o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
27493 (jako 'było') z ID:
68697 (jako 'jest').
Było:
movie info: DIV3 640x352 23.976fps 1.3 GB|/SubEdit b.3873 (http://alfa.icis.pcz.czest.pl/~subedit)/
Jest:
DZIEWIĘĆ I PÓŁ TYGODNIA
Było:
Dobrze, nie bij mnie
Masz wiadomość od Sinclaira|Przyjdzie na przyjęcie
Świetnie. Co teraz zrobimy?|Krytyk, dwóch klientów, trzech malarzy
Powinno być jeszcze trzech klientów|i Molly na zapleczu
Powinieneś wiedzieć co robić
Daj mi z tym spokój
Jest:
Dobrze, nie bij mnie.
Masz wiadomość od Sinclaira.|Przyjdzie na przyjęcie.
Świetnie. Co teraz zrobimy?|Krytyk, dwóch klientów, trzech malarzy.
Powinno być jeszcze trzech klientów|i Molly na zapleczu.
Powinieneś wiedzieć co robić.
Daj mi z tym spokój.
Było:
Ja rogalika z czekoladą|Sweet'N Low i kawę
Jest:
Ja rogalika z czekoladą|Sweet'N Low i kawę.
Było:
Herbatę z mlekiem
Jest:
Herbatę z mlekiem.
Było:
Ja chcę gorącą wodę z cytryną|i Sweet'N Low
Jest:
Ja chcę gorącą wodę z cytryną|i Sweet'N Low.
Było:
Nie chcę tracić wagi tylko nie tracić pieniędzy
- Dostaliście sos?|- Tak, serowy
Jest:
Nie chcę tracić wagi|tylko nie tracić pieniędzy.
- Dostaliście sos?|- Tak, serowy.
Było:
Francuskie łaskotki, hiszpańską muchę|margarynę
- Facet jest nieśmiały, nie możesz tego zrobić|- Dobrze już dobrze
- Na razie|- Jak on się nazywa?
Jest:
Francuskie łaskotki,|hiszpańską muchę margarynę.
- Facet jest nieśmiały, nie możesz tego zrobić.|- Dobrze już dobrze.
- Na razie.|- Jak on się nazywa?
Było:
O Boże
Sinclair, on jest wegetarianinem
Fasolka, rzymska sałata, szparagi, marchewka...
Dobrze
Więcej za darmo|Żadnych rachunków
Dobrze, na razie
Cześć
- Wyobraź sobie, że któryś przecina ci gardło|- Wyobrażasz sobie piosenki jakie śpiewają?
- Ale romantyczne|- W czym mogę pomóc?
- Pół tuzina ptaków|- Będę spłukana
Jest:
O Boże.
Sinclair, on jest wegetarianinem.
Fasolka, rzymska sałata, szparagi,|marchewka...
Dobrze.
Więcej za darmo.|Żadnych rachunków.
Dobrze, na razie.
Cześć.
Wyobraź sobie, że któryś przecina ci gardło.
Wyobrażasz sobie piosenki jakie śpiewają?
- Ale romantyczne.|- W czym mogę pomóc?
- Pół tuzina ptaków.|- Będę spłukana.
Było:
Nie, chcemy zrobić im pogrzeb
Bardzo śmieszne. Naprawdę
Może nauczymy je latać z dachu
- Zapakować je?|- Tak
- Zapakuj je
- Zapakuj je. Chodźmy|- Dobrze
Jest:
Nie, chcemy zrobić im pogrzeb.
Bardzo śmieszne. Naprawdę.
Może nauczymy je latać z dachu.
- Zapakować je?|- Tak.
- Zapakuj je.
- Zapakuj je. Chodźmy.|- Dobrze.
Było:
Ciasteczka szczęścia. Osiem, nie, dwanaście
Zapakuj je z resztą
Jest:
Ciasteczka szczęścia. Osiem, nie, dwanaście.
Zapakuj je z resztą.
Było:
Daj spokój, zdejmuj koszulkę
Szybciej, nie będę czekał do rana
Nie namówisz mnie już do robienia przyjęcia
Pokażesz w ten sposób, że jesteś otwarta
Jest mi dobrze
Niedługo będziesz dawała ogłoszenia osobiste
"Pięk..." Nie|"Rozwiedziona biała kobieta
Piękna blondynka
Dowcipna, kulturalna, ma własny wibrator"
Jest:
Daj spokój, zdejmuj koszulkę.
Szybciej, nie będę czekał do rana.
Nie namówisz mnie już do robienia przyjęcia.
Pokażesz w ten sposób, że jesteś otwarta.
Jest mi dobrze.
Niedługo będziesz dawała ogłoszenia osobiste.
"Pięk..." Nie|"Rozwiedziona biała kobieta.
Piękna blondynka.
Dowcipna, kulturalna, ma własny wibrator".
Było:
Wiem, że nie masz żadnego|Nie ty,
Jesteś największą,|najbardziej zdeprawowaną
Jest:
Wiem, że nie masz żadnego.|Nie ty.
Jesteś największą,|najbardziej zdeprawowaną...
Było:
On zjada Volkswageny
Powiedziałem jego agentowi, "Jak niby|mam ocenić taki kawałek?"
Jest:
On zjada Volkswageny.
Powiedziałem jego agentowi,|"Jak niby mam ocenić taki kawałek?".
Było:
Czy ktoś to potrafi zrobić|ze swoim nosem
Jest:
Czy ktoś to potrafi zrobić|ze swoim nosem.
