(jako 'jest').
Było:
Cholera.
/Diament Napoleona|/był w niebezpieczeństwie.
/Nieznany sprawca wszedł na statek,|/ukradł strój jednego z pracowników
/i wdarł się na pokład.
- Zdradzasz mnie?|- O co ci chodzi?
Może nie z kobietą,|ale z diamentem.
Jestem zazdrosna.
- Nie martw się.|- Gdzie byłeś?
W domu. Pisałem przysięgę.
- Pokaż.|- Musisz poczekać.
Nie dam sobie odebrać mężczyzny.|Będę walczyć do upadłego.
W jaki sposób?
Jako złodziejka|muszę być roztargniona.
To piękny klejnot,|ale nie da ci rozkoszy w wannie.
Już go miałam.|Po co się wtrącałeś?
Nie chciałem, żebyś ucierpiała.
Sam ucierpiałeś.|Zrób sobie okłady z lodu.
Czemu faceci zawsze chronią kobiety?
- Bo ładnie pachną?|- Chodzi o seks.
Czemu nie możemy być|współpracownikami?
Muszę się z tobą zgodzić.|Od teraz jesteśmy partnerami.
- Porozmawiamy przy kolacji?|- Nie, dziękuję.
Może sauna?|Zawsze tam chodzę z partnerami.
Wolisz jacuzzi, partnerze?|Mam wielką wannę w pokoju.
- Musimy porozmawiać.|- Max. W samą porę.
- W cztery oczy.|- Oczywiście.
Poznałeś już rozkosz|anonimowej miłości?
Nie.
Ostatnio zajmowałem się parametrami|alternatywnych stylów życia,
opartymi na filozofii wolnej miłości|z albumów The Mamas and the Papas.
- Nie łączyłem tych rzeczy.|- Jest powiązanie.
Michelle Phillips.|Ta to ma w sobie coś.
- Earl, wypał płytkę Maxowi.|- Tak jest.
Oto moja wizja.
Rozwój infrastruktury|widoczny gołym okiem.
Jest: