o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
101739 (jako 'było') z ID:
111082 (jako 'jest').
Było:
- Cze¶ć Cody|- Cze¶ć mamo.
Jest:
– Cze¶ć Cody|– Cze¶ć mamo.
Było:
Zmiana planów. Zajmiesz się Cody'im?
Jest:
Zmiana planów. Zajmiesz się Codym?
Było:
- Mówiłem Ci, nie mogę zostać dłużej.|- Damiana jeszcze nie ma. Utkn±łe¶.
Jest:
– Mówiłem Ci, nie mogę zostać dłużej.|– Damiana jeszcze nie ma. Utkn±łe¶.
Było:
- Hej Gabe!|- Cze¶ć stary!
Jest:
– Hej Gabe!|– Cze¶ć stary!
Było:
- Dziecko na pokładzie?|- PodwieĽć cię do zatoki, tak?
Jest:
– Dziecko na pokładzie?|– PodwieĽć cię do zatoki, tak?
Było:
- A ty zrywasz z Tori?|- Tak jakby.
Jest:
– A ty zrywasz z Tori?|– Tak jakby.
Było:
- On ¶pi.|- Wcale nie.
- Mały cwaniaczek.|- Tak, udaje że ¶pi.
- To pachnie jak papierosy Allana.|- Kto to?
Jest:
– On ¶pi.|– Wcale nie.
– Mały cwaniaczek.|– Tak, udaje że ¶pi.
– To pachnie jak papierosy Allana.|– Kto to?
Było:
Czemu nie zdajesz do akademii sztuk pięknych? Zmienił trochę otoczenie.
Jest:
Czemu nie zdajesz do akademii sztuk pięknych? Zmieniłby¶ trochę otoczenie.
Było:
Czemu? Jeste¶ instytucj± charytatywn±? Niech znajd± inn±.
Instytucj± charytatywn±... Dobra, nieważne.
- Szkoła była moj± przepustk±.|- Nie powiniene¶ wtedy się poddawać.
Jest:
Czemu? Jeste¶ jak±¶ instytucj± dobroczynn±? Niech znajd± inn±.
Instytucj± dobroczynn±... Dobra, nieważne.
– Szkoła była moj± przepustk±.|– Nie powiniene¶ wtedy się poddawać.
Było:
- Głupek.|- Odwal się.
Jest:
– Głupek.|– Odwal się.
Było:
- Dobra.|- Tym razem mówię poważnie. Dawno nie gadali¶my.
Jest:
– Dobra.|– Tym razem mówię poważnie. Dawno nie gadali¶my.
Było:
- Dobra?|- Ok.
Jest:
– Dobra?|– OK.
Było:
- Obiecujesz?|- Tak.
Jest:
– Obiecujesz?|– Tak.
Było:
- Tylko nie popu¶ć.|- Muszę siku! Muszę siku!
Jest:
– Tylko nie popu¶ć.|– Muszę siku! Muszę siku!
Było:
- Jeanne, Jeanne, ziemia do mamy.|- Cody, nie chcę teraz się bawić. Poogl±daj telewizję.
Jest:
– Jeanne, Jeanne, ziemia do mamy.|– Cody, nie chcę teraz się bawić. Poogl±daj telewizję.
Było:
- Kiedy?|- Gdy ty to rysowałe¶.
Jest:
– Kiedy?|– Gdy ty to rysowałe¶.
Było:
- To znaczy moim tat±.|- Nie Cody.
Jest:
– To znaczy moim tat±.|– Nie Cody.
Było:
- Cze¶ć małpko.|- Co porabiasz?
- Zgadnij.|- Niania.
Jest:
– Cze¶ć małpko.|– Co porabiasz?
– Zgadnij.|– Niania.
Było:
- Oddzwonię do ciebie póĽniej.|- Gdzie jeste¶?
Jest:
– Oddzwonię do ciebie póĽniej.|– Gdzie jeste¶?
Było:
- Jestem.|- Tracę cię.
- Jestem tu.|- Słyszysz mnie? Halo.
Jest:
– Jestem.|– Tracę cię.
– Jestem tu.|– Słyszysz mnie? Halo.
Było:
- Dopiero co zasn±ł.|- On ¶pi jak zabity.
Jest:
– Dopiero co zasn±ł.|– On ¶pi jak zabity.
Było:
- Masz papierosa?|- Tak. ChodĽ tu.
