o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
122158 (jako 'było') z ID:
122259 (jako 'jest').
Było:
Film oparty na opowieściach świadków wydarzeń
Tłumaczenie: Ignatz, ignatz@outlook.com
Dedykuję Izie
11 września 2001|United 93...
Nie możemy oddychać
To się dzieje naprawdę? Czy to tylko ćwiczenia?
... w kokpicie|czy ktoś może dostać się do kokpitu?
samolot uderzył w World Trade Center
że samolot uderzył w wieżę nr 1 World Trade Center One
Kocham cię....
czy będzie mógł ktoś|dotrzeć tutaj?
Już są w drodze, proszę pani
Nikogo tutaj jeszcze nie ma|a całe piętro prawie zniknęło!
Jesteśmy na piętrze|nikt nie może oddychać
Umrę, co nie?
... nie, nie, nie, nie...|- Chyba umrę tutaj
Umieram
Proszę pani ... proszę zachować spokój|proszę zachować spokój, proszę zachować spokój....
Świetnie panie idzie|świetnie pani idzie
Jest tak gorąco... czuję się jakbym płonęła...
Czy ktoś mnie słyszy?
o mój boże...
Dwa lata później
Grupa saudyjska
(Ammar al-Baluczi przekazywał pieniądze i materiały|porywaczom z 11 września|był kuzynem jednego z nich, a jego wujek,|Chalid Szejk Mohammed - ChSM - był jednym z autorów ataków)
Jest:
Film oparty na opowieściach świadków wydarzeń.
Tłumaczenie: Ignatz|Korekta: mazinho
Dedykuję Izie.
11 września 2001.|/United 93...
/Nie możemy oddychać.|/Myślę, że zostaliśmy porwani.
/To się dzieje naprawdę?|/Czy to tylko ćwiczenia?
/...w kokpicie.|/Czy ktoś może dostać się do kokpitu?
/Czy słyszeliście, że samolot uderzył...
/...w wieżę nr 1 World Trade Center?
/Kocham cię...
/Czy będzie mógł ktoś|/dotrzeć tutaj?
/Już są w drodze, proszę pani.
/Nikogo tutaj jeszcze nie ma,|/a całe piętro prawie zniknęło!
/Jesteśmy na piętrze,|/nikt nie może oddychać.
/Umrę, co nie?
/- Nie, nie, nie, nie...|/- Chyba umrę tutaj.
/Umieram.
/Proszę pani...|/proszę zachować spokój,
/proszę zachować spokój,|/proszę zachować spokój...
/Świetnie pani idzie,|/świetnie pani idzie.
/Jest tak gorąco...|/czuję się jakbym płonęła...
/Czy ktoś mnie słyszy?
/O mój Boże...
Dwa lata później.
Grupa saudyjska.
/Ammar al-Baluczi|/przekazywał pieniądze
/i materiały porywaczom|/z 11 września, był kuzynem
/jednego z nich, a jego wujek,|/Chalid Szejk Mohammed - ChSM -
/ był jednym z autorów ataków.
Było:
Jeśli nie będziesz się na mnie patrzył|kiedy do ciebie mówię, skrzywdzę cię!
Jeśli zejdziesz z tej maty|skrzywdzę cię!
Jeśli mnie okłamiesz, skrzywdzę cię!|...teraz...
...teraz patrz na mnie!
Jest:
Jeśli nie będziesz się na mnie patrzył,|kiedy do ciebie mówię, skrzywdzę cię!
Jeśli zejdziesz z tej maty,|skrzywdzę cię!
Jeśli mnie okłamiesz, skrzywdzę cię!
Teraz patrz na mnie!
Było:
-Nikt z nim nie rozmawia|-Tak jest
Jest:
- Nikt z nim nie może rozmawiać.|- Tak jest.
Było:
(Agentka CIA 'Maya' szukająca|Osamy bin Ladena - OBL - od 1999 roku)
Prosto z samolotu z Waszyngtonu
Hm, wyszykowałaś najlepszy gajer|na swoje pierwsze przesłuchanie
a dostało ci się coś takiego
- nie zawsze jest tak ostro|- Nic mi nie jest
Gwoli informacji
To trochę zajmie, musi zrozumieć|w jak beznadziejnym jest położeniu
Chodź, idziemy na kawę
Nie, wróćmy do środka
To żaden wstyd oglądać to na monitorze
No dobrze
Może załóż to
Ty nie zakładasz
Jest:
/Agentka CIA 'Maya' szukająca|/Osamy bin Ladena - OBL - od 1999 roku.
Prosto z samolotu z Waszyngtonu.
Wyszykowałaś najlepszy gajer|na swoje pierwsze przesłuchanie...
a dostało ci się coś takiego.
- Nie zawsze jest tak ostro.|- Nic mi nie jest.
Gwoli informacji.
To trochę zajmie, musi zrozumieć|w jak beznadziejnym jest położeniu.
Chodź, idziemy na kawę.
Nie, wróćmy do środka.
To żaden wstyd oglądać to na monitorze.
No dobrze.
Może załóż to.
Ty nie zakładasz.
Było:
Nigdy
Chodźmy
Tajne więzienie|Położenie nieujawnione
W tym momencie
Szkopuł tkwi jedynie w tym,
Żebyś pogodził się ze swoim położeniem
Tylko ja i ty, ziomuś
Musisz wiedzieć, że znam cię
Studiowałem cię i śledziłem|od bardzo dawna
Mogłem cię zabić w Karaczi
Ale nie zrobiłem tego, pozwoliłem ci żyć|żebyśmy mogli ze sobą... porozmawiać
A potem bijesz mnie|kiedy mam związane ręce
więc nie będę z tobą rozmawiał
Cóż, przyjacielu, życie to nie jebajka
Jest:
Nigdy.
Chodźmy.
Tajne więzienie.|Położenie nieujawnione.
W tym momencie...
szkopuł tkwi jedynie w tym,
żebyś pogodził się ze swoim położeniem.
Tylko ja i ty, ziomuś.
Musisz wiedzieć, że znam cię.
Studiowałem cię i śledziłem od bardzo dawna.
Mogłem cię zabić w Karaczi,
ale nie zrobiłem tego, pozwoliłem ci żyć,|żebyśmy mogli ze sobą... porozmawiać.
A potem bijesz mnie,|kiedy mam związane ręce...
więc nie będę z tobą rozmawiał.
Cóż, przyjacielu, życie to nie bajka.
Było:
kiedy cię dopadliśmy|że będę zajebistym przyjemniaczkiem?
Jesteś tylko pionkiem,|jesteś śmieciarzem!
W korporacji
Jest:
kiedy cię dopadliśmy,|że będę zajebistym przyjemniaczkiem?
Jesteś tylko pionkiem,|jesteś śmieciarzem...
w korporacji.
Było:
Czemu!
A ty jesteś buchalterem
Chłopcem na posyłki
Zakałą ludzkości
Ty i twój wujaszek zamordowaliście|3,000 niewinnych ludzi
Tak jest
Jest:
Czemu?!
A ty jesteś buchalterem.
Chłopcem na posyłki.
Zakałą ludzkości.
Ty i twój wujaszek zamordowaliście|3000 niewinnych ludzi.
Tak jest.
Było:
na przelewie 5,000 dolarów przez Western Union|do jednego z porywaczy z 11 września|(Nawaf al-Hazmi pilotował samolot AA 77, który uderzył w Pentagon)
i przyskrzyniono cię
ze 150 kilogramami materiałów wybuchowych
Jest:
na przelewie 5000 dolarów, wysłanym przez|Western Union do jednego z porywaczy z 9/11.
/Nawaf al-Hazmi pilotował samolot AA 77,|/który uderzył w Pentagon.
Zostałeś przyskrzyniony,
ze 150 kilogramami materiałów wybuchowych,
Było:
i jeszcze masz czelność pyskować?
Jest:
I jeszcze masz czelność pyskować?
Było:
Nie chcę póki co rozmawiać|o 11 września
Chciałbym się za to skupić
Na grupie saudyjskiej
Ten tutaj
To Hazamu Al-Kaszniri
i wiem że planuje jakiś poważny numer|a czego od ciebie chcę
to jego saudyjski email
Ammar... Ja wiem że ty wiesz
Daj mi ten email|A ja dam ci kocyk
Kocyk i jakieś konkretne jedzenie
Wiem
że go znasz
Już ci mówiłem, nie chce mi się z tobą gadać
Jak tam sobie chcesz... to dajemy
Chodźcie
Kiedy mnie okłamujesz
krzywdzę cię
(waterboarding to jedna z 10 TRP, Technik Rozszerzonego Przesłuchania|używanych przez CIA w latach 2002 - 2009)
Łap wiadro
Jest:
Nie chcę, póki co, rozmawiać o 11 września.
Chciałbym się za to skupić.
Na grupie saudyjskiej.
Ten tutaj.
To Hazamu Al-Kaszniri.
Wiem, że planuje jakiś poważny numer,|a czego od ciebie chcę,
to jego saudyjski e-mail.
Ammar... Ja wiem, że ty wiesz.
Daj mi ten e-mail,|a ja dam ci kocyk.
Kocyk i jakieś konkretne jedzenie.
Wiem, że go znasz.
Już ci mówiłem,|nie chce mi się z tobą gadać.
Jak tam sobie chcesz... to dajemy.
Chodźcie.
Kiedy mnie okłamujesz...
krzywdzę cię.
/Waterboarding to jedna z 10 TRP,|/Technik Rozszerzonego Przesłuchania,
/używanych przez CIA w latach 2002-2009.
Łap wiadro.
Było:
Nalej trochę wody
Szybciej
Dawaj
ChSM przyjaźnił się z Ramzi Yusefem|spotkaliście się w Iranie w latach 90-tych
Jest:
Nalej trochę wody.
Szybciej.
Dawaj.
ChSM przyjaźnił się z Ramzi Yusefem,|spotkaliście się w Iranie w latach 90-tych.
Było:
Daj mi adresy|reszty grupy saudyjskiej
Daj mi JEDEN adres,|a to się skończy
Jest:
Daj mi adresy reszty grupy saudyjskiej.
Daj mi jeden adres,|a to się skończy.
Było:
Kiedy ostatni raz|widziałeś Bin Ladena?!! Co?
Wiesz, że kiedy mnie okłamiesz|skrzywdzę cię
Jest:
Kiedy ostatni raz|widziałeś Bin Ladena?!!
Wiesz, że kiedy mnie okłamiesz|skrzywdzę cię.
Było:
Twój dżihad dobiegł końca
Podnieście go
Spróbuj zrozumieć podstawy
Ja mam czas, a ty nie
Ja mam inne rzeczy do roboty, ty nie
To dobrze że jesteś twardy|szanuję to, serio
Ale koniec końców każdy pęka, ziomuś
Czysta biologia
Prosze otworzyć bagażnik
W porządku
Ambasada USA|Islamabad
Jest:
Twój dżihad dobiegł końca.
Podnieście go.
Spróbuj zrozumieć podstawy.
Ja mam czas, a ty nie.
Ja mam inne rzeczy do roboty, ty nie.
To dobrze, że jesteś twardy,|szanuję to, serio.
Ale koniec końców każdy pęka, ziomuś.
Czysta biologia.
Proszę otworzyć bagażnik.
W porządku.
Ambasada USA, Islamabad.
Było:
W porządku. Lokalni potrzebowali|taktycznego wsparcia, ale wiesz
Koleś jest zajebisty|istna kopalnia złota w naszych rękach
- i to jest kuzyn ChSM? - tajes
- a jego problem to?|- bycie chujem
Jeśli próbuje być mądrzejszy od ciebie|to może powiedz że masz doktorat?
Tjaa, ale będę chyba musiał|dorzucić do ognia pod tym zjebem
Musi nam wydać grupę saudyjską jak najszybciej
i tak będzie, tylko odpuść mu nieco
Jest blisko ze swoim wujem|wiemy że maczał paluchy w 11 września
To siedzi mu w głowie|muszę nim tylko nieco potrząsnąć
W porządku
To dobrze
Bill, w porządku|dasz jej przepustkę jutro
i co, dobrze mówiłem?
Maya, to Joseph Bradley|nasz słynny szef jednostki
Joe i ja byliśmy razem w Iraku
- Miło mi panią poznać|- Wzajemnie, proszę pana
Jest:
W porządku. Lokalni potrzebowali|taktycznego wsparcia,
ale koleś jest zajebisty,|istna kopalnia złota w naszych rękach.
- I to jest kuzyn ChSM? - Tak.
- A jego problem to?|- Bycie chujem.
Jeśli próbuje być mądrzejszy od ciebie,|to może powiedz, że masz doktorat.
Ale będę chyba musiał|dorzucić do ognia pod tym zjebem.
Musi nam wydać|grupę saudyjską jak najszybciej.
Tak będzie, tylko odpuść mu nieco.
Jest blisko ze swoim wujem,|wiemy że maczał paluchy w 11 września.
To siedzi mu w głowie,|muszę nim tylko nieco potrząsnąć.
W porządku.
To dobrze.
Bill, w porządku,|dasz jej przepustkę jutro.
I co, dobrze mówiłem?
Maya, to Joseph Bradley,|nasz słynny szef jednostki.
Joe i ja byliśmy razem w Iraku.
- Miło mi panią poznać.|- Wzajemnie, proszę pana.
Było:
Dobrze
i odkąd tu jest, świetnie się bawi, co nie?
Jest:
Dobrze.
Odkąd tu jest, świetnie się bawi, co nie?
Było:
Trochę pojebany
Jest:
Trochę pojebany.
Było:
Trzecie piętro, północno-wschodni narożnik
Nie uważasz, że jest nieco|za młoda na takie rzeczy?
- Waszyngton twierdzi że to zabójczyni|- mmmm
Jest:
Trzecie piętro, północno-wschodni narożnik.
Nie uważasz,|że jest nieco za młoda na takie rzeczy?
- Waszyngton twierdzi, że to zabójczyni.
Było:
Cóż, chcą wysłać w teren następne pokolenie
Słuchaj za 20 minut mam spotkanie z ISI
Spowalniają nas w sprawie al-Houri, ponarzekaj trochę w tej sprawie
(Dom Mai na następne 8 lat)
Mówiłem ci o tym? Jeden koleś
w Malezji, mówi swojemu malezyjskiemu pacjentowi
że jego kuzyn pracuje dla jednego gościa
- który zna gościa|- o, znowu
poczekaj, jedzie na imprezę, do Bangkoku
jakiś rok temu
Gość honorowy? Osama... Bin Laden
Jest:
Cóż, chcą wysłać w teren|następne pokolenie.
Słuchaj za 20 minut mam spotkanie z ISI.
Spowalniają nas w sprawie al-Houri,|ponarzekaj trochę w tej sprawie.
/Dom Mai na następne 8 lat.
Mówiłem ci o tym? Jeden koleś w Malezji...
mówi swojemu malezyjskiemu pacjentowi,
że jego kuzyn pracuje dla jednego gościa,
- który zna gościa...|- Znowu...
Poczekaj, jedzie na imprezę, do Bangkoku...
jakiś rok temu.
Gość honorowy? Osama... Bin Laden.
Było:
i to jest warte 5 milionów zielonych?
Wiesz że będziemy musieli to sprawdzić
Dokładnie
Hej, taki mój los, wynieś-przynieś-pozamiataj
i dlatego mam dla ciebie prezent, przyjacielu
Wszyscy, poznajcie Mayę, Maya to są wszyscy
Błagam nie pytajcie jej jak idzie z Amarrem|bo nie piśnie pierdolonego słówka
Amarr milczy
Wg Waszyngtonu Abu Faradż to numer trzy
Nadaje się do tego
Ach tak, stacja w Londynie już się pyta|czy nie kontaktował się z kimś w Wielkiej Brytanii
- A ukrywamy to przed nimi?|- nie
Jordańczycy naprawdę nam pomogli|z papierami przy przekazaniu Amarra
Jest:
I to jest warte 5 milionów zielonych?
Wiesz, że będziemy musieli to sprawdzić.
Dokładnie.
Taki mój los,|wynieś-przynieś-pozamiataj.
Dlatego mam dla ciebie prezent, przyjacielu.
Wszyscy, poznajcie Mayę.|Maya to są wszyscy.
Błagam nie pytajcie jej jak idzie z Amarrem,|bo nie piśnie pierdolonego słówka.
Amarr milczy.
Według Waszyngtonu Abu Faradż to numer trzy.
Nadaje się do tego.
Jednostka w Londynie już się pyta,
czy nie kontaktował się z kimś|w Wielkiej Brytanii.
- A ukrywamy to przed nimi?|- Nie.
Jordańczycy naprawdę nam pomogli|z papierami przy przekazaniu Amarra.
Było:
hmmm jeden konsulat, ochrona w Marriotcie
i mają nagranie Madż Khana mówiącego|o jakichś stacjach paliw w USA
Dzisiaj z nimi gadamy
Jest:
Jeden konsulat, ochrona w Marriotcie
i mają nagranie Madż Khana mówiącego|o jakichś stacjach paliw w USA.
Dzisiaj z nimi gadamy.
Było:
Zrobiłabym Heathrow, Saudyjczyków
Jest:
Zrobiłabym Heathrow, Saudyjczyków.
Było:
Dajmy sobie siana z Saudyjczykami|ale Heathrow to trudna sprawa
no nic, hmmm
Jest:
Dajmy sobie siana z Saudyjczykami,|ale Heathrow to trudna sprawa.
No nic...
Było:
Rzekomo mają namiary na tych arabów co dali dyla
sptykają się z ISI po południu, może zrobią nalot
Jest:
Rzekomo mają namiary|na tych arabów co dali dyla.
Spotykają się z ISI po południu,|może zrobią nalot.
Było:
Lahora donosi że ISI było wczoraj|straszliwie powolne, znowu
taaa
Zaczynają podejrzewać że to nie brak kompetencji
OK, zgadzam się, rozmawiałem o tym z szefem
Jest:
Lahora donosi, że ISI było wczoraj|straszliwie powolne, znowu...
Zaczynają podejrzewać,|że to nie brak kompetencji.
Zgadzam się, rozmawiałem o tym z szefem.
Było:
No dobra
Rolnik niedaleko Tora Bora donosi o kształcie rombu
na wzgórzach, wysoki mężczyzna w środku rombu|na każdym wierzchołku strażnik
Zgadza się z zachowaniem OBL
To niby jego straż przyboczna
NIe, to zachowanie sprzed 11 września
Nie mamy powodu by sądzić|że zmienił schemat ochrony
Jest:
Rolnik niedaleko Tora Bora|donosi o kształcie rombu na wzgórzach
wysoki mężczyzna w środku rombu,|na każdym wierzchołku strażnik.
Zgadza się z zachowaniem OBL.
/To niby jego straż przyboczna?
Nie, to zachowanie sprzed 11 września.
Nie mamy powodu by sądzić,|że zmienił schemat ochrony.
Było:
ustawi postój taksówek, powęszy odrobinę
Nie
Nie potrzeba mi go, wybaczcie|ale ta ochrona na planie rombu to jakaś bzdura
ach, i dopilnuj żeby Pakistańczycy|wysłali kogoś żeby pogadał z rolnikiem
Jest:
ustawi postój taksówek, powęszy odrobinę.
Nie.
Nie potrzeba mi go, wybaczcie,|ale ta ochrona na planie rombu to jakaś bzdura.
Dopilnuj, żeby Pakistańczycy|wysłali kogoś, żeby pogadał z rolnikiem.
Było:
No dobrze, zagrajmy przeciwko Faradżowi
Pogadaj z tymi oficerami prowadzącymi|z którymi dasz radę dzisiaj
i... podziękuj im
Jest:
No dobrze, zagrajmy przeciwko Faradżowi.
Pogadaj z tymi oficerami prowadzącymi|z którymi dasz radę dzisiaj i...
Podziękuj im.
Było:
- aha|- dobrze
(wezwanie do Al-Fadżr, porannej modlitwy)
(Pozbawienie snu to jedna z 10 TRP)
(zmuszenie do stania lub przyjęcia wyprostowanej pozycji poprzez przywiązanie to jedna z "pozycji nacisku" TRP)
Wstawaj
Siadaj
hmm, może
może wyluzujmy dzisiaj, co?
Jest:
/Wezwanie do Al-Fadżr, porannej modlitwy.
/Pozbawienie snu to jedna z 10 TRP.
/Zmuszenie do stania|/lub przyjęcia wyprostowanej pozycji,
/poprzez przywiązanie,|/to jedna z "pozycji nacisku" TRP.
Wstawaj.
Siadaj.
Może...
Może wyluzujmy dzisiaj, co?
Było:
Tutejsze żarcie jest badziewne|dlatego mam cos dla ciebie
Jest:
Tutejsze żarcie jest badziewne,|dlatego mam coś dla ciebie.
Było:
Richard Ried
o, stary, tak sobie myślę o nim
wniósł bombę w bucie na pokład samolotu
Niewiarykurwagodne
Jest:
Richard Ried.
Stary, tak sobie myślę o nim...
Wniósł bombę w bucie na pokład samolotu.
Niewiarykurwagodne.
Było:
Z przeszłości
Cieszę się że to powiedziałeś
Tak czy siak, mam tutaj email|od ciebie do niego
Nasłuchiwaliśmy twoich rozmów od lat, ziomuś
Nie martw się
Jest:
Z przeszłości.
Cieszę się, że to powiedziałeś.
Tak czy siak, mam tutaj maila|od ciebie do niego.
Nasłuchiwaliśmy twoich rozmów od lat, ziomuś.
Nie martw się.
Było:
Ja tylko dałem mu trochę pieniędzy
Nie wiedziałem że oni są....
Jest:
Ja tylko dałem mu trochę pieniędzy.
Nie wiedziałem, że oni są...
Było:
(ciągłe powtarzanie "skrzywdzę cię"|wywiera na adresacie słów mocne wrażenie, że zada mu się ból)
Wierzę Ci
Naprawdę, wierzę
W porządku
Jest:
/Ciągłe powtarzanie|/"skrzywdzę cię" wywiera
/na adresacie słów mocne wrażenie,|/że zada mu się ból.
Wierzę ci.
Naprawdę, wierzę.
W porządku.
Było:
Wody
Proszę
Po prostu podaj mi nazwiska
Ja nie
Jest:
/Wody?
Proszę.
/Po prostu podaj mi nazwiska.
Ja nie...
Było:
No już, jazda
Podnieście go
W górę
Tak to właśnie działa
Nie masz nic przeciwko temu|żeby moja koleżanka zbadała ci jajka, co nie?
Jest:
No już, jazda.
Podnieście go.
W górę.
Tak to właśnie działa.
Nie masz nic przeciwko temu,|żeby moja koleżanka zbadała ci jajka, co nie?
Było:
Zostań tutaj, zaraz wracam,
(Poniżenie poprzez obnażenie, zwłaszcza na oczach kobiet|było szeroko używane wobec islamistów)
Twój przyjaciel to zły człowiek
Proszę
Pomóż mi
Błagam
Pomożesz sobie mówiąc prawdę
To jest obroża dla psów
Jest:
Zostań tutaj, zaraz wracam.
/Poniżenie poprzez obnażenie,|/zwłaszcza na oczach kobiet,
/było szeroko używane wobec islamistów.
Twój przyjaciel to zły człowiek.
Proszę...
Pomóż mi.
Błagam.
Pomożesz sobie mówiąc prawdę.
To jest obroża dla psów.
Było:
już po wszystkim
Ty określasz jak będziesz traktowany
(traktowanie jak psa jest także|niezwykle upokarzające dla muzułmanów)
i co? No chodź
Mam cię
i jak?
i jak?
i jak?
No chodź
No chodź
Jesteś moim psiakiem, muszę iść z tobą na spacer
Jest:
Już po wszystkim.
Ty określasz, jak będziesz traktowany.
/Traktowanie jak psa,|/jest także niezwykle upokarzające dla muzułmanów.
I co? No chodź.
Mam cię.
No chodź.
No chodź.
Jesteś moim psiakiem,|muszę iść z tobą na spacer.
Było:
Walid już mi powiedział że wiesz
hmm?
No chodź, już jesteśmy prawie na miejscu
No chodź
No chodź
Ta skrzynka?
Ta skrzynka to chujnia
A ja cię tam wsadzę
(zamykanie na małej przestrzeni to także jedna z TRP)
Jest:
/Walid już mi powiedział, że wiesz.
/No chodź, już jesteśmy prawie na miejscu.
No chodź.
No chodź.
Ta skrzynka tutaj...
Ta skrzynka to chujnia.
A ja cię tam wsadzę.
/Zamykanie na małej przestrzeni,|/to także jedna z TRP.
Było:
Niedziela
Niedziela gdzie? Chwilka moment, niedziela gdzie?
Ta niedziela czy następna?
Jest:
Niedziela.
Niedziela gdzie?|Chwilka moment, niedziela gdzie?
/Ta niedziela czy następna?
Było:
Jezusicku, Ammar, to niedziela czy poniedziałek?
Niepełna informacja|będzie traktowana jak kłamstwo, idziemy
Jest:
Jezusicku, Ammar,|to niedziela czy poniedziałek?
Niepełna informacja|będzie traktowana jak kłamstwo, idziemy.
Było:
Niepełna informacja i lądujesz w pudełku, no nie?
Jest:
Niepełna informacja|i lądujesz w pudełku.
Było:
- Włazisz do pudełka, co?|- Niedziela!
- Do pudełka|- Niedziela!
Jest:
- Włazisz do pudełka.|- Niedziela!
- Do pudełka.|- Niedziela!
Było:
Wotrek!
Jest:
Wtorek!
Było:
Chwila, chwila
Poniedziałek
ciiii
Czwartek
Jest:
Chwila, chwila.
Poniedziałek.
Czwartek.
Było:
Wtorek
Jest:
/Wtorek.
Było:
- no gadaj, w który dzień?|- czwartek
Piątek...
29 maja 2004
Al-Chubar, Arabia Saudyjska
Kiedy spojrzymy na listę ofiar|można zauważyć...
że zabici to zarówno Amerykanie|jak i niemuzułmanie
Nie martw się o Saudyjczyków, zajmą się tym
Jest:
- No gadaj, w który dzień?|- Czwartek.
Piątek.
29 maja 2004.
Al-Chubar, Arabia Saudyjska.
/Kiedy spojrzymy na listę ofiar,|/można zauważyć,
/że zabici to zarówno Amerykanie,|/jak i niemuzułmanie.
Nie martw się o Saudyjczyków,|zajmą się tym.
Było:
Ostrzegłeś ich, nie potraktowali cię poważnie|i oto co się stało, to nie twoja wina
i kto tak niby powiedział, co? Zahid? Jebać go
Jest:
Ostrzegłeś ich,|nie potraktowali cię poważnie
i oto co się stało,|to nie twoja wina.
I kto tak niby powiedział?|Zahid? Jebać go.
Było:
- i jej też|- nie nie nie nie
- Nie możemy pozwalać żeby...|- Ile miałeś czasy, dni? Tygodnie? Sojusznika który cię olewa?
Musisz teraz tylko
patrzeć przed siebie: Londyn,|Heathrow, wiele ofiar
Ten plan ciągle jest aktywny
Ammar nie ma pojęcia co się stało
Oj, wie
Musisz być bardzo ostrożna z ludźmi|z otoczenia ChSM, są przebiegli
Jak?
Nie mówimy przecież o atakach na naszym terytorium
Będzie milczał w sprawie szczegółów|o sieci ChSM i pewnie o Bin Ladenie
Ale odizolowaliśmy go kompletnie
Nie ma pojęcia że daliśmy ciała|możemy mu wcisnąć wszystko
Jest:
/- Nie, nie, nie.|- I jej też.
/- Nie możemy pozwalać żeby...
/- Ile miałeś czasu? Dni? Tygodnie?|/- Sojusznika który cię olewa?
/Musisz teraz tylko
/patrzeć przed siebie:|Londyn, Heathrow, wiele ofiar.
Ten plan ciągle jest aktywny.
/Ammar nie ma pojęcia co się stało.
Wie.
Musisz być bardzo ostrożna z ludźmi|z otoczenia ChSM, są przebiegli.
/Nie mówimy przecież o atakach|/na naszym terytorium.
Będzie milczał w sprawie szczegółów|o sieci ChSM i pewnie o Bin Ladenie.
Ale odizolowaliśmy go kompletnie.
Nie ma pojęcia, że daliśmy ciała,|możemy mu wcisnąć wszystko.
Było:
Jeszcze nie spał, jest zagubiony
Jest:
Jeszcze nie spał, jest zagubiony.
Było:
Utrata pamięci krótkiej|to uboczny efekt pozbawienia snu
Przypomnisz sobie
Nic nie wiem
Jest:
Utrata pamięci krótkiej,|to uboczny efekt pozbawienia snu.
Przypomnisz sobie.
Nic nie wiem.
Było:
Po tym jak nie daliśmy ci zasnąć przez 96 godzin
Jest:
Po tym jak nie daliśmy ci zasnąć|przez 96 godzin...
Było:
Podałeś nam nazwiska niektórych swoich braci
Pomogłeś ocalić życia wielu niewinnych
Co było mądrym ruchem, zaczynać myśleć o sobie
No już, szamaj
Troszkę humusu
Tabbouleh
Nie wiem co to, trochę fig
Zasłużyłeś na to
czyli przyleciałeś do Kabulu|przez Amman co nie?
Pobyłeś ze swoim wujkiem
"Muktar"
Jest:
Podałeś nam nazwiska|niektórych swoich braci.
Pomogłeś ocalić życia wielu niewinnych.
Co było mądrym ruchem,|zaczynać myśleć o sobie.
No już, szamaj.
Troszkę humusu.
Tabbouleh.
Nie wiem co to... trochę fig.
Zasłużyłeś na to.
Czyli przyleciałeś do Kabulu|przez Amman, co nie?
Pobyłeś ze swoim wujkiem.
"Muktar."
Było:
Mówiłem ci chłopie, znam cię
No dobra, przyznaję się, masz mnie
Listy pasażerów
Po 11 września pewnie wszystko się u was popierdoliło
Co robiłeś, hmm...
Jest:
Mówiłem ci chłopie, znam cię.
No dobra, przyznaję się, masz mnie.
Listy pasażerów.
Po 11 września,|wszystko pewnie się u was popierdoliło.
Co robiłeś...
Było:
Po 11 września musieliśmy wybierać
Walczyć w obronie terytorium albo uciekać
i wybrałeś walkę?
Chcieliśmy zabijać Amerykanów
No tak
Chcieliśmy się dostać do Tora Bora, ale
Bombardowanie było zbyt mocne|nie mogliśmy się przebić
Przepraszam, co rozumiesz przez "my" w tym zdaniu
Ja i kilku gości z którymi wtedy trzymałem
No wiesz, zawsze mogę iść i zjeść z kimś innym
A ciebie z powrotem powiesić u powały...
Hamza Rabia
Habib Al-Masri
i Abu Ahmed
Kto to Abu Ahmed? O tych pozostałych słyszałem
Był wtedy specem od komputerów
Po Tora Bora
Jest:
Po 11 września musieliśmy wybierać.
Walczyć w obronie terytorium albo uciekać.
I wybrałeś walkę?
Chcieliśmy zabijać Amerykanów.
No tak.
/Chcieliśmy się dostać do Tora Bora,
ale bombardowanie było zbyt mocne,|nie mogliśmy się przebić.
Przepraszam, co rozumiesz|przez "my" w tym zdaniu.
Ja i kilku gości, z którymi wtedy trzymałem.
No wiesz, zawsze mogę iść|i zjeść z kimś innym,
a ciebie z powrotem zawiesić pod sufitem.
Hamza Rabia.
Habib Al-Masri.
I Abu Ahmed.
Kto to Abu Ahmed?|O tych pozostałych słyszałam.
Był wtedy specem od komputerów.
Po Tora Bora...
Było:
do Peszawaru, jak wiecie
a on udał się na północ, chyba do Hanur
Jest:
do Peszawaru, jak wiecie.
On udał się na północ, chyba do Hanur.
Było:
Abu Ahmed Al-Kuwati
Abu Ahmed oznacza ojca Ahmeda|to kunya, honorowe imię
Ammar, znam różnicę między wojennym pseudonimem|a arabskim nazwiskiem
Ma cię, stary
Przysięgam obojgu, nie znam jego rodowego nazwiska
Nigdy się go nie pytałem o takie rzeczy
Nie tak to działa
Wiem
Wujek powiedział mi, że on pracował dla Bin Ladena
Raz go widziałem
Jakiś rok temu w Karaczi
Miał jakiś list od szejka
Jest:
Abu Ahmed Al-Kuwati.
Abu Ahmed oznacza ojca Ahmeda,|to kunya, honorowe imię.
Ammar, znam różnicę między wojennym pseudonimem,|a arabskim nazwiskiem.
Ma cię, stary.
Przysięgam obojgu,|nie znam jego rodowego nazwiska.
Nigdy się go nie pytałem o takie rzeczy.
Nie tak to działa.
Wiem.
Wujek powiedział mi,|że on pracował dla Bin Ladena.
Raz go widziałem.
Jakiś rok temu w Karaczi.
Miał jakiś list od Szejka.
Było:
Stało w nim przybądź do mnie z Dżihadem...
...dziełem które będzie trwało przez wieki"
Pogadamy sobie o innych ludziach|w obozie szkoleniowym, dobra?
Ok
Niektórzy z tych braci robili złe rzeczy
Chodzi mi o to by ich oddzielić
od ludzi takich jak ty
No pewnie
No dobrze, facet zwany Abu Ahmed
z Kuwejtu
Tak, pamiętam go
Miły gość
Jak blisko był? Jakie miał relacje z dowództwem?
Nie wiem
Jadał z wami, dobrymi gośćmi|czy jadał z dowództwem?
Nie wiem proszę pana, nie mam o tym pojęcia
Nie musisz mieć o tym żadnego pojęcia
Kiedy spotkałeś Chalida Szejka Mohammeda
Czy to jeden z pomocników?
To jest Abu Ahmed?
Tak
ChSM? Twój szef?
Muktar
Muktar. Ja mówię ziemniak, a ty kartofel|Ja mówię ChSM, a ty Muktar
Co zrobił Abu Ahmed po schwytaniu Muktara?
Myślę że poszedł pracować dla szejka
W 2003 albo 2004 roku w Karaczi
przenosił listy od Bin Ladena?
Imię
Abu Ahmed
- Powtórz?|- Abu Ahmed
Abu Ahmed Abu Ahmed
Abu Ahmed
Kto wie, kto pracuje bezpośrednio dla Bin Ladena
Powiedzmy że jest częścią szajki
Czy jeszcze ktoś przenosił wiadomości od Bin Ladena?
Pewnie
Ilu ich było?
Pomówmy o nich
- Jak tam szukanie igły w stogu siana? Nieźle
Pomagierzy przychodzą i odchodzą|ale na jedno można w życiu liczyć|wszyscy chcą kasy
Zakładasz że członkowie Al-Kaidy|kierują się pobudkami materialnymi
- To radykałowie|- To prawda
Zakładasz że chciwość nie zwycięży ideologii|w co słabszych bojownikach
Kasa dla niepewnych działała cuda|w czasach Zimnej Wojny, tu masz rację 00:31:07:Dziękuję
Tajne więzienie CIA|Gdańsk, Polska
Mówi że wygląda jak Abu Ahmed
Jest:
Było w nim: Przybądź do mnie z Dżihadem...
dziełem, które będzie trwało przez wieki".
/Pogadamy sobie o innych ludziach|/w obozie szkoleniowym, dobra?
/Dobrze.
/Niektórzy z tych braci robili złe rzeczy.
/Chodzi mi o to by ich oddzielić...
/od ludzi takich jak ty.
/No pewnie.
/No dobrze, facet zwany Abu Ahmed...
/z Kuwejtu.
/Tak, pamiętam go.
/Miły gość.
/Jak blisko był?|/Jakie miał relacje z dowództwem?
/Nie wiem.
/Jadał z wami, dobrymi gośćmi,|/czy jadał z dowództwem?
/Nie wiem proszę pana,|/nie mam o tym pojęcia.
/Nie musisz mieć o tym żadnego pojęcia.
/Kiedy spotkałeś Chalida Szejka Mohammeda?
/Czy to jeden z pomocników?
/To jest Abu Ahmed?
/Tak.
/ChSM? Twój szef?
/Muktar.
/Muktar. Ja mówię ziemniak, a ty kartofel.|/Ja mówię ChSM, a ty Muktar.
/Co zrobił Abu Ahmed po schwytaniu Muktara?
/Myślę, że poszedł pracować dla Szejka.
/W 2003 albo 2004 roku w Karaczi.
/Przenosił listy od Bin Ladena?
/Imię.
/Abu Ahmed.
/- Powtórz.|/- Abu Ahmed.
/Abu Ahmed, Abu Ahmed.
/Abu Ahmed.
/Kto wie, kto pracuje|/bezpośrednio dla Bin Ladena.
/Powiedzmy, że jest częścią szajki.
/Czy jeszcze ktoś przenosił wiadomości|od Bin Ladena?
/Pewnie.
/Ilu ich było?
/Pomówmy o nich.
- Jak tam szukanie igły w stogu siana?|- Nieźle.
Pomagierzy przychodzą|i odchodzą ale na jedno
można w życiu liczyć,|wszyscy chcą kasy.
Zakładasz, że członkowie Al-Kaidy|kierują się pobudkami materialnymi.
- To radykałowie.|- To prawda.
Zakładasz, że chciwość nie zwycięży ideologii|w co słabszych bojownikach.
Kasa dla niepewnych,|działała cuda w czasach
Zimnej Wojny, tu masz rację.
Dziękuję.
Tajne więzienie CIA.|Gdańsk, Polska.
Mówi, że wygląda jak Abu Ahmed.
Było:
Głównie był z Al-Faradżem
- Zawsze trzymali się razem|- Co robił dla Al-Faradża?
Przenosił wiadomości od Faradża|do Bin Ladena i z powrotem
Musimy spytać się go o coś|żeby wiedzieć czy nie kłamie
Nie wiemy czy naprawdę znał Al-Faradża
Właśnie powiedział mi imiona|wszystkich dzieci Faradża
Myślę że mówi prawdę
20 zatrzymanych rozpoznało|na zdjęciu Abu Ahmeda
Mówią że jest częścią ścisłego kręgu gości|którzy trzymali się razem w Afganistanie przed 11 września
Wielu twierdzi, że po 11 września zaczął pracować dla ChSM
Kiedy złapano ChSM, zaczął pracować dla Abu Faradża
Początkowo jako kurier między Faradżem a Bin Ladenem
Jest:
Głównie był z Al-Faradżem.
- Zawsze trzymali się razem.|- Co robił dla Al-Faradża?
Przenosił wiadomości od Faradża|do Bin Ladena i z powrotem.
Musimy spytać się go o coś,|żeby wiedzieć czy nie kłamie.
Nie wiemy czy naprawdę znał Al-Faradża.
Właśnie powiedział mi imiona|wszystkich dzieci Faradża.
Myślę, że mówi prawdę.
/20 zatrzymanych|/rozpoznało na zdjęciu Abu Ahmeda.
/Mówią, że jest częścią|/ścisłego kręgu gości którzy,
/trzymali się razem|/w Afganistanie przed 11 września.
/Wielu twierdzi,|/że po 11 września zaczął pracować dla ChSM.
/Kiedy złapano ChSM,|zaczął pracować dla Abu Faradża.
Początkowo jako kurier,|między Faradżem, a Bin Ladenem.
Było:
nie wiemy, czy Abu jest poza siecią
ciągu pośredników i skrzynek kontaktowych|czy też ma bezpośrednie dojście do Bin Ladena
Chodzi mi o to czy Bin Laden zaprasza go do salonu|i daje mu list osobiście
czy też Abu to ostatni z długiego orszaku kurierów|i dlatego wszyscy go znają
To nie wszystko czego nie wiesz. Nie znasz jego prawdziwego|imienia ani nie masz pojęcia gdzie teraz jest...
Tak, ale wiemy że to ktoś ważny
To że każdy o nim słyszał|że nikt nie wie gdzie on jest...
- sugeruje to|- Może.
Zatrzymani nie mówią nam gdzie on jest z wielu powodów
Może nie wiedzą, może ten cały Abu" to tylko przykrywka i
tak naprawdę to pierdolony jednorożec
Milczenie nie ujawnia tego|co chcesz usłyszeć, co nie?
Jest:
Nie wiemy, czy Abu jest poza siecią
ciągu pośredników|i skrzynek kontaktowych,
/czy też ma bezpośrednie|/dojście do Bin Ladena.
Chodzi mi o to czy Bin Laden zaprasza|go do salonu i daje mu list osobiście,
czy też Abu to ostatni z długiego orszaku|kurierów i dlatego wszyscy go znają.
/To nie wszystko czego nie wiesz.|Nie znasz jego prawdziwego imienia,
ani nie masz pojęcia|gdzie teraz jest...
Tak, ale wiemy, że to ktoś ważny.
To, że każdy o nim słyszał,|że nikt nie wie gdzie on jest...
- sugeruje to.|- Może.
Zatrzymani nie mówią nam gdzie|on jest z wielu powodów.
Może nie wiedzą, może ten cały|Abu" to tylko przykrywka
i tak naprawdę to pierdolony jednorożec.
/Milczenie nie ujawnia tego|/co chcesz usłyszeć, co nie?
Było:
A jeśli go znalazłaś to nie wiesz|czy jest z Bin Ladenem
- Ale nie wiemy tego czego nie wiemy|- A co to kurwa w ogóle znaczy?
Jest:
/A jeśli go znalazłaś go,|/nie wiesz czy jest z Bin Ladenem.
- Ale nie wiemy tego czego nie wiemy.|- A co to kurwa w ogóle znaczy?
Było:
Słuchaj, żaden z więźniów nie powiedział że widziano go z naszym wielkoludem
mówią tylko że to posłaniec, czy się mylę?
- Nie|- Nie
Tak czy siak, dobra robota
Daj znać jak będziesz miała konkretne dane
Najlepiej coś co nam pozwoli na uderzenie
7 lipca 2005
Londyn
Tyle zostało z autobusu nr 10
który jechał z Tavistock Square koło Houston Station
Eksplozje miały miejsce także niedaleko|stacji przy Liverpool Street i Edgware Road
Dzisiątki ocalałych są w stanie krytycznym
Ale wielu rannych zechciało z nami porozmawiać
Wyjechaliśmy z Edgeway Road
i następne co ujrzałem to ogromny błysk
Zaczęły piec mnie dłonie|podniosłem ręce do oczu
Leżałem już wtedy na podłodze
Nie mogliśmy już nic zrobić, kiedy usłyszeliśmy wybuch
Northern Light, jedna z najbardziej zatłoczonych dzielnic|została ewakuowana|Baza Bagram, Afganistan
Kilka kroków stąd opatruje się rannych|Baza Bagram, Afganistan
i wszędzie dokoła grupki londyńczyków stoją na uicach zadając sobie pytanie:
co się stało i kto za tym stoi
No chodź
i ty też
Wy z agencji jesteście pokręceni
Więzień jest gotów
No chodź ej ej ej ej
Więzienie ISI|Pakistan
Chcę żebyś wiedział, że cię znam
Śledziłam cię i studiowałem od dawna
Ścigałam cię w Lahore
Złapałam cię zamiast zabijać|bo nie jesteś brutalnym człowiekiem
i nie zasługujesz na śmierć
Dziękuję (To Hassan Ghul)
Ale masz powiązania z Al-Kaidą|o które chciałabym spytać
Zanim przeniosą cię do innego miejsca|być może Izraela
Jednak jeśli nasza współpraca będzie owocna...
Być może zdołam zatrzymać cię w Pakistanie
Jest:
Słuchaj, żaden z więźniów nie powiedział,|że widziano go z naszym wielkoludem,
mówią tylko, że to posłaniec,|czy się mylę?
- Nie.|- Nie.
Tak czy siak, dobra robota.
Daj znać jak będziesz miała konkretne dane.
Najlepiej coś co nam pozwoli na uderzenie.
7 lipca 2005.
Londyn.
/Tyle zostało z autobusu nr 10,
/który jechał z Tavistock Square,|/koło Houston Station.
/Eksplozje miały miejsce|/także niedaleko
/stacji przy Liverpool Street|/i Edgware Road.
/Dziesiątki ocalałych są w stanie krytycznym.
/Ale wielu rannych zechciało|/z nami porozmawiać.
/Wyjechaliśmy z Edgeway Road
/i następne co ujrzałem to ogromny błysk.
/Zaczęły piec mnie dłonie,|/podniosłem ręce do oczu.
/Leżałem już wtedy na podłodze.
/Nie mogliśmy już nic zrobić,|/kiedy usłyszeliśmy wybuch.
/Northern Light,|/jedna z najbardziej zatłoczonych
/dzielnic została ewakuowana.
/Kilka kroków stąd opatruje się rannych|Baza Bagram, Afganistan.
/i wszędzie dokoła grupki londyńczyków,|/stoją na ulicach zadając sobie pytanie:
/Co się stało i kto za tym stoi?
No chodź...
I ty też.
Wy z agencji jesteście pokręceni.
Więzień jest gotów.
Więzienie ISI, Pakistan.
/Chcę żebyś wiedział, że cię znam.
/Śledziłam cię i studiowałem od dawna.
/Ścigałam cię w Lahore.
/Złapałam cię zamiast zabijać,|/bo nie jesteś brutalnym człowiekiem
/i nie zasługujesz na śmierć.
Dziękuję.|/To Hassan Ghul.
/Ale masz powiązania z Al-Kaidą,|o które chciałabym spytać...
zanim przeniosą cię do innego miejsca,|być może Izraela.
Jednak, jeśli nasza współpraca|będzie owocna...
Być może zdołam zatrzymać cię w Pakistanie.
Było:
Zadam ci szereg pytań o twoją wiedzę o Al-Kaidzie
i twoją pozycję głównego finansisty w
Muhammad potępił mnie
Nie chcę być już torturowany|zadaj mi pytanie a odpowiem
Co możesz mi powiedzieć o Atiji Abdulu Rahmanie?
Pracuje dla Zawahiriego
Zajmuje się sprawami wojskowymi
W jakich okolicznościach|słyszałeś o Abu Ahmedzie?
Pracuje dla Faradża i Bin Ladena
Jest ich najbardziej zaufanym kurierem
- Czemu tak uważasz?|- Wiele razy przynosił mi wiadomości od szejka.
Gdzie widziałeś go ostatnio i gdzie teraz przebywa?
- Nigdy go nie znajdziecie|- A to czemu?
Nawet ja go nie mogłem znaleźć|Zawsze zjawiał się znienacka
Jest jednym z tych którzy zniknęli
Jest:
Zadam ci szereg pytań|o twoją wiedzę o Al-Kaidzie
i twoją pozycję głównego finansisty w organizacji.
Muhammad potępił mnie.
Nie chcę być już torturowany|zadaj mi pytanie, a odpowiem.
Co możesz mi powiedzieć|o Atiji Abdulu Rahmanie?
Pracuje dla Zawahiriego.
/Zajmuje się sprawami wojskowymi.
W jakich okolicznościach słyszałeś|o Abu Ahmedzie?
Pracuje dla Faradża i Bin Ladena.
Jest ich najbardziej zaufanym kurierem.
Czemu tak uważasz?
Wiele razy przynosił mi|wiadomości od Szejka.
Gdzie widziałeś go ostatnio|i gdzie teraz przebywa?
- Nigdy go nie znajdziecie.|- A to czemu?
Nawet ja go nie mogłem znaleźć.|Zawsze zjawiał się znienacka.
Jest jednym z tych, którzy zniknęli.
Było:
Jeśli bóg zechce, nie będziemy musieli tego użyć
Po prostu zachowuj się naturalnie
(Abu Faradż al-Libbi zajął miejsce nr 3|w Al-Kaidzie po schwytaniu ChSM)
(był głównym planistą niedoszłych|zamachów na samoloty w 2006)
Masz fuksa, załatwiłem ci randkę z Faradżem
- Serio? Dzięk...|- Nie dziękuj póki nie usłyszysz czego chcę w zamian
Zajmij się tym, zanim wsiądziesz na swojego konika
W porządku
Jest:
Jeśli Bóg zechce,|nie będziemy musieli tego użyć.
Po prostu zachowuj się naturalnie.
/Abu Faradż al-Libbi zajął miejsce nr 3.|/W Al-Kaidzie, po schwytaniu ChSM,
/był głównym organizatorem|/niedoszłych zamachów na samoloty w 2006.
Masz fuksa, załatwiłem ci|randkę z Faradżem.
Serio? Dzięk...
Nie dziękuj,|póki nie usłyszysz czego chcę w zamian.
Zajmij się tym,|zanim wsiądziesz na swojego konika.
W porządku.
Było:
Chcesz powiązania rodzinne, powiązania finansowe|źródła wiadomości, niezadowolonych pracowników
główne zagrożenia, wątki ze Stanami|sprzedaż zagraniczną, stan zdrowia
źródła finansowania, biegłość i doświadczenie|techniki rekrutacyjne, coś jeszcze?
Nie, to chyba wszystko
Więźniowie w pobliżu|Zachowaj ciszę
Prawdę mówią. Szaolin Wu Czeng może być niebezpieczne
Jak mamy się do ciebie zwracać. Faradż, Faridż, Buzzy?
A może, może lubisz takich gości jak Bob Marley? Regge?
Połóż się i wyluzuj jak już coś wyjebiesz w powietrze?
Jest:
Chcesz powiązania rodzinne,|powiązania finansowe,
źródła wiadomości,|niezadowolonych pracowników,
główne zagrożenia, wątki ze Stanami,|sprzedaż zagraniczną, stan zdrowia,
źródła finansowania,|biegłość i doświadczenie,
techniki rekrutacyjne,|coś jeszcze?
Nie, to chyba wszystko.
Więźniowie w pobliżu.|Zachowaj ciszę.
/Mówia prawdę.|/Szaolin Wu Czeng może być niebezpieczne.
/Jak mamy się do ciebie zwracać?|/Faradż, Faridż, Buzzy?
/A może.. może lubisz takich gości|/jak Bob Marley? Reggae?
/Połóż się i wyluzuj,|/jak już coś wyjebiesz w powietrze?
Było:
Ty zorganizowałeś te zamachy w Wielkiej Brytanii?
Cóż, jesteś drugim numerem trzy|jakiego złapałem, mam już ChSM
Jest:
Ty zorganizowałeś te zamachy|w Wielkiej Brytanii?
Cóż, jesteś drugim numerem trzy,|jakiego złapałem, mam już ChSM.
Było:
Jestem zajebiście złą wiadomością
Nie jestem twoim przyjacielem
Nie pomogę ci
Złamię cię
Jest:
Jestem zajebiście złą wiadomością.
Nie jestem twoim przyjacielem.
Nie pomogę ci.
Złamię cię.
Było:
Nie jadłeś od 18 godzin, musisz mieć siły
Jest:
Nie jadłeś od 18 godzin, musisz mieć siły.
Było:
Wielu braci na mówiło, że Abu Ahmed to kurier Bin Ladena
i że blisko z tobą współpracował
Macie na myśli Abu Chalida
- Kogo?|- Al-Baluczi. Mój kurier dla szejka
Ok
Więc chcesz mi powiedzieć, że oni wszyscy się mylili?
i że jest jakiś słynny Baluczi|pracujący dla ciebie i Bin Ladena
- o którym nie słyszałam|- Czemu miałabyś o nim słyszeć?
Jest:
/Wielu braci na mówiło,|że Abu Ahmed to kurier Bin Ladena
i że blisko z tobą współpracował.
Macie na myśli Abu Chalida.
- Kogo?|- Al-Baluczi. Mój kurier dla Szejka.
Więc chcesz mi powiedzieć,|że oni wszyscy się mylili?
I że jest jakiś słynny Baluczi,|pracujący dla ciebie i Bin Ladena,
- o którym nie słyszałam?|- Czemu miałabyś o nim słyszeć?
Było:
Wysoki. Długa biała broda
Szczupły. Chodzi o lasce
Coś jak Gandalf
Jest:
Wysoki. Długa biała broda.
Szczupły. Chodzi o lasce.
Coś jak Gandalf.
Było:
Miesiąc temu
W Karaczi, ale nie wiem gdzie jest teraz
Czasami nawet go nie widywałem
Po prostu mówił mi gdzie zostawiać wiadomości
Lakoniczne te twoje odpowiedzi
Nie możesz mnie zmusić żebym powiedział coś, czego nie wiem
Zdajesz sobie sprawę że to nie jest zwykłe więzienie?
Masz wpływ na to jak jesteś traktowany
i twoje życie będzie bardzo niewygodne|dopóki nie powiesz mi tego co chcę wiedzieć
Jest:
Miesiąc temu.
W Karaczi, ale nie wiem gdzie jest teraz.
Czasami nawet go nie widywałem.
Po prostu mówił mi,|gdzie zostawiać wiadomości.
Lakoniczne te twoje odpowiedzi.
Nie możesz mnie zmusić,|żebym powiedział coś, czego nie wiem.
Zdajesz sobie sprawę,|że to nie jest zwykłe więzienie?
Masz wpływ na to jak jesteś traktowany...
i twoje życie będzie|bardzo niewygodne,
dopóki nie powiesz mi tego,|co chcę wiedzieć.
Było:
Faradż wypiera się jakiejkolwiek wiedzy o Abu Ahmedzie
A używamy sobie na nim aż miło
Cóż, albo nadal będzie siedział cicho
albo wyciągnie kopyta od takiego traktowania
Hej, a może ty byś z nim spróbował?
Jest:
/Faradż wypiera się jakiejkolwiek|/wiedzy o Abu Ahmedzie.
A używamy sobie na nim aż miło.
Cóż, albo nadal będzie siedział cicho,
albo wyciągnie kopyta|od takiego traktowania.
Może ty byś z nim spróbował?
Było:
Nie
Niby od kiedy nie?
Chciałem ci powiedzieć, że wynoszę się stąd
Jest:
Nie.
Niby od kiedy... nie?
Chciałem ci powiedzieć,|że wynoszę się stąd.
Było:
Chyba widziałem zbyt wielu nagich facetów
Będzie już chyba ponad pierdolona
Musze porobić coś normalnego przez chwilę
Jest:
Chyba widziałem zbyt wielu nagich facetów.
Będzie już chyba ponad pierdolona setka...
Muszę porobić coś normalnego przez chwilę.
Było:
Wpasować się nieco, zobaczyć jak trybiki się kręcą
Powinnaś ze mną jechać
Dokładnie, być moim zastępcą, bo też wyglądasz na
W stolicy nie znajdę Abu Ahmeda
Zabili moje małpki
Pierdolą że uciekły, wolne kurwa żarty
Jest:
Wpasować się nieco,|zobaczyć jak trybiki się kręcą.
Powinnaś ze mną jechać.
Dokładnie, być moim zastępcą,|bo też wyglądasz na zmęczoną.
W stolicy nie znajdę Abu Ahmeda.
Zabili moje małpki.
Pierdolą, że uciekły, wolne kurwa żarty.
Było:
Słuchaj, Maya, musisz być teraz|naprawdę ostrożna z więźniami
Polityka się zmienia i nie chcesz być|ostatnią trzymającą obrożę
kiedy przyjdzie kontrola
- Wiem|-Tak?
i pilnuj się jak wrócisz do Pakistanu|Wszyscy cię już tam znają
20 września 2008
Hotel Marriott|Islamabad, Pakistan
Przepraszam. Jebane punkty kontrolne
- Maya?|- Ta?
Socjalizujemy się, nie odstawaj
Ok...
Słuchaj, wiem że Abu Ahmed to twoje dziecko
Ale czas przeciąć pępowinę
- Nieprawda|- Więc Faradż to niewypał
Zdarza się. Ciągle są jednak komórki w Londynie
i Hiszpanii, planujące następne ataki
Mogę nad tym pracować w tym samym czasie
Poza tym to dobrze że skłamał
Nie. Nawet w imię obrony kraju nie możesz...
Jest:
Słuchaj, Maya, musisz być teraz|naprawdę ostrożna z więźniami.
Polityka się zmienia i nie chcesz być|ostatnią trzymającą obrożę,
kiedy przyjdzie kontrola.
- Wiem.|- Tak?
I pilnuj się jak wrócisz do Pakistanu.|Wszyscy cię już tam znają.
20 września 2008.
Hotel Marriott.|Islamabad, Pakistan.
Przepraszam. Jebane punkty kontrolne.
- Maya?|- Tak?
Odchamiamy się, nie odstawaj.
Słuchaj, wiem że Abu Ahmed to twoje dziecko.
Ale czas przeciąć pępowinę.
- Nieprawda.|- Więc Faradż to niewypał.
Zdarza się.|Ciągle są jednak komórki w Londynie
i Hiszpanii, planujące następne ataki.
Mogę nad tym pracować w tym samym czasie.
Poza tym to dobrze, że skłamał.
Nie. Nawet w imię obrony|kraju nie możesz...
Było:
Mówisz jak Bradley, on też w to nie wierzy
To dobrze,...
bo fakt że Faradż milczy o Abu Ahmedzie|jest bardzo istotny
poza tym jedyną rzeczą o jakiej Faradż skłamał|to miejsce przebywania samego Bin Ladena
To by znaczyło że według Faradża Abu Ahmed jest
równie mocno wymagający ochrony jak Bin Laden
- Co by potwierdzało mój trop|- Albo to tylko odchyłka
Jest:
Mówisz jak Bradley, on też w to nie wierzy.
To dobrze...
bo fakt, że Faradż milczy o Abu Ahmedzie|jest bardzo istotny...
Poza tym jedyną rzeczą|o jakiej Faradż skłamał,
to miejsce przebywania|samego Bin Ladena.
To by znaczyło,|że według Faradża Abu Ahmed jest
równie mocno wymagający|ochrony jak Bin Laden.
- Co by potwierdzało mój trop.|- Albo to tylko odchyłka.
Było:
Popatrz jaka zmarnowana jesteś
- Gdzie Jack?|- Pewnie utknął|na jakimś punkcie kontrolnym
Jest:
Popatrz jaka zmarnowana jesteś.
- Gdzie Jack?
- Pewnie utknął na jakimś punkcie kontrolnym.
Było:
No co ty, pracuję z nim|Nie jestem jakąś cichodajką, no co ty
Troszkę wygłupów by nie zaszkodziło
- Czyli nie masz faceta?|- Nie-e
Jest:
No co ty, pracuję z nim.|Nie jestem jakąś cichodajką, no co ty.
Troszkę wygłupów nie zaszkodziłoby.
- Czyli nie masz faceta?|- Nie.
Było:
To Jack.|Dobrze.
Hej
W porządku
Jest:
To Jack. Dobrze.
W porządku.
Było:
Wybuch wyrwał przed hotelem|krater o średnicy 10 metrów
Polcija ujawniła CNN że|kierowca ciężarówki-pułapki próbował
Przejechać przez stalową bramę|chroniąca hotel
ale gdy uzbrojony strażnik zabronił
kierowca zdetonował ponad|900 kilogramów materiałów wybuchowych
Marriott, jedno z najpopularniejszych|miejsc spotkań dla miejscowych
i ludzi Zachodu, legł w ruinie
Spotkanie
Terytoria plemienne|Północny Pakistan
Jest:
/Wybuch wyrwał przed hotelem|/krater o średnicy 10 metrów.
/Policja ujawniła CNN,|/że kierowca ciężarówki-pułapki próbował
/przejechać przez stalową bramę|/chroniącą hotel.
/Ale gdy uzbrojony strażnik zabronił,
/kierowca zdetonował ponad|/900 kilogramów materiałów wybuchowych.
/Marriott, jedno z najpopularniejszych|/miejsc spotkań dla miejscowych
/i ludzi Zachodu, legł w ruinie.
Spotkanie.
Terytoria plemienne.|Północny Pakistan.
Było:
Nagrał wideo żeby udowodnić swoją dobra wolę
Jest:
Nagrał wideo,|żeby udowodnić swoją dobrą wolę.
Było:
Hammam Chalil al-Balawi,|doktor z Jordanii
Jest w ścisłym gronie
Nie kupuję tego|Nie mówiłaś sama że nikt nie donosi na Al-Kaidę?
Jordańczycy rozpracowywali go od lat|Obiady, kasa, przekonali go
Jest:
Hammam Chalil al-Balawi,|doktor z Jordanii.
Jest w ścisłym gronie.
Nie kupuję tego. Nie mówiłaś sama,|że nikt nie donosi na Al-Kaidę?
Jordańczycy rozpracowywali go od lat.|Obiady, kasa, przekonali go,
Było:
- i okazją do wzbogacenia|- Tak, według Jordańczyków
Masz rację
Nie możemy polegać na Jordańczykach
Musimy się z nim spotkać twarzą w twarz i ocenić
Może nie jest aż taki sprytny, może pierdoli jak potłuczony|ale musimy z nim pogadać i się tego dowiedzieć
Musimy się z nim spotkać|żebyśmy wiedzieli co on może zrobić
Napawdę pytał o dializator?
Może mógłby napełnić go trucizną
Spotkanie z Balawim odwołane|Nie może przyjechać do Islamabadu
- Nie może czy nie chce?|- Nie będzie podróżował
Względy bezpieczeństwa
Mówiłem to nieraz, Ameryka nie torturuje
i upewnię się że tak pozostanie. To część
wysiłku na rzecz odbudowania|wizerunku Ameryki w świecie
Czy może nam pan powiedzieć kiedy mógłby zacząć...
Chce żebyśmy pojechały do niego
Spotka się z nami w Mejdun Szahr|razem z plemionami
Wie że jeśli jesteś biały, to zostaniesz tam porwany
Jest:
- i okazją do wzbogacenia.|- Tak, według Jordańczyków.
/Masz rację.
Nie możemy polegać na Jordańczykach.
Musimy się z nim spotkać|twarzą w twarz i ocenić.
Może nie jest aż taki sprytny,|może pierdoli jak potłuczony,
ale musimy z nim pogadać|i się tego dowiedzieć.
/Musimy się z nim spotkać,|żebyśmy wiedzieli co on może zrobić.
Naprawdę pytał o dializator?
Może mógłby napełnić go trucizną.
Spotkanie z Balawim odwołane.|Nie może przyjechać do Islamabadu.
- Nie może, czy nie chce?|- Nie będzie podróżował.
Względy bezpieczeństwa.
/Mówiłem to nieraz, Ameryka nie torturuje
/i upewnię się, że tak pozostanie.
/To część wysiłku na rzecz odbudowania|/wizerunku Ameryki w świecie.
/Czy może nam pan powiedzieć,|/kiedy mógłby zacząć...
Chce żebyśmy pojechały do niego.
Spotka się z nami w Mejdun Szahr|razem z plemionami.
Wie, że jeśli jesteś biały,|to zostaniesz tam porwany.
Było:
Niemcy albo Wielka Brytania
Ma czysty paszport
Nie wyjedzie nigdzie poza terytorium Al-Kaidy
Ani ty tam nie pojedziesz
Nie zamierzam, uwierz mi
No to kicha
A co z Camp Chapman.... Afganistan
To może być bezpieczny teren
Camp Chapman|Chost, Afganistan
Może przeginam, ale upiekłam mu torcik
Muzułmanie nie świętują z tortami
Oj nie bądź taka dosłowna, wszyscy lubią torty
Ciągle jeszcze możesz jechać, będzie fajnie
Nie, nie chcę być piątym kołem u wozu
To twój pokaz, pierwsza zobaczyłaś|w tym jakiś potencjał
No co ty, mamy mnóstwo wina
Fajnie, przywieź mi butelkę
No pewnie
Bez wdawania się w szczegóły
Ale ten facet to pierwszy duży przełom od 11 września
Za wielkie przełomy i malutkich ludzi|którzy ich dokonują
Sprawdziliśmy co powiedział|i jak dotąd wszystko się zgadza
No i kasa też jest argumentem
25 milionów dolarów
Wystarczy by zacząć nowe życie
Myślisz że wyolbrzymia swoje dojścia?
Być może
Ale Al-Kaida potrzebuje lekarzy|a tych zawsze mało
To by tłumaczyło jego awans
Za pół roku albo rok
Jeśli niczego nie spierdoli
Może zostać wezwany do leczenia Bin Ladena
W tym momencie, z 25 bańkami na widoku|myślę że wyda nam wielkoluda
A jak nie to go zabijemy
- John|- Tak
Jak przyjedzie|ja zacznę gadkę a potem przekażę tobie
i pogadasz na temat ochrony agentów
- Tak jest|- Lauren
Wiem że też masz swoje pytania|ale dajmy Balawiemu trochę czasu
Jak John skończy, zaczniemy od podstaw
Zjemy torcik a potem przejdziemy do sedna
Czy taka kolejność jest ok?|Czy chcecie wszystkich przedstawić?
Ja przedstawię ciebie, a ty swój zespół|On wie, że to spotkanie na wysokim szczeblu
Szybkie pytanie: to będzie się działo|w głównym budynku?
Tak, i Lauren, Waszyngton chce informacji na żywo
Jest:
Niemcy albo Wielka Brytania?
Ma czysty paszport.
Nie wyjedzie nigdzie|poza terytorium Al-Kaidy.
Ani ty tam nie pojedziesz.
Nie zamierzam, uwierz mi.
No to kicha.
A co z Camp Chapman... Afganistan.
To może być bezpieczny teren.
Camp Chapman Chost,|Afganistan.
/Może przeginam, ale upiekłam mu torcik.
/Muzułmanie nie świętują z tortami.
Nie bądź taka dosłowna,|wszyscy lubią torty.
/Ciągle jeszcze możesz jechać,|/będzie fajnie.
/Nie, nie chcę być piątym kołem u wozu.
To twój pokaz, pierwsza zobaczyłaś|w tym jakiś potencjał.
/No co ty, mamy mnóstwo wina.
Fajnie, przywieź mi butelkę.
/No pewnie.
/Bez wdawania się w szczegóły...
Ale ten facet to pierwszy|duży przełom od 11 września.
Za wielkie przełomy i malutkich ludzi,|którzy ich dokonują.
Sprawdziliśmy co powiedział|i jak dotąd wszystko się zgadza.
No i kasa też jest argumentem.
25 milionów dolarów.
Wystarczy by zacząć nowe życie.
Myślisz, że wyolbrzymia swoje dojścia?
Być może.
Ale Al-Kaida potrzebuje lekarzy,|a tych zawsze mało.
To by tłumaczyło jego awans.
Za pół roku albo rok.
Jeśli niczego nie spierdoli.
Może zostać wezwany do leczenia Bin Ladena.
W tym momencie, z 25 bańkami na widoku,|myślę że wyda nam wielkoluda.
A jak nie, to go zabijemy.
30 grudzień, 2009.
- John.|- Tak.
Jak przyjedzie,|ja zacznę gadkę, a potem przekażę tobie
i pogadasz na temat ochrony agentów.
- Tak jest.|- Lauren...
Wiem, że też masz swoje pytania,|ale dajmy Balawiemu trochę czasu.
Jak John skończy, zaczniemy od podstaw.
Zjemy torcik,|a potem przejdziemy do sedna.
Czy taka kolejność jest dobra?|Czy chcecie wszystkich przedstawić?
Ja przedstawię ciebie, a ty swój zespół.|On wie, że to spotkanie na wysokim szczeblu.
Szybkie pytanie:|to będzie się działo w głównym budynku?
Tak, i Lauren,|Waszyngton chce informacji na żywo.
Było:
i bądź konkretna, dyrektor też w tym siedzi
i nie zdziwiłabym się
Gdyby powiadomił prezydenta
Zajmę się tym
Teraz już tylko przywlec tu jego tyłek
Jest:
i bądź konkretna, dyrektor też w tym siedzi...
I nie zdziwiłabym się...
gdyby powiadomił prezydenta.
Zajmę się tym.
Teraz, już trzeba tylko przywlec tu jego tyłek.
Było:
Mówiliśmy o tym, ma tam nikogo nie być|kiedy mój informator przyjeżdża
Mogliśmy już go wystraszyć
Procedury działają|tylko jeśli się ich trzymamy
Tym razem jest nieco inaczej. Nie mogę wytłumaczyć|ale robimy to dla wyższego dobra
Jestem odpowiedzialny za bezpieczeństwo wszystkich, nie tylko twoje
Chcę tylko żeby odeszli na minutkę, przeszukasz go sobie jak tylko tu dotrze
Do wszystkich
Mówi Whiplash, odsuńcie się
Zrozumiałem
Dziękuję
Coś nowego, jakieś wieści|Chwilka. Jest tutaj, zw.
Spoko!
Cojes, już gadacie?
Ok, nadjeżdża
Przeszukamy go jak tylko się zjawi
Pewnie
Odpowiedz jak będziesz mogła
No to zaczynamy
Jest:
Mówiliśmy o tym, ma tam nikogo nie być,|kiedy mój informator przyjeżdża.
Mogliśmy już go wystraszyć.
Procedury działają,|tylko jeśli się ich trzymamy.
Tym razem jest nieco inaczej.|Nie mogę wytłumaczyć,
ale robimy to dla wyższego dobra.
Jestem odpowiedzialny za bezpieczeństwo wszystkich,|nie tylko twoje.
Chcę tylko, żeby odeszli na minutkę,|przeszukasz go sobie jak tylko tu dotrze.
Do wszystkich...
Mówi Whiplash, odsuńcie się.
Zrozumiałem.
Dziękuję.
/Coś nowego, jakieś wieści?|/Chwilka... jest tutaj.
/Spoko!
/Co jest, już gadacie?
Nadjeżdża.
Przeszukamy go jak tylko się zjawi.
Pewnie.
/Odpowiedz jak będziesz mogła.
No to zaczynamy.
Było:
Wyjmij ręce z kieszeni
Hej!
Allah-u akbar
- Hej!|- Wyjmij ręce z kieszeni!
- Allah-u akbar|- Wyjmij ręce...
Już!
(Zamach w Camp Chapman był drugim co do ilości ofiar|atakiem w historii CIA)
(zginęło 7 agentów CIA i członków jordańskiego wywiadu|a 6 osób zostało rannych)
CIA podaje, że 7 pracowników agencji zginęło|a 6 zostało rannych
w samobójczym zamachu|na terenie bazy w Afganistanie
Było to jeden z najkrwawszych zamachów w historii CIA
AP dowiedziała się, że wśród ofiar jest
szefowa placówki w prowincji, osierociła troje dzieci
Jest:
Wyjmij ręce z kieszeni.
Allahu Akbar.
- Wyjmij ręce z kieszeni!
- Allahu Akbar.|- Wyjmij ręce...
/Zamach w Camp Chapman był drugim|/co do ilości ofiar atakiem w historii CIA.
/Zginęło 7 agentów CIA|/i członków jordańskiego wywiadu,
/a 6 osób zostało rannych.
/CIA podaje, że 7 pracowników agencji zginęło,|/a 6 zostało rannych
/w samobójczym zamachu|/na terenie bazy w Afganistanie.
/Był to jeden z najkrwawszych|/zamachów w historii CIA.
/AP dowiedziała się, że wśród ofiar jest
/szefowa placówki w prowincji,|/która osierociła troje dzieci.
Było:
yhy
Ja... nie sądziłem że ten dzień może być jeszcze gorszy
Jest:
Ja... nie sądziłem,|że ten dzień może być jeszcze gorszy.
Było:
złe wiadomości od saudyjskiego wywiadu
Ten kurier, Abu Ahmed, nie żyje
Nagranie więźnia
Nie żyje?
Afganistan. 2001|Pogrzebałem go własnymi rękoma
- Nie żyje?|- Afganistan, 2001.
Gdzie to się stało?
- Kabul?|- Nie wierzę w to. Nie wierzę.
Przykro mi, Maya. Lubiłem ten trop
Przepraszam, dopiero co przyjechałem
Jest:
Złe wiadomości od saudyjskiego wywiadu.
Ten kurier, Abu Ahmed, nie żyje.
Nagranie więźnia.
/Nie żyje...
/Afganistan 2001...|/- Pogrzebałem go własnymi rękoma.
/Nie żyje...|/Afganistan 2001...
/Gdzie to się stało?
/- Kabul?|- Nie wierzę w to. Nie wierzę.
Przykro mi, Maya. Lubiłem ten trop.
Przepraszam, dopiero co przyjechałem.
Było:
Znajdę wszystkich w to zamieszanych
A potem zabiję Bin Ladena
W porządku
Ludzki błąd
Chcę żeby to było jasne
Jeśli myśleliście, że gdzieś tam
Jest jakaś sekretna komórka
Rozpracowująca Al-Kaidę
Cóż, musicie wiedzieć|że jesteście w błędzie
To wszystko
Nie ma jakiejś grupy przychodzącej nam z odsieczą
Nie ma nikogo tajnego na innym piętrze
Tylko my
i dajemy ciała!
Wydajemy góry pieniędzy
Ludzie giną
i ciągle nie jesteśmy bliżej pokonania wroga
Zaatakowali nas
Na lądzie w 1998
Na morzu w 2000 i z powietrza
w 2001
Zamordowali 3000 naszych ludzi
z zimną krwią
Zabijali wysłanych tam żołnierzy
Jest:
Znajdę wszystkich w to zamieszanych.
A potem zabiję Bin Ladena.
W porządku.
Ludzki błąd.
Chcę, żeby to było jasne.
Jeśli myśleliście, że gdzieś tam...
jest jakaś sekretna komórka..
rozpracowująca Al-Kaidę.
Cóż, musicie wiedzieć,|że jesteście w błędzie.
To wszystko.
Nie ma jakiejś grupy|przychodzącej nam z odsieczą.
Nie ma nikogo tajnego na innym piętrze.
Tylko my...
I dajemy ciała!
Wydajemy góry pieniędzy.
Ludzie giną...
i ciągle nie jesteśmy bliżej|pokonania wroga.
Zaatakowali nas...
Na lądzie w 1998.
Na morzu w 2000 i z powietrza w 2001.
Zamordowali 3000 naszych ludzi...
z zimną krwią.
Zabijali wysłanych tam żołnierzy.
Było:
CO ZROBILIŚMY?
Z dwudziestu znanych nam z nazwiska przywódców
Dorwaliśmy ledwie czterech
Chcę celów
Róbcie swoja pieprzoną robotę, dajcie mi ludzi do zabicia
Cześć, skrupulatnie przeczesałam wszystko|co mamy w systemie i znalazłam to
Jest:
Co zrobiliśmy?!
Z dwudziestu znanych nam|z nazwiska przywódców.
Dorwaliśmy ledwie czterech.
Chcę celów.
Róbcie swoją pieprzoną robotę,|dajcie mi ludzi do zabicia.
Cześć, skrupulatnie przeczesałam wszystko|co mamy w systemie i znalazłam to.
Było:
Był jednym z 10 nazwisk|przesłanych nam przez Marokańczyków po 11 września
Ibrahim Said
Mówili nam żebyśmy go pilnowali|chyba uważają że cała
jego bliższa i dalsza rodzina to źli ludzie|i mają powiązania z ChSM
Zwinięto go za fałszywe dokumenty|i podrobioną wizę wyjazdową z Afganistanu
Podróżował przez Maroko do Kuwejtu
Jest:
Był jednym z 10 nazwisk przesłanych nam|przez Marokańczyków po 11 września.
Ibrahim Said.
Mówili nam żebyśmy go pilnowali,|chyba uważają, że cała
jego bliższa i dalsza rodzina to źli ludzie|i mają powiązania z ChSM.
Zwinięto go za fałszywe dokumenty|i podrobioną wizę wyjazdową z Afganistanu.
Podróżował przez Maroko do Kuwejtu.
Było:
Nie ma znaczenia, chciałbym to mieć 5 lat temu
Jest:
To nie ma znaczenia,|chciałbym to mieć 5 lat temu.
Było:
Nikt tego pewnie nie widział
Było dużo szumu po 11 września
Kraje chciały pomagać|mieliśmy milion cynków i...
Wiesz, zgubiło się w bajzlu
Ludzki błąd
Tak czy siak uznałam, że powinnaś o tym wiedzieć
Chciałam tylko powiedzieć|że dużo o tobie słyszałam
Natchnęłaś mnie do przyjazdu do Pakistanu
Jest:
Nikt tego pewnie nie widział.
Było dużo szumu po 11 września.
Kraje chciały pomagać,|mieliśmy milion cynków i...
Wiesz, zgubiło się w bajzlu.
Ludzki błąd.
Tak czy siak uznałam,|że powinnaś o tym wiedzieć.
/Chciałam tylko powiedzieć,|/że dużo o tobie słyszałam.
/Natchnęłaś mnie do przyjazdu do Pakistanu.
Było:
Nie jadaj na mieście
To niebezpieczne
Siedziba CIA|Langley, Wirginia
- Tak|- Dan, Debby znalazła Abu Ahmeda
- O, serio?|- Tak, był w systemie cały czas
Rodowe nazwisko to Said
- Ok, ale on już nie żyje|czy to nie czyni go mniej dla ciebie interesującym?
Niekoniecznie nie żyje, to jeden z ośmiu braci
Wszyscy bracia wyglądają podobnie|trzech wyjechało do Afganistanu
Może tak być, że jak wszyscy zapuścili brody
w Afganistanie, to zaczęli wyglądać identycznie?
Ten co zwie się Abu Ahmed może być żywy
Mieliśmy złe zdjęcie
To jego starszy brat, Habib
To on nie żyje
Jest:
Nie jadaj na mieście.
To niebezpieczne.
Siedziba CIA.|Langley, Wirginia.
- Tak.|- Dan, Debby znalazła Abu Ahmeda.
- Serio?|- Tak, był w systemie cały czas.
Rodowe nazwisko to Said.
Ale on już nie żyje,|czy to nie czyni go dla ciebie mniej interesującym?
Niekoniecznie nie żyje,|to jeden z ośmiu braci.
Wszyscy bracia wyglądają podobnie,|trzech wyjechało do Afganistanu.
/Może tak być,|/że jak wszyscy zapuścili brody
/w Afganistanie,|/to zaczęli wyglądać identycznie?
Ten co zwie się Abu Ahmed może być żywy.
Mieliśmy złe zdjęcie.
To jego starszy brat, Habib.
To on nie żyje.
Było:
Nie mamy żadnych informacji o śmierci Abu Ahmeda
Mamy tylko więźnia, który twierdzi że pochował gościa|wyglądającego jak Abu Ahmed
Ale gdyby ktoś taki jak Abu Ahmed zginął
Byłby spory ruch w sieci, rozmowy na czacie
W dodatku więzień twierdzi|że Abu Ahmed zginął w 2001
Ale wiemy że był żywy|gdy próbował dostać się do Tora Bora z Ammarem
Co by znaczyło że to jeden|z pozostałej dwójki nie żyje
Innymi słowy, chcesz żeby to była prawda
No pewnie że kurwa chcę!
hej hej hej, spokojnie, spokojnie
Jestem spokojna
Mów czego chcesz
Porusz niebo i ziemię
i przynieś mi numer telefonu|tej jebanej rodzinki
Ok, pogadam z Wolfem
Salam Alejkum
Alejkum Salam
Potrzebuję kilkaset tysięcy dolarów
Maksimum czterysta
i skąd je weźmiesz?
Od ciebie
- Tak myślisz?|- Tak
To pomogłoby dotrzeć do numeru telefonu|jednego z poszukiwanych przez Mayę pomocników
To twój zwierz, Wolf. Ty ja wysłałeś w teren
Daj spokój
Allahowi milsi walczący niż siedzący za biurkiem Alla
Wiesz że Gitmo (Guantanamo) i Abu Ghraib nas rozjebały
Program przetrzymywania więźniów to teraz lep na muchy|cała masa senatorów dobiera się nam do tyłka
A dyrektor się tym bardzo martwi
Nie przestaną póki nie znajda winnego
To moja operacja
i będę jej bronił
Niechak tak będzie
Kuwejt, Kuwejt
Powiem ci, że dobrze być ponownie w Kuwejcie
Dobrze cię znowu widzieć, szmat czasu
Potrzebuję przysługi
Jest:
/Nie mamy żadnych informacji|/o śmierci Abu Ahmeda.
Mamy tylko więźnia,|który twierdzi,
że pochował gościa wyglądającego|jak Abu Ahmed.
Ale gdyby ktoś taki jak Abu Ahmed zginął.
Byłby spory ruch w sieci,|rozmowy na czacie.
/W dodatku więzień twierdzi,|/że Abu Ahmed zginął w 2001.
Ale wiemy, że był żywy gdy próbował|dostać się do Tora Bora z Ammarem.
Co by znaczyło,|że to jeden z pozostałej dwójki nie żyje.
Innymi słowy, chcesz żeby to była prawda.
No pewnie, że kurwa chcę!
Spokojnie, spokojnie.
Jestem spokojna.
Mów czego chcesz.
Porusz niebo i ziemię...
i przynieś mi numer telefonu|tej jebanej rodzinki.
/Pogadam z Wolfem.
Salam Alejkum.
Alejkum Salam.
Potrzebuję kilkaset tysięcy dolarów.
Maksimum czterysta.
I skąd je weźmiesz?
Od ciebie.
- Tak myślisz?|- Tak.
To pomogłoby dotrzeć|do numeru telefonu jednego
z poszukiwanych przez Mayę pomocników.
To twój zwierz, Wolf.|Ty ją wysłałeś w teren.
Daj spokój.
Allahowi milsi walczący,|niż siedzący za biurkiem.
Wiesz, że Abu Ghraib|i Gitmo (Guantanamo) nas rozjebały.
Program przetrzymywania więźniów,|to teraz lep na muchy,
cała masa senatorów|dobiera się nam do tyłka.
A dyrektor się tym bardzo martwi.
Nie przestaną póki nie znajdą winnego.
To moja operacja...
i będę jej bronił.
Niech tak będzie.
Kuwejt, Kuwejt.
Powiem ci, że dobrze być ponownie w Kuwejcie.
Dobrze cię znowu widzieć, szmat czasu.
Potrzebuję przysługi.
Było:
Bo jesteśmy przyjaciółmi?
Ty tak twierdzisz
Czemu dzwonisz tylko wtedy|gdy potrzebujesz pomocy?
Ale kiedy ja czegoś potrzebujesz|jesteś zbyt zajęty by odebrać telefon
Nie wydaje mi się by to była przyjaźń
Słuszna uwaga
Jest:
Bo jesteśmy przyjaciółmi.
Ty tak twierdzisz.
Czemu dzwonisz tylko wtedy,|gdy potrzebujesz pomocy?
Ale kiedy ja czegoś potrzebuję,|jesteś zbyt zajęty by odebrać telefon.
Nie wydaje mi się by to była przyjaźń.
Słuszna uwaga.
Było:
Biedny gnój, wyrwaliśmy go z łóżka
Hej
- Salam Alejkum, dziękuję bardzo, doceniam to|- Alejkum Salam
Fiu-fiu!
Jest:
/Biedny gnój, wyrwaliśmy go z łóżka.
Salam Alejkum, dziękuję bardzo, doceniam to.
Alejkum Salam.
Było:
-Czy to Balboni?|- Tak
Ojajebie
Jest:
- Czy to Balboni?|- Tak.
Ojajebie.
Było:
- Chyba zdecydowałem się na ten|- Daj nam chwilę
Dobry wybór, przyjacielu, żółte są szybsze|Wszystko albo nic, no nie?
Dobry wybór
Said
Jest:
- Chyba zdecydowałem się na ten.|- Daj nam chwilę.
Dobry wybór, przyjacielu, żółte są szybsze.|Wszystko albo nic, no nie?
Dobry wybór.
Said.
Było:
To terrorysta. Jego matka mieszka tutaj
Potrzebuje jedynie jej numeru
Nie będzie żadnych reperkusji względem Kuwejtu
Ktoś kiedyś może umrzeć w Pakistanie
Jest:
To terrorysta. Jego matka mieszka tutaj.
Potrzebuję jedynie jej numeru.
Nie będzie żadnych|reperkusji względem Kuwejtu.
Ktoś kiedyś może umrzeć w Pakistanie.
Było:
Spryt i doświadczenie
Hej Jack
Said w końcu się odezwał, ale to ci się nie spodoba
Chłopaki od techniki opóźniają jak mogą|ale nie ma tam żadnego oddziału terenowego
Nie powiedział nic co by go pogrążyło|ale dzwoni z rozmównicy Rawall w Rawalpindi
Kurwa!
Hej!
Jest:
Spryt i doświadczenie.
Hej Jack.
Said w końcu się odezwał,|ale to ci się nie spodoba.
/Chłopaki od techniki opóźniają jak mogą,|/ale nie ma tam żadnego oddziału terenowego.
/Nie powiedział nic co by go pogrążyło,|/ale dzwoni z rozmównicy Rawall w Rawalpindi.
Było:
Primo, to zbyt niebezpieczne
Duo, zbyt tłoczno tam|by efektywnie działać bez wstępnego rozpoznania
Tak, ale właśnie dlatego trzeba tam wcześniej wysłać zespół żeby skrócić czas reakcji
i tak by nie zadziałało|- Czemu?
Bo gość nigdy nie gadał wystarczająco długo
Nawet nie próbowałeś
- Nie mam tylu ludzi|Pierdolicie Hipolicie
Tak? Moi ludzie i tak nie śpią|sprawdzając różne tropy po całym Pakistanie
W porządku, rozumiem|Ale tak naprawdę mam gdzieś czy twoim ludzie śpią czy nie
Ten facet na punkcie którego zbzikowałaś
-Jak mu tam|- Abu Ahmed Al-Kuwati Saddam Tekur.
Naprawdę nazywa się|tak sądzimy, Ibrahim Said.
Ma rodzinę w Kuwejcie|słuchaliśmy ich rozmów
czy to nie jest...
tych ośmiu braci i z milion kuzynów|o których rozmawialiśmy?
- Każdy z nich może zadzwonić do domu|- Wiem
To nie tak że dzwoni i mówi|mamusiu to ja, terrorysta"
Tak, wiem, ale posłuchaj, przez ponad dwa miesiące
dzwonił z sześciu różnych rozmównic|w dwóch różnych miastach
Nigdy dwa razy z tego samego telefonu
A gdy mama spytała się go gdzie jest, skłamał
mówiąc że jest w rejonie ze słabym zasięgiem
Sugerując że jest między plemionami
A naprawdę był na targu w Peszawarze
Wybacz, ale to nie jest normalne zachowanie|to właśnie spryt i doświadczenie
A może po prostu nie lubi mamy
Słuchaj, jeśli powie coś o operacji
albo jeśli powie coś choć lekko podejrzanego|zajmę się tym
- Ok?|- Nie, nie ok
Abu Ahmed jest zbyt mądry by się wkopać|gadaniem przez telefon o operacjach
Pracuje dla Bin Ladena
Ludzie którzy gadają o operacjach przez telefon|nie dostają takich posad
Wielu moich przyjaciół zginęło próbując to zrobić
Wierzę że przeżyłam po to, by dokończyć dzieło
na nagraniach z kamer i zdjęciach takich jak te|widać samochód wyładowany materiałami wybuchowymi
Tuż po tym jak został zaparkowany|1 maja 2010
Policja poszukuje człowieka, który ciałami ofiar|Nowy Jork
Chciał usłać Times Square
Są na świecie ludzie|dla których nasza wolność jest takim zagrożeniem
że gotowi są wysadzać siebie innych bylebyśmy tylko|nie mogli się nią cieszyć, ale my nie...
Chciałabym z tobą pomówić o wzmocnieniu|operacji rozpoznania naszego dzwoniącego
Nie prowadzimy takiej operacji
Właśnie ktoś próbował wysadzić w powietrze Times Square|a ty nawijasz o jakimś pomagierze
o którymś jakiś więzień siedem lat temu powiedział|że być może pracował dla Al-Kaidy?
To nasz klucz do Bin Ladena
A chuj mnie Bin Laden|Co mnie obchodzi to następny atak
Zaczniesz rozpracowywać amerykańskie komórki Al-Kaidy|Zaczniesz chronić kraj
To właśnie Bin Laden mówi im żeby atakowali kraj
Gdyby nie on, Al-Kaida ciągle|byłaby skupiona na celach daleko od kraju
Jeśli naprawdę chcesz chronić kraj|musisz dorwać Bin Ladena
Ten gość nigdy go nie spotkał
Ten gość to jakiś wolny strzelec|korzystający z pieprzonego
Nikt nie rozmawiał z Bin Ladenem|od czterech lat, on wypadł z gry
Może jest martwy|pewnikiem jest zajebiście martwy, ale wiesz co robisz?
Uganiasz się za duchem|i zabierasz czas wszystkich dokoła
Chcesz przyskrzynić jakąś drobną płotkę|tylko po, żebyś mógł
odfajkowac w CV pozycję|że będąc w Pakistanie
złapałeś prawdziwego terrorystę
Ale prawda jest taka że nie rozumiesz Pakistanu|i nie znasz Al-Kaidy
więc albo dasz mi zespół jakiego potrzebuję|żeby badać tropy ale w CV odznaczysz inną pozycję
że jesteś pierwszym szefem stacji|wezwanym przed komisje kongresu
za niweczenie wysiłków złapania Bin Ladena
Chyba cię pojebało
Potrzebuję 4 techników i dziupli w Rawalpindi
4 techników i dziupli w Peszawarze
Albo mi ich dasz, albo odsyłasz mnie to stolicy|i wyjaśniasz dyrektorowi czemu to zrobiłeś
Szukałem cię. Ale co ważniejsze, on cię szukał.
Wczoraj nasz dzwoniący kupił sobie komórkę
i kiedy tylko jego komórka dzwoni
Ta robi to samo
i co spiknąłem cię czy nie?
Stawiam że mieszka niedaleko od miejsc skąd dzwoni
Mieszkanie w Rawalpindi też ma sens|jako że tam są biura Al-Kaidy|Rawalpindi, Pakistan
Wygodniej by mu było podrzucać materiały
Jeśli przynosi informacje od Bin Ladena
albo do pośrednika. Zatem jeśli chce zadzwonić|wychodzi z domu
przechodzi kilka przecznic i włącza telefon
Musimy przeczesywać okolicę aż go znajdziemy
Mamy strzelca
Zablokowali nas
Pogadam z nimi
Mówią że to nie teren dla białych
Jesli się nie ruszą, zastrzel ich
Peszawar, Pakistan
Jest:
Primo, to zbyt niebezpieczne.
Duo, zbyt tłoczno tam by efektywnie|działać bez wstępnego rozpoznania.
Tak, ale właśnie dlatego|trzeba tam wcześniej
wysłać zespół,|żeby skrócić czas reakcji.
- I tak by nie zadziałało.|- Czemu?
Bo gość nigdy nie gadał|wystarczająco długo.
Nawet nie próbowałeś.
- Nie mam tylu ludzi.|- Pierdolicie Hipolicie.
Tak? Moi ludzie i tak nie śpią sprawdzając|różne tropy po całym Pakistanie.
W porządku, rozumiem. Ale tak naprawdę mam gdzieś,|czy twoim ludzie śpią czy nie.
Ten facet na punkcie którego zbzikowałaś.
- Jak mu tam?|- Abu Ahmed Al-Kuwati Saddam Tekur.
Naprawdę nazywa się,|jak sądzimy, Ibrahim Said.
Ma rodzinę w Kuwejcie|słuchaliśmy ich rozmów.
Czy to nie jest...
Tych ośmiu braci i z milion kuzynów,|o których rozmawialiśmy?
- Każdy z nich może zadzwonić do domu.|- Wiem.
To nie tak, że dzwoni i mówi|mamusiu to ja, terrorysta".
Tak, wiem, ale posłuchaj,|przez ponad dwa miesiące
dzwonił z sześciu różnych rozmównic,|w dwóch różnych miastach.
Nigdy dwa razy z tego samego telefonu.
A gdy mama spytała się go|gdzie jest, skłamał,
mówiąc, że jest w rejonie|ze słabym zasięgiem.
Sugerując, że jest między plemionami.
A naprawdę był na targu w Peszawarze.
Wybacz, ale to nie jest normalne zachowanie,|to właśnie jest spryt i doświadczenie.
A może po prostu nie lubi mamy.
Słuchaj, jeśli powie coś o operacji,
albo jeśli powie coś|choć lekko podejrzanego zajmę się tym.
- Ok?|- Nie, nie ok.
Abu Ahmed jest zbyt mądry by się wkopać|gadaniem przez telefon o operacjach.
Pracuje dla Bin Ladena.
Ludzie którzy gadają o operacjach|przez telefon nie dostają takich posad.
Wielu moich przyjaciół|zginęło próbując to zrobić.
Wierzę, że przeżyłam po to,|by dokończyć dzieło.
/Na nagraniach z kamer|/i zdjęciach takich jak te,
/widać samochód wyładowany|/materiałami wybuchowymi.
/Tuż po tym jak został zaparkowany.|/1 maja 2010.
/Policja poszukuje człowieka,|/który ciałami ofiar,
/chciał usłać Times Square.
/Są na świecie ludzie dla których|/nasza wolność jest takim zagrożeniem,
/że gotowi są wysadzać|/siebie i innych,
/bylebyśmy tylko nie mogli się nią cieszyć,|/ale my nie...
Chciałabym z tobą pomówić o wzmocnieniu|operacji rozpoznania naszego dzwoniącego.
Nie prowadzimy takiej operacji.
Właśnie ktoś próbował|wysadzić w powietrze
Times Square, a ty nawijasz|o jakimś pomagierze
o którymś jakiś więzień|siedem lat temu powiedział,
że być może pracował dla Al-Kaidy?
To nasz klucz do Bin Ladena.
A chuj mnie Bin Laden.|To co mnie obchodzi, to następny atak.
Zaczniesz rozpracowywać amerykańskie komórki Al-Kaidy.|Zaczniesz chronić kraj.
To właśnie Bin Laden mówi im,|żeby atakowali kraj.
Gdyby nie on, Al-Kaida ciągle|byłaby skupiona na celach daleko od kraju.
Jeśli naprawdę chcesz chronić kraj,|musisz dorwać Bin Ladena.
Ten gość nigdy go nie spotkał.
Ten gość to jakiś wolny strzelec|korzystający z pieprzonego.
Nikt nie rozmawiał z Bin Ladenem|od czterech lat, on wypadł z gry.
Może jest martwy pewnikiem jest|zajebiście martwy, ale wiesz co robisz?
Uganiasz się za duchem|i zabierasz czas wszystkich dookoła.
Chcesz przyskrzynić jakąś drobną płotkę|tylko po to, żebyś mógł
odfajkowac w CV pozycję,|że będąc w Pakistanie
złapałeś prawdziwego terrorystę.
Ale prawda jest taka, że nie rozumiesz|Pakistanu i nie znasz Al-Kaidy,
więc albo dasz mi zespół|jakiego potrzebuję,
żeby badać tropy,|ale w CV odznaczysz inną pozycję,
że jesteś pierwszym szefem stacji|wezwanym przed komisje kongresu,
za niweczenie wysiłków złapania Bin Ladena.
Chyba cię pojebało.
Potrzebuję 4 techników|i dziupli w Rawalpindi,
4 techników i dziupli w Peszawarze.
Albo mi ich dasz,|albo odsyłasz mnie to stolicy
i wyjaśniasz dyrektorowi|czemu to zrobiłeś.
Szukałem cię.|Ale co ważniejsze, on cię szukał.
Wczoraj nasz dzwoniący kupił sobie komórkę.
Kiedy tylko jego komórka dzwoni...
ta robi to samo.
I co spiknąłem cię, czy nie?
/Stawiam, że mieszka niedaleko|/od miejsc skąd dzwoni.
/Mieszkanie w Rawalpindi też ma sens jako,|/że tam są biura Al-Kaidy.
Wygodniej by mu było podrzucać materiały,
jeśli przynosi informacje od Bin Ladena,
albo do pośrednika.|Zatem jeśli chce zadzwonić wychodzi z domu,
przechodzi kilka przecznic|/i włącza telefon.
/Musimy przeczesywać okolicę,|/aż go znajdziemy.
Mamy strzelca.
Zablokowali nas.
Pogadam z nimi.
Mówią, że to nie teren dla białych.
Jesli się nie ruszą, zastrzel ich.
Peszawar, Pakistan.
Było:
Jest na wschód od nas, spróbuj przez targ
Mielismy sygnał na ulicy Tipo przez dziesięć minut
Potem poszedł na Omar na pięć minut|ale nie na Gaza
Dadża Aba, to w rejonie Omar
W Rawalpindi...
ulice Heather, Rumi
Poszedł ulicą Convoi|co jest niedaleko szpitala, w porządku
Czyli ulice Hedar, Rumi, Said, ale nie Gaza
Timer, dzwoni z ulicy Hepa
To dzielnica przypraw|Lahore, tak samo jak w Peszawarze. 30 minut
Ulica Bag pięć...
Nishtarabad, pięć...
Thunder, pięć minut...
Grand Trunk, 45 sekund
Nie ma żadnego wzorca, czasami dzwoni co dwa|czasami co trzy tygodnie
Zadnej konsekwencji. Nie przewidzimy następnej rozmowy|bo koleś to czysty chaos
tymczasem nasz korespondent|Richard Engel potwierdził
że szef CIA w Pakistanie
został odwołany ze stanowiska|i otrzymywał pogróżki po tym jak jego nazwisko
zostało upublicznione w pozwie sądowym|jaki wystosowała rodzina
ofiary nalotu amerykańskiego samolotu bezzałogowego
Richard Engel cytuje wysokiego pracownika wywiadu
że odwołany pracownik wraca do kraju
po tym jak podjęto decyzję|że zagrożenie jest na tyle realne
iż pozostawanie w Pakistanie|nie byłoby rozsądnym posunięciem
ISI cię wyruchało
Jest:
Jest na wschód od nas, spróbuj przez targ.
Kurwa!
/Mieliśmy sygnał na ulicy Tipo|/przez dziesięć minut.
/Potem poszedł na Omar na pięć minut,|/ale nie na Gaza.
/Dadża Aba, to w rejonie Omar.
/W Rawalpindi...
/ulice Heather, Rumi.
/Poszedł ulicą Convoi,|/co jest niedaleko szpitala.
/Czyli ulice Hedar, Rumi,|/Said, ale nie Gaza..
/Timer... dzwoni z ulicy Hepa.
To dzielnica przypraw Lahore,|tak samo jak w Peszawarze. 30 minut.
/Ulica Bag, pięć...
/Nishtarabad, pięć...
/Thunder, pięć minut...
/Grand Trunk, 45 sekund.
/Nie ma żadnego wzorca,|/czasami dzwoni co dwa czasami co trzy tygodnie.
/Żadnej konsekwencji. Nie przewidzimy następnej rozmowy,|/bo koleś to czysty chaos.
/Tymczasem nasz korespondent|/Richard Engel potwierdził,
/że szef CIA w Pakistanie
/został odwołany ze stanowiska|/i otrzymywał pogróżki po tym jak jego nazwisko
/zostało upublicznione w pozwie sądowym,|/jaki wystosowała rodzina
/ofiary nalotu amerykańskiego|/samolotu bezzałogowego.
/Richard Engel cytuje|/wysokiego pracownika wywiadu,
/że odwołany pracownik wraca do kraju,
/po tym jak podjęto decyzję,|/że zagrożenie jest na tyle realne,
/iż pozostawanie w Pakistanie|/nie byłoby rozsądnym posunięciem.
ISI cię wyruchało.
Było:
Zalogował się. Trzy. Pięć
Sygnał rośnie. 10, 15, jedź dalej, 20, 15.
10, sygnał słabnie
Zgubilismy go, bez sygnału
Skręć na południe
i znowu 5, 15
20, szybko się porusza|Musi być w jakimś pojeździe. Słabnie. Ruszył się.
Znowu pięć. Jest gdzieś niedaleko
Nie kumam
Jeździ w kółko
- Bez zmian?|- Bez
Miejmy nadzieję że wróci
Ok, 15
20, 30
40, 50
Jesteśmy jakieś 10 metrów od niego
znowu 40
Gdzieś tu jest
Patrzcie na auta|Patrzcie na auta. Jest w samochodzie
Ten facet z telefonem, białe auto
Jest:
Zalogował się. Trzy... pięć...
/Sygnał rośnie. 10, 15, jedź dalej, 20, 15, 10.
/Sygnał słabnie...
Zgubiliśmy go, bez sygnału.
Skręć na południe.
Znowu 5, 15...
20, szybko się porusza.|Musi być w jakimś pojeździe.
/Słabnie. Ruszył się.
/Znowu pięć. Jest gdzieś niedaleko.
Nie kumam.
Jeździ w kółko.
- Bez zmian?|- Bez.
/Miejmy nadzieję, że wróci.
/Ok, 15...
/20, 30...
/40, 50...
/Jesteśmy jakieś 10 metrów od niego.
/Znowu 40.
/Gdzieś tu jest.
Patrzcie na auta.|Patrzcie na auta. Jest w samochodzie.
Ten facet z telefonem, białe auto.
Było:
- To on?|- Możliwe
- Masz?|- Mam
Ok, spadamy
Facet którego szukałaś
Namierzony
Ze swoją komórką
W swoim białym samochodzie
Dziękuję
Jeśli masz rację
Wszyscy będą się chcieli pod to podczepić
Więc będziesz musiała zewrzeć szyki
Ok, nie, cieszę się że dzwonisz
Niesamowite że ciągle tu jesteś
Dam radę się wyrobić na... niech no zerknę...
może na 13:30
Poczekaj chwilkę na linii, poproszę
Chcę czujek rozstawionych|wzdłuż Grand Trunk w określonych odstępach, wzdłuż całej drogi i przy każdym zjeździe
Tak Maya, wiem
Czyli zgadzasz się ze mną że to ważne
Nie po prostu los mojego poprzednika nauczył mnie
że życie jest łatwiejsze gdy się z tobą zgadzam
Teoria jest taka|że mieszka gdzieś w pobliżu autostrady
W jednym z miast albo w Abbottabadzie
Albo niedaleko Kaszmiru
Kaszmir jest ciekawy|bo to przystanek w drodze na terytoria plemion
Abbottabad jest ciekawy|bo z zeznań więźniów wiemy
że Abu Faradż mieszkał tam|krótko w 2003
Dobra wiadomość jest taka|że jeździ białą terenówką
To rzadkie samochody w Pakistanie
Gdyby jeździł osobowym sedanem albo kompaktowym|mielibyśmy przejebane
oczywiście przy założeniu że nie zmienia pojazdów
- Dzień dobry|- Dzień dobry Mab
Każdy Amerykanin w Pakistanie jest celem
Niekoniecznie musieli widzieć że jestem z CIA
To nie ma znaczenia, jesteś na liście
Tak
i ze wszystkich ludzi powinnaś wiedzieć najlepiej|że jak raz na nia trafisz
To nigdy z niej nie znikniesz
Nastepnym razem nie będzie kuloodpornej szyby|za którą się schowasz
Będziemy kontynuować rozpoznanie|najlepiej jak tylko potrafimy
- W wysokiej rozdzielczości, możesz to przybliżyć?|- Mogę wstępnie obrobić obraz
- Jeszcze bardziej?|- OK tak jest dobrze, dziękuję
Pokój kontroli Predatorów|Centrala CIA
Biorę to, dziękuję
- Weź to|- Mówisz-masz
Oczyśc ten zapis audio|po prostu wywal niskie tony
Hej
Jest:
- To on?|- Możliwe.
- Masz?|- Mam.
Spadamy.
/Facet którego szukałaś.
/Namierzony.
Ze swoją komórką.
W swoim białym samochodzie.
Dziękuję.
Jeśli masz rację...
Wszyscy będą się chcieli pod to podczepić.
Więc będziesz musiała zewrzeć szyki.
Nie, cieszę się że dzwonisz.
Niesamowite, że ciągle tu jesteś.
Dam radę się wyrobić na...|niech no zerknę...
Może na 13:30.
Poczekaj chwilkę na linii, proszę.
Chcę czujek rozstawionych wzdłuż|Grand Trunk w określonych odstępach,
wzdłuż całej drogi|i przy każdym zjeździe.
Tak Maya, wiem.
Czyli zgadzasz się ze mną,|że to ważne.
Nie, po prostu los|mojego poprzednika nauczył mnie,
że życie jest łatwiejsze,|gdy się z tobą zgadzam.
/Teoria jest taka,|/że mieszka gdzieś w pobliżu autostrady.
/W jednym z miast, albo w Abbottabadzie.
/Albo niedaleko Kaszmiru.
/Kaszmir jest ciekawy,|/bo to przystanek w drodze na terytoria plemion.
/Abbottabad jest ciekawy,|/bo z zeznań więźniów wiemy,
/że Abu Faradż mieszkał tam krótko w 2003.
/Dobra wiadomość jest taka,|/że jeździ białą terenówką.
/To rzadkie samochody w Pakistanie.
/Gdyby jeździł osobowym sedanem,|/albo kompaktowym mielibyśmy przejebane.
/Oczywiście przy założeniu,|/że nie zmienia pojazdów.
- Dzień dobry.|- Dzień dobry Mab.
/Każdy Amerykanin w Pakistanie jest celem.
Niekoniecznie musieli widzieć,|że jestem z CIA.
To nie ma znaczenia, jesteś na liście.
Tak.
Ze wszystkich ludzi powinnaś wiedzieć najlepiej,|że jak raz na nią trafisz...
To nigdy z niej nie znikniesz.
Następnym razem nie będzie kuloodpornej szyby,|za którą się schowasz.
Będziemy kontynuować rozpoznanie|najlepiej jak tylko potrafimy.
/W wysokiej rozdzielczości...|/Możesz to przybliżyć?
/Mogę wstępnie obrobić obraz.
/- Jeszcze bardziej?|/- Tak jest dobrze, dziękuję.
Pokój kontroli Predatorów.|Centrala CIA.
Biorę to, dziękuję.
- Weź to.|- Mówisz-masz.
Oczyść ten zapis audio,|po prostu wywal niskie tony.
Było:
Mamy faceta, który kiedyś trzymał z Ahmedem|i robił mu różne przysługi
Potem tracimy go na siedem lat, teraz go odnajdujemy i
kurcze, dorobił się fajniej chałupy
Jest:
Mamy faceta, który kiedyś trzymał z Ahmedem|i robił mu różne przysługi.
Potem tracimy go na siedem lat,|teraz go odnajdujemy
i kurcze, dorobił się fajniej chałupy.
Było:
W sumie tak
No dobrze
Pogadajmy z szefem
oj, może lepiej usiądź tam
- Przepraszam|- Nie nie
będą pytać
czy na końcu tej tęczy jest garnek pełen Bin Ladena
Jest:
W sumie tak.
No dobrze.
Pogadajmy z szefem.
Może lepiej usiądź tam.
Przepraszam.
Nie będą pytać...
czy na końcu tej tęczy jest|garnek pełen Bin Ladena.
Było:
Pytanie nie brzmi czy Pakistańczycy chronią Bin Ladena"
tylko czy Bin Laden pozwoliłby sobie|na ochronę przez Pakistańczyków"
Chodzi mi o to czy by im zaufał?
Próbowali zabić Muszarrafa
- Witam|- Proszę pana
No dobrze, zaczynajmy
Może małe wprowadzenie
Jesli wyjedziesz z Islamabadu
po 45 minutach jazdy będziesz tutaj|w Abbottabadzie
Głównie klasa średnia, trochę byłych wojskowych
Niezbyt nas interesujący
Poza tym miejscem, jest wyjątkowe
5-metrowy mur wkoło, zaciemnione okna
2-metrowy mur tutaj
Nawet z wysoka nie będziemy mieli|dobrego punktu obserwacyjnego
Chodzi o to, że to jest twierdza
Możesz chyba gdzieś umieścić kamerę
W tych krzakach, zerknąć do środka
Najpewniej zostanie znaleziona
Musimy tam jakoś dotrzeć, co nie?
No dobra
A to co za budynku, te tutaj?
To PAW, Pakistańska Akademia Wojskowa
pakistański WAT...
Jest:
Pytanie nie brzmi:|Czy Pakistańczycy chronią Bin Ladena?",
tylko czy Bin Laden pozwoliłby sobie|na ochronę przez Pakistańczyków?".
Chodzi mi o to, czy by im zaufał?
Próbowali zabić Muszarrafa.
- Witam.|- Proszę pana.
No dobrze, zaczynajmy.
Może małe wprowadzenie.
Jeśli wyjedziesz z Islamabadu,
po 45 minutach jazdy będziesz tutaj|w Abbottabadzie.
Głównie klasa średnia,|trochę byłych wojskowych.
Niezbyt nas interesujący.
Poza tym miejscem.
Jest wyjątkowe.
5-metrowy mur wkoło, zaciemnione okna.
2-metrowy mur tutaj.
Nawet z wysoka nie będziemy mieli|dobrego punktu obserwacyjnego.
Chodzi o to, że to jest twierdza.
Możesz chyba gdzieś umieścić kamerę.
W tych krzakach, zerknąć do środka.
Najpewniej zostanie znaleziona.
Musimy tam jakoś dotrzeć, prawda?
No dobra.
A to co za budynek, ten tutaj?
To PAW, Pakistańska Akademia Wojskowa.
Pakistański WAT.
Było:
Około mili
4221 stóp, mniej niż 8/10 mili
Jest:
Około mili.
4221 stóp, mniej niż 8/10 mili.
Było:
Ja jestem tym skurwielem|co znalazł to miejsce... proszę pana
Jest:
Ja jestem tym skurwielem,|co znalazł to miejsce... proszę pana.
Było:
W porządku, chce wiedzieć więcej|o mieszkańcach tego domu do końca tygodnia
Tajes
Skurwiel
Dobre
dzieńdobrek George
21 dni
21 dni temu znaleźliśmy dom... i nic
- Tak|- Maya, tu Steve
Wpadnij no, coś ci pokażę
Ok
- Ok, zatrzymaj teraz, puścimy to znowu kiedy|- Hej
- Maya, zobacz|- Tak
- W porządku, to jest obraz sprzed kilku minut, tak?|- Tak
Przypominam, mamy 2 mężczyzn, 2 kobiety, 7 dzieci
- To kto?|- Stawiam że to Buszra, bratowa
Jest:
Chcę wiedzieć więcej|o mieszkańcach tego domu do końca tygodnia.
Tak jest.
Skurwiel.
Dobre.
Dzieńdobrek George.
21 dni.
21 dni temu znaleźliśmy dom... i nic.
- Tak.|- Maya, tu Steve.
Wpadnij, coś ci pokażę.
Zatrzymaj teraz,|puścimy to znowu kiedy...
- Maya, zobacz.|- Tak.
To jest obraz sprzed kilku minut, tak?
Tak.
Przypominam, mamy 2 mężczyzn,|2 kobiety, 7 dzieci.
- To kto?|- Stawiam, że to Buszra, bratowa.
Było:
To jest pralnia, faceci nie robią prania
Patrz teraz, około 4 sekund OK,
zajmuje przejście stąd do drzwi
Nie jest już młoda
Jest:
To jest pralnia, faceci nie robią prania.
Patrz teraz, około 4 sekund
zajmuje przejście stąd do drzwi.
Nie jest już młoda.
Było:
To dzieciaki, ganiają sobie|chyba walczą na miecze patykami czy coś
Ich wzrost można określić przez porównanie|to tutaj to krowy
Czyli zdecydowanie chłopcy|między 7 a 9 rokiem życia
Ta kobieta porusza się szybko
i to właśnie chciałem Ci pokazać|możemy to zatrzymać?
To nie ta sama kobieta
To kobieta nr 3
Jest:
To dzieciaki, ganiają sobie,|chyba walczą na miecze patykami czy coś.
Ich wzrost można określić przez porównanie,|to tutaj to krowy.
Czyli zdecydowanie chłopcy|między 7, a 9 rokiem życia.
Ta kobieta porusza się szybko.
To właśnie chciałem ci pokazać.|Możemy to zatrzymać?
To nie ta sama kobieta.
To kobieta nr 3.
Było:
2 facetów, 3 kobiety
Zgadza się
Skoro są 3 kobiety, to musi być też 3 facetów
Porządna muzułmanka mieszka z rodzicami
albo z mężem
Uważamy że jest tam, w domu, trzecia rodzina|Sala konferencyjna, Biały Dom
i uważasz że ten trzeci mężczyzna to Bin Laden
Czy powinienem porzucić nadzieję ujrzenia jego zdjęcia?
Nadzieję? Tak
Porzuć wszelką nadzieję od razu
Sprawdzamy ślady cieplne
Ale nie możemy ocenić|czy to mężczyzna czy kobieta
Myśleliśmy o wwierceniu się mała kamerą|ale jest duże ryzyko wykrycia
Znaleźliśmy dziuplę
Ale nie na tyle wysoko żeby móc zajrzeć tam teleskopem
Rozważaliśmy kopanie tunelu
Wysłaniu balonów
Albo zmianie trasy zaopatrzeniowego C-130 żeby zapuścił żurawia|ale to mogło by ich ostrzec
Chcieliśmy pobrać próbki DNA ze śmieci
wiecie, np. szczoteczki do zębów, ale palą śmieci
Uruchomiliśmy program szczepień
Wysłaliśmy doktora do domu żeby pobrał próbki krwi
Ale się nie udało
Chcieliśmy nawet wysłać gościa z wiadrem
Żeby zaczerpnął gnojówki|w celu analizy odchodów
Jest:
2 facetów, 3 kobiety.
Zgadza się.
/Skoro są 3 kobiety,|/to musi być też 3 facetów.
/Porządna muzułmanka mieszka z rodzicami,
albo z mężem.
Uważamy, że jest tam, w domu, trzecia rodzina...|Sala konferencyjna, Biały Dom.
Uważasz, że ten trzeci mężczyzna|to Bin Laden.
Czy powinienem porzucić|nadzieję ujrzenia jego zdjęcia?
Nadzieję? Tak.
Porzuć wszelką nadzieję od razu.
Sprawdzamy ślady cieplne.
Ale nie możemy ocenić,|czy to mężczyzna czy kobieta.
/Myśleliśmy o wwierceniu się mała kamerą,|/ale jest duże ryzyko wykrycia.
/Znaleźliśmy dziuplę.
/Ale nie na tyle wysoko,|/żeby móc zajrzeć tam teleskopem.
/Rozważaliśmy kopanie tunelu.
/Wysłanie balonów.
/Albo zmianę trasy|/zaopatrzeniowego C-130,
/żeby zapuścił żurawia,|/ale to mogło by ich ostrzec.
/Chcieliśmy pobrać próbki DNA ze śmieci,
/wiecie, np. szczoteczki do zębów,|/ale palą śmieci.
/Uruchomiliśmy program szczepień.
/Wysłaliśmy doktora do domu,|/żeby pobrał próbki krwi.
/Ale się nie udało.
Chcieliśmy nawet wysłać gościa z wiadrem,
żeby zaczerpnął gnojówki,|w celu analizy odchodów.
Było:
Czemu się nie udało? Ano temu
że próbka byłaby zbyt rozcieńczona
Jest:
Czemu się nie udało?
Dlatego, że próbka byłaby zbyt rozcieńczona.
Było:
Nie dzwonią z posiadłości|przechwyciliśmy pobliską wieżę komórkową
i powinienem też porzucić nadzieję|że wsiądzie w te białą terenówkę
Jest:
Nie dzwonią z posiadłości,|przechwyciliśmy pobliską wieżę komórkową.
Powinienem też porzucić nadzieję,|że wsiądzie w tą białą terenówkę...
Było:
Niezidentyfikowany trzeci mężczyzna nie robi zakupów
Nie opuszcza posiadłości
Nie pozuje do zdjęć
Jesli chce zaczerpnąć świeżego powietrza|spaceruje pod baldachimem z winogron
Ale liście są na tyle gęsto|że satelita przez nie nie zobaczy
To profesjonalna próba uniknięcia wykrycia
Ok? Prawdziwy spryt i doświadczenie
Jedyni którzy tak się zachowują|to najwyższe dowództwo Al-Kaidy
Daliśmy nasze analizy specom od słabych punktów
Według nich to zachowanie może wskazywać także|na kogoś nie związanego z Al-Kaidą
Dali 40% szans że niezidentyfikowany mężczyzna|to wysoki rangą członek Al-Kaidy
Ale uznali że jest 35% szansa|że to saudyjski diler narkotyków
15% szans że to kuwejcki handlarz bronią
10% szans że jest po prostu krewnym braci
W sumie zgadzamy się z tobą
Ten dom ma wypisane na czole bezpieczeństwo|kogoś kto chce zachować prywatność
Nawet ma wypisane że to jakiś bandzior
Ale nie że Bin Laden
Jest:
Niezidentyfikowany trzeci mężczyzna|nie robi zakupów.
Nie opuszcza posiadłości.
Nie pozuje do zdjęć.
Jeśli chce zaczerpnąć świeżego powietrza,|spaceruje pod baldachimem z winogron.
Ale liście są na tyle gęste,|że satelita nie zobaczy przez nie.
To profesjonalna próba uniknięcia wykrycia.
Prawdziwy spryt i doświadczenie.
Jedyni którzy tak się zachowują,|to najwyższe dowództwo Al-Kaidy.
Daliśmy nasze analizy|specom od słabych punktów.
Według nich to zachowanie może wskazywać|także na kogoś nie związanego z Al-Kaidą.
Dali 40 procent szans, że niezidentyfikowany mężczyzna|to wysoki rangą członek Al-Kaidy.
Ale uznali, że jest 35 procentowa szansa,|że to saudyjski diler narkotyków,
15 procent szans,|że to kuwejcki handlarz bronią,
10 procent szans,|że jest po prostu krewnym braci.
W sumie zgadzamy się z tobą.
Ten dom ma wypisane na czole bezpieczeństwo,|kogoś kto chce zachować prywatność.
Nawet ma wypisan,e że to jakiś bandzior.
Ale nie, że to Bin Laden.
Było:
Jeśli nie możesz dowieść że to Bin Laden|udowodnij chociaż że to nie ktoś inny
Na przykład diler
Wiecie że nie mogę tego dowieść|od kiedy straciliśmy system przetrzymywania więźniów
Kogo mam się spytać, co?
Jakiegoś gościa w Gitmo, schowanego za prawnikami?
Po prostu powie prawnikowi żeby ostrzegł Bin Ladena
Coś wymyślisz
To by był pierwszy diler który nie diluje
Nie ma internetu
Niedzwoni ani do niego nie dzwonią
Jest:
Jeśli nie możesz dowieść, że to Bin Laden,|udowodnij chociaż, że to nie ktoś inny.
Na przykład diler.
Wiecie, że nie mogę tego dowieść od kiedy
straciliśmy system przetrzymywania więźniów.
Kogo mam się spytać?
Jakiegoś gościa w Gitmo,|schowanego za prawnikami?
Po prostu powie prawnikowi,|żeby ostrzegł Bin Ladena.
Coś wymyślisz.
To by był pierwszy diler, który nie diluje.
Nie ma internetu.
Nie dzwoni, ani do niego nie dzwonią.
Było:
Jeśli mówisz że jest na emeryturze|ja się pytam gdzie jego basen?"
Jest:
Jeśli mówisz, że jest na emeryturze,|ja się pytam gdzie jego basen?".
Było:
Czemu jego kurierzy jeżdżą do dwóch miast w Pakistanie|najbardziej powiązanych z Al-Kaidą?
a które nie mają nic wspólnego z produkcją heroiny
Prezydent to skrupulatny, analityczny umysł|chce dowodów
Dogonię was
Jest:
Czemu jego kurierzy|jeżdżą do dwóch miast w Pakistanie,
najbardziej powiązanych z Al-Kaidą,
które nie mają nic wspólnego|z produkcją heroiny?
Prezydent to skrupulatny, analityczny umysł,|chce dowodów.
Dogonię was.
Było:
Nie nadążam za polityką
Myślisz że wszystko jest polityką
Gdyby to była polityka, rozmawialibyśmy w październiku|przed wyborami
To czyste ryzyko
oparte na myśleniu wynikowym, wnioskowaniu i domysłach
A jedyny raport pochodzący od człowieka ma 6 lat
fi jest od więźnia przesłuchiwanego pod przymusem
Polityczne byłoby ci powiedzenie żebyś się pierdolił
i przypomnienie ci, że byłem przy tym|jak twój poprzedni szef mówił o BMR w Iraku
Wtedy przynajmniej mieliście zdjęcia
Ma pan rację, zgadzam się ze wszystkim
Chodziło mi o to, że człowiek na takim stanowisku...
Jest:
Nie nadążam za polityką.
Myślisz, że wszystko jest polityką.
Gdyby to była polityka,|rozmawialibyśmy w październiku przed wyborami.
To czyste ryzyko,
oparte na myśleniu wynikowym,|wnioskowaniu i domysłach.
A jedyny raport pochodzący|od człowieka ma 6 lat
i jest od więźnia przesłuchiwanego pod przymusem.
Polityczne byłoby ci powiedzenie,|żebyś się pierdolił
i przypomnienie ci, że byłem przy tym|jak twój poprzedni szef mówił o BMR w Iraku.
Wtedy przynajmniej mieliście zdjęcia.
Ma pan rację, zgadzam się ze wszystkim.
Chodziło mi o to,|że człowiek na takim stanowisku...
Było:
Hmm?
Ryzyko pozwolenia Bin Ladenowi|na prześlizgnięcie się wam przez palce
To niezwykle ciekawe pytanie
Hej
Nie mówię że to zrobimy
Ale prezydent chce wiedzieć|że jeśli zamierzamy to zrobić
Jest:
Ryzyko pozwolenia Bin Ladenowi|na prześlizgnięcie się wam przez palce.
To niezwykle ciekawe pytanie.
Nie mówię, że to zrobimy.
Ale prezydent chce wiedzieć,|że jeśli zamierzamy to zrobić.
Było:
Daj nam wybór
Strefa 51|Południowa część Nevady
Właściwie to one nie istnieją
Sam chciałem uziemić ten program kilka razy
Przeszły wstępne testy
Doskonale rozpraszają fale radarowe
jednak nie testowaliśmy ich jeszcze na ludziach
Widzicie panele rozpraszające|podobne są na B-2
Wirniki zostały wyciszone|aktywnym systemem redukcji decybeli
Jest wolniejszy niż Blackhawk|nie ma jego zwrotności i stabilności
Ale potrafi się schować
Przepraszam, ale po co nam one w Libii
Obrona plot Kaddafiego właściwie nie istnieje
Jest:
Daj nam wybór.
Strefa 51.|Południowa część Nevady.
Właściwie to one nie istnieją.
Sam chciałem uziemić ten|program kilka razy.
Przeszły wstępne testy.
Doskonale rozpraszają fale radarowe,
jednak nie testowaliśmy|ich jeszcze na ludziach.
Widzicie panele rozpraszające,|podobne są na B-2.
Wirniki zostały wyciszone|aktywnym systemem redukcji decybeli.
Jest wolniejszy niż Blackhawk,|nie ma jego zwrotności i stabilności.
Ale potrafi się schować.
Przepraszam, ale po co nam one w Libii?
Obrona przeciwlotnicza Kaddafiego|właściwie nie istnieje.
Było:
Są dwie wersje tego|gdzie teraz jest Bin Laden
Ta najpowszechniejsza mówi|że OBL siedzi gdzieś w jaskini na terytoriach plemiennych
że otacza go spora grupa lojalnych mu bojowników
Ale to jest OBL sprzed 11 września
Druga wersja jest taka
że mieszka sobie w mieście
Żyje w mieście z dużą liczbą|miejsc wejścia i wyjścia
Dostępem do komunikacji
Żeby mieć kontakt z organizacją
Nie możesz zarządzać|światową siecią komórek z jaskini
Jest:
Są dwie wersje tego,|gdzie teraz jest Bin Laden.
Ta najpowszechniejsza mówi,|że OBL siedzi gdzieś w jaskini na terytoriach plemiennych,
że otacza go spora grupa|lojalnych mu bojowników.
Ale to jest OBL sprzed 11 września.
Druga wersja jest taka...
że mieszka sobie w mieście.
Żyje w mieście z dużą liczbą miejsc|wejścia i wyjścia.
Dostępem do komunikacji...
żeby mieć kontakt z organizacją.
Nie możesz zarządzać|światową siecią komórek z jaskini.
Było:
bazując na zeznaniach więźniów, że to kurier Bin Ladena
Mieszka w domu w Abbottabadzie, w Pakistanie
i zakładamy
ze jednym z mieszkańców tego domu
Jest OBL
Jest:
bazując na zeznaniach więźniów,|że to kurier Bin Ladena.
Mieszka w domu w Abbottabadzie, w Pakistanie...
i zakładamy,
że jednym z mieszkańców tego domu,
jest OBL.
Było:
Przepraszam
zatem, OBL, macie jakieś źródła w terenie?
Nie
Jest:
Przepraszam...
Zatem... OBL, macie jakieś źródła w terenie?
Nie.
Było:
Ok, to skąd wiecie że to Bin Laden?
Bo, szczerze mówiąc, tkwimy w tym dłużej niż od 2007 roku
i to nie był Bin Laden i straciliśmy kliku ludzi
Rozumiem to całkowicie
Bin Laden do komunikacji ze światem używa kuriera
Znajdując kuriera, znaleźliśmy Bin Ladena
Niesamowity wywiad
i to tyle?
Szczerze mówiąc nie chciałam was do tego zaprzęgać
z tym waszym nurkowaniem, rzepami i tym całym brandzlowaniem się sprzętem|Chciałam zrzucić bombę
Ale mocodawcy nie wierzą|w tę historię na tyle żeby zrzucać bombę
Dlatego używają was jako królików doświadczalnych
W teorii jeśli nie ma tam Bin Ladena
Wymkniecie się po cichu i nikt się nie dowie
Ale Bin Laden
Jest:
To skąd wiecie, że to Bin Laden?
Bo, szczerze mówiąc, tkwimy|w tym dłużej niż od 2007 roku
i to nie był Bin Laden|i straciliśmy kliku ludzi.
Rozumiem to całkowicie.
Bin Laden do komunikacji|ze światem używa kuriera.
Znajdując kuriera, znaleźliśmy Bin Ladena.
Niesamowity wywiad.
To tyle?
Szczerze mówiąc nie chciałam|was do tego zaprzęgać,
z tym waszym nurkowaniem,|rzepami i tym całym
brandzlowaniem się sprzętem.|Chciałam zrzucić bombę.
Ale mocodawcy nie wierzą|w tę historię na tyle żeby zrzucać bombę.
Dlatego używają was jako|królików doświadczalnych.
W teorii jeśli nie ma tam Bin Ladena,
wymkniecie się po cichu|i nikt się nie dowie.
Ale Bin Laden,
Było:
a wy go dla mnie zabijecie
W centrum robi się nerwowo
Nie wydaje mi się żebyśmy dostali zielone światło|decyzja nie jest...
Ona kontra świat
Oj tak
Zamierzam spotkać się twarzą w twarz z prezydentem
i chciałbym wiedzieć, tylko bez pierdolenia
jakie jest wasze zdanie w tej materii
To bardzo proste
Jest on tam czy go tam kurwa nie ma
Dojdźmy do tego przez pryzmat|naszego doświadczenia
Jest:
A wy go dla mnie zabijecie.
W centrum robi się nerwowo.
Nie wydaje mi się żebyśmy dostali|zielone światło decyzja nie jest...
Ona kontra świat.
Oj tak.
Zamierzam spotkać się twarzą|w twarz z prezydentem.
Chciałbym wiedzieć, tylko bez pierdolenia,
jakie jest wasze zdanie w tej materii?
To bardzo proste.
Jest on tam, czy go tam kurwa nie ma?
Dojdźmy do tego przez pryzmat|naszego doświadczenia.
Było:
i mogę wam powiedzieć że tamta sprawa|miała o wiele solidniejsze fundamenty niż ta
Kurwa tak albo nie
Nie operujemy w kategoriach pewności|lecz prawdopodobieństwa
Uważam że jest 60% szans na to że to on
Zgadzam się, 60%
Ja daję 80%, to jak bardzo chronili|tę sprawę przekonuje mnie
Czy wy się kiedykolwiek w czymkolwiek zgadzacie?
Cóż, ja się zgadzam z Mikeem
Opieramy się głównie na zeznaniach więźniów|a spędziłem z nimi kupę czasu
Rzekłbym że to słabe 60
Jestem pewien że jest tam ktoś ważny|po prostu nie mam pewności że to Bin Laden
Cóż, jest tyle rzeczy|które mogą się spierdolić, no nie?
Chciałbym wiedzieć co Maya myśli
Uważamy że szacuje tak jak my
Jest tam na stówę
Ok, w porządku|95% bo wiem jak przeraża was pewność 95%
Ale jest na stówę
Boją się
Jest:
i mogę wam powiedzieć, że tamta sprawa miała|o wiele solidniejsze fundamenty niż ta.
Kurwa, tak albo nie?
Nie operujemy w kategoriach pewności|lecz prawdopodobieństwa.
Uważam, że jest|60 procent szans na to, że to on.
Zgadzam się, 60 procent.
Ja daję 80 procent.|To jak bardzo chronili tę sprawę przekonuje mnie.
Czy wy się kiedykolwiek|w czymkolwiek zgadzacie?
Cóż, ja się zgadzam z Mike'em.
Opieramy się głównie na zeznaniach więźniów,|a spędziłem z nimi kupę czasu.
Rzekłbym, że to słabe 60.
Jestem pewien, że jest tam ktoś ważny,|po prostu nie mam pewności, że to Bin Laden.
Cóż, jest tyle rzeczy,|które mogą się spierdolić, no nie?
Chciałbym wiedzieć co Maya myśli.
Uważamy, że szacuje tak jak my.
Jest tam na stówę.
W porządku 95 procent, wiem że przeraża was moja pewność.
Ale jest na stówę.
Boją się.
Było:
Jest zajebiście bystra
Wszyscy jesteśmy bystrzy, Jeremy
Jest:
Jest zajebiście bystra.
Wszyscy jesteśmy bystrzy, Jeremy.
Było:
Ujdzie
Jest:
Ujdzie.
Było:
12 lat
Zwerbowano mnie zaraz po maturze
i wiesz czemu to zrobiliśmy?
Chyba nie mogę na to odpowiedzieć, proszę pana
Chyba nie wolno mi odpowiedzieć
No dobrze
Jest:
12 lat.
Zwerbowano mnie zaraz po maturze.
Wiesz czemu to zrobiliśmy?
Chyba nie mogę na to odpowiedzieć, proszę pana.
Chyba nie wolno mi odpowiedzieć.
No dobrze.
Było:
Poza Bin Ladenem
Nic
Nie robiłam nic innego
Cóż, na pewno masz do tego smykałkę
Kanarki
1 maja 2011
Wysunięta baza operacyjna|Dżalalabad, Afganistan
Nie. Tak
Koniec z żartami|nie rób mnie w chuja koleś
Robisz mnie w chuja bo wygrałem dwie gry
No to masz
Patrick, bądź ze mną szczery
Wierzysz w tę historyjkę?
Znaczy się, bez urazy, bez urazy
wiadomo, nie
Jest:
Poza Bin Ladenem.
Nic.
Nie robiłam nic innego.
Cóż, na pewno masz do tego smykałkę.
Kanarki.
1 maja 2011.
Wysunięta baza operacyjna.|Dżalalabad, Afganistan.
/Nie. Tak.
/Koniec z żartami,|/nie rób mnie w chuja koleś.
/Robisz mnie w chuja, bo wygrałem dwie gry.
No to masz.
Patrick, bądź ze mną szczery.
Wierzysz w tą historyjkę?
Znaczy się, bez urazy, bez urazy...
Wiadomo, nie.
Było:
Jej pewność
O tak, to te solidne podstawy których szukałem
Powiem ci stary
jej pewność to jedyna rzecz która mnie powstrzymuje
od bycia wyruchanym w dupę w pakistańskim pierdlu|i powiem ci szczerze ziom
Wisi mi to
Tak
Maya?
Chciałem żebyś widziała pierwsza
Pamiętasz to o czym mówiliśmy?|Stanie się
Jest:
Jej pewność.
O tak, to te solidne podstawy, których szukałem.
Powiem ci stary,
jej pewność to jedyna rzecz,|która mnie powstrzymuje
od bycia wyruchanym w dupę w pakistańskim pierdlu|i powiem ci szczerze ziom...
Wisi mi to.
Tak.
/Maya?
/Chciałem, żebyś widziała pierwsza.
Pamiętasz to o czym mówiliśmy?|/Stanie się.
Było:
Dziś w nocy
Powodzenia
Jest:
Dziś w nocy.
/Powodzenia
Było:
Fuksem
Zrozumiałem
Zorzumiałem
30 sekund do pierwszego skrętu
Hej Justin, czego słuchasz?
Tony Robbinsa
Jest:
Fuksem.
Zrozumiałem.
Zrozumiałem.
/30 sekund do pierwszego skrętu.
Justin, czego słuchasz?
Tony Robbinsa.
Było:
Powinieneś tego posłuchać|wiem co będę robił po tym wszystkim
Duża rzecz, chcę z wami o tym pogadać
Jest:
Powinieneś tego posłuchać.|wiem co będę robił po tym wszystkim.
Duża rzecz, chcę z wami o tym pogadać.
Było:
Ok, czyli wiemy w czym rzecz
Przekroczyliśmy granicę|wlatujemy do Pakistanu
Na łączach Pakistańczyków cisza
3 minuty, przygotować się na otwarcie drzwi
2 minuty
Powinien być niemal na wprost, na 11
Widzimy cel
Szykować się
30 sekund
Hej! Bardziej na prawo, bardziej na prawo!
Jest:
Czyli wiemy w czym rzecz.
/Przekroczyliśmy granicę,|wlatujemy do Pakistanu.
Na łączach Pakistańczyków cisza.
3 minuty, przygotować się na otwarcie drzwi.
2 minuty.
Powinien być niemal na wprost, na 11.
Widzimy cel.
Szykować się.
30 sekund.
Bardziej na prawo, bardziej na prawo!
Było:
Straciliśmy moc, odetnij go
Hej!
Jest:
Straciliśmy moc, odetnij go.
Było:
Prince 51 rozbił się|Prince 51 rozbił się!
Blackhawk rozbił się w zagrodzie dla zwierząt
Tędy
Nie przerywamy misji|powtarzam: nie przerywamy misji
Alpha team jest w zagrodzie, robi wejście dla AC1
Bez lin, lądujemy
Pokój modlitw czysty
Wysadzaj
Echo team wysiadł|Prince 52 opuszcza Alpha Oscar
3
2
Jest:
/Prince 51 rozbił się.|/Prince 51 rozbił się!
/Blackhawk rozbił się|/w zagrodzie dla zwierząt.
Tędy.
/Nie przerywamy misji powtarzam:|/nie przerywamy misji.
/Alpha team jest w zagrodzie,|/robi wejście dla AC1.
Bez lin, lądujemy.
Pokój modlitw czysty.
Wysadzaj.
/Echo team wysiadł.|/Prince 52 opuszcza Alpha Oscar.
Było:
Na ziemię!... padnij, padnij
Ręce do góry! Padnij, padnij
Jest:
Na ziemię!... padnij, padnij.
Ręce do góry! Padnij, padnij.
Było:
W porządku
Mam ją
(Abu Ahmed al-Kuwaiti|znany jako Ibrahim Said)
Jest:
W porządku.
Mam ją.
/Abu Ahmed al-Kuwaiti,|/znany jako Ibrahim Said.
Było:
Echo 11 jestem na obrzeżu
Gotowy do wejście przez P2
Ognia
Nieudane wejście, nieudane wejście
Wracamy. Wracamy pod główną bramę
Drzwi są otwarte
Abrar
Abrar
Abrar
(Abrar Said, brat Ibrahima Saida|i jego żona Buszra)
Już dobrze
Już dobrze
Tu Echo 11, wyłamujemy główną bramę
Nie, tu Echo 01
Ide korytarzem, wpuszczę was
Zrozumiałem
Ucisz do kurwy nędzy tego dzieciaka|poproszę
Mów do mnie talk to me
Ni chuja tego nie wysadzimy
Jest:
/Echo 11, jestem na obrzeżu.
Gotowy do wejście przez P2.
Odpalam.
Nieudane wejście, nieudane wejście.
Wracamy. Wracamy pod główną bramę.
Drzwi są otwarte.
Abrar.
Abrar.
Abrar.
/Abrar Said, brat Ibrahima Saida|/i jego żona Buszra.
Już dobrze.
Już dobrze.
Tu Echo 11, wyłamujemy główną bramę.
/Odmawiam, tu Echo 01.
Idę korytarzem, wpuszczę was.
/Zrozumiałem.
Ucisz do kurwy nędzy tego dzieciaka, proszę.
Mów do mnie.
Ni chuja tego nie wysadzimy.
Było:
Nie
Alpha 3, tu Echo 11
Jesteśmy przy głównym punkcie|szykujemy się do wejścia
Poczekaj, jesteśmy wewnątrz po południowej stronie
- Mamy tu zaporę|- Zrozumiałem
Gotowi na wejście tędy
Zrozumiałem, idziemy wam na spotkanie
Zostań z dzieciakami|i nie wpuszczaj ich do tamtego pokoju
Jest:
Nie.
Alpha 3, tu Echo 11.
Jesteśmy przy głównym punkcie,|szykujemy się do wejścia.
/Poczekaj, jesteśmy wewnątrz,|/po południowej stronie.
- Mamy tu zaporę.|- Zrozumiałem.
Gotowi na wejście tędy.
Zrozumiałem, idziemy wam na spotkanie.
Zostań z dzieciakami|i nie wpuszczaj ich do tamtego pokoju.
Było:
Tak
Zapomniałem już, czy mieliśmy się rozbić tym śmigłowcem?|Hehe
- Ibrahim próbował strzelać przez drzwi|- Serio?
Załatwiłem go z zewnątrz
Ja upierdoliłem Abrara i jego żonę
Jest:
Tak.
Zapomniałem już,|czy mieliśmy się rozbić tym śmigłowcem?
- Ibrahim próbował strzelać przez drzwi.|- Serio?
Załatwiłem go z zewnątrz.
Ja upierdoliłem Abrara i jego żonę.
Było:
Wykrwawi się
- Co za burdel|- Ano
Idziemy idziemy!
Tutaj Echo Zero Nine, zaczyna się zgromadzenie|na dachach od południowego wschodu
- Krata blokuje schody|- Do wysadzenia
Jest:
Wykrwawi się.
Co za burdel.
Idziemy, idziemy!
Tutaj Echo Zero Nine,|zaczyna się zgromadzenie
na dachach od południowego wschodu.
- Krata blokuje schody.|- Do wysadzenia.
Było:
Hej, cofnij się
Uwaga
Wykonać
- Idziemy!|- tu Echo Zero Five idziemy na poziom drugi
Jest:
Cofnij się.
Uwaga.
Wykonać.
Idziemy!
Tu Echo Zero Five,|idziemy na poziom drugi.
Było:
Chalid
Chalid
Ehco Zero Two, idziemy na poziom trzeci
(Chalid Bin Laden, syn Osamy)
Jest:
Chalid.
Chalid.
Echo Zero Two, idziemy na poziom trzeci.
/Chalid Bin Laden, syn Osamy.
Było:
- Hakim, cofnij ich albo zacznę strzelać|- czekaj czekaj
Cofnijcie się albo zginiecie
Jest:
- Hakim, cofnij ich albo zacznę strzelać|- Czekaj, czekaj.
Cofnijcie się, albo zginiecie.
Było:
o kurwa...
Osama
Osama
Osama
Jest:
O kurwa...
Osama.
Osama.
Osama.
Było:
Chyba rozbiliśmy bank
Zrozumiałem, możliwe rozbicie banku
Już dobrze, już dobrze
Jest:
Chyba rozbiliśmy bank.
/Zrozumiałem, możliwe rozbicie banku.
Już dobrze, już dobrze.
Było:
To Al-Noori Hassan
Jest:
To Al-Noori Hassan.
Było:
Ona twierdzi że to nie on
talk to the kid
Jest:
Ona twierdzi, że to nie on.
Porozmawiaj z dzieciakiem.
Było:
- Przyprowadź je tutaj|- Dobrze
No chodź no chodź
Tutaj Red Zero Two
Geronimo
Dla Boga i dla Ojczyzny
Geronimo
Do wszystkich|cel zabezpieczony, cel zabezpieczony
Zrozumiałem, cel zabezpieczony
Cel zabezpieczony|zarządzam SSE (zbiórkę materiałów)
Przygotować SSE, wszystkie płyty
Każdy jebany dysk, niczego nie zostawić
Hej, otwórz mi to
Dajemy
Hej, co jest?
Zastrzeliłem gościa z trzeciego piętra
Jest:
- Przyprowadź je tutaj.|- Dobrze.
No chodź, no chodź.
/Tutaj Red Zero Two.
/Geronimo.
/Dla Boga i dla Ojczyzny.
/Geronimo.
Do wszystkich:|cel zabezpieczony, cel zabezpieczony.
Zrozumiałem, cel zabezpieczony.
/Cel zabezpieczony,|/zarządzam zbiórkę materiałów.
Przygotować wszystkie płyty.
/Każdy jebany dysk, niczego nie zostawić.
Otwórz mi to.
Dajemy.
Co jest?
Zastrzeliłem gościa z trzeciego piętra.
Było:
Łap za worek
Red Five Two na dolocie, dystans 8 mil
Pakistańskie lotnictwo się obudziło
14 minut do przechwycenia
Do wszystkich, tutaj Red Zero Two|potrzebujemy worka na ciało
Tu Echo Zero Nine, czekaj
Hakim, ja tu zostanę, zanieś mu to
Jedziemy
Echo Zero Five, tu Red Zero Two|ile czasu potrzebujesz na SSE?
Przynajmniej 10 minut
Echo Zero Five, masz 4
To kopalnia złota, potrzebuję więcej czasu
Echo Zero Five, jeśli nie będziesz za 4 minuty w LZ (strefie odbioru)|twoja smętna dupa tu zostanie
Pakistańskie F-16 wystartowały
Jest:
Łap za worek.
/Red Five Two na dolocie, dystans 8 mil.
Pakistańskie lotnictwo się obudziło.
14 minut do przechwycenia.
/Do wszystkich, tutaj Red Zero Two,|/potrzebujemy worka na ciało.
Tu Echo Zero Nine, czekaj.
Hakim, ja tu zostanę, zanieś mu to.
Jedziemy.
Echo Zero Five, tu Red Zero Two,|ile czasu potrzebujesz na zbiórkę materiału?
Przynajmniej 10 minut.
Echo Zero Five, masz 4.
To kopalnia złota, potrzebuję więcej czasu.
Echo Zero Five,|jeśli nie będziesz za 4 minuty
w strefie odbioru,|twoja smętna dupa tu zostanie.
/Pakistańskie F-16 wystartowały.
Było:
Red Five Two, kierujemy się do LZ
Jest:
/Red Five Two, kierujemy się do strefy odbioru.
Było:
Na trzecie
- Tutaj!|- Hej
No dobra, wynosimy się
Idziemy
Masz minutę na wysadzenie śmiglaka
- W porządku?|- Ta
Red 46 kieruje się do LZ, 30 sekund
Śmigło 46, rozwalamy 51
Śmigło 46, odleć stąd!
46, odlatuj!
Jest:
/Na trzecie.
Tutaj!
No dobra, wynosimy się.
Idziemy.
/Masz minutę na wysadzenie śmiglaka.
- W porządku?|- Tak.
/Red 46 kieruje się do strefy odbioru, 30 sekund.
/Śmigło 46, rozwalamy 51.
/Śmigło 46, odleć stąd!
/46, odlatuj!
Było:
WHOOOOO!
Dobra robota Patrick
Dziękuję
Pani, słuchajcie. Wedle znaków, pierwsze piętro!
Dyski, pliki, cokolwiek
Drugie piętro naprzeciwko pierwszego
Trzecie piętro, damska bielizna
- Wszystkie nośniki|- DVD? Kto ma markera?
Dorwałeś go
Gdzie dawać dyski?
Mamy worki strunowe i marker, użyjcie ich
No już, opisać wszystkie nośniki
Panowie, uważajcie
- Dobra robota|- Powoli
Tak jest, chwilkę
Za chwilę
Spec z agencji właśnie potwierdził
Tak jest, ta dziewczyna|na sto procent, dziękuję
- Ty jesteś Maya?|- Tak
Tylko twoje imię mi podano. Siadaj gdzie chcesz
Tylko ty jesteś na liście
Musisz być kimś ważnym
Masz cały samolot dla siebie
Jest:
Dobra robota Patrick.
Dziękuję.
Słuchajcie panowie.|Wedle znaków, pierwsze piętro!
Dyski, pliki, cokolwiek.
Drugie piętro, naprzeciwko pierwszego.
Trzecie piętro, damska bielizna.
/- Wszystkie nośniki.|/- DVD? - Kto ma markera?
Dorwałeś go.
/Gdzie dawać dyski?
/Mamy worki strunowe i marker, użyjcie ich.
/No już, opisać wszystkie nośniki.
/Panowie, uważajcie.
/- Dobra robota.|/- Powoli.
/Tak jest, chwilkę.
Za chwilę.
Spec z agencji właśnie potwierdził.
/Tak jest, ta dziewczyna.|/Na sto procent, dziękuję.
- Ty jesteś Maya?|- Tak.
Tylko twoje imię mi podano.|Siadaj gdzie chcesz.
Tylko ty jesteś na liście.
Musisz być kimś ważnym.
Masz cały samolot dla siebie.