o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
110224 (jako 'było') z ID:
120204 (jako 'jest').
Było:
Tłumaczenie Kasia T.|kate.7@gazeta.pl
literówki, synchro" Sabaidee|sabaidee@gazeta.pl
W poniedziałek rano pacjent|nazywający się Guernsey...
Jest:
Tom Cruise przedstawia:
W poniedziałek rano pacjent|nazywający się Guernsey,
Było:
Został skierowany przez dom opieki...
gdzie lekarz zdiagnozował dusznicę bolesną.
To oczywiste...
Jest:
Został skierowany przez Dom Opieki,
gdzie lekarz zdiagnozował|dusznicę bolesną (angina pectoris).
To oczywiste,
Było:
Internista, który przyjął pana Guernsey'a, jednakże...
zaakceptował diagnozę i przepisał morfinę...
lek odpowiedni dla dusznicy,|ale absolutnie nieodpowiedni na rozedmę...
Jest:
jednakże Internista, który przyjął pana Guernseya,
zaakceptował diagnozę i przepisał morfinę,
lek odpowiedni dla dusznicy,|ale absolutnie nieodpowiedni na rozedmę,
Było:
w przeciągu godziny, pacjent przestał reagować|i zaczął się pocić...
i został pośpiesznie przeniesiony na Intensywną Terapię,|z nieregularnym pulsem 150...
Jest:
w przeciągu godziny, pacjent przestał reagować|i zaczął się pocić,
i został pospiesznie przeniesiony na Intensywną Terapię,|z nieregularnym pulsem 150,
Było:
Stażysta na dyżurze z Intensywnej Terapii popełnił błąd...
Jest:
Stażysta na dyżurze z Intensywnej Terapii popełnił błąd,
Było:
Został odesłany do swojego pokoju w Holly Pavillion...
Jest:
Został odesłany do swojego pokoju w Holly Pavillion,
Było:
Pacjent, jednakże był pod narkozą CO2|i umarł o 7:30 tego samego wieczora.
Mówię o tym wszystkim, tylko po to żeby|wyjaśnić dlaczego łóżko w 806 jest wolne.
Internista o którym mowa, był bardzo młodym byczkiem|o nazwisku Schaefer...
który miał się ku techniczce z laboratorium hematologicznego.
W stylu szpitalnych romansów na chybił trafił...
doktor Schaefer "obracał" tę dziewczynę...
na wózku inwalidzkim, noszach, półkach magazynowych...
w kuchni, w kostnicy, w ciemnych kątach korytarzy...
na stojąco, na siedząco...
Więc możesz sobie wyobrazić,|co znaczy dla niego dostępne łóżko.
Sheila, tu Howard.
Jest:
Pacjent, jednakże był pod narkozą CO2|i umarł o 19:30, tej nocy.
Mówię o tym wszystkim, aby wyjaśnić|w jaki sposób łóżko w 806 stało się wolne.
Internista o którym mowa, był młodym byczkiem|o nazwisku Schaefer,
i miał się ku techniczce|z laboratorium hematologicznego.
W stylu szpitalnych romansów|na "chybił-trafił",
Doktor Schaefer "zapinał" tę dziewczynę,
na wózku inwalidzkim,|noszach,| półkach magazynowych,
w kuchni,|w kostnicy,|w ciemnych kątach korytarzy,
na stojąco,| na siedząco,
Więc możecie sobie wyobrazić,|co znaczy dla niego dostępne łóżko.
Sheila,|tu Howard.
Było:
Doktorze Schaefer...
Czy wiedziałaś, że doktor Schaefer był w pokoju 806,|ponieważ on nie żyje?
Jest:
W roli głównej:
"SZPITAL"
Scenariusz:
W filmie występuje również:
Produkcja:
Reżyseria:
Doktorze Schaefer,
Czy wiedziałaś, że doktor Schaefer był w pokoju 806,|bo on nie żyje?
Było:
-Czego chcesz, Perez?|-Nie wiem o co tu chodzi...
ale dr Schaefer jest w pokoju 806 podłączony do kroplówki, i nie żyje.
-Nawet nie wiedziałam, że był chory.|-O czym ty u licha mówisz?
-Ty wiesz o czym ona mówi?|-Nie.
Może wariuję. Nie wiem.
Jest:
- Czego chcesz, Perez?|- Nie wiem o co tu chodzi,
ale Dr Schaefer jest w pokoju 806 podłączony do kroplówki, i nie żyje.
- Nawet nie wiedziałam, że był chory.|- O czym ty u licha mówisz?
- Ty wiesz o czym ona mówi?|- Nie.
Może wariuję.|Nie wiem.
Było:
To najbardziej zwariowana rzecz|jaką kiedykolwiek widziałam.|Dr Schaefer jest w 806, nieżywy.
Jaki dr Schaefer? Nasz dr Schaefer?
Nasz dr Schaefer. Ten który, obłapuje wszystkie tyłki.
Jest:
To najbardziej zwariowana rzecz|jaką kiedykolwiek widziałam.|Dr Schaefer jest w 806, martwy.
Jaki Dr Schaefer?|Nasz Dr Schaefer?
Nasz Dr Schaefer.|Ten który, obłapuje wszystkie tyłki.
Było:
Co masz na myśli, "dr Schaefer w 806, nie żyje"?
Jest:
Co masz na myśli mówiąc,|"Dr Schaefer nie żyje w 806"?
Było:
dr Bock.
Jest:
Dr Bock.
Było:
Przepraszam, nie słyszałem. Może pani powtórzyć?
tak, znam.
Schaefer, ogier w okularach, leci na wszystkie pielęgniarki.
Jest:
Przepraszam, nie słyszałem.|Może pani powtórzyć?
Tak, znam.
Schaefer,|ogier w okularach,|co leci na wszystkie pielęgniarki.
Było:
Był leczony? Nie rozumiem.
Co on robił w łóżku? To pani powiedziała...
Pani Christie, czy dzwoniła pani do biura?
Jest:
Był leczony?| Nie rozumiem.
Co on robił w łóżku?|Powiedziała pani...
Pani Christie,| czy dzwoniła pani do biura?
Było:
W porządku. Miałem wstać za chwilę, tak czy tak.
Zaraz będą mnie budzić, tak czy tak.
Ludzie!
Jest:
W porządku.|Miałem wstać za chwilę, tak czy tak.
Zaraz będą mnie budzić,|tak czy tak.
Ludzie tak!|Lekarze nie!
Było:
Herb! Cieszę się, że cię dogoniłem.
Jest:
Herb!| Cieszę się, że cię dogoniłem.
Było:
Naprawdę? Przykro słyszeć.
Jest:
Naprawdę?| Przykro słyszeć.
Było:
-Aż tak się pogorszyło pomiędzy tobą i Philis?|-Tak źle jest od 24 lat.
Jest:
-Jest aż tak żle między tobą i Philis?|-Tak źle jest od 24 lat.
Było:
Jestem facetem, który sprowadził cię do tego szpitala...
więc myślę, że mogę sobie odpuścić|ten dyplomatyczny ton.
Jest:
To ja sprowadziłem cię do tego szpitala,
więc myślę, że mogę sobie odpuścić|dyplomatyczny ton.
Było:
Jack Singer wspomniał, że tankujesz ostatnio.
Zmierz się z tym, zmieniasz "skórę".
Rozumiem, że nawet nie robisz obchodu.
Dzisiaj zamierzam zrobić obchód.
Chcesz wziąć kilka dni wolnego?
Jest:
Jack Singer wspomniał,|że tankujesz ostatnio.
Zmierz się z tym,| zmieniasz "skórę".
Rozumiem, że nawet nie robisz obchodów.
Dziś zamierzam zrobić obchód.
-Chcesz wziąć kilka dni wolnego?|-Nie.
Było:
Na miłość boską, mam 53 lata, z całą tą masą lęków.
Jest:
Na miłość boską,|mam 53 lata, i całą masę lęków.
Było:
-Może chcesz pogadać z Einhorn'em.|-Nie chcę psychiatry, nie martw się.
Jeśli tylko wezme się do pracy, będzie dobrze.|Przepraszam, że przyczyniam się|do twoich zmartwień.
Sid dzwonił z Św. Łukasza. Mówił, że demonstranci tam...
planują przyłączyć się do tych tutaj.|-Boże.
Jest:
-Może chcesz pogadać z Einhornem.|-Nie chcę psychiatry, nie martw się.
Jeśli tylko wezmę się do pracy, będzie dobrze.|Przepraszam, że przyczyniam się|do twoich zmartwień.
Sid dzwonił z Św. Łukasza.| Mówił, że tamci demonstranci,
- planują przyłączyć się do tych tutaj.|- Boże.
Było:
Niech lepiej pani Chrisie panu opowie.
Jest:
Niech lepiej pani Christie panu opowie.
Było:
Widziałem niejeden bajzel. Ale to...
Jest:
Widziałem niejeden bajzel.|Ale to...
Było:
Jedna z pielęgniarek na nocnej zmianie,|uznała go za pacjenta...
i podłączyła mu kroplówkę. Był cukrzykiem.
Jest:
Jedna z pielęgniarek na nocnej zmianie,|uznała go za pacjenta,
i podłączyła mu kroplówkę.| Był cukrzykiem.
Było:
Więc łóżko było wolne. Znasz Schaefer'a.|Pies na baby.
Jest:
Więc łóżko było wolne.|Znasz Schaefera.|Pies na baby.
Było:
Dziewczynę z Hematologii, z którą ostatnio kręcił.
Jest:
Dziewczynę z Hematologii,|z którą ostatnio kręcił.
Było:
Z tego co rozumiem...
pielęgniarka nieumyślnie podała kroplówkę|Schaefer'owi. Jak to mogło mieć miejsce?
-Musimy to sobie wyjaśnić gdzie indziej.|-Bardzo dobry pomysł.
O Boże, ale bajzel!
Jest:
Z tego co rozumiem,
pielęgniarka nieumyślnie podała kroplówkę Schaeferowi.|Jak to się mogło stać?
-Wyjaśnijmy to sobie gdzie indziej.|-Bardzo dobry pomysł.
O Boże, ale bałagan!
Było:
-Ciągle nie rozumiem co się stało.|-Zabrało nam godzinę, żeby do tego dojść.
Jest:
-Ciągle nie rozumiem, co się stało?|-Zabrało nam godzinę, żeby do tego dojść.
Było:
W każdym razie, tak podaje cardex...
pacjent, Guernsey, przyjmował 25 mg promazyny co 6 godzin.
Pani Reardon wysłała siostrę Perez,|żeby podała mu zastrzyk o 12:00.
W międzyczasie, dr Schaefer zajmował to właśnie łóżko...
Jest:
W każdym razie, tak podaje Cardex,
Pacjent Guernsey, przyjmował 25 mg promazyny co 6 godzin.
Pani Reardon wysłała siostrę Perez,|żeby podała mu zastrzyk o 24:00.
W międzyczasie, dr Schaefer zajmował to właśnie łóżko,
Było:
dr Brubacker sugeruje, że na miłosną schadzkę.
i pewna waga jest przywiązywana do tej hipotezy...
-Przez fakt, że dr Schaefer był nagi.|-Ja chyba padnę.
Siostra Perez weszła i podała mu środek nasenny...
Jest:
Dr Brubaker sugeruje, że na miłosną schadzkę.
i hipoteza ta ma swpje uzasadnienie...
- przez fakt, że dr Schaefer był nagi.|-Ja chyba padnę.
Siostra Perez weszła i podała mu środek nasenny,
Było:
Zgłosiła to pani Reardon...
Jest:
Zgłosiła to pani Reardon,
Było:
Rivers była na zastępstwie.|Ona nawet nie znała pracowników|na tym piętrze.
Jest:
Rivers była na zastępstwie.|Ona nawet nie znała pracowników na tym piętrze.
Było:
-Ile?|-Litr.
Roztwór pięcioprocentowy glukozy|nikogo nie zabije.
Był odwodniony? Miał jeszcze jakieś inne choroby?
Jest:
- Ile?|- Litr.
Roztwór 5% glukozy nikogo nie zabije.
Był odwodniony?|Miał jeszcze jakieś inne choroby?
Było:
Nie miał hipersomni? Albo słabego serca?
Jest:
Nie miał hipersomni?| Albo słabego serca?
Było:
Chcę, żeby zrobiono sekcję, panie Hitchhock.
Jest:
Chcę, żeby zrobiono sekcję, panie Hitchcock.
Było:
Mam prawie tysiąc pielęgniarek w tym szpitalu...
Jest:
Mam prawie 1000 pielęgniarek w tym szpitalu...
