o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
57333 (jako 'było') z ID:
109261 (jako 'jest').
Było:
Są armią niepodobną do żadnej innej
Prowadzą krucjatę wśród gwiazd,|w poszukiwaniu pod-wszechświata
Ich ziemi obiecanej
Grupie nowych, mrocznych światów
Nazywają ich Necromongerami
I jeśli nie będą mogli cię nawrócić,|zabiją cię
Prowadzi ich Lord Marshall
Samotnie odbył pielgrzymkę|przez wrota pod-wszechświata
I wrócił jako inna istota
Silniejszy, bardziej obcy
W połowie żywy,|w połowie będący czymś innym
Jeśli mamy przetrwać,|musi być ustanowiona nowa równowaga
W zwykłych czasach zło|zostałoby pokonane przez dobro
Ale w czasach takich jak obecne
Wszystko zostanie zniszczone|przez nowy rodzaj zła
Jest:
/Napisy oryginalne by Szoku
/wykorzystywane by Viki77
/dotłumaczone przez Wampirka
/Synchro by Soon
/Są armią niepodobną do żadnej innej
/Prowadzą krucjatę wśród gwiazd,|/w poszukiwaniu pod-wszechświata
/Ich ziemi obiecanej
/Grupie nowych, mrocznych światów
/Nazywają ich Necromongerami
/I jeśli nie będą mogli cię nawrócić,|/zabiją cię
/Prowadzi ich Lord Marshall
/Samotnie odbył pielgrzymkę|/przez wrota pod-wszechświata
/I wrócił jako inna istota
/Silniejszy, bardziej obcy
/W połowie żywy,|/w połowie
/będący czymś innym
/Jeśli mamy przetrwać,|/musi być ustanowiona nowa równowaga
/W zwykłych czasach zło|/zostałoby pokonane przez dobro
/Ale w czasach takich jak obecne
/Wszystko zostanie zniszczone|/przez nowy rodzaj zła
Było:
Spokojnie
Zestrzel go
Zestrzel go|Strzelaj !
Cholera
- Toombs, to już koniec drogi!|- Zamknij się, wiem o tym
Jeszcze raz !
Teraz !
Riddick..
Jest:
Zestrzel go|Strzelaj!
Zestrzel go!
Cholera!|- Toombs, to już koniec drogi!
- Zamknij się, wiem o tym! Jeszcze raz!
Teraz!
- Toombs!
Riddick.
Było:
Nie stąd gdzie ja siedze
To jest największa wypłata w historii,|więc załóż nowe gatki
I zróbmy to tak jak trzeba
Jest:
Nie stąd gdzie ja siedzę.|To jest największa wypłata w historii,
więc załóż nowe gatki.|Zróbmy to tak jak trzeba.
Było:
Co to było do cholery ?
Tags, wypatrujesz Riddicka ?
Tags ?
Jezu..
Jest:
Co to było do cholery?
Tags, wypatrujesz Riddicka?
Tags?
Jezu...
Było:
Jak myślisz Toombs, może nie ...
Myślę, że jesteś moim nowym strzelcem.|Łap za spluwe
Tym razem staniesz na dachu
Popełniłeś trzy błędy
Po pierwsze: wziąłeś tą robotę
Po drugie:|zjawiliście się tu tylko we czterech
To jak obelga
Jest:
Jak myślisz Toombs, może nie ...|Myślę, że jesteś moim nowym strzelcem.
Łap za spluwę.
Tym razem staniesz na dachu.
/Popełniłeś trzy błędy.
Po pierwsze: wziąłeś tą robotę.
Po drugie:
Zjawiliście się tu tylko we czterech|To jak obelga.
Było:
Zgadza się: pusty stojak na broń
Jaka jest nagroda za moją głowę ?
Milion
Półtora
Kto płaci półtora miliona za skazańca ?
Prywatna grupa
Hej, hej, facet, spokojnie|Anonimowi, tak było na ogłoszeniu
Z jakiej planety ?
Helion Prime
Dokąd się wybierasz ?
Ostatnie pytanie
I lepiej odpowiedz na nie właściwie
Czyj jest ten statek ?
- Mój ?|- Zła odpowiedź
Wiedziałem, że mnie dopadną
Zabrało im to pięć lat, ale wiedziałem
Nie można oczekiwać|aby tacy najemnicy mieli honor
albo kodeks
Ale za tą nową nagrodą stał święty człowiek
Facet, któremu kiedyś ocaliłem kark
Widać nie wie co znaczy słowo "Przyjaciel"
Tylko ktoś bliski|może cię załatwić na dobre
Tym gorzej dla niego.
Więc teraz wracam do cywilizacji
Całej tej jasności|i wszystkiego co nienawidzę
Alarm kod czwarty..
Nierozpoznany statek, masz udać się|za mną do kosmoportu nr 6
Do kontroli bezpieczeństwa
Słyszałeś ? Masz się natychmiast udać|do kosmoportu nr 6
Udaj się za tym
Układ Helion | Planeta Helion Prime
Wiedziałeś, że wszystkie|twoje drzwi były zamknięte ?
Pięć lat temu
Zabrałem dwoje ludzi z tamtej planety
Dzieciaka, Jacka, którego wszyscy|pozostali uważali za chłopaka
I świętobliwego, szukającego Nowej Mekki
Jednej osobie powiedziałem|dokąd mogę się udać
Zaufałem tej osobie
Czy to był błąd ?
Nie ma na to prostej odpowiedzi
Powiedziałem o tym,|tylko po to aby dać nam szansę
Szanse w walce
Gdyby nie zagrożenie inwazją,|nigdy bym cię nie zdradził
Daję na to słowo, Riddick
Riddick
Twoja córka ?
- Nie|- Jak ma na imię ?
Jeśli masz sprawy ze mną,|załatwiaj je ze mną
Nie musisz znać ich imion
Ziza
Mam na imię Ziza
Sprytny dzieciak
Naprawdę zabiłeś potwory ?|Te które chciały skrzywdzić mojego tatę
Opowiadałem jej o tym na dobranoc
Idź Ziza
A teraz .. kogo muszę zabić|aby usunąć tą nagrodę za moją głowę
Powiadają, że zawsze poprzedza ich kometa
Ten świat będzie zniszczony
Nie ma już planety Kolzek
Zaginęło osiem milionów osadników
Zniknął też cały układ Aquaron
Mój Boże, jak mam ocalić swoją rodzinę ?
Usłyszałeś coś z tego co mówiłem ?
Krążą i grabią cały wszechświat, tak ?
Zgadza się
Więc mam trochę wolnego czasu
Jest tu ten, kogo poszukiwaliście
Czyje to gardło ?
Jeśli podetniesz mi gardło
Nie będę w stanie odwołać nagrody,|która cię tu sprowadziła
Ani powiedzieć ci dlaczego|tak ważne jest że tu przybyłeś
Zabiorę nóż, gdy odwołasz nagrodę
To jest Aereon,|wysłannik rasy Elementali
Nie życzy ci źle
Jest bardzo niewielu takich,|którzy spotkali Necromangerów
i przeżyli aby o tym opowiedzieć
Więc gdy postanowiłam o tym mówić
Powinieneś posłuchać
Necromanger
Pod ich sztandarem zostaną nawróceni lub zabici
wszyscy ludzie jacy żyją
Chyba że zostaną odnalezieni|Wojownicy z Furion
Oni są jedyną rasą,|która nie ugnie karku
Jedyną rasą której|Necromangerzy wciąż się boją
Może powinnaś udawać że mówisz to|do kogoś wykształconego w układzie Pinno
Właściwie...|Nie udawaj
Jest historia o młodym Furionach
Duszonych zaraz po narodzinach
Duszonych ich własnymi poduszkami
Gdy Aereon opowiedziała tę historię|przywódcom Helionu
powiedziałem jej o tobie
- Co wiesz o swoim dzieciństwie ?|- Pamiętasz swój ojczysty świat ?
- Gdzie to było ?|- Spotkałeś innych ?
Innych takich jak ty ?
Nie wiem czego ode mnie chcesz
Powiedziane jak przystało|na prawdziwego Furiona
Nie obchodzi mnie skąd pochodzę
Chcę abyś odwołała|nagrodę za moją głowę
Wy tam w środku, otwierać !
Przeszukują domy
Szukają mężczyzny,|który zjawił się tu wczoraj
- Myślą, że on może być szpiegiem|- Szpiegiem ?
Widział go ktoś|gdy tu wczoraj przyszedł ?
Jest:
Zgadza się: pusty stojak na broń.
- Jaka jest nagroda za moją głowę?|- Milion.
- Półtora.|- Kto płaci półtora miliona za skazańca?
Prywatna grupa.
Hej, hej, facet, spokojnie! Anonimowi.
- Tak było na ogłoszeniu.|- Z jakiej planety?
Helion Prime.
Dokąd się wybierasz?|Ostatnie pytanie.
I lepiej odpowiedz na nie właściwie.
Czyj jest ten statek?
Mój?
/Wiedziałem, że mnie dopadną.
/Zabrało im to pięć lat, ale wiedziałem.
/Nie można oczekiwać|/aby tacy najemnicy mieli honor|/albo kodeks.
/Ale za tą nową nagrodą stał święty człowiek,
/facet, któremu kiedyś ocaliłem kark...
/Kolejna lekcja.
/Słowo "przyjaciel" nie istnieje.
/Tylko ktoś bliski|/może cię załatwić na dobre.
/Tym gorzej dla niego.
