o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
122720 (jako 'było') z ID:
123026 (jako 'jest').
Było:
29,97 fps
Tłumaczenie i opracowanie:|maz445
{Y:i}Tworzymy własne demony,|które nas prześladują.
{Y:i}Kto to powiedział? Co to znaczy?|To nie ważne.
{Y:i}Ważne jest, że był sławny|i powiedziało to już dwóch sławnych ludzi.
{y:i}Ale...
{y:i}Zacznę jeszcze raz.
{y:i}Wszystko od początku.
IRON MAN 3
Jest:
Ktoś sławny powiedział kiedyś, że to my|tworzymy własne demony.
Kto to powiedział? Co to znaczy? |Nie ważne. Ja powtarzam za nim.
Więc, on był sławny|i powiedziało to już dwóch znanych ludzi i...
Zacznę jeszcze raz.
Prześledźmy to od początku.
Było:
Sylwester Nowego Roku
Jest:
SYLWESTER NOWEGO ROKU
Było:
- Lubię przemawiać. Jak było?|- Niezapomnianie.
Serio?|Czuję się wyjątkowo.
- Dokąd idziemy?|- Poznać się lepiej.
Jest:
- Przemawiałem. Jak było?|- Niezrozumiałe.
Serio?|To moje ulubione.
- Dokąd idziemy?|- Do ciebie, poznać się lepiej.
Było:
Mogę ci je pokazać,|ale w twoim pokoju.
Jest:
Mogę ci je pokazać,|ale nie pójdziemy do mnie.
Było:
Jak wymawiać to "Ho"?
Jest:
Wreszcie spotkałem faceta zwanego "Ho".
Było:
Jesteś kardiochirurgiem,|ale jej serce należy do mnie.
Jest:
Jesteś kardiochirurgiem,|a ona będzie potrzebować lekarza po tym jak ją...
Było:
{Y:i}Zaczęło się w Bernie,|w Szwajcarii, w 1999 roku.
{y:i}Stare dobre czasy.
{Y:i}Nie sądziłem, że będą mi spędzać|sen z powiek. Niby czemu?
Jest:
Zaczęło się w Bernie,|w Szwajcarii, w 1999 roku.
Stare dobre czasy.
Nie sądziłem, że będą mi spędzać|sen z powiek. Niby czemu?
Było:
Panno Hansen.|Jestem na drugim roku w MIT.
Jest:
Panno Hansen. Moja organizacja |śledzi pani badania od czasów MIT.
Było:
Musisz już iść.
- Czego chcesz?|- Istotne pytanie.
Szukam zainteresowania projektem,|nad którym pracuję.
Jest:
Udało ci się.
- Dokąd to?|- Istotne pytanie.
Parter właściewie. | Mam projekt, który sam stworzyłem.
Było:
Weź dwie wizytówki.|Zadzwonię, gdy będę mógł.
Advanced Idea Mechanic, pamiętaj.|W skrócie AIM.
Jest:
Weźmiemy obie.
Jedna do wyrzucania, a druga żeby nie dzwonić.
Advanced Idea Mechanic.|W skrócie AIM.
Było:
Panowie, pamiętaj, skrót.|Panie pierwsze.
Jest:
Panie pierwsze.
Było:
- Pamiętaj, skrót.|- Jasne.
Jest:
- Do zobaczenia na górze|- Jasne.
Było:
Już nie.
Chcę dotrzeć do ośrodka mózgu|sterującego rekonstrukcją tkanek
i przeprogramować go chemicznie.
Jest:
Już nie. Jeśli mam rację to możemy dotrzeć do ośrodka mózgu
sterującego rekonstrukcją tkanek i przeprogramować go chemicznie.
Było:
- Ona nie jest taka, jak inne.|- Chodź do sypialni.
- Szczęściarz z tego fikusa.|- Nie, poważnie, nie dotykaj go.
Na razie tak.|Potem testy na ludziach.
- To projekt "Extremis"|- Szczepionki dla ludzi? - Dokładnie!
- Rewitalizacja...|- To rewolucja.
Jest:
- Ona nie jest taka, jak inne.|- Chodźmy do sypialni.
- Zostaw jej fikusa.|- Nie, poważnie, nie dotykaj go.
Zaczynasz na roślinach? |Na razie tak.
- Nazywam to "Extremis".
Z zastosowaniem dla ludzi. |Dokładnie.
- Dentra-witalizacja... |To rewolucja.
Było:
- To, co mówiłam.|- Czy możesz sprawdzić algorytm telomerazy?
Jest:
- O tym mówiłam, usterka.|- Czy możesz sprawdzić algorytm telomerazy?
Było:
- To jakaś usterka, coś nie gra.|- A sprawdziłaś moją teorę?
Jest:
- To jakaś usterka, coś nie gra.|- Zdarza się?
Było:
{y:i}Więc, po co o tym mówię?
{y:i}Bo właśnie stworzyłem demony
{y:i}i nawet o tym nie wiedziałem.
{y:i}Tak, to były dobre czasy.
{y:i}Potem ruszyłem dalej.
{Y:i}Po krótkim wieczorku w afgańskiej jaskini,|byłem porwany i nie widziałem świata.
{y:i}I zapomniałem o nocy w Szwajcarii.
{y:i}Teraz jestem innym człowiekiem.
{y:i}Jestem inny.
{Y:i}Jestem...|Wiadomo, kim jestem.
{Y:i}Sir, proszę o zaledwie kilka godzin,|aby skalibrować.
Jest:
Więc, po co o tym mówię?
Bo właśnie stworzyłem demony
i nawet o tym nie wiedziałem.
Tak, to były dobre czasy.
Potem ruszyłem dalej.
Po krótkim wieczorku w afgańskiej jaskini,|byłem porwany i nie widziałem świata.
I zapomniałem o nocy w Szwajcarii.
Teraz jestem innym człowiekiem.
Jestem inny.
Jestem...|Wiadomo, kim jestem.
Proszę o zaledwie kilka godzin,|aby skalibrować.
Było:
{y:i}Jak pan sobie życzy.
{Y:i}Czy życzy pan sobie zignorować|protkół bezpieczeństwa?
Jest:
Jak pan sobie życzy.
Czy życzy pan sobie zignorować|protokół bezpieczeństwa?
Było:
Dummy!
Cześć, Dummy.
Jak ci się podoba twoja czapka?|Zasłużyłeś na nią, głupku.
Jest:
Głupek!
Cześć, Głupek.
Ciekawe jak założyłeś tę czapkę na głowę.
Było:
{Y:i}Sir, przypomninam, że nie spał pan|od prawie 72 godzin.
Jest:
Przypominam, że nie spał pan|od prawie 72 godzin.
