o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
64785 (jako 'było') z ID:
64788 (jako 'jest').
Było:
movie info: XVID 512x288 25.0fps|mof-robots.avi
Jest:
Było:
Wszelkie propozycje zmian i poprawki proszę słać na: | doreklam@o2.pl
Synchro: DARF | Poprawki do synchro: sAkej
Jest:
Wszelkie propozycje zmian i poprawki proszę słać na:|doreklam@o2.pl
Synchro: DARF|Poprawki do synchro: sAkej
Synchro do wersji Robots.TC.AC3.5.1.XViD-iNVFX|DiABLO
Było:
Jeden pomysł prowadzi do drugiego | i zanim się zoriętujesz...
wymyślisz! | Proste i przejrzyste!
Jest:
Jeden pomysł prowadzi do drugiego|i zanim się zoriętujesz...
wymyślisz!|Proste i przejrzyste!
Było:
Wiem tato. | Nie przeszkadza mi to.
Jest:
Wiem tato.|Nie przeszkadza mi to.
Było:
Jak tylko kończy się gwarancja, | zaczynasz rozpadać się na kawałki.
Jest:
Jak tylko kończy się gwarancja,|zaczynasz rozpadać się na kawałki.
Było:
Rodney, czy to rozwiąże | wszystkie problemy?
No dalej! | To ci ułatwi pracę.
Jest:
Rodney, czy to rozwiąże|wszystkie problemy?
No dalej!|To ci ułatwi pracę.
Było:
- Dobrze. Spróbujmy. |- Super!
Jest:
- Dobrze. Spróbujmy.|- Super!
Było:
- Copperbottom! |- Pan Gunk!
Jest:
- Copperbottom!|- Pan Gunk!
Było:
Tak proszę pana. |To genialny chłopka i on to wynalazł.
Jest:
Tak proszę pana.|To genialny chłopka i on to wynalazł.
Było:
A ty wynocha. | Wynalazca...
Zawsze będziesz tylko synem zmywarki. | Przywyknij.
Niech ktoś usunie ze mnie ten olej. | To wystraszy klientów.
Jest:
A ty wynocha.|Wynalazca...
Zawsze będziesz tylko synem zmywarki.|Przywyknij.
Niech ktoś usunie ze mnie ten olej.|To wystraszy klientów.
Było:
Instynkt? Zostawił nam wiadomość; | "Wyjeżdżam, będę na dworcu."
Nieważne. | Podnieś walizkę wracasz z nami do domu.
Nie mamo. | Muszę to zrobić.
Jadę do Miasta Robotów by znaleźć pracę | i pomóc tacie spłacić pana Gunk.
Porozmawiaj z nim. | Miasto Robotów?
Jest:
Instynkt? Zostawił nam wiadomość;|"Wyjeżdżam, będę na dworcu."
Nieważne.|Podnieś walizkę wracasz z nami do domu.
Nie mamo.|Muszę to zrobić.
Jadę do Miasta Robotów by znaleźć pracę|i pomóc tacie spłacić pana Gunk.
Porozmawiaj z nim.|Miasto Robotów?
Było:
Chcę być wynalazcą. | Tak jak Bigweld.
Jest:
Chcę być wynalazcą.|Tak jak Bigweld.
Było:
Jesteś kimś. Kimś kto nie |wsiądzie do tego pociągu.
Jest:
Jesteś kimś. Kimś kto nie|wsiądzie do tego pociągu.
Było:
Nie ja. | On.
Jest:
Nie ja.|On.
Było:
Nawet grałem dość dobrze, ale mój ojciec | bał się że nie zarobię tym na życie.
I tak zostałem zmywarka. | Nie narzekam.
Jest:
Nawet grałem dość dobrze, ale mój ojciec|bał się że nie zarobię tym na życie.
I tak zostałem zmywarka.|Nie narzekam.
Było:
że jeśli mógłbym cofnąć czas, | podążył bym za głosem serca.
Jest:
że jeśli mógłbym cofnąć czas,|podążył bym za głosem serca.
Było:
Pojedziesz do Miasta Robotów, | spotkasz się z Bigweld'em
i przedstawisz mu | swoje wielkie pomysły.
I pamiętaj by nigdy, | przenigdy się nie poddawać.
Jest:
Pojedziesz do Miasta Robotów,|spotkasz się z Bigweld'em
i przedstawisz mu|swoje wielkie pomysły.
I pamiętaj by nigdy,|przenigdy się nie poddawać.
Było:
Czy możesz mi powiedzieć jak | dotać się do przemysłu Bigweld'a?
Jest:
Czy możesz mi powiedzieć jak|dotać się do przemysłu Bigweld'a?
Było:
Za piękne zdjęcie Twoich | pierwszych chwil w Mieście Robotów!
Oto kolejna piękna chwila. | I następne $50.
Jest:
Za piękne zdjęcie Twoich|pierwszych chwil w Mieście Robotów!
Oto kolejna piękna chwila.|I następne $50.
Było:
Dalej. Pracuj ze mną! | Lepsza prezencja, mniej pozowania.
Wiem że w środku ciebie jest model | gotowy by się uwidocznić.
Pokaż mi te oczy. Wielkie oczy. | Jak z japońskich kreskówek.
Jest:
Dalej. Pracuj ze mną!|Lepsza prezencja, mniej pozowania.
Wiem że w środku ciebie jest model|gotowy by się uwidocznić.
Pokaż mi te oczy. Wielkie oczy.|Jak z japońskich kreskówek.
Było:
Nic nie szkodzi i tak nie ma filmu w aparacie. | Może przewodnik po domach gwiazd?
Jest:
Nic nie szkodzi i tak nie ma filmu w aparacie.|Może przewodnik po domach gwiazd?
Było:
Hej koleś. | Nie chcesz kupić zegarka?
Nie kupuj nas. | Jesteśmy podróbkami.
Jest:
Hej koleś.|Nie chcesz kupić zegarka?
Nie kupuj nas.|Jesteśmy podróbkami.
Było:
A, tak. |Tędy. Dzięki.
Expres jadący poprzez miasto do przemysłu | Bigweld'a właśnie odjeżdża.
Dzieci nie mogą podróżować samotnie. | Klienci zobowiązani są do trzymania wszystkich swoich ruchomych części.
Jest:
A, tak.|Tędy. Dzięki.
Expres jadący poprzez miasto do przemysłu|Bigweld'a właśnie odjeżdża.
Dzieci nie mogą podróżować samotnie.|Klienci zobowiązani są do trzymania wszystkich swoich ruchomych części.
Było:
Powodzenia w wielkim mieście. | Jeśli możesz zrobić to tutaj, możesz zrobić to wszędzie.
A jeśli ci się tu nie uda, | to witaj w klubie.
Jest:
Powodzenia w wielkim mieście.|Jeśli możesz zrobić to tutaj, możesz zrobić to wszędzie.
A jeśli ci się tu nie uda,|to witaj w klubie.
