o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
52139 (jako 'było') z ID:
60591 (jako 'jest').
Było:
movie info: XVID 640x368 23.976fps 339.8 MB
Patrzy w te stronę.|Zakład o 50 dolarów, że to Lukesh.
Jest:
23.976 fps
Patrzy w tę stronę.|Zakład o 50 dolarów, że to Lukesh.
Było:
To on. Bierzmy go.|Niech dojdzie do skrzynki na listy.
Jest:
- To on. Bierzmy go.|- Niech dojdzie do skrzynki na listy.
Było:
Nie musi otwierać skrzynki,|aby to udowodnić.|Cierpliwości Agencie Doggett.
Mamy tam agentkę, która jest sam na sam|ze świrem...|uwielbiającym odcinać kobietom język....
który już wcześniej się wymykał.|Budynek jest otoczony.
Jest:
- Nie musi otwierać skrzynki, aby to udowodnić.|- Cierpliwości agencie Doggett.
Mamy tam agentkę, która jest sam na sam ze świrem...|uwielbiającym odcinać kobietom język...
- który już wcześniej się wymykał.|- Budynek jest otoczony.
Było:
Agent Reyes...|Przygotuj się.
Jest:
Agentko Reyes...|przygotuj się.
Było:
Nie idź za nim.|Agent Reyes...
Zachowaj dystans.
Jest:
- Nie idź za nim.|- Agentko Reyes...
zachowaj dystans.
Było:
Monica, gdzie jesteś?|Tylna klatka schodowa.
Jest:
- Monica, gdzie jesteś?|- Tylna klatka schodowa.
Było:
Agent ranny!|Tylna klatka schodowa.
Jest:
Ranny agent!|Tylna klatka schodowa.
Było:
Hey.|- A więc tak żyją zamożni?
Właśnie się rozpakowuje.
Jest coś co mógłbym Ci pomóc przesunąć?|szafa, lodówka?
Dziękuję, John |ale właśnie |minąłeś się z ekspertami w tych sprawach.
Żartujesz?|[Chuckles]
Jest:
- Hej.|- A więc tak żyją zamożni?
Właśnie się rozpakowuję.
Jest coś co mógłbym ci pomóc przesunąć?|Szafa, lodówka?
Dziękuję John,|ale właśnie minąłeś się z ekspertami w tych sprawach.
Żartujesz?
Było:
Hot dogi? |Polska kiełbasa!
Kilka bloków stąd |jest najlepsza w mieście.
na M Street. |Masz blisko.
Wow.|Spróbuj
Czuję się jakbym była |znowu w Gdańsku.
Jest:
- Hot dogi?|- Polska kiełbasa!
Kilka bloków stąd|jest najlepsza w mieście.
Na M Street.|Masz blisko.
- Wow.|- Spróbuj.
Czuję się jakbym była|znowu w Gdańsku.
Było:
Talerze? |To woła o pomstę do nieba
to świętokractwo jeść polską |kiełbasę na talerzach.
Hello.|Tu dyrektor Skinner.
Tak.|Nie przychodzi mi to łatwo.|
Ciężko jest współczuć przez telefon.|Co się stało?
Jest:
Talerze?|To woła o pomstę do nieba,
to świętokradztwo jeść polską|kiełbasę na talerzach.
- Halo.|- Tu dyrektor Skinner.
- Tak.|- Nie przychodzi mi to łatwo.
- Ciężko jest współczuć przez telefon.|- Co się stało?
Było:
Przepraszam, ale możesz powtórzyć? |Zabierają go do szpitala Memorial.
Agent?
Jest:
- Przepraszam, ale możesz powtórzyć?|- Zabierają go do szpitala Memorial.
Agentko?
Było:
Agent Reyes?
Jest:
Agentko Reyes?
Agentko Reyes!
Było:
Brad?|Skinner już Ci powiedział?
Jest:
Brad?|Skinner już ci powiedział?
Było:
Znajdę tego, kto to zrobił.|Muszę|się tylko dowiedzieć
Jest:
Znajdę tego, kto to zrobił.|Muszę się tylko dowiedzieć
Było:
Nic nie robił!|Był ze mną|u mnie w mieszkaniu.
Jest:
Nic nie robił!|Był ze mną, u mnie w mieszkaniu.
Było:
Nie rozumiem.
Monica, Tak mi przykro.
Właśnie|wywożą go z bloku operacyjnego.
Jest:
Chyba nie rozumiem.
Monica, tak mi przykro.
Właśnie wywożą go z bloku operacyjnego.
Było:
...będzie sparaliżowany |do końca życia.
Jest:
będzie sparaliżowany do końca życia.
Było:
O kimkolwiek mówicie, |to nie jest John Doggett.
Znalazłeś kulę.|9mm.
Znalazłem ją w ścianie w alei
Jest:
O kimkolwiek mówicie,|to nie jest John Doggett.
- Znalazłeś kulę.|- 9 mm.
Znalazłem ją w ścianie w alei.
Było:
Broń agentów FBI. |Wiem o czym myślisz,
Jest:
- Broń agentów FBI.|- Wiem o czym myślisz,
Było:
Chciałbym być informowany |o postępach w śledztwie.
W tym przypadku pocisk...|Kiedy pan znalazł pocisk: |godzinę temu?
Jest:
Chciałbym być informowany|o postępach w śledztwie.
W tym przypadku pocisk...|kiedy pan znalazł pocisk, godzinę temu?
Było:
Proszę porównać tę kulę |z bronią w naszej bazie danych.
Jest:
Proszę porównać tę kulę|z bronią w naszej bazie danych.
Było:
Chyba nie myślisz, że |mógł to zrobić inny agent?
Jest:
Chyba nie myślisz,|że mógł to zrobić inny agent?
Było:
ja po prostu...
Jest:
Ja po prostu...
Było:
Jak to możliwe? |Widziałam podobne rzeczy.
Jest:
- Jak to możliwe?|- Widziałam podobne rzeczy.
Było:
Zanim się z tym pogodziłam.
Jest:
zanim się z tym pogodziłam.
Było:
w chwili gdy to się stało |przyszedł do mnie...
Jest:
w chwili gdy to się stało|przyszedł do mnie...
Było:
Scully.|To ja.|Reyes jest z Tobą?
Tak. |Jesteśmy w szpitalu.
Przyjedźcie na posterunek. |Ja też tam jadę.
O co chodzi?| Powiem Wam na miejscu.
Co się dzieje?| Agentko Reyes, może |pani wejść do środka?
Usiądź.
Chciałem, abyśmy |chwilę porozmawiali
i wyjaśnili sobie kilka spraw. |Kilka szczegółów Twojej historii.
Mojej "historii"? |Tego, że byłaś....
z agentem Doggettem |podczas, gdy ten został postrzelony.
Co to ma znaczyć?|- Poczekajmy.|- Czy to prawda?
Jest:
- Scully.|- To ja. Reyes jest z tobą?
Tak.|Jesteśmy w szpitalu.
Przyjedźcie na posterunek.|Ja też tam jadę.
- O co chodzi?|- Powiem wam na miejscu.
- Co się dzieje?|- Agentko Reyes, może pani wejść do środka?
Cześć, Monica. Usiądź.
Chciałem, abyśmy chwilę porozmawiali
i wyjaśnili sobie kilka spraw.|Kilka szczegółów twojej historii.
- Mojej "historii"?|- Tego, że byłaś...
z agentem Doggett'em podczas,|gdy ten został postrzelony.
- Co to ma znaczyć?|- Poczekajmy. - Czy to prawda?
Było:
gdy został postrzelony. |Byłam z nim
w momencie gdy zadzwonił Skinier |aby mi o tym powiedzieć.
Jest:
gdy został postrzelony.|Byłam z nim
w momencie gdy zadzwonił Skinier,|aby mi o tym powiedzieć.
Było:
wiem jak się czujesz...|jestem po Twojej stronie,...
Jest:
wiem jak się czujesz...|jestem po twojej stronie,
Było:
dlaczego |coś starasz się ukryć.
Jest:
dlaczego coś starasz się ukryć.
Było:
Co starasz mi się powiedzieć Brad??
Jest:
Co starasz mi się powiedzieć Brad?
Było:
Testy balistyczne |przeprowadziliśmy dwa razy.
Kula została wystrzelona z Twojej broni.
W dodatku,
Jest:
Testy balistyczne przeprowadziliśmy dwa razy.
Kula została wystrzelona z twojej broni.
W dodatku
Było:
Twierdzi, że byłaś |na miejscu zbrodni. |A więc po to tu jestem?...
Jest:
- Twierdzi, że byłaś na miejscu zbrodni.|- A więc po to tu jestem?
Było:
Agent Reyes, |Muszę Cię prosić o oddanie..
Jest:
Agentko Reyes,|muszę cię prosić o oddanie
Było:
Inteligentne - Strażnik.
Chcecie mieć |pewność, że nie dokończę |tego co zaczęłam.
Jest:
Inteligentne - strażnik.
Chcecie mieć pewność,|że nie dokończę tego co zaczęłam.
Było:
Nie, ale to nie ważne w co wierzę. |Nadal Cię mogą aresztować.
Na co czekają? |Sprawa ma kilka luk.
Dla przykładu,...|gdy do Ciebie dzwoniłem,...
byłaś w domu - 14 mil |od miejsca zbrodni.
A także stan Twojej broni. |Nie strzelano z niej.
Ale kula...|pasuje idealnie |do Twojej broni.
To nie ma sensu. |Nic nie ma sensu.
Jest:
Nie, ale to nie ważne w co wierzę.|Nadal cię mogą aresztować.
- Na co czekają?|- Sprawa ma kilka luk.
Dla przykładu...|gdy do ciebie dzwoniłem,
byłaś w domu, 14 mil|od miejsca zbrodni.
- A także stan twojej broni.|- Nie strzelano z niej.
Ale kula pasuje...|idealnie.
To nie ma sensu.|Nic nie ma sensu.
Było:
Wiesz, że nie możemy Ci powiedzieć.
Jest:
Wiesz, że nie możemy ci powiedzieć.
Było:
Jest przytomny? |Nie wiem.
Jest:
Jest przytomny?|Nie wiem.
Było:
To częste zjawisko przy |uszkodzeniu kręgosłupa..
To nie skurcze. |Co to?
Jest:
To częste zjawisko przy|uszkodzeniu kręgosłupa.
- To nie skurcze.|- Co to?
Było:
"Lukesh." |Co to znaczy?
Kto tam? |Jest tam kto?
Jest:
- "Lukesh."|- Co to znaczy?
Kto tam?|Jest tam kto?
Było:
A któż inny, mamo? |Może złodzieje.
Myślałam, że coś...|Ci się stało. |Tak długo Cię nie było.
Nie było mnie dwie |godziny i sześć minut. |Wróciłem w południe...
tak jak Ci mówiłem. |Tak się bałam.
Możesz nalać mi soku.
Jest:
- A któż inny, mamo?|- Może złodzieje.
Myślałam, że coś... ci się stało.|Tak długo cię nie było.
Nie było mnie dwie godziny i sześć minut.|Wróciłem w południe...
- tak jak ci mówiłem.|- Tak się bałam.
Możesz nalać mi soku,
Było:
Boże byłam całkiem sama...
Jest:
Boże, byłam całkiem sama...
Było:
nie wiem jakim cudem doszłam do siebie.
Jest:
Nie wiem jakim cudem doszłam do siebie.
Było:
Mój program się zaczyna. |Możesz zrobić mi kanapkę?
żebym mogła zjeść...