Było:
Jest nowy. Poważna sprawa
Dajcie spokój|niech opowie
Elizabeth nie kłamie
Rumieni się
Mamy tu nagość i przemoc, zapamiętajcie moje słowa
- Powiedz to, powiedz|- No dalej
Facet, artysta
- Zrobił serię portretów|- Jakich?
Prostokątnych
Znam go
Jest:
Jest nowy. Poważna sprawa.
Dajcie spokój|niech opowie.
Elizabeth nie kłamie.
Rumieni się.
Mamy tu nagość i przemoc,|zapamiętajcie moje słowa.
- Powiedz to, powiedz.|- No dalej.
Facet, artysta.
- Zrobił serię portretów.|- Jakich?
Prostokątnych.
Znam go.
Było:
i maluje portret zgięty jak scyzoryk
To jest najbardziej zadziwiające
Jest:
i maluje portret zgięty jak scyzoryk.
To jest najbardziej zadziwiające.
Było:
Urocze. Bardzo urocze
- Jest piękny|- Ten szal jest piękny
Jest stary, francuski
- Ile?|- Trzysta dolarów
Jest:
Urocze. Bardzo urocze.
- Jest piękny.|- Ten szal jest piękny.
Jest stary, francuski.
- Ile?|- Trzysta dolarów.
Było:
To najniższa cena|Trzysta dolarów
Trzysta może być
Dziękuję
Jest:
To najniższa cena.|Trzysta dolarów.
Trzysta może być.
Dziękuję.
Było:
- Ile za to?|- Dla ciebie, czterdzieści
Jest:
- Ile za to?|- Dla ciebie, czterdzieści.
Było:
Trzydzieści pięć
Jest:
Trzydzieści pięć.
Było:
Dobra
Zawsze jak cię widzę|kupujesz kurczaki
Trzydzieści
Jest:
Dobra.
Zawsze jak cię widzę|kupujesz kurczaki.
Trzydzieści.
Było:
- Uśmiechasz się do mnie|- Do ciebie?
Dziękuję
To miejsce ma długą historię
Jest:
- Uśmiechasz się do mnie.|- Do ciebie?
Dziękuję.
To miejsce ma długą historię.
Było:
Był jeszcze inny facet
Wcześniej... w 1963
Jest:
Był jeszcze inny facet.
Wcześniej... w 1963.
Było:
Nie, nie wydaje mi się
Jest:
Nie, nie wydaje mi się.
Było:
Vito Posillipo siedział dokładnie tam|gdzie to dziecko
Prowadził własny interes
Jest:
Vito Posillipo siedział dokładnie tam|gdzie to dziecko.
Prowadził własny interes.
Było:
Pozwól mi dokończyć
Jest:
Pozwól mi dokończyć.
Było:
myślał o interesach,|zastrzelili go
Jest:
myślał o interesach,|zastrzelili go.
Było:
Dlatego to miejsce nazywają|rodzinną restauracją
Jest:
Dlatego to miejsce nazywają|rodzinną restauracją.
Było:
John
To dla ciebie
Nie mów, że cię nie ostrzegałem
Jest:
John.
To dla ciebie.
Nie mów, że cię nie ostrzegałem.
Było:
Nie, przyjaciela
Dzięki
Pięknie tu
To miłe
Jest:
Nie, przyjaciela.
Dzięki.
Pięknie tu.
To miłe.
Było:
Za dużo zakładasz
Jest:
Za dużo zakładasz.
Było:
Tak, albo ćwiczysz bycie|pokojówką
Jest:
Tak, albo ćwiczysz bycie pokojówką.
Było:
Trochę
To Billie Holiday
Jest:
Trochę.
To Billie Holiday.
Było:
Kupuję i sprzedaję pieniądze
Niektórzy nazywają to kombinowaniem
Jest:
Kupuję i sprzedaję pieniądze.
Niektórzy nazywają to kombinowaniem.
Było:
Życiem
Jest:
Życiem.
Było:
Już nie. Kiedyś to robiłem
Teraz nie muszę
Jest:
Już nie. Kiedyś to robiłem.
Teraz nie muszę.
Było:
Cóż, nie bardziej niż twoje przychodzenie tutaj
Tutaj, gdzie nie ma nikogo w sąsiedztwie
Ledwie się znamy
Ja cię nie znam
Naprawdę mnie nie znasz
Przy krawężniku nie czeka taksówka
Żadnej budki telefonicznej
Nikt cię nie usłyszy|jak będziesz wołał
Jest:
Cóż, nie bardziej niż twoje przychodzenie tutaj.
Tutaj, gdzie nie ma nikogo w sąsiedztwie.
Ledwie się znamy.
Ja cię nie znam.
Naprawdę mnie nie znasz.
Przy krawężniku nie czeka taksówka.
Żadnej budki telefonicznej.
Nikt cię nie usłyszy|jak będziesz wołał.
Było:
Nie podoba mi się to. Pójdę już
Żartowałem tylko
Jest:
Nie podoba mi się to. Pójdę już.
Żartowałem tylko.
Było:
To położymy tutaj
Powinniśmy dać czarne, czarne, czerwone, czerwone
Od tego końca do tamtego|Czarne, czarne, czerwone, czerwone, czarne
Ta obroża tutaj pasuje
Nie. To pas cnoty
Jest:
To położymy tutaj.
Powinniśmy dać czarne,|czarne, czerwone, czerwone.
Od tego końca do tamtego.|Czarne, czarne, czerwone, czerwone, czarne.
Ta obroża tutaj pasuje.
Nie. To pas cnoty.
Było:
Ktoś przysłał ci kwiaty
Dobrze, nie rób nic
Jest:
Ktoś przysłał ci kwiaty.
Dobrze, nie rób nic.
Było:
Dziękuję
Chodź ze mną
- Odesłać ją?|- Zajmij się nią
Jest:
Dziękuję.
Chodź ze mną.
- Odesłać ją?|- Zajmij się nią.
Było:
John, nienawidzę cię
Przestań
Jest:
John, nienawidzę cię.
Przestań.
Było:
John, wypuść mnie stąd
- Ty świnio!|- Na razie
Jest:
John, wypuść mnie stąd.
- Ty świnio!|- Na razie.
Było:
- Uspokój się|- Naprawdę
Ty się uspokój|Dlaczego po prostu...
Jest:
- Uspokój się.|- Naprawdę.
Ty się uspokój.|Dlaczego po prostu...
Było:
Zostawiasz mnie tutaj tak po prostu
Zwolnij
Ktoś idzie
- Weź tego frajera za pięć dolarów|- Może nawet dziesięć
Jest:
Zostawiasz mnie tutaj tak po prostu.
Zwolnij.
Ktoś idzie.
- Weź tego frajera za pięć dolarów.|- Może nawet dziesięć.
Było:
Czy lubię muzykę? Patrz na nich|Kto chce wiedzieć?
Mój brat. Potrafi wypierdzieć ten kawałek|Jest naprawdę niezwykły
Jest:
Czy lubię muzykę? Patrz na nich.|Kto chce wiedzieć?
Mój brat. Potrafi wypierdzieć ten kawałek.|Jest naprawdę niezwykły.
Było:
Wypierdzieć ten kawałek dla Żydów|za pięć dolarów
Za pięć dolarów? Za pięć dolarów|mogę kupić sobie płytę
- Za dużo|- Może za jednego?
Jest:
Wypierdzieć ten kawałek dla Żydów|za pięć dolarów.
Za pięć dolarów?|Za pięć dolarów mogę kupić sobie płytę.
- Za dużo.|- Może za jednego?
Było:
Dalej, zrób to|Dam ci dolara
Daj mu dolara. Kto to zrobi?
Ja mogę. Ale chcemy najpierw pieniądze
Jest:
Dalej, zrób to.|Dam ci dolara.
Daj mu dolara.|Kto to zrobi?
Ja mogę.|Ale chcemy najpierw pieniądze.
Było:
masz pieniądze
Pospiesz się, zrób to
Patrz na niego, wygląda jakby|zaraz miał odlecieć
- Już|- Już?
Jest:
masz pieniądze.
Pospiesz się, zrób to.
Patrz na niego, wygląda jakby|zaraz miał odlecieć.
- Już.|- Już?
Było:
On to robi tylko w kilku pierwszych barach
O nie, oddawaj pieniądze
Daj spokój
Tutaj biuro dr Holdena
Chciałam tylko przypomnieć, że ma pan jutro spotkanie
Cześć, tu Scott
Jedziemy na weekend do Fire Island|Jedziesz z nami?
Mój tata i ja
Tutaj Tom Miller z Antyków Millera
Jest:
On to robi tylko w kilku pierwszych barach.
O nie, oddawaj pieniądze.
Daj spokój.
Tutaj biuro dr Holdena.
Chciałam tylko przypomnieć,|że ma pan jutro spotkanie.
Cześć, tu Scott.
Jedziemy na weekend do Fire Island.|Jedziesz z nami?
Mój tata i ja.
Tutaj Tom Miller z Antyków Millera.
Było:
Pogadamy później
To jest Bruce
Pisze piosenki
Byliśmy przez trzy lata małżeństwem
Jest:
Pogadamy później.
To jest Bruce.
Pisze piosenki.
Byliśmy przez trzy lata małżeństwem.
Było:
Lizzy, tu twoja mama,|Pamiętasz mnie?
- Masz ochotę na indyka?|- Moja mama dzwoni
Ściągnij sukienkę
Jest:
Lizzy, tu twoja mama.|Pamiętasz mnie?
- Masz ochotę na indyka?|- Moja mama dzwoni.
Ściągnij sukienkę.
Było:
Mogę sobie pójść jeśli chcesz
Nie chcę
Nie ruszaj się
Nie, nie ruszaj się
Chcę popatrzeć na zarys twojego ciała
Jest:
Mogę sobie pójść jeśli chcesz.
Nie chcę.
Nie ruszaj się.
Nie, nie ruszaj się.
Chcę popatrzeć na zarys twojego ciała.
Było:
Tak
Mnie też
Jest:
Tak.
Mnie też.
Było:
Chyba śpi|Wolę myśleć, że śpi
To Matthew Farnsworth
I nikt o nim nawet nie słyszał,|Wiem
Ale wkrótce będziemy mieli w galerii|pokaz jego prac
Myślę, że jest świetnym artystą
Jest:
Chyba śpi.|Wolę myśleć, że śpi.
To Matthew Farnsworth.
I nikt o nim nawet nie słyszał.|Wiem.
Ale wkrótce będziemy mieli w galerii|pokaz jego prac.
Myślę, że jest świetnym artystą.
Było:
Nie wiem jak to powiedzieć
Jest:
Nie wiem jak to powiedzieć.
Było:
Świetnie. Myślę, że nie może się doczekać wyjścia
Dziękuję bardzo|Niech pan jeszcze kiedyś zajrzy
Przepraszam
No dobra
- Ładnie pachniesz|- Dzięki
Przyjemnie tutaj
Jest:
Świetnie.|Myślę, że nie może się doczekać wyjścia.
Dziękuję bardzo.|Niech pan jeszcze kiedyś zajrzy.
Przepraszam.
No dobra.
- Ładnie pachniesz.|- Dzięki.
Przyjemnie tutaj.
