o Zestawienie różnic w tekstach o ID:
100500 (jako 'było') z ID:
101741 (jako 'jest').
Było:
tłumaczenie by aguśka ]:->
w razie sugestii lub pytań - xaga86@gmail.com
Rok po roku dwudziestoparoletnie kobiety przybywają do Nowego Jorku
W poszukiwaniu znanych marek i miłości.
[niezła kiecka]
20 lat temu byłam jedną z nich.
Seks w wielkim mieście
Jako że znane marki przyszła wcześniej
Skoncentrowałam się na poszukiwaniu miłości.
jednak nie tak łatwo ją odnaleźć.
[co Kurwa? Jesteś żonaty? |Ty dupku! Nienawidzę cię!!]
A może i jest...
Właśnie dlatego potrzebujesz pomocy żeby ją dostrzec.
Od groma pomocy...
Pomocy także znanej jako
Charlette Jork, Miranda Hobbes i Samantha Jones.
Nazywam się Carrie Bradshaw i jestem pisarką.
Rok po roku moje przyjaciółki-singielki były moim ratunkiem.
I jak się okazało moim źródłem utrzymania.
Chodzę na randki od szesnastego roku życia! Jestem zmęczona! Gdzie on jest?!
Charlotte szukała idealnej miłości.
No... prawie idealnej. Staję się Żydówką.
Przed nami wyzwanie. To nasze dziecko.
Więc Charlotte i Harry pojechali do Chin i wrócili z córką Lilly.
Miranda była twardzielką.
Steve jestem w ciąży. Że co?
Miranda przeniosła się do Brooklynu dla Brailey'a i Steve'a.
Miłością Samanthy był seks.
Duuuużo seksu.
Spotykam się z kolesiem z najdziwniej smakującą spermą.
Mogę odwołać zamówienie na pudding?|Ale w końcu znalazła faceta, z którym mogła połączyć seks i miłość.
Jest:
NMapisy do wersji:|Sex.And.The.City.2008.DvDRip-FxM
Synchro by leniocortes
Tłumaczenie aguśka ]: ->
w razie sugestii lub|pytań - xaga86@gmail. com
Poprawki i korekta:|Wujo
/Rok po roku dwudziestoparoletnie|/kobiety przybywają do Nowego Jorku
/W poszukiwaniu znanych marek i miłości.
Niezła kiecka.
/20 lat temu byłam jedną z nich.
SEKS W WIELKIM MIEŚCIE
/Jako że znane marki przyszły wcześniej,
/skoncentrowałam się na|/poszukiwaniu miłości.
/jednak nie tak łatwo ją odnaleźć.
Co kurwa? Jesteś żonaty? Ty|dupku! Nienawidzę cię!
/A może i jest...
/Właśnie dlatego potrzebujesz|/pomocy żeby ją dostrzec.
/Od groma pomocy...
/Pomocy także znanej jako
/Charlette Jork, Miranda|/Hobbes i Samantha Jones.
/Nazywam się Carrie|/Bradshaw i jestem pisarką.
/Rok po roku moje przyjaciółki-singielki|/były moim ratunkiem.
/I jak się okazało moim,|/źródłem utrzymania.
Chodzę na randki od szesnastego roku|życia! Jestem zmęczona! Gdzie on jest?!
/Charlotte szukała idealnej miłości.
/- No... prawie idealnej.|- Staję się żydówką.
/- Przed nami wyzwanie.|- To nasze dziecko.
/Więc Charlotte i Harry pojechali|/do Chin i wrócili z córką Lilly.
/Miranda była tą twardzielką.
- Steve jestem w ciąży.|- Że co?
/Miranda przeniosła się do|/Brooklynu dla Brailey'a i Steve'a.
/Miłością Samanthy był seks.
/Duuuużo seksu.
Spotykam się z kolesiem z|najdziwniej smakującą spermą.
Mogę odwołać zamówienie na pudding?
/Ale w końcu znalazła faceta,|/z którym mogła połączyć seks i miłość.
Było:
Więc Samantha wyjechała do Hollywood z gwiazdą TV Smithem Jerredem.
A ja szukałam czegoś Wielkiego.
Jest:
/Więc Samantha wyjechała do Hollywood|/z gwiazdą TV Smithem Jerredem.
/A ja szukałam czegoś Wielkiego.
Było:
Pana Big'a.
Jak się okazało Kiedy wielka miłość przychodzi, nie zawsze jest łatwo.
Powiedz mi, że jestem jedyna.
I pomimo tego, że przez wszystkie rozdziały mojego życia nikt nie był tak Wielki,
Jest:
/Pana Big'a.
/Jak się okazało, kiedy wielka miłość|/przychodzi, nie zawsze jest łatwo.
Powiedz mi że jestem jedyna.
/I pomimo tego że przez wszystkie rozdziały|/mojego życia, nikt nie był tak Wielki,
Było:
I tak po prostu nią byłam.
Trzy książki i trzy lata później wciąż się czujemy jak te cztery singielki
i nawet, jeśli czas nas pozmieniał
postanowiłam zostać dokładnie tam gdzie byłam.
W miłości.
Mam dobre przeczucia o tym mieszkaniu, dzieciaku.
Mam nadzieję. Zawsze podobał mi się ten budynek.
Jest:
/I tak po prostu nią byłam.
/Trzy książki i trzy lata później, wciąż|/się czujemy jak te cztery singielki.
/I nawet jeśli czas nas pozmieniał
/postanowiłam zostać|/dokładnie tam gdzie byłam.
/W miłości.
Mam dobre przeczucia o|tym mieszkaniu, mała.
Mam nadzieję. Zawsze|podobał mi się ten budynek.
Było:
Szukanie idealnego mieszkania w Nowym Jorku
jest jak szukanie idealnego partnera. |Może to zająć lata.
Które to piętro? 33.
O cholera! Właśnie zostawiłam ci wiadomość.
Jest:
/Szukanie idealnego|/mieszkania w Nowym Jorku
/Jest jak szukanie idealnego|/partnera. Może to zająć lata.
- Które to piętro?|- 33.
O cholera! Właśnie|zostawiłam ci wiadomość.
Było:
Jeśli jakaś inna oferta będzie dostępna, jesteśmy bardzo zainteresowani tym budynkiem.
Mam jedno mieszkanie, które nie jest jeszcze wystawione na sprzedaż.| Chcecie je obejrzeć?
Pewnie!| No to zapraszam.
To mieszkanie jest droższe niż się spodziewaliście.
Jak dużo?| -Trochę...
Jest:
Jeśli jakaś inna oferta będzie dostępna,|jesteśmy bardzo zainteresowani tym budynkiem.
Mam jedno mieszkanie, które nie jest jeszcze|wystawione na sprzedaż. Chcecie je obejrzeć?
Pewnie! No to zapraszam.
To mieszkanie jest droższe|niż się spodziewaliście.
- Jak dużo?|- Trochę...
Było:
O mój boże!| Umarłam i znalazłam się w niebie!
Jest:
O mój boże! Umarłam i|znalazłam się w niebie!
Było:
Co? Nirwana?
Jest:
Co? Nirvana?
Było:
Oni nie są małżeństwem. |To mój chłopak.
Jest:
Oni nie są małżeństwem. To mój chłopak.
Było:
Czy ja nie jestem za stary żeby być twoim chłopakiem?
Ok przyjęłam. |Od teraz będziesz moim mężczyzną.
To brzmi nudnie.| I wierz mi pasuje.
Jest:
Czy ja nie jestem za stary|żeby być twoim chłopakiem?
Ok przyjęłam. Od teraz|będziesz moim mężczyzną.
- To brzmi nudnie.|- I wierz mi, pasuje.
Było:
Och jest paskudna! |Nie podoba mi się. Razi mnie po oczach!
Jak możliwe że to miejsce jest na sprzedaż?
Jest:
Oh jest paskudna! Nie podoba|mi się. Razi mnie po oczach!
Jak możliwe że to|miejsce jest na sprzedaż?
Było:
Jeśli tu mieszkali to o co mogli się kłócić?
Hmmm teraz rozumiem ten rozwód.
Jest:
Jeśli tu mieszkali, to|o co mogli się kłócić?
Teraz rozumiem ten rozwód.
Było:
Witaj w domu dziecino.
Jest:
Witaj w domu, kotku.
Było:
Poradzę sobie, poradzę sobie. Jakby płacił za kawę albo coś takiego.
Wszystko jest idealne oprócz garderoby ale Big powiedział że zrobi mi nową.
Powiedział też że kuchnia potrzebuje przeróbek ale ja nic o tym nie wiem bo w mojej trzymam swetry.
Więc on je kupił a ty będziesz tam z nim mieszkać? |Tak. Razem.
Ale zachowasz swoje stare mieszkanie, tak?
Nie wiem, jeszcze nie obmyśliłam szczegółów. |Ale jestem mądrą dziewczynką i na pewno wymyślę coś czym będę się dobrze czuła.
Chcę tylko mieć pewność, że zachowasz się mądrze.
I kocham Cię za to ale przestań się za mnie martwić
i skup się na tym co chce żebyś teraz czuła. Zazdrość...
Zazdrość o mnie mieszkającą w tym cudnym, fantastycznym domu.
Ok jestem zazdrosna. |Dziękuję!
Jest:
"Poradzę sobie". Jakby|płacił za kawę albo coś takiego.
Wszystko jest idealne oprócz garderoby|ale Big powiedział że zrobi mi nową.
Powiedział też że kuchnia potrzebuje przeróbek ale|ja nic o tym nie wiem bo w mojej trzymam swetry.
Więc on je kupił a ty będziesz|tam z nim mieszkać?
Tak. Razem.
Ale zachowasz swoje|stare mieszkanie, tak?
Nie wiem, jeszcze nie obmyśliłam szczegółów.
Ale jestem mądrą dziewczynką i na pewno|wymyślę coś z czym będę się dobrze czuła.
Chcę tylko mieć pewność,|że zachowasz się mądrze.
I kocham Cię za to ale|przestań się za mnie martwić
i skup się na tym co chce|żebyś teraz czuła. Zazdrość...
Zazdrość o mnie mieszkającą w|tym cudnym, fantastycznym domu.
- Ok jestem zazdrosna.|- Dziękuję!
Było:
NY Magazine napisał że Brooklyn jest Nowym Manhattanem.
Ktokolwiek to napisał mieszka w Brooklynie.
Jest:
NY Magazine napisał że Brooklyn|to nowy Manhattan.
Ktokolwiek to napisał|mieszka w Brooklynie.
Było:
To była rzadka okazja żeby wszystkie Nowojorki zebrały się razem.
Claire Argen była kelnerką, potem modelką, potem aktorką, potem dziewczyną miliardera,
która pewnego dnia bezceremonialnie znalazła się na ulicy.
A teraz mści się na swoim byłym wyprzedając na publicznej aukcji
całą biżuterię jaką jej dał by sprawić, żeby była szczęśliwa.
Oto ono. Moje kochanie.| Ale ślicznotka.
Moje słońce - jak to powiedziałam Smithowi.
Ten kwiat jest esencją mnie. |Wypełniony ogniem.
Ale trochę za droga. |Dokładnie.
Wydajmy trochę z moich hollywoodzkich pieniędzy.
Jest:
/To była rzadka okazja żeby wszystkie|/Nowojorki zebrały się razem.
/Claire Argen była kelnerką, potem modelką,|/potem aktorką, potem dziewczyną miliardera,
/która pewnego dnia bezceremonialnie|/znalazła się na ulicy.
/A teraz mści się na swoim byłym|/wyprzedając na publicznej aukcji
/całą biżuterię jaką jej dał by|/sprawić, żeby była szczęśliwa.
Oto ono. Moje kochanie. Ale ślicznotka.
Moje słońce - jak to|powiedziałam Smithowi.
Ten kwiat jest esencją|mnie. Wypełniony ogniem.
Ale trochę za droga. Dokładnie.
Wydajmy trochę z moich|hollywoodzkich pieniędzy.
Było:
Cena wywoławcza 10 tys. $
10 tys. dziękuję pani, 15 tys.
ona licytuje za kogoś przez telefon.| To nie fair! Suka!
30 tys., 35 przeciwko pani,
40 tys., 45 tys.
Jest:
Cena wywoławcza 10 tys $
10 tys dziękuję pani, 15 tys
Ona licytuje za kogoś przez telefon.
To nie fair! Suka!
30 tys, 35 przeciwko pani,
40 tys, 45 tys.
Było:
55 tys.
I 55 tys. przeciwko.| Czy chce pani powiedzieć 60?
Jest:
55 tys
I 55 tys przeciwko.|Czy chce pani powiedzieć 60?
Było:
Myślałam, że ta aukcja będzie zabawniejsza a jest w sumie smutna.
Prawda? Myślałam, że będzie przygnębiająca tylko dla mnie bo znam ją
Jest:
Myślałam, że ta aukcja będzie|zabawniejsza a jest w sumie smutna.
Prawda? Myślałam, że będzie|przygnębiająca tylko dla mnie bo znam ją,
Było:
I to zabawne bo oni byli tacy szczęśliwi.
Dopóki się nie pogorszyło. |Wiem.
Mówiłam jej, żeby nie wychodziła za mąż ale nie chciała słuchać.
On był żonaty 3 razy. Kiedy pewnego dnia wróciła do domu on po prostu zmienił zamki. |Nawet nie miała gdzie się podziać.
Jest:
I to zabawne bo oni|byli tacy szczęśliwi.
- Dopóki się nie pogorszyło.|- Wiem.
Mówiłam jej, żeby nie wychodziła|za mąż ale nie chciała słuchać.
On był żonaty 3 razy.
Kiedy pewnego dnia wróciła do domu on|po prostu zmienił zamki.
Nawet nie miała gdzie się podziać.
Było:
To mądra dziewczyna. |Zakochała się.
Tak się zastanawiam i chyba sprzedam moje mieszkanie i dołożę się do nowego mieszkania.
Po co?| Przecież uwielbiasz swoje mieszkanie.
Jest:
To mądra dziewczyna. Ale zakochała się.
Tak się zastanawiam i chyba sprzedam moje|mieszkanie i i dołożę się do nowego mieszkania.
Po co? Przecież uwielbiasz|swoje mieszkanie.
Było:
poza tym chcę sprawić że będziemy żyli razem tam. |Chcę żeby było nasze.
Jest nasze.| Kupiłem je dla nas.
To niesamowite ale właśnie ty je kupiłeś więc tak naprawdę to twoje mieszkanie
Jest:
Poza tym chcę sprawić że będziemy|żyli razem tam. Chcę żeby było nasze.
Jest nasze. Kupiłem je dla nas.
To niesamowite ale właśnie ty je kupiłeś|więc tak naprawdę to twoje mieszkanie
Było:
Muszę być mądra w tej sytuacji.| Nie jesteśmy małżeństwem, nie mam żadnych praw własności do tego domu, który zbuduję z tobą.
Jest:
Muszę być mądra w tej sytuacji.|Nie jesteśmy małżeństwem.
Nie mam żadnych praw własności|do tego domu, który zbuduję z tobą.
Było:
A ty chcesz się pobrać?
Nie przeszkadzałoby mi to. |A ty chciałabyś wyjść za mnie?
Jest:
A ty chcesz się ożenić?
Nie mam nic przeciwko.|A ty chciałabyś wyjść za mnie?
Było:
Chcę ciebie. |Więc... ok.
Jest:
Chcę ciebie. Więc.. ok.
Było:
Pobieramy się.| Kupić ci brylant?
Nie, nie.| Tylko daj mi wielką garderobę.
Więc niedawno rozmawiałam z Biegiem o zamieszkaniu razem o przyszłości.
I wiecie co?| To ma sens bo ruszyliśmy na przód.
Jest:
Pobieramy się. Kupić ci brylant?
Nie, nie. Tylko daj mi wielką garderobę.
Więc niedawno rozmawiałam z Big'iem|o zamieszkaniu razem o przyszłości.
I wiecie co? To ma sens|bo ruszyliśmy na przód.
Było:
Jestem taka podekscytowana!| Przepraszam wszystkich ale to moja przyjaciółka i właśnie się zaręczyła.
Jest:
Jestem taka podekscytowana!
Przepraszam wszystkich|ale to moja przyjaciółka i właśnie się zaręczyła.
Było:
A Big-news miał się właśnie rozprzestrzenić.
Jest:
/A Big-news właśnie miał się|/właśnie rozprzestrzenić.
Było:
Więc podjęłam małą decyzję i mam nadzieję że cię ona ucieszy.
Kochanie! w końcu sprawiłaś sobie botoks!
Jest:
Więc podjęłam małą decyzję i|mam nadzieję że cię ona ucieszy.
Kochanie! W końcu sprawiłaś sobie botoks!
Było:
Więc tydzień temu po aukcji zaczęłam myśleć o moich opcjach.
Jest:
Więc tydzień temu po aukcji|zaczęłam myśleć o moich opcjach.
Było:
I... więc... Big i ja postanowiliśmy się pobrać.
Jest:
I... więc... Big i ja|postanowiliśmy się pobrać.
Było:
Czyżby? byłaś bardziej podekscytowana botoksem.
Kochanie jestem podekscytowana ale znasz mnie
ja tak naprawdę nie wierze w małżeństwa,| a botoks z drugiej strony, działa za każdym razem.
Kochanie muszę kończyć| ale spotkamy się jak będę w mieście w przyszłym tygodniu.
Jest:
Czyżby? Byłaś bardziej|podekscytowana botoksem.
Kochanie jestem|podekscytowana ale znasz mnie,
tak naprawdę nie wierze w małżeństwa, a|botoks z drugiej strony, działa za każdym razem.
Kochanie muszę kończyć ale spotkamy się|jak będę w mieście w przyszłym tygodniu.
Było:
Myślę, że byłam w szoku.| To znaczy to ty wychodzisz za mąż. To nie jakaś przypadkowa osoba. To ty!
Jest:
Myślę, że byłam w szoku.
To znaczy to ty wychodzisz za mąż.|To nie jakaś przypadkowa osoba. To ty!
Było:
Chyba myślałam,| że po tym całym bałaganie z Aidanem nie będziesz chciała wyjść za mąż.
Więc odłożyłam cię do folderu dziwaków nie chcących nigdy wyjść za mąż.
Jest:
Chyba myślałam, że po tym całym bałaganie z|Aidenem nie będziesz chciała wyjść za mąż.
Więc odłożyłam cię do folderu dziwaków|niechcących nigdy wyjść za mąż.
Było:
Nie ma kiczowatego romansu.| Po prostu dwoje dorosłych ludzi podejmujących decyzję
Jest:
Nie ma kiczowatego romansu. Po prostu|dwoje dorosłych ludzi podejmujących decyzję
Było:
A i jeszcze jedno.| Chcę żebyś była moją druhną.
Jest:
A i jeszcze jedno.|Chcę żebyś była moją druhną.
Było:
74, 75, 76. 76 gości.
Jest:
74,75,76.76 gości.
Było:
Charlotte na prezent ślubny dała mi Anthoniego Marantino.
Przyjaciela i organizatora wesel.
Jest:
/Charlotte na prezent ślubny|/dała mi Anthoniego Marantino.
/Przyjaciela i organizatora wesel.
Było:
Mam nadzieję że z wyborem lokacji i sukienki też pójdzie szybko.
Jest:
Mam nadzieję że z wyborem lokacji|i sukienki też pójdzie szybko.
Było:
Co?| Kiedy?
Jest:
Co? Kiedy?
Było:
Kiedy ją zobaczyłam to pomyślałam że w tym powinnam wyjść za Biga.
Czyje to jest? jakiej marki?
Żadnej. Znalazłam to w zwykłym sklepie.
Panna młoda miała na sobie sukienkę zaprojektowaną przez nikogo.
Daj spokój! Dodam jej trochę stylu butami.
Jest:
Kiedy ją zobaczyłam to pomyślałam|że w tym powinnam wyjść za Biga.
Czyje to jest? Jaka to marka?
Żadna. Znalazłam to w zwykłym sklepie.
Panna młoda miała na sobie sukienkę|zaprojektowaną przez nikogo.
Daj spokój! Dodam jej|trochę stylu butami.
Było:
Zaproszenia są bardziej wyszukane od sukienki.
Jest:
Zaproszenia są bardziej|wyszukane od sukienki.
Było:
Zadeklarowana singielka Carrie Bradshaw wychodzi za mąż za nowojorskiego maklera Johna Jamesa Prestona.
Jest:
/Zadeklarowana singielka Carrie Bradshaw,
/wychodzi za mąż za nowojorskiego|/ maklera Johna Jamesa Prestona.
Było:
Szczęśliwe zakończenia po czterdziestce też się zdarzają.
Wygląda na to że wszędzie gdzie się znalazłam, ludzie widzieli stronę szóstą.
Nawet ci, po których nie można się było tego spodziewać| np. moja redaktorka w Vogue Einette.
Zbieramy w całość wszystkie problemy wieku i |chciałabym żebyś zajęła się czterdziestkami.
Jest:
Szczęśliwe zakończenia po|czterdziestce też się zdarzają.
/Wygląda na to że wszędzie gdzie się|/znalazłam, ludzie widzieli stronę szóstą.
/Nawet ci, po których|/nie można się było tego spodziewać.
/ Np. moja redaktorka w Vouge, Einette.
Zbieramy w całość wszystkie problemy wieku i|chciałabym żebyś zajęła się czterdziestkami.
Było:
Nie, to ty jesteś czterdziestką. |Chcę żeby materiał był o tobie. 40 letnia panna młoda.
Jest:
Nie, to ty jesteś czterdziestką. Chcę żeby|materiał był o tobie. 40 letnia panna młoda.
Było:
Z sesją zdjęciową. Taka szansa zdarza się raz w życiu więc oszczędź mi nakłaniania cię i po prostu powiedz TAK.
Einette jestem zaszczycona ale szczerze mówiąc...
Słuchaj, projektanci Vogue, fotografowie Voge, styliści.
Kiwnij głową.| Tak.
Dziękuję. Nazwiemy to ostatnia singielka.
Jest:
Z sesją zdjęciową.
Taka szansa zdarza się raz w życiu,
więc oszczędź mi nakłaniania cie|i po prostu powiedz TAK.
Enette jestem zaszczycona|ale szczerze mówiąc...
Słuchaj, projektanci Vouge,|fotografowie Vouge, styliści.
Kiwnij głową. Tak.
Dziękuję. Nazwiemy to|ostatnia singielka.
Było:
Nie ale wiek 40 lat to ostatni moment kiedy kobieta może być sfotografowana w sukni ślubnej bez żenady.
A myślałam że chodzi tu o dobry styl w każdym wieku.
Jest:
Nie ale wiek 40 lat to|ostatni moment kiedy kobieta
może być sfotografowana|w sukni ślubnej bez żenady.
A myślałam że chodzi tu o|dobry styl w każdym wieku.
Było:
Niedzielne popołudnie ze starymi przyjaciółmi jak Stanford i nowymi jak...
Jest:
/Niedzielne popołudnie ze starymi przyjaciółmi|/jak Stanford i nowymi jak jakieś nazwisko; )
Było:
Na swoim ślubie chcę mieć taką samą, tylko większą.
Nazwiska projektantów....
Sukienka tak wyjątkowa, że aż wzruszająca
Nawet dla największych niedowiarków,
A potem stało się coś niemożliwego.
Droga Carrie, Widziałam twoje zdjęcie z sesji.| Ta sukienka należy do Ciebie!
I w ten sposób Winnie Westwood skopała tyłek mojemu prostemu żakietowi.
Czy jesteś ostatnią osobą w NY, która wciąż wypożycza książki?
Jest:
Na swoim ślubie chcę mieć|taką samą, tylko większą.
(Nazwiska projektantów)
/Sukienka tak wyjątkowa,|że aż wzruszająca
/Nawet dla największych niedowiarków,
/A potem stało się coś niemożliwego.
Droga Carrie. Widziałam twoje zdjęcie|z sesji. Ta sukienka należy do Ciebie.
/I w ten sposób Winnie Westwood skopała|/tyłek mojemu prostemu żakietowi.
Czy jesteś ostatnią osobą w NY,|która wciąż wypożycza książki?
Było:
To jest stare,
Listy miłosne wielkiego człowieka.
Jest:
To jest stare.
Listy miłosne dobrego człowieka.
Było:
Nie, ale paru osób z twojej klasy. Np. Napoleona.
Jest:
Nie, ale paru osób z twojej|klasy. Np. Napoleon.
Było:
Miłości. |Pisałam o szukaniu miłości.
Teraz chcę napisać co się dzieje jak ją znajdziesz.
Interesujące.| I co się dzieje?
O słuchaj Beethoven
Moje myśli podążają za tobą, moja Ukochana na wieki,| mogę istnieć tylko z tobą lub nie istnieć wcale
Niezłe.
Moje życie może zaznać spokoju tylko przez rozważanie naszej egzystencji.
Jest:
Miłości. Pisałam o szukaniu miłości.
Teraz chcę napisać co się|dzieje jak ją znajdziesz.
Ciekawe. I co się dzieje?
O słuchaj, Beethoven
Moje myśli podążają za tobą,|moja ukochana na wieki.
Mogę istnieć tylko z tobą,|lub nie istnieć wcale
Niezły początek.
Moje życie może zaznać spokoju tylko|przez rozważanie naszej egzystencji.
Było:
Kochaj mnie, nigdy nie oceniaj źle najwierniejszego serca twojego ukochanego.
nigdy twojego, nigdy mojego, nigdy naszego.
Jest:
Kochaj mnie, nigdy nie oceniaj źle,|najwierniejszego serca twojego ukochanego.
nigdy twojego, nigdy|mojego, nigdy naszego.
Było:
Jestem pewien, że moja sekretarka zapomniała wysłać.
Jest:
Jestem pewien, że moja|sekretarka zapomniała wysłać.
Było:
Poza tym ci faceci byli zmuszeni do pisania listów.
Byli odseparowani od swoich kochanek przez wojny i setki kilometrów.
Ja jestem tutaj.| Cześć.
Jest:
Poza tym, ci faceci byli|zmuszeni do pisania listów.
Byli odseparowani od swoich kochanek|przez wojny i setki kilometrów.
Ja jestem tutaj. Cześć.
Było:
Taaaa jasne.| Napisz to.
Z moim umysłem zatroskanym intercyzą zaczęłam zalegać z książkami w bibliotece.
Więc teraz tragiczne historie miłosne będą mnie kosztować więcej niż kilka łez.
Przepraszam wiązanki są gotowe.| Na górę!
To było idealne.
Big i ja zostaniemy małżeństwem w klasycznej nowojorskiej bibliotece,| która jest domem dla wszystkich historii miłosnych.
Jest:
Taaaa jasne. Napisz to.
/Z moim umysłem zatroskanym intercyzą|/zaczęłam zalegać z książkami w bibliotece.
/Więc teraz tragiczne historie miłosne|/będą mnie kosztować więcej niż kilka łez.
- Przepraszam wiązanki są gotowe.|- Na górę.
/To było idealne.
/Big i ja pobierzemy się|/ w klasycznej nowojorskiej bibliotece,
/która jest domem dla wszystkich|/historii miłosnych.
Było:
Miranda wyluzuj!| Magda i Brailey nawet jeszcze nie skończyli!
Jest:
Miranda wyluzuj! Magda i Brailey|nawet jeszcze nie skończyli!
Było:
Chcę do łazienki.| -Zabiorę cię.
Jest:
- Chcę do łazienki.|- Zabiorę cię.
Było:
Nie możemy pozwolić ciężko pracującej niani zjeść kolację?
Przepraszam, jestem wykończona.| Brailey obudził mnie o piątej rano.
Mnie też obudził.| Musimy przestać pozwalać mu na przychodzenie do naszego łóżka.
Masz mleko na górnej wardze.| Co teraz?
Ciągle mnie krytykujesz!
Jest:
Nie możemy pozwolić ciężko|pracującej niani zjeść kolację?
Przepraszam, jestem wykończona.|Brailey obudził mnie o piątej rano.
Mnie też obudził. Musimy przestać pozwalać|mu na przychodzenie do naszego łóżka.
Masz mleko na górnej wardze. Co znowu?
Ciągle mnie krytykujesz.
Było:
Chcesz iść przez życie z pianką na górnej wardze i nikim,| kto by ci o tym powiedział?
Jest:
Chcesz iść przez życie z pianką na górnej|wardze i nikim, kto by ci o tym powiedział?
Było:
Miejmy to już z głowy!
Mam na myśli, że musimy wstać za cztery i pół godziny.
Nigdy nie uprawiamy seksu a ty chcesz mieć to z głowy?
Jest:
Miejmy to już z głowy.
Mam na myśli, że musimy wstać|za cztery i pół godziny.
Nigdy nie uprawiamy seksu a|ty chcesz mieć to z głowy?
Było:
Kiedy ostatnio uprawialiśmy seks?
Jest:
Kiedy ostatnio?
Było:
Miranda proszę cię! Ona ma 3 lata!| Nie wie co to znaczy!
Jest:
Miranda proszę cię! Ona ma 3|lata! Nie wie co to znaczy!
Było:
Wiem ale ona powtarza wszystko.
Jeśli bym wiedziała,| że babskie gadki będą zamknięte nie przeleciałabym 3000 kilometrów!
Możemy rozmawiać nie używajmy tylko tego słowa.
Jest:
Wiem, ale ona powtarza wszystko.
Gdybym wiedziała, że nie będziemy plotkować,|nie przeleciałabym 3000 kilometrów!
Możemy rozmawiać nie|używajmy tylko tego słowa.
Było:
Mogę kolorować cały dzień każdego dnia jeśli tylko miałabym czas,| użyłabym wszystkich kredek w pudełku.
Zrozumiałyśmy. Uwielbiasz kolorować.| Dlaczego pytasz?
Więc, wczoraj w nocy ja i Steve kolorowaliśmy i właśnie miałam dojść...
Przepraszam ale na to słowo nie ma odpowiedniego zamiennika.
A on chciał zmienić pozycję.| A ja powiedziałam: miejmy już to z głowy!
On to Ciągle przedłużał.
Jest:
Mogę kolorować cały dzień, każdego|dnia jeśli tylko miałabym czas,
użyłabym wszystkich kredek w pudełku.
Zrozumiałyśmy. Uwielbiasz|kolorować. Dlaczego pytasz?
Więc, wczoraj w nocy ja i Steve|kolorowaliśmy i właśnie miałam...
Dojść.
Przepraszam ale na to słowo|nie ma odpowiedniego zamiennika.
A on chciał zmienić pozycję. A ja|powiedziałam: miejmy już to z głowy!
On to ciągle przedłużał.
Było:
A wiesz niektórzy mają pięcioletnie dzieci, spotkania, obiady z teściową.
Jesteśmy na etapie nie-kolorowania.| Tak bywa, prawda?
Każda para jest inna.| Henry i ja kochamy się dwa, trzy razy w tygodniu.
Jest:
A wiesz niektórzy mają pięcioletnie|dzieci, spotkania, obiady z teściową.
Jesteśmy na etapie|niekolorowania. Tak bywa, prawda?
Każda para jest inna. Henry i ja|kochamy się dwa, trzy razy w tygodniu.
Było:
Carrie? A jak tam z tobą i Bigiem?| No dalej! Ja powiedziałam! Mów!
Nie... Ale powiem wam jedno.| Gdy Big koloruje. Rzadko trzyma się krawędzi obrazków.
Jest:
Carrie? A jak tam z tobą i Bigiem?|No dalej! Ja powiedziałam! Mów!
Nie... Ale powiem wam jedno.|Gdy Big koloruje...
rzadko trzyma się krawędzi obrazków.
Było:
Hej!
Trzymaj mnie z dala od krawędzi.
Wyślij to do Smitha Jarreda na adres biura.| Muszę kończyć, coś się zbliża.
Mam dla Ciebie prezent.
Jest:
Hej.
/Trzymaj mnie z dala od krawędzi.
Wyślij to do Smitha Jarreda na adres|biura. Muszę kończyć, coś mi wyskoczylo.
Mam dla ciebie prezent.
Było:
Chwileczkę... to ty licytowałeś przez telefon na aukcji.
Jest:
Chwileczkę... to ty licytowałeś|przez telefon na aukcji.
Było:
Na naszą rocznicę.| Poznaliśmy się dokładnie pięć lat temu.
Jest:
Na naszą rocznicę. Poznaliśmy|się dokładnie pięć lat temu.
Było:
Żeby było jasne. |To jest pierścionek dla samego pierścionka, tak?
Jest:
Żeby było jasne. To jest pierścionek|dla samego pierścionka, tak?
Było:
W takim wypadku bardzo mi się podoba.| To jest moja druga ulubiona rzecz, jaką znalazłam.
Mój prezent jest troszeczkę bardziej oralny.
Jest:
W takim wypadku bardzo mi się podoba. To jest|druga ulubiona rzecz, jaką tam znalazłam.
Mój prezent jest troszeczkę|bardziej oralny.
Było:
Muszę być w studio przed 6 rano a wcześniej muszę się jeszcze przygotować.
Tak to się zaczyna. |Zanim się obejrzysz będziemy uprawiać seks 3, 4 razy w tygodniu!
I właśnie w ten sposób Samantha dowiedziała się, że ma nowych sąsiadów.
Wtedy, każdej nocy kiedy Smith zapadał w upiększający sen,
Samantha odkryła coś bardziej interesującego do oglądania niż TiVo.
Idź dalej. Ok.
Jest:
Muszę być w studio przed 6 rano a|wcześniej muszę się jeszcze przygotować.
Tak to się zaczyna. Zanim się obejrzysz|będziemy uprawiać seks 3,4 razy w tygodniu!
/I właśnie w ten sposób Samantha|/dowiedziała się, że ma nowych sąsiadów.
/Wtedy, każdej nocy kiedy Smith|/zapadał w upiększający sen,
/Samantha odkryła coś bardziej|/interesującego do oglądania niż TiVo.
Idź dalej.
Było:
Ok.| Otwórz.
Podwójne drzwi.| Jak na razie jest dobrze.
O mój boże!
Jest:
Ok. Otwórz.
Podwójne drzwi. Jak na razie jest dobrze.
O mój Boże!
Było:
Poczekaj.| Potrzymaj,
Teraz wierzę, że to wszystko się dzieje naprawdę.
Nie mogę uwierzyć w to, że twoje mieszkanie sprzedało się tak szybko!
Jest:
Poczekaj. Potrzymaj,
Teraz wierzę, że to wszystko|się dzieje naprawdę.
Nie mogę uwierzyć w to, że twoje|mieszkanie sprzedało się tak szybko!
Było:
Połóż je na stole.| Zacznę pakować garderobę. Powinnam skończyć za 17 lat.
Ok różowe kartki - bierzesz,| purpurowe wyrzucasz, żółte - do przemyślenia.
Jest:
Połóż je na stole. Zacznę pakować|garderobę. Powinnam skończyć za 17 lat.
Różowe kartki - bierzesz, purpurowe|wyrzucasz, żółte - do przemyślenia.
Było:
Mój boże.
Nie mogę uwierzyć!| Lilly spójrz kto to! To Samantha!
Jest:
Mój Boże.
Nie mogę uwierzyć! Lilly|spójrz kto to! To Samantha!
Było:
Zbyt dużo zaszło w tym mieszkaniu.| To wymaga uwagi.
Jest:
Zbyt dużo zaszło w tym|mieszkaniu. To wymaga uwagi.
Było:
Kiedy Samantha włożyła to co najlepsze, ja włożyłam najgorsze.
Jest:
/Kiedy Samantha włożyła to co|/najlepsze... ja włożyłam najgorsze.
Było:
Zajęło mi 4 kłótnie i 3 dni, żeby zapakować 20 lat do 39 pudeł.
Kiedy wpadnę po drodze do twojej matki jutro,
może mógłbyś sam zabrać Braileya na pierwszourodzinową imprezę
A potem spotkamy się na urodzinach bliźniaków
Jest:
/To zajęło 4 kłótnie i 3 dni, żeby|/zapakować 20 lat do 39 pudeł.
Kiedy wpadnę po drodze|do twojej matki jutro,
może mógłbyś sam zabrać Braileya|na pierwszourodzinową imprezę
A potem spotkamy się na|urodzinach bliźniaków
Było:
A ty jesteś taka niesamowita i nie wiem jak mogłem ci to zrobić.
Nawet jeśli nie uprawialiśmy seksu bardzo długo...
To nic nie znaczyło.| I zdarzyło się tylko raz. To mnie dręczy.
Jest:
A ty jesteś taka niesamowita i|nie wiem jak mogłem ci to zrobić.
Nawet jeśli nie uprawialiśmy|seksu bardzo długo...
To nic nie znaczyło. I zdarzyło|się tylko raz. To mnie dręczy.
Było:
Tak to smutne ale nie zamierzam sprawiać by było smutniej zatrzymując się w obleśnym Motelu.
Szukam mieszkania. Może mi ktoś podać sól?
Poza tym muszę być w centrum i blisko Brooklynu,
żeby życie Braileya pozostało tak normalne, na ile to możliwe.
Ja będę miała moje dni, Steve swoje, a Magda będzie między nami.
Nie wiem czy to pytanie jest w ogóle dozwolone.| Ale jak Steve sobie z tym radzi?
Jest:
Tak to smutne,|ale nie zamierzam sprawiać by było
smutniej zatrzymując się w obleśnym Motelu.
Szukam mieszkania. Może|mi ktoś podać sól?
Poza tym muszę być w|centrum i blisko Brooklynu,
żeby życie Braileya pozostało|normalne, na ile to możliwe.
Ja będę miała moje dni, Steve|swoje, a Magda będzie między nami.
Nie wiem czy to pytanie jest w ogóle|dozwolone. Ale jak Steve sobie z tym radzi?
Było:
To się nie stanie.| Ciężko mi nawet na niego patrzeć.
Miranda, kochanie, jesteś pewna, że chcesz to zrobić?
To zdarzyło się raz.| Każdy ma prawo, żeby się pośliznąć.
Jest:
To się nie stanie. Ciężko|mi nawet na niego patrzeć.
Miranda, kochanie, jesteś|pewna, że chcesz to zrobić?
To zdarzyło się raz. Każdy ma|prawo, żeby się pośliznąć.
Było:
to za tym stoi kwestia zaufania.| I to mnie zabija.
Jest:
to za tym stoi kwestia|zaufania. I to mnie dobija.
Było:
Charlotte kochała się z Henrym cztery razy w tym tygodniu.
Ok, musimy pogadać o weselu.| Musisz być teraz poważny.
Dobra ale nie teraz.| Właśnie dostałem maila od mojego kontrahenta.
Znowu przesuwa termin spłaty.| Muszę go zjechać!
Nie, nie, nie!| Najpierw ślub, potem kontrahent.
Chyba że planujesz go zaprosić, co sprawiłoby,| że liczba gości wynosiłaby 201.
200? Jezu Carrie! Znowu chcesz to zaczynać?
Jest:
/Charlotte kochała się z Henrym|/cztery razy w tym tygodniu.
Ok, musimy pogadać o weselu.|Musisz być teraz poważny.
Dobra, ale nie teraz. Właśnie dostałem|maila od mojego kontrahenta.
Znowu przesuwa termin|spłaty. Muszę go zjechać!
Nie nie nie! Najpierw|ślub, potem kontrahent.
Chyba, że planujesz go zaprosić, co|sprawiłoby, że liczba gości wynosiłaby 201.
200? Jezu Carrie? Znowu|chcesz to zaczynać?
Było:
Grasz w pokera prawda?| Sukienka podbija stawkę.
Jest:
Grasz w pokera prawda?|Sukienka podbija stawkę.
Było:
Tak dla przypomnienia| będziesz otoczony wieloma osobami więc presja jest spora...
Dobra wstawaj! Muszę to skończyć.| Nie mam na to czasu.
Jest:
Tak dla przypomnienia, będziesz otoczony|wieloma osobami więc presja jest spora...
Dobra wstawaj! Muszę to|skończyć. Nie mam na to czasu.
Było:
Nie, nie biorę.| To jakiś cyrk!
200 osób?| Strona szósta.
Jest:
Nie, nie biorę. To jakiś cyrk!
200 osób? Strona szósta.
Było:
Jak myślisz?| W jakim świetle mnie to stawia?
Jest:
Jak myślisz? W jakim|świetle mnie to stawia?
Było:
Chcę ciebie. Tego ja chcę.
Jest:
Chcę ciebie. Tego chcę.
Było:
Ale ja nic nie sugerowałem, tylko mówiłem.
Jest:
Ale ja nic nie sugerowałem,|tylko mówiłem.
Było:
Później była noc przed Wielkim dniem.
Wiem, że na kolacji przed weselem tradycją dla druhny jest
żeby ujawnić wstydliwe epizody z życia druhny.
Ale w naszej pace zawsze trzymamy język za zębami.
więc chciałabym wznieść toast za pana młodego.
Jest:
/Później była noc przed Wielkim Dniem.
Wiem, że na kolacji przed|weselem, druhna tradycyjnie powinna
ujawnić wstydliwe|epizody z życia panny młodej.
Ale w naszej pace zawsze|trzymamy język za zębami.
Więc chciałabym wznieść|toast za pana młodego.
Było:
Co to za jeden?| Carl, partner z firmy.
Jest:
Co to za jeden? Carl, partner z firmy.
Było:
Hej chujku!| Przerywasz mi!
Był taki czas kiedy miałyśmy pewne wątpliwości| co do tego cudownego mężczyzny.
Ale po dokładnej obserwacji przez ostatnie sto lat,
moje wątpliwości zostały rozwiane.
Więc wypijmy za pana młodego, mężczyznę,| który w końcu dał się ponieść emocjom (carried away).
Jest:
Hej chujku! Przerywasz mi!
Był taki czas, kiedy miałyśmy pewne|wątpliwości, co do tego cudownego mężczyzny.
Ale po dokładnej obserwacji|przez ostatnie sto lat,
Moje wątpliwości zostały rozwiane.
Więc wypijmy za pana młodego, mężczyznę, który|w końcu dał się ponieść emocjom (carried away).
Było:
Samantha czy mogłabyś poprosić ją żeby wyszła?
Jest:
Samantha czy mogłabyś|poprosić ją żeby wyszła?
Było:
Nie dałaś mi wyboru! Nie odbierasz telefonu,| rozmawiasz ze mną tylko przy dziecku, kiedy nie mognic powiedzieć.
A co mógłbyś powiedzieć co poprawiłoby sytuację?
Miranda, proszę!| To był tylko ten jeden raz.
Ty nas zniszczyłeś!| To co mięliśmy jest zniszczone.
Jest:
Nie dałaś mi wyboru.
Nie odbierasz telefonu,
rozmawiasz ze mną tylko przy dziecku,|kiedy nie mogę nic powiedzieć.
A co mógłbyś powiedzieć|co poprawiłoby sytuację?
Miranda, proszę. To był|tylko ten jeden raz.
Ty nas zniszczyłeś! To co|mięliśmy jest zniszczone.
Było:
Nie. Jesteście nienormalni, że bierzecie ślub.| Małżeństwo niszczy wszystko.
Hej tu jesteś.| Myślałam, że mnie unikasz.
Jest:
Nie. Jesteście nienormalni, że bierzecie|ślub. Małżeństwo niszczy wszystko.
Hej tu jesteś. Myślałam,|że mnie unikasz.
Było:
Ok to idź spać. Tylko najpierw pocałuj mnie na dobranoc.| Tylko się postaraj.
Jest:
Ok, to idź spać. Tylko najpierw pocałuj|mnie na dobranoc. Tylko się postaraj.
Było:
Naprawdę! Po każdym zerwaniu myślałam sobie,| nie oni są sobie przeznaczeni.
Myślałaś tak po drugim zerwaniu?| Po piętnastym?
Ha ha to wredne. Zrywaliśmy wiele razy.
Tak ale zawsze po zerwaniach przychodzi gorący seks na zgodę.
Jest:
Naprawdę! Po każdym zerwaniu myślałam|sobie, nie oni są sobie przeznaczeni.
Myślałaś tak po drugim|zerwaniu? Po piętnastym?
Ha ha, to wredne. Zrywaliśmy wiele razy.
Tak ale zawsze po zerwaniach|przychodzi gorący seks na zgodę.
Było:
Jesteś pewna, że to nie jest moje dziecko?
Słucham? To ja.
O mój boże!| Słyszałeś właśnie Lilly?
Jest:
Jesteś pewna, że to|nie jest moje dziecko?
To ja.
O mój Boże! Słyszałeś właśnie Lilly?
Było:
Siedzę tutaj, staram się napisać parę zdań i...
czy to jest coś czego tak naprawdę chcemy?
Jest:
Siedzę tutaj, staram się|napisać parę zdań i...
czy to jest coś czego|tak naprawdę chcemy?
Było:
Po prostu wszystko jest świetnie tak jak jest.
Jest:
Po prostu wszystko jest|świetnie tak jak jest.
Było:
Nie spieprzysz!
Jest:
Nie spieprzysz.
Było:
Coś ci powiem.| Żenisz się jutro ze mną. Z nikim innym.
A ja wychodzę za ciebie.| Tylko ty i ja.
A chcesz usłyszeć co jest w tym najlepsze?
Oboje zrobiliśmy już wszystko, żeby to spieprzyć.
Czy to jest uśmiech co słyszę?
Jest:
Coś ci powiem. Żenisz się|jutro ze mną. Z nikim innym.
/A ja wychodzę za ciebie. Tylko ty i ja.
A chcesz usłyszeć co|jest w tym najlepsze?
Oboje zrobiliśmy już|wszystko, żeby to spieprzyć.
Czy słyszę jak się usmiechasz?
Było:
Dla mnie brzmi to trochę jakbyś miał łóżko pełne zapisanych karteczek.
A jako profesjonalna pisarka mówię ci| że najlepiej będzie przestać o tym myśleć, pójść do łóżka, a rano...
wiesz co masz robić...
Dokładnie.| A jeśli nie, napisz tylko tyle: będę cię kochać.
Zwyczajnie,| prosto i przysięgam nigdy nie będę oczekiwała niczego w zamian.
Jest:
Dla mnie brzmi to trochę jakbyś miał|łóżko pełne zapisanych karteczek.
A jako profesjonalna pisarka,
mówię ci, że najlepiej będzie... przestać|o tym myśleć, pójść do łózka,
/ a rano...
Wiesz co masz robić.
/Dokładnie. A jeśli nie, napisz|/tylko tyle: będę cię kochać.
Zwyczajnie, prosto i przysięgam nigdy|nie będę oczekiwała niczego w zamian.
Było:
Widzimy się jutro. I pamiętaj - to ty i ja.
