o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
114559 (jako 'było') z ID:
114587 (jako 'jest').
Było:
Napisy: Tayger 2010
Jest:
movie info: XVID 704x352 25.0fps 700.2 MB
Napisy: Tayger 2010 Poprawki: Ka.
Było:
Dawaj mi swoja torebkę!|Dawaj zegarek!
Jest:
Dawaj torebkę!|Dawaj zegarek!
Było:
Mama!|Mama!
Mama! Mama!|Mama!
Mama! Mama!
Jest:
Mamo!|Mamo!
Było:
- Wyglądasz dobrze.|- Jak się masz, Les. Cieszę się, że Cię widzę.
Jest:
- Wyglądasz dobrze.|- Jak się masz, Les. Cieszę się, że cię widzę.
Było:
Powiedziałaś Tylerowi o tym, jak nauczyciel pochwalił Cię|za Jego portret, który namalowałaś?
Jest:
Powiedziałaś Tylerowi o tym, jak nauczyciel pochwalił cię|za jego portret?
Było:
Powiedział, gdy go zobaczył, że jestem|jak młody James Whistler.
Powiedział "młody James Whistler", ponieważ ...
Bóg, zaplanował dla Ciebie karierę od samego początku.
Jest:
Powiedział, że jestem|jak młody James Whistler.
Powiedział "młody James Whistler", ponieważ Whistler... on zmarł
i jego kariera nie zdążyła się rozwinąć.
Było:
Zaproponowano, aby Twoją siostrę zapisać|do "Pratt's Summer Art Intensive",
Jest:
Zaproponowano, aby twoją siostrę zapisać|do "Pratt's Summer Art Intensive",
Było:
- Fantastycznie.|- To cudowne.
Jest:
- Fantastycznie.|- To cudownie.
Było:
Caroline jest całkowicie w stanie dalej mówić|i nie poczuła się obrażona przez moje zdanie..
Przeszkodziłem Ci w jakiś sposób, Caroline?
Jest:
Caroline jest w stanie mówić dalej|i chyba nie poczuła się obrażona..
Przeszkodziłem ci w jakiś sposób, Caroline?
Było:
Które było o czym?
Jest:
Jaki to temat?
Było:
Temat, o którym żeśmy dyskutowali... o czym był?
Teraz nie jest czas|na gwiazdowanie, Tyler.
BA! jest doskonały czas.
Doskonały. OK.
Jest:
Temat, o którym dyskutowaliśmy... o czym był?
Teraz nie jest czas|na zgrywanie bohatera, Tyler.
Właściwie to teraz jest doskonały moment.
Doskonały. Dobra.
Było:
Mogę już odejść?
Jest fajnie. Zostanę z mamą.
Jest:
Caroline, zabrać cię gdzieś?
W porządku. Zostanę z mamą.
Było:
Cukier...
Menu.
Ghandi, powiedział, że | "wszystko, cokolwiek robisz w życiu,
Jest:
Cukier.
Zjedz coś.
Ghandi powiedział:| "Wszystko, co robisz w życiu,
Było:
ale to jest bardzo ważne, żebyś coś robił."
Mogę zgodzić się z pierwszą częścią.
Jest:
Ważne jest jednak, żebyś coś robił."
Zgadzam się z pierwszą częścią.
Było:
wiesz, jak to jest żyć bez sensu.
Gandi do 22 lat miał troje dzieci.
Jest:
wiesz, jak to jest kiedy życie nie ma sensu.
Gandhi w wieku 22 lat miał troje dzieci.
Było:
a Bernie Howard nie żyje.
Jest:
Bernie Howard zmarł w tym wieku.
Było:
że każdy z nas odciśnie swoje ślady
w swoim życiu.
Czy dotyczy to wszystkiego?
czy tylko po prostu głupiej poezji?
Jest:
że każdy dotyk innego życia
odciska na nim linie papilarne.
Czy dotyczy to wszystkich?
Czy to tylko poezja?
Było:
Wiesz moja przyjaciółka.
Jest:
Wiesz... moja przyjaciółka.
Było:
I sprzedałem jej szczoteczkę do zębów.
za 3 dolary.
- Gratuluję.|- Tak, jest w porządku.
Jest:
Sprzedałem jej szczoteczkę do zębów.
Za 3 dolary.
- Gratulacje.|- Tak, należą mi się.
Było:
"Pojęcie uniwersalne singielki"|~Pojedyncza dziewczyna usługi powszechnej~
Jest:
~Pojedyncza dziewczyna usługi powszechnej~
Było:
ładowarka do telefonu, numery|firmy telekomunikacyjne, taxi.
Jest:
ładowarka do telefonu, numery do taxi.
Było:
Będzie zbyt? będą pieniądze?
To jest świetne. Tak, to jest w świetny pomysł.|Jesteś cyniczny.
Pomyśl...
W pewnym momencie historii,|tylko dwóch kolesi mówiło o żarówce.
Jest:
Ty naprawdę chcesz na tym zarabiać pieniądze?
OK. Bądź sobie złośliwy.
Ale pomyśl tylko...
W pewnym momencie historii,|dwóch kolesi mówiło o żarówce.
Było:
a drugi skończył w pracy|"Mickey D", lub coś takiego.
W świetle niedawnych ataków terrorystycznych,
Myślisz, że możemy mówić o etyce
Jest:
a drugi skończył w McDonald'sie, lub coś takiego.
W świetle ataków terrorystycznych,
myślicie, że możemy mówić o etyce
Było:
Granice naszej wiedzy o przeszłości, | czy możemy pomóc?
Obowiązuje tu zakaz palenia proszę Pana.
Jest:
Czy istnieją granice naszej wiedzy o przeszłości?
To rzeźba dla nie palących.
Było:
Obiecałeś, że rzucisz palenie.
Jest:
Obiecałeś, że rzucisz.
Było:
Jak myślisz, dlaczego tata|nie chce... słuchać mnie?
Tatuś Cię kocha.
Tak? Więc jeśli kogoś kochasz|to nie chcesz spędzać z nim czas.
Tak czasami jest.
Jest:
Jak myślisz, dlaczego tata|nie chce... mnie słuchać?
Tata cię kocha.
Tak? Jak możesz kogoś kochać|i nie chcieć spędzać z tym kimś czasu?
Tak, masz rację.
Było:
Ciocia Sarah pije. | A Ty pijesz, co?
Ja mam 11 lat.
Więc dlaczego ktoś chciałby uniknać Ciebie?
Michael też pił.
Jest:
Ciocia Sarah pije. | Ty nie pijesz, prawda?
Mam 11 lat!
Więc dlaczego ktoś chciałby cię unikać?
Michael pił.
Było:
Kiedy masz 21 lat | drink jest to coś nowego i interesującego.
Jak każdy napój.
Ciocia Sara pije|bo chciała by mieć 21 lat.
Jest:
Kiedy masz 21 lat | drink jest to coś nowego i ekscytującego.
Każdy to lubi.
Ciocia Sara pije|bo chciałaby mieć 21 lat.
Było:
Hej. Jak Atlantic City | dla Ciebie na urodziny?
Jest:
Hej. Może Atlantic City | w twoje urodziny?
Było:
To są Twoje urodziny,musimy coś pomysleć.
Wiesz, jaka jest wspólna cecha dla tej półki.
To to, że autorzy, którzy śpią razem | skończyli jako martwi lub w więzieniu
Serio?
Tak. Serio.
To dlatego laski na Ciebie lecą| One kochają, tą dziwną poetycką otoczkę.
Serio. Takie rzeczy, są jak poezja.
Jest:
To są twoje urodziny, musimy coś wymyślić.
Wiesz co wspólnego mają wszystkie książki na tej półce?
To to, że autorzy, którzy spali ze sobą| skończyli martwi lub w więzieniu.
Nie gadaj!
Będę.
To dlatego laski na ciebie lecą
One kochają, tą dziwną poetycką otoczkę.
Było:
Pracuje w barze w nocy w Don Hill. Chcę tam iść.
I praktycznie prosiła.
Jest:
Pracuje w barze w nocy w Don Hill. Chciała żebym wstąpił.
