o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
62486 (jako 'było') z ID:
87434 (jako 'jest').
Było:
ROBIN HOOD|KSIĄŻĘ ZŁODZIEI
800 lat temu Ryszard Lwie Serce,
król Anglii, stanął na czele trzeciej|Wielkiej Krucjaty,
by odzyskać Ziemię Świętą z rąk tureckich.
Większość angielskich szlachciców,
którzy stanęli u jego boku,|nie powróciła do domu.
JEROZOLIMA, ROK 1194
Aah!
Jest:
{c:$00FF00}Robin.Hood.Prince.of.Thieves.1991.Extended.Cut.DVDRip.XviD-SChiZO|{c:$118800}XviD & MP3-VBR; 23.976 fps; 544x304|{c:$aafaaa}733 040 640 & 733 552 640 bajty; 1:14:20.794 & 1:20:46.971
{s:30}{y:b}ROBIN HOOD|{s:30}{y:b}KSIĄŻĘ ZŁODZIEI
{y:b}800 lat temu Ryszard Lwie Serce,
{y:b}król Anglii, stanął na czele trzeciej|{y:b}Wielkiej Krucjaty,
{y:b}by odzyskać Ziemię Świętą z rąk tureckich.
{y:b}Większość angielskich szlachciców,|{y:b}którzy stanęli u jego boku, nie powróciła do domu.
{y:b}JEROZOLIMA, ROK 1194
Było:
Aah!
Aah!
On powiedział, że to ty ukradłeś chleb.
To kłamstwo.
Złapałem go jak kradł nasz.
Jest:
- On powiedział, że to ty ukradłeś chleb.|- To kłamstwo.
Złapałem go, jak kradł nasz.
Było:
Nie. To ja go wziąłem!
Poczekaj.|To nieprawda.
Ich nie interesuje prawda.
Ale on kłamie.
Jesteś za słaby, Peter.|Nie przeżyłbyś tego.
Jak sobie życzysz.
Jemu też obciąć dłoń..
Przepraszam|Przepraszam, Robin.
Jest:
- Nie. To ja go wziąłem!|- Poczekaj. To nieprawda.
- Ich nie interesuje prawda.|- Ale on kłamie.
- Jesteś za słaby, Peter. Nie przeżyłbyś tego.|- Jak sobie życzysz.
Jemu też obciąć dłoń.
Przepraszam.|Przepraszam, Robin.
Było:
Aah!
Aah! Aah!
Jest:
Było:
Za tobą.
Jest:
Za tobą!
Było:
poczekaj!|Weź nas ze sobą!
Nie możesz uratować tych ludzi,|chrześcijaninie...
ale możesz uratować mnie.
Jest:
Poczekaj!|Weź nas ze sobą!
Nie możesz uratować tych ludzi, chrześcijaninie,|ale możesz uratować mnie.
Było:
Dlaczego?
Z litości.
Jest:
- Dlaczego?|- Z litości.
Było:
Chodź chrześcijaninie.|Chodź.
Jest:
Chodź, chrześcijaninie.|Chodź.
Było:
Dzięki. Źle cię oceniłem.
Szybko władasz mieczem, mój przyjacielu.
Jest:
Dzięki.|Źle cię oceniłem.
Szybko władasz mieczem,|mój przyjacielu.
Było:
Oddaj ten pierścień mojej siostrze, Marian...
Jest:
Oddaj ten pierścień|mojej siostrze, Marian,
Było:
Powiedz jej, że umarłem jako wolny Anglik.
Pe-Peter!
Jest:
Powiedz jej,|że umarłem jako wolny Anglik.
Peter!
Było:
Chodź mój przyjacielu.
Niech jego ofiara będzie aktem honoru.
Chodź
Jest:
Chodź, mój przyjacielu.
Niech jego ofiara|będzie aktem honoru.
Chodź.
Było:
Żaden człowiek| nie zasługuje na taką śmierć.
Jest:
Żaden człowiek|nie zasługuje na taką śmierć.
Było:
Zostanę przy tobie|dopóki nie uratuję twojego.
Jest:
Zostanę przy tobie,|dopóki nie uratuję twojego.
Było:
A jeśli powiem "nie"?
Jest:
A jeśli powiem "nie"?
Było:
ZAMEK LOCKSLEY, ANGLIA
Czcigodny panie,
słyszałem, że podczas krucjaty króla Ryszarda
walczyłeś razem z mym ukochanym| synem, Robinem.
Lękam się, żeś powrócił w czasie,
gdy siły ciemności knują przeciw królowi.
Niecierpliwie czekam wieści o moim synu.
Byłeś przy jego pojmaniu pod Jerozolimą?
Znasz imię władcy, który go przetrzymuje?
Czy wciąż żywi wobec mnie nienawiść?
Choć o ziarno wieści proszę, panie.
Oddam wszystko za jego uwolnienie.
Locksley
Jest:
{y:b}ZAMEK LOCKSLEY, ANGLIA
{y:i}Czcigodny panie,
{y:i}słyszałem, że podczas|{y:i}krucjaty króla Ryszarda...
{y:i}walczyłeś razem z mym|{y:i}ukochanym synem, Robinem.
{y:i}Lękam się,|{y:i}żeś powrócił w czasie,
{y:i}gdy siły ciemności|{y:i}knują przeciw królowi.
{y:i}Niecierpliwie czekam wieści|{y:i}o moim synu.
{y:i}Byłeś przy jego pojmaniu|{y:i}pod Jerozolimą?
{y:i}Znasz imię władcy,|{y:i}który go przetrzymuje?
{y:i}Czy wciąż żywi|{y:i}wobec mnie nienawiść?
{y:i}Choć o ziarno wieści proszę, panie.
{y:i}Oddam wszystko|{y:i}za jego uwolnienie.
{y:i,b}Locksley.
Było:
Zejdź mi z drogi.
Jest:
Zejdź mi z drogi!
Było:
Nigdy się nie lękaj, Duncan.
Dobro zwycięży.
Jest:
Nigdy się nie lękaj, Duncan.|Dobro zwycięży.
Było:
lub zgiń.
Jest:
albo zgiń.
Było:
Yaah!
4 MIESIĄCE PÓŹNIEJ
Jest:
{y:b}4 MIESIĄCE PÓŹNIEJ
Było:
Ponieważ ich bardzo kocham...
Jest:
Ponieważ ich bardzo kocham,
Było:
Żaden człowiek nie ma wpływu na mój los...
zwłaszcza ten, który atakuje znienacka...
i cuchnie czosnkiem
Jest:
Żaden człowiek nie ma wpływu|na mój los,
zwłaszcza ten,|który atakuje znienacka...
i cuchnie czosnkiem.
Było:
Rozumiesz, oczywiście...
Jest:
Rozumiesz, oczywiście,
Było:
Czy w twoim kraju nie jestem niewiernym?
Ha ha ha.
Jest:
Czy w twoim kraju|nie jestem niewiernym?
Było:
Jak na niewiernego jesteś bardzo mądry...
Jest:
Jak na niewiernego|jesteś bardzo mądry,
Było:
Na przykład,|twoje imię Azeem...
Co ono oznacza?
Jest:
Na przykład, twoje imię Azeem...|Co ono oznacza?
Było:
Dzięki niej uległo mi wiele panien.
W moim kraju rozmawiamy z kobietami.
Jest:
Dzięki niej|uległo mi wiele panien.
W moim kraju|rozmawiamy z kobietami.
Było:
Tam, skąd pochodzę,|Chrześcijaninie...
kobiety są tak urodziwe...
że mogą posiąść|umysł mężczyzny tak...
że będzie gotów dla nich umrzeć.
Jest:
Tam, skąd pochodzę, chrześcijaninie,|kobiety są tak urodziwe,
że mogą posiąść|umysł mężczyzny tak,
że będzie gotów|dla nich umrzeć.
Było:
W tym przeklętym kraju nie ma słońca?!
Jest:
W tym przeklętym kraju|nie ma słońca?!
Było:
Ha ha ha.
Pożrą cię psy, synu,|wiesz o tym.
Jest:
Pożrą cię psy, synu,|wiesz o tym!
Było:
Nie przestrzegasz reguł chłopcze
Sarny nie łażą po drzewach.
Jest:
Nie przestrzegasz reguł, chłopcze.|Sarny nie łażą po drzewach.
Było:
Jestem ciekaw|cóż to za groźny stwór...
by atakowało go sześciu mężczyzn?
Jest:
Jestem ciekaw, cóż to za groźny stwór,|by atakowało go sześciu mężczyzn?
Było:
Mały chłopiec...|zaiste groźny zwierz.
Ten chłopiec zabił sarnę szeryfa z Nottingham.
Głodzicie nas!
Trzeba nam mięsa.
Jest:
Mały chłopiec,|zaiste groźny zwierz.
Ten chłopiec zabił sarnę|szeryfa z Nottingham.
Głodzicie nas!|Trzeba nam mięsa.
