o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
5028 (jako 'było') z ID:
112789 (jako 'jest').
Było:
Hey, what's up?
Looks like the kid|got clocked with that.
- ls he going to make it?|- Got his head stove in pretty good.
- Witnesses?|- No.
- Did he come from in there?|- He's dressed like it.
- Did you let anybody leave?|- l know the job.
l'm just doing mine.
Excuse me.
Was there anything peculiar,|any commotion? Did you see...
Just call her and say|what l told you to say.
Hang up the phone.
Don't worry about my father, worry|about me. l'm not going to argue...
- What?|- How did you get that blood on you?
What blood?
l'll ask you again. lf you give me|attitude, l'll drag you out by your hair.
How did you get|that blood on yourself?
lt was like...
He started it...
..and l finished it.
Look, l was razzin' the guy.|He couldn't take a joke.
So you cracked his head open.|l can dig it.
He left all pissed off.|l followed him out to apologise.
Next thing l know,|he's coming at me with a silver bat.
l was defending myself.
Anybody see?
No, officer.|lt was just me and him.
- Do you know who my father is?|- No. Do you?
- Take him out.|- Let's go.
What's your name?
- Diane Palmieri.|- What did you see?
Nothing.
- So why did you point that guy out?|- l didn't.
- What's that?|- What?
- What did you see, Diane?|- Nothing. l swear.
lt's a zoo in here.|How can l see anything?
Detective, we have a potential witness|you should see.
l'll be back in a minute.|Keep her company, okay?.
That racist bastard!|That's the one that did it.
- How do you know?. Did you see it?|- No.
He was sitting over there. He hassled|Trey from the minute we walked in.
Right this way.|This table over here.
Yo!
Excuse me, sir. Yo!
- What's up, man?|- They don't serve malt liquor here.
No malt liquor, all right?
- No... all right? All right?|- What the hell is your problem?
- Let's go. l want to go.|- No, we're fine. We're fine.
Don't even worry about it.
Have a seat over here.
- What did Trey do?|- Nothing.
He tried to ignore the guy,|but the bastard wouldn't let up.
No 40's, no Chronic.
And no lndo. All right?
Hey, dog. ls you deaf?|Holler back!
What an asshole!
You got that, Tupac?
- And then what happened?|- Trey turned the tables on him.
What are you doing?
He took a white napkin and a knife,|and he poked holes in it.
Then he walked over to the guy.
l think you dropped this.
And he dropped it on his head.|Bull's eye.
Everybodylaughed.
l guess thatlittle prick was pissed.
He was embarrassed that|allhis friends laughed athim.
Thank you. You can go|and check on your friend now.
Tell me he is not|the primary on this.
lt's his catch, Lou.
Walter Wade, Jr.|You big Walter Wade's son?
- Yes, l am.|- The real estate developer?.
Daddy's a big man, huh?
Big man.
The waitress.|She saw it, huh?
What did you do, motherfucker?.|Threaten her?.
She had to go to the john.
- Where did she go?|- She left.
Shit!
Get him on board.|l am going to intubate.
He's starting to seize.
- Homeboy's got rhythm.|- What?
Was it something l said?|l think my nose is broken.
He broke my nose!
Damn! We're losing him!
Trey!
l've been waiting for this all year.|You are gone from this precinct.
Gone? For what?
For that?
His roots in the community couldn't|go deeper. He has no criminal record.
Your Honour,|the charge is homicide.
Not having done it before|is not an excuse.
Bail is set at 200,000 dollars.
Fuck you!
Can l get a statement?
Jest:
Napisy i synchro do ver. "Shaft[2000]dvdrip[xvid]eng.ac3[ws]"
by :>>
by :>>
SHAFT
Hej, co takiego?
Dzieciak dostał tym.
Przeżyje?
Chyba za mocno oberwał.
Świadkowie?
Nie.
Był w tej kafejce?
Najprawdopodobniej tak.
Nikomu nie pozwoliliście wyjść?
Dobrze znam swoją robotę.
A ja robie swoją.
...Proszę mi wybaczyć, proszę wybaczyć.
Czy widzieliście tam, coś szczególnego?
No nie, wszystko było tak jak zazwyczaj.
Po prostu przedzwoń do niej i | powiedz jej co ci powiedziałem.
Proszę odłozyć słuchawkę.
Na temat mojego ojca nie martw się. | Natomiast martw się odnośnie mnie.
...Nie mam zamiaru.
...Co takiego?
Skąd ma pan krew na palcach?
Jaka znowu krew?
Jeszcze raz pana spytam. Tylko, że jeśli nadal | będzie pan się tak zachowywał
...to chwycę zaraz pana za włosy.
...W jaki sposób znalazła się | na pana rękach krew?
Szczerze mówiąc...
...On to zaczął
...a ja po prostu skończyłem.
Tak?
Po prostu sobie z niego zażartowałem, | a on tego nie zrozumiał to wszystko.
Aha, w takim wypadku postanowiłeś | jemu dokopać. Tak...?
Nie, po prostu mnie wkurzył.
...Powiedziałem jemu, żeby mnie przeprosił,
...a on ni z tego ni z owego napadł na mnie.
...Po prostu tylko broniłem siebie, nic więcej.
Czy ktoś to widział?
Nie panie policjancie, | tam byliśmy tylko my obaj.
...Czy wie pan kim jest mój ojciec?
Nie wiem ale ty na pewno wiesz?
...Zabierajcie jego stąd.
...Jak się pani nazywa?
Diane Palmieri.
Co widziałaś Diane?
Nic...
Dlaczego w takim wypadku wskazałaś na tego | gościa do którego później podszedłem?
Na nikogo nie wskazywałam.
A to co takiego?
Co?
...O Boże drogi.
Co widziałaś Diane?
Przysięgam, że nic.
...Tutaj jest prawdziwy | ogród zoologiczny. Nic nie widziałam.
Detektywie
...mamy potencjalnego świadka, | z którym powinien pan się chyba zobaczyć.
Dajcie mi minutę i proszę tej | pani dotrzymać towarzystwa.
On...to on to zrobił. Ten rasista, drań.
A skąd pani to wie. Pani może to widziała?
Nie.
...On siedział o tam.
...Od razu przyczepił się do Trejka | jak tylko tam weszliśmy.
Wejdźcie, siadajcie.
Joł,
...proszę mi wybaczyć sir.
...Joł.
Co takiego?
Tutaj nie podają kolorowym likieru.
...Kolorowym likieru nie podają, słyszysz?
...Jasne,
...jasne.
O czym on mówi przyjacielu?
Chodźmy stąd lepiej .
Nie, wszystko jest w porządku, | wszystko jest w porządku.
...Nie zwracajcie na to uwagi.
Proszę usiąść tutaj.
..I co pani przyjaciel Trejk wtedy zrobił?
Nic, starał się po prostu ignorować tego gościa. | Ale ten drań nie mógł się uspokoić.
Nie ma Czterdziestek, Nie ma Kronik | nie-Indo.
...Czy to jest jasne?
...Hej, ty psie, ogłuchłeś czy co? | No dalej zaszczekaj.
...Czy zrozumiałeś mnie Tupac?
A co potem się stało?
Trejk podszedł do tego gościa.
Co ty robisz?...Nie, nie.
...Wziął nóż i papier, i wyciął w nich dziury.
...Podszedł do tego gościa.
Upuściłeś to!
I położył to jemu na głowę.
...Oczywiście wszyscy się z tego śmieli.
...Na pewno to musiało jego wkurzyć. | Było mu po prostu wstyd.
...Jego przyjaciele przecież śmieli się z niego.
Dziękuję, teraz pani może pójść sprawdzić | jak się ma pani przyjaciel.
Powiedz mi tylko, że to nie on | tym wszystkim się zajmuje.
To Jego Sprawa.
Walter Wade Junior. Jesteś synem Dużego Waltera?
Tak jest.
Właściciela dużej ilości nieruchomości?
Tak.
To ważny człowiek?
Naprawdę ważny człowiek.
Kelnerka.
...Ona to widziała, tak?
...I co z tym | zrobiłeś draniu? Groziłeś jej?
Musiała pójść do toalety.
Cholera.
...Gdzie ona poszła?
Po prostu wyszła.
Cholera.
Dawajcie szybciej, podnieście go.
Chyba zaczęły się u niego konwulsje.
Facet wszedł w rytm co?
Co?
Do cholery, czy coś nie tak powiedziałem?
...Wydaje mi się, że mam złamany nos.
Hej, ludzie on mi złamał nos.
Puls słabnie.
Do cholery, tracimy go.
Trejk.
Długo na to czekałem. Cały rok.
...Z tego posterunku na pewno już wylecisz.
Wylecę za co?
...Za to?
Jego korzenie w społeczeństwie | nie mogły być głębsze...
Nie ma kryminalnej przeszłości.
...Wysoki sądzie, to czego oskarżony nie dopuścił się
...wcześniej to nie tłumaczy jego obecnego postępowania.
Kaucja zostaje ustanowiona na 200 tyś. dolarów.
Idźcie w cholerę.
Do tyłu, do tyłu.