Praktycznie mnie o to błagała.
Było:
Hei! Hei!
"Hei!", człowieku.
Jest:
Uspokój się człowieku.
Ciii!
Było:
Byłeś jakby nieobecny|przez te kilka ostanie tygodnie, prawda?
Jest:
Byłeś jakby nieobecny|przez kilka ostanich tygodni, prawda?
Było:
Zdajesz sobie sprawę, że ...
zwykła interwencja | nie pociąga za sobą nadmierne picie ......
Jednego drinka.
OK? Tylko jednego.
Kiedy to sie skończy|tylko picie i picie?
ale wspólne.
Jest:
Zdajesz sobie sprawę,
że taka interwencja zwykle |pociąga za sobą nadmierne picie ...
Jeden drink.
OK? Tylko jeden.
Kiedy to sie skończyło|tylko na jednym?
U Megan.
Było:
S-p-a-d-a-j.
Jest:
Nie-odzywaj-się.
Było:
Jesteś wściekły na mnie | czy coś takiego?
Nie jestem. | Nie lubię kiedy ludzie zachowują się tak, jak ty.
Jest:
Czy ona jest na mnie zła?
Nie, nie. Ludzie się tak zachowują kiedy naprawdę na ciebie lecą.
Było:
Przepraszam...
- Hei.|- Hi.
Jest:
-Przepraszam...
-To ja przepraszam.|- Hej.
Było:
Wystarczy nacisnąć przycisk...
Jest:
Wystarczy nacisnąć przycisk?
Było:
Tutaj.
Jest:
Piękne.
Było:
Nie, nie... Nie mów,że | coś nie tak jest z tym miastem.
I tylko pomyśleć, że to | jest największe miasto na świecie.
Dobra? I jak ulice.
Ja kocham ulice!
Jest:
Nie, nie... Nie mówię,że | coś nie tak jest z innymi miastami.
Mówię tylko, że to | jest najwspanialsze miasto na świecie.
Kocham te ulice.
Kocham te ulice!
Było:
Boże, któryś powiedział w zgodzie.
"Miami". Miasto, któro jest walnięte.
Jest:
Fajnie to powiedziałyście.
"Miami". Walnięte miasto.
Było:
Nie należy porównać to miasto..
Wiecie co? zmarzłam.
Jest:
Nie można mu nic zarzucić..
Wiecie co? Zmarzłam.
Było:
Jaki jest Twój problem?
Jest:
Jaki jest twój problem?
Było:
Mogłeś uderzyć samochód.
Jest:
Uderzyłeś w mój samochód.
Było:
Dlaczego nie wrócić by...?
Jest:
Dlaczego nie wejdziesz spowrotem...?
Było:
Fuck you!
Hei! Tyler?
Jest:
Ścierwo!
Hej! Tyler?
Było:
Nienawidzę New Yorkul!
Panie władzo, | tych dwóch było z nami,
Jest:
Nienawidzę Nowego Jorku!
Panie władzo, | tych dwóch było z nami.
Było:
Ale?
- To nie nasza wina, stary. | - idź.
hit kurwa, mój samochód!
- Taki, geniusz!|- Pieprz się skurczybyku.
Dobrze było!
Wszyscy idą do paki.
Jest:
-A co z waszą dwójką?
- To nie nasza wina, stary. | - Idź.
To ścierwo uderzyło w mój samochód!
- Zamknij się geniuszu!|- Pieprz się skurczybyku.
Dobra! Wystarczy!
Idźcie do domu.
Było:
Aroganccy skurwysyni, z tymi ludźmi zrobią wszystko.
Jest:
To wszystko było przez tych dupków.
Było:
Co Ty tu robisz?
To jest głupie. | Ci dwaj tylko przejechali przez ulicę.
No cóż, Panie Hawkins ...
Jest:
Co ty tu wciąż robisz?
To wszystko gówno prawda. | Ci dwaj tylko przechodzili przez ulicę.
No cóż, panie Hawkins ...
Było:
Powinno Cię to obchodzić.
Jest:
Powinno cię to obchodzić.
Było:
To duża ulga dla mnie, | Pan Hawkins
że poinformował mnie Pan o sytuacji
Jest:
To duża ulga dla mnie, | panie Hawkins,
że poinformował mnie pan o moich obowiązkach.
Było:
- Nie, nic mi nie jest. | - Dobra.
Jest:
- Nie, nie trzeba. | - Dobra.
Było:
Wszystko w porządku?
Dobrze, dziękuję Bogu, że jest dobrze.
Jest:
A u ciebie?
Dobrze? Dzięki Bogu, że jest dobrze.
Było:
I nie martw się | o to.
Chcesz mi coś powiedzieć, co?
Jest:
Nie przejmuj się tym.
Możesz mi powiedzieć co ty wyprawiasz?
Było:
Nic. To była po prostu niewygodna sytuacja.
- To ...|- Tak, to było głupie, że było!
Oni, wiesz, że ...
To kończy się śmiercią. | Śmiercią!!
Jest:
Nic. Po prostu nie mogłem się zatrzymać.
To ...|- Tak, to było głupie od samego początku!
Ci goście, wiesz...
To po prostu cipki. | Cipki!!!
Było:
Może nie chcesz być w szkole,
ale ja chciałbym być absolwentem.
to musi być wielkie | spać sam w bibliotece
wśród wszystkich książek i wypoczywać,
ale ja widzę, plan do kariery.
żona i przyjaciele.
i rozwodu i... | odcinek zaburzeń erekcji w środku życia.
Jest:
Może ty nie chcesz być w szkole,
ale ja chciałbym ją skończyć.
To musi być fascynujące |siedzieć większość czasu w bibliotece
wśród tych wszystkich książek i wypoczywać,
ale ja mam perspektywy. Plan.
Żona i przyjaciele.
Rozwód... | potem mały epizod zaburzeń erekcji.
Było:
I dziękuję za przyjaciela, aby mógł wysłuchiwać | o jego kompleksach i nihilistyczne pieprzenie..
- Powiedziałeś nihilista?|- Tak! Ok?
Zauważyłem to na polu zboża.
Jest:
I dziękuję, jako twój przyjaciel, że mogę wysłuchiwać tego nihilistycznego pieprzenia.
- Powiedziałeś nihilistyczny?|- Tak! Ok?
Słówko było na pudełku płatków.
Było:
- Nie mów ...|- Tak. Oddaj mi sprawiedliwość.
Pójdziesz ze mną?
do centrum?
Jest:
- Nie mów ...|- Tak. Pozwij mnie.
-Miło było poznać.
-Pójdziesz ze mną?
Do centrum?
Było:
OK, do widzenia.
To, co kazał mi robić | kiedy robi się szorstka?
Co? Oddychać głęboko?
- Więc mam to robić? | - Tak. Oddychać.
Jest:
OK, pa.
-Co miałam robić jak sprawy się komplikują?
-Oddychać?
-Praktykowałeś?| - Tak. Wciąż oddycham.
Było:
Marie.
co u niej?
w porządku.
Ma mnie podwieźć Pani Lippman.
Nie, zabiorę Cię.
Jest:
-Marie.
-Co u niej?
-W porządku.
-Ma mnie podwieźć pani Lippman.
-Nie, ja cię podwiozę.
Było:
Ta droga jest zbyt długa.
Wiesz, że nie wolno palić tutaj.
To po co jest popielniczka?
To jest misa ozdobna.
Jest:
-Ta droga jest zbyt długa.
-Wiesz, że nie wolno tu palić.
-To po co jest popielniczka?
-To jest misa ozdobna.
Było:
To jest ozdoba?
- przykro mi.|- Tyler?
Jest chyba tylko po to, by mnie drażnić.
Cóż, Janine.
Można wejść teraz.
Jest:
-To jest ozdoba?
Przepraszam.|- Tyler?
Wnioskuję, że jest tu po to by mnie drażnić.
Hej Janine.
Czeka na ciebie.
Było:
- Dzięki.|- Chciałeś kłamać?
Staraj się nie prowokować ataku.
Chcę wiedzieć, jaki jest koszt, | tak, aby go oddać.
