o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
57953 (jako 'było') z ID:
100483 (jako 'jest').
Było:
movie info: DIV3 512x384 25.0fps 350.1 MB|/SubEdit b.4000 (http://subedit.prv.pl)/
Jest:
Było:
- Tak?|-Delenn, przepraszam,że ciebie obudziłem./
/Kiedy tylko otrzymałem wiadomość od ciebie, |musiałem się zaraz z tobą skontaktować.../
-/... upewnić się czy nie masz jakiegoś problemu./|- Jakiego problemu?
/Nigdy nie pozwolilibyśmy osobie|o twoim statusie, obywać się bez asystenta./
/Jesteśmy przygotowani na wysłanie tylu potencjalnych|asystentów, ile będziesz chciała.../
/... wiedząc, że zawsze byłaś zwolenniczką równych praw./
/Obsadzimy to stanowisko| trzema asystentami, po każdym z jednej kasty.../
Jest:
- Tak?|- Delenn, przepraszam, że ciebie obudziłem./
/Ale gdy zobaczyłem twoją wiadomość, poczułem że,|muszę się z tobą natychmiast skontaktować.../
/-... aby upewnić się czy nie masz jakiegoś problemu./|- Jakiego problemu?
/Nigdy nie pozwolilibyśmy osobie, o twoim statusie,|obywać się długo bez asystenta./
/Jesteśmy przygotowani na wysłanie tylu potencjalnych|zastępstw, ilu będziesz chciała.../
/... wiedząc, że zawsze byłaś tak|wspaniale egalitarna..../
/...możemy obsadzić to stanowisko nawet trzema|asystentami, po każdym z jednej kasty.../
Było:
Nie.| I o co chodzi z tym zastępstwem?
/Przykro mi ,sądziłem, że wiesz./
/Wiadomość jest zarazem prośbą, | widzisz, w twoim imieniu.../
/... jako zastępstwo twojego| asystenta, Lennier'a./
Jest:
Nie. I o co chodzi z|tym zastępstwem?
/Przykro mi, sądziłem, że wiesz./
/Wiadomość jest zarazem prośbą,|w twoim imieniu.../
/... o zastępstwo twojego|asystenta, Lennier-a./
Było:
/Cóż, prośba stwierdza, że będzie to trwały powrót./
Jest:
/Jego prośba stwierdza, że będzie to chyba|trwały powrót./
Było:
Widzę,że nie wiesz. Masz to puste| spojrzenie w oczach, które mówi:
"Przyłoż głowę to mojego ucha,| usłyszysz morze."
To jest Brivari, bardzo stare Brivari,| bardzo drogie Brivari.
Rozumiesz, B r i v a r i.
Jest to delikatny napój,| a jego zapach jest niezmiernie ulotny.
Przez cały czas musi być| przechowywany w stałej temperaturze.
Jeżeli go odbierzesz i umieścisz| w małym , gorącym pomieszczeniu...
...w przeciągu godzin, |zapach osłabnie i zniknie ...
Jest:
Nie, nie, nie, nie!
Nie, widzę, że nie. Masz to puste|spojrzenie w oczach, które mówi:
"Przyłoż moją głowę do twojego ucha,|usłyszysz morze."
To jest Brivari, bardzo stare Brivari,|bardzo drogie Brivari.
Rozumiesz, Brivari?
Jest to delikatny napój, a jego zapach|jest niezmiernie ulotny.
Przez cały czas musi być przechowywany w|stałej temperaturze.
Jeślii miałbyś go umieścić w małym,|gorącym pomieszczeniu...
...w przeciągu godzin,|zapach osłabnie i zniknie ...
Było:
Przykro mi, ambasadorze, |mam rozkazy.
Ostatnio mamy | problemy z pasożytami.
Więc na całą przychodzącą żywność| jest minimum 3 dniowa kwarantanna.
Widzisz, Vir,| dać komuś trochę władzy i odznakę...
Jest:
Przykro mi, ambasadorze,|mam rozkazy.
Ostatnio mamy|problemy z pasożytami.
Więc na całą przychodzącą żywność|jest minimum 3 dniowa kwarantanna.
Widzisz, Vir, dasz komuś trochę|władzy i odznakę...
Było:
Od pięciu lat jestem na tej Stacji...
...i nigdy dostawa Brivari| nie została poddana kwarantannie...
...prze Inspekcję Zdrowia. |To jest zniewaga!
Londo, pozwól mi się |zająć tym, dobrze?
Proszę Cię.
Jest:
Od pięciu lat jestem|na tej stacji...
...i nigdy moja dostawa Brivari|nie została poddana kwarantannie...
...prze Inspekcję Zdrowia.|To jest zniewaga!
Londo, pozwól mi się|zająć tym, dobrze?
Proszę.
Było:
Mile widziane będzie, jak ty spróbujesz, Vir. |Przejmij pałeczkę.
Będzię to tak samo użyteczne|dla ciebie jak i dla niego.
Jest:
Twoja pomoc jest bardziej niż mile widziana, Vir.|Masz, weż mojego buta....
...będzię tak samo użyteczny|jak i on.
Było:
...mam nadzieje, że Pan rozumie, |ale ambasador ostatnio...
Jest:
...mam nadzieje, że Pan rozumie,|ale ambasador ostatnio...
Było:
I wie Pan, ma zostać Imperatorem..
Jest:
I wie Pan, ma zostać Imperatorem.
Było:
...Najwyższą Emininencją Favah| Galaktyki Imperialnej...
...ale Brivari zostaje tutaj.
Co...?
Jest:
...Najwyższą Emininencją Favah|Galaktyki Imperialnej...
...Brivari, zostaje tutaj.
Co do...?
Było:
Zack do Ambulatorium.| Nagły przypadek w Obszarze Przejęć 31.
Natychmiast przyślij mi na dół zespół medyczny!
/- I tak to się zaczyna./
/- Masz lukę w pamięci.|- Czego chcesz?/
/- Nikt nie jest dokładnie tym czym się wydaje./
/- Nic nie jest już takie samo.|- Komandor Sinclair otrzymał nowy przydział./
/- Dlaczego nie zniszczycie| ojczystej planety Narńczyków?/
/- Widzę ogromną rękę sięgającą z gwiazd.|- Kim jesteście?/
/- Prezydent Clark ogłosił stan wojenny.|/- Zmusiło nas to do ogłoszenia niepodległości./
/- ...jeżeli ludzie nie ruszą swoich tyłków i coś zrobią.../
/- Jesteś Jedyny, który był...|- Jeżeli udasz się do Z'Ha'Dum, umrzesz./
/- Dlaczego tutaj jesteś?| Czy nie masz po co żyć?/
/- Olbrzymy na placu zabaw.|- Wynoście się z naszej Galaktyki!/
/- Jesteśmy tutaj, aby |umieścić Prezydenta Clarka w areszcie./
BARDZO DŁUGA NOC LONDO MOLLARI'EGO
Londo!| Proszę się z nim ostrożnie obchodzić.
Jest:
Zack do Ambulatorium. Mamy nagły przypadek|w Obszarze Celnym 31.
Natychmiast przyślij mi na dół|zespół medyczny!
/Więc się zaczyna./
/- W Twoim umyśle jest luka..|- Czego chcesz?/
/Nikt tu nie jest taki, jakim się wydaje./
/Nic już nie jest jakie było./
/Komandor Sinclair zostaje przeniesiony./
/Dlaczego nie zniszczycie całego|Narnu przy okazji?/
/Widzę wielką dłoń sięgająca z gwiazd./
/Kim jesteś?/
/Prezydent Clark podpisał dzisiaj dekret|ogłoszający stan wojenny./
/Te rozkazy zmusiły nas|do ogłoszenia niepodległości./
/...części broni.../
/Dopóki twoi ludzie nie ruszą swoich zaskaskafandrowanych|tyłków i nie zrobią czegoś.../
/- Jesteś Jedynym który był.|- Jeśli udasz się na Z'Ha'Dum, umrzesz./
/- Dlaczego tu jesteś?|- Czy masz coś, dla czego warto żyć?/
/Widzę moje piękne miasta|w płomieniach./
/- Giganci na placu zabaw.|- A teraz wynoście się w cholerę z naszej galaktyki!/
/Jesteśmy tu, aby aresztować|Prezydenta Clarka./
BABILON 5
Występują:
Stworzone przez:
BARDZO DŁUGA NOC LONDO MOLLARI-EGO
Londo!|Proszę się z nim ostrożnie obchodzić.
Było:
Chcę go w skanerze.
Chcę mieć raport toksologiczny za 2 minuty. |Do roboty!
Jest:
Dobra, chcę go szybko|w skanerze.
Chcę mieć raport toksologiczny za 2 minuty.|Do roboty!
Było:
Otworzył butelkę Brivari,| wypił kilka łyków i upadł.
- Czy butelkę oznaczono, że jest dla niego?|- Tak!
Pilnujcie ciśnienie krwi, |spada teraz!
Jest:
Otworzył butelkę Brivari, wypił kilka|łyków i upadł.
- Butelki były oznaczone jako tylko dla niego?|- Tak!
Pilnujcie ciśnienie krwi,|spada teraz!
Było:
- Przeprowadzają analizę chemiczną. |-W porządku.
Nic nie możesz zrobić.| Pozwól nam się nim zająć.
Skoro tylko się czegoś dowiem,| dam ci znać. Idź! Zajmiemy się nim.
- Ruszać się.|/- Laboratorium Toksykologii, czekać na analizę,/
- Dzień dobry, Delenn.|- Lennier.
Masz dzisiaj bardzo napięty harmonogram.
Przedstawiciel Kepti| poprosił o rozmowę..
Jest:
- Przeprowadzają analizę chemiczną.|-W porządku.
Nic nie możesz zrobić.|Pozwól nam się nim zająć.
- Jak tylko się czegoś dowiem, dam ci znać.|- Doktorze!|- Idź! Zajmiemy się nim.
- Ruszać się.|/- Laboratorium Toksykologii, czekać na analizę./
- Dzień dobry, Delenn.|- Lennier...
Masz dzisiaj bardzo|napięty harmonogram.
Przedstawiciel Kepti|poprosił o rozmowę...
Było:
Chce uzyskać twoją zgodę| przed rozmową Sheridan'em.
Jest:
Chce uzyskać twoją zgodę|przed rozmową Sheridan'em.
