o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
54738 (jako 'było') z ID:
100484 (jako 'jest').
Było:
Mów.
Kapitanie, sonda dalekiego zasięgu coś zarejestrowała.
To oni?
Możliwe, zniszczyli sondę zanim | udało nam się zdobyć wszystkie informacje.
Już idę.
Macie coś na skanerach? | Jeszcze nie, ich maksymalny zasięg to...
Skanujcie dalej.
Nie mamy jeszcze informacji, ale możliwe, |że to flota wywiadowcza ...
Jest:
- Lockley, mów.
- Kapitanie, sonda dalekiego zasięgu coś zarejestrowała.
- To oni?
- Możliwe, zniszczyli sondę zanim udało nam się|zdobyć wszystkie informacje.
- Już idę.
- Macie coś jeszcze na skanerach?|- Jeszcze nie, i tak są na maksymalnym zasięgu.
- Skanujcie dalej.
Dobra ludzie. Nie mamy jeszcze potwierdzenia, ale możliwe,|że to flota wywiadowcza ...
Było:
Prawdopodobnie stanowią wysunięte skrzydło |wrogo nastawionej floty obcych...
...którzy sprawdzają ten sektor przygotowując się do inwazji.
Uważają nas za słabych i podatnych na zranienia.
Dlatego musimy upewnić się, że stąd nie odlecą...
...albo, że zrozumieją, iż nie jesteśmy | słabi i nie mamy słabych punktów, ...
... i nie należy nas najeżdżać.
Wygramy tą bitwę, oni odejdą, a my oszczędzimy sobie | wielkich kłopotów w przyszłości.
Jest:
Prawdopodobnie stanowią wysunięte skrzydło|wrogo nastawionej floty obcych...
...którzy sprawdzają ten sektor szukając|ewentualnych światów do inwazji.
Najprawdopodobniej, łatwych i podatnych na atak.
Naszym zadaniem jest żeby,|albo nie odlecieli...
...albo żeby odlecieli przekonani, że nie jesteśmy|ani słabi, ani podatni na atak...
... i za dużo kłopotów sprawimy|podczas inwazji.
Wygramy tą bitwę, oni odejdą, a my oszczędzimy sobie|wielkich kłopotów w przyszłości.
Było:
Chce mieć gotową kapsułę ratunkową dla niego i Delen| na wypadek gdyby sytuacja wymknęła się spod kontroli.
On nie odleci. |Tak samo Delen.
Zostaw to mnie.| Porozmawiam z nim.
Zobaczę ich w kapsule nawet, jeżeli będę musiała | ich puknąć w głowę i wepchnąć. Tylko bądźcie gotowi.
Jest:
Chce mieć gotową kapsułę ratunkową dla niego i Delen|na wypadek gdyby sytuacja wymknęła się spod kontroli.
On nie odleci. Ani|też Delen.
Zostaw to mnie. Porozmawiam|z nimi.
Jeżeli osobiście będę musiała obezwładnić ich i wepchnąć do|kapsuły, zrobię to. Przygotujcie je.
Było:
Wystrzelić skrzydło nr. 1.
Potwierdzam. | Czekajcie na czerwony alarm.
Powtarzam, czekajcie na czerwony alarm.
Jest:
Wystrzelić skrzydło obronne nr. 1.
Potwierdzam, jesteśmy w gotowości na|czerwony alarm.
Powtarzam, jesteśmy w gotowości na|czerwony alarm.
Było:
To nie są ćwiczenia.| Wszyscy na stanowiska.
Wygląda na to, że mamy kolejny czerwony alarm.
Trzeci w tym miesiącu.
Wygląda na to, że co tydzień wszystko idzie źle.
Tak, a my musimy sprzątać. | Ciekawe czy biorą to pod uwagę.
Nie. Prawdopodobnie nawet im to nie przeszło przez myśl.
Masz rację.| O co tym razem chodzi?
Nie wiem. Ale pewnie się dowiemy.
Jest:
Ruszać się!
/To nie są ćwiczenia.|Wszyscy na stanowiska./
- Wygląda na to, że mamy kolejny czerwony alarm.|- Taa|
- Trzeci w tym miesiącu.
- Wygląda na to, że co tydzień coś|tutaj idzie źle.
- Tak, a my musimy to sprzątać. Nigdy nie|biorą tego pod uwagę, co nie?.
- Nie. Prawdopodobnie nawet im to nie|przeszło przez myśl.
- Masz rację. Ciekawe o co tym|razem chodzi?
- Nie wiem. Ale pewnie|się niedługo dowiemy.
/Więc się zaczyna./
/- W Twoim umyśle jest luka..|- Czego chcesz?/
/Nikt tu nie jest taki, jakim się wydaje./
/Nic już nie jest jakie było./
/Komandor Sinclair zostaje przeniesiony./
/Dlaczego nie zniszczycie całego|Narnu przy okazji?/
/Widzę wielką dłoń sięgająca z gwiazd./
/Kim jesteś?/
/Prezydent Clark podpisał dzisiaj dekret|ogłoszający stan wojenny./
/Te rozkazy zmusiły nas|do ogłoszenia niepodległości./
/...części broni.../
/Dopóki twoi ludzie nie ruszą swoich zaskaskafandrowanych|tyłków i nie zrobią czegoś.../
/- Jesteś Jedynym który był.|- Jeśli udasz się na Z'Ha'Dum, umrzesz./
/- Dlaczego tu jesteś?|- Czy masz coś, dla czego warto żyć?/
/Widzę moje piękne miasta|w płomieniach./
/- Giganci na placu zabaw.|- A teraz wynoście się w cholerę z naszej galaktyki!/
/Jesteśmy tu, aby aresztować|Prezydenta Clarka./
BABILON 5
Występują:
Stworzone przez:
WIDOK Z BALKONU
Było:
Może Pani nalegać jak długo chce. | Nie zamierzam odlecieć, tak samo Delen.
Jest:
Może Pani nalegać jak długo chce.|Nie zamierzam odlecieć, tak samo Delen.
Było:
Nie mamy żadnych informacji| o pozycji ich wojsk, broni, sile.
Białe Gwiazdy mają misję.| Nie uda im się wrócić na czas.
Rozumiem.| Nie sir., nie sądzę, że Pan rozumie.
Moim zadaniem jest ochrona Pana i stacji.| Niekoniecznie zgodnie z rozkazami.
Jest:
Nie mamy żadnych informacji|o pozycji ich wojsk, broni, sile.
Białe Gwiazdy mają misję.|Nie uda im się wrócić na czas.
Rozumiem.|Nie sir., nie sądzę, że Pan rozumie.
Moim zadaniem jest ochrona Pana i stacji.|Niekoniecznie zgodnie z rozkazami.
Było:
Gdyby był Pan w mojej sytuacji,| co by Pan zrobił?
Jest:
Gdyby był Pan w mojej sytuacji,|co by Pan zrobił?
Było:
Więc wsiądzie Pan do kapsuły ratunkowej? |Tak żebym nie musiała się martwić?
Jest:
Więc wsiądzie Pan do kapsuły ratunkowej?|Tak żebym nie musiała się martwić?
Było:
Słyszałeś to, Bo? | Tak.
Jest:
Słyszałeś to, Bo?|Tak.
Było:
Mogłeś zobaczyć to w jego oczach, | on był gotowy zabić tego drania.
Jest:
Mogłeś zobaczyć to w jego oczach,|on był gotowy zabić tego drania.
Było:
Ale Sheridan dogonił go i walnął tak mocno, |że facet nie mógł wstać przez trzy dni.
Jest:
Ale Sheridan dogonił go i walnął tak mocno,|że facet nie mógł wstać przez trzy dni.
Było:
To prawdziwa miłość, przyjacielu.| Nie widzi się tego często.
Najprawdziwsza. |To dobry człowiek
Jest:
To prawdziwa miłość, przyjacielu.|Nie widzi się tego często.
Najprawdziwsza.|To dobry człowiek
Było:
Co masz na myśli? |"Co to robi"?
Jest:
Co masz na myśli?|"Co to robi"?
Było:
Nie wiem.| Może wykrywa pęknięcia, albo wzmacnia metal?
Jest:
Nie wiem.|Może wykrywa pęknięcia, albo wzmacnia metal?
Było:
Z czym masz? |Twarde salami
Twarde salami? |Jak udało ci się załatwić twarde salami?
Jest:
Z czym masz?|Twarde salami
Twarde salami?|Jak udało ci się załatwić twarde salami?
Było:
Jestem zmęczony jedzeniem w kółko tego samego.| Jestem już trochę zdesperowany.
Jest:
Jestem zmęczony jedzeniem w kółko tego samego.|Jestem już trochę zdesperowany.
Było:
To spoo, wszyscy o tym mówią.| Centauri to uwielbiają.
Jest:
To spoo, wszyscy o tym mówią.|Centauri to uwielbiają.
Było:
Trudno powiedzieć.| Uhm... Przedni gatunek.... spoo, jak sądzę.
Nie. Powinieneś powiedzieć "kurczak" | Co?
To taki kawał. Gdy ktoś zapyta cię "jak to smakuje?",| powinieneś powiedzieć "jak kurczak". To zabawne.
Jest:
Trudno powiedzieć.|Uhm... Przedni gatunek.... spoo, jak sądzę.
Nie. Powinieneś powiedzieć "kurczak"|Co?
To taki kawał. Gdy ktoś zapyta cię "jak to smakuje?",|powinieneś powiedzieć "jak kurczak". To zabawne.
Było:
Chcesz połowę? |Wymiana za połowę salami
Nie wiem. | Bądź dobrym kumplem.
Jest:
Chcesz połowę?|Wymiana za połowę salami
Nie wiem.|Bądź dobrym kumplem.
Było:
I Centauri uwielbiają to?| Szaleją za tym.
Jest:
I Centauri uwielbiają to?|Szaleją za tym.
Było:
Do wszystkich sektorów.| Flota wroga jest na wektorze wejścia do wrót.
Jest:
Do wszystkich sektorów.|Flota wroga jest na wektorze wejścia do wrót.
Było:
Będą poparzenia popromienne,| wystawienie na działanie próżni, urazy, skaleczenia...
Konsola daje tylko standardowe odczyty atmosferyczne.| Musimy przystosować system do obcych.
Jest:
Będą poparzenia popromienne,|wystawienie na działanie próżni, urazy, skaleczenia...
Konsola daje tylko standardowe odczyty atmosferyczne.|Musimy przystosować system do obcych.
Było:
Słuchajcie. Sprawdźcie ile mamy krwi. Chce mieć każdy syntetyk |możliwy do zaadaptowania w każdej chwili.
Jest:
Słuchajcie. Sprawdźcie ile mamy krwi. Chce mieć każdy syntetyk|możliwy do zaadaptowania w każdej chwili.
Było:
Gdybym tylko wiedział, jaką formę życia tu przyniosło.| Tak trudno się przygotować.
Jest:
Gdybym tylko wiedział, jaką formę życia tu przyniosło.|Tak trudno się przygotować.
Było:
Ja tylko tak... po co się kłopotać.| Kimkolwiek, czymkolwiek są, przybyli, aby nas zniszczyć.
Jeżeli zobaczę jak jeden z nich pada na podłogę| i dusi się. Pozwolę mu wykorkować.
Jest:
Ja tylko tak... po co się kłopotać.|Kimkolwiek, czymkolwiek są, przybyli, aby nas zniszczyć.
Jeżeli zobaczę jak jeden z nich pada na podłogę|i dusi się. Pozwolę mu wykorkować.
Było:
Czasami inni nie grają zgodnie z zasadami, |więc dlaczego my powinniśmy?
Jest:
Czasami inni nie grają zgodnie z zasadami,|więc dlaczego my powinniśmy?
Było:
Tak. To było podczas wojny Dilgarów. |Statek dostał się w środek walk pomiędzy dwoma koloniami.
Jest:
Tak. To było podczas wojny Dilgarów.|Statek dostał się w środek walk pomiędzy dwoma koloniami.
Było:
Kiedy zestrzelono statek, powiedziano nam, |że nie ma większych szans na to, aby ktokolwiek przeżył.
Jest:
Kiedy zestrzelono statek, powiedziano nam,|że nie ma większych szans na to, aby ktokolwiek przeżył.
Było:
Pamiętam, jak oglądałem ISN, gdy otwierali ta bazę,| wyszło 3 żołnierzy - jednym z nich był mój ojciec.
Lekarz z bazy utrzymywał go przy życiu pomimo rozkazów dowódców |ponieważ wierzył, że życie jest święte i musi być utrzymane.
Kiedy zobaczyłem jak mój ojciec wychodzi podtrzymywany |przez lekarza, wiedziałem co chce robić w swoim życiu.
Oczywiście mój ojciec nie był szczęśliwy, |ale zawsze mówił," musisz iść swoją własną drogą"
Jest:
Pamiętam, jak oglądałem ISN, gdy otwierali ta bazę,|wyszło 3 żołnierzy - jednym z nich był mój ojciec.
Lekarz z bazy utrzymywał go przy życiu pomimo rozkazów dowódców|ponieważ wierzył, że życie jest święte i musi być utrzymane.
Kiedy zobaczyłem jak mój ojciec wychodzi podtrzymywany|przez lekarza, wiedziałem co chce robić w swoim życiu.
Oczywiście mój ojciec nie był szczęśliwy,|ale zawsze mówił," musisz iść swoją własną drogą"
Było:
Więc gdy walki się skończą będę tam szukając kogokolwiek| kogo mogę ocalić, z naszej lub z ich strony
Ponieważ to robię, i chciałbym,| żeby to zrobiono dla mnie, albo dla ciebie.
Jest:
Więc gdy walki się skończą będę tam szukając kogokolwiek|kogo mogę ocalić, z naszej lub z ich strony
Ponieważ to robię, i chciałbym,|żeby to zrobiono dla mnie, albo dla ciebie.
Było:
Szyfruj wszystkie kody. | Jeżeli zaszyfrujemy kody nie będziemy mogli użyć systemu.
Jeżeli oni zdobędą kody będą mogli nas wyłączyć. | Szyfruj kody.
Jest:
Szyfruj wszystkie kody.|Jeżeli zaszyfrujemy kody nie będziemy mogli użyć systemu.
Jeżeli oni zdobędą kody będą mogli nas wyłączyć.|Szyfruj kody.
Było:
Wtórny działa! |Ognia.
Jest:
Wtórny działa!|Ognia.
Było:
Zawsze mnie zadziwiają
Jest:
Zawsze idę do kabli.
Było:
To był tylko przedsmak tego, co nadchodzi.| Właśnie przekonali się, że nie jesteśmy słabi.
Jest:
To był tylko przedsmak tego, co nadchodzi.|Właśnie przekonali się, że nie jesteśmy słabi.
Było:
Zaalarmować ambasadorów |i rozpocząć procedurę ewakuacyjną.
Jest:
Zaalarmować ambasadorów|i rozpocząć procedurę ewakuacyjną.
Było:
Gdy ty będziesz to robił.| Ja urządzę sobie małą pogadankę z Garibaldim.
Jest:
Gdy ty będziesz to robił.|Ja urządzę sobie małą pogadankę z Garibaldim.
Było:
Jest twarda, mądra...| Cieszę się, ze jest po mojej stronie.
Jest:
Jest twarda, mądra...|Cieszę się, ze jest po mojej stronie.
Było:
Cóż, gdy walczyliśmy z Ziemią, starając się uwolnić ją |od Prezydenta Clarka, ona była po zlej stronie.
Jak wielu innych. |Wielu z nich wykonywało rozkazy, bo musieli.
Jest:
Cóż, gdy walczyliśmy z Ziemią, starając się uwolnić ją|od Prezydenta Clarka, ona była po zlej stronie.
Jak wielu innych.|Wielu z nich wykonywało rozkazy, bo musieli.
Było:
Ja nic nie mówię. |Spytałeś mnie o plotki, więc ci powiedziałem.
Nie powinieneś słuchać plotek.| To miejsce jest ich pełne.
Jest:
Ja nic nie mówię.|Spytałeś mnie o plotki, więc ci powiedziałem.
Nie powinieneś słuchać plotek.|To miejsce jest ich pełne.
Było:
Ktoś inny, że chciała awansować, | odeszła, bo za mało jej płacili.
Jest:
Ktoś inny, że chciała awansować,|odeszła, bo za mało jej płacili.
Było:
A co to ma za znaczenie? |Takie jest rzycie żołnierza.
Ludzie przychodzą i odchodzą. |To niczyj interes.
Jest:
A co to ma za znaczenie?|Takie jest rzycie żołnierza.
Ludzie przychodzą i odchodzą.|To niczyj interes.
Było:
Powinieneś, bo jesteś szefem wywiadu. |Ja nie widzę wielu z tych informacji - tajnych, jawnych czy innych.
Gaim nic o tym nie wspominali. |Kiedy ich ludzie oberwali, oni..
Jest:
Powinieneś, bo jesteś szefem wywiadu.|Ja nie widzę wielu z tych informacji - tajnych, jawnych czy innych.
Gaim nic o tym nie wspominali.|Kiedy ich ludzie oberwali, oni..
Było:
Nie. Nie pytałem ich czy będą nas skanować. Także nie pytałem się,| czy mogą powoskować kadłub lub dostarczyć pizzę.
O części pytań myślałem, a o części nie. |Nie da się myśleć o wszystkich możliwych pytaniach.
Jest:
Nie. Nie pytałem ich czy będą nas skanować. Także nie pytałem się,|czy mogą powoskować kadłub lub dostarczyć pizzę.
O części pytań myślałem, a o części nie.|Nie da się myśleć o wszystkich możliwych pytaniach.
Było:
Jeżeli Pan sobie nie radzi, powiem Prezydentowi Sheridanowi |żeby znalazł kogoś, kto da radę.
Tymczasem, sugeruję żeby wrócił Pan do Gaim i pomyślał| o tych pytaniach, o których nie myślał pan wcześniej,
ponieważ leci do nas wroga flota a ja chce mieć przynajmniej |najmniejszą szansę przeżycia kolejnych 12 godzin.
Jest:
Jeżeli Pan sobie nie radzi, powiem Prezydentowi Sheridanowi|żeby znalazł kogoś, kto da radę.
Tymczasem, sugeruję żeby wrócił Pan do Gaim i pomyślał|o tych pytaniach, o których nie myślał pan wcześniej,
ponieważ leci do nas wroga flota a ja chce mieć przynajmniej|najmniejszą szansę przeżycia kolejnych 12 godzin.
Było:
Pizza brzmi nieźle.| Nie, nie mają tu dobrej pizzy.
Znam faceta | Znowu się zaczyna.
Naprawdę nie lubię tu schodzić.| A ty?
Jest:
Pizza brzmi nieźle.|Nie, nie mają tu dobrej pizzy.
Znam faceta|Znowu się zaczyna.
Naprawdę nie lubię tu schodzić.|A ty?
Było:
Podaj mi ... | Pewnie.
Wiesz zastanawiam się, |dlaczego nie zamkną wrót, gdy nadleci ta flota?
Jest:
Podaj mi ...|Pewnie.
Wiesz zastanawiam się,|dlaczego nie zamkną wrót, gdy nadleci ta flota?
Było:
Nie mogą wyłączyć wrót.| Potrzeba 4 - 5 dni do ich włączenia i 2 aby je wyłączyć.
Zrobi się szybciej i będzie "bum". | To ogromna ilość energii.
Jest:
Nie mogą wyłączyć wrót.|Potrzeba 4 - 5 dni do ich włączenia i 2 aby je wyłączyć.
Zrobi się szybciej i będzie "bum".|To ogromna ilość energii.
Było:
Zajęliście się wszystkim w 17-mnastce? | Właśnie kończymy szefie.
Ok. Zejdźcie do sanktuarium,| trzeba przygotować miejsce na ceremonie religijną.
Jest:
Zajęliście się wszystkim w 17-mnastce?|Właśnie kończymy szefie.
Ok. Zejdźcie do sanktuarium,|trzeba przygotować miejsce na ceremonie religijną.
Było:
Pierwsze skrzydło ataku nadchodzi. | Powtarzam. Pierwsze skrzydło ataku nadchodzi.
Skończyliśmy tutaj.| Chcemy iść na przerwę, chyba, że na spotrzebujecie?
Jest:
Pierwsze skrzydło ataku nadchodzi.|Powtarzam. Pierwsze skrzydło ataku nadchodzi.
Skończyliśmy tutaj.|Chcemy iść na przerwę, chyba, że na spotrzebujecie?
Było:
Piękny widok, prawda?
Jest:
Prawie piękny widok, prawda?
Było:
Czasami łatwo jest zapomnieć, że oni tam walczą.
Jest:
Czasami łatwo jest zapomnieć,|że nasi tam walczą.
Było:
Nasi używają tlenu, |więc gdy wybucha paliwo pojawia się czerwony kolor.
Oni maja inną atmosferę, nie wiem węglową czy inną| więc gdy wybuchają kolor jest inny, zielony.
Jest:
Nasi używają tlenu,|więc gdy wybucha paliwo pojawia się czerwony kolor.
Oni maja inną atmosferę, nie wiem węglową czy inną|więc gdy wybuchają kolor jest inny, zielony.
Było:
Ale ten był w porządku. |Prawdopodobnie jest tam.
Jest:
Ale ten był w porządku.|Prawdopodobnie jest tam.
Było:
Wszystko, kim mogli być, kim byli,| jakich ludzi znali, kochali - odeszło.
Oni walczą za nas Mack. | Nigdy o tym nie zapominaj.
Jest:
Wszystko, kim mogli być, kim byli,|jakich ludzi znali, kochali - odeszło.
Oni walczą za nas Mack.|Nigdy o tym nie zapominaj.
Było:
To Biała Gwiazda. Kapitan mówiła, że nie wrócą na czas. | Wygląda na to, że ta mała była bliżej domu niż inne.
Wygląda pięknie. | Tak sądzisz?
A jak myślisz?| Przypomina mi wyskubanego kurczaka.
Co?! | Ja tego bym tak nie zaprojektował
Jest:
To Biała Gwiazda. Kapitan mówiła, że nie wrócą na czas.|Wygląda na to, że ta mała była bliżej domu niż inne.
Wygląda pięknie.|Tak sądzisz?
A jak myślisz?|Przypomina mi wyskubanego kurczaka.
Co?!|Ja tego bym tak nie zaprojektował
Było:
Uwaga wszyscy rezydenci.| Proszę udać się do schronów.
Mamy abordaż.| Powtarzam. Cały personel do schronów.
Jest:
Uwaga wszyscy rezydenci.|Proszę udać się do schronów.
Mamy abordaż.|Powtarzam. Cały personel do schronów.
Było:
Komputer Błękitny 3. |Szybko Błękitny 3
System się wyłączył. | Nie utknęliśmy pomiędzy poziomami.
Jest:
Komputer Błękitny 3.|Szybko Błękitny 3
System się wyłączył.|Nie utknęliśmy pomiędzy poziomami.
Było:
Co wy tutaj robicie?!| Wynoście się stąd! Szybko!
Jest:
Co wy tutaj robicie?!|Wynoście się stąd! Szybko!
Było:
Jesteście bezpieczni.| Sugeruję, żebyście zostali tu do końca walk.
Jest:
Jesteście bezpieczni.|Sugeruję, żebyście zostali tu do końca walk.
Było:
Właściwie Mac a to jest Bo. |Znasz tego faceta?
Jest:
Właściwie Mac a to jest Bo.|Znasz tego faceta?
Było:
jego chełm spadł i potoczył się tutaj. | Zatrzymał się dokładnie tu gdzie siedzicie.
W momencie śmierci następuje przejście energii,| eksplozja świadomości.
To przenika wszystko, co znajduje się w pobliżu.| Wasze ubranie, biżuterię, wszystko.
Możemy czuć go jeszcze przez chwilę.. to, kim był, |co zrobił, jego nadzieje i lęki, oraz oczekiwania.
To nadal tu jest jeszcze przez kilka minut. |Potem znika, łączy się z nim w ciszy.
Jest:
jego chełm spadł i potoczył się tutaj.|Zatrzymał się dokładnie tu gdzie siedzicie.
W momencie śmierci następuje przejście energii,|eksplozja świadomości.
To przenika wszystko, co znajduje się w pobliżu.|Wasze ubranie, biżuterię, wszystko.
Możemy czuć go jeszcze przez chwilę.. to, kim był,|co zrobił, jego nadzieje i lęki, oraz oczekiwania.
To nadal tu jest jeszcze przez kilka minut.|Potem znika, łączy się z nim w ciszy.
Było:
Telepaci, o których słyszeliśmy.| Ci, którym Sheridan pozwolił tu mieszkać.
Jest:
Telepaci, o których słyszeliśmy.|Ci, którym Sheridan pozwolił tu mieszkać.
Było:
Oni boją się nas i nienawidzą nas. |Lepiej stąd nie odchodźcie bez naszej ochrony.
Może tak, ale jednak powinniśmy już iść. | tak powinniśmy iść.
O rany. To było blisko kadłuba.| Naprawdę poczułem, że oberwaliśmy.
Jest:
Oni boją się nas i nienawidzą nas.|Lepiej stąd nie odchodźcie bez naszej ochrony.
Może tak, ale jednak powinniśmy już iść.|tak powinniśmy iść.
O rany. To było blisko kadłuba.|Naprawdę poczułem, że oberwaliśmy.
Było:
To najlepsi piloci w tym sektorze.| Chciałbym być tam z nimi.
Tak? | Tak.
Jest:
To najlepsi piloci w tym sektorze.|Chciałbym być tam z nimi.
Tak?|Tak.
Było:
Absolutnie nie do pomyślenia.| Kompletnie niewybaczalne.
Jest:
Absolutnie nie do pomyślenia.|Kompletnie niewybaczalne.
Było:
Nie mówiłem do ciebie.| Mówiłem do wszechświata.
Jest:
Nie mówiłem do ciebie.|Mówiłem do wszechświata.
Było:
Kiedy byłem dzieckiem wasi ludzie zdecydowali, |że rebelia moich ludzi musi być zniechęcona..
więc bombardowaliście siedem głównych miast| przez sześć dni, 31 godziny na dobę.
Jest:
Kiedy byłem dzieckiem wasi ludzie zdecydowali,|że rebelia moich ludzi musi być zniechęcona..
więc bombardowaliście siedem głównych miast|przez sześć dni, 31 godziny na dobę.
Było:
Spędziliśmy cały czas w schronach.| Modląc się i śpiewając pieśni.
Jest:
Spędziliśmy cały czas w schronach.|Modląc się i śpiewając pieśni.
Było:
Mówiąc prawdę Molari. |To jest najprawdopodobniej najbliższa rzecz przypominająca mi dom.
Jest:
Mówiąc prawdę Molari.|To jest najprawdopodobniej najbliższa rzecz przypominająca mi dom.
Było:
Mamy i tak wystarczająco kłopotów bez tego. | Nie potrzebujemy więcej.
Jest:
Mamy i tak wystarczająco kłopotów bez tego.|Nie potrzebujemy więcej.
Było:
To proste pytanie.| Kiedy ja siedziałem w schronie nienawidząc waszego ludu...
gdzie ty spędzałeś swój czas? | Bawiłeś się w ogrodzie Imperatora, uczyłeś się manier.
Nigdy nie byłem dzieckiem. | Miałem obowiązki, mam obowiązki odkąd pamiętam.
Jest:
To proste pytanie.|Kiedy ja siedziałem w schronie nienawidząc waszego ludu...
gdzie ty spędzałeś swój czas?|Bawiłeś się w ogrodzie Imperatora, uczyłeś się manier.
Nigdy nie byłem dzieckiem.|Miałem obowiązki, mam obowiązki odkąd pamiętam.
Było:
Naprawdę? | A co dokładnie to tłumaczy, G`Kar?
Ja spędziłem swoje lata| przechodząc z jednego schronu do drugiego
ale wcześniej czy później, byłem zdolny| opuścić schron i wyjść na światło dzienne.
Ty nie miałeś takiego luksusu. |Ty nosisz schron ze sobą. Codziennie.
Jest:
Naprawdę?|A co dokładnie to tłumaczy, G`Kar?
Ja spędziłem swoje lata|przechodząc z jednego schronu do drugiego
ale wcześniej czy później, byłem zdolny|opuścić schron i wyjść na światło dzienne.