Jaki koszt?
Adwokata.
Jest:
- Dzięki.|-Mam cię okłamywać?
Staraj się nie doprowadzić go do zawału.
Chcę tylko wiedzieć ile to kosztowało|żeby ci oddać.
Co kosztowało?
Adwokat.
Było:
Opowiedz mi o...
Chcę wiedzieć, czy to tyś go załatwił.
i już mnie nie ma.
Jest:
Co ty nie powiesz.
Chcę tylko żebyś wiedział, że to nie ja po ciebie zadzwoniłem.
To nie byłem ja.
Było:
który wyciagniął Cię z więzienia.
Nie...
Jest:
który wyciagnął cię z więzienia.
Ty nic...
Było:
Hei, Michael...
Pamiętasz ten wiersz, | który czytałem o Bogu
który zesłał dzieci |do świata umarłych??
najmłodszy syn chciał się zemścić.
i wykastrował się.
To jest trochę szalone.
Jest:
Hej, Michael...
Pamiętasz ten mit, | który czytałeś mi
o bogu, który zesłał własne dzieci |do świata umarłych??
Najmłodszy syn chciał się zemścić.
Wykastrował się.
Może to lekka przesada.
Było:
Musimy udać się na operację w tej chwili.
Co Ci się stało w twarz?
Miałem straszny wypadek.
Jest:
Musimy udać się na operację w tej chwili!
Coś ty sobie zrobił w twarz?
Miałem straszliwy wypadek.
Było:
- Bardzo straszne. | - Straszne.
Jest:
- Bardzo straszne. | -Nawet gorsze.
Było:
Mam coś.
Jest:
Mam coś dla ciebie.
Było:
Chodzi o to, że bogowie i boginie
którzy są zazdrośni i drobiazgowi, | inaczej,jak normalni ludzie.
Jest:
Jest o bogach i boginiach
którzy intrygują, są zazrośni i zawistni, |zupełnie jak ludzie.
Było:
Gdzie możemy spotkać mamę?
Jest:
Gdzie się umówiliśmy z mamą?
Było:
co z dziewczynami?
Myślę, że są dziwne.
Czasami jestem zagubiona w przestrzeni.
Jest:
Co jest z tymi dziewczynami?
Myślą, że jestem dziwna.
Czasami mówią to na głos.
Było:
Ale przy innych okazjach.
z Panną Fleischman trzymamy się za ręce
przykuwała moją uwagę wiele razy dzisiaj.
Jest:
I przy każdej nadarzającej się okazji.
Mademoiselle Fleischman często wskazywała na mnie dzisiaj palcem.
Było:
Wszyscy myślą, | że jest wybrykiem natury.
Panna Fleischman...
Jest:
Myślą, | że jest wybrykiem natury.
Mademoiselle Fleischman...
Było:
Mon Dieu.[mój Boże]
Sacre Bleu. French Toast [Straszna rzecz, francuski toast]
Co matka powiedziała o Twojej twarzy?
że wreszcie | znalazła coś, co się jej podoba?
Jest:
Mon Dieu. [Mój Boże]
Sacre Bleu. French Toast [O niebiosa. Francuski tost]
Jak wytłumaczysz mamie co stało się z twoją twarzą?
Że wreszcie znalazłem coś w czym jestem dobry?
Było:
Godzinę temu.
Słuchaj, godzinę temu. | - Wiem.
Wiem, że jednostka | taka jak ja.
i mam nadzieję, że dasz mi szansę| Uważam na kłopoty.
Dasz mi do wykonywania ćwiczenia.
jakąś pracę ... zatrudnienie.
Jest:
Mam teraz lekcję.
Słuchaj, mam teraz lekcję. | - Wiem.
Wiem, nie zaliczyłem.
Ale miałem nadzieję, że może weźmie pani pod uwagę moją chęć zaliczenia.
Moją gotowość do zdania.
Moją gotowość do... chęci.
Było:
Patricia. Mogę mówić, Patricia?|- Nie.
I ... Życie ludzi
i co ludzie wprowadzają w ludzi.
i chcę umieścić coś w Tobie.
i nie... Nie chcę umieścić coś w Tobie.
Jest:
Patricia. Mogę tak mówić, Patricia?|- Nie.
W życiu chodzi o ludzi.
I o to co ludzie... wkładają do ludzi.
I chcę umieścić coś w pani.
Nie! Nie chcę niczego w pani umieszczać.
Było:
Uwielbiam ubrania. | Jesteś aniołem, Patricia. Anioł.
Jest:
Ma pani piękną kurtkę. | Jesteś aniołem, Patricia. Anioł.
Było:
Gliniarz, który Cię aresztował. Ma córkę ..
Jest:
Gliniarz, który ci rozkwasił twarz. Ma córkę ..
Było:
Umów sie z nią na kilka spotkań, nie wiem...
bądź uroczy, zakręć ją, jak arkusz.
Co masz na myśli - arkusz kalkulacyjny?
Idioto | Zrób coś, co zaboli "tatusia".
Jest:
Umów sie z nią na kilka randek, nie wiem...
Bądź uroczy, zakręć ją.
Co masz na myśli?
Idioto! | Spraw żeby to ciebie nazwała "tatusiem".
Było:
Ukradnij jej majtki i sprzedaj je na Ebay-u|lub umieść je na stronie szkoły. Nie wiem
Rusz wyobraźnią.
Powinno się Ciebie zamknąć.
Są zasady.
Byłem bliski. Pamiętasz?
Powiedz mi, nie chcesz się zemścić | na tej suce i zrewanżować.
Jest:
Ukradnij jej majtki i sprzedaj je na Ebay-u|lub umieść je na stronie szkoły. Nie wiem.
Bądź kreatywny.
Powinni byli cię zamknąć.
Łamiesz podstawowe zasady.
Byłem bliski zamknięcia. Pamiętasz?|-Ta
Powiedz, że nie chcesz się zemścić| na tym dupku to odpuszczę.
Było:
Nie chcę, chcę zemścić się na dupku.
- Spotkanie. | - Nie wiem.
- Pieprzysz, nie bądź taki miły. | - Nie obchodzi mnie.
- Obchodzi.
Jest:
Nie chcę się zemścić na tym dupku.
- Po prostu się z nią spotkaj. | - Nie chcę.
- Ależ jest słodziutka. | - Nie obchodzi mnie to.
- Spotkasz się z nią.
Było:
Jest to jedna z tych rzeczy, | której już żałuję.
Jak nie dziś, to na drugi dzień.
Jest:
Jest to jedna z tych rzeczy, | których żałuję zanim jeszcze nastąpią.
Była tu wczoraj.
Było:
"Cześć, laleczko, Twój tata wprowadził | ograniczenie swobód obywatelskich
Jest:
"Cześć laleczko, twój tata wprowadził | ograniczenie swobód obywatelskich
Było:
Słuchaj, idę.
Jest:
Debilu.
Idę stąd.
Było:
- Gdzie?|- tam.
Wiem, że jest ...
Tzn. nie wiem, | Znam ją, chodzę z nią na zajęcia z polityki mędzynarodowej.
Jest:
- Gdzie?|- Tam.
Znam ją, to jest...
Tzn. nie znam jej, | chodzę z nią na zajęcia z polityki międzynarodowej.
Było:
Coś na początek.
Idź do niej.
Jest:
Od czegoś trzeba zacząć.
Bierz ją.
Było:
Mam mały problem, można na chwilę?
Już mnie niepokoi..
Jest:
Mogę ci przeszkodzić?
Już mi przeszkodziłeś.
Było:
Witaj Anonimowa.
Widzisz, ten facet, który siedzi,
niby czyta książkę | patrząc w tym kierunku?
Tak, patrząc na nas.
Jest:
OK Anonimowa.
Widzisz tego faceta, który tam siedzi,
niby czyta książkę | ale patrzy w tym kierunku?
Tak, patrzy na nas.
Było:
Mam teorię, że osoba trzecia, jak Ty,
może określić go jako dupka | a to facet po prostu patrzący na nas.