Było:
Ruell skontaktował się ze mną| w sprawie znalezienia zastępstwa za ciebie.
Nie sądziłem, że zareagują tak szybko.
Miałem ci powiedzieć wieczorem,| Delenn, po obiedzie.
Jest:
Ruell zadzwonił tego ranka w sprawie pomocy w|znalezieniu zastępstwa za ciebie.
Nie sądziłem, że zareagują|tak... szybko.
Miałem ci powiedzieć wieczorem,|Delenn, po obiedzie.
Było:
Ponieważ po dobrym posiłku, złe wiadomości przyswaja się lepiej.
- Valen powiedział...|- Lennier.
Jest:
Ponieważ,... po dobrym posiłku, złe wiadomości|przyswaja się lepiej.
- Valen powiedział...|- Lennier...
Było:
Czuję, że więcej mnie nie potrzebujesz, Delenn.
Nieprawda, Lennier.
Jest:
Czuję, że już mnie tutaj|nie potrzebujesz, Delenn.
To nieprawda, Lennier.
Było:
Teraz masz Sheridan'a.
Jest twoją drugą połówką.
i...
...a ja stoję jemu na drodze.
Nie czuję się dobrze tutaj, |Delenn.
To nie twoja wina, ani jego.
Nie mogę tego bardziej wyjaśnić, ale..
Jest:
Teraz masz Sheridan-a.
Jest teraz twoją drugą połówką...
...i...
...ja stoję na drodze.
Nie czuję się już dobrze tutaj,|Delenn.
To nie twoja wina i nie jego.
Nie mogę tego bardziej|wyjaśnić, ale...
Było:
Sądzę ,że będzie znacznie lepiej dla nas| iż będę gdzieś indziej.
Ślubowałeś,że będziesz przy moim boku.
I będę tam, Delenn,| kiedy będziesz mnie potrzebowała.
Skontaktowałem się z Strażnikami |i się zapytałem czy mogę się do nich przyłączyć.
Zgodzili się.| Wyruszam jutro na Minabar.
Strażnicy? Dlaczego?
Lennier, wiesz, że jest to bardzo niebezpieczne.
Jest:
Sądzę, że będzie znacznie lepiej dla nas obojga|jeśli byłbym gdzieś indziej.
Ślubowałeś, że będziesz przy moim boku.
I będę tam, Delenn, kiedy będziesz|mnie potrzebowała. Albo jeśli...
Skontaktowałem się z Zwiadowcami i zapytałem|się czy mogę do nich przyłączyć.
Zgodzili się. Wyruszam|jutro na Minabar.
Strażnicy?... Dlaczego?
Lennier, wiesz, że jest to|bardzo niebezpieczne.
Było:
Może ją ponownie odnajdę,| zastępując go w Anla'shok.
I może z czasem zasłużę|sobie na twój szacunek.
Jest:
Może ją ponownie odnajdę,|zastępując go w Anla'shok.
I może z czasem, zasłużę|sobie na twój szacunek.
Było:
...aby stać się bardziej tym |czym chciałabyś abym był.
Bardziej tym, za co możesz mnie uważać...
Jest:
...aby stać się bardziej tym,|czym mogłabyś chcieć abym był.
Bardziej tym, co możesz uważać...
Było:
Zwrócę się o pomoc i wizytę| pomiędzy cyklami treningowymi.
To jest wezwanie mojego serca, Delenn.
Jest:
Wrócę aby pomoc i odwiedzić|pomiędzy sesjami treningowymi.
To jest wezwanie mojego|serca, Delenn.
Było:
A ty ponad wszystko| powinnaś to zrozumieć.
Jest:
Ty najbardziej powinnaś|to zrozumieć.
Było:
Właśnie przychodzę z Ambulatorium.| Poprosili mnie abym cię znalazł.
Jest:
Właśnie przychodzę z Ambulatorium.|Poprosili mnie abym cię znalazł.
Było:
Zeszłego tygodnia,| ktoś próbował zabić Sheridan'a...
...teraz ktoś próbuje otruć Londo.| Boże!
Co jest z wami nie tak ludzie?
Nie macie nic lepszego do roboty?
Dlaczego nie znajdziecie jakiegoś hobby?| Poczytać książkę lub coś innego?
Co?
Jest:
Zeszłego tygodnia, ktoś próbował|zabić Sheridan-a...
...teraz ktoś próbuje otruć Londo.|Boże!
Co jest z wami nie tak ludzie?!
- Nie macie nic lepszego do roboty?!|- Vir...
Znajdźcie jakieś hobby|Poczytajcie książkę, czy coś!
- Vir!|- Co?!
Było:
...nie otruto go. To co wypił, |absolutnie nie ma nic z tym wspólnego.
Miał zawał serca, Vir.| Poważny.
Jest:
...ale nie otruto go. To co wypił, nie ma|absolutnienic z tym wspólnego.
Miał zawał serca, Vir.|Poważny.
Było:
Prawe serce zapewnia krążenie krwi.
Jest:
Prawe serce zapewnia większość siły|potrzebnej do krążenie krwi.
Było:
Prawie w ten sam sposób działają ludzkie nerki.
A także, pomaga w dostarczaniu krwi do mniejszych żył.