Ty nie miałeś takiego luksusu.|Ty nosisz schron ze sobą. Codziennie.
Było:
Pójdę z tobą. |To dobry pomysł.
Jest:
Pójdę z tobą.|To dobry pomysł.
Było:
Uwaga cały personel. |Druga fala przechodzi przez wrota.
Powtarzam. |Nadlatuje druga fala.
Jest:
Uwaga cały personel.|Druga fala przechodzi przez wrota.
Powtarzam.|Nadlatuje druga fala.
Było:
Jesteśmy w drodze. Chodźmy| Tak, w porządku.
Potrzebujemy wsparcia.| Schodźcie tu natychmiast.
Delen posłuchaj mnie.| Musisz wsiąść do kapsuły ratunkowej.
Jest:
Jesteśmy w drodze. Chodźmy|Tak, w porządku.
Potrzebujemy wsparcia.|Schodźcie tu natychmiast.
Delen posłuchaj mnie.|Musisz wsiąść do kapsuły ratunkowej.
Było:
To nie wygląda dobrze, Delen. | Muszę wiedzieć, że jesteś bezpieczna.
Jest:
To nie wygląda dobrze, Delen.|Muszę wiedzieć, że jesteś bezpieczna.
Było:
Nieważne. Cała ochrona walczy.| Zostaliście wy.
Odprowadzicie ją bezpiecznie |i wsadzicie do pierwszej wolnej kapsuły.
Jest:
Nieważne. Cała ochrona walczy.|Zostaliście wy.
Odprowadzicie ją bezpiecznie|i wsadzicie do pierwszej wolnej kapsuły.
Było:
Słuchaj, jeśli będziemy mieć szczęście reszta Białych Gwiazd| dotrze na czas i nie będziemy potrzebować kapsuł.
Jest:
Słuchaj, jeśli będziemy mieć szczęście reszta Białych Gwiazd|dotrze na czas i nie będziemy potrzebować kapsuł.
Było:
Wtedy, jak mi to raz powiedziałaś,| zobaczę cię ponownie w miejscu gdzie nie pada żaden cień.
Jest:
Wtedy, jak mi to raz powiedziałaś,|zobaczę cię ponownie w miejscu gdzie nie pada żaden cień.
Było:
Proszę Pani?| Pani Ambasador?
Jest:
Proszę Pani?|Pani Ambasador?
Było:
Jak masz na imię? | Imię?
Jest:
Jak masz na imię?|Imię?
Było:
Osoby z Pani poziomu rzadko zadają nam to pytanie.| Wydają rozkazy
Mam na imię Mack, a to Bo. Stanowimy zespół. | Pływacy. Domyślam się, że można to tak powiedzieć.
Wiele chłopców z konserwacji ma swój własny rewir. |My otrzymujemy przydział gdziekolwiek potrzebują kogoś do pracy.
Utrzymujemy tą stację w biegu, podczas gdy |duzi chłopcy walczą lub podejmują ważne decyzje.
Jest:
Osoby z Pani poziomu rzadko zadają nam to pytanie.|Wydają rozkazy
Mam na imię Mack, a to Bo. Stanowimy zespół.|Pływacy. Domyślam się, że można to tak powiedzieć.
Wiele chłopców z konserwacji ma swój własny rewir.|My otrzymujemy przydział gdziekolwiek potrzebują kogoś do pracy.
Utrzymujemy tą stację w biegu, podczas gdy|duzi chłopcy walczą lub podejmują ważne decyzje.
Było:
Sądzę, że można tak powiedzieć. Jesteśmy z kasty robotników, |jeśli będziesz kiedyś nas potrzebować znajdziesz nas tutaj.
Jest:
Sądzę, że można tak powiedzieć. Jesteśmy z kasty robotników,|jeśli będziesz kiedyś nas potrzebować znajdziesz nas tutaj.
Było:
Jeśli odlecę w kapsule ratunkowej, |i powiedzmy krótko po starcie okaże się,
Jest:
Jeśli odlecę w kapsule ratunkowej,|i powiedzmy krótko po starcie okaże się,
Było:
Albo wybuchnie.| Może wybuchnąć.
Prawdopodobnie. |Nie byłaby to dobra droga.
Jest:
Albo wybuchnie.|Może wybuchnąć.
Prawdopodobnie.|Nie byłaby to dobra droga.
Było:
i zmuszona do patrzenia jak wszystko, co kocham |i posiadam ginie przed moimi oczami, bez szansy na bycie razem...
kapsuła ratunkowa byłaby cierpieniem |tylko do chwili strasznego wypadku.
Jest:
i zmuszona do patrzenia jak wszystko, co kocham|i posiadam ginie przed moimi oczami, bez szansy na bycie razem...
kapsuła ratunkowa byłaby cierpieniem|tylko do chwili strasznego wypadku.