Było:
Pewnie. Czuj się jak u siebie
Jakieś krzesło
Masz mnóstwo telewizorów
Mój wujek umarł oglądając telewizję
Był fanatykiem sportu
Każdego sportu
Miał trzy telewizory i radio
Biegał z pokoju do pokoju,|żeby niczego nie stracić
Zmarł na atak serca|Olimpiada '76
Sam jestem blisko ataku|oglądając te rzeczy
Zanim tu zamieszkałem|mieszkałem w hotelach
Lubię gotować
- Lubisz gotować?|- Uwielbiam
Kupiłem to dla ciebie
Jest:
Pewnie. Czuj się jak u siebie.
Jakieś krzesło.
Masz mnóstwo telewizorów.
Mój wujek umarł oglądając telewizję.
Był fanatykiem sportu.
Każdego sportu.
Miał trzy telewizory i radio.
Biegał z pokoju do pokoju,|żeby niczego nie stracić.
Zmarł na atak serca|Olimpiada '76.
Sam jestem blisko ataku|oglądając te rzeczy.
Zanim tu zamieszkałem|mieszkałem w hotelach.
Lubię gotować.
- Lubisz gotować?|- Uwielbiam.
Kupiłem to dla ciebie.
Było:
Lubię patrzyć jak się poruszasz
No dobrze
Otwórz
Boże
To jest śliczne
Podoba mi się bardzo
Używano tego do hipnotyzowania ludzi|dźwiękiem tykania
Jest:
Lubię patrzyć jak się poruszasz.
No dobrze.
Otwórz.
Boże.
To jest śliczne.
Podoba mi się bardzo.
Używano tego do hipnotyzowania ludzi|dźwiękiem tykania.
Było:
Daj posłuchać
Słyszę
Mogę cię o coś zapytać
Tak
To jest śliczne
Jest:
Daj posłuchać.
Słyszę.
Mogę cię o coś zapytać.
Tak.
To jest śliczne.
Było:
popatrz na ten zegarek|i pomyśl, że cię dotykam
Tak
Jest:
popatrz na ten zegarek i pomyśl,|że cię dotykam.
Tak.
Było:
Sinclair przy telefonie
Jest:
Sinclair przy telefonie.
Było:
Nie wierzę, że to powiedziała
Jest:
Nie wierzę, że to powiedziała.
Było:
Nie wiem
Chyba chodzi o Farnswortha
- Jestem|- Żartujesz
Jest:
Nie wiem.
Chyba chodzi o Farnswortha.
- Jestem.|- Żartujesz.
Było:
Jasne, poczekam
Ale pajac
Chyba byłam zahipnotyzowana
Lekarz kiedyś to na mnie wypróbował|Przybyło mi 10 funtów
Nie mogę się skoncentrować
Spryskałem się dzisiaj rano Lizolem
Jest:
Jasne, poczekam.
Ale pajac.
Chyba byłam zahipnotyzowana.
Lekarz kiedyś to na mnie wypróbował.|Przybyło mi 10 funtów.
Nie mogę się skoncentrować.
Spryskałem się dzisiaj rano Lizolem.
Było:
Kremem do golenia
To dobrze
Jest:
Kremem do golenia.
To dobrze.
Było:
jesteś wezwana. Chce zjeść kolację|dziś wieczorem. Nie zapomnij
Jest:
jesteś wezwana. Chce zjeść kolację dziś wieczorem.|Nie zapomnij.
Było:
Dlaczego? Chyba powinnaś, ostatnio jest taki smutny
Ty idź
Zamiast mnie
Chyba nie jestem w jego typie
Jest:
Dlaczego?|Chyba powinnaś, ostatnio jest taki smutny.
Ty idź.
Zamiast mnie.
Chyba nie jestem w jego typie.
Było:
Cześć
Molly
Molly
- Tam ktoś jest.|- Świetnie
Idź po to
Jest:
Cześć.
Molly.
Molly.
- Tam ktoś jest.|- Świetnie.
Idź po to.
Było:
Tak
Ładne. Chodź tu
Nie wierzę w to
Jest:
Tak.
Ładne. Chodź tu.
Nie wierzę w to.
Było:
Chodź
Nie ruszaj się
Zostań tam
Jest:
Chodź.
Nie ruszaj się.
Zostań tam.
Było:
i połóż się na podłodze
Po prostu połóż się
Chodź
Dalej
Zamknij oczy
Nie podglądaj
Nie podglądałam
Obiecaj, że nie otworzysz oczu
Też coś
Obiecaj, proszę
Wyciągnij język
Dalej, dalej
O właśnie
Tak
Odłożę to na miejsce
Tak
Ale to miłe
Powinnam powiedzieć nie
Nie, nie, nie
Powinnam powiedzieć nie
Jest:
i połóż się na podłodze.
Po prostu połóż się.
Chodź.
Dalej.
Zamknij oczy.
Nie podglądaj.
Nie podglądałam.
Obiecaj, że nie otworzysz oczu.
Też coś.
Obiecaj, proszę.
Wyciągnij język.
Dalej, dalej.
O właśnie.
Tak.
Odłożę to na miejsce.
Tak.
Ale to miłe.
Powinnam powiedzieć nie.
Nie, nie, nie.
Powinnam powiedzieć nie.
Było:
ale nie potrafię. Więc nie powiedziałam
Jest:
ale nie potrafię.|Więc nie powiedziałam.
Było:
pamiętam
I nie mogłam odmówić
Jest:
pamiętam.
I nie mogłam odmówić.
Było:
przespałam się z nim
Jest:
przespałam się z nim.
