o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
28077 (jako 'było') z ID:
108010 (jako 'jest').
Było:
W ROLACH GŁÓWNYCH
Urodziłem się 20 kwietnia 1925 roku|w Payne, w Niemczech, w Europie.
Byłem najmłodszym dzieckiem Azriela|Pavela właściciela sklepu z butami.
Urodziłem się 20 kwietnia 1925 roku|w Payne, w Niemczech, w Europie...
EUROPA, EUROPA
W POZOSTAŁYCH ROLACH
ZDJĘCIA
MUZYKA
SCENARIUSZ
REŻYSERIA
Nikt mi nie wierzył, że pamiętam dzień,|w którym zostałem obrzezany.
Pamiętam też moje kolejne urodziny.
Nie wiedziałem, że świętuję je w tym|samym dniu co przyszły kanclerz Rzeszy
Adolf Hitler.
Jest:
{c:$00FF00}Wersja: 41.Europa.Europa.1990.PL.DVDRip.XviD-HT.avi|{c:$118800}DivX 3 Low-Motion & MP3-VBR; 25 fps; 512x304|{c:$aafaaa}734 791 680 bajtów; 1:48:41.759
{y:b}W ROLACH GŁÓWNYCH
{y:i}Urodziłem się 20 kwietnia 1925 roku|{y:i}w Payne, w Niemczech, w Europie.
{y:i}Byłem najmłodszym dzieckiem Azriela Pavela,|{y:i}właściciela sklepu z butami.
{y:i}Urodziłem się 20 kwietnia 1925 roku|{y:i}w Payne, w Niemczech, w Europie...
{s:40}{y:b}EUROPA, EUROPA
{y:b}W POZOSTAŁYCH ROLACH
{y:b}ZDJĘCIA
{y:b}MUZYKA
{y:b}SCENARIUSZ
{y:b}REŻYSERIA
{y:i}Nikt mi nie wierzył, że pamiętam dzień,|{y:i}w którym zostałem obrzezany.
{y:i}Pamiętam też moje kolejne urodziny.
{y:i}Nie wiedziałem, że świętuję je|{y:i}w tym samym dniu, co przyszły kanclerz Rzeszy...
{y:i}Adolf Hitler.
Było:
To twoja Barmycwa nie moja!
Jest:
To twoja Barmycwa, nie moja!
Było:
Berta zawsze chciała być chłopcem.|Była o mnie zazdrosna.
Gdybym wiedział co się stanie|natychmiast wyskoczyłbym z wanny.
Jest:
{y:i}Berta zawsze chciała być chłopcem.|{y:i}Była o mnie zazdrosna.
{y:i}Gdybym wiedział, co się stanie,|{y:i}natychmiast wyskoczyłbym z wanny.
Było:
Żydzi precz!
Jest:
Żydzi, precz!
Było:
Mój ojciec urodził się w Łodzi.|Teraz tam jechaliśmy..
Załatwił nam polskie paszporty.|Od teraz mieliśmy być Polakami.
Wiedziałem że to Niemcy zabili Bertę,|ale nie chciałem uciekać do Łodzi.
Zamieszkaliśmy nad kinem.
Basia kasjerka bardzo mnie lubiła.|Zawsze wpuszczała mnie za darmo.
Chciałem zostać aktorem|jak Clarke Gable albo Eugeniusz Bodo.
Basia miała garb który mnie dziwnie|fascynował.
Kiedy wybuchła wojna ucieszyłem się.
Pomyślałem że policja zapomni o sprawie|z rowerem i ojciec się nie dowie.
Nie otwieraj! Proszę cię!
Jest:
{y:i}Mój ojciec urodził się w Łodzi.|{y:i}Teraz tam jechaliśmy..
{y:i}Załatwił nam polskie paszporty.|{y:i}Od teraz mieliśmy być Polakami.
{y:i}Wiedziałem, że to Niemcy zabili Bertę,|{y:i}ale nie chciałem uciekać do Łodzi.
{y:i}Zamieszkaliśmy nad kinem.
{y:i}Basia kasjerka bardzo mnie lubiła.|{y:i}Zawsze wpuszczała mnie za darmo.
{y:i}Chciałem zostać aktorem|{y:i}jak Clarke Gable albo Eugeniusz Bodo.
{y:i}Basia miała garb,|{y:i}który mnie dziwnie fascynował.
{y:i}Kiedy wybuchła wojna,|{y:i}ucieszyłem się.
{y:i}Pomyślałem, że policja zapomni|{y:i}o sprawie z rowerem i ojciec się nie dowie.
Nie otwieraj!|Proszę cię!
Było:
Nie macie pojęcia co się tam dzieje.
Jest:
Nie macie pojęcia, co się tam dzieje.
Było:
Podobno jest jej za mało żeby|wystarczyło dla Żydów.
Niemcy wygrają. Za dzień lub dwa|wejdą do miasta.
Mieliśmy być tu bezpieczni.|Mówiłeś że wojny nie będzie!
Tak to moja wina.
Jest:
Podobno jest jej za mało,|żeby wystarczyło dla Żydów.
Niemcy wygrają. Za dzień lub dwa...|wejdą do miasta.
Mieliśmy być tu bezpieczni.|Mówiłeś, że wojny nie będzie!
Tak, to moja wina.
Było:
Jest też napisane, że syn winien|jest posłuszeństwo ojcu i matce.
Jest:
Jest też napisane, że syn winien jest|posłuszeństwo ojcu i matce.
Było:
A co będzie z wami?
Jest:
A wy?|Co będzie z wami?
Było:
Polacy chcieli zawracać.|Żydzi woleli płynąć dalej. Ja...
Spokojnie. Trzymaj się mały!
Uratował mnie rosyjski żołnierz.
Przez cały następny dzień|czekałem na brzegu na brata.
Nie pojawił się.
Znalazłem się w sierocińcu w Grodnie.|Spędziłem tam 2 lata.
Byli tam Żydzi Rosjanie i Polacy.
Zrobiono ze mnie zagorzałego komunistę.
Jest:
{y:i}Polacy chcieli zawracać.|{y:i}Żydzi woleli płynąć dalej. Ja...
Spokojnie.|Trzymaj się, mały!
{y:i}Uratował mnie rosyjski żołnierz.
{y:i}Przez cały następny dzień|{y:i}czekałem na brzegu na brata.
{y:i}Nie pojawił się.
{y:i}Znalazłem się w sierocińcu w Grodnie.|{y:i}Spędziłem tam 2 lata.
{y:i}Byli tam Żydzi, Rosjanie i Polacy.
{y:i}Zrobiono ze mnie zagorzałego komunistę.
Było:
Dzięki paktowi między Hitlerem a|Stalinem dostawałem listy z domu.
Ojciec pisał:
"Kochany synu! Cieszymy się, że|jesteś zdrowy i możesz się uczyć.
Przeprowadziliśmy się do getta.|Mieszkają tam wszyscy Żydzi.
Każda myśl o tobie dodaje nam siły.
Czy jesz koszerne posiłki|i przestrzegasz szabasu?
Matka śle ci ucałowania.|Twój ojciec...
P.S. Nasz nowy adres: Knupfergasse 7"
Nie napisałeś jakie masz pochodzenie.
Jest:
{y:i}Dzięki paktowi między Hitlerem a Stalinem|{y:i}dostawałem listy z domu.
{y:i}Ojciec pisał:
{y:i}"Kochany synu! Cieszymy się,|{y:i}że jesteś zdrowy i możesz się uczyć.
{y:i}"U nas wszystko dobrze. Przeprowadziliśmy się do getta.|{y:i}Mieszkają tam wszyscy Żydzi.
{y:i}"Każda myśl o tobie dodaje nam siły.
{y:i}"Czy jesz koszerne posiłki|{y:i}i przestrzegasz szabasu?
{y:i}"Matka śle ci ucałowania.|{y:i}Twój ojciec"
{y:i}"P.S. Nasz nowy adres: Knupfergasse 7."
Nie napisałeś,|jakie masz pochodzenie.
Było:
Pytamy o twoje pochodzenie klasowe.|Nie napisałeś jakie ono jest.
Jest:
Pytamy o twoje pochodzenie klasowe.|Nie napisałeś, jakie ono jest.
Było:
Udowodnię że jestem godny!
Jest:
Udowodnię, że jestem godny!
Było:
Dlatego religię to opium dla ludu.
Jest:
Dlatego religia, to opium dla ludu.
Było:
- A gdzie?|- Jest i tyle! W niebie!
Jest:
- A gdzie?|- Jest i tyle! W Niebie!
Było:
Łobuzy!|Co to znaczy?! Co to za spisek?
Nauka już dawno dowiodła|że Boga nie ma!
Jesteś nie tylko ciemniakiem ale|również rasistą. Polscy faszyści!
Wiesz co mówi Lenin o rasizmie?|To przestępstwo tak jak kontrrewolucja!
Jest:
Łobuzy!
Co to znaczy?!|Co to za spisek?
Nauka już dawno dowiodła,|że Boga nie ma!
Jesteś nie tylko ciemniakiem,|ale również rasistą. Polscy faszyści!
Wiesz, co mówi Lenin o rasizmie?|To przestępstwo tak jak kontrrewolucja!
Było:
Jeśli chcesz się modlić rób to tak:
"Boże daj nam znak swojego istnienia|Zrzuć nam z nieba cukierki"
Jest:
Jeśli chcesz się modlić,|rób to tak:
"Boże daj nam znak swojego istnienia|Zrzuć nam z nieba cukierki"
Było:
Boże...|... zrzuć nam z nieba cukierki!
Mów głośniej! Nie słyszałam.|Inaczej cię nie usłyszy.
Boże...|... zrzuć nam z nieba cukierki!
Powtarzajcie za mną: "Drogi i ukochany|towarzyszu Stalinie daj nam cukierki"
Jest:
Boże...|zrzuć nam z nieba cukierki!
Co? Mów głośniej! Nie słyszałam.|Inaczej cię nie usłyszy.
Boże...|zrzuć nam z nieba cukierki!
Powtarzajcie za mną: "Drogi i ukochany|towarzyszu Stalinie, daj nam cukierki."
Było:
Zgłupiałaś?!
Jest:
A ty co?!|Zgłupiałaś?!
Było:
Wiesz gdzie mam twojego komisarza?!
Jest:
Wiesz, gdzie mam twojego komisarza?!
Było:
Żydzi wystąp!|Nie rozumiecie?! Żydzi do przodu!
Jest:
Żydzi, wystąp!|Nie rozumiecie?! Żydzi do przodu!
Było:
- Proszę sprawdzić że nie jestem Żydem!|- Naprawdę?
Jest:
- Proszę sprawdzić, że nie jestem Żydem!|- Naprawdę?
Było:
Wiem bo już raz byłem w niewoli.
Jest:
Wiem, bo już raz byłem w niewoli.
Było:
Żyd, komisarz, wykończą każdego.
Jest:
Żyd, komisarz...|wykończą każdego.
Było:
No to umieraj za ojczyznę i Stalina!
Chodź obejrzymy tamtych!
Jest:
No to umieraj za ojczyznę|i Stalina!
Chodź, obejrzymy tamtych!
Było:
Zobaczcie jaki brylant znaleźliśmy|w tym gnoju.
Jest:
Zobaczcie, jaki brylant znaleźliśmy|w tym gnoju.
Było:
U nas mówi się "tak jest!"
Jest:
U nas mówi się "tak jest!"
Było:
Przecież mówił że był w sierocińcu!|Pewnie wykończyli ich bolszewicy.
Nie płacz chłopcze!|Zapłacą nam za wszystko.
Jest:
Przecież mówił, że był w sierocińcu!|Pewnie wykończyli ich bolszewicy.
Nie płacz, chłopcze!|Zapłacą nam za wszystko.
Było:
Znasz rosyjski? Powiedziałem żeby|Żydzi wystąpili a ten udaje durnia.
- Towarzyszu kapitanie znam rosyjski.|- To nie Żyd. Mają trzymać łapy z daleka.
Nie jest Żydem i pożałujecie jak|go tkniecie.
Uważaj co mówisz ruska świnio!|Zabrać ich stąd!
Jest:
Znasz rosyjski? Powiedziałem, żeby|Żydzi wystąpili, a ten udaje durnia.
- Towarzyszu kapitanie, znam rosyjski.|- To nie Żyd. Mają trzymać łapy z daleka.
Nie jest Żydem i pożałujecie,|jak go tkniecie.
Uważaj, co mówisz, ruska świnio!|Zabrać ich stąd!
Było:
Powiedział że to syn Stalina.
Jest:
Powiedział, że to syn Stalina.
Było:
Niech uważa gdzie pluje.|Może zarobić kulkę w łeb.
Jest:
Niech uważa, gdzie pluje.|Może zarobić kulkę w łeb.
Było:
Chodź chłopcze!|Przyniosłeś nam szczęście!
To wielki dzień dla Rzeszy!|Syn Stalina! Wiesz co to znaczy?
Jest:
Chodź, chłopcze!|Przyniosłeś nam szczęście!
To wielki dzień dla Rzeszy!|Syn Stalina! Wiesz, co to znaczy?
Było:
Dobrze zna rosyjski. Przyda nam się.
Jest:
Dobrze zna rosyjski.|Przyda nam się.
Było:
Odpowiadaj tylko "tak" lub "nie"!|Stój na baczność!
Jest:
- Odpowiadaj tylko "tak" lub "nie"!|- Stój na baczność!
Było:
Nie próbuj przy nim kręcić. Raz na|ciebie spojrzy i już wszystko wie.
Jest:
Nie próbuj przy nim kręcić.|Raz na ciebie spojrzy i już wszystko wie.
Było:
- Ile masz lat?|- 16 panie kapitanie!
Wiesz że moi ludzi mają bzika|na twoim punkcie?
Nie panie kapitanie!
Jest:
- Ile masz lat?|- 16, panie kapitanie!
Wiesz, że moi ludzie mają bzika|na twoim punkcie?
Nie.|Nie, panie kapitanie!
Było:
Przeciw Rosji?|Francji? Anglii?...
Jest:
Przeciw Rosji?|Francji? Anglii?
Było:
Tak jest panie kapitanie!
Jest:
Tak jest, panie kapitanie!
Było:
Czy oni wszyscy zostaną zabici?
Jest:
Czy oni wszyscy...|zostaną zabici?
Było:
Inaczej być nie może.|Fuhrer na pewno coś wymyśli.
Jest:
Inaczej być nie może.|Führer na pewno coś wymyśli.
{y:b}TAK BĘDZIE Z TYMI, CO POMAGAJĄ|{y:b}BOLSZEWIKOM I PARTYZANTOM
Było:
Przyjrzyj się! Te świnie zabiły|twoich rodziców bo byli Niemcami!
Spójrz co ich za to czeka!|Naucz się ich nienawidzić!
Poczułem się rozdarty wewnętrznie.|Kto naprawdę był moim przyjacielem?
Byli dla mnie dobrzy, a mogli|tak brutalnie zabijać innych.
Jestem dumny, że dane mi jest|przelewać krew za Fuhrera i ojczyznę.
Jest:
Przyjrzyj się! Te świnie zabiły|twoich rodziców, bo byli Niemcami!
Spójrz, co ich za to czeka!|Naucz się ich nienawidzieć!
{y:i}Poczułem się rozdarty wewnętrznie.|{y:i}Kto naprawdę był moim przyjacielem?
{y:i}Byli dla mnie dobrzy,|{y:i}a mogli tak brutalnie zabijać innych.
Jestem dumny, że dane mi jest|przelewać krew za Führera i ojczyznę.
Było:
Jak się do niej zwracasz|kiedy jesteście sami?
Moja Nóżko
Pisz dalej:...
Również ciebie, moja Nóżko,|chciałbym...
...Me ciało drży...|Zalewam się łzami...
Twarde serce mięknie...
Co posiadałem, widzę w oddali|A co zniknęło, jawą się staje.
Jest:
Jak się do niej zwracasz,|kiedy jesteście sami?
Moja Nóżko.
Pisz dalej:
"Również ciebie, moja Nóżko,|chciałbym...
"Me ciało drży...|Zalewam się łzami...
"Twarde serce mięknie...
"Co posiadałem, widzę w oddali|A co zniknęło, jawą się staje."
Było:
Nie a ty?
Jest:
Nie, a ty?
Było:
Takie same jak w Niemczech|tylko bardziej odległe.
Jest:
Takie same, jak w Niemczech,|tylko bardziej odległe.
Było:
Faktycznie. Ale w końcu tam|się znajdziesz. Ja raczej nie.
Jest:
Faktycznie. Ale w końcu|tam się znajdziesz. Ja raczej nie.
Było:
Studiowałem filozofię, prawo,|medycynę. Także teologię. Niestety.
Do dna samego wgryzł się pracą|jak głupiec u mądrości wrót...
stoję i tyle wiem, co wprzód.
Jest:
Studiowałem filozofię, prawo, medycynę.|Także teologię. Niestety.
"Do dna samego wgryzł się pracą,|jak głupiec u mądrości wrót...
"stoję i tyle wiem, co wprzód."
Było:
Nic ci nie zrobię! Stój!
Jest:
Nic ci nie zrobię!|Stój!
Było:
Nie! Wstań proszę!|Nie bój się!
Proszę wybacz mi!|Nie przypuszczałem, że...
Jest:
Nie! Wstań, proszę!|Nie bój się!
Proszę, wybacz mi!|Nie przypuszczałem, że...
Było:
Będę twoim przyjacielem|twoim bratem.
Jest:
Będę twoim przyjacielem,|twoim bratem.
Było:
Podczas tego święta przez cały|tydzień mieszka się w szałasie
- To oznacza że nie macie domu?|- Jest wyrazem posłuszeństwa Bogu.
Dowodem że Mu ufamy.
Jest:
Podczas tego święta przez cały tydzień|mieszka się w szałasie.
- To oznacza, że nie macie domu?|- Jest wyrazem posłuszeństwa Bogu.
Dowodem, że Mu ufamy.
Było:
W Paschę jedliśmy jajka gotowane w|słonej wodzie i było mi potem niedobrze.
Modlisz się czasem tak jak w domu?
Religia to opium dla ludu.
Jest:
W Paschę jedliśmy jajka gotowane w słonej wodzie|i było mi potem niedobrze.
Modlisz się czasem...|tak jak w domu?
Religia, to opium dla ludu.
Było:
Bierz telefon i słuchaj co gadają!
Jest:
Bierz telefon|i słuchaj, co gadają!
Było:
Mówi że pieprzył ją 3 razy,|a za czwartym nie chciał mu stanąć.
- Ten drugi pyta gdzie ona jest.|- A gdzie jest?
W Bruńsku. Teraz są tam Niemcy.
Jest:
Mówi, że pieprzył ją 3 razy,|a za czwartym nie chciał mu stanąć.
I co?
- Ten drugi pyta, gdzie ona jest.|- A gdzie jest?
W Bruńsku.|Teraz są tam Niemcy.
Było:
Mówi że ma celowniku motocyklistę|i chce mu przygrzać w tyłek.
Jest:
Mówi, że ma celowniku motocyklistę|i chce mu przygrzać w tyłek.
Było:
Tak straciłem jedynego przyjaciela|innego Niemca.
Odszedł z mojego życia jak Kati,|Basia, ojciec, matka, Berta, Izaak...
wszyscy których kochałem
Już nie chcę! Nie mogę!|Chcę znów być sobą. Wrócić do swoich!
- Słyszycie mnie towarzyszu?|- Kto mówi?
Powiedziałem że jestem Volksdeutschem.|Naprawdę jestem komsomolcem z Grodna.
Jestem Żydem. Jak to odkryją|zabiją mnie!
- Jestem w okopach!|- Sukinsyny nie zniszczyły linii!
Jest:
{y:i}Tak straciłem jedynego przyjaciela,|{y:i}innego Niemca.
{y:i}Odszedł z mojego życia, jak Kati,|{y:i}Basia, ojciec, matka, Berta, Izaak...
{y:i}wszyscy, których kochałem.
{y:i}Już nie chcę! Nie mogę!|{y:i}Chcę znów być sobą. Wrócić do swoich!
- Słyszycie mnie, towarzyszu?|{y:i}- Kto mówi?
Powiedziałem, że jestem Volksdeutschem.|Naprawdę jestem komsomolcem z Grodna.
Jestem Żydem.|Jak to odkryją, zabiją mnie!
{y:i}Gdzie jesteś?
- Jestem w okopach!|{y:i}- Sukinsyny nie zniszczyły linii!
Było:
- Słuchasz mnie komsomolcu?|- Tak!
Zaraz się ściemni. Niedaleko ciebie|jest most. Siedzimy za pagórkiem!
Poczekamy na ciebie i przebijemy się!|Masz karabin?
Trzymaj go w górze żebyśmy cię|poznali. Będziemy cię ubezpieczać!
Nie strzelać!|Poddajemy się!
Jest:
{y:i}- Słuchasz mnie, komsomolcu?|- Tak!
{y:i}Zaraz się ściemni. Niedaleko ciebie|{y:i}jest most, siedzimy za pagórkiem!
{y:i}Poczekamy na ciebie i przebijemy się!|{y:i}Masz karabin?
{y:i}Trzymaj go w górze, żebyśmy cię poznali.|{y:i}Będziemy cię ubezpieczać!
- Nie strzelać!|- Poddajemy się!
Było:
I tak zamiast dezerterem|zostałem bohaterem kompanii.
Wolałbym zostać z kolegami panie|kapitanie. Dobrze się tu czuję.
Już dowiodłeś swojej odwagi.|Czas żebyś poszedł do szkoły.
Jest:
{y:i}I tak zamiast dezerterem,|{y:i}zostałem bohaterem kompanii.
Wolałbym zostać z kolegami, panie kapitanie.|Dobrze się tu czuję.
Już dowiodłeś swojej odwagi.
Czas, żebyś poszedł do szkoły.|Uczyć się.
Było:
To znakomita szkoła.|Bądź dumny że będziesz się w niej uczył.
Kiedy wojna się skończy a ty|będziesz tego chciał...
Jest:
To znakomita szkoła.|Bądź dumny, że będziesz się w niej uczył.
Kiedy wojna się skończy,|a ty będziesz tego chciał...
Było:
Chcielibyśmy cię adoptować.
Jest:
- Chcielibyśmy cię adoptować.|- Mnie?
Było:
Z Rzeszy przyjechała specjalna|wysłanniczka NSDAP.
Miała zabrać mnie bohatera wojennego|do elitarnej szkoły Hitlerjugend.
Trzymaj się! Powodzenia!
Jest:
{y:i}Z Rzeszy przyjechała|{y:i}specjalna wysłanniczka NSDAP.
{y:i}Miała zabrać mnie - bohatera wojennego -|{y:i}do elitarnej szkoły Hitlerjugend.
- Trzymaj się!|- Powodzenia!
Było:
Chcesz to dam ci się sztachnąć.
Jest:
Chcesz, to dam ci się sztachnąć.
Było:
Czysty niewinny chłopiec.
Dokumenty proszę!
Jest:
Czysty, niewinny chłopiec.
Dokumenty, proszę!
Było:
Dziękuję! Proszę zasłonić okno.
Obchodzisz urodziny tego samego dnia|co Fuhrer.
Masz ciemne włosy tak jak on...
Jest:
Dziękuję!|Proszę zasłonić okno.
Obchodzisz urodziny|tego samego dnia co Führer.
Masz ciemne włosy,|tak jak on...
Było:
Mój Fuhrer!
Jest:
Mój...
Mój Führer!
Było:
Służył naszej ojczyźnie jako|tłumacz i dzielny żołnierz.
Jesteśmy dumni że możemy powitać|go wśród nas.
Jesteś gotów złożyć Fuhrerowi|przysięgę wierności?
Jest:
Służył naszej ojczyźnie|jako tłumacz i dzielny żołnierz.
Jesteśmy dumni, że możemy powitać|go wśród nas.
Jesteś gotów złożyć Führerowi|przysięgę wierności?
Było:
Dochować wierności...
Fuhrerowi Rzeszy i Narodowi...
Adolfowi Hitlerowi naczelnemu dowódcy|Hitlerjugend...
I być mu bezwzględnie posłusznym...
Jest:
dochować wierności...
Führerowi...
Rzeszy i Narodowi...
Adolfowi Hitlerowi...
naczelnemu dowódcy Hitlerjugend...
i być mu bezwzględnie posłusznym.
Było:
Będę gotów poświęcić swe życie...
Jest:
będę gotów...
poświęcić swe życie...
Było:
Niech nasz nowy kolega przekona się|jak wspaniała jest wspólnota Niemców!
Jest:
Niech nasz nowy kolega przekona się,|jak wspaniała jest wspólnota Niemców!
Było:
Naostrzcie długie noże|na płytach chodnika!
Zatopcie je w ciele Żyda!|Aż po samą rękojeść!
Jest:
{y:i}Naostrzcie długie noże|{y:i}Na płytach chodnika!
{y:i}Zatopcie je w ciele Żyda!|{y:i}Aż po samą rękojeść!
Było:
Tu będzie trudniej niż w armii.|Łatwo mogli mnie na czymś przyłapać.
A wtedy... Zanurzcie noże w ciele Żyda.|Czyli w moim.
Jest:
{y:i}Tu będzie trudniej niż w armii.|{y:i}Łatwo mogli mnie na czymś przyłapać.
{y:i}A wtedy...|{y:i}"Zanurzcie noże w ciele Żyda".
{y:i}Czyli w moim.
Było:
Nazywam się Herman.
Jest:
Na imię mi Herman.
Było:
- Jak masz na imię?|- Joup a ty?
Jest:
- Jak masz na imię?|- Joup, a ty?
Było:
Wystarczyło że przyjechałeś z frontu.|To najlepsza lalka w szkole!
Jest:
Wystarczyło, że przyjechałeś z frontu.|To najlepsza lalka w szkole!
Było:
Przypominam, że je się za pomocą|noża i widelca.
Nóż trzymamy w prawej ręce|widelec - w lewej. Nie siorbać!
Jest:
Przypominam, że je się|za pomocą noża i widelca.
Nóż trzymamy w prawej ręce,|widelec - w lewej. Nie siorbać!
Było:
To proste. Żydowska krew ma|inny skład niż nasza.
Jest:
To proste. Żydowska krew|ma inny skład niż nasza.
Było:
odstające uszy,
i kaczkowaty chód.
Ma chytre podstępne spojrzenie.
Jest:
odstające uszy...|i...
kaczkowaty chód.
Ma chytre, podstępne spojrzenie.
Było:
Będzie się czołgać przed wami|a za chwilę skoczy wam do gardła!
Jest:
Będzie się czołgać przed wami,|a za chwilę skoczy wam do gardła!
Było:
Jest najpiękniejsza i najbardziej|utalentowana.
Nordyk ma niebieskie oczy i włosy|jasne jak dojrzałe zboże.
Jego ruchy są pełne harmonii|a ciało - doskonałe.
Jest:
Jest najpiękniejsza i najbardziej utalentowana.
Nordyk ma niebieskie oczy|i włosy jasne jak dojrzałe zboże.
Jego ruchy są pełne harmonii,|a ciało - doskonałe.
Było:
Kiedy nauczycie się rozróżniania|ras, żaden Żyd was nie przechytrzy.
Jest:
Kiedy nauczycie się rozróżniania ras,|żaden Żyd was nie przechytrzy.
Peters...
Było:
Widać wyraźnie typowo aryjskie cechy.
Jest:
widać wyraźnie|typowo aryjskie cechy.
Było:
Nie jesteś wprawdzie czystej krwi|Niemcem ale prawdziwym Aryjczykiem!
Jest:
Nie jesteś wprawdzie czystej krwi Niemcem,|ale prawdziwym Aryjczykiem!
Było:
Z kwatery głównej Fuhrera!
Dowództwo Wermahtu informuje:
Bohaterska bitwa o Stalingrad|dobiegła końca.
Szósta armia pod dowództwem|Feldmarszałka Paulusa uległa wrogowi!
Generałowie, oficerowie i szeregowcy|walczyli do ostatniego naboju!
Ich poświęcenie nie poszło na marne!
Polegli, aby Niemcy mogły żyć!
Jest:
{y:i}Z kwatery głównej Führera!|{y:i}Dowództwo Wermahtu informuje:
{y:i}Bohaterska bitwa o Stalingrad|{y:i}dobiegła końca.
{y:i}Szósta armia pod dowództwem|{y:i}Feldmarszałka Paulusa uległa wrogowi!
{y:i}Generałowie, oficerowie i szeregowcy|{y:i}walczyli do ostatniego naboju!
{y:i}Ich poświęcenie|{y:i}nie poszło na marne!
{y:i}Polegli,|{y:i}aby Niemcy mogły żyć!
Było:
Mój ojciec jest nauczycielem|a Hansa - murarzem.
Jest:
Mój ojciec jest nauczycielem,|a Hansa - murarzem.
Było:
Gdzie jesteście? Nie widzę was!
Jest:
Gdzie jesteście?|Nie widzę was!
Było:
Golf Leni poddał mi myśl że mógłbym|naciągnąć skórę i związać ją nitką.
Nikt już by mnie nie rozpoznał.|Mógłbym żyć tak jak oni...
Jest:
{y:i}Golf Leni poddał mi myśl, że mógłbym|{y:i}naciągnąć skórę i związać ją nitką.
{y:i}Nikt już by mnie nie rozpoznał.|{y:i}Mógłbym żyć tak jak oni...
Było:
Moja mama. To jest Joup.|Chodźcie usiądziemy!
Jest:
- Moja mama. To jest Joup.|- Chodźcie, usiądziemy!
Było:
Proszę to wziąć! Żona kapitana Lernau|przysłała mi ogromną paczkę.
Jest:
Ależ, proszę to wziąć! Żona kapitana Lernau|przysłała mi ogromną paczkę.
Było:
- Słyszałam że twoi rodzice...|- Nie wiem gdzie są.
Mówiłeś że bolszewicy ich zabili.
Wzięli ich do niewoli|potem przejechała ich ciężarówka.
Jest:
- Słyszałam, że twoi rodzice...|- Nie wiem, gdzie są.
Mówiłeś, że bolszewicy ich zabili.
Wzięli ich do niewoli,|potem przejechała ich ciężarówka.
Było:
- To ja. Mój ojciec był malarzem.|- We Wiedniu poznał Fuhrera!
Leni jest do mnie podobna prawda?
Jej ojciec miał ciemne włosy|tak jak ty.
Boże nie zapominaj o cierpiących|i głodujących!
Jest:
- To ja. Mój ojciec był malarzem.|- We Wiedniu poznał Führera!
Leni jest do mnie podobna, prawda?
Jej ojciec miał ciemne włosy,|tak jak ty.
Boże, nie zapominaj o cierpiących|i głodujących!
Było:
Jedz bo od łez szynka zrobi się|bardziej słona!
Jest:
Jedz, bo od łez szynka zrobi się|bardziej słona!
Było:
Jesteś blady jak ściana!|Dobrze że dziś przyjeżdża lekarz.
Daj mi spokój...|Lekarz?!
Ten kutas znów złapał mnie za jaja!
Jest:
Jesteś blady jak ściana!|Dobrze, że dziś przyjeżdża lekarz.
Daj mi spokój!
Lekarz?!
Ten kutas|znów złapał mnie za jaja!
Było:
Podwiązanie nic nie dało.|Pod nitką zabrała się ropa.
Skóra nie dała się naciągnąć.|Nie mogłem uciec od własnego ciała.
Nadal musiałem się ukrywać.|Nie mogłem kochać się z Leni.
Jest:
{y:i}Podwiązanie nic nie dało.|{y:i}Pod nitką zebrała się ropa.
{y:i}Skóra nie dała się naciągnąć.|{y:i}Nie mogłem uciec od własnego ciała.
{y:i}Nadal musiałem się ukrywać.|{y:i}Nie mogłem kochać się z Leni.
Było:
Jak chcesz możemy to zrobić.
Jest:
Jak chcesz, możemy to zrobić.
Było:
Wariat z ciebie! Złap mnie!
Nie wiedziałem że tu był|żydowski cmentarz.
Jest:
Wariat z ciebie!|Złap mnie!
Nie wiedziałem, że tu był|żydowski cmentarz.
Było:
Hitler powiedział, że nie trzeba ich|zabijać. Wywiozą ich na Madagaskar.
- Trzeba ich wytępić jak pluskwy.|- Fuhrer chyba wie lepiej.
On nie stracił ojca w wojnie|którą rozpętało to robactwo.
Jest:
Hitler powiedział, że nie trzeba ich zabijać.|Wywiozą ich na Madagaskar.
- Trzeba ich wytępić jak pluskwy.|- Führer chyba wie lepiej.
On nie stracił ojca na wojnie,|którą rozpętało to robactwo.
Było:
A już na pewno nie taki mięczak|i impotent jak ty!
Jest:
A już na pewno nie taki mięczak|i impotent, jak ty!
Było:
Tato
Mamo! Wróciłem!
Jest:
Tato!
Mamo!|Wróciłem!
Było:
Nie chcę jechać do żony kapitana.|Pojadę do Łodzi do Litzmanstadt.
Jest:
Wiesz, nie chcę jechać do żony kapitana.|Pojadę do Łodzi do Litzmanstadt.
Było:
Stój! Nie wolno!
Jeśli chcesz się dostać na drugą|stronę miasta przejedź tramwajem!
Jest:
- Stój!|- Nie wolno!
Jeśli chcesz się dostać|na drugą stronę miasta, przejedź tramwajem!
Było:
Usiądź bo przeszkadzasz!
Jest:
Usiądź, bo przeszkadzasz!
Było:
- Potrzebuję świeżego powietrza.|- Świeżego powietrza? W getcie?
Nie wiem czy to była moja matka.|Nigdy jej już nie zobaczyłem.
Jest:
- Potrzebuję świeżego powietrza.|- Świeżego powietrza?
W getcie?
{y:i}Nie wiem, czy to była moja matka.|{y:i}Nigdy jej już nie zobaczyłem.
Było:
Źle Peters!|Jeszcze raz!
Dobrze! Następny!
Czy zastałem Leni?
Jest:
Źle, Peters!|Jeszcze raz!
Dobrze!|Następny!
Dzień dobry.|Czy zastałem Leni?
Było:
Usiądź! Zaraz skończę.
Jest:
Usiądź!|Zaraz skończę.
Było:
Nie wiem czy słyszałeś że Leni|spodziewa się dziecka.
Wyczytała, że każda niemiecka kobieta|powinna dać Fuhrerowi dziecko.
Jest:
Nie wiem, czy słyszałeś,|że Leni spodziewa się dziecka.
Wyczytała, że każda niemiecka kobieta|powinna dać Führerowi dziecko.
Było:
- Nie było jej łatwo. Bardzo cię lubi.|- To widać...
Ten nauczyciel Getke powiedział|że dziecko powinno być Nordykiem.
Jest:
Nie było jej łatwo.|Bardzo cię lubi.
To widać...
Ten nauczyciel Getke powiedział,|że dziecko powinno być Nordykiem.
Było:
Leni bała się że dziecko nie|będzie dostatecznie czyste rasowo.
Takich nie przyjmują do Lebensborn.
- Chce oddać swoje dziecko?|- Podaruje je Fuhrerowi.
Jest:
Leni bała się, że dziecko|nie będzie dostatecznie czyste rasowo.
Takich nie przyjmują|do Lebensborn.
- Chce oddać swoje dziecko?|- Podaruje je Führerowi.
Było:
Nie widzisz co się dzieje?|Nic nie mogę zrobić!
Jest:
Nie widzisz, co się dzieje?|Nic nie mogę zrobić!
Było:
- Mam tylko ją.|- Ja też.
Jest:
Mam tylko ją.
Ja też.
Było:
- To Gert prawda?|- Tak.
Powiedziała mi że ty nie chciałeś|przekroczyć pewnej granicy.
Tłumaczyłam jej że to dowód na to|jak bardzo ją cenisz ale...
Myśli pani że tego nie chciałem?
Jest:
- To Gert, prawda?|- Tak.
Powiedziała mi, że ty nie chciałeś|przekroczyć pewnej granicy.
Tłumaczyłam jej, że to dowód na to,|jak bardzo ją cenisz...
ale...
Myśli pani,|że tego nie chciałem?!
Było:
Przysięgam że cię nie zdradzę.
Jest:
Przysięgam, że cię nie zdradzę.
Było:
Wstawaj ty bydlaku!|Przyjaciele tak nie postępują!
Jest:
Wstawaj, ty bydlaku!|Przyjaciele tak nie postępują!
Było:
Gdzieś ty był? Masz się zgłosić|na policję. Weź dokumenty!
Jest:
Gdzieś ty był? Masz się zgłosić na policję.|Weź dokumenty!
Było:
- Pójdę z tobą. Zdążymy przed lekcjami.|- Dzięki!
Jest:
Pójdę z tobą.|Zdążymy przed lekcjami.
Dzięki!
Było:
- Co za Peters?|Moi rodzice mieszkali na Litwie.
Znałem jednego Petersa. Z Gdańska
Jest:
- Co za Peters?|- Moi rodzice mieszkali na Litwie.
Znałem jednego Petersa.|Z Gdańska.
Było:
- Ma pan ausweis Volksdeutscha?|- Został w Grodnie.
Zażądamy aby przysłano nam|go jak najszybciej.
Jak Grodno wpadnie w ręce Rosjan|może być z tym problem.
Jest:
Ma pan ausweis Volksdeutscha?
Został w Grodnie.
Zażądamy, aby przysłano nam go|jak najszybciej.
Jak Grodno wpadnie w ręce Rosjan,|może być z tym problem.
Było:
Odwrót na wszystkich frontach|a potem na znak Fuhrera...
Zastosujemy naszą tajną broń|i rozprawimy się z wrogiem.
Widziałem Fuhrera w zeszłym tygodniu.
Jest:
Odwrót na wszystkich frontach,|a potem na znak Führera...
zastosujemy naszą tajną broń|i rozprawimy się z wrogiem.
Widziałem Führera w zeszłym tygodniu.
Było:
Kiedy wygramy będziemy potrzebować|tysięcy młodych przywódców.
Pan będzie jednym z nich.
Teraz tylko cud mógł mnie uratować.
Jest:
Kiedy wygramy, będziemy potrzebować|tysięcy młodych przywódców.
A pan będzie jednym z nich.
{y:i}Teraz tylko cud mógł mnie uratować.
Było:
Amerykanie biorą do niewoli|a Ruscy wszystkich zabijają!
Jest:
Amerykanie biorą do niewoli,|a Ruscy wszystkich zabijają!
Było:
Wszystko wyjaśnię! Jestem Żydem!
Gdybyś był prawdziwym Żydem to|wyglądałbyś tak... Patrz!
Jest:
Ręce do góry!
Wszystko wyjaśnię!|Jestem Żydem!
Gdybyś był prawdziwym Żydem,|to wyglądałbyś tak... Patrz!
Było:
Nic o tym nie wiedziałem.|Myślałem że... na Madagaskar...
- Nie wiedziałem...|- Następny który nic nie wiedział.
Jest:
Nic o tym nie wiedziałem.|Myślałem, że... na Madagaskar...
- Nie wiedziałem...|- Następny, który nic nie wiedział.
Było:
Daję ci go! Zrób z nim co chcesz.|Możesz go zastrzelić jak psa.
Jest:
Ty, daję ci go! Zrób z nim, co chcesz.|Możesz go zastrzelić jak psa.
Było:
Ojciec matka zginęli 2 tygodnie|po mojej wizycie w Łodzi.
Izaak był w getcie do jego likwidacji.
Wywieźli go do obozu koncentracyjnego.
Kiedy wołałem Heil Hitler i ganiałem|za Leni moja rodzina już nie żyła.
Przebijemy się do Amerykanów.|Zorganizujemy ci obozowe łachy.
Jest:
{y:i}Ojciec, matka zginęli 2 tygodnie|{y:i}po mojej wizycie w Łodzi.
{y:i}Izaak był w getcie|{y:i}do jego likwidacji.
{y:i}Wywieźli go do obozu koncentracyjnego.
{y:i}Kiedy wołałem Heil Hitler i ganiałem|{y:i}za Leni moja rodzina już nie żyła.
Salek, przebijemy się do Amerykanów.|Zorganizujemy ci obozowe łachy.
Było:
Tylko nikomu nie opowiadaj swojej|historii bo i tak nie uwierzą.
Jest:
Tylko nikomu nie opowiadaj swojej historii,|bo i tak nie uwierzą.