Było:
Wersja 42.|Autonomiczny model przechwytujący.
Jest:
Mark 42.|Autonomiczny model przechwytujący.
Było:
{Y:i}Jak zawsze, to wielka przyjemność|oglądać pana w pracy.
{Y:i}72 godziny bez sjesty|to jednak za długo.
{y:i}Gorzej być nie może.
{y:i}Dopóki nie włączyłem telewizora.
{y:i}I wtedy zobaczyłem jego.
{y:i}Niektórzy nazywają mnie terrorystą.
{y:i}Ja uważam się za nauczyciela.
{y:i}Ameryka...
{y:i}Gotowa na kolejną lekcję.
{Y:i}W 1864 roku w Sand Creek|w Colorado
{Y:i}Armia USA czeka aż przyjazne plemię|Cheyenne wyruszy na polowanie.
{y:i}Gdy odjechali, wojsko wyrżnęło ich rodziny
{y:i}i zajęło ich ziemię.
{Y:i}39 godzin temu baza lotnicza Ali Salem Al|w Kuwejcie została zaatakowana.
{y:i}Tak, to ja zrobiłem.
{Y:i}Oryginalny wojskowy kościół,|wypełniony żonami i dziećmi.
{y:i}Żołnierze byli na manewrach.
{y:i}Wojownicy byli za daleko.
{Y:i}Prezydent Ellis nadal odrzuca|moje nauki i nie słucha mnie.
{Y:i}A teraz musimy zaczynać|wszystko od początku.
{Y:i}Wiesz, kim jestem.|Nie wiesz, gdzie jestem.
{Y:i}Ale nigdy nie zobaczysz,|kiedy nadejdę.
{Y:i}... A teraz po powrocie na wizję,|dokonamy krótkiego podsumowania...
{Y:i}...Samoloty American Airways|zostały porwane...
{y:i}...Naród pozostaje w stanie gotowości...
{Y:i}...Próby odnalezienia mandaryńskiego|terrorysty okazały się nieskuteczne...
{Y:i}Odpowiedzią mojej administaracji na reakcję|terrorystów jest nasz nowy sprzymierzeniec.
{Y:i}Znam go jako pułkownika|Jamesa Rhodesa.
{Y:i}Amerykanie wkrótce poznają go|jako "Iron Patriot".
{y:i}A jak prezydent Ellis zareagował?
{Y:i}Podjął faceta nazywanego "War Machine"|i zafundował mu malowanie.
{Y:i}W tym samym kolorze, ale malowane|na czerwono, biało i niebiesko.
{y:i}I przemianowali go na "Iron Patriot".
{Y:i}W przypadku, gdyby ktoś|miał wątpliwości.
Jest:
Jak zawsze, to wielka przyjemność|oglądać pana w pracy.
72 godziny bez sjesty|to jednak za długo.
Gorzej być nie może.
Dopóki nie włączyłem telewizora.
I wtedy zobaczyłem jego.
Niektórzy nazywają mnie terrorystą.
Ja uważam się za nauczyciela.
Ameryka...
Gotowa na kolejną lekcję.
W 1864 roku w Sand Creek|w Colorado
Armia USA czeka aż przyjazne plemię|Cheyenne wyruszy na polowanie.
Gdy odjechali, wojsko wyrżnęło ich rodziny
i zajęło ich ziemię.
39 godzin temu baza lotnicza Ali Salem Al|w Kuwejcie została zaatakowana.
Tak, to ja zrobiłem.
Oryginalny wojskowy kościół,|wypełniony żonami i dziećmi.
Żołnierze byli na manewrach.
Wojownicy byli za daleko.
Prezydencie Ellis nadal odrzuca pan moje nauki.
A teraz znów mnie ignoruje.
Wiesz, kim jestem.|Nie wiesz, gdzie jestem.
I nigdy nie zobaczysz,|kiedy nadejdę.
... A teraz po powrocie na wizję,|dokonamy krótkiego podsumowania...
...Samoloty American Airways|zostały porwane...
...Naród pozostaje w stanie gotowości...
...Próby odnalezienia Mandaryna okazały się nieskuteczne...
Odpowiedzią mojej administracji na reakcję|terrorystów jest nasz nowy sprzymierzeniec.
Znam go jako pułkownika|Jamesa Rhodesa.
Amerykanie wkrótce poznają go|jako "Iron Patriot".
A jak prezydent Ellis zareagował?
Podjął faceta nazywanego "War Machine"|i zafundował mu malowanie.
Ten sam strój, ale przemalowany|na czerwono, biało i niebiesko.
I przemianowali go na "Iron Patriot".
W przypadku, gdyby ktoś|miał wątpliwości.
Było:
Pozornie przypadkowych.|Nie można znaleźć urządzenia,
Jest:
Nie można znaleźć urządzenia,
Było:
system rozbrajania bomb.|Nawet eksplozje w powietrzu.
Jest:
system rozbrajania bomb.|Łapie eksplozje w powietrzu.
Było:
- Gadasz, jak te kutasy z rządu?|- Nie jestem żadnym ku...
- ...skubańcem.|- Mogę prosić o autograf?
Jeśli Richard nie ma nic przeciwko.|Wszystko w porządku z tym skubańcem?
Machnij wreszcie ten podpis.
Jest:
- Tak mnie traktujesz?|- Nie chcę być takim sku...
- ...bańcem.|- Mogę prosić o autograf?
Jeśli Richard nie ma nic przeciwko.|Może być skubańcu?
Nie ma sprawy.
Było:
Uwielbiam świąteczne opowieści.
Jest:
Byłeś świetny w "Opowieści Wigilijnej".
Było:
Jak się wydostać z tunelu?
Jest:
Jak się wydostałeś z tej dziury?
Było:
{Y:i}Nie stwierdzono anomalii serca,|ani nietypowych aktywnośći mózgu.
Jest:
Nie stwierdzono anomalii serca,|ani nietypowych aktywności mózgu.
Było:
{Y:i}Moja diagnoza wskazuje na wystąpienie|ciężkiego ataku lękowego.
Co takiego?
Jest:
Moja diagnoza wskazuje na wystąpienie|ciężkiego ataku lękowego.
U mnie?
Było:
Tony trzyma je w piwnicy, w firmowych|czapeczkach, a tu moglibyśmy ich użyć.
Jest:
Tony trzyma je w piwnicy, w imprezowych|czapeczkach, a tu moglibyśmy ich użyć.
Było:
Happy, jestem zachwycona,|że jesteś szefem ochrony, ok.
Jest:
Happy, jestem zachwycona,|że jesteś szefem ochrony.
Było:
- Od kiedy objąłeś to stanowisko,|- Nie musisz mi dziękować.