Jest:
Widzimy się jutro. I|pamiętaj - to ty i ja.
Było:
Halo, możesz zawołać Carrie do telefonu?| Halo?
Zabierzcie stąd tego psa!| Wszystko czego potrzebujemy to kłaki na sukience!
Hej tu Carrie, zostaw wiadomość.
Niebieska, czerwona i czarna.| Gdzie jest czarna?
Jest:
Halo, możesz zawołać|Carrie do telefonu? Halo?
Zabierzcie stąd tego psa! Wszystko|czego potrzebujemy to kłaki na sukience!
/Hej tu Carrie, zostaw wiadomość.
Niebieska, czerwona i|czarna. Gdzie jest czarna?
Było:
To panna młoda!| Spójrz wygląda jak księżniczka!
Możesz potrzymać?| Dzięki.
Jest:
To panna młoda! Spójrz|wygląda jak księżniczka!
Możesz potrzymać? Dzięki.
Było:
Dlaczego nie oddzwaniasz?| Chcę żebyś do mnie zadzwoniła jak tylko odsłuchasz tę wiadomość.
Jest:
Dlaczego nie oddzwaniasz? Chcę żebyś do mnie|zadzwoniła jak tylko odsłuchasz tę wiadomość.
Było:
Mamy problem.| Nie ma ich.
Pewnie utkwili w korku.
Jest:
Mamy problem. Nie ma ich.
Pewnie utknęli w korku.
Było:
Nie mogę odjechać bez ciebie, kochanie to wszystko mnie przeraża.
Muszę wiedzieć, że to wciąż my.| Tylko ty i ja. Tak jak mówiłaś.
No dalej kochanie, odwróć się, niech cię zobaczę.
Patrz mamusia. W końcu są...
Wiem, wiem korki były najgorsze.| Pół godziny opóźnienia.
Jest:
Nie mogę odjechać bez ciebie.
Kochanie, to wszystko mnie... przeraża.
Muszę wiedzieć, że to wciąż my.|Tylko ty i ja. Tak jak mówiłaś.
No dalej kochanie, odwróć|się, niech cię zobaczę.
Patrz mamusia. W końcu są.
Wiem, wiem korki były najgorsze.|Pół godziny opóźnienia.
Było:
Ale spóźniłyśmy się 25 minut!
Jest:
Ale spóźniłyśmy się 25 minut.
Było:
Wydzwaniam do ciebie od godziny.| Dlaczego nie odbierasz?
Bo nie wiem gdzie jest telefon!
Jest:
Wydzwaniam do ciebie od godziny.|Dlaczego nie odbierasz?
Bo nie wiem gdzie on jest!
Było:
Byłem przy wejściu.| Właśnie odjechałem.
Jest:
Byłem przy wejściu. Właśnie odjechałem.
Było:
O boże.
Jest:
O Boże.
Było:
No już zabierzcie ją, ja zostanę tu i zajmę się wszystkim.
Co ja kurwa robię?!| Wykręć, wracamy!
To jednokierunkowa, muszę okrążyć budynek.
Jest:
No już zabierzcie ją, ja zostanę|tu i zajmę się wszystkim.
Co ja kurwa robię?! Zawracaj, wracamy!
To jednokierunkowa,|muszę okrążyć budynek.
Było:
To oni.| Zatrzymaj się.
Carrie odbiło mi na minutę, ale już jestem gotowy.
Wiedziałam, że to zrobisz!| Zostałam poniżona!
Przepraszam!| Poczekaj, przepraszam!
Jest:
To oni. Zatrzymaj się.
Carrie odbiło mi na minutę,|już jestem gotowy.
Wiedziałam, że to zrobisz!|Zostałam poniżona!
Przepraszam! Poczekaj, przepraszam!
Było:
Myślałam, że to będzie ogromny ból.| Ale nic nie czuję.
Jest:
Myślałam, że to będzie ogromny|ból. Ale nic nie czuję.
Było:
Co do cholery się mu stało?| Na kolacji wszystko było w porządku.
Już to wiedziałam kiedy zadzwonił wczoraj wieczorem.
Jest:
Tak, dalej jestem....???
Co do cholery się mu stało? Na|kolacji wszystko było w porządku.
Już to wiedziałam kiedy|zadzwonił wczoraj wieczorem.
Było:
Nie chciałam w to uwierzyć.| Nawet nie mogłam powiedzieć tego głośno.
Jest:
Nie chciałam w to uwierzyć. Nawet|nie mogłam powiedzieć tego głośno.
Było:
Może powinnaś coś zjeść.| Może ktoś jest głodny?
Moje ciuchy. Nie mogę tam wrócić.| Jak odzyskam moje ciuchy?
Kochanie mogę wynająć ludzi| żeby się tym zajęli, wszystkim, czego potrzebujesz.
Nie mam w co się ubrać poza suknią ślubną.
Jest:
Może powinnaś coś zjeść.|Może ktoś jest głodny?
Moje ciuchy. Nie mogę tam|wrócić. Jak odzyskam moje ciuchy?
Kochanie mogę wynająć ludzi żeby się tym|zajęli, wszystkim, czego potrzebujesz.
Nie mam w co się ubrać|poza suknią ślubną.
Było:
Miesiąc miodowy, na romantycznym meksykańskim wybrzeżu,| opłacony z mojej karty kredytowej,
bo chciałam zaskoczyć faceta, który mnie zostawił.
Jakoś cię z tego wyciągnę. Czasem zdarza się najgorsze.| Powiem, że ktoś umarł albo coś takiego.
Jest:
Miesiąc miodowy, na romantycznym|meksykańskim wybrzeżu,
opłacony z mojej karty kredytowej.
Bo chciałam zaskoczyć|faceta, który mnie zostawił.
Jakoś cię z tego wyciągnę.|Czasem zdarza się najgorsze.
Powiem, że ktoś umarł albo coś takiego.
Było:
Wydaje mi się, że zrobiłam coś na prawdę złego.
Powiedziałam coś Big'owi na kolacji przed weselem.
Jest:
Wydaje mi się, że zrobiłam|coś na prawdę złego.
Powiedziałam coś Bigowi|na kolacji przed weselem.
Było:
To było zaraz po przyjściu Steve'a.| Big podszedł do mnie a ja powiedziałam coś w stylu...
chyba zwariowałeś, że się żenisz.| Tak po prostu wyszło.
Jest:
To było zaraz po przyjściu Steve'a. Big|podszedł do mnie, a ja powiedziałam coś w stylu
chyba zwariowałeś, że się|żenisz. Tak po prostu wyszło.
Było:
Nie! |On miał dziwny stosunek do małżeństwa przez lata.
Ciągle się zastanawiam czy nie powinnam powiedzieć Carrie.
Nie, nie, nie!| To nie jest odpowiedni moment nawet, żeby o tym wspominać.
Znajdź lepszy moment.| Później.
Okazało się, że nie mogę wydostać Carrie z podróży poślubnej,| ale mogę nas w nią wciągnąć.
Jest:
Nie! On miał dziwny stosunek|do małżeństwa przez lata.
Ciągle się zastanawiam czy nie|powinnam powiedzieć Carrie.
Nie, nie, nie! To nie jest odpowiedni|moment nawet, żeby o tym wspominać.
Znajdź lepszy moment. Później.
Okazało się, że nie mogę|wydostać Carrie z podróży poślubnej,
ale mogę nas w nią wciągnąć.
Było:
Właśnie zabukowałam trzy miejsca na lot.| Meksyku! Nadchodzimy!
Nie mogę polecieć do Meksyku.| Mam pracę.
Jest:
Właśnie zabukowałam trzy miejsca|na lot. Meksyku! Nadchodzimy!
Nie mogę polecieć do Meksyku. Mam pracę.
Było:
Przepraszam ale jestem trochę zmieszany.| Oczekuję pana i pani Preston.
Kochany już się wystarczająco naczekałeś.
Jest:
Przepraszam, ale jestem trochę zmieszany.|Oczekuję pana i pani Preston.
Kochany już się|wystarczająco naczekałeś.
Było:
Gdzie ona jest?| W łazience.
Jest:
Gdzie ona jest? W łazience.
Było:
O mój boże!| Potrzymaj!
Jest:
O mój Boże! Potrzymaj!
Było:
Żadnych miesiąco-miodowych pierdół!| To bardzo ważne.
Jest:
Żadnych miesiąco-miodowych|pierdół. To bardzo ważne.
Było:
Carrie, czas na kolację.| Przespałaś cały dzień.
Jest:
Carrie, czas na kolację.|Przespałaś cały dzień.
Było:
Zjedz coś a potem pójdziesz z powrotem spać.
Jest:
Zjedz coś a potem|pójdziesz znowu spać.
O, dziękuję, Paulo.
Zamiast tego całego wspaniałego|świeżego jedzienia...
...poprostu bedziesz jadła ten|gówniany pudding przez całą wycieczkę?
To jest całkowicie zdrowe.
Widzisz?
Wyprodukowano w Pkipsy.
Każdy chciałby tego spróbować.
To pięcio-branżowy sklep.
To w Meksyku.
Było:
Jezu kochana wosk jest za drogi?
No co?| Nie wiedziałam, ze będę chodzić w stroju kąpielowym.
Jest:
Tak, tak, oczywiście.
Jezu kochana, wosk jest za drogi?
No co? Nie wiedziałam, że będę|chodzić w stroju kąpielowym.
Było:
Od kiedy?| Od 1998?
Jest:
Od kiedy? Od 1998?
Było:
Mogę być padnięta ale nie dopuściłabym do tej sytuacji!
Samantha kiedy jesteś mężatką masz inne priorytety.
Nie obwiniaj małżeństwa.| Ona jest mężatką i nie hoduje parku narodowego!
Jest:
Mogę być padnięta ale nie|dopuściłabym do tej sytuacji.
Samantha kiedy jesteś|mężatką masz inne priorytety.
Nie obwiniaj małżeństwa. Ona jest|mężatką i nie hoduje parku narodowego!
Było:
Pozwól, że umówię cię w spa.| Jeśli w ogóle będziesz w stanie je znaleźć.
Więc co? To moja wina?| Zaniedbałam seks w małżeństwie, więc zasługuję na to co mnie spotkało?
Jest:
Pozwól, że umówię cię w spa. Jeśli w|ogóle będziesz w stanie je znaleźć.
Więc co? To moja wina?
Zaniedbałam seks w małżeństwie,|więc zasługuję na to, co mnie spotkało?
Było:
Kochanie przepraszam!| Nie o to mi chodziło!
Jest:
Kochanie przepraszam.|Nie o to mi chodziło.
Było:
Może wyjdziemy gdzieś na kolację dziś wieczorem?
Jest:
Może wyjdziemy gdzieś na|kolację dziś wieczorem?
Było:
Muszę coś zrobić żeby wybudzić się z tej Mexi-comy. (coma-śpiączka)
Kochanie wymyśliłaś mały dowcip.| Brawo!
Dobry wieczór.| Mam na imię Felix i będę was obsługiwał.
Felix zaczniemy od czterech Margarit.
Jest:
Muszę coś zrobić żeby wybudzić się|z tej Mexi-comy. (coma-śpiączka)
Kochanie wymyśliłaś mały dowcip. Brawo!
Dobry wieczór. Mam na imię|Felix i będę was obsługiwał.
Felix zaczniemy od czterech Margerit.
Było:
Mogę prosić numer pokoju?| Zatrzymałyśmy się w prywatnym domu, numer 3.
Jest:
Mogę prosić numer pokoju?
Zatrzymałyśmy|się w prywatnym domu, numer 3.
Było:
Jeśli zdarzy się coś naprawdę śmiesznego.
Nie mogę się skupić przez tę muzykę.| Nie słyszę własnych myśli.
Jest:
Jeśli zdarzy się coś|naprawdę śmiesznego.
Nie mogę się skupić przez tę|muzykę. Nie słyszę własnych myśli.
Było:
Dziękuję.
Nie mógł wyjść z samochodu.| Po tym co przez niego przeszłam w ciągu tych dziesięciu lat
nie mógł poświęcić się na tyle, żeby wyjść z samochodu.
Ja się poświęciłam.| Wpięłam sobie ptaka we włosy!
Jest:
Nie mógł wyjść z samochodu. Po tym co przez|niego przeszłam w ciągu tych dziesięciu lat
nie mógł wysilić się na|tyle, żeby wyjść z samochodu.
Ja się poświęciłam. Wpięłam|sobie ptaka we włosy!
Było:
To zły człowiek. Zawsze był.| Źli ludzie robią złe rzeczy.
Jest:
To zły człowiek. Zawsze był.|Źli ludzie robią złe rzeczy.
Było:
Dobrzy faceci robią cię w konia i źli faceci robią cię w konia.
A reszta też zrobi cię w konia. |Mówię wam. Już to przerabiałam.
Po tym wszystkim czego się dowiedziałam,| po dwudziestu latach uczenia się
przeszłam całą drogę by umieścić jego imię na torcie weselnym.
Jeślibyśmy się teraz spotkali, nie poznałby mnie.
Jeśli już o tym mowa, nie mogę uwierzyć,| ze moje życie kręci się wokół mężczyzny.
Jak to możliwe, że pozwoliłam by tak się stało?
Jest:
Dobrzy faceci robią cię w konia|i źli faceci robią cię w konia.
A reszta też zrobi cię w konia.|Mówię wam. Już to przerabiałam.
Po tym wszystkim czego się dowiedziałam,|po dwudziestu latach uczenia się
przeszłam całą drogę, by umieścić|jego imię na torcie weselnym.
Jeślibyśmy się teraz|spotkali, nie poznałby mnie.
Jeśli już o tym mowa, nie mogę uwierzyć,|ze moje życie kręci się wokół mężczyzny.
Jak to możliwe, że|pozwoliłam by tak się stało?
Było:
Czy to oznacza powtarzanie jego imienia| pięćdziesiąt razy dziennie częściej niż mojego?
Czy to oznacza martwienie się o niego| i jego potrzeby bardziej niż o moje?
Czy wszystko musi kręcić się wokół drugiej osoby? Czy to jest miłość?
Jest:
Czy to oznacza powtarzanie jego imienia|pięćdziesiąt razy częściej niż mojego?
Czy to oznacza martwienie się o niego|i jego potrzeby bardziej niż o moje?
Czy wszystko musi kręcić się wokół|drugiej osoby? Czy to jest miłość?
Było:
Nawet ten pierścionek. chciałam go sobie kupić.| Żeby coś dla mnie znaczył, żeby pokazać że jestem w stanie to zrobić.
I co?| On go kupił dla mnie.
Bo wie jak bardzo ci się podobał!
Tak, ale teraz ile razy na niego patrzę widzę jego, a nie siebie!
Jest:
Nawet ten pierścionek.|Chciałam go sobie go kupić.
Żeby coś dla mnie znaczył,|żeby pokazać, że jestem w stanie to zrobić.
I co? On go kupił dla mnie.
Bo wie jak bardzo ci się podobał.
Tak, ale teraz ile razy na niego|patrzę widzę jego, a nie siebie.
Było:
Wyluzuj!| Jesteśmy na wakacjach!
Teoretycznie jesteśmy na mojej podróży poślubnej.
Wiece co? Myślę, że jesteśmy na ich miesiącu miodowym.| Bardzo to seksowne!
Skrzynka na listy jest pełna, założę się.
Nie, nie jestem gotowa na to wszystko.| Jeszcze nie.
Hej! Idę pobiegać, a potem na siłownię na pilatesa.| Idzie ktoś ze mną?
Dobra wiadomość.| Właśnie dostałam maila od nabywców twojego mieszkania.
Zgodzili się na oddanie ci mieszkania po cenie zakupu.
I wyprowadzą się zanim wrócisz rozwiązując umowę.