Prawe serce jest solidnym mięśniem.| Mogę je naprawić.
Jest:
Prawie w ten sam sposób jak działają|nasze ludzkie nerki.
A także, pomaga w dostarczaniu krwi|do mniejszych żył.
Prawe serce jest jednym, solidnym mięśniem.|Mogę je naprawić bez problemu.
Było:
System cieńkich żył, |tysiące...
...wszystkie splecione w jednej wielkiej strukturze.
Nie można dotrzeć do wewnętrznych żył bez przecięcia zewnętrznych, czyż nie?
Zgadza się.| Pogarsza to tylko sytuację.
Co możesz zrobić?
Rozcieńczyliśmy jego krew, aby ułatwić przejście przez zator.
Nie jest to kwestia śmieci po drodze. |System arterii poprostu się wyłączył.
...z powodu stresu, niepokoju i napięcia,| którym był poddany.
Żyły przenoszące krew do jego lewego serca,|zwężyły się do połowy normalnych rozmiarów.
Spróbowałem rozluźnić mięśnie,
Wysłałem nanoroboty przez nacięcie wewnętrzne, |ale zdaje się, że nic nie działa.
Jest:
System cieńkich żył, tysiące...
...wszystkie splecione w jednej|wielkiej strukturze.
I nie możesz dotrzeć do wewnętrznych żył bez|przecięcia zewnętrznych, czyż nie?
Zgadza się. Co pogarsza|tylko sytuację.
Co możesz więc zrobić?
Rozcieńczyliśmy jego krew, aby ułatwić|przejście przez zator.
Ale to nie tylko kwestia śmieci po drodze.|Jego system żylny poprostu się wyłączył.
...z powodu stresu, niepokoju i napięcia,|którym był poddany.
Żyły przenoszące krew do jego lewego serca, zwężyły się|prawie do połowy normalnych rozmiarów.
Próbowałem rozluźniaczy mięśni...
...wysłałem nanoroboty przez nacięcie wewnętrzne,|ale zdaje się, że nic nie działa.
Było:
Wysyłają system sztucznego serca.
Może pomoże,| ale będzie dopiero za 3 dni.
Najlepsze co mogę zrobić, to przez następne 24 godziny trzymać go| podłączonego do sytemu podtrzymywania życia.
Jeżeli się coś innego nie wydarzy...
...będzie martwy, do czasu nadejścia przesyłki.
Jest:
Tak, wysyłają zestaw sztucznego serca.
Może pomoże, ale będzie dopiero|za 3 dni.
Najlepsze co mogę zrobić, to przez następne 24 godziny trzymać go|podłączonego do sytemu podtrzymywania życia.
Więc jeśli coś się samo z|siebie nie zdarzy...
...będzie martwy, zanim tu dojdzie.
Było:
Dziwne jest, widząc go w tym stanie.
Był zawsze taki żywy, pełen energii...
...nawet wtedy, kiedy był złośliwy.
Nigdy go nie widziałam, aby nawet przez 2 minuty...
Jest:
Dziwne jest, widząc go|w tym stanie.
Był zawsze taki... żywy, pełen energii...
...nawet wtedy, kiedy był denerwujący.
Wiesz, chyba nigdy nie widziałem go,|aby chociaż przez 2 minuty...
Było:
Od pięciu lat, lituję się nad nim, gniewam...
Jest:
Od pięciu lat, odkąd przybyłam czułam do niego|litość, złość...
Było:
Nigdy go nie żałowałam...
...aż do dzisiaj.
Będzie mi go brakowało| jeżeli nas opuści, John.
Jest:
Nigdy go nie było mi go żal...
...aż do teraz.
Będzie mi go brakowało|jeżeli nas opuści, John.
Było:
Wracając do wyjazdu,| dostałem wiadomość o Lennie'rze.
- Jest coś co mogę zrobić?|- Nie.
Jest:
Mówiąc o opuszczaniu, dostałem twoją|wiadomość o Lennier-ze.
- Jest coś co mogę zrobić?|- Z całą pewnościa nie.
Było:
Tego się obawiałem.
Jest:
Taa, tego się obawiałem.
Było:
Na Mimba'rze, trójka jest święta.
Nie sądzę, abym był w stanie|sobie z tym poradzić, Delenn.
Jakaś szansa, że możesz|wyperswadować mu ten wyjazd?
Nie. Nie musi podążyć za wezwaniem serca.
Jest:
Na Minbar-ze, trójka jest święta.
Cóż, nie sądzę, abym był gotowy|z tym sobie poradzić, Delenn.
Jest jakaś szansa, że możesz|wyperswadować mu ten wyjazd?
Nie. Nie musi podążyć za|wezwaniem swego serca.
Było:
Mam na myśli, czy on czasem,| nie ucieka stąd, aby uniknąć problemów?
Wszechświat nauczy go, co musi wiedzieć.
Jest:
Mam na myśli, jeśli poprostu ucieka, aby|uniknąć problemów tutaj?
Wszechświat nauczy go,|co musi wiedzieć.
Było:
Robi się późno.| Musimy się trochę przespać.
Jest:
Robi się późno. Musimy się|trochę przespać.
Było:
Jeżeli Londo przeżyje noc, |ma szansę.
Jest:
Jeżeli Londo przeżyje noc,|ma szansę.
Było:
medycyna zaszła tak daleko,
a mimo to, wszystko zależy od pacjenta.
Musi samemu z tym walczyć.
I czy mu się uda, czy nie...
Jest:
Medycyna może tylko tyle pomóc...
...po tym reszta zależy od pacjenta.
Musi samem z tym walczyć.
I czy przeżyje noc...
Było:
Pwodzenia.
Jest:
Powodzenia.
Było:
Delenn?| Czy...?
Jest:
Delenn?|Czy...?
Było:
Chcesz żyć?
Jaka jest to różnica?
Jest:
Czy chcesz żyć?
Jaka to różnica?
Było:
Może lepiej jest w ten sposób.
Od 20 lat śnię o mojej śmierci.
Może lepiej, że umrę teraz.
Złośliwy los.
Chcesz żyć?
Jest:
Może tak jest lepiej.
Od 20 lat śnię o własnej śmierci.|Wiedziałaś ?
Może lepiej, że umrę teraz.|Chociaż by na przekór losowi.
Czy chcesz żyć?
Było:
Jeżeli masz kogoś w domu|komu zależy...
...czy będę żyć czy umrę?
Nie.
Chcesz żyć?
Nie wolno mi się znowu zapytać.
Jest:
Czy jest ktoś w domu, komu|naprawdę zależy...
...czy żyje, czy umrę?
Prawie napewno nie.
Czy chcesz żyć?
Nie wolno mi znowu się zapytać.
Było:
Nie wystarczy.
Jest:
To nie wystarczy.
Było:
Powiedziałeś, że chęć życia nie wystarczy.
Jest:
Powiedziałaś, że chęć życia nie wystarczy.
Było:
Jeżeli wszystko co potrzebujesz, to tylko słowo, |dlaczego mi nie powiesz?
Jeżeli mi nie powiesz, to po co tutaj jestem?
Jest:
Jeżeli wszystko co potrzebujesz, to tylko słowo,|dlaczego mi nie powiesz?
Jeżeli mi nie powiesz, to po co|tutaj jestem?
Było:
- Nie mogłeś także spać.|- Nie.
Jest:
- Także nie mogłeś spać.|- Nie.
Było:
Jak Pan Garibaldi powiedziałby, |był to piekielny dzień.
Jest:
Jak by pan Garibaldi powiedział:|"był to piekielny dzień."
Było:
Piekielny rok.
Jest:
I piekielny rok.
Było:
Zywciężasz.
Jest:
Wygrałeś.
Było:
Nie jestem pewien.
Barman nazwał to Świątynia Shirley.
Interesujące.|Studiowałem wiele ziemskich religii.
I nie sądzę, abym kiedykolwiek| słyszał o tej szczególnej świątyni.
Ani ja.| Naprawdę jest dobry.
Coż, wezmę to pod uwagę, odwiedzając ją...
...podczas mojej następnej wycieczki na Ziemię.
Jest:
Nie jestem pewien....
...barman nazwał to Shirley Temple|(Temple - świątynia, w tym wypadku brink bezalkoholowy aktorki o tym nazwisku).
Interesujące. Studiowałem wiele|ziemskich religii.
I nie sądzę, abym kiedykolwiek|słyszał o tej szczególnej świątyni.
Ani ja. Ale jest|naprawdę dobry.
Coż, postaram się wiec...
...odwiedzić ją podczas mojej następnej|wizyty na Ziemi.
Było:
Nie zasnę więcej, dziś wieczorem.
Jest:
Dziś wieczorem zbyt dużo|nie pośpię.
Było:
Więc...
...złapię ciebie podczas twojej następnej wizyty.
- Uważaj na siebie, Lennier.|- A ty na siebie , Vir.
Jest:
Cóż...
...więc pogadamy podczas twojej|następnej wizyty.
- Uważaj na siebie, Lennier.|- A ty na siebie, Vir.
Było:
Nie byłem martwy od dawna, ale...
wystarczająco długo, | aby wiedzieć, że ciebie nie lubiłem.
Wiele razy byłem już martwy.
Jest:
Nie byłem martwy zbyt|długo, ale...
...wystarczająco długo aby wiedzieć,|że tego nie lubiłem.
Wiesz, wiele razy byłem już martwy.
Było:
...jedynej, którą naprawdę kochałem. |Tancerki.
Jest:
...jedynej, którą naprawdę kochałem.|Tancerki.
Było:
I jeżeli się nie rozwiodę, |będę martwy dla nich...
...dla rodzinnego tytułu, stanowiska, pieniędzy.
Pamiętam to spojrzenie w jej oczach,| kiedy jej o tym powiedziałem.
Jest:
I jeżeli się nie rozwiodę,|będę martwy dla nich...
...dla rodzinnego tytułu, stanowiska,|pieniędzy.
Pamiętam to spojrzenie w jej oczach,|kiedy jej o tym powiedziałem.
Było:
Metafora staje się coraz bardziej gęstsza, |nie sądzisz?
Słyszałem,że miałeś| sen o własnej śmierci.
Jest:
Metafora staje się coraz bardziej gęstsza,|nie sądzisz?
Słyszałem, że miałeś|sen o własnej śmierci.