Jest:
Mam teorię, że osoba trzecia, jak ty,
może określić miarę jego debilizmu | w zasadzie tylko na niego patrząc.
Było:
Atrakcyjna, mniej niż | 20 lat, kobieta ....
Jest:
Atrakcyjna, | 20 lat, kobieta ....
Było:
19 lat ... mogę eksperymentować | z dziewczętami do 19 lat.
Jest:
19 lat ... mogę eksperymentować | z nastolatkami.
Było:
Zwykle mają dostać | coś do udziału w ankiecie, ale ...
Ale zabrakło mi tych rękawic | super zabawa,
więc...
można zaprosić Cię na obiad czy coś?
Jest:
Zwykle ankieterzy dostają | coś do udziału w ankiecie, ale ...
Ale zabrakło mi tych rękawic | była z nimi dzika zabawa.
Więc...
Można zaprosić cię na obiad czy coś?
Było:
Na szczęście dla ciebie, | nie podjęłem jeszcze decyzji.
w związku z czym?
W związku z wszystkim.
Jest:
Na szczęście dla ciebie, | nie podjąłem jeszcze decyzji.
W związku z czym?
W związku ze wszystkim.
Było:
Czy nie jesteś zdenerwowana.
Tato, patrzyłam na Erin | Brockovich już dwukrotnie.
Ty płaczesz za każdym razem.
- Krzyknąłem.|- To żenujące.
Jest:
Tylko się nie wściekaj!
Tato, widziałam Erin | Brockovich już dwukrotnie.
Płaczesz za każdym razem.
- Wcale nie!|- To żenujące.
Było:
Nie będę żyć.
Czuję to. Będę zniszczony
Jest:
Wystawisz mnie.
Czuję to. Czuje to w kościach. Zniszczysz mnie.
Było:
A ze mną się spotkasz ... O której godzinie?
o ósmej.
No prawie. 8:15. OK.
Hej, idę do miasta teraz.
Jest:
I spotkamy się ... O której godzinie?
O ósmej.
No prawie. O 8:15. OK.
Hej, wychodzę.
Było:
Cóż jesteś prefesjonalistą.
Jest:
Cóż, świetny z ciebie detektyw.
Było:
I nie poprosiłam o zgodę.
Jest:
I nie prosiłam o zgodę.
Było:
Patrzysz trzeźwo?
Jaki polecasz deser?
Meksykańskie ciasto z orzechami i rodzynkami
Jest:
Czekać na ciebie?
Jakie tu macie desery?
Meksykańskie ciasto z orzechami i rodzynkami.
Było:
Ja poproszę sałatkę z kurczaka | i ryby
Deser zjem jako pierwszy.
Jest:
Ja poproszę sałatkę z kurczaka | i rybę w cieście.
Najpierw jem deser.
Było:
Czy wszystko musi mieć sens.
Jeśli umrę czy będę jeść Vindaloo?
Czy to możliwe?
Możliwe.
Na płuca,|albo asteroida może uderzyć w restaurację.
i mogę umrzeć|bez zjedzenia tego, co lubię najbardziej.
- Ale szanse ... szanse są ...|- Tyler, powiem Ci coś.
Jest:
Nie widzę sensu w czekaniu.
Co będzie jeśli umrę jedząc najpierw Vindaloo?
Czy to problem?
To możliwe.
Mogę się udusić,|albo asteroida może uderzyć w restaurację.
I mogę umrzeć|bez zjedzenia tego, co lubię najbardziej.
- Ale szanse ... szanse są ...|- Tyler, powiem ci coś.
Było:
że przetrwam antreului
Jest:
że przetrwam danie główne
Było:
Więc miło spędziłaś czas |czy nie miło spędziłaś czas?
Bo jeśli miło spędziłaś czas, | dlaczego mamy się śpieszyć?
Jest:
Więc to czas przeszły zakończony|czy teraźniejszy ciągły?
Bo jeśli było miło do tej pory, | po co to zakańczać?
Było:
- To jest nagroda?|- Tak, miś panda.
Jest:
- To jest nagroda?|- Chcę pandę.
Było:
Kto wygra? pracownik?
Jest:
Wygrasz? Naprawdę?
Było:
Farcior.
Dobre, aż trzy razy.
Właśnie, nie wiem dlaczego się uśmiechasz.
Wygraliśmy.
Czyżby pracownik nie przyjmował łapówki| aby wygrać, Nie oszukuj.
Apropo, kiedy powiesz mi do diabła,|co z Twoją twarzą?
Jest:
Bez takich.
Dobra, jeszcze trzy razy.
Właściwie, nie wiem dlaczego się uśmiechasz.
Wygrałem.
Dałeś temu facetowi w łapę aby wygrać.| Mnie nie oszukasz.
A propos, kiedy mi powiesz co do diabła,|stało się z twoją twarzą?
Było:
A nie, wezwę taxówkę, jesteś za młoda.
Jest:
A nie, wezwę taxi, jesteś za młoda.
Było:
A nie 19? skłamałaś?
Starałam się Ciebie pozbyć :)
Jest:
A nie 19? Skłamałaś?
Starałam się ciebie pozbyć.
Było:
- Jest blisko do stacji metra.|- Nie, taxówką.
Jest:
- Odprowadzę cię na stację metra.|- Nie, wezmę taxi.
Było:
Nie, nigdy, | tylko nie dzisiaj.
- Jedziemy?|- Uruchamiaj auto.
Jest:
Nie nigdy, | po prostu nie dzisiaj.
- Jedziemy?|- Uruchom licznik!
Było:
Pocałunek z facetem|wydaje się mało prawdopodony...
... zanim znikniesz w nocy,
Przynajmniej|poznaliśmy się...
Nie? Straszne.
Jest:
Pocałunek z facetem,|który wydaje się być tobą przynajmniej zainteresowany...
... zanim znikniesz w nocy, w nieznanych mu rejonach Nowego Jorku
i przy okazji dopiero się poznaliśmy?
Nie? Fajnie.
Było:
Jedź na Queens.|i nie chcę słyszeć żadnych komentarzy.
Jest:
Jedź na Queens.|I nie chcę słyszeć żadnych komentarzy.
Było:
I zostałam przyjęta na te zajęcia|artystyczne, latem, w Pratt.
Jest:
Zostałam przyjęta na te zajęcia|artystyczne, latem, w Pratt.
Było:
To bardzo prestiżowe, | pomimo moich artystycznych zdolności.
Jest:
To bardzo rzadkie, | tak jak i moje "artystyczne zdolności".
Było:
- coś tam...|- coś tam?
Jest:
-Będzie coś...|- Coś?
Było:
Oczywiście.
Jest:
Oczy-kurczę-wiście.
Było:
Jedno, małe. W domu.|Z Aidan.
Nie traktujesz swojej matki dobrze.|Ona płacze.
Jest:
Takie malutkie. W domu.|Z Aidanem.
Powiem mamie żeby nie plakała.
Było:
Wiem, że jest wszystko brudne.
Jest:
Wiem, że wszystko jest brudne.
Było:
Nie używam szklanki|do trzeciego spotkania.
Kto jest na zdjęciu? | - Michael. Mój brat
Wygląda, jak Ty.
Jest:
Nie używam szklanki|aż do trzeciego spotkania.
Kto jest na zdjęciu? | - Michael. Mój brat.
Wygląda jak ty.
Było:
Już dawno nie śpiewa.
A Ty grasz?
Jest:
Już nie.
A ty grasz?
Było:
A Ty jakie masz talenty, Tyler?
Nie bardzo.
Jest:
A ty jakie masz talenty, Tyler?
Nie dużo.
Było:
Z tymi ocenami dostałeś się do Vogelstein?
Nie dałem jeszcze ocen.
Jest:
Dostaniesz się do Vogelstein z tymi ocenami?
Nie dostałem jeszcze ocen.
Było:
Ha, w ten sposób odrzucasz|moment wyboru kierunku kariery.
lubię książki.
Jest:
W ten sposób odrzucasz| moment wyboru kierunku kariery.
Po prostu lubię książki.
Było:
Jak tak będziesz mył naczynie,|nie skończysz do jutra.