A jednak możesz wrócić z powrotem do domu,| tylko będzie to trochę kosztować.
Popracujmy teraz nad umieszczeniem w nim twoich rzeczy.
Wow!| Wy we dwie mogłybyście rządzić światem.
Po siłowni Charlotte nie mogła przestać myśleć jak świetnie się bawiła.
Ten weekend sprawił, że czuła się lepiej niż kiedykolwiek| przez cały czas trwania swojego szczęśliwego małżeństwa.
I tylko przez chwilę, gdy wyobrażała sobie swojego ukochanego,| który został w domu, zapomniała gdzie jest i otworzyła usta.
Jest:
Wyluzuj! Jesteśmy na wakacjach!
Teoretycznie jesteśmy na|mojej podróży poślubnej.
Wiece co? Myślę, że jesteśmy na ich miesiącu|miodowym. Bardzo to seksowne! Trzy dni?
Skrzynka na listy jest|pełna. Założę się...
Nie, nie jestem gotowa na|to wszystko. Jeszcze nie.
Hej! Idę pobiegać, a potem na siłownię|na pilatesa. Idzie ktoś ze mną?
Dobra wiadomość. Właśnie dostałam|maila od nabywców twojego mieszkania.
Zgodzili się na oddanie ci|mieszkania po cenie zakupu.
I wyprowadzą się zanim|wrócisz rozwiązując umowę.
A jednak możesz wrócić z powrotem do|domu, tylko będzie to trochę kosztować.
Popracujmy teraz nad|umieszczeniem w nim twoich rzeczy.
Wow! Wy we dwie mogłybyście|rządzić światem.
/Po siłowni Charlotte nie mogła przestać|/myśleć jak świetnie się bawiła.
/Ten weekend sprawił,|/że czuła się lepiej niż kiedykolwiek
/przez całe trwanie|/swojego szczęśliwego małżeństwa.
/I tylko przez chwilę,|/gdy wyobrażała sobie swojego ukochanego,
/który został w domu,|/zapomniała gdzie jest i otworzyła usta.
Było:
Te są zamknięte.| Spróbuj tamte.
Czy ty właśnie...
Jest:
Te są zamknięte. Spróbuj tamte.
Czy ty właśnie...?
Było:
I właśnie w ten sposób Charlotte zrobiła kupę w majtki.
Miranda miała rację.| Kiedy zdarzyło się coś naprawdę śmiesznego - śmiałam się.
Pierwsza wiadomość, otrzymana w sobotę,| 20 września o godzinie 12:40 po południu.
Carrie zadzwoń do mnie.| Musimy porozmawiać...
To był najlepszy czas, żebym pomyślała o zatrudnieniu asystenta.
Nie sortuję pudeł. Z całą pewnością nie.| Marzy mi się kariera w modzie.
Uwielbiam twoje książki.| To gówno jest genialne!
Jest:
/I właśnie w ten sposób|/Charlotte zrobiła kupę w majtki.
/Miranda miała rację. Kiedy zdarzyło się|/coś naprawdę śmiesznego - śmiałam się.
/Pierwsza wiadomość, otrzymana w sobotę,|/20 września o godzinie 12:40.
/Carrie zadzwoń do mnie.|/Musimy porozmawiać...
/To był najlepszy czas, żebym|/pomyślała o zatrudnieniu asystenta.
Nie sortuję pudeł. Z całą pewnością|nie. Marzy mi się kariera w modzie.
Uwielbiam twoje książki.|To gówno jest genialne!
Było:
Miałam wczoraj imprezę.| Ale piszę na klawiaturze jak skurwysyn!
Zdobyłem wykształcenie w Prinston,| przez ostatnie trzy lata byłem asystentem BP Marlange.
To robi wrażenie.| Paul dlaczego wydaje ci się, że jesteś odpowiedni na to stanowisko?
Jest:
Miałam wczoraj imprezę. Ale piszę|na klawiaturze jak skurwysyn!
Zdobyłem wykształcenie w Prinston, przez|ostatnie trzy lata byłem asystentem BP Marlange.
To robi wrażenie. Paul dlaczego wydaje ci|się, że jesteś odpowiedni na to stanowisko?
Było:
Dokłądnie. Luise z Saint Louis.
Jest:
Dokładnie. Luise z Saint Louis.
Było:
Dobrze ci.| Ja ledwo potrafię pisać.
Jest:
Dobrze ci. Ja ledwo potrafię pisać.
Było:
Nie ale jestem najstarsza z sześciorga rodzeństwa,| więc poradzę sobie ze wszystkim.
Jest:
Nie ale jestem najstarsza z sześciorga|rodzeństwa, więc poradzę sobie ze wszystkim.
Było:
Tłumnie. Musiałam się przenieść do NY żeby zdobyć trochę przestrzeni i wylądowałam w jednopokojowym mieszkaniu z trójką współlokatorów.
A poza przestrzenią dlaczego przeprowadziłaś się do NY?
Żeby się zakochać. |Co? To banalne, tak?
Jest:
Tłocznie.
Musiałam się przenieść do NY|żeby zdobyć trochę przestrzeni
i wylądowałam w jednopokojowym|mieszkaniu z trójką współlokatorów.
A poza przestrzenią, dlaczego|przeprowadziłaś się do NY?
Żeby się zakochać. Co? To banalne, tak?
Było:
Dawno nie słyszałam, żeby ktoś mi to mówił.
Więc Luise z Saint Louis mam jeszcze jedno pytanie.
Jakim cudem bezrobotna dziewczyna mieszkająca z trzema| współlokatorami może sobie pozwolić na taką drogą torebkę?
Jest pożyczona.| Wynajmujesz, żeby robić reklamę.
Jest:
Dawno nie słyszałam,|żeby ktoś mi to mówił.
Więc Luise z Saint Luis|mam jeszcze jedno pytanie.
Jakim cudem bezrobotna dziewczyna|mieszkająca z trzema współlokatorami
może sobie pozwolić|na taką drogą torebkę?
Jest pożyczona. Wynajmujesz,|żeby robić reklamę.
Było:
Mogę ci pokazać jak to się robi jeśli chcesz.
Ona podniosła mnie na duchu.
Dzień dobry, tu Luise, asystentka Carrie Bradshaw.| Tak dostała zaproszenie ale niestety nie może się zjawić.
Po trzech dniach zaczęłam o niej myśleć jako o Świętej Luise z Saint Louis.
Kiedy ja przeprowadziłam się do starego mieszkania, Miranda szukała nowego.
Magazyn New York napisał, że to jest nowe osiedle klasy wyższej.
Jest:
Mogę ci pokazać jak to się robi.
/No i pokazała mi.
Dzień dobry, tu Luise,|asystentka Carrie Bradshaw.
Tak dostała zaproszenie,|ale niestety nie może się zjawić.
/Po trzech dniach, zaczęłam o niej myśleć|/jako o Świętej Luise z Saint Louis.
/Kiedy ja przeprowadziłam się do starego|/mieszkania, Miranda szukała nowego.
Magazyn New York napisał, że to|jest nowe osiedle klasy wyższej.
Było:
Zobacz! Biały facet z dzieckiem!| Gdziekolwiek się wybiera, właśnie o to nam chodzi.
Przeprowadzka. Wprowadzają się czy wyprowadzają?
Jest:
Zobacz! Biały facet z dzieckiem! Gdziekolwiek|się wybiera, właśnie o to nam chodzi.
Przeprowadzka. Wprowadzają|się czy wyprowadzają?
Było:
Życz mi szczęścia.| Poczekaj tu, ok?
I właśnie tu, w starej kamienicy Miranda znalazła swoje nowe mieszkanie.
Sinderalla i książę żyli długo i szczęśliwie.
Jest:
Życz mi szczęścia. Poczekaj tu, ok?
/I właśnie tu, w starej kamienicy,|/Miranda znalazła swoje nowe mieszkanie.
Kopciuszek i książę, żyli|długo i szczęśliwie.
Było:
W prawdziwym życiu sprawy nie zawsze toczą się w ten sposób.
Jest:
W prawdziwym życiu sprawy nie|zawsze toczą się w ten sposób.
Było:
Dzięki, że zajęłaś się Lilly kiedy byłam u lekarza.
Żaden problem.| Wszystko w porządku?
Jest:
Dzięki, że zajęłaś się|Lilly, kiedy byłam u lekarza.
Żaden problem. Wszystko w porządku?
Było:
Wiesz jak to ludzie zawsze mówią,| jeśli przestajesz próbować, może się zdarzyć.
I mój lekarz powiedział, że zna kilka par,| które zaadoptowały a potem się to zdarzyło.
Jest:
Wiesz jak to ludzie zawsze mówią, jeśli|przestajesz próbować, może się zdarzyć.
I mój lekarz powiedział, że zna kilka par,|które zaadoptowały, a potem się to zdarzyło.
Było:
Jednak w niektórych rodzinach cuda się zdarzają.
Jest:
/Jednak w niektórych|/rodzinach cuda się zdarzają.
Było:
Czy ja kiedykolwiek chciałam o tym pogadać?
Jest:
Czy ja kiedykolwiek|chciałam o tym pogadać?
Było:
Twoje przyjaciółki zostały zrobione w konia przez facetów,| jak możesz nie być odległa.
Jest:
Twoje przyjaciółki zostały zrobione w konia|przez facetów, jak możesz nie być odległa.
Było:
Nie czuję się związana z naszym życiem tutaj.
Z życiem tutaj? Poważnie, wszystko co robię to praca| a ty latasz do Nowego Jorku jak tylko nadarzy się okazja.
Jest:
Z życiem tutaj?
Poważnie, ja ciągle pracuję,|a ty latasz do Nowego Jorku przy byle okazji.
Było:
I jestem twoją menagerką! To dla mnie za wiele.
Przez ostatnie dwa lata wszystko kręciło się wokół ciebie.
Jest:
I jestem twoją menadżerką.|To dla mnie za wiele.
Przez ostatnie dwa lata wszystko|kręciło się wokół ciebie.
Było:
Carriebradshaw.com to jeden wielki bajzel.
Jest:
Carriebradshaw. com to|jeden wielki bajzel.
Było:
Kiedy zajmiemy się czymś istotnym, np. rozpakowywaniem moich ubrań?
Nie wszystko na raz! Zamierzasz odpowiedzieć na te maile?
Tak!
Jest:
Kiedy zajmiemy się czymś istotnym,|np. rozpakowywaniem moich ubrań?
Nie wszystko na raz. Zamierzasz|odpowiedzieć na te maile?
Było:
Ok, będę czytać a ty mów co mam robić.
Kto to john@jjpny.com
Jest:
Ok, będę czytać, a ty mów co mam robić.
Kto to john@jjpny. com?
Było:
Jest:
/Nie wiem co powiedzieć.
Było:
Czy jest jakieś miejsce w cyberprzestrzeni, gdzie można wysłać to,| żebym nigdy więcej nie musiała oglądać maili od tego człowieka?
Jest:
Czy jest jakieś miejsce w cyberprzestrzeni,
gdzie można to wysłac, żebym nigdy więcej|nie musiała oglądać maili od tego człowieka?
Było:
Mhm.
Ok. Zgadzam się.
Nie mogę uwierzyć w to, że się przebierasz!
Wszyscy rodzice w szkole Brailey'a się przebierają. To zabawa.
Zabawa wymyślona przez niepracujące matki,| które nie mają nic do roboty cały dzień.
Ok co my tu mamy. Wiedźma i seksowny kociak. To wszystko.
Tylko taki wybór dla kobiet. Wiedźma alb seksowny kociak.
Jest:
Ok.
Nie mogę uwierzyć w|to, że się przebierasz.
Wszyscy rodzice w szkole Brailey'a|się przebierają. To zabawa.
Zabawa wymyślona przez niepracujące matki,|które nie mają nic do roboty cały dzień.
Ok, co my tu mamy. Wiedźma i|seksowny kociak. To wszystko.
Tylko taki wybór dla kobiet.|Wiedźma alb seksowny kociak.
Było:
Może powinnam założyć to i wziąć teczkę z dokumentami| - to bym była ja.
Jest:
Może powinnam założyć to i wziąć|teczkę z dokumentami - to bym była ja.
Było:
"Nie wiem co powiedzieć." Więc może nie wysyłaj maili?
Jest:
"Nie wiem co powiedzieć."|Więc może nie wysyłaj maili?
Było:
Steve wszystko sprowadza do przepraszania.| Przepraszające maile, wiadomości na skrzynce głosowej, kwiaty, kartki.
A może byś tak nic nie robił, żebyś nie miał za co przepraszać.
Jest:
Steve wszystko sprowadza do przepraszania.
Przepraszające maile, wiadomości na|skrzynce głosowej, kwiaty, kartki.
A może byś tak nic nie robił,|żebyś nie miał za co przepraszać.
Było:
Potrzeba trochę więcej żeby mnie przestraszyć po tym co przeszłam.
Dalej nie mogę uwierzyć w to co mnie spotkało.
Wiem, że to się stało ale nie mogę uwierzyć.
Nie mogę spać w nocy i analizuję każdy szczegół ostatniego tygodnia.
Carrie jest jeden szczegół z ostatniego tygodnia,| który chciałam ci powiedzieć. Na kolacji przed weselem...
I wtedy zobaczyłam jedyną rzecz tak przerażającą,| że mogła mnie wystraszyć po tym co przeszłam.
Wyglądasz świetnie, niesamowicie.| Więc to jest najgorsze?
Czekaj, czekaj! |Co tu jest napisane?
Ślub Carrie Bradshaw i Johna Prestona został odwołany.
Jest:
Potrzeba trochę więcej żeby mnie|przestraszyć po tym co przeszłam.
Dalej nie mogę uwierzyć|w to co mnie spotkało.
Wiem, że to się stało|ale nie mogę uwierzyć.
Nie mogę spać w nocy i analizuję|każdy szczegół ostatniego tygodnia.
Carrie, jest jeden szczegół z ostatniego tygodnia,|który chciałam ci powiedzieć.
Na kolacji przed weselem...
/I wtedy zobaczyłam jedyną|/ rzecz tak przerażającą,
/że mogła mnie wystraszyć|/ po tym co przeszłam.
Wyglądasz świetnie, niesamowicie.|Więc to jest najgorsze?
Czekaj, czekaj! Co tu jest napisane?
Ślub Carrie Bradshaw i Johna|Prestona został odwołany.
Było:
Bradshaw jest ciągle singielką i mieszka w Nowym Jorku.
Chciałam wykupić wszystkie, ale pomyślałam,| że to i tak ostatnie egzemplarze w NY.
Jest:
Bradshaw jest ciągle singielką|i mieszka w Nowym Jorku.
/Chciałam wykupić wszystkie, ale pomyślałam,|/że to i tak ostatnie egzemplarze w NY.
Było:
O mój panie! Nie poznałam cię!
O to mi chodziło.| Moje włosy biorą udział w programie ochrony świadków.
Jest:
O mój Jezu! Nie poznałam cię!
O to mi chodziło. Moje włosy biorą|udział w programie ochrony świadków.
Było:
A tobie pasuje tak torebka Channel.
Jest:
A tobie pasuje ta torebka Channel.
Było:
Trzymaj! Czas znów połączyć się ze światem.
Jest:
Trzymaj. Czas znów|połączyć się ze światem.
Było:
Twój nowy numer:347...
Jest:
Twój nowy numer: 347...
Było:
Próbowałam. Nie jest już dostępny. Teraz masz 347.
Jest:
Próbowałam. Nie jest już|dostępny. Teraz masz 347.
Było:
Ale ja chce Stary NY z moim starym 917 i moją starą chęcią życia.
Stary, czy nowy, przynajmniej to Nowy Jork!
Następny problem z mieszkania w L.A. Mój seks wymiera |a obok mieszka seksowny sąsiad. Nie mogę przestać się na niego gapić!
Jest:
Ale ja chce Stary NY z moim starym|917 i moją starą chęcią życia.
Stary, czy nowy,|przynajmniej to Nowy Jork.
Następny problem z mieszkaniem w L.A.
Mój seks wymiera, a obok|mieszka seksowny sąsiad. Nie mogę przestać się na niego gapić.
Było:
Mogę wyobrażać sobie twarz Steve'a na kolacji żeby...
Żebyś ty to widziała. Każdej nocy seks z taką pasją.| To jak... ja pięć lat temu.
Taaa wtedy ja miałam numer 917.
Ale jaki sens ma seksowny koleś za ścianą| jeśli nie możesz uprawiać z nim seksu?
Żeby oddalić się od domu i od kłopotów, Samantha poszła na zakupy.
On potrzebuje dobrego domu. Jesteś zainteresowana?
Jest:
Mogę wyobrażać sobie twarz|Steve'a na kolacji żeby...
Żebyś ty to widziała. Każdej nocy seks z|taką pasją. To jak... ja pięć lat temu.
Taaa, wtedy ja miałam numer 917.
Ale jaki sens ma seksowny koleś za ścianą,|jeśli nie możesz uprawiać z nim seksu?
/Żeby oddalić się od domu i od|/kłopotów, Samantha poszła na zakupy.
On potrzebuje dobrego domu.|Jesteś zainteresowana?
Było:
I właśnie kiedy Samantha przekonała sama siebie,| że pies nie jest dla niej,
Jest trochę dzika ale ma wiele uroku.
I dlatego, że Samantha nie mogła się oderwać,| kupowała mnóstwo rzeczy.
Co by się stało gdyby te buty w magiczny sposób znikły?
Taa wiem gdzie mieszkasz.
Dla czegoś takiego mogę się przeprowadzić.
chcesz, żebym się jej pozbyła?
Jest:
/I właśnie kiedy Samantha przekonała|/sama siebie, że pies nie jest dla niej,
Jest trochę dzika, ale ma wiele uroku.
/I dlatego, że Samantha nie mogła się|/oderwać, kupowała mnóstwo rzeczy.
Co by się stało gdyby te buty|w magiczny sposób zniknęły?
Wiem gdzie mieszkasz.
Dla czegoś takiego mogę|się przeprowadzić.
Chcesz, żebym się jej pozbyła?
Było:
Zakopię ją głęboko, tak jak zrobiłam uczuciami.
Jest:
Zakopię ją głęboko, tak|jak zrobiłam z uczuciami.
Było:
To dziwne, nawet prawie nie płakałam.
Może mamy ograniczoną ilość łez i ja już wyczerpałam limit?
Wiem jak się czujesz. |Mój chłopak zerwał ze mną w zeszłym roku. Tęsknię za nim cały czas.
Nagle dotarło do mnie, |że w moim przedpokoju znajdowały się dwa złamane serca.
Potrzebujemy drinka.| Bierz torebkę.
Jest:
To dziwne, prawie nie płakałam.
Może mamy ograniczoną ilość|łez i ja już wyczerpałam limit?
Wiem jak się czujesz. Mój chłopak zerwał ze|mną w zeszłym roku. Tęsknię za nim cały czas.
/Nagle dotarło do mnie, że w moim przedpokoju|/znajdowały się dwa złamane serca.
Potrzebujemy drinka. Bierz torebkę.
Było:
Powiedział, że mnie kocha ale nie sądzi, że to ja jestem tą jedyną.
To bolało, ale wiesz co? Nie obchodzi mnie to!| Nie zrezygnuję z miłości.
Jest:
Powiedział, że mnie kocha, ale nie|sądzi, że to ja jestem tą jedyną.
To bolało, ale wiesz co? Nie obchodzi|mnie to. Nie zrezygnuję z miłości.
Było:
Widzisz to? To jest miłość. I mam ją zawsze przy sobie.
Jest:
Widzisz to? To jest miłość.|I mam ją zawsze przy sobie.
Było:
Dopiero go poznałam. Chce żebym z nim wyszła na drinka.
Jest:
Dopiero go poznałam. Chce|żebym z nim wyszła na drinka.
Było:
Nieprawda! Jest kelnerem, pracuje do późna.
Luise, też dostaję smsy i wysyłam smsy i zaufaj mi, |ten tekst jest tandetny!
Ale jeśli to on się ze mną umawia to nie jestem tandetna?
Jest:
Nieprawda! Jest kelnerem,|pracuje do późna.
Luise, też dostaję smsy i wysyłam smsy|i zaufaj mi, ten tekst jest tandetny.
Ale jeśli to on się ze mną|umawia, to nie jestem tandetna?
Było:
Jak miałam 30 lat mogłam robić kazania,| jako 40 latka płacę za drinki.
Jest:
Jak miałam 30 lat mogłam robić kazania,|jako 40 latka płacę za drinki.
Było:
Chodzi o biurko. |Jeśli znajdę biurko, wena sama przyjdzie.
I lepiej żeby przyszła bo używam moich książek| żeby nakłonić na współpracę modnych dekoratorów.
To fantastycznie, że remontujesz całe mieszkanie.
Jest:
Chodzi o biurko. Jeśli znajdę|biurko, wena sama przyjdzie.
I lepiej żeby przyszła,|bo używam moich książek
żeby nakłonić na|współpracę modnych dekoratorów.
To fantastycznie, że|remontujesz całe mieszkanie.
Było:
Hej Henry dzwonił do mnie i wspomniał, że nie biegasz.
Jest:
Henry dzwonił do mnie i|wspomniał, że nie biegasz.
Było:
Czy lekarz powiedział że to nie bezpieczne?
Nie, powiedział, że skoro uprawiam jogging to w porządku.
Jest:
Czy lekarz powiedział|że to nie bezpieczne?
Nie, powiedział, że skoro|uprawiam jogging to w porządku.
Było:
Bo się boję, że stanie się coś złego.| To cud, że w ogóle jestem w ciąży.
Jest:
Bo się boję, że stanie się coś złego.|To cud, że w ogóle jestem w ciąży.
Było:
Mam wszystko czego kiedykolwiek pragnęłam.| Jestem taka szczęśliwa, że aż mnie to przeraża.
Nikt nie dostaje wszystkiego, czego pragnie, spójrz na siebie.
Jest:
Mam wszystko czego kiedykolwiek pragnęłam.|Jestem taka szczęśliwa, że aż mnie to przeraża.
Nikt nie dostaje wszystkiego,|czego pragnie, spójrz na siebie.
Było:
Jesteście dobrymi ludźmi i zobacz co was spotyka!| Oczywiście coś złego mi się przydarzy.
Kochanie zesrałaś się w majtki w tym roku. Może to wystarczy.
Biegasz codziennie,| nie możesz przestać być kim jesteś dlatego, że się boisz, tak?
Ok to zaczynamy.
Ostatni liść odleciał tej jesieni razem ze strachem Charlotte.
A kiedy zaczął padać pierwszy śnieg, Charlotte odzyskała siły.
Jesteś pewna, że nie chcesz żebym odpowiedziała na żaden| z tych VIPowskich zaproszeń na imprezę świąteczną?
Jest:
Jesteście dobrymi ludźmi i zobacz co was|spotyka. Oczywiście coś złego mi się przydarzy.
Kochanie, zesrałaś się w majtki|w tym roku. Może to wystarczy.
Biegasz codziennie, nie możesz przestać|być kim jesteś dlatego, że się boisz, tak?
Ok, to zaczynamy.
/Ostatni liść odleciał tej jesieni|/razem ze strachem Charlotte.
/A kiedy zaczął padać pierwszy|/śnieg, Charlotte odzyskała siły.
Jesteś pewna, że nie chcesz|żebym odpowiedziała
na żadne z tych VIPowskich|zaproszeń na imprezę świąteczną?
Było:
Idź do domu. Serio spóźnisz się na samolot.
Jest:
Idź do domu. Serio,|spóźnisz się na samolot.
Było:
Wesołych świąt.
Nie musiałaś!
Jest:
Wesołych Świąt.
Nie musiałaś.
Było:
Spotkaj się ze mną w St. Louis.
Jest:
"Spotkaj się ze mną w St. Louis."
Było:
Jeśli wiedziałabym, że dajemy sobie prezenty...
Chciałam ci to kupić 3 tygodnie temu i schować tutaj.
Jest:
Jeśli wiedziałabym, że|dajemy sobie prezenty...
Chciałam ci to kupić 3|tygodnie temu i schować tutaj.
Było:
To były najlepiej wydane przeze mnie pieniądze.
Sylwester i kubek kluchów...
Jest:
/To były najlepiej wydane|/przeze mnie pieniądze.
/Sylwester i kubek makaronu...
Było:
Tak tylko, że powiesz to z większym entuzjazmem niż teraz.
Powiesz SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!!!
Powiesz to a potem dasz buziaka.
Jest:
Tak tylko, że powiesz to z|większym entuzjazmem niż teraz.
Powiesz SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!
Powiesz to, a potem dasz buziaka.
Było:
Nie, jakoś tak wszystkie siedzimy dziś w domach.
Może chcesz iść z nami? Może pójść gdzieś po twojej stronie mostu.
Jest:
Nie, jakoś tak wszystkie|siedzimy dziś w domach.
Może chcesz iść z nami? Może pójść|gdzieś po twojej stronie mostu.
Było:
Szczęśliwego nowego roku.
Jest:
Szczęśliwego Nowego Roku.
Było:
Miłość.
Jest:
"Miłość."
Było:
Zawsze myślałam, że jeśli ma się rodzinę,| nie spędza się Sylwestra samemu jedząc chińskie żarcie.
Jest:
Zawsze myślałam, że jeśli ma się rodzinę,
nie spędza się Sylwestra|samemu jedząc chińskie żarcie.
Było:
Dzisiaj jest dzień Steve'a.
Jest:
/Dzisiaj jest dzień Steve'a.
Było:
Tak.
Mam małego doła oglądając sama te sylwestrowe bzdury w TV.
Jest:
/Tak.
Mam małego doła, oglądając sama|te sylwestrowe bzdury w TV.
Było:
Jestem po drugiej stronie centrum.
Jest:
/Jestem po drugiej stronie centrum.
Było:
W Sylwestra? Nie uda się. Nic mi nie jest.
Jest:
W Sylwestra? Nie uda|się. Nic mi nie jest.
Było:
Idź spać. Do zobaczenia w przyszłym roku. Dobranoc.
Jest:
/Idź spać. Do zobaczenia w|/przyszłym roku. Dobranoc.
Było:
Szczęśliwego nowego roku!!
Uważaj!| Nic się nie stało?
Tyle czasu się leci z L.A. |że już nie pamiętam jak używać pieprzonych nóg.
Każdej wiosny kobiety w NY zostawiają za sobą przeszłość| i oczekują przyszłości.
To znaczy, że zaczyna się Tydzień Mody.
Jest:
Szczęśliwego Nowego Roku!
Uważaj. Nic się nie stało?
Tyle czasu się leci z LA, że już nie|pamiętam, jak używać pieprzonych nóg.
/Każdej wiosny kobiety w NY zostawiają za|/sobą przeszłość i oczekują przyszłości.
/To znaczy,|/ że zaczyna się Tydzień Mody.
Było:
Powinnam pójść im podziękować.| Zdecydujcie gdzie idziemy na lunch i zadzwońcie do mnie.
Jest:
Powinnam pójść im podziękować. Zdecydujcie|gdzie idziemy na lunch i zadzwońcie do mnie.
Było:
Tak żebyście wiedziały... |zawsze wiemy co ci faceci pokażą.
Steve zawsze robi śmieszne wrażenie,?????
Jest:
Tak żebyście wiedziały... zawsze|wiemy co ci faceci pokażą.
Steve zawsze robi|śmieszne wrażenie.
Było:
Lubię Steve'a.| Zawsze go lubiłam.
Przepraszał już ze sto razy, nie widuje się z nikim.| Co ci zależy?
Czy też sugerujesz, że ona wybaczyła Bigowi?
Jest:
Lubię Steve'a. Zawsze go lubiłam.
Przepraszał już ze sto razy, nie|widuje się z nikim. Co ci zależy?
Czy też sugerujesz, że|ona wybaczyła Bigowi?
Było:
Czasami kiedy biegam wyobrażam sobie co bym mu powiedziała.
Mam idealny wstęp.| Chcecie usłyszeć?
Przeklinam dzień, w którym się urodziłeś.
Jest:
Czasami kiedy biegam, wyobrażam|sobie co bym mu powiedziała.
Mam idealny wstęp. Chcecie usłyszeć?
Przeklinam dzień, w|którym się urodziłeś.
Było:
Popracuj nad gestykulacją kiedy będziesz mu to mówić.
Nie wiem czy sprawiła to moda czy to,| że spotkałyśmy się wszystkie razem.
ale po raz pierwszy od długiego czasu poczułam się jakbym była sobą.
Zamówmy taksówkę. |Nogi mi odpadają w tych szpilach!
Jest:
Popracuj nad gestykulacją,|kiedy będziesz mu to mówić.
/Nie wiem czy sprawiła to moda czy to,|/że spotkałyśmy się wszystkie razem.
/ale po raz pierwszy od długiego|/czasu poczułam się jakbym była sobą.
Zamówmy taksówkę. Nogi mi|odpadają w tych szpilach.
Było:
Parę tygodni później poznałam chłopaka Louise, Will'a
Przez święta zrozumieli jak bardzo się kochają.
W samą porę na walentynki.
W samą porę...
Wszystkiego najlepszego z okazji walentynek.
Dla cioci Carrie, Lilly.
Jest:
/Parę tygodni później poznałam|/chłopaka Louise, Will'a
/Przez święta zrozumieli|/jak bardzo się kochają.
/W samą porę na walentynki.
"W samą porę..."
"Wszystkiego najlepszego|z okazji walentynek."
"Dla cioci Carrie, Lilly."
Było:
Dzwonię tylko, żeby się upewnić,| że nie jesteś sama w te całe waletnynki.
Jest:
Dzwonię tylko, żeby się upewnić, że|nie jesteś sama w te całe walentynki.
Było:
Więc jakie masz plany na ten wielki dzień?
Idę z Mirandą na kolację a potem do kina na bardzo agresywny film.
Jest:
Więc jakie masz plany|na ten wielki dzień?
Idę z Mirandą na kolację, a potem|do kina na bardzo agresywny film.
Było:
A ty?
Robię Smithowi sushi.| -Wow.
Umiesz to?
Wzięłam lekcje.| Kiedy zjawi się w domu o 19:30
leżąc nago na stole w jadalni, pokryta sushi domowej roboty.
Jest:
/A ty?
Robię Smithowi sushi.
Wow. Umiesz to?
Wzięłam lekcje. Kiedy|zjawi się w domu o 19:30,
będę leżała nago na stole w jadalni,|pokryta sushi domowej roboty.
Było:
Tu się znajdują wszyscy kochankowie tego miasta.
Czy mi się zdaje czy wszyscy tutaj się na nas gapią?
Nie, tak było rok temu. |Dzisiaj gramy dla innej drużyny.
Dobry wieczór. To jest nasze menu.| Naszą specjalnością jest romantycznie zaprojektowany wystrój.
Jest:
Tu się znajdują wszyscy|kochankowie tego miasta.
Czy mi się zdaje czy wszyscy|tutaj się na nas gapią?
Nie, tak było rok temu. Dzisiaj|gramy dla innej drużyny.
Dobry wieczór. To jest nasze menu.
Naszą specjalnością|jest romantycznie zaprojektowany wystrój.