Było:
...że będziesz tutaj.
Chociaż, ta część nie ma sensu.
Dziwne jest to..
...że ty i ja umieramy, czyż nie?
Lorien zwrócił ci życie,| ale wciąż zostało ci mniej niż 20 lat.
Jest:
...że będziesz tam.
Chociaż, ta część nigdy|nie miała sensu.
Dziwne jest to nieprawdaż..
...że ty i ja oboje wiemy że umieramy?
Lorien zwrócił ci życie, ale wciąż|zostało ci mniej niż 20 lat.
Było:
Za 20, 50, 100 lat,| nie ma znaczenia.
Liczy się to co zrobimy, |zanim umrzemy.
Jak żyjemy.
Cóż, nie postarałem się| w tej kwestii?
Nie.
Ludzie tutaj nie są zbyt uczynni.
Jest czas na charytatywność| i czas na prawdę.
Obydwu ci prawie brakuje.
Jest:
Za 20, 50, 100 lat,|nie ma znaczenia.
Liczy się to co zrobimy,|zanim umrzemy.
Jak przeżyjemy sekundy pomiędzy.
Cóż, nie postarałem się|w tej kwestii?
Nie, nie postarałeś się.
Ludzie tutaj nie są zbyt życzliwi.
Jest czas na życzliwość|i czas na prawdę.
Już prawie nie masz czasu|na żadne.
Było:
nie chcę umierać.
Obróć się.
Jest:
...nie chcę umierać.
Więc obróć się.
Było:
Obróć się.
Nie mogę.| Nie rozumiesz?
Jest:
Obróć się!
Nie mogę.|Nie rozumiesz?
Było:
Żegnaj, Londo.| Wkrótce się zobaczymy.
Zaczekaj!|Nie zostawiaj mnie tutaj!
Jest:
Żegnaj, Londo. Wkrótce|się zobaczymy.
Zaczekaj! Nie, nie zostawiaj|mnie tutaj!
Było:
- W porządku, mów do mnie. Co się dzieje?|- Jego stan się pogarsza.
Spada ciśnienie krwi,| niestabilne bicie serca.
W porządku, 50 centymerów |sześciennych hydromorphosine.
- To mogłoby go zabić. |-Już jest martwy, jeżeli tego nie zrobimy.
Status?
Jest:
- W porządku, mów. Co się dzieje?|- Jego stan się pogarsza.
Spada ciśnienie krwi, niestabilne|bicie serca.
W porządku, 50 centymerów|sześciennych hydromorphosyny.
- To może go zabić.|- Już jest martwy, jeżeli tego nie zrobimy. Dalej.
Stan?
Było:
Jego system znajduje się pod ogromnym napięciem. |Nie zniesie więcej.
Jest:
Ale jego system znajduje się pod ogromnym obciążeniem.|Nie zniesie dużo więcej.
Było:
Zawołam jak się jego stan zmieni.
Jest:
Zadzwonię jak jego stan się zmieni.
Było:
Zjawiłbym się rankiem , za kilka godzin.
Równie dobrze mógłbym zostać tutaj|i zobaczyć co się stanie.
Czuwanie?
Może.
Jest:
Ranek bedzie za kilka godzin.
Równie dobrze mógę zostać tutaj|i zobaczyć co się stanie.
Czuwanie przy konającym?
Byc może.
Było:
Nie sądzę, abym miał jakiś wybór| w tej sprawie, Vir.
Jest:
Nie sądzę, abym miał jakiś wybór|w tej sprawie, Vir.
Było:
...ale musisz go teraz dokonać.| Nie ma zbyt dużo czasu.
Co jest nie tak ze mną
Co jest nie tak z tobą...
Jest:
...ale musisz go teraz dokonać.|Nie ma zbyt dużo czasu.
Co jest nie tak ze mną?
To co jest nie tak z tobą...
Było:
Twoje serce nie jest w stanie utrzymać| ciężaru twojego sumienia.
- Nic złego nie dzieje się z moim sumieniem.|- Nie?
Więc, obróć się.
Jest:
Twoje serce nie jest w stanie utrzymać|ciężaru twojego sumienia.
- Nic złego nie dzieje się z moim sumieniem.|- Nie? Więc, obróć się.
Było:
Widziałem moją śmierć we śnie, |byłem starcem.
Skąd mam wiedzieć, że tego nie przeżyję? |Może minie...
Jest:
Widziałem moją śmierć we śnie,|byłem starcem.
Skąd mam wiedzieć, że tego nie przeżyję?|Może minie...
Było:
Mógłbyś przystawić broń do głowy| i pociągnąć za spust...
Jest:
Mógłbyś przystawić sobie jutro broń do głowy|i pociągnąć za spust...
Było:
...a przepowiednia tylko metaforą. |Jak ty.
Brakuje ci czasu, Londo.| Obróć się.
Nie mogę. Nie wiem| czego on ode mnie chce.
Jest:
...a przepowiednia tylko metaforą.|Jak i ty.
Nie masz już czasu, Londo.|Obróć się.
Nie mogę. Nie wiem czego on|ode mnie chce.
Było:
Rzecz, która trapi twoje serce...
...które nie będzie mogło| wytrzymać dłużej bólu.