Jest:
– Masz papierosa?|– Tak. ChodĽ tu.
Było:
- Przecież mieszkasz w Los Angeles.|- Ale tam nie surfuję.
Jest:
– Przecież mieszkasz w Los Angeles.|– Ale tam nie surfuję.
Było:
- Posurfować?|- No... tak.
Jest:
– Posurfować?|– No... tak.
Było:
- Cze¶ć małpko.|- Cze¶ć małpko.
Jest:
– Cze¶ć małpko.|– Cze¶ć małpko.
Było:
- Kto cię przywiózł?|- Billy. Kto to jest?
- To Shoan.|- Brat Gabe'a?
Jest:
– Kto cię przywiózł?|– Billy. Kto to jest?
– To Shoan.|– Brat Gabe'a?
Było:
- Miło cię widzieć.|- Mnie też miło cię widzieć.
- Do boju.|- Porzucasz trochę? Czy będziesz mnie tu obgadywał?
Jest:
– Miło cię widzieć.|– Mnie też miło cię widzieć.
– Do boju.|– Porzucasz trochę? Czy będziesz mnie tu obgadywał?
Było:
- Tak, powiedzmy...
Jest:
– Tak, powiedzmy...
Było:
- Już po przypływie.|- Na to wygl±da.
Jest:
– Już po przypływie.|– Na to wygl±da.
Było:
- ChodĽ tu.|- Jestem zmęczona.
Jest:
– ChodĽ tu.|– Jestem zmęczona.
Było:
- Gdzie to znalazłe¶?|- Było w starych rzeczach.
Pamiętam jak z Gabe'em rozmawiali¶my tak godzinami.
- Nie s±dziłem, że sygnał dochodzi jeszcze do twojego domu.|- W t± i spowrotem.
Jest:
– Gdzie to znalazłe¶?|– Było w starych rzeczach.
Pamiętam jak z Gabem rozmawiali¶my tak godzinami.
– Nie s±dziłem, że sygnał dochodzi jeszcze do twojego domu.|– W t± i spowrotem.
Było:
- Tak?|- S± odjazdowe. Masz rękę. Widać że kto¶ odrabia pracę domow±.
Jest:
– Tak?|– S± odjazdowe. Masz rękę. Widać że kto¶ odrabia pracę domow±.
Było:
Naprawde fajnie się dzisiaj pływało.
Jest:
Na prawdę fajnie się dzisiaj pływało.
Było:
- Co to?|- Bateria ci pada. Ma już z 10 lat.
Jest:
– Co to?|– Bateria ci pada. Ma już z 10 lat.
Było:
- Pracuję.|- Naprawdę? Wielka szkoda.
- Więc do zobaczenia.|- Dobra, dobra. Idę.
Jest:
– Pracuję.|– Naprawdę? Wielka szkoda.
– Więc do zobaczenia.|– Dobra, dobra. Idę.
Było:
- Surfujemy?|- Tak jest!
Jest:
– Surfujemy?|– Tak jest!
Było:
Zdecydowanie powininna być dłuższa niż poprzednia.
Jest:
Zdecydowanie powinna być dłuższa niż poprzednia.
Było:
Trochę tamto ubarwniłem. Niewiele było prawd±.
Jest:
Trochę tamto ubarwiłem. Niewiele było prawd±.
Było:
Ci±glę to rozgryzam. Jeszcze nie znalazłem tematu.
- Ale co¶ wymy¶lę.|- Mam nadzieję.
Jest:
Ci±gle to rozgryzam. Jeszcze nie znalazłem tematu.
– Ale co¶ wymy¶lę.|– Mam nadzieję.
Było:
- Więc naprawdę ci się podobała?|- Tak.
Jest:
– Więc naprawdę ci się podobała?|– Tak.
Było:
- Za dużo nie podróżuję.|- A powiniene¶.
Jest:
– Za dużo nie podróżuję.|– A powiniene¶.
Było:
- Uciekł w ostatniej chwili.|- ¦lepy był, czy co?
Jest:
– Uciekł w ostatniej chwili.|– ¦lepy był, czy co?
Było:
- A mój najlepszy kumpel. Zdrówko.|- Zdrówko.
- Idę po kolejne. Chcesz?|- Przynie¶.
Jest:
– A mój najlepszy kumpel. Zdrówko.|– Zdrówko.
– Idę po kolejne. Chcesz?|– Przynie¶.
Było:
- Tylko obejrzę.|- Nikomu tego nie pokazuję.
