o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
15807 (jako 'było') z ID:
59196 (jako 'jest').
Było:
Gia Marie Carangi urodziła się w 1960 roku w Filadelfii.
We wczesnych latach 80-tych stała się legendą świata mody.
Historia przedstawiona w tym filmie opowiedziana jest ustami
Jej przyjaciół, zawiera też fragmenty jej pamiętnika
Napisy PL : RAFAŁ JARUGA
Pozdrowienia dla fanów zajebistej Angeliny!
Jest:
Gia Marie Carangi urodziła się|w 1960 roku w Filadelfii.
We wczesnych latach 80-tych stała się|legendą świata mody.
Historia przedstawiona w tym filmie|opowiedziana jest ustami
jej przyjaciół, zawiera też fragmenty|jej pamiętnika.
Było:
G I A
Wszystkie kobiety były wówczas wysokimi, chudymi blondynkami.
Jest:
GIA
Wszystkie kobiety były wówczas wysokimi,|chudymi blondynkami.
Było:
Ludzie jej zazdrościli, wciąż jej zazdroszczą.
Jest:
Ludzie jej zazdrościli,|wciąż jej zazdroszczą.
Było:
Nawet gdy spała z każdym, seks nie był jej celem.
Jest:
Nawet gdy spała z każdym,|seks nie był jej celem.
Było:
Reżyseria:
Dawno, dawno temu...
Jest:
REŻYSERIA
Było:
Dorastają i odchodzą, żenią się i znikają.
Jest:
Dorastają i odchodzą,|żenią się i znikają.
Było:
Kiedy urodziła się Gia, powiedziałam "Ona należy do mnie"
Jest:
Kiedy urodziła się Gia, powiedziałam|"Ona należy do mnie"
Było:
Czyż nie będę najpiękniejszą dziweczynką na świecie.
Jest:
Czyż nie będę najpiękniejszą|dziewczynką na świecie.
Było:
Gdzie byłaś do cholery?| Na spotkaniu.
Jest:
Gdzie byłaś do cholery?|Na spotkaniu.
Było:
Na spotkaniu?| Z kim?
Jest:
Na spotkaniu?|Z kim?
Było:
Nie mój mi, że mam nie zaczynać.| Powiedz mi gdzie byłaś.
Ciszej.| Nie rozkazuj mi.
Dzieci wiedzą, że nie było cię całą noc.
Jest:
Nie mój mi, że mam nie zaczynać.|Powiedz mi gdzie byłaś.
- Ciszej.|- Nie rozkazuj mi.
Dzieci wiedzą, że nie było cię|całą noc.
Było:
Odczep się, po prostu się odczep.| Z kim byłaś?
Jest:
- Odczep się, po prostu się odczep.|- Z kim byłaś?
Było:
Nie odzywaj się tak ty pieprzona dziwko!
Jest:
Nie odzywaj się tak|ty pieprzona dziwko!
Było:
W pewnym królestwie
Żyła sobie młoda dziewczyna
Jest:
W pewnym królestwie,
Żyła sobie młoda dziewczyna.
Było:
Kiedy ujrzeli ją ludzie w wiosce
Powiedzieli "Jaka ona piękna"
Jeden stek z serem, jeden mielony, jedna salami
Jest:
Kiedy ujrzeli ją ludzie w wiosce.
Powiedzieli "Jaka ona piękna".
Jeden stek z serem, jeden mielony,|jedna salami.
Było:
Zostaw żarcie, zajmij się kasą
Jest:
Zostaw żarcie, zajmij się kasą.
Było:
Widziałem cię pare razy na osiedlu i...
Denerwujesz się
Tak
Jest:
Widziałem cię parę razy na osiedlu i...
Denerwujesz się.
Tak.
Było:
Tak
To dobrze, o to chodzi
Jest:
Tak.
To dobrze, o to chodzi.
Było:
Chcę straszyć innych ludzi
Żeby nie widzieli jak cholernie się sama boję
Jest:
Chcę straszyć innych ludzi...
Żeby nie widzieli jak cholernie|się sama boję.
Było:
TJ, Tom Junior
Ale wołają na mnie TJ
TJ i Gia
Hmmm... Podoba mi się
Wychodzę
Jest:
TJ, Tom Junior.
Ale wołają na mnie TJ.
TJ i Gia.
Podoba mi się.
Wychodzę.
Było:
Jastem szefową i wychodzę
Jest:
Jestem szefową i wychodzę.
Było:
Super rock
75 centów
Jest:
Super rock.
75 centów.
Było:
Nie ty chcesz!
Nie ma mowy
Jest:
Nie, ty chcesz!
Nie ma mowy.
Było:
To na kogo się gapicie, na mnie, czy na niego?
Nie mogę opowiadać o seksie
Skąd mogłabym o tym wiedzieć
Jeśli o mnie chodzi, to nigdy się z nikim nie kochała
Uwielbiała pozować do zdjęć
A ludzie lubili ją fotografować i spełniać jej małe zachcianki
Nie cierpiała pozować
Trzeba było za nią biegać i ją uwiązywać
I jeszcze te jej ciuchy i kolorowe włosy
Ale była wyjątkowa
I pokazali jej piękny dom na Marsie
I powiedzieli: "Zamieszkaj tu na zawsze"
A młoda dziewczyna powiedziała
"Życie na Marsie jest takie inne"
Jest czysto i ładnie
Jest:
To na kogo się gapicie,|na mnie, czy na niego?
Nie mogę opowiadać o seksie.
Skąd mogłabym o tym wiedzieć.
Jeśli o mnie chodzi,|to nigdy się z nikim nie kochała.
Uwielbiała pozować do zdjęć.
A ludzie lubili ją fotografować|i spełniać jej małe zachcianki.
Nie cierpiała pozować.
Trzeba było za nią biegać i ją uwiązywać.
I jeszcze te jej ciuchy i kolorowe włosy.
Ale była wyjątkowa.
I pokazali jej piękny dom na Marsie.
I powiedzieli: "Zamieszkaj tu na zawsze".
A młoda dziewczyna powiedziała.
"Życie na Marsie jest takie inne".
Jest czysto i ładnie.
Było:
Filadelfia nie była gotowa na jej przyjęcie
Nowy Jork był
To była chwila
W świecie mody trzeba trafić w odpowiedni moment
Naturalnie im sławniejsza modelka, tym szybciej zostaje zapomniana
Załatwmy to wreszcie
Wejdź tam i postaraj się być grzeczna
Jesteś miłą dziewczynką| Pierdol się!
Cześć
Jestem umówiona z Wilhelminą Cooper
Podobnie jak cała reszta dziewczyn
Które są przed tobą, kotku| Usiądź
Jest:
Filadelfia nie była gotowa|na jej przyjęcie.
Nowy Jork był.
To była chwila.
W świecie mody trzeba trafić w odpowiedni moment.
Naturalnie im sławniejsza modelka,|tym szybciej zostaje zapomniana.
Załatwmy to wreszcie.
Wejdź tam i postaraj się być grzeczna.
- Jesteś miłą dziewczynką.|- Pierdol się!
Cześć.
Jestem umówiona z Wilhelminą Cooper.
Podobnie jak cała reszta dziewczyn.
Które są przed tobą, kotku.|Usiądź.
Było:
Oczywiście
...na jedenastą - Gia Marie Carangi
Jest:
Oczywiście.
...na jedenastą - Gia Marie Carangi.
Było:
Gia
Pieprzyć resztę, mów mi Gia
Dasz radę tyle zapamiętać, kotku
Jest:
Gia.
Pieprzyć resztę, mów mi Gia.
Dasz radę tyle zapamiętać, kotku.
Było:
Powiedz tej dziwce, że już przyszłam
Widziałam już zdjęcia, Maurice mi je przysłał
Chciałam obejrzeć ciebie
Więc jestem| To prawda
Przyprawiłaś moją recepcjonistkę o zawał
Zafundowałam sobie wycieczkę do Noewgo Jorku
Ale gdybym wiedziała, że szukacie ugrzecznionych lalek Barbie
To nawet bym się mnie fatygowała
Jest:
Powiedz tej dziwce, że już przyszłam.
Widziałam już zdjęcia, Maurice mi je przysłał.
Chciałam obejrzeć ciebie.
- Więc jestem.|- To prawda.
Przyprawiłaś moją recepcjonistkę o zawał.
Zafundowałam sobie wycieczkę|do Nowego Jorku.
Ale gdybym wiedziała,|że szukacie ugrzecznionych lalek Barbie.
To nawet bym się mnie fatygowała.
Było:
Spójrz na mnie| Właśnie patrzę
Gdy 17-latka ubiera się jak motocyklistka
Jest to interesujące
Ale jeśli tak samo się wyraża to nie bardzo to pasuje
W tym zawodzie mówienie jest ci zupełnie zbędne
Wszystko co chcesz wyrazić, masz przekazać za pomocą aparatu
Liczy się produkt
To co mówisz jest bez znaczenia
Jest:
- Spójrz na mnie.|- Właśnie patrzę.
Gdy 17-latka ubiera się jak motocyklistka.
Jest to interesujące.
Ale jeśli tak samo się wyraża|to nie bardzo to pasuje.
W tym zawodzie mówienie|jest ci zupełnie zbędne.
Wszystko co chcesz wyrazić,|masz przekazać za pomocą aparatu.
Liczy się produkt.
To co mówisz jest bez znaczenia.
Było:
Tak jest
To jest kariera, przyszłość
Jest:
Tak jest.
To jest kariera, przyszłość.