Było:
Czasem mi części odpadają. | To żenujące.
Jest:
Czasem mi części odpadają.|To żenujące.
Było:
Będzie jeszcze gorzej, | czeka nas gigantyczny młotek.
Jest:
Będzie jeszcze gorzej,|czeka nas gigantyczny młotek.
Było:
Trzymaj się mnie, | znam to miasto jak własną kieszeń.
Jest:
Trzymaj się mnie,|znam to miasto jak własną kieszeń.
Było:
Halo. Przepraszam. | W czym mogę pomóc?
Jest:
Halo. Przepraszam.|W czym mogę pomóc?
Było:
Witaj Tim. | Kto zamknął bramę?
Jest:
Witaj Tim.|Kto zamknął bramę?
Było:
Czemu nie mówiłeś tak od razu? | Odsuń się.
Jest:
Czemu nie mówiłeś tak od razu?|Odsuń się.
Było:
Mam cię! | Jesteś podekscytowany i nagle "bum!"
W porządku. Naśmiałem się. | Wchodź.
Jest:
Mam cię!|Jesteś podekscytowany i nagle "bum!"
W porządku. Naśmiałem się.|Wchodź.
Było:
Drugi raz. | Naprawdę myślałeś że Cię wpuszczę.
Jest:
Drugi raz.|Naprawdę myślałeś że Cię wpuszczę.
Było:
Przepraszam dzieciaku, ale | nikt nie wchodzi. Polityka firmy.
Jest:
Przepraszam dzieciaku, ale|nikt nie wchodzi. Polityka firmy.
Było:
Nie robią tego! | Te czasy to przeszłość.
Moja rada. Wróć 2 lata wcześniej | i posada jest twoja!
Więc pamiętaj. | Czy jesteś ze starych, nowych czy zapasowych części.
Jest:
Nie robią tego!|Te czasy to przeszłość.
Moja rada. Wróć 2 lata wcześniej|i posada jest twoja!
Więc pamiętaj.|Czy jesteś ze starych, nowych czy zapasowych części.
Było:
O bogowie. | To nadzwyczajnie przesłanie.
Jest:
O bogowie.|To nadzwyczajnie przesłanie.
Było:
Pobudka! | Nie jesteśmy organizacją dobroczynną!
Dlatego stary grubas | nie siedzi już na wielkim krześle.
Jest:
Pobudka!|Nie jesteśmy organizacją dobroczynną!
Dlatego stary grubas|nie siedzi już na wielkim krześle.
Było:
Nie chce słyszeć więcej |"proszę Bigweld... "
Zobaczymy go w następnym miesiącu, | podczas przyjęcia na jego cześć!
Więc, weźmy się do pracy |i wyssijmy ostatniego centa z przeciętnego robota.
Jest:
Nie chce słyszeć więcej|"proszę Bigweld... "
Zobaczymy go w następnym miesiącu,|podczas przyjęcia na jego cześć!
Więc, weźmy się do pracy|i wyssijmy ostatniego centa z przeciętnego robota.
Było:
Ulepszenia, ulepszenia! | W tym jest kasa.
Jeśli będziemy mówić robotom że | niezależnie od tego z czego są zrobione wyglądają "nieźle"
to nie poczują się staro |i nie kupią ulepszeń.
Jest:
Ulepszenia, ulepszenia!|W tym jest kasa.
Jeśli będziemy mówić robotom że|niezależnie od tego z czego są zrobione wyglądają "nieźle"
to nie poczują się staro|i nie kupią ulepszeń.
Było:
Zastanawiam się dlaczego roboty | miały by kupować ulepszenia,
Jest:
Zastanawiam się dlaczego roboty|miały by kupować ulepszenia,
Było:
To proste. | Ponieważ od dziś nie będziemy więcej produkować zapasówek!
Wiesz jak nazywam roboty, | które nie stać na ulepszenia?
Zardzewiaki! |Możesz je spotkać na ulicy, zardzewiałe,
przeżarte od środka. |Nie umyte!
Cappy, twój odział zajmie |się wprowadzeniem nowego sloganu.
Jest:
To proste.|Ponieważ od dziś nie będziemy więcej produkować zapasówek!
Wiesz jak nazywam roboty,|które nie stać na ulepszenia?
Zardzewiaki!|Możesz je spotkać na ulicy, zardzewiałe,
przeżarte od środka.|Nie umyte!
Cappy, twój odział zajmie|się wprowadzeniem nowego sloganu.
Było:
Teraz będziemy pracować bardzo blisko siebie. |Czyż to nie będzie zabawne?
Jest:
Teraz będziemy pracować bardzo blisko siebie.|Czyż to nie będzie zabawne?
Było:
Niestety nie. |Ale gdy go nie ma ja tu rządze.
W takim razie Tobie |zaprezentuję co to potrafi.
Jest:
Niestety nie.|Ale gdy go nie ma ja tu rządze.
W takim razie Tobie|zaprezentuję co to potrafi.
Było:
A ty siedzisz na chodniku. | Wyśmienite!
Słuchaj. Ja tu wrócę. | Odkryję co to się dzieje!
Jest:
A ty siedzisz na chodniku.|Wyśmienite!
Słuchaj. Ja tu wrócę.|Odkryję co to się dzieje!
Było:
Znałem już takich marzycieli jak ty. |Spadaj świrze!
Jest:
Znałem już takich marzycieli jak ty.|Spadaj świrze!
Było:
Koniec przerwy, |do pracy!
Jest:
Koniec przerwy,|do pracy!
Było:
Witaj słodziaku. |Co u mojego chłopca?
Świetnie! |Zrobiłem dokładnie tak jak mi powiedziałaś.
Nigdy więcej zapasówek. |Za kilka tygodni te złamasy
nie będą miały części i zwrócą się do złomiarza. |Będziesz kontrolować wszystko!
Jest:
Witaj słodziaku.|Co u mojego chłopca?
Świetnie!|Zrobiłem dokładnie tak jak mi powiedziałaś.
Nigdy więcej zapasówek.|Za kilka tygodni te złamasy
nie będą miały części i zwrócą się do złomiarza.|Będziesz kontrolować wszystko!
Było:
I gdy wykończysz Bigweld'a |nie będzie nikogo by ich naprawić.
Dokładnie! |Czy naprawdę muszę to zrobić?
Idiota! |Wszyscy go uwielbiają!
Jest:
I gdy wykończysz Bigweld'a|nie będzie nikogo by ich naprawić.
Dokładnie!|Czy naprawdę muszę to zrobić?
Idiota!|Wszyscy go uwielbiają!
Było:
Matko, nie może nam |sprawiać problemu tam gdzie jest.
Czego się boisz? |Miej jaja!
Jest:
Matko, nie może nam|sprawiać problemu tam gdzie jest.
Czego się boisz?|Miej jaja!
Było:
Wyobraź to sobie. |Nie przemysł Bigweld'a
Jest:
Wyobraź to sobie.|Nie przemysł Bigweld'a
Było:
Brak Bigweld'a |brak kłopotów!
Jest:
Brak Bigweld'a|brak kłopotów!
Było:
Głodny? Podać ci coś? |Wyglądasz chudo.
Nie, nie, nie mamo. |Muszę iść. Do zobaczenia.
Jest:
Głodny? Podać ci coś?|Wyglądasz chudo.
Nie, nie, nie mamo.|Muszę iść. Do zobaczenia.
Było:
Jeśli będę wydawał się coraz mniejszy |to dlatego że...
Jest:
Jeśli będę wydawał się coraz mniejszy|to dlatego że...
Było:
Mam swoją dumę. |Tutaj!
Jest:
Mam swoją dumę.|Tutaj!
Było:
To bez sensu. |Już nic nie zostało.
Hej Diesel! |Znalazłem dla ciebie głos.
Jest:
To bez sensu.|Już nic nie zostało.
Hej Diesel!|Znalazłem dla ciebie głos.
Było:
Ta też nie jest dobra. |Daj mi to.
Jest:
Ta też nie jest dobra.|Daj mi to.
Było:
Odchudza się? To jest głowa w koszyku!| Jesteśmy skończeni.
Zamknij się. |Gdybym miał ręce to bym cię spoliczkował!
O wilku mowa. |Nadchodzę!
Jest:
Odchudza się? To jest głowa w koszyku!|Jesteśmy skończeni.
Zamknij się.|Gdybym miał ręce to bym cię spoliczkował!
O wilku mowa.|Nadchodzę!
Było:
Łał, patrzcie na to! |Kto chciałby wyrzucić takie słodkie maleństwo?
Jest:
Łał, patrzcie na to!|Kto chciałby wyrzucić takie słodkie maleństwo?
Było:
To ten facet! Znam tą twarz |i tą stopę.
Jest:
To ten facet! Znam tą twarz|i tą stopę.
Było:
W porządku łajdaku, myślisz że możesz zadzierać |z moim starszym bratem, ty... ty jesteś słodziutki.
Jest:
W porządku łajdaku, myślisz że możesz zadzierać|z moim starszym bratem, ty... ty jesteś słodziutki.
Było:
Naprawmy Splitting'a. |Znów.
Jest:
Naprawmy Splitting'a.|Znów.
Było:
Przy okazji, mam na imię Piper. |Od viper (żmija)!
Jest:
Przy okazji, mam na imię Piper.|Od viper (żmija)!
Było:
Mówiliśmy ci już setki razy: |"nie rozmawiaj z dziwakami."
Rozmawiam z Tobą. |Kto może być dziwniejszy?
Jest:
Mówiliśmy ci już setki razy:|"nie rozmawiaj z dziwakami."
Rozmawiam z Tobą.|Kto może być dziwniejszy?
Było:
Super. |A jakie są dobre nowiny?
Cóż... gdybyśmy mieli części do Ciebie, |nie były by one na sprzedaż!
Dlaczego mi się to przytrafiło? |Jestem jeszcze prawie dzieciakiem!
Spokojnie. Zbierz się do kupy. |Wszystko czego potrzebujesz to ulepszenie.
Jest:
Super.|A jakie są dobre nowiny?
Cóż... gdybyśmy mieli części do Ciebie,|nie były by one na sprzedaż!
Dlaczego mi się to przytrafiło?|Jestem jeszcze prawie dzieciakiem!
Spokojnie. Zbierz się do kupy.|Wszystko czego potrzebujesz to ulepszenie.
Było:
Spójrzcie. |Mają nawet miejsca na kubki.
Jest:
Spójrzcie.|Mają nawet miejsca na kubki.
Było:
Spójrzcie na nową, |wiosenną kolekcję Bigweld'a.
Nie stać mnie na takie wypasy. |Potrzebuję tylko jedną szyję dla mnie.
Jest:
Spójrzcie na nową,|wiosenną kolekcję Bigweld'a.
Nie stać mnie na takie wypasy.|Potrzebuję tylko jedną szyję dla mnie.
Było:
To mnie boli. |Głupku!
Przykro mi. |Albo ulepszenie, albo złomowisko.
Złomowisko? |Nie!
Nic mi nie jest. |Widzicie, bez rąk.
Jest:
To mnie boli.|Głupku!
Przykro mi.|Albo ulepszenie, albo złomowisko.
Złomowisko?|Nie!
Nic mi nie jest.|Widzicie, bez rąk.
Było:
Właśnie! Jak myślisz, |dostaniemy jakąś zniżkę?
Przestaniesz?! |Posłuchaj.
Znajdziesz części dla mojego brata. |Nie jesteśmy śmieciami
Jest:
Właśnie! Jak myślisz,|dostaniemy jakąś zniżkę?
Przestaniesz?!|Posłuchaj.
Znajdziesz części dla mojego brata.|Nie jesteśmy śmieciami
Było:
Przepraszam. |Nie mam tych części.
Ale masz śrubki, spray |anty-korozyjny i plastik.
Jest:
Przepraszam.|Nie mam tych części.
Ale masz śrubki, spray|anty-korozyjny i plastik.
Było:
Nie mogę powiedzieć, |moja młodsza siostra to jest.
Jest:
Nie mogę powiedzieć,|moja młodsza siostra to jest.
Było:
Nie zostaliśmy przedstawieni. |Jestem Split.
Kiedyś byłem Bumper, ale musiałem to zmienić, |gdy przyjechaliśmy do miasta.
Jest:
Nie zostaliśmy przedstawieni.|Jestem Split.
Kiedyś byłem Bumper, ale musiałem to zmienić,|gdy przyjechaliśmy do miasta.
Było:
Jeśli go znajdziesz, |powiedz mu że naprawdę potrzebujemy by wrócił.
Jest:
Jeśli go znajdziesz,|powiedz mu że naprawdę potrzebujemy by wrócił.
Było:
Patrzcie na to! |Naprawił moją szyję!
Jest:
Patrzcie na to!|Naprawił moją szyję!
Było:
Gdzie cię mielą i |zamieniają na coś zupełnie innego.
Jest:
Gdzie cię mielą i|zamieniają na coś zupełnie innego.
Było:
Hej! |Mnie nie dostaniesz!
Jest:
Hej!|Mnie nie dostaniesz!
Było:
Starym zwyczajem, |wszystkie roboty zbierają się u cioci.
Daj mu jej znać że jesteśmy. |Ciociu Buttocks!
Jest:
Starym zwyczajem,|wszystkie roboty zbierają się u cioci.
Daj mu jej znać że jesteśmy.|Ciociu Buttocks!
Było:
Zazwyczaj wszystko jest dobrze, |lecz gdy zaczyna pierdzieć...
Jest:
Zazwyczaj wszystko jest dobrze,|lecz gdy zaczyna pierdzieć...
Było:
Ciociu Buttocks, |on nie ma się gdzie zatrzymać.
Jest:
Ciociu Buttocks,|on nie ma się gdzie zatrzymać.
Było:
To nie jest mój pokój. |Nie wierz plotką.
Jest:
To nie jest mój pokój.|Nie wierz plotką.
Było:
Nie jestem w Twoim pokoju. Jestem na zewnątrz. |Nie ma mnie tam.
Jest:
Nie jestem w Twoim pokoju. Jestem na zewnątrz.|Nie ma mnie tam.
Było:
Człowieku, coś ze mną nie tak. |To już 3 raz dzisiaj.
Jest:
Człowieku, coś ze mną nie tak.|To już 3 raz dzisiaj.
Było:
Jesteśmy. Nie ma jak w domu. |Co moje to Twoje.
Jest:
Jesteśmy. Nie ma jak w domu.|Co moje to Twoje.
Było:
Czy mógłbyś je rozdzielić? |Poczekaj plecy mnie swędzą.
Wiem że nie brzmi top za dobrze ale, |zrobiłem to z głową poniżej rąk.
Wiesz jak to zrobić? |Odkąd jesteśmy z metalu jest to ciężkie.
Ale właśnie dzięki temu nabyłem tą zdolność. |Już prawie. Słuchaj.
Jest:
Czy mógłbyś je rozdzielić?|Poczekaj plecy mnie swędzą.
Wiem że nie brzmi top za dobrze ale,|zrobiłem to z głową poniżej rąk.
Wiesz jak to zrobić?|Odkąd jesteśmy z metalu jest to ciężkie.
Ale właśnie dzięki temu nabyłem tą zdolność.|Już prawie. Słuchaj.
Było:
Wiesz co. |Jestem trochę zmęczony.
Jest:
Wiesz co.|Jestem trochę zmęczony.
Było:
Tak jakby. Mój ojciec pewnie siedzi przy |telefonie i czeka aż jego genialny syn zadzwoni
i powie mu jakim wielkim |sukcesem zakończył się ten dzień
Wiem że to nie Twój problem. |Jeśli zamęczasz przyjaciół, wkrótce wszyscy odejdą.
A ty co jesteś? Ciasteczko szczęścia? |Po to są przyjaciele...
Jest:
Tak jakby. Mój ojciec pewnie siedzi przy|telefonie i czeka aż jego genialny syn zadzwoni
i powie mu jakim wielkim|sukcesem zakończył się ten dzień
Wiem że to nie Twój problem.|Jeśli zamęczasz przyjaciół, wkrótce wszyscy odejdą.
A ty co jesteś? Ciasteczko szczęścia?|Po to są przyjaciele...
Było:
Wiesz co? Mój ostatni współlokator |wyskoczył przez to okno.
Jest:
Wiesz co? Mój ostatni współlokator|wyskoczył przez to okno.
Było:
O tak maleńki, |nie przestawaj!
Chłopaki jesteście dziećmi czy jak? |Tak to robią mężczyźni...
Jest:
O tak maleńki,|nie przestawaj!
Chłopaki jesteście dziećmi czy jak?|Tak to robią mężczyźni...
Było:
Poza tym, |to powinno się robić w ten sposób...
Jest:
Poza tym,|to powinno się robić w ten sposób...
Było:
Ciociu Buttocks, |my używaliśmy rąk!
Jest:
Ciociu Buttocks,|my używaliśmy rąk!
Było:
Śniadanko. Pora wstawać. |Gorący olej prosto od cioci.
Jest:
Śniadanko. Pora wstawać.|Gorący olej prosto od cioci.
Było:
Pan Bigweld zaginął, |a wy będziecie tu tak siedzieć.
Jest:
Pan Bigweld zaginął,|a wy będziecie tu tak siedzieć.
Było:
"Nie próbuj to nie zawiedziesz" |to mój slogan
Dziwne że zaginął idol milionów |i nikt się jakoś tym nie przejął.
Jest:
"Nie próbuj to nie zawiedziesz"|to mój slogan
Dziwne że zaginął idol milionów|i nikt się jakoś tym nie przejął.
Było:
Diamond, mój jasnowidzący przyjacielu! |Teraz powiedz że "pieniądze będą spadać z nieba."
Powiedz! |Powiedz...
Przykro mi ludzie. |Wszystko wyprzedane.
Jest:
Diamond, mój jasnowidzący przyjacielu!|Teraz powiedz że "pieniądze będą spadać z nieba."
Powiedz!|Powiedz...
Przykro mi ludzie.|Wszystko wyprzedane.
Było:
Dostałem to do chłopaka, który naprawił Splitting. |On naprawia roboty!
Jest:
Dostałem to do chłopaka, który naprawił Splitting.|On naprawia roboty!
Było:
Patrzcie! |Zapasowe części!
Jest:
Patrzcie!|Zapasowe części!
Było:
On ma swoje marzenia, |które też się nie spełniają.
Jest:
On ma swoje marzenia,|które też się nie spełniają.
Było:
Dzięki Rodney. |Jesteś najlepszy.
Jest:
Dzięki Rodney.|Jesteś najlepszy.
Było:
Czy możesz mnie troszkę |podrapać między łopatkami?
Spokojnie tygrysie. |Wyluzuj!
Co chcesz zrobić? |Zabić mnie?
Wyluzuj. To ja. |Twoja mamusia.
Jest:
Czy możesz mnie troszkę|podrapać między łopatkami?
Spokojnie tygrysie.|Wyluzuj!
Co chcesz zrobić?|Zabić mnie?
Wyluzuj. To ja.|Twoja mamusia.
Było:
I jesteś pewna że |nie śmieją się "do mnie"?
Jest:
I jesteś pewna że|nie śmieją się "do mnie"?
Było:
I co z tego że jakiś szurnięty |fanatyk naprawi kilka modeli? Kogo to obchodzi?
Myśl. Używaj mózgu który dla ciebie ukradłam. |Dziś jeden, a jutro?
Jest:
I co z tego że jakiś szurnięty|fanatyk naprawi kilka modeli? Kogo to obchodzi?
Myśl. Używaj mózgu który dla ciebie ukradłam.|Dziś jeden, a jutro?
Było:
{y:i}Chcemy Bigweld'a. |Jak myślisz? Co stanie się z Tobą?!
Wyluzuj. |Wystarczy dowiedzieć się kto to taki i go powstrzymać.
Nie powstrzymać. |Zgnieść go! Zniszczyć!
Przy okazji. |Przyniosłam prezencik na twoje biurko.
Jest:
{y:i}Chcemy Bigweld'a.|Jak myślisz? Co stanie się z Tobą?!
Wyluzuj.|Wystarczy dowiedzieć się kto to taki i go powstrzymać.
Wyluzuj.|Wystarczy dowiedzieć się kto to taki i go powstrzymać.
Nie powstrzymać.|Zgnieść go! Zniszczyć!
Przy okazji.|Przyniosłam prezencik na twoje biurko.
Było:
Rodney, jeśli naprawdę martwisz się o ojca, |może chciałbyś pojechać do domu?
Jest:
Rodney, jeśli naprawdę martwisz się o ojca,|może chciałbyś pojechać do domu?
Było:
Nie mamy już części. |Musimy znaleźć Bigweld'a. Tylko on może to naprawić.
On chce nam coś powiedzieć. |O co chodzi maleńki?
Bigweld...| jest...
Jest:
Nie mamy już części.|Musimy znaleźć Bigweld'a. Tylko on może to naprawić.
On chce nam coś powiedzieć.|O co chodzi maleńki?
Bigweld...|jest...
Było:
Oczywiście!| Bal Bigweld'a!
Jest:
Oczywiście!|Bal Bigweld'a!
Było:
O to chodzi! |Idę na ten bal.
Co? To największa impreza roku. |Nie przejdziesz nawet przez bramę.
Jest:
O to chodzi!|Idę na ten bal.
Co? To największa impreza roku.|Nie przejdziesz nawet przez bramę.
Było:
Obiecaliście że będą trąbki |by ogłosić jego przybycie.
Przepraszam panie. |Uderz mnie by poczuć się lepiej.
Jest zadowolony, |a ja też nie czuję się najgorzej.
Jest:
Obiecaliście że będą trąbki|by ogłosić jego przybycie.
Przepraszam panie.|Uderz mnie by poczuć się lepiej.
Jest zadowolony,|a ja też nie czuję się najgorzej.
Było:
Idziemy porozmawiać |z Twoim przełożonym na temat powodu
dlaczego nie wpuszczono nas |na tą paradę, imprezę, czy co to w ogóle jest.
Jest:
Idziemy porozmawiać|z Twoim przełożonym na temat powodu
dlaczego nie wpuszczono nas|na tą paradę, imprezę, czy co to w ogóle jest.
Było:
Jeśli zobaczysz Bigweld'a, |daj mi znać.
Jeśli coś poszło by niezgodnie z planem. |Użyj sygnału.
Jakiego sygnału? |Coś w tym stylu...?
Jest:
Jeśli zobaczysz Bigweld'a,|daj mi znać.
Jeśli coś poszło by niezgodnie z planem.|Użyj sygnału.
Jakiego sygnału?|Coś w tym stylu...?
Było:
Wiesz Cappy. |Cieszę się że możesz mnie tu spotkać - po pracy.
Jest:
Wiesz Cappy.|Cieszę się że możesz mnie tu spotkać - po pracy.
Było:
Dlaczego na tych przyjęciach |nie ma żadnych interesujących mężczyzn?
Witam panie. |Conde Von to Split do usług.
Jestem Loretta. |Każdy ubrany tak źle jak ty, musi byc ekscentrycznym miliarderem.
Panie i panowie, |powitajcie gorąco...
- Pan Ratchet! |- Dziękuję.
Witajcie w tej części wieczoru, |w której mam niewątpliwy zaszczyt
Przedstawić wam ulubieńca tłumów |pana Bigweld'a,
który niestety nie |mógł być tu dziś z nami.
Jest:
Dlaczego na tych przyjęciach|nie ma żadnych interesujących mężczyzn?
Witam panie.|Conde Von to Split do usług.
Jestem Loretta.|Każdy ubrany tak źle jak ty, musi byc ekscentrycznym miliarderem.
Panie i panowie,|powitajcie gorąco...
- Pan Ratchet!|- Dziękuję.
Witajcie w tej części wieczoru,|w której mam niewątpliwy zaszczyt
Przedstawić wam ulubieńca tłumów|pana Bigweld'a,
który niestety nie|mógł być tu dziś z nami.
Było:
Przesyła pozdrowienia, |przeprosiny oraz pudełeczko ciasteczek.
Jest:
Przesyła pozdrowienia,|przeprosiny oraz pudełeczko ciasteczek.
Było:
Dlaczego już go nie widujemy? |Co?
Jest:
Dlaczego już go nie widujemy?|Co?
Było:
A ja musiałem założyć te śmieci, |tylko po to by się tu dostać.
Aby powiedzieć Bigweld'owi |że uśmiercasz miliony robotów.
A wiem to ponieważ spędziłem |cały dzień naprawiając je!
Jest:
A ja musiałem założyć te śmieci,|tylko po to by się tu dostać.
Aby powiedzieć Bigweld'owi|że uśmiercasz miliony robotów.
A wiem to ponieważ spędziłem|cały dzień naprawiając je!
Było:
Najdroższa. |Wzywa mnie głos obowiązku!
Jest:
Najdroższa.|Wzywa mnie głos obowiązku!
Było:
Weźcie go na przejażdżkę |i zróbcie z niego spinacze!
Jest:
Weźcie go na przejażdżkę|i zróbcie z niego spinacze!
Było:
Chyba nie chcesz źle |wyglądać przed tymi ludźmi?
- Słusznie.| - Gdy wrócę pokaże tobie moją "uczuciową" stronę.
- Ruszaj się!| - Co? Co ty wyprawiasz?
Jest:
Chyba nie chcesz źle|wyglądać przed tymi ludźmi?
- Słusznie.|- Gdy wrócę pokaże tobie moją "uczuciową" stronę.
- Ruszaj się!|- Co? Co ty wyprawiasz?
Było:
- Puść go! Proszę, zostaw go!| - Wynoś się idioto!
Jest:
- Puść go! Proszę, zostaw go!|- Wynoś się idioto!
Było:
To było niesamowite! |Co teraz?
Jest:
To było niesamowite!|Co teraz?
Było:
Co? |Nie ma mowy!
Nie masz pojęcia na co się piszesz. |Ratchet cię zabije.
Jest:
Co?|Nie ma mowy!
Nie masz pojęcia na co się piszesz.|Ratchet cię zabije.
Było:
- Dzięki za wniesienie mnie na to wzgórze.| - Do jutra?
Jest:
- Dzięki za wniesienie mnie na to wzgórze.|- Do jutra?
Było:
Moje życie uległo zmianie! |Od teraz jestem zwycięzcą!
Przestań. |Nie możesz mi tego zrobić teraz gdy wiem że żyje!
Jest:
Moje życie uległo zmianie!|Od teraz jestem zwycięzcą!
Przestań.|Nie możesz mi tego zrobić teraz gdy wiem że żyje!
Było:
W porządku. |Próbowaliśmy. Chodźmy już.
Nie, nie, nie. Coś tu nie gra. |Patrz na te gazety i pocztę.
Przestań. |Pewnie nie dostarczają już ich od roku.
Jest:
W porządku.|Próbowaliśmy. Chodźmy już.
Nie, nie, nie. Coś tu nie gra.|Patrz na te gazety i pocztę.
Przestań.|Pewnie nie dostarczają już ich od roku.
Było:
Dalej. |Musimy Cię stad zabrać.
Przerażające drzwi. |Idealnie.
Jest:
Dalej.|Musimy Cię stad zabrać.
Przerażające drzwi.|Idealnie.
Było:
To jest studio Bigweld'a! |Poznaje je z TV.
Możesz być troszkę ciszej? |W ogóle nie powinno nas tu być.
Czy wiesz co to jest? | To oryginalne projekty wynalazków Bigweld'a.
Jest:
To jest studio Bigweld'a!|Poznaje je z TV.
Możesz być troszkę ciszej?|W ogóle nie powinno nas tu być.
Czy wiesz co to jest?|To oryginalne projekty wynalazków Bigweld'a.
Było:
To dziwne. | Dlaczego zatrzymał się w trakcie?
Spójrz na to! | Pamiętasz?
Jest:
To dziwne.|Dlaczego zatrzymał się w trakcie?
Spójrz na to!|Pamiętasz?
Było:
- Rodney nie wiem jak ci to powiedzieć, ale... | - Dlaczego są takie zakurzone?
Poczekaj! | Nie...
To jest na pewno bardziej | zaawansowane niż to w TV.
- Co my teraz zrobimy? | - Nie wiem, dla mnie to nowość!
Jest:
- Rodney nie wiem jak ci to powiedzieć, ale...|- Dlaczego są takie zakurzone?
Poczekaj!|Nie...
To jest na pewno bardziej|zaawansowane niż to w TV.
- Co my teraz zrobimy?|- Nie wiem, dla mnie to nowość!
Było:
- Kto jest królem plaży? | - Nic ci nie jest?
Biorąc pod uwagę że jestem grubym staruszkiem, | który właśnie roztrzaskał się na podłodze,
czuję się fantastycznie. | Więc kim do diabła wy jesteście?
Jest:
- Kto jest królem plaży?|- Nic ci nie jest?
Biorąc pod uwagę że jestem grubym staruszkiem,|który właśnie roztrzaskał się na podłodze,
czuję się fantastycznie.|Więc kim do diabła wy jesteście?
Było:
Dalej ustawmy to znów! | Tylko tym razem większe.
Jest:
Dalej ustawmy to znów!|Tylko tym razem większe.
Było:
Młodzieńcze, |nikt nie lubi gaduł.
Ale proszę pana, tam jest potworny kryzys. | Musimy porozmawiać.
Jest:
Młodzieńcze,|nikt nie lubi gaduł.
Ale proszę pana, tam jest potworny kryzys.|Musimy porozmawiać.
Było:
Proszę, to pana największy fan. | I do tego jest wynalazcą.
Tak jak pan. | Pokaż mu co zrobiłeś.
Jest:
Proszę, to pana największy fan.|I do tego jest wynalazcą.
Tak jak pan.|Pokaż mu co zrobiłeś.
Było:
Nie bój się. | Pokaż panu Bigweld co potrafisz.
No dalej. | Nie bój się.
Jest:
Nie bój się.|Pokaż panu Bigweld co potrafisz.
No dalej.|Nie bój się.
Było:
- Pod presją się denerwuję ale... | - Synu, dam ci dobrą radę.
- Tak... | - Odpuść sobie.
Mówisz mi bym się poddał? | - Powiedziałem "odpuść sobie."
Jest:
- Pod presją się denerwuję ale...|- Synu, dam ci dobrą radę.
- Tak...|- Odpuść sobie.
Mówisz mi bym się poddał?|- Powiedziałem "odpuść sobie."
Było:
Czy Ty tak właśnie zrobiłeś? | Dlatego siedzisz tu i pozwalasz
Ratchet'owi zmieniać roboty | takie jak mój ojciec w przestarzałe modele?
Jest:
Czy Ty tak właśnie zrobiłeś?|Dlatego siedzisz tu i pozwalasz
Ratchet'owi zmieniać roboty|takie jak mój ojciec w przestarzałe modele?
Było:
Ale Ty jesteś Bigweld! | Możesz wszystko naprawić!
Jest:
Ale Ty jesteś Bigweld!|Możesz wszystko naprawić!
Było:
Ta firma służyła mi | tylko do polepszania życia innych.
Jest:
Ta firma służyła mi|tylko do polepszania życia innych.
Było:
Stałem się staroświecki. | Przestarzały model.
Zmykaj do domu dzieciaku. | Jeśli pokonał mnie pokona także i ciebie.
Jest:
Stałem się staroświecki.|Przestarzały model.
Zmykaj do domu dzieciaku.|Jeśli pokonał mnie pokona także i ciebie.
Było:
A teraz wybaczcie, | jestem bardzo, bardzo... bardzo... zajęty.
Jest:
A teraz wybaczcie,|jestem bardzo, bardzo... bardzo... zajęty.
Było:
Wszystko o czym kiedykolwiek marzyłem | to być taki jak on gdy dorosnę.
Pomocy! | Otwieraj!
Zamknij! | Zamknij!
Łał. | Ile części.
Tu jest wszystko co zawsze chciałem mieć. | Popatrz tylko.
Jest:
Wszystko o czym kiedykolwiek marzyłem|to być taki jak on gdy dorosnę.
Pomocy!|Otwieraj!
Zamknij!|Zamknij!
Łał.|Ile części.
Tu jest wszystko co zawsze chciałem mieć.|Popatrz tylko.
Było:
- Hej mamo. Tędy. | - Proszę pozwól mi popatrzeć!
- Bez podglądania, to niespodzianka. | - Jesteś niegrzecznym chłopcem.
Jest:
- Hej mamo. Tędy.|- Proszę pozwól mi popatrzeć!
- Bez podglądania, to niespodzianka.|- Jesteś niegrzecznym chłopcem.
Było:
Przy okazji. | Wiem już kto naprawiał "przestarzałych".
Ta machina pokroi wszystkie | przestarzałe modele na drobne kawałeczki.
Jest:
Przy okazji.|Wiem już kto naprawiał "przestarzałych".
Ta machina pokroi wszystkie|przestarzałe modele na drobne kawałeczki.
Było:
Cześć mamo. | U mnie wszystko dobrze.
- Co u ciebie i taty? | - Jest tuż obok.
Jest:
Cześć mamo.|U mnie wszystko dobrze.
- Co u ciebie i taty?|- Jest tuż obok.
Było:
Hej ziomuś! | Co słychać?
Cześć tato. | Jak się czujesz?
Jest:
Hej ziomuś!|Co słychać?
Cześć tato.|Jak się czujesz?
Było:
Mieliśmy tylko małe kłopoty | ze znalezieniem części zamiennych.
Jest:
Mieliśmy tylko małe kłopoty|ze znalezieniem części zamiennych.
Było:
Jaką masz pracę? | Jaki jest Bigweld? Spotkałeś go?
Jest:
Jaką masz pracę?|Jaki jest Bigweld? Spotkałeś go?
Było:
- Ale... | - Co się dzieje synu?
Nie jest tak, | jak myśleliśmy że będzie.
Nie tak... | Nie mogę...
Jest:
- Ale...|- Co się dzieje synu?
Nie jest tak,|jak myśleliśmy że będzie.
Nie tak...|Nie mogę...
Było:
- Przepraszam że Cię zawiodłem. | - Nie, nie, nie.
Jest:
- Przepraszam że Cię zawiodłem.|- Nie, nie, nie.
Było:
- Tak tato. | - Wszystko zależy od Ciebie synu.
- Ojciec bardzo Cię kocha. | - Wiem.
Jeśli będziecie chcieli porozmawiać ze sobą lub z rodziną | macie u mnie 500 minut za darmo.
Jest:
- Tak tato.|- Wszystko zależy od Ciebie synu.
- Ojciec bardzo Cię kocha.|- Wiem.
Jeśli będziecie chcieli porozmawiać ze sobą lub z rodziną|macie u mnie 500 minut za darmo.
Było:
- Twoja walizka. | - Dziękuję, ale...
Jest:
- Twoja walizka.|- Dziękuję, ale...
Było:
Hej. Zgadnijcie co. | Widziałem zamiataczy!
Chcą zabrać przestarzałych i... | Jakich przestarzałych? Nas!
I pociąć na drobne kawałki| Zgadnijcie kto za tym wszystkim stoi.?
- Ratchet. | - Nie chcesz zgadywać? No dalej!
- Dalej, dasz rade. Wysil się. | - Ratchet!
Ratchet. | Posłuchaj mnie. Posłuchaj mnie.
W porządku. Mam plan. | Uciekajmy wszyscy!
Czekajcie! | Wszyscy się poddajecie?
- Ty byłeś pierwszy. | - I ja będę ostatni.
Moją pomyłką było założenie | że Bigweld będzie walczył za nas.
Ale nie będzie! | Wszystko zależy od nas.
Jeśli sami nic nie zrobimy. | Nikt tego nie zrobi.
Jest:
Hej. Zgadnijcie co.|Widziałem zamiataczy!
Chcą zabrać przestarzałych i...|Jakich przestarzałych? Nas!
I pociąć na drobne kawałki|Zgadnijcie kto za tym wszystkim stoi.?
- Ratchet.|- Nie chcesz zgadywać? No dalej!
- Dalej, dasz rade. Wysil się.|- Ratchet!
Ratchet.|Posłuchaj mnie. Posłuchaj mnie.
W porządku. Mam plan.|Uciekajmy wszyscy!
Czekajcie!|Wszyscy się poddajecie?
- Ty byłeś pierwszy.|- I ja będę ostatni.
Moją pomyłką było założenie|że Bigweld będzie walczył za nas.
Ale nie będzie!|Wszystko zależy od nas.
Jeśli sami nic nie zrobimy.|Nikt tego nie zrobi.
Było:
- Walka niczego nie załatwi. | - Poddanie się także nie!
- Mówię wam. | - To Bigweld.
Jest:
- Walka niczego nie załatwi.|- Poddanie się także nie!
- Mówię wam.|- To Bigweld.
Było:
Jeśli zamierzasz walczyć. | Jestem z Tobą.
- Jesteś? | - Hej. Co to za laseczka w różowym?
- Ale dlaczego? | - Nie wiem...
Jest:
Jeśli zamierzasz walczyć.|Jestem z Tobą.
- Jesteś?|- Hej. Co to za laseczka w różowym?
- Ale dlaczego?|- Nie wiem...
Było:
Nie, nie, nie. | Dlaczego chcesz nam pomóc?
Jest:
Nie, nie, nie.|Dlaczego chcesz nam pomóc?
Było:
Mamo jestem dorosły! | Przestań mi mówić jak zabić Bigweld'a.
Zrobię to dziś. | Jak będę chciał, kiedy będę chciał i w taki sposób jak będę chciał.
Macie obaj być w moim | gabinecie za 10 minut.
Panie Bigweld, | czy my też mamy iść?
Nie, zostańcie tu | i pilnujcie limuzyny tatusia.
- Tak proszę pana. | A teraz idę do środka skopać kilka tyłków.
Jest:
Mamo jestem dorosły!|Przestań mi mówić jak zabić Bigweld'a.
Zrobię to dziś.|Jak będę chciał, kiedy będę chciał i w taki sposób jak będę chciał.
Macie obaj być w moim|gabinecie za 10 minut.
Panie Bigweld,|czy my też mamy iść?
Nie, zostańcie tu|i pilnujcie limuzyny tatusia.
- Tak proszę pana.|A teraz idę do środka skopać kilka tyłków.
Było:
- On nie jest... Jest? | - Jestem?
Jest:
- On nie jest... Jest?|- Jestem?
Było:
Powiedz mu że mnie nie ma! | Nie wpuszczaj go!
Jest:
Powiedz mu że mnie nie ma!|Nie wpuszczaj go!
Było:
- Przejdę od razu do rzeczy. | - Co się stało? Chcesz więcej domino?
- Nie ma sprawy! | - Jesteś zwolniony!
Ale dlaczego? | Ta firma nigdy nie była bardziej dochodowa!
- Gadka szmatka. Wynocha! | - Nie, proszę wysłuchaj mnie!
Jest:
- Przejdę od razu do rzeczy.|- Co się stało? Chcesz więcej domino?
- Nie ma sprawy!|- Jesteś zwolniony!
Ale dlaczego?|Ta firma nigdy nie była bardziej dochodowa!
- Gadka szmatka. Wynocha!|- Nie, proszę wysłuchaj mnie!
Było:
Znaczy dla mnie wszystko. | Nie masz pojęcia co przeszedłem by się tu dostać.
Jest:
Znaczy dla mnie wszystko.|Nie masz pojęcia co przeszedłem by się tu dostać.
Było:
Cholera jestem równie | szalony jak moja matka!
Zabierzcie grubasa na złomowisko | i napiszcie moje imię na jego miejscu parkingowym.
Jest:
Cholera jestem równie|szalony jak moja matka!
Zabierzcie grubasa na złomowisko|i napiszcie moje imię na jego miejscu parkingowym.
Było:
Jasne. | Posłuchaj mały. To koniec.
Przegrałeś. Bigweld będzie zmielony | i przerobiony na noworoczne ulepszenia.
Razem w Tobą, | tym małym czymś i Cappy.
Jest:
Jasne.|Posłuchaj mały. To koniec.
Przegrałeś. Bigweld będzie zmielony|i przerobiony na noworoczne ulepszenia.
Razem w Tobą,|tym małym czymś i Cappy.
Było:
- Panie Bigweld czy wszystko w porządku? | - Jestem najładniejszą dziewczyną na sali.
Jest:
- Panie Bigweld czy wszystko w porządku?|- Jestem najładniejszą dziewczyną na sali.
Było:
To Rodney. | Wygląda jakby miał kłopoty!
- Muszę go naprawić. | - Będę Cię osłaniać!
Jest:
To Rodney.|Wygląda jakby miał kłopoty!