Jest:
– Tylko obejrzę.|– Nikomu tego nie pokazuję.
Było:
- No co? Zd±żyłem.|- Cody, idziemy.
- Gdzie¶ ty był?|- Surfowałem.
- Cał± noc?|- Tak, a co?
- Tylko pytam.|- Jedziemy czy nie?
- Cody, chodĽ już.
Jest:
– No co? Zd±żyłem.|– Cody, idziemy.
– Gdzie¶ ty był?|– Surfowałem.
– Cał± noc?|– Tak, a co?
– Tylko pytam.|– Jedziemy czy nie?
– Cody, chodĽ już.
Było:
- Co to jest?|- Szkoła malarstwa.
- Ja pójdę do szkoły w przyszłym roku.
- Przecież wylali cię stamt±d. Czemu o tym pomy¶lałe¶?|- Po prostu pomy¶lałem...
Jest:
– Co to jest?|– Szkoła malarstwa.
– Ja pójdę do szkoły w przyszłym roku.
– Przecież wylali cię stamt±d. Czemu o tym pomy¶lałe¶?|– Po prostu pomy¶lałem...
Było:
Allan maluje domy. Powiem mu, żeby znalezł ci pracę.
Jest:
Allan maluje domy. Powiem mu, żeby znalazł ci pracę.
Było:
Słyszałam, że widujesz się z Shoan'em.
Jest:
Słyszałam, że widujesz się z Shoanem.
Było:
- Więc wiesz o nim?|- To znaczy?
- Jest gejem.|- Przestań Jeanne. Surfujemy, odk±d mam 8 lat.
Jest:
– Więc wiesz o nim?|– To znaczy?
– Jest gejem.|– Przestań Jeanne. Surfujemy, odk±d mam 8 lat.
Było:
- Nic|- To dobrze.
Jest:
– Nic|– To dobrze.
Było:
- Zach. Ty nie jeste¶ pedałem?|- Jeanne...
- Przecież nigdy nic mi nie mówisz. Sk±d miałabym wiedzieć?|- A jak my¶lisz?
Jest:
– Zach. Ty nie jeste¶ pedałem?|– Jeanne...
– Przecież nigdy nic mi nie mówisz. Sk±d miałabym wiedzieć?|– A jak my¶lisz?
Było:
- Próbowałem się do ciebie dodzwonić.|- Tak.
- Słuchaj. Może my...|- Jestem bardzo zajęty.
- Dobra, spoko.|- Tak, wiem.
- Słuchaj...|- Lepiej zapomnij.
- Cze¶ć Shoan.|- Cze¶ć. Co słychać?
Jest:
– Próbowałem się do ciebie dodzwonić.|– Tak.
– Słuchaj. Może my...|– Jestem bardzo zajęty.
– Dobra, spoko.|– Tak, wiem.
– Słuchaj...|– Lepiej zapomnij.
– Cze¶ć Shoan.|– Cze¶ć. Co słychać?
Było:
- Cze¶ć. Jak się masz? Jestem Shoan.|- Potrzebuję pomocy.
Jest:
– Cze¶ć. Jak się masz? Jestem Shoan.|– Potrzebuję pomocy.
Było:
- 45?|- Przynajmniej.
- Cody. Idziemy.|- Jeszcze nie. Muszę postawić 45 babek.
- Shoan. Rzucisz okiem na niego?|- Spoko.
Jest:
– 45?|– Przynajmniej.
– Cody. Idziemy.|– Jeszcze nie. Muszę postawić 45 babek.
– Shoan. Rzucisz okiem na niego?|– Spoko.
Było:
- Nie powinienem zostawiać Cody'ego.|- Daj spokój. Shoan go pilnuje.
Jest:
– Nie powinienem zostawiać Cody'ego.|– Daj spokój. Shoan go pilnuje.
Było:
Shoan jest ¶wietny z Cody'im.
Jest:
Shoan jest ¶wietny z Codym.
Było:
- Rozumiesz, co mam na my¶li?|- Tak. Wiem co do mnie mówisz. ChodĽmy już.
- Cody, idziemy.|- Jeszcze 5 minut. Shoan rz±dzi!
- Nie. Idziemy.|- Shoan rz±dzi!
- Mogę chociaż zniszczyć zamek?|- Nie. Musimy już i¶ć.
- Wyluzuj. Fale i tak go zniszcz±. Poskaczemy tylko.