/Więc teraz wracam do całej tej jasności...|/i wszystkiego co nienawidzę.
/Ciekawe, czy ona tam będzie.
Zachowuj się jak zwierzę,|to tak Cię potraktuję.|Zawsze sprawia kłopoty.
Wiedziałem!|Czuję to.
Właź tam!
Może by tak trochę ciszej?
/Mówią, żę większość mózgu|/wyłącza się podczas crio-snu.
/Mózg się wyłącza podczas crio-snu.
/- Całość poza częścią pierwotną.|/- Całość poza częścią pierwotną.
/Zwierzęcą częścią.
/Całość, poza częścią furiońską.
Część z nas wciąż pamięta|prawdziwą zbrodnię popełnioną|tutaj, na Furii.
I kiedy już się obudzisz...
naprawdę obudzisz...
też będziesz pamiętał.
/Alarm kod czwarty.
/Nierozpoznany statek, masz udać się|/za mną do kosmoportu nr 6,|/do kontroli bezpieczeństwa.
/Hej! Słyszysz?
/Masz się natychmiast udać|/do kosmoportu nr 6!
/Imam, módl się za nas.
/Potwierdzono to|/dwa sezony temu. Tak.
/Przybywają.|/To znaczy, że jesteśmy następni?
/Wojenna zawierucha...
/Tak. Ale chowanie się|/w podziemnych schronach...
/Masz rację.|/Też tak myślałem.
/Zostajecie, czy wyjeżdżacie?
/To koniec wszystkiego.|/Wszystkiego!
/Moi sąsiedzi...|/Połowa mojej ulicy już wyjechała.
/Co mamy robić?|/Nie wiem, nie mam pojęcia.
/Kaptur diabła.|/Tak ich nazywają.
/Ich? Jakich ich?|/Jakiś rodzaj nowych stworzeń...
/To nonsens.|/To wszystko bzdury.
/Tak wysoki, że sięga chmur.
/I nie ma nic wokoło|/tego posągu, tego kolosa.|/Nic nie pozostaje.
/To ich wizytówka.
/Wiedziałeś, że wszystkie|/twoje drzwi były zamknięte?
/Pięć lat temu,
/zabrałem dwoje ludzi z tamtej planety...
/Dzieciaka, Jacka, którego wszyscy|/pozostali uważali za chłopaka
/I świętobliwego...
/szukającego Nowej Mekki.
/Twoja żona...
Bierze prysznic.
/Tylko jednej osobie powiedziałem...
dokąd się udaję.
Zaufałem tej osobie.
Czy to był błąd, Imam?
Nie ma na to prostej odpowiedzi.
Cokolwiek zostało powiedziane|miało dać nam szansę...
szanse w walce.
Gdyby nie zagrożenie inwazją,|nigdy bym cię nie zdradził.
Daję na to słowo, Riddick.
Riddick!
/I twoja córka...
- Nie!|- której imię to...
Jeśli masz sprawy ze mną,|załatwiaj je ze mną.
Nie musisz znać ich imion.|/Ziza.
Mam na imię Ziza.
Ziza.
- Sprytny dzieciak.|- Naprawdę zabiłeś potwory?
Te, które chciały skrzywdzić mojego tatę?
Opowiadałem jej o tym na dobranoc.
Idź, Ziza. Idź!
A teraz... kogo muszę zabić|aby usunąć tą nagrodę za moją głowę?
/Powiadają, że zawsze poprzedza ich kometa...
/tych morderców światów.
Nie ma już planety Kolzek.
/Zaginęło osiem milionów osadników.
/Zniknął też cały układ Aquaron.
Helion Prime współdzieli słońce|ze wszystkimi pobliskimi światami.
Jeśli my upadniemy, upadną i one.
A później...
Mój Boże, jak mam ocalić swoją rodzinę?
Usłyszałeś coś z tego co mówiłem?
Powiedziałeś, że krążą i grabią...|po całym wszechświecie.
- Tak?|- Zgadza się.
Kiedyś muszą przestać.
Jest tu ten, którego poszukiwaliście.
Czyje to gardło?
Jeśli podetniesz mi gardło,|nie będę w stanie odwołać nagrody, która cię tu sprowadziła.
Ani powiedzieć ci dlaczego|tak ważne jest twoja obecność.
Zabiorę nóż, gdy odwołasz nagrodę.
To jest Aereon,|wysłannik rasy Elementali.
Nie życzy ci źle.
Jest bardzo niewielu takich,|którzy spotkali Necromongerów i przeżyli aby o tym opowiedzieć.
Więc gdy postanowiłam o tym mówić,|powinieneś posłuchać.
Necromonger.
Pod ich sztandarem zostaną nawróceni lub zabici|wszyscy ludzie, jacy żyją...
Chyba, że wszechświat odzyska równowagę.
Może powinnaś udawać że mówisz to|do kogoś wykształconego w systemie karnym.
Właściwie... Nie udawaj.
Równowaga jest wszystkim dla żywiołów (elementals).
Woda dla ognia.|Ziemia dla wiatru.
Mamy na to 33 różne określenia.
Ale teraz mamy czas tylko|na rozmowę o równowadze przeciwieństw.
Jest historia, Riddick,|o młodych Furionach...
Duszonych zaraz po narodzinach...
Duszonych ich własnymi pępowinami.
Gdy Aereon opowiedziała tę historię|przywódcom Helionu,
powiedziałem jej o tobie.
- Co wiesz o swoim dzieciństwie?|- Pamiętasz swój ojczysty świat?
- Gdzie to było?|- Spotkałeś innych?
Innych takich jak ty?
- Siostro, nie mają pojęcia|co zrobić ze mną jednym.
/Otwierać!
/- Odsunąć się!|/- Otwierać!
Przeszukują domy!
Szukają mężczyzny,|który zjawił się tu dzisiaj.|Myślą, że on może być szpiegiem.
Szpiegiem?|Widział go ktoś, gdy tu dziś przyszedł?
Było:
Odeślę ich stąd
Zaczekaj jedną minutę, proszę
Zaczekasz minutę aby ocalić świat ?
To nie moja bitwa
Więc zostawisz nas na pastwę losu ?
Tak jak zostawiłeś ją ?
Idźcie, postaram się ich odesłać
- Zostawcie nas|- Ruszać się!
Nikogo tutaj nie ma
Nic nie rozumiecie,|on może nam pomóc
Ruszaj
Nie boicie się ciemności, prawda ?
Światło rani moje oczy
Gdzie on jest ?
Wspomniałeś o niej..
Ona..
Wyruszyła aby cię odszukać
Ludzie zginęli,|ona trafiła do więzienia
Nie jestem pewien gdzie
To był świat tak gorący, że nie można|tam przeżyć wschodu słońca na powierzchni
Crematoria
Myślała, że jesteś jej starszym bratem
- Wielbiła cię|- Miałeś jej pilnować
Nigdy ci nie wybaczyła
Tego, że odszedłeś..|właśnie wtedy, gdy najbardziej cię potrzebowała
Jest lepiej gdy trzyma się|z dala ode mnie
Wy tak samo
Powstrzymasz też nowe potwory ?
Furioni..|Walczą do końca
Jest ich zbyt wiele
Nie
Idźcie do schronu
Schowamy się tam tylko my
Trzymajcie się blisko mnie
Poderwać z ziemi wszystkie brygady
Tędy
Zobaczę, czy jest bezpiecznie
Cofnijcie się
Chodź Ziza
Lajjun i Ziza
- Gdy będzie po wszystkim|- Puść mnie, muszę iść po moją rodzinę
Jak już będzie po wszystkim
Chodźmy po twoją rodzinę
Lajjun
Wejdź tutaj
Nie idźcie za mną
Dla mnie będzie życie po tym życiu
Będzie też dla ciebie ?
Chodźmy uzupełnić szeregi
Nigdy nie przestaje inspirować, prawda ?
Za każdym razem gdy upada dynastia
Pamiętaj, gdzie twoje miejsce, Dame Vaako
Moje miejsce jest u twego boku,|drogi mężu
Od teraz, aż do nadejścia pod-wszechświata
W tym wszechświecie
Ludzie zostali rozbici na grupy
Podzieleni na wiele ras, wyznań|i błędnych wierzeń
Naszym celem..
Jest naprawa tych błędów
Ponieważ istnieje inny wszechświat
Inny wszechświat, odkryty przez Niego
Gdzie każdy może zacząć od początku
Gdzie możecie żyć wolni od bólu
Nowe, doskonałe miejsce
Zwane pod-wszechświatem
Rozejrzyjcie się dookoła siebie
Każdy Necromanger w tej sali
Wszyscy wierni legioniści
którzy zmietli waszą obronę w jedną noc
Byli kiedyś tacy sami jak wy
Walczyli równie słabo jak wy
Ponieważ każdy Necromanger|jaki dziś żyje
Został nawrócony
Wszyscy zaczynaliśmy jako coś innego
Te słowa były dla mnie|równie trudne do zaakceptowania
Ale zmieniłem się
Pozwoliłem im zabrać mój ból
- Zdradziłeś swoją wiarę|- Zmieniłem się
Tak samo jak zmienicie się wy
Jest:
Odeślę ich stąd.|Zaczekaj jedną minutę, proszę.
Zaczekasz minutę aby ocalić świat?
To nie moja bitwa.
Więc zostawisz nas na pastwę losu?
Tak jak zostawiłeś ją?
/Wyłamcie drzwi!
Brać go!
Idźcie, postaram się ich odesłać.