Było:
To moja ziemia i moje drzewo.
To, co na nim, należy do mnie.
Czy mogę poznać twe imię...
Jest:
To moja ziemia i moje drzewo.|To, co na nim, należy do mnie.
Czy mogę poznać twe imię,
Było:
Proszę, proszę. Locksley.
Jest:
Proszę, proszę.|Locksley.
Było:
Yay!
Teraz, panie...
czy mogę poznać twoje imię...
Jest:
Teraz, panie,
czy mogę poznać twoje imię,
Było:
I powiedz szeryfowi, co czeka jego żołdaków...
kiedy maltretują małe dzieci.
Jest:
I powiedz szeryfowi, co czeka jego żołdaków,|kiedy maltretują małe dzieci.
Było:
Przebyłeś 10 000 mil, by ratować mi życie...
i zostawiasz mnie na rzeź?
Spełnię swoją obietnicę, gdy będę chciał.
Z wyjątkiem pory modłów...
lub pory jedzenia|lub gdy sześciu rzuca się na jednego!
Jest:
Przebyłeś 10 000 mil, by ratować mi życie|i zostawiasz mnie na rzeź?!
Spełnię swoją obietnicę,|gdy będę chciał.
Z wyjątkiem pory modłów czy pory jedzenia|albo gdy sześciu rzuca się na jednego!
Było:
Nie bój się, zejdź chłopcze.
Jest:
Nie bój się, zejdź,|chłopcze.
Było:
ZAMEK NOTTINGHAM
Stój, Sir Guy.
Nie wolno przeszkadzać szeryfowi.
Jest:
{y:b}ZAMEK NOTTINGHAM
Stój, Sir Guy.|Nie wolno przeszkadzać szeryfowi.
Było:
Ufam że uzasadnisz|swoje wtargnięcie...
wieściami wielkiej wagi.
Spotkałem człowieka w kapturze...
który radzi ci nie nękać ludu.
Jest:
Ufam, że uzasadnisz swoje wtargnięcie|wieściami wielkiej wagi.
Spotkałem człowieka w kapturze,|który radzi ci nie nękać ludu.
Było:
To dziewczę da radę temu szczeniakowi.
Jest:
To dziewczę da radę|temu szczeniakowi.
Było:
Tak, Tak. I pewnie trzeba armii...
Jest:
Tak, Tak.|I pewnie trzeba armii,
Było:
Ufam, że Locksley's odwiedził swoje domostwo...
i zastał tlące się ruiny.
Jest:
Ufam, że Locksley's odwiedził swoje domostwo|i zastał tlące się ruiny.
Było:
Chit-chit-chit-chit-choo.
Ya, ya, ya.
Jest:
Było:
Król Ryszard powraca z wyprawy.
To może się okazać troszeczkę niewygodne.
To może zmiękczyć karki baronów.
Wkrótce?
Jest:
Król Ryszard powraca z wyprawy.|To może się okazać troszeczkę niewygodne.
To może zmiękczyć karki baronów.|Wkrótce?
Było:
Ale mój plan jest wciąż nietknięty?
Aah!
Jest:
Ale mój plan|jest wciąż nietknięty?
Było:
prześladuje mnie w snach....
z dziwnymi znakami na twarzy.
Ah! Towarzysz Locksleya.
Jest:
prześladuje mnie w snach|z dziwnymi znakami na twarzy.
Ach!|Towarzysz Locksleya.
Było:
Jest tu kto?
Jest:
Jest tu kto?!
Było:
Nie.
Kto to?
Jest:
- Nie.|- Kto to?
Było:
Duncan?
Dzięki niebiosom.
Jest:
- Duncan?|- Dzięki niebiosom.
Było:
Oh, to cud.
Jest:
Och, to cud.
Było:
Nigdy nie myślałem, że...
Ogłuchłeś?
Jest:
- Nigdy nie myślałem, że...|- Ogłuchłeś?!
Było:
Dlaczego?
Mówili, że szeryf...
przyłapał twojego ojca czczącego szatana...
i że przyznał się do tego...
przed biskupem.
Nie.
To niemożliwe.
Jest:
- Dlaczego?|- Mówili, że szeryf przyłapał...
twojego ojca,|czczącego szatana...
i że przyznał się do tego|przed biskupem.
Nie.|To niemożliwe.
Było:
Nigdy nie tracił nadziei na twój powrót.
Jest:
Nigdy nie tracił nadziei|na twój powrót.
Było:
Mówił, że to jest próżność|aby zmuszać innych...
do nawrócenia.
Jest:
Mówił, że to jest próżność,|aby zmuszać innych do nawrócenia.
Było:
Nie spocznę, póki nie pomszczę ojca!
Jest:
Nie spocznę,|póki nie pomszczę ojca!
Było:
Powiedz swej pani...
Jest:
Powiedz swej pani,
Było:
Aah!
Ohh!
Ohh!
Gościnność w tym kraju...
jest tak samo ciepła jak pogoda.
Jest:
Gościnność w tym kraju jest tak samo ciepła,|jak pogoda.
Było:
Gdyby nie ich pogaństwo...
panicz Robin nigdy by nie wyjechał..
Jest:
Gdyby nie ich pogaństwo,
panicz Robin|nigdy by nie wyjechał...
Było:
Irlandzkie? Kornwalijskie?
Jest:
Irlandzkie?|Kornwalijskie?
Było:
Więc, pokaż się dziecko...
abyśmy się poznali.
Lata były dla ciebie...
łaskawe.
Jest:
Więc, pokaż się dziecko,|abyśmy się poznali.
Lata dla ciebie...
były łaskawe.
Było:
musimy strzec się banitów...
którzy chcą porwać krewną króla.
z pewnością widzisz,|że nie jestem jednym z nich.
Jest:
musimy strzec się banitów,|którzy chcą porwać krewną króla.
Z pewnością widzisz,|że nie jestem jednym z nich.
Było:
Chętnie, ale przysięgałem cię strzec.
Jest:
Chętnie, ale przysięgałem|cię strzec.
Było:
Robin z Locksley był zepsutym łotrem.
Poza tym...
jak widzisz...
Jest:
Robin z Locksley|był zepsutym łotrem.
Poza tym, jak widzisz,
Było:
Jesteś odważna przy człowieku bez broni.
Aah!
Wskaż mi niebezpieczeństwo,|Azeem. Jestem gotów.
Jest:
Jesteś odważna|przy człowieku bez broni.
Wskaż mi niebezpieczeństwo, Azeem.|Jestem gotów.
Było:
Aah!
Ohh!
Ohh!
Jest:
Było:
Jego ostatnie myśli biegły ku tobie.
Oh, Peter.
Oh, Boże.
Jest:
Jego ostatnie myśli|biegły ku tobie.
Och, Peter.
O, Boże.
Było:
Skąd moge wiedzieć, że go nie opuściłeś...
by ratować siebie?
Nikt nie żałuje go tak jak ja.
Kiedy będę następnym razem w Londynie...
przekażę twoje kondolencje...
mojej matce.
Myślę, że dla swego bezpieczeństwa...
powinnaś z nią zamieszkać.
Nie. Nie interesuje mnie dworskie życie.
Wszystkie te plotki...
i zabieganie o względy.
Jest:
Skąd mogę wiedzieć,|że go nie opuściłeś, by ratować siebie?
Nikt nie żałuje go|tak jak ja.
Kiedy będę następnym razem w Londynie,|przekażę twoje kondolencje mojej matce.
Myślę, że dla swego bezpieczeństwa|powinnaś z nią zamieszkać.
Nie. Nie interesuje mnie|dworskie życie.
Wszystkie te plotki|i zabieganie o względy.
Było:
Te lata pozostawiły wielu z nas w potrzebie.
Kiedy ty i mój brat|zgrywaliście bohaterów...
Nottingham łupił hrabstwo.
Widzę, że nadal masz swoją ziemię.
Ponieważ nie dałam im pretekstu by ją wzięli.
Jest:
Te lata pozostawiły wielu z nas|w potrzebie.
Kiedy ty i mój brat zgrywaliście bohaterów,|Nottingham łupił hrabstwo.
Widzę, że nadal masz|swoją ziemię.
Ponieważ nie dałam im pretekstu,|by ją wzięli.
Było:
Moim obowiązkiem jest dbać o tych ludzi...
dopóki on nie powróci.
Jest:
Moim obowiązkiem jest dbać o tych ludzi,|dopóki on nie powróci.
Było:
Nie przybyłem by cię skrzywdzić.
Jest:
Nie przybyłem,|by cię skrzywdzić.
Było:
Marian, wróciłem do domu po to,|by zastać go zniszczonym...
i znaleźć zamordowanego ojca.
Jedynym wyjaśnieniem tego...
są chaotyczne tłumaczenia starego ślepca.
Pamiętam cię jako...
rozpuszczonego urwisa,|który podpalał mi włosy.
Przyznaj, że lata wojny i więzienia...
mogą zmienić człowieka.
