o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
64513 (jako 'było') z ID:
100491 (jako 'jest').
Było:
movie info: DIV3 512x384 25.0fps 350.6 MB|/SubEdit b.4040 (http://subedit.prv.pl)/
/"Zawiodłeś mnie."/
/"Gdzie byłeś?"/
Jest:
{Y:b}Zawiodłeś mnie.
{Y:b}Gdzie byłeś?
Było:
potrzebujemy ciebie.
Nie mogliśmy go powstrzymać. |Potrzebujemy ciebie.
Jest:
...potrzebowaliśmu ciebie.
Nie mogliśmy powstrzymać...|Potrzebowaliśmu ciebie.
Było:
- Sami to zrobiliśmy.|- Nieprawda. Nieprawda.
Och, nie walcz z tym.| Nie wygrasz.
Im będziesz więcej z tym walczył,|silniejsze się to stanie.
Jest:
- Sami to zrobiliśmy.|- To nieprawda, To nieprawda.
Och, nie walcz z tym.|Nie wygrasz.
Im będziesz więcej z tym walczył,|tym silniejsze to się staje.
Było:
Zadecydowałam, że przestanę| ukrywać to, co zrobili mi Vorloni.
Jest:
Zadecydowałam, że przestanę|ukrywać to, co zrobili mi Vorloni.
Było:
Nie mam pojęcia.
Jest:
Nie miałam pojęcia...
Było:
Nigdy się nie zdarzył.
Jest:
To nigdy się nie zdarzyło.
Było:
Czy to sposób na przywitanie| swojej miłości życia, Michael?
/I tak to się zaczyna./
/- Masz lukę w pamięci.|- Czego chcesz?/
/Nikt nie jest dokładnie| tym, czym się wydaje./
/Nic nie jest już takie samo./
/Komandor Sinclair otrzymuje przeniesienie./
/Dlaczego nie zniszczycie całej Narńi ?/
/Widzę ogromną rękę,| wyciągniętą gwiazda./
/Prezydent Clark podpisał dekret,| ogłaszający stan wojenny./
/Rozkazy te, zmusiły nas| do ogłoszenia niepodległości./
/Jeżeli twoi ludzie nie ruszą| swoich tyłków i czegoś nie zrobią.../
/- Jesteś jedyny, który był.|- Jeżeli udasz się do Z'Ha'Dum, umrzesz./
/Po co tu jesteś?| Nie masz po co żyć?/
/Rozmyślam o moim pięknym| mieście w płomieniach./
/Olbrzymy na placu zabaw.| Do diabła, wynoście się z naszej galaktyki!/
/Przybyliśmy, aby zaaresztować| prezydenta Clarka./
Jest:
Czy to sposób na przywitanie|miłości swojego życia, Michael?
{Y:i}Więc się zaczyna.
{Y:i}- W Twoim umyśle jest luka.|- Czego chcesz?
{Y:i}Nikt tu nie jest taki, jakim się wydaje.
{Y:i}Nic już nie jest jakie było.
{Y:i}Komandor Sinclair zostaje przeniesiony.
{Y:i}Dlaczego nie zniszczycie całego|Narnu przy okazji?
{Y:i}Widzę wielką dłoń sięgająca z gwiazd.
{Y:i}Kim jesteś?
{Y:i}Prezydent Clark podpisał dzisiaj dekret|ogłoszający stan wojenny.
{Y:i}Te rozkazy zmusiły nas|do ogłoszenia niepodległości.
{Y:i}Dopóki twoi ludzie nie ruszą swoich zaskaskafandrowanych|tyłków i nie zrobią czegoś...
{Y:i}- Jesteś Jedynym który był.|- Jeśli udasz się na Z'Ha'Dum, umrzesz.
{Y:i}- Dlaczego tu jesteś?|- Czy masz coś dla czego warto żyć?
{Y:i}Widzę moje piękne miasta|w płomieniach.
{Y:i}- Giganci na placu zabaw.|- A teraz wynoście się w cholerę z naszej galaktyki!
{Y:i}Jesteśmy tu, aby aresztować|Prezydenta Clarka.
BABILON 5
Występują:
Stworzone przez:
Było:
Na Marsie, wręczyłeś mi| kody dostępu, pamiętasz?
Zaraz potem powiedziałeś:"Słuchaj, kochanie,| wyruszam na kilka tygodni na Babilon 5.
Pomogę, postawić stację na nogi.| Zaraz potem, wracam.
W między czasie, jakbyś chciała przyjechać,| oto są klucze do mojego mieszkania."
Jest:
Na Marsie, wręczyłeś mi|kody dostępu, pamiętasz?
Zaraz potym jak powiedziałeś:"Słuchaj, kochanie,|wyruszam na kilka tygodni na Babilon 5.
Pomogę, postawić stację na nogi.|Zaraz potem, wracam.
W między czasie, jakbyś chciała przyjechać,|oto są klucze do mojego mieszkania."
Było:
Ze mną w porządku.
- Nie porzuciłaś kogoś ostatnio?|- Nie, a dlaczego?
A ty miałeś tutaj jakąś kobietę?
Jestem cholernie pewny, że nie.
Jest:
Nic mi nie jest.
- Nie widziałaś, aaaa..., kogoś wychodzącego teraz?|- Nie, dlaczego pytasz?
Była tu z toba jakaś inna kobieta?
Mam nadzieję, że nie.
Było:
Czy mogłabyś przestać być detektywem| i zadawać pytania...
i odpowiednio się przywitać ?
Jest:
Czy mogłabyś przestać być detektywem wystarczajaco|długo aby nie zadawać pytania...
tylko odpowiednio się przywitać ?
Było:
Upłynęło dużo czasu, i tęskniłam za tobą.
Jest:
Upłynęło dużo czasu i tęskniłam za tobą.
Było:
- Spałem.|- Zazwyczaj wcześniej wstajesz,
niż dziś, inaczej nie weszłabym.
Jest:
- Spałem.|- Zazwyczaj wstajesz wcześniej..
...niż dziś, inaczej nie weszłabym.
Było:
/Tutaj Centrum Dowodzenia.| Czy ambasador Delenn jest obecna?/
- Tak.|/- Wiadomość od Lennier'a, na bezpiecznym kanale./
/Czy chce ją pani przyjąć?/
- Tak. Proszę mi ją przesłać.|/- Czekaj./
- Lennier.|/ - Delenn./
/Chciałem ciebie zawiadomić,| że dokonano następnych 3 ataków na statki Sojuszu,/
/na tym obszarze w ciągu ostatnich 6 dni./
- Jacyś rozbitkowie?|/- Nie, brak rozbitków, świadków, dowodów./
/Ataki wydają się przypadkowe.| Nie można ich przewidzieć./
/Ale chyba coś mam./
20 godzin przed każdym atakiem,| przechwyciliśmy centauryjski sygnał.
Teraz, muszę tylko określić| ich położenie lub miejsce przeznaczenia,
ale uważam, że mogłyby| być sygnałem ataku.
/Mogły być wieloma rzeczami./
Potrzebujemy dowodu, Lennier.| Sądzisz, że możesz odkodować sygnał?
Jest:
{Y:i}Tutaj Centrum Dowodzenia.|Czy ambasador Delenn jest obecna?
{Y:i}- Tak.|- Wiadomość od Lennier'a, na bezpiecznym kanale.
{Y:i}Czy chce ją pani przyjąć?
{Y:i}- Tak. Proszę mi ją przesłać.|- Proszę czekać.
{Y:i}- Lennier.|- Delenn.
{Y:i}Chciałem ciebie zawiadomić że, dokonano|następnych 3 ataków na statki Sojuszu...
{Y:i}...w tym obszarze w ciągu ostatnich 6 dni.
{Y:i}- Jacyś rozbitkowie?|- Nie, brak rozbitków, świadków, czy dowodów.
{Y:i}Ataki nadal są przypadkowe.|Nie można ich przewidzieć.
{Y:i}Ale chyba coś mam.