Było:
lt's Walter Wade. Thanks|forbreaking mynose thatnight.
Mylawyersays|that's whyl gotbail.
And that's precisely why|l'm skiing in Switzerland rightnow.
See you when l see you, Slick.
Come on, man. You suck!
- Shit! They think l'm a criminal.|- Shutyourmouth, faggot.
- John Shaft.|- Vasquez. Welcome to Narcotics.
- Jimmy Groves.|- Jack Roselli.
- Transfer in from the 3-5?|- Yeah.
- You're Shaft, huh? Heard you quit.|- Not yet.
Luger, hurry the fuck up, man!
Come on, you bitch bastard!
Come on, you Billy Bob motherfucker.|Open the goddamn door.
Three Happy Meals or four?.
Four. Hurry up!
Freeze, motherfuckers! Don't move!
Everybody freeze! Grab that|motherfucker! Down on the floor!
Somebody turn that fucking music off!
- Putyourhands behindyourback.|- Shaft, l've got one.
Now you can't speak English.|l bet you can say ''kilo'', can't you?
Hey! Goddamnit!
Don't make me chase you.|You're going to piss me off. Stop!
Shit! Shit!
Help me!
Throw something else!
Disperse, motherfuckers!
Come on!
Watch your backs, ladies!
Open the door!
Open it!
l'm going to fuck you up|for making me run!
You got me, Papa.
Peace, motherfucker.
Good luck!
April fool, motherfucker.
l told you not to make me run.
This shit's too tight!
Think about this ass-whupping|you are going to get.
lt's going to be a long ride|to the precinct.
Paraphernalia. Nothing.
- Let me call my wife.|- Shut up, cornbread.
- Let me call my girlfriend.|- Shut the fuck up!
Easy with the braids.|What you got against black men?
- Supposed to be a factory up there.|- They must have gotten a heads up.
My kid's got more indictable shit|under his bed.
These skells will get revolved|before we clock out tonight.
- Look at him.|- Who is that?
Peoples Hernandez,|a neighbourhood alligator.
lt's all his play up here.|He's got half a dozen apartments.
Keeps changing his shit on us|like it's a shell game.
You enjoying the show?.
Yo, Spree.|Pass me the ball.
John, don't do it.
Come on. No!
Good shot.
Peoples Hernandez!|Come on down!
Motherfuck.
Yes!
Uh-oh. Youpissed him offnow.|Here come the troops.
This is Egyptian cotton.
2-20 thread. This is like|half your shitty-assed paycheck.
Step off, Peoples.
You wouldn't know Egyptian cotton|if Pharaoh himself sent it to you.
- You best sleep in that vest.|- There you go.
You're under arrest|for assaulting an officer.
They're taking the big man in|for acting crazy.
lt's the only way you can touch me,|you pathetic Kentucky Fried Nigger.
l got some chicken wings for you.
What have we got here?
Concealed weapon!
- The lceman goeth.|- Goeth for a long time. Come on.
Step up.
- Can l get my shoes shined?|- Yeah, you sure can.
Home sweet home.
Hold still, please.
l'm going to put|so many lawyers on your ass -
- you're going to think they|opened a branch office up there.
Lawyers are for wankers.
- Weren't you going to smoke me?|- l smoke Camel.
lt's not my size.
When the van comes for these fools,|this one gets the busted seat-belt.
What the hell is he doing here? Tell|me it ain't one of your dick-arounds.
Honest to God,|l was in fear for my life.
- l know the routine.|- Shut the fuck up, cornbread!
Yo, Luger.|What's up with the cornbread?
- Your problem is what?|- Nazis with badges.
Nazis? You've got to lighten up, Shaft.
l talk like this all the time.
l see your point.
Maybe l should take an ethnic|sensitivity workshop, huh? Fuck you.
Maybe l should workshop|my foot up your ass.
- Pick a colour, black or blue?|- How about l make you both?
- Anytime, anywhere.|- Ain't nothing between us but air.
- Come on!|- Go, go, go, go!
Yo, Shaft.|l like the way you handled that, bro.
Shut the fuck up!
Yo, Shaft. You got a call.
He says it's urgent. The test results|may have come back.
Today we find out if l'm your daddy,|or the German Shepherd.
Pretty good.
Well, how good is good?
You're kidding me.
Red, if this is another one of your...
Solid info?
100 percent solid?
No shit.
Where?
All right, l got it. Thanks.
l got you.
- What's up?|- Old business.
- You need back up?|- No, l got it.
Rasaan. l'm calling in a favour, son.
Favour my ass, motherfucker.|You ain't got none left with me, dog.
- You ran all your shits out, baby.|- Don't argue, nigger. Just do it.
All right, dog.
What happened, Rasaan?
l got to do a favour|for my man real quick.
- How are you doing?|- Let's get going.
How are you doing, Richie Rich?|Remember me?
Refresh my memory.
Put them on.
- Where are we off to?|- Fifteenth precinct.
Okay, dog.
That's my dog, Shaft, back there.|That's my man. Word up.
You all right? Cold, chilly?.|You want a jacket or something?
l bet you thought|l was sneaking back in.
To my fellow cab peepers|and flappers in Crown Heights.
Bed-Stuy!
l'm innocent!
You look depressed, Shaft.|You depressed?
Back away from the car!
Fuck with the bull...
... and you get the horns!
Go, baby! Yeah!
You're the man, Shaft!
You know, bro.|l'll be out in an hour.
l don't think so, Running Man.
You see, the van to central|processing left five minutes ago -
- and there won't be another one|for hours and hours.
By the time you get downtown|we're talking overnight in the tombs.
And they won't arraign|your ass before morning.
lt's a shame we didn't|get here a little sooner.
You look depressed, Walter.|You depressed?
- Yo, Peeps. You still here?|- The seat-belt on the van was busted.
- Oh, damn.|- lt's called habeas corpus.
That means ''due process''|for the illiterate.
lt's called ''you wanted to|play games with me'', Peoples.
l know a shitload of games.|You boys play nice.
Teflon Don, nigger! Teflon!
Bitch.
Hey, white boy.|What did he get you for?.
lncome tax evasion?
Fuck you.
Damn!
- What's happening?|- What's up, big boy?.
Same old, same old.
Congratulations. You were on TV.|Let me get your autograph.
You're a star.
- Mr P, how have you been?|- Fine, fine.
- Who's winning?|- Who do you think?.
- Hey!|- Congratulations, baby.
Lucky man.
Alice! Ease up on my nephew.
- That boy'll poke a hole in something.|- Uncle J.
Mr Big-Time Private Eye.
- l earned my pay today.|- Well, you did bring him in.
But what?|But what? Come on. Spit it out.
Nothing. When are you|coming on board with me?
- Soon.|- Soon? You always say that.
Give me your shoes.
They wouldn't fit you.
l only ask once.
You want my shoes?
For two years now,|l've been meaning to ask you...
When you dress like this, where|exactly do you strap your piece?
- You forgot already?.|- You know, it was way back in the day.
Oh, yeah.|Maybe you should ask Lamont.
Why ask Lamont?|l'm standing right here.
Why you always up on my woman?|This shit gets people killed.
l was asking a legitimate question.
Why do you always roll up on me|like this. You feeling insecure?
- He's just kidding.|- l ain't studying this bullshit!
Back the fuck off the Armani!
Surprise!
We got you, baby.|We got you. Surprise.
Do you want a smoke?
Don't smoke. Thanks.
My name is Peoples.
- You know why they call me that?|- You take care of your people?
Yeah, actually. More or less.
You play golf?
- Not for a while.|- Golf is phat.
Tiger Woods. Tiger Woods.
l like him.
- You got a boat?|- l had one.
What kind of boat you had?
- A Boston Whaler.|- A Boston Whaler...
You've been around the world, right?|You know something?
l got money longer than train smoke.|l've never been on a plane in my life.
Let me ask you something?
Your...?
Jest:
Tutaj Walker Ways.
...Dziękuję ci za to, | że złamałeś mi nos tamtej nocy.
...Moi adwokaci powiedzieli, że właśnie z tego | powodu otrzymałem tak niską kaucję.
...Jadę teraz na narty do Szwajcarii. | Chyba szybko nie zobaczymy się dupku.
ZABÓJCA-RASISTA UNIKA SPRAWIEDLIWOŚCI.
PRAWO JAZDY.
DWA LATA PÓŹNIEJ.
Ciii.
John Shaft.
Waskez.
Witamy w oddziale do walki z narkotykami.
Z posterunku 35?|Tak.
Naprawdę? Chyba jesteś Shaft. | Słyszałem, że jednak odszedłeś.
Jak na razie nie.
Dobra, wystarczy już tej gadaniny.
Szczerze mówiąc, nie jesteśmy w tym nowicjuszami.
Do jasnej cholery
...otwieraj te chrzanione drzwi.
...Dawaj, szybciej.
Dawaj pośpiesz się.
Stać policja, nie ruszać się do jasnej cholery.
...Szybko z drogi. Nie ruszać się.
...Nie ruszać się do cholery.
...Na podłogę, na podłogę , wszyscy szybko.
Dobra.
...Nikt się nie rusza. Szybko, szybko.