Było:
jeśli wiemy, że tak się stanie, | więc możemy również założyć, że tak już się stało
i że kapsuła ratunkowa nie jest dla mnie bezpieczna.
Prezydent ma racje. |Tu nie jest bezpiecznie dla żadnego z was.
Jest:
jeśli wiemy, że tak się stanie,|więc możemy również założyć, że tak już się stało
i że kapsuła ratunkowa nie jest|dla mnie bezpieczna.
Prezydent ma racje.|Tu nie jest bezpiecznie dla żadnego z was.
Było:
Proszę Pani, |wy się naprawdę kochacie, prawda?
Widziałeś ten uśmiech? |To tak jakby słońce wychodziła zza chmur.
Rzeczywiście.| Nagle zaczynam lepiej rozumieć Sheridana.
Jest:
Proszę Pani,|wy się naprawdę kochacie, prawda?
Widziałeś ten uśmiech?|To tak jakby słońce wychodziła zza chmur.
Rzeczywiście.|Nagle zaczynam lepiej rozumieć Sheridana.
Było:
Cóż, martwy czy żywy, byłbym pazurami wydrapał drogę przez piekło i prosto przez 10 mil litej skały żeby znowu zobaczyć ten uśmiech.
Co to było? Trafienie? | Nie, nie wyglądało na trafienie.
O tak. świetnie. | Co? Co się dzieje?
Jest:
Cóż, martwy czy żywy, byłbym pazurami wydrapał drogę przez piekło|i prosto przez 10 mil litej skały żeby znowu zobaczyć ten uśmiech.
Co to było? Trafienie?|Nie, nie wyglądało na trafienie.
O tak. świetnie.|Co? Co się dzieje?
Było:
Wydawało mi się, że mówiłeś |iż wyglądają jak oskubane kurczaki.
Jest:
Wydawało mi się, że mówiłeś|iż wyglądają jak oskubane kurczaki.
Było:
Naprawdę chciałbyś tam być? |Wiesz, włączyć z resztą?
Jest:
Naprawdę chciałbyś tam być?|Wiesz, włączyć z resztą?
Było:
Czasami nie. | Czasami zastanawiam się, co ja tu robię?
Jest:
Czasami nie.|Czasami zastanawiam się, co ja tu robię?
Było:
Wtedy patrzę na resztę z nich - Londo, G`Kar, Sheridan, Delen.. |i myślę, że jeżeli oni mogą to wytrzymać, to ja mogę udźwignąć to.
Jest:
Wtedy patrzę na resztę z nich - Londo, G`Kar, Sheridan, Delen..|i myślę, że jeżeli oni mogą to wytrzymać, to ja mogę udźwignąć to.
Było:
Bóg zna wiek każdego drzewa, i kolor każdego kwiatu, | i wie jak rozległe są twoje plecy
Jest:
Bóg zna wiek każdego drzewa, i kolor każdego kwiatu,|i wie jak rozległe są twoje plecy
Było:
Może o to chodzi w tym miejscu. |Może to właśnie masz robić, aby otrzymali takie miejsce jak to.
Jest:
Może o to chodzi w tym miejscu.|Może to właśnie masz robić, aby otrzymali takie miejsce jak to.
Było:
Tak.| Wracajmy do pracy.
Ale bałagan. | Tak wygląda całe to miejsce
Kadłub potrzebuje naprawy| mamy zamknięty właz na poziomie brązowym,
Jest:
Tak.|Wracajmy do pracy.
Ale bałagan.|Tak wygląda całe to miejsce
Kadłub potrzebuje naprawy|mamy zamknięty właz na poziomie brązowym,
Było:
Wszystkie rzeczy, części ciał, statków, paliwo. |Wszystko musi być zebrane i zabrane stąd.
Jest:
Wszystkie rzeczy, części ciał, statków, paliwo.|Wszystko musi być zebrane i zabrane stąd.
Było:
Ekipy nadal pracują w doku 3 i 7,| powinni skończyć za jakieś sto godzin.
Nie, już jutro mamy transporty. |Musimy zdążyć.
Jest:
Ekipy nadal pracują w doku 3 i 7,|powinni skończyć za jakieś sto godzin.
Nie, już jutro mamy transporty.|Musimy zdążyć.
Było:
Zajmą się kolejnym celem.| Miejmy nadzieję, że nie ma on nic wspólnego z nami.
Jest:
Zajmą się kolejnym celem.|Miejmy nadzieję, że nie ma on nic wspólnego z nami.
Było:
Kapitan Lochley. | Tak?
Jest:
Kapitan Lochley.|Tak?
Było:
Bo? | Tak?
Jest:
Bo?|Tak?
Było:
Idziesz? | Tak.
Jest:
Idziesz?|Tak.
Było:
Pewnie, co powiesz na spoo | 10 kredytów za uncję!
Jest:
Pewnie, co powiesz na spoo|10 kredytów za uncję!