Było:
Pomyślałam, że powinnaś wiedzieć
Twoja mama go polubi
Moja polubiła
Dobra
Idę jutro wieczorem na przyjęcie|z Molly
Jest:
Pomyślałam, że powinnaś wiedzieć.
Twoja mama go polubi.
Moja polubiła.
Dobra.
Idę jutro wieczorem na przyjęcie|z Molly.
Było:
John
Nie
Jest:
John.
Nie.
Było:
Nie chcę nikogo spotykać|Naprawdę nie chcę
Chcę być z tobą
Zacznę zmywać
Powiem ci coś
Nie pozmywasz
Nigdy nie musisz zmywać|Ja zmywam
A ja kupuję jedzenie
A ja gotuję
A ja cię karmię
A ja cię ubieram rankiem
A ja cię rozbieram wieczorem
A ja cię kąpię
A ja się troszczę o ciebie
A ty możesz spotykać się ze znajomymi w ciągu dnia|A ja chcę, żeby noce...
Jest:
Nie chcę nikogo spotykać.|Naprawdę nie chcę.
Chcę być z tobą.
Zacznę zmywać.
Powiem ci coś.
Nie pozmywasz.
Nigdy nie musisz zmywać.|Ja zmywam.
A ja kupuję jedzenie.
A ja gotuję.
A ja cię karmię.
A ja cię ubieram rankiem.
A ja cię rozbieram wieczorem.
A ja cię kąpię.
A ja się troszczę o ciebie.
A ty możesz spotykać się ze znajomymi w ciągu dnia.
A ja chcę, żeby noce...
Było:
Dobrze
Dobrze, spotkajmy się
Muszę się zobaczyć ze znajomym
Dobrze. Ja mam pracę w domu
Nie, nie chcę, żebyś szła
Zostań proszę
Dobrze
Jest:
Dobrze.
Dobrze, spotkajmy się.
Muszę się zobaczyć ze znajomym.
Dobrze. Ja mam pracę w domu.
Nie, nie chcę, żebyś szła.
Zostań proszę.
Dobrze.
Było:
rozmawiać przez telefon, oglądać TV, spać|i odpoczywać.
Możesz włączyć łagodny masaż|sterować ogrzewaniem
Pełna regulacja
Masz regulowane łóżko|za minimalne pieniądze
Halo
Jest:
rozmawiać przez telefon,|oglądać TV, spać i odpoczywać.
Możesz włączyć łagodny masaż|sterować ogrzewaniem.
Pełna regulacja.
Masz regulowane łóżko|za minimalne pieniądze.
Halo.
Było:
- Hej,|- Cześć
Nie mów, mam pytanie
Dobrze
Jest:
- Hej.|- Cześć.
Nie mów, mam pytanie.
Dobrze.
Było:
Ona jest dobra"
Jest:
Ona jest dobra".
Było:
Więc możesz mi powiedzieć
Jest:
Więc możesz mi powiedzieć.
Było:
Naprawdę, chcę wiedzieć
Jestem twoim kumplem, prawda? Więc powiedz mi
Możesz mi zaufać|To będzie nasz sekret
Powiedz mi
Powiedz
Tak
- Tak|- O co chodzi?
- Tak, co?|- Tak, byłam wścibska
Wstydź się
Nie sądziłem, że tutaj będziesz
Jest:
Naprawdę, chcę wiedzieć.
Jestem twoim kumplem, prawda?|Więc powiedz mi.
Możesz mi zaufać.|To będzie nasz sekret.
Powiedz mi.
Powiedz.
Tak.
- Tak.|- O co chodzi?
- Tak, co?|- Tak, byłam wścibska.
Wstydź się.
Nie sądziłem, że tutaj będziesz.
Było:
Przepraszam
Byłaś bardzo niegrzeczna
Stań pod ścianą i podnieś koszulkę,|bo muszę dać ci klapsa
Jest:
Przepraszam.
Byłaś bardzo niegrzeczna.
Stań pod ścianą i podnieś koszulkę,|bo muszę dać ci klapsa.
Było:
Nie
O Boże
Jest:
Nie.
O Boże.
Było:
Śniadanie gotowe
Jest:
Śniadanie gotowe.
Było:
Gotówka
Jest:
Gotówka.
Było:
No dalej, John
Jest:
No dalej, John.
Było:
Idź już
Jest:
Idź już.
Było:
Zajmę się tobą
Gorąca zupa
Jest dobra
Jest:
Zajmę się tobą.
Gorąca zupa.
Jest dobra.
Było:
Widziałam siebie w ciebie
Jest:
Widziałem siebie w tobie.
Było:
Nie wyobrażam sobie tego faceta
Jest:
Nie wyobrażam sobie tego faceta.
Było:
to takie proste
Jest:
to takie proste.
Było:
albo książki, które czytają, lub nie czytają
Ale wiesz
Jest:
albo książki, które czytają, lub nie czytają.
Ale wiesz.
Było:
Jak się skończy
Więc odsuwasz to od siebie i czekasz
I tak staje się to znośne
Jest:
Jak się skończy.
Więc odsuwasz to od siebie i czekasz.
I tak staje się to znośne.
Było:
Może to prawdziwa miłość
Może
Cześć
Przyniosłam ci lunch
Pastrami i ciasteczka z płatków owsianych|Twoje ulubione
Jest:
Może to prawdziwa miłość.
Może.
Cześć.
Przyniosłam ci lunch.
Pastrami i ciasteczka z płatków owsianych.|Twoje ulubione.
Było:
i zastanawiałam się jak spędzasz|dni beze mnie
I teraz wiem
Ale masz duże biuro
Sekretarka jest bardzo atrakcyjna
Widziałam ją przy wejściu
Jest:
i zastanawiałam się jak spędzasz|dni beze mnie.