Było:
Lekarze narzekają, że nie ma możliwości|spotkania tej samej pielęgniarki|na jednym piętrze...
przez dwa dni z rzędu.
Co mam powiedzieć rodzicom Schaefler'a?
Że, pielęgniarka na zastępstwie zamordowała go...
Jest:
Lekarze narzekają, że nie ma możliwości|spotkania tej samej pielęgniarki|na jednym piętrze,
przez 2 dni z rzędu.
Co mam powiedzieć rodzicom Schaefera?
Że pielęgniarka na zastępstwie zamordowała go,
Było:
Niekompetencja tutaj jest tak oczywista!
Dwie pielęgniarki wchodzą do pokoju pacjenta|i wbijają igły w człowieka...
i jednym z nich jest numer 18 Jelco,|zakładają opaskę uciskową|biednemu człowiekowi...
mocują ramię tego człowieka przy pomocy|taśmy klejącej...
Jest:
Niekompetencja jest tu tak oczywista!
2 pielęgniarki wchodzą do pokoju pacjenta|i wbijają igły w człowieka,
i jednym z nich jest numer 18 Jelco,|zakładają opaskę uciskową|biednemu człowiekowi,
mocują ramię tego człowieka przy pomocy|taśmy klejącej,
Było:
Gdzie szkolisz swoje pielęgniarki, pani Christie? Dachau?
Jest:
Gdzie szkolisz swoje pielęgniarki, pani Christie?|W Dachau?
Było:
Litr glukozy jeszcze nikogo nie zabił.|Twoje panie musiały zrobić coś jeszcze.
Jest:
Litr glukozy jeszcze nikogo nie zabił.|Twoje panie musiały nabroić coś jeszcze.
Było:
Zanim zadzwonisz do rodziny,|chciałbym abyś porozmawiał z panem Mead|na ten temat.
Jest:
Zanim zadzwoni pan do rodziny,|proszę aby porozmawiał pan z panem Mead'em na ten temat.
Było:
Dr Esterhazy chce zatrudnić ludzi na zastępstwo....
Jest:
Dr Esterhazy chce zatrudnić ludzi na zastępstwo,
Było:
Mówi, że w ubiegłym roku, niektórzy z zastępstw...
Jest:
Mówi, że w ubiegłym roku, niektórzy z zastępstw,
Było:
Panna Aronvici skarży się, że trzy mikroskopy....
Zadzwoniłam do dr Immelman w tej sprawie,|a ona mówi, że trzy mikroskopy...
zostały skradzione z laboratorium|w przeciągu ostatnich dwóch miesięcy.
Jest:
Panna Aronvici skarży się, że brakuje 3 mikroskopów.
Zadzwoniłam do dr Immelman w tej sprawie,|a ona mówi, że 3 mikroskopy,
zostały skradzione z laboratorium|w przeciągu ostatnich 2 miesięcy.
Było:
Jak pan wie...
zgodziliśmy się przejąć miejscowe nagłe przypadki...
Jest:
Jak pan wie,
zgodziliśmy się przejąć miejscowe nagłe przypadki,
Było:
Zorientuj się, czy dr Einhorn jest w swoim biurze.
Który dr Einhorn?
-Okulista, czy psychiatra?|-Psychiatra. Nieważne. Sam sprawdzę.
Jest:
Zorientuj się, czy Dr Einhorn jest w swoim biurze.
Który Dr Einhorn?
-Okulista, czy psychiatra?|-Psychiatra.|Nieważne. Sam sprawdzę.
Było:
Na to wygląda, to staje się zauważalne.|Kilka osób wspominało o tym.
Jest:
Wygląda na to, że staje się to zauważalne.|Kilka osób wspomniało o tym.
Było:
-Zechcesz usiąść?|-Nie, nie jestem najlepszy w spowiedziach.
Jest:
-Zechcesz usiąść, Herb?|-Nie,|nie jestem najlepszy w spowiedziach.
Było:
Rok, dwa, trzy...wstecz, przypuszczam.
Pamiętam zabawianie się myślami o samobójstwie|jako student college'u.
Jest:
Jesze rok, dwa, trzy wstecz, pamiętam...
zabawiałem się myślami o samobójstwie|jako student college'u.
Było:
Byłem dumą moich rodziców. "Mój syn jest lekarzem". Rozumiesz.
Byłem zawsze wśród najlepszych w klasie.|Stypendium na Harwardzie.|Chłopak geniusz.
Jest:
Byłem dumą moich rodziców.|"Mój syn jest lekarzem", rozumiesz.
Byłem zawsze wśród najlepszych w klasie.|Stypendium na Harvardzie.|Chłopak-geniusz.
Było:
Obawiający się kobiet. Niezgraba w sporcie.
Jest:
Obawiający się kobiet.| Niezgraba w sporcie.
Było:
Zostawiłem ją tuzin razy.
Jest:
Zostawiłem ją z tuzin razy.
Było:
Mamy 23-letniego chłopaka. Wyrzuciłem go z domu|w ubiegłym roku.
Jest:
Mamy 23-letniego syna.|Wyrzuciłem go z domu w ubiegłym roku.
Było:
Prawdopodobnie, buduje bomby w piwnicy,|jako wyraz powszechnego braterstwa.
Mam 17-letnią córkę, która miała dwie|aborcje w ciągu dwóch lat...
Jest:
Prawdopodobnie buduje bomby w piwnicy,|jako wyraz powszechnego braterstwa.
Mam 17-letnią córkę,|miała 2 aborcje w ciągu 2 lat,
Było:
Puścili ją.
Typowa zamożna amerykańska rodzina.
Jest:
Wypuścili ją.
Typowa amerykańska rodzina.
Było:
Nigdy nie uprawiałem autorytetu rodzicielskiego.|Nie jestem w tym dobry.
Och, Boże, i w tym też nie jestem dobry.
Jest:
Nigdy nie robiłem za autorytet rodzicielski.|Nie jestem w tym dobry.
Boże, i w tym też nie jestem dobry.
Było:
Potas jest lepszy. 60 mililitrów. Zabija natychmiastowo.
I tu jest problem, jak pozbyć się śladów na skórze.
Czterdzieści mililitrów. Daje czas aby pozbyć się dowodów.
Jest:
Potas jest lepszy.|60 mililitrów. Zabija natychmiastowo.
Ale i tu jest problem,|jak pozbyć się śladów na skórze.
40 mililitrów.|Daje czas aby pozbyć się dowodów.
Było:
Nie wiem. Widzę wyczerpanego człowieka...
wyczerpanego emocjonalnie, zniszczonego poczuciem winy...
systematycznie oddalającego się od żony,|dzieci, przyjaciół...
Jest:
Nie wiem.|Widzę tu wyczerpanego człowieka,
wyczerpanego emocjonalnie,| zniszczonego poczuciem winy,
systematycznie oddalającego się od żony,|dzieci, przyjaciół,
Było:
-Jesteś impotentem?|-Sporadycznie.
-Co to znaczy?|-Nie próbowałem tak długo, nie wiem.
Zostaw to, Joe. Czuję się upokorzony i głupi.
Jest:
- Jesteś impotentem?|- Sporadycznie.
- Co to znaczy?|- Nie próbowałem tak długo, że nie wiem.
Zostaw to, Joe.|Czuję się upokorzony i głupi.
Było:
Dziesięć-cztery, oszczędzić rudery.
Jest:
Dziesięć-cztery,|oszczędzić rudery.
Było:
Nie wiem, Sybil. Jak on się nazywa?
Proszę poczekać. Rozmawiam przez telefon.
Jest:
Nie wiem, Sybil.| Jak on się nazywa?
Proszę poczekać.| Rozmawiam przez telefon.
Było:
Jestem, Sybil. Szukam.
Oczywiście, że nie. Czy ty kiedykolwiek?
Bardzo przepraszam, proszę? Przepraszam.
Trzydzieści dwa?
Takie wizje. Prześladują mnie wszędzie.
Trzech czarnoskórych mężczyzn. Nagich,|całkowicie obnażonych, na ulicy.
Zwisają im do kolan. Obrzydliwość.
Jest:
Jestem, Sybil.| Szukam.
Oczywiście, że nie.| Czy ty kiedykolwiek?
Bardzo przepraszam, proszę?| Przepraszam.
32?
Mam takie wizje.| Prześladują mnie wszędzie.
3 czarnoskórych mężczyzn. Nagich,|całkowicie obnażonych, na ulicy.
Pindole zwisają im do kolan.|Obrzydliwość.
Było:
Skąd się urwałaś, wysyłasz każdego|na oddział bez mojej...ok.?
Jest:
Skąd się urwałaś,|wysyłasz każdego na oddział bez mojej... ok?
Było:
Wiem, że wy jesteście aniołami opiekuńczymi...
a ja jędzą z księgowości, ale ja mam też pracę|do wykonania.
Jest:
Wiem, że wy jesteście aniołami miłosierdzia,
a ja jędzą z księgowości,|ale ja też mam pracę do wykonania.
Było:
Ale czy daliście mu temblak? Musiał mieć prześwietlenie.
Jest:
Ale czy daliście mu temblak?| Musiał mieć prześwietlenie.
Było:
-Pan Mitgang?|-Jestem Mitgang.
Jest:
- Pan Mitgang?|- Jestem Mitgang.
Było:
Czy mogę pana prosić o numer polisy ubezpieczeniowej?
Jest:
Czy mogę pana prosić o nr polisy ubezpieczeniowej?
Było:
Dr Spazio!
Wydaje mi się, że jeden z pana pacjentów tutaj, nie żyje.
Jest:
Dr Spezio!
Wydaje mi się, że jeden z pana pacjentów nie żyje.
Było:
Na litość Boską, powiedziałem, "To jest szpital.|Jedna z linii zasilania właśnie wywaliła".
Jest:
Na litość boską, powiedziałem, "To jest szpital.|Jedna z linii zasilania właśnie wywaliła".
Było:
To z Izby Przyjęć. Jeden z lekarzy zmarł na atak serca.
Jest:
To z Izby Przyjęć.| Jeden z lekarzy zmarł na atak serca.
Było:
Zobaczę o co chodzi. Będę na Holly 8, zaraz wracam.
To już nie drobne kradzieże. To już piractwo.
-To trzeci mikroskop w tym miesiącu.|-Zajmijmy się tym dzisiaj ale trochę później.
-Może o 1:00?|-1:00 pasuje.
Jest:
Zobaczę o co chodzi.|Będę na Holly 8, zaraz wracam.
To już nie drobne kradzieże.| To piractwo.
-To 3 mikroskop w tym miesiącu.|-Zajmijmy się tym dzisiaj, ale trochę później.
-Może o 13:00?|-13:00 pasuje.
Było:
Będziesz w szpitalu przez dwa paskudne dni.
Jest:
Będziesz w szpitalu przez marne 2 dni.
Było:
Gdy przynieśli Jezusa, zdjętego prosto z krzyża|nie załatwiłbym i dla niego.
-Nie zostaję w pokoju z umierającym człowiekiem.|- On nie umiera.
Zasłonili go. Nawet nie będziesz wiedział, że tu jest.
Jest:
Gdy przynieśli mi Jezusa, zdjętego z krzyża|nie załatwiłbym i dla niego.
-Nie zostanę w pokoju z umierającym człowiekiem.|- On nie umiera.
Zasłonili go.|Nawet nie będziesz wiedział, że tu jest.
Było:
Ale zadzwoniłeś w panice. Jedziesz na wakacje.
Wytną tego polipa jutro.
Będziesz w domu w czwartek, w Miami w piątek.
Jest:
Ale zadzwoniłeś w panice.| Jedziesz na wakacje.
Wytną ci tego polipa jutro.
Będziesz w domu w czwartek,|a w Miami w piątek.
Było:
Gruba ryba! Nie może nawet załatwić mi prywatnego pokoju.
Jest:
Gruba ryba!|Nie może nawet załatwić mi prywatnego pokoju.
Było:
"Pięć. Pełny...
brzuch..."
kontrast ujawni gdzie jest perforacja.
Sześć. Płyn w otrzewnej...
Jest:
5.
Pełny brzuch...
kontrast ujawni, gdzie jest perforacja.
6.|Płyn w otrzewnej...
Było:
Niewytłumaczalna anemia, leukopenia.
Jest:
Niewytłumaczalna anemia,| leukopenia.
Było:
To bardzo ciekawy przypadek, Brubaker. Zapiszę to.
Siostro...
Jest:
To bardzo ciekawy przypadek, Brubaker.|Zapiszę to.
Siostro,
Było:
To będzie dr Brubaker. Ale jest na obchodzie z szefem.