/Ruszać się. Szybciej!|/Zostawcie nas!
Nikogo tu nie ma!
/Nic nie rozumiecie,|on może nam pomóc!
Ruszaj!
Nie boicie się ciemności, prawda?
- Brać go!|- Gdzie on jest?
Tutaj!
Wspomniałeś o niej.
Ona...
Wyruszyła aby cię odszukać.
Ludzie zginęli,|ona trafiła do więzienia.
Nie jestem pewien gdzie.
To był świat tak gorący, że nie można|tam przeżyć na powierzchni.
- Crematoria.|- Młoda Jack.
Myślała o tobie, jak o starszym bracie.
- Wielbiła cię.|- Miałeś jej pilnować.
Nigdy ci nie wybaczyła...
Tego, że odszedłeś...|właśnie wtedy, gdy najbardziej cię potrzebowała.
Jest lepiej gdy trzyma się|z dala ode mnie.|Wy tak samo.
Riddick.
Powstrzymasz też nowe potwory?
Furioni.|Buntownicy do samego końca.
Nie, nie.
Pójdziemy do schronu.
Schowamy się tam tylko my.
Trzymajcie się blisko mnie.
- Nie!
/Poderwać z ziemi wszystkie brygady.
/Mamy ciężką sytuację.
Za mną!
Do następnego schronu.|Tędy!
Zobaczę, czy jest bezpiecznie.
- Cofnijcie się!|- Chodź, Ziza.
Chodź!
Idziecie za mną?
Lajjun i Ziza!
- Gdy będzie po wszystkim.|- Puść mnie, muszę iść po moją rodzinę!
Jak już będzie po wszystkim.
/Pożyczyłem statek.
Możesz jechać,|jeśli nie przeszkadza ci towarzystwo skazańca.
Dziękuję Ci, ale muszę jeszcze|przeprawić moją rodzinę przez rzekę.
Dzięki Bogu, jest tam schron, w którym możemy się schować...
Jestem pewien, że Bóg ma swoje sztuczki,
ale wydostawanie się z miejsc, z których nikt się nie wydostanie,
jest moją.
Chodźmy po twoją rodzinę.
Tutaj.
Wchodźcie.
- Imam.!|- Nie idźcie za mną.
Dla mnie będzie życie po tym życiu.
A dla ciebie?
Chodźmy uzupełnić szeregi.
Nigdy nie przestaje inspirować, prawda?
Za każdym razem gdy upada dynastia.
Pamiętaj, gdzie twoje miejsce, Dame Vaako.
Moje miejsce jest u twego boku,|drogi mężu.
Od teraz, aż do nadejścia pod-wszechświata.
W tym wszechświecie,
życie jest przeciwne|naturalnemu stanowi.
Ludzie podzieleni na rasy...
są tylko żywiołowym wybuchem...
niezamierzonym błędem.
Naszym celem...
Jest naprawa tego błędu.
Ponieważ istnieje inny wszechświat...
gdzie dusza jest rozpieszczana.
Olśniewające miejsce, zwane pod-wszechświatem.
Ale droga do niego...
wiedzie przez wrota.
Wrota!|Zabierz nas do wrót!
Co wy nazywacie... śmiercią.
Więc to ten wszechświat|musi zostać oczyszczony z życia,
aby pod-wszechświat mógł się zaludniać i rozwijać.
Rozejrzyjcie się dookoła.|Każdy Necromanger w tej sali,
Wszyscy wierni legioniści|którzy zmietli waszą obronę w jedną noc...
Byli kiedyś tacy sami jak wy.
Walczyli równie słabo jak wy.
Ponieważ każdy Necromanger|jaki dziś żyje...
Został nawrócony.
- Nie będzie nawróceń!|- Wszyscy zaczynaliśmy jako coś innego!
Te słowa były dla mnie|równie trudne do zaakceptowania.
Ale zmieniłem się.
Pozwoliłem im zabrać mój ból.
- Zdradziłeś swoją wiarę!|- Tak samo jak zmienicie się wy...
Było:
Mogą dotrzeć tylko ci,|którzy przekonali się do wiary Necromangerów
Dla tych z was, którzy już teraz|padną na kolana
I poproszą o oczyszczenie
Nigdy nie wyrzekniemy się naszej wiary
Nikt nie zrobi tego o co prosisz
To nie do pomyślenia
Nasze światy są domem wielu ludzi|i wielu religii
I po prostu nie możemy,|i nie zmienimy naszej wiary
Więc zabiorę twoją duszę
Dołączcie do niego
Albo dołączcie do mnie
To twoja jedyna szansa
Skorzystaj z oferty Lorda Marshala|i oddaj pokłon
Nie kłaniam się|przed żadnym człowiekiem
On nie jest człowiekiem
Jest świętym pół-umarłym|który widział pod-wszechświat
I wrócił z potęgą, której|nawet nie możesz sobie wyobraźić
Słuchaj, nie jestem|tu razem ze wszystkimi
Ale zabiorę ze sobą kawałek od niego
Dostaniesz ten kawałek
Zatrzymajcie go
Irgun, jeden z moich najlepszych
Skoro tak mówisz
Co powiesz o tym ostrzu ?
Myślę, że uchwyt jest|o pół grama za ciężki
Według naszej wiary,|od zabitego bierzesz wszystko
Zabrać go na mój statek|na introgresje
Może zgodziłby się,|gdyby tylko ktoś go poprosił
To rzadka okazja
Wizyty w Necropolis
Od dawna nie wąchałem piękna
Zaprowadzę cię
Piękne oczy
Chodź
To był dom dla co najmniej sześciu|ostatnich Lordów Marshallów
Wspaniały, nieprawdaż ?
Ja bym to zrobił inaczej
Jak każdy z nas
Nawróceni, otrzymują znamię Necromangera
Uczą się, że jeden ból|może zmniejszyć inny ból
Właśnie tutaj
Tak jest po prostu doskonale
Im bardziej będziesz się opierał
Tym większe będą uszkodzenia
Interesujący osobnik
Przygotowanie tacy
To nie potrwa długo
Odczytywanie świeżych wspomnień
Wiele śladów kogoś o imieniu Jack
Poszła do więzienia
Teraz znaleźliśmy wspomnienia o Elemental
Jedyna rasa która zatrzyma Necromangerów
Furioni
Skąd pochodzi ?
Kim są jego ludzie ?
Te rzeczy muszę wiedzieć
Znaleźlismy energię
Znaleźliśmy energię Furionów
To Furion
Ocalały Furion
Zabić Furiona|Zabić Riddicka
Zabić Riddicka
Znaleźć go!|Zróbcie wszystko aby go znaleźć
Niech zgadnę,|tym razem masz pięciu ludzi
Jest parę rzeczy|które mogłeś zrobić lepiej
Po pierwsze: zniszczyć|lokalizator w moim statku
Tym który ukradłeś
Po drugie - a to jest najważniejsza część
Powinieneś mnie załatwić gdy miałeś szansę
Jakieś pytania ?
Ta
Dlaczego tak długo ci to zajęło ?
Przynęta wystrzelona
Weszli i wyszli,|niespodziewani i niewykryci
Jak ja lubię takie przebojowe porwania
- Toombs jest świetny|- Przystępuję do rozruchu napędu jonowego
Gdzie usadzimy mordercę najemników ?
Kto najwięcej za ciebie zapłaci ?|Na kogo stawiasz ?
Na kogo stawiam ?
10 minut przed końcem|dnia po wybiegu
A może Arselona ?|Miłe więzionko z podwójnie zaostrzonym rygorem
Trzymają dla mnie wolną celę
Gdybym do nich wpadł
Wiesz jaki jest problem z tym więzieniem ?
Jest jak uzdrowisko dla bogatych mięczaków
Może powinniśmy nieco podwyższyć|stawkę w naszej grze
Pomyślmy o jakimś naprawdę piekielnym miejscu
O czy on teraz myśli ?
Myśli o więzieniu|z potrójnie zaostrzonym rygorze
Tylko trzy takie pozostały|w pobliskich układach
W dwóch z nich nie będą robić|interesów z takim bandytą jak Toombs
Co pozostawia tylko jedną możliwość
Crematoria
Właśnie to miałeś na myśli|prawda Toombs ?
Dlaczego on wie gdzie zmierzamy,|a my nie ?
Domyśl się
- Nie znoszę tych lądowań|- Po prostu zrób to
Nie wiem nic o twojej nowej załodze
Wyglądają na nerwowych
Chyba powinieneś im powiedzieć|co się stało z poprzednią załogą
Wiesz, podobno był z ciebie|taki wspaniały zabójca
A spójrz na siebie teraz
W drodze do miejsca|gdzie cię zapuszkują na dobre
Proponuję zaatakować teraz Helion Dwa
Uderzając ich prosto w zęby
To będzie kosztować nas 20 tysięcy głów|pięć statków wojennych, ale nic ponadto
Jakkolwiek pochwalam brutalną przemoc
Moje podejście może będzie|bardziej odpowiednie
Zacznijmy od końca
Lećmy prosto do Heliona Pięć|ostatniej planety w układzie
Podejdziemy od nocnej strony
Najpierw usuniemy te działa,|następnie zaatakujemy osiedla
Zniszczymy ich tyły
I w ciągu dziesięciu dni|reszta światów padnie przed nami
Dobrze widać, że ich słaby punkt|jest zaraz za nimi
Odnalazłem ślad jonowy,|który prowadzi poza planetę
Więc powinieneś ruszyć za nim, Vaako
Rozmieściłem zespół poszukiwaczy.|Jeden z najlepszych
Dokądkolwiek Riddick się udał|wyśledzisz go i złapiesz
Chcesz abym zabrał fregatę|w pogoń za jednym uciekinierem ?
Nie waż się wątpić, Vaako
Weź to na wiarę
Zawsze jest niespokojny,|gdy jesteś blisko niego
Lord Marshall...|niepewny...
Może dlatego, że wie|iż jest tylko w połowie tak dobry jak ty
Mówią, że jest zbyt artystycznie|nastawiony jak na taką pracę
Nie będę zaskoczona, jeśli wkrótce|ktoś pomoże mu w promocji
Na w pełni martwego
Uważaj na to co mówisz
Powinnam powiedzieć to delikatniej ?
Żeby zabrzmiało bardziej jak spisek ?
Dlaczego jeśli ktoś choćby|szepnie o zmianie na tronie
Wszyscy zaraz wietrzą spisek ?
Dlaczego nie jest to|zwyczajnie roztropne planowanie ?
Gdy będzie gotów, wybierze następce
Kogo ?
Toala ?|Scales ?
Uświęconego ?
Żadnego z nich.
Z siłą, z dostojeństwem Lorda Vaako...
Możesz utrzymać to co dostaniesz po nim
Tak właśnie robią Necromangerzy
Najemnicy
Elementale, Necromangerzy
Cholera, nigdy nie byłem tak popularny
Pewnie powinienem wyśliznąć się z tych|łańcuchów i rozerwać kilka gardeł
Ale po co rwać się naprzód|jeśli sami mnie dowiozą
Darmowy bilet do Crematoria
Dzięki, Toombs
Mam tam pewien interes.|Na imię mu Jack
I gdy to załatwię,|odchodzę na zawsze
Więc po prostu przeczekam
Całą drogę do pudła
Elemental, tutaj ?
Jedna z kapitanów
...odnaleźliśmy Furiona, mężczyznę.|Dlaczego po 30 latach
To jesteś właśnie ty ?
Nie wygląda na kapitana
Elementale, mówią o neutralności,|ale wszystkie to wiedźmy i szpiedzy
Po co innego by tu przybywali ?
Ale gdzie przepadł ?|Gdzie teraz ukrywa się Furion ?
Bądź dobrym wojownikiem,|poszukaj tego Riddicka
Ja dowiem się,| czego obawia się Lord Marshall
Układ Igneon|Planeta Crematoria
Cel osiągnięto
Odblokowuję sterowanie ręczne
Jakieś 700 stopni w dzień
-300 w nocy
Nie dajmy złapać się słońcu
Gdybym miał to miejsce i piekło|tego bym się pozbył i mieszkał w piekle
- Kąt hamowania - dobry|- Przygotuj się
Naniesiony kurs - dobry
Ruszaj
Kąt podejścia - niedobry
Patrz, bez trzymania
Hamulce !
Chyba się posrałem
Nerwowi, Toombs|Bardzo nerwowi
Wygodnie ?
Gdy dojedziemy...|twoje gogle są moje.
29.4 kilometra
Więc to jest Riddick
O czym ty do cholery mówisz ?|700 tysięcy ?
Nie bierz tej oferty szefie
Nie wydaje mi się, że macie nosa|do kłopotów, a ten właśnie
- Ten Riddick|- Wielki kłopot
Więc 700 tysięcy to dobra oferta
Wziąłbym te pieniądze, Toombs
Żyjemy w niebezpiecznych czasach,|jeśli wierzyć plotkom
Plotkom ?
O martwych planetach|O jakiejś armii duchów
O.. Nich
O Nich ?
Podwyższę wypłatę|To może zająć kilka dni
Możecie zostać jako moi goście
Tutaj wszyscy jesteśmy bezpieczni,|tak ?
Tak szefie
Dam ci dzień
Jeden
Są więźniowie i są skazańcy
Skazaniec ma pewien kodeks
I pamięta aby okazywać pewien szacunek
Więzień, z drugiej strony,|oszukuje te świnie
Pełni dla nich rolę boga
Wnosi wstyd do tej zabawy
Kim ty będziesz ?
Ja ?
Ja tylko tędy przechodzę
Witamy w Crematoria
Jak mogę sobie załatwić takie oczy ?
Musisz zabić paru ludzi
Tak zrobiłeś ?|Nie wątpie
A później musisz zostać zesłana do Slam
Gdzie mówią ci, że nigdy więcej|nie zobaczysz światła słońca ?
Tyle że tutaj nie było lekarza|który potrafiłby zoperować moje oczy
Było prawdą|cokolwiek z tego co powiedziałeś ?
Co teraz zrobisz ?
- Przejdziesz do szybkiej części ?|- Pamiętaj z kim rozmawiasz, Jack
Jack nie żyje.|Była słaba
Nie umiała sobie dać rady
Teraz mam na imie Kyra
I jestem nowym zwierzęciem
Tak się cieszę, że mogłam|ukraść cię na chwilę
Nie wydaje ci się to dziwne ?
Nasz Lord Marshall|niszczy całe społeczeństwa
A nie może się zdecydować|na zabicie jednego Elementala ?
Dlaczego ? Nie modlisz się|do naszego boga
- Nie modlisz się do żadnego|boga, jak slyszalam
My, Elementale, przewidujemy
Jest:
Mogą dotrzeć tylko ci,|którzy przekonali się do wiary Necromangerów.
Dla tych z was, którzy już teraz...
padną na kolana|i poproszą o oczyszczenie.
Nigdy nie wyrzekniemy się naszej wiary!|Nikt nie zrobi tego o co prosisz.
To nie do pomyślenia!
Ten świat jest domem wielu ludzi|i wielu religii!
I po prostu nie możemy,|i nie zmienimy naszej wiary!
Więc zabiorę wasze dusze.
- Dołączcie do niego...
Albo dołączcie do mnie.
To twoja jedyna szansa.
Skorzystaj z oferty Lorda Marshala|i oddajcie pokłon.
Nie kłaniam się|przed żadnym człowiekiem.
On nie jest człowiekiem.
Jest świętym pół-umarłym|który widział pod-wszechświat.
Słuchaj, nie jestem|tu razem ze wszystkimi.
Ale zabiorę ze sobą kawałek od niego.
Dostaniesz ten kawałek.
Zatrzymać go!
Irgun. jeden z moich najlepszych.
Skoro tak twierdzisz.
Co powiesz o tym ostrzu?
Myślę, że uchwyt jest|o pół grama za ciężki.
Według naszej wiary,
od zabitego bierzesz wszystko.
Jesteś mi znajomy?
Spotkaliśmy się już?
Wydaje się, że bym zapamiętał.
Ja również.
Zabrać go na statek.
Może zgodziłby się,
gdyby tylko ktoś go poprosił.
To rzadka okazja.
Wizyta w Necropolis.
Od dawna nie wąchałem piękna.
Poprowadzę cię.
Piękne oczy.
Chodź.
To był dom dla co najmniej sześciu|ostatnich Lordów Marshallów.
Wspaniały, nieprawdaż?
- Ja bym to zrobił inaczej.|- Jak każdy z nas.
Nawróceni, otrzymują znamię Necromangera.
Uczą się, jak jeden ból|może zmniejszyć inny.
Właśnie tutaj.
Tak jest po prostu doskonale.
Im bardziej będziesz się opierał,
Tym większe będą uszkodzenia.
/Ktoś nowy.
/Przyprowadziłeś nam go.
/Interesujący osobnik.
/Przygotowanie do odczytu.
/To nie potrwa długo.
/Dostęp do wspomnień.
/- Riddick!|- Wcześniejsze.
/Odczytywanie świeżych wspomnień.
/Wiele śladów kogoś o imieniu Jack.
Riddick!
Poszła do więzienia.
/Teraz znaleźliśmy wspomnienia o Elementalu.
Jedyna rasa która zatrzyma Necromangerów.
- Furioni.|/- Furioni.
Skąd pochodzi?
Kim są jego ludzie?|Te rzeczy muszę wiedzieć.
/Znaleźliśmy energię.
Musisz pogodzić się z przeszłością.
/Znaleźliśmy energię Furionów.
- Dla nas wszystkich.|/- To Furion!
/Furion!
/Ocalały Furion!
Spójrz na nasz świat, na groby tych, którzy nie uciekli 30 lat temu.
Nie mamy przyszłości, dopóki nie rozliczymy się z przeszłością...
dla nas wszystkich,|którzy nosimy znak.
/Zabić Furiona! Zabić Riddicka!
/Zabić Riddicka! Zabić Riddicka!|/Zabić Riddicka!
/Zabić Riddicka!|Zabijcie Riddicka.
Kim jest ten człowiek?
Znaleźć go!|Zróbcie wszystko aby go znaleźć!
Niech zgadnę.|Tym razem masz pięciu ludzi.
Jest parę rzeczy|które mogłeś zrobić lepiej.
Po pierwsze: zniszczyć lokalizator w moim statku.|Tym, który ukradłeś
Po drugie - a to jest najważniejsza część...
Powinieneś mnie załatwić gdy miałeś szansę.
- Jakieś pytania?|- Ta.
Co ci zajęło tyle czasu?
Chodźmy, wielkoludzie.
Weszli i wyszli, niespodziewani i niewykryci.|Jak ja lubię takie przebojowe porwania.
Nie tak szybko. Nie tak szybko.
Głąby.|Jest tu jakieś pole siłowe.
/Pole nieznanego rodzaju wykryte na kadłubie.
- Wiedziałem. Zaczyna się.|- To jakiś rodzaj skanowania.
Nie wiem.|Może odczytują nasz kurs?
- Wypuśćmy jeden.|- Wypuszczam.
/Wabik wypuszczony.
/Przystępuję do uruchomienia napędu jonowego.|Więc,
Gdzie usadzimy mordercę najemników?
Kto najwięcej za ciebie teraz zapłaci??
- Butcher Bay?|- Butcher Bay.
Dziesięć minut każdego dnia na spacerniaku.
Wafle proteinowe nie są złe.
A co z Ursa Luna?|Miłe więzionko z podwójnie zaostrzonym rygorem.
Trzymają dla mnie wolną celę...|na wypadek gdybym do nich wpadł.
Wiesz jaki jest problem z tym więzieniem?
Jest jak uzdrowisko dla bogatych mięczaków.
Może powinniśmy nieco podwyższyć|stawkę w naszej grze.
Pomyślmy o jakimś naprawdę piekielnym miejscu.
O czym on teraz myśli?
/Myśli o więzieniu|/z potrójnie zaostrzonym rygorem.
Tylko trzy takie pozostały|w tym układzie...
W dwóch z nich nie będą robić|interesów z takim zasrańcem.
Co pozostawia tylko jedną możliwość...
Crematoria.
Właśnie to miałeś na myśli,|prawda, Toombs?
- Dlaczego on wie gdzie zmierzamy,|a my nie?|- Domyśl się.
- Nie znoszę tych lądowań.|- Po prostu zrób to!
Nie wiem nic o twojej nowej załodze.
Wyglądają na płochliwych.
Chyba nie powinieneś im mówić,|co się stało z poprzednią załogą.
Wiesz, podobno był z ciebie|taki wspaniały zabójca.
Spójrz teraz na siebie...
zasrańcu.
Proponuję zaatakować teraz Helion Dwa.
Uderzając ich prosto w zęby.
To będzie kosztować nas 20 tysięcy głów,|pięć statków wojennych, ale nic ponadto.
Jakkolwiek pochwalam brutalną przemoc,
Moje podejście może będzie|bardziej odpowiednie.
Zacznijmy od końca.
Lećmy prosto do Heliona Pięć,
ostatniej planety w układzie.
Podejdziemy od nocnej strony.
Najpierw usuniemy te działa,
następnie zaatakujemy osiedla.
Zniszczymy ich tyły.|I w ciągu dziesięciu dni,
reszta światów padnie przed nami.
Dobrze widać, że ich słaby punkt...
jest zaraz za nimi.
Odnalazłem ślad jonowy,|który prowadzi poza planetę.
Więc powinieneś ruszyć za nim, Vaako.
Rozmieściłem zespół poszukiwaczy.|Jeden z najlepszych.
Dokądkolwiek Riddick się udał,|wyśledzisz go i złapiesz.
- Ty.|- Chcesz abym zabrał fregatę w pogoń za jednym uciekinierem?
Nie waż się wątpić, Vaako!
Weź to na wiarę.
Zawsze jest niespokojny,|gdy jesteś blisko niego...
Lord Marshal.
Niepewny.
Może dlatego, że wie|iż jest tylko w połowie tak dobry jak ty.
Mówią, że jest zbyt artystycznie|nastawiony jak na taką pracę.
Nie będę zaskoczona, jeśli wkrótce|ktoś pomoże mu w awansie...
Na w pełni martwego.
Uważaj na to, co mówisz.
Powinnam powiedzieć to delikatniej?
Żeby zabrzmiało bardziej jak spisek?
Dlaczego jeśli ktoś choćby|szepnie o zmianie na tronie...
Wszyscy zaraz wietrzą spisek?
Dlaczego nie jest to|zwyczajnie, roztropne planowanie?
Gdy będzie gotów, wybierze następcę.
Kogo?
Toala? Scales? Uświęconego?
Żadnego z nich...
Z siłą, z dostojeństwem
Lorda Vaako...
Możesz utrzymać to co dostaniesz po nim.
- Przestań.|- Tak właśnie robią Necromangerzy.
Powiedziałem... przestań.
Jego śmierć nadejdzie w odpowiednim momencie|i ani chwili wcześniej.
- Dlaczego?|- Ponieważ mu służę. Wszyscy mu służymy.|Nazywa się to wierność.
Raczej głupota.
W końcu zwróciłam twoją uwagę.
Masz w sobie taką wielkość.
Gdybyś tylko ją dostrzegł, tak jak ja.
Wiesz, czego chcę?
Dziś zaszedłem go od tyłu|w doskonałej ciszy, a on wiedział.
Chcę zejść do Necropolis.
Teraz.
Jego pół-martwa dusza wyczuła, że jestem za nim. Widzi wszystko.
Gdy nikt nie będzie patrzył...
Gdy nikogo nie będzie w pobliżu...
Uklęknę...
Gdy ty będziesz siedział na tronie.
/- Niezwykłe.|- Elemental.
- Tutaj.|- Jeden z jeńców.
/I dlaczego, po 30 latach,
Powinnaś to być Ty?
Nie traktuje jej jak jeńca.
Elementale...|mówią o neutralności,
ale wszytkie to wiedźmy i szpiedzy.
Z jakiego innego powodu przychodziłyby i odchodziły jak wiatr?
Ale gdzie się udał?|Gdzie teraz ukrywa się Furion?
Bądź dobrym wojownikiem.
Ścigaj Riddicka.
Dowiem się, czemu Lord Marshal|tak się go boi.
Wiesz, że przez sen zgrzytasz zębami?
Seksownie.
/Cel osiągnięty.
/Odblokowanie ręcznej kontroli.
Dobra. Mamy 700 stopni w słońcu,
-300 po ciemnej stronie.
Nie dajmy się złapać słoneczku.
Gdybym posiadał i to miejsce i piekło,
To bym komuś wynajął i zamieszkał w piekle.
- Kąt hamowania... dobry.|- Uwaga.
/Wyznaczony kurs - dobry.
Uderzenie!
/Kąt podejścia - niedobry.
- Patrz, bez trzymanki!
Hamulce awaryjne!
Chyba się zesrałem.
Płochliwi, Toombs. Bardzo płochliwi.
Wygodnie?
Jak dojedziemy,
twoje gogle będą moje.
Do podziału na czworo!
29.4 kilometra.
Więc, to jest Riddick.
O czym ty do cholery mówisz?|700 tysięcy?
Nie bierz tej oferty szefie.
Widzicie? Anatoli ma nosa do kłopotów.
A ten, ten Riddick...
Wielki, wielki kłopot.
Więc 700 tysięcy to dobra oferta.
Wziąłbym te pieniądze, Toombs.
Korporacja płaci nam co roku za każdego więźnia.
Płacimy najemnikom 20% tej sumy.
Co ty na to?
Otwórz sejf, który masz tam ukryty,
pokaż mi prawdziwe kwity,|wtedy ustalimy moją część.
Wtedy będzie dobrze.
Pokazać ci kwity.|To twoja propozycja?
To niebyła propozycja.
Żyjemy w niebezpiecznych czasach,|jeśli wierzyć plotkom.
- Plotkom?|- O martwych planetach.
O jakiejś armii duchów.
O Nich.
O Nich?
Podwyższę wypłatę.
To może zająć kilka dni,
więc możecie zostać jako moi goście.
Tutaj wszyscy jesteśmy bezpieczni.
Tak?|/Tak, szefie.
Dam ci dzień.
Jeden.
/Są więźniowie...
/I są skazańcy.
Skazaniec ma pewien kodeks.
I pamięta aby okazywać pewien szacunek.
Więzień, z drugiej strony,
podkłada innym świnie.
Pilnuje ich.
- Wnosi wstyd...
Do tej zabawy.
Którym z nich będziesz?
Ja?
Ja tędy tylko przechodzę.
Witamy w Crematorii.
Powinnam posunąć się dalej?
Na lewo od czwartego kręgu lędźwiowego,|aorta brzuszna.
Niezły gejzer.
Jak mogę sobie załatwić takie oczy?
Musisz zabić parę osób.
Tak zrobiłam.
Tak zrobiłam wiele razy.
- Potem musisz zostać wysłana do szlemu.|- Takiego, w którym ci powiedzą, że już nigdy nie zobaczysz światła słonecznego?
Tylko że nie było tu lekarza, który wypolerowałby mi oczy, nawet za 20 mentolowych Kooli.
Czy cokolwiek, co mówiłeś, było prawdą?
Co chcesz zrobić?|Przejdziesz do dalszej części?
Pamiętaj, z kim rozmawiasz, Jack.
Jack nie żyje.|Była słaba.
Nie umiałaby sobie dać rady.
Teraz mam na imie Kyra.
I jestem nowym zwierzątkiem.
Mogą być niezłym testem te dalekie podróże...
Testem nas samych.
Nie uważasz?
Niektórzy tak uważają.
Gdy jest się tak daleko od armady,
umysł zaczyna się wypełniać dziwnymi myślami, wątpliwościami.
Nigdy nie masz wątpliwości, Vaako?
- Wątpliwości?|- W sprawie kampanii.
W sprawie Lorda Marshala.
Po pierwsze, jestem dowódcą Necromongerów,
Więc jeśli jesteś tu, by sprawdzić moją lojalność, to uda ci się tylko sprawdzić moją cierpliwość.
Och nie.|Nie, nie jestem tu, by wystawiać twą lojalność na próbę.
/Tak się cieszę, że mogłam ukraść cię na chwilę.
Nie wydaje ci się to dziwne?
Nasz Lord Marshall...
niszczy całe społeczeństwa,|a nie może się zdecydować...
na zabicie jednego Elementala.
Dlaczego?
Nie modlisz się do naszego boga.
Nie modlisz się do żadnego boga, jak słyszałam.
My, Elementale, przewidujemy.
Było:
Ale zajmijmy się najważnieszą kwestią
Co z Riddickiem ?
Po prawdzie nie wiem|dokąd on się udał
Po prawdzie jestem bardziej|zainteresowana skąd przybył
Jest:
Ale zajmijmy się najważniejszą kwestią.
- Co z Riddickiem?|- Po prawdzie nie wiem, dokąd on się udał.
Po prawdzie jestem bardziej|zainteresowana skąd przybył.
Było:
Zawsze bylam ciekawa
Czy Elementale umieją latać ?
Zrób mi przyslugę
Oblicz szanse na to|że opuścisz tę planetę żywa
A teraz zmniejsz je o polowę!
Nie, nie możemy latać|Ale bardzo dobrze szybujemy
Nie musisz mi grozić, Necromongerze
Powiedzialabym ci o Riddicku|gdybyś tylko zapytała
Chodzi tu o przepowiednię,|przepowiednię która ma już ponad 30 lat
Swego czasu, młody wojownik|poradził się wyroczni
Powiedziano mu, że zginie z ręki Furiona
Więc rozpoczął prywatną wojnę|z planetą Furion
Zabijając wszystkich,|których mógł odnaleźć
Oczywiście, było to|zanim został Lordem Marshallem
Ta masakra powinna zakończyć sprawę
Ale teraz okazuje się|że jeden Furion ośmielił się uciec
Czas karmienia!
Chodźmy, ruszajcie się!
Jest:
Zawsze byłam ciekawa
Czy Elementale umieją latać?
Zrób mi przysługę.
Oblicz szanse na to,|że opuścisz tę planetę żywa...
A teraz zmniejsz je o połowę!
Nie, nie możemy latać.
Ale bardzo dobrze szybujemy.
Nie musisz mi grozić, Necromongerze.
Opowiedziałabym ci o Riddicku,|gdybyś tylko zapytała.
Chodzi tu o przepowiednię,|przepowiednię która ma już ponad 30 lat.
Swego czasu, młody wojownik|poradził się wyroczni.
Powiedziano mu, że narodzi się dziecię|na planecie Furia... Chłopiec...
Który pewnego dnia|przyczyni się do upadku wojownika.
/Do jego śmierci.
Furia? Furia to zrujnowany świat.|Nie ma tam życia, o którym warto rozmawiać.
Z pewnych powodów.
Ten młody wojownik przeprowadził atak na Furię,
zabijając wszystkich chłopców, jakich mógł znaleźć,
niektórych nawet dusząc ich własnymi pępowinami.
Przebiegłe posunięcie, nieprawdaż?
Tak więc wojownik, ten który próbował przechytrzyć przepowiednię, później został...
Właśnie dlatego tak się przestraszył.
Lord Marshal.
Co czyniłoby z tego chłopca...
Obawia się, że przegapił|jedno dziecko.
Riddicka.
- Więc to dlatego takie ważne dla niego.|- Czekaj.
- Chodzi o przepowiednię.|- Czekaj! Czekaj!
Jesteś tam?
Zrób, o co prosi cię twój pan.
Uwolnij go od Riddicka,|a tym samym...
Dowiedziesz swej lojalności.
A może wtedy|przestanie się tak pilnować.
/Jak widzę, ciągle tutaj?
Jestem tu od 18 lat.|Widzisz to?
Pamiętam, jaka była wspaniała.|W pewien szczególny sposób.
A teraz,|za jasną cholerę,
Nie mogę przypomnieć sobie jej imienia.
/Czas karmienia!
Będziemy to do końca|naszego nędznego życia.
Było:
Do klatek!
Przeklęta zwierzyna łowna.|Tylko tym dla ciebie jesteśmy ?
To sprawy dla dzikich zwierząt
Sprawdź ją.|Zawsze gdzieś ma schowane ostrze
Wydaje mi się,|że nie lubi być dotykana
Zabrałbym rannego i poszedł sobie
Dopóki jeszcze możecie
Jest:
Cokolwiek zrobisz,|nie nawiązuj kontaktu wzrokowego.
Sprawy między zwierzętami.
Sprawdź ją.|Zawsze ma gdzieś ostrze.
Nie wydaje mi się, żeby lubiła być dotykana.
Zabrałbym rannego i poszedł sobie,|dopóki jeszcze możecie.
Było:
Co się stanie jeśli nie uciekniemy ?
Zabijesz nas ?
- Kubkiem zupy ?|- Herbaty
Co mówiłeś ?
Jest:
Co się stanie jeśli nie uciekniemy?
Zabijesz nas? Kubkiem zupy?
W zasadzie to herbaty.
Co mówiłeś?
Było:
Znasz zasady.|Będziesz martwy jeśli pozostaną w spisie
Jest:
Znasz zasady.|Będziesz martwy jeśli pozostaną w spisie.
Było:
Zabity kubkiem do herbaty
Cholera, czemu o tym nie pomyślałam
Nie przyjechałem tu żeby|przekonać się kto jest lepszym zabójcą
Ale to jest moja ulubiona gra,|nie wiedziałeś ?
Słyszałem, że mnie szukałaś
To wszystko ?|Więc ominęła cię najlepsza część
Przyłączylam się do najemników|z Lupusa 5
Przyjęli mnie, nauczyli handlu|dali dobry udział
Zniewolili mnie, Riddick
Wiesz co może z tobą zrobić|coś takiego ?
- Gdy masz dwanaście lat ?|- Mówilem żebyś została w New Mecca
Nie słuchalaś ?|Miałem najemników na karku
Zawsze będę miał najemników na karku
Spędziłem pięć lat na mrozie|i w upale
żeby tylko utrzymać ich z dala od ciebie
A ty się zapisujesz do tych partaczów
którzy chcieli tylko pokazać cię|i użyć jako przynęty
O co się rzucasz, Riddick?
New Mecca była dobrym miejscem
bo chroniłeś mój tylek|będąc po drugiej stronie wszechświata ?
Jest:
Zabity kubkiem do herbaty.
Cholera, czemu o tym nie pomyślałam?
Nie przyjechałem tu żeby|przekonać się kto jest lepszym zabójcą.
Ale to jest moja ulubiona gra,|nie wiedziałeś?
Słyszałem, że mnie szukałaś.|To wszystko?
Więc ominęła cię najlepsza część.
Przyłączyłam się do najemników z Lupusa 5.
Mówili, że mnie przyjmą,|nauczą handlu i dadzą udział.
Zniewolili mnie, Riddick.
Wiesz co może z tobą zrobić|coś takiego?
- Gdy masz dwanaście lat?|- Mówiłem żebyś została w Nowej Mekce.
Nie słuchałaś?
Miałem najemników na karku.
Zawsze będę miał najemników na karku.
Spędziłem pięć lat na mrozie,|tylko po to, żeby trzymać ich z daleka od ciebie.
A ty się zapisujesz do tych partaczów...
Którzy chcieli tylko pokazać cię|i użyć jako przynęty.
O co się rzucasz, Riddick?|Twoja ucieczka miała być czymś dobrym?
Bo chroniłeś mój tyłek|będąc po drugiej stronie wszechświata?
Było:
Nie było tam nikogo innego
Pora podnieść korek.|Złapać nieco świeżego powietrza
Więc jednak wychodzą na górę|Żeby wymienić powietrze... interesujące
Kim ty jesteś, do diabła ?
Gdy to się stanie, stanie się szybko
Trzymaj się blisko mnie, gdy przetnę| ogrodzenie, albo umrzyj tutaj
Nikt nie opuszcza tego miejsca, nikt
On nie jest nikim
Siedemset stopni
Jezu, tak brzmi wschód słońca
Mogą być dużą próbą,|takie dalekie wyprawy
Próbą naszego wnętrza
Myślisz, że to prawda ?
Niektórzy tak uważają
Wystarczy znaleźć się daleko od floty
I umysł zaczyna wypełniać się dziwnymi myślami
Wątpliwości, nigdy nie masz| wątpliwości, Vaako ?
- Wątpliwości|- Na temat kampanii, i Lorda Marshalla
Zawsze najważniejsze jest to,|że jestem Necromangerem, i dowódcą
Więc jeśli jesteś tu po to|by wypróbować moją lojalność
Uda ci się wypróbować tylko moją cierpliwość
O nie, wcale nie dlatego|tutaj jestem
Najpierw dobre wieści,|pogadałem z moimi amigo
Damy wam jakieś 700-750 tysięcy
Ok, a jakie są złe wieści ?
Dołączysz tutejszy burdel ?
Nie, wieści są gorsze, dużo gorsze
Nasz pilot widział coś takiego.|Przekraczali tor transportowy
Wiesz może co to jest ?
Nigdy nie widzialem czegoś podobnego
Ten statek przyleciał z Heliona Prime
Wiesz, Anatol ma nos do kłopotów
I uważa, że kłopoty przybyły tu za wami
Słuchaj, zatarliśmy nasze ślady|i zwialiśmy stamtąd
Nie mogliśmy ich nie zgubić
Ich ?
Ten więzień należy do mnie!|Do nikogo innego
Jest:
Nie było tam nikogo innego.
Pora podnieść korek.|Złapać nieco świeżego powietrza.
Więc jednak wychodzą na górę...
Żeby wymienić powietrze.
Interesujące.
Kim ty jesteś, do diabla?
Gdy to się stanie, stanie się szybko.
Trzymaj się blisko mnie, gdy przetnę| ogrodzenie, albo zostań tutaj...
do końca życia.
Nikt nie opuszcza tego miejsca, nikt.
/On nie jest nikim.
Na początek dobre wieści.|Obgadałem sprawę z przyjaciółmi.
Odpalimy wam 775 tysięcy.
Może być.
A jakie są złe wieści?|Zamknęli miejscowy burdel?
Nie. Zła wiadomość jest gorsza. O wiele gorsza.
Nasz pilot widział coś takiego.|Przekraczali tor transportowy.
Wiecie może, co to jest?
Nigdy nie widziałem czegoś podobnego.
Ten statek przyleciał z Heliona Prime.
Wiesz, Anatol ma nosa do kłopotów,
I uważa, że kłopoty przybyły tu za wami.
Słuchaj, zatarliśmy nasze ślady|i zwialiśmy stamtąd.
Nie mogliśmy ich nie zgubić.
Ich?
Ten więzień należy do mnie!
Do nikogo innego..
Było:
Ukradłeś więźnia od nich!
Nie, Riddick, nie!
Trzeba było wziąć te pieniądze, Toombs
Najemnicy, paru strażników,|ale to nie mogą być wszyscy
Sprawdź te ładunki z tylu.|Bądź ostrożny.
Nie kłopocz się,|tam nie ma strażników
Zorientowali się że Necromangerzy|przybywają po mnie
Plan był taki żeby wyczyścić góre,|wyminąć najemników, przebić się do tunelu
Ale wtedy ktoś szczęśliwie strzelił|z tej tutaj wyrzutni
I rozwalił sanki.|Strażnicy uciekli na nogach
ale zablokowali drzwi,|żeby nikt nie mógl pójść za nimi
A w hangarze jest tylko jeden statek
I zostawią wszystkich tutaj na śmierć
Skąd to wszystko wiesz ?|Nawet cię tutaj nie było
Ponieważ taki był mój plan
Znam to spojrzenie,|nie muszę nawet widzieć twojej twarzy
bo znam to spojrzenie.|Chcesz przebiec po powierzchni
żeby wyprzedzić tych w tunelu pod nami
Kierunek będzie właściwy|Może nam się udać
Trzymać się linii świtu|wyprzedzając słońce
Będzie tylko jedna prędkość, moja
Jeśli nie umiecie jej utrzymać,|nawet nie wychodźcie, bo umrzecie
Mogłem wziąć te pieniądze
Jest:
Więc...
Ukradłeś więźnia...
Od nich?
Nie.
Riddick. Nie!
Trzeba było wziąć te pieniądze, Toombs.
Zabijesz mnie?
Najemnicy.
Paru strażników tutaj, ale to nie mogą być wszyscy.
Sprawdź te ładunki z tyłu.|Bądź ostrożny.
/Nie kłopocz się.
Strażników tam nie ma.
Zorientowali się że Necromongerzy|przybywają po mnie.
Plan był taki żeby wyczyścić górę,|wyminąć najemników,
Przebić się do tunelu.
Ale wtedy ktoś szczęśliwie strzelił|z tej tutaj wyrzutni...
I rozwalił sanki.
Strażnicy uciekli pieszo|ale zablokowali drzwi, żeby nikt nie mógł pójść za nimi.
Wezmą statek z hangaru|i zostawią tu wszystkich na pewną śmierć.
Skąd to wszystko wiesz?
Nawet cię tutaj nie było.
Ponieważ taki był mój plan.
Powinienem był wziąć te pieniądze.
Było:
Tam u góry.
Rozejrzyj się!
- Bo Anatol tak mówi?|- Ponieważ jego nos tak mówi
Riddick! Riddick!
Riddick
Ruszaj! Właśnie tam!
Idź, idź!
Riddick|Idziemy!
Jest:
/Co jest?|/Co on robi?
/- Jak słońce wzejdzie...|- Przetrwamy 5 minut.
5 minut. Nie przeżyjemy nawet 30 sekund.
Zapłoniesz jak zapałka.
20-milowa strefa buforwa|i 30 klicków do hangaru.
30 klicków w tym terenie?
Kierunek będzie właściwy.|Mogłoby się udać.
Trzymać się linii świtu,
Wyprzedzając słońce.
Będzie tylko jedna prędkość...
Moja.
Jeśli nie umiecie jej utrzymać, nawet nie wychodźcie.
Bo po prostu umrzecie.
Riddick?
Riddick?
Riddick?
Ruszaj! Szybciej! Tędy!
Tędy, szybciej!
Na górze.
- Sprawdź.|- Bo Anatoli tak mówi?
Bo jego nos tak mówi.
Nic tu nie ma.
O cholera.
Riddick.
Było:
Nie ma szans żeby dotarli pierwsi|do hangaru, nie ma szans
Jest:
Nie ma szans żeby dotarli pierwsi|do hangaru, nie ma szans!
Było:
Koniec biegania
A wielki facet gdzie poszedł ?
Co to było ?|Nie przejmujesz się śmiercią?
Jeśli ich przedtem zabiję - nieszczególnie
Może ja się przejmuję.|Ruszać się!
Kyra? Kyra!|- Co ?
Rusz dupe!
Riddick!
Pamiętasz co powiedziałam|o tym że się nie przejmuje ?
Czy umrę, czy też nie ?
Jest:
Koniec biegania.
A wielki facet gdzie poszedł?
Zamykaj!
Co to było?|Nie przejmujesz się śmiercią?
Jeśli ich przedtem zabiję - nieszczególnie.
Ale ja chyba tak.
Ruszać się!
/Kyra?
- Kyra!|- Co?
Rusz dupę!
Riddick?
Pamiętasz co powiedziałam|o tym, że się nie przejmuję?
Było:
Jedna prędkość
- Twoja lina|- Już za późno, nie uda nam się
Lina! Daj mi swoją line!
I całą wode!
Trzymajcie się w cieniu góry,| nie czekajcie na mnie, biegiem!
Jest:
Jedna prędkość.
Różnica temperatur.
Twoja lina.
Już za późno, nie uda nam się.
Lina! Daj mi swoją linę!
I całą wodę!
Trzymajcie się w cieniu góry,| nie czekajcie na mnie. Biegiem!
Było:
Do cholery, gdzie jest ten hangar ?
Jest tam
Słuchaj!
- Niech zgadnę, Necro|- Jeden dowódca, pięciu kapitanów
- I cala masa Necro ze spluwami|- Chorera! Nie cierpie być po złej stronie
Myślę, że mamy trzy minuty,|nim słońce znów nas dopadnie
- I wypali calą tą dolinę|- Czekaj
- Zrobimy to czy nie ?|- Po prostu zaczekaj
- Pamiętasz swoją ulubioną gre ?|- Kto jest najlepszym zabójcą
- Zagrajmy w nią
Idziemy!
- Uważaj! Za tobą!|- Kyra!
Nie!
Jest:
Gdzie, do cholery, jest ten hangar?
Tam.
- Słuchaj.
Niech zgadnę, Necro.
I całe mnóstwo broni.
Cholera! Nie cierpię nie być po złej stronie.
Myślę, że mamy trzy minuty,|nim słońce znów nas dopadnie|i wypali całą tą dolinę.
- Czekaj.|- Zrobimy to czy nie?
Po prostu zaczekaj.
Ellen.
Miała na imię Ellen.|Tak naprawdę nigdy nie zapomniałem.
Szefie!
- Pamiętasz swoją ulubioną grę?|- Kto jest najlepszym zabójcą?
- Zagrajmy.|- Idziemy!
Z prawej!
Uważaj!|Za tobą!
Było:
Miałem dostarczyć ci wiadomość
Jest:
Sybar!
/Nie!
Wstawaj! Wstawaj!
Proszę, wstań.
Więc,
Potrafisz klękać.
/Myślę, że teraz już wiesz.
Myślę, że wiesz,|kto rozerwał Furię na strzępy.
Ten znak nosi gniew|całej naszej rasy.
Będzie bolało.
Kyra?
Miałem dostarczyć ci wiadomość...
Było:
Wiadomość od Lorda Marshalla
Mówi abyś trzymał się z dala od Heliona,|trzymał się z dala od niego samego
a w zamian|nie będziesz już więcej ścigany
Ale Vaako najprawdopodobniej zgłosi|że jesteś martwy
Masz więc szansę
Szansę na zrobienie czegoś,|czego nikt jeszcze nie dokonał
Dziewczyna, dokąd ją zabiorą ?
Do Lorda Marshall, oczywiście
Zrobiłem niewiarygodne rzeczy|w imię wiary, która nigdy nie była moja
A on zrobi jej to samo,|co zrobił ze mną
Necromonger we mnie|nie chce abyś tam wrócił
Ale Furion we mnie
Jest:
Wiadomość od Lorda Marshalla.
Mówi abyś trzymał się z dala od Heliona,|trzymał się z dala od niego samego,
A w zamian|nie będziesz już więcej ścigany.
Ale Vaako najprawdopodobniej zgłosi|że jesteś martwy.
Masz więc szansę.