I teraz wiem.
Ale masz duże biuro.
Sekretarka jest bardzo atrakcyjna.
Widziałam ją przy wejściu.
Było:
Nie pozwól jej wyjść
Kocham Wall Street
O tak
- Dlaczego?|- Nie wiem
Kocham szare garnitury, błyszczące buty
Czasami zastanawiam się jakby to było|być jednym z tych facetów
Jest:
Nie pozwól jej wyjść.
Kocham Wall Street.
O tak.
- Dlaczego?|- Nie wiem.
Kocham szare garnitury, błyszczące buty.
Czasami zastanawiam się jakby to było|być jednym z tych facetów.
Było:
Czasami
Czasami
Tak, mogę to zrozumieć
Ta pani chce wiedzieć jakby to było|być jednym z tych chłopców
Jest:
Czasami.
Czasami.
Tak, mogę to zrozumieć.
Ta pani chce wiedzieć jakby to było|być jednym z tych chłopców.
Było:
Nie wierzę
Nie siadaj przy mnie w takim stroju. Jezu!
Jest:
Nie wierzę.
Nie siadaj przy mnie w takim stroju.|Jezu!
Było:
Żartowałem. Wyglądasz świetnie
Powiem ci kochanie,|że to piekło
Pracujesz i pracujesz i pracujesz
Spotykasz się z ludźmi, których nie lubisz, nie znasz
Później nawet nie chcesz poznać
A oni próbują sprzedawać rzeczy|A ty próbujesz im sprzedawać rzeczy
Potem przychodzisz do domu,|słuchasz narzekań żony, wycia dzieciaków
Podgłaszasz telewizor|zagłuszasz wszystko
Wstajesz dzień później i zaczynasz wszystko od początku
Jest:
Żartowałem. Wyglądasz świetnie.
Powiem ci kochanie,|że to piekło.
Pracujesz i pracujesz i pracujesz.
Spotykasz się z ludźmi,|których nie lubisz, nie znasz.
Później nawet nie chcesz poznać.
A oni próbują sprzedawać rzeczy.|A ty próbujesz im sprzedawać rzeczy.
Potem przychodzisz do domu,|słuchasz narzekań żony, wycia dzieciaków.
Podgłaszasz telewizor|zagłuszasz wszystko.
Wstajesz dzień później|i zaczynasz wszystko od początku.
Było:
to ta dziewczyna
Mam na boku tą niesamowitą dziewczynę
Jest:
to ta dziewczyna.
Mam na boku tą niesamowitą dziewczynę.
Było:
że trudno w to uwierzyć
Jest:
że trudno w to uwierzyć.
Było:
ona ma jeden z tych tyłeczków|w kształcie serca
Nie ma nic podobnego|do dupci w kształcie serca
Jest:
ona ma jeden z tych tyłeczków|w kształcie serca.
Nie ma nic podobnego|do dupci w kształcie serca.
Było:
Chyba nie
Nie
Jesteś tak cholernie piękna
Jesteś. Tak niesamowicie|niewiarygodnie, absolutnie piękna
Daj mi te wąsy
Jest:
Chyba nie.
Nie.
Jesteś tak cholernie piękna.
Jesteś. Tak niesamowicie niewiarygodnie,|absolutnie piękna.
Daj mi te wąsy.
Było:
Dlaczego mnie zatrzymałeś?|Dokopałabym im
Wiem. Wiem, że mogłabyś
Naprawdę mogłabym to zrobić!!|Naprawdę!
Jest:
Dlaczego mnie zatrzymałeś?|Dokopałabym im.
Wiem. Wiem, że mogłabyś.
Naprawdę mogłabym to zrobić!|Naprawdę!
Było:
Kocham cię. Boże, kocham cię|Boże!
Jest:
Kocham cię. Boże, kocham cię.|Boże!
Było:
- Pomóż mi wybrać matę|- O rany
Harvey powiedział w jakimś neutralnym kolorze
Może któryś z tych wzorów|Mają rattan
To rodzaj, wiesz, drzewa tropikalnego
Czekaj, patrz na te|Są świetne
Jest:
- Pomóż mi wybrać matę.|- O rany.
Harvey powiedział w jakimś neutralnym kolorze.
Może któryś z tych wzorów.|Mają rattan.
To rodzaj, wiesz, drzewa tropikalnego.
Czekaj, patrz na te.|Są świetne.
Było:
Czuję właśnie te. Podobają się nam, prawda?
Zostawię was samych
Ted! Telefon
Jeśli to moja teściowa to mnie nie ma|Nie męczcie mnie już!
Pomóżcie mi! On mnie zabije
Jest:
Czuję właśnie te.|Podobają się nam, prawda?
Zostawię was samych.
Ted! Telefon.
Jeśli to moja teściowa to mnie nie ma.|Nie męczcie mnie już!
Pomóżcie mi! On mnie zabije.
Było:
- Podoba ci się?|- Tak
To bierz to
Jest:
- Podoba ci się?|- Tak.
To bierz to.
Było:
Jerry Bruckheimer do działu łóżek, proszę
Przepraszam
- Kiedy możecie mi to dostarczyć?|- Ma pan szczęście
- Ten schodzi jutro|- Dlaczego?
Bo dajemy tam inny
- A co jest z tym nie tak?|- Nic
Wszystkim się podoba
Jest:
Jerry Bruckheimer do działu łóżek, proszę.
Przepraszam.
- Kiedy możecie mi to dostarczyć?|- Ma pan szczęście.