- Muszę go naprawić.|- Będę Cię osłaniać!
Było:
- Ty zostań tu. | - Nie ma mowy!
Bądźmy szczerzy. To nie będzie proste. | Lecz cokolwiek się z nami stanie,
Jest:
- Ty zostań tu.|- Nie ma mowy!
Bądźmy szczerzy. To nie będzie proste.|Lecz cokolwiek się z nami stanie,
Było:
On ma rację Piper, | czeka ich wielka bitwa.
Jest:
On ma rację Piper,|czeka ich wielka bitwa.
Było:
- Gdzie my jesteśmy? | - W porządku nic Ci nie jest.
W porządku chłopaki! | Są tam gdzie chcemy ich mieć.
Jest:
- Gdzie my jesteśmy?|- W porządku nic Ci nie jest.
W porządku chłopaki!|Są tam gdzie chcemy ich mieć.
Było:
Wtyczka. | Trzymajcie się zaraz to wyłączę.
Jest:
Wtyczka.|Trzymajcie się zaraz to wyłączę.
Było:
- Złomowisko. | - To tyle. Koniec gry.
Jest:
- Złomowisko.|- To tyle. Koniec gry.
Było:
W moim przypadku to sam metal, | jest żółty
Jest:
W moim przypadku to sam metal,|jest żółty
Było:
Rodney ma rację. | Jestem już zmęczony
Jest:
Rodney ma rację.|Jestem już zmęczony
Było:
Ja... | Chcę spróbować.
Zapomnij, przepraszam. | Nie... Tak!
Jest:
Ja...|Chcę spróbować.
Zapomnij, przepraszam.|Nie... Tak!
Było:
Chcą nas ulepszać? | Więc się ulepszymy.
Gasket, jesteś chorym, | pokręconym, złym robotem.
Jest:
Chcą nas ulepszać?|Więc się ulepszymy.
Gasket, jesteś chorym,|pokręconym, złym robotem.
Było:
Świetnie! | Towarzystwo!
Więc to Ty jesteś tym, | przez którego mam tyle problemów.
Jest:
Świetnie!|Towarzystwo!
Więc to Ty jesteś tym,|przez którego mam tyle problemów.
Było:
- Proszę pana... | - Jestem kobietą!
Przybyliśmy uratować naszych | przyjaciół, ty synu szatana!
Jest:
- Proszę pana...|- Jestem kobietą!
Przybyliśmy uratować naszych|przyjaciół, ty synu szatana!
Było:
- Nas 7 przeciwko ...8, 9... | - Tamto policzyłeś?
Chyba tak. | Ciszej tam!
Pogubiłem się w liczeniu. | Będę musiał zacząć od początku!
Jest:
- Nas 7 przeciwko ...8, 9...|- Tamto policzyłeś?
Chyba tak.|Ciszej tam!
Pogubiłem się w liczeniu.|Będę musiał zacząć od początku!
Było:
Oto ostatni dzień | każdego przestarzałego modelu!
Jest:
Oto ostatni dzień|każdego przestarzałego modelu!
Było:
W zasadzie jesteś | nawet troszkę za wcześnie.
Jest:
W zasadzie jesteś|nawet troszkę za wcześnie.
Było:
O nie! | Używa krzesła!
Jest:
O nie!|Używa krzesła!
Było:
- Myślisz o tym samym co ja? | - Z pewnością!
- Zobacz potrzebę, zaspokój potrzebę! | - Nie o tym myślałem.
Co wyprawiasz? | Puść mnie!
Rób co mówię! | Bądź posłuszny!
Jest:
- Myślisz o tym samym co ja?|- Z pewnością!
- Zobacz potrzebę, zaspokój potrzebę!|- Nie o tym myślałem.
Co wyprawiasz?|Puść mnie!
Rób co mówię!|Bądź posłuszny!
Było:
Nie szkodzi synu. | Możesz błyszczeć bez względu na...
Jest:
Nie szkodzi synu.|Możesz błyszczeć bez względu na...
Było:
Chodź Rodney. | Otworzymy drzwi przemysłu Bigweld'a na wieki!
Jest jedna rzecz, | którą muszę zrobić wcześniej.
- Herb! | - Kochanie co ty tu robisz?
- To Rodney kochanie! | - Wszystko z nim dobrze?
- Chodź na zewnątrz. | - Copperbottom, a Ty gdzie się wybierasz?
Jest:
Chodź Rodney.|Otworzymy drzwi przemysłu Bigweld'a na wieki!
Jest jedna rzecz,|którą muszę zrobić wcześniej.
- Herb!|- Kochanie co ty tu robisz?
- To Rodney kochanie!|- Wszystko z nim dobrze?
- Chodź na zewnątrz.|- Copperbottom, a Ty gdzie się wybierasz?
Było:
Co tu się dzieje? | Tu jest całe miasto.
- Rodney? | - Tato!
Jest:
Co tu się dzieje?|Tu jest całe miasto.
- Rodney?|- Tato!
Było:
- To jest... | - Bigweld ojcze.
Jest:
- To jest...|- Bigweld ojcze.
Było:
- Poza Tobą. | - Słyszałem że brakuje Ci kliku części.
Jest:
- Poza Tobą.|- Słyszałem że brakuje Ci kliku części.
Było:
Więc nie rób tego. | Tu jest dość części na dwóch Ciebie.
Jest:
Więc nie rób tego.|Tu jest dość części na dwóch Ciebie.
Było:
- Możesz to wyłączyć? To bardzo rozprasza. | - Przepraszam.
Jest:
- Możesz to wyłączyć? To bardzo rozprasza.|- Przepraszam.
Było:
Pan i pani Copperbottom, | przyjechałem aż tutaj
by wam osobiście powiedzieć | że wasz syn Rodney,
Jest:
Pan i pani Copperbottom,|przyjechałem aż tutaj
by wam osobiście powiedzieć|że wasz syn Rodney,
Było:
Tato, wiem że źle Ci było gdy nie | mogłeś mi zapewnić dostatku gdy dorastałem,
Jest:
Tato, wiem że źle Ci było gdy nie|mogłeś mi zapewnić dostatku gdy dorastałem,
Było:
Teraz jestem pewien że mam serce.| Do wzięcia.
Musicie mi wybaczyć | dawno już nie grałem.
Jest:
Teraz jestem pewien że mam serce.|Do wzięcia.
Musicie mi wybaczyć|dawno już nie grałem.
Było:
Nazywa się "junk." | [junk = śmieć]
Jest:
Nazywa się "junk."|[junk = śmieć]
Było:
- Najdroższy! | - Moja słodka Loretta!
Oops! | Przepraszam!
Hej. Jestem na liście! | Daj spokój, nie wiesz kim ja jestem?
Jest:
- Najdroższy!|- Moja słodka Loretta!
Oops!|Przepraszam!
Hej. Jestem na liście!|Daj spokój, nie wiesz kim ja jestem?