Jest:
Rzecz, która pożarła twoje serce...
...aż nie mogło wytrzymać już|dłużej bólu.
Było:
Albo umrzesz teraz w samotności.
Jest:
Albo umrzesz tu, teraz w samotności.
Było:
Może w takim razie jest to najlepsze.
Nie jest najlepsze.
Jest:
Może w takim razie tak jest lepiej.
Nie, nie jest lepiej.
Było:
i przypuszczam...
Jest:
I przypuszczam...
Było:
Ptrzebuję zespół urazowy|do Ambulatorium Nr. 1.
Przechodzi szok.
Jest:
Potrzebuję zespół urazowy do|Ambulatorium Nr. 1. Natychmiast!
Zapada w szok. To może|być koniec.
Było:
Zakończmy to.
Poznajesz to miejsce?
Jest:
Teraz zakończymy to.
Poznajesz to miejsce, czyż nie?
Było:
Myślisz, że będzie wkrótce twoje?
Jest:
Myślisz, że to będzie|wkrótce twoje?
Było:
Z powodu snu,| w którym tutaj umierasz?
Ponieważ wiesz, że nie jesteś warty, aby nazywano ciebie Imperatorem?
- Ponieważ boisz się porażki?|- Nie ma znaczenia.
Jest:
Z powodu snu, że tutaj umrzesz?
Ponieważ wiesz, że nie jesteś warty,|aby nazywano ciebie Imperatorem?
- Ponieważ boisz się porażki?|- Nie ma to znaczenia.
Było:
Nie zasługujesz na nie!| Oto prawda.
Nie chcesz stawić temu czoła.| Rozejrzyj się, Mollari.
Jest:
Nie zasługujesz na nie!|Oto prawda.
Nie chcesz stawić temu czoła.|Rozejrzyj się, Mollari.
Było:
Czas iść.
- Iść? Gdzie?|- Na planetę Narń, oczywiście.
Na planetę Narń.
Przybyłeś statkami z bronią| i napędem masowym.
Jest:
Czas ruszać.
- Ruszać? Gdzie?|- Na planetę ojczystą Narn oczywiście.
"Na planetę ojczystą Narn oczywiście."
Przybyliście ze statkami, z bronią|i miotaczami masy.
Było:
...zabijając mężczyzn, kobiety i dzieci,| chorych, słabych i niewinnych!
To nie był mój pomysł.| Nawet nie wiedziałem. To był Refa.
Jest:
...zabijając mężczyzn, kobiety i dzieci,|chorych, słabych i niewinnych!
To nie był mój pomysł. Nawet nie wiedziałem.|To był Refa.
Było:
Torturowano mnie tutaj.| Wybatożono.
Imperator Cartagia chciał| abym krzyczał.
Tak,i jeżeli byś nie krzyknął,|40-ste uderzenie batem zabiłoby cię.
A twoi ludzie na zawsze byliby niewolnikami.| Tak.
Jest:
N i c n i e p o w i e d z i a ł e ś!
Torturowano mnie tutaj.|Wybatożono.
Imperator Cartagia chciał|abym krzyczał.
Tak i jeżeli byś nie krzyknął, 40-ste|uderzenie zabiłoby cię.
A twoi ludzie na zawsze byliby|niewolnikami. Tak.
Było:
Nie miałoby to znaczenia.| Nic nie zmieniło by to!
Jest:
Nie miałoby to znaczenia.|Nic by to nie zmieniło!
Było:
Gdyby chodziło o mnie czy mój świat,| czy całkowitego nieznajomego...
...czy twojego najgorszego wroga,| b y ł e ś ś w i a d k i e m!
Jest:
Gdyby chodziło o mnie czy mój świat,|czy całkowitego nieznajomego...
...czy twojego najgorszego wroga,|byłeś świadkiem!
Było:
I dlatego nie zasługujesz, |aby być Imperatorem!
Jest:
I dlatego nie zasługujesz,|aby być Imperatorem!
Było:
Tylko chwila dzieli ciebie| od grobu, Mollari.
Jest:
Tylko chwila dzieli ciebie|od grobu, Mollari.
Było:
Jednego słowa wymagano od ciebie,| pierwszy raz kiedy tam stanęliśmy.
I teraz też jednego wymagamy.
Nie!
Jest:
Tylko jednego słowa wymagano od ciebie,|pierwszy raz kiedy tu staliśmy.
I teraz też tylko jedno|jest wymagane.
Nie! Nie!
Było:
...to usłyszeć.
Ma atak.| Przywiążcie go!
- Lina bicia serca płaska.|- Może musimy go defibrylować.
Jest:
...je usłyszeć.
Ma atak. Przywiążcie go!
- Rytm serca leci w górę jak rakieta.|- Przygotujcie się, może będziemy go defibrylować.
Było:
- Gotowy.
20...
- W porządku. Mamy go.|- Tak. Na razie.
Słuchaj mnie.| Nie rób mi tego.
NIe umieraj przy mnie.| Słyszysz?
Jest:
Dwa...
Trzy...
Cztery...
- Akcja serca zatrzymała się!|- Przygotujcie się do defibliracji.
Osiem...
Dziewięć...
Dziesięć...
11...
Ładuje...
