz Ratchetowi, że spotkam się z nim o 10.
Dobrze, proszę pana!
Było:
- Gadka szmatka. Wynocha!|- Nie, proszę wysłuchaj mnie!
Jest:
- Gadka szmatka. Wynocha!|- Nie, proszę, wysłuchaj mnie!
Było:
Znaczy dla mnie wszystko.|Nie masz pojęcia co przeszedłem by się tu dostać.
Te wszystkie kłamstwa i zrujnowany życia...
Jest:
Znaczy dla mnie wszystko.|Nie masz pojęcia, co przeszedłem, by się tu dostać.
Te wszystkie kłamstwa i zrujnowane życia...
Było:
Cholera jestem równie|szalony jak moja matka!
Jest:
Cholera, jestem równie|szalony jak moja matka!
Było:
Jasne.|Posłuchaj mały. To koniec.
Jest:
Jasne.|Posłuchaj, mały. To koniec.
Było:
Razem w Tobą,|tym małym czymś i Cappy.
Jest:
Razem z tobą,|tym małym czymś i Cappy.
Było:
- Panie Bigweld czy wszystko w porządku?|- Jestem najładniejszą dziewczyną na sali.
Rozumiem, że "nie!"
Jest:
- Panie Bigweld, czy wszystko w porządku?|- Jestem najładniejszą dziewczyną na sali.
Rozumiem, że nie!
Było:
To Rodney.|Wygląda jakby miał kłopoty!
- Muszę go naprawić.|- Będę Cię osłaniać!
Musimy pomóc Rodney'owi.
Jest:
To Rodney.|Wygląda, jakby miał kłopoty!
- Muszę go naprawić.|- Będę cię osłaniać!
Musimy pomóc Rodneyowi.
Było:
Żyj swoim życiem.
Pamiętaj, że mam tylko Ciebie!
On ma rację Piper,|czeka ich wielka bitwa.
OK Gotowe!
Rodney co się dzieje? Gdzie my jesteśmy??
W porządku nic Ci nie jest.
W porządku chłopaki!|Są tam gdzie chcemy ich mieć.
Jest:
żyj swoim życiem.
Pamiętaj, że mam tylko ciebie!
On ma rację, Piper,|czeka ich wielka bitwa.
OK, gotowe!
Rodney, co się dzieje? Gdzie my jesteśmy?
W porządku, nic ci nie jest.
W porządku, chłopaki!|Są tam, gdzie chcemy ich mieć.
Było:
Jesteśmy tu by Cię uratować Rodney!
Jest:
Jesteśmy tu, by cię uratować, Rodney!
Było:
Wtyczka.|Trzymajcie się zaraz to wyłączę.
Jest:
Wtyczka.|Trzymajcie się, zaraz to wyłączę.
Było:
Ta jest okazja by zabłysnąć.
Macie okazje pokazać co naprawdę w was jest.
W moim przypadku to sam metal,|jest żółty
I smakuje jak kurczak...
Jest:
Ta jest okazja, by zabłysnąć.
Macie okazję pokazać, co naprawdę w was jest.
W moim przypadku to sam metal,|jest żółty...
i smakuje jak kurczak...
Było:
Rodney ma rację.|Jestem już zmęczony
Ciągłym narzekaniem i nie robieniem niczego.
Jest:
Rodney ma rację.|Jestem już zmęczony...
ciągłym narzekaniem i nie robieniem niczego.
Było:
Więc to Ty jesteś tym,|przez, którego mam tyle problemów.
Jest:
Więc to ty jesteś tym,|przez którego mam tyle problemów.
Było:
Ponieważ nas jest 7 a Ty tylko jedna.
- Nas 7 przeciwko ...8, 9...|- Tamto policzyłeś?
Jest:
Ponieważ nas jest 7, a ty tylko jedna.
- Nas 7 przeciwko... 8, 9...|- Tamto policzyłeś?
Było:
Jak tylko skończą z wami ruszają na ulice.