Jest:
– Rozumiesz, co mam na my¶li?|– Tak. Wiem co do mnie mówisz. ChodĽmy już.
– Cody, idziemy.|– Jeszcze 5 minut. Shoan rz±dzi!
– Nie. Idziemy.|– Shoan rz±dzi!
– Mogę chociaż zniszczyć zamek?|– Nie. Musimy już i¶ć.
– Wyluzuj. Fale i tak go zniszcz±. Poskaczemy tylko.
Było:
- Mianowicie?|- My¶lę, że masz wielki talent.
- Nie powiniene¶ go marnować. Powiniene¶ co¶ z nim zrobić.|- To wszystko?
Jest:
– Mianowicie?|– My¶lę, że masz wielki talent.
– Nie powiniene¶ go marnować. Powiniene¶ co¶ z nim zrobić.|– To wszystko?
Było:
- Tak. Muszę spadać.|- Poczekaj.
Jest:
– Tak. Muszę spadać.|– Poczekaj.
Było:
- Gdzie Cody?|- Jakby cię to obchodziło.
- Co ty gadasz?|- Gdzie byłe¶ dzisiaj w nocy? Dzwoniłam z 3 razy.
- Potrzebowała¶ co¶?|- Chciałam wiedzieć, że tu jeste¶.
- Zawsze jestem. Dla Cody'ego.|- Ale nie dzi¶ w nocy.
Jest:
– Gdzie Cody?|– Jakby cię to obchodziło.
– Co ty gadasz?|– Gdzie byłe¶ dzisiaj w nocy? Dzwoniłam z 3 razy.
– Potrzebowała¶ co¶?|– Chciałam wiedzieć, że tu jeste¶.
– Zawsze jestem. Dla Cody'ego.|– Ale nie dzi¶ w nocy.
Było:
na rozmowę kwalifikacyjn±. Chce mnie wi±¶ć ze sob±.
Jest:
na rozmowę kwalifikacyjn±. Chce mnie wzi±ć ze sob±.
Było:
- Allan?|- Tak.
- Allan?
Możesz zaopiekować się Cody'm przez weekend? Proszę.
Jest:
– Allan?|– Tak.
– Allan?
Możesz zaopiekować się Codym przez weekend? Proszę.
Było:
- No proszę. Jeste¶ wszystkim co mam.|- Wiem.
Jest:
– No proszę. Jeste¶ wszystkim co mam.|– Wiem.
Było:
- Co porabiasz?|- Skrobię sobie.
Jest:
– Co porabiasz?|– Skrobię sobie.
Było:
- Nie mogę.|- No weĽ, zrobię drinki.
Jest:
– Nie mogę.|– No weĽ, zrobię drinki.
Było:
- Poczekaj.|- Więc możesz? Muszę odpowiedzieć Allanowi.
- Tak.|- ¦wietnie. Dzięki.
- Shoan, nie mogę.|- Czemu?
Jest:
– Poczekaj.|– Więc możesz? Muszę odpowiedzieć Allanowi.
– Tak.|– ¦wietnie. Dzięki.
– Shoan, nie mogę.|– Czemu?
Było:
- To weĽ go.|- Nie.
- Dlaczego?
- Nie będzie problemu?|- Sk±d! To wspaniały dzieciak. Będzie fajnie.
Jest:
– To weĽ go.|– Nie.
– Dlaczego?
– Nie będzie problemu?|– Sk±d! To wspaniały dzieciak. Będzie fajnie.
Było:
- Te s± fajne.|- Ale to s± klapki.
- Ale s± czadowe.|- No dobrze.
Jest:
– Te s± fajne.|– Ale to s± klapki.
– Ale s± czadowe.|– No dobrze.
Było:
- Jeste¶ głody?|- Umieram z głodu.
Jest:
– Jeste¶ głody?|– Umieram z głodu.
Było:
- Daj mu cokolwiek.|- Chyba jego nie pytałem o zdanie?
- Nie.|- Też tak my¶lałem.
- Napij się czego¶ z lodówki.|- A ty co pijesz?
Jest:
– Daj mu cokolwiek.|– Chyba jego nie pytałem o zdanie?
– Nie.|– Też tak my¶lałem.
– Napij się czego¶ z lodówki.|– A ty co pijesz?
Było:
- No mały. Co ci przygotować?|- Hamburgera.
- Dobrze.|- Hot doga.
Jest:
– No mały. Co ci przygotować?|– Hamburgera.
– Dobrze.|– Hot doga.
Było:
- I żadnych warzyw.|- Żadnych? Na pewno?
Jest:
– I żadnych warzyw.|– Żadnych? Na pewno?
Było:
- Czy st±d widać Californię?|- Jasne mały.
- A ty gdzie się wybierasz?|- Chyba nie mam wszystkiego w domu.
- Nie zawracaj sobie głowy.|- Ale ja chcę. Ten dzieciak powinien być dopieszczony.
Jest:
– Czy st±d widać Kalifornię?|– Jasne mały.
– A ty gdzie się wybierasz?|– Chyba nie mam wszystkiego w domu.
– Nie zawracaj sobie głowy.|– Ale ja chcę. Ten dzieciak powinien być dopieszczony.
Było:
- Mówiłe¶, że gdzie jedzie?|- Do Oregon. Szukaj± tam jakiej¶ pracy.
Jest:
– Mówiłe¶, że gdzie jedzie?|– Do Oregon. Szukaj± tam jakiej¶ pracy.
Było:
Wiem. Szczę¶ciaż ze mnie.
Jest:
Wiem. Szczę¶ciarz ze mnie.
Było:
- Po co?|- No chodĽ.
- Może sprawdzę czy...|- Nie trzeba.
JuĽ ¶pi. Wszystko w porz±dku.
- Na pewno nie zostaniecie?|- Na ten weekend już dosyć wrażeń.
- WeĽ to.|- Co to?
- Podanie do Calarts.|- Shoan. Nie chcę przez to znowu przechodzić.
- Dziękuję za wieczór.|- Dobranoc.
- Niedługo pewnie zwijasz się?|- Tu jest mi całkiem dobrze.
Jest:
– Po co?|– No chodĽ.
– Może sprawdzę czy...|– Nie trzeba.
Już ¶pi. Wszystko w porz±dku.
– Na pewno nie zostaniecie?|– Na ten weekend już dosyć wrażeń.
– WeĽ to.|– Co to?
– Podanie do Calarts.|– Shoan. Nie chcę przez to znowu przechodzić.
– Dziękuję za wieczór.|– Dobranoc.
– Niedługo pewnie zwijasz się?|– Tu jest mi całkiem dobrze.
Było:
- Akurat.|- Mówię poważnie.
Jest:
– Akurat.|– Mówię poważnie.
Było:
- Jeste¶ taki piękny.|- Zamnij się.
Jest:
– Jeste¶ taki piękny.|– Zamknij się.
Było:
- Cieszę się, że tu jeste¶.|- Ja też.
- Braciszku! Gdzie jeste¶?
- Gabe!|- Kurwa!
Jest:
– Cieszę się, że tu jeste¶.|– Ja też.
– Braciszku! Gdzie jeste¶?
– Gabe!|– Kurwa!
Było:
- Co ty? Bzykasz się z jakim¶ facetem?|- Nie.
- Dziewczyn±?
Jest:
– Co ty? Bzykasz się z jakim¶ facetem?|– Nie.
– Dziewczyn±?
Było:
- A co. Przeszkadzam ci czy co?|- Spałem.
- Przy otwartych drzwiach?
- ChodĽ tu.|- Też cię dobrze widzieć.
Jest:
– A co. Przeszkadzam ci czy co?|– Spałem.
– Przy otwartych drzwiach?
– ChodĽ tu.|– Też cię dobrze widzieć.
Było:
- Co ty tu jeszcze robisz? My¶lałem że już jeste¶ na nowym.|- Nie nie...
- Przeprowadzanie się jest tak depresyjne...|- Tu jest wystarczaj±co dużo miejsca.
- Dobrze się czujesz?|- Tak.
- Na pewno? Po zerwaniu musi być ci ciężko.
- Ano ciężko.|- Nie martw się. Znajdziesz sobie kogo¶.
Jest:
– Co ty tu jeszcze robisz? My¶lałem że już jeste¶ na nowym.|– Nie, nie...
– Przeprowadzanie się jest tak depresyjne...|– Tu jest wystarczaj±co dużo miejsca.
– Dobrze się czujesz?|– Tak.
– Na pewno? Po zerwaniu musi być ci ciężko.
– Ano ciężko.|– Nie martw się. Znajdziesz sobie kogo¶.
Było:
- Jeste¶ gotowy na litry piwa i wielk± imprezę wieczorem?|- Pewnie.
- To idę po Zacha.|- Dobra. SprowadĽ go tu.
Jest:
– Jeste¶ gotowy na litry piwa i wielk± imprezę wieczorem?|– Pewnie.
– To idę po Zacha.|– Dobra. SprowadĽ go tu.
Było:
- Ale ona sprz±ta we wtorki.|- No tak.
Jest:
– Ale ona sprz±ta we wtorki.|– No tak.
Było:
- Wszystko ok? Wygl±dasz jako¶ dziwnie.|- Jestem tylko zmęczony.
Jest:
– Wszystko OK? Wygl±dasz jako¶ dziwnie.|– Jestem tylko zmęczony.
Było:
- Co tu robisz?|- Zrobiłem sobie przerwę na weekend i wpadłem.
- To tam nie ma żadnych lasek?|- S±, żeby¶ widział jakie!
Jest:
– Co tu robisz?|– Zrobiłem sobie przerwę na weekend i wpadłem.
– To tam nie ma żadnych lasek?|– S±, żeby¶ widział jakie!
Było:
- To co, widzimy się o 14?|- Ok.
Jest:
– To co, widzimy się o 14?|– OK.
Było:
- Kiedy j± tam zostawiłem, miałem chyba z 6 lat.|- Krótkofalówki s± ¶wietne. Chyba nigdy się nie psuj±.
- Jak serducho? Ty i Tori naprawdę się rozchodzicie?
- Tak.|- I dobrze. Najwyższy czas.
Jest:
– Kiedy j± tam zostawiłem, miałem chyba z sze¶ć lat.|– Krótkofalówki s± ¶wietne. Chyba nigdy się nie psuj±.
– Jak serducho? Ty i Tori naprawdę się rozchodzicie?
– Tak.|– I dobrze. Najwyższy czas.
Było:
- Poznać kogo¶ wła¶ciwego nie jest łatwo.|- To trochę zajmuje.
- Oto i on!
Jest:
– Poznać kogo¶ wła¶ciwego nie jest łatwo.|– To trochę zajmuje.
– Oto i on!
Było:
- Mój braciszek na desce. Rzadki widok.|- Zobaczysz. Za 10 lat zapytam cię o to samo.
Jest:
– Mój braciszek na desce. Rzadki widok.|– Zobaczysz. Za 10 lat zapytam cię o to samo.
Było:
- Co tam?|- Shoan. Co ty robisz?
Jest:
– Co tam?|– Shoan. Co ty robisz?
Było:
- Powiedz że Cody jest tylko zmieszany.|- To znaczy?
- Czemu mi nie powiedziałe¶?|- Czego?
Twoje rozbicie to jedno.
- Ale mieszanie w to Cody'ego jest totalnie chore.|- W nic go nie mieszam.
- Zaprowadzasz go do Shoan'a.|- Bo go lubi. Jest lepszy niż...
- Tu nie chodzi o Shoan'a. Tu chodzi o nas. O nasz± rodzinę.|- No i co z ni±?
- Cody stracił tatę. Potrzebuje pozytywnego wzorca mężczyzny.|- Przepraszam że nie jestem Allan'em.
Jest:
– Powiedz, że Cody jest tylko zmieszany.|– To znaczy?
– Czemu mi nie powiedziałe¶?|– Czego?
Twoje rozbicie to jedno…
– Prowadzasz go do Shoana.|– Bo go lubi. Jest lepszy niż...
– Tu nie chodzi o Shoana. Tu chodzi o nas. O nasz± rodzinę.|– No i co z ni±?
– Cody stracił tatę. Potrzebuje pozytywnego wzorca mężczyzny.|– Przepraszam że nie jestem Allanem.
Było:
- Nie rozumie tego.|- A to, że pieprzysz się od roku?
- Spierdalaj.|- On by zgin±ł beze mnie.
- Czy ty próbujesz nas wydymać?|- Pewnie. Tego wła¶nie chcę.
- Cody jest ci±gle w rodzinie tylko dzięki mnie.
- Po ¶mierci mamy to ja musiałem stawać na głowie.|- I dzięki temu możesz odej¶ć i urz±dzić wielkie gejowskie wesele?
- Będziesz dum± rodziny?|- Więc tego się boisz?
Tu nie chodzi o Shoan'a. Ani mnie.
Jest:
– Nie rozumie tego.|– A to, że pieprzysz się od roku?
– Spierdalaj.|– On by zgin±ł beze mnie.
– Czy ty próbujesz nas wydymać?|– Pewnie. Tego wła¶nie chcę.
– Cody jest ci±gle w rodzinie tylko dzięki mnie.
– Po ¶mierci mamy to ja musiałem stawać na głowie.|– I dzięki temu możesz odej¶ć i urz±dzić wielkie gejowskie wesele?
– Będziesz dum± rodziny?|– Więc tego się boisz?
Tu nie chodzi o Shoana. Ani mnie.
Było:
- Czyżby?|- Nie. Nie wiem.
- Je¶li tak, to czy powiniene¶ to ukrywać przede mn±, Gabe'm, Tori?|- Nie wiem. Sk±d mam wiedzieć.
- Ja chcę tylko najlepiej dla niego.|- Ja też.
Jest:
– Czyżby?|– Nie. Nie wiem.
– Je¶li tak, to czy powiniene¶ to ukrywać przede mn±, Gabem, Tori?|– Nie wiem. Sk±d mam wiedzieć.
– Ja chcę tylko najlepiej dla niego.|– Ja też.
Było:
- Co to miało znaczyć?|- To nie jest dla mnie takie łatwe, jak dla ciebie.
- To wszystko jest dla mnie nowe.|- Przejdziemy przez to razem.
Jest:
– Co to miało znaczyć?|– To nie jest dla mnie takie łatwe, jak dla ciebie.
– To wszystko jest dla mnie nowe.|– Przejdziemy przez to razem.
Było:
- Tylko nie nazywaj mnie emocjonaln± ciot±.|- Że co?
Jest:
– Tylko nie nazywaj mnie emocjonaln± ciot±.|– Że co?
Było:
- ZnajdĽ sobie inn± fantazję erotyczn±.|- Jeste¶ pieprzonym tchórzem.
- Skończyłem.|- ...pieprzonym tchórzem.
- Skończyłem. Wysiadaj.
Jest:
– ZnajdĽ sobie inn± fantazję erotyczn±.|– Jeste¶ pieprzonym tchórzem.
– Skończyłem.|– ...pieprzonym tchórzem.
– Skończyłem. Wysiadaj.
Było:
- Kuchnia zamknięta. Chcesz kawy?|- Tak. Poproszę.
Jest:
– Kuchnia zamknięta. Chcesz kawy?|– Tak. Poproszę.
Było:
- Czy ty... zawsze wiedziałe¶?|- Tak naprawdę, tak.
Ok.
Jest:
– Czy ty... zawsze wiedziałe¶?|– Tak naprawdę, tak.
OK.
Było:
- Wiem.|- Ale naprawdę, naprawdę dziwne.
Jest:
– Wiem.|– Ale naprawdę, naprawdę dziwne.
Było:
- Nie przepraszaj.|- Nie mów nikomu, dobrze?
Ok.
- Umawiałe¶ się z innymi facetami?|- Nie.
- Podobno maj± głębsze gardła. To prawda?|- Przestań!
Jest:
– Nie przepraszaj.|– Nie mów nikomu, dobrze?
OK.
– Umawiałe¶ się z innymi facetami?|– Nie.
– Podobno maj± głębsze gardła. To prawda?|– Przestań!
Było:
- Niezłe ciacho, co?|- Zamknij ryja!
Jest:
– Niezłe ciacho, co?|– Zamknij ryja!
Było:
- W samochodzie.|- Czemu nie przyjechałe¶ do nas?
- Przecież to niczego nie zmienia.|- Niczego nie zmienia? Dobre sobie.
Kiedy¶ strasznie najeżdżałem na gejów, pamiętasz? Przed Shoan'em.
- To nie jest takie łatwe dla mnie.|- To nie jest takie łatwe dla ciebie. Super.
Jest:
– W samochodzie.|– Czemu nie przyjechałe¶ do nas?
– Przecież to niczego nie zmienia.|– Niczego nie zmienia? Dobre sobie.
Kiedy¶ strasznie najeżdżałem na gejów, pamiętasz? Przed Shoanem.
– To nie jest takie łatwe dla mnie.|– To nie jest takie łatwe dla ciebie. Super.
Było:
- Nie wiem.|- Potrzebuję go do podania do Calarts.
Jest:
– Nie wiem.|– Potrzebuję go do podania do Calarts.
Było:
- Który jest dzisiaj?|- Chyba 30-ty.
Jest:
– Który jest dzisiaj?|– Chyba trzydziesty.
Było:
- Zaryzykuję.|- Niepotrzebnie. Ta szkoła jest pełna bogatych dzieci z którymi nie masz szans.
Jest:
– Zaryzykuję.|– Niepotrzebnie. Ta szkoła jest pełna bogatych dzieciaków, z którymi nie masz szans.
Było:
Czemu już nie widzimy się z Shoan'em?
Jest:
Czemu już nie widzimy się z Shoanem?
Było:
- Jak mój tata?|- Tak Cody. Jak twój tata.
Szef obudziła się lew± nog±, więc uważaj.
Masz jedn± now± wiadomo¶ć.
Witaj Zach. Dzwonię z akademi Calarts. Dostałem twoje podanie. Trochę mnie zaskoczyłe¶, że chcesz wrócić, ale bardzo się cieszę.
Odesłałem dokumenty na ades zwrotny, ale chciałem omówić kilka rzeczy. Najlepiej wpadnij do mnie na uczelnię. Siedzę w sekretariacie. Trzymaj się.
By powtórzyć naci¶nij 4, by usun±ć naci¶nij 7...
Jest:
– Jak mój tata?|– Tak Cody. Jak twój tata.
Szefowa obudziła się lew± nog±, więc uważaj.
/Masz jedn± now± wiadomo¶ć.
/Witaj Zach. Dzwonię z akademii Calarts. Dostałem twoje podanie. Trochę mnie zaskoczyłe¶, że chcesz wrócić, ale bardzo się cieszę.
/Odesłałem dokumenty na adres zwrotny, ale chciałem omówić kilka rzeczy. Najlepiej wpadnij do mnie na uczelnię. Siedzę w sekretariacie. Trzymaj się.
/By powtórzyć naci¶nij 4, by usun±ć naci¶nij 7...
Było:
- Co robisz?|- ¦pię.
Jest:
– Co robisz?|– ¦pię.
Było:
- Jak to nie bior± dzieci?|- No nie wiem... nie bior± dzieci.
Jest:
– Jak to nie bior± dzieci?|– No nie wiem... nie bior± dzieci.
Było:
- Chociaż dopóki się tam nie urz±dzimy.|- To znaczy ile dokładnie?
Nie wiem. 6 miesięcy. Może rok.
Jest:
– Chociaż dopóki się tam nie urz±dzimy.|– To znaczy ile dokładnie?
Nie wiem. Sze¶ć miesięcy. Może rok.
Było:
Mogę jechać z tob± do Oregon?
Jest:
Mogę jechać z tob± do Oregonu?
Było:
- Nie wiem, jak to pogodzę.|- Co¶ musisz wymy¶leć. Tutaj utkn±łe¶.
- Wcale tak nie czuję.|- Oj tak.
Jest:
– Nie wiem, jak to pogodzę.|– Co¶ musisz wymy¶lić. Tutaj utkn±łe¶.
– Wcale tak nie czuję.|– Oj tak.
Było:
- Kochasz go?|- Daj spokój.
Jest:
– Kochasz go?|– Daj spokój.
Było:
- Tym razem naprawdę chcę j± ukończyć.|- Pewnie.
Jest:
– Tym razem naprawdę chcę j± ukończyć.|– Pewnie.
Było:
I... jak mówiłe¶ - mieszkasz blisko.
Jest:
I... jak mówiłe¶ – mieszkasz blisko.
Było:
- Shoan!|- Cze¶ć Cody.
- Allan, weĽ go do ¶rodka.
Jest:
– Shoan!|– Cze¶ć Cody.
– Allan, weĽ go do ¶rodka.
Było:
- Pogrywacie sobie po mnie.|- Pogrywamy?
Jest:
– Pogrywacie sobie po mnie.|– Pogrywamy?
Było:
- Cody, zamknij się choć na chwilę.|- Nie mów tak do niego!
- Zobacz, co on kurwa wyprawia?|- Uspokoisz się na chwilę? Dla mnie.
- Spokojnie.|- Zach. Co do cholery!
Jest:
– Cody, zamknij się choć na chwilę.|– Nie mów tak do niego!
– Zobacz, co on kurwa wyprawia?|– Uspokoisz się na chwilę? Dla mnie.
– Spokojnie.|– Zach. Co do cholery!
Było:
- Dostałem się do Calarts.|- Wiem.
Jest:
– Dostałem się do Calarts.|– Wiem.