Jest:
To będzie dr Brubaker.| Ale jest na obchodzie z szefem.
Było:
-Ty, Ambler. To ty tak, "Ambler"?|-Tak, proszę pana.
Jest:
- Ty jesteś Ambler?|-Tak, proszę pana.
Było:
Dr Brubacker, mogę pana prosić na minutę?
Ciągle jednak żółtaczka. Kto ma wziernik?
Jest:
Dr Brubaker, mogę pana prosić na minutę?
Ciągle jednak żółtaczka.| Kto ma wziernik?
Było:
Nie martw się. Nie było żadnych.
Jest:
Nie martwcie się.| Nie było żadnych.
Było:
Nie ty, Biegelman. Ambler.
Jest:
Nie ty, Biegelman.|Ambler.
Było:
Gdyby diagnozą była endokardioza...
Jest:
Gdyby diagnozą była endokardioza,
Było:
Przyjdź do mnie na rozmowę. Mogłaby pani usiąść?
Jest:
Przyjdź do mnie na rozmowę.| Mogłaby pani usiąść?
Było:
Córka chce zabrać ojca ze szpitala...
Jest:
Córka chce zabrać ojca ze szpitala,
Było:
Pacjent nazywa się Drummond.|Jest misjonarzem, metodystą,|żyjącym wśród Apaczy.
Jest:
Pacjent nazywa się Drummond.|Jest misjonarzem, metodystą żyjącym wśród Apaczy.
Było:
Córka mówi, że jest dyplomowaną pielęgniarką...
Jest:
Córka mówi, że jest dyplomowaną pielęgniarką,
Było:
Opieka, facet w brązowej marynarce, popiera to.
Jest:
Opieka tj. facet w brązowej marynarce,|popiera to.
Było:
Faktycznie, to przypadek dr Biegelman'a.
Zapomnij o etyce lekarskiej. Co się stało?
Nie mam pojęcia dlaczego, zastępuję tego|gnojka w Pawilonie Frankis'a.
Pacjent, mężczyzna, 56 lat, został przyjęty|do szpitala 10 dni temu...
Jest:
Faktycznie, to przypadek Dr Biegelmana.
Zapomnij o etyce lekarskiej.| Co się stało?
Nie mam pojęcia dlaczego, zastępuję tego|gnojka w Pawilonie Frankisa.
Pacjent, mężczyzna, 56 lat, został przyjęty|do szpitala 10 dni temu,
Było:
Wszystko negatywne. Jednakże, były ślady białka w moczu.
Nie wiem jak ten facet z Pawilonu Frankis'a dowiedział się.
Jest:
Wszystko negatywne.|Jednakże, były ślady białka w moczu.
Nie wiem, jak ten facet z Pawilonu Frankisa dowiedział się.
Było:
Pojawił się następnego dnia...
Jest:
Pojawił się następnego dnia,
Było:
-Jaki facet z Pawilonu Frankis'a?|-Jakiś doktorant o nazwisku Ives.
Elroy Ives. Nigdy go nie spotkałem.|On jest z programu badań immunologicznych.
Jest:
-Jaki facet z Pawilonu Frankisa?|-Jakiś doktorant o nazwisku Ives.
Elroy Ives.|Nigdy go nie spotkałem.|On jest z programu badań immunologicznych.
Było:
Tak, proszę pana. Otumanił Biegleman'a tą historyjką
Jest:
Tak, proszę pana.|Otumanił Bieglemana tą historyjką
Było:
Obudzili Biegelman'a o 2:00 nad ranem,|bo pacjent był we wstrząsie.
Jest:
Obudzili Biegelmana o 2:00 nad ranem,|bo pacjent był we wstrząsie.
Było:
Rozmawiałeś z tym facetem, Sutcliff.
On odesłał nas do chirurga o nazwisku Welbeck.
Jest:
Rozmawiałeś z tym facetem,|Sutcliff.
On odesłał nas do chirurga|o nazwisku Welbeck.
Było:
Ściągnęliśmy w końcu Welbeck'a około 4:00 nad ranem.
Jest:
Ściągnęliśmy w końcu Welbecka około 4:00 nad ranem.
Było:
Welbeck pojawił się nawalony,|kazał zrobić zdjęcie, wykluczył alergie...
Jest:
Welbeck pojawił się nawalony,|kazał zrobić zdjęcie, wykluczył alergię,
Było:
Martwica miedniczek. Wywalili tę nerkę...
Jest:
Martwica miedniczek.|Wywalili tę nerkę,
Było:
Wydala teraz wodę...
Jest:
Wydala teraz wodę,
Było:
Ciśnienie krwi gwałtownie spadło.|Przewieźli go na Intensywna Terapię...
dali mu całe dwie jednostki krwi.|Oznaki życia są normalne, ale jest w śpiączce.
-To było dwa dni temu.|-Pokrótce...
człowiek przyjeżdża do szpitala w doskonałym zdrowiu...
i w przeciągu tygodnia, wycinamy jedną nerkę...
zniszczyli drugą, zredukowali go do śpiączki,|i o mało nie zabili.
Jest:
Ciśnienie krwi gwałtownie spadło.|Przewieźli go na Intensywną Terapię,
dali mu całe 2 jednostki krwi.|Oznaki życia są normalne, ale jest w śpiączce.
-To było 2 dni temu.|-Pokrótce...
człowiek przyjeżdża do szpitala w doskonałym zdrowiu,
i w przeciągu tygodnia, wycinamy mu jedną nerkę,
niszczymy drugą, redukujemy go do śpiączki,|i o mało nie zabijamy.
Było:
Wiesz, Brubacker...
ubiegłej nocy usiadłem w moim pokoju hotelowym,|zastanawiając się nad bałaganem w moim życiu...
Jest:
Wiesz, Brubaker,
ubiegłej nocy usiadłem w moim pokoju hotelowym,|zastanawiając się nad bałaganem w moim życiu,
Było:
Powiedziałem, "Nie, Bock, nie rób tego. Jesteś lekarzem, uzdrawiasz.
jesteś Szefem Medycznym jednego z najlepszych szpitali na świecie.
jesteś tak potrzebną osobą. Twoje życie ma znaczenie."
Następnie wszedłem tutaj, dzisiaj, i dowiedziałem się,|że jeden z moich lekarzy...
został zabity przez kilka pielęgniarek,|które pomyliły go z pacjentem...
ponieważ pieprzył techniczkę z Laboratorium Nefrologicznego.
-Hematologii...|-Teraz ty przychodzisz do mnie...
z tym gotyckim horrorem, w którym całą|maszynerią jest współczesna medycyna...
która, wydaje się uknuła zniszczenie jednego|nędznego pacjenta.
Jest:
Powiedziałem:|"Nie, Bock, nie rób tego.|Jesteś lekarzem, uzdrawiasz.
jesteś Szefem jednego z najlepszych szpitali na świecie.
Jesteś potrzebny.|Twoje życie ma znaczenie".
Następnie wszedłem tu dziś i dowiedziałem się,|że 1 z moich lekarzy,
został zabity przez kilka pielęgniarek,|które pomyliły go z pacjentem,
ponieważ pieprzył techniczkę|z Laboratorium Nefrologicznego.
-Hematologii.|-Teraz ty przychodzisz do mnie,
z tym Gotyckim Horrorem, w którym całą|maszynerią jest współczesna medycyna,
która, wydaje się, uknuła zniszczenie jednego|nędznego pacjenta.
Było:
Gdyby była tu kuchenka, wetknąłbym do niej głowę.
Jak się nazywał ten facet z Pawilonu Farkis'a?
Ives, proszę pana. Elroy Ives.
-Ktoś powinien mu rozwiercić dupę.|-Zamierzam rozwalić mu dupę.
Złamię kark Welbeckowi. Pozbawię prawa wykonywania|zawodu, tych dwóch kanibali.
Nigdy więcej nie będą pracowali w szpitalu. Mówię ci.
A co z dziewczyną? Ona mówi, że nie mamy|prawa jej powstrzymywać...
Jest:
Gdyby była tu kuchenka,|wetknąłbym do niej głowę.
Jak się nazywał ten facet z Pawilonu Farkisa?
Ives, proszę pana.| Elroy Ives.
-Ktoś powinien mu rozwiercić dupę.|-Zamierzam to zrobić.
Złamię kark Welbeckowi.|Pozbawię prawa wykonywania zawodu obu kanibali.
Nigdy więcej nie będą pracowali w szpitalu.|Mówię ci.
A co z dziewczyną?|Ona mówi, że nie mamy prawa jej powstrzymywać,
Było:
Dawaj Gilley'a. Chcę z nim natychmiast rozmawiać.
Jest:
Dawaj Gilleya.|Chcę z nim natychmiast rozmawiać.
Było:
Nie obchodzi mnie, że operuje.|Sprowadziłeś jakiegoś goryla o nazwie Ives.
I-V-E-S. Imię, Elroy. On jest w Pawilonie Frankis'a.
Muszę z tobą porozmawiać, Joe. Wejdź do biura.
Masz jakiegoś punka, obracającego się po twoim|dziale, nazywającego się Ives?
Także, chciałem zapytać jaki ty rodzaj Oddziału Dializ prowadzisz.
Jest:
Nie obchodzi mnie, że operuje.|A ty sprowadź mi goryla o nazwie Ives.
I-V-E-S. Imię, Elroy.|Jest w Pawilonie Frankisa.
Muszę z tobą porozmawiać, Joe.|Wejdź do biura.
Masz jakiegoś punka, bujającego się po twoim|oddziale, nazywa się Ives?
Także pytam się, jaki ty Oddział Dializ tu prowadzisz.
Było:
Gilley? Bock.
Czy nie mówiłeś mi kilka miesięcy temu...
miałeś odciąć od przywilejów tego mordercę, Wellbeck'a?
Welbeck, tak! Właśnie zarżnął kolejnego pacjenta!
Ten facet jest piratem.
Jest:
Gilley?|Tu Bock.
Czy nie mówiłeś mi kilka miesięcy temu,
miałeś odciąć od przywilejów tego mordercę,| Welbecka?
Welbeck!|Właśnie zarżnął kolejnego pacjenta!
Ten facet jest rzeźnikiem.
Było:
Myślę, że powinieneś wiedzieć, że masz naukowca|o nazwisku Ives...
Jest:
Myślę, że powinieneś wiedzieć, że masz naukowca|o nazwisku Ives,
Było:
Mamy dosyć problemów z wyciskaniem dofinansowania...
- od administracji Nixona...|-Ives nie żyje. Dlatego tu jestem.
Jest:
Mamy dosyć problemów z wyciskaniem dofinansowania,
- od administracji Nixona.|- Ives nie żyje. Dlatego tu jestem.
Było:
Co to jest? Jakaś plaga? Gdzie on teraz jest?
Jest:
Co to jest? Jakaś plaga?| Gdzie on teraz jest?
Było:
...kolejną rzeczą, o której każdy wiedział,|trzy godziny później...
Jest:
...kolejną rzeczą, o której każdy wiedział,|3 godziny później,
Było:
-Co masz na myśli?|-Znaczy, o 8:30, dziś rano...
natknęliśmy się na lekarza, który został uśmiercony dożylnie...
i jesteśmy tutaj, 4 godziny później, z innym lekarzem...
Jest:
-Co masz na myśli?|-Znaczy, że o 8:30, dziś rano,
natknęliśmy się na lekarza, który został uśmiercony dożylnie,
i jesteśmy tutaj, 4 godziny później, z innym lekarzem,
Było:
Mamy tu wściekłego zabójcę, przemykającego po|szpitalnych korytarzach?
Przypuszczalnie, dr Ives zmarł na atak serca,|a Schaefer na śpiączkę cukrzycową.
Ludzie umierają na te rzeczy.
To wszystko zbiegi okoliczności, ale nie nazwałbym|tego groteską.
Jak długo będą przeprowadzać sekcję Scheafer'a?
Jest:
Mamy tu wściekłego zabójcę,|przemykającego po szpitalnych korytarzach?
Przypuszczalnie, Dr Ives zmarł na atak serca,|a Schaefer na śpiączkę cukrzycową.
Ludzie umierają na takie rzeczy.
To wszystko zbiegi okoliczności,|ale nie nazwałbym tego groteską.
Jak długo będą przeprowadzać sekcję Scheafera?
Było:
Skarbie, mamy znachora w 806...
Jest:
Skarbie, mamy znachora w 806,
Było:
Wiesz, ten Indianin siedzący w 806? Ciągle tam jest.
I dziewczyna też tam jest, odprawiają tam jakieś wudu.
Jest:
Wiesz, ten Indianin siedzący w 806?| Ciągle tam jest.