Robin, cokolwiek się wydarzyło...
pomiędzy tobą i twoim ojcem...
nie wierz w to...
o co go oskarżają.
Jest:
Marian, wróciłem do domu po to,|by zastać go zniszczonym i znaleźć zamordowanego ojca.
Jedynym wyjaśnieniem tego są|chaotyczne tłumaczenia starego ślepca.
Pamiętam cię jako rozpuszczonego urwisa,|który podpalał mi włosy.
Przyznaj, że lata wojny i więzienia|mogą zmienić człowieka.
Robin, cokolwiek się wydarzyło|pomiędzy tobą i twoim ojcem,
nie wierz w to,|o co go oskarżają.
Było:
Jak tacy ignoranci...
zdobyli Jerozolimę?
Jest:
Chrześcijaninie!
Jak tacy ignoranci zdobyli Jerozolimę?
Było:
Co jest?
Żołnierze Nottinghama.
Jest:
- Co jest?|- Żołnierze Nottinghama.
Było:
Zabiłem kilku ludzi szeryfa.
O Boże.
Jest:
- Zabiłem kilku ludzi szeryfa.|- O, Boże.
Było:
Sama sobie poradzę. Jedź!
Nie. To mój koń!
Jest:
Sama sobie poradzę.|Jedź!
Nie!|To mój koń!
Było:
Zatrzymajcie ich!
Kradną moje konie!
Jakaś ty miła., Marian.
Ooh!
Jest:
Zatrzymajcie ich!|Kradną moje konie!
Jakaś ty miła, Marian.
Było:
To rabusie, imbecylu.
Ale nie skradli ci cnoty.
Jest:
- To rabusie, imbecylu.|- Ale nie skradli ci cnoty.
Było:
Milady. Hyah!
Jest:
Milady.
Było:
Mój koń dźwiga dwóch.
Twój kuleje.|Nie uciekniemy.
Zostaw mnie, paniczu Robin.
Spowalniam ucieczkę.
Zgubimy ich w lesie.
Las Sherwood jest nawiedzony.
Albo zmierzymy się z duchami...
albo sami nimi zostaniemy.
Jest:
Mój koń dźwiga dwóch.|Twój kuleje. Nie uciekniemy.
Zostaw mnie, paniczu Robin.|Spowalniam ucieczkę.
- Zgubimy ich w lesie.|- Las Sherwood jest nawiedzony.
Albo zmierzymy się z duchami,|albo sami nimi zostaniemy.
Było:
Robinie w kapturze!...
synu czciciela szatana!
Twój ojciec zginął jak tchórz...
przeklinając twoje imię...
i kwicząc jak prosiak!
Nie pomścisz ojca...
umierając dzisiaj.
Jest:
Robinie w kapturze!
Synu czciciela szatana!
Twój ojciec zginął jak tchórz,|przeklinając twoje imię i kwicząc jak prosiak!
Nie pomścisz ojca,|umierając dzisiaj.
Było:
Oto twoje duchy, Duncan...
wietrzne dzwonki.
Jest:
Oto twoje duchy, Duncan.
Wietrzne dzwonki.
Było:
Tylko w snach...
wyobrażałem sobie takie miejsce.
Teraz wyobraź sobie, jak je sforsować.
Jest:
Tylko w snach|wyobrażałem sobie takie miejsce.
Teraz wyobraź sobie,|jak je sforsować.
Było:
* Był sobie bogacz z Nottingham *
* Który próbował przekroczyć rzekę *
* Idiota, potknął się na linie *
* Popatrz jak się trzęsie *
Jest:
{y:i}Był sobie bogacz z Nottingham
{y:i}Który próbował przekroczyć rzekę
{y:i}Idiota, potknął się na linie
{y:i}Popatrz jak się trzęsie
Było:
Aah!
No cóż, to nasza rzeka...
i każdy kto chce przekroczyć tę rzekę...
Jest:
No cóż,|to nasza rzeka...
i każdy, kto chce|przekroczyć tę rzekę,
Było:
Jak widzisz...
nic nie mam...
Jest:
Jak widzisz,
nic nie mam,
Było:
Ten, kto podróżuje z dwoma sługami...
i twierdzi, że nie ma pieniędzy...
jest albo głupcem...
albo kłamcą.
Yeah, on jest kłamcą!
Jest:
Ten, kto podróżuje|z dwoma sługami...
i twierdzi,|że nie ma pieniędzy,
jest albo głupcem,|albo kłamcą.
On jest kłamcą!
Było:
Mały John....
strażnik lasu.
- Yeah!|- Yay!
Więc, czy ty przewodzisz tej zgrai?
- Whoa!|- Oh!
Jest:
Mały John.
Strażnik lasu.
Taa!
Więc,|czy ty przewodzisz tej zgrai?
Było:
A jeśli chcecie przejść przez las Sherwood...
będzie to was kosztować...
ten złoty medalion.
Jest:
A jeśli chcecie przejść|przez las Sherwood,
będzie to was kosztować|ten złoty medalion.
Było:
- Yeah!|- Yeah!
Jest:
Taa!
Było:
Widzę, że będę sie dobrze bawił.
Hey!
Jest:
Widzę, że będę się dobrze bawił.
Hej!
Było:
Zrzuć go, John!
Ha ha ha ha!
Whoa!
Jest:
Było:
Spójrzcie jak mały bogaty chłopiec...
zaniemówił?
Jest:
Spójrzcie, jak|mały bogaty chłopiec zaniemówił?
Było:
Jeszcze nie skończyliśmy.
Dobrze, staruszku.
Jest:
- Jeszcze nie skończyliśmy.|- Dobrze, staruszku.
Było:
Ohh!
Chyba przeszedłem przez rogatki, Johnie Mały.
Jest:
Chyba przeszedłem przez rogatki,|Johnie Mały.
Było:
Uderz go ojcze! Przywal mu!
Pora znów popływać, stary.
Ohh!
Jest:
Uderz go ojcze!|Przywal mu!
Pora znów popływać,|stary.
Było:
Ulegasz?
Tak!
Dobrze. A teraz postaw nogi na ziemi.
Jest:
- Ulegasz?|- Tak!
Dobrze.|A teraz postaw nogi na ziemi.
Było:
Cóż, Robinie z Locksley...
Jest:
Cóż, Robinie z Locksley,
Było:
To Much, syn młynarza...
Harold Brownwell...
ten mały to David z Doncaster...
ale nazywamy go Bykiem.
Jest:
To Much, syn młynarza,|Harold Brownwell.
Ten mały to David z Doncaster,|ale nazywamy go Bykiem.
Było:
Nie. Bo jestem długi!
Yeah, spójrz.
Nie, Byku.|Daruj sobie!. Zachowaj to dla dam.
Jest:
Nie.|Bo jest długi!
Taa, spójrz.
Nie, Byku.|Daruj sobie! Zachowaj to dla dam.
Było:
Czy angielska gościnność|aż tak się zmieniła w ciągu sześciu lat...
Jest:
Czy angielska gościnność|aż tak się zmieniła w ciągu sześciu lat,
Było:
I nie mów do mnie "panie".
Jest:
I nie mów do mnie "panie".
Było:
Przeklęty szeryf.
Chce od nas podatków.
Jest:
Przeklęty szeryf.|Chce od nas podatków.
Było:
Zawsze możecie walczyć.
Yeah.|Ha ha ha ha.
Jest:
- Zawsze możecie walczyć.|- Taa.
Było:
Mają serce z dąbu,|ale to tylko wieśniacy.
Jest:
Mają serce z dębu,|ale to tylko wieśniacy.
Było:
Zna każde ludzkie myśli.
Możesz przez nią patrzeć...
i umie latać.
Jest:
Zna każde ludzkie myśli.|Możesz przez nią patrzeć i umie latać.
Było:
Czemu bogaty syn czciciela szatana...
przejmuje się banitami?
Mój pan był życzliwy i szczodry!
Kto śmie twierdzić, że był zdolny...
Duncan. Mój ojciec nie był czcicielem szatana...
i będę walczył z każdym, kto powie inaczej.
Jest:
Czemu bogaty syn czciciela szatana|przejmuje się banitami?
Mój pan był życzliwy i szczodry!|Kto śmie twierdzić, że był zdolny...
Duncan. Mój ojciec nie był|czcicielem szatana...
i będę walczył z każdym,|kto powie inaczej.
Było:
Ale kiedy zabiłem ludzi szeryfa...
stałem się banitą|jak wy.
Nie jesteś jak my.
Jest:
Ale kiedy zabiłem ludzi szeryfa,
- ...stałem się banitą, jak wy.|- Nie jesteś jak my.
Było:
Ha ha ha!|Ha ha ha!
Aah!
Aah!
Jest:
Było:
Wybacz, panie.|Zaspałem.
Nie, nie.|Odpoczywaj.
Jest:
- Wybacz, panie. Zaspałem.|- Nie, nie. Odpoczywaj.