Szansę na zrobienie czegoś,|czego nikt jeszcze nie dokonał.
Dziewczyna.
Dokąd ją zabiorą?
Wszyscy zaczynaliśmy... jako coś innego.
Robiłem... niewiarygodne rzeczy...
W imię wiary, która nigdy nie była moja.
A on zrobi jej to samo,|co zrobił ze mną.
Necromonger we mnie|nie chce, abyś tam wrócił.
Ale Furion we mnie...
Było:
Wszyscy zaczynaliśmy jako coś innego
Straciłem Uświęconego
Ale zyskałem|najlepszego spośród dowódców
Należy ci się, prawda ?
To że potwierdzamy twoje osiągnięcia
Twoją pewną wiarę, i przede wszystkim|twoją niezachwianą lojalność
Posłuszeństwo bez wahania,|lojalność aż do nadejścia pod-wszechświata
Dobra robota, Vaako
To wielki dzień
A teraz, powiedz że to prawda,|powiedz, że Furion nie żyje
i mogę zakończyć tę kampanię|więcej nie słysząc jego kroków
Jeśli jest martwy,|wyczuwam, że mnie też czeka taki los
Skoro jestem tu bezużyteczna
Czy nie powinnam powiedzieć,|że Riddick nadal żyje ?
Nie wystawiaj mnie na próbę Aereon
Mogę zgnieść ciebie,| tak jak i cały Helion Prime
Nikt nie zna przyszłości tak naprawdę
Więc powiedz mi jakie są szanse,|że Vaako odniósł sukces
Szanse na to, że będę tym,| który zakończy to wszystko
Podbojem lub nawróceniem wszystkich światów|na których mieszkają ludzie
Powiedz, że to prawda, Aereon
Wtedy może ocalę twój ojczysty świat
Szanse są duże,|że Riddick nadal żyje
- Protkół odlotu|- Wielu nadal jest na powierzchni, Lordzie Marshall
Grupy wsparcia, statki zwiadowcze,|będzie im ciężko zdążyć z ewakuacją
Jest:
Bóg wie... Marzyłem o tym.
Straciłem Uświęconego...
Ale zyskałem|najlepszego spośród dowódców.
Należy ci się...
To że potwierdzamy twoje osiągnięcia,
Twoją pewną wiarę,
A przede wszystkim|twoją niezachwianą lojalność.
Posłuszeństwo bez wahania,|lojalność aż do nadejścia pod-wszechświata.
Dobra robota, Vaako.
To wielki dzień.
Wyglądaj na bardziej zadowolonego, Vaako.
Zabiłeś jego wroga...
I jego podejrzenia.
- Powinienem był przywieźć jego głowę.|- Widziałeś go bez tchu.|Martwego, na ziemi.
Riddick nie był zwykłym człowiekiem.|W jednej chwili zniszczył 20 moich ludzi.
Żadne tajemnice nie są cudami, nawet w tej religii.
Jeśli mówisz, że to pewne,|to tak jest,
i już to ustaliliśmy, nieprawdaż?
Tak.
A teraz, powiedz, czy to prawda.
Powiedz, że Furion nie żyje,|i mogę zakończyć tę kampanię|więcej nie słysząc jego kroków.
Jeśli jest martwy,
wyczuwam, że mnie też czeka taki los,
Skoro jestem tu bezużyteczna.
Czy nie powinnam powiedzieć,|że Riddick nadal żyje?
Nie wystawiaj mnie na próbę, Aereon.
Mogę zgnieść ciebie,|tak jak i cały Helion Prime.
Nikt nie zna przyszłości tak naprawdę.
Więc powiedz mi jakie są szanse,|że Vaako odniósł sukces,
Szanse na to, że będę tym, który zakończy to wszystko...
Podbojem lub nawróceniem wszystkich światów|na których mieszkają ludzie,
Aby mogli rozpocząć prawdziwe życie.
Powiedz, że to prawda, Aereon,
Wtedy może ocalę twój ojczysty świat... Narazie.
- Szanse są duże...|- Tak?
Że osiągniesz pod-wrzechświat...
Bardzo szybko.
Protokół odlotu!
Wielu nadal jest na powierzchni, Lordzie Marshall...|Grupy wsparcia, statki zwiadowcze.
Będzie im ciężko zdążyć z ewakuacją...
Było:
- Masz na myśli Helion ?|- Sądze że tutaj, na tym właśnie statku
Może się mylisz ?|Twój umysł zafałszowal strach
- Może się mylisz ?|- Nie tak bardzo jak ty, gdy zostawiłes go żywego!
To podwójna pomylka, nie tylko twoje niepowodzenie
ale jeszcze ten raport o sukcesie,|jak my to odratujemy ?
- Trzeba ostrzec Lorda Marshalla|- Nigdy nie zobaczysz pod-wszechświata!
Zabije nas oboje, zanim przyjdzie nasza kolej
Jest:
- Masz na myśli Helion?|- Sądzę że tutaj, na tym właśnie statku!
Może się mylisz?|Twój umysł zafałszował strach.
- Może się mylisz?|- Nie tak bardzo jak ty, gdy zostawiłeś go żywego!
To podwójna pomyłka.
Nie tylko twoje niepowodzenie,|ale jeszcze ten raport o sukcesie.
Jak my to odratujemy? Jak?
Trzeba ostrzec Lorda Marshalla.
Nigdy nie zobaczysz pod-wszechświata!
Zabije nas oboje, zanim przyjdzie nasza kolej.
Było:
Jeżeli jest choć w połowie|tak silny jak uważasz
Może chociaż rani Lorda Marshalla
I wtedy właśnie musisz uderzyć
Tylko aby zająć jego miejsce,|żeby zabrać zabitemu jego własność
Jest:
Jeżeli jest choć w połowie|tak silny, jak uważasz,
Może chociaż rani Lorda Marshalla...
I wtedy właśnie musisz uderzyć.
Tylko aby zająć jego miejsce?|Żeby zabrać zabitemu jego własność?
Było:
Jeśli czegoś się boi, ma słabość
- Jeśli ma jakąś słabość, Vaako...|- Nie jest godzien przywództwa
- Robimy to dla wszystkich Necromongerów|- Chronimy wiarę
Ten dzień jeszcze może być wielki,|ale wyczucie czasu musi być bezbłędne
Protokół końcowy, wykonać na mój rozkaz
Skończyliśmy z tym światem
Wejdź do środka, Ziza!|Wejdź do środka!
Znaleźliśmy te martwe soczewki
Pokaż mi co widział jako ostatnie
- Komandorze Toal|- Drugi raz nie ucieknie
Jest:
Jeśli czegoś się boi, ma słabość.
Jeśli ma jakąś słabość, Vaako...
Nie jest godzien przywództwa.
Robimy to dla wszystkich Necromongerów.
Chronimy wiarę.
Ten dzień jeszcze może być wielki,
Ale wyczucie czasu...
Musi być bezbłędne.
Protokół końcowy.|Wykonać na mój rozkaz.
Wejdź do środka.
Czy oni teraz odlatują?
Ziza! Wejdź do środka!
Znaleźliśmy te Soczewki martwe.
/Pokaż mi co widział jako ostatnie.
Komandorze Toal.
Drugi raz nie ucieknie.
Było:
On przyszedł po mnie
Zastanów się,
eśli teraz przegrasz
Już nigdy sie nie podniesiesz,|ale jesli wybierzesz inną drogę
Drogę Necromongera
Idź do niego
To boli, w pierwszej chwili
Ale potem ból znika, tak jak obiecali
Jesteś ze mną, Kyra?
Jest chwila,|gdy prawie możesz zobaczyć pod-wszechświat
Wygląda tak doskonale
Miejsce gdzie każdy|może zacząć od początku
Jest:
On przyszedł po mnie.
Zastanów się:
Jeśli teraz przegrasz,
Już nigdy sie nie podniesiesz.
Ale jeśli wybierzesz inną drogę...
Drogę Necromongera...
Umrzesz w odpowiednim czasie...
I powstaniesz w pod-wszechświecie.
Idź do niego.
To boli...
W pierwszej chwili.
Ale potem ból znika, tak jak obiecali.
- Jesteś ze mną, Kyra?|- Jest chwila...
Gdy prawie możesz zobaczyć pod-wszechświat.
Wygląda tak doskonale...
Miejsce gdzie każdy|może zacząć od początku.
Było:
Nawróć się teraz!|Albo przepadnij na zawsze!
Zabił wszystko co znałem
Vaako!
Jeszcze nie
Minęło dużo czasu|odkąd widziałem własną krew
To jego ostatnie chwile
Oddaj mi swoją duszę, Furionie!
Nigdy!
Nie jesteś tym który mnie obali!
Jest:
Nawróć się teraz...
Albo przepadnij na zawsze.
Zabiłeś wszystko, co znałem.
Vaako.
Jeszcze nie.
Minęło dużo czasu|odkąd widziałem własną krew.
To jego ostatnie chwile.
Oddaj mi swoją duszę.
- Spierdalaj.
Nie jesteś tym który mnie obali.
Było:
Pomóż mi, Vaako, zabij go
Jest:
Pomóż mi, Vaako, zabij go.
Było:
- Wybacz mi|- Bezbłędnie
Nie
Jest:
Wybacz mi.
Bezbłędnie.
Nie.
Było:
Myślałem że nie żyjesz!
Jesteś ze mną, Kyra?
Zawsze byłam z tobą
zawsze byłam
Od zabitego bierzesz wszystko
Jest: