o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
29862 (jako 'było') z ID:
75907 (jako 'jest').
Było:
Postarajcie się dowieźć |mnie tam w jednym kawałku.
Jest:
23.976
Postarajcie się dowieźć|mnie tam w jednym kawałku.
Było:
- Ja nie mogę tak pracować. |- Oczywiście, że możesz.
Twoje jedzenie i twoja dziwka.| Tyle właśnie potrzebujesz, żeby namalować swój obraz!
- Wynoś się! |- I nie wracaj do domu!
Jest:
- Ja nie mogę tak pracować.|- Oczywiście, że możesz.
Twoje jedzenie i twoja dziwka.|Tyle właśnie potrzebujesz, żeby namalować swój obraz!
- Wynoś się!|- I nie wracaj do domu!
Było:
O swojej sztuce! |O ludziach!
Jest:
O swojej sztuce!|O ludziach!
Było:
Ty się troszczysz tylko o siebie, | ty kupo gówna!
Jest:
Ty się troszczysz tylko o siebie,|ty kupo gówna!
Było:
Uważaj Diego!| Lupe wraca!
Jest:
Uważaj Diego!|Lupe wraca!
Było:
Frida, znalazłyśmy najpiękniejsze| kwiaty do mojej sukni ślubnej.
- To cudownie... |- Coś taka zadowolona?
Jest:
Frida, znalazłyśmy najpiękniejsze|kwiaty do mojej sukni ślubnej.
- To cudownie...|- Coś taka zadowolona?
Było:
Powinny być.| Pokaż no mi.
Jest:
Powinny być.|Pokaż no mi.
Było:
Cristina jest taka podekscytowana |z powodu sukienki.
To dobrze. Każdy powinien być| podekscytowany jak wychodzi za mąż.
Być może...| jeśli tego się chce.
Jest:
Cristina jest taka podekscytowana|z powodu sukienki.
To dobrze. Każdy powinien być|podekscytowany jak wychodzi za mąż.
Być może...|jeśli tego się chce.
Było:
Po prostu nie uważam, |żeby małżeństwo było dla każdego.
Tak, trzeba mieć dobry powód,| żeby to zrobić.
Jest:
Po prostu nie uważam,|żeby małżeństwo było dla każdego.
Tak, trzeba mieć dobry powód,|żeby to zrobić.
Było:
Jak myślisz, co jest najważniejsze, |żeby małżeństwo było udane?
Jest:
Jak myślisz, co jest najważniejsze,|żeby małżeństwo było udane?
Było:
Adriana, idź powiedz siostrze, |żeby się pośpieszyła.
Jest:
Adriana, idź powiedz siostrze,|żeby się pośpieszyła.
Było:
Nie, nie, nie.| Chodź, chodź!
Jest:
Nie, nie, nie.|Chodź, chodź!
Było:
Tak czy siak...po prostu nie uważam, | że on jest całkowicie apolityczny.
Jest:
Tak czy siak...po prostu nie uważam,|że on jest całkowicie apolityczny.
Było:
Dlaczego miałoby mieć znaczenie| w jakiej to czytasz kolejności?
Jest:
Dlaczego miałoby mieć znaczenie|w jakiej to czytasz kolejności?
Było:
to oczywiście, że Hegel| będzie się wydawał polityczny.
Ale chodzi o to, że prawda |historyczne jest dialektyczną...
Czy to jest złoto? | Prawdziwe złoto?
Jest:
to oczywiście, że Hegel|będzie się wydawał polityczny.
Ale chodzi o to, że prawda|historyczne jest dialektyczną...
Czy to jest złoto?|Prawdziwe złoto?
Było:
...to obojczyk.| Kość obojczykowa jest złamana...
Jest:
...to obojczyk.|Kość obojczykowa jest złamana...
Było:
Przede wszystkim martwmy się o to, |żeby przeżyła.
- Czy Alex żyje? |- Frida...
Jest:
Przede wszystkim martwmy się o to,|żeby przeżyła.
- Czy Alex żyje?|- Frida...
Było:
Był tu wczoraj,| ale nie byłaś przytomna.
Jest:
Był tu wczoraj,|ale nie byłaś przytomna.
Było:
- Już nic nie możemy poradzić. |- My sami, nie.
Kolejna operacja, która| prawdopodobnie się nie uda?
Jest:
- Już nic nie możemy poradzić.|- My sami, nie.
Kolejna operacja, która|prawdopodobnie się nie uda?
Było:
Wejdź Alex.| Ona czeka na ciebie.
Jest:
Wejdź Alex.|Ona czeka na ciebie.
Było:
Och daj spokój głuptasie. | Chodź, chodź usiądź koło mnie.
Jest:
Och daj spokój głuptasie.|Chodź, chodź usiądź koło mnie.
Było:
To aktualnie moja |jedyna sprawna kostka.
Jest:
To aktualnie moja|jedyna sprawna kostka.
Było:
To Paingler.| Bo go lubisz.
Schopenhauer, bo to jest| odpowiednie dla ciebie.
Och, Alex...| Wiesz, że cię uwielbiam?
Jest:
To Paingler.|Bo go lubisz.
Schopenhauer, bo to jest|odpowiednie dla ciebie.
Och, Alex...|Wiesz, że cię uwielbiam?
Było:
Powiedziałam lekarzowi, |że nie wiem jak straciłam dziewictwo.
Jest:
Powiedziałam lekarzowi,|że nie wiem jak straciłam dziewictwo.
Było:
...pokażę ci parę rzeczy, |jakie jeszcze pamiętam.
Jest:
...pokażę ci parę rzeczy,|jakie jeszcze pamiętam.
Było:
Moja ciocia i mój wuj |wyjeżdżają do Europy i...
Jest:
Moja ciocia i mój wuj|wyjeżdżają do Europy i...
Było:
...ale może się okazać,| że zostanę na Sorbonie.
Jest:
...ale może się okazać,|że zostanę na Sorbonie.
Było:
Nawet już nie pamiętam |jak to było przed tym bólem.
Jest:
Nawet już nie pamiętam|jak to było przed tym bólem.
Było:
Ale wszyscy moi służący| są zamienieni w lekarzy.
Jest:
Ale wszyscy moi służący|są zamienieni w lekarzy.
Było:
Hm? | Zawsze powtarzałeś,
Jest:
Hm?|Zawsze powtarzałeś,
Było:
...ale pewnego dnia zamierzam być| samowystarczalną kaleką.
A potem...| nie wiem...
Jest:
...ale pewnego dnia zamierzam być|samowystarczalną kaleką.
A potem...|nie wiem...
Było:
Mamy coś dla ciebie.| Matilde!
Jest:
Mamy coś dla ciebie.|Matilde!
Było:
Zauważyliśmy, że już nie ma| miejsca na twoim gipsie, więc...
Teraz wyglądasz jak |gwiazda filmów amerykańskich.
Jest:
Zauważyliśmy, że już nie ma|miejsca na twoim gipsie, więc...
Teraz wyglądasz jak|gwiazda filmów amerykańskich.
Było:
Mamo, tato! |Mam niespodziankę.
Jest:
Mamo, tato!|Mam niespodziankę.
Było:
Nie martw się, nie martw się.| Jest w porządku.
Jest:
Nie martw się, nie martw się.|Jest w porządku.
Było:
Teraz.| Potrzebuję jej teraz.
Jest:
Teraz.|Potrzebuję jej teraz.
Było:
Posłuchaj nie przyszłam |tu dla zabawy, ani żeby flirtować.
Namalowałam parę obrazów i chcę, |żebyś na nie spojrzał jako profesjonalista.
Potrzebuję całkowicie szczerej| opinii na temat swojej pracy.
Jest:
Posłuchaj nie przyszłam|tu dla zabawy, ani żeby flirtować.
Namalowałam parę obrazów i chcę,|żebyś na nie spojrzał jako profesjonalista.
Potrzebuję całkowicie szczerej|opinii na temat swojej pracy.
Było:
Tak, to byłam ja, |ale to nie ma z tym nic wspólnego.
- Potrzebuję twojej poważnej opinii. |- A co cię obchodzi moja opinia?
Jak jesteś prawdziwą malarką, to malujesz,| bo nie możesz żyć bez malowania.
Malujesz aż do śmierci. |W porządku?
Jest:
Tak, to byłam ja,|ale to nie ma z tym nic wspólnego.
- Potrzebuję twojej poważnej opinii.|- A co cię obchodzi moja opinia?
Jak jesteś prawdziwą malarką, to malujesz,|bo nie możesz żyć bez malowania.
Malujesz aż do śmierci.|W porządku?
Było:
Więc nie mam czasu, żeby się| obijać i robić rzeczy z próżności.
Jeśli nie jestem w tym zbyt dobra, to muszę| zająć się czymś innym, żeby pomóc rodzicom.
Jest:
Więc nie mam czasu, żeby się|obijać i robić rzeczy z próżności.
Jeśli nie jestem w tym zbyt dobra, to muszę|zająć się czymś innym, żeby pomóc rodzicom.
Było:
Idź do domu i namaluj jeszcze jeden.| Jeśli ten się okaże dobry,
to tamtemu też się przyjrzę,| jak będę miał dzień wolny.
Jest:
Idź do domu i namaluj jeszcze jeden.|Jeśli ten się okaże dobry,
to tamtemu też się przyjrzę,|jak będę miał dzień wolny.
Było:
Jak wyciągnie głowę z tyłka| i rozejrzy się w koło.
Jest:
Jak wyciągnie głowę z tyłka|i rozejrzy się w koło.
Było:
...tego typu malarstwo| jak twoje jest skończone?
Jest:
...tego typu malarstwo|jak twoje jest skończone?
Było:
Ale to...to...| to nie jest szczególne.
Musisz uwierzyć w prawdziwe komplementy| tak samo jak w krytykę.
Tak, cóż... Pewni ludzie mówili mi, |żebym nie wierzyła w to co mówisz.
Jest:
Ale to...to...|to nie jest szczególne.
Musisz uwierzyć w prawdziwe komplementy|tak samo jak w krytykę.
Tak, cóż... Pewni ludzie mówili mi,|żebym nie wierzyła w to co mówisz.
Było:
Szczerze. Czy naprawdę wierzysz,| że powinnam kontynuować malowanie?
Jest:
Szczerze. Czy naprawdę wierzysz,|że powinnam kontynuować malowanie?
Było:
Jesteś jak Tina .| Ona jest błyskotliwą fotografką.
Jest:
Jesteś jak Tina .|Ona jest błyskotliwą fotografką.
Było:
Znam jego pracę.| Jest dobra.
Zainteresował się tobą.| Chce cię fotografować.
Jest:
Znam jego pracę.|Jest dobra.
Zainteresował się tobą.|Chce cię fotografować.
Było:
są nieco niebezpieczni,| ale zdecydowanie urządzają najlepsze przyjęcia.
Jest:
są nieco niebezpieczni,|ale zdecydowanie urządzają najlepsze przyjęcia.
Było:
Nikt nigdy nie uważa, że jego własne |prace są dobre. Za wyjątkiem Diego.
Jest:
Nikt nigdy nie uważa, że jego własne|prace są dobre. Za wyjątkiem Diego.
Było:
Słuchajcie wszyscy!| Poznajcie kogoś.
Jest:
Słuchajcie wszyscy!|Poznajcie kogoś.
Było:
...to znajduje piękno we |wszystkich twoich niedoskonałościach.
Jest:
...to znajduje piękno we|wszystkich twoich niedoskonałościach.
Było:
Ale odrzuca wszystkie dobre| rzeczy jakie mu się trafią.
Jest:
Ale odrzuca wszystkie dobre|rzeczy jakie mu się trafią.
Było:
- Nie, nie tylko ja. |- Nie, nie tylko ty.
Jest:
- Nie, nie tylko ja.|- Nie, nie tylko ty.
Było:
Facet, który gra męczennika.| Ale w rzeczywistości,
Jest:
Facet, który gra męczennika.|Ale w rzeczywistości,
Było:
bo Stalin by go zastrzelił.| To jest jego wersja socjalizmu.
Zabijanie każdego, |kto się z nim nie zgodzi.
Niektórzy ludzie muszą być |zastrzeleni podczas rewolucji, Diego.
Jest:
bo Stalin by go zastrzelił.|To jest jego wersja socjalizmu.
Zabijanie każdego,|kto się z nim nie zgodzi.
Niektórzy ludzie muszą być|zastrzeleni podczas rewolucji, Diego.
Było:
A będziesz miał swoją rewolucję |i zabijesz połowę biednych, żeby ją utrzymać.
Diego...tak jest jak| za komunizm biorą się bogaci.
Jest:
A będziesz miał swoją rewolucję|i zabijesz połowę biednych, żeby ją utrzymać.
Diego...tak jest jak|za komunizm biorą się bogaci.
Było:
Płacą innym, |żeby za nich mieli dobry gust.
Jest:
Płacą innym,|żeby za nich mieli dobry gust.
Było:
Zatrudniają cię, |bo ty nie masz wyrzutów sumienia.
Jest:
Zatrudniają cię,|bo ty nie masz wyrzutów sumienia.
Było:
Nie, Diego! | Nie!
Jest:
Nie, Diego!|Nie!
Było:
Wolę już mieć inteligentnego wroga, | niż głupiego przyjaciela.
Jest:
Wolę już mieć inteligentnego wroga,|niż głupiego przyjaciela.
Było:
- ...i więcej kobiet. |- Więc żeby to się więcej nie stało, dobrze?
Jest:
- ...i więcej kobiet.|- Więc żeby to się więcej nie stało, dobrze?
Było:
Torris to dobry człowiek, |ale musi bardziej uważać.
Jest:
Torris to dobry człowiek,|ale musi bardziej uważać.
Było:
Jeden z uroków bycia przywódcą.| Można zorganizować imprezę niedaleko domu.
A teraz skoro jesteś już |oficjalnie towarzyszką, to mogę ci...
Jest:
Jeden z uroków bycia przywódcą.|Można zorganizować imprezę niedaleko domu.
A teraz skoro jesteś już|oficjalnie towarzyszką, to mogę ci...
Było:
Jeśli spodziewasz się, że będę z tobą sypiać |tylko dlatego, że mnie wziąłeś pod swoja skrzydła...
Jest:
Jeśli spodziewasz się, że będę z tobą sypiać|tylko dlatego, że mnie wziąłeś pod swoja skrzydła...
Było:
Nie. |I dzięki Bogu.
Jest:
Nie.|I dzięki Bogu.
Było:
Hmmm...zawsze chciałam mieć faceta| z melonami większymi od moich.
Jest:
Hmmm...zawsze chciałam mieć faceta|z melonami większymi od moich.
Było:
Te są dobre, Frida. |Podobają mi się.
Jest:
Te są dobre, Frida.|Podobają mi się.
Było:
Już wiem dlaczego masz| takie powodzenie u kobiet.
Jest:
Już wiem dlaczego masz|takie powodzenie u kobiet.
Było:
...że jest całkiem prawdopodobne, |że zostaliśmy dla siebie stworzeni.
Jest:
...że jest całkiem prawdopodobne,|że zostaliśmy dla siebie stworzeni.
Było:
Oczywiście, że wierzę. |Już miałem dwie żony.
Jest:
Oczywiście, że wierzę.|Już miałem dwie żony.
Było:
Szczery? |Mogę.
Jest:
Szczery?|Mogę.
Było:
Niestety jest fizjologicznie| niezdolny do wierności.
Jest:
Niestety jest fizjologicznie|niezdolny do wierności.
Było:
To dobrze. |Bo cię kocham, Panson.
Jest:
To dobrze.|Bo cię kocham, Panson.
Było:
Być może zapomniałaś o tym |i wybacz mi, że ci przypominam,
Jest:
Być może zapomniałaś o tym|i wybacz mi, że ci przypominam,
Było:
Komunista, który jest na tyle hojny,| że spłacił naszą hipotekę.
Jest:
Komunista, który jest na tyle hojny,|że spłacił naszą hipotekę.
Było:
- Proszę. |- Po prostu odejdź.
Jest:
- Proszę.|- Po prostu odejdź.
Było:
wykonany przez krótkowzrocznych mężczyzn,| którzy chcę kobietę trzymać w swoim domu.
Jest:
wykonany przez krótkowzrocznych mężczyzn,|którzy chcę kobietę trzymać w swoim domu.
Było:
W najlepszym wypadku mamy| szczęśliwe złudzenie,
dwojga ludzi, |którzy się szczerze kochają.
I nie maja najmniejszego pojęcia| jak żałosnym się nawzajem czynią.
Jest:
W najlepszym wypadku mamy|szczęśliwe złudzenie,
dwojga ludzi,|którzy się szczerze kochają.
I nie maja najmniejszego pojęcia|jak żałosnym się nawzajem czynią.
Było:
stanąć ze sobą twarzą w twarz| i mimo wszystko się pobrać,
to nie uważam, że to z powodu| konserwatyzmu lub złudzeń,
uważam, że to radykalne i odważne| i bardzo romantyczne.
Jest:
stanąć ze sobą twarzą w twarz|i mimo wszystko się pobrać,
to nie uważam, że to z powodu|konserwatyzmu lub złudzeń,
uważam, że to radykalne i odważne|i bardzo romantyczne.
Było:
Dla tych kulasów? |Tych potwornych nóg?
Jest:
Dla tych kulasów?|Tych potwornych nóg?
Było:
Ale nie jesteś.| Słonie są silne i odważne.
Jest:
Ale nie jesteś.|Słonie są silne i odważne.
Było:
Jesteś ropuchą. |Nawet wyglądasz jak ropucha.
Jest:
Jesteś ropuchą.|Nawet wyglądasz jak ropucha.
Było:
Powiedziałem pies?| Miałem na myśli łabędzia.
Jest:
Powiedziałem pies?|Miałem na myśli łabędzia.
Było:
Za uczynienie grubego, zgryźliwego| komunistę, szczęśliwym człowiekiem.
Jest:
Za uczynienie grubego, zgryźliwego|komunistę, szczęśliwym człowiekiem.
Było:
Nie potrafiłbym ugotować nawet,| żeby uratować swoje życie.
Jest:
Nie potrafiłbym ugotować nawet,|żeby uratować swoje życie.
Było:
- Przyniosła na dół? |- Jest w pokoju na górze, z kuchnią.
Pozwoliłem jej zostać dopóki| nie znajdzie sobie lokum w mieście.
Jest:
- Przyniosła na dół?|- Jest w pokoju na górze, z kuchnią.
Pozwoliłem jej zostać dopóki|nie znajdzie sobie lokum w mieście.
Było:
Byłam taka zła, |nie wrócił do domu przez trzy dni.
Jest:
Byłam taka zła,|nie wrócił do domu przez trzy dni.
Było:
Więc wzięłam dwóch z tych| jego przeklętych azteckich idoli...
Jest:
Więc wzięłam dwóch z tych|jego przeklętych azteckich idoli...
Było:
Medea! | On to zjadł?
- Zjadł. |- Smakowało mu?
Jest:
Medea!|On to zjadł?
- Zjadł.|- Smakowało mu?
Było:
A on zdecydowanie nie skończył| ze zdradzaniem mnie.
Jest:
A on zdecydowanie nie skończył|ze zdradzaniem mnie.
Było:
- ...byłam bardzo pijana. |- Wiem.
Jest:
- ...byłam bardzo pijana.|- Wiem.
Było:
Jest najlepszą zdobyczą, |ale najgorszym mężem.
Jest:
Jest najlepszą zdobyczą,|ale najgorszym mężem.
Było:
Wiesz, że to koniec, |jak ciągle wyjeżdża z miasta na spotkania,
Jest:
Wiesz, że to koniec,|jak ciągle wyjeżdża z miasta na spotkania,
Było:
To nie w twoim stylu,| spóźniać się na lunch, Diego.
Jest:
To nie w twoim stylu,|spóźniać się na lunch, Diego.
Było:
historia Meksykan jest |właściwym tematem w Pałacu Narodowym.
Jest:
historia Meksykan jest|właściwym tematem w Pałacu Narodowym.
Było:
- Była chociaż dobra? |- Nie za bardzo.
To źle. | Miała taki wspaniały tyłek.
Jest:
- Była chociaż dobra?|- Nie za bardzo.
To źle.|Miała taki wspaniały tyłek.
Było:
Wiesz co o tobie myślę |i twoich śmierdzących cygarach?
Jest:
Wiesz co o tobie myślę|i twoich śmierdzących cygarach?
Było:
Bohaterowie w gębie. | Bo co on właściwie zrobił?
Jest:
Bohaterowie w gębie.|Bo co on właściwie zrobił?
Było:
Faszyści nazywają mnie |najniebezpieczniejszym przeciwnikiem w kraju.
Jest:
Faszyści nazywają mnie|najniebezpieczniejszym przeciwnikiem w kraju.
Było:
- To nie jest śmieszne. |- Nie żartuję.
Tina cię wykopie ze swoich |przyjęć za obrazy w Pałacu.
Nie będzie musiała.| Odchodzę.
Więc odchodzisz, ale będziesz nadal| pracował. Tylko to się dla ciebie liczy.
Jest:
- To nie jest śmieszne.|- Nie żartuję.
Tina cię wykopie ze swoich|przyjęć za obrazy w Pałacu.
Nie będzie musiała.|Odchodzę.
Więc odchodzisz, ale będziesz nadal|pracował. Tylko to się dla ciebie liczy.
Było:
Nie obchodzi mnie,| że jesteś komunistyczną świnią.
Jest:
Nie obchodzi mnie,|że jesteś komunistyczną świnią.
Było:
Wszyscy wielcy malarze |są komunistycznymi świniami.
Jest:
Wszyscy wielcy malarze|są komunistycznymi świniami.
Było:
Jak są pana wrażenia na| temat Nowego Jorku, panie Rivera?
Jest:
Jak są pana wrażenia na|temat Nowego Jorku, panie Rivera?
Było:
Nie ma powodu, dla którego znudzony artysta| miałby jechać do Europy po inspirację.
Jest:
Nie ma powodu, dla którego znudzony artysta|miałby jechać do Europy po inspirację.
Było:
"Dostrzegam dostojeństwo, |które widzi Diego."
"Z całym tym amerykańskim |mitem konformizmu."
"Gdzie bogaci piją swoje koktajle,| a tysiące głodują."
"Diego pracuje niemal nieustannie, | przygotowując się na pokaz."
"Więc muszę znajdować sposoby |na zabawianie się."
(...)Pobijając wszelkie rekordy,| prawie 50 tysięcy ludzi(...)
(...)czeka na zewnątrz nowojorskiego| Muzeum Sztuki Nowoczesnej,(...)
(...)by zobaczyć obrazy największego| meksykańskiego artysty,(...)
Jest:
"Dostrzegam dostojeństwo,|które widzi Diego."
"Z całym tym amerykańskim|mitem konformizmu."
"Gdzie bogaci piją swoje koktajle,|a tysiące głodują."
"Diego pracuje niemal nieustannie,|przygotowując się na pokaz."
"Więc muszę znajdować sposoby|na zabawianie się."
(...)Pobijając wszelkie rekordy,|prawie 50 tysięcy ludzi(...)
(...)czeka na zewnątrz nowojorskiego|Muzeum Sztuki Nowoczesnej,(...)
(...)by zobaczyć obrazy największego|meksykańskiego artysty,(...)
Było:
(...)Człowieka o którym się najczęściej| mówi po tej stronie Rio Bravo.(...)
Jest:
(...)Człowieka o którym się najczęściej|mówi po tej stronie Rio Bravo.(...)
Było:
"Amerykanie są całkiem przyjaźni, | ale najważniejszą rzeczą w Ameryce,"
"jest mieć ambicje. |Żeby powiodło stanie się kimś."
Jest:
"Amerykanie są całkiem przyjaźni,|ale najważniejszą rzeczą w Ameryce,"
"jest mieć ambicje.|Żeby powiodło stanie się kimś."
Było:
"Gardzę takim potencjałem.| W ogóle mnie to nie interesuje."
Jest:
"Gardzę takim potencjałem.|W ogóle mnie to nie interesuje."
Było:
"Jest jak meksykański Święty Mikołaj| z cukierkami dla wszystkich."
Jest:
"Jest jak meksykański Święty Mikołaj|z cukierkami dla wszystkich."
Było:
Dwa kawałki ciasta, czarna kawa,| czy coś jeszcze?
Jest:
Dwa kawałki ciasta, czarna kawa,|czy coś jeszcze?
Było:
Cóż, nigdy nie spodziewałam się, |że to powiem...
Jest:
Cóż, nigdy nie spodziewałam się,|że to powiem...
Było:
Cóż...nie byłaś pierwsza |i nie będziesz ostatnia.
Jest:
23.976
Cóż...nie byłaś pierwsza|i nie będziesz ostatnia.
Było:
- To duża ściana.| - To bardzo dobrze.
RIVERA POMALUJE HOL U ROCKEFELLER'A. |"NOWA I LEPSZA PRZYSZŁOŚĆ"
Panowie ja muszę wrócić do pracy.| Przepraszam.
Jest:
- To duża ściana.|- To bardzo dobrze.
RIVERA POMALUJE HOL U ROCKEFELLER'A.|"NOWA I LEPSZA PRZYSZŁOŚĆ"
Panowie ja muszę wrócić do pracy.|Przepraszam.
Było:
Być może będzie w stanie zredukować ból, |ale kości muszą zostać wzmocnione, bla, bla, bla.
Jest:
Być może będzie w stanie zredukować ból,|ale kości muszą zostać wzmocnione, bla, bla, bla.
Było:
Jeśli może znieść ciebie, | to będzie mogło znieść też małego Diego.
Nie, nie, nie. |Frida?
Jest:
Jeśli może znieść ciebie,|to będzie mogło znieść też małego Diego.
Nie, nie, nie.|Frida?
Było:
Wszystkie te podróże. | Nie.
Jest:
Wszystkie te podróże.|Nie.
Było:
- Spróbujemy jeszcze raz, ale musisz odpoczywać. |- Pani Rivera...
Jest:
- Spróbujemy jeszcze raz, ale musisz odpoczywać.|- Pani Rivera...
Było:
- Potrzebuję paliwa, żeby pracować. |- Posłuchaj, Panson,
jak jeszcze bardziej przytyjesz, |to następnym razem to ty się znajdziesz w szpitalu.
Ja nie wierzę w Boga, ale codziennie |mu dziękuję, że uratował cię dla mnie.
Jest:
- Potrzebuję paliwa, żeby pracować.|- Posłuchaj, Panson,
jak jeszcze bardziej przytyjesz,|to następnym razem to ty się znajdziesz w szpitalu.
Ja nie wierzę w Boga, ale codziennie|mu dziękuję, że uratował cię dla mnie.
Było:
Od teraz będę budził Rockefeller'a,| żeby mi przynosił śniadanie.
Jest:
Od teraz będę budził Rockefeller'a,|żeby mi przynosił śniadanie.
Było:
...czasami żałowałem, |że się z nią ożeniłem.
Jest:
...czasami żałowałem,|że się z nią ożeniłem.
Było:
Wystarczająco dużo zrobiliśmy sobie nawzajem złego,| że zacząłem myśleć, że to prawda.
Jest:
Wystarczająco dużo zrobiliśmy sobie nawzajem złego,|że zacząłem myśleć, że to prawda.
Było:
RIVERA MALUJE SCENY KOMUNISTYCZNEJ |DZIAŁALNOŚCI, A JOHN D. JR. ZA TO PŁACI
Jest:
RIVERA MALUJE SCENY KOMUNISTYCZNEJ|DZIAŁALNOŚCI, A JOHN D. JR. ZA TO PŁACI
Było:
Pokazałem ci wzory i przedyskutowałem| je z tobą i twoim ojcem.
- Tak.| - Więc czego do diabła się po mnie spodziewałeś?
- Malowidła z tancerkami? |- Nie, ale nie spodziewałem się też portretu Lenina.
Bądźmy szczerzy, na tych wzorach,| które mi pokazałeś
Jest:
Pokazałem ci wzory i przedyskutowałem|je z tobą i twoim ojcem.
- Tak.|- Więc czego do diabła się po mnie spodziewałeś?
- Malowidła z tancerkami?|- Nie, ale nie spodziewałem się też portretu Lenina.
Bądźmy szczerzy, na tych wzorach,|które mi pokazałeś
Było:
Nie, to ty zmieniłeś go w Lenina, |bo robili temu zdjęcia do gazet.
Czy ty naprawdę myślisz, że moja rodzina| przejmuje się tym co piszą w gazetach?
Jest:
Nie, to ty zmieniłeś go w Lenina,|bo robili temu zdjęcia do gazet.
Czy ty naprawdę myślisz, że moja rodzina|przejmuje się tym co piszą w gazetach?
Było:
Więc proszę cię, |abyś zmienił ten jeden szczegół.
Jest:
Więc proszę cię,|abyś zmienił ten jeden szczegół.
Było:
...dostosowałeś swoje zasady do przychodzenia |na nasze przyjęcia i do jedzenia z naszego stołu.
Jest:
...dostosowałeś swoje zasady do przychodzenia|na nasze przyjęcia i do jedzenia z naszego stołu.
Było:
Jak się układasz z psami, | to powinieneś się spodziewać, że szczekają.
Jest:
Jak się układasz z psami,|to powinieneś się spodziewać, że szczekają.
Było:
Zapomnij o artystycznej prawości. |Robiłeś rzeczy lepsze niż to.
Jest:
Zapomnij o artystycznej prawości.|Robiłeś rzeczy lepsze niż to.
Było:
Nie ma innego malarza na świecie, | który może to przyznać.
Jest:
Nie ma innego malarza na świecie,|który może to przyznać.
Było:
Muszę pana porosić po raz ostatni, |by przemyślał pan swoje stanowisko.
Jest:
Muszę pana porosić po raz ostatni,|by przemyślał pan swoje stanowisko.
Było:
To jest ściana wszystkich ludzi! | Ty bydlaku!
Jest:
To jest ściana wszystkich ludzi!|Ty bydlaku!
Było:
- ...wracajmy do domu. |- Frida, musimy walczyć z tymi bydlakami!
Jest:
- ...wracajmy do domu.|- Frida, musimy walczyć z tymi bydlakami!
Było:
Zrobię to jeszcze raz |i wykorzystam jego pieniądze.
Jakie pieniądze? Nie mamy nawet| na tyle, żeby dostać się do Chicago.
Jest:
Zrobię to jeszcze raz|i wykorzystam jego pieniądze.
Jakie pieniądze? Nie mamy nawet|na tyle, żeby dostać się do Chicago.
Było:
Ty tu nie pasujesz.| Mam już dość tych ludzi!
I mam już dość tego, kim |ty się stajesz w ich otoczeniu.
Jest:
Ty tu nie pasujesz.|Mam już dość tych ludzi!
I mam już dość tego, kim|ty się stajesz w ich otoczeniu.
Było:
Chcesz do tego wrócić?| Co?
Jest:
Chcesz do tego wrócić?|Co?
Było:
- Pracuję! |- Właśnie widzę.
Jest:
- Pracuję!|- Właśnie widzę.
Było:
Tylko ty widzisz jakie gówno| ten kraj ze mnie zrobił.
Jest:
Tylko ty widzisz jakie gówno|ten kraj ze mnie zrobił.
Było:
Frida, dlaczego ty i Diego| mieszkacie w oddzielnych domach?
Jest:
Frida, dlaczego ty i Diego|mieszkacie w oddzielnych domach?
Było:
Więc...masz na myśli...| że ten most...to twoja miłość?
Tak. |Dobrze to ujęłaś.
Jest:
Więc...masz na myśli...|że ten most...to twoja miłość?
Tak.|Dobrze to ujęłaś.
Było:
Mówi, że ludzie w tym kraju| są jak muły, tacy głupi.
Jest:
Mówi, że ludzie w tym kraju|są jak muły, tacy głupi.
Było:
Ale mimo wszystko...| masz szczęście, że go masz.
Jest:
Ale mimo wszystko...|masz szczęście, że go masz.
Było:
Możesz pomóc mi |w przygotowywaniu studio Diego.
Jest:
Możesz pomóc mi|w przygotowywaniu studio Diego.
Było:
Idźcie na górę się pobawić. | Już!
Jest:
Idźcie na górę się pobawić.|Już!
Było:
Wynoś się! | Wynoś się!
Jest:
Wynoś się!|Wynoś się!
Było:
Jestem bestią. | Tak.
Jestem idiotą, |ale to nic nie znaczyło, Frida.
Jest:
Jestem bestią.|Tak.
Jestem idiotą,|ale to nic nie znaczyło, Frida.
Było:
Frida! | Porozmawiaj ze mną.
Miały miejsce dwa poważne |wypadki w moim życiu, Diego.
Jest:
Frida!|Porozmawiaj ze mną.
Miały miejsce dwa poważne|wypadki w moim życiu, Diego.
Było:
- Do diabła z nim.| - Do diabła z nim!
Jest:
- Do diabła z nim.|- Do diabła z nim!
Było:
Nie zabijaj mnie, |ja uwielbiam twoje obrazy, ale...
...nie jestem pewna czy |powinnaś się zajmować nimi w życiu.
Jest:
Nie zabijaj mnie,|ja uwielbiam twoje obrazy, ale...
...nie jestem pewna czy|powinnaś się zajmować nimi w życiu.
Było:
Powiedział: |"to było tylko kilka małych ran."
Jest:
Powiedział:|"to było tylko kilka małych ran."
Było:
- Jak się masz? |- Samotnie.
Jest:
- Jak się masz?|- Samotnie.
Było:
I nigdy nie będzie.| Ale u niego wszystko dobrze.
- Podejrzewam, że maluje.| - A ty też malujesz?
Tak.| I chcę, żebyś mi pozował.
Jest:
I nigdy nie będzie.|Ale u niego wszystko dobrze.
- Podejrzewam, że maluje.|- A ty też malujesz?
Tak.|I chcę, żebyś mi pozował.
Było:
- Ja chcę wyjść z domu. |- Dobrze w takim razie.
Jest:
- Ja chcę wyjść z domu.|- Dobrze w takim razie.
Było:
Tak. |Dawno temu.
Jest:
Tak.|Dawno temu.
Było:
Masz niezły tupet, żeby przychodzić| tu i prosić mnie o przysługę.
Jest:
Masz niezły tupet, żeby przychodzić|tu i prosić mnie o przysługę.
Było:
Żaden inny kraj go nie przyjmie, |a Stalin chcę go widzieć martwym.
Jest:
Żaden inny kraj go nie przyjmie,|a Stalin chcę go widzieć martwym.
Było:
Udzielili mu pozwolenia na azyl, | tu w Meksyku.
Jest:
Udzielili mu pozwolenia na azyl,|tu w Meksyku.
Było:
I pozwoliła mu zamieszkać| w domu twojego ojca.
Wiem że proszę o wiele,| ale to dla nich ciężkie czasy.
Jest:
I pozwoliła mu zamieszkać|w domu twojego ojca.
Wiem że proszę o wiele,|ale to dla nich ciężkie czasy.
Było:
...wprowadzasz życie |i ciepło do każdego miejsca.
Jest:
...wprowadzasz życie|i ciepło do każdego miejsca.
Było:
Trocki to wspaniały człowiek |i jest w niebezpieczeństwie,
Jest:
Trocki to wspaniały człowiek|i jest w niebezpieczeństwie,
Było:
Co za zamieszanie. |Nie rozumiem. Takie zamieszanie...
Jest:
Co za zamieszanie.|Nie rozumiem. Takie zamieszanie...
Było:
Musiało mi to umknąć... Skoro go tak podziwiasz, |to doradzę mu, żeby nie mieszał się w politykę.
Jest:
Musiało mi to umknąć... Skoro go tak podziwiasz,|to doradzę mu, żeby nie mieszał się w politykę.
Było:
Bardzo żałuję, że nie mogłem się| z państwem spotkać wcześniej.
Natalia i ja jesteśmy bardzo |wdzięczni za hojność w tych trudnych czasach.
Jest:
Bardzo żałuję, że nie mogłem się|z państwem spotkać wcześniej.
Natalia i ja jesteśmy bardzo|wdzięczni za hojność w tych trudnych czasach.
Było:
Towarzyszyła nam w końcówce |naszej podróży. Cóż za przyjemność.
Jesteśmy głęboko zaszczyceni, że pan| i pańska żona gościcie w naszym domu.
Jest:
Towarzyszyła nam w końcówce|naszej podróży. Cóż za przyjemność.
Jesteśmy głęboko zaszczyceni, że pan|i pańska żona gościcie w naszym domu.
Było:
Nie mogłem w to uwierzyć,| ci ludzie to idioci.
Jest:
Nie mogłem w to uwierzyć,|ci ludzie to idioci.
Było:
- Czy to nie te same potwory? |- Tak, ale nie dokładnie.
Jest:
- Czy to nie te same potwory?|- Tak, ale nie dokładnie.
Było:
Ale on ma zdolność |mobilizacji ludzkich umysłów.
Jest:
Ale on ma zdolność|mobilizacji ludzkich umysłów.
Było:
to Stalin nie jest nikim |innym jak tylko biurokratą.
Jest:
to Stalin nie jest nikim|innym jak tylko biurokratą.
Było:
Oni są tacy sami. |Ale tylko dlatego,
że obłąkańcze pragnienie władzy, |przejęło nad nimi kontrolę.
Jest:
Oni są tacy sami.|Ale tylko dlatego,
że obłąkańcze pragnienie władzy,|przejęło nad nimi kontrolę.
Było:
porażka i ból, |zdecydowanie pomniejszają szeregi.
Jest:
porażka i ból,|zdecydowanie pomniejszają szeregi.
Było:
w ludzką solidarność, |ale w przeciwieństwie,
Jest:
w ludzką solidarność,|ale w przeciwieństwie,
Było:
I prosto z serca... |dziękuję wam.
Jest:
I prosto z serca...|dziękuję wam.
Było:
Z mieczem nad głową, |a mimo to będąc taką spokojną.
Jest:
Z mieczem nad głową,|a mimo to będąc taką spokojną.
Było:
O, przestań Andre.| Nie znoszę pochlebstw.
Nie obchodzi mnie to. |To jest cudowne.
Wspaniała praca. |Ty widziałeś to wszystko?
Oczywiście i cały czas jej to powtarzam. | Julien Leavy wziął parę jej obrazów do Nowego Jorku,
i sprzedał 2.| A ona sprzedała jeszcze 4 temu aktorowi...
Jest:
O, przestań Andre.|Nie znoszę pochlebstw.
Nie obchodzi mnie to.|To jest cudowne.
Wspaniała praca.|Ty widziałeś to wszystko?
Oczywiście i cały czas jej to powtarzam.|Julien Leavy wziął parę jej obrazów do Nowego Jorku,
i sprzedał 2.|A ona sprzedała jeszcze 4 temu aktorowi...
Było:
On się nie znał. |Nikogo innego nam się nie udało nabrać.
Moje obrazy nie znaczą |nic dla nikogo poza mną.
Jest:
On się nie znał.|Nikogo innego nam się nie udało nabrać.
Moje obrazy nie znaczą|nic dla nikogo poza mną.
Było:
Na ziemię! |Podejdźcie do drzwi.
Jest:
Na ziemię!|Podejdźcie do drzwi.
Było:
Weźcie ich do środka.| Frida! Frida co robisz?
Jest:
Weźcie ich do środka.|Frida! Frida co robisz?
Było:
Już w porządku. |W porządku.
Przepraszam za to. |To były siostry mojej matki.
Jest:
Już w porządku.|W porządku.
Przepraszam za to.|To były siostry mojej matki.
Było:
Mogłabyś mieć część| meksykańskiej wystawy w Paryżu.
To czego naprawdę chcę, | to pokaz w moim własnym kraju.
I tak się stanie, jak już się| staniesz sławna gdzieś indziej.
Jest:
Mogłabyś mieć część|meksykańskiej wystawy w Paryżu.
To czego naprawdę chcę,|to pokaz w moim własnym kraju.
I tak się stanie, jak już się|staniesz sławna gdzieś indziej.
Było:
Nie, nie, nie.| W porządku.
Jest:
Nie, nie, nie.|W porządku.
Było:
Byłam zszywana, nowe złamania,| poprawki, tyle już tego było.
Jest:
Byłam zszywana, nowe złamania,|poprawki, tyle już tego było.
Było:
A wszystkie te operacje zrobiły |więcej szkód niż sam wypadek.
Jest:
A wszystkie te operacje zrobiły|więcej szkód niż sam wypadek.
Było:
Pod koniec dnia znosimy znacznie więcej,| niż nam się wydaje, że damy radę.
Jest:
Pod koniec dnia znosimy znacznie więcej,|niż nam się wydaje, że damy radę.
Było:
Powiedziałaś, że nikt o nie dba, |ale myślę, że myliłaś się.
Ponieważ twoje obrazy wyrażają to, | co wszyscy czują.
Jest:
Powiedziałaś, że nikt o nie dba,|ale myślę, że myliłaś się.
Ponieważ twoje obrazy wyrażają to,|co wszyscy czują.
Było:
Dziewczynki zostały zamordowane,| tak jak jeden z chłopców...
Jest:
Dziewczynki zostały zamordowane,|tak jak jeden z chłopców...
Było:
Stalin ma większą władze,| niż jakikolwiek car.
Jestem sam z kilkoma przyjaciółmi| i bez żadnych środków przeciwko
Jest:
Stalin ma większą władze,|niż jakikolwiek car.
Jestem sam z kilkoma przyjaciółmi|i bez żadnych środków przeciwko
Było:
Więc cóż mam począć,| jeśli nie pracować dalej.
Życie! Nawet nie masz pojęcia |co za szczęście dla mnie jest tu być.
Jest:
Więc cóż mam począć,|jeśli nie pracować dalej.
Życie! Nawet nie masz pojęcia|co za szczęście dla mnie jest tu być.
Było:
Po raz pierwszy od lat| czuję się jak prawdziwy człowiek.
Jest:
Po raz pierwszy od lat|czuję się jak prawdziwy człowiek.
Było:
Lenin odżegnuje się |od pierwotnych nauk Karola Marksa.
Jest:
Lenin odżegnuje się|od pierwotnych nauk Karola Marksa.
Było:
John dyktuję dalej od |"demokracji socjalnej"...
Jest:
John dyktuję dalej od|"demokracji socjalnej"...
Było:
To jest ta książka, o której ci mówiłem.| Powiedz mi co myślisz.
Jest:
To jest ta książka, o której ci mówiłem.|Powiedz mi co myślisz.
Było:
To nie ma sensu.| Tak było dla nich lepiej.
Jest:
To nie ma sensu.|Tak było dla nich lepiej.
Było:
Mówię, o kimś, kto woli |poświęcić nawet swoją własną przyjemność,
Jest:
Mówię, o kimś, kto woli|poświęcić nawet swoją własną przyjemność,
Było:
- Czyś ty zwariowała? |- Idź do diabła, Diego!
Jest:
- Czyś ty zwariowała?|- Idź do diabła, Diego!
Było:
On się nie boi, | czemu ty masz się bać?
Na miłość Boską, Frida| ze wszystkich ludzi... Dlaczego?!
Jest:
On się nie boi,|czemu ty masz się bać?
Na miłość Boską, Frida|ze wszystkich ludzi... Dlaczego?!
Było:
To było tylko pieprzenie, |jak uścisk dłoni.
Powiedziałem ci kim jestem |jak za mnie wychodziłaś.
Tak, powiedziałeś,| a ja i tak za ciebie wyszłam.
Jest:
To było tylko pieprzenie,|jak uścisk dłoni.
Powiedziałem ci kim jestem|jak za mnie wychodziłaś.
Tak, powiedziałeś,|a ja i tak za ciebie wyszłam.
Było:
"Dlaczego nie powiedziałeś mi, |że Paryż jest taki koszmarny?"
"Francuzi, to najbardziej pretensjonalni| nudziarze na świecie."
"Wolę już siedzieć na podłodze| w sklepie w Toluca i sprzedawać torlille,"
"niż słuchać tego rzężenia| artystycznych dziwek Paryża."
"Nie było tak dużo moich |prac na wystawie jak Benton obiecał."
Jest:
"Dlaczego nie powiedziałeś mi,|że Paryż jest taki koszmarny?"
"Francuzi, to najbardziej pretensjonalni|nudziarze na świecie."
"Wolę już siedzieć na podłodze|w sklepie w Toluca i sprzedawać torlille,"
"niż słuchać tego rzężenia|artystycznych dziwek Paryża."
"Nie było tak dużo moich|prac na wystawie jak Benton obiecał."
Było:
"Cały ten gniew naszych |wspólnych 12 lat spływa ze mnie."
"I wiem tylko, że kocham cię |bardziej niż własną skórę."
Jest:
"Cały ten gniew naszych|wspólnych 12 lat spływa ze mnie."
"I wiem tylko, że kocham cię|bardziej niż własną skórę."
Było:
"to zawsze będę miała nadzieję, |że może być."
Jest:
"to zawsze będę miała nadzieję,|że może być."
Było:
Chodzą plotki, że to ja |chciałem, żeby Trocki zginął.
Kłóciliśmy się ostatnio,| to prawda, ale...
Jest:
Chodzą plotki, że to ja|chciałem, żeby Trocki zginął.
Kłóciliśmy się ostatnio,|to prawda, ale...
Było:
- Lepiej nam się układa jako przyjaciołom. |- Mi nie.
Tobie też. |Świetnie sobie sama radzisz.
Jest:
- Lepiej nam się układa jako przyjaciołom.|- Mi nie.
Tobie też.|Świetnie sobie sama radzisz.
Było:
Posłuchaj mnie, nie zależmy mi| szczególnie na panu Trockim,
ale nie możemy pozwolić na to, żeby polityczni| uchodźmy byli mordowani w naszym kraju.
Jest:
Posłuchaj mnie, nie zależmy mi|szczególnie na panu Trockim,
ale nie możemy pozwolić na to, żeby polityczni|uchodźmy byli mordowani w naszym kraju.
Było:
Jeszcze raz. |Gdzie jest twój mąż.
Jest:
Jeszcze raz.|Gdzie jest twój mąż.
Było:
Diego...| oszalał jak się dowiedział.
Jest:
Diego...|oszalał jak się dowiedział.
Było:
Masz szczęście, |że nie poszło dalej na nogę.
Jest:
Masz szczęście,|że nie poszło dalej na nogę.
Było:
...jestem tu...| żeby cię poprosić, żebyś za mnie wyszła.
Jest:
...jestem tu...|żeby cię poprosić, żebyś za mnie wyszła.
Było:
Palę, piję. |Przeklinam.
Jest:
Palę, piję.|Przeklinam.
Było:
Mówi się, że nie powinno się wierzyć| kulejącemu psu, ani łzom kobiety.
Jest:
Mówi się, że nie powinno się wierzyć|kulejącemu psu, ani łzom kobiety.
Było:
Mówiłem jej, że ma zostać w łóżku, |ale ona domagała się, żeby pana wezwać.
Jest:
Mówiłem jej, że ma zostać w łóżku,|ale ona domagała się, żeby pana wezwać.
Było:
Jak zapalenie oskrzeli się| pogorszy zaatakuje płuca.
Frida, pod żadnym pozorem |nie możesz opuścić tego łóżka.
Jest:
Jak zapalenie oskrzeli się|pogorszy zaatakuje płuca.
Frida, pod żadnym pozorem|nie możesz opuścić tego łóżka.
Było:
Był ten kościsty dzieciak z| brązowymi oczami który krzyczał na mnie.
Jest:
Był ten kościsty dzieciak z|brązowymi oczami który krzyczał na mnie.
Było:
Ale oczywiście ona zmusiła mnie,| żebym zszedł na dół i obejrzał prace.
Jest:
Ale oczywiście ona zmusiła mnie,|żebym zszedł na dół i obejrzał prace.
Było:
Widzi pan, doktorze. |Zrobiłam tak jak pan kazał.
Jest:
Widzi pan, doktorze.|Zrobiłam tak jak pan kazał.