Jest:
Mój program się zaczyna.|Możesz zrobić mi kanapkę?
Żebym mogła zjeść...
Było:
Jaką mi zrobisz? |Z mielonym mięsem.
Jest:
- Jaką mi zrobisz?|- Z mielonym mięsem.
Było:
Powinnam być w szpitalu. |Scully zadzwoni, |gdy odzyska przytomność.
Powinnam tam być. |Jesteś podejrzaną.
Ja też będę, |jeśli się |dowiedzą, że Ci to pokazałem.
Jest:
- Powinnam być w szpitalu.|- Scully zadzwoni, gdy odzyska przytomność.
- Powinnam tam być.|- Jesteś podejrzaną.
Ja też będę, jeśli się dowiedzą,|że ci to pokazałem.
Było:
"1995: pacjent szpitala |psychiatrycznego....|w Gaithersburg".
"Przywidzenia na tle nerwowym,...|gwałtowna osobowość",
"wywołane samobójstwem jego ojca. "
Jest:
"1995: pacjent szpitala psychiatrycznego|w Gaithersburg".
"Przywidzenia na tle nerwowym,|gwałtowna osobowość",
"wywołane samobójstwem ojca."
Było:
Mieszka z chorą matką...|w bloku, w pobliżu miejsca |gdzie postrzelono Doggetta.
Jaka jest jego wersja wydarzeń? |Usłyszał strzał,
Jest:
Mieszka z chorą matką...|w bloku, w pobliżu miejsca gdzie postrzelono Doggett'a.
- Jaka jest jego wersja wydarzeń?|- Usłyszał strzał,
Było:
i zobaczył Ciebie wychodzącą na ulicę.
Czyli jest jedyną osobą| która była w pobliżu |w czasie strzelaniny.
Jest:
i zobaczył ciebie wychodzącą na ulicę.
Czyli jest jedyną osobą,|która była w pobliżu w czasie strzelaniny.
Było:
Myślisz, że Lukesh postrzelił Doggetta?
Co jeśli Doggett prowadził |śledztwo Lukesha?
Jest:
Myślisz, że Lukesh postrzelił Doggett'a?
Co jeśli Doggett prowadził|śledztwo w sprawie Lukesha?
Było:
- Skinner. |- Tu Follmer.
Pamiętasz naszą wczorajszą rozmowę, |gdy prosiłem Cię, abyś mnie |o wszystkim informował?
Tak. |Na pewno?
Wydaje mi się, że jednak nie bardzo. |Jestem w szpitalu Washington Memorial.
Myślę, że jesteś z naszym podejrzanym. |Przywieź ją do szpitala.
Porozmawia z Doggettem.
Widzę, że cały banda już tu jest. |Jak on się czuje?
Jest przytomny| Podłączyliśmy go do komunikatora.
zrobionego specjalnie dla |ludzi z urazem kręgosłupa. |Rozmowa z nim powinna być łatwiejsza.
Żeby było wszystko jasne...|zadasz tylko pytania, |które ja Ci powiem.
Nie chcę, aby coś |wpłynęło na jego zeznania. |Skoro tak się tym przejmujesz...
dlaczego Reyes ma z |nim najpierw rozmawiać?
Bo on nie chce |z nikim innym rozmawiać.
O Was nic nie mówił.
Jest:
- Skinner.|- Tu Follmer.
Pamiętasz naszą wczorajszą rozmowę,|gdy prosiłem cię, abyś mnie o wszystkim informował?
- Tak.|- Na pewno?
Wydaje mi się, że jednak nie bardzo.|Jestem w szpitalu Washington Memorial.
Myślę, że jesteś z naszym podejrzanym.|Przywieź ją do szpitala.
Porozmawia z Doggett'em.
- Widzę, że cała banda już tu jest.|- Jak on się czuje?
Jest przytomny.|Podłączyliśmy go do komunikatora
zrobionego specjalnie dla ludzi z urazem kręgosłupa.|Rozmowa z nim powinna być łatwiejsza.