Było:
Zaraz wrócę z zamówieniami.| Twoim i twojej dziewczyny.
Dlaczego akurat dzisiaj spojrzałaś na tego Vogua?
Jest:
Zaraz wrócę z zamówieniami.|Twoim i twojej dziewczyny.
Dlaczego akurat dzisiaj|spojrzałaś na tego Vouga?
Było:
Zasłużyłam sobie na to. Biegałam po Nowym Jorku,| wierząc, że w końcu dostałam swoje szczęśliwe zakończenie.
Wiesz... 'Zobacz! |Miłość rzeczywiście czeka na wszystkich!'
Spójrz na mnie! W pięknej sukni ślubnej,| wychodzącą za mąż za faceta mojego życia.
Chcecie następną butelkę?| TAK!
Przez cały nasz związek nie powiedziałam 'My' ani razu.
Każde zdanie zaczynało się od "Ja myślę', 'Ja chcę'.
Jest:
Zasłużyłam sobie na to.
Biegałam po Nowym Jorku, wierząc,|że w końcu dostałam swoje szczęśliwe zakończenie.
Zobacz! Miłość rzeczywiście|czeka na wszystkich!
Spójrz na mnie. W pięknej sukni ślubnej,|wychodzącą za mąż za faceta mojego życia.
- Chcecie następną butelkę?|- TAK!
Przez cały nasz związek, nie|powiedziałam "My" ani razu.
Każde zdanie zaczynało się|od "Ja myślę", "Ja chcę".
Było:
Całe to wesele to był mój punkt widzenia.
Pozwoliłam by wesele było większe od Biga.
Jest:
Całe to wesele, to był|mój punkt widzenia.
Pozwoliłam by wesele|było większe od Biga.
Było:
Ok. Na kolacji przed ślubem| powiedziałam Bigowi coś czego nie powinnam była.
Jest:
Ok. Na kolacji przed ślubem powiedziałam|Bigowi, coś czego nie powinnam.
Było:
Po rozmowie ze Stevem byłam okropnie wkurzona
i wpadłam na Biga i powiedziałam,| że chyba zwariowaliście, że chcecie się pobrać.
Jest:
Po rozmowie ze Stevem,|byłam okropnie wkurzona
i wpadłam na Biga i powiedziałam, że chyba|zwariowaliście, że chcecie się pobrać.
Było:
Analizuję tę sytuację ciągle, od pięciu miesięcy
i przez pięć miesięcy ukrywasz taki sekret?!
Jest:
Analizuję tę sytuację|ciągle, od pięciu miesięcy.
I przez pięć miesięcy|ukrywasz taki sekret?
Było:
Raz?| Próbowałaś powiedzieć mi raz?
Powinnaś próbować mi to powiedzieć każdego dnia.
Wiem ale czekałam na właściwy moment.
Nie ma właściwego momentu,| żeby mi powiedzieć, że zrujnowałaś moje małżeństwo!
To się po prostu stało, nie myślałam wtedy!
Jest:
Raz? Próbowałaś powiedzieć mi raz?
Powinnaś próbować mi to|powiedzieć każdego dnia.
Wiem, ale czekałam na właściwy moment.
Nie ma właściwego momentu, żeby mi|powiedzieć, że zrujnowałaś moje małżeństwo!
To się po prostu stało,|nie myślałam wtedy.
Było:
A wiesz co mnie boli najbardziej?| Że masz przede mną sekrety.
A ja nigdy, przenigdy nie miałam żadnych sekretów przed tobą.
Nie, skłamałam. Przez ostatnie 5 miesięcy myślałam,| że popełniłaś ogromny błąd zostawiając Steve'a.
Jest:
A wiesz co mnie boli najbardziej?|Że masz przede mną sekrety.
A ja nigdy, przenigdy nie miałam|żadnych sekretów przed tobą.
Nie, skłamałam.|Przez ostatnie 5 miesięcy,
myślałam, że popełniłaś ogromny błąd|zostawiając Steve'a.
Było:
Cześć kochanie, to ja.| Odbierz.
Jest 20 po 19 i dalej jestem w studio.| Jesteśmy w tyle i trochę się spóźnię. Pa!
40 min później: suchi, Samantha i ciągle brak Smitha.
Jest:
/Cześć kochanie, to ja. Odbierz.
/Jest 19.20 i ciągle jestem w studio.|/Jesteśmy w tyle i trochę się spóźnię.
/40 min później: sushi,|/Samantha i ciągle brak Smitha.
Było:
Samantha zaplanowała taką właśnie noc walentynkową.
Odjąć sushi... i inną kobietę.
Cześć.| To był długi dzień.
Jest:
/Samantha zaplanowała identyczną noc walentynkową.
/Odjąć sushi... i inną kobietę.
Cześć. To był długi dzień.
Było:
Tak, jadłam. |Zjadłam sushi, które sama dla ciebie zrobiłam.
Sushi, które ułożyłam na moim nagim ciele| jako walentynkowa niespodzianka. Dla ciebie.
Dlaczego jesteś taka wkurzona?| Zadzwoniłem
Nie mogłam odebrać telefonu!| Całe moje ciało było pokryte sushi!
Jedno nawet w miejscu, na które nigdy byś nie wpadł!
Myślisz, że to zabawne,| że byłam służącą cały dzień i tej kuchni, żeby przyrządzić ci uroczy posiłek?
Zrobiłaś trochę sushi.| To nic wielkiego!
Nic wielkiego.| Masz!
Nie jestem tego typu kobietą,| która siedzi cały dzień w domu czekając na mężczyznę!
Korzystaj z ręcznie robionego, kalifornijskiego żarcia!
Najlepszego z okazji pierdolonych walentynek!
Tu Carrie zostaw wiadomość.
Carrie to ja.| Proszę odbierz.
Trzy dni przepraszających telefonów, maili, kwiatów| a ja wciąż nie byłam gotowa.
Jeszcze nigdy nie pokłóciłyśmy się na tak długo.
Carrie! Cześć.| Musimy porozmawiać!
Jest:
Tak, jadłam. Zjadłam sushi,|które sama dla ciebie zrobiłam.
Sushi, które ułożyłam na moim nagim ciele|jako walentynkowa niespodzianka.
Dlaczego jesteś taka|wkurzona? Zadzwoniłem.
Nie mogłam odebrać telefonu. Całe|moje ciało było pokryte sushi!
Jedno nawet w miejscu, na|które nigdy byś nie wpadł!
Myślisz, że to zabawne,|że byłam służącą cały dzień w tej kuchni,
żeby przyrządzić ci uroczy posiłek?
Zrobiłaś trochę sushi. To nic wielkiego.
Nic wielkiego. Masz!
Nie jestem kobietą, która siedzi|cały dzień w domu, czekając na mężczyznę!
Korzystaj z ręcznie robionego,|kalifornijskiego żarcia!
Najlepszego z okazji|pierdolonych walentynek!
/Tu Carrie zostaw wiadomość.
/Carrie to ja. Proszę odbierz.
/Trzy dni przepraszających telefonów, maili,|/kwiatów, a ja wciąż nie byłam gotowa.
/Jeszcze nigdy nie pokłóciłyśmy|/się na tak długo.
Carrie! Cześć. Musimy porozmawiać.
Było:
To dziwne nie rozmawiać z tobą.
Jest:
To dziwne. nie rozmawiać z tobą.
Było:
Carrie rozumiem ale to się po prostu stało.| Nigdy nie chciałam cię skrzywdzić.
Jest:
Carrie rozumiem. ale to się po prostu|stało. Nigdy nie chciałam cię skrzywdzić.
Było:
Co?| No powiedz co chciałaś powiedzieć.
Chcesz, żebym wybaczyła ci po 3 dniach a sama nie bierzesz nawet| pod uwagę, żeby przebaczyć Steve'owi czegoś co zrobił pół roku temu!
Jest:
Co? No powiedz co chciałaś powiedzieć.
Chcesz, żebym wybaczyła ci po 3 dniach
a sama nie chcesz przebaczyć Steve'owi|czegoś, co zrobił pół roku temu.
Było:
Nie wiem czy będę mogła uwierzyć, ze to się więcej nie powtórzy.
Jest:
Nie wiem czy będę mogła uwierzyć,|że to się więcej nie powtórzy.
Było:
Miranda wiem, że trudno ci będzie mnie zaufać.
Ale ty też sprawiłaś, że trudno mi będzietobie zaufać.
Jest:
Miranda wiem, że trudno|ci będzie mi zaufać.
Ale ty też sprawiłaś, że|trudno mi będzie tobie zaufać.
Było:
Sposób w jaki mnie traktowałaś.| Odsuwając mnie na bok w ten sposób. tak!
Przekroczyłem granicę. A co z innymi granicami?| Na przykład obietnicą kochania kogoś na dobre i złe.
Jest:
Sposób w jaki mnie traktowałaś.|Odsuwając mnie na bok w ten sposób.
Przekroczyłem granicę.|A co z innymi wartościami?
Na przykład z obietnicą|kochania na dobre i złe.
Było:
Skąd mam wiedzieć, że nie będzie mnie karać do końca życia?
Jest:
Skąd mam wiedzieć, że nie będzie|mnie karać do końca życia?
Było:
A ona nie wie na pewno czy nie zdradzisz jej ponownie.
Musicie tylko wiedzieć, że chcecie ruszyć z miejsca.| I zaryzykować dla tej miłości, którą się dzielicie.
I to odkryliśmy tutaj.
Więc... skończyliśmy ostatnią sesję| i teraz nie możemy się odzywać do siebie przez 2 tygodnie.
I musimy przemyśleć czy naprawdę chcemy być ze sobą.
A potem musimy wybrać miejsce, gdzie się spotkamy
i jeśli tego dnia oboje się pojawimy,| przeszłość nie będzie istniała.
Ta jakby pojawienie się jest obietnicą| że odpuścimy i pójdziemy naprzód.
Jest:
A ona nie wie na pewno, czy|nie zdradzisz jej ponownie.
Musicie tylko wiedzieć, że chcecie żyć dalej.|I zaryzykować dla waszej miłości.
I odkryliśmy to tutaj.
Skończyliśmy ostatnią sesję i teraz nie|możemy się odzywać do siebie przez 2 tygodnie.
I musimy przemyśleć czy|naprawdę chcemy być ze sobą.
A potem musimy wybrać|miejsce, gdzie się spotkamy,
i jeśli tego dnia oboje się pojawimy,|przeszłość nie będzie istniała.
Ta jakby pojawienie się jest obietnicą,|że odpuścimy i pójdziemy naprzód.
Było:
Miranda jesteś prawniczką,| możesz bronić każdej ze stron, w każdej sprawie.
Dlaczego czujemy co czujemy? Czy to logiczne? To emocjonalne.
Przepraszam pani Harvard| ale będziesz musiała poprzeć tę decyzję emocjami.
No to przewalone.| Nie wiem co czuję.
Dowiesz się. Przyjdzie taka chwila i jeśli go kochasz| cała ta cudowna logika ucieknie przez oknrazem z przeszłością.
A ja myślałam, że wybranie miejsca spotkania to będzie wyzwanie.
Jest:
Miranda jesteś prawniczką, możesz bronić|każdej ze stron, w każdej sprawie.
Dlaczego czujemy co czujemy?|Czy to logiczne? To emocjonalne.
Przepraszam pani Harvard, ale będziesz|musiała poprzeć tę decyzję emocjami.
No to mam przewalone. Nie wiem co czuję.
Dowiesz się. Przyjdzie taka chwila i
jeśli go kochasz, cała ta logika|ucieknie przez okno, razem z przeszłością.
A ja myślałam, że wybranie miejsca|spotkania to będzie wyzwanie.
Było:
Most Brooklyn. |W połowie drogi między naszymi mieszkaniami.
Jest:
Most Brooklyński. W połowie drogi|między naszymi mieszkaniami.
Było:
W innym wypadku staniesz na moście odrzucona.
Jest:
W innym wypadku, staniesz|na moście odrzucona.
Było:
Właśnie się dowiedziałam,| że mieszkanie na 5 piętrze zostało w końcu sprzedane.
Masz 60 dni
A jaka jest ta druga wiadomość?
Jest:
Więc co się dzieje?
Właśnie się dowiedziałam, że mieszkanie|na 5 piętrze zostało w końcu sprzedane.
Masz 60 dni.
A ta druga wiadomość?
Było:
O boże!. |Czekaj, muszę to zobaczyć.
Jest:
Czekaj, muszę to zobaczyć.
Było:
I wiesz co???
W dzień podjęcia decyzji Miranda rozpatrywała obie strony sprawy.
W końcu do niej dotarło, że Steve miał więcej zalet niż wad.
I Miranda nigdy nie spojrzała wstecz.
No, prawie nigdy.
W tym samym czasie w Los(t) Angeles [lost - zagubiony]
okazało się, że filozofia New Age nie była tajemnicą.
Samantha miała pieniądze, karierę i mężczyznę, który ją kochał.
Ale nie mogła pozbyć się poczucia, że czegoś jej w życiu brakuje.
Wracaj tu! To nie nasz dom!| Gdzie biegniesz?
Nagle okazało się, że nie jest tajemnicą to czego jej brakuje.
Przepraszam, jestem twoją sąsiadką| i mój pies przybiegł na twojego penisa. Znaczy taras!
Jest:
I wiesz co? Nie wypożyczył tego.
/W dzień podjęcia decyzji, Miranda|/rozpatrywała obie strony sprawy.
/W końcu do niej dotarło, że|/Steve miał więcej zalet niż wad.
/I Miranda nigdy nie spojrzała wstecz.
/No, prawie nigdy.
/Tym czasem w Los(t)|/Angeles. [lost - zagubiony]
/Okazało się, że filozofia|/New Age nie była tajemnicą.
/Samantha miała pieniądze, karierę|/i mężczyznę, który ją kochał.
/Ale nie mogła pozbyć się poczucia,|/że czegoś jej w życiu brakuje.
Wracaj tu! To nie nasz|dom! Gdzie biegniesz?
Przepraszam, jestem twoją sąsiadką...
i mój pies przybiegł do|twojego penisa. Znaczy taras!
Było:
Mam na imię Dante.| Możesz do mnie wpaść, w każdej chwili.
To było oficjalne. |Od chwili poznania Dantego, Samantha była w piekle.
Na wiosnę wyglądałam jak dawniej.| W moim nowym mieszkaniu. W samą porę na babyshower.
Gdzie jest Samantha?| Jej samolot przyleciał 2 godziny temu!
Jest:
Mam na imię Dante. Możesz do|mnie wpaść, w każdej chwili.
/To było pewne. Od chwili poznania|/Dantego, Samantha znalazła się w piekle.
/Na wiosnę, wyglądałam jak dawniej.|/W moim nowym mieszkaniu.
/W samą porę na babyshower.
Gdzie jest Samantha? Jej samolot|przyleciał 2 godziny temu.
Było:
Masz szczura w torebce!
Jest:
Masz szczura w torebce.
Było:
Hej śliczna torba!
O mój boże Samantha!| Masz psa!
O matko co z twoją figurą!
Jest:
Hej, śliczna torba.
O mój Boże Samantha! Masz psa!
O matko, co z twoją figurą!
Było:
Wszystko oprócz penisa Dantego.
Język! To jest mieszkanie dorosłego człowieka!
Nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo| utyłam dopóki nie zobaczyłam waszych min.
Jest:
Co dokładnie jesz?
Wszystko, oprócz fiuta Dantego.
Nie wyrażaj się. To jest mieszkanie|dorosłego człowieka.
Nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo|utyłam, dopóki nie zobaczyłam waszych min.
Było:
A ja jestem z ciebie dumna, że go nie zdradzasz.
Nie sądzę, żebym miała być z czego dumna.
Zapycham się żeby się powstrzymać przed czymś| co wydaje się dla mnie zupełnie naturalne.
To nie chodzi o wygląd. Wyglądasz cudownie w każdym rozmiarze.| Ale czy jesteś szczęśliwa?
W związkach nie zawsze chodzi o to żeby być szczęśliwym, prawda?
Jak często czujesz się szczęśliwa w swoim związku?
Jest:
A ja jestem z ciebie dumna,|że go nie zdradzasz.
Nie sądzę, żebym miała|być z czego dumna.
Zapycham się, żeby się powstrzymać przed czymś,|jest dla mnie zupełnie naturalne.
To nie chodzi o wygląd. Wyglądasz cudownie w|każdym rozmiarze.
Ale czy jesteś szczęśliwa?
W związkach nie zawsze chodzi chodzi|o to, żeby być szczęśliwym, prawda?
Jak często czujesz się|szczęśliwa w swoim związku?
Było:
Nie cały dzień każdego dnia ale codziennie.
A kiedy ty ostatnio czułaś się szczęśliwa?
Jest:
Nie cały dzień każdego|dnia, ale codziennie.
A kiedy ty ostatnio|czułaś się szczęśliwa?
Było:
Nie wiem co mam zrobić.
A co ci twój bóg podpowiada?
Wiem ale Smith przeszedł ze mną chemioterapię.
Jeśli był w stanie wtedy ze mną zostato| ja powinnam zostać w tym związku dla niego.
Kochana właśnie porównałaś swój związek do chemioterapii.
I tu byłyśmy, Trzy lustra, od których Samantha nie mogła uciec.
I Samantha - ta poduszka kosztowała 300$.
Cześć potworze!
Cześć, jesteś w domu. |Myślałem, ze zostajesz tam cały tydzień.
Jest:
Nie wiem, co mam robić.
A co ci Bóg podpowiada?
Wiem, ale Smith przeszedł ze mną chemioterapię.
Jeśli był w stanie wtedy ze mną zostać,|to ja powinnam zostać w tym związku, dla niego.
Kochana, właśnie porównałaś|swój związek do chemioterapii.
/Oto my. Trzy lustra, od|/których Samantha nie mogła uciec.
Samantha - ta poduszka|kosztowała 300$.
Cześć potworze.
Cześć, jesteś w domu. Myślałem,|że zostajesz tam cały tydzień.
Było:
O nie. Wiedziałem, że to się zbliża,
To nie działa. |Starałam się, dałam temu 5 lat i 5 kilogramów.
Jest:
O nie. Wiedziałem, że to się zbliża.
To nie działa. Starałam się,|dałam temu 5 lat i 5 kilogramów.
Było:
Powiem rzecz, której nie powinnam mówić.| Kocham cię ale siebie kocham bardziej.
Byłam w związku z samą sobą przez 49 lat| i to nad nim powinnam pracować.
Znajdziesz wspaniałą kobietę,| która nie będzie zagubiona w związku.
Jest:
Powiem rzecz, której nie powinnam mówić.|Kocham cię, ale siebie kocham bardziej.
Byłam w związku z samą sobą przez 49|lat, i to nad nim powinnam pracować.
Znajdziesz wspaniałą kobietę, która|nie będzie zagubiona w związku.
Było:
Zawsze kiedy ba niego spojrzę będę myślała o tobie.
Niektóre historie miłosne nie są powieściami epickimi,
ale to nie sprawia, że nie są wypełnione miłością.
Już lądujemy. będę musiała to pani zabrać.
Kiedy ktoś powrócił do mojego życia, ktoś odszedł.
Stemple, papierzyska| i kładę tutaj całą pocztę, której nie przeczytałaś.
I proszę nie zrób bałaganu na carriebradshaw.com
Jest:
Zawsze kiedy ba niego|spojrzę... będę myślała o tobie.
/Niektóre historie miłosne|/nie są powieściami epickimi,
/ale to nie sprawia, że|/nie są wypełnione miłością.
Już lądujemy. Będę|musiała to pani zabrać.
/Kiedy ktoś powrócił do|/mojego życia, ktoś odszedł.
Stemple, papierzyska, i kładę tutaj|całą pocztę, której nie przeczytałaś.
I proszę nie zrób bałaganu|na carriebradshaw. com
Było:
Święta Louise przywróciłaś mnie do życia.
A ty mi dałaś torebkę voutton
I przestań płakać.| Twoje klucze.
Czekaj nie zabiorę ci miłości.
Ja swoją znalazłam. |Tę zostawię z tobą.
Jest:
Święta Louise, przywróciłaś|mnie do życia.
A ty mi dałaś torebkę Voutton.
Przestań płakać. Twoje klucze.
Czekaj, nie zapomnij o miłości.
Ja swoją znalazłam. Tę zostawię z tobą.
Było:
A parę tygodni później niesforna Charlotte
Jest:
/A parę tygodni później|/niesforna Charlotte...
Było:
Charlotte poczekaj.| Nie uciekaj jesteś w ciąży.
Nie chcę cię widzieć.| Jestem na ciebie taka wściekła.
Zawsze byłam po twojej stronie!| A ty musiałeś zrobić to Carrie!
Jest:
Charlotte poczekaj. Nie|uciekaj jesteś w ciąży.
Nie chcę cię widzieć. Jestem|na ciebie taka wściekła.
Zawsze byłam po twojej stronie!|A ty musiałeś zrobić to Carrie!
Było:
Przeklinam dzień, w którym się urodziłeś!
Jest:
Przeklinam dzień, w|którym się urodziłeś!
Było:
Mój samochód jest tutaj zawiozę cię.
Nie chcę twojego samochodu!| Taxi!
Jest:
Mój samochód jest tutaj...
Nie chcę twojego samochodu! Taxi!
Było:
Gratuluję dziewczynki!
Mam takie szczęście że otaczają mnie piękne kobietki.
Jest wspaniała!
Jest:
Gratuluję dziewczynki.
Mam takie szczęście, że|otaczają mnie piękne kobietki.
Jest wspaniała.
Było:
Muszę to powiedzieć. Jesteście świetnymi| klientami nie robiąc wielkiego dramatu z rodzenia.
Wierz mi był dramat!
Jest:
Muszę to powiedzieć.
Jesteście świetnymi klientami,|nie robiąc wielkiego dramatu z rodzenia.
Wierz mi był dramat.
Było:
Czekaj ona jeszcze nie skończyła.
Jest:
Czekaj, ona jeszcze nie skończyła.
Było:
Widzisz.| Dramat.
wpadłam na niego i tak się zdenerwowałam, że aż mi wody odeszły.
Przywiózł ją do szpitala i został aż do chwili,| kiedy Charlotte urodziła.
Jest:
Widzisz. Dramat.
Wpadłam na niego i tak się|zdenerwowałam, że aż mi wody odeszły.
Przywiózł ją do szpitala i został, aż|do chwili, kiedy Charlotte urodzia.
Było:
Ale dzisiejszy dzień nie jest o nim.| Tylko o pięknej Rose.
Wiemy już że ma włosy Charlotte.| Co jeszcze wiemy?
Jest:
Ale dzisiejszy dzień nie jest|o nim. Tylko o pięknej Rose.
Wiemy już, że ma włosy|Charlotte. Co jeszcze wiemy?
Było:
Poprosił mnie, żebym cię poprosiła, żebyś do niego zadzwoniła.
Wiem, to nie moja sprawa |ale zrobiło mi się go szkoda jak tak siedział i czekał na ciebie.
Przysięgam jak tylko słyszał dźwięk obcasów na korytarzu cały zamierał.
Henry to jest bardziej skomplikowane niż możesz sobie wyobrazić.
Wiem i masz prawo nigdy do niego nie zadzwonić. |Ale jestem dzisiaj pełen miłości i współczuję mu.
Mówił, że pisał do ciebie ale nigdy nie odpowiedziałaś.
Jest:
Poprosił mnie, żebym cie poprosił,|żebyś do niego zadzwoniła.
Wiem, to nie moja sprawa, ale zrobiło mi się go|szkoda, jak tak siedział i czekał na ciebie.
Przysięgam, jak tylko słyszał dźwięk|obcasów na korytarzu, cały zamierał.
Henry to jest bardziej skomplikowane,|niż możesz sobie wyobrazić.
Wiem i masz prawo do niego nie dzwonić.|Ale jestem dzisiaj pełen miłości i współczuję mu.
Mówił, że pisał do ciebie,|ale nigdy nie odpowiedziałaś.
Było:
Mówił, że pisał bo nie miał twojego nowego numeru.
Jest:
Mówił, że pisał bo nie miał|twojego nowego numeru.
Było:
To dlaczego powiedział że pisał?
2 godziny i 2 miliony maili później| właśnie miałam się poddać kiedy...
Powiedziałam Louise żeby umieściła Biga w miejscu,| gdzie nie będę musiała go oglądać.
Tu Louise. zostaw wiadomość.
Hej to ja. |Możesz podać mi hasło do twoich plików?
Zadzwoń do mnie.| Dzięki.
Jest:
To dlaczego powiedział, że pisał?
/2 godziny i 2 miliony maili później,|/właśnie miałam się poddać kiedy...
/Powiedziałam Louise żeby umieściła Biga w|/miejscu, gdzie nie będę musiała go oglądać.
/Tu Louise, zostaw wiadomość.
Hej, to ja. Możesz podać mi|hasło do twoich plików?
Zadzwoń do mnie. Dzięki.
Było:
Kiedy tylko wpisałam 'Miłość', pojawiła się.
I dlatego, że Big dalej nie mógł znaleźć słów| przepisał list miłosny Beethovena.
I Lorda Bayrona...
Wszystkie Listy Wielkich Ludzi vol1.
Plus jeden napisany przez Johna Jamesa Prestona.
Wiem, że to spieprzyłem, ale zawsze będę cię kochał.
Chciałam do niego zadzwonić ale nasza miłość| - Carrie i Biga część 1, 2 i 3
Powstrzymała mnie.
Nie słyszałam telefonu.| Kupuję właśnie suknię ślubną.
Jest:
/Kiedy tylko wpisałam|/"Miłość", pojawił się.
/I dlatego, że Big dalej nie mógł znaleźć|/słów, przepisał list miłosny Beethovena.
/I Lorda Bayrona...
/Wszystko z "Listów Miłosnych|/Wielkich Ludzi" tom 1.
/Plus jeden, napisany przez|/Johna Jamesa Prestona.
"Wiem, że to spieprzyłem,|ale zawsze będę cię kochał."
/Chciałam do niego zadzwonić, ale nasza|/miłość - "Carrie i Big" tom 1,2 i 3
/Powstrzymała mnie.
Nie słyszałam telefonu.|Kupuję właśnie suknię ślubną.
Było:
Mamo możesz? |Rozmawiam przez telefon!
Ok zgadłam je jakoś.
Jest:
Mamo możesz? Rozmawiam przez telefon!
Ok, zgadłam je jakoś.
Było:
Dzisiaj zmieniają zamki w mieszkaniu Biga.| Musisz być tam przed 18.
Jest:
Dzisiaj zmieniają zamki w mieszkaniu|Biga. Musisz być tam przed 18.
Było:
Nie chcesz tych butów które tam zostawiłaś?
Kompletnie o nich zapomniałam!
Jeśli ich nie chcesz,| możesz mi je wysłać a ja ścisnę sobie stopy.
Jest:
Nie chcesz tych butów|które tam zostawiłaś?
Kompletnie o nich zapomniałam.
Jeśli ich nie chcesz, wyślij je mi.|Jakoś wcisnę swoje stopy.
Było:
Ok dzięki pa!
Jest:
Ok, dzięki pa.
Było:
Światło w naszym przedwojennym| mieszkaniu wyglądało zupełnie inaczej po wojnie.
Chciałem ci je dać.| Nie chciałem wyjść na kompletnego dupka.
To nie była logika.| To była miłość.
Dlaczego w ogóle zdecydowaliśmy żeby się pobrać?
Chyba baliśmy się, |że stracimy coś czego w ogóle nie mięliśmy.
Jest:
/Światło w naszym przedwojennym mieszkaniu,|/wyglądało zupełnie inaczej po wojnie.
Chciałem ci je dać. Nie chciałem|wyjść na kompletnego dupka.
/To nie była logika. To była miłość.
Dlaczego w ogóle|zdecydowaliśmy się pobrać?
Chyba baliśmy się, że stracimy|coś, czego w ogóle nie mieliśmy.
Było:
Byliśmy szczęśliwi dopóki| nie zadecydowaliśmy żyć szczęśliwie na zawsze.
Jest:
Byliśmy szczęśliwi, dopóki nie|zadecydowaliśmy żyć szczęśliwie na zawsze.
Było:
O to ci chodziło po głowie kiedy wybierałeś dywan?
Jest:
O to ci chodziło po głowie,|kiedy wybierałeś dywan?
Było:
Lepiej chodźmy stąd zanim nowi właściciele nas przyłapią.
W okropny sposób zadecydowaliśmy, żeby się ożenić.
Jest:
Lepiej chodźmy stąd, zanim nowi|właściciele nas przyłapią.
W okropny sposób zadecydowaliśmy,|żeby się ożenić.
Było:
Carrie Bradshaw, miłości mojego życia, wyjdziesz za mnie?
Widzisz to warte jest diamentu.
Musisz coś zrobić, żeby zamknąć transakcję.
A na końcu Carrie Bradshaw poślubiła| Johna Jamesa Prestona w skromnej sukience.
Ogłaszam was mężem i żoną. |Możesz pocałować pannę młodą.
Na zawsze moja, na zawsze twój, na zawsze nasz.
Dobrze się czujesz z tym, że byliśmy tylko my?
Tak. Tylko ty i ja.| Jak mówiłam.
Ale fajnie by było jakbyś miała przy sobie dziewczyny.
Jest:
Carrie Bradshaw, miłości mojego|życia, wyjdziesz za mnie?
Widzisz, to warte jest diamentu.
Musisz coś zrobić, żeby|zamknąć transakcję.
/A na końcu Carrie Bradshaw poślubiła|/Johna Jamesa Prestona w skromnej sukience.
Ogłaszam was mężem i żoną.|Możesz pocałować pannę młodą.
Na zawsze moja, na zawsze|twój, na zawsze nasz.
Dobrze się czujesz z|tym, że tylko my?
Tak. Tylko ty i ja. Jak mówiłam.
Ale fajnie by było, jakbyś|miała przy sobie dziewczyny.
Było:
Nie było znanego projektanta, wystawnej restauracji.
Tylko przyjaciele.
I kiedy odłożyłam ślub na później nie mogłam przestać myśleć,| dlaczego chcemy napisać coś po swojemu,
Ale nie według własnych zasad.| Nad tym właśnie pracuję.
Jest:
/Nie było znanego projektanta,|/wystawnej restauracji.
/Tylko przyjaciele.
I kiedy odłożyłam ślub na później,
nie mogłam przestać się zastanawiać,|dlaczego chcemy napisać coś po swojemu,
Ale nie według własnych zasad.|Nad tym właśnie pracuję.
Było:
Może czasem sławę trzeba zostawić w szafie.
Może kiedy określamy ludzi panna młoda, pan młody, mąż, żona,| zamężny, singiel zapominamy zamknąć sławę w szafie.
Jest:
/Może czasem, sławę trzeba|/zostawić w szafie.
/Może kiedy określamy ludzi...
/panna młoda, pan młody,|/mąż, żona, zamężny, singiel,
/zapominamy zamknąć sławę w szafie.
Było:
dlaczego nigdy nie zaczynamy od tego?
Jest:
Dlaczego nigdy nie zaczynamy od tego?
Było:
Stare ale jare.
Jest:
Stare, ale jare.