Jest:
Jak tak będziesz mył naczynia,|nie skończysz do jutra.
Było:
To była część, w której|jest moczenie?
Potraktowałem Cię i tak ulgowo.
To było słabe|Widziałam tą scenę ze 100 razy.
Nigdy nie wiadomo, co wydarzy się|w kolejnej scenie,
Tyler nie idziesz do szkoły?|Tylera nie interesuje praca?
Nie.
Masz.
Jest:
To jest ta część, w której|jest moczenie?
Czemu sprawiasz, że brzmi to tanio?
To jest tanie. |Widziałam tę scenę ze 100 razy.
Wiesz czego nigdy jeszcze nie widziałam w takich scenach?
Tylera, który nie chodzi do szkoły.|Tylera, którego nie interesuje praca.
-Ah.|-Nie?
No i proszę.
Było:
- Przeproś.|- Nigdy!
Jest:
-Będziesz musiała przeprosić.|- Nigdy!
Było:
Twoje drugie imię jest Keats? |Twoi rodzice musieli być bardzo wymagający.
- Dlaczego nie przeprosisz.|- Nigdy!
- Przeproś.|- Lepiej tak się bawić.
Jest:
Twoje drugie imię to Keats? |Twoi rodzice musieli być na haju.
- Lepiej przeproś.|- Nigdy!
- Przeproś.|- Prędzej zjem małpę.
Było:
Powinieneś to zostawić.
Dlaczego? Nie robię tego dobrze?
Chcesz, abym dał Ci jakąś bluzę?
Jest:
I tak powinieneś rzucić.
Uwzięłyście się na mnie czy jak?
Chcesz jakąś suchą koszulę?
Było:
Jedyny raz kiedy paliłam|to było na dyskotece.
Zakrztusiłam się tak bardzo,|że Pan Demick odwiózł mnie do domu.
Jest:
Jedyny raz kiedy paliłam| był na dyskotece.
Zakrztusiłam się tak bardzo,|że pan Demick odwiózł mnie do domu.
Było:
Pokaż mi.|Chińskie pismo?
Znam faceta, który ma chińskie punkty|i nauczył mnie...
Jest:
Pokaż mi.|Jakaś chińska postać?
Znam faceta, który miał chińskie postaci|i powiedział...
Było:
Samobójstwo.
Jest:
Zabił się.
Było:
Tylko, jak zaczął pracować|u mojego ojca.
Jest:
Jak zaczął pracować|u mojego ojca.
Było:
Ale pieniądze,
Jest:
Ale nie zarabiał żadnych pieniędzy.
Było:
I mój też.
Nakryłem Was.
A Ty nie jesteś Irlandczykiem.
Co zdarzyło się w kuchni? | Jak gdyby ktoś rozlał wodę
Jest:
Mój też.
Nie jesteście nadzy!
A ty nie jesteś Irlandczykiem.
Co zdarzyło się w kuchni? | Jak gdyby ktoś rozlał wodę.
Było:
Hey.
Hey.
Jest:
Hej.
Hej.
Było:
Jesteś jednym wielkim zwariowanym dupkiem.
Tak...|Wybaczysz?
Jest:
Jesteś dupo-holikiem.
Tak...|Czekaj. Co?
Było:
Z jakiegokolwiek kraju ty jesteś.|Ja stawiam na Francję.
Jest:
Jeden drink. Z jakiegokolwiek kraju ty jesteś.|Ja stawiam na Francję.
Było:
szkło?
szkło?
szkło.
Jest:
Jeden drink?
Jeden drink?
Jeden drink.
Było:
Co mówisz?|To mi jest przykro?
To ja powinienem przepraszać|Chciałem pokazać, jak dobrze się bawić?
Jest:
Co mam powiedzieć?|Że jest mi przykro?
Mam przepraszać za to,|że chciałem pokazać, jak dobrze się bawić?
Było:
Pewnie. Gdzie jest Twój telefon?
Jest włączony.
Jest:
Pewnie. Gdzie jest twój telefon?
Prawie się rozładował.
Było:
Jaki to jest numer?
Jest:
Jaki jest numer?
Było:
Wiem, że jesteś grzeczną dziewczyną, Leo.
Powinna już wrócić.|Nie, nie wróciła.
Leo, nigdzie nie idź. Ok?
Jest:
Wiem, że jest grzeczną dziewczyną, Leo.
Powinna już wrócić|a jeszcze tego nie zrobiła.
Leo, nigdzie nie idź. OK?
Było:
Co do diabła! Zrób to znów!
Jest:
Do cholery, po prostu zrób to!
Było:
- To jest moje. Grzebałeś w moim notesie.|- Starałem się znaleźć jakieś informacje.
Co teraz? Masz podejrzanego?
Zachowuj się normalnie.|Ukrywasz coś?
- Co to do cholery! | - Nie mów tak do mnie.
Jest:
- To jest moje. Grzebałeś w moim biurku!|- Starałem się znaleźć jakieś informacje.
I jak? Masz podejrzanego?
Zachowujesz się jak podejrzany.|Ukrywasz coś?
- Na Boga! | - Nie mów tak do mnie.
Było:
Co się dzieje, Ally?|Próbujesz powiedzieć mi coś?
Teraz to Ty jesteś dorosła?
Jest:
Co się dzieje, Ally?|Chcesz mi coś powiedzieć?
Teraz to ty jesteś dorosła?
Było:
- Co to za chłopiec?|- Co takiego zrobił, że myślisz, że to ten chłopiec?
To jest prawdziwy książę.
Zaczynasz pić i wracasz do domu | pachnąc, jak destylatornia
Śmierdzisz, jak Bóg wie co.|Ale to Ty decydujesz.
Jest:
- Co to za chłopak?|- Dlaczego myślisz, że to chłopak?
A nie, przepraszam. To jest prawdziwy książę.
Zaczynasz pić. Nie ma cię w domu.
Śmierdzisz, jak Bóg wie co.|A mimo wszystko go wybierasz.
Było:
Zachowujesz się tak,tylko dlatego, że wtedy|nie mogłeś uratować mojej matki?
Jest:
Uwielbiasz to! Wykładasz mi to bo nie mogłeś powiedzieć tego mojej matce?!
Było:
To Ty lałeś strumieniami w nią alkohol.
Jest:
To ty lałeś w nią alkohol, strumieniami.
Było:
- Musiałem zostawić Cię tam samego.|- Zgniotło mi mostek, dupku.
Hey.
Co jest?
To jest spory problem.
- I Ty musisz to naprawić.|- Tak. To z mojego powodu.
Jest:
- Musiałem zostawić cię tam samego.|- Zgniotło mi mostek, debilu.
Hej.
Jak się czuje?
Jest przestraszona.
- Musimy to naprawić.|- Tak. Moja wina.
Było:
Kto będzie tu spać?
Zdajesz sobie sprawę, że jeśli spełnisz swóje zachcianki ...
Jest:
Będzie u nas spać.
Zdajesz sobie sprawę, że jeśli spełnisz swoje zachcianki...
Było:
Powiedziałem jej, że może pozostać tu. |W porządku?
Jest:
Powiedziałem jej, że może tu zostać. |W porządku?
Było:
Może ona potrzebuje tego.
Obudzisz się?
-Przynieść Ci coś|- Nie.
Jest:
Wszystko czego jej potrzeba.
Wstałaś?
-Przynieść ci coś|- Nie.
Było:
"Nie odchodź. Wróć"...
Jest:
"Nie odchodź. Wrócę."
Było:
Muszę już iść|Mamy jakieś wczesne spotkania.
Jest:
Muszę już iść.|Mamy jakieś wczesne spotkanie.
Było:
Salut.
Hey.
Hey.
Jest:
Ej.
Hej.
Hej.
Było:
przyniosłem pączki.
Jest:
Przyniosłem pączki.
Było:
Wiesz, że w New Yorku jest pelno kafejek.
To była moja i Michaela kafejka.
Jest:
Wiesz, że w Nowym Jorku jest pelno kafejek.
To ulubiona kafejka Michaela i moja.
Było:
kiedy widziałem go po raz ostatni.
Jest:
Kiedy widziałem go po raz ostatni.