Żeby było wszystko jasne...|zadasz tylko pytania, które ja ci powiem.
- Nie chcę, aby coś wpłynęło na jego zeznania.|- Skoro tak się tym przejmujesz...
dlaczego Reyes ma z|nim najpierw rozmawiać?
Bo on nie chce|z nikim innym rozmawiać.
O was nic nie mówił.
Było:
Nie ja, Ty
Dlaczego JA żyję?
Jest:
Nie ja, ty.
Dlaczego ja żyję?
Było:
W porządku, John. |Dlaczego miałoby być inaczej.
Jest:
W porządku, John.|Dlaczego miałoby być inaczej.
Było:
podcięte
Nikt mi nie podciął gardła. |O co ci chodzi, John?
Lukesh Cię zabił...
Jest:
podcięte.
Nikt mi nie podciął gardła.|O co ci chodzi, John?
Lukesh cię zabił...
Było:
Proszę poruszyć palcem, |gdy pan coś poczuje. |Jakieś odczucia?
Jest:
Proszę poruszyć palcem, gdy pan coś poczuje.|Jakieś odczucia?
Było:
łaskotanie?
Jest:
Łaskotanie?
Było:
Po raz pierwszy |chciałem poczuć łaskotki.
Jak sprawa??
Jest:
Po raz pierwszy|chciałem poczuć łaskotki
Ucałujesz mamę z taką twarzą?
Jak sprawa?
Było:
Ty mówisz, że byłam tam z Tobą.
Jest:
Ty mówisz, że byłam tam z tobą.
Było:
John... Znasz miejsce na M Street,...
Jest:
John... znasz miejsce na M Street,
Było:
a ja byłam z Tobą?...
Jest:
a ja byłam z tobą...
Było:
Mamy bliźniaków, których nie mamy.
Jest:
Co jeśli właśnie taka jest prawda?
Mamy bliźniaków, których nie mamy
Było:
Słyszeliśmy już o |światach równoległych...
Światach identycznych lub prawie identycznych,|...|jak nasze...
Jest:
Słyszeliśmy już o światach równoległych.
Światach identycznych lub prawie|identycznych jak nasze...
Było:
Za dużo Star Trek
Jest:
Za dużo Star Trek'a
Było:
znany był z dziwnych ucieczek. |Powiedziałeś, że w uliczce...
odwróciłeś się |na sekundę...
Jest:
znany był z dziwnych ucieczek.|Powiedziałeś, że w uliczce...
odwróciłeś się na sekundę...
Było:
Tutaj!| Nagle, Lukesh pojawił się za Tobą
Jest:
- Tutaj!|- Nagle, Lukesh pojawił się za tobą
Było:
Z mojej broni....|która cały czas...
Jest:
Z mojej broni...|która cały czas...
Było:
Co jeśli Lukesh potrafi |przemieszczać się...
z jednego równoległego |świata do drugiego??
Tak... Tak jakby |przechodził przez drzwi.
Co jeśli Ty przeszedłeś |za nim przez te drzwi
Jest:
Co jeśli Lukesh potrafi|przemieszczać się...
z jednego równoległego|świata do drugiego?
Tak... tak jakby|przechodził przez drzwi.
Co jeśli ty przeszedłeś|za nim przez te drzwi
Było:
Może gdy ty poszedłeś za |Lukeshem do jego świata......
...mój Doggett zniknął z mojego.
Mój Doggett też nazwałby |to wariactwem,...
ale to jest teoria, |która może być prawdziwa.
Nie rozumiem co tutaj robię..
Powiedziałem Wam już wszystko co wiem.
Wystąpiły pewne niejasności,...
które chcieliśmy wyjaśnić. |Jasne.
Postawić |kropki i przecinki.
Jest:
Może gdy ty poszedłeś za|Lukeshem do jego świata...
mój Doggett zniknął z mojego.
Mój Doggett też nazwałby|to wariactwem,
ale to jest teoria,|która może być prawdziwa.
Nie rozumiem co tutaj robię.
Powiedziałem wam już wszystko co wiem.
Wystąpiły pewne niejasności,
- które chcieliśmy wyjaśnić.|- Jasne.
Postawić kropki i przecinki.
Było:
...mamy świadka, który twierdzi, |że to pan strzelał do Doggetta.
Ciekawe. |Nie wiem kto |mógłby to powiedzieć.
Agent Doggett. |Tak, odzyskał przytomność.
Jest:
mamy świadka, który twierdzi,|że to pan strzelał do Doggett'a.
Ciekawe.|Nie wiem kto mógłby to powiedzieć.
Agent Doggett.|Tak, odzyskał przytomność.
Było:
Że uwielbia pan zabijać |kobiety brzytwą
i wycinać im języki
Yeah. Wow.
Jest:
Że uwielbia pan zabijać|kobiety brzytwą
i wycinać im języki.
Tak. Wow.
Było:
Panie Lukesh,...|czy zgadza się |pan na badanie GSR?
Jest:
Panie Lukesh...|czy zgadza się pan na badanie GSR?
Było:
pozwala ustalać czy dana osoba...
Jest:
Pozwala ustalać czy dana osoba...
Było:
Skoro pan mówi prawdę, to |nie ma pan się czego obawiać.
Jest:
Skoro pan mówi prawdę,|to nie ma pan się czego obawiać.
Było:
Chyba muszę |skonsultować to z moim obrońcą.
Look. |Współczuję agentowi Doggett'owi...
ale on się myli. |Dla mnie jest jasne to...
że winną |tej tragedii...|jest agentka Reyes.
Jest:
Chyba muszę skonsultować|to z moim obrońcą.
Słuchajcie.|Współczuję agentowi Doggett'owi...
ale on się myli.|Dla mnie jest jasne to...
że winną tej tragedii...|jest agentka Reyes.
Było:
Nie. |A pana matka?
Jest:
- Nie.|- A pana matka?
Było:
Spała. Nic nie słyszała. |Huh.
Jest:
- Spała. Nic nie słyszała.|- Huh.
Było:
Matka jest schorowana |Łatwo myli fakty i gubi się.
Możemy do niej pojechać. |Nie pozwolę dręczyć |matki, tylko dlatego,
że boicie się to przyznać, że |zrobił to jeden z waszych ludzi.
Więc, jeżeli macie zamiar |mnie aresztować...
zróbcie to..
Jest:
Matka jest schorowana,|łatwo myli fakty i gubi się.
- Możemy do niej pojechać.|- Nie pozwolę dręczyć matki, tylko dlatego,
że boicie się przyznać,|że zrobił to jeden z waszych ludzi.
Więc, jeżeli macie zamiar|mnie aresztować...
zróbcie to.
Było:
i świat gdzie spełniają się |twoje chore fantazje.
Kiedy to się zaczęło? |Po Twoim załamaniu w 1995?
Cała ta złość
Jest:
i świat gdzie spełniają się|twoje chore fantazje.
Kiedy to się zaczęło?|Po twoim załamaniu w 1995?
Cała ta złość.
Było:
że o niczym nie wiem. |Wiem.
wiem... Za każdym razem.
Jest:
że o niczym nie wiem.|Wiem.
Wiem... za każdym razem.
Było:
że nie mówisz mi o tym? |Nie robię.
Nie robię tego. |W ogóle nie wiem o czym mówisz.
Jest:
- że nie mówisz mi o tym?|- Nie robię.
Nie robię tego.|W ogóle nie wiem o czym mówisz.
Było:
Otworzyłam szufladę |i mało nie dostałam zawału.
Jest:
Otworzyłam szufladę|i mało nie dostałam zawału.
Było:
Żeby nie zrobić sobie krzywdy.