Było:
Nie
Ja ci tylko załątwię sesję
Sama zapewnisz sobie pracę
Jestem pewna, że ci się uda
Drogi pamiętniku, tak wygląda moje życie
10:35 Spotkaine z Young Rudicam
11:15 Spotkanie z Revlon
Potem spotkanie z Jimmym Moorem, Bobem Stonem,
I z jakimś Malowińskim
Spadaj mała, nie takich szukamy
Następna| Dziękuję i pierdol się
Cześć
Chodzę na spotkania
Ale nikt mnie nie dostrzega
Jestem jak kawał mięsa, każą ci pokazywać plecy
Macają cię palcami, sprawdzają temperaturę ciała
Wciąż spotkania
Nie nadaję się do tego, nie nadaję się do tamtego
Nawet jeśli się do czegoś nadam, to co to będzie
Nie możesz wyjechać
Muszę
Jest:
Nie.
Ja ci tylko załatwię sesję.
Sama zapewnisz sobie pracę.
Jestem pewna, że ci się uda.
Drogi pamiętniku, tak wygląda moje życie.
10:35 Spotkanie z Young Rudicam.
11:15 Spotkanie z Revlon.
Potem spotkanie z Jimmym Moorem,|Bobem Stonem,
i z jakimś Malowińskim.
Spadaj mała, nie takich szukamy.
- Następna.|- Dziękuję i pierdol się.
Cześć.
Chodzę na spotkania.
Ale nikt mnie nie dostrzega.
Jestem jak kawał mięsa,|każą ci pokazywać plecy.
Macają cię palcami, sprawdzają temperaturę ciała.
Wciąż spotkania.
Nie nadaję się do tego,|nie nadaję się do tamtego.
Nawet jeśli się do czegoś nadam,|to co to będzie.
Nie możesz wyjechać.
Muszę.
Było:
Mam kupę roboty
Muszę jechać
Jest:
Mam kupę roboty.
Muszę jechać.
Było:
Jestem jeszcze dzieckiem| Bzdura!
Co w Filadelfii jest ważniejszego ode mnie?
Nie rób tak| Jak?
Nie zaczynaj skoro wiesz, że tego nie zrobisz
Jest:
- Jestem jeszcze dzieckiem.|- Bzdura!
Co w Filadelfii jest ważniejszego|ode mnie?
Nie rób tak.|Jak?
Nie zaczynaj skoro wiesz,|że tego nie zrobisz.
Było:
Tak, trochę
Chodź tu
Jest:
Tak, trochę.
Chodź tu.
Było:
Mogłam równie dobrze zrobić to z owczarkiem niemieckim
Drogi pamiętniku, oto kolejny dzień mojego życia
Życie jest jak księga
Księga to rodzaj pudełka
Pudełko ma 6 boków, środek i antyśrodek
Skąd wiadomo czym jest środek
Dawno, dawno temu w pudełku żyła sobie piękna dziewczyna
Wszyscy ją kochali
Jest:
Mogłam równie dobrze zrobić|to z owczarkiem niemieckim.
Drogi pamiętniku,|oto kolejny dzień mojego życia.
Życie jest jak księga.
Księga to rodzaj pudełka.
Pudełko ma 6 boków,|środek i antyśrodek.
Skąd wiadomo czym jest środek.
Dawno, dawno temu w pudełku żyła|sobie piękna dziewczyna.
Wszyscy ją kochali.
Było:
Willie?| Kto mówi?
Nie mogłam spać
Jest późno
To twój mąż?| Tak
Jest wkurzony?| Tak
Czy to prawda, że jest alkoholikiem
Takie krążą plotki| Gia!
Jest:
Willie?|Kto mówi?
Nie mogłam spać.
Jest późno.
- To twój mąż?|- Tak.
- Jest wkurzony?|- Tak.
Czy to prawda, że jest alkoholikiem.
- Takie krążą plotki.|- Gia!
Było:
Jeśli cię tknie to go zabiję
Jest:
Jeśli cię tknie to go zabiję.
Było:
denerwujesz się przed jutrem| Tak
Każdy jest zdenerwowany przed pierwszą sesją
Wszystko będzie dobrze
Nie wiem co mam robić
Robiłaś sobie lewatywę?| Tak
Świetnie
To wracaj do łóżka, weż sobie
Pół pastylki czarnej i pół żółtej
Wszystko będzie dobrze
Bądź po prostu sobą| Czyli kim?
Gdybym umiała odpowiedzieć na to pytanie
Tobie lub sobie
Życie na Ziemi zmieniłoby się nie do poznania
Więc powiedziałam jej, że znam Calvina
Zapytałam go o ciebie
Nie wiedział kim jesteś| Co za zdzira
Potknęła się?| Tak
Czy mogę w czymś pomóc?| Tak
Poproszę o kawę
To ty jesteś Gia| Tak to ja
Umyj twarz
Już to zrobiłam
Mi też cię miło poznać
Jest:
- Denerwujesz się przed jutrem?|- Tak.
Każdy jest zdenerwowany|przed pierwszą sesją.
Wszystko będzie dobrze.
Nie wiem co mam robić.
- Robiłaś sobie lewatywę?|- Tak.
Świetnie.
To wracaj do łóżka, weź sobie...
pół pastylki czarnej i pół żółtej.
Wszystko będzie dobrze.
- Bądź po prostu sobą.|- Czyli kim?
Gdybym umiała odpowiedzieć na to pytanie...
Tobie lub sobie.
Życie na Ziemi zmieniłoby się|nie do poznania.
Więc powiedziałam jej, że znam Calvina.
Zapytałam go o ciebie.
- Nie wiedział kim jesteś.|- Co za zdzira.
- Potknęła się?|- Tak.
- Czy mogę w czymś pomóc?|- Tak.
Poproszę o kawę.
- To ty jesteś Gia.|- Tak to ja.
Umyj twarz.
Już to zrobiłam.
Mi też cię miło poznać.
Było:
Nie wiem
Jestem tylko zwykła prostaczką z Filadelfii
Boże to bestia| Ja się boję
Pewnie przypomina ci matkę
Raczej brata, który siedzi w więzieniu
Jest:
Nie wiem.
Jestem tylko zwykła prostaczką z Filadelfii.
Boże to bestia.|Ja się boję.
Pewnie przypomina ci matkę.
Raczej brata, który siedzi w więzieniu.
Było:
Wspaniale
Sprawdzam czy trzeba ci wyrwać brwi
Wyrwałam je
Jestem Linda
Miło mi
Obrzydliwa
Wstrętna
Pokaż zęby
Zdjęcie musi być jak nie dotrzymana obietnica
Dzięki temustaje się doskonałe
A jeśli obietnicą jest seks
To naprawdę jest coś
Wspaniale
To było gówno
Teraz możecie zarobić
Kto chce wziąść udział w tworzeniu sztuki
Jest:
Wspaniale.
Sprawdzam czy trzeba ci wyrwać brwi.
Wyrwałam je.
Jestem Linda.
Miło mi.
Obrzydliwa.
Wstrętna.
Pokaż zęby.
Zdjęcie musi być jak|nie dotrzymana obietnica.
Dzięki temu staje się doskonałe.
A jeśli obietnicą jest seks.
To naprawdę jest coś.
Wspaniale.
To było gówno.
Teraz możecie zarobić.
Kto chce wziąć udział w tworzeniu sztuki.
Było:
Siatka zostaje, ciuchy nie
Dzięki, ja spadam
Ja też
Ja zostaję, ale tylko z Lindą
Linda, pomóż mi
Stań koło siatki
Jest:
Siatka zostaje, ciuchy nie.
Dzięki, ja spadam.
Ja też.
Ja zostaję, ale tylko z Lindą.
Linda, pomóż mi.
Stań koło siatki.
Było:
Tak, tylko się rozbierz
Seks to była prosta sprawa
Mogłeś go mieć wszędzie
Całkiem się nie liczył
Trudno było znaleźć miłość
Nawet jeśli jej szukałeś, co nie było takie częste
Nawet jeśli ją znalazłeś, co też było rzadkością
Nawet jeśli ci się udawało, jak mogłeś ją rozpoznać
Mając wokół tyle seksu
Hej, dokąd idziesz?
Jest:
Tak, tylko się rozbierz.
Seks to była prosta sprawa.
Mogłeś go mieć wszędzie.
Całkiem się nie liczył.
Trudno było znaleźć miłość.
Nawet jeśli jej szukałeś,|co nie było takie częste.
Nawet jeśli ją znalazłeś,|co też było rzadkością.
Nawet jeśli ci się udawało,|jak mogłeś ją rozpoznać.
Mając wokół tyle seksu.
Dokąd idziesz?
Było:
Jesteś goła
Nie zmieniaj tematu
Mam chłopaka
Jest:
Jesteś goła.
Nie zmieniaj tematu.
Mam chłopaka.
Było:
Muszę iść
Muszę iść
Wszyscy gdzieś odchodzą| Gdzie oni do cholery idą
Spędziłyśmy...ty i ja...jestem
Jestem hetero
Ja też| Tak to widać
Proszę cię nie idź
Bardzo proszę, zrobię ci śniadanie
Panie na dół| Nie,tak, nie
Nie, co ty wyprawisz| Przykro mi
Linda, zadzwonię do ciebie
Była jak szczeniaczek
Chciała, żeby ją kochać
Pokochałam ją od pierwszej chwili
Jest:
Muszę iść.
Wszyscy gdzieś odchodzą.|Gdzie oni do cholery idą.
Spędziłyśmy... ty i ja...|jestem...
Jestem hetero.
- Ja też.|- Tak, to widać.
Proszę cię nie idź.
Bardzo proszę, zrobię ci śniadanie.
Panie na dół.|Nie, tak, nie.
- Nie, co ty wyprawisz.|- Przykro mi.
Linda, zadzwonię do ciebie.
Była jak szczeniaczek.
Chciała, żeby ją kochać.
Pokochałam ją od pierwszej chwili.
Było:
Bezbronna, młoda, stara, dekadencka,
Niewinna, męska, kobieca
Wyglądasz jakbyś miała to wszystko gdzieś
Poznałam kogoś wyjątkowego
Bardzo się cieszę
Odetchnij głęboko
Zaczynasz podróż swojego życia
Zejdź stamtąd| Daj mi parę talonów na drinki
To pewnie jest Gia
Jest:
bezbronna, młoda, stara, dekadencka,
niewinna, męska, kobieca.