20 godzin przed każdym atakiem, przechwycaliśmy|centauryjski sygnał.
Muszę jeszczę określić ich położenie,|lub miejsce przeznaczenia...
...ale uważam, że mogłyby|być sygnałem ataku.
{Y:i}Mogły być wieloma rzeczami.
{Y:i}Potrzebujemy dowodu, Lennier. Sądzisz,|że możesz odkodować sygnał?
Było:
ale martwię się, ile istnień| może stracić jeszcze życie,
/im dłużej czasu mi to zabierze./
/Czy Sheridan wie już o mojej misji?/
Nie. Na szczęście, jest zbyt zajęty| utrzymaniem Sojuszu w całości.
Kiedy zdobędziemy dowód, że |Centauryjczycy za tym stoją,
wtedy go powiadomimy.
/Rozumiem./
/Muszę kończyć, Delenn./
/Kapitan Montoya oczekuje mnie na mostku,| na następnych ćwiczeniach./
Bądź ostrożny Lennier. Jesteś o wiele| za blisko centauryjskiej granicy, jak na mój gust.
/Będę. Bądź zdrowa./
Proszę, aby wyobraził pan| sobie możliwości.
Pańska firma musi tylko| dostarczyć statek badawczy długiego zasięgu,
zdolnego do transportu 1 lub 200 telepatów.|- Telepatów - wyrzutków.
...którzy będą mieli przewagę,| jaką nikt do tej pory nie miał.
Natychmiastowa łączność z w obrębie grupy,
i z jakąkolwiek formą życia,| którą przypadkiem napotkają.
Mieliśmy już telepatów na tego| typach statkach.
Jest:
...ale martwię się, ile istnień|może stracić jeszcze życie...
{Y:i}...im dłużej czasu mi to zabierze.
{Y:i}Czy Sheridan wie już o mojej misji?
Nie. Na szczęście, jest zbyt zajęty|utrzymaniem Sojuszu w całości.
Kiedy zdobędziemy dowód, że|Centauryjczycy za tym stoją...
...wtedy go powiadomimy.
{Y:i}Rozumiem.
{Y:i}Muszę kończyć, Delenn.
{Y:i}Kapitan Montoya oczekuje mnie na mostku,|do następnych ćwiczeniach.
Bądź ostrożny Lennier. Jesteś o wiele za blisko|centauryjskiej granicy, jak na mój gust.
{Y:i}Będę. Bądź zdrowa.
Przykro mi, panno Aleksander,|ale nic nie możemy zrobić.
Proszę tylko, żeby się pan|nad tym zastanowił.
Niech pan wyobrazi sobie| możliwości.
Pańska firma musiałaby tylko dostarczyć nam|statek badawczy długiego zasięgu...
...zdolny do transportu 1 lub 2 setek telepatów.|- Telepatów uciekinierów.
...którzy będą mieli przewagę,|jaką nikt do tej pory nie miał.
Natychmiastowa łączność ze sobą...
...i z jakąkolwiek formą życia,|którą napotkają.
Mieliśmy już telepatów na tego|typu misjach.
Było:
Ale Korpus PSI, przydziela| tylko 1 telepatę na statek,
i tylko do pomocy przy pierwszym kontakcie.
Proszę posłuchać, pańskie statki| trzymają się ścisłego rozkładu,
mają tylko kilka dni, na oszacowanie| wartości każdej planety.
Z 200 telepatami, rozproszonymi po planecie,
zbierających informacje o jej zasobach, kulturach...
zdobyłby pan 10 razy więcej, niż inna załoga,| w tym samym czasie.
- W zamian za co?|- Gdybyśmy znaleźli nadającą się do zamieszkania planetę,
na której nie ma innych istot rozumnych,| założymy tam kolonię telepatów.
Jest:
Ale PSI Korpus, przydziela tylko|1 telepatę na statek...
...i tylko do pomocy przy|pierwszym kontakcie.
Proszę posłuchać, pańskie statki|trzymają się ścisłego rozkładu...
...mają tylko kilka dni, na oszacowanie|wartości każdej planety.
Z 200 telepatami, rozproszonymi|po planecie...
...zbierających informacje o jej|zasobach, kulturach...
...dowiedziałby się pan 10 razy więcej,|niż inna załoga w tym samym czasie.
- W zamian za co?|- Jeśli znaleźli by nadającą się do zamieszkania planetę...
...na której nie ma innych istot rozumnych,|założymy tam kolonię telepatów.
Było:
Ciekawy pomysł, ale my jesteśmy| wielką firmą, panno Alexander.
Zatrudniamy wielu telepatów,| którzy należą do Korpusu PSI.
Muszą należeć do Korpusu,| bo inaczej ubezpieczenie nie pokryje ich działalności.
Gdybym zrobił to, o co pani poprosiła,| pogwałciłbym naszą umowę z Korpusem PSI,
a oni mogliby wstrząsnąć naszymi ludźmi,| co postawiło by nas w niekorzystnym położeniu.
- Mogę dostarczyć tylu telepatów, ile pan potrzebuje.|- Ale nie tych, których ja chcę.
Proszę posłuchać, rozumiem pani pragnienie,| stworzenia świata dla telepatów.
Nie jestem bezduszny.
Ale to, o co pani prosi,| leży poza możliwościami mojej firmy.
I innych.
Potrzebuje pani, kogoś| ze znacznie większymi zasobami.
I bez zobowiązań w kontrakcie z PSI Korpusem.
Jest:
Ciekawy pomysł, ale my jesteśmy|wielką firmą, panno Alexander.
Zatrudniamy wielu telepatów,|którzy należą do PSI Korpusu.
Muszą należeć do Korpusu, bo inaczej ubezpieczenie|nie pokryje ich działalności.
Gdybym zrobił to, o co pani prosi, pogwałciłbym|naszą umowę z PSI Korpusem...
...a oni mogliby wstrząsnąć naszymi ludźmi,|co postawiło by nas w niekorzystnym położeniu.
- Możemy dostarczyć tylu telepatów, ile pan potrzebuje.|- Ale nie tych, których ja chcę.
Proszę posłuchać, rozumiem pani pragnienie,|stworzenia świata dla telepatów.
Nie jestem przeciwny.
Ale to, o co pani prosi, leży poza|możliwościami mojej firmy.
I każdej innej.
Potrzebuje pani, kogoś ze znacznie|większymi zasobami.
I bez zobowiązań kontraktowych|wobec PSI Korpusu.
Było:
/Jednostka BabCom'u w gotowości./
Jest:
{Y:i}Jednostka BabCom'u w gotowości.
Było:
Na dzisiejsze popołudnie, chcę zaplanować| spotkanie z jednym za ambasadorów.
/Wymagana identyfikacja./
Jest:
Na dzisiejsze popołudnie, chcę zaplanować|spotkanie z jednym za ambasadorów.
{Y:i}Wymagana identyfikacja.
Było:
/Czekaj./
Mamy kolejno prośbę z Dworu| Królewskiego, dotyczącą
umów handlowych ze światami,| należącymi do Sojuszu.
Jeżeli to możliwe, chcieliby dzisiaj| otrzymać raporty, zawierające plany wysyłek towarów.
Jestem pewny, że chcieliby.| Mogą poczekać.
Po za tym, jaką to ma| różnicę dla Dworu Królewskiego?
Nigdy przedtem się| tym nie interesowali.
Jest:
{Y:i}Czekaj.
Mamy kolejno prośbę z|Dworu Królewskiego, dotyczącą...
...umów handlowych ze światami,|należącymi do Sojuszu.
Jeżeli to możliwe, chcieliby dzisiaj otrzymać raporty,| zawierające plany wysyłek towarów.
Jestem pewny, że chcieliby.|Mogą poczekać.
Po za tym, jaką to ma różnicę|dla Dworu Królewskiego?
Nigdy przedtem się|tym nie interesowali.
Było:
Dawno temu zrezygnowałem, ze| zrozumienia tego wszystkiego.
Jest:
Dawno temu zrezygnowałem, ze|zrozumienia tego wszystkiego.