I dziewczyna też tam jest, odprawiają tam jakieś voo-doo.
Było:
Mówię, że półnagi Indianin, chodzi...
...z małym woreczkiem.
Jest:
Mówię, że półnagi Indianin, chodzi,
z małym woreczkiem.
Było:
Chcesz coś zobaczyć, kochanie? To chodź tu.
To całkowicie nieszkodliwa ceremonia.|Nie ma się czym ekscytować.
Jest:
Chcesz coś zobaczyć, kochanie?|To chodź tu.
To nieszkodliwa ceremonia.|Nie ma się czym ekscytować.
Było:
Pan Blacktree jest szamanem, który czerpie|swoje moce z grzmotu...
i jest konieczne aby przeprowadzał swoje|rytuały w czasie burzy.
Odwiedziny skończyły się o 9:00.
Wszystko co tam się odbywa, to prosta modlitwa Apaczy...
Jest:
Pan Blacktree jest szamanem, który czerpie|swoje moce z grzmotu,
i jest konieczne, aby przeprowadzał swoje|rytuały w czasie burzy.
Odwiedziny skończyły się o 21:00.
Wszystko co tam się odbywa,|to prosta modlitwa Apaczy,
Było:
Znaki, które zrobił na ramionach ojca...
są z pyłku rośliny o nazwie tula.
Gałązki nie maja znaczenia, oprócz tego, że zostały|uderzone przez piorun...
Jest:
Znaki, które zrobił na ramionach ojca,
są z pyłku rośliny o nazwie Tula.
Gałązki nie mają znaczenia, oprócz tego, że zostały|uderzone przez piorun,
Było:
To wszystko jest absolutnie nieszkodliwe.|Ceremonia religijna, nie medyczna.
Nie wierzysz, tak naprawdę w to całe "abra kadabra",|ma go uzdrowić?
Jest:
To wszystko jest nieszkodliwe.|To ceremonia religijna, nie medyczna.
Nie wierzysz, tak naprawdę w to całe "mambo-jumbo",|ma go uzdrowić?
Było:
Halo. Chce zamówić karetkę.
Chciałabym zamówić karetkę na jutro, na 1:30, popołudniu.
Drummond. Imię, Barbara. Płacę gotówką.
Macie odebrać mojego ojca, Drummond, Edward...
z Manhattan Medical Center, Holy Pawilon, pokój 806.
Będą potrzebne nosze. Przypuszczam, że macie nosze.
Ma być zabrany do American Airlines...
Lotnisko Kennedy'iego, lot 729 do Yuma, Arizona.
Będę towarzyszyć pacjentowi. Dziękuję.
Jest:
Halo.| Chce zamówić karetkę.
Chciałabym zamówić karetkę na jutro, na 13:30.
Drummond. Imię, Barbara.| Płacę gotówką.
Macie odebrać mojego ojca,| Drummond, Edward,
z Manhattan Medical Center,| Holy Pawilon, pokój 806.
Będą potrzebne nosze.|Zakładam, że macie nosze.
Ma być zabrany do American Airlines,
Lotnisko Kennedy'ego,|Lot 729 do Yumy, Arizona.
Będę towarzyszyć pacjentowi.| Dziękuję.
Było:
-Napije się pani?|-Taa.
Mój ojciec, powinieneś wiedzieć, był odnoszącym|sukcesy lekarzem w Bostonie.
Członek Wydziału Medycyny na Harwardzie.
Był wdowcem, byłam jego jedynym dzieckiem.
Jest:
-Napije się pani?|-Tak.
Mój ojciec był odnoszącym sukcesy| lekarzem w Bostonie.
Członek Wydziału Medycyny na Harvardzie.
Był wdowcem,|byłam jego jedynym dzieckiem.
Było:
Pewnego wieczoru, siedem lat temu...
był na Zielonoświątkowym spotkaniu, na Harwardzie.
Jest:
Pewnego wieczoru, 7 lat temu,
był na Zielonoświątkowym spotkaniu, na Harvardzie.
Było:
Upadł na kolana, w końcu pokoju i zaczął płynnie mówić...
Jest:
Upadł na kolana, w końcu pokoju i zaczął płynnie mówić,
Było:
Takie zdarzenia często mają miejsce,|na spotkaniach Zielonoświątkowych...
Jest:
Takie zdarzenia często mają miejsce,|na spotkaniach Zielonoświątkowych,
Było:
Nie było niczym niezwykłym, znaleźć mojego|ojca siedzącego w gabinecie...
Jest:
Nie było niczym niezwykłym, znaleźć mojego|ojca siedzącego w gabinecie,
Było:
Miałam wtedy 20 lat...
Jest:
Miałam wtedy 20 lat,
Było:
W moim przypadku, Indianin Hopi, doktorant na Harwardzie..
specjalizujący się w językach autochtonów|południowego-zachodu.
Pewnego dnia, przyprowadziłam tego Indianina do domu...
Jest:
W moim przypadku - Indianin Hopi,| doktorant na Harvardzie,
specjalizujący się w językach autochtonów|Południowego Zachodu.
Pewnego dnia, przyprowadziłam tego Indianina do domu,
Było:
Indianin wszedł i rzekł, "O cholera!"
Rozumiesz, mój ojciec mówił dialektem Apaczy...
mało znany dialekt, wtedy...
używany tylko przez ograniczoną grupę|niezreformowanych Indian.
którzy odrzucili idę rezerwatu, żyli w izolacji...
Jest:
Indianin wszedł i rzekł,|"O rzesz kurwa twoja mać!"
Rozumie pan,|mój ojciec mówi dialektem Apaczy,
mało znanym dialektem, wtedy...
używanym tylko przez ograniczoną grupę|niezreformowanych Indian.
którzy odrzucili ideę rezerwatu,|żyli w izolacji,
Było:
Co na to powiesz?
Co u licha mam na to powiedzieć?
Siedzę tu, tankuję gorzałę, a ty przychodzisz i mówisz mi...
Jest:
Co pan na to powie?
Co u licha mam powiedzieć?
Siedzę tu, tankuję gorzałę, a ty przychodzisz i mówisz mi,
Było:
Nie zrozumiałeś. Nie nawrócenie mojego ojca, tylko moje.
Widzisz, ćpałam wtedy LSD, całkiem regularnie.
Miałam wtedy kilka zniekształceń emocjonalnych,|jakieś samobójcze zapędy...
ale nic tak niesamowitego jak, posługiwanie się|unikalnym dialektem Apaczy.
Znaczy, nic w stylu, "O rety, ludzie!"
Tu przed moimi oczyma, żył Bóg!, w przejawie inspiracji.
W przeciągu tygodnia, ojciec zamknął|praktykę lekarską na Beacon Hill...
Jest:
Nie zrozumiałeś.|Nie nawrócenie mojego ojca,|tylko moje.
Ćpałam wtedy LSD, całkiem regularnie.
Miałam wtedy kilka zniekształceń emocjonalnych,|jakieś samobójcze zapędy,
ale nic tak niesamowitego jak,|posługiwanie się unikalnym dialektem Apaczy.
Tu przed moimi oczyma, żył Bóg!
W przeciągu tygodnia, ojciec zamknął|praktykę lekarską na Beacon Hill,
Było:
To była katastrofa, przynajmniej dla mnie.
Mój ojciec dostąpił oświecenia, ja nie.
Stał mizerota na zboczu góry i nauczał Apokalipsy...
Jest:
To była katastrofa,| przynajmniej dla mnie.
Mój ojciec dostąpił oświecenia,| ja nie.
Stał mizerota na zboczu góry i nauczał Apokalipsy,
Było:
Dużo masturbowałam się, wtedy.|Mieszkaliśmy w szałasie...
jedliśmy surowe króliki i rozgniataliśmy orzechy.|To było ohydne.
Po dwóch miesiącach, byłam z powrotem w Bostonie.
Pusta łupina, rozczarowana wszystkim,|i chora na gorączkę denga.
Jest:
Masturbowałam się wtedy dużo.|Mieszkaliśmy w szałasie,
jedliśmy surowe króliki|i rozgniataliśmy orzechy.|Ohyda.
Po 2 miesiącach, byłam z powrotem w Bostonie.
Pusta łupina, rozczarowana wszystkim,|i chora na gorączkę Denga.
Było:
Byłam wyniszczona, sterowana...
Jest:
Byłam wyniszczona,| sterowana,
Było:
Wprowadziłam je życie, z jednym ze starszej kadry.|Jednym z nich...
korpulentny psychiatra, wyjaśnił...
że byłam kierowana, niespełnioną żądzą,|którą pałałam do ojca.
sfiksowałam.
Jest:
Wprowadziłam je w życie, z jednym ze starszej kadry.|Jeden z nich,
korpulentny psychiatra, wyjaśnił mi,
że byłam kierowana niespełnioną żądzą,|którą pałałam do ojca.
Załamałam się.
Było:
Brano pod uwagę zamkniecie mnie|w zakładzie psychiatrycznym.
Więc, spakowałam torbę, powróciłam do ojca|w górach Sierra Madre.
I od tej pory tam przebywam. To już 3 lata.
Mój ojciec, oczywiście, ma bzika.
Jest:
Brano pod uwagę zamknięcie mnie|w zakładzie psychiatrycznym.
Więc, spakowałam torbę, powróciłam do ojca|w góry Sierra Madre.
I od tej pory tam przebywam.| To już 3 lata.
Mój ojciec oczywiście ma bzika.
Było:
Widzisz, ja wierze we wszystko.
Jest:
Widzisz, ja wierzę we wszystko.
Było:
Usiłuję ci powiedzieć, że mam skłonność do starszych panów.
Jest:
Usiłuję ci powiedzieć,|że mam skłonność do starszych panów.
Było:
Podziwiasz, znacznie więcej niż tylko to.
Jest:
Podziwiasz znacznie więcej niż to.
Było:
Dzieciaki są bardziej zwariowane na punkcie|seksu niż ludzie w epoce wiktoriańskiej.
Mam syna, 23 lata. Wyrzuciłem go z domu w ubiegłym roku.
Jest:
Dzieciaki są bardziej zwariowane na punkcie|seksu, niż w epoce wiktoriańskiej.
Mam syna, 23 lata.|Wyrzuciłem go z domu w ubiegłym roku.
Było:
Głosił uniwersalną miłość, a pogardzał wszystkimi.
Gardził klasą średnią, nawet jej obyczajowością.
Nienawidził mojej matki, ponieważ miała w sobie|małą burżuazyjną dumę...
w tym, że jej syn jest lekarzem.
Jest:
Głosił uniwersalną miłość,| a pogardzał wszystkimi.
Gardził klasą średnią,| nawet jej przyzwoitością.
Nienawidził mojej matki, ponieważ miała w sobie|burżuazyjną dumę,
że jej syn jest lekarzem.
Było:
Powiedział, że jego pokolenie, nie żyje w kłamstwie.
Powiedziałem, "Słuchaj, każdy żyje w kłamstwie."
Złapałem go za to jego poncho...
i wlokłem go, przez całą długość...
naszego siedmio-pokojowego, nikczemnie zamożnego...
mieszczańskiego mieszkania, i wywaliłem....go.
Jest:
Powiedział, że jego pokolenie nie żyje w kłamstwie.
Powiedziałem: "Słuchaj,|Każdy żyje w kłamstwie".
Złapałem go za to jego poncho,
i wlokłem go, przez całą długość,
naszego 7-pokojowego, nikczemnie zamożnego,
mieszczańskiego mieszkania,|i wywaliłem go.
Było:
Ty już nie możesz.
To było to, rozumiesz.
Jest:
Już ci nie staje.
To było to,|rozumiesz.
Było:
To był rasizm...
nękani biedni, czy wojna w Wietnamie.
Szczyt amerykańskiej choroby społecznej...
zwiotczały członek.
Jest:
To nie był rasizm,
nękani biedni,|czy wojna w Wietnamie.
Szczyt amerykańskiej choroby społecznej,
to zwiotczały członek.
Było:
Jeśli tylko jest gdzieś, pogarda, niezrozumiała|mniejszość w tym kraju
to my jesteśmy biedni, jesteśmy impotentami.|Jestem impotentem, i jestem z tego dumny.
Impotencja jest piękna, kochanie!
-Impotenci górą! Teraz, mała!|-Tak właśnie!
Wiesz co...
kiedy mówię impotent, nie mam na myśli|po prostu zwiotczałego członka.
Tak, jak sprzeczne może się to wydawać kobiecie,|mężczyźni mogą odczuwać pożądanie|do innych rzeczy...
czegoś mniej ulotnego niż erekcja.
Poczucie trwałej wartości.
Tym właśnie była dla mnie medycyna,|mój powód do istnienia.
Kiedy miałem 34 lata...
Dawałem wykład na dorocznym zjeździe...
Stowarzyszenia Badań Klinicznych...
Jest:
Jeśli tylko jest gdzieś pogarda,|niezrozumiana mniejszość w tym kraju,
to jesteśmy nią my, biedni impotenci.|Jestem impotentem i jestem z tego dumny.
Impotencja jest piękna,| kochanie!
- Impotenci górą! Teraz, mała!|- Tak, właśnie!
Wiesz co,
kiedy mówię "impotent", nie mam na myśli|zwiotczałego członka.
Może się to wydawać sprzeczne kobiecie,|ale mężczyźni mogą odczuwać żądzę do innych rzeczy,
czegoś mniej ulotnego, niż erekcja.
Poczucia trwałej wartości.
Tym właśnie była dla mnie medycyna,|Powodem do istnienia.
Kiedy miałem 34 lata,
dawałem wykład na dorocznym zjeździe,
Stowarzyszenia Badań Klinicznych,
Było:
jestem we wszystkich podręcznikach.
Jest:
Jestem we wszystkich podręcznikach.
Było:
I wiesz co? Wszystko jest mi obojętne
Kiedy mówię impotent...
To znaczy, że straciłem nawet ochotę do pracy.
To cholernie bardziej prymitywna namiętność niż seks.
Jest:
I wiesz co?|Nic mnie to już nie obchodzi.
Kiedy mówię "impotent",
to znaczy, że straciłem ochotę do pracy.
To cholernie bardziej pierwotna namiętność, niż seks.
Było:
Mój sens.
Jest:
Mój cel.
Było:
Transplanty, antyciała...
Jest:
Transplantacje,| antyciała...
Było:
Właściwie możemy klonować ludzi jak marchewki...
a połowa dzieciaków z tego getto, nawet nie była|zaszczepiona na polio!
Jest:
Właściwie możemy klonować ludzi jak marchewki,
a połowa dzieciaków z tego getta,|nie była nawet zaszczepiona na polio!
Było:
placówkę medyczną...
a ludzie są bardziej chorzy, niż kiedykolwiek przedtem!
Nic nie leczymy!
Nic nie uzdrawiamy!
Cały cholerny, pokręcony świat...
Jest:
placówkę medyczną,
a ludzie są bardziej chorzy,|niż kiedykolwiek przedtem!
Nie leczymy niczego!
Nie uzdrawiamy niczego!
Cały cholerny, pokręcony świat,
Było:
To mam na myśli, gdy mówię impotent.
Nie masz bladego pojęcia o czym mówię, racja?
Oczywiście, że rozumiem.
Jest:
To mam na myśli,|gdy mówię - impotencja.
Nie masz bladego pojęcia o czym mówię, prawda?
Oczywiście, że mam.
Było:
Już nic się dla mnie nie liczy. Czy możesz to zrozumieć?
Jest:
Już nic się dla mnie nie liczy.|Czy możesz to zrozumieć?
Było:
Czy możesz, także zrozumieć...
jedyną rzeczą jaka mi pozostała jest śmierć?
Jest:
Czy możesz, także zrozumieć, że...
jedyną rzeczą jaka mi pozostała|jest śmierć?
Było:
Wszystko czego potrzebuję, to rzeczowy osąd kliniczny.
Jakaś 25 letniej ćpunki...
zamierza mnie pocieszać pieprzeniem o menopauzie!
Chciałbym zostać sam. Dlaczego nie spadasz?
Zamknij drzwi i zgaś światło, jak będziesz wychodziła.
Jest:
Wszystko czego potrzebuję, to rzeczowy osąd kliniczny,
jakiejś 25-letniej ćpunki, która...
zamierza mnie pocieszać|pieprzeniem o menopauzie!
Chciałbym zostać sam.|Idź sobie.
Zamknij drzwi i zgaś światło,|jak będziesz wychodziła.
Było:
ale to jedyna rzecz, która miałam na wyjazd do miasta.
Jest:
ale to jedyna rzecz,|którą miałam na wyjazd do miasta.
Było:
Szykownie. Zamknij drzwi i zgaś światło.
Jest:
Szykownie.|Zamknij drzwi i zgaś światło.
Było:
Odpowiednia dawka zabija.
Pomyślałam, że może źle cię zrozumiałam,|że może naprawdę chcesz się zabić,|więc wróciłam.
Jest:
Odpowiednia dawka zabije cię.
Pomyślałam, że może naprawdę chcesz się zabić,|więc wróciłam.
Było:
Zrekompensuję ci tę sukienkę. Obawiam się,|że nie nadaje się do naprawy.
Kupię ci nową, albo podaj rozmiar to wyślę ci.
Jest:
Zrekompensuję ci tę sukienkę.|Obawiam się, że nie nadaje się do naprawy.
Kupię ci nową,|albo podaj rozmiar, to wyślę ci.
Było:
-Porozmawiać, o czym? -Twoim ojcu.
Jest:
-Porozmawiać, o czym?|-Twoim ojcu.
Było:
Niczego nie jesteś w stanie przewidzieć w tej sytuacji...
Jest:
Niczego nie jesteś w stanie przewidzieć w tej sytuacji,
Było:
Uważam, że powinnaś go tutaj zostawić.|Osobiście się nim zaopiekuję.
To jest twój sposób na powiedzenie mi, że chciałbyś|żebym została jeszcze kilka dni?
Było by miło.
Co ty na to panno Drummond?
Oczekuję, że będziesz zwracał się do mnie Barbara...
biorąc pod uwagę, że przeleciałeś mnie trzy razy ubiegłej nocy.
-Trzy razy?|-Popatrz, udaje, że nie liczył.
Dmuchałeś jak królik.
Jest:
Uważam, że powinnaś go tu zostawić.|Osobiście się nim zaopiekuję.
To jest twój sposób na powiedzenie mi,|że chciałbyś żebym została jeszcze kilka dni?
Byłoby miło.
Co ty na to, panno Drummond?
Oczekuję, że będziesz zwracał się do mnie|"Barbaro",
biorąc pod uwagę, że przeleciałeś mnie 3 razy ubiegłej nocy.
- 3 razy?|- Popatrz, udaje, że nie liczył.
Ruchałeś jak królik.
Było:
Myślę, że teraz możemy mówić sobie po imieniu.|Będę zwracać się do ciebie Herb.
Dajmy twojemu ojcu tydzień, Barbaro. Co ty na to?
Nie chcę żeby ojciec przebywał w tym szpitalu.
Jest:
Myślę, że teraz możemy mówić sobie po imieniu,|Herb.
Dajmy twojemu ojcu tydzień, Barbaro.| Co ty na to?
Nie chcę, żeby ojciec przebywał w tym szpitalu.
Było:
Śniłam te ogromne...
białe budynki, nagle wybuchnęły jak wulkan...
i wszyscy pacjenci, lekarze, pielęgniarki,|sanitariusze, salowe...
cała obsługa, ludzie ze stołówki, starsi i młodsi...
i ty, w samym środku...
cały ten okropny tłum, krzyczący, samobójczy|osuwający się do morza.
Zabieram stąd ojca, tak szybko jak to możliwe.
Jest:
Śniłam te ogromne,
białe budynki,|które nagle wybuchły jak wulkan,
i wszyscy pacjenci, lekarze, pielęgniarki,|sanitariusze, salowe,
cała obsługa, ludzie ze stołówki, starsi i młodsi,
i Ty,|w samym środku.
Cały ten okropny tłum, krzyczący,|samobójczy, osuwający się do morza.
Zabieram stąd ojca,|tak szybko jak to możliwe.
Było:
Niech przedstawię to w ten sposób. Kocham cię.
Jest:
Niech przedstawię to w ten sposób.|Kocham cię.
Było:
Powiedziałam do pana Blacktree,|" Kim jest ten misiowaty pan?"
Jest:
Powiedziałam do pana Blacktree,|"Kim jest ten misiowaty pan?"
Było:
Nie jedzą mięsa niedźwiedzi, nie zdejmują z nich skóry.
Niedźwiedzie postrzega się tak samo jako łagodne i złe,|ale bardzo silne.
Jest:
Nie jedzą mięsa niedźwiedzi,| nie zdejmują z nich skóry.
Niedźwiedzie postrzega się jako łagodne i złe,|ale bardzo silne.
Było:
Ten mężczyzna, powiedziałam, "Czerpie siłę z niedźwiedzia."
Super. Teraz, słuchaj.
Nie masz pokoju w hotelu, ani żadnego zakwaterowania...
-gdzie możesz się zatrzymać...|-Wyłożę sprawę tak.
Jest:
Ten mężczyzna, powiedziałam,|"Czerpie siłę z niedźwiedzia".
Super.|Teraz, słuchaj.
Nie masz pokoju w hotelu, ani żadnego zakwaterowania,
- gdzie możesz się zatrzymać...|- Wyłożę sprawę tak.
Było:
Zabieram go stąd, z powrotem do Meksyku o 1:00.
Chcę, żebyś jechał z nami , ponieważ kocham cię|i chcę mieć dzieci.
Obawiam się, że Meksyk jest trochę za daleko jak dla mnie.
Jest:
Zabieram go stąd, z powrotem do Meksyku o 13:00.
Chcę, żebyś jechał z nami, bo kocham cię|i chcę mieć z tobą dzieci.
Obawiam się, że Meksyk jest dla mnie za daleko.
Było:
Jeśli mnie kochasz, nie widzę żadnej innej opcji.
Co masz na myśli, jeśli mnie kochasz?|Zgwałciłem cię w samobójczym szale.
Jak się do tego ma miłość i dzieci?
Wiem, czy mężczyzna kocha mnie, czy nie.
Powiedziałeś mi z 50 razy ubiegłej nocy, że mnie kochasz.
Mruczałeś to i wykrzykiwałeś.
Nawet otworzyłeś okno, i wykrzykiwałeś to na ulicę.
To był bardziej wyraz wdzięczności niż miłości.
Jest:
Jeśli mnie kochasz,|nie widzę żadnej innej opcji.
"Jeśli mnie kochasz"?|Zgwałciłem cię w samobójczym szale.
Jak się ma do tego miłość i dzieci?
Wiem, czy mężczyzna mnie kocha, czy nie.
Ubiegłej nocy powiedziałeś mi z 50 razy,| że mnie kochasz.
Mruczałeś to|i wykrzykiwałeś.
Nawet otworzyłeś okno| i wykrzykiwałeś to na ulicę.
To był bardziej wyraz wdzięczności| niż miłości.
Było:
Za wskrzeszenie życia we mnie, gdy myślałem,|że już jestem martwy.
Mój Boże, a ty myślisz, że czym jest miłość?
W porządku, kocham cię! Ty kochasz mnie!
Nie mam zamiaru sprzeczać się z niepoprawną|romantyczką.
Skoro, mamy do czynienia z taką namiętnością...
Jest:
Za wskrzeszenie we mnie życia,|gdy myślałem, że już jestem martwy.
Mój Boże, a myślisz,|że czym jest miłość?
W porządku, kocham cię!| Ty kochasz mnie!
Nie mam zamiaru sprzeczać się|z niepoprawną romantyczką.
Skoro, mamy do czynienia| z taką namiętnością,
Było:
Maiłam te prorocze sny przez 7 nocy.
Siedem jest złowieszczą liczbą.
Znaczenie tych snów jest bardzo jasne, siedmiokrotnie jasne.
Mam zabrać stąd ciebie i mojego ojca,|zanim wszyscy zostaniemy zniszczeni.
Jest:
Miałam te prorocze sny przez 7 nocy.
"7"|jest złowieszczą liczbą.
Znaczenie tych snów jest bardzo jasne,|siedmiokrotnie jasne.
Mam zabrać stąd ciebie i ojca,|zanim wszyscy zostaniemy zniszczeni.
Było:
W połowie jesteś inteligentna młoda kobietą...
później , nagle stajesz się wróżką...
Jest:
W połowie jesteś inteligentną młodą kobietą,
potem, nagle stajesz się wróżką,
Było:
Nie podoba mi się sposób w jaki odrzucasz|całe życie jako niepotrzebne.
Ja tu na Manhattanie uzdrawiam.
Jest:
Nie podoba mi się sposób w jaki odrzucasz|całe moje życie jako niepotrzebne.
Ja uzdrawiam tu,| na Manhattanie.
Było:
Wypuszczam rocznie około 80 lekarzy w świat...
często zainspirowanych, przynajmniej wykwalifikowanych.
Stworzyłem jeden z najlepszych wydziałów|medycyny na świecie.
Mamy zespół kardiologów, grupę ludzi od nerek.
Masa ludzi z wielkimi problemami przychodzi tutaj...
i wychodzą z dobrymi doświadczeniami,|więc nie mów mi, że tutaj jestem bezużyteczny.
Jest:
Wypuszczam rocznie około 80 lekarzy w świat,
często zainspirowanych,|a przynajmniej kompetentnych.
Stworzyłem 1 z najlepszych wydziałów|medycyny na świecie.
Mamy zespół kardiologów,|grupę ludzi od nerek.
Masa ludzi z wielkimi problemami| przychodzi tu,
i wychodzą z dobrymi doświadczeniami,|więc nie mów mi, że tu jestem bezużyteczny.
Było:
Masz okropne małżeństwo, zakładam, że kilka jakichś|przygodnych romansów po drodze.
Jest zrozumiałe, że jesteś niechętny do ponownego|zaangażowania się.
I oto jestem z tym śmiesznym pomysłem...
rzucasz wszystko i wyjeżdżasz ze mną w góry Meksyku.
Zupełnie niedorzeczne, wiem. Z drugiej strony...
Jest:
Masz za sobą okropne małżeństwo,|zakładam, że i kilka przygodnych romansów po drodze.
To zrozumiałe, że jesteś niechętny do ponownego|zaangażowania się.
I oto jestem z tym śmiesznym pomysłem,
byś rzucił wszystko i wyjechał ze mną w góry Meksyku.
Zupełnie niedorzeczne, wiem.| Z drugiej strony...
Było:
To na tyle.
Albo ja i góry albo, butelka potasu.
Będę z powrotem za około godzinę. Będę w pokoju ojca.
Jest:
To na tyle, Herb.
Albo Ja i góry,|albo butelka potasu.
Będę z powrotem za około godzinę.|Będę w pokoju ojca.
Było:
Powtarzam, proszę rozejść się.
Jest:
/Powtarzam, proszę rozejść się.
Było:
Przebywacie w tym budynku nielegalnie...
Jest:
Przebywacie w tym budynku nielegalnie,
Było:
Więc szpital wziął na siebie odpowiedzialność...
Jest:
Więc szpital wziął na siebie odpowiedzialność,
Było:
Szpital chce zaznaczyć, że rząd tych budynków|na First Avenue...
został przeznaczony do rozbiórki zanim szpital|uzyskał własność...
i nawet wtedy...
tylko po tym jak odpowiedzialni przywódcy społeczności...
zaaprobowali budynek jako nowe centrum odwykowe.
O Boże. Mam tuzin przywódców lokalnej społeczności,|czekających na mnie w bibliotece.
Próbujemy wypracować, jakąś formułę negocjacji|od dwóch lat...
bez waszej pomocy, ludzie, z Wydziału Urbanistycznego,|mógłbym dodać.
Nie zamierzamy z tego rezygnować...
bo jakaś ćpunerska grupa aktywistów...
Jest:
Szpital chce zaznaczyć, że rząd tych budynków|na 1 Avenue,
został przeznaczony do rozbiórki zanim szpital|uzyskał własność,
i nawet wtedy,
tylko po tym jak odpowiedzialni przywódcy społeczności,
zaaprobowali budynek jako nowe Centrum Odwykowe.
O, Boże.|Mam tuzin przywódców lokalnej społeczności, czekających na mnie w bibliotece.
Próbujemy wypracować, jakąś formułę negocjacji|od 2 lat,
bez waszej pomocy, z Wydziału Urbanistycznego,|mógłbym dodać...
Nie zamierzamy z tego rezygnować,
bo jakaś ćpunerska grupa aktywistów,
Było:
Zabierzcie ludzi z tych budynków zanim zawali się mur...
Jest:
Zabierzcie ludzi z tych budynków zanim zawali się mur,
Było:
Nie zabiorę panu wiele czasu. Nazywam się Welbeck.
Jestem związany z tym szpitalem od sześciu lat...
a wczoraj popołudniu, dr Gilley wezwał mnie...
żeby powiedzieć, że ogranicza mi przywileje tutaj.
-Wie pan coś na ten temat? -To dla mnie nowina.
-Powiedział, że wysłał raport. -Pewnie dostane go jutro.
-Zakładam... -Raport, o czym?
Jest:
Nie zabiorę panu wiele czasu.| Nazywam się Welbeck.
Jestem związany z tym szpitalem od 6 lat,
a wczoraj po południu, dr Gilley wezwał mnie,
żeby powiedzieć, że ogranicza mi przywileje.
-Wie pan coś na ten temat?| -To dla mnie nowina.
-Powiedział, że wysłał raport.| -Pewnie dostanę go jutro.
-Zakładam...| -Raport, o czym?
Było:
Pogotowie zadzwoniło około 4:00 rano,|człowiek miał krwotok...
Naprawdę jest mi przykro. Mam spotkanie, muszę iść.
Jest:
Pogotowie zadzwoniło około 4:00 rano,|człowiek miał krwotok.
Naprawdę jest mi przykro.| Mam spotkanie, muszę iść.
Było:
Gdyby Gilley....będę w bibliotece.
Jeśli Gilley chce cię pozbawić przywilejów...
jest ordynatorem Chirurgii, to w jest w jego gestii.
Jest:
Gdyby Gilley...|będę w bibliotece.
Jeśli Gilley chce cię pozbawić przywilejów,
a jest ordynatorem Chirurgii,|to jest to w jego gestii.
Było:
Mam na dzisiaj laparotomię. Rozumiem,|że będę musiał przez to przejść.
Jestem związany z tym szpitalem od sześciu lat.
Jest:
Mam na dzisiaj laparotomię.|Rozumiem, że będę musiał przez to przejść.
Jestem związany z tym szpitalem od 6 lat.
Było:
Jesteś tym facetem...
od biznesu Medicaid...
który, założył firmę i wszedł na rynek, prawda?|Coś w tym rodzaju?
Jest:
Jesteś tym facetem,
od biznesu Medicaid,
który, założył firmę i wszedł na rynek?|Coś w tym rodzaju?
Było:
masz usługi pośrednictwa, przedsiębiorstwo|komputerowego billingowania...
Jest:
masz usługi pośrednictwa, przedsiębiorstwo|komputerowego billingowania,
Było:
Musisz przejść przez przesłuchanie.|Nic nie mogę dla ciebie zrobić.
...imperializacja Czarnych.
Odrzucamy burżuazję, czarnych mieszczańskich|zdrajców i olewusów...
którzy sprzedają czarny proletariat...
-ekspansjonstom, polityce rasistowskiej...|-wróćmy do kwestii aborcji.
Jest:
Musisz przejść przesłuchanie.|Nic nie mogę dla ciebie zrobić.
... imperializacja Czarnych.
Odrzucamy burżuazję, czarnych mieszczańskich|zdrajców i olewusów,
którzy sprzedają czarny proletariat,
- ekspansjonstom, polityce rasistowskiej...|-wróćmy do kwestii aborcji.
Było:
Problem nad którym dyskutujemy,|to kontrola uzależnień...
Jest:
Problem nad którym dyskutujemy,|to kontrola uzależnień,
Było:
Chodzi o to, że szpital jest właścicielem tych budynków...
i zamiast burzyć je...
i budować jakieś imperialistyczne przedłużenie|medycznego światka...
ten szpital powinien przebudować te budynki mieszkalne...
-dajcie tym ludziom przyzwoite mieszkanie.|-Proszę.
Jest:
Chodzi o to, że szpital jest właścicielem tych budynków,
i zamiast burzyć je,
i budować jakieś imperialistyczne przedłużenie|medycznego światka,
powinien przebudować te budynki mieszkalne.
- Dajcie tym ludziom przyzwoite mieszkania.|-Proszę.
Było:
Ok.. do Sali operacyjnej.
dr Norris mówił pół godziny temu.
Jest:
Ok...|do Sali operacyjnej.
Dr Norris mówił pół godziny temu.
Było:
Ok.. Jedź na Holly, na szóstkę...
na dwa. Już.
Kto to jest? Czy to Mangafranni?
Taa. Numer 3.
Jest:
Ok...|Jedź na Holly, na szóstkę...
Na dwa.| Już.
Kto to jest?| Czy to Mangafranni?
Tak. Numer 3.
Było:
Powiedzmy, że wybierasz sobie październik 31 jako fiskalny.
Deklarujesz premię płatną w '71.
Nagromadzony zysk wypłacony głównemu|udziałowcowi musi być zapłacony...
w przeciągu dwóch miesięcy po zakończeniu roku,|aby móc go odliczyć w roku poprzedzającym
Ale twoja korporacja nie płaci tego podatku
Jest:
Powiedzmy, że wybierasz sobie 31 października, jako fiskalny.
Deklarujesz premię płatną w 1971.
Nagromadzony zysk wypłacony głównemu|udziałowcowi musi być zapłacony,
w przeciągu 2 miesięcy po zakończeniu roku,|aby móc go odliczyć w roku poprzedzającym
Ale twoja korporacja nie płaci tego podatku,
Było:
W dwóch opodatkowanych źródłach,|możesz utopić masę kosztów.
Halo, tu Welbeck. Jakieś wiadomości dla mnie?
Jestem w szpitalu. Muszę otworzyć wkrótce|jakiegoś pacjenta.
Jest:
W 2 opodatkowanych źródłach,|możesz utopić masę kosztów.
Halo, tu Welbeck.|Jakieś wiadomości dla mnie?
Jestem w szpitalu.|Muszę otworzyć wkrótce jakiegoś pacjenta.
Było:
Co ty mówisz? Nie zamierzamy powiesić tego w Luwrze.
Jest:
Co ty mówisz?| Nie zamierzamy powiesić tego w Luwrze.
Było:
Brak pulsu. Intubuj i EKG.
Jest:
Brak pulsu.| Intubuj i EKG.
Było:
To musi być zator. Radziła sobie dobrze, do teraz.
Jest:
To musi być zator.| Radziła sobie dobrze, do teraz.
Było:
Ponieważ, jedyny raz kiedy widziałem|żeby ktoś wykitował...
Jest:
Ponieważ, jedyny raz kiedy widziałem|żeby ktoś wykitował,
Było:
Jak widać, poziom cukru we krwi dr Schaefer'a wynosił 23.
Żadna dawka glukozy, nie mogła tego wywołać.|Jedyną substancją, która mogła to spowodować...
jest przynajmniej 50 jednostek insuliny, może więcej.
Jest:
Jak widać, poziom cukru we krwi Dr Schaefera wynosił 23.
Żadna dawka glukozy, nie mogła tego wywołać.|Jedyną substancją, która mogła to spowodować,
jest przynajmniej 50 jednostek insuliny,| może więcej.
Było:
-Mogę skorzystać z telefonu?|-Oczywiście.
Czy prosiłeś siostrę przełożoną|z oddziału 8 żeby ci powiedziała...
Jest:
-Mogę skorzystać z telefonu?|-Tak.
Czy prosiłeś siostrę przełożoną|z oddziału 8 żeby ci powiedziała,
Było:
Lepiej zadzwoń do dr Gilley, i zadzwoń do pana Sloan.
Jest:
Lepiej zadzwoń do dr Gilleya| i zadzwoń do pana Sloana.
Było:
Nie rozumiem. Czy ona jest z powrotem w pokoju?
Jest:
Nie rozumiem.| Czy ona jest z powrotem w pokoju?
Było:
W porządku, pani Fried. Będę musiała oddzwonić.
Czy ktoś wziął pacjentkę o nazwisku Mangafranni...
Jest:
W porządku, pani Fried.| Będę musiała oddzwonić.
Czy ktoś wziął pacjentkę o nazwisku Mangafranni,
Było:
Pacjentka o nazwisku Mangafranni była|zaplanowana na histerektomię...
na 10:00, dr Mallory.
Rozmawiałem z Sylwią, z Przejściówki,|która ją przyjęła, więc była tu.
Jest:
Pacjentka o nazwisku Mangafranni była|zaplanowana na histerektomię,
na 10:00,| dr Mallory.
Rozmawiałem z Sylwią, z Przejściówki,|która ją przyjęła, więc tu była.
Było:
ona mówi, że sanitariusz przywiózł panią Mangafranni...
Jest:
ona mówi, że sanitariusz przywiózł panią Mangafranni,
Było:
Teraz, pani Mangafranni jest w swoim pokoju, śpi.
Jest:
Teraz, pani Mangafranni jest w swoim pokoju,|śpi.
Było:
Musieli ją otworzyć, to niedobrze.
Jest:
Musieli ją otworzyć,| to niedobrze.
Było:
świata jutro, ale teraz...
Jest:
świata jutro,|ale teraz...
Było:
Czy możesz mnie posłuchać? Zamknij się?
Proszę zamknij się i posłuchaj?
Zakończmy to...
demokracja bezpośrednia...
odnieśmy się do sedna problemu!
Jest:
Czy możecie mnie posłuchać?|Zamkniecie się?
Proszę zamknijcie się|i posłuchajcie.
Zakończmy to.
Demokracja bezpośrednia,
odnosi się do sedna problemu!
Było:
To naprawdę coś, nieprawdaż?
Jest:
To naprawdę coś,| nieprawdaż?
Było:
W karcie i na opasce napisano "Mangafranni".
Jest:
W karcie i na opasce napisano| "Mangafranni".
Było:
Wycinam 3 macice dziennie od 30 lat...
czy to za wiele, oczekiwać żebyście przywieźli tu...
Jest:
Wycinam 3 macice dziennie od 30 lat,
czy to za wiele, oczekiwać żebyście przywieźli tu,
Było:
Czuła się doskonale. Trochę senna.
Jest:
Czuła się doskonale.| Trochę senna.
Było:
Już mam jeden zarzut błędu lekarskiego.|Za ten nie odpowiadam.
Nie wychodzisz.
Kocham cię, i nie pozwolę ci odejść.
Rozpakuj ojca. Zostaje tutaj.
Jest:
Już mam 1 zarzut błędu lekarskiego.|Za ten nie odpowiadam.
Nie odejdziesz.
Kocham cię,|i nie pozwolę ci odejść.
Rozpakuj ojca.|Zostaje tutaj.
Było:
Nie dam rady, tutaj. Zwariuję.
Jest:
Nie dam rady, tutaj.|Zwariuję.
Było:
Nie możesz ode mnie oczekiwać...
Jest:
Nie możesz ode mnie oczekiwać,
Było:
Twojej klimatyzacji? Syntetycznych ciuchów?|Zupek w paczce?
Jest:
Twojej klimatyzacji?| Syntetycznych ciuchów?|Zupek w paczce?
Było:
Głównie, oferuje siebie. Myślę, że jesteśmy piękni.
Z twoich ust brzmi to prawie przekonywująco.
Nie wiem dlaczego jeszcze się wahasz.|Co cię tu trzyma?
Jest:
Głównie, oferuję siebie.| Myślę, że jesteśmy piękni.
Z twoich ust brzmi to prawie przekonywająco.
Nie wiem, dlaczego jeszcze się wahasz.|Co cię tu trzyma?
Było:
Jestem mieszczuchem, klasa średnia.
U nas w klasie średniej, miłość nie zwycięża wszystkiego...
odpowiedzialność, tak.
Nie proś mnie bym tu z tobą została,|bo kocham cię, i zostanę.
I to nas oboje zniszczy.
Jest:
Jestem mieszczuchem,| klasa średnia.
U nas w klasie średniej,| miłość nie zwycięża wszystkiego,
odpowiedzialność - tak.
Nie proś mnie bym tu z tobą została,|bo kocham cię i zostanę.
I to nas zniszczy.
Było:
Tej, która spaprała przy twoim pacjencie, Drummond.
Nazywa się Teresa Campanella. Nie uwierzysz.
Jest:
Tej, która spaprała przy twoim pacjencie,| Drummondzie.
Nazywa się Teresa Campanella.|Nie uwierzysz.
Było:
Za każdym razem, gdy próbuję kogoś znaleźć,|to albo umiera na atak serca...
Jest:
Za każdym razem, gdy próbuję kogoś znaleźć,|to albo umiera na atak serca,
Było:
Właśnie wróciłem z Sali Operacyjnej.|Próbują znaleźć dr Schaefer'a.
Jest:
Właśnie wróciłem z Sali Operacyjnej.|Próbują znaleźć dr Schaefera.
Było:
Pracował. Zmarł wczoraj z przedawkowania insuliny.|Dlaczego?
Pielęgniarka mówi, że dr Schaefer kręci się po Izbie Przyjęć.
Jest:
Pracował.|Zmarł wczoraj z przedawkowania insuliny.|Dlaczego?
Pielęgniarka mówi, że Dr Schaefer kręci się po Izbie Przyjęć.
Było:
Tak powiedziałam. "Nie znam nikogo ze starszej obsługi|o nazwisku Schaefer".
Tam są detektywi. Przeprowadzają śledztwo.
-Skąd pielęgniarka znała jego nazwisko?|-Identyfikator.
Jestem głupcem Chrystusa, i Parakletem Kaborki.
na litość boską, tato.
Jest:
Tak powiedziałam.|"Nie znam nikogo ze starszej obsługi|o nazwisku Schaefer".
Tam są detektywi.| Przeprowadzają śledztwo.
-Skąd pielęgniarka znała jego nazwisko?|-Przeczytała identyfikator.
Jestem głupcem Chrystusa|i Parakletem Kaborki.
Na litość boską, tato.
Było:
Co się z nim dzieje? Powiedział coś?
W rzeczy samej...
Powiedział, "Jestem głupcem Chrystusa i Parakletem Kaborki".
Zamknij drzwi, jeśli on powie wszystkim...
Jest:
Co się z nim dzieje?| Powiedział coś?
W rzeczy samej.
Powiedział,|"Jestem głupcem Chrystusa i Parakletem Kaborki".
Zamknij drzwi, jeśli on powie wszystkim,
Było:
Zabił dwóch lekarzy i pielęgniarkę.
Jestem gniewem baranka, i aniołem bezdennej głębi.
Jest:
Zabił 2 lekarzy i pielęgniarkę.
Jestem gniewem baranka,|i aniołem bezdennej głębi.
Było:
Tyle, że zabił dwóch lekarzy i pielęgniarkę.
Jest:
Tyle, że zabił 2 lekarzy i pielęgniarkę.
Było:
Wszedł w posiadanie jakiejś insuliny i|wstrzyknął do kroplówki dr Schaefer'a.
W jakiś bliżej nieokreślony sposób przyprawił|dr Ives'a o śmiertelny atak serca.
Jest:
Wszedł w posiadanie jakiejś insuliny|i wstrzyknął do kroplówki Dr Schaefera.
W jakiś bliżej nieokreślony sposób przyprawił|Dr Ivesa o śmiertelny atak serca.
Było:
W jakiś sposób pielęgniarka z dializ, Campanella...
Jest:
W jakiś sposób pielęgniarka z dializ,| Campanella,
Było:
Biegał po całym szpitalu, przebrany w kitel Schaefer'a.
Przeszukują cały szpital, szukają tajemniczego|dr Schaefer'a.
Jest:
Biegał po całym szpitalu, przebrany w kitel Schaefera.
Przeszukują cały szpital, szukają tajemniczego|dr Schaefera.
Było:
To nie ja jestem szaleńcem. Zapytaj swojego ojca.
Jest:
To nie ja jestem szaleńcem.| Zapytaj swojego ojca.
Było:
Rytualne ofiary ich własnej instytucji...
Jest:
Rytualne ofiary ich własnej instytucji,
Było:
Bóg został przyjęty do tego szpitala|w ubiegły poniedziałek...
Jest:
Bóg został przyjęty do tego szpitala|w ubiegły poniedziałek,
Było:
Byłem przekonany, że ten słaby starszy człowiek|był aniołem Boga...
Jest:
Byłem przekonany, że ten słaby starszy człowiek|był aniołem Boga,
Było:
i zmarł o 7:30, tego samego wieczora.
Jest:
i zmarł o 19:30, tego samego wieczora.
Było:
Ci którzy, zabili cię, i ci którzy zabili mnie...
Jest:
Ci którzy, zabili cię, i ci którzy zabili mnie,
Było:
Miałem zabić dr Schaefer'a, Ives'a i Welbck'a...
i pielęgniarkę z Dializ, Campanella...
Jest:
Miałem zabić dr Schaefera, Ivesa i Welbecka,
i pielęgniarkę z Dializ,|Campanellę,
Było:
dr Schaefer zaaranżował schadzkę...
Jest:
Dr Schaefer zaaranżował schadzkę,
Było:
Wziąłeś insulinę z kieszeni dr Schaefer'a|i wstrzyknąłeś do kroplówki.
Jest:
Wziąłeś insulinę z kieszeni Dr Schaefera|i wstrzyknąłeś do kroplówki.
Było:
Następnie przyszła pielęgniarka...
i podłączyła kroplówkę Schaefer'owi.
Jest:
Następnie przyszła pielęgniarka,
i podłączyła kroplówkę Schaeferowi.
Było:
Następnego poranka, podprowadziłem|digoxin z apteczki...
Jest:
Następnego poranka, podprowadziłem|digoxin z apteczki,
Było:
odszukałem laboratorium Ives'a.
Znokautowałem go workiem...
i wstrzyknąłem sporą dawkę digoxiny.
Jest:
odszukałem laboratorium Ivesa.
Znokautowałem go workiem,
i wstrzyknąłem sporą dawkę Digoxiny.
Było:
Nagle zachorował. Zaraz go przyprowadziłem.
Jest:
Nagle zachorował.| Zaraz go przyprowadziłem.
Było:
Sprawdzono, oznaki życia. Elektrokardiogram...
Jest:
Sprawdzono, oznaki życia.|Elektrokardiogram...
Było:
Zagubiony pomiędzy złamanymi nadgarstkami...
bólami w klatce piersiowej, ranami głowy...
człowiekiem, któremu drzwi taksówki zmiażdżyły palce...
dzieckiem z wysypką, dzieckiem potrąconym|przez samochód...
starszą panią napadniętą w metrze,|włóczęgą pobitym przez marynarzy...
nastoletnim samobójcą, paranoikami...
pijanymi, astmatykami, zgwałconymi,|zainfekowanymi aborcjami...
przedawkowanymi ćpunami...
złamaniami, krwotokami, wstrząsami mózgu,|oparzeniami, otarciami...
rakami okrężnicy, zatrzymaniami akcji serca...
cały pokaleczony dom wariatów naszych czasów.
Kto to numer 7680202-S?
Jest:
Zagubiony pomiędzy złamanymi nadgarstkami,
bólami w klatce piersiowej,| ranami głowy,
człowiekiem, któremu drzwi taksówki zmiażdżyły palce,
dzieckiem z wysypką,| dzieckiem potrąconym przez samochód,
starszą panią napadniętą w metrze,|włóczęgą pobitym przez marynarzy,
nastoletnim samobójcą,| paranoikami,
pijanymi, astmatykami, zgwałconymi,|zainfekowanymi aborcjami,
przedawkowanymi ćpunami,
złamaniami, krwotokami, wstrząsami mózgu,|oparzeniami, otarciami,
rakami okrężnicy, zatrzymaniami akcji serca,
cały pokaleczony|dom wariatów naszych czasów.
Kto to jest numer 7680202-S?
Było:
W ten oto sposób...
olśniło mnie w jaki sposób uśmiercić|pielęgniarkę Campanella.
Jest:
W ten oto sposób,
olśniło mnie w jaki sposób uśmiercić|pielęgniarkę Campanellę.
Było:
Więc, ubiegłej nocy, ogłuszyłem pannę Campanella|workiem piasku...
uśpiłem ją torazyną, ogoliłem ją, przygotowałem...
Jest:
Więc ubiegłej nocy ogłuszyłem pannę Campanella|workiem piasku,
uśpiłem ją torazyną, ogoliłem ją, przygotowałem,
Było:
uśpione ciało, leżące przez 5 godzin bez opieki...
Jest:
uśpione ciało, leżące przez 5 godzin bez opieki,
Było:
Żeby zapewnić sobie jedną pełną|godzinę niezakłóconej prywatności...
Jest:
Żeby zapewnić sobie jedną pełną|godzinę niezakłóconej prywatności,
Było:
Oficjalnie zmarła z powodu wstrząsu anestetycznego.
Faktycznie zmarła, bo nosiła tożsamość innej kobiety.
Boże, co my teraz zrobimy?
Jest:
Oficjalnie zmarła| z powodu wstrząsu anestetycznego.
Faktycznie zmarła,|bo nosiła tożsamość innej kobiety.
Boże,| co my teraz zrobimy?
Było:
Tam jest prosty świat. Tam jakoś funkcjonuje.
Jeśli go wydasz...
Zamkną go w stanowym szpitalu psychiatrycznym,|dla obłąkanych kryminalistów.
Jest:
Tam jest prosty świat.| Tam jakoś funkcjonuje.
Jeśli go wydasz,
zamkną go w stanowym szpitalu psychiatrycznym,|dla obłąkanych kryminalistów.
Było:
Oboje go zabierzemy. Jadę z tobą.
Jest:
Oboje go zabierzemy.| Jadę z tobą.
Było:
Nie skończyłem mojego zadania.|Muszę pozbyć się Welbeck'a.
Jestem aniołem bezdennej głębi, i gniewem baranka.
Jest:
Nie skończyłem mojego zadania.|Muszę pozbyć się Welbecka.
Jestem aniołem bezdennej głębi,| i gniewem baranka.
Było:
Karetka już powinna tu być. Przyprowadź ich tutaj.
Dam mu jakiś zastrzyk. Na lotnisko pojedziemy karetką.
Jest:
Karetka już tu powinna być.| Przyprowadź ich tutaj.
Dam mu jakiś zastrzyk.| Na lotnisko pojedziemy karetką.
Było:
Jestem dr Welbeck. Mam pacjenta Drummond,|na tym piętrze.
Jest:
Jestem dr Welbeck.|Mam pacjenta, Drummonda, na tym piętrze.
Było:
Dr Bock, czy mogę zająć panu kilka minut?
Jest:
Dr Bock,|czy mogę zająć panu kilka minut?
Było:
Osiem dni temu, przyszedłeś podpity na|prostą nefrektomię...
Jest:
8 dni temu, przyszedłeś pijany na|prostą nefrektomię,
Było:
Następnie, zatrzymując się jedynie po to|by wystawić rachunek, poleciałeś...
Jest:
Następnie, zatrzymując się jedynie po to|by wystawić rachunek, poleciałeś,
Było:
To już trzeci raz w ciągu 2 lat musieliśmy|łatać twojego pacjenta.
Jest:
Już 3 raz w ciągu 2 lat musieliśmy|łatać twojego pacjenta.
Było:
Jesteś chciwy, bezduszny, obojętny...
nadęty, i bez skrupułów gonisz za zyskiem.
Jest:
Jesteś chciwy,|bezduszny, obojętny,
nadęty,|i bez skrupułów gonisz za zyskiem.
Było:
Na faceta, który zarabia marne 40 do 50 tys. dolarów...
Tu Welbeck. Dzwoniłeś na mój pager?
Jest:
Na faceta, który zarabia marne 40-50 tys. dolarów...
Tu Welbeck.| Dzwoniłeś na mój pager?
Było:
On wyciąga kable i wężyki...
Jest:
On wyciąga kable i wężyki,
Było:
Właśnie wyszedł 10 sekund zanim przyszedłeś.
Jest:
Wyszedł 10 sekund przed tobą|zanim ty przyszedłeś.
Było:
Powinieneś mnie stąd zabrać. To dom wariatów.
Jest:
Powinieneś mnie stąd zabrać.| To dom wariatów.
Było:
Obudziłem się w nocy, a tu był Indianin, nagi Indianin!
Jest:
Obudziłem się w nocy, a tu był Indianin,|nagi Indianin!
Było:
Czy policja jest ciągle na miejscu? Sprowadź ich tutaj.
Jest:
Czy policja jest ciągle na miejscu?|Sprowadź ich tutaj.
Było:
Ja...Słuchaj. Widziałem nagiego Indianina,|teraz widuję duchy.
Jest:
Słuchaj.|Widziałem nagiego Indianina, teraz widuję duchy.
Było:
Zaraz przyjdę. Nigdy nie pada, tylko leje jak z cebra.
Jest:
Zaraz przyjdę.| Nigdy nie pada, tylko leje jak z cebra.
Było:
-Musisz się zastanawiać o co tu chodzi.|-Nie zostawiaj mnie tutaj!
Pan Hitchcoock z tobą zostanie.|Lepiej wezwij gliny, Tom.
Jest:
-Musisz się zastanawiać o co tu chodzi.|-Nie zostawiaj mnie tu!
Pan Hitchcock z tobą zostanie.|Lepiej wezwij gliny, Tom.
Było:
Ale twojego ojca nie ma. Zniknął.
Założył kitel Schaefer'a i zabrał się za Boskie dzieło...
Jest:
Ale twojego ojca nie ma.| Zniknął.
Założył kitel Schaefera i zabrał się za Boskie dzieło,
Było:
-Facet na linii to dr Welbeck.|-O czym ty mówisz?
Jeden z pacjentów, z pokoju twojego ojca|podsłuchał całą rozmowę, całe wyznanie...
Jest:
-Facet na linii to Dr Welbeck.|-O czym ty mówisz?
Jeden z pacjentów, z pokoju twojego ojca|podsłuchał całą rozmowę, całe wyznanie,
Było:
O mój Boże. Kto miał prawo własności?
Jest:
O mój Boże.| Kto miał prawo własności?
Było:
Na co czekasz? Aresztuj go. Wydaj go.
O mój Boże! Kiedy?
Oddzwoń zaraz. Jestem na Holly Pavilion, ósme piętro.|Szybko, proszę.
Jest:
Na co czekasz?| Aresztuj go. Wydaj go.
O mój Boże!| Kiedy?
Oddzwoń zaraz.|Jestem na Holly Pavilion, 8 piętro. Szybko, proszę.
Było:
Ten sukinsyn próbuje mnie się pozbyć. Mój wspólnik.
Wybitny chirurg ortopeda, dr Noel Hogan...
Jest:
Ten sukinsyn próbuje się mnie pozbyć.| Mój wspólnik.
Wybitny chirurg ortopeda,| dr Noel Hogan,
Było:
-Karta pana Drummond'a.|-Co?
Jest:
-Karta pana Drummonda.|-Co?
Było:
Czekam na telefon. Przełącz bezpośrednio do|mnie do tego pokoju.
Ten sukinsyn wyprowadził wszystkie pieniądze z firmy...
na podstawie moich fałszywych zakupów z innej firmy...
której, jak się teraz okazuje, jego żona|jest głównym udziałowcem.
Ewidentna defraudacja. Wsadzę go na 20 lat.
Jest:
Czekam na telefon.|Przełącz bezpośrednio do mnie do tego pokoju.
Ten sukinsyn wyprowadził wszystkie pieniądze z firmy,
na podstawie moich fałszywych zakupów| z innej firmy,
której, jak się teraz okazuje,|głównym udziałowcem jest jego żona.
Ewidentna defraudacja.| Wsadzę go na 20 lat.
Było:
Masz gorączkę...
-ale dobrze sobie radzisz.|-Nie jestem Drummond.
-Łóżko Drummond'a jest tam.|-To jest moje.
Tu Welbeck. No dalej.
Jest:
Masz gorączkę,
-ale dobrze sobie radzisz.|-Nie jestem Drummondem.
-Łóżko Drummonda jest tam.|-To jest moje.
Tu Welbeck.| No dalej.
Było:
Mój Boże! Co masz na myśli? Ile tam było transakcji?
Jest:
Mój Boże!| Co masz na myśli? Ile tam było transakcji?
Było:
Jestem chorym człowiekiem. Miałem mieć ciszę i spokój!
Jest:
Jestem chorym człowiekiem.| Miałem mieć ciszę i spokój!
Było:
Rozmawiałem wczoraj z biurem Hogana, i oni...
Jest:
Rozmawiałem wczoraj z biurem Hogana,| i oni...
Było:
Komisja Papierów Wartościowych zawiesiła obrót|moimi udziałami.
Zawał serca. Na Holly 8.
Jest:
Komisja Papierów Wartościowych| zawiesiła obrót moimi udziałami.
Zawał serca.| Na Holly 8.
Było:
-To był Drummond?|-A kto to mógł być?
Kim jest pacjent? Jaka jest historia tego pacjenta?
Jest:
-To był Drummond?|-A kto inny?
Kim jest pacjent?|Jaka jest historia tego pacjenta?
Było:
Tak, nazywa się Drummond. To jego karta.
Chryste. Ten sukinsn miał nefrektomię tydzień temu.
Jest:
Tak, nazywa się Drummond.| To jego karta.
Chryste.| Ten sukinsn miał nefrektomię tydzień temu.
Było:
Defibrylacja. Podaj mi elektrody.
Podaj kolejną ampułkę bicarb'u.
Jest:
Defibrylacja.| Podaj mi elektrody.
Podaj kolejną ampułkę Bicarbu.
Było:
Odsunąć się. Raz, dwa, trzy.
Nie wrócił. Dalej defibryluję.
Jest:
Odsunąć się.| Raz, dwa, trzy.
Nie wrócił.| Dalej defibryluję.
Było:
Nie zaskoczył. Podaj adrenalinę bezpośrednio do serca.
Jest:
Nie zaskoczył.| Podaj adrenalinę bezpośrednio do serca.
Było:
Podaj następna ampułkę bicar'u.
Dwieście.
Jest:
Podaj następna ampułkę bicaru.
200.
Było:
Czy on nie żyje?
Nie mogą go przywrócić. Nie sądzę, że będzie żył.
Jest:
Czy on żyje?
Nie mogą go przywrócić.| Nie sądzę, że będzie żył.
Było:
Nikomu nic nie zrobimy. Chcemy tylko widzieć się|z dyrektorem.
Jest:
Nikomu nic nie zrobimy.|Chcemy tylko widzieć się z dyrektorem.
Było:
-Czternaście osób zostało aresztowanych za...|-Gdzie jest kamera?
Jest:
- 14 osób zostało aresztowanych za...|- Gdzie jest kamera?
Było:
Czternaście osób zostało aresztowanych za to,|że mieszkali w swoich domach...
-z których ich wyrzuciliście.|-Tak po prostu.
Jest:
14 osób zostało aresztowanych za to,|że mieszkali w swoich domach,
- z których ich wyrzuciliście.|- Tak po prostu.
Było:
Będziesz naszym zakładnikiem, i nie pozwolimy|ci odejść.
My, członkowie Komitetu Wyzwolenia Lekarzy.
stawiamy ten szpital w stan oskarżenia, za kryminalne|zaniedbania w stosunku do społeczności|na terenie której się znajduje.
Jest:
Będziesz naszym zakładnikiem,| i nie pozwolimy ci odejść.
My,|członkowie Komitetu Wyzwolenia Lekarzy.
stawiamy ten szpital w stan oskarżenia, za kryminalne zaniedbania w stosunku do społeczności na terenie której się znajduje.
Było:
Co zamierzacie zrobić z czternastoma ludźmi z getta?
Nie zamierzam zrobić nic, w sprawie niczego.
Jest:
Co zamierzacie zrobić z 14 ludźmi z getta?
Nie zamierzam zrobić nic|w sprawie niczego.
Było:
Jeśli chcecie przejąć szpital, przejmujcie.
Jest:
Jeśli chcecie przejąć szpital,| przejmujcie.
Było:
Ja skończyłem. Odchodzę.
Prowadźcie go. Płaćcie rachunki!
Jest:
Ja skończyłem.|Odchodzę.
Prowadźcie go.|Płaćcie rachunki!
Było:
Walczcie ze stanem. Ze związkami zawodowymi.|Ze społecznością.
Myślicie, że lepiej to zrobicie, zróbcie to.
Ja już skończyłem! Ja odchodzę!
Jest:
Walczcie ze stanem.| Ze związkami zawodowymi.|Ze społecznością.
Myślicie, że lepiej to zrobicie,| zróbcie to.
Ja już skończyłem!| Ja odchodzę!
Było:
Pora siódmej pieczęci się zbliża!
Jest:
Pora Siódmej Pieczęci zbliża się!
Było:
Dr Welbeck nie żyje. Myśleli, że to ty.
Jest:
Dr Welbeck nie żyje.|Myśleli, że to ty.
Było:
Co się stało z dr Welbeck?
Założą pewnie, że uciekł do Brazylii, żeby dołączyć|do swojego wspólnika...
wybitnego chirurga ortopedy, dr Noel'a Hogan'a.
Welbeck, także, został zapodziany...
Jest:
Co się stało z Dr Welbeckiem?
Założą pewnie, że uciekł do Brazylii,|żeby dołączyć do swojego wspólnika,
wybitnego chirurga ortopedy,| dr Noela Hogana.
Welbeck, także, został zapodziany,
Było:
Szpital się rozpada. Nie mogę odejść wtedy gdy się rozpada.
Ktoś musi wziąć odpowiedzialność na siebie.
Każdy rusza w drogę...
ucieka, ucieka na wzgórza.
Jest:
Szpital się rozpada.| Nie mogę odejść wtedy gdy się rozpada.
Ktoś musi wziąć na siebie odpowiedzialność.
Każdy rusza w drogę,
ucieka,|ucieka na wzgórza.
Było:
Lotnisko Kennedy'iego. Musicie zdążyć na lot na 2:30.
Jest:
Lotnisko Kennedy'ego.| Musicie zdążyć na lot na 14:30.