Wyglądasz jakbyś miała to wszystko gdzieś.
Poznałam kogoś wyjątkowego.
Bardzo się cieszę.
Odetchnij głęboko.
Zaczynasz podróż swojego życia.
- Zejdź stamtąd.|- Daj mi parę talonów na drinki.
To pewnie jest Gia.
Było:
Jestem Bogiem i wiem wszystko
Widzisz, nawet Bóg cię kocha
Mając taką twarz, nie potrzebujesz imienia
Twarz jest trochę wyżej| Jak chcesz
Przestań być upierdliwy
To Oliver Chandone, jak ten szampan
Bardzo bogaty, miałam go w samochodzie
Nie pamiętam jak szybko jechaliśmy
A to Stan Gigotti
Wciąż kręci z Cheryl, ale jest do wzięcia
To Jerry Jameson, piękny ale pedał
Wcale nie twierdzę, że mi to przeszkadza
Wsadzisz mu język w dupę i będzie twój
To wszystko bzdury
Czasem sama w nie nie wierzę, ale to prawda
Daj sobie spokój, poddaję się
Kto to był, nie mam pojecia
Będę najpiękniejszą dziewczynką na świecie
Jest całkiem nowa
Musisz ją zobaczyć
Gia, żadnego nazwiska, po prostu Gia
Nudna
Nieświeża
Gruba
Nudna
Za głupia
Na zimę potrzebujemy mięsa
Dziewczyny burzącej krew w żyłach
Żadnej opalenizny i wody mineralnej
Boże, mam dość tej twarzy
Jest:
Jestem Bogiem i wiem wszystko.
Widzisz, nawet Bóg cię kocha.
Mając taką twarz, nie potrzebujesz imienia.
- Twarz jest trochę wyżej.|- Jak chcesz.
Przestań być upierdliwy.
To Oliver Chandone, jak ten szampan.
Bardzo bogaty, miałam go w samochodzie.
Nie pamiętam jak szybko jechaliśmy.
A to Stan Gigotti.
Wciąż kręci z Cheryl,|ale jest do wzięcia.
To Jerry Jameson, piękny ale pedał.
Wcale nie twierdzę, że mi to przeszkadza.
Wsadzisz mu język w dupę i będzie twój.
To wszystko bzdury.
Czasem sama w nie, nie wierzę,|ale to prawda.
Daj sobie spokój, poddaję się.
Kto to był, nie mam pojęcia.
Będę najpiękniejszą dziewczynką na świecie.
Jest całkiem nowa.
Musisz ją zobaczyć.
Gia, żadnego nazwiska, po prostu Gia.
Nudna.
Nieświeża.
Gruba.
Nudna.
Za głupia.
Na zimę potrzebujemy mięsa.
Dziewczyny burzącej krew w żyłach.
Żadnej opalenizny i wody mineralnej.
Boże, mam dość tej twarzy.
Było:
Jedna z nowych dziewczyn Wilhelminy - Gia
To jest mięso
Świeża polędwica| Wzbudza pożądanie
Zima to czas drapiezników
Głębokie brązy, czerwienie, wielkie odciski łap
Hej!
Przed chwilą go kupiłam, podoba ci się
Wow! | Wow?
Jest:
Jedna z nowych dziewczyn Wilhelminy - Gia.
To jest mięso.
Świeża polędwica.|Wzbudza pożądanie.
Zima to czas drapieżników.
Głębokie brązy, czerwienie,|wielkie odciski łap.
Przed chwilą go kupiłam, podoba ci się.
Było:
Sama niewiem
Pewnie, że chcesz, wsiadaj
Dokąd jedziemy?| Do Filadelfii. Co!
Trzymaj się
Cześć Kathleen
Gia
Jest:
Sama nie wiem.
Pewnie, że chcesz, wsiadaj.
- Dokąd jedziemy?|- Do Filadelfii. Co!
Trzymaj się.
Cześć Kathleen.
Gia.
Było:
Wejdźcie
To moja dziewczyna Linda
Opowiedz mi o Nowym Jorku
Miałam wrażenie, że odwiedziła mnie stara przyjaciółka
Opowiedziała mi plotki ze świata modelek
Kto ma brzydką cerę, kto kiepskie włosy
Co robili, dokąd chodzili się bawić
Gia jesteś na okładce Vogue!| Nie mogę w to uwierzyć!
Jakie piękne zdjęcie
Co jeszcze słychać? Masz chłopaka?
Nie, ale Linda ma
Wspaniale
Ja mam dziewczynę
To też wspaniale
Nigdy nie rozmawiałyśmy o przeszłości
Była zamknięta, nigdy mnie o nią nie pytała
Jakby nic się nie wydarzyło
Jakby wszystkie te lata nie istniały
Mam wszystko co mi przysłałaś
Nie wyrzuciłam nic z tego co dotknęłaś od twoich narodzin
Jest:
Wejdźcie.
To moja dziewczyna Linda.
Opowiedz mi o Nowym Jorku.
Miałam wrażenie,|że odwiedziła mnie stara przyjaciółka.
Opowiedziała mi plotki ze świata modelek.
Kto ma brzydką cerę, kto kiepskie włosy.
Co robili, dokąd chodzili się bawić.
Gia jesteś na okładce Vogue!|Nie mogę w to uwierzyć!
Jakie piękne zdjęcie.
Co jeszcze słychać?|Masz chłopaka?
Nie, ale Linda ma.
Wspaniale.
Ja mam dziewczynę.
To też wspaniale.
Nigdy nie rozmawiałyśmy o przeszłości.
Była zamknięta,|nigdy mnie o nią nie pytała.
Jakby nic się nie wydarzyło.
Jakby wszystkie te lata nie istniały.
Mam wszystko co mi przysłałaś.
Nie wyrzuciłam nic z tego co dotknęłaś|od twoich narodzin.
Było:
Dawno, dawno temu żyła dziewczyna, która miała włosy ze złota
I mieszkała w pięknym domu
Wciąż ta sama bajka
Za każdym razem trochę inna, ale zawsze ta sama
Jest:
Dawno, dawno temu żyła dziewczyna,|która miała włosy ze złota.
I mieszkała w pięknym domu.
Wciąż ta sama bajka.
Za każdym razem trochę inna,|ale zawsze ta sama.
Było:
Każdy widział w niej coś innego
Czasem wydawało mi się, że ją znam
Czasem była mi całkiem obca
Każdy kto spróbuje ci wmówić, że wie kim była - skłamie
Wszystko robiłyśmy wtedy razem
Wow, to jest...
...to cała ty
Znalazłam je niedawno
To widać
Stałam pośrodku pokoju aż tu nagle
Drzwi do łazienki się otworzyły
Jest:
Każdy widział w niej coś innego.
Czasem wydawało mi się, że ją znam.
Czasem była mi całkiem obca.
Każdy kto spróbuje ci wmówić,|że wie kim była - skłamie.
Wszystko robiłyśmy wtedy razem.
To jest...
...to cała ty.
Znalazłam je niedawno.
To widać.
Stałam pośrodku pokoju aż tu nagle.
Drzwi do łazienki się otworzyły.
Było:
Po tym wydarzeniu zaczęłam regularnie jeździć do Nowego Jorku
Cały czas chciała mnie mieć przy sobie
Nie mogłam tak żyć
Miałam męża, własny dom
Hmm, nie czerwone tylko żółte róże
Jeździłam do niej i zostawałam na tydzień
Czasami nawet na dwa
Kocham cię - Gia
Jest:
Po tym wydarzeniu zaczęłam regularnie|jeździć do Nowego Jorku.
Cały czas chciała mnie mieć przy sobie.
Nie mogłam tak żyć.
Miałam męża, własny dom.
Nie czerwone tylko żółte róże.
Jeździłam do niej i zostawałam na tydzień.
Czasami nawet na dwa.
Kocham cię - Gia.
Było:
Kto umarł?| Nie twój interes?
Pieprzysz się z ogrodnikiem za moimi plecami?| Tak!
Ze złotym chłopakiem, ze skrzydłami u nóg
Cześć
Dzwonię od paru tygodni
To jest mój chłopak - Billy
Cześć, jestem skonany
Wejdziesz
To nie jest dobry pomysł| Czemu?
Jesteś naprawdę piękną kobietą
Jest:
Kto umarł?|Nie twój interes?
- Pieprzysz się z ogrodnikiem za moimi plecami?|- Tak!
Ze złotym chłopakiem, ze skrzydłami u nóg.
Cześć.
Dzwonię od paru tygodni.
To jest mój chłopak - Billy.
Cześć, jestem skonany.
Wejdziesz.
- To nie jest dobry pomysł.|- Czemu?
Jesteś naprawdę piękną kobietą.
Było:
Jutro idę do pracy
Daj spokój, jest wcześnie
Może zrobimy imprezę
Jesteś najpiękniejszą kobietą jaką w życiu widziałam
Chodź ze mną| Nie mogę
To na razie
Jest:
Jutro idę do pracy.
Daj spokój, jest wcześnie.
Może zrobimy imprezę.
Jesteś najpiękniejszą kobietą|jaką w życiu widziałam.
- Chodź ze mną.|- Nie mogę.
To na razie.
Było:
Ogrodnik
Jest:
Ogrodnik.
Było:
Nie moge zostać
Znów przyjadę, ale teraz muszę jechać| Nie!
Niedługo wrócę
Jak będę ci potrzebna to zadzwoń
Jest:
Nie mogę zostać.
- Znów przyjadę, ale teraz muszę jechać.|- Nie!
Niedługo wrócę.
Jak będę ci potrzebna to zadzwoń.
Było:
Potrzebuję cię!| Potrzebuję cię!
