o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
56050 (jako 'było') z ID:
58895 (jako 'jest').
Było:
movie info: 480x576 25.0fps 782.1 MB
tłumaczenie: motylek |>
Jest:
Tłumaczenie: motylek|>
Synchro i poprawki:|Henry McRobert
SKY KAPITAN|I ŚWIAT JUTRA
Było:
Proszę dostarczyć tą wiadomość,|jak będziemy na miejscu.
Jest:
Proszę dostarczyć tę wiadomość,|jak będziemy na miejscu.
Było:
Doktorowi Walterowi Jennings'owi.
Oczywiście doktorze.
Jest:
Doktorowi Walterowi Jenningsowi.
Oczywiście, doktorze.
Było:
WIEM KTO BĘDZIE NASTĘPNY.|SPOTKAJMY SIĘ DZIŚ O 18:00. PRZYJDŹ SAMA
Jest:
WIEM KTO BĘDZIE NASTĘPNY.|SPOTKAJMY SIĘ DZIŚ O 18:00.|PRZYJDŹ SAMA!
Było:
Nie podoba mi się to, |co się za nim kryje.
Jest:
Nie podoba mi się to,|co się za nim kryje.
Było:
/Toto, wygląda na to,|/że nie jesteśmy już w Kansas.
Jest:
/To wygląda na to,|/że nie jesteśmy już w Kansas.
Było:
O co w tym wszystkim chodzi, proszę pana?
Jest:
O co w tym wszystkim chodzi, panie...
Było:
stworzonym jeszcze przed wybuchem I wojny światowej.
Jest:
stworzonym jeszcze przed wybuchem|I wojny światowej.
Było:
/Proszę się udać|/w kierunku zachodniego brzegu rzeki.
Jest:
/Proszę się udać w kierunku zachodniego brzegu rzeki.
Było:
- Wydawca Paley.|- Panie Paley, to ja Polly.
Polly co się tam dzieje?|Dzwonili że mamy się ewakuować.
Jest:
- Wydawca Paley.|- Panie Paley, to ja, Polly.
Polly co się tam dzieje?|Dzwonili, że mamy się ewakuować.
Było:
Potrzebuję adresy, telefony,|co tylko pan znajdzie.
- To ważne.|- Totenkopf.
Kim on jest?
Myślę, że on może mieć|coś wspólnego z zaginionymi naukowcami.
Jest:
Potrzebuję adresy, telefony, co tylko pan znajdzie.|To ważne.
Totenkopf.|Kim on jest?
Myślę, że on może mieć coś wspólnego|z zaginionymi naukowcami.
Było:
Odłóż telefon, zamknij swój notes i wynoś się stamtąd.
Jest:
Odłóż telefon, zamknij swój notes|i wynoś się stamtąd.
Było:
Mijają szóstą aleję.
Piątą aleję.
Jest:
Mijają Szóstą Aleję.
Piątą Aleję.
Było:
O mój Boże...
Jest:
O, mój Boże...
Było:
/Protokół awaryjny 90206.
/Wzywam kapitana Sky'a.
/Wzywam kapitana Sky'a.
Jest:
Protokół awaryjny 90206.
Wzywam kapitana Sky'a.
Wzywam kapitana Sky'a.
Było:
/Zgłoś się kapitanie.
Jest:
/Zgłoś się, kapitanie.
Było:
/Kapitanie czy mnie słyszysz?
Jest:
/Kapitanie, czy mnie słyszysz?
Było:
/Zgłoś się kapitanie.
Jest:
/Zgłoś się, kapitanie.
Było:
/Kapitanie czy mnie słyszysz?
Jest:
/Kapitanie, czy mnie słyszysz?
Było:
Tu kapitan Sky.|Jestem już w drodze.
Jest:
Tu Sky Kapitan.|Jestem już w drodze.
Było:
BLASZANE POTWORY WYKOPUJĄ GENERATORY|/...dalsze dane dotyczące ataku.
/Centrum miasta jest odcięte od komunikacji radiowej,
GIGANTYCZNE POTWORY OKRADAJĄ RAFINERIĘ|/...z powodu uszkodzeń linii elektrycznych.
Jest:
BLASZANE POTWORY WYKOPUJĄ GENERATORY|/... dalsze dane dotyczące ataku.
/Centrum miasta jest odcięte|/od komunikacji radiowej,
GIGANTYCZNE POTWORY OKRADAJĄ RAFINERIĘ|/... z powodu uszkodzeń linii elektrycznych.
Było:
/BBC informuje o "stalowym ataku" |/w pobliżu Norymbergii,
/który świadkowie określają jako mechaniczne tornado.
Jest:
/BBC informuje o "stalowym ataku"|/w pobliżu Norymbergii,
/który świadkowie określają jako|/mechaniczne tornado.
Było:
/Kapitan Sky i jego powietrzna eskadra,
Jest:
/Sky Kapitan i jego powietrzna eskadra,
Było:
- Dzięki.|- A w międzyczasie,
Jest:
- Dzięki.|- A w międzyczasie...
Było:
Ja nawet nie pamiętam o co się pokłóciliśmy.
Jest:
Ja nawet nie pamiętam, o co się pokłóciliśmy.
Było:
A tak...
Spędziłem 6 miesięcy w mandżurskim obozie jenieckim przez ciebie.
Jest:
A, tak...
Spędziłem przez ciebie 6 miesięcy|w mandżurskim obozie jenieckim.
Było:
To nie miało miejsca.|Chyba że w twojej wyobraźni.
Kim ona była Joe?
Jest:
To nie miało miejsca.|Chyba, że w twojej wyobraźni.
Kim ona była, Joe?
Było:
O świetnie, widzę że się pogodziliście.
Jest:
O, świetnie.|Widzę, że się pogodziliście.
Było:
Jak będzie stawiała opór,|zastrzel ją.
Cześć Polly.
Cześć Dex.
Jest:
Jak będzie stawiała opór, zastrzel ją.
- Cześć, Polly.|- Cześć, Dex.
Było:
No dobra.
Jest:
No, dobra.
Było:
Skąd to masz?
Mam tego więcej.
Jest:
- Skąd to masz?|- Mam tego więcej.
Było:
Chcę tą odbitkę Polly.
A ja chcę tą historię, Joe.
Jest:
Chcę tę odbitkę, Polly.
A ja chcę tę historię, Joe.
Było:
Spotkałam się dziś z pewnym mężczyzną.
Z naukowcem.
Jest:
Spotkałam się dziś z pewnym mężczyzną.|Z naukowcem.
Było:
Przez ponad 30 lat nikt nie wymówił jego nazwiska.
Jest:
Przez ponad 30 lat nikt nie wymówił|jego nazwiska.
Było:
Odpowiada znakom znajdującym się na tych maszynach.
Jest:
Odpowiada znakom znajdującym się|na tych maszynach.
Było:
No co?
Jest:
No, co?
Było:
No dobra Polly,
Jest:
No, dobra, Polly,
Było:
Głupia jesteś!
Nie pamiętasz|co się dzieje jak z tobą latam?
Jest:
Głupia jesteś!|Nie pamiętasz co się dzieje jak z tobą latam?
Było:
Nie zostawisz mnie tutaj, Joe.
Nie tym razem.
Jest:
Nie zostawisz mnie tutaj, Joe.|Nie tym razem.
Było:
Kapitanie, tu Dex, słyszysz mnie?
Poczekaj Dex.|Jestem nieco zajęty.
Co tam Dex?
Jest:
Kapitanie, tu Dex. Słyszysz mnie?
Poczekaj, Dex.|Jestem nieco zajęty.
Co tam, Dex?
Było:
No dobra.
Już strzelałeś, prawda?
Tak.
Jest:
No, dobra.
- Już strzelałeś, prawda?|- Tak.
Było:
Ale o którą maszynę ci chodzi, Dex?
Jest:
Ale, o którą maszynę ci chodzi, Dex?
Było:
Potrzebuję pełne spectrum każdego odebranego sygnału.
Przeszukajcie wszystkie|częstotliwości i prześlijcie mi wyniki.
Jest:
Potrzebuję pełne spektrum|każdego odebranego sygnału.
Przeszukajcie wszystkie częstotliwości|i prześlijcie mi wyniki.
Było:
Nic ci nie jest?
W porządku.
Mam zapas mleka z magnezem jakbyś chciała.
Jest:
- Nic ci nie jest?|- W porządku.
Mam zapas mleka z magnezem,|jakbyś chciała.
Było:
Jest skrót przez Broadway.|Możesz go złapać na Ulicy 42iej.
Jest:
Jest skrót przez Broadway.|Możesz go złapać na Ulicy 42-ej.
Było:
No dobra, teraz prosto.
Jest:
No, dobra. Teraz prosto.
Było:
Tutaj też nie mamy wesoło, kapitanie.
Trzymaj się, już prawie złapałem.
Jest:
Tutaj też nie mamy wesoło, kapitanie.|Trzymaj się, już prawie złapałem.
Było:
Dex!|Nie utrzymamy się już dłużej!
Już prawie mi się udało.
Musimy się ewakuować natychmiast!
Jedźcie beze mnie, dogonię was.
- Uroczo.|- Dobra, teraz skręć w lewo za apteką.
Jest:
- Dex! Nie utrzymamy się już dłużej!|- Już prawie mi się udało.
- Musimy się ewakuować natychmiast!|- Jedźcie beze mnie, dogonię was.
- Pięknie.|- Dobra, teraz skręć w lewo za apteką.
Było:
Zaufasz mi w końcu?
Leć na lewo!
To ślepa uliczka.
Tego tu nie powinno być.
Jest:
Zaufasz mi w końcu?|Leć na lewo!
- To ślepa uliczka.|- Tego tu nie powinno być.
Było:
Lecisz na dół!|Zabijesz nas!
Jest:
Lecisz w dół!|Zabijesz nas!
Było:
Musiał go przekazać|doktorowi Jenningsowi zanim zaginął.
O mój Boże...
Co?
Totenkopf został nagrodzony za swój|pierwszy wynalazek gdy miał 12 lat.
W wieku 17 lat miał już na koncie dwa doktoraty.
Był najbardziej pożądanym umysłem swoich czasów.
Rok po jego zniknięciu,
zaczęły krążyć plotki.
Jest:
Musiał go przekazać doktorowi Jenningsowi|zanim zaginął.
- O, mój Boże...|- Co?
Totenkopf został nagrodzony|za swój pierwszy wynalazek gdy miał 12 lat.
W wieku 17 lat miał już na koncie|dwa doktoraty.
Był najbardziej pożądanym umysłem|swoich czasów.
Rok po jego zniknięciu, zaczęły krążyć plotki.
Było:
Wszelkie próby zlokalizowania go spaliły na panewce.
Aż do dziś miejsce jego pobytu pozostaje zagadką.
Jest:
Wszelkie próby zlokalizowania go|spaliły na panewce.
Aż do dziś miejsce jego pobytu|pozostaje zagadką.
Było:
Tu jest wszystko co dzięki tym|maszynom zebrał przez ostatnie 3 lata.
Jest:
Tu jest wszystko co dzięki tym maszynom|zebrał przez ostatnie 3 lata.
Było:
Co ty knujesz doktorze?
Jest:
Co ty knujesz, doktorze?
Było:
Kaji,
masz mapy, których potrzebuję?
Jest:
Kaji, masz mapy, których potrzebuję?
Było:
Mój Boże, tak dawno ich nie miałem.
Jest:
Mój Boże. Tak dawno ich nie miałem.
Było:
Ci którzy tam żyją mają podobno nadludzkie moce.
Jest:
Ci, którzy tam żyją, mają podobno nadludzkie moce.
Było:
Shambala jest ponoć chroniona przez kapłanów Kalachakry.
Jest:
Shambala jest ponoć chroniona|przez kapłanów Kalachakry.
Było:
Nie możemy tu zostać.
Jest:
- Nie możemy tu zostać.|- Idziemy.
Było:
Powiedziałem ci,| że nie wiem o czym mówisz.
Będziesz musiał nas zabić.
Skoro tego pragniesz.
Zaczekaj!
Zaczekaj, zaczekaj.
Jest:
Powiedziałem ci, że nie wiem o czym mówisz.
- Będziesz musiał nas zabić.|- Skoro tego pragniesz.
Zaczekaj!|Zaczekaj, zaczekaj.
Było:
Żegnajcie moi drodzy.
Jest:
Żegnajcie, moi drodzy.
Było:
Nie wiem.
I chcesz, żebym w to uwierzył?
Jest:
- Nie wiem.|- I chcesz, żebym w to uwierzył?
Było:
No dobrze, jestem kłamcą.|Ale nie przesadzam.
Jest:
No, dobrze. Jestem kłamcą.|Ale nie przesadzam.
Było:
O świetnie.|Teraz jesteśmy bezpieczni.
Jest:
O, świetnie.|Teraz jesteśmy bezpieczni.
Było:
Dobrze, jeśli masz jakieś| schowane spodnie dla mnie.
- Nie mów mi, że jesteś...|- ...nagi?
Jest:
Dobrze, jeśli masz jakieś|schowane spodnie dla mnie.
- Nie mów mi, że jesteś...|- ... nagi?
Było:
Spalone?
Dlaczego?
Jest:
Spalone?|Dlaczego?
Było:
Ci którzy nie umarli w niej na miejscu,|byli tu przywożeni na badania.
Jest:
Ci, którzy nie umarli w niej na miejscu,|byli tu przywożeni na badania.
Było:
Do jedynego człowieka,| który przeżył eksperymenty Totenkopfa.
Jest:
Do jedynego człowieka,|który przeżył eksperymenty Totenkopfa.
Było:
Starożytni twierdzili że do nawigacji,
korzystali z nocnego nieba.
Jest:
Starożytni twierdzili, że do nawigacji|korzystali z nocnego nieba.
Było:
Wikingowie potrafili tworzyć|mapy dla poszczególnych gwiazd.
Aby można było się według|nich poruszać potrzebny był klucz.
Jest:
Wikingowie potrafili tworzyć mapy|dla poszczególnych gwiazd.
Aby można było się według nich|poruszać potrzebny był klucz.
Było:
Franky...
Kto?
Jest:
- Franky...|- Kto?
Było:
to możemy zorganizować|randez-vous na tych współrzędnych.
Jest:
to możemy zorganizować randez-vous|na tych współrzędnych.
Było:
Jeszcze nigdy nie zostałem zawiedziony|przez Franky. Zjawią się.
Jest:
Jeszcze nigdy mnie Franky nie zawiodła.|Zjawią się.
Było:
Spokojnie Polly, wszystko jest w porządku.
Jest:
Spokojnie, Polly. Wszystko jest w porządku.
Było:
To jest tajemnica.|Potrafisz zachować tajemnicę, prawda Polly?
Jest:
To jest tajemnica.|Potrafisz zachować tajemnicę. Prawda, Polly?
Było:
Zrozumiałem.|327.
Jest:
Zrozumiałem. 327.
Było:
Lepiej, żeby to było ważne.
Albo ktoś będzie miał kłopoty.
Jest:
Lepiej, żeby to było ważne,|albo ktoś będzie miał kłopoty.
Było:
Franky...słyszałem,|że masz kłopoty z silnikiem numer 3.
Jest:
Franky... słyszałem, że masz kłopoty|z silnikiem numer 3.
Było:
Komandorze wytropiliśmy 6 wrogich|obiektów zmierzających na północny zachód.
Jest:
Komandorze, wytropiliśmy 6 wrogich obiektów|zmierzających na północny zachód.
Było:
Za mną.
Jest:
Za mną!
Było:
Jakkolwiek nie ma jej na żadnej z naszych map.
To musi być on.
Kto to musi być?
Jest:
Jakkolwiek nie ma jej na żadnej|z naszych map.
- To musi być on.|- Kto to musi być?
Było:
Francesca, musisz mnie zawieźć na tą wyspę.
Jest:
Francesca, musisz mnie zawieźć na tę wyspę.
Było:
Za głęboko.
Nie uda nam się zejść na 300 metrów.
Jest:
Za głęboko.|Nie uda nam się zejść na 300 metrów.
Było:
Jest tutaj niewidoczny tunel,
który biegnie pod cała wyspą.
Jest:
Jest tutaj niewidoczny tunel,|który biegnie pod całą wyspą.
Było:
Wszędzie indziej są skały sięgające głęboko w wodę.
Jest:
Wszędzie indziej są skały|sięgające głęboko w wodę.
Było:
To, zostaw mnie.
Jest:
To zostaw mi.
Było:
- No co?|- Nanjing...
Jest:
- No, co?|- Nanjing...
Było:
/Przód do góry, Joseph.|/Zawsze byłeś fatalny jeśli chodzi o startowanie.
Trzymaj się Franky,|żebym nie musiał po ciebie wracać.
Jest:
/Przód do góry, Joseph.|/Zawsze byłeś fatalny, jeśli chodzi o startowanie.
Trzymaj się, Franky.|Żebym nie musiał po ciebie wracać.
Było:
/Uderzenie za 5, 4, 3, 2, 1.
Franky,
Jest:
/Uderzenie za: 5, 4, 3, 2, 1.
Franky...
Było:
Miał nadzieję,|że uda mu się nas przechytrzyć.
Jest:
Miał nadzieję, że uda mu się nas przechytrzyć.
Było:
Chrońcie króliki!|/- Chrońcie króliki!
Jest:
- Chrońcie króliki!|/- Chrońcie króliki!
Było:
Głębokość 1600.
Jest:
Głębokość: 1600.
Było:
/Przygotować torpedy|i utrzymać swoją pozycję w szyku.
Jest:
/Przygotować torpedy i utrzymać|swoją pozycję w szyku.
Było:
Co się dzieje?
/Słyszysz mnie?
Do góry!
Utknąłem, nie mogę sterować.
Jest:
- Co się dzieje?|/- Słyszysz mnie?
- Do góry!|- Utknąłem, nie mogę sterować.
Było:
Franky, co ty robisz?
/Nie czas na popisywanie się.
Ona leci prosto na to.
Na mój znak.
Jest:
Franky, co ty robisz?|/Nie czas na popisywanie się.
- Ona leci prosto na to.|- Na mój znak.
Było:
Franky podnieś się do góry.
Jest:
Franky, podnieś się do góry.
Było:
Kto wie co nas tam czeka.
Jest:
Kto wie co nas tam czeka?
Było:
No to świetnie.
Jest:
No, to świetnie.
Było:
Nie.|Nie jest.
Jest:
Nie. Nie jest.
Było:
Co?
Jak uciekaliśmy, zrobiłam zdjęcie ziemi.
Jest:
- Co?|- Jak uciekaliśmy, zrobiłam zdjęcie ziemi.
Było:
Trzy miesiące.
Wiedziałam!
Jest:
- Trzy miesiące.|- Wiedziałam!
Było:
Myślisz, że znajdziesz coś|ważniejszego niż stworzenia ziemskie,
Jest:
Myślisz, że znajdziesz coś ważniejszego|niż stworzenia ziemskie,
Było:
- Co takiego?|- Będę wiedziała jak to zobaczę.
Jest:
- Co takiego?|- Będę wiedziała, jak to zobaczę.
Było:
Nic ci nie jest?
Jak nas znalazłeś?
Jest:
Nic ci nie jest?|Jak nas znalazłeś?
Było:
Niestety naukowcy zostali złapani.
Jest:
Niestety, naukowcy zostali złapani.
Było:
Przewożą wszystko co jest na wyspie na ten statek.
Mamy jakieś 10 minut na powstrzymanie wybuchu.
Jest:
Przewożą wszystko co jest na wyspie|na ten statek.
Mamy jakieś 10 minut|na powstrzymanie wybuchu.
Było:
Dzięki kapitanie.
Kim oni są?
To Jednostka 11.
Jest:
Dzięki, kapitanie.
- Kim oni są?|- To Jednostka 11.
Było:
Totenkopf wierzy, że rodzaj ludzki jest skazany na wyginięcie.
Jest:
Totenkopf wierzy, że rodzaj ludzki|jest skazany na wyginięcie.
Było:
Anomalium.
Jest:
Anomalia.
Było:
Nie ma już nic co mogłoby go tutaj zatrzymać.
Jest:
nie ma już nic, co mogłoby go tutaj zatrzymać.
Było:
Niech odlatuje,|tam gdzie nie może już nikogo skrzywdzić.
Nie, nie, ten statek nie może opuścić Ziemi.
Jest:
Niech odlatuje tam, gdzie nie może już|nikogo skrzywdzić.
Nie, nie.|Ten statek nie może opuścić Ziemi.
Było:
Kiedy rakieta wzniesie się| na wysokość 100 kilometrów,
Jest:
Kiedy rakieta wzniesie się|na wysokość 100 kilometrów,
Było:
{Y:i}Kto się ośmiela mnie nachodzić?
{Y:i}Kto śmie nachodzić to miejsce?
{Y:i}Co się zaczęło, nie może być przerwane.
{Y:i}Czas dla tego świata upłynął.
Jest:
Kto się ośmiela mnie nachodzić?
Kto śmie nachodzić to miejsce?
Co się zaczęło, nie może być przerwane.
Czas dla tego świata upłynął.
Było:
Witaj doktorze.
Jest:
Witaj, doktorze.
Było:
{Y:i}Byłem świadkiem tego, jak świat był pochłaniany|przez nienawiść i skazany na samozniszczenie.
{Y:i}Patrzyłem jak wkroczyliśmy do raju,
{Y:i}ale nie potrafiliśmy dotrzymać swoich zobowiązań.
{Y:i}Już teraz wiem, że rasa ludzka jest sama sobie winna.
{Y:i}I nie może być już zmieniona.
{Y:i}Ja jestem ostatnią szansą.
{Y:i}Zanim nastąpi zagłada.
Jest:
Byłem świadkiem tego, jak świat był pochłaniany|przez nienawiść i skazany na samozniszczenie.
Patrzyłem jak wkroczyliśmy do raju,
ale nie potrafiliśmy dotrzymać|swoich zobowiązań.
Już teraz wiem, że rasa ludzka|jest sama sobie winna.
I nie może być już zmieniona.
Ja jestem ostatnią szansą,|zanim nastąpi zagłada.
Było:
Znalazł sposób by oszukać nawet swoją własną śmierć.
Jest:
Znalazł sposób by oszukać|nawet swoją własną śmierć.
Było:
- Jak mam to zatrzymać?|- Nic nie może tego zatrzymać
Musi być jakiś sposób.
Jego maszyny nigdy na to nie pozwolą.
Zostaw maszyny mnie.
Dex, pokaż mi co mam zrobić.
Jest:
- Jak mam to zatrzymać?|- Nic nie może tego zatrzymać.
- Musi być jakiś sposób.|- Jego maszyny nigdy na to nie pozwolą.
- Zostaw maszyny mi.|- Dex, pokaż mi co mam zrobić.
Było:
Nie mamy czasu.
Nie uda nam się.
Jest:
Nie mamy czasu.|Nie uda nam się.
Było:
Joe, kończy nam się czas.
Musisz coś zrobić
{Y:i}I Bóg stwierdził, |że słabości człowieka są zbyt wielkie.
Jest:
Joe, kończy nam się czas.|Musisz coś zrobić.
I Bóg stwierdził,|że słabości człowieka są zbyt wielkie.
Było:
{Y:i}I powiedział Bóg Noemu...
Jest:
I powiedział Bóg Noemu...
Było:
Co to jest?
To może być nasza droga ucieczki stąd.
Jest:
- Co to jest?|- To może być nasza droga ucieczki stąd.
Było:
- Ty...|- W porządku.
Jest:
- Nie...|- W porządku.