Było:
Potrzebowałem powiedzieć komuś|o sobie.
Moja mam została zabita| dziesięć lat temu.
Nie mówiłam tego nikomu.|Wiem, jestem żałosna.
Tato...
Tato jest typem człowieka|który jest, by troszczyć się o ludzi.
Wiem,że to brzmi dziwnie, ale ...
Jest:
Potrzebowałem powiedzieć komuś|o tobie.
Moja mama została zamordowana| dziesięć lat temu.
Nie musisz nic mówić.|Wiem, jest ci przykro.
Mój tata...
Mój tata jest typem człowieka,|który czuje potrzebę troszczenia się o ludzi.
Wiem, że to brzmi dziwnie, w tych okolicznościach, ale ...
Było:
Ufam mu|ale ...
Nie chcę żeby wiedział, że tu jestem, | ponieważ to jest gwałtowny szaleniec.
Tylko, że on nie rozumie ...
Nie wie, co dzieje się teraz...
A co dzieje się teraz?
Jest:
Ufam mu|naprawdę ...
Nie chcę żebyś myślał, że jestem tu, | ponieważ jest gwałtownym szaleńcem.
On po prostu... nie rozumie ...
Nie wie, co się teraz dzieje...
A co się teraz dzieje?
Było:
Ktoś może coś powiedzieć?
Pytam się, kiedy byłeś | i co się dowiedziałeś?
- Około 20:15?|- Co to do cholery!
Jest:
Może ktoś może zeznawać!
Pytam się, kiedy byłeś | i czego się dowiedziałeś?
- Około 20:15?|- Oh do cholery!
Było:
Dlaczego nie wpadniesz do nas w czasie weekendu?
Jest:
Dlaczego nie wpadniesz do nas w weekend?
Było:
- Nie bądź taki, Jim.|- Leo. Stop.
Jest:
- Nie bądź taki, Jim.|- Leo. Przestań.
Było:
- Łamie mi się serce|- Posłuchaj...
Jest:
- Złamie jej serce.|- Posłuchaj...
Było:
Tak, pójdę.
Aidan, teraz ja...
Jest:
Tak mamo, pójdę.
Aidan, trzymaj swoje...
Było:
- Trzymaj swoje ręce z dala od mojej siostry.|- Boże.
Jest:
- Trzymaj swoje brudne łapy z dala od mojej siostrzyczki.|- Boże.
Było:
Jesteście drugą rodziną, którą spotkałam | gdzie razem podają do stołu.
Jest:
Jesteś drugą osobą w tej rodzinie, | której pomagam myć naczynia.
Było:
Nigdy w swoim życiu nie zmywał naczyń.|Prawdopodobnie chciał zrobić na Tobie wrażenie.
Mówię, że jest towarzyski w pracy.
Mówię chyba, tak jak jest?
Charles, jest Twój syn.
Jest:
Nigdy w swoim życiu nie zmywał naczyń.|Prawdopodobnie chciał zrobić na tobie wrażenie.
Mówił, że jesteś pracownikiem socjalnym. Jest taki kierunek?
Charles, jest twój syn.
Było:
Czeka.
Jest:
Czekaj.
Było:
Dlaczego?
Jest:
Co?
Było:
Janina zrobi dla nas wcześniej | rezerwację w dobrej restauracji.
Jest:
Janine zrobi dla nas wcześniej | rezerwację w dobrej restauracji.
Było:
W porządku, trzy mogą być.
Dzisiaj o 22, Ok?
Jest:
W porządku, więc trzy.
Dzisiaj o 22, tak?
Było:
było brzydkie?
Hey.
Jest:
Było kijowo?
Hej.
Było:
Mogę?
Zasłużona wystawa.
Ja myślę, że to był jego ostatni papieros|Coca Cola zasłużona nagroda.
Nie mogę uwierzyć | ten dym na twojej twarzy
Jest:
Mogę... zobaczyć?
To dokładnie on.
Dym z papierosa wygląda jak prawdziwy.
Nie mogę uwierzyć | że pali przy tobie.
Było:
Kiedy byłam mała, | Nie miałam klimatyzacji w domu.
Latem, matka i ja poszłyśmy|do muzeum, aby się ochłodzić.
Jej spodobało się wszystko,|lecz muzeum artystyczne było jej ulubionym.
Muzeum artystyczne jest też moim ulubionym.
Jest:
Kiedy byłam mała, | nie miałam klimatyzacji w domu.
Latem, matka i ja chodziłyśmy|do muzeum, aby się ochłodzić.
Podobało jej się wszystko,|ale muzeum było jej ulubionym miejscem na świecie.
Tak, moim też.
Było:
Zrozumię, jeśli nie będziesz chciała |jestem tylko jakąś dziewczyną.
Nie jesteś jakąś dziewczyną.|jesteś przyjaciółką Tylera.
Czy kiedykolwiek byłaś tu?
Oh!, tak, chodzę tu cały czas, | z moim tatą i jego kumplami od kręgli.
Może mnie taplać z błotem,|ale nie pozwolę by lekceważył Ciebie.
Lub moją siostrę.
- Tak?|- moge poprosić whisky?
Jest:
Zrozumiem, jeśli nie będziesz chciała |jestem tylko jakąś dziewczyną.
Nie jesteś jakąś dziewczyną.|Jesteś dziewczyną Tylera.
Byłaś tu kiedyś?
O tak, chodzę tu cały czas, | z moim tatą i jego kumplami od kręgli.
Mnie wytrzyma ale ciebie nie zniesie.
Nie może znieść nawet mojej siostry.
- Tak?|- Moge poprosić jeszcze jedno whisky?
Było:
Tak. A dla Pani?
Okay. dziękuję bardzo.
Alyssa Craig. I mój ojciec,|Charles Hawkins.
Jest:
Tak. A dla pani?
Jeszcze mam. Dziekuję bardzo.
Alyssa Craig. To jest mój ojciec,|Charles Hawkins.
Było:
Chcesz zostać pracownikiem opieki społecznej?
Jest:
Chcesz zostać pracownikiem społecznym?
Było:
Jest łatwiejszy sposób, aby znaleźć pracę.
Rozumiem.|O jakim zawodzie Pani myśli?
Jest:
Łatwiej znaleźć pracę.
Rozumiem.|O jakim zawodzie pani myśli?
Było:
Jest trudną sferą.
Ale kiedy byłam mała, chciałam grać|w Metsach na pierwszej bazie.
Jest:
To trudna sfera.
Kiedy byłam mała, chciałam grać|w Metsach na pierwszej bazie.
Było:
niż Metsach? Hah
Jest:
W Metsach? Haha.
Było:
I Ty, kiedy byłeś mały, byłeś fanem Yankeesów.|Miałeś strój Lou Piniella na Halloween.
Lojalność dla rodziny.
Jest:
I ty, kiedy byłeś mały, byłeś fanem Yankeesów.|Miałeś strój Lou Piniella na Halloween.
Lojalność wobec rodziny.
Było:
To była metofora.
Jest:
To była metafora.
Było:
- Shane Spencer.|- mają wielkie kości
Ale wcinasz deser?
- Również nie robisz dobrego wrażenia.|- Ludzie nie zmieniają się.
Od kiedy Twój ojciec jest policjantem?
od 22 lat.
Jest:
- Shane Spencer.|- Mają grube kości!
Teraz deser?
- Nie robisz dobrego wrażenia.|- Ludzie się nie zmieniają.
Od kiedy twój ojciec jest policjantem?
Od 23 lat.
Wybaczcie.
Było:
- A Twoja matka?|- Nie żyje od 11 lat.
Została zabita.
Jest:
- A twoja matka?|- Umarła kiedy miałam 11 lat.
Została zamordowana.
Było:
Tego Ci nie powiedziałam.
Dlaczego mówisz mi to teraz?
Jest:
Tego ci nie powiedziałam.
Dlaczego mówisz to teraz?
Było:
Myślę, że jest uroczo.
Jest:
Nie było tak źle.
Było:
Żadna odmowa.
Jest:
Nie mów.
Było:
- Wystawa jest otwarta do 21:00.|- Musisz się jeszcze tam dostać.
Jest:
- Wystawa jest otwarta do północy.|- A ty oczywiście musisz być gdzieś indziej?
Było:
Weź mój samochód. Ja pojadę taxówką,|i tam się spotkamy.
Jest:
Weź mój samochód. Ja wezmę taxi,| tam się spotkamy.
Było:
Gdzie Ty jedziesz?|Myślisz, że mogę Ci pomóc?
Myślisz...
Możesz być tylko jedną godzinę sama?
Jest:
Gdzie ty jedziesz?|Nie możesz nic zrobić.
Naprawdę myślisz, że możesz...
Zajmij się sobą sama tylko przez tę jedną godzinę?
Było:
- Domnule Hawkins.|- W porządku, Janine.
Zrobiła dla Ciebie rysunek,|a Ty nie przyszedłeś.
Jest:
- Panie Hawkins.|- W porządku, Janine.
Narysowała cię, narysowała dla ciebie rysunek|a ty nie przyszedłeś.
Było:
Masz córkę,o której inni |mogliby tylko marzyć.
która próbuje Ci coś zakumunikować.|powiedzieć...
Jest:
Masz córkę,|która naprawdę wierzy, że jej nie lubisz.
Ona próbuje ci coś zakumunikować,|powiedzieć...
Było:
Dlaczego nie starasz się?
Dlaczego to nie jest dla Ciebie |najważniejsza rzecz.
Jest:
Dlaczego się nie starasz?
Dlaczego to nie jest dla ciebie |najważniejsza rzecz.
Było:
- Może za chwilę wrócimy...|- Nie, zostańcie, wszystko w porządku.
O kim jest ta mowa?
O Tobie.
Nie troszczę się o nią.
Jest:
- Za chwilę wrócimy...|- Nie, zostańcie, wszystko w porządku.
Dla kogo przeznaczona jest ta szopka?
Dla ciebie.
Nie troszczę się o nią?
Było:
- My wrócimy trochę później...|- Siadać z powrotem, natychmiast.
I kocham ją | kocham
Jest:
- Wrócimy trochę później...|- Siadać, kurwa.
I kocham ją. | Kocham.
Było:
Może ja nie wiem.
I może Caroline nigdy nie wiedziała.
I zbudowałem jej świat,|życie. I Twoje.
To nie znaczy, że masz | je zniszczyć
Kiedy chcesz, kiedy możesz | zrób coś dobrego.
Kto do diabła dał ci prawo pouczać mnie o tym?|Przyjechałeś tu na rowerze.
Nie miałeś żadnych zmartwień.
Jest:
Może nie wiem.
I może Caroline też nie wie.
Zbudowałem jej świat,|życie. I twoje.
To nie znaczy, że możesz | je zniszczyć,
kiedy nie masz nic innego do roboty.
Kto do diabła dał ci prawo mnie pouczać?|Przyjechałeś tu na rowerze.
Nie masz żadnych zmartwień.
Było:
Myślisz tylko o tym, że jesteś | zgubiony w życiu.
Myślisz, że, co czujesz Ty | nie czuję to samo ja.
Nie znasz siebie.
Ja poznałem.
Jest:
Myślisz tylko o tym, że jesteś | zagubiony w życiu.
Myślisz, że nie mogę czuć tak jak ty?| Nie jestem zdolny do uczuć?
Nie znalazłeś ich.
Ja je znalazłem.
Było:
że drugie z Twoich dzieci|dostrzega opuszczenie przez Ciebie innego.
Co ty mówisz...
Jest:
że nawet nie zauważysz| kiedy reszta twoich dzieci powiesi się na twoich oczach.
Jak śmiesz...
Było:
Taylor, wyjdź stąd...|wyjdź.
Jest:
Tyler, wyjdź stąd...|Wyjdź!
Było:
- Dzwonię, by dowiedzieć się | czy jesteś zdrowy...
Jest:
- Dzwonię, by powiedzieć, | że wszystko w porządku...
Było:
- może się skontaktujemy.
- Cóż ... pa
Jest:
- pogadamy potem.
- Cóż ... pa.
Było:
- Dzwonię, by dowiedzieć się | czy jesteś zdrowy...
Jest:
- Dzwonię, by powiedzieć, | że wszystko w porządku...
Było:
Może być lepiej?
Jest:
Lepiej być nie może.
Było:
Jesteś tak romantyczny.
Na pewno.
My wszyscy byliśmy w romantycznych związkach.
Jest:
Jesteś taki romantyczny.
Żebyś wiedziała.
Byłem w wielu romantycznych związkach...
Było:
Tylko białe dziewczyny?
Jest:
Białe dziewczyny?
Było:
Pracuje|w Bibliotece Publicznejprzy ulicy 96.
Jest:
Pracuje|w Bibliotece Publicznej przy ulicy 96.
Było:
Że byłeś w bibliotece?
Jest:
Byłeś w bibliotece?
Było:
- OK.|- idziemy?
Nie, nie chcę wziąć udziału w krwawej |kąpieli, dzięki..
Jest:
- OK.|- Idziemy?
Nie, nie chcę brać udziału w krwawej |kąpieli, dzięki..
Było:
Nikt, o kim myślałem.
Ale myślę, że ona opuści to miejsce |po tym jak ja to skończę.
Nie pójdzie nigdzie.
Jest:
Tak myślałem.
Myślę też, że pewnie wyznanie jej prawdy zostawisz mnie,| kiedy już ją porzucisz.
Nie mam zamiaru jej zostawiać.
Było:
Który popełnił samobójstwo przez powieszenie.
Jesteś trochę pogmatwany, prawda?
Jest:
który popełnił samobójstwo przez powieszenie.
Jesteś trochę zagubiony, nieprawdaż?
Było:
Ale ja znam Ciebie.
Znam Cię i nie dostaniesz niczego.
Wiem, znalazłeś jedyną osobę,|która troszczy się o Ciebie.
I teraz chcesz być twardy|Nic z tego.
Jest:
Za to ja znam ciebie.
Wiem, że nic nie masz.
Wiem, że znalazłeś jedyną osobę,|która troszczy się o ciebie.
I teraz chcesz być twardy.|Nic z tego.
Było:
Zrobiłem to wszystko tylko po to |aby wygrać pewien zakład.
Daj do cholery zapadkę do zamka.
Tyler Keats Hawkins!|przychodzi do Ciebie.
Jest:
I tak zrobiłem to wszystko po to |aby wygrać pewien zakład.
Jesteś pieprzonym trupem.
Tyler Keats Hawkins!|Nie uwierzysz!
Było:
Jest piekna i inteligentna.|i nie rozumiem...
Jest:
Jest piekna i inteligentna|i naprawdę tego nie rozumiem...
Było:
Twój ojciec, kiedy przyjechałem tu był.
Jest:
Twój ojciec, |kiedy przyjechałem, był tu.
Było:
Cholera!|i co powiedział?
My się znamy.
Aresztował mnie i Aidan|zanim żeśmy się poznali.
Jest:
Cholera!|I co powiedział?
Znam go.
Aresztował mnie i Aidana|zanim cię poznałem.
Było:
Wtedy Aidan zobaczył Cię w szkole razem z nim.
Aidan zaproponował mi... abym zrobił...|no wiesz.
To chore.
Jest:
Wtedy Aidan zobaczył cię w szkole razem z nim.
Aidan zaproponował mi... żebym ci się przedstawił...
Niedobrze mi.
Było:
Nie odchodź...|Nie powinienem tego robić.
Czy uświadamiasz sobie co zrobiłeś?
Jest:
Nie odchodź...|Nie chcesz tego.
Czy ty w ogóle masz świadomość co zrobiłeś?
Było:
Myślę, że nigdy nie zdasz sobie sprawy,|co zrobiłeś.
Jest:
Naprawdę myslałeś, że nigdy się nie dowiem?
Było:
Wszystko zaplanowałeś.
Alli, to już nic nie znaczy.
Jest:
Przecież chodziło ci o zemstę.
Ally, to już nic nie znaczy.
Było:
Nie chciałem Cię skrzywdzić.
Dokładnie to zrobiłeś.
Muszę powiedzieć w końcu...
Wróciłem.
Nie powinieneś szorować tego dalej|to teflonowe patelnie.
Jest:
Nie chciałem cię skrzywdzić.
Dokładnie to chciałeś zrobić.
Musiała się kiedyś dowiedzieć.
Wróci.
Nie powinieneś używać takiej szczotki|na teflonowej patelni.
Było:
żeby odeszło, musi się namoczyć.
Jest:
Żeby odeszło, musi się namoczyć.
Było:
No chodź, to powinno być zabawne.
Ktoś na pewno będzie na Ciebie czekał...
Jest:
No chodź, będzie fajnie.
Ktoś na pewno będzie na ciebie czekał...
Było:
Spróbuj dorastać trochę wolniej.
Być może...
Jest:
Zgrywaj dorosłą.
Może...
Było:
{y:i}Zrobiłem to dla Ciebie.
Jest:
{y:i}Nie zrobiłem tego dla ciebie.
Było:
{y:i}Teraz przychodzi ważniak.
Jest:
{y:i}Nadchodzi ważniak.
Było:
W porządku. Do widzenia
Hello.
Jest:
Zabierz mnie, proszę.
Było:
Nie pamiętasz mnie?
Nie, Proszę Pana.
Jest:
Myślisz, że cię nie pamiętam?
Nie, proszę pana.
Było:
Jest OK.
Jest:
W porządku.
Było:
Powiedzieć Ci, że jestem draniem.
Jest:
Jestem kutasem...
Było:
Taylor nie.....
Czekaj. Gówno. Nie jestem w tym dobry.|To nie jest w moim stylu.
Okłamał mnie... więcej...
Jest w Tobie zakochany.
Chciałbym tak patrzeć na dziewczynę,| jak on patrzy na Ciebie.
Jest strasznie załamany i roztrzaskany,|samo DNA.
Jest:
Tyler nie jest....
Czekaj. Kurde. Nie jestem w tym dobry.|To nie jest w moim stylu.
Okłamaliście mnie... Duża sprawa...
Jest w tobie zakochany.
Chciałbym tak patrzeć na dziewczynę,| jak on patrzy na ciebie.
I dzielić z nią DNA :)
Było:
Diana jest bardzo zdenerwowana.
To jest trudne do powiedzenia.
Jest:
Diane jest bardzo zdenerwowana.
Trudno jej o tym mówić.
Było:
Prawdopodobnie bedzie uciekać ze szkoły.
Jest:
Prawdopodobnie bedzie zmieniać szkołę.
Było:
Jeżeli powiesz mi, gdzie będziesz | ukradnę rower.
To ostatni raz, Przysięgam.
Wiem, że to Ty przyszłaś do mnie...
ale dziękuję Ci bardzo.
Jeżeli to jeszcze ważne,|to jesteś wspaniała.
Jest:
Powiedz tylko słowo|a pokradnę im rowerki.
To ostatni raz, przysięgam.
Wiem, że nie jesteś tu z mojego powodu...
Ale dziękuję ci bardzo.
Jeżeli moje słowa jeszcze coś dla ciebie znaczą,|uważam że jesteś wspaniała.
Było:
Jest w porządku?
Jest:
Wszystko w porządku?
Było:
Zmieniłaś swoją fryzurę?|Podoba mi się.
Jest:
Nowa fryzura?|Podoba mi się.
Jak kot z włosami.
Było:
Co robisz?|Przestań.
Jest:
Co robisz?|Przestań!
Było:
Zniszczenie i nieuczciwe naruszenie | prywatnej własności
- nie zadzwoniłem po Ciebie. | - Wiem
wywołałem burzę |w Biblijnej proporcji
Jest:
Zniszczenie i naruszenie | prywatnej własności.
-Nie zadzwoniłem po ciebie. | - Wiem
Wywołałem burzę |w Biblijnej proporcji.
Było:
Te dziewczyny, które są winne,| mają przepisać gdzie indziej
Jest:
Te dziewczyny, które są winne,| mają przepisać gdzie indziej.
Było:
Wiem, że według Twojej opinii jestem łotrem,|ale mam swoje sposoby.
Jest:
Wiem, że według twojej opinii jestem kutasem,|ale mam swoje sposoby.
Było:
Dziękuję, za moją kaucję.
Jest:
Dziękuję, za wyciągnięcie mnie z tego.
Było:
Hey.
Hey.
Wykorzystywanie siostry do takich rzeczy|to nieuczciwe.
Jest:
Hej.
Hej.
Wykorzystywanie siostry żeby wzbudzić we mnie litość|to nieuczciwe.
Było:
Kocham Cię.
Ja Ciebie też.
Jest:
Kocham cię.
Dobrze. |Ja ciebie też.
Było:
Nie przejmuj się.
Jest:
Nie ma znaczenia.
Było:
Byłoby dobrze, gdybym poszedł pierwszy raz z Caroliną do szkoły.
Jest:
Byłoby dobrze, gdybym poszedł pierwszy raz z Caroline do szkoły.
Było:
Spójrz tutaj.|ok.
Będziesz później czy odwołujesz zupełnie.
{y:i}Jestem na dobrej drodze?
Dużo już osiągnęliśmy.
Jest:
Poczekam tutaj.|OK.
Będziesz później czy odwołujesz zupełnie?
{y:i}Jesteś już w drodze?
Jestem już na miejscu.
Było:
Ok.|Czekam w biurze.
{y:i}w końcu dotrę.
{y:i}W porządku.|Nie ma problemu.
Jest:
OK.|Poczekam w biurze.
{y:i}To może potrwać.
{y:i}W porządku.|{y:i}Nie ma problemu.
Było:
Poszła zrobić sobie kawę.
Jedną mogę prosić dla mnie?
Tylko żartuję.
Oczywiście, że zadzwonię.
Dzień dobry Panienki.
Dzień dobry, Pani Jennifer.
Jest:
Poszła po kawę.
Weźmie i dla mnie?
Żarcik.
Dzień dobry panienki.
Dzień dobry, pani Jennifer.
Było:
Dzień dobry, Panie Hawkins.
Wiedziałeś o tym?
Kto Twoim zdaniem zeskanował te wszystkie|zdjęcia.
Jest:
Dzień dobry, panie Hawkins.
Wiedziałaś o tym?
Kto twoim zdaniem zeskanował te wszystkie|zdjęcia.
Było:
Ile lat miałoby?
Zrobił to 28 maja.
Jest:
Ile miałby teraz lat?
Zrobił to 20 maja.
Było:
Zdołał zapamiętać.|Przepraszam.
Mniejsza o to.
Jest:
Powinnam zapamiętać.|Przepraszam.
Nie szkodzi.
Było:
Caroline?|Hello.
{y:i}Cokolwiek zrobisz w życiu będzie | bez znaczenia ...
{y:i}ale bardzo ważne jest, aby coś | robić...
{y:i}nikt inny nie będzie.
{y:i}Kiedy ktoś wchodzi do Twojego życia,
{y:i}część ciebie mówi:|"Nie jestem jeszcze gotowy"
{y:i}ale inna część mówi:|"Przekonaj ją do bycia z Tobą na zawsze"
Jest:
Caroline?|Heloł.
{y:i}Cokolwiek zrobisz w życiu będzie |{y:i} bez znaczenia ...
{y:i}ale bardzo ważne jest, aby coś | {y:i}robić...
{y:i}bo nikt inny nie będzie.
{y:i}Kiedy ktoś wchodzi do twojego życia,
{y:i}część ciebie mówi:|{y:i}"Nie jestem jeszcze gotowy"
{y:i}ale inna część mówi:|{y:i}"Przekonaj ją do bycia z tobą na zawsze"
Było:
{y:i}Caroline spytała mnie, co bym Ci powiedział|gdybyś mógł usłyszeć.
Jest:
{y:i}Caroline spytała mnie, co bym ci powiedział|{y:i}gdybym wiedział, że mnie słyszysz.
Było:
{y:i}Kocham Cię.
Jest:
{y:i}Kocham cię.