Posłuchaj, jesteś dorosłą dziewczyną
Więc zachowuj się jak dorosła dziewczyna
Musisz zrozumieć, jesteś już duża
Bądź dzielna
Posłuchaj mnie
Muszę wracać do domu
Jest:
Potrzebuję cię!|Potrzebuję cię!
Posłuchaj, jesteś dorosłą dziewczyną.
Więc zachowuj się jak dorosła dziewczyna.
Musisz zrozumieć, jesteś już duża.
Bądź dzielna.
Posłuchaj mnie.
Muszę wracać do domu.
Było:
Nie, nie w ten sposób
Wynoś się
Na miłość boską, nie zachowuj się tak
Jest:
Nie, nie w ten sposób.
Wynoś się.
Na miłość boską, nie zachowuj się tak.
Było:
Dość tego
Ma w tym tygodniu 16 sesji
Ale zobaczę co da się zrobić
Jesteś jak kwinący kwiat
Pośród przebrzmiałych piękności
Zawstydzasz je
Jest:
Dość tego.
Ma w tym tygodniu 16 sesji.
Ale zobaczę co da się zrobić.
Jesteś jak kwitnący kwiat.
Pośród przebrzmiałych piękności.
Zawstydzasz je.
Było:
Możecie dostać Renee
Wiem że chcecie Gię ale jest zabukowana aż do czerwca
Ta mała nie stanie przede mną
Zrozumiałeś?| Przechodzę na bok! Ja też!
W tej sukience mam gruby tyłek
Nie tylko w tej sukience
Nie zamierzam wystawiać go obok niej
Wiem
Życie często zawodzi
Jesteś u szczytu
Wspięłaś się na górę
Jest:
Możecie dostać Renee.
Wiem że chcecie Gię,|ale jest zabukowana aż do czerwca.
Ta mała nie stanie przede mną.
- Zrozumiałeś?|- Przechodzę na bok!|- Ja też!
W tej sukience mam gruby tyłek.
Nie tylko w tej sukience.
Nie zamierzam wystawiać go obok niej.
Wiem.
Życie często zawodzi.
Jesteś u szczytu.
Wspięłaś się na górę.
Było:
Gdy wszystko idzie dobrze, wszystko inne musi iść źle
To rozczarowuje i zniechęca
Ale takie jest życie, nic nie poradzisz
Ludzie mnie wciąż porzucają - to boli
Więc pracuj
Masz talent, wykorzystaj go
Życie ci nie ucieknie, wrócisz do niego
Jak się już napracujesz i dowiesz kim jesteś
Życie jest proste
Praca jest dla ciebie jedynym rozwiązaniem
Mogłam być gwiazdą rocka
Ale nie umiem śpiewać
Teraz pracuj, pożyjesz później
Powiedziałbyś wszystko, żeby dokończyć sesję
Owszem
Ale powiedziałem ci całą prawdę
Chodzi o to: Wszystkie niecierpicie Gii
Bo jest od was ładniejsza
Wszystkie jesteście nudne, a ona ekscytująca
Jeśli tego nie akceptujecie, znikajcie z planu
Jest nieuchwytna, przykro mi
Mieszkała w pięknym domu, a ludzie ją uwielbiali
I była bardzo szczęśliwa
Nie, właśnie leci do Rzymu
Ma zdjęcia dla Versace w Mediolanie
I Saint Doranta w Paryżu
Terry zaklepał ją na jedyny pokaz mody
Ale ludzie w wiosce byli bardzo biedni
I co wieczór zakradali się do pięknego domu
Odciając po kosmyku jej złotych włosów
I sprzedawali je
Nawet nie zauważy mówili
Ale pewnego dnia całe złoto zniknęło z jej głowy
To historia Kopciuszka
Jest:
Gdy wszystko idzie dobrze,|wszystko inne musi iść źle.
To rozczarowuje i zniechęca.
Ale takie jest życie, nic nie poradzisz.
Ludzie mnie wciąż porzucają - to boli.
Więc pracuj.
Masz talent, wykorzystaj go.
Życie ci nie ucieknie, wrócisz do niego.
Jak się już napracujesz|i dowiesz kim jesteś.
Życie jest proste.
Praca jest dla ciebie jedynym rozwiązaniem.
Mogłam być gwiazdą rocka.
Ale nie umiem śpiewać.
Teraz pracuj, pożyjesz później.
Powiedziałbyś wszystko,|żeby dokończyć sesję.
Owszem.
Ale powiedziałem ci całą prawdę.
Chodzi o to: Wszystkie nie cierpicie Gii...
Bo jest od was ładniejsza.
Wszystkie jesteście nudne, a ona ekscytująca.
Jeśli tego nie akceptujecie, znikajcie z planu.
Jest nieuchwytna, przykro mi.
Mieszkała w pięknym domu,|a ludzie ją uwielbiali.
I była bardzo szczęśliwa.
Nie, właśnie leci do Rzymu.
Ma zdjęcia dla Versace w Mediolanie.
I Saint Doranta w Paryżu.
Terry zaklepał ją na jedyny pokaz mody.
Ale ludzie w wiosce byli bardzo biedni.
I co wieczór zakradali się do pięknego domu.
Odcinając po kosmyku jej złotych włosów.
I sprzedawali je.
Nawet nie zauważy mówili.
Ale pewnego dnia całe złoto|zniknęło z jej głowy.
To historia Kopciuszka.
Było:
Nie bądź taka spięta, spróbuj tego
Jest:
Nie bądź taka spięta, spróbuj tego.
Było:
Odpowiedź na wszystkie twoje modlitwy
Trzeba tylko pamiętać, że nie chodzi o ciebie
Nie na ciebie patrzą
Nie o tobie mówią
Jestem ponad to
Zrozumiałam to wreszcie
To dobrze, bardzo się cieszę
Jeśli zaczniesz przyjmować wszystko osobiście
To masz wrażenie, że każdy może cię przelecieć
Dlatego trzeba się odizolować od tego co się dzieje
Myślami odejść daleko
Niestety nie wiem dokąd, jak to zrobić
Możesz teraz robić co zechcesz
Jest:
Odpowiedź na wszystkie twoje modlitwy.
Trzeba tylko pamiętać, że nie chodzi o ciebie.
Nie na ciebie patrzą.
Nie o tobie mówią.
Jestem ponad to.
Zrozumiałam to wreszcie.
To dobrze, bardzo się cieszę.
Jeśli zaczniesz przyjmować wszystko osobiście.
To masz wrażenie, że każdy może cię przelecieć.
Dlatego trzeba się odizolować|od tego co się dzieje.
Myślami odejść daleko.
Niestety nie wiem dokąd, jak to zrobić.
Możesz teraz robić co zechcesz.
Było:
Ja będę królem, a ty królową
Uważam, że tylko blondynki są prawdziwymi kobietami
Odzew jest ogromny
Nigdy takiego czegoś nie widziałam
I jak szybko nadszedł
Milion osób chciało cię sfotografować w tym miesiącu
Nazwiemy twym imieniem linię telefoniczną
Mogłabym się nauczyć fotografować
To mógłby być mój cel
Fotografowałabym dzieci
Sama mogłabym mieć
Dawałabym im żółte róże
Gdyby za głośno krzyczały
Sadzałabym je w jakieś ciche miejsce
I całowałabym je codziennie
Mówiłabym im że nie muszą być kimś wielkim
Że bycie kimś wielkim często oznacza
Bycie wielkim nikim
Dla mnie zawsze będziesz ważna
Modelki i modele świata licytują stawki
W związku z nagłą chorobą Wilhelminy Cooper
Która wciąż przebywa w szpitalu na Manhattanie
Nic jej nie będzie
Robią kolejne badania
Za dwa dni powinniśmy coś wiedzieć
Musisz mi pomóc, wszyscy na mnie polują
Nie potrafię ci odpowiedzieć
Ostatnio sporo o tobie myślałem
To straszne, prawda
Mike Mensfield, zakładam Largo Agency
Jest:
Ja będę królem, a ty królową.
Uważam, że tylko blondynki|są prawdziwymi kobietami.
Odzew jest ogromny.
Nigdy takiego czegoś nie widziałam.
I jak szybko nadszedł.
Milion osób chciało cię sfotografować|w tym miesiącu.
Nazwiemy twym imieniem linię telefoniczną.
Mogłabym się nauczyć fotografować.
To mógłby być mój cel.
Fotografowałabym dzieci.
Sama mogłabym mieć.
Dawałabym im żółte róże.
Gdyby za głośno krzyczały.
Sadzałabym je w jakieś ciche miejsce.
I całowałabym je codziennie.
Mówiłabym im, że nie muszą być|kimś wielkim.
Że bycie kimś wielkim często oznacza...
Bycie wielkim nikim.
Dla mnie zawsze będziesz ważna.
Modelki i modele świata licytują stawki.
W związku z nagłą chorobą Wilhelminy Cooper...
Która wciąż przebywa w szpitalu na Manhattanie.
Nic jej nie będzie.
Robią kolejne badania.
Za dwa dni powinniśmy coś wiedzieć.
Musisz mi pomóc, wszyscy na mnie polują.
Nie potrafię ci odpowiedzieć.
Ostatnio sporo o tobie myślałem.
To straszne, prawda.
Mike Mensfield, zakładam Largo Agency.
Było:
Jesteś wyjątkową dziewczyną
Z wyjątkowymi problemami i potrzebujesz wyjątkowej opieki
Mogłabyś pójść do Forda
Albo do tego dupka Lou Natareeda
Ale sądzę, że powinnaś się zastanowić nad współpracą z nami
Jest:
Jesteś wyjątkową dziewczyną.
Z wyjątkowymi problemami|i potrzebujesz wyjątkowej opieki.
Mogłabyś pójść do Forda.
Albo do tego dupka Lou Natareeda.
Ale sądzę, że powinnaś się zastanowić|nad współpracą z nami.
Było:
Zacznij myśleć o sobie
To jest biznes, a w żadnym biznesie
Nie możesz być reprezentowana przez zmarłą
Przepraszam
Zadzwoń do mnie
Wiem, to takie niewygodne
Przynieś mi listę i zawołaj Freddiego
OK, zajmę się tym
Gia, daj buzi kochanie| Ja też muszę kończyć
Miłej podróży
Powiedz Christianowi żeby był grzeczny
Jestem wykończona
Ja też
Chodź do mnie
Myślałam że jesteś chora
Jestem chora i zmęczona
Ale to nic poważnego
Też jestem zmęczona
Ty?| Tak!
Muszę zrobić sobie przerwę
Muszę pomyśleć
Jeszcze nie teraz
Odpoczniesz w grobie
Cały świat leży u twoich stóp
Musisz być silna
Wykorzystaj tę chwilę
Jeśli tego nie zrobisz inna dziewczyna
Już czeka w kolejce
Poczujesz jej oddech
Chodź
Wiem, że ci ciężko, ale damy sobie radę
Razem sobie poradzimy
Wyglądała na martwą
Na szczęście zmarłego, nie obchodzi już jak wygląda
Nie mogę się doczekać
Za bogata i za chuda
Nie wiedziałam że jest aż tak chora
Z Niemkami nigdy nic nie wiadomo
Wspaniale
Możesz podnieść źrenice
Chcemy sfotografować białka
To ma być prawdziwe sepuku| Co to takiego?
Po japońsku to znaczy, że prawie nie żyjesz
To prawda| Świetnie
Wyglądasz wspaniale
Doskonale sobie radzisz
O Boże, prawie zwymiotowałaś!
Źle się czuję, mogłabyś mi coś przynieść
Jest:
Zacznij myśleć o sobie.
To jest biznes, a w żadnym biznesie.
Nie możesz być reprezentowana przez zmarłą.
Przepraszam.
Zadzwoń do mnie.
Wiem, to takie niewygodne.
Przynieś mi listę i zawołaj Freddiego.
Dobra, zajmę się tym.
- Gia, daj buzi kochanie.|- Ja też muszę kończyć.
Miłej podróży.
Powiedz Christianowi, żeby był grzeczny.
Jestem wykończona.
Ja też.
Chodź do mnie.
Myślałam że jesteś chora.
Jestem chora i zmęczona.
Ale to nic poważnego.
Też jestem zmęczona.
- Ty?|- Tak!
Muszę zrobić sobie przerwę.
Muszę pomyśleć.
Jeszcze nie teraz.
Odpoczniesz w grobie.
Cały świat leży u twoich stóp.
Musisz być silna.
Wykorzystaj tę chwilę.
Jeśli tego nie zrobisz inna dziewczyna.
Już czeka w kolejce.
Poczujesz jej oddech.
Chodź.
Wiem, że ci ciężko, ale damy sobie radę.
Razem sobie poradzimy.
Wyglądała na martwą.
Na szczęście zmarłego,|nie obchodzi już jak wygląda.
Nie mogę się doczekać.
Za bogata i za chuda.
Nie wiedziałam że jest aż tak chora.
Z Niemkami nigdy nic nie wiadomo.
Wspaniale.
Możesz podnieść źrenice.
Chcemy sfotografować białka.
- To ma być prawdziwe seppuku.|- Co to takiego?
Po japońsku to znaczy,|że prawie nie żyjesz.
- To prawda.|- Świetnie.
Wyglądasz wspaniale.
Doskonale sobie radzisz.
Boże, prawie zwymiotowałaś!
Źle się czuję, mogłabyś mi coś przynieść.
Było:
Nie dobrze mi
Idź do centrum, jest tam bar Taccos
Jest:
Nie dobrze mi.
Idź do centrum, jest tam bar Taccos.
Było:
Przepraszam
Nie szkodzi, masz śmierć pod oczami
Jest:
Przepraszam.
Nie szkodzi, masz śmierć pod oczami.
Było:
Raczej nie
Jest:
Raczej nie.
Było:
Hej dokąd to?
Gdzie jest Satellite?
Jest:
Dokąd to?
Było:
Źle się czuję
Pierdolone ćpuny chcę towar
Jest:
Źle się czuję.
Pierdolone ćpuny chcę towar.
Było:
Moge ci oddać swoją działkę
Nie daję w żyłę
Jest:
Mogę ci oddać swoją działkę.
Nie daję w żyłę.
Było:
Mam tylko to
Nie mogę
Skoro nie chcesz
Poczekaj
Jest:
Mam tylko to.
Nie mogę.
Skoro nie chcesz.
Poczekaj.
Było:
Pewnie
Jest:
Pewnie.
Było:
Nie
Dziękuję
Nie bój się
Zabiorę cię do domu
O Boże
Myślałam o tobie
Jest:
Nie.
Dziękuję.
Nie bój się.
Zabiorę cię do domu.
O Boże.
Myślałam o tobie.
Było:
Nie mam już chłopaka
Jestem brudna
Bałam się narkotyków
Ludzie byli tacy nieostrożni
Wciąż jej to powtarzałam
Bałam się wielu rzeczy
Obiecała z tym skończyć
Uwierzyłam jej
Wierzyłam, że nam się uda
Obie bardzo tego chciałyśmy
Na początku wszystko szło dobrze
Naprawdę się udało
Jest:
Nie mam już chłopaka.
Jestem brudna.
Bałam się narkotyków.
Ludzie byli tacy nieostrożni.
Wciąż jej to powtarzałam.
Bałam się wielu rzeczy.
Obiecała z tym skończyć.
Uwierzyłam jej.
Wierzyłam, że nam się uda.
Obie bardzo tego chciałyśmy.
Na początku wszystko szło dobrze.
Naprawdę się udało.
Było:
Tak po prostu dzwonisz i mówisz, że wracasz do domu
Jesteś niezła
Ta suka jest w Filadelfii
Zacharowuję się na śmierć próbując utrzymać agencję
Co nie jest łatwe
Po tym jak moja żona wraz ze śmiertelnym oddechem wycyckała mnie z połowy udziałów
Jest:
Tak po prostu dzwonisz|i mówisz, że wracasz do domu.
Jesteś niezła.
Ta suka jest w Filadelfii.
Zaharowuję się na śmierć|próbując utrzymać agencję.
Co nie jest łatwe.
Po tym jak moja żona wraz ze śmiertelnym oddechem|wycyckała mnie z połowy udziałów.
Było:
A teraz jeszcze ta ździra znika
Mam nadzieję, że wykituje w tej Filadelfii
To program 21-dniowy
Masz przychodzić codziennie po Metaton
Popij
Nie trzeba
Powinnaś popić
Podpisz się tutaj
Pani Duty Kings, danie prosto z piekarnika
Dziękuję pani Duty Kings
Mogłabym stać się pieprzoną kurą domową
Byłabym szczęśliwa
Przygnębiające to mieszkanie
Już się zamykam
Linda wraca dziś z Nowego Jorku ?
Nie wiem, jak będzie pracować do późna, zostanie tam
Ten Metaton strasznie wpływa na twoje barki
Kiedyś byłaś prosta jak struna
Musisz uważać na wagę
Przyda ci się to jak wrócisz do pracy
Nie wrócę do pracy| OK| Nie mogę
Rozumiesz to ?
Teraz tak to odbierasz
Ale poczekamy, zobaczymy
Cześć mówi Linda, nie ma mnie w domu, zostaw wiadomość
Cześć to ja, dzwonię całą noc
Jest:
A teraz jeszcze ta zdzira znika.
Mam nadzieję, że wykituje w tej Filadelfii.
To program 21-dniowy.
Masz przychodzić codziennie po Metaton.
Popij.
Nie trzeba.
Powinnaś popić.
Podpisz się tutaj.
Pani Duty Kings, danie prosto z piekarnika.
Dziękuję pani Duty Kings.
Mogłabym stać się pieprzoną kurą domową.
Byłabym szczęśliwa.
Przygnębiające to mieszkanie.
Już się zamykam.
Linda wraca dziś z Nowego Jorku?
Nie wiem, jak będzie pracować do późna,|zostanie tam.
Ten Metaton strasznie wpływa na twoje barki.
Kiedyś byłaś prosta jak struna.
Musisz uważać na wagę.
Przyda ci się to jak wrócisz do pracy.
Nie wrócę do pracy.|Nie mogę.
Rozumiesz to?
Teraz tak to odbierasz.
Ale poczekamy, zobaczymy.
Cześć mówi Linda, nie ma mnie w domu,|zostaw wiadomość.
Cześć to ja, dzwonię całą noc.
Było:
Billy
Z kim mam przyjeność?
Włamała się do mojego domu
Ukradła pieniądze i biżuterię
Kupiła narkotyki i odjechała samochodem
Jak wariatka
Zabrała nawet obrączkę
I te kłamstwa
Jest:
Billy.
Z kim mam przyjemność?
Włamała się do mojego domu.
Ukradła pieniądze i biżuterię.
Kupiła narkotyki i odjechała samochodem.
Jak wariatka.
Zabrała nawet obrączkę.
I te kłamstwa.
Było:
Jak poznać że ćpun kłamie?| Rusza ustami
Wcale nie śmieszny
Jest:
Jak poznać że ćpun kłamie?|Rusza ustami.
Wcale nie śmieszny.
Było:
Próbuję dostać się do Nowego Jorku
A wy mnie kurwa zatrzymujecie
Odpierdolcie się ode mnie
Muszę jechać
Aresztowali mnie za nic
To poważne oskarżenia
Szybka jazda, stawianie oporu władzy
Przestań do kurwy nędzy, to nie moja wina
Moja też nie
Billy zabierał swoje rzeczy, nawet mnie tam nie było
Jechałam do ciebie
Dzięki Bogu, bo wciąż mogłaś siedzieć w więzieniu
Muszę wrócić do pracy, potrzebuję pieniędzy
Przestań
Potrzebuję ich aby móc być z tobą
Nie potrafię tak żyć
Nie potrafię tak żyć
Nie potrafię żyć bez ciebie
Chcesz pracować dla Largo
Jest:
Próbuję dostać się do Nowego Jorku.
A wy mnie kurwa zatrzymujecie.
Odpierdolcie się ode mnie.
Muszę jechać.
Aresztowali mnie za nic.
To poważne oskarżenia.
Szybka jazda, stawianie oporu władzy.
Przestań do kurwy nędzy,|to nie moja wina.
Moja też nie.
Billy zabierał swoje rzeczy,|nawet mnie tam nie było.
Jechałam do ciebie.
Dzięki Bogu, bo wciąż mogłaś|siedzieć w więzieniu.
Muszę wrócić do pracy, potrzebuję pieniędzy.
Przestań.
Potrzebuję ich aby móc być z tobą.
Nie potrafię tak żyć.
Nie potrafię żyć bez ciebie.
Chcesz pracować dla Largo.
Było:
Nikogo jeszcze nie prosiłam
Jest:
Nikogo jeszcze nie prosiłam.
Było:
Bo jesteś pierpzonym skąpcem
U ciebie zarobię więcej kasy, niż gdziekolwiek indziej
Bądźmy ze sobą szczerzy
Wszyscy wiedzą że ćpasz
Nie kryłaś się z tym zbytnio
Teraz jestem czysta
I chcę pracować
Pokaż ramiona
Nie potrzebujesz moich ramion, tylko twarzy i cycków
A te są w porządku
Robimy serial telewizyjny o modelkach
Masz w nim wystąpić
Chcę żebyś wyglądała piękniej niż kiedykolwiek
Powiesz światu, że narkotyki to już przeszłość
Teraz jesteś grzeczną dziewczynką
Jeśli to zrobisz - zawrzemy umowę
Dobrze
Hmmm?
Dobrze
Nie dam rady| Dasz
Jestem modelką, nie powinnam nic mówić
Tylko dobrze wyglądać
Jesteś piękna
Tylko dzięki tobie
Jesteśmy gotowi, zrobimy zdjęcia jak się malujesz
Świetnie
Przeprowadzimy też wywiady z twoimi przyjaciółmi, rodziną i matką
Jest:
Bo jesteś pieprzonym skąpcem.
U ciebie zarobię więcej kasy,|niż gdziekolwiek indziej.
Bądźmy ze sobą szczerzy.
Wszyscy wiedzą że ćpasz.
Nie kryłaś się z tym zbytnio.
Teraz jestem czysta.
I chcę pracować.
Pokaż ramiona.
Nie potrzebujesz moich ramion,|tylko twarzy i cycków.
A te są w porządku.
Robimy serial telewizyjny o modelkach.
Masz w nim wystąpić.
Chcę żebyś wyglądała piękniej niż kiedykolwiek.
Powiesz światu, że narkotyki|to już przeszłość.
Teraz jesteś grzeczną dziewczynką.
Jeśli to zrobisz - zawrzemy umowę.
Dobrze.
Dobrze.
- Nie dam rady.|- Dasz.
Jestem modelką, nie powinnam nic mówić.
Tylko dobrze wyglądać.
Jesteś piękna.
Tylko dzięki tobie.
Jesteśmy gotowi, zrobimy zdjęcia|jak się malujesz.
Świetnie.
Przeprowadzimy też wywiady|z twoimi przyjaciółmi, rodziną i matką.
Było:
To ciekawe
Gotowa?| Tak
Pójdę tylko do łazienki
Jest:
To ciekawe.
- Gotowa?|- Tak.
Pójdę tylko do łazienki.
Było:
Pracowałam z bardzo dobrymi ludźmi
Bardzo wieloma
Poszło szybko
Nie dochodziła do sławy powoli
Z dnia na dzień stałam się sławna
Jak to na ciebie wpłynęło
Jak się jest młodym, nie wie się czego chce
Trudno odróżnić świat rzeczywisty od bajki
Jest:
Pracowałam z bardzo dobrymi ludźmi.
Bardzo wieloma.
Poszło szybko.
Nie dochodziła do sławy powoli.
Z dnia na dzień stałam się sławna.
Jak to na ciebie wpłynęło.
Jak się jest młodym,|nie wie się czego chce.
Trudno odróżnić świat rzeczywisty od bajki.
Było:
Tak, można tak powiedzieć
Jest:
Tak, można tak powiedzieć.
Było:
Tak, jak najbardziej
Nie rozmawialibysmy tu gdyby było inaczej
Jest:
Tak, jak najbardziej.
Nie rozmawialibyśmy tu gdyby było inaczej.
Było:
Czy się cieszysz, że osiągnełaś sukces?
Tak, owszem
Zawachałaś się
Chciałam się zastanowić, ale bardzo się z tego cieszę
Dziękuję za rozmowę
Jest:
Czy się cieszysz, że osiągnęłaś sukces?
Tak, owszem.
Zawahałaś się.
Chciałam się zastanowić,|ale bardzo się z tego cieszę.
Dziękuję za rozmowę.
Było:
Zawsze lubiłam Supermena
Przepraszam
Chciałam cię rozśmieszyć
Już sobie idę
Ostatnia szansa
Wychodzę drzwiami
Nie dam rady
Nie mów tak, obiecaj że spotkamy się jutro
Nie, nie spotkamy się
Nie mów tak
Umawiałysmy się, coś mi obiecałaś
Kocham cię
Nieprawda
Dobrze, to nieprawda
Jest:
Zawsze lubiłam Supermana.
Przepraszam.
Chciałam cię rozśmieszyć.
Już sobie idę.
Ostatnia szansa.
Wychodzę drzwiami.
Nie dam rady.
Nie mów tak, obiecaj że spotkamy się jutro.
Nie, nie spotkamy się.
Nie mów tak.
Umawiałyśmy się, coś mi obiecałaś.
Kocham cię.
Nieprawda.
Dobrze, to nieprawda.
Było:
Będziesz mnie osądzać
Raz wzięłam, co w tym złego
Jest:
Będziesz mnie osądzać.
Raz wzięłam, co w tym złego.
Było:
Nic, przysięgam
Nie zostawiaj mnie
Nie wierzę ci
Nie wierzysz mi, bo tego nie chcesz
Bo cię nie obchodzę
Bo chciałaś tylko powiedzieć "Pieprzę się z modelką"
Nie zależy ci na mnie
Przepraszam
Potrzebuję cię
Nie każ mi tego robić
Nie mogę ci rozkazywać, a bardzo tego żałuję
Możesz się mną zająć
Masz 30 dolarów ?
Nigdy nie mam przy sobie forsy
Nie wiem jak to się dzieje
Może mam je w skarpecie
Słuchasz się tylko tego
Nieprawda
Nie mnie, nie siebie, tylko tego
To gówno tobą zawładnęło
Jest:
Nic, przysięgam.
Nie zostawiaj mnie.
Nie wierzę ci.
Nie wierzysz mi, bo tego nie chcesz.
Bo cię nie obchodzę.
Bo chciałaś tylko powiedzieć|"Pieprzę się z modelką".
Nie zależy ci na mnie.
Przepraszam.
Potrzebuję cię.
Nie każ mi tego robić.
Nie mogę ci rozkazywać, a bardzo tego żałuję.
Możesz się mną zająć.
Masz 30 dolarów?
Nigdy nie mam przy sobie forsy.
Nie wiem jak to się dzieje.
Może mam je w skarpecie.
Słuchasz się tylko tego.
Nieprawda.
Nie mnie, nie siebie, tylko tego.
To gówno tobą zawładnęło.
Było:
To albo ja
Twój palec
Twoje kolano
Twoja skóra
Twoje stopy
Kocham cię
Jest skończona
To tylko kwestia czasu
Stef ruszaj się
Obudź się
Cześć, miło mi
Zgubiłaś to
Wyjdź na wybieg i dokończ to fiasko
Jesteś taka ładna
Dzięki
Kocham cię
Ty kochasz wszystkich
Gia posłuchaj, staram się załatwić ci pracę, ale zbliża się wiosna
Wszyscy szukają blondynek, opalenizny, zwiewnych sukienek
Ty nie wyglądasz jak wiosna, raczej jak pieprzona nuklearna zima
Jestem taki spięty, Roni wysil się trochę
Gdy mnie całuje, na twarzy czuję powiew 4 wiatrów
Co zrobić z kobietą, która nie ma dla mnie miłości
Jest straconą zakładniczką
Która nie leży już u mych stóp
Czemu ją tu przysłali
Bo o to prosiłem
Wykorzystujemy je i wyrzucamy na bruk
Jest:
To albo ja.
Twój palec.
Twoje kolano.
Twoja skóra.
Twoje stopy.
Kocham cię.
Jest skończona.
To tylko kwestia czasu.
Stef ruszaj się.
Obudź się.
Cześć, miło mi.
Zgubiłaś to.
Wyjdź na wybieg i dokończ to fiasko.
Jesteś taka ładna.
Dzięki.
Kocham cię.
Ty kochasz wszystkich.
Gia posłuchaj, staram się załatwić ci pracę,|ale zbliża się wiosna.
Wszyscy szukają blondynek, opalenizny,|zwiewnych sukienek.
Ty nie wyglądasz jak wiosna,|raczej jak pieprzona nuklearna zima.
Jestem taki spięty, Roni wysil się trochę.
Gdy mnie całuje, na twarzy czuję|powiew 4 wiatrów.
Co zrobić z kobietą,|która nie ma dla mnie miłości.
Jest straconą zakładniczką.
Która nie leży już u mych stóp.
Czemu ją tu przysłali.
Bo o to prosiłem..
Wykorzystujemy je i wyrzucamy na bruk.
Było:
Nie zbliżaj się do mnie chuju na ropę
Jest:
Nie zbliżaj się do mnie chuju na ropę.
Było:
Masz, tu jest
Nie wolno tak postępować
Nie wolno zabierać ludziom noży, gdy ich potrzebują
Co ze śladami na ramionach
I z tymi bulkami na dłoniach
Złóż ręce
Nie tak, schowaj je za siebie
Prawie ci się udało
Spróbuj usiąść na dłoniach
Teraz wyglądasz wspaniale
Francesco
Słucham kochanie
Dziękuję
Gia jesteśmy na ziemi, nie w niebie
Nie musisz być doskonała
Popatrz na mnie, gdzie twoje oczy, otwórz je
Gia !? Niemożliwe
Naprawdę jesteś w samolocie| Tak
Jestem taka podniecona, że aż krzyczę
Jest:
Masz, tu jest.
Nie wolno tak postępować.
Nie wolno zabierać ludziom noży,|gdy ich potrzebują.
Co ze śladami na ramionach.
I z tymi bulkami na dłoniach.
Złóż ręce.
Nie tak, schowaj je za siebie.
Prawie ci się udało.
Spróbuj usiąść na dłoniach.
Teraz wyglądasz wspaniale.
Francesco.
Słucham kochanie.
Dziękuję.
Gia jesteśmy na ziemi, nie w niebie.
Nie musisz być doskonała.
Popatrz na mnie, gdzie twoje oczy, otwórz je.
Gia!? Niemożliwe.
- Naprawdę jesteś w samolocie.|- Tak.
Jestem taka podniecona, że aż krzyczę.
Było:
Nie musisz
Co z Henrym, gdzie on się podział| Henry
Mamo nie chcę z nim rozmawiać
Poczekaj chwilę
Jest:
Nie musisz.
Co z Henrym, gdzie on się podział.|Henry.
Mamo nie chcę z nim rozmawiać.
Poczekaj chwilę.
Było:
Nigdy jeszcze nie rozmawiałam z kimś kto leci samolotem
Byłam w Paryżu
Teraz chyba przelatuję nad Monachium
Źle się czuję
Jesteś pewnie zmęczona
Tak, i jest mi zimno
Chciałabym znowu wrócić do domu
Jest:
Nigdy jeszcze nie rozmawiałam z kimś|kto leci samolotem.
Byłam w Paryżu.
Teraz chyba przelatuję nad Monachium.
Źle się czuję.
Jesteś pewnie zmęczona.
Tak, i jest mi zimno.
Chciałabym znowu wrócić do domu.
Było:
To nie jest najlepszy pomysł, rozumiesz co mam na myśli
Tak
Po ostatnim razie
Tak oczywiście
Przykro mi
Muszę kończyć
Posłuchaj, dbaj o siebie
Zadzwoń do mnie
Bardzo cię kocham
Cześć
Sorry ale ja nie "sprechen deutshe" :)))
Każda modelka przeżywa okres świetności
To znaczy każda, której się powiodło
Jeśli potrafi wykorzystać chwilę i zrobić karierę jest uratowana
Mają bardzo mało czasu
To ulotna chwila dla większości z tych dziewcząt
Pojawiają się a potem znikają
Kiedy wróciła do Nowego Jorku, byłem w Filadelfii
Dużo o niej słyszałem
Wsiadłem do pociągu i pojechałem do niej
Nie mogę znaleźć pieniędzy
Miałam 600 baksów i gdzieś mi wsiąkły
Jest:
To nie jest najlepszy pomysł,|rozumiesz co mam na myśli.
Tak.
Po ostatnim razie.
Tak oczywiście.
Przykro mi.
Muszę kończyć.
Posłuchaj, dbaj o siebie.
Zadzwoń do mnie.
Bardzo cię kocham.
Cześć.
Każda modelka przeżywa okres świetności.
To znaczy każda, której się powiodło.
Jeśli potrafi wykorzystać chwilę|i zrobić karierę jest uratowana.
Mają bardzo mało czasu.
To ulotna chwila dla większości|z tych dziewcząt.
Pojawiają się a potem znikają.
Kiedy wróciła do Nowego Jorku, byłem w Filadelfii.
Dużo o niej słyszałem.
Wsiadłem do pociągu i pojechałem do niej.
Nie mogę znaleźć pieniędzy.
Miałam 600 baksów i gdzieś mi wsiąkły.
Było:
Nie mogę znaleźć pieniędzy
Jest:
Nie mogę znaleźć pieniędzy.
Było:
Nie mam
Jest:
Nie mam.
Było:
Dasz mi forsę, do ja dam ci dupy
Chodź tutaj
Nie, puszczaj mnie
Uspokój się
Spierdalaj
Uspokój się
Jest:
Dasz mi forsę, do ja dam ci dupy.
Chodź tutaj.
Nie, puszczaj mnie.
Uspokój się.
Spierdalaj.
Uspokój się.
Było:
Nie mam pieniędzy
Jest:
Nie mam pieniędzy.
Było:
Że zarabiałaś 10.000 $ za minutę nic nie robiąc?
Było mi ciężko, źle mnie traktowali, okropnie się czułam
I wszystko spieprzyłaś
Jestem zwykłą dziewczyną z Ohio, która czytała magazyny
I patrzyła na twoje zdjęcia
I myślałam, że tak właśnie powinnam wyglądać
I zwariowałam bo to było niemożliwe
Nikt mi nie powiedział, że to jedno wielkie kłamstwo
Nie sprzedają czasopism z dopiskiem
"Uwaga, to kłamstwo, nikt tak nie wygląda"
Chcieli abym chodziła na sesje terapeutyczne
Próbowałam
Tak strasznie się wściekłam
Powiedziałam im, że to nie ja jestem ćpunką
To nie mną powininście poniewierać
Przeszłość jest przeszłością, nie rozgrzebujcie jej
Jeśli potrzebujecie kozła ofiarnego
Proszę bardzo, ja mogę nim być
Pamiętajcie tylko, że wszystko co robiłam, robiłam z miłości do niej
Wierzę, że dzięki tej miłości i moim modlitwom
Udało się jej przetrwać złe chwile
Cześć Linda
Mówi Gia, dzwonię aby cię przeprosić
Dostaliśmy takie zadanie, żeby prosić o przebaczenie
To mi chyba zajmie resztę życia
Przepraszam
To takie głupie
Dzwonię prosząc o przebaczenie
Jest:
Że zarabiałaś 10.000 $ za minutę|nic nie robiąc?
Było mi ciężko, źle mnie traktowali,|okropnie się czułam.
I wszystko spieprzyłaś.
Jestem zwykłą dziewczyną z Ohio,|która czytała magazyny.
I patrzyła na twoje zdjęcia.
I myślałam, że tak właśnie powinnam wyglądać.
I zwariowałam bo to było niemożliwe.
Nikt mi nie powiedział,|że to jedno wielkie kłamstwo.
Nie sprzedają czasopism z dopiskiem.
"Uwaga, to kłamstwo, nikt tak nie wygląda".
Chcieli abym chodziła na sesje terapeutyczne.
Próbowałam.
Tak strasznie się wściekłam.
Powiedziałam im, że to nie ja|jestem ćpunką.
To nie mną powinniście poniewierać.
Przeszłość jest przeszłością,|nie rozgrzebujcie jej.
Jeśli potrzebujecie kozła ofiarnego.
Proszę bardzo, ja mogę nim być.
Pamiętajcie tylko, że wszystko co robiłam,|robiłam z miłości do niej.
Wierzę, że dzięki tej miłości|i moim modlitwom.
Udało się jej przetrwać złe chwile.
Cześć Linda.
Mówi Gia, dzwonię aby cię przeprosić.
Dostaliśmy takie zadanie,|żeby prosić o przebaczenie.
To mi chyba zajmie resztę życia.
Przepraszam.
To takie głupie.
Dzwonię prosząc o przebaczenie.
Było:
Nie wiem co jest grane
Cześć, to ja
Nie wiem co powiedzieć
Nie szkodzi, wszystko słyszałam
Jest:
Nie wiem co jest grane.
Cześć, to ja.
Nie wiem co powiedzieć.
Nie szkodzi, wszystko słyszałam.
Było:
Tak
Nie mogę mówić, muszę iść
Jest:
Tak.
Nie mogę mówić, muszę iść.
Było:
Dobrze
Wciąż powtarza, że była modelką
O Boże, to ona?
Od 5 minut składa i rozkłada tę samą parę spodni
Nie będziesz chciała pracować w takim miejscu
To obrzydliwe miejsce, podli ludzie
Posłuchaj mnie, to jest najważniejsze
Od tej chwili wszystko się zmieni na lepsze
Popatrz tylko
Co się dzieje z twoją cerą
To zwykły trądzik, nic się nie dzieje
Organizm oczyszcza się z prochów, niedługo się poprawi
Będę znowu sobą
Spędzimy wspaniałe święta
Wróć do domu, przeprowadź się do mnie
Nie
Musze teraz być sama
Pożycz mi tylko parę dolców na kawę i pączka
Jest:
Dobrze.
Wciąż powtarza, że była modelką.
Boże, to ona?
Od 5 minut składa i rozkłada|tę samą parę spodni.
Nie będziesz chciała pracować|w takim miejscu.
To obrzydliwe miejsce, podli ludzie.
Posłuchaj mnie, to jest najważniejsze.
Od tej chwili wszystko się zmieni na lepsze.
Popatrz tylko.
Co się dzieje z twoją cerą.
To zwykły trądzik, nic się nie dzieje.
Organizm oczyszcza się z prochów,|niedługo się poprawi.
Będę znowu sobą.
Spędzimy wspaniałe święta.
Wróć do domu, przeprowadź się do mnie.
Nie.
Musze teraz być sama.
Pożycz mi tylko parę dolców na kawę i pączka.
Było:
Za pieniądze, które zarobiłaś mogłaś żyć w spokoju aż do śmierci
Ale tak to bywa
Kręci mi się w głowie
Jest:
Za pieniądze, które zarobiłaś mogłaś żyć|w spokoju aż do śmierci.
Ale tak to bywa.
Kręci mi się w głowie.
Było:
Kochanie, jesteś taka rozpalona
Bolą mnie uszy
Masz zapalenie płuc
To możemy wyleczyć
Coś bardzo groźnego wywołało tę infekcję
Nazywamy to Nabytym Zespołem Obniżonej Odporności (AIDS)
Jest:
Kochanie, jesteś taka rozpalona.
Bolą mnie uszy.
Masz zapalenie płuc.
To możemy wyleczyć.
Coś bardzo groźnego wywołało tę infekcję.
Nazywamy to Nabytym Zespołem|Obniżonej Odporności (AIDS).
Było:
Wiesz, przeprowadzimy badania
Jesteś pierwszą chorą kobietą o której słyszałem
Narkomani należą do grupy największego ryzyka
Najprawdopodobniej zaraziłaś się przez brudną igłę
Ja się to leczy?
Skąd mogą wiedzieć, nic nie wiedzą o tej chorobie
Wiedzą, są pewni
Wiesz co ja sądzę
Nic nie dzieje się bez przyczyny
Każdy rodzi się z gotowym planem
Dla mnie Bóg wyznaczył wielki plan
Tylko nie w tym życiu
Jestem ponad to
Zupełnie spokojna
Już ci lepiej
Nie mogę jej zabrać do domu, Henry się boi
Jest:
Wiesz, przeprowadzimy badania.
Jesteś pierwszą chorą kobietą|o której słyszałem.
Narkomani należą do grupy największego ryzyka.
Najprawdopodobniej zaraziłaś się|przez brudną igłę.
Jak się to leczy?
Skąd mogą wiedzieć,|nic nie wiedzą o tej chorobie.
Wiedzą, są pewni.
Wiesz co ja sądzę.
Nic nie dzieje się bez przyczyny.
Każdy rodzi się z gotowym planem.
Dla mnie Bóg wyznaczył wielki plan.
Tylko nie w tym życiu.
Jestem ponad to.
Zupełnie spokojna.
Już ci lepiej.
Nie mogę jej zabrać do domu,|Henry się boi.
Było:
To twoja córka
Ludzie się boją, ja też się boję
Obawia się, że jak ludzie się dowiedzą, straci pracę
W porządku
Jest:
To twoja córka.
Ludzie się boją, ja też się boję.
Obawia się, że jak ludzie się dowiedzą,|straci pracę.
W porządku.
Było:
On chce, żeby zamieszkała w hotelu
Zapłaci rachunki
Co ja wygaduję
A jej ojciec, może on ją weźmie
Nie chce nic mu mówić
Nie chcę stracić mojej córeczki
Nie mogę
Musicie mnie zrozumieć, wtedy nikt nic nie wiedział
Ludzie bardzo się bali, ja też się bałam
Ona też musiała się bać
Kochana Lindo, to koniec mojej książki
Ostatnia strona, ostatni strzał
Chciałam się z tobą zobaczyć by się przywitać i pożegnać
Wypełnić tobą pustkę, pokryć twą twarz pocałunkami
To ja
Wejdź
Jest:
On chce, żeby zamieszkała w hotelu.
Zapłaci rachunki.
Co ja wygaduję.
A jej ojciec, może on ją weźmie.
Nie chce nic mu mówić.
Nie chcę stracić mojej córeczki.
Nie mogę.
Musicie mnie zrozumieć,|wtedy nikt nic nie wiedział.
Ludzie bardzo się bali, ja też się bałam.
Ona też musiała się bać.
Kochana Lindo, to koniec mojej książki.
Ostatnia strona, ostatni strzał.
Chciałam się z tobą zobaczyć|by się przywitać i pożegnać.
Wypełnić tobą pustkę,|pokryć twą twarz pocałunkami.
To ja.
Wejdź.
Było:
Tak się denerwowałam tym spotkaniem
Jest:
Tak się denerwowałam tym spotkaniem.
Było:
Nie mogę zostać długo
Jest:
Nie mogę zostać długo.
Było:
Jestem umówiona
Jest:
Jestem umówiona.
Było:
Nie, skończyłam z tym na dobre
Myślałam, że będziemy miały więcej czasu
Ja też
Ale nie dzisiaj
Świat się dzisiaj nie kończy
Masz rację
Chciałam cię dziś zobaczyć, tak mi cię brakowało
Co zamierzasz
Nie wiem, mam parę planów
Może pójdę do szkoły, nauczę się czegoś pożytecznego
Może się ustatkuję, będę miała dzieci
A niech tam
Wow
Jest:
Nie, skończyłam z tym na dobre.
Myślałam, że będziemy miały więcej czasu.
Ja też.
Ale nie dzisiaj.
Świat się dzisiaj nie kończy.
Masz rację.
Chciałam cię dziś zobaczyć,|tak mi cię brakowało.
Co zamierzasz.
Nie wiem, mam parę planów.
Może pójdę do szkoły,|nauczę się czegoś pożytecznego.
Może się ustatkuję, będę miała dzieci.
A niech tam...
Było:
Mówisz o mężczyznach
Żeby mieć dzieci nie trzeba mieć męża
Pozatym tylko ciebie zawsze kochałam
Tak, zawsze o tym wiedziałam
Przechowaj je dla mnie
Jest:
Mówisz o mężczyznach.
Żeby mieć dzieci nie trzeba mieć męża.
Poza tym tylko ciebie zawsze kochałam.
Tak, zawsze o tym wiedziałam.
Przechowaj je dla mnie.
Było:
Tak, kilka
Plus reszta moich gównianych myśli
Nie chcę ich wyrzucać, ale nie chcę też mieć ich pod ręką
Możesz przeczytać
Nie
Przeczytaj, chcę abyś wszytko wiedziała
Może coś zrozumiesz
Ja nigdy nie mogłam
Jest:
Tak, kilka.
Plus reszta moich gównianych myśli.
Nie chcę ich wyrzucać,|ale nie chcę też mieć ich pod ręką.
Możesz przeczytać.
Nie.
Przeczytaj, chcę abyś wszystko wiedziała.
Może coś zrozumiesz.
Ja nigdy nie mogłam.
Było:
Tak
W lecie chcę kupić domek nad morzem
Pomyślałam, że mogłybyśmy znów spróbować
Bardzo bym chciała
Naprawdę bardzo bym chciała
Ja też
Muszę już iść
Poczekaj, zostań ze mną
Byłaś tą jedyną, moją jedyną
Jesteś niesamowita
Uzbierała trochę forsy
Sprzedała trochę rzeczy, pożyczyła trochę od ojca
Ukradła Kathleen
Nie wiedziałem co zamierza
Powinienem był się domyślić
Być może taka myśl przemknęła mi przez głowę
Ale nie sądziłem że to możliwe
Jak się masz Gia?
Świetnie, jest tutaj?| Tak, z tyłu
Jest:
Tak.
W lecie chcę kupić domek nad morzem.
Pomyślałam, że mogłybyśmy|znów spróbować.
Bardzo bym chciała.
Naprawdę bardzo bym chciała.
Ja też.
Muszę już iść.
Poczekaj, zostań ze mną.
Byłaś tą jedyną, moją jedyną.
Jesteś niesamowita.
Uzbierała trochę forsy.
Sprzedała trochę rzeczy,|pożyczyła trochę od ojca.
Ukradła Kathleen.
Nie wiedziałem co zamierza.
Powinienem był się domyślić.
Być może taka myśl|przemknęła mi przez głowę.
Ale nie sądziłem że to możliwe.
- Świetnie, jest tutaj?|- Tak, z tyłu
Było:
To mój interes
Jest:
To mój interes.
Było:
Po co ten pośpiech
Jest:
Po co ten pośpiech.
Było:
Mam czego ci trzeba
Jest:
Mam czego ci trzeba.
Było:
Co też nam przyniósł św Mikołaj
Spadaj stąd
Chcę forsę
Jest:
Co też nam przyniósł św. Mikołaj.
Spadaj stąd.
Chcę forsę.
Było:
Przyszłam zabrać cię do domu
Nie pozwalała się do niej zbliżać
I tak tam wszedłem
Widziałem ją, chyba mnie nie poznała
Wciąż myślałem "Boże to jeszcze dziecko"
Obwiniam siebie
To jeszcze dzieci
Nie ważne jak bardzo popieprzone jest nasze życie
Musimy o nie dbać
Wiedziała, że umiera
Powiedziała, że chce to zrobić w odpowiedni sposób
Poprosiła o kamerę video
Chciała opowiedzieć dzieciom o narkotykach
Chciała im przekazać, że wszystko da się znieść
Wszystko co staje na drodze
Nigdy nie nakręciliśmy tego filmu
Będziesz najpiękniejszą kobietą na świecie
Jest:
Przyszłam zabrać cię do domu.
Nie pozwalała się do niej zbliżać.
I tak tam wszedłem.
Widziałem ją, chyba mnie nie poznała.
Wciąż myślałem "Boże to jeszcze dziecko".
Obwiniam siebie.
To jeszcze dzieci.
Nie ważne jak bardzo popieprzone|jest nasze życie.
Musimy o nie dbać.
Wiedziała, że umiera.
Powiedziała, że chce to zrobić|w odpowiedni sposób.
Poprosiła o kamerę video.
Chciała opowiedzieć dzieciom o narkotykach.
Chciała im przekazać,|że wszystko da się znieść.
Wszystko co staje na drodze.
Nigdy nie nakręciliśmy tego filmu.
Będziesz najpiękniejszą kobietą na świecie.
Było:
Tak kochanie
Oczywiście że tak
Jest:
Tak kochanie.
Oczywiście, że tak.