...Na podłogę do jasnej cholery, | na podłogę, na podłogę...
Ręce za plecy.
Komu to powiedziałem?
Co teraz już nie rozumiesz po angielsku suko?
Hej, hej, ty, stój.
...Nie zmuszaj mnie do tego, żebym ciebie | gonił, bo tego gorzko pożałujesz.
...Stój do jasnej cholery.
Spadamy, spadamy stąd. Policja.
Zróbcie, zróbcie coś jeszcze. Dalej dawajcie.
Ach ty draniu zaraz z tobą się uporam.
Tak więc dalej.
Damulki przepuście mnie.
Sukinsyn.
Otwórzcie w przeciwnym wypadku was zabiję.
To ja ciebie zabiję za to, że | zmusiłeś mnie, żebym ciebie gonił.
Dobra, złapałeś mnie tatuśku.
...Pokój matkojebco.
...Dostałeś.
Ale cię oszukałem kretynie.
...Przecież ci mówiłem, żebyś nie zmuszał | mnie do tego, żebym biegł za tobą.
To boli.| Bardzo ciśnie.
To nic, przywyknij do tego, przywyknij.
...Będziemy jeszcze bardzo | długo jechać na posterunek.
Tylko popatrz. Nic.
Cholera.| Idź gdzieś.
Lepiej się zamknij.| Nie ruszaj mojej twarzy.
Wygląda na to, że tam jest cała fabryka. | A ten typ kogoś jednak zna.
Boże drogi, tutaj nawet dzieciaki | chowają pod łóżkami narkotyki.
Te buraki zostaną okrążeni|zanim dzisiaj skończymy
Spójrzcie na niego |A to kto?
Peoples Fernandez, miejscowy aligator. | Ma do dyspozycji całe piętro.
...A może nawet i więcej. Lubi sobie | pograć za grube pieniądze.
Co podoba się przedstawienie?
...Hej daj mi piłkę.
John, nie rób tego.
...John, przestań nie trzeba.
Dobry rzut.
Ludzie przeciwko Fernandezowi. | Dawaj schodź na dół.
Skurwielu.
O tak.
Oj staruszku Shaft, naprawdę go wkurzyłeś.
To jest Egipska wełna kretynie.
...220 dolarów. To pół twojej obsranej wypłaty.
...A ty to mi wszystko pobrudziłeś.
Idźcie stąd sobie ludzie.
Nie widziałbyś że to egipska wełna, gdyby sam Faraon mnie do ciebie nie wysłał...
Lepiej śpij w kamizelce kuloodpornej..
I proszę bardzo dopiąłeś swoje. | Tylko co napadłeś na policjanta.
...Popatrz tylko staruszku a niech to.
Tylko w taki sposób możesz mnie dotknąć.
...Zrozumiałeś mnie, czarnuchu z zza lady w KFC. |Mam dla ciebie kilka skrzydełek z kurczaka.
A co my tutaj mamy?
...Ukryta broń.
Całkiem nieźle jak na początek.
Coś mu się na pewno za to dostanie.
Dobrze, idziemy.
...Dawaj, ruszaj się.
Jedziemy.
Wypolerujecie mi buty?| Taa, pewnie.
Dom słodki dom.
Proszę się obrócić.
Tylu adwokatów wsadzę na | twój tyłek, że pomyślisz że mają tam biuro.
Adwokaci są dla durni.
Myślałem ,że mnie wypalisz jak papierosa.
Palę tylko Camele| Nie mój rozmiar.
Tego chłopaka przykujcie tak jak trzeba. | Jego czeka bardzo kolorowa przejażdżka.
Co on tu robi?Powiedz mi ,że to coś dobrego, bo nie mam zamiaru wyjść na idiotę.
Szczerze, ryzykowałem swoje życie.
Taa znam procedure | Zamknij się do jasnej cholery.
Co jest z tym gościem?
A w czym jest twój problem?
Naziści z odznaką. To jest mój problem.
Naziści?
...Daj już z tym spokój Shaft. Rozluźnij się. | Gadasz tak bez przerwy.
Chyba dobrze cie zrozumiałem. Może | powinienem trochę popracować nad swoją czułością?
A może ja powinienem popracować nad moją nogą | która utwki w twojej dupie.
Wybierz sobie kolor czarny albo niebieski? |
A może załatwię oba?
Kiedy tylko zechcesz Shaft...
Pomiędzy nami teraz jest tylko powietrze.
...Chodź palancie, dawaj!
Hej Shaft, spodobało mi się jak | się z tym uporałeś bracie.
Zamknij się do cholery.
Hej Shaft.Tutaj jest telefon do ciebie.| Gość powiedział że to jest ważne.
...Chyba z kliniki wreszcie przybyły wyniki.
Dzisiaj dowiemy się czy jestem ojcem niemieckiego pasterza.
Jak dobre to jest?
Chyba sobie żartujesz?
...Jeśli to jest jeden z twoich żartów Rey.
...100%-towa informacja, na 100%?
...Taka mocna, poważnie?
...Kiedy? Gdzie?
...Dobrze, zrozumiałem. Dzięki.
...Mam cię.
Co takiego?|Stare sprawy.
Potrzebna ci pomoc?
Nie, sam się z tym uporam.
Rasaan, dzwonię w sprawie przysługi.
Wyświadcz przysługę mojej dupie| Już nic cie nie jestem winien.
Skończyły się twoje usługi. | Nie narzekaj tylko to zrób.
Dobrze psie.
Co to takiego było?
Muszę zrobić pewną przysługę swojemu znajomemu.
Jak leci?
Jedźmy.
Jak tam bogaty Richie?
...Pamiętasz mnie?
Odśwież mi pamięć.
Nakładaj je.
Gdzie jedziemy teraz?
15 posterunek.|To wszystko?
...To jest mój pies Shaft. Prawdziwy z niego mężczyzna. | Znakomity gość. Jesteś w porządku?
...Nie jest ci przypadkiem zimno? | Może dać ci piżamkę lub coś w tym stylu?
Na pewno pomyślałeś sobie, | że chciałem po cichu wrócić.
Tak, tak, o tak.
Niewinny .
Wyglądasz na smutnego Shaft, masz depresje?
Odejdźcie od samochodu, | odejdźcie od samochodu.
Zadrzesz z Bykiem... i nadziejesz się na rogi.
Jesteś dobry, jesteś naprawdę dobry. | Jesteś w tym dobry Shaft.
Znakomicie Shaft, jesteś | w tym dobry Shaft.
Wiesz co ci powiem braciszku? | Wyjdę stąd za godzinę.
Nie wydaje mi się, Uciekinierze | Widzisz, van jadący do centrali...
..odjechał 5 minut temu.| A następnego nie będzie przez parę godzin.
Podczas kiedy ty byłeś na mieście|My omowialiśmy jak cię usadzić.
I uwierz mi, nie wyciągną stąd| twojej dupy przed rankiem.
Wstyd ,że nie wsadziliśmy cię tutaj troszkę wcześniej.
Wyglądasz na przygnębionego Walter| masz depresję?
...Hej Pips, jesteś jeszcze tutaj?|Pas w vanie był "zwinięty".
O cholera | to się nazywa habeas corpus.|(ustawa zabraniająca aresztowania obywatela bez nakazu sądu)
A to oznacza włąściwy proces analfabeto.
To oznacza "Chcesz ze mnązagrać w gierki" Peoples.
A ja znam mnóstwo gierek! | Lepiej żeby twoich chłopcy umieli grać.
Don Teflon, czarnuchu! Teflon.
Dziwka.
Hej, białasku. A ciebie za co wsadził? | Co nie płaciłeś podatku?
Spierdalaj.
Cholera.
Co słychać?|Jak tam sprawy wielkoludzie?
Po staremu, po staremu.
Gratuluje byłeś w Tv dzisiaj. | Dostanę twój autograf??
Jesteś gwiazdą!
Panie P. jak tam?
Dobrze, dobrze.
Kto wygrywa?
A jak myślisz?
Hej!|Gratuluję skarbie..
Farciarz
Alice, Alice daj spokój mojemu kuzynowi
Ten chłopak szuka dziury!| Wujku J.
Pan Wielki prywatny detektyw
Zarobiłem dzisiaj na wypłatę.| No, zamknąłeś go.
Ale co?Ale co? No wypluj to z siebie.
Dobrze że go zlapałeś, ale...
Ale co?..no wypluj to...
A nie ważne |Kiedy w końcu powędkujemy razem?
Wkrotce. |Wkrotce? Zawsze tak mówisz .
Dawaj mi swoje buty.
Nie będą ci pasować.
Proszę tylko jeden raz...
Chcesz moje buty?
Od dwóch lat cały czas chce ciebie o coś spytać.
...Kiedy w taki sposób się ubierasz, | to gdzie chowasz swój pistolet.
Już zapomniałeś?? | No wiesz, to było dawno temu .
Doprawdy?| Może spróbuj zapytać Lamont'a .
Po co pytać Lamont"a? Stoję tu i teraz!
Dlaczego zawsze przyklejasz się do mojej kobiety? | To powód dla którego ludzie giną!!
Zadałem jej tylko legalne pytanie.
...Dlaczego zawsze mi przeszkadzasz | Czujesz się zagrożony?
On tylko żartuje | Nie wierzę w ten kit!
Odwal się od Armaniego !!
Niespodzianka.
Złapaliśmy ciebie dziecinko, złapaliśmy.
Chcesz zapalić?
Nie palę, dzięki.
Nazywam się Peoples.
...Wiesz dlaczego tak mnie nazywają?
Opiekujesz się swoimi ludźmi?
Coś w tym stylu.
...Grasz w golfa.
Już dawno nie grałem. | Golf jest gruby.
Tigger Woods...Tigger Woods, lubię go.
Masz łódkę??
Miałem jedną.
Jakiego rodzaju?
Boston Whaler.
Boston Whaler?
...Grasz, tak?
Zwiedziłeś kawał świata, tak?
Wiesz co, pieniędzy mam więcej niż pociąg pary | a jeszcze nigdy nie byłem w samolocie.
Czy mogę ciebie o coś zapytać? | ...A to tutaj?
Było:
Five families, five boroughs, one love.
Okay.
You're an interesting motherfuck.
You got like a business card|or something?
- Congratulations.|- Thank you.
Don't kiss me, motherfucker.
- Good night.|- Later, dog.
... back in custody tonight|after a two-yearflightfromjustice.
Wade, seen here in 1998 -
- was re-arrested byDetective|John Shaft tonightin Westchester.
l don't get it. Why the fuck did he|come back?. l wouldn't have.
See, if there ever was a ''but what'',|that would be it.
That kid's old man can slip his thumb|on the scale, nobody says nothing.
Ain't no fucking way|he walks from this. No way.
Really?.
Let's roll.
- Good night.|- Good night, all.
Such a cynical motherfucker.
You want to come home|with me tonight? lt's been a while.
What is it this time? You just want|to be held, or you want the LD?
What do you think it is?|l want the LD, baby.
And then l want to be held.|That's all right with you?
You know me.
lt's my duty to please that booty.
Finish up. Let's go.
- Kearney, how's retirement?|- Catfish are jumping.
l heard you bought a big house|out in Nassau County.
Four-bedroom Colonial,|right on the water.
Let me ask you something.
How does a third-rate pencil-pushing|apple-stealing dickhead like you -
- afford a four-bedroom Colonial|in Nassau motherfucking County?.
How much did they pay you?
After working the job uptown|for 28 years -
- you know what l like best|about where l live?
How do l say this?
lt's a restricted community.
Your Honour, my client did not|fly home 5,000 miles to jump bail.
You mean, jump bail again.
He was in the wind for two years,|and if he decides to take off again -
- the mood of the people in this city...
We can't risk the possibility|of waiting another two years -
- another two months,|two days, two hours.
The District Attorney's office is|ardently opposed to any kind of bail.
- How about no bail?|- Remove that man. Get him out.
Back up, son.
You will get your ass twisted!|Get off of me.
Your point is well taken, Mr Torres.
The defendant is hereby ordered to|surrender his passport to this court.
However, l believe that|young Mr Wade is sincere -
- in his desire to deal with|whatever form ofjudgement -
- this room deems|necessary to deliver.
Bail is set at one million dollars.
Your Honour,|my client is prepared to post bail.
- What is wrong with you?|- l'm out. l'm done.
- Are you nuts?|- This is wack.
Fuck the job!|l'll get him my own way.
lt's insane.
l'm cool.
l quit.
l took that job thinking l could fight|the good fight from the inside -
- and you told me about all|the problems. That colour thing.
Too black for the uniform,|too blue for the brothers.
About howjustice gets tangled up|in red tape or bought off by the green.
You were right.
Fuck that job. Fuck the badge.
l'll get that silver spoon|motherfucker my own way.
No lawyers, no politics,|no rules, no regulations.
No pension!|You're too hot. Step off a bit.
- Let me put my people on him.|- Hell, no! His ass is mine.
What's the difference? Got is got?
His ass...
..is mine.
- We're in pretty good shape on this.|- What about the waitress?
Paul, talk to him, will you?
The truth is, Walter,|we can't find her.
- This guy is great.|- You know why we can't find her?.
She doesn't want to be found.
Do you want to go to Switzerland,|while we try to track her down?
lt can take a year,|two, ten... maybe never.
Meanwhile, everything|and everyone else is in place.
l don't believe this.
Even if she does surface,|she is seriously damaged goods.
lt's just a roll of the dice, kid.
- l'll roll my own damn dice.|- Walter...
- Oh, hello.|- Hello, my darling.
- How was your day?.|- Fine.
ls that my mother's choker?.
- You gave her my mother's jewellery?.|- Walter...
Walter.
Walter!
Hi, Mrs Palmieri. Remember me?
- l really need to talk to Diane.|- She lives in the Bronx.
- l checked the last address l had...|- Right now she's in Europe.
- Where in Europe?|- Spain.
- l love Spain.|- Maybe ltaly.
l never know 'til l get the postcard.|What can l tell you?
Okay.
Thanks.
l'll probably get fired for this, but l|thought you might need some help.
Terry?. From Metronome, right?
- Remember me?|- Yeah. How did you find me?
l'm free Monday nights, Tuesday|nights and every other Wednesday.
Read my mind. Why l am here?
- Looking for Diane?|- You got it.
- What's in it for me?|- What do you need?
Look down the corner.|See the little nigger with the red hat?
That's Malik.
My son, Tony, is a real good boy,|a good student.
But he's 12 and l caught him twice|last week running errands for Malik.
l need for that to stop.|Can you handle that?
That's Monday, Tuesday|and every other Wednesday, right?
You got it, baby.
Fucking haves and the|should-not-haves, motherfucker!
Anybody looking to maintain|their employment with the NYPD...
..it might be in their|best interest to leave now.
Down! Down! Down!
What's my name?
- What's my name?|- l don't know.
- John Shaft!|- What?
- John Shaft. Say it!|- John Shaft!
There's a kid up the block about 12|years old, Tony. You know him?
- Yeah.|- Wrong answer.
There's a kid down the block about|12 years old, Tony. Do you know him?
l don't know that kid.|l don't know that nigger no more.
This kid. You see him, you run for|your motherfucking life. You got that?
Do you ever want to see me again?|Do you ever want to see me again?!
- No!|- What's my name?
- l forgot.|- What's my name?
John Shaft!
Jest:
...Pięciu rodzin, pięć dzielnic, jedna miłość.
Jasne.
Jesteś interesującym popaprańcem.
Masz może wizytówke albo coś?
Gratuluję.
Dziękuję.
...Nie całuj mnie draniu.
Dobrze, do zobaczenia.
z powrotem w areszcie | po 2 latach wolnych od sprawiedliwości
Wade, widziany ostatnio W 1998 | został ponownie aresztowany przez John'a Shaft'a tego wieczoru w Westchester.
Nie rozumiem tego, po jaką cholerę tutaj wrócił?
Gdybym to ja był na jego miejscu, | to nigdy bym tutaj nie wrócił.
Widzisz, jeżeli kiedyś było "Ale co?"| to było by to.
Stary tego dzieciaka może przejechać palcem po skali | i nikt nic nie powie
Nie ma chuja!| Tym razem już tak nie wyjdzie.
Serio?
Przejedźmy się.
Dobranoc, na razie, dobranoc.
Cyniczny Kutas.
Chcesz pójść ze mną do domu dzisiaj? | Dawno się nie widzieliśmy.
Co tym razem?Chcesz żebym cię objął | Czy może chcesz LD?
A jak myślisz? Chcę LD dziecinko.
...A potem chcę żebyś mnie objął | Wporządeczku?
Znasz mnie...
Jest moją powinnością zadowolić taki tyłeczek.
...Dawaj zamykaj to i idziemy.
Kearney?...Kearney, jak emeryturka | Sumy skaczą?
Słyszałem, że kupiłeś duży dom | w hrabstwie Nassau .
cztery kolonialne sypialnie | zaraz nad wodą.
Mogę cię o coś zapytać?
W jaki sposób taki zasraniec jak ty | chodzący tylko z długopisem, był w stanie
kupić dom z 4 sypialniami w hrabstwie Nassau ?
Ile ci zapłacili?
Pracowałem na to ciężko przez dwadzieścia osiem lat.
I wiesz co mi się najbardziej podoba | w miejscu, w którym teraz mieszkam?
Jak ci to mam powiedzieć.
To jest zamknięta społeczność.
Wysoki sądzie, mój klient
...nie przyleciał do domu przebywając 5000 mil tylko | po to żeby wyjść za kaucją.
Chciał pan powiedzieć ponownie!
Dwa lata nie było go w kraju wysoki sądzie. | A co jeśli ponownie postanowi wylecieć.
...nastrój ludzi w mieście... | Nie możemy ryzykować tym ,że przyjdzie nam
...ponownie czekać dwa lata, dwa miesiące, | dwa dni, czy nawet dwie godziny.
...Biuro prokuratora okręgowego jest | przeciwko ustanowienia jakiejkolwiek kaucji.
A może by tak żadnej kaucji.
Zabierzcie go stąd.
Żeby nie było żadnej kaucji.
Odejdź synku.
Bo powykręcam ci te patyczki | Nie ruszaj mnie.
Dobrze zrozumiałem pański punkt widzenia panie Torres.
...Podsądny powinien niezwłocznie zdać swój paszport sądowi.
...Nie mniej jednak uważam, że pan Wade | jest szczerze przekonany,
...żeby raz na zawsze uporać się z tym | co jest mu zarzucane przez ten sąd.
...Kaucja zostaje ustanowiona | w wysokości 1 mln. dolarów.
Jesteśmy gotowi wpłacić kaucję natychmiast.
Do cholery, co takiego jest z tobą?|Dłużej tego nie zniosę.
Oszlałeś, John? | To był cios.
Do dupy z taką robotą. |Dorwę go samemu.
To szalone.
Spokojnie, spokojnie.
Zwalniam się.
Pamiętam ,że kiedy brałem tą robotę myślałem, | że uda mi się zabrać za dowolne sprawy,
...a ty mi powiedziałeś o wszystkich problemach, | tych "kolorowych".
Jestem za czarny na ten mundur. | I z byt niebieski dla braci.
O tym jak sprawiedliwość jest powiązana z | biurokracją albo kupiona za zielone.
Miałeś rację. | pieprzyć robotę, pieprzyć odznakę.
Dorwę tego matkojebce po mojemu.
Bez prawników, bez polityki | Bez zasad, bez nakazów.
Bez wypłaty! Jesteś w gorącej |wodzie kąpany? Zwolnij trochę.
Pozwól moim ludziom usiąść m na nim| Ni chuja! Jego dupa jest moja!!
A jaka to różnica, Mieć to mieć??
Jego tyłek
...jest mój.
Jesteśmy w lepszej pozycji w tej sprawie. | A co z kelnerką?
Paul, porozmawiaj z nim, dobrze?
Prawda jest taka, że nie możemy jej znaleźć.
Ten facet jest wspaniały. | Wiesz dlaczego nie możemy jej znaleźć ?
Dlatego, że ona nie chce by ją znaleziono.
Chcesz wrócić do Szwajcarii | na czas kiedy będziemy jej szukać?
To może potrwać rok, dwa, |dziesięć , a może całą wieczność.
A w międzyczasie wszystko | i wszyscy będą będą tutaj.
Nie wierzę w to.
Nawet jeśli wypłynie na powierzchnię. | Jest po prostu mocno uszkodzonym towarem.
To jest jak rzut w kości, synku.
Sam rzucam w swoje cholerne kości.
Ale Walter, Walter...
Witaj | Cześć mój drogi.
Jak minął ci dzień. Dobrze?
Czy to nie naszyjnik mojej matki?
Dajesz jej kosztowności mojej matki?
Bry pani Palmieri. | Czy pani mnie pamięta?
Muszę porozmawiać z Diane.
Nie mieszka tutaj. Przeprowadziła się do Bronxu.
Tak, sprawdzałem już tam, ale ...
Teraz na pewno jest w Europie.
W Europie.| W Europie, a dokładnie?
W Hiszpanii. |Uwielbiam Hiszpanię .
A może we Włoszech. | Nigdy nie wiem dopóki nie dostanę pocztówki.
Co mogę więcej powiedzieć?
Ok
Dzięki
Pewnie mnie za to zwolnią, ale | pomyślałam, że potrzebna jest ci pomoc.
Terry.Z Metronome , Prawda?
Pamięta mnie pani?
Tak. | Jak mnie znalazłeś?
A tak, jestem wolna w poniedziałki, we wtorki wieczorami i każdą środę.
Przeczytaj moje myśli i | powiedz mi, dlaczego tu jestem?
Szukasz Diane ? Trafiłaś.
A co z tego będę miała?A czego potrzebujesz?
Spójrz tam na róg, widzisz tego małego czarnucha w czerownej czapce?
To Malik. |Mój syn Tony jest bardzo dobrym chłopcem, dobrym uczniem.
Ale ma dopiero 12 lat a ja przyłapałam |go 2 razy kiedy załatwiał coś dla Malika.
Chcę, położyć temu kres.
Możesz to dla mnie załatwić?
To poniedziałek,Wtorek i środa każdego wieczoru, tak?
Tak dziecinko.
Pierdolone wymagania i nie wymagania matkojebco.
Każdy chcący utrzymać pracę w policji...
chciałby żeby oni sami odeszli jak najszybciej.
...Na ziemię, na ziemię, szybko, szybko.
Jak się nazywam?
Nie wiem.
...John Shaft...powiedz to.
Było:
You ever want to see me again?|You answered that, huh? My bad.
What?
Hey, you guys. Break it up.
- You're fighting over a bit of rubber?.|- He started it.
Jump for it, okay?. And behave.
Get out of the way!
Get out of the road! What are you|fucking doing, you crack head?
Leon, the minute she shows up,|you call me, right?
Yeah. How can you get me into|the academy after chucking yourjob?
- Who lost your rap sheet for you?|- You.
- Who got you the tryout with the Jets?|- You.
Who got you that gig at the club?|Who delivers 10 times out of 10?
All right. You.
So shut the fuck up and call me,|when she shows.
Why do you even want to be a cop?
Forget l asked. Got milk?.
Yeah, you want some milk?.|l've got a bunch of milk.
l'm telling you, that Jeter hit|one home run and two doubles -
- and he walked once.
Listen, he walked once.|Shit. There's someone here.
You're dressing down to blend in?|You look like a fucking duck hunter.
- l need someone located.|- Located? Do you mean found?
Located and then what?
That going to cost you.
- What am l? A pawnbroker?.|- l had it appraised. lt's worth 40,000.
- Stolen?|- lnherited.
lnherited?
- $ 40,000?|- Yo, Peoples. Look. lt's him.
- That's you!|- Nice fucking friends.
Hundreds ofpeople were|outside the courthouse Monday-
- protesting thejudge's decision|to grantbail.
The case continues to arouse|fierce passions in the city.
The trialis scheduled|to begin in two weeks.
We are following this case closely|to bringyou the latest developments.
Flaco, Flaco...
We got Hollywood|right here in our house!
l got to tell you something.
ln this neighbourhood,|l am the motherfucking king snake.
l do like this on 181 ,|three people die on Riverside.
But the thing of it is, you know...
l go downtown to take a girl out,|show her the sights.
l walk into a restaurant, my stomach|is in a knot, my teeth are clenched -
- my hands in fists. l don't fit in|down there. People size me up.
So ten minutes into it,|l can't wait to come back home.
- l'm like a prisoner, you know.|- Okay.
But you...
l would kill to be you.
Go where you go.
Do what you do.
So this is what l propose.
The jewellery. Hock the flash, bring me|the cash. l'm not gonna not take it.
But what l really want...
l want you to start taking me|downtown with you.
l want you to start taking me|wherever you go.
You mean like... hang out together?.
Take you to what, the Harvard Club?|What the hell are you talking about?
No, no, no...
When l say me...
..''me'' is this.
Hi.
l want you to front for me. Be my face.
Get me some upscale customers.|l would like that very much.
lf you get me into your world,|l'll do that bitch for you. Word is bond.
You're doing a little bit too much|of your own product.
What?
Look, it's $ 40,000. l thought it|would be more, but that's what it is.
lf it's important to you, tell everybody|you've got a rich white boy on a rope.
But entre nous... No fucking way.
What's up, Peoples?|Let me keep this.
You know...
You took a big risk|coming here all by yourself.
- Did l?|- Peoples, can l keep this?
- $ 40,000?|- That's what l said.
But this other thing,|you can't do for me?
- Not on your life.|- Not on my life?
- Peoples, let me keep that ice.|- No. He'll need it to raise money.
You drive a hard bargain, white boy.
Where the fuck did he go?
What the fuck is wrong with you,|sneaking up on me. You want to die?
- Get in the car.|- Take it easy. Shit!
He had this... money belt|stuffed with rocks.
Peoples told him to cash it in,|done deal.
Walter Wade, right?
Yes, the white boy from television.|They're going to kill that white girl.
Shit!
- What's up?|- Getting to know the lay of the land.
- How are you doing?|- l'm having a conversation.
- The courthouse. That was rough.|- Right. l'm sure you're right.
- You sure, you're all right?|- Yeah, l'm cool.
Shit, man! l'm out of here.
Hey, Shaft.|l heard, you quit the police.
l don't think l should be doing|this shit any more.
Okay, Shaft.
You big fag.
This guy comes here. He's got|his drawers stuffed with jewellery -
- and he asks me,|can you locate somebody?.
l say yeah,|because he's like a celebrity -
- and you don't want to say no.|He's coming to me. lt's flattering.
But the truth of it is, finding people|is not really my, as they say, forte.
So this is what l propose.
You're detectives, right?
You detect, so why|don't l subcontract to you?
The guy says, it'll cash out to 20 G's.|He'll bring it by tonight.
With you l'll split it fifty-fifty.|Easiest money you'll ever make.
You take half. l take half.
Ten large?
Ten thousand.
- Just tell me where she's at.|- Then what happens?
Easiest money you'll ever make.
You want to tell him about that, too?
Can l talk to you for a moment?
What?
- l wonder what the market did today.|- How should l know?.
Damn!
l heard, you need a job, but this?
You know, guys like you go down|for good, when they get aspirations.
When they try and rise|above their station.
Like this contract killing thing|you got with Walter, Jr.
Do yourself a favour. You're a two-bit|dope dealer. Stick to what you know.
Take it easy.|Stick to what l know?.
Fuck you, motherfucker. l'm a star.
l am the boss.
You ain't shit.|You ain't even a pig no more.
You think that makes me|less dangerous or more dangerous?
lf l see you somewhere l don't|think you belong... l will kill you.
Look, l respect you, l like you.
Why you always want to fuck me?
Have a nice day.
Why did you flinch?
Miss Palmieri.
Wait here.
Motherfuckers!
- She is not going to testify.|- Stay the fuck away from my sister!
- Take it easy!|- Your sister, huh?
lf she didn't see anything,|why is she running so hard?
- Just leave her be.|- Wade threaten her again?
Don't move.
- 'Cause l can take care of that.|- Just leave her be.
Frankie?
- Mikey?.|- Ma, go back in the house.
- We just want to talk to her.|- Yeah, sure. With those guns.
Get lost!
- What do you think?.|- They shot a blank.
Nothing, right?
Come on, Shaft.|Lead us to that waitress.
l think we're being tailed.
- Roselli and Groves.|- They're following us?
They saw me with Tattoo last night.
Peoples probably hired them to find|Diane. So, yeah, they're following us.
First Walter, Peoples|and now these two.
They like to fuck with people, huh?|l'll show them what that is all about.
47th and 5th.
- What you staring at, bitch?|- Punk ass!
- You better keep stepping.|- Fucking white boy.
Freeze, mo-fo,|'fore l bust a cap in your dome!
Fuck!
- How did l sound?|- How did you sound?
Freeze, mo fo,|'fore l bust a cap in your dome.
- Pure Notorious P.l.G.|- That means a lot coming from you.
- How much did we get?|- Hang on. You're so controlling.
$ 42,000. That's a lot of count|for a simple murder around here.
l know cats that'd take out a whole|zip code for that kind of cheese.
Anyway, it's a one-time favour.
l owe you one.
- You're still my fucking cracker.|- Fuck you, too, cornbread.
l'm out.
Get the stuff for him.
The wheel's already set in motion.|You can't just turn off the dogs of war.
l got fucking mugged!|l have no money!
l hear you, l hear you...
Take it easy.
Well, l guess you've|just got to earn it back.
Huh?
An ounce is $ 1 ,000, eight ball's 200,|gram's 80. lt's all pre-bagged.
And if you cut it any more, you can|say goodbye to repeat customers.
You've got to be shitting me.
You keep coming back,|re-up with me 9 or 10 times -
- we should be even-Steven|in about... six, eight months.
ls this a fucking joke?
To keep in touch.
- Hello?|- Mom, you called me?
- Those detectives came around.|- l'm not testifying!
l know.
- l'm not a badperson.|- l know, you're not.
l willnot testify! Please, Mom,|justkeep them awayfrom me.
Jest:
Tutaj w dzielnicy mieszka jeden 12 letni dzieciak, | który nazywa się Tony, znasz go?
Ta.
Nieprawidłowa odpowiedź.
Mieszka tu jeden 12latek , Tony. Znasz go?
Nie, nie znam tego dzieciaka | Już nie znam tego czarnucha.
Ten dzieciak, jak go zobaczysz, lepiej żebyś zaczął uciekać jak chcesz żyć!Dotarło do ciebie??
Chcesz mnie znowu zobaczyć?| Czy chcesz mnie znowu zobaczyć??
Nie.
Jak się nazywam?Zapomniałem.
Jak się nazywam?John Shaft, John Shaft.
Nie chcesz mnie już więcej widzieć? | Już odpowiedziałeś ? To szkoda.
Co, co?
Cały jesteś?
Odwalcie się.
Hej? hej, chłopcy.
Kłocicie się o kawałek gumy? | On zaczął!
Skoczcie po nią i zachowujcie się.
Z drogi, z drogi.
Spierdalaj z drogi . |Co ty kurwa robisz pomyleńcu!
Leon. Jak się pojawi, to do mnie | zadzwonisz, mam rację?
Ta, jak tylko wyślesz mnie do akademi| za odwalanie twojej roboty.
Kto zgubił twoje akta dla ciebie? | Ty.
A kto załatwił ci próbę z Jets'ami? | Ty.
A kto załatwił ci koncert w klubie?| Kto załatwia sprawy na 100% ?
No dobra, ty.
Więc zamknij się | i zadzwoń jak się tutaj pojawi.
Dlaczego chcesz być gliną?
Zapomnij o czym mówiłem. Masz mleko?
Tak mam mleko, chcesz trochę?
Mówię ci ten skok w Jeter |jeden skok na dom i dwa podwójne.
i on wychodzi raz.
Cholera, ktoś tu jest.
Ubrałeś się tak, jakbyś miał zamiar| pójść na polowanie. Wyglądasz na myśliwego.
Muszę kogoś zlokalizować.|Zlokalizować? Masz na myśli znaleźć.
Zlokalizować a potem co?
To będzie ciebie kosztować.
A co ja jestem ? Właściciel lombardu?
Wyceniłem to. Jest warte 40 tyś.
Kradzione? | Odzyskane
Odzyskane?
40 tysięcy.| Hej Peoples. Spójrz, to on.
To ty! | Fajni kurwa przyjaciele.
Tłum zebrał się przed sądem, żeby | zaprotestować przeciwko decyzji sądu,
który postanowił wypuścić tego oto człowieka,
Sprawa nadal budzi furię w mieście.
Rozprawa rozpocznie się za dwa tygodnie.
Będziemy się tej sprawie przyglądać |i dostaraczać wam najnowsze wiadomości.
Mamy Hollywood w naszym domu!
Muszę ci coś powiedzieć.
W tej okolicy jestem pierdolony Królem Węży
Robię tak, i trzech ludzi na River Side ginie.
Ale rzecz w tym, wiesz ..
Kiedy jadę do centrum wyrawać dziewczynę | pokazać jej zabytki
Wchodzę do restauracji,mam supeł zamiast brzucha, zaciśnięte zęby
Moje dłonie zamykają się w pięści. |Ja tam nie pasuje, ludzie mierzą mnie wzrokiem.
Jestem tam 10 minut, i nie mogę |się doczekać żęby wrócić do domu.
Jestem jak jakiś więzień, wiesz| Ok.
Ale ty...
Widzisz, zabiłbym żeby być tobą.
Idź gdzie musisz, zrób to co musisz.
Więc proponuję zrobić tak.
Biżuteria, pozbądź się tego i przynieś mi kasę.| Bo ja tego nie zabiorę.
Ale tak naprawdę to chce...
Chcę, żebyś zaczął mnie zabierać do centrum miasta.
Chcę, żebyś zaczął mnie zabierać gdziekolwiek ty chodzisz..
Masz na myśli , żebyśmy bawili się razem?
Zabrać cię gdzie do Klubu Harvardzkiego| O czym ty do cholery mówisz.
Nie, nie.
Kiedy mówię "ja"...
"Ja" to jest to...
Cześć.
Chcę żebyś stał przede mną| Był moją twarzą.
Załatw mi klientów z góry| Będę ci za to bardzo wdzięczny.
Jeśli wprowadzisz mnie do twojego świata| załatwię dla ciebie tą dziwkę. Słowo.
Wydaje mi się, że trochę przesadziłeś | ze swoim własnym towarem.
Co?
Spójrz, 40 kawałków. Myślałem ,że to będzie za dużo| ale widać tak to już jest
Jeśli to dla ciebie ważne,powiedz wszystkim że masz |bogatego białego na haczyku.
Ale pomiędzy nami... Nie ma kurwa mowy!
Co jest Peoples? | Pozwól mi to zatrzymać.
Wiesz..
Bardzo ryzykowałeś przychodząc tu samemu.
Naprawdę? |Peoples, mogę to zatrzymać?
40 tyś. |Tak jak powiedziałem.
Ale ta druga rzecz, |nie możesz jej dla mnie zrobić?
Nie w twoim życiu.| Nie w moim życiu?
Peoples pozwól mi to zatrzymać. |Nie. On będzie tego potrzebować żeby to spieniężyć.
Stawiasz twarde warunki białasie.
Kurwa, gdzie on się podział?
Co jest z tobą Zjebie? | skradasz się za mną. Chcesz umrzeć?
Do wozou? Wyluzuj. Cholera.
Miał ten,no... worek z pieniędzmi|wypchany kamieniami.
Peoples kazał mu to spieniężyć, żeby dobić targu.
Walter Wade , tak?
Tak,ten białas z TV | Chcą zabić to białą laskę.
Cholera!
Co jest? |Poznajemy ukształtowanie terenu.
Jak leci.|Przeprowadzam rozmowę.
W sądzie. Było ciężko| Tak. Jestem pewny ,że masz rację.
Jesteś tego pewny, że wszystko w porządku?| Tak, spoko.
Cholera człowieku.Spadam stąd.
Hej Shaft. Słyszałem, że odszedłeś z policji.
Nie wydaje mi się, żebym robił to gówno dalej..
OK Shaft.
Ty gruby pedale.
Ten gość, przychodzi tutaj. Ma wypachane kieszenie biżuterią
i pyta mnie czy mogę dla niego kogoś znaleźć.
Mówię: No,Ale że to gwiazda, nie chcesz powiedzieć "nie"
Przychodzi do mnie. Ale prawda jest |taka,że szukanie ludzi to nie moja specialność.
Więc to jest to co proponuję.
Jesteście detektywami nie mam racji?
Wy szukacie, więc może powinienem | wam przekazać ten kontrakt.
Facet mówił,że wypłaci kasę do 20.|Przyniesie ją wieczorem.
Z wami,podzielę się po połowie| Najprostsze pieniądze jakie kiedykolwiek zarobiliście.
Ty bierzesz połowę | Ja biorę połowę.
10 tysięcy?
10 tysięcy.
Tylko powiedzcie mi gdzie ona jest. | A potem co?
Najprostsze pieniądze jakie |kiedykolwiek zarobicie.
Chcesz mu o tym też powiedzieć?
Mogę z tobą porozmawiać chwilkę?
Co?
Ciekawe co dzisiaj na giełdzie. | A skąd mam wiedzieć?
Słyszałem, że jest ci potrzebna praca, ale to?
Wiesz tacy jak ty idą na dno|kiedy mają za wysokie aspiracje.
Kiedy próbują się wzbić powyżej ich poziomu.
Jak ten kontrakt na zabójstwo, |który masz z Walterem Juniorem.
Wyświadz sobie przysługę. | Jesteś 2 rzędnym dilerem
Zajmij się tym na czym się znasz.
Wyluzuj| Zająć się tym co znam?
Pierdol się, gnoju. Jestem gwiazdą | Jestem szefem.
A ty jesteś niczym| Już nawet nie jesteś świnią.
Myślisz, że to robi mnie mniej |niebezpiecznym czy też bardziej.
Jeśli zobaczę cię gdzieś ,gdzie nie będziesz pasował, | to cię zabiję.
Spójrz. Szanuję cię, lubię.
Dlaczego zawsze chcesz mnie wyrachać?
Miłego dnia.
Dziwko.Czego się tam wystraszyłeś?
Pani Palmieri?
Zaczekajcie tutaj.
Maderfakers.
Nie będzie zeznawać.| Więc odpierdolcie się od mojej siostry.
Spokojnie!| Twoja siostra, co?
Jeśli nic nie widziała, to | dlaczego tak bardzo ucieka?
Po prostu ją zostawcie| Wade znowu jej groził?
Nie ruszaj się.
Mogę tym się zająć. |Zostaw ją w spokoju.
Mike, idź do domu.
Chcemy tylko z nią porozmawiać.|Tak, oczywiście z tą bronią? Zabierajcie się stąd.
Co myślisz?|Ślepy strzał.
Nic nie? |Nic.
Dalej Shaft...doprowadź nas do tej kelnerki.
Wydaje mi się, że mamy ogon.
Roselli i Groves. | Oni nas śledzą?
Widzieli mnie wczoraj wieczorem z Tattoo.
Peoples pewnie ich wynajął ,żeby znaleźli Diane| Więc śledzą nas.
Najperw Walter,Peoples a teraz tych dwóch.
Lubią zadzierać z ludźmi| No to pokażmy im co to oznacza.
Róg 47 i 5.
Skupujemy rzeczy antykwaryjne i kosztowności.
Czego się gapisz, dziwko. | Dupku.
Lepiej nie przestawaj iść|Pieprzyć białasa.
Nie ruszaj się. Zanim rozwalę ci czapę!
Kurwa!
Jak brzmiałem? |Jak brzmiałeś?
Nie ruszaj się. Zanim rozwalę ci czapę!
Prawdziwy Notorious P.I.G.| To wiele znaczy, słysząc to od ciebie!
Ile zarobiliśmy?|Poczekaj chwilę.
...42 tys.Wielkie pieniądze, jak za zabójstwo w tej okolicy.
Znam koty które wygryzły by| dziurę w ziemi dla takiego sera.
W każdym razie to jednorazowa korzyść.
Jestem twoim dłużnikiem.
Ciągle jesteś moim dziadkiem do orzechów! | Wal się odgniacie.
Wychodzę.
Koła poszły w ruch. Nie możesz| teraz odesłać psów wojny.
Zostałem kurwa okradziony. | Nie mam pieniędzy.
Słyszę cię, słyszę | Uspokój się.
W takim wypadku będziesz musiał to odrobić.
Jedna uncja za 1.000, Ósemka za 200|gram po 80. Wszystko zapakowane.
I jeśli coś wytniesz, możesz| pożegnać się z klientami.
Chyba sobie żartujesz?
Będziesz do mnie wracać z | 9 może 10 razy...
...mniej więcej za 6, |8 miesięcy wyjdziemy na równo.
To jakiś pierdolony żart?
Będziemy w kontakcie.
Halo?Mamo dzwoniłaś do mnie?
Tak, chciałam ci powiedzieć, | że przychodzili do ciebie detektywi.
Nie będę zeznawać.|Wiem o tym.
Nie jestem złym człowiekiem, nie jestem...
Wiem ,że nie jesteś .
Nie będę zeznawać.Proszę mamo|trzymaj ich zdala ode mnie.
Było:
7-1-8-5552-4-7-3.
l need a number check.|7-1-8-5-5-5-2-4-7-3.
Comes up TonyDeCarlo,|1 14 Cromwell Street, Marine Park.
And hey, tell Shaft, get thatbastard.
He's probably getting|one of those Simonize jobs.
Let's play games.
- How are you doing, partner?.|- You ready, Leon?
Let's roll.
Come on, Shaft.|Lead us to the prize, baby.
l've got to pee.
He's sitting right over there.|He'll lead you right to the girl.
- You got our money?.|- Oh, yeah.
- That boy, the celebrity, got mugged.|- He what?
He showed up at my house|and said, ''l got no money.''
- Do l look like a fucking fool to you?|- l don't know.
- Where's our money?.|- l just told you, he got mugged.
- That's like an Act of God.|- Where is our fucking money?. !
He got mugged. Ask him.
Dangerous times.|You've got to watch your back.
- You watch yours, too.|- New world order. Be careful.
Yo. Give me Peoples.
Hello? Who the fuck is this?
Say exactly what l told you,|word for word.
- l'll blow his brains out.|- Take it easy. Just be ready.
The twojigs you're fucking with,|theyrobbed the white boy-
- and they've got the money under|the seat. They're playingyou, dude.
- Step out of the car, please.|- Excuse me?
Yo! What's up?
What?
Damn.
Let's roll, soul.
Oh, shit!
l know what it sounds like,|but we had no idea.
- You know, what that sounds like?|- Easy, easy.
lf we'd thought of it, which we didn't,|we would've taken him out ourselves.
None of us are nice people here.|But we delivered, you got your dough.
- Give us our cut.|- Your cut?
- l'll give you your cut, motherfuckers!|- Give us our money!
Let's all die!
Hold it! Peoples,|l saw Shaft. He drove off.
- What?|- l saw Shaft. He drove off.
- Shaft?|- Who the fuck is that?
Go see if that stupid monkey is there.
What?
He's playing us.|Shaft is playing us!
- You got it, right?|- Yeah, baby.
Hello, can l speak|to Diane Palmari, please?
No, Rasaan, Palmieri.
Palmieri! l said l got it, dude!
What are you looking at me|like that for anyway?.
Good morning.|l'm from Publisher's Clearing House.
- Diane Palmiri home at the moment?|- l don't know who you mean.
Wait a second!|You gotsome dough coming.
Go, go, go.
l wish he'd hurry up,|so we can get out of here.
lt's okay!
Mikey, get your brother|and get over here now!
Yo, Shaft!
Go through the front and the back.
Shit! Motherfucker bring me|out here for this bullshit!
Kill them!|Let me in there, man.
- Fuck this shit!|- l said stay!
- Yo, Shaft!|- Start the fucking car!
Come on!
No...
- Get the broad in the car!|- Open the door.
No! You killed my little brother!
You best kill me, motherfucker!
You best kill me, motherfucker!
- Get in the car.|- You best kill me, motherfucker!
- Let my sister go!|- Diane! Diane!
Get out of here, Rasaan. Hurry up.
- Fuck you, motherfucker!|- Calm down!
- Choke that motherfucker!|- What did you do to her?. !
- Go, goddamnit!|- You got me out here.
Mikey!
- Damn it!|- Motherfucker, l'm...
Mikey!
This is fucked.
Little brother, little brother...
Oh, my God!
You follow them...|Look at my little brother!
You follow them, you find out|where they go and you call me.
l'll take it from there.|Don't worry about it, you dirty pig.
You owe me now, Mr Big-Time Shaft!
Before we get up in here,|l have to warn you all.
l gave the cleaning lady|a few years off.
You know, let her|get her shit together.
l'll pick some of this shit up|and light candles and incense.
- Everything will be cool.|- Goddamn, Rasaan.
- lt's like a biohazard in here.|- You're welcome. Sit down and relax.
- You first. That's nasty.|- What? Sit down!
Go ahead. Sit down.
This is some repugnant shit.
- What do you want?|- White boy...
You come into my life, next thing|l know, Shaft kills my little brother.
Snatched that bitch from under me|and put my little brother in a box.
You can't hear me?|You got something in your ear?. !
l'll come back later|and put this in your ass!
Hey, Carmen.|l gotJohn Shaft on the line.
Yeah, Peoples.
6850 Nilston Avenue, between|Prospect Place and Park Place.
We'll sit tight,|in case he makes a move.
Yo, Ras.
Big man, what are you doing?|Come on. Let's get going over there.
You're real funny.
Let me use your phone.|l want to check on my brother.
All right, comrade.|Check on your brother.
Look, it's just the two of us here.
You saw it, didn't you?
And it's like a big flat stone|laying on your chest.
You've got to let go of it.
Trust me on this.
Just let it go.
l was on my break.
l went outfront to have a cigarette.
l was out there about 10 minutes.
l see the black kid, Trey, coming out.|He was pissed.
Talking to himself,|pacing and cursing.
He didn'tsee me.
Then about a minute later|that Wade guy comes out.
He doesn't even break stride.|He snatches up this silverpole.
Trey turns to him, and he saw him.|He saw it coming.
Hejustbashes him.
And the spray... you know?.
Blood.
And he sees me. Wade.
l wanted to run, butmylegs|wouldn'tmove. He comes over...
..andpushes me.
Give me your wallet.
l didn't understand.
Jest:
-7-1-8-5552-4-7-3
Potrzebuję sprawdzić numer
...7-1-8-5552-4-7-3.
Pochodzi od Tony'ego DeCarlo | 1 14 Cromwell Street, Marine Park.
I powiedz Shaftowi, żeby dorwał tego drania.
Pewnie dostał jeden z tych polskich wosków.
Zagrajmy w gry.
Jak leci partnerze? |Gotowy Leon?
Jedziemy..
Dalej Shaft,|doprowadź nas do nagrody, skarbie.
Muszę się odlać.
Siedzi tam . |Doprowadzi cię prosto do dziewczyny.
Masz nasze pieniądze ?| O, tak.
Ten chłopiec, ta sława. Został okradziony.
Co?
Przyszedł do mnie i powiedział "Nie mam pieniędzy".
Czy ja ci wyglądam na |jakiegoś pierdolonego idiotę??
Nie wiem.
Hej, gdzie są nasze pieniądze?|Przecież powiedziałem wam, że go okradli.
To tak jakby to była wola Boża.
Gdzie do chuja są nasze pieniądze?|Okradli go,jego zapytaj.
Niebezpieczne czasy. Musicie na siebie uważać.
Ty pilnuj swojego| Nowy porządek świata, bądź ostrożny.
Hej, hej, daj mi Peoples'a.
Halo?
Kto to kurwa?
Mów to, co ci powiedziałem. Słowo w słowo.
Rozwalę mu mózg| wyluzuj, po prostu bądź gotowy.
Hej, te dwa człony lecą w chuja z tobą | to oni okradli białaska,
A pieniądze mają pod siedzeniem. | Zagrali z z tobą, koleś.
Wysiądź z samochodu. Proszę. | Przepraszam ?!
Co?
Cholera!
Spadajmy stąd.
O cholera.
Wiem jak to zabrzmi, ale nie |mieliśmy o tym zielonego pojęcia.
Wiesz jak to brzmi?|Spokojnie, spokojnie,
Gdybyśmy my to zrobili ,a nie zrobiliśmy, to byśmy | sami to załatwili.
Żaden z nas tutaj, to miły człowiek, | ale my zrobiliśmy swoje.
Daj nam naszą działkę. |Waszą działkę?
Dałem wam waszą działkę pojeby!| Oddaj nam nasze pieniądze!
Niech wszyscy zginą.
Zaczekaj, zaczekaj. | Peoples, Peoples zaczekaj.
Widziałem Shaft'a, właśnie odjechał.
Shaft? |A to kto to kurwa jest?
Idź zobacz czy ta głupia małpa tam jest.
Co?
Shaft się z nami bawił| Wykiwał nas.
Masz to?| Tak skarbie
Witam, czy mogę porozmawiać | z Diane Palmari. Proszę.
Nie, Rasaan, Palmieri.
Palmieri. Powiedziałem przecież|,rozumiem, koleś!
Czego się tak na mnie gapisz w ogóle?
Dzień dobry, jestem od sprzątania domów.
Diane Palmiri, jest teraz w domu? |Nie wiem o kim pan mówi?
Proszę zaczekać chwileczkę, |Dochodzi mnie zapach forsy.
Idź, idź.
Chciałbym żeby się pośpieszył, |żebyśmy mogli w końcu stąd uciec.
Wszystko w porządku, wszystko w porządku.
Mike, bierz brata i biegnijcie tutaj natychmiast.
Hej, Shaft.
Idźcie od przodu i tyłu.
Cholera. Ten zjeb wciągnął mnie w to całe gówno.
Zabić ich! |Pozwól mi wejść stary.
Pierdolić to!| Powiedziałem zostań!
Yo, Shaft. |Odpalaj ten samochód do jasnej cholery!
...Idziemy, idziemy.
Nie.
Dawaj swoje dupsko do samochodu i jedziemy.
Otwórz drzwi.
Zabiłeś mojego młodszego brata.
Lepiej teraz mnie zabij matkojebco,| lepiej mnie zabij matkojebco.
Wsiadaj do samochodu.
Lepiej mnie zabij matkojebco.
Puść moją siostrę.|Diane.
Wynośmy się stąd Rasaan, Lepiej się pośpiesz.
Pieprz się, gnoju.|Uspokój się.
Uduszę tego skurwiela | Co jej zrobiłeś!?
Jedź do cholery!| Zabierz mnie stąd!
Nie, Mikey!
Cholera, | Pojeb.
Mikey,Mikey
To wszystko jest pojebane.
O nie...o nie.
Huanito, Huanito, Huanito. Mój drogi.
Jeźdźcie za nimi.|Spójrzcie na mojego małego brata!
Śledźcie ich, dowiedzcie się gdzie są| i przedzwońcie do mnie.
Dalej sam sobię poradzę, |Wy brudne świnie.
Wisisz mi teraz przysługę| Panie Wielki Shafcie.
Zanim tam wejdziemy muszę| was wszystkich ostrzec.
Dałem mojej sprzątaczce kilka lat wolnego.
No wiecie, żeby załatwiła swoje sprawy .
Pozbieram troche tego szajsu|i świec, i kadzidełek.
Wszystko będzie w porządku.|Cholera Rasaan!
Tutaj jest zagrożenie radioaktywne| Miło mi, usiądź i się zrelaksuj.
Ty pierwszy. To obrzydliwe | Co? Siadaj!
Dalej. Siadajcie.
To jakieś obrzydliwe gówno.
Czego chcesz? |Białasie...
Zjawiasz się w moim życiu,potem Shaft zabija mi brata
Wyrwał tą dziwkę ode mnie,| i wsadził mojego brata do trumny.
Nie słyszysz mnie |masz coś w uchu?
Przyjdę później i wsadzę ci to w dupę!
Hej, Carmen. John Shaft dzwoni do ciebie.
Tak Peoples.
6850 Nilston Avenue, między Prospect Place i Park Place.
Tak, będziemy tutaj siedzieć | na wypadek gdyby się ruszył.
Hej Ras.
Wielkoludzie, co robisz?| Chodź tu. Przejdźmy się tam.
Jesteś na prawdę śmieszny.
Mogę skorzystać z twojego telefonu? | Chcę sprawdzić co z moim bratem.
Dobrze kamracie | Sprawdź co u twojego brata.
Posłuchaj,jesteśmy tutaj tylko we dwoje.
Widziałaś to, mam rację?
To jest jak wielki kamień leżący | na twojej piersi.
Powinnaś się go pozbyć.
Zaufaj mi w tym. Po prostu to wyrzuć.
Miałam przerwę.
Wyszłam na ulicę, żeby zapalić papierosa.
Byłam tam gdzieś przez 10 minut,
kiedy zobaczyłam tego czarnego chłopaka, Trey'ka.
Był wściekły. gadał sam do siebie, przeklinał.
Nie zauważył mnie.
Potem, gdzieś po minucie | wyszedł ten Wade.
Nawet nie przerwał kroku| wyrwał ten srebrny pachołek
Trey obrócił się w jego kierunku| i zobaczył go.
A on po prostu uderzył go .
I ten rozprysk ... no wiesz.
Krew.
I wtedy mnie zobaczył.
.Chciałam uciekać, ale moje nogi, nie mogły się ruszyć
Podszedł do mnie i popchnął mnie
Dawaj swój portfel.|Nie rozumiałam.