- Ten schodzi jutro.|- Dlaczego?
Bo dajemy tam inny.
- A co jest z tym nie tak?|- Nic.
Wszystkim się podoba.
Było:
Jak najszybciej
To musi mi pan tylko dać znać
Jest:
Jak najszybciej.
To musi mi pan tylko dać znać.
Było:
Mogę przynieść
Jest:
Mogę przynieść.
Było:
i chciałbym to dostać wszystko razem
Jest:
i chciałbym to dostać wszystko razem.
Było:
Nie
Dobrze
Jest:
Nie.
Dobrze.
Było:
Cztery duże poduszki
Jest:
Cztery duże poduszki.
Było:
Puchowe są milsze
Puchowe
Jest:
Puchowe są milsze.
Puchowe.
Było:
A narzuta
Jest:
A narzuta.
Było:
To materiał, który przykrywa materac i sprężyny
- O, muszę mieć narzutę|- Tak
Chciałbym, żeby pani wybrała dla mnie jakąś narzutę
Oczywiście
Dobrze
Jest:
To materiał, który przykrywa|materac i sprężyny.
- O, muszę mieć narzutę.|- Tak.
Chciałbym, żeby pani wybrała|dla mnie jakąś narzutę.
Oczywiście.
Dobrze.
Było:
O, jeszcze jedna rzecz|Proszę usiąść
Ma pani piękne palce
Jest:
O, jeszcze jedna rzecz.|Proszę usiąść.
Ma pani piękne palce.
Było:
Dziękuję
To łóżko to jedno z najpopularniejszych
Proszę się położyć
Chwyć się oparcia
Jest:
Dziękuję.
To łóżko to jedno z najpopularniejszych.
Proszę się położyć.
Chwyć się oparcia.
Było:
Wyciągnij nogi
Będziemy mogli dostarczyć je w|czwartek lub piątek
Osobiście gwarantuję, że dostanie pan je w czwartek
Rozłóż nogi
Nie będę patrzył. Nikt nie patrzy
Jest:
Wyciągnij nogi.
Będziemy mogli dostarczyć je|w czwartek lub piątek.
Osobiście gwarantuję,|że dostanie pan je w czwartek.
Rozłóż nogi.
Nie będę patrzył. Nikt nie patrzy.
Było:
Wezmę to
Musimy coś zrobić z Farnsworthem
Dzwonię i dzwonię i nikt nie odbiera
Mamy trzy tygodnie|Harvey zaczyna tracić głowę
Myślę, że powinieneś się z nim spotkać
To dobry pomysł
Jest:
Wezmę to.
Musimy coś zrobić z Farnsworthem.
Dzwonię i dzwonię i nikt nie odbiera.
Mamy trzy tygodnie.|Harvey zaczyna tracić głowę.
Myślę, że powinieneś się z nim spotkać.
To dobry pomysł.
Było:
ale telefon nie działał
Jest:
ale telefon nie działał.
Było:
Mamy nadzieję, że pan przyjedzie
Jest:
Mamy nadzieję, że pan przyjedzie.
Było:
i o spaniu gdy jestem zmęczony
Widziałam pana prace
Są cudowne
Nie wiem co to jest
Sposób w jaki pan stara się uchwycić chwilę
Jest:
i o spaniu gdy jestem zmęczony.
Widziałam pana prace.
Są cudowne.
Nie wiem co to jest.
Sposób w jaki pan|stara się uchwycić chwilę.
Było:
taka znajoma
To dziwne
Tak
Elizabeth, zagramy w małą grę
Jestem człowiekiem z wielkim problemem
Ponieważ nic mnie nie podnieca
Jest:
taka znajoma.
To dziwne.
Tak.
Elizabeth, zagramy w małą grę.
Jestem człowiekiem z wielkim problemem.
Ponieważ nic mnie nie podnieca.
Było:
ciebie na czworaka|czołgającą się po podłodze
I zapłacę dużo, żeby to zobaczyć
Jest:
ciebie na czworaka|czołgającą się po podłodze.
I zapłacę dużo, żeby to zobaczyć.
Było:
To głupie John
Czołgaj się
Czołgaj się
Nie chcę
Nie będę się z tobą kłócić
A teraz czołgaj się
Nie baw się ze mną
Elizabeth, nie chcę z tobą negocjować|Teraz czołgaj się
John, to tylko zabawa
- Czołgaj się|- Nie!
- Czołgaj|- Nie dotykaj mnie!
- Nie|- Weź pieniądze
Jest:
To głupie John.
Czołgaj się.
Czołgaj się.
Nie chcę.
Nie będę się z tobą kłócić.
A teraz czołgaj się.
Nie baw się ze mną.
Elizabeth, nie chcę z tobą negocjować.|Teraz czołgaj się.
John, to tylko zabawa.
- Czołgaj się.|- Nie!
- Czołgaj.|- Nie dotykaj mnie!
- Nie.|- Weź pieniądze.
Było:
Weź pieniądze
Jest:
Weź pieniądze.
Było:
Elizabeth, uwielbiasz tą grę
- Prawda?|- Nie cierpię jej
Jest:
Elizabeth, uwielbiasz tą grę.
- Prawda?|- Nie cierpię jej.
Było:
Kochasz ją
Jest:
Kochasz ją.
Było:
Lubiłaś ją
Wiesz, że ją lubiłaś
Jest:
Lubiłaś ją.
Wiesz, że ją lubiłaś.
Było:
Bruce jest tutaj
Powiedz mu, że mnie nie ma|Nie chcę go widzieć
Jest:
Bruce jest tutaj.
Powiedz mu, że mnie nie ma.|Nie chcę go widzieć.
Było:
on przyszedł do mnie
Jest:
on przyszedł do mnie.
Było:
Na razie, Lizzy.|Do zobaczenia wieczorem na otwarciu
Tu znowu biuro dr Holdena|Ma pan jutro spotkanie
Opuścił pan dwa|Musimy pana obciążyć
Proszę tym razem się postarać
Spotkajmy się w hotelu Chelsea|o piątej po południu w pokoju 906
Elizabeth, kocham cię,
Jest coś|co chciałbym, żebyś dla mnie zrobiła
Jest:
Na razie, Lizzy.|Do zobaczenia wieczorem na otwarciu.
Tu znowu biuro dr Holdena.|Ma pan jutro spotkanie.
Opuścił pan dwa.|Musimy pana obciążyć.
Proszę tym razem się postarać.
Spotkajmy się w hotelu Chelsea|o piątej po południu w pokoju 906.
Elizabeth, kocham cię.
Jest coś co chciałbym,|żebyś dla mnie zrobiła.
Było:
Ta prosta rzecz,|o którą cię prosiłem
Zrób to
Jest:
Ta prosta rzecz,|o którą cię prosiłem.
Zrób to.
Było:
Kocham cię
Poczekaj kochanie
Boże... zobaczmy
Odpręż się... kobieto
Tędy, tędy|Widzisz?
Zaczynasz czuć się dobrze
Odpręż się
Jest:
Kocham cię.
Poczekaj kochanie.
Boże... zobaczmy.
Odpręż się... kobieto.
Tędy, tędy.|Widzisz?
Zaczynasz czuć się dobrze.
Odpręż się.
Było:
Pokaż mi twoje oczy
Do widzenia
Zatańczmy
Jest:
Pokaż mi twoje oczy.
Do widzenia.
Zatańczmy.
Było:
Dalej dziewczyno
Jest:
Dalej dziewczyno.
Było:
Głupia suka|Sukinsyn
Gnój
- Nie możesz...|- Przestraszyłeś mnie
Jest:
Głupia suka.|Sukinsyn.
Gnój.
- Nie możesz...|- Przestraszyłeś mnie.
Było:
The Times już jest
- Boże daj nam dobrą recenzję|- Chyba robią właśnie zdjęcia
- Gotowa?|- Tak
- Dalej. Tak|- Dobrze wyglądam?
- Cudownie|- Chyba jestem pijany
Kochanie! Na litość boską, pomóż mi
Pomóż mi kochanie
Farnsworth! Ależ on dziwny
Naprawdę dziwny|To znaczy, kocham pracę
Kocham to. Powiedziałem mu nawet
Ale nie wiem właściwie kim on jest
Ale się gapi. Gapi się moja droga
Straszny. Naprawdę straszny
To początek ery Farnswortha|Jest wielkim malarzem
- Do diabła z nim|- Dlaczego do diabła ze mną?
To wielki dzień|Jestem dumny z pokazu...
i dumny, że mam cię tutaj
Jest:
The Times już jest.
- Boże daj nam dobrą recenzję.|- Chyba robią właśnie zdjęcia.
- Gotowa?|- Tak.
- Dalej. Tak.|- Dobrze wyglądam?
- Cudownie.|- Chyba jestem pijany.
Kochanie! Na litość boską, pomóż mi.
Pomóż mi kochanie.
Farnsworth! Ależ on dziwny.
Naprawdę dziwny|To znaczy, kocham pracę.
Kocham to. Powiedziałem mu nawet.
Ale nie wiem właściwie kim on jest.
Ale się gapi. Gapi się moja droga.
Straszny. Naprawdę straszny.
To początek ery Farnswortha.|Jest wielkim malarzem.
- Do diabła z nim.|- Dlaczego do diabła ze mną?
To wielki dzień.|Jestem dumny z pokazu...
i dumny, że mam cię tutaj.
Było:
Wiesz, mam pięciu braci
Jestem najmłodszy
Mieszkaliśmy w małym miasteczku|Niedaleko Chicago
Jest:
Wiesz, mam pięciu braci.
Jestem najmłodszy.
Mieszkaliśmy w małym miasteczku.|Niedaleko Chicago.
Było:
Była ekspedientką w ...
Była kasjerką w sklepie spożywczym
Jest:
Była ekspedientką w...
Była kasjerką w sklepie spożywczym.
Było:
Mam rodzinę
Już nie pracują|Są na emeryturze. Pomagam im
Już za późno
Zrób coś dla mnie
Było wiele innych dziewczyn
Było wiele kobiet
Ale nigdy nie czułem się wcześniej|tak jak teraz
Jest:
Mam rodzinę.
Już nie pracują.|Są na emeryturze. Pomagam im.
Już za późno.
Zrób coś dla mnie.
Było wiele innych dziewczyn.
Było wiele kobiet.
Ale nigdy nie czułem się wcześniej|tak jak teraz.
Było:
trzymałem cię w ramionach|tak się czułem
Coś na co nie mogłem liczyć
Jest:
trzymałem cię w ramionach|tak się czułem.
Coś na co nie mogłem liczyć.
Było:
że tak cię pokocham
Wiedziałeś, że to byłby koniec|gdyby jedno z nas powiedziało stop
Ale nie powiedziałeś
Czekałam prawie za długo
Wysłałam kogoś po moje rzeczy
Jest:
że tak cię pokocham.
Wiedziałeś, że to byłby koniec|gdyby jedno z nas powiedziało stop.
Ale nie powiedziałeś.
Czekałam prawie za długo.
Wysłałam kogoś po moje rzeczy.
Było:
Kocham cię
Jest:
Kocham cię.