Jest:
żeby nie zrobić sobie krzywdy.
Było:
Mama. |Nie wiem skąd to się tam wzięło.
Skoro nie chcesz mi powiedzieć,...
Jest:
Mamo.|Nie wiem skąd to się tam wzięło.
Skoro nie chcesz mi powiedzieć,
Było:
Co robisz? |Nie odsłuchasz tego?
Jest:
Co robisz?|Nie odsłuchasz tego?
Było:
Oczywiście. |To przecież FBI.
Mama.
Oh, teraz zaczynasz płakać.
To i tak nic nie pomoże. |To mnie okłamywałeś.
Jest:
Oczywiście.|To przecież FBI.
Mamo.
Och, teraz zaczynasz płakać.
To i tak nic nie pomoże.|To mnie okłamywałeś.
Było:
Co robisz?
Erwin. |Co robisz?
Erwin.!
Jest:
co robisz?
Erwin.|Co robisz?
Erwin!
Było:
W każdym razie, |to cena taniej pielęgniarki.
Jest:
W każdym razie,|to cena taniej pielęgniarki.
Było:
Brzmi niewiarygodnie,...
Ale myślę że masz rację
2 Doggett'ów nie może |istnieć w jednym świecie
Jest:
Brzmi niewiarygodnie...
ale myślę, że masz rację
2 Doggett'ów nie może|istnieć w jednym świecie
Było:
Twój Doggett wróci
No dalej, Twoja teoria jest słuszna
Jest:
Ja odejdę, twój Doggett wróci
No dalej, twoja teoria jest słuszna
Było:
Czy Ty wierzysz?
Udowodnij to.
Zrobiłabym dla Ciebie wszystko
Jest:
Czy ty wierzysz?
Udowodnij to
Zrobiłabym dla ciebie wszystko,
Było:
Reyes. |Tu Skinner. |Wszystko w porządku?
Jest:
- Reyes.|- Tu Skinner. Wszystko w porządku?
Było:
Co się stało? |Nie żyje.
Ten sam schemat działania |jaki opisał Doggett.
Jest:
- Co się stało?|- Nie żyje.
Ten sam schemat działania|jaki opisał Doggett.
Było:
Nie wiadomo. |Jeżeli to co słyszałem jest prawdą...
Jest:
Nie wiadomo.|Jeżeli to co słyszałem jest prawdą...
Było:
Wszystko w porządku, Agent Reyes?
Jest:
Wszystko w porządku, agentko Reyes?
Było:
To zrozumiałe. |Myślę, że nie jesteś jedyna.
Spróbuj się opanować, Monica. |Cały czas Cię ubezpieczamy.
Jest:
To zrozumiałe.|Myślę, że nie jesteś jedyna.
Spróbuj się opanować, Monica.|Cały czas cię ubezpieczamy.
Było:
W porządku. Przeprowadziłaś się |do spokojnej dzielnicy.
Jest:
W porządku. Przeprowadziłaś się|do spokojnej dzielnicy.
Było:
- Lukesh.|- Bo Twoi przyjaciele są w |samochodzie przed domem...
w VAN'ie... mogli na nim równie dobrze |napisać wielkimi literami "FBI".
Zrób to. |Zawołaj ich.
Jest:
- Lukesh.|- Bo twoi przyjaciele są w samochodzie przed domem...
w VAN'ie... mogli na nim równie dobrze|napisać wielkimi literami "FBI".
Zrób to.|Zawołaj ich.
Było:
Gdzie ona jest? |Monica, słyszysz nas?
Reyes? |Agentko Reyes, słyszysz mnie??
Jest:
- Gdzie ona jest?|- Monica, słyszysz nas?
Reyes?|Agentko Reyes, słyszysz mnie?
Było:
Tak, w porządku.
Jest:
Już w porządku.
Było:
Monica, daj sobie |spokój z tymi talerzami
Jest:
Monica, daj sobie|spokój z tymi talerzami.