o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
59876 (jako 'było') z ID:
71047 (jako 'jest').
Było:
APARTAMENT
> scudy@op.pl, ze słuchu|napisy.org SubTitles Group
Dowiedz się, co aktualnie tłumaczymy!|Zajrzyj na napisy.org/subgroup.php
Pozdrowienia dla Asiuni.
Poprawki i uzupełnienie tłumaczenia na podstawie|napisów angielskich - djkrogoth|+ kolejne drobne poprawki - petrol
synchro do releasu:|Wicker.Park.DVDRiP.XViD-DEiTY - djkrogoth
Jest:
Synchronizacja do releasu:|Wicker.Park.DVDRiP.XViD-DEiTY
Napisy oparte są na podstawie najlepszego|tłumaczenia Scudy'iego ze strony|www.napisy.info
Mimo, iż wielokrotnie poprawiane,|ciągle zawierało błędy i braki w tłumaczeniu.
Wprowadziłem więc własne poprawki|i uzupełniłem brakujące tłumaczenia.
Było to kilka godzin żmudnej pracy!|Jednak film jest tego naprawdę warty.
Miłego oglądania ;)
"Pleciony Park"|czyli wg. polskich tłumaczy:|"Apartament" ;)
W rolach głównych:
W rolach głównych:
("Stereophonics - Maybe Tommorow"|to utwór który właśnie leci...)
(Więc może jutro)|(So maybe tomorrow)
(Znajdę moją drogę...dom)|(I'll find my way... home)
Muzyka:
(Spoglądam dookoła na piękne życie)|(I look around at a beautiful life)
Było:
Myślę, że...|muszę podjąć właściwą decyzję.
W końcu to nie twoje oko decyduje.
Racja.
Rebecca dzwoniła?
Tak. Powinna być w restauracji|za godzinę by zabrać cię na lotnisko.
Włożyłam twoje bilety, paszport, i|i nową komórkę do walizki.
Hong będzie tam|za 10 minut.
Dzięki. Do zobaczenia za 4 dni.
Jeszcze zanim wylądujesz,
ci ludzie załatwią już wszystkie kontrakty,|umowy, informacje, podpisy.
Jesteś pewien, że się do tego nadaję, Walter?
Nie jestem w tym zbyt dobry,|nienawidzę latać.
I czy to czasem nie jest zadanie Boba?
Boba? Przestań. Nic ci nie będzie.
Tylko nie jedz niczego, co brudzi kołnierz,
i jeśli będę ci potrzebny,|będę na plaży w Cozumei.
Słuchaj... to wielki przełom dla ciebie.
Daję ci to, bo myślę,|że jesteś stworzony do tej roli.
Jest:
Myślę, że...
muszę podjąć właściwą decyzję.
W końcu to nie twoje oko|musi zdecydować.
Ta.
Czy Rebecca dzwoniła?|-Ta.
Powinna być w restauracji|za godzinę by zabrać cię na lotnisko.
Włożyłam twoje bilety, paszport i|nową komórkę do twojej walizki.
i Hong będzie tam|w 10 minut.
Dzięki.| Widzimy się za 4 dni.
Jeszcze zanim wylądujesz,| ci ludzie załatwią już
wszystkie kontrakty, umowy,|informacje, podpisy.
Czy jesteś pewien, |że ja się do tego nadaję, Walter?
To znaczy, nie jestem dobry w tych| sprawach, nienawidzę latać.
I czy to czasem nie jest zadanie Boba?|-Boba? Daj spokój, nic ci nie będzie.
Tylko nie jedz niczego, co brudzi kołnierz|
a jeśli będę ci potrzebny|będę na plaży w Cozumei.
Słuchaj...
to jest wielki przełom dla ciebie.
ale daję ci tą posadę, bo myślę||że jesteś właściwym facetem do tej pracy.
Było:
Och. Matthew, trzymaj się z dala|od różnych panienek,
Jest:
Aha. Matthew, trzymaj się z dala|od różnych panienek,
Było:
- Matty!|- Luke! Hey, stary.
- Jak się masz brachu?|- Wszystko dobrze, a co u ciebie?
Jest:
Reżyseria:
-Matty!|Luke! Hej, stary.
-Jak się masz stary?|Wszystko dobrze, a co u ciebie?
Było:
Dzięki. To znaczy wiem.
Nadal robisz te reklamówki w Nowym Yorku?
Znów się wprowadziłem.
- Kiedy wróciłeś?|- Dwa miesiące temu.
Jest:
Dzięki stary.| To znaczy wiem.
Nadal robisz te reklamówki w Nowym Jorku?
Wróciłem z powrotem.
-Kiedy wróciłeś?|Dwa miesiące temu.
Było:
Wiem. Wprowadziłem się z dziewczyną,|którą poznałem w Nowym Yorku,
i pracuję dla jej brata,|to jest...
Jest:
Wiem. Ja byłem...Wróciłem z dziewczyną,|którą poznałem w Nowym Jorku,
i pracuję dla jej brata,| i to jest...
Było:
Wyglądasz poważnie.|Spójrz na siebie.
Jest:
Wyglądasz poważnie.Tylko spójrz na siebie.
Było:
Wieczorem jadę do Chin.
- Do Chin? To dziwne.|- Ta, wiem.
Jest:
Nie, nie, wieczorem jadę do Chin.
Do Chin? To dziwne.|Ta, wiem.
Było:
Dobra, niech będzie... Zamknij się!
W porządku, To moja wizytówka.|Nie czekaj dwóch lat, zadzwoń do mnie!
Jest:
Tak, brzmi nieźle... Zamknij się!
Dobra patrz, To moja wizytówka.|Nie czekaj dwóch lat, zadzwoń do mnie!
Było:
- Dobra?|- Zadzwonię, stary.
Wyglądasz świetnie.|Niezły krawat.
Dobrze cię widzieć.
Skończyliście? No szybciej!
Jest pod wrażeniem,|czego dokonaliście,
Jest:
-Dobra?|Zadzwonię, stary.
Wyglądasz dziś świetnie.Niezły krawat.|-Dobrze cię widzieć.
-I co skończyliście? No dawaj!|-Tak skończyliśmy, i co?!
%$#%@! #@$$@$#| ;)
Jest pod dużym wrażeniem tego,| czego dokonaliście,
Było:
spotkacie się z dużym szacunkiem|i wsparciem.
Dziękujemy.
Szampan, proszę.|Wybaczcie.
Jest:
spotkacie się z dużym entuziazmem |i wsparciem.
Dziękujemy bardzo.
Szampan, proszę.|Przepraszam.
Było:
A oto moja ukochana siostra.
Jest:
A oto moja ulubiona siostra.
Było:
Panie Hong, Pani Chin,|to moje siostra Rebecca.
Hey, skarbie. Jak się masz?
Jak widzicie,
Jest:
Panie Hong, Pani Chin,|to jest moja siostra Rebecca.
1#^#$*!#*!,|-%$^$#|
()#$)(@$#U???! 42)>$?>, (#$*@@@|Rebecca ;)
Hej, skarbie. Jak się masz?
Jak możecie zobaczyć,
Było:
Trzymaj, kochanie. Weź jedną z tych|by pomogły ci zasnąć w samolocie.
Jest:
Trzymaj, kochanie. Weź jedną z tych,| pomogą ci zasnąć w samolocie.
Było:
Za długie i owocne małżeństwo...
Jest:
Za długie i prosperujące małżeństwo...
Było:
Wszystko w porządku?
Tak.
Przepraszam. Muszę zadzwonić.
Zaraz będę z powrotem.
Przepraszam,|Mógłbym prosić o rachunek.
Chwileczkę!
Jest:
Wszystko w porządku?|-Tak
Przepraszam.|Będę musiał wykonać telefon.
Zaraz wrócę.
Przepraszam,|Czy mógłbym prosić o rachunek.
-Poczekaj...|Chwileczkę!
Było:
To koniec, rozumiesz?|To dlatego chciałam się spotkać.
Nie, teraz nie sądzę,|że to był wypadek.
Jest:
To koniec, dobra?|To dlatego chciałam się spotkać.
Nie, właściwie nie sądzę,|żeby to był wypadek.
Było:
Nie chcę cię więcej spotkać, Daniel.
Jest:
Nie chcę cię więcej widzieć, Daniel.
Było:
Whoa. Hey, uważaj.
Wszystko gra?
Jest:
Łoł. Hej, daj spokój.
Nic Ci się nie stało?
Było:
- W czym problem?|- To denerwujące.
Nie wiem, czemu nie ma dźwięku.
Jest:
-W czym problem?|-To frustrujące.
Po prostu nie wiem, dlaczego nie ma dźwięku.
Było:
Matthew? Halo?
Jest tam ktoś?
Jest:
-Matthew?
-Halo?
Jest ktoś w domu?
Było:
o Boże.
Jest:
O mój Boże.
Było:
- Chcą wiedzieć jak długo... hey!|- Mary, Zaraz wrócę.
- Przepraszam.|- Gdzie idziesz?!
Jest:
-Chcą wiedzieć jak długo... hej!|-Mary, Zaraz wrócę.
-Przepraszam.|-Gdzie idziesz?!
Było:
- Witam.|- Hey, Lisa.
Do zobaczenia w środku.
Hey.
Hey.
- Myślę, że czas iść, prawda?|- Tak.
OK.
Jest:
-Cześć wam.|-Hej, Lisa.
Dobra, widzimy się w środku.
Hotel Drake|Pokój: 679
Hej.
-Hej.
-Myślę, że czas iść, prawda?|-Tak.
Dobra.
Było:
Nie. Nie,|Wszystko w porządku.
OK. Zadzwoń, jak tam dotrzesz.
Oczywiście.
Jest:
Nie, nie, wszystko w porządku.
Zadzwoń do mnie, jak tam dotrzesz.|Dobrze, zadzwonię.
Było:
No.
Taa. Nie, nie ma go w samolocie.
Jest:
Ta.
Ta. Wiem, nie ma go w samolocie.
Było:
Dobra.
Jest:
"Nie przeszkadzać".
Było:
{y:i}Trzymaj, kochanie. Weź jedną z tych|{y:i}by pomogły ci zasnąć w samolocie.
Jest:
Trzymaj, kochanie. Weź jedną z tych,| pomogą ci zasnąć w samolocie.
Było:
Może przymierzyć różową? Hmm?
- OK.|- OK. Usiądź.
Hey. Tu jesteś.|Gdzie się podziewałeś?
Jest:
Może przymierzyć różową?|Hmm?
-Dobra.|-Dobrze, to usiądź.
Hej. Tu jesteś.|Gdzie się podziewałeś?
Było:
Hey, Mamy rozmiar 10 w kolorze różowym?
Jest:
Czy my mamy rozmiar 10 w kolorze różowym?
Było:
- Hey, Ellie.|- Hey.
- Muszę z tobą porozmawiać.|- Lady Dragon Shoes.
Ow. Więc, kim ona jest?
Jest:
-Hej, Ellie.|-Hej.
-Muszę z tobą porozmawiać.
Więc, kim ona jest?
Było:
Założysz się. Pewnie ja znam.|Jak się nazywa?
Jest:
Założę się, że pewnie ją znam.|Jak się nazywa?
Było:
Nie, głupku.|Jest prawdziwą tancerką.
O, Boże.|Uwielbiam ciała tancerek.
Jest:
Nie, głupku.|Prawdziwa tancerka.
O, Boże uwielbiam ciała tancerek.
Było:
Jej oczy...
Jest:
Jej oczy...|są....
Było:
Aż mi się coś dzieje...
Co masz na myśli?|Gorzej jest ci się wysłowić niż zwykle.
Jest:
Aż robi mi się gorąco...
Co jest?
Gorzej jest ci się wysłowić niż zwykle.
Było:
Znaczy, widzisz tą klientkę...|ma wspaniałe nogi. Ellie.
Dobra? Tam jest coś gorącego jak w Ellie.
Jest:
Znaczy, widzisz tą klientkę...|ma wspaniałe nogi.
Ellie, tak.|Jest coś gorącego w Ellie.
Było:
Znaczy, ej.
Co robisz?
Jest:
Znaczy...|Daj spokój.
-Co robisz?
Było:
Lady Dragon Shoes.|W czym mogę pomóc?
Blondyna?
Jest:
Blondynka?
Było:
- Buty?|- Tak.
Mam tu dużo butów.
Jest:
-Buty?|-Ta.
Dużo butów.
Było:
Czarne, z czerwoną podeszwą.
Chciałabym je przymierzyć, proszę.
Białe z czerwoną... OK.
Jest:
Czarne, z czerwoną podeszwą.|Chciałabym je przymierzyć, proszę.
Czrne z czerwoną... Dobrze.
Było:
- Racja.|- 8,5.
Jak Fellini.
Jest:
-Racja.
|-8,5.|Jak Fellini.
Było:
Cholera.
Co to było?
Fellini! Co ja sobie ubzdurałem?
Nie mam pojęcia.
Jest:
Cholera.|Co to było?
Fellini! Co ja sobie ubzdurałem?|Nie mam pojęcia.
Było:
Dobra, zrobimy tak.
Ona już cię pewnie nienawidzi,
więc zostań tu i pozwól mi spróbować.
- Zamknij się. Dawaj mi te buty.|- Proszę bardzo.
Pamiętaj... nie jesteś zabawny.
Oto i one.|Czarne z czerwonym.
Co o nich myślisz?
Jest:
-Dobra patrz, zrobimy tak:
Ona pewnie już cię nienawidzi, więc|zostań tu i pozwól mężczyźnie spróbować.
-Zamknij się. Dawaj mi te buty.|-Dobra Idź.
Ale pamiętaj... nie jesteś zabawny.
No i mamy.|Czarne z czerwonym.
Co myślisz?
Było:
Szkoda.
Jest:
No trudno, szkoda.
Było:
Możemy zamówić je dla pani.
Specjalne zamówienie, i...|Mogę, jeśli zostawi pani numer,
Mogę zadzwonić osobiście, kiedy przyjdą.
Jest:
Możemy zamówić je dla ciebie.
Specjalne zamówienie, i...|mogę...
Jeśli zostawisz numer, mogę zadzwonić osobiście,|kiedy przyjdą.
Było:
Czy zamierzasz mi powiedzieć,|że jesteś wielkim fanem współczesnego tańca?
Słuchaj, nigdy czegoś takiego|wcześniej nie robiłem.
Jest:
Czy naprawdę zamierzasz mi powiedzieć,|że jesteś wielkim fanem współczesnego tańca?
Słuchaj, ja...ja nigdy czegoś|takiego wcześniej nie robiłem.
Było:
Będę siedział na swojej połowie stolika.|Obiecuję.
Po prostu zadzwoń|jak dotrą buty, OK?
Słuchaj, Nie jestem tym,|za kogo mnie uważasz, OK?
Jest:
Będę siedział przy swojej połowie stolika.|Obiecuję.
Po prostu zadzwoń|jak dotrą buty, dobrze?
Słuchaj, Nie jestem tym,|za kogo mnie uważasz, dobrze?
Było:
{y:i}Jutro wieczorem, o 18.00|{y:i}Cafe Tourgies na Kinzie.
{y:i}Więcej nie musisz mnie już śledzić.
Jest:
-Jutro wieczorem.|18.00 Cafe Tourgies na Kinzie.
-Teraz już nie musisz mnie śledzić.
Było:
...z rybami tropikalnymi.
Jest:
...z rybami tropikalnymi, wiesz.
Było:
I chciałem żebym ja był tym kimś.
Jest:
I chciałem to ja być tym kimś.
Było:
Pospolite mogę być równie piękne.
Jest:
Zwykłe mogą być równie piękne.
Było:
Czuję się dziś piękna.
Jest:
Czuję się piękna tego wieczoru.
Było:
OK.
- Witam.|- Cześć.
Jest:
Dobra.
Cześć.|-Cześć.
Było:
Przyniosłam pani pranie.
Jest:
Przyniosłam wyprany żakiet.
Było:
- Co się stało?|- Odnalazłem Lise.
Tutaj.
Jest:
-Co się stało?|-Odnalazłem Lise.
"Żona międzynarodowego przemysłowca Daniela R.|zginęła w wypadku."
Tutaj jest.
Było:
A co z twoją dziewczyną?|Jak ma na imię?
Jest:
A co z twoją dziewczyną?|Jak ona ma na imię właściwie?
Było:
Jest stłuczone?
Jest:
Jest zepsuta?
Było:
Boże, jaki jestem głupi.|Daj mi to...
- Nie, nie. W porządku.|- Przepraszam.
Masz rację.|To nie ma sensu.
Jest:
Boże, jaki jestem głupi.|Daj mi to, naprawię.
-Nie, nie. W porządku.|-Przepraszam.
Masz rację.|To nie ma żadnego sensu.
Było:
Widzisz, tak właśnie działa wszechświat.
Jest:
Łoł!
Widzisz to, tak właśnie działa wszechświat.
Było:
Co byś zrobił?
Jest:
Co ty byś zrobił?
Było:
Świetna rada.|Dupek.
Jest:
Świetnie.|Dupek.
Było:
Przestraszyła się.|Każdy się boi.
Nie, nie Lisa. Ona nie mogłaby|odejść bez wytłumaczenia.
Bez listu czy telefonu czy czegokolwiek.
Ona taka nie jest.
Coś musiało się stać i|cokolwiek to było...
Jest:
Przestraszyła się.Każdy się boi| Nie, nie Lisa. Ona...
Ona nie mogłaby odejść bez wytłumaczenia.
Bez listu czy telefonu, czy czegokolwiek.|Ona taka nie jest.
Coś musiało się stać i|cokolwiek to było to...
Było:
Więc, pożycz mi kluczy, OK?
Jest:
Więc, pożycz mi swoje klucze, dobra?
Było:
- No dawaj.|- OK. Wiem. Przepraszam.
Jest:
-No dawaj.|-Dobra. Wiem. Przepraszam.
Było:
Nie spóźnię.|Będę przed 18:00, OK?
{y:i}Liso, próbowałem cię znaleźć.
{y:i}Mam twoją puderniczkę.|{y:i}Zadzwoń do mnie.
Przepraszam?
Czym mogę służyć?
Jest:
Nie spóźnię się.|Będę przed 18:00, dobra?
Restauracja Belluccie'go.
Liso, próbowałem cię znaleźć.
Znalazłem twoją puderniczkę.|Zadzwoń do mnie.
(numer telefonu do sklepu z butami)
Przepraszam?|-Co mogę dla ciebie zrobić?
Było:
Jakaś kobieta go zostawiła.|Nie wiem czy ją widziałeś.
Upadła właśnie tu.|Złamała obcas.
Jest:
Jakaś kobieta go zostawiła.|Nie wiem, może ją widziałeś?
Upadła właśnie tam.|Złamała obcas.
Było:
mógłbyś dać jej tą notkę,|kiedy tu wróci?
- Nie ma sprawy.|- Wielkie dzięki.
Jasne.
Jest:
Czy mógłbyś dać jej tą kartkę,|kiedy tu wróci?
-Nie ma sprawy.|-Wielkie dzięki.
Świetnie.
Było:
{y:i}Liso, zwracam ci twój klucz.
{y:i}Chciałbym zobaczyć się z tobą|{y:i}po raz ostatni.
{y:i}Zadzwoń.|{y:i}Nie mogę tego wytrzymać.
{y:i}Moja miłości.|{y:i}Daniel.
Jest:
Liso, zwracam ci twój klucz.
Chciałbym zobaczyć się z tobą|po raz ostatni.
Zadzwoń.|Moje serce nie może tego znieść.
Moja miłości.|Daniel.
Było:
- Dupek.|- Wybacz mi.
- Mogę to wytłumaczyć.|- Jesteś dupkiem.
Jest:
-Du-pek.|-Wybacz mi.
-Mogę to wytłumaczyć.|-Jesteś dupkiem.
Było:
Luke...
Znalazłem ją. Myślę, że ją znalazłem.|Znalazłem jej mieszkanie.
Cieszę się z tobą, Matty.
Zostawiłem jej notkę pod drzwiami|żebyśmy się spotkali jutro w parku.
Zgaduję, że zrobicie sobie piknik.
Jest:
Luke.
Znalazłem ją. Myślę, że ją znalazłem.|Nawet znalazłem jej mieszkanie.
Naprawdę cieszę się z tobą, Matty.
Zostawiłem jej kartkę pod drzwiami|żebyśmy się spotkali jutro w parku.
Tak, niech zgadnę, zrobicie sobie piknik.
Było:
Chcesz zobaczyć jak wspaniały jestem?|Dzwoniłem trzy razy.
Jest:
Patrz jaki wspaniały jestem.|Trzy dzwoniki.
Było:
Hey, jak leci?
Ach, przepraszam.|Dostałaś moje wiadomości?
Jest:
Hej, jak leci?
Ach, bardzo przepraszam.|Dostałaś moje wiadomości?
Było:
{y:i}On mnie okłamuje, prawda?
Jest:
-On mnie okłamuje, prawda?
Było:
{y:i}Wiedziałam o tym.
Jest:
-Wiedziałam o tym.
Było:
Ukradłem kluczyki.
Dobre.
{y:i}Czemu to zrobiłeś?
Jest:
Ukradłem jego kluczyki.
-To dobre.
Czemu to zrobiłeś?
Było:
{y:i}Ależ proszę, nalegam.
OK.
Jest:
Ależ proszę, nalegam.
Dobrze.
Było:
{y:i}Tak mi przykro.
Nie.
Ja powinienem ciebie przeprosić.
Jest:
-Przykro mi.|Nie...
Właściwie to ja powinienem ciebie przeprosić.
Było:
{y:i}Znalazłeś ją?
Jest:
Czy znalazłeś ją?
Było:
{y:i}Powinieneś wrócić, i zaczekać na nią.
Jest:
Powinieneś wrócić, i zaczekać na nią.
Było:
Przynudzasz już.|Dawaj telefon.
- OK, Alex. Muszę lecieć.|{y:i}- Miło się rozmawiało.
Mnie również.|Pa pa.
Jest miła, człowieku.
Jest:
Dobra, przynudzasz teraz.|Dawaj telefon.
-Dobra, Alex. Muszę lecieć.
-Miło się rozmawiało.|Mnie również, pa pa.
Jest miła, stary.
Było:
OK. Czemu nie... Ja tylko...|Odbiorę cię koło teatru.
Nie wydaje mi się, mój panie.|("Dwunasta noc"{y:i}W. Shakespeare)
Jest:
Dobra. Czemu nie... Ja tylko...|Odbiorę cię koło teatru.
Nie wydaje mi się, mój panie.|("Dwunasta noc" W. Shakespeare)
Było:
gdyż oni zepsują jeszcze twoje szczęśliwe|lata, to powiedz jesteś człowiekiem sztuki.
Jest:
gdyż oni zepsują jeszcze twoje szczęśliwe|lata. Powiedz jestem człowiekiem sztuki.
Było:
{y:i}Boże. Wydajesz się być tak blisko.|{y:i}Nie mogę uwierzyć, że jesteś 7.000 mil stąd.
Wiem.|To dziwne, prawda?
{y:i}Jaka jest pogoda?
Jest:
-Boże. Wydajesz się być tak blisko.|-Nie mogę uwierzyć, że jesteś 7.000 mil stąd.
Wiem.|To szalone, prawda?
-Jaka jest pogoda?
Było:
{y:i}Czy nie jest tam teraz 10 rano?
Jest:
-Czy nie jest... tam teraz 10 rano?
Było:
{y:i}Na pewno wszystko w porządku?
Jestem tylko troszkę zmęczony.|To wszystko.
{y:i}Więc się lepiej odśwież, wiem,|{y:i}że dziś masz ważne spotkanie.
{y:i}Wszystko będzie w porządku, kochanie.|{y:i}Porozmawiamy później, OK?
{y:i}Tęsknię za tobą.|{y:i}Pa.
Jest:
-Na pewno wszystko w porządku?
Tak, jestem tylko troszkę zmęczony.|To wszystko.
-Więc się lepiej odśwież, bo|dzisiejsze spotkanie jest bardzo ważne.
-Wszystko będzie w porządku, kochanie.|-Porozmawiamy później, dobrze?
-Tęsknię za tobą.|-Pa.
Było:
{y:i}Liso. Mam twoją puderniczkę.
{y:i}Muszę cię zobaczyć.
{y:i}Jutro o 15, w naszym umówionym punkcie.
{y:i}Matt.
Witam.
Jest:
-Liso. Znalazłem twoją puderniczkę.
-Muszę cię zobaczyć.
-Może jutro o 15, w naszym umówionym miejscu.
-Matt.
Halo?
Było:
Jezus Chryste!|Wybacz. W porządku.
Jest:
Jezus Chryste!|Przepraszam. Już dobrze.
Było:
- Zostaw mnie!|- OK! OK! Spokojnie!
Spokojnie. Już dobrze.
Jest:
-Zostaw mnie!|-Dobra! Dobra! Uspokój się!
Uspokój się. Już dobrze.
Było:
Nie. Możesz ją zapytać,|kiedy wróci, OK?
Jest:
Nie. Możesz ją zapytać,|kiedy wróci, dobra?
Było:
I tutaj mieszkasz?
Jest:
I mieszkasz tutaj?
Było:
- Wzywam gliny.|- Nie, czekaj. Nie.
Widzisz ten list?
- Ty to napisałeś?|- Tak.
Byłaś u Bellucciego w poniedziałek.
Jest:
-Wzywam gliny.|-Nie, czekaj. Nie.
Hej! Widzisz ten list, tam?
-Ty to napisałeś?|-Tak.
Byłaś u Bellucci'ego w poniedziałek?
Było:
Mam to.
Nie, ja...|Opatrzę cię. Jestem pielęgniarką.
OK.
Dzięki.
Jest:
Mam to.|-Nie, ja...
Opatrzę cię. Jestem pielęgniarką.
Dobrze.
Dziękuję.
Było:
Ale teraz, gdy na ciebie patrzę,|wcale jej nie przypominasz.
Jest:
Ale wiesz... Teraz, gdy na ciebie patrzę,|to zupełnie jej nie przypominasz.
Było:
Szalałem na jej punkcie.
Więc, o co chodzi z tym...|jak-mu-na-imię w Cadillac'u?
- Daniel.|- Tak. Jaka jest jego historia?
Jest:
Oszalałem na jej punkcie.
Więc, o co chodzi z tym...|jak mu na imię? Ten w Cadillac'u.
-Daniel.|-Tak. Jaka jest jego historia?
Było:
Dzięki za wszystko.
Jest:
Dziękuję za wszystko.
Było:
Tak.
Wiesz, jestem spóźniony.
Jest:
Ta.
Jestem spóźniony, wiesz...
Było:
Może powinieneś zaczekać.
Jest:
A może powinieneś zaczekać.
Było:
Co wyczyniasz?
Jest:
Co ty robisz?
Było:
Hey. Jak się masz?
Jest:
Lisa.
Hej. Jak się masz?
Było:
- OK.|- OK? Chodźmy.
Jest:
-Dobrze.|Dobrze? Tak, Chodźmy.
Było:
...zaproponował mi pracę w Nowym Yorku.
Jest:
...zaproponował mi pracę w Nowym Jorku.
Było:
Ty jesteś powodem, dla którego|nie chcę się przeprowadzać.
Jest:
Ty jesteś powodem, dla którego|nie chcę się przeprowadzać do Nowego Jorku.
Było:
Słuchaj, Jestem już spóźniona na próbę.|Możemy porozmawiać o tym jutro?
Jest:
Słuchaj, jestem już spóźniona na próbę.|Możemy porozmawiać o tym jutro?
Było:
Matthew, zaufaj mi, OK?
Spotkamy się w parku o stałej porze.
Jest:
Matthew, zaufaj mi, dobrze?
Poprostu spotkamy się jutro| w parku o stałej porze.
Było:
To stało się naprawdę szybko.
Przyszła na próbę,|spakowała się i znikła.
Jest:
Tak, to stało się naprawdę szybko.|Przyszła na próbę, spakowała się i znikła.
A...
Było:
OK.
- Witam.|- Cześć.
Może filiżankę kawy?
Jest:
Spoko.
Cześć.|-Cześć.
Chcesz filiżankę kawy?
Było:
Nie ma.
Nie ma.
Nie ma.
Jest:
Dobrze.
(WŁÓŻ DRUGĄ PŁYTĘ)
Nie.
Nie.
Było:
Oryginalnie.
Jest:
To oryginalnie.|-Ta.
Było:
Tak, dzięki.
Jest:
Dzięki, tak.
Było:
- Pa.|- Pa.
{y:i}Byłaś u Belluciego w poniedziałek.
{y:i}Tak. Byłam.
{y:i}Halo?
Co się z tobą stało?
Chwileczkę.|Minuta!
Słuchaj, Mogę się u ciebie|zatrzymać na parę dni?
{y:i}- Pewnie.|- To świetnie.
Zadzwonię wpierw do Daniela i przyjadę.
- OK.|- Pa.
Jest:
-Pa.|-Pa.
Byłaś u Bellucci'ego w poniedziałek.
Tak. Byłam.
Halo?
Co się z tobą dzieje?
-Poczekaj...|Chwileczkę!
Słuchaj, czy mogę się u ciebie|zatrzymać na parę dni?
-Tak, oczywiście.|Świetnie.
Zadzwonię najpierw do Daniela i zaraz przyjadę.
-Dobrze.|Pa.
Było:
{y:i}Wiesz, Wtedy w restauracji,
{y:i}byłem przekonany, że jesteś|{y:i}dziewczyną, którą kiedyś znałem.
{y:i}Ale teraz, gdy na ciebie patrzę,|{y:i}wcale jej nie przypominasz.
Jest:
"restauracja Bellucci'ego"
Wiesz, wtedy w restauracji,
byłem przekonany,|że jesteś dziewczyną, którą kiedyś znałem.
Ale wiesz... Teraz, gdy na ciebie patrzę,|to zupełnie jej nie przypominasz.
Było:
Przestań, Lisa.|Po prostu porozmawiajmy o tym, OK?
Nawet nie zaczynaj tak pieprzyć.|Słuchaj, nie mam czasu...
Nie chcę o tym więcej rozmawiać.
Jest:
Przestań, Lisa.|Po prostu porozmawiajmy o tym, dobra?
Nawet nie zaczynaj tak pieprzyć.
Słuchaj, nie mam czasu...|-Nie chcę o tym więcej rozmawiać.
Było:
Nie krzycz na mnie!
Lisa, co robisz?|Jezu. Bądź ostrożna.
To koniec. Wynoś się z mojego domu.
Jest:
-Przestań wydzierać się na mnie!
Lisa, co robisz?!|Jezu Chryste. Bądź ostrożna!
To już koniec.|Wynoś się z mojego domu.
Było:
- Chcesz się zabić!|- Nie rób tego!
Jest:
-Chcesz się zabić,tak?!
-Nie rób tego!
Było:
To tak rozwiązujesz swoje problemy?
Co? Uciekasz jak małe dziecko?
Idź do domu, i nie zawracaj|mi głowy telefonami, OK?
Cześć.
- Cholera jasna!|- Mogę wejść?
No jasne.
Wybacz.|Nie chcę ci przeszkadzać, ale
Jest:
To tak rozwiązujesz swoje problemy, co?!
Co?! Uciekasz jak małe dziecko?
Idź do domu, i nie zawracaj|mi głowy wołaniem mnie, dobra?
Cześć|-Cholera jasna!
Czy mogę wejść?|-Oczywiście.
Przepraszam.|Nie chcę ci przeszkadzać, ale
Było:
Lisa, to głupie, dobra?|Przestań!
Jest:
Lisa, to głupie, dobra?|Daj spokój!
Było:
- Hey!|- Hey.
Jest:
Hej!|-Hej.
Było:
Czemu?
Przyjaciel zakłada własną grupę.
Pytał czy nie chcę zostać choreografem.
Mój Boże.|To cudownie.
Jest:
Dlaczego?
Przyjaciel zakłada własną grupę.|Pytał czy nie chcę zostać choreografem.
Mój Boże.|To fantastycznie.
Było:
Mogłabym zostać|na jeszcze jedną noc?
No jasne.
Jest:
Nie bedzie problemu, jeśli zostanę następną noc?
Oczywiście.
Było:
Więc, lot do Los Angeles od 22:15,
będzie najlepszym rozwiązaniem.
Może pan szukać lotu do Szanghaju stamtąd.
Jest:
Więc, od 22:15 lot do Los Angeles,|będzie najlepszym rozwiązaniem.
Może pan szukać połączenia|do Szanghaju stamtąd.
Było:
Proszę zajrzeć za kilka godzin.|Około 16:00.
Powinnam coś znaleźć dla pana.
OK.
Jest:
Więc proszę wrócić za kilka godzin.
Około 16:00, powinnam coś znaleźć dla pana.
Dobrze.
Było:
Mam teraz dobre zmiany w szpitalu,
i, sam wiesz...
Jest:
Więc, mam teraz dobre zmiany w szpitalu, i...
sama wiesz...
Było:
No tak.
Jest:
Ta...
Było:
- Ale chciałeś to zrobić, prawda?|- Przestań.
Jest:
-Ale chciałeś to zrobić, prawda?|-Przestań.
Było:
- Było świetnie.|- To dobrze.
Jest:
-Było świetnie.|-To dobrze.
Było:
{y:i}Wyjechałem, aby odebrać Alex z teatru, prawda?
{y:i}Jej kierownik nie był zachwycony jej grą.
{y:i}W końcu to nie Broadway,|{y:i}a jak dla mnie była cudowna.
{y:i}Strasznie się wyczekałem|{y:i}zanim się przebrała.
{y:i}Więc pojechaliśmy, parę drinków,|{y:i}kilka żartów.
{y:i}Po drodze do domu opowiedziałem|{y:i}całą historię o tobie i Lisie.
Jest:
-Po tym jak zostawiłem ciebie, wyjechałem| aby odebrać Alex z teatru, prawda?
-Jej dyrektor nie był pod wrażeniem jej gry.
-Mogłaby grać na Broadway'u lub coś,|bo jak dla mnie była niesamowita.
-Strasznie się wyczekałem|zanim się przebrała.
-Więc pojechaliśmy, parę drinków,|kilka żartów.
-W drodze do domu opowiedziałem jej|całą historię o tobie i Lisie.
Było:
- Wow.|- Taa.
Wyjaśniła mu, dlaczego znikła?
Jest:
-Wow.|-Taa.
A czy wyjaśniła mu, dlaczego znikła?
Było:
- No dobra.|- Tak?
Jest:
-No dobra.|-Tak?
Było:
...obejrzymy TV|i po prostu porozmawiamy.
Jest:
...pooglądamy telewizję|i po prostu porozmawiamy.
Było:
- Więc...|- Zadzwonię do ciebie.
Jest:
-Więc...|-Zadzwonię do ciebie.
Było:
Wiesz co?|Nie dzwoń do mnie, OK?
Jest:
Wiesz co?|Nie dzwoń do mnie, dobra?
Było:
Nie wiem, o co ci chodzi.
Za każdym razem inna historia, w porządku?
Czekaj, wybacz mi.
Jest:
Nie wiem, o co ci chodzi.|Za każdym razem inna historia.Dobra?!
Czekaj, przepraszam.
Było:
Ta dziewczyna jest zakręcona.
Jest:
Ta dziewczyna jest....
śmieszna.
Było:
{y:i}I uprawialiśmy sex przez resztę nocy.
{y:i}A następnego ranka.
Jest:
-I uprawialiśmy sex przez całą nocy.
-A następnego ranka.
Było:
Widziałaś moją puderniczkę?|Taką srebrną.
Nie widziałam.
Jest:
Widziałaś moją puderniczkę?|Wiesz, taką srebrną.
Nie, nie widziałam.
Było:
To była pamiątka po babci.
Jest:
To była pamiątka po mojej babci.
Było:
O Boże.|To wygląda prawie jak...
Jest:
Hmm...
O mój Boże.|To wygląda prawie jak...
Było:
Trzymaj się, OK?
- Pozwól mi się sfilmować.|- Nie, najpierw ty.
Dalej, Alex. Jesteś nieśmiała?|Nie możesz, jeśli chcesz zostać aktorką.
Jest:
Uważaj na siebie, dobrze?
-No daj mi się sfilmować.|-Nie, najpierw ty.
No Dawaj, Alex. Co ty jesteś nieśmiała?|Nie możesz, jeśli chcesz zostać aktorką.
Było:
- Shakespeare?|- To twój wielki przełom.
Jest:
-Shakespeare?|-To twój wielki przełom.
Było:
Właśnie widzę.
Dziwne.
- Dobrze jest podpięte?|- Tak.
Jest:
Wiem.
To dziwne.
-Dobrze jest podpięte?|-Tak.
Było:
Znam miejsce gdzie to naprawią.
Jest:
Właściwie, to znam miejsce,| gdzie to mogą naprawić.
Było:
Więc, kim on jest?
Nawet nie próbuj kłamać.
Jest:
Więc, jaki on jest?
Nawet nie próbuj kłamać na ten temat.
Było:
Hey... obiecaj, że z nim porozmawiasz?
Taa... myślę nad tym.
OK. Pa.
Zaraz wracam.
- Przepraszam.|- Matthew, gdzie idziesz?
Jest:
Hej... obiecasz, że z nim porozmawiasz?
Taa... pomyślę o tym.
Dobra. Pa.
Zaraz wracam. Przepraszam.|-Matthew, gdzie idziesz?
Było:
{y:i}O Boże.|{y:i}To wygląda prawie jak... Matthew.
Jest:
O mój Boże. To wygląda prawie jak...|Matthew.
Było:
Mogłabym pożyczyć dziś w nocy samochód?
Jasne.
Jest:
Mogłabym pożyczyć dziś w nocy|twój samochód?
Oczywiście.
Było:
OK.
Przepraszam?|Byłam tu parę dni temu.
Jest:
Dobra.
"restauracja Bellucci'ego"
Cześć, Przepraszam?|Byłam tu parę dni temu.
Było:
Chwileczkę. Zapytam.
Tony. Nie zwracał ktoś|może srebrnej puderniczki?
Niestety nie.
OK. Dziękuję.
Jest:
Hmm...| Niechno zapytam.Tony...
Czy nie zwracał ktoś|może srebrnej puderniczki?
Nie, przykro mi.
Dobrze. Dziękuję.
Aaa...
Było:
Tak?
Jakiś chłopak cię szukał.|Twierdził, że nalazł twoje klucze. Ach! I...
Jest:
Tak.
Jakiś chłopak był tu i cię szukał.|Twierdził, że znalazł twoje klucze. Ach! I...
Było:
- Dziękuję.|- Nie ma sprawy.
{y:i}Liso, próbowałem cię znaleźć.
{y:i}Mam twoją puderniczkę.
{y:i}Zadzwoń do mnie.
{y:i}Matthew.
Hey, Luke, mogę cię prosić|na chwileczkę?
Hey, Ellie, mam prośbę.|Możesz się nią zająć?
Tak, jasne.
Jest:
-Dziękuję.|Jasne.
Liso,
próbowałem cię znaleźć.
Znalazłem twoją puderniczkę.
Zadzwoń do mnie.
Matthew.
Hej, Luke, mogę cię prosić|na chwileczkę?
Hej, Ellie, mam prośbę. Możesz się nią zająć?| Tak, oczywiście.
Było:
Hey. Chciałem tylko podziękować za wszystko,
Jest:
Stary, chciałem ci tylko|podziękować za wszystko,
Było:
Nie chcę się spóźnić na samolot.
Jest:
Nie chcę się przegapić lotu, wiesz...
Było:
Taxi!
Baw się dobrze, OK?|Pozdrów Alex ode mnie i takie tam.
- Jesteś szczęściarzem.|- Masz mnóstwo czasu.
Lot masz dość późno. Chciałbym, abyś poszedł na sztukę. Proszę?
Jest:
Hej, Taxi!
Baw się dziś w nocy dobrze, dobra?|Pozdrów Alex ode mnie i wiesz...
-Jesteś szczęściarzem.|Masz mnóstwo czasu.
Lot masz dość późno.|Chciałbym, żebyś poszedł na tą sztukę. Proszę?
Było:
Kłamałem.|Nakłamałem ci!
Dlatego, że moje życie jest żałosne.
Nie było nocnych maratonów?
Boże, miałem szczęście,|że dostałem całusa na pożegnanie.
Myślę, że gdybyś poszedł na sztukę,|to mogłoby pomóc.
Znaczy, czułbym się pewniej,|gdybyś tam był.
Poszedłbym do łazienki,|ty mógłbyś jej mówić,
sam wiesz,|jakim wspaniałym kolesiem jestem,
i jaki jestem wspaniały,|z poczuciem humoru i takie tam...
...dobry w łóżku.|Nie wiem.
Proszę? Nie prosiłbym cię, gdyby to|tak wiele dla mnie nie znaczyło.
- Przyjdę.|- Jesteś gość. Dzięki, stary.
19:30, OK?
- Zrozumiałem.|- Dobra. Jedź już.
- Do zobaczenia.|- Taa.
Jest:
Kłamałem. Nakłamałem ci!|Dlatego, że moje życie jest żałosne.
Nie było nocnych maratonów?|Nie, Boże! Byłbym szczęściażem,
gdybym dostałał całusa na pożegnanie.|Myślę, że gdybyś poszedł na tę sztukę,
to mogłoby to naprawdę pomóc. To znaczy,|czułbym się pewniej, gdybyś tam był.
Poszedłbym do łazienki, a ty|mógłbyś jej mówić, no wiesz...
jakim wspaniałym kolesiem jestem,|jaki jestem w porządku.
Z poczuciem humoru i takie tam...|Dobry w łóżku i tak dalej.
Proszę. Nie prosiłbym cię, gdyby to|tak wiele dla mnie nie znaczyło.
Będę tam.|-Jesteś gość.
19:30, dobra?
-Zrozumiałem.|-Dobra. Trzymaj.
-Widzimy się tam.|-Taa.
Było:
Szukam lotu do Londynu,|na dzisiaj.
Chciałabym tam dotrzeć na jutro.
{y:i}Te buty|{y:i}Czarne, z czerwoną podeszwą.
{y:i}Chciałabym je przymierzyć, proszę.
Jest:
Szukam lotu do Londynu, na dzisiaj.
Chciałabym tam dotrzeć na jutro, proszę.
-Te buty|-Czarne, z czerwoną podeszwą.
-Chciałabym je przymierzyć, proszę.
Było:
- Pokażę pani.|- Dziękuję.
Jest:
-Pokażę pani.|-Dziękuję.
Było:
- Trzymaj, reszty nie trzeba.|- Dzięki.
Jest:
-Trzymaj, reszty nie trzeba.|-Dzięki.
Było:
Upaść lepiej przed lwem niż wilkiem.
Jest:
-Upaść lepiej przed lwem niż wilkiem.
Było:
Już jestem. Przepraszam.
Podąży twoją drogą.|Na zachód.
Przepraszam.
Jest:
Tu jest moje miejsce. Przepraszam.
Podąży twoją drogą. Na zachód.|-Przepraszam.
Było:
- Że jesteś...|- Przepraszam.
Jest:
-Że jesteś...|-Przepraszam.
Było:
Tak, to moja dziewczynka.
Jest:
Tak, to moja dziewczyna.
Było:
{y:i}Jesteś w nim zakochana.
{y:i}a on prosi cię,|{y:i}abyś znalazła mu inną kobietę!
{y:i}Jesteś zła, skołowana.|{y:i}Rozrywa cię od wewnątrz!
{y:i}Byłaś kiedyś zakochana, prawda?
Jest:
-Jesteś w nim zakochana.
-a on prosi cię, zebyś|znalazła mu inną kobietę!
-Jesteś zła, skołowana.|-Rozrywa cię od wewnątrz!
-Byłaś kiedyś zakochana, prawda?
Było:
dopilnuj,|abym pozostała bezpieczna sama.
Jest:
dopilnuj, abym pozostała bezpieczna sama.
Było:
Naprawdę muszę biec na lotnisko.
Tak, wiem.|Jeśli musisz to idź.
Jest:
Luke, naprawdę muszę lecieć na lotnisko.
Tak, wiem.|Jeśli musisz iść, to idź.
Było:
Dobra. Hey, Matt, dzięki za wszystko.|To wiele dla mnie znaczy.
Szkoda, że nie odnalazłeś Lisy.
No, mnie też.
- To do zobaczenia?|- W porządku, stary.
Hey, Alex.
Jest:
Dobra. Hej, Matt, dzięki za wszystko.|To wiele dla mnie znaczy.
Przykro mi, że nie odnalazłeś Lisy.
Ta, mi też.
-To do zobaczenia?|-W porządku, stary.
Hej, Alex.
Było:
Odejdź.
Kochanie, otwórz drzwi.
Nie chcę, aby twój przyjaciel|mnie taką zobaczył.
Jest:
Proszę, odejdź.
No kochanie, otwórz drzwi.
Nie chcę, aby twój przyjaciel|zobaczył mnie w takim stanie.
Było:
Poniosłaś całą salę.|Byłaś niesamowita.
On musiał złapać samolot.
Leci do Chin.|Otwórz drzwi.
Jest:
Poniosłaś całą salę.|Byłaś niewiarygodna.
On musiał złapać samolot. Leci do Chin.|Otwórz drzwi!
Było:
Odnalazł Lise?
Jest:
Czy odnalazł Lise?
Było:
{y:i}Alex, musisz mi pomóc.
Jest:
-Alex, musisz mi pomóc.
Było:
Dostałam pracę,|tourne po Europie z kabaretem.
Wow! Cudownie!
Wiem. Zajęłam miejsce|jakiejś dziewczyny.
Ale słuchaj, nie mogę|odnaleźć Matthew.
Jest:
Dostałam pracę,|tourne po Europie z grupą.
Wow! To Fantastycznie!|-Wiem.
Zajęłam miejsce jakiejś dziewczyny.|Ale słuchaj, nie mogę odnaleźć Matthew.
Było:
A jeśli go nie zastaniesz...
Jest:
Albo wiesz co...|jeśli go nie zastaniesz...
Było:
Chciał abym się z nim przeprowadziła.
Jest:
Zapytał mnie czy się z nim nie przeprowadzę.
Było:
Powiedziałam, że spotkamy się jutro.|Zwariuje, jeśli się nie pokaże.
Muszę lecieć.
Jeszcze raz dzięki, zadzwonię,|jak dolecę, OK?
Zrobisz to?
Oczywiście.|Kocham go.
Pa.
Jest:
Powiedziałam, że spotkamy się jutro.|Wiesz, jeśli się nie pokaże, to zwariuję.
nieważne, muszę lecieć.
Jeszcze raz dzięki, zadzwonię,|jak tam dotrę, dobrze?
Zamierzasz to zrobisz?
Oczywiście.
Kocham go.
Było:
{y:i}Tu Matthew. Zostaw wiadomość.
{y:i}Hey, to znowu ja.
{y:i}Gdzie jesteś?
{y:i}Dostałeś mój list?
{y:i}Przy okazji...|{y:i}Jestem w Paryżu.
{y:i}Zatrzymałam się W hotelu, numer telefonu|{y:i}masz w poprzedniej wiadomości.
{y:i}Matt. Proszę zadzwoń.
{y:i}To doprowadza mnie to do szaleństwa.|{y:i}Muszę z tobą porozmawiać.
{y:i}Jeśli się gniewasz na mnie, to przestań.
{y:i}Po prostu zadzwoń... proszę. Pa
{y:i}Nie wiem jak długo tu jeszcze wytrzymam.
{y:i}Muszę wrócić do domu|i się nim zaopiekować.
Jest:
-Pa.
-Hej, tu Matthew.|Proszę, zostaw wiadomość.
-Cześć.
-To znowu ja...
-Gdzie jesteś?
-Dostałeś mój list?
-Przy okazji...Jestem w Paryżu.|-Zatrzymałam się w hotelu.
-Numer telefonu masz w |poprzedniej wiadomości.
-Matt. Proszę zadzwoń.
-To doprowadza mnie do szaleństwa.|-Muszę z tobą porozmawiać.
-Słuchaj, jeśli jesteś zły na mnie, to nie bądź.
-Po prostu zadzwoń...
-Proszę. Pa.
-Nie wiem jak długo jeszcze wytrzymam|z tymi przedstawieniami.
-Czuję, że muszę wrócić do domu|i go poszukać.
Było:
{y:i}Ja... nie wierzę w to.
Po prostu zapomnij o nim.
Najlepiej pozostań|na przedstawieniach i...
...zapomnij o nim.
{y:i}Myślałam, że go znam.
Zapomnij. Nie jest tego wart.
Jest:
-Ja... nie mogę w to wierzyć.
Po prostu...
Zapomnij o nim.
Najlepiej dla cibie, będzie pozostanie|na przedstawieniach i...
...zapomnij go.
Myślałam, że go znam.
Zapomnij. Nie jest tego nawet wart.
Było:
Uspokój się. Wszystko w porządku.
Jest:
Nie, uspokój się. Wszystko w porządku.
Było:
Proszę, nie przepraszaj.|Boże.
Wiem, że zrobiłaś wszystko,|co w twojej mocy.
Jest:
Proszę, nie przepraszaj.|Proszę, Boże.
Wiem, że zrobiłaś to,|jak najlepiej umiałaś.
Było:
OK? I nie chcę więcej|grać w różne gierki.
O co chodzi?|Nie bardzo rozumiem.
Mogłabyś mi go podać?
Słucham?
{y:i}Słucham?
- Kto mówi?|- Kto mówi?
{y:i}Tu Matthew,|{y:i}z kim rozmawiam?
{y:i}Halo?
{y:i}Halo?
Hey, co u ciebie, dzieciaku?|Myślałem, że wyjechałeś.
Nie...
Jest:
Dobrze? I nie chcę więcej|grać w różne gierki.
O co chodzi?|Nie bardzo to rozumiem..
Zrobiłabyś mi przysługę i podałabyś mi go?
Halo?
-Halo?
Kto to?|-Kto to?
Tu Matthew,|z kim rozmawiam?
-Halo?
Halo?
Hej, jak leci, dzieciaku?|Myślałem, że wyjechałeś.
Nie...yyy...
Było:
{y:i}Jestem w pokoju,
tej dziewczyny.
Jest:
Jestem w...
pokoju tej dziewczyny.
Było:
{y:i}Coś tu jest nie tak.
{y:i}Nie mogłem nawet wsiąść do samolotu.
Jest:
-Coś tu jest nie tak.
-Nie mogłem nawet wsiąść do samolotu.
Było:
{y:i}Czuję, że tu była.
{y:i}Wiem, że to wydaje się nie mieć sensu.
{y:i}Myślę, że to jest jej mieszkanie.
{y:i}To pewnie przez tą zwariowaną dziewczynę.
{y:i}Uciekaj z jej mieszkania i przyjdź do mnie.
{y:i}Też mam ci coś do powiedzenia.
{y:i}Miałem dziś najbardziej|{y:i}niesamowitą noc w moim życiu.
{y:i}Za moment będę,|{y:i}daj mi kilka minut, OK?
{y:i}Dobra, poczekam. Do zobaczenia.
- Słucham?|{y:i}- Cześć...
Jest:
-Czuję, że Lisa tu była.
Wiem, że to brzmi szalenie, ale...
-Myślę, że to jest jej mieszkanie.
-A może to przez tą zwariowaną dziewczynę.
-Słuchaj, uciekaj z jej mieszkania| i przyjdź do mnie.
-Też mam ci coś do powiedzenia.
-Miałem dziś najbardziej|niesamowitą noc w moim całym życiu.
-Za moment będę,|daj mi tylko kilka minut, dobra?
-Dobra, poczekam.|-Nara
Słucham?
-Cześć...
Było:
{y:i}Tu Lisa.
{y:i}Jestem jego przyjaciółką,|{y:i}szukam mojej puderniczki.
Jest:
-Tu Lisa.
Jestem jego przyjaciółką,|szukam mojej puderniczki.
Było:
{y:i}Słucham?
{y:i}Słuchaj...
{y:i}Powinien tu być za parę minut.
Jest:
Było:
{y:i}Witam.
Cześć.
Cześć.
Jest:
Hmmm...|Słuchaj,
Właściwie, to powinien tu być za parę minut.
Halo?|-Halo.
Cześć.|-Cześć.
Było:
W porządku.|Nie przejmuj się.
{y:i}Jesteś zły?
Jest:
W porządku. Nie przejmuj się tym.
-Jesteś zły?
Było:
{y:i}więc może zaczekasz?
Dobrze. Zaczekam.
{y:i}Świetnie.|{y:i}Do zobaczenia wkrótce.
{y:i}Pozwól mi... pozwól mi|{y:i}zapisać swój numer telefonu.
{y:i}i przekażę, aby oddzwonił do ciebie później.
Właściwie, to powiedz mu,|aby spotkał się ze mną o 15:00.
Będzie wiedział gdzie.|Będę czekać.
{y:i}15:00. W porządku.
Co prawda to nie może być on,
{y:i}ale spodziewam się go.
{y:i}Ktoś stoi przed drzwiami,|{y:i}więc może to on.
{y:i}Poczekaj chwilkę.
Matthew, zaufaj mi, OK?
Spotkamy się w parku|o stałej porze.
Jest:
więc może zaczekasz?
Dobra. Zaczekam.
Świetnie.|Do zobaczenia wkrótce.
-Pozwól mi... pozwól mi| zapisać twój numer telefonu...
i przekażę mu, by oddzwonił| do ciebie, kiedy wróci.
Wiesz...
Właściwie, to czy możesz mu powiedzieć,|aby spotkał się ze mną o 15:00.
Będzie wiedział gdzie.|Będę czekać na niego.
-o 15:00. W porządku.
Ale...|Wiesz....
To nie może być on, tak szybko,|ale spodziewam się go, więc...
Ktoś stoi przed dzrzwiami, może to i on,|więc poczekaj chwilkę.
-Matthew, zaufaj mi, dobrze?
Spotkamy się jutro w parku|o tej samej porze.
Było:
{y:i}Przykro mi,|{y:i}to nie on. Ktoś inny.
{y:i}Ale obiecuję|{y:i}przekazać mu wiadomość. OK?
OK. Dziękuję.
Jest:
-Przykro mi,|To nie był on. Ktoś inny.
-Ale obiecuję ci, że|przekżę mu wiadomość. Dobrze?
-Dobrze. Dziękuję.
Było:
Tak. Jest jeszcze lepiej.|Słuchaj dalej.
Jest:
O tak. Jest jeszcze lepiej.|Słuchaj dalej.
Było:
- Co masz na myśli?|- Zadzwonię później, obiecuję.
Chciałem ci zrobić śniadanko.|Słynne ziemniaczki mojego taty.
{y:i}Dzwoniła Lisa.|{y:i}Chce się z nim spotkać.
Jest:
-Co masz na myśli?|-Zadzwonię później, obiecuję.
Chciałem ci zrobić śniadanie.|Słynne ziemniaczki mojego taty.
-Dzwoniła Lisa.|-Chce się z nim spotkać.
Było:
Ach, OK.|Przyjmuję wyzwanie.
Jest:
Ach, Dobra.|Przyjmuję wyzwanie.
Było:
- 19:00?|- Pewnie.
OK.
Jest:
-o 19:00?|-Pewnie.
W porządku.
Było:
Matty. Hey.|Matty!
- Matty!|- Luke! Hey, człowieku!
- Co słychać, stary?|- U mnie w porządku. A co u ciebie?
Naprawdę świetnie.
Jest:
-Matt. Hej Matty!
-Matty!|-Luke! Hej, stary.
-Jak się masz stary?|-Wszystko dobrze, a co u ciebie?
Naprawdę dobrze. Naprawdę dobrze
Było:
Jest pod wrażeniem,|czego dokonaliście,
i zapewnia was,|że kiedy dotrzecie do Chin,
spotkacie się z dużym szacunkiem|i wsparciem.
Jest:
-Jest pod dużym wrażeniem tego,| czego dokonaliście,
-i zapewnia was,|że kiedy dotrzecie do Chin,
-spotkacie się z dużym entuziazmem |i wsparciem.
Było:
Szampan, proszę.
Jest:
-Przepraszam. Szampan, proszę.
Było:
Nie.
Pani Chin,|to moje siostra Rebecca.
Cholera jasna!
Jak widzicie...
Trzymaj, kochanie...
{y:i}Witam. Bellucci's.|{y:i}W czym mogę pomóc?
Jest:
"BRAK SIECI"|Nie.
Pani Chin, to jest moja siostra Rebecca.
Cholera, cholera jasna!
Jak możecie zobaczyć...
Trzymaj, kochanie. Weź jedną z tych...
-Słucham, Bellucci.|W czym mogę pomóc?
Było:
Blondynka.|Siedzi przy barze.
{y:i}Tak, chwileczkę. Proszę.
{y:i}Przepraszam, ty jesteś Lisa?
{y:i}Telefon do pani.
{y:i}Trochę tu głośno.|{y:i}Proszę skorzystać z tego na korytarzu.
OK. Dziękuję.
Za długie i owocne małżeństwo...|naszych dwóch firm.
Przepraszam. Muszę wykonać|telefon, zaraz wrócę.
Nie.
Jest:
Jest blondynka.|Siedzi przy stoliku, za barem.
Tak, chwileczkę proszę.
-Przepraszam, ty jesteś Lisa?
-Telefon do ciebie..
-Trochę tu głośno.|-Proszę skorzystać z tego na korytarzu.
Dobrze. Dziękuję.
Za długie i prosperujące małżeństwo...
...naszych dwóch firm.
Przepraszam.|Będę musiał wykonać telefon.
Zaraz wrócę.
-Nie.
Było:
{y:i}- Słucham?|- Cześć Lisa, to ja.
{y:i}Hey. Co się z tobą dzieje?
Jest:
-Słucham?|Cześć Lisa, to ja.
-Cześć. Co się z tobą dzieje?
Było:
{y:i}Słuchaj. Daniel odnalazł mnie w hotelu.
Jest:
-Słuchaj.|Daniel odnalazł mnie w hotelu.
Było:
Mogę się u ciebie|zatrzymać na kilka dni?
Pewnie, nie ma sprawy.
Idź już teraz.|Spotkamy się u mnie.
Hey.
Hey.
Jest:
Słuchaj, mogę się u ciebie|zatrzymać na kilka dni?
Ta, oczywiście.
Idź już teraz.|Spotkamy się tam.
Hej.
-Hej.
Było:
- Co to jest?|- To podarunek.
- Dla mnie?|- Tak.
Jest:
-Co to jest?|-To podarunek.
-Dla mnie?|-Tak.
Było:
Hey, Luke. To ja.|Spotkajmy się.
Jest:
Hej, Luke. To ja.|Spotkajmy się.
Było:
Czasami jak widzisz|kogoś z oddali...
Jest:
Czasami jak widzisz kogoś z oddali...
Było:
Jednak, gdy jesteś już blisko,
Jest:
A potem, gdy jesteś już blisko,
Było:
Co o tym myślisz, Alex?|Podobno znasz całą historię.
Jest:
Nadal niczego nie rozumiem, dobra?
Co o tym myślisz, Alex?|Przecież, podobno znasz całą historię.
Było:
Robisz z siebie ofiarę.
Nikt nie kazał ci tam przychodzić.|Nie dostrzegasz, że jesteś obłudny.
Ja obłudny?|W jaki sposób?
Tak, jesteś!
Ludziska. Uspokójcie się.
Nie, Luke. Hey, zaczekaj.
Alex, wytłumacz mi, w czym|przejawia się moja obłuda.
Jest:
Robisz z siebie taką ofiarę.
Nikt nie kazał ci tam przychodzić.|Nie dostrzegasz, jakim byłeś hipokrytą.
Ja byłem hipokrytą? W jaki sposób?|Tak, jesteś!
Łoł, Łoł Koledzy.|Odprężcie się.
Nie, Luke. Hej, zaczekaj.
Alex, chciałbym byś wytłumaczyła mi,|w jaki sposób byłem hipokrytą?
Było:
Miłość doprowadza do tego,|że dokonujesz dziwacznych rzeczy.
Obłędnych rzeczy.
Jest:
Miłość powoduje,|że robisz zwariowane rzeczy.
Szalone rzeczy.
Było:
Jezu!|Wyluzujcie trochę.
Jest:
Jezu Chryste!|Wyluzujcie trochę.
Było:
Ma kuku na muniu, OK?|Koniec opowieści.
Jest:
Ma kuku na muniu, dobra?|Koniec opowieści.
Było:
Zostawiałeś tu jakąś notkę|parę dni temu?
Tak.|Skąd o tym wiesz?
Jest:
Zostawiałeś tu jakąś kartkę|parę dni temu?
Tak, zostawiłem.|Skąd o tym wiesz?
Było:
No! Zaraz jak się rozłączyłeś.|Powiedziała, że możesz ją spotkać o 15:00.
Jest:
Taa! Zaraz jak się rozłączyłeś.|Powiedziała, żebyś się z nią spotkał o 15:00.
Było:
Nie minęło dostatecznie dużo czasu.|Czyż nie?
Co?
Jest:
Nie minęło dostatecznie dużo czasu. Czyż nie?|-Co?
Było:
Może będzie wiedział.
Jest:
Może on będzie wiedział.
Było:
{y:i}Matt, nie pomyśl sobie,|{y:i}że uciekam od ciebie.
{y:i}Byłam skołowana,|{y:i}kiedy zaproponowałeś przeprowadzkę.
{y:i}Odjęło mi mowę.
{y:i}Moja odpowiedź,|{y:i}oczywiście brzmi "Tak".
{y:i}Kocham cię i nie mogę doczekać się,|{y:i}kiedy wrócę do domu.
Jest:
-Matt,
-Proszę nie myśl, że uciekłam od ciebie.
-Byłam tak skołowana,|kiedy zapytałeś mnie o przeprowadzkę.
-Ja...nie mogłam mówić.
-Moja odpowiedź, oczywiście brzmi "Tak".
-Kocham cię i nie mogę doczekać się,|kiedy wrócę do domu.
Było:
Teraz wiesz, jaka jestem.
Tak, wiem.
Hey. Gdzie idziesz?
Hey.
Jest:
Teraz widzisz, jaka jestem.
Tak, widzę.
Hej.
Było:
- Z czym koniec?|- Z nami.
Jest:
Z czym koniec?|-Z nami.
Było:
Nie jestem tym, kim myślisz, że jestem.
Jest:
Nie jestem tą,|którą myślisz, że jestem.
Było:
- Do Wicker Park.|- Już się robi.
{y:i}Proszę o uwagę.
{y:i}Lot 862 do Londynu|{y:i}rozpoczyna odprawę pasażerów.
Jest:
Hej!
Hej! Daj spokój!
Hej!
Hej!
Jedź do Wiklinowego Parku.|-Już się robi.
-Proszę o uwagę.
-Lot 862 do Londynu,|rozpoczyna odprawę pasażerów.
-Przepraszam.
Było:
Tu jesteś!
Jest:
Rebecca|-Tu jesteś!
Było:
- Rebecca.|- Hey.
Jest:
Rebecca!|-Hej!
Było:
- Rebecca... |- Wszystko w porządku, skarbie?
Jest:
Rebecca... |-Wszystko w porządku, skarbie?
Było:
Co ty opowiadasz?
Cześć, Alex. Nie uwierzysz, co się stało.
Jest:
Co ty opowiadasz?!
Cześć, Alex. |Nigdy w to nie uwierzysz...
Było:
Musisz mi pomóc, kochanie.|Zrobiłam coś nie tak?
Nie, nie popełniłaś żadnego błędu.
Jest:
Nie musiałeś mi tego mówić.|Czy zrobiłam coś nie tak?
Nie, ty nie...
Nie popełniłaś żadnego błędu.
Było:
{y:i}Tak, wiem.
Co masz na myśli?
{y:i}Liso. Postąpiłam okrutnie i samolubnie.
Jest:
-Tak, wiem.
Było:
{y:i}Wprowadziłam cię w błąd.
Kiedy spotkaliśmy się dwa lata temu,|kochałem inną osobę.
Jest:
-Liso
Postąpiłam naprawdę...
okrutnie i samolubnie.
O czym ty mówiszi?!
-Wprowadziłam cię w błąd.
Kiedy spotkaliśmy się dwa lata temu,|kochałem kogoś innego.
Było:
Rebecco, wiem...
Jest:
Ja...|Rebecco, ja wiem...