Jest:
Jak tylko skończą z wami, ruszają na ulice.
Było:
Nieźle siostrzyczko.
Jest:
Nieźle, siostrzyczko.
Było:
Przywitajcie się z moim "tyłeczkiem."
Jest:
Przywitajcie się z moim "tyłeczkiem".
Było:
Rób co mówię! Bądź posłuszny!| Złaź!
Jest:
Rób, co mówię! Bądź posłuszny!| Złaź!
Było:
Nie szkodzi synu.|Możesz błyszczeć bez względu na...
Jest:
Nie szkodzi, synu.|Możesz błyszczeć bez względu na...
Było:
Chodź Rodney.|Otworzymy drzwi przemysłu Bigweld'a na wieki!
Jest:
Chodź, Rodney.|Otworzymy drzwi przemysłu Bigwelda na wieki!
Było:
- Herb! Herb!|- Kochanie co ty tu robisz?
- To Rodney kochanie!|- Wszystko z nim dobrze?
- Chodź na zewnątrz.|- Copperbottom, a Ty gdzie się wybierasz?
Jest:
- Herb! Herb!|- Kochanie, co ty tu robisz?
- To Rodney, kochanie!|- Wszystko z nim dobrze?
- Chodź na zewnątrz.|- Copperbottom, a ty gdzie się wybierasz?
Było:
Jest tu ktoś kogo chciałbym byś poznał.
- To jest...|- Bigweld ojcze.
Jest:
Jest tu ktoś, kogo chciałbym ci przedstawić.
- To jest...|- Bigweld, ojcze.
Było:
- Poza Tobą.|- Słyszałem, że brakuje Ci kliku części.
No cóż.. Nie narzekam, ale...
Więc nie rób tego.|Tu jest dość części na dwóch Ciebie.
Panie i panowie!!!
Jest:
- Poza tobą.|- Słyszałem, że brakuje ci kilku części.
No cóż... Nie narzekam, ale...
Więc nie rób tego.|Tu jest dość części na dwóch ciebie.
Panie i panowie!
Było:
Pan i pani Copperbottom,|przyjechałem aż tutaj
By wam osobiście powiedzieć,|że wasz syn Rodney,
Który wyciągnął mnie z dołka,
Jest teraz moją prawą ręką i moim przyszłym następcą.
Jest:
Pan i pani Copperbottom,|przyjechałem aż tutaj,
by wam osobiście powiedzieć,|że wasz syn Rodney,
który wyciągnął mnie z dołka,
jest teraz moją prawą ręką i moim przyszłym następcą.
Było:
Tato, wiem, że źle Ci było gdy nie|mogłeś mi zapewnić dostatku gdy dorastałem.
Ale dałeś mi to co najważniejsze.
Jest:
Tato, wiem, że źle ci było, gdy nie|mogłeś mi zapewnić dostatku, gdy dorastałem.
Ale dałeś mi to, co najważniejsze.
Było:
Od momentu gdy się urodziłeś.
Tato. Teraz czas by spełniły się Twoje marzenia.
Jest:
Od momentu, gdy się urodziłeś.
Tato. Teraz czas, by spełniły się twoje marzenia.
Było:
Więc nim bądź!
Niech wszyscy Cię usłyszą.
Dawaj Herb!
Jest:
Więc bądź nim!
Niech wszyscy cię usłyszą.
Dawaj, Herb!
Było:
Musicie mi wybaczyć|trochę się zapuściłem.
Jest:
Musicie mi wybaczyć,|trochę się zapuściłem.
Było:
Ten styl to "Junk."
Kocham cię najdroższy!
Jest:
Ten styl to "Junk".
Kocham cię, najdroższy!
Było:
Hej. Hej Jestem na liście!|Daj spokój, nie wiesz kim ja jestem?
Jest:
Hej. Hej. Jestem na liście!|Daj spokój, nie wiesz, kim ja jestem?