Było:
Sądziłem, że mam spotkanie| z ministrem finansów Drazi.
Jest:
Sądziłem, że mam spotkanie|z ministrem finansów Drazi.
Było:
A co z tą sesją zdjęciową dla ambasadora Gaim?
Starali się o nią od miesięcy.| Miała być dziś lub pojutrze.
Jest:
A co z tą sesją zdjęciową|dla ambasadora Gaim?
Męczyli nas o nią od miesięcy.|Miała być dziś lub pojutrze.
Było:
Nie uważasz tego za dziwne?
Jako, że wszyscy członkowie Sojusz, powiedzieli, |że nie będą brać udziału w spotkaniach,
dopóki problem ataków się| nie rozwiąże.
Założyłem, że wszystko zostanie| odłożone na później.
Nie. Przecież są codzienne sprawy| którymi trzeba się zająć,
bez względu na czyjeś stanowisko w Sojuszu.
Dlaczego mieli by je odwoływać?
Jest:
Nie uważasz tego chociaz|za dziwne?
Jako, że wszyscy członkowie Sojusz, powiedzieli,|że nie będą brać udziału w spotkaniach...
...dopóki problem ataków się|nie rozwiąże...
...założyłem, że wszystko zostanie|odłożone na później.
Nie. Przecież to są codzienne sprawy|którymi trzeba się zająć...
...bez względu na czyjeś stanowisko|w Sojuszu.
Więc dlaczego mieli by|je odwoływać?
Było:
Sądziłbym, że nam nie ufają.
Londo, uważam, że teraz nikomu, nikt nie ufa.
Mówisz, jakby była to zła rzecz.| W rzeczywistości, nikt nikomu nie ufa, Vir.
Naturalna kolej rzeczy.
Dopóki to nie ingerowało w interesy.
Bardzo dziwne.
Z drugiej strony masz wolną resztę dnia.| Możesz robić, co ci się podoba.
Tak, sporo minęło, odkąd ostatnim razem to słyszałem,| nie wiem co to oznacza.
Jest:
Można pomysleć, że nam nie ufają.
Londo, uważam że teraz,|nikt nikomu nie ufa.
Mówisz, jakby była to zła rzecz.|W rzeczywistości, nikt nikomu nie ufa, Vir.
To naturalna kolej rzeczy.
Ale do teraz nie ingerowało|to w interesy.
Uważam to za bardzo dziwne.
Z drugiej strony masz wolną resztę dnia.|Możesz robić, co ci się podoba.
Tak, sporo czasu minęło odkąd ostatnio to słyszałem,|nie wiem już co to oznacza.
Było:
Hazard, nie jest już dłużej| dla mnie atrakcyjny.
Jest:
Hazard, nie jest już dłużej|dla mnie atrakcyjny.
Było:
karty i kości, nie są już| interesujące, jak kiedyś.
Jestem pewien, że znajdziesz sobie coś,| co zajmie ci resztę dnia.
Dowidzenia, Londo.
Wspaniale. Dziękuję.| Zużyłaś całą ciepła wodę.
- Nieprawda.|- Więc, dlaczego sopelki lodu zwisają
mi z nosa?|- Pewnie przez tą wysokość.
Jest:
...karty i kości, nie są już|interesujące, jak kiedyś.
Jestem pewien, że znajdziesz sobie coś,|co zajmie ci resztę dnia.
Do widzenia, Londo.
Wspaniale. Dziękuję.|Zużyłaś całą ciepła wodę.
- Nieprawda.|- Więc, dlaczego sopelki lodu zwisają...
...mi z nosa?|- Pewnie przez tą wysokość.
Było:
Robię sobie herbatę.| Chcesz jedną?
Jest:
Robię sobie herbatę.|Chcesz jedną?
Było:
Zastanawiałam się i zdecydowałam,| że potrzebujesz teraz najbardziej
odrobiny normalności.
Więc, dzisiejszego wieczoru, będziesz| miał zaszczyt wsiąźć mnie na randkę.
Jest:
Zastanawiałam się i zdecydowałam,|że potrzebujesz teraz najbardziej...
...odrobiny normalności.
Więc, dzisiejszego wieczoru, będziesz|miał zaszczyt wsiąć mnie na randkę.
Było:
Znam wspaniałe miejsce.| Do tej pory, wyrzucili mnie stamtąd 2 razy.
To mnie rozbudzi.
Hej? Zrobiło się tak cicho.
Musiałaś chyba znaleźć coś| w telewizji albo...
O co...?
- Sądzę, że powinniśmy o tym porozmawiać Michael.|- A ja nie chcę.
Michael.
Przebyłaś całą to drogę z Marsa| aby wiercić mi dziurę w brzuchu?
- Przestań, to nic takiego.|- Nic?
Ta rzecz, już 2 razy zrujnowała ci życie.
Po ostatnim razie, potrzebowałeś lat, aby wszystko wróciło do porządku.
Wtedy byłem inną osobą, Lise. L...
Jest:
Znam wspaniałe miejsce.|Do tej pory, wyrzucili mnie tylko 2 razy.
To cie rozbudzi.
Halooo? Coś cicho się zrobiło.
Musiałaś chyba znaleźć coś|w telewizji albo...
Co...?
- Sądzę, że powinniśmy o tym porozmawiać Michael.|- A ja nie.
Michael...
Co ? Przebyłaś całą to drogę z Marsa tylko po to|aby mi wiercić o to dziurę w brzuchu?
- Przestań, to nic takiego.|- Nic?!
To już 2 razy zrujnowała ci życie.
Po ostatnim razie, potrzebowałeś lat,|aby wszystko poskładać do kupy.
Wtedy byłem inną osobą, Lise. Ja...
Było:
Nie wiedziałem, co robiłem i gdzie chodziłem.
Moje życie było całkowicie spieprzone.| Więc tak, wtedy tego nie kontrolowałem.
W piciu chodzi o to,| że jedno powinno być pod kontrolą.
I jeżeli nie będę to ja,| będzie to alkohol.
Nie jestem już tą samą osobą, którą byłem.
Mam dobrą pracę.
Jestem bohaterem wojennym,| jeżeli możesz w to uwierzyć.
Jest:
Nie wiedziałem, co robiłem i gdzie zmierzam.
Moje życie było całkowicie spieprzone.|Więc tak, wtedy tego nie kontrolowałem.
W piciu chodzi o to, że jedno powinno|być pod kontrolą.
I jeżeli nie będę to ja,|będzie to alkohol.
Nie jestem już tą samą osobą,|którą byłem.
Mam teraz dobrą pracę.
Jestem bohaterem wojennym, jeżeli możesz|w to uwierzyć.
Było:
W ciągu ostatnich 6 miesięcy wiele się wydarzyło,| o połowie rzeczy nie masz nawet pojęcia.
Jest:
W ciągu ostatnich 6 miesięcy wiele się wydarzyło,|o połowie rzeczy nie masz nawet pojęcia.
Było:
Lise, spróbuj po prostu zrozumieć,
że w moim umyśle grzebał Bester.
Marsjański ruch oporu schwytał mnie| i byłem włos od egzekucji.
Jest:
Lise, spróbuj po prostu zrozumieć...
...że w moim umyśle grzebał Bester.
Marsjański ruch oporu schwytał mnie|i byłem włos od egzekucji.
Było:
Nie potrzebuję niczyjej litości.| Nie potrzebuję niczyjej litości.
I wiem, że jestem zmęczony, byciem| kontrolowanym przez innych,
strach, przeszłość, oczekiwania,| dosyć tego!
Jest:
Nie chcę niczyjej litości.|Nie potrzebuję niczyjej litości.
Wiem tylko że, jestem zmęczony, byciem|kontrolowanym, przez innych...
...przez strach, przeszłość, oczekiwania innych.|Dosyć tego!
Było:
to jest mój prywatny akt buntu, tak.
Może nie jestem w stanie kontrolować,| co robią mi inni ludzie.
ale przynajmniej mogę kontrolować,| to co robię sobie.