- Przygotujcie się!|- Gotowe!
- Odsuńcie się!
15...
16...
17...
18!...
Nic! Gotowe!
Odsunąć się!
23...
24...
25...
Odsunąć się!
30!...
34!...
35!...
36!...
Odsunąć się!
38!...
39!...
- W porządku! Chyba mamy go!|- Tak. Na razie.
Słuchaj mnie.|Nie rób mi tego.
NIe umieraj przy mnie.|Słyszysz?
Było:
...spowodowanym przez| brak tlenu w mózgu.
Jest:
...spowodowanym przez|brak tlenu w mózgu.
Było:
Może jestem sumieniem...
Jest:
Może, jestem twoim sumieniem...
Było:
...przyjmując twarze innych...
...i uderzyć w miejsce| gdzie jesteś najbardziej czuły.
Dalczego?
Dalczego mi to robisz?
Chcesz uwierzyć, że się zmieniłeś. |Chcesz się czuć dobrze.
Jest:
...dopiero przyjmując twarze innych...
...i uderzyć w miejsce gdzie nadal|jesteś wrażliwy.
Dlaczego...?
Dlaczego mi to robisz?
Chcesz uwierzyć, że się zmieniłeś.|Chcesz się czuć dobrze.
Było:
Prawie zniszczyli planetę z powodu tego.
- To nie prawda.|- Udowodnij to.
Jest:
Że prawie zniszczyłęś swoją planetę|z powodu tego.
- To nie prawda.|- Więc udowodnij to.
Było:
Nigdy za nic nie| przeprosiłem w moim życiu.
Jest:
Nigdy za nic nie przepraszałem|w swoim życiu.
Było:
Stan się stabilizuje.| Odbieramy poprawne sygnały z lewego serca.
Dobrze.
To na tyle.
Jest:
Stan się stabilizuje. Mamy normalne|czynności z lewego serca.
Dobrze, dobrze.
Tak dobrze.
Było:
- Londo, lekarz powiedział...|- Wiem co lekarza powiedział.
Moje serce mnie zdradziło,| a nie słuch.
Jest:
- Londo, lekarz powiedział...|- Wiem co lekarz powiedział.
To moje serce mnie zawiodło,|a nie słuch.
Było:
...zmniejszyć napięcie.
Coż, wydaje się to nieprawdopodbne| tak długo jak tu zostaję.
I jeżeli wrócę do domu,| znajdę się jeszcze w większym stresie.
Nie, Vir, |wszechświat jest złym miejscem...
...ale przynajmniej wydaje się,| że ma poczucie humoru jeżeli chodzi o tą sytuację.
Przypuszczam, że powinienem ci| teraz pozwolić odpocząć.
Jest:
...i zmniejszyć napięcie.
Coż, wydaje się to nieprawdopodbne|tak długo jak tu zostaję.
A jeżeli wrócę do domu, znajdę się w|jeszcze w większym stresie.
Więc widzisz.
Nie, Vir, wszechświat jest|złym miejscem...
...ale przynajmniej wydaje się, że ma poczucie humoru|jeżeli chodzi o tą sytuację.
Przypuszczam, że powinienem ci|teraz pozwolić odpocząć.
Było:
...czytałem trochę i zastanawiam się | czy słyszałeś o tym.
Widocznie, według niektórych ludowych historii...
...jeżeli dusza Centauryjczyka| została w ciele...
...i nie jest warta jej pozostania...
...może oddzielić się...
...powodując śmierć ciała...
...znajdując sobie godniejszego gospodarza.
Racja. Pamiętam to.
Jest:
...czytałem trochę i zastanawiam się|czy słyszałeś o tym.
Najwidoczniej, według niektórych|naszych ludowych historii...
...jeżeli dusza Centauryjczyka|znajdzie się w ciele...
...które nie jest warte|jej obecności...
...może zdecydować się oddzielić...
...spowodować śmierć ciała...
...żeby mogła przejść do|godnego gospodarza
Racja, racja. Pamiętam to.
Było:
...a zaangażowana osoba zmienia się| na stałe pod wpływem tego doświadczenia ...
Jest:
...a zaangażowana osoba albo zmienia się|na stałe pod wpływem tego doświadczenia ...
Było:
To się może przydarzyć tylko wtedy| gdy dusza naprawdę jest znamienita.
Jest:
To się powinno przydarzyć tylko wtedy|gdy dusza naprawdę jest znamienita.
Było:
...jest potworem.
Jest:
...jest kopletnym potworem.
Było:
Nie żebym był...|Ponieważ, oczywiście, jesteś...
Jest:
Nie żebym...|Ponieważ, oczywiście, jesteś...
Było:
Usłyszałem ją, kiedy byłem dzieckiem.
Jest:
Słyszałem ją od dziecka.
Było:
Bez pożegnań.
Jest:
Nidgy nie pożegnam.
Było:
I przy odrobinie szczęścia, |może będę lepszą osobą.
Jest:
I przy odrobinie szczęścia,|może będę lepszą osobą.
Było:
...mile widziane będzie jednak,| jak spróbujesz.
Trzymaj się...
...mój drogi i dobry przyjacielu.
Jest:
...ale możesz spróbować.
Bądź zdrów...
...mój dobry i drogi przyjacielu.