Było:
Nie zadręczaj się Mortianno.
Jest:
Nie zadręczaj się, Mortianno.
Było:
Chociaż...
szczerze mówiąc...
Jest:
Chociaż,
szczerze mówiąc,
Było:
Czy moi rodzice naprawdę kazali ci...
nauczyć mnie tego wszystkiego?
Jest:
Czy moi rodzice naprawdę kazali ci|nauczyć mnie tego wszystkiego?
Było:
całym swym ludem...
Jest:
całym swym ludem,
Było:
Obdarz go mądrością...
by strzegł i chronił nasze wspaniałe miasto.
Obdarz go również siłą...
Jest:
Obdarz go mądrością,
by strzegł i chronił|nasze wspaniałe miasto.
Obdarz go również siłą,
Było:
w Twoje imię.
Jest:
w imię Twoje.
Amen.
Było:
- Amen.|- Amen.
Jest:
Było:
To wszystko co mam.
Jest:
To wszystko, co mam.
Było:
Witaj.
Co ty tu robisz?!
Szukam zbawienia
Jest:
- Witaj.|- Co ty tu robisz?!
Szukam zbawienia.
Było:
Ile?
100 sztuk złota.
Jest:
- Ile?|- 100 sztuk złota.
Było:
Ma każdego kowala z kraju...
w zamku,|którzy kują miecze i zbroje.
Co planuje?
Nie wiem,|ale jego ambicje nie znają granic.
Jest:
Ma w zamku każdego kowala z kraju.|Kują miecze i zbroje.
- Co planuje?|- Nie wiem.
Ale jego ambicje nie znają granic.
Było:
Dziękuję.
Szybciej! Idź!
Jest:
- Dziękuję.|- Szybciej! Idź!
Było:
wykąpać się?
Jest:
Wykąpać się?
Było:
Mam księży, którzy wysłuchają twej spowiedzi.
- Gggt!|- Aah!
Shh!
Jest:
Mam księży, którzy wysłuchają|twej spowiedzi.
Było:
Kuzyn powiedział mi...
że łotr pozbawił cię paru koni.
O... tak.
To wielce oburzające zdarzenie.
Jest:
Kuzyn powiedział mi,|że łotr pozbawił cię paru koni.
Tak.|To wielce oburzające zdarzenie.
Było:
Chętnie to zobaczę.
Gdybyś się przeniosła...
w obręb murów miasta...
osobiście zadbałbym o twoje bezpieczeństwo.
Dziękuję, ale wolę zostać...
na razie w moim rodzinnym domu.
No cóż, może w takim razie...
przyjmiesz małą pamiątkę...
mojej troski o twe bezpieczeństwo?
Oh!
Och... Król Ryszard będzie wzruszony...
słysząc o twojej trosce o moje dobro.
Tak, um...
Obawiam się, że król ma wielu wrogów...
za granicą i w domu.
Jest:
- Chętnie to zobaczę.|- Gdybyś się przeniosła...
w obręb murów miasta,|osobiście zadbałbym o twoje bezpieczeństwo.
Dziękuję, ale na razie wolę zostać|w moim rodzinnym domu.
No cóż...|Może w takim razie...
przyjmiesz małą pamiątkę mojej troski|o twe bezpieczeństwo?
Król Ryszard będzie wzruszony,|słysząc o twojej trosce o moje dobro.
Tak...
Obawiam się, że król ma|wielu wrogów za granicą i w domu.
Było:
Nie lękaj się szeryfie.
On powróci,|a kiedy to zrobi...
Jest:
Nie lękaj się, szeryfie.
On powróci,|a kiedy to zrobi,
Było:
Trzy razy pytałem twego ojca...
czy oddaje cześć złu...
ponieważ jego odpowiedź pogrążyła mnie w rozpaczy.
Powiedział...
że musi stanąć przed Bogiem|z czystym sumieniem.
Jest:
Trzy razy pytałem twego ojca,
czy oddaje cześć złu,
ponieważ jego odpowiedź|pogrążyła mnie w rozpaczy.
Powiedział,|że musi stanąć przed Bogiem...
z czystym sumieniem.
Było:
Nie rozlewajcie krwi w domu Boga!
Aah!
Ty draniu!
Tam!
Jest:
Nie rozlewajcie krwi|w domu Boga!
{y:i}Ty draniu!
{y:i}Tam!
Było:
Wykroję ci serce...
łyżeczką!
Jest:
Wykroję ci serce łyżeczką!
Było:
Aah!
Aah!
Aah!
Jest:
Było:
Jak mam cię chronić,|chrześcijaninie...
jeśli nie wiem, dokąd idziesz?
Nie kiwnąłbyś palcem...
gdybyś wiedział...
o wielki.
Jest:
Jak mam cię chronić, chrześcijaninie,|jeśli nie wiem, dokąd idziesz?
Nie kiwnąłbyś palcem,|gdybyś wiedział, o wielki.
Było:
Wspaniale. Ukradłeś szeryfowi konia?
Jest:
Wspaniale.|Ukradłeś szeryfowi konia?
Było:
Dzisiaj dałem mu nauczkę, której nie zapomni.
Jest:
Dzisiaj dałem mu nauczkę,|której nie zapomni.
Było:
Trzeba ugodzić w tego...
który odbiera nam domy...
i poluje na nasze dzieci.
My?
Jest:
Trzeba ugodzić w tego,|który odbiera nam domy...
- ...i poluje na nasze dzieci.|- My?
Było:
Chrześcijaninie...
Jest:
Chrześcijaninie,
Było:
Uważaj,|nie rób tego...
dla własnej korzyści.
Jest:
Uważaj, nie rób tego|dla własnej korzyści.
Było:
Dlaczego łyżeczką, kuzynie?
Czemu nie siekierą, albo...
Jest:
Dlaczego łyżeczką, kuzynie?|Czemu nie siekierą albo...
Było:
Znaleźć mi tego bandytę..
Jest:
Znaleźć mi tego bandytę...
Było:
Niech jego ludzie walczą o jego głowę.
Może nadamy mu przezwisko...
które będzie wlewać strach w serca ludzi.
Jest:
Niech jego ludzie|walczą o jego głowę.
Może nadamy mu przezwisko,
które będzie wlewać strach|w serca ludzi.
Było:
Ma nie żyć przed następną pełnią księżyca...
nim powrócą baronowie.
Szyj...
ale tylko drobne szwy!
Jest:
Ma nie żyć przed następną pełnią księżyca,|nim powrócą baronowie.
Szyj.
Ale tylko drobne szwy!
Było:
Wystrzegaj się bandyty z Sherwood.
Robin Hoodzie?|Tak, panie.
Jest:
- Wystrzegaj się bandyty z Sherwood.|- Robin Hooda? Tak, panie.
Było:
Oh, John!
Jest:
Och, John!
Było:
Jeśli szukałeś sławy, chrześcijaninie...
Jest:
Jeśli szukałeś sławy,|chrześcijaninie,
Było:
To ty sprowadziłeś to nieszczęście, Locksley.
Jest:
To ty sprowadziłeś|to nieszczęście, Locksley.
Było:
Jesteśmy podzieleni, bogaty chłopcze.
Nie jestem tak ślepy, jak ten starzec.
Wciąż chcesz być wielkim panem.
Słyszałem dzisiaj, że szeryf wycenił twoja głowę...
Jest:
Jesteśmy podzieleni,|bogaty chłopcze.
Nie jestem tak ślepy,|jak ten starzec.
Wciąż chcesz być|wielkim panem.
Słyszałem dzisiaj,|że szeryf wycenił twoją głowę...
Było:
Wierzysz, że szeryf odda wam wszystko...
Jest:
Wierzysz, że szeryf odda wam wszystko,
Było:
Co niby mamy zrobić...
walczyć z uzbrojonymi ludźmi na koniach...
kamieniami i gołymi rękami?
Jest:
Co niby mamy zrobić,
walczyć z uzbrojonymi ludźmi na koniach|kamieniami i gołymi rękami?
Było:
Ale niezbędne jest coś...
czego ci brak, Will...
Jest:
Ale niezbędne jest coś,|czego ci brak, Will...
Było:
Więc musimy przestać walczyć między sobą...
bo sporo nas to może kosztować.
Wolę umrzeć...
Jest:
Więc musimy przestać walczyć|między sobą,
bo nas to może sporo kosztować.
Wolę umrzeć,
Było:
Szeryf nazywa nas banitami...
ja mówię że jesteśmy wolni.
Jest:
Szeryf nazywa nas banitami,
ale ja mówię,|że jesteśmy wolni.
Było:
Niczego nie obiecuję, poza jednym....
jeśli w głębi serca wierzycie...
że jesteście wolni...
Jest:
Niczego nie obiecuję,|poza jednym,
jeśli w głębi serca wierzycie,|że jesteście wolni,
Było:
Nawet tego chłopca można nauczyć...
by znalazł szparę w ich zbrojach.
Jest:
Nawet tego chłopca można nauczyć,|by znalazł szparę w ich zbrojach.
Było:
Pani, tak piękna niewiasta...
nie potrzebuje ozdób.
Jest:
Pani, tak piękna niewiasta|nie potrzebuje ozdób.
Było:
Proszę, panie, należą do naszego Pana..
Teraz to własność szeryfa!
- Yay!|- Ha ha!
Jest:
- Proszę, panie, należą do naszego Pana...|- Teraz to własność szeryfa!
Było:
Dobrze.|Powiedz szeryfowi...
że za każdą krzywdę zrobioną ludowi...
Jest:
Dobrze. Powiedz szeryfowi,|że za każdą krzywdę zrobioną ludowi,
Było:
POSZUKIWANY| ŻYWY LUB MARTWY
Jest:
{y:b}POSZUKIWANY|{y:b}ŻYWY LUB MARTWY
Było:
Za gorąco dziś,|przyjacielu...
Jest:
Za gorąco dziś,|przyjacielu,
Było:
Za pozwoleniem, panie.
to nie zda się na wiele.
Jest:
Za pozwoleniem, panie,|to nie zda się na wiele.
Było:
Daje im wszystko, co zrabuje....
Jest:
Daje im wszystko, co zrabuje...
Było:
Robin Hood okrada mnie...
zmuszając mnie do nękania ludu...
Jest:
Robin Hood okrada mnie,
zmuszając mnie do nękania ludu,
Było:
Żadnych resztek dla trędowatych i sierot...
Jest:
Żadnych resztek|dla trędowatych i sierot,
Było:
i bezpieczny przejazd przez las Sherwood.
"Nie możemy zwrócić tego...
co on zrabuje."
To najkrótsza droga do Londynu.
To jedyna droga do Londynu, tępaku.
Patrole sir Guya niczego nie znalazły.
Jest:
i bezpieczny przejazd|przez las Sherwood.
"Nie możemy zwrócić tego,|co on zrabuje."
- To najkrótsza droga do Londynu.|- To jedyna droga do Londynu, tępaku.
Patrole sir Guya|niczego nie znalazły.
Było:
Ta zakapturzona żmija rozpływa się w lesie.
Jest:
Ta zakapturzona żmija|rozpływa się w lesie.
Było:
Ten paskudny mały skryba??
Jest:
Ten paskudny mały skryba?
Było:
* Co za przyjemne życie *|* What's the pleasure in this life *
* Śmiech, miłość i picie *|* Laughter, love, and drinking *
* Błogosław dobremu Królowi Ryszardowi *|* Good King Richard, bless his soul *
* Kochaj jego wino i waleczność *|* Loves his wine and warring *
* A dla pozostających w domu *|* But for us who stay at home *
* Jest tylko piwo i dziewki *|* There's only beer and whoring *
* Graj i tańcz cały dzień *|* Play your music, dance the day *
* Nie myśl o jutrze... *|* Think of not tomorrow... *
Jest:
{y:i}Co za przyjemne życie|{y:i}What's the pleasure in this life
{y:i}Śmiech, miłość i picie|{y:i}Laughter, love, and drinking
{y:i}Błogosław dobremu Królowi Ryszardowi|{y:i}Good King Richard, bless his soul
{y:i}Kochaj jego wino i waleczność|{y:i}Loves his wine and warring
{y:i}A dla pozostających w domu|{y:i}But for us who stay at home
{y:i}Jest tylko piwo i dziewki|{y:i}There's only beer and whoring
{y:i}Graj i tańcz cały dzień|{y:i}Play your music, dance the day
{y:i}Nie myśl o jutrze...|{y:i}Think of not tomorrow...
Było:
Dwudziestu?
Jest:
Dwudziestu?!
Było:
* Kochaj jego wino i waleczność *|* Loves his wine and warring *
* A dla pozostających w domu *|* But for us who stay at home *
* Jest tylko piwo i dziewki *|* There's only beer and whoring *
* Graj i tańcz cały dzień... *|* Play your music, dance the day... *
Zakonniku! Trudno ci będzie śpiewać...
z mieczem w gardle.
Jest:
{y:i}Kochaj jego wino i waleczność|{y:i}Loves his wine and warring
{y:i}A dla pozostających w domu|{y:i}But for us who stay at home
{y:i}Jest tylko piwo i dziewki|{y:i}There's only beer and whoring
{y:i}Graj i tańcz cały dzień...|{y:i}Play your music, dance the day...
Zakonniku!
Trudno ci będzie śpiewać|z mieczem w gardle.
Było:
Ci z przodu, za mną.
Wy z tyłu, zostać przy wozie!
Jest:
Ci z przodu,|za mną.
Wy z tyłu,|zostać przy wozie!
Było:
Ha ha ha ha ha!
Jest:
Było:
Hyah!
Hyah!
Witamy w Sherwood,|zakonniku. Jazda!
Aagh!
- Hey, hey, hey!|- Poddajcie się!
Poddajcie się a przyrzekam, że...
puścimy was wolno!
Jest:
Witamy w Sherwood, zakonniku.|Jazda!
Poddajcie się!
Poddajcie się, a przyrzekam,|że puścimy was wolno!
Było:
Aah! Co ty...
Azeem! Aah!
Spójrzcie na to!|Oh!
Jest:
Co ty...
Azeem!
Spójrzcie na to!
Było:
Podróżujesz z kiepskimi towarzyszami...
jeśli podróżujesz z żołnierzami z Nottingham.
Jest:
Podróżujesz z kiepskimi towarzyszami,|jeśli podróżujesz z żołnierzami z Nottingham.
Było:
- Myto!|- Myto!
Robin z Locksley...
a moi ludzie są spragnieni
- Aye!|- Prawda.
Jest:
Robin z Locksley,
a moi ludzie są spragnieni.
Prawda.
Było:
Ha! Panie przebacz mi.
Jest:
Panie, przebacz mi.
Było:
Zapewne Pan ma miłosierdzie...
by podzielić się paroma beczułkami...
z dobrymi chrześcijanami?
Jest:
Zapewne Pan ma miłosierdzie,
by podzielić się paroma beczułkami|z dobrymi chrześcijanami?
Było:
Jeśli chcecie dobrego piwa...
Jest:
Jeśli chcecie dobrego piwa,
Było:
Hyah!
Przyznaj, Robin Hoodzie...
że brat Tuck jest dzielniejszy,|cnotliwszy i mądrzejszy...
Jest:
Przyznaj, Robin Hoodzie,
że brat Tuck jest dzielniejszy,|cnotliwszy i mądrzejszy,
Było:
* Robin ma swoją drogę *|* Robin has his way *
* Czy żyjesz nocą czy za dna *|* Whether you live by night or day *
* Czy żeś bogaty czy młody czy stary *|* Whether you're rich or young or old *
* Czy żeś szlachetny, potulny czy śmiały *|* Whether you're noble, meek, or bold *
* Upadniesz *|* You will fall *
* Czy ześ niski czy wysoki *|* Short or tall *
Oh, myślę że dobry brat|przywiózł nas wystarczająco daleko.
Jest:
{y:i}Robin ma swoją drogę|{y:i}Robin has his way
{y:i}Czy żyjesz nocą, czy za dna|{y:i}Whether you live by night or day
{y:i}Czy żeś bogaty, czy młody, czy stary|{y:i}Whether you're rich or young or old
{y:i}Czy żeś szlachetny, potulny czy śmiały|{y:i}Whether you're noble, meek, or bold
{y:i}Upadniesz|{y:i}You will fall
{y:i}Czy ześ niski, czy wysoki|{y:i}Short or tall
Och, myślę, że dobry brat|przywiózł nas wystarczająco daleko.
Było:
Dzięki, Panie, za tę lekcję pokory.
Ohh.
Jest:
Dzięki, Panie,|za tę lekcję pokory.
Było:
Starałem się.
Jest:
Było:
Nie możemy sobie pozwolić by jakiś banita|robił sobie z nas głupców.
I nie mogę sobie pozwolić by porucznik...
Jest:
Nie możemy sobie pozwolić,|by jakiś banita robił sobie z nas głupców.
I nie mogę sobie pozwolić,|by porucznik...
Było:
Much?
Co?
Jest:
- Much?|- Co?
Było:
Co masz na myśli?
Jak ty z lewej, to ja z prawej.
Jest:
Co masz na myśli?|Jak ty z lewej, to ja z prawej.
Było:
Datek?|Za co?
Jest:
Datek?|Za co?!
Było:
Uh, za przejazd przez Sherwood.
Jest:
Za przejazd przez Sherwood.
Było:
Huh?
Ty skarłowaciały krzaku.
Jak śmiesz napadać na nas!
Jest:
Ty skarłowaciały krzaku.|Jak śmiesz napadać na nas!
Było:
A kto cię zatrudnia?
Jest:
Praca?|A kto cię zatrudnia?
Było:
Zatrzymacie się?
Jest:
Zatrzymacie się?!
Było:
Poczułeś już brutalność mojej dłoni.
Jest:
Poczułeś już brutalność|mojej dłoni.
Było:
Ooh! Co ja widzę!
Jest:
Co ja widzę!
Było:
- Oh, tak?|- Tak.
Jest:
- O, tak?|- Tak.
Było:
Ha ha ha!|Mamy gości!
Jest:
Mamy gości!
Było:
Spokojnie Wulf,|nie spiesz się.
Jest:
Spokojnie, Wulf,|nie spiesz się.
Było:
Tak dobrze Wulf...
ale czy trafisz gdy ktoś cię rozproszy?
Czy strzelisz kiedy musisz?
Jest:
Tak dobrze, Wulf,
ale czy trafisz,|gdy ktoś cię rozproszy?
Czy strzelisz, kiedy musisz?
Było:
Czy ta koszula oznacza poddanie się?
Ha ha ha!
Jest:
Czy ta koszula|oznacza poddanie się?
Było:
To zboże...
które każdy głupi potrafi jeść...
ale Pan przewidział też...
Jest:
To zboże,
które każdy głupi potrafi jeść,|ale Pan przewidział też...
Było:
i dziękujmy Mu za to...
Jest:
i dziękujmy Mu za to,
Było:
- Ha ha!|- Ha ha ha!
Przyprowadziłeś mnie tu|by się przechwalać?
Jest:
Przyprowadziłeś mnie tu,|by się przechwalać?
Było:
Planowano nimi przekupić wrogów króla Ryszarda...
by zjednoczyć ich przeciwko mu.
Jest:
Planowano nimi przekupić wrogów króla Ryszarda,|by zjednoczyć ich przeciwko niemu.
Było:
Nie. Ten sztylet może być wiele wart.
Jest:
Nie. Ten sztylet|może być wiele wart.
Było:
Oh.
Nie korzystamy już z tej drogi.
Jest:
Nie korzystamy już|z tej drogi.
Było:
Gdy ktoś pozna drogę do naszego obozowiska...
Jest:
Gdy ktoś pozna drogę|do naszego obozowiska,
Było:
Od tego zależy życie zbyt wielu.
Dlatego Sarah i ja miałyśmy zawiązane oczy.
Oh.
Jest:
Od tego zależy życie|zbyt wielu.
Dlatego Sarah i ja|miałyśmy zawiązane oczy.
Było:
albo będziesz miał ze mną do czynienia!
Ty nic nie wiesz o naszym Bogu.
Czy Allach nie jest Bogiem Abrahama tak jak twój Bóg?
Nie oszukuj mnie tym diabelskim językiem!
Chodź dziecko!
Jest:
albo będziesz miał|ze mną do czynienia!
Ty nic nie wiesz|o naszym Bogu.
Czy Allach nie jest Bogiem Abrahama|tak jak twój Bóg?
Nie oszukuj mnie|tym diabelskim językiem!
Chodź, dziecko!
Było:
znalazł zadowolenie|żyjąc ciężko...
pośród soli tej ziemi?
Widziałem rycerzy uciekających...
przed rozpoczęciem bitwy...
i widziałem chłopów...
wyciągających oszczep z własnego ciała...
Jest:
znalazł zadowolenie,|żyjąc ciężko pośród soli tej ziemi?
Widziałem rycerzy uciekających|przed rozpoczęciem bitwy...
i widziałem chłopów wyciągających|oszczep z własnego ciała,
Było:
Nie wiem.|Ale wiem...
że nasze ostatnie słowa na tym świecie...
Jest:
Nie wiem.
Ale wiem, że nasze|ostatnie słowa na tym świecie...
Było:
Mój ojciec również.
Na krótko znalazł pocieszenie...
Jest:
Mój ojciec również.|Na krótko znalazł pocieszenie...
Było:
Z miłości do 12-latka...
który nigdy mu nie wybaczył.
W każdym razie, kto...
kto mówi, że jestem zadowolony?
Mam plany na przyszłość.
Jest:
Z miłości do 12-latka,|który nigdy mu nie wybaczył.
W każdym razie...
kto mówi, że jestem zadowolony?|Mam plany na przyszłość.
Było:
Mężczyźni mówią pięknie o miłości...
Jest:
Mężczyźni mówią pięknie o miłości,
Było:
czy jest zdolny do miłości?
Jest:
Czy jest zdolny do miłości?
Było:
Aah!
Aah!
Fanny, twoje dziecko leży w poprzek.
Jest:
Fanny,|twoje dziecko leży w poprzek.
Było:
Uhh!
On jest nasieniem diabła...
wysłanym by zwodzić nas na manowce.
Nie słuchaj go.|On ja zabije!
Jeśli mnie nie posłucha...
ona na pewno umrze|...i dziecko też.
Jest:
On jest nasieniem diabła wysłanym,|by zwodzić nas na manowce.
- Nie słuchaj go. On ją zabije!|- Jeśli mnie nie posłucha, ona na pewno umrze.
I dziecko też.
Było:
Aah!
Mnich zrobił, co w jego mocy.
Jest:
Mnich zrobił, co mógł.
Było:
Marian.
Tak?
Jest:
- Marian.|- Tak?
Było:
Pospiesz się!
Tak.
Jest:
- Pospiesz się!|- Tak.
Było:
Widziałem to nieraz...
Jest:
Widziałem to nie raz...
Było:
Nie, Ojcze, nie!
Z drogi, chłopcze.
Jest:
- Nie, ojcze, nie!|- Z drogi, chłopcze.
Było:
Oh...
ooh, co to jest?
Jest:
Och, co to jest?
Było:
Spójrz na tego uroczego dzieciaka.
Czyż nie jest wspaniały?
Jest:
Spójrz na tego uroczego dzieciaka.|Czyż nie jest wspaniały?
Było:
Mimo że służę Bogu...
to jestem omylny.
Jest:
Mimo że służę Bogu,|to jestem omylny.
Było:
Ha!
Chodź, mój przyjacielu poganinie...
osuszymy razem baryłkę...
i ocalimy nasze dusze.
Jest:
Chodź, mój przyjacielu poganinie,|osuszymy razem baryłkę i ocalimy nasze dusze.
Było:
Więc ty mów, a ja będę pił.
Jest:
Więc ty mów,|a ja będę pił.
Było:
Żebyś nie mogła znaleźć drogi...
lub wskazać innym drogę.
Jest:
Żebyś nie mogła znaleźć drogi|lub wskazać drogę innym.
Było:
Poza tym mam dość jego narzekań.
Jest:
Poza tym mam dość|jego narzekań.
Było:
Zawiadom go...
o planach Nottingham.
Jest:
Zawiadom go o planach Nottinghama.
Było:
Gdy szeryf się dowie, stracę wszystko.
To prawda...
Jest:
Gdy szeryf się dowie,|stracę wszystko.
To prawda,
Było:
Powiedz, Mortianno...
Jest:
Powiedz, Mortianno,
Było:
Ahh. Wspaniale.
Jest:
Wspaniale.
Było:
To sprawa osobista, mój panie...
ale nie cierpiąca zwłoki.
Jest:
To sprawa osobista, mój panie,|ale nie cierpiąca zwłoki.
Było:
Niech natychmiast rusza do Francji...
i odda to własnoręcznie do rąk króla.
Pojedzie z nim moja dwórka.
Moja droga, nie mogę|ręczyć za jej bezpieczeństwo.
Jest:
Niech natychmiast rusza do Francji|i odda to własnoręcznie do rąk króla.
Pojedzie z nim moja dworzanka.
Moja droga, nie mogę ręczyć|za jej bezpieczeństwo.
Było:
Doceniam twoją troskę, mój panie...
ale Sara jest wytrawną amazonką.
Nalegam by jechała.
Jest:
Doceniam twoją troskę, mój panie,|ale Sara jest wytrawną amazonką.
Nalegam, by jechała.
Było:
Cóż, są rzeczy lepsze od złota.
Więcej ziemi i władzy niż wam się śniło.
Kiedy będę rządził tym krajem...
Jest:
Cóż,|są rzeczy lepsze od złota.
Więcej ziemi i władzy|niż wam się śniło.
Kiedy będę rządził tym krajem,
Było:
Ty dostaniesz Kornwalię,|ty możesz mieć Walię...
Jest:
Ty dostaniesz Kornwalię,|ty możesz mieć Walię,
Było:
Namawiasz nas do zdrady...
a nawet nie możesz przewieźć|złota przez swój własny las.
Panowie, po co ryzykować życie i zdrowie...
dla człowieka, który nie może|nawet złapać nędznego bandyty...
- który skaleczył jego piękną twarz?|- w rzeczy samej.
Jest:
Namawiasz nas do zdrady,
a nawet nie możesz przewieźć złota|przez swój własny las.
Panowie, po co ryzykować życie i zdrowie dla człowieka,|który nie może nawet złapać nędznego bandyty,
- ...który skaleczył jego piękną twarz?|- W rzeczy samej.
Było:
Jak mogę kontrolować Anglię...
skoro nie mogę kontrolować własnego hrabstwa?
Jest:
Jak mogę kontrolować Anglię,
skoro nie mogę kontrolować|własnego hrabstwa?
Było:
Chcesz, żebyśmy sprzymierzyli się z Celtami?
Co mogą zrobić ci najemnicy, czego my nie możemy?
Jest:
Chcesz, żebyśmy|sprzymierzyli się z Celtami?
Co mogą zrobić ci najemnicy,|czego my nie możemy?
Było:
Dobrze szeryfie...
Jest:
Dobrze, szeryfie,
Było:
Przepraszam, milady,|nie daliśmy im rady
Ktoś chce mówić z tobą, pani.
Aah!
Jest:
Przepraszam, milady,|nie daliśmy im rady.
Ktoś chce z tobą mówić, pani.
Było:
Napadli na nas ludzie szeryfa
Jest:
Napadli na nas ludzie szeryfa.
Było:
- Aah!|- Aah!
Celtowie.|Niech Bóg na pomoże.
Jest:
Celtowie.|Niech Bóg nam pomoże.
Było:
Aah!
- Aah!|- Aah!
Jest:
Było:
Aah!
Aah! Aah!
Jest:
Było:
John!
Dalej!
Aah! Nie!
Aah!
Jest:
- John!|- Dalej!
Nie!
Było:
Idź! Ratuj się, Johnie!
Jest:
Idź!|Ratuj się, Johnie!
Było:
Jakim prawem więzisz mnie tutaj?
Jest:
Jakim prawem|więzisz mnie tutaj?
Było:
Dziś powróci sprawiedliwość...
do tego kraju.
Oczywiście powieszę prowodyrów...
ale chciałbym być łaskawy...
i darować życie...
leśnikom i ich rodzinom...
Jest:
Dziś powróci sprawiedliwość|do tego kraju.
Oczywiście powieszę prowodyrów,|ale chciałbym być łaskawy...
i darować życie|leśnikom i ich rodzinom.
Było:
I, oczywiście...
twojej dwórce zdrajczyni...
Jest:
I, oczywiście,
twojej dworzance zdrajczyni...
Było:
Dlaczegóżby nie związać się z rodem Nottinghamów...
Jest:
Dlaczegóżby nie związać się|z rodem Nottinghamów...
Było:
może zabliźnić te rany... Robin Hood.
Szczerze żałuję, moja pani.
Zmarnował swoje życie.
Jest:
może zabliźnić te rany...|Robin Hood.
Szczerze żałuję, moja pani.|Zmarnował swoje życie.
Było:
Takie młode...
pełne życia...
Jest:
Takie młode,
pełne życia,
Było:
Miałem bardzo smutne dzieciństwo.
Opowiem ci kiedyś o nim.
Jest:
Miałem bardzo smutne dzieciństwo.|Opowiem ci kiedyś o nim.
Było:
Marian...
nasz związek sprawi, że te dzieci...
wyrosną na moich sprzymierzeńców.
Rozumiesz...
Jest:
Marian,
nasz związek sprawi, że te dzieci|wyrosną na moich sprzymierzeńców.
Rozumiesz,
Było:
Aah!
Przepraszam, że trzymam was tak wiszących.
Jest:
Przepraszam, że trzymam was|tak wiszących.
Było:
Uh, Ból!
Jest:
Ból!
Było:
Czy możecie nie hałasować, proszę?
Słyszałem...
Jest:
Czy możecie nie hałasować,|proszę?
Słyszałem,
Było:
Albo powiecie mi, gdzie się ukrywa...
albo zawiśniecie,|a ja i tak go znajdę...
i zrobię to samo z nim.
Jest:
Albo powiecie mi,|gdzie się ukrywa,
albo zawiśniecie, a ja i tak go znajdę|i zrobię to samo z nim.
Było:
Jeśli mnie zawiedziesz...
to osobiście wyrwę ci ten kłamliwy język.
Jeśli mi się uda...
chcę odzyskać wolność i nagrodę za jego głowę.
Jest:
Jeśli mnie zawiedziesz,
to osobiście wyrwę ci|ten kłamliwy język.
Jeśli mi się uda,
chcę odzyskać wolność|i nagrodę za jego głowę.
Było:
Byłem głupcem że pozwoliłem im...
Jest:
Byłem głupcem,|że pozwoliłem im...
Było:
Pewien mędrzec powiedział...
że nie ma idealnych ludzi|na tym świecie...
Jest:
Pewien mędrzec powiedział,
że nie ma idealnych ludzi|na tym świecie,
Było:
Przynosisz zaszczyt swojemu narodowi, Azeem.
Jest:
Przynosisz zaszczyt|swojemu narodowi, Azeem.
Było:
Byłeś tam!|Nikt nie wymknie się szeryfowi...
Jest:
Byłeś tam!|Nikt nie wymknie się szeryfowi,
Było:
Powieszą naszych ludzi na placu...
- jutro w samo południe.|- Co z moim synem?
Jest:
Powieszą naszych ludzi|na placu...
- ...jutro w samo południe.|- Co z moim synem?
Było:
Egzekucja ma być częścią...
obchodów weselnych szeryfa.
Ślub? Z kim?
Jest:
Egzekucja ma być częścią|obchodów weselnych szeryfa.
Ślub?|Z kim?
Było:
Jeśli ożeni się z kimś z królewską krwią...
a Król Ryszard zginie...
Jest:
Jeśli ożeni się z kimś|z królewską krwią...
...a Król Ryszard zginie,
Było:
Miałeś użyć tej wiadomości|by się do mnie zbliżyć...
Jest:
Miałeś użyć tej wiadomości,|by się do mnie zbliżyć...
Było:
To zależy od ciebie, Locksley.
Jest:
To zależy od ciebie,|Locksley.
Było:
Czy czmychniesz...
Jest:
Czy czmychniesz,
Było:
Skąd się bierze twoja nienawiść do mnie?
Ze świadomości że nasz...
że nasz ojciec kochał cię bardziej.
Jest:
Skąd bierze się|twoja nienawiść do mnie?
Ze świadomości,
że nasz ojciec|kochał cię bardziej.
Było:
Jestem synem kobiety...
która zajęła miejsce twojej matki!
Jest:
Jestem synem kobiety,
która zajęła|miejsce twojej matki!
Było:
Mam więcej powodów,|żeby cię nienawidzić niż ktokolwiek inny...
ale znalazłem odwagę by ci zaufać.
Chcę wiedzieć, bracie...
czy zostaniesz z nami...
i dokończysz to, co zacząłeś?
Jest:
Mam więcej powodów, żeby cię nienawidzieć|bardziej niż ktokolwiek inny,
ale znalazłem odwagę,|by ci zaufać.
Chcę wiedzieć, bracie,
czy zostaniesz z nami|i dokończysz to, co zacząłeś?
Było:
Stawię im czoło wraz z tobą....
ramię przy ramieniu...
Jest:
Stawię im czoło wraz z tobą,
ramię przy ramieniu,
Było:
Jak tam twoja narzeczona?
Jest:
{y:b}Jak tam twoja narzeczona?
Było:
Dzięki, że pytasz.|Tak, wszystko dobrze.
Odzyskałem pieniądze,|Robin Hood najpewniej nie żyje...
a ja będę królem,|wszystko zgodnie z planem.
Powiedz katowi,| że nie chcę widzieć...
żadnych skręconych karków rano.
Jest:
Dzięki, że pytasz.
Tak, wszystko dobrze.|Odzyskałem pieniądze,
Robin Hood najpewniej nie żyje,|a ja będę królem, wszystko zgodnie z planem.
Powiedz katowi, że nie chcę widzieć rano|żadnych skręconych karków.
Było:
Szpiegowałeś mnie, ty mały insekcie?
Jest:
Szpiegowałeś mnie,|ty mały insekcie?
Było:
Oh!
Oh!
Gdzie jesteś?
Jest:
Gdzie jesteś?!
Było:
Przestań stara oszustko!
Jest:
Przestań, stara oszustko!
Było:
Związek, krew lwa, rodzina Montague.
Nowa siła. Nowe dusze.
Jest:
Unia.
Krew lwa, rodzina Montague.|Nowa siła, nowe dusze...
Było:
Po co? Prawda nigdy ci nie służyła.
Jest:
Po co?
Prawda nigdy ci nie służyła.
Było:
- Ale Mortianna.|- Ty dziwadle!
Gardzę tobą. Po ślubie wylądujesz na ulicy.
Jest:
Ale Mortianna.
Ty dziwadle! Gardzę tobą.|Po ślubie wylądujesz na ulicy.
Było:
Beze mnie jesteś niczym.
Jesteś niczym ugryzienie pchły, niczym pyłek.
Jest:
Beze mnie... jesteś niczym.
Jesteś niczym ugryzienie pchły,|niczym pyłek.
Było:
Wykradłam dziecko z tego zamku i zabiłam...
Jest:
Wykradłam dziecko|z tego zamku i zabiłam,
Było:
Wiesz w tej swojej pustej duszy, że to prawda.
Jest:
Wiesz w tej swojej pustej duszy,|że to prawda.
Było:
Kiedy posiądziesz lady Marian...
Jest:
Kiedy posiądziesz lady Marian,
Było:
Moja krew, jego złe nasienie...
Jest:
Moja krew,|jego złe nasienie...
Było:
Aah! Co to było?
Prawdziwie jesteś czarodziejem!
Jest:
Co to było?!
Naprawdę jesteś czarodziejem!
Było:
Z pewnością Bóg poprowadzi nas do zwycięstwa.
Jest:
Z pewnością Bóg poprowadzi nas|do zwycięstwa.
Było:
Ja ukryję się tu, pod szubienicą...
by na znak, odciąć ich ze stryczka.
Jest:
Ja ukryję się tu, pod szubienicą,
by na znak,|odciąć ich ze stryczka.
Było:
- Ha ha ha.
Niezależnie co Azim wymyśli...
każdy musi być na swoim miejscu.
Sukces zależy od działania zespołowego.
Będzie nas tylko sześciu....
Siedmiu.
Co ty robisz, kobieto?
Gdzie dzieci?
Jest:
Niezależnie, co Azim wymyśli,|każdy musi być na swoim miejscu.
Sukces zależy|od działania zespołowego.
- Będzie nas tylko sześciu...|- Siedmioro.
Co robisz, kobieto?|Gdzie dzieci?
Było:
Nie będę czekać, aż zabiją mi jedno z nich!
Jest:
Nie będę czekać,|aż zabiją mi jedno z nich!
Było:
Fanny...
Jest:
Fanny,
Było:
Przez swoją ślepotę często wpadam...
Jest:
Przez swoją ślepotę|często wpadam...
Było:
Ah, To napitki na ucztę weselną szeryfa.
Coś nie tak?
Jest:
To napitki na ucztę weselną szeryfa.|Coś nie tak?
Było:
Cezar przemówił, mój|trędowaty przyjacielu.
Bierzmy datki i jedźmy stąd.
Jest:
Cezar przemówił, mój trędowaty przyjacielu.|Bierzmy datki i jedźmy stąd.
Było:
Gubi kawałki ciała po całej Anglii.
Jest:
Gubi kawałki ciała|po całej Anglii.
Było:
Nic złego. Lubię oglądać egzekucje.
Jest:
Nic złego.|Lubię oglądać egzekucje.
Było:
- Psst.|- Hej!
Aah!
Jest:
Było:
Nie walczymy tutaj.
Rozstąpcie się, w imię Boże!
Błogosławieństwo dla tych,| którzy za chwilę zawisną.
Panie, przyjmij ich do siebie...
i okaż im miłość, na jaką zasługują...
Jest:
Rozstąpcie się, w imię Boże!|Nie walczymy tutaj.
Błogosławieństwo dla tych,|którzy za chwilę zawisną.
Panie, przyjmij ich do siebie|i okaż im miłość, na jaką zasługują,
Było:
Tutaj możesz znaleźć tylko kłopoty,|chłopcze.
Nie sądzisz, że to niewłaściwa ozdoba?
Jest:
Tutaj możesz znaleźć|tylko kłopoty, chłopcze.
Nie sądzisz,|że to niewłaściwa ozdoba?
Było:
Oh, idą!
Dalej. Tam iść.
Jest:
Och, idą!
Dalej.|Tam iść.
Było:
Rozdepczemy was robaki!
Jest:
Rozdepczemy was, robaki!
Było:
Aah! Stój, stój!
Jest:
Stój, stój!
Było:
co zrobiłem?
Jest:
Co zrobiłem?
Było:
Oh, sprzedawczyk.
Jest:
Och, sprzedawczyk.
Było:
Cóż, ja... znalazłem|jego kryjówkę, ale, uh...
Jest:
Cóż, ja... znalazłem|jego kryjówkę, ale...
Było:
Zostawcie go.|To jeszcze dziecko!
Milcz!
Jest:
- Zostawcie go, to jeszcze dziecko!|- Milcz!
Było:
Mój panie...
wygląda na to, że nie ma miejsca.
Jest:
Mój panie,
wygląda na to,|że nie ma miejsca.
Było:
Chodź tutaj. Schyl się.
Jest:
Chodź tutaj.|Schyl się.
Było:
Nie pozwolę.
Jest:
Nie pozwolę!
Było:
Oh, dzięki Bogu.
Jest:
Och, dzięki Bogu.
Było:
Nie jestem jednym z was...
Jest:
Nie jestem jednym z was,
Było:
Przeciw tyranowi, który was gnębi!
Jeśli chcecie być wolni...
musicie walczyć.
Jest:
Przeciw tyranowi,|który was gnębi!
Jeśli chcecie być wolni,
musicie walczyć!
Było:
Pomóż, Robin!
Jest:
Pomocy!|Robin!
Było:
- Aah!|- Aah!
Jest:
Było:
Ożeń nas!
Jest:
Daj nam ślub!
Było:
Ah, jest płodna.
Jest:
Jest płodna.
Było:
Choć raz w życiu|chcę mieć coś nieskalanego!
Przestaniesz się wtrącać?
Jest:
Choć raz w życiu chcę mieć coś nieskalanego!|Przestaniesz się wtrącać?
Było:
- Nie!|- Aah!
Jest:
Nie!
Było:
Na górze. Tam!
Aah! Aah!
Jest:
Na górze.|Tam!
Było:
- Posąg.|- Posąg.
Czy ty, George, szeryfie Nottingham...
Jest:
Posąg.
Czy ty, George,|szeryfie Nottingham,
Było:
w zdrowiu i chorobie,|na dobre i na złe...
w bogactwie i w biedzie,|aż was śmierć...
Tak, tak. Dalej!
Szybko.
Czy ty, Marian,|z domu Dubois...
bierzesz za męża tego mężczyznę...
Jest:
w zdrowiu i chorobie, na dobre i na złe,|w bogactwie i w biedzie, aż was śmierć...
Tak, tak!|Dalej!
Szybko!
Czy ty, Marian, z domu Dubois,|bierzesz za męża tego mężczyznę...
Było:
Robin!
Marian!
Jest:
- Robin!|- Marian!
Było:
Jak mogłeś?|Jak mogłeś?
Yaaah!
Uhh! Uhh!
Jest:
Jak mogłeś?!
Było:
Znowu!
Jest:
Tylko nie znowu!
Było:
Nie sądzisz że jest odpowiedni...
by wyprawić cię tam, gdzie twój ojciec.
Jest:
Nie sądzisz, że jest odpowiedni,|by wyprawić cię tam, gdzie twój ojciec.
Było:
Więc...
sprzedaliśmy swoją duszę szatanowi, wasza łaskawość.
Oskarżałeś o czary niewinnych...
i patrzyłeś jak giną.
Bracie, nie zabijesz...
sługi bożego.
Nie. Nie mógłbym.
Właściwie, pomogę ci się spakować.
Będziesz potrzebował sporo złota...
w swojej podróży.
Jest:
Więc,
sprzedaliśmy swoją duszę Szatanowi,|wasza łaskawość.
Oskarżałeś o czary niewinnych|i patrzyłeś jak giną.
Bracie,|nie zabijesz sługi bożego.
Nie.|Nie mógłbym.
Właściwie,|pomogę ci się spakować do podróży.
Będziesz potrzebował|sporo złota w swojej podróży.
Było:
I 30 srebrników...
by zapłacić diabłu w drodze do piekła!
Aah!
Oh! Robin!
Jest:
I 30 srebrników,
by zapłacić diabłu|w drodze do Piekła!
Nie!
Robin!
Było:
Oh! Robin!
Aah! Robin!
Jest:
Och!|Robin!
Ach!|Robin!
Było:
Ohh.
Aah!
Aah!
Jest:
Było:
Z mocy nadanej mi przez kościół święty,...
pytam, czy ktoś zna powód,...
który uniemożliwia ten związek...
Jest:
Z mocy nadanej mi|przez Kościół Święty,
pytam, czy ktoś zna powód,
który uniemożliwia ten związek,
Było:
Chyba że,...
poprowadzę oblubienicę do ołtaża.
Jest:
Chyba że,
poprowadzę oblubienicę do ołtarza.
Było:
To wielki zaszczyt,| Wasza Królewska Mość.
To zaszczyt dla mnie, lordzie Locksley.
Jest:
To wielki zaszczyt,|Wasza Królewska Mość.
To zaszczyt dla mnie,|lordzie Locksley.
Było:
Mężem i żoną.
Możesz pocałować oblubienicę.
Wiem.
- Hura!|- Hura!
Jest:
...mężem i żoną.
- Możesz pocałować oblubienicę.|- Wiem.