Więc, nie masz nic przeciwko temu,| że zjedziesz z drogi, kiedy kierujesz. Czyż tak?
Jest:
...to jest mój prywatny|akt buntu, tak.
Może nie jestem w stanie kontrolować,|co robią mi inni ludzie....
...ale przynajmniej mogę kontrolować,|to co robię sobie.
Więc, nie masz nic przeciwko temu,|że zjedziesz z drogi, kiedy kierujesz. Czyż tak?
Było:
Powiedziałem ci, że jestem inną osobą.| Tym razem ja dowodzę.
Więc pokaż mi.| Gdy jestem, zero alkoholu.
Jest:
Powiedziałem ci, że jestem inną osobą.|Tym razem ja dowodzę.
Więc pokaż mi. Gdy jestem,|zero alkoholu.
Było:
Nie całkowicie. Ale to dopiero początek.
Jest:
Nie całkowicie. Ale to dobry początek.
Było:
Pomyślałem, że przyda ci się odpoczynek.
Jest:
Sądziłem, że będziesz odpoczywał.
Było:
Kapitanie, zastanawiałem się| nad kodowanym sygnałem,
który przechwytujemy z Centauri.
Dotychczas udało mi się| odkodować 3 słowa: "Nie odpowiadajcie."
Prawdopodobnie, gdzieś tam mają okręty,
i nie chcą, aby ktoś odgadnął| dokąd się udają.
Na początku, też tak pomyślałem.
A co jeżeli sygnał nachodził| z centauryjskiego okrętu,
do jakieś bazy?
Jest:
Kapitanie, zastanawiałem się nad|kodowanymi sygnałami...
...które przechwytujemy z Centauri.
Dotychczas udało mi się odkodować|dwa słowa: "Nie odpowiadajcie."
Prawdopodobnie, gdzieś tam mają okręty...
...i nie chcą, aby ktoś namierzył czestotliowść|i odgadł dokąd się udają.
Na początku, też tak myślałem.
A co jeżeli sygnał pochodził|z centauryjskiego okrętu...
...do jakieś bazy?
Było:
Baza była by podatna na atak.
Nie chciałbyś odpowiadać i zdradzać| jej lokalizacji.
Jeżeli masz rację,| na co ci się to przyda?
Jeżeli nie odpowiedzą,| nie możesz namierzyć sygnału.
Jest:
Stacjonarna baza była by|podatna na atak.
Nie chciałbyś więc odpowiadać|i zdradzać jej lokalizacji.
Nawet jeśli masz rację, na co|ci się to przyda?
Jeżeli nie odpowiedzą, nie możesz|namierzyć sygnału.
Było:
Właśnie nad tym pracowałem,| kiedy pan wszedł.
Komunikacja w hiperprzestrzenni| jest bardzo trudna.
Jest:
Właśnie nad tym pracowałem,|kiedy pan wszedł.
Komunikacja w hiperprzestrzenni|jest bardzo trudna.
Było:
Aby wzmocnić transmisję, duża baza musiałaby| podtrzymywać podkanał tachionowy
albo przez cały czas przenosić ją| przy pomocy radiolatarń skoku.
I jest za słaba, aby ją normalnie odebrać.
Ale możesz ją w odpowiednim momencie złapać,| gdy nadchodzi większy sygnał,
wtedy teoretycznie, mógłbyś utrzymać| go i wyśledzić miejsce nadawania.
Wygląda, na to że teoria pozostanie teorią.| To nadeszło z Babilonu 5.
Zostaliśmy odwołani.
Jest:
Aby wzmocnić transmisję, duża baza musiałaby|podtrzymywać podkanał tachionowy...
...albo falę nośną przechodzącą ciągle|przez nadajniki skoku.
Jest za słaba, aby ją|normalnie odebrać.
Ale jeśli złapię się ją dokładnie w momencie,|gdy nadchodzi większy sygnał...
...wtedy teoretycznie, mozna by namierzyć sygnał| i śledzić go do miejsca nadawania.
Wygląda, na to że twoja teoria pozostanie teorią.|To nadeszło z Babilonu 5.
Zostaliśmy natychmiast odwołani.
Było:
/Dlaczego odwołałeś Białą Gwiazdę 27?/
Ponieważ dowiedziałem się, że działa| na granicy centauryjskiej,
bez mojej wiedzy.
Jako szef Strażników, posiadam dyskretną| władzę w sprawie ich przydziałów.
Umieściłam ich tam, jako część ich| ćwiczeń manewrowych.
I przydzieliłaś Lenniera do załogi, w tajnej misji| szpiegowania ich.
Absolutnie niewłaściwe jest z twojej strony,| robić coś tak głupiego i ryzykownego,
bez konsultacji ze mną.| Nie mogę nawet ci kazać...
Jest:
{Y:i}Dlaczego odwołałeś Białą Gwiazdę 27?
Ponieważ dowiedziałem się, że działa|na granicy centauryjskiej...
...bez mojej wiedzy.
Jako szef Strażników, posiadam władzę w sprawie ich przydziałów.
Umieściłam ich tam, jako|część ich ćwiczeń.
I przydzieliłaś Lenniera do załogi,|w tajnej misji szpiegowania ich.
Absolutnie niewłaściwe jest z twojej strony,|robić coś tak głupiego i ryzykownego...
...bez konsultacji ze mną.|Nie mogę pozwolić abyś...
Było:
Szlag by to trafił, Delenn.| Pracowałem jak szalony cały dzień,
i nie pozwolę tobie na podkopywaniu tego,| przez przytakiwanie mi.
Niewłaściwe było z mojej strony| przydzielenie Lennier'a,
do tej części kosmosu bez| poinformowania ciebie.
Jak także, nie przydzielenie go przez ciebie.
Przyznałam się do tego szczerze.| Teraz ty się możesz przyznać.
Nie.
Jest:
Szlag by to trafił, Delenn.|Nakręcałem złość cały dzień...
...i nie pozwolę tobie na rozwalenie tego,|przez przytakiwanie mi.
To było niewłaściwe z mojej strony|przydzielenie Lennier-a...
...do tej części kosmosu bez|poinformowania ciebie.
Jak także, nie przydzielenie go tam|przez ciebie.
Przyznałam się do tego szczerze.|Teraz ty się możesz przyznać.
Absolutnie nie.
Było:
Lennier wie znacznie więcej o Centauryczykach,| niż inni Strażnicy.
Zwróci uwagę na rzeczy,| które inni przegapią.
Co więcej, nie przestanie, nie zwolni,| nie zrezygnuje, dopóki nie znajdzie dowodu,
że Centauryjczycy stoją za tymi atakami.| Jest doskonałym kandydatem
Mówisz tak, bo jest twoim przyjacielem.
Masz rację. Jest moim przyjacielem.| To prawda.
I dlatego nie przydzieliłeś go| do tego rejonu, zgadza się?
Wezwałem ciebie, aby skonfrontować,
wykorzystanie Strażników, do uzyskiwania| tajnych informacji, bez mojej zgody.
Więc dlaczego nagle, to ja bronię siebie?
Nie powiedziałam ci, abyś mógł zaprzeczyć,| gdyby coś poszło nie tak.
Jest:
Lennier wie znacznie więcej o Centauryczykach,|niż inni Zwiadowcy.
Zwróci uwagę na rzeczy,|które inni przegapią.
Co więcej, nie przestanie, nie zwolni,|nie zrezygnuje, dopóki nie znajdzie dowodu...
...że Centauryjczycy stoją za tymi atakami.|Jest doskonałym kandydatem
Mówisz tak, bo jest|twoim przyjacielem.
Masz rację. Jest moim przyjacielem.|To prawda.
I dlatego nie przydzieliłeś go do|tego rejonu, zgadza się?
Wezwałem ciebie, aby skonfrontować|się w sprawie...
...wykorzystanie Strażników, do uzyskiwania|tajnych informacji, bez mówienia mi.
Więc dlaczego nagle, to ja|muszę się bronić?
Nie powiedziałam ci, abyś mógł zaprzeczyć,|gdyby coś poszło nie tak.
Było:
Nie wysłałeś go, bo jest moim przyjacielem.
Delenn, posłuchaj
W ostatnich latach, straciliśmy ludzi,| na których nam zależało.
Jest:
Nie wysłałeś go, bo jest|moim przyjacielem.
Delenn, posłuchaj.
W ostatnich latach, oboje straciliśmy ludzi,|na których nam zależało.
Było:
Chodzi mi o Marcusa, Neroon'a, innych.
Jest:
Chodzi mi o Marcus-a, Neroon-a, innych.
Było:
/Panie prezydencie, rozmowa z Białej Gwiazdy 27./
- Połącz.|/- Czekaj./
- Tak kapitanie, o co chodzi?|/- Stażysta Strażnik Lennier zniknął./
/Zdaje się, że zabrał myśliwiec,| zaraz potem jak skoczyliśmy do hiperprzestrzenni,/
/wyłączając główne skanery,| w celu uniknięcia wykrycia./
/Zawróciliśmy, lecz nic nie znaleźliśmy./
/Szczere mówiąc, panie prezydencie,| może być gdziekolwiek./
/Okręt, nagrywaj w osobistym dzienniku./
Wciąż podążam śladem sygnału tachionowego,
który mam nadzieję, zaprowadzi| mnie do ukrytej centauryjskiej bazy.
Odkryłem, że odległość od tego miejsca| do jakiegokolwiek punktu zbornego,
przewyższ mój zapas tlenu,| chyba że zostaną podjęte ekstremalne środki.
Dlatego więc, wprowadzam się w stan medytacji,| który pozwoli mi na zaoszczędzenie powietrza i energii.
Włączyłem autopilota, a także system monitoringu,| który pozwoli na kontrolę sytuacji.
Zaalarmuje mnie, gdy nastąpi próba przechwycenia.
To będzie ostatnie nagranie
na jakiś czas.
- Wyłącz nagrywanie.|/- Potwierdzone./
Mam nadzieję, że się nie mylę.
Jest:
{Y:i}Panie prezydencie, rozmowa z Białej Gwiazdy 27.
- Połącz.|- Proszę czekać.
{Y:i}- Tak kapitanie, o co chodzi?|- Stażysta Zwiadowca Lennier zniknął.
{Y:i}Zdaje się, że zabrał myśliwiec, zaraz potem jak|skoczyliśmy do hiperprzestrzenni...
{Y:i}...wyłączając skanery hangaru,|w celu uniknięcia wykrycia.
{Y:i}Zawróciliśmy, lecz nic nie znaleźliśmy.
{Y:i}Szczere mówiąc, panie prezydencie,|może być gdziekolwiek.
{Y:i}Statek, kontuuj nagrywanie w|osobistym dzienniku.
Wciąż podążam śladem sygnału tachionowego...
...który, mam nadzieję, zaprowadzi mnie do|ukrytej centauryjskiej bazy.
Odkryłem, że odległość od tego miejsca|do jakiegokolwiek punktu zbornego...
...jest większa niż mój zapas tlenu, chyba że|zostaną podjęte stanowcze kroki.
Dlatego więc, wprowadzam się w stan medytacji, który|pozwoli mi zaoszczędzić powietrze i energię.
Zaprogramowałem statek aby nadal leciał na autopilocie,|a także monitorował naszą sytuację.
Zaalarmuje mnie gdy, cokolwiek będzie|chciało nas przechwycić.
To będzie moje ostatnie nagranie...
...na jakiś czas.
{Y:i}- Wyłącz nagrywanie.|- Potwierdzam.
Mam tylko nadzieję, że|się nie mylę.
Było:
Widziałam panią tu i tam,| odkąd pani wróciła.
Ale przez ten czas, nie mieliśmy szansy,| aby usiąść i porozmawiać.
Były to szalone dni. Mów mi Lyta.
Jest:
Widziałam panią tu i tam,|odkąd pani wróciła.
Ale przez ten czas, nie mieliśmy szansy,|aby usiąść i porozmawiać.
Było szalenie. Mów mi Lyta.
Było:
Ile to lat minęło, odkąd siedzieliśmy| tak ostatnio, 5 lat?
Lato, 2257. Kiedy Ambasador Kosh przybył.
6 lat.| Na G'Quan, ale ten czas leci.
Jak sobie przypominam, złożył mi| pan propozycję.
Jeżeli udzielę panu dostępu do mojego DNA,| aby pomóc rozwinąć własnych telepatów,
zobaczyłabym...
Jest:
Ile to lat minęło, odkąd siedzieliśmy|tak ostatnio, 5 lat?
Lato, 2257. Mniej więcej wtedy, kiedy|Ambasador Kosh przybył.
6 lat. Na G'Quan-a,|ale ten czas leci.
Jak sobie przypominam, złożył mi|pan propozycję.
Jeżeli udzielę panu dostępu do mojego DNA, |aby pomóc wam rozwinąć własnych telepatów...
...dopilnował by pan bym...
Było:
Zgadza się, albo będzie to klon,| pochodzący z pani materiału genetycznego, albo...
bezpośredni kontakt seksualny.
Jest:
Zgadza się, miał być to klon, pochodzący z pani|materiału genetycznego, albo...
...bezpośredni kontakt seksualny.
Było:
Nigdy nie dowiedzieliśmy się,| jaki ma pani próg odczuwania przyjemności.
To było dawno temu.
Jest:
Nigdy nie dowiedzieliśmy się, jaki ma pani|próg odczuwania przyjemności.
Ale to było dawno temu.
Było:
Nie wiem, jak długo ta oferta była ważna,
ale chciałam powiedzieć, że akceptuję| pańską propozycję.
Jest:
Nie wiem, jak długo ta oferta|była ważna...
...ale chciałam powiedzieć, że akceptuję|pańską propozycję.
Było:
Dotyczącą dostępu do materiału genetycznego.
Zakładając, że jest pan wciąż zainteresowany.
Próbowaliśmy zdobyć gen,| odpowiedzialny, za bycie telepatą,
odkąd nasi właśni telepaci, zostali przez Cienie,| starci z powierzchni ziemi,
jako zabezpieczanie, przeciwko ich powrocie.
Cieni już nie ma, a my pozostajemy z niewielu ras,| które nie posiadają telepatów.
Posłuchaj, G'Kar, wyrażę się jasno.
W zamian za wynagrodzenie,
dostaniesz nie tylko moją sekwencję DNA,
ale DNA wszystkich telepatów, których zechcesz,
dopóki nie znajdziesz tą,| która najlepiej pasuje do waszego DNA,
i pozwoli na rozród własnych telepatów.
Jest:
Tą, w której daje ci dostęp, do|mojego materiału genetycznego.
Zakładając, że jesteś nadal|zainteresowany.
Próbowaliśmy zdobyć gen, odpowiedzialny|za bycie telepatą...
...odkąd nasi właśni telepaci, zostali przez Cienie,|starci z powierzchni ziemi,
jako zabezpieczanie, przeciwko|ich powrocie.
Cieni już nie ma, ale my pozostajemy z niewielu ras,|które nie posiadają telepatów.
Posłuchaj, G'Kar, powiem ci to prosto z mostu.
W zamian za odpowiednie|wynagrodzenie...
...dostaniesz nie tylko moją|sekwencję DNA...
...ale DNA tylu telepatów, ilu zechcesz...
...dopóki nie znajdziesz tej,|która najlepiej pasuje do waszego DNA,
...i pozwoli na rozród własnych telepatów.
Było:
Po pierwsze, pieniądze. Bardzo dużo.
Jest:
Po pierwsze: pieniądze. Bardzo dużo.
Było:
Po drugie,| statków kosmicznych dalekiego zasięgu.
Nie muszą być najlepsze, wystarczy,| aby były w stanie przenieść kilka setek ludzi.
Po trzecie, przeprowadzamy to| w całkowitej tajemnicy.
Jest:
Po drugie: conajmniej 5 statków kosmicznych| dalekiego zasięgu.
Nie muszą być najlepsze, wystarczy aby były|w stanie przenieść kilka setek ludzi.
Po trzecie: przeprowadzamy to|w całkowitej tajemnicy.
Było:
Jako członek Nowego Sojuszu Sheridana,| mamy pewne zobowiązania.
Powiedziano mi, że wewnętrzne sprawy| światów są uznawane za prywatne.
Jak sądzę, jest to raczej wewnętrzna sprawa.
Jest:
Jako członkowie nowego Sojuszu Sheridana,|mamy pewne zobowiązania.
Powiedziano mi, że wewnętrzne sprawy|światów są uznawane za prywatne.
To jest chyba najbardziej wewnętrzna sprawa|jaka mi przychodzi na myśl.
Było:
Kiedy będzie gotowy na rozmowy, wiesz| gdzie mnie znaleźć.
Och, i wspomniał pan, coś o progu| odczuwania przyjemności.
Ostatni odkryłam,
że go nie mam.
Jest:
Kiedy będzie gotowy na rozmowę, wiesz|gdzie mnie znaleźć.
Och, wspomniał pan coś o zastanawianiu się nad moim|progiem odczuwania przyjemności.
Ostatni odkryłam...
...że go nie mam.
Było:
Ostatnim razem, byłem tutaj z Ivanovą| i Sinclair'em.
Świętowaliśmy jego zaręczyny| z geodetą Catherine Sakai.
Było to tej samej nocy, kiedy zamordowano| prezydenta Santiago
i postrzelono mnie w plecy,| prawie zabijając.
Następnie co pamiętam, że Sinclair odszedł. |Sakai zniknęła rok temu.
Ivanova odeszła, a z końcem roku Franklin| wraca na Ziemię.
Czasami czuję się, jak ostatni żołnierz| na placu bitwy.
Rozglądam się, zastanawiając się,| gdzie się do cholery wszyscy podziali.
Przynajmniej, przez jakiś czas,
wspaniale, będzie mieć ciebie| z powrotem na Marsie.
Odkąd w spadku otrzymałam korporację Williama,| próbuję szybko w to wniknąć.
Są jednak rzeczy, których nie rozumiem.
Jest:
Ostatnim razem, byłem tutaj z Ivanovą|i Sinclair'em.
Świętowaliśmy jego zaręczyny|z geodetą Catherine Sakai.
Było to tej samej nocy, kiedy zamordowano|prezydenta Santiago
i postrzelono mnie w plecy,|prawie zabijając.
Następnie co pamiętam, że Sinclair odszedł.|Sakai zniknęła rok temu.
Ivanova odeszła, a z końcem roku Franklin|wraca na Ziemię.
Czasami czuję się, jak ostatni żołnierz|na placu bitwy.
Rozglądam się, zastanawiając się,| gdzie do cholery wszyscy się podziali.
Przynajmniej, przez jakiś czas...
...wspaniale, będzie mieć ciebie|z powrotem na Marsie.
Odkąd w spadku otrzymałam korporację Williama,|próbuję to ogarnać.
Są jednak rzeczy, których poprostu|nie rozumiem.
Było:
Jak Sheridan zareagował,| kiedy mu powiedziałeś?
Ostatnim razem jak tutaj byłem, mieli| szponder sojowy. Udawany.
Zazwyczaj nie jest zbyt dobry. |Jeżeli się jednak go odpowiednio ugotuje...
Jest:
Jak Sheridan zareagował,|kiedy mu powiedziałeś?
Ostatnim razem jak tutaj byłem, mieli|szponder sojowy. Udawany.
Zazwyczaj nie jest zbyt dobry.|Jeżeli się jednak go odpowiednio ugotuje...
Było:
Nie. Czekam na odpowiednią chwilę.
Jest:
Nie. Czekałem na odpowiednią chwilę.
Było:
Czy będą państwo zamawiać| coś do picia?
Wino domowe, albo cokolwiek,| dopóki jest czerwone.
Jest:
Czy będą państwo zamawiać|coś do picia?
Wino domowe, albo cokolwiek,|dopóki jest czerwone.
Było:
Rozumiem. Kawa po obiedzie.| Czy chciałby pan coś do picia?
Jest:
Rozumiem. Kawa po obiedzie.|Czy chciałby pan coś do picia?
Było:
Sądzę, że źle mnie pan zrozumiał.| Czy chciałby pan coś do picia?
Dlaczego, nie chce mi pan dać| tej cholernej kawy.
Michael.
Czy to ja? Czy coś przegapiłem?| Coś źle zrozumiałem?
Mógłbym przysięgnąć, że przyszliśmy tutaj,| abyś pomogła mi się zrelaksować, przestać zamartwiać.
Jest:
Sądzę, że źle mnie pan zrozumiał.|Czy chciałby pan coś do picia?
Dlaczego, nie chce mi pan dać|tej cholernej kawy.
Michael !
Czy to ja? Czy coś przegapiłem?|Coś źle zrozumiałem?
Mógłbym przysięgnąć, że przyleciałaś tutaj, aby pomóc mi|się zrelaksować, przestać zamartwiać.
Było:
nie chcę prowadzić tej rozmowy.
Dlaczego ty i ja
nie możemy mieć po prostu romantycznego,| cichego wieczoru, tylko we dwoje.
A potem wrócić do mieszkania...
i nadrobić stracony czas.
Jest:
...nie chcę prowadzić tej rozmowy.
Dlaczego ty i ja...
...nie zrobimy sobie romantycznego,|cichego wieczoru, tylko we dwoje.
A potem wrócić do mojego mieszkania...
...i nadrobimy stracony czas.
Było:
Po tym wszystkim, widzę,| że mówiliśmy o tym samym.
I od tej chwili, będę przynosił specjalną| kawę, jeżeli pan chce.
- Tak.|/- Biała Gwiazda 27 na linii./
- Połącz.|/- Czekaj./
Jest:
Widzę, że jednak mówiliśmy|o tym samym.
Od tej chwili, będę przynosił specjalną|kawę, jeżeli tego pan chce.
{Y:i}- Tak.|- Biała Gwiazda 27 na linii.
- Połącz.|- Proszę czekać.
Było:
/Biała Gwiazda 7, 12 i 14| pomagają nam,/
/w zakrojonych na szeroką skalę, poszukiwaniach| myśliwca Lennier'a. Nic nie znaleźliśmy./
- Szukajcie.|/- Jest jeszcze coś./
/Minabaryjkie myśliwce są przeznaczone| do walki w krótkim zasięgu. Uderzyć i wrócić./
/Mają zapasy powietrza, na wypadek,| gdyby je zostawiono po bitwie./
/W normalnych warunkach, mogą zaopatrywać| pilota przez następne 36 godzin./
/Odkąd Lennier odleciał, minęło| już 40 godzin./
/Możliwe jest przedłużenie tego terminu,/
/poprzez medytację, która obniży szybkość| bicia serca i oddychania./
/Jest częścią treningu./
/A Lennier jest w tym bardzo dobry./
/Mimo to, chciałbym, aby pan wiedział,| że nawet gdyby w optymalnych warunkach/
/nie skończyło mu się powietrze,| to może się skończyć się ono w każdej chwili./
/Wykryty statek na wektorze podejścia,| zbliża się od tyłu./
/Kąt odbicia wskazuje, że podąża za| strumieniem tachionowym./
/Rozkazy?/
Zaktywować maskowanie.
/- Tryb maskowania potwierdzony./|- Zejdź...
Jest:
{Y:i}Biała Gwiazda 7, 12 i 14|pomagają nam...
{Y:i}...w zakrojonych na szeroką skalę, poszukiwaniach|myśliwca Lennier'a. Nic nie znaleźliśmy.
- Szukajcie.|- Jest jeszcze coś.
{Y:i}Minabaryjkie myśliwce są przeznaczone|do walki w krótkim zasięgu. Uderzyć i wrócić.