Jest:
- Od kiedy objąłeś to stanowisko,
Było:
- Przepraszam. - Tak.|- Jest 16-ta, ma pani spotkanie.
Jest:
- Przepraszam.|- Jest 16:00, ma pani spotkanie.
Było:
- Dziękuję.|- Tutaj, w porządku.
Jest:
- Dziękuję.
Było:
Po latach walki z preyzdenckim zakazem|nieetycznzych badań biotechnologicznych,
moj instytut badawczy
Jest:
Po latach walki z prezydenckim zakazem|nieetycznych badań biotechnologicznych,
mój instytut badawczy
Było:
Chwyć mnie za rękę.
Jest:
Uszczypnij mi rękę.
Było:
całe nasze DNA, w rzeczywistości|jest przeznaczone do aktualizacji.
Wow!
- Halo?|- Czy to nasz czołowy ochroniarz? - Co?
Słuchaj, ja tu pracuję. Czego chcesz?|Coś się tu się szykuje.
Jest:
całe nasze DNA, w rzeczywistości|jest przeznaczone do ulepszenia.
- Halo?|- Czy to nasz czołowy ochroniarz?
Słuchaj, ja tu pracuję. Czego chcesz?|Coś się tutaj szykuje.
Było:
że ochroniam Iron Mana,|wyśmiali by mnie w twarz.
Jest:
że ochraniam Iron Mana,|wyśmiali by mnie w twarz.
Było:
Najpierw nie mogłem skojarzyć twarzy.
- A wiesz przecież, że jestem w tym dobry.|- O tak, jesteś najlepszy.
Prześwietliłem go i wiem, kto to.|Aldrich Killian.
Gdzie byliśmy na konferencji|naukowej w 1999 roku?
Jest:
Najpierw nie mogłem skojarzyć twarzy. |- A wiesz przecież, że jestem w tym dobry.
|- O tak, jesteś najlepszy. |Prześwietliłem go i wiem, kto to. Aldrich Killian.
Już go spotkaliśmy. |Gdzie byliśmy na konferencji naukowej w 1999 roku?
Było:
ale teraz wygląda to dziwnie...|Pokazuje jej swój duży mózg.
Jest:
ale teraz wygląda to dziwnie...|Pokazuje jej swój wielki mózg.
Było:
Tutaj, pokażę ci.|Trzymaj się. Widzisz?
Jest:
Pokażę ci.|Widzisz?
Było:
Nie jestem takim geniuszem jak ty,|ale zaufaj mi, wiem co mówię.
Jest:
Nie jestem takim geniuszem jak ty,|ale zaufaj mi.
Było:
Nie mów tak do mnie więcej.|Nie jesteś moim szefem.
I dobrze, że nie wiesz.
Jest:
Nie mów tak do mnie.|Nie jesteś moim szefem.
Nie pracuję dla ciebie.
Było:
Ta kobieta, to najlepsza rzecz,|jaka kiedykolwiek się wam zdarzyła.
Jest:
Ta kobieta, to najlepsza rzecz,|jaka ci się zdarzyła.
Było:
Tak, olbrzymi, a ten dziwny facet|wciąż tu jest.
Przejrzę go. Uruchomię swoje kontakty|i zobaczę, co na niego mam.
Jest:
Tak, olbrzymi. |A tego cwaniaka będę śledził.
Uruchomię swoje kontakty|i zobaczę, co na niego mam.
Było:
Teraz masz tych "superkumpli". Nie wiem,|co się dzieje i w ogóle na tym świecie...
Jest:
Teraz masz tych "super kumpli". Nie wiem,|co się dzieje i w ogóle na tym świecie...
Było:
Myślę, że Theresa z księgowości|próbuje ukraść tusze.
- Powinieneś raczej pójść tam i złapać ją.|- Fajnie.
Jest:
Myślę, że ktoś z księgowości|próbuje ukraść tusze.
- Powinieneś raczej pójść tam i porazić ją.|- Fajnie.
Było:
i przekodować swoje DNA.
Jest:
i przekodować jego DNA.
Było:
Superżołnierze, prywatne armie,|a Tony...
Jest:
Super żołnierze, prywatne armie,|a Tony...
Było:
Odpowiadam: nie, Aldrich.|Ale życzę powodznia i sukcesów.
Jest:
Odpowiadam: nie, Aldrich.|Ale życzę powodzenia i sukcesów.
Było:
Faktycznie, dobre pytanie.|Nie pomyślałem o tym.
Jest:
Faktycznie, dobre pytanie.
Było:
Więc jak minął dzień?|Cała spięta?
Och, faktycznie spięta.|Niegrzeczna dziewczynka.
Jest:
Więc jak minął dzień?
Faktycznie spięta.|Niegrzeczna dziewczynka.
Było:
Więc może podniósłbyś tą maskę|i dał mi buziaka.
Jest:
Więc może podniósłbyś tę maskę|i dał mi buziaka.
Było:
Łom? O tak...|Tylko, że mamy tam ma wyciek z reaktora.
- To moja szansa.|- To ryzykowne.
Jest:
Łom? O tak...|Tylko, że mamy tam mały wyciek z reaktora.
- Jednak spróbuję.|- To ryzykowne.
Było:
- On chciał.|- To znaczy, że...
Jest:
- On chciał.|- Chyba ty.
Było:
- Co?|{y:i}- Co?
Z Killianem na drinka?|Czyżbyś kazał mnie śledzić?
Jest:
- Co?|- Co?
Z Killianem?|Sprawdzasz mnie?
Było:
To ciągnie się od Nowego Jorku.
Jest:
Wszystko się zmieniło po Nowym Jorku.
Było:
Występują pewne sprawy,|ciągną się i nie można ich wyjaśnić.
Jest:
Występują pewne sprawy,|potem się kończą i nie można ich wyjaśnić.
Było:
Nie pęknąłem tylko dlatego,|że się tu wprowadziłem.
Jest:
Nie pękłem tylko dlatego,|że się tu wprowadziłaś.
Było:
Sam tutaj? Masz może randkę?|A może kino z chłopakiem?
Jest:
Sam tutaj? Masz może randkę?|A może babskie kino?
Było:
Ja nie żartuję.|To nie należy do ciebie.
Jest:
Nie żartuj.|To nie należy do ciebie.
Było:
{Y:i}Prawdziwa opowieść|o ciasteczkach szczęścia.
{Y:i}Wyglądają na chińskie.|Brzmią jak chińskie.
{Y:i}Ale w rzeczywistości|to amerykański wynalazek.
{y:i}I dlatego są puste, oraz pełne kłamstw.
{Y:i}I pozostawiają nieprzyjemny|smak w ustach.
{Y:i}Moi uczniowie zniszczyli właśnie|kolejną tanią amerykańską podróbkę.
{y:i}Teatr Chiński.
{y:i}Panie prezydencie.
{Y:i}Wiem, że to musi być|coraz bardziej frustrujące.
{y:i}Ale w tym sezonie terror dobiega końca.
{y:i}I niech się pan nie martwi...
{Y:i}Nadchodzi wielki dzień.|Pana egzamin maturalny.
Jest:
Prawdziwa opowieść|o ciasteczkach szczęścia.
Wyglądają na chińskie.|Brzmią jak chińskie.
Ale w rzeczywistości|to amerykański wynalazek.
I dlatego są puste, oraz pełne kłamstw.
I pozostawiają nieprzyjemny|smak w ustach.
Moi uczniowie zniszczyli właśnie|kolejną tanią amerykańską podróbkę.
Teatr Chiński.
Panie prezydencie.
Wiem, że to musi być|coraz bardziej frustrujące.
Ale w tym sezonie terror dobiega końca.
I niech się pan nie martwi...
Nadchodzi wielki dzień.|Pana egzamin maturalny.
Było:
Jest opod tym względem pedantem.
Jest:
Jest pod tym względem pedantem.
Było:
Pan Stark!
Jest:
Panie Stark!
Było:
Po prostu umrzesz, palancie.
Jest:
że po prostu umrzesz.
Było:
{Y:i}Mam przygotowaną dla pana|bazę danych o Mandarynie, sir.
{y:i}Przechwyconą z bazy TARCZY, FBI i CIA.
{Y:i}Inicjuję wirtualną rekonstrukcję|miejsca zbrodni.
Jest:
Mam przygotowaną dla pana|bazę danych o Mandarynie.
Przechwyconą z bazy TARCZY, FBI i CIA.
Inicjuję wirtualną rekonstrukcję|miejsca zbrodni.
Było:
Taktyka amerykańskiego|powstańczego Południa.
Jest:
Taktyka południowo amerykańskiego|ruchu powstańczego.
Było:
Wiele w tym wodewilu, dużo teatru.
Jest:
Wiele w tym pompy, dużo teatru.
Było:
{Y:i}Temperatura wybuchu|ponad 3000 stopni Celsjusza.
{Y:i}Wszystkie ofiary w promieniu 12,5 metra|natychmiast wyparowały.
Jest:
Temperatura wybuchu|ponad 3000 stopni Celsjusza.
Wszystkie ofiary w promieniu 12,5 metra|natychmiast wyparowały.
Było:
{y:i}Nie, sir.
Jest:
Nie.
Było:
{y:i} Nie według oficjalnych danych, sir.
Jest:
Nie według oficjalnych danych.
Było:
{y:i}Wyrocznia w Chmurze zakończyła analizę.
{Y:i}Dostęp satelitów z ostatnich 12 miesięcy|z wykresem termogenicznym.
Jest:
Wyrocznia w Chmurze zakończyła analizę.
Dostęp satelitów z ostatnich 12 miesięcy|z wykresem termogenicznym.
Było:
{Y:i}Ten był przed każdym znanym|atakiem Mandaryna.
{y:i}Użycie bomby w celu samobójstwa.
{Y:i}Wykres cieplny jest bardzo podobny.|3000 stopni.
Jest:
Ten był przed jakimkolwiek znanym|atakiem Mandaryna.
Użycie bomby w celu samobójstwa.
Wykres cieplny jest bardzo podobny.|3000 stopni.
Było:
{y:i}Tworzenie planu lotu do Tennessee.
Jest:
Tworzenie planu lotu do Tennessee.
Było:
{Y:i}Niewiele mogę zrobić, sir,|gdy podajesz swój adres całej prasie.
Jest:
Niewiele mogę zrobić,|gdy podajesz swój adres całej prasie.
Było:
{y:i}- Bezglutenowe wafle, sir.|- To prawda.
Jest:
- Bezglutenowe wafle.|- To prawda.
Było:
- Tak.|- Zrobiłeś to, prawda?
Jest:
- Tak.|- Tak to robiłeś, prawda?
Było:
- Uratowałaś świat od bólu.|- Co? - Zaufaj mi.
Jest:
- Oszczędziłaś sobie wiele bólu.|- Co? - Zaufaj mi.
Było:
- Mam cię.|- Ja mam cię najpierw.
Jest:
- Mam cię.|- Ja miałem cię wcześniej.
Było:
{y:i}Sir, panna Potts jest na zewnątrz.
Jest:
Panna Potts jest na zewnątrz.
Było:
{Y:i}Pracujemy nad tym, sir.|To prototyp.
Jest:
Pracujemy nad tym.|To prototyp.
Było:
{Y:i}Sir, zbroja nie jest|w gotowości bojowej.
Jest:
Zbroja nie jest|w gotowości bojowej.
Było:
{y:i}Sir, weź głęboki oddech.
{y:i}Moc lotu przywrócona.
{y:i}Sir.
{y:i}Sir!
Jest:
Proszę wziąć głęboki oddech.
Moc lotu przywrócona.
Było:
{Y:i}To awaryjny alarm,|gdy moc spada poniżej 5%.
Śnieg?|Gdzie jesteśmy, na północy?
{Y:i}Jesteśmy 5 mil od Rose Hills,|w stanie Tennessee.
Jest:
To awaryjny alarm,|gdy moc spada poniżej 5%.
Śnieg?|Gdzie jesteśmy, poza stanem?
Jesteśmy 5 mil od Rose Hills,|w Tennessee.
Było:
{Y:i}Przygotowałem plan lotu.|To był nasz cel.
Jest:
Przygotowałem plan lotu.|To był nasz cel.
Było:
{y:i} Chyba nie działa prawidłowo, sir.
Jest:
Chyba nie działam prawidłowo.
Było:
{y:i}Teraz muszę iść spać, sir.
Jest:
Teraz muszę iść spać.
Było:
{Y:i}Szyfrowy Serwer Starka:|Połączenie do wszystkich znanych odbiorców.
Jest:
Szyfrowy Serwer Starka:|Połączenie do wszystkich znanych odbiorców.
Było:
- Ważny punkt.|- Co mu się stało?
Jest:
- Poważna sprawa.|- Co mu się stało?
Było:
- Jestem mechanikiem.|- Tak.
Gdybym ja zbudował Iron Mana|i War Machine,
Jest:
- Jesteś mechanikiem.|- Tak.
Gdybym ja zbudował Iron Mana|i War Machine...
Było:
Oto co mi potrzeba:
Jest:
Oto czego mi potrzeba:
Było:
mapa miasta, duża spręzynę i|kanapka z tuńczykiem.
Jest:
mapa miasta, duża sprężyna i|kanapka z tuńczykiem.
Było:
{Y:i}Szyfrowy Serwer Starka.|Skanowanie siatkówki zakończone.
{y:i}Pepper, to ja.
{Y:i}Mam mnóstwo przeprosin i mało czasu.|Więc... po pierwsze:
{Y:i}Przykro mi, że naraziłem|cię na niebezpieczeństwo.
{Y:i}To było samolubne i głupie|i już się nie powtórzy.
Jest:
Szyfrowy Serwer Starka.|Skanowanie siatkówki zakończone.
Pepper, to ja.
Mam mnóstwo przeprosin i mało czasu.|Więc... po pierwsze:
Przykro mi, że naraziłem|cię na niebezpieczeństwo.
To było samolubne i głupie|i już się nie powtórzy.
Było:
Możesz jednak nazywać mnie botanikiem,|studiowałam kiedyś ten kierunek.
Jest:
Możesz jednak nazywać mnie botanikiem.
Było:
Dom zniszczony, sir,|ale ciała ani śladu.
Jest:
Dom zniszczony,|ale ciała ani śladu.
Było:
Dobra, chłopaki. Nie gadać|i nie patrzeć mi w oczy,
Jest:
Dobra, chłopaki. Nie gadać|i żadnego kontaktu wzrokowego,
Było:
Zatrzymać się.
Jest:
Było:
miałem nadzieję na coś|bardziej mniejszego.
Jest:
miałem nadzieję na coś|poważniejszego.
Było:
Chyba ten facet, Chad Davis,|mieszkał to przy rondzie.
Jest:
Chyba ten facet, Chad Davis,|mieszkał przy rondzie.
Było:
- Dlatego jest tylko pięć|- Kupujesz to?
Jest:
- Dlatego jest tylko pięć.|- Kupujesz to?
Było:
Czy to możliwe,|że całkiem ci dbije?
Jest:
Czy to możliwe,|że całkiem ci odbije?
Było:
- Zaraz. Coś mi ominęło?|- Uratowałem ci życie.
Po pierwsze: Ja uratowałem ci najpierw.|Po drugie: Dzięki.
Jest:
-Za co? Coś mi ominęło?|- Uratowałem ci życie.
Po pierwsze: Ja uratowałem cię najpierw.|Po drugie: Dzięki.
Było:
i był przy telefonie.|Jeśli zadzwonię, lepiej odebrać, ok?
Jest:
i był przy telefonie.|Jeśli zadzwonię, lepiej odebrać.
Było:
{y:i}W skład niekurzącej się choinki wchodzi...
Jest:
W skład niekurzącej się choinki wchodzi...
Było:
{y:i}Mamy nieautoryzowaną transmisję.
Jest:
Mamy nieautoryzowaną transmisję.
Było:
O mój boże, znowu.|Czy prezydent to widzi?
{y:i}Panie Prezydencie.
{y:i}Pozostały tylko dwie lekcje.
{Y:i}Zamierzam zakończyć to wcześniej.|Rano przed Bożym Narodzeniem.
{y:i}Oto Thomas Richards.
{Y:i}Dobry silny człowiek. Dobrze|wykonuje swoją pracę.
{Y:i}Thomas jest księgowym|w koncernie Roxxon Oil.
{Y:i}Jestem pewien,|że to naprawdę dobry człowiek.
{Y:i}Strzelę mu w głowę, na żywo|w telewizji w ciągu 30 sekund.
{Y:i}Numer tego telefonu jest w pana komórce.|Ekscytujące, prawda?
{Y:i}Zastanawia się pan,|jak on się tam znalazł.
{Y:i}Ameryko! Jeśli prezydent zadzwoni do mnie|w ciągu pół minuty, Tom będzie żył.
{y:i}Dalej!
Jest:
O mój Boże, znowu.|Czy prezydent to widzi?
Panie Prezydencie.
Pozostały tylko dwie lekcje.
Zamierzam zakończyć to przed Bożym Narodzeniem.
Oto Thomas Richards.
Dobry silny człowiek. Dobrze|wykonuje swoją pracę.
Thomas jest księgowym|w koncernie Roxxon Oil.
Jestem pewien,|że to naprawdę dobry człowiek.
Strzelę mu w głowę, na żywo|w telewizji w ciągu 30 sekund.
Numer tego telefonu jest w pana komórce.|Ekscytujące, prawda?
Zastanawia się pan,|jak on się tam znalazł.
Ameryko! Jeśli prezydent zadzwoni do mnie|w ciągu pół minuty, Tom będzie żył.
Dalej!
Było:
{Y:i}Jeszcze tylko jedna lekcja,|prezydencie Ellis,
{Y:i}więc uciekaj i pocałuj|dzieci na do widzenia.
{y:i}Bo ani twoja armia,
{Y:i}ani twój czerwono-biało-niebieski|piesek cię nie uratują.
{y:i}Do zobaczenia wkrótce.
Jest:
Jeszcze tylko jedna lekcja,|prezydencie Ellis,
więc uciekaj i pocałuj|dzieci na do widzenia.
Bo ani twoja armia,
ani twój czerwono-biało-niebieski|piesek cię nie uratują.
Do zobaczenia wkrótce.
Było:
- Natychmiast!|- Tak, sir.
Jest:
- Natychmiast!|- Tak.
Było:
Trzeba to będzie wyciąć.
Jest:
To się nie uda.
Było:
- Mogę coś powiedzieć, sir?|- Tak.
Jest:
- Mogę coś powiedzieć?|- Tak.
Było:
Wszysto w porządku.|Gra muzyka.
Jest:
Wszystko w porządku.|Gra muzyka.
Było:
- Nie chcę, abyś się krępował... - Nie.|- Ale muszę ci pokazać... Boom!
Hiszpan Scott Baio?
- O, przepraszam, czy to ja?|- Tak.
Jest:
- Nie chcę, abyś się krępował...|- Ale muszę ci pokazać...
Hiszpański Scott Baio?
- Przepraszam, czy to ja?|- Tak.
Było:
Jerry, posłuchaj mnie chwilę.
Jest:
Gary, posłuchaj mnie chwilę.
Było:
{Y:i}Co byś potraktował jako decydujący|moment swojego życia?
{Y:i}Cóż, myślę, że to dzień, w kórym|postanowiłem pokonać swoją chorobę.
{Y:i}Czy możesz powiedzieć,|jak się nazywasz?
{y:i}Ellen Brandt.
{Y:i}Dobra, więc zastrzyki|podawane są okresowo.
{Y:i}Uzależnienia nie będą|tolerowane, a ci, których
{Y:i}nie można regulować, będą|usunięci z programu.
{y:i}Byliście odmieńcami, kalekami...
{Y:i}Teraz jesteście przyszłością|ludzkiej ewolucji.
{Y:i}Witam wszystkich.|Zanim zaczniemy, obiecuję,
{Y:i}że patrząc wstecz na swoje życie,|będziecie czuć gorycz,
{Y:i}mając świadomość, że rozważaliście|rezygnację z tego programu.
{Y:i}Dzisiaj jest dzień waszej chwały.|Zaczynamy!
{Y:i}Musimy się stąd wydostać!|Zabieramy się stąd! Jazda!
Bomba nie bomba,|też może być niewypałem.
Jest:
Co byś potraktował jako decydujący|moment swojego życia?
Cóż, myślę, że to dzień, w którym|postanowiłem pokonać swoją chorobę.
Czy możesz powiedzieć,|jak się nazywasz?
Ellen Brandt.
Dobra, więc zastrzyki|podawane są okresowo.
Uzależnienia nie będą|tolerowane, a ci, których
nie można regulować, będą|usunięci z programu.
Byliście odmieńcami, kalekami...
Teraz jesteście przyszłością|ludzkiej ewolucji.
Witam wszystkich.|Zanim zaczniemy, obiecuję,
że patrząc wstecz na swoje życie,|będziecie czuć gorycz,
mając świadomość, że rozważaliście|rezygnację z tego programu.
Dzisiaj jest dzień waszej chwały.|Zaczynamy!
Musimy się stąd wydostać!|Zabieramy się stąd! Jazda!
Ta bomba to nie bomba,|tylko niewypał.
Było:
To jest dokładnie to,|co zazwyczaj robimy.
Jest:
To jest dokładnie to,|co my robiliśmy.
Było:
Więc, powiesz mi, dlaczego byłaś|wczoraj u Starka na Manison?
Jest:
Więc, powiesz mi, dlaczego byłaś|wczoraj u Starka?
Było:
{y:i}Tu Oddział wsparcia Blue 0.
{Y:i}Wysyłam współrzędne źródła transmisji|programu Mandaryna.
Jest:
Tu oddział wsparcia Blue 0.
Wysyłam współrzędne źródła transmisji|programu Mandaryna.
Było:
Tak, jesteście wolne.|Tak, proszę pani.
Jest:
Tak, jesteście wolne.|Jeśli wcześniej nie byłyście.
Było:
- Jarvis, jak tam?|{y:i}- Całkowicie w porządku, sir.
{Y:i}Wydaje mi się, że mowa jest w porządku,|tylko na końcu zdania coś mi się zacina.
{Y:i}Miał pan rację. Uwzględniając|dostępne obiekty, namierzyłem
{Y:i}nadajnik AIM i mogłem wskazać|źródło sygnału Mandaryna.
Jest:
- Jarvis, jak tam?|- Całkowicie w porządku.
Wydaje mi się, że mowa jest w porządku,|tylko na końcu zdania coś mi się zacina.
Miał pan rację. Uwzględniając|dostępne obiekty, namierzyłem
nadajnik AIM i mogłem wskazać|źródło sygnału Mandaryna.
Było:
{y:i}W rzeczywistości, sir, w Miami.
Jest:
W rzeczywistości, w Miami.
Było:
{Y:i}W rzeczywistości, sir, jest w trakcie|ładowania, ale zasilanie jest wątpliwe.
{Y:i}Reaktywacja Mark 42|może się nie udać.
Jest:
W rzeczywistości, jest w trakcie|ładowania, ale zasilanie jest wątpliwe.
Reaktywacja Mark 42|może się nie udać.
Było:
- O Boże, znowu.|{y:i}- Tony.
{y:i}Masz kolejny atak?|Nic nie mówiłem o Nowym Jorku.
Jest:
- O Boże, znowu.|- Tony.
Masz kolejny atak?|Nic nie mówiłem o Nowym Jorku.
Było:
W porządku.|{y:i}Dzięki, dzieciaku.
Jest:
W porządku.|Dzięki, dzieciaku.
Było:
Nie wejdę tam|przez conajmniej 20 minut!
Jest:
Nie wchodziłbym tam|przez conajmniej 20 minut!
Było:
Ale karabiny są fałszywe, bo te|cieniasy boją się prawdziwych.
Jest:
Ale karabiny są fałszywe, bo te|cieniasy nie dałyby mi prawdziwych.
Było:
To nie ty.|Gdzie Mandaryn, ten prawdziwy?
Jest:
Wystarczy.|Gdzie Mandaryn, ten prawdziwy?
Było:
- Co?|- Bardzo skomplikowana sprawa.
Jest:
Było:
Masz chwilę do końca życia,|wypełnij ją słowami.
To po prostu rola. Mandaryn?|Popatrz, nie jestem prawdziwy.
Jest:
Masz minutę życia,|wypełnij ją słowami.
To po prostu rola. Mandaryn?|Nie jest prawdziwy.
Było:
Co dalej!?
Potem zwrócili się do mnie|w sprawie tej roli.
Jest:
Co dalej!? | Potem zwrócili się do mnie w sprawie tej roli.
Było:
- Co obiecali w zamian?|- Powiedzieli, że dadzą mi więcej.
Jest:
- Co ci zaoferowali? Odwyk?|- Powiedzieli, że dadzą mi więcej.
Było:
Gotowi na kolejną lekcję?|Bla, bla, bla.
Oczywiście, to był mój spektakl,|który dał życie postaci Mandaryna.
Dał życie?|Wielu zmarło przez ciebie.
Jest:
Gotowi na kolejną lekcję?
Oczywiście, to był mój spektakl,|który dał życie Mandarynowi.
Spektakl?|Gdzie giną ludzie?
Było:
Szczerze mówiąc, połowy tych|rzeczy nie było na planie,
a kiedy ja byłem, to|zadziałała magia telewizji.
Przykro mi, ale mój najlepszy przyjaciel|jest w śpiączce i może się nie wybudzić.
Jest:
Szczerze mówiąc, połowę czasu nie było mnie na planie,
a kiedy byłem, to|zadziałała magia telewizji.
Przykro mi, ale mój najlepszy przyjaciel
jest w śpiączce i może się nie wybudzić.
Było:
- Ok, Trevor, co mu powiedziałeś?|- Nic mu nie powiedziałem.
Jest:
- Trevor, co mu powiedziałeś?|- Nic mu nie powiedziałem.
Było:
- To nie był mój pomysł.|- Ok, więc wzięłaś wizytówkę Killiana.
Jest:
- To nie był mój pomysł.|- Więc wzięłaś wizytówkę Killiana.
Było:
To mi pomoże rozwiązać ten problem.
Jest:
To pomóż mi rozwiązać ten problem.
Było:
Wiesz, co mawiał mój stary?|Uwielbiał cytować powiedzenia.
Jest:
Wiesz, co mawiał mój stary?|Jedno z jego ulubionych.
Było:
Myślałem, czy nie wrócić do holu,|na skróty przez ściany.
Jeśli wiesz, co to znaczy.
Jest:
Myślałem, czy nie wrócić do holu,|na skróty.
Jeśli wiesz, o czym mówię.
Było:
że nikt mnie nie widzi, nie może mnie|zobaczyć i nie wie, że tam jestem.
Myśl, która będzie mnie prowadzić|przez wiele lat.
Jest:
że nikt mnie nie widzi, i nawet nie patrzy.
To myśl, która będzie mnie prowadzić|przez wiele lat.
Było:
- Daję ludziom cel.|- A ty jesteś w cieniu.
Jest:
- Daję ludziom cel.|- Jesteś kimś innym.
Było:
A jeśli się podda, muszę powiedzieć,|że czeka nas dość spektaktularna eksplozja.
Jest:
A jeśli się podda, muszę powiedzieć,|że czeka nas dość spektakularna eksplozja.
Było:
- Maya.|- Powiedziałam, niech idzie!
Jest:
- Maya.|- Powiedziałam, puść go!
Było:
Nie rób tego, ok?
Co będzie z tobą? Co się stanie,|jeśli się sam przegrzejesz?
Jest:
Nie rób tego.
Co będzie z tobą? Co się stanie,|jeśli sam się przegrzejesz?
Było:
To wielka rzecz. Jednak gdy ostatni raz|go widziałem, ktoś był wewnątrz.
Jest:
Świetnie. Jednak gdy ostatni raz|go widziałem, ktoś był wewnątrz.
Było:
A najgroźnieszego terrorystę świata|w drugiej.
Będę właścicielem tej wojny.
Jest:
A najgroźniejszego terrorystę świata|w drugiej.
Będę właścicielem wojny i terroru.
Było:
Co to za gówno.
Dobra, dam wam szansę na ucieczkę.|Ołożyć broń!
Jest:
Czemu dostaliśmy to gówno?
Dobra, dam wam szansę na ucieczkę.|Odłożyć broń!
Było:
Chodź tutaj.
Jest:
Nadlatuje.
Było:
Uff, dobrze być tu z powrotem.|Witam, przy okazji.
{y:i}Witam, sir.
{Y:i}Wszyscy w gotowości. Stark uciekł|i jest gdzieś na wolności.
{Y:i}Powtarzam: Stark uciekł i|jest gdzieś na wolności.
Jest:
Dobrze być z powrotem.|Witam, przy okazji.
Witam.
Wszyscy w gotowości. Stark uciekł|i jest gdzieś na wolności.
Powtarzam: Stark uciekł i|jest gdzieś na wolności.
Było:
Pokój jest zabezpieczny.|Mam oko na Mandaryna.
Jest:
Pokój jest zabezpieczony.|Mam oko na Mandaryna.
Było:
Coś z zwielkim statkiem.
Jest:
Coś z wielkim statkiem.
Było:
- Halo.|{y:i}- Sir, tu Tony Stark.
Jest:
- Halo.|- Tu Tony Stark.
Było:
- Myślę, że jest nam tu dobrze.|{y:i}- Sir, tu pułkownik Rhodes!
Jest:
- Myślę, że jest nam tu dobrze.|- Tu pułkownik Rhodes!
Było:
{y:i}Chcą porwać prezydenta.
Jest:
Chcą porwać prezydenta.
Było:
Ok, zrobię to.|Będę musiał wzmocnić ochronę.
Jest:
Zrobię to.|Będę musiał wzmocnić ochronę.
Było:
{y:i}- Dziękuję, panie pułkowniku.|- Zrozumiałem.
Wszystko w porządku, sir?
Jest:
- Dziękuję, panie pułkowniku.|- Zrozumiałem.
Wszystko w porządku?
Było:
Czuję się bezpieczniej.
Jest:
Już czuję się bezpieczniej.
Było:
{y:i}Sir, mam aktualizację z Malibu.
{Y:i}Żurawie w końcu dotarły i drzwi|do piwnicy zostały zdemontowane.
- A co ze zbroją, masz ją na sobie?|{y:i}- Zbroja naładowania w 92%.
Będę musiał to zrobić.
Jest:
Mam aktualizację z Malibu.
Żurawie w końcu dotarły i drzwi|do piwnicy zostały zdemontowane.
- A co ze zbroją, którą mam na sobie?|- Zbroja naładowania w 92%.
Będzie musiało wystarczyć.
Było:
Spokojnie, sir.|Mandaryn działa w inny sposób.
Jest:
Spokojnie.|Mandaryn działa w inny sposób.
Było:
- Pokaż mi to.|- Obraz zaraz będzie, sir.
Jest:
- Pokaż mi to.|- Obraz zaraz będzie.
Było:
Na to nie ma lekarstwa,|sukinsynu.
Jest:
Wylecz się z tego,|sukinsynu.
Było:
{y:i}Trzynaście, sir.
Jest:
Trzynaście.
Było:
{y:i}Cztery, sir.
Jest:
Cztery.
Było:
{y:i}18000 stóp.
Jest:
18000 stóp.
Było:
{y:i}10000 stóp.
{y:i}6000 stóp.
Jest:
10000 stóp.
6000 stóp.
Było:
{y:i}1000 stóp.
{y:i}800 stóp.
{y:i}200 stóp, sir.
Jest:
1000 stóp.
800 stóp.
200 stóp.
Było:
{y:i}Protkół "Domowe Party", sir?
Jest:
Protokół "Domowe Party"?
Było:
Myślisz, że to ci pomoże?|Nie pomoże.
Jest:
Myślisz, że ci pomoże?|Nie pomoże.
Było:
Dobry wieczór, sir.
Jest:
Dobry wieczór.
Było:
Pamiętam, że wyciekło z niego 100 mln|galonów ropy u wybrzeży Pensacoli.
Jest:
Pamiętasz, że wyciekło z niego 100 mln|galonów ropy u wybrzeży Pensacoli.
Było:
Niczego, sir.
Jest:
Niczego.
Było:
Zobaczą to, a ja....
Jest:
Widzisz, przeprowadziłem się...
Było:
który od jutra, będzie miał pracę.
Jest:
który od jutra, będzie miał twoją pracę.
Było:
{Y:i}Transmisja rozpocznie się wkrótce.|Wszyscy na stanowiska!
Jest:
Transmisja rozpocznie się wkrótce.|Wszyscy na stanowiska!
Było:
Celowałem do żarówki.
Jest:
Celowałem w żarówkę.
Było:
- To jest to?|- Tak.
- Na pewno?|- Tak.
Jest:
- Czy to...|- Tak.
- To są...|- Tak.
Było:
Jarvis, docelowe celowniki termiczne.
Jest:
Jarvis, namierz syganturę cieplną Extremis.
Było:
{y:i}Tak, sir.
Jest:
Tak jest.
Było:
Zabierz mnie do kościoła.
{y:i}Panowie!
Już idę.
Jest:
Zabierz ich do kościoła.
Panowie!
Leci!
Było:
O tak, niesamowite.|Daj mi zbroję, ok?
Jest:
O tak, niesamowite.|Daj mi zbroję.
Było:
{Y:i}Dobry wieczór, pułkowniku.|Potrzebuje pan windy?
Jest:
Dobry wieczór, pułkowniku.|Potrzebuje pan windy?
Było:
{y:i}- Sir, zlokalizowałem pannę Potts.|- W samą porę.
Stop!
Zostaw na dole, zostaw na dole...
Jest:
- Zlokalizowałem pannę Potts.|- W samą porę.
Stój!
Opuść, opuść...
Było:
Tak, masz chwilkę?
Jest:
Masz chwilkę.
Było:
Ale będę potrzebował|tę zbroję z powrotem.
{Y:i}Prezydent jest bezpieczny, Tony.|Zabieram go stąd.
- Dobra robota.|- Gotów, sir?
Jest:
Ale będę potrzebował|jej z powrotem.
Prezydent jest bezpieczny, Tony.|Zabieram go stąd.
- Dobra robota.|- Gotów?
Było:
Kochanie, nie mogę cię dosięgnąć,
ale nie możesz tam zostać, w porządku?|Musisz się puścić.
Jest:
Kochanie, nie mogę cię dosięgnąć, |ale nie możesz tam zostać.
Było:
{y:i}- Mark 42 nadchodzi.|- Cóż, będę potępiony.
Jest:
- Mark 42 nadchodzi.|- Cóż, będę potępiony.
Było:
Zrób mi przysługę|i wykasuj Mark 42.
Nieee!
Brak bardziej fałszywej twarzy.
Mówiłaś, że chcesz dorwać Mandaryna.
Jest:
Zrób mi przysługę|i wysadź Mark 42.
Nie!
Koniec z fałszywą twarzą.
Mówiłeś, że chcesz dorwać Mandaryna.
Było:
Nieduża.
Jest:
Bez komentarza.
Było:
Było naprawdę brutalnie.
Jest:
To było naprawdę brutalnie.
Było:
Będę musiał coś wymyślić.
Jest:
Wymyślę coś.
Było:
Te wszystkie zabawki?
Jest:
A te wszystkie zabawki?
Było:
{Y:i}Wszystko załatwione, sir.|Czy coś jeszcze?
Jest:
Wszystko załatwione.|Czy coś jeszcze?
Było:
{y:i}Protokół "Czyste Konto", sir?
Jest:
Protokół "Czyste Konto"?
Było:
Wszysko gra?|Podoba ci się?
Jest super.
{Y:i}I tak, jak świąteczny|poranek się zaczął,
{y:i}tak moja podróż dobiegła końca.
{Y:i}Zaczynasz coś czystego,|coś ekscytującego.
{y:i}Potem są błędy.
{y:i}Kompromisy.
{y:i}Tworzymy własne demony.
Wspaniały widok.
Jest:
Wszystko gra?|Podoba ci się?
Może być.
I tak, jak świąteczny|poranek się zaczął,
tak moja podróż dobiegła końca.
Zaczynasz coś czystego,|coś ekscytującego.
Potem są błędy.
Kompromisy.
Tworzymy własne demony.
Miło was widzieć.
Było:
{Y:i}Oczywiście są ludzie, którzy mówią,|że postęp jest niebezpieczny.
{Y:i}Ale założę się, że żaden|z tych idiotów
{Y:i}nigdy nie musiał żyć z klatkią|piersiową pełną odłamków.
{Y:i}A teraz...|Ja też już ich nie mam.
{y:i}Pozwól mi powiedzieć:
{y:i}To był najlepszy sen w roku.
Jest:
Jak obiecałem, wyleczyłem Pepper. |Musiałem trochę pomajsterkować.
A potem pomyślałem. |"Dlaczego na tym spocząć?"
Oczywiście są ludzie, którzy mówią,|że postęp jest niebezpieczny.
Ale założę się, że żaden|z tych idiotów
nigdy nie musiał żyć z klatką|piersiową pełną odłamków.
A teraz...|Ja też już ich nie mam.
Muszę przyznać:
To był najlepszy sen od lat.
Było:
{Y:i}Więc gdybym miał zawinąć to|i wystrzelić mocno z łuku, lub cokolwiek...
{y:i}Chyba chciałbym powiedzieć,
{Y:i}że zbroja nie była tematem|zastępczym, czy hobby.
{y:i}To był kokon.
{y:i}A teraz...
{y:i}Jestem innym człowiekiem.
{y:i}Mogę stracić mój dom,
{y:i}Wszystkie moje zabawki i gadżety...
{y:i}Jednego nikt mi nie odbierze...
{y:i}Jestem Iron Man.
Opracowanie i tłumaczenie:|maz445
Jest:
Więc gdybym miał zawinąć to|i wystrzelić mocno z łuku, lub cokolwiek...
Chyba chciałbym powiedzieć,
że zbroja nie była tematem|zastępczym, czy hobby.
To był kokon.
A teraz...
Jestem innym człowiekiem.
Mogę stracić mój dom,
Wszystkie moje zabawki i gadżety...
Jednego nikt mi nie odbierze...
Jestem Iron Man.
Po napisach, dodatkowa scena.
Było:
Tylko coś odzyskanego|z mojej klatki piersiowej...
Pierwszy raz w atmosferze,|a nie tutaj.
Mam na myśli to, co sprawia,|że ludzie chorzy, wiesz...
Jest:
Jest coś w wyrzucaniu tego z siebie...
Wypuszczanie w eter,|zamiast duszenie w sobie.
Wiesz, od tego ludzie chorują.
Było:
abym mógł dzielić moje intymne myśli|i doświadczenia z kimś tak po prostu.
Odcina masę na pół, wiesz,|to jest jak połykanie własnej opowieści.
Jest:
abym mógł dzielić moje intymne myśli|i doświadczenia z kimś tak po prostu,
odcinać masę na pół, |tak jak wąż połykający własny ogon.
Było:
A fakt, że jesteś w stanie mi pomóc,|proces...
Jest:
A fakt, że jesteś w stanie mi pomóc...
Było:
Więc nic więcej nie usłyszałeś?
Jest:
Więc nieczego nie usłyszałeś?
Było:
Nie jestem terapeutą.|To nie są moje metody. Nie mam...
Jest:
Nie jestem terapeutą.|To nie moja szkoła. Nie mam...