{Y:i}Mają zapasy powietrza, na wypadek,|gdyby je zostawiono po bitwie.
{Y:i}W normalnych warunkach, mogą zaopatrywać|pilota przez następne 36 godzin.
{Y:i}Odkąd Lennier odleciał, minęło|już 40 godzin.
{Y:i}Możliwe jest przedłużenie tego terminu...
{Y:i}...poprzez medytację, która obniży szybkość|bicia serca i oddychania.
{Y:i}Jest to częścią ich treningu.
{Y:i}A Lennier jest w tym bardzo dobry.
{Y:i}Mimo to, chciałbym, aby pan wiedział,|że nawet w optymalnych warunkach
{Y:i}...jeśli jeszcze nie skończyło mu się powietrze,|to może mu się skończyć w każdej chwili.
{Y:i}Wykryty statek na wektorze podejścia,|zbliża się od tyłu.
{Y:i}Kąt odbicia wskazuje, że podąża za|strumieniem tachionowym.
{Y:i}Rozkazy?
Aktywować pełny tryb Stealth.
{Y:i}- Tryb Stealth potwierdzony.|- Zejdź...
Było:
z namiaru.
Jest:
...z nadajnika.
Było:
i pozwól statkowi nas minąć.|/- Potwierdzone./
Okręt.
Jest:
...i pozwól statkowi nas minąć.|- Potwierdzone.
Sta..., Statek....
Było:
leć koło niego.
Przygotuj się to podczepienia i podłączenia| do systemów podtrzymujących życie.
/Potwierdzone./
/Przyłączenie udane./
/Uzupełnienie zapasów tlenu od okrętu- partnera./
Jest:
...leć koło niego.
Przygotuj się to podczepienia i utrzymania.
{Y:i}Potwierdzam.
{Y:i}Przyłączenie udane.
{Y:i}Uzupełnienie zapasów tlenu od okrętu - partnera.
Było:
Było błędem gniewanie się na ciebie,
kiedy to wyszło na jaw.
W tych okolicznościach, zrobiłaś |co uważałaś za słuszne.
Jest:
Było błędem z mojej strony gniewanie|się na ciebie...
...kiedy to wszystko wyszło na jaw.
Zrobiłaś co uważałaś za słuszne,|w tych okolicznościach.
Było:
ze wszystkich Strażników,
był najlepszym wyborem.
Logicznym wyborem.
Jest:
...ze wszystkich innych Zwiadowców...
...był najlepszym wyborem...
...logicznym wyborem.
Było:
- To nie twoja winna.|- On żyje.
Delenn.
Minęło już 3 dni.
- Powietrze skończyłoby się...|- Dopóki nie zobaczę ciała, to on żyje.
Jest:
- To nie twoja winna.|- On nie jest martwy.
Delenn....
Minęło ponad 3 dni.
- Powietrze skończyłoby się...|- On nie jest martwy dopóki nie zobaczę ciała.
Było:
Otrzymałeś wiadomość z Centauri.| Powiedzieli, że to pilne.
Jest:
Otrzymałeś wiadomość z planety ojczystej.|Powiedzieli, że to pilne.
Było:
W porządku. O co chodzi?
/Mollari, nasze źródła na planecie Drazi,| i gdzie indziej,/
/doprowadziły nas do wniosków, |że ludzie Sheridana,/
/próbują nas obwinić, za ataki| na szlaki handlowe Sojuszu./
- Co?|/- Wierzymy, że są skłonni.../
/do sfabrykowania dowodów, aby to osiągnąć./
Nie wierzę w to. Znam go. Nigdy by tego| nie zrobił.
/Ale nie można tego powiedzieć o innych./
/Pamiętaj, Narń jest także członkiem Sojuszu,/
/i mają dostęp do wielu okrętów i broni,/
/które pozostawiliśmy w ich ojczyźnie./
/Wystarczająco dużo, aby wmówić innym,| że stoimy za tym./
Jest:
W porządku. Co? O co chodzi?
{Y:i}Mollari, nasze źródła na planecie Drazi,|i gdzie indziej...
{Y:i}...doprowadziły nas do wniosków,|że ludzie Sheridana...
{Y:i}...próbują nas obwinić, za ataki|na szlaki handlowe Sojuszu.
{Y:i}- Co?|- Wierzymy, że są nawet skłonni...
{Y:i}...do sfabrykowania dowodów, aby to osiągnąć.
Nie wierzę w to. Znam Sheridan-a.|Nigdy by tego nie zrobił.
{Y:i}Ale nie można tego|powiedzieć o innych.
{Y:i}Pamiętaj, Narn-owie są także|członkiem Sojuszu...
{Y:i}i mają dostęp do wielu okrętów i broni...
{Y:i}...które pozostawiliśmy w ich ojczyźnie.
{Y:i}Więcej niż wystarczająco, aby wmówić innym,|że stoimy za tym.
Było:
/Nie./
/To jego ludzi, którzy uważają, że zbytnio| się do nas zbliżył,/
/i nie poinformowali go o swoich zamiarach./
/Musisz, zrobić wszystko co w twoje mocy,| aby ich powstrzymać,/
/od obciążenia nas winą, za te ataki./
/Jeżeli spróbują ruszyć na nas,/
/będziemy się bronić./
/Mógłby być to pierwszy krok ku wojnie./
Jest:
{Y:i}Nie.
{Y:i}Ale wielu jego ludzi uważa że,|jest za blisko nas.
{Y:i}...i nie poinformowali go o|swoich zamiarach.
{Y:i}Musisz, zrobić wszystko co w twojej mocy,|aby ich powstrzymać...
{Y:i}...od obciążenia nas winą, za te ataki.
{Y:i}Jeżeli spróbują ruszyć na nas...
{Y:i}...będziemy się bronić.
{Y:i}Mógłby to być pierwszy krok|ku wojnie.
Było:
Rozmawiałem z rządem.
Jest:
Rozmawiałem z moim rządem.
Było:
Dadzą ci poparcie i pieniądze.| Nawet kilka okrętów...
w zamian za dostęp do DNA telepatów,| ale z jednym zastrzeżeniem.
Poprosili mnie, abym się zapytał,| czy zgodziłabyś się, aby twoi ludzie,
od czasu do czasu, podsłuchali myśli| niektórych ambasadorów,
i złożyli raport, na temat tego| co się dowiedzieli.
Jest:
Damy ci poparcie i pieniądze.|Nawet kilka okrętów...
w zamian za dostęp do DNA telepatów,|ale z jednym warunkiem.
Poprosili mnie, abym się zapytał,|czy zgodziłabyś się, aby twoi ludzie...
...podsłuchali od czasu do czasu myśli|innych ambasadorów...
...i złożyli raport, na temat tego|co się dowiecie.
Było:
Będę zmuszona do odmowy.
Zdecydowałam, że teraz jest wiele rzeczy, które mogę| robić, a których przedtem nie mogłam.
Jest:
Będę więc musiała odmówić.
Zdecydowałam, że teraz jest wiele rzeczy, które mogę|robić, o których przedtem sądziłąm że nie mogę.
Było:
Wciąż pozostała we mnie odrobina| przyzwoitości, G'Kar.
I jeżeli oznacza to zerwanie umowy,| to i tak nie mogę tego zrobić.
Przepraszam, że zmarnowałam twój czas.
Jest:
Wciąż pozostała we mnie odrobina|przyzwoitości, G'Kar.
Nawet jeśli oznacza to zerwanie umowy,|to i tak nie mogę tego zrobić.
Przepraszam, że zmarnowałam|twój czas.
Było:
Chciałem zobaczyć, jak daleko byś się posunęła.
Gdybyś powiedziała tak, umowa nie doszłaby do skutku,| ponieważ nie mógłbym ci zaufać.
Jest:
Chciałem zobaczyć, jak daleko|byś się posunęła.
Gdybyś powiedziała tak, umowa nie doszłaby do skutku,|ponieważ nie mógłbym ci zaufać.
Było:
Więc, zawarliśmy umowę?
Tak.
/Ostrzeżenie. Silniki skoku włączone./
Jest:
Więc, mamy umowę?
Mamy umowę.
{Y:i}Ostrzeżenie. Silniki skoku włączone.
Było:
/Poddajemy się! Nic nie zrobiliśmy./
/Bierzcie co chcecie, ale proszę,| mamy dzieci na pokładzie. Nie rozumiecie?/
/Mamy dzieci na pokładzie! Mamy.../
/Silniki skoku włączone./
Okręt, przygotuj się do oddzielenia.
Kiedy tylko będą gotowi do skoku,| przesuń się w kierunku pola gruzów.
Przy odrobinie szczęścia, nie zauważą nas,| wśród unoszących się resztek.
/Potwierdzone./
Okręt...
nagraliśmy to wszystko?
/Potwierdzone./|/Pełen zapis audio i wideo./
Jest:
{Y:i}Poddajemy się! Proszę, nic nie zrobiliśmy!
{Y:i}Bierzcie co chcecie, ale proszę, mamy dzieci|na pokładzie. Nie rozumiecie?
{Y:i}Mamy dzieci na pokładzie! Mamy...
{Y:i}Silniki skoku włączone.
Statek, przygotuj się do oddzielenia.
Kiedy tylko będą gotowi do skoku,|przemieść nas na pola wraków.
Przy odrobinie szczęścia, nie zauważą nas,|wśród tylu innych rzeczy.
{Y:i}Potwierdzam.
Statek...
Nagraliśmy to wszystko?
{Y:i}Potwierdzam.|Pełen zapis audio i wideo.
Było:
/Potwierdzone. Czy pilot ponownie wejdzie| w stan medytacji, aby zaoszczędzić zapasy powietrza?/
Nie potwierdzam.
Jest:
{Y:i}Potwierdzone. Czy pilot ponownie wejdzie w stan medytacji,| aby zaoszczędzić zapasy powietrza?
Nie.
Było:
Sądzę, że oglądnę...
pomodlę się przez chwilę.
/Znajdujemy się w drodze na Babilon 5,| z najszybszą dostępną prędkością./
/Oczekiwany czas przybycia 9.00,| jutrzejszego ranka, waszego czasu./
/Czy mam zawiadomić ambasador Delenn?/
Jest:
Sądzę, że popatrzę...
...pomodlę się przez chwilę.
{Y:i}Jesteśmy się w drodze na Babilon 5,|z maksymalna prędkością.
{Y:i}Oczekiwany czas przybycia 9.00,|jutrzejszego ranka, waszego czasu.
{Y:i}Czy mam zawiadomić ambasador Delenn?
Było:
Znaleźli myśliwiec Lennier'a.
Jest:
Znaleźli myśliwiec Lennier-a.
Było:
Kiedy go wydobyli, stał ledwo na nogach, ale żył.
Jest:
Kiedy go wydobyli, stał ledwo na nogach,|ale żył.
Było:
Odkąd się znamy, nie widziałam,| abyś to robił.
I sądzę, że wkrótce,
nie będziemy mieć kolejnej szansy.
Jest:
Przez cały czas, jaki ty i ja tutaj jesteśmy,|nie zrobiłam tego nigdy.
I sądzę, że wkrótce...
...nie będziemy mieć kolejnej szansy.
Było:
Powinnam być zła na ciebie, za zlekceważenie| bezpośrednich rozkazów.
Ale zdecydowałam, że na razie to przeoczę.
Jest:
Powinnam być bardzo zła na ciebie, za|zlekceważenie bezpośrednich rozkazów.
Ale zdecydowałam, że na razie|to przeoczę.
Było:
Powinieneś się przespać.| Masz kilka ciężkich dni za sobą.
Jest:
Powinieneś się przespać. Masz kilka|ciężkich dni za sobą.
Było:
Pracujemy od miesięcy, aby zdobyć te informacje.
Teraz kiedy je mam, część mnie chce je| wyrzucić przez śluzę powietrzną.
Miałem nadzieję, że się mylimy, Delenn.
Do diabła, naprawdę miałem nadzieję,| że się mylimy.
Jest:
Pracowaliśmy od miesięcy, aby|zdobyć te informacje.
Teraz kiedy je mam, część mnie chce je|wyrzucić przez śluzę powietrzną.
Miałem nadzieję, że się|mylimy, Delenn.
Do diabła, naprawdę miałem nadzieję,|że się mylimy.
Było:
Ale teraz, skoro znamy prawdę, musimy podążyć,| za zobowiązaniem, gdziekolwiek nas to zaprowadzi.
Przekażę, wiadomość reszcie ambasadorom,
i pierwszą rzeczą, na zamkniętym posiedzeniu,| będzie ocena dowodów.
Jest:
Ale teraz, skoro znamy prawdę jesteśmy zobowiązani,|podążyć za nią gdziekolwiek nas to zaprowadzi.
Przekażę, wiadomość reszcie ambasadorów...
...i zbiorę zamkniętą sesję z samego rana|aby ocenić dowody.
Było:
Tak, szukałem. Chcę, abyś udał się po,| Stephana i G'Kar.
Spotkamy się, za godzinę w mojej kwaterze.
Mam coś, co chce wam pokazać.| A po tym...
będziemy was potrzebować tak bardzo,| jak nigdy dotąd.
Zakładam, że bank o biologii obcych,| nie zostanie użyty do prowadzenia wojny.
Dlaczego wszyscy zadają to samo pytanie?| Nie, nie będzie...
Jest:
Tak, szukałem. Chcę, abyś znalazł|Stephan-aa i G'Kar-a.
Spotkamy się, za godzinę w|moim mieszkaniu.
Mam coś, co chce wam pokazać.|A po tym...
...będziemy potrzebować cie tak bardzo,|jak nigdy dotąd.
Zakładam, że ten katalog różnych biologii,|nie zostanie użyty do prowadzenia wojny.
Dlaczego wszyscy zadają to samo pytanie?|Nie, nie będzie...
Było:
Delenn i Sheridan zwołali na jutrzejszy| poranek posiedzenie.
Jako, że nie miało być żadnych spotkań,| dopóki nie dowiedzą się, kto atakuje...
musieli chyba w takim razie coś znaleźć.|- Tak.
Niekoniecznie oznacza to,| że wskazuje to na nas.
Jest:
Delenn i Sheridan zwołali na na jutro z|samego rana posiedzenie Rady.
Jako że powiedzieli że nie będzie żadnych spotkań,|dopóki nie dowiedzą się, kto stoi za tymi atakami...
...musieli coś znaleźć.|- Tak.
Nie oznacza to, że wskażą na nas.
Było:
W ogóle mi się to nie podoba.
Jest:
Wcale mi się to nie podoba.
Było:
Michael, dobrze. Zastanawiałam się, co długo| ciebie tak zatrzymało.
Jest:
Michael, dobrze. Zastanawiałam się, co długo|ciebie tak zatrzymało.
Było:
Następnym transportem.| Im wcześniej tym lepiej.
Nie powinienem był jeść w tej restauracji.| Za każdym razem jak to robię, coś okropnego się dzieje.
Jest:
Następnym transportem. Im wcześniej,|tym lepiej.
Wiedziałem że nie powinienem był jeść w tej restauracji.|Za każdym razem jak to robię, coś okropnego się dzieje.
Było:
Chcę, abyś wydostała się z tej części kosmosu| i wróciła do domu, tak szybko jak to możliwe.
Ponieważ bez działania siły wyższej,
a jako że nie wierzę w Boga,| odrobinę to zawęża szansę.
Do jutra, o tej porze, będziemy w stanie| wojny z Centauryjczykami.
Jest:
Chcę, abyś wydostała się z tej części kosmosu|i wróciła do domu, tak szybko jak to możliwe.
Ponieważ bez Boskiej interwencji,
...a jako że w niego nie wierzę, to|odrobinę zmniejsza to szansę.
Jutro o tej porze, będziemy w